Powrót na stronę główną.

 

 

 

 

wydarzyło się przed rozpoczęciem gali

 

 

 

EWF Hogwarts Fellowship

 

Duality vs Dark vs Randy Moon

 

Na ring wchodzi Duality i zaczyna grać "Ready to Fall" kapeli Rise Against, wrestler jest bardzo zdziwiony, bo zwyczajowo w dark matchach nie grają themów. Zawodnik ma w rękach srebrną tacę, którą dostał od Szakala. Następnie pojawiają się też Dark i Randy Moon. Dark sędzia daje znak to rozpoczęcia walki i Duality przechodzi od razu do ataku srebrem. Nie trafia jednak ani w Darka, ani w Randy Moona. Randy zatem przejmuje prym na ringu i powala punchami obu przeciwników. Dark jednak dosyć szybko wstaje, ale jego szyja trafia prosto w rękę Randy Moona. Zawodnik wykonuje mocnego chokeslama i Dark wydaje się być wyeliminowany z walki na pewien czas. Wtedy to za plecami nowego wrestlera EWF pojawia się Duality ze srebrem i uderza Moona w plecy. Dark sędzia pokazuje iż jest to niedozwolone i próbuje zatrzymać Motherufcker’a jednak ten odpycha sędziego i próbuje zadać kolejny cios srebrną tacą, jednak Randy kontruje kopniakiem w brzuch. Duality wypuszcza tacę z rąk, a Randy uderza DDT na wspomniany element. Pin. Sędzia liczy 1…2…3! (Zwycięzcą jest: Randy Moon!) Randy odchodzi  przy utworze "Voices" grupy Rev Theory, publiczność kwituje to mieszaną reakcją.

 

 

Flying Man vs Theo vs Hendrixon vs JJJ

 

Trójka wrestlerów wstawiła się w ringu dzierżąc w dłoniach prezenty od komisarza Szakala. Tylko JJJ nie dostał żadnego podarku, jako że nie pojawił się ostatnio na zajęciach. Theo rzucił w niego swoim płaszczem i wykorzystując element zaskoczenia powalił Clotheslinem. Hendrixon zaś doskakuje z swoim ciekawym wyrobem z srebra i stara się nim ugodzić Flying Man’a. Latający jednak osłania się misą. Theo wywalił w końcu potrójnego J’a z ringu i zarzucił na niego płaszcz. Następnie doskoczył do Hendrixona i założył mu sleepera. Flying Man widząc taką okazję zdzielił napastnika michą przez łeb, przez co ten zwolnił uchwyt i padł jak zabity na matę. Latający dołożył jeszcze Hendrixonowi, który powtórzył lot mnicha. Latający położył michę na Theo, wskoczył na narożnik i wykonał na niego Swanton Bomb. Potem Pin: 1…2…3! (Zwycięzcą jest: Flying Man!)

 

 

SeBa vs Ritari

 

Przy wielkim zainteresowaniu publiczności (które widocznie czytała jakieś broszurki informacyjne w języku gruzińskim) na ring dotarła przyszła legenda czyliSeBa. Oczywiście towarzyszył mu Klaus [pełne imię: Klaus von Caprivi]. Małpka siedzi na ramieniu i groźnie szczerzy ząbki w stronę fanów. Przeciwnikiem feldmarszałka będzie dziś Ritari, który przytachał na ring kamienną płaskorzeźbę. SeBa od razu zaatakował rywala powalającym manewrem „z hełmu.” Ritari starał wykonać blok przy użyciu płaskorzeźby, ale oczywiście musiał uznać wyższość pruskiego hełmu. Seba zaczyna się cieszyć, tauntować i ogółem radować publikę swoim zachowaniem. Ritarti wstał i zdążył zamontować płaskorzeźbę pomiędzy narożnikami. Zaskoczony jego szybkim powstaniem Seba wziął jeszcze większy rozpęd i… Ritari uskoczył na bok! Seba wbił się kolcem od hełmu w płaskorzeźbę! Ritari wykonuje school boy, Pin: 1…2…3! (Zwycięzcą jest: Ritari!)

 

 

 

 

 

kilka godzin przed rozpoczęciem gali

 

 

(Znajdujemy się w pustej jeszcze hali, w której już za kilka godzin odbędzie się oczekiwana przez wszystkich Gruzinów gala. Ring jest już przygotowany i co ciekawe kłębi się w nim spora ilość wrestlerów. Po dokładniejszej analizie okazuje się iż są to wszyscy zawodnicy EWF Hogwarts Fellowship [Maggot, Flying Man, Ritari itd. Itd.)] Wygląda na to jakby czekali na kogoś. Nagle zaczyna grać Howard Shore “The Breaking Of The Fellowship” i na halę wchodzi łysy komisarz w okularach do czytania. Trzyma on ze sobą zestaw dokumentów i dostojnie wkracza na ring.)

 

Szakal – Witajcie moi podopieczni! (muzyka gra nadal w tle) Dziś w Gruzji wielki moment. Gdy przychodziliście do mnie, byliście jeszcze dziećmi, teraz będziecie mieli szansę stać się mężczyznami. Pracowaliście ciężko na ten moment, godziny wykładów ze mną oraz ćwiczeń praktycznych z Ponurym Grabarzem. Przeszliście długą drogę razem i razem ją skończycie. Nadszedł czas na was egzamin dojrzałości. Będzie to wielka i ważna chwila w waszym życiu, wszyscy wystąpicie w głównej części Wrestlepaloozy (słychać głosy zachwytu wśród zapaśników). To nie jest jeszcze wszystko, nie dość że będziecie mieli szansę zaprezentować się szerszej publiczności to jeszcze odbędzie się to w wielkim Hogwarts Battle royal (pojawiają się pierwsze omdlenia ze szczęścia). Widzę ogromną radość na waszych twarzach i kurwa przelewa się też ona w moim sercu. Dlatego też miło mi ogłosić iż zwycięzca tej walki otrzyma... Uwaga!... Puchar Szczęściarza!

 

Wśród Hogwartowców następuje dzika radość, a na rampie staje pan Józef który trzyma wspomniany puchar.

 

Szakal – Oto on, legendarny Puchar Szczęściarza. Niech zapanuje wielka radość.

 

Jeden z zawodników chce rzucić się na szyje Szakalowi jednak groźna mina komisarza wybija mu to z głowy.

 

Szakal – No dobrze, ale żeby nie było tak kurwa słodko. To jak już wspomniałem jest to egzamin, a każdy egzamin można także oblać. Tak nieuki, profesor Szakal będzie obserwował ten pojedynek i oceniał waszą postawę. Tylko najlepsi z was będą mogli liczyć na dyplom mojej Akademii. Jak sami widzicie jest o co walczyć, ale równie dobrze ta walka może skończyć waszą przygodę z EWF. Wasz komisarz, będzie czuwał i analizował każdy ruch. Czeka was gloria i chwała, albo wieczne potępienie. Czas rozbić waszą drużynę i przygotować do prawdziwego zapaśniczego życia. Powodzenia dziś wieczorem. Postarajcie się, a te dyplomy (Szakal pokazuje na dokumenty, które przytaszczył) mogą być wasze.

 

Miny wrestlerów nie są już takie wesołe.

 

Szakal – Byłbym zapomniał, walkę tą będzie sędziował wasz wykładowca Ponury Grabarz. Dodatkowo wystąpi w niej Shaman oraz Jobber#1 i Jobber#2, którzy zdadzą mi relację z pierwszej ręki. To tyle, kurwa.

 

Szakal i Józef odchodzą zostawiając zaniepokojonych zawodników.

 

SeBa – Jako feldmarszałek rozkazuje wam podłożyć się dziś i ulec mojemu hełmowi.

 

Ritari – Bujaj się, dziś każdy jest sam.

 

Maggot – Właśnie, SeBa chce zagarnąć wszystko dla siebie! Puchar i dyplom!

 

Duality – Jesteście Armią Prus Wschodnich przecież, a to nasz dowódca.

 

Ritari – Nikt nie jest moim dowódcą.

 

(Między zawodnikami dochodzi do przepychanek na ringu, dla nas jednak ta relacja już się kończy.)

 

 

 

08.02.2009 – Tbilisi, Gruzja

20 Pluvoise 217 roku Republiki

 

 

 

(Realizator pokazuje nam wszystkie cuda Tbilisi. Jest tu naprawdę wspaniale jak to w porządnej kaukaskiej metropolii. Kto by się spodziewał, że może być tak interesująco. Szybkim susem poznajemy architektoniczny przekrój miasta i możemy w ten sposób poznać wszystkie najważniejsze zabytki w mieście. Przed halą rozstawiono wielkie telebimy, na której spragnieni wrażeń Gruzini mogą oglądać galę. Chociaż pogoda jest nienajlepsza to przy pomocy gruzińskiego wina autochtoni są odpowiednio rozgrzani i przygotowani na widowisko. Następnie przenosimy się do wnętrza hali. Cała arena wypchana jest po brzegi Gruzinami, a także pewną grupką Polaków. Gruzini śpiewają swoje gruzińskie pieśni, tańczą gruzińskie tańce oraz rzecz jasna popijają gruzińskie wino. Wszyscy wspólnie przeklinają Rosję, oraz palą kukły Putina, Miedwiediewa oraz Kravena. Gruzini przynieśli ze sobą mnóstwo transparentów... problem z nimi jest jednak taki, że nie dość, że pisane są one w obcym języku to jeszcze w zupełnie cudacznym alfabecie. Nikt nic nie rozumie, ale z pewnością wierzyć możemy, że Gruzini zatroszczyli się o odpowiednią oprawę transparentową. Jest także niewielka grupka Polaków, która ma ze sobą zrozumiałe transparenty, między innymi takie: „Teleportowałem się do PCW przy pomocy Automatu”, „Schizma!”, „Klaus to fajna małpa”, „A Vaclav jest jak Vaclav Klaus”, „Yes we can! Yes we can! Wal się Wacek, nie jesteś słowiański”, „Odpadłam z castingu na asystentkę”, „Zróbcie galę w Korei Północnej”,  „Gdzie jest Juice?”, „Gdzie jest Dark Division”, „Jestem 213423553 fanem Dark Avengera!”, „A gdzie jest Gangsta?”, „Gdzie oni są?” i w zasadzie to już wszystko, bo Polaków jest ogólnie dzisiaj mało. Zaczyna grać EWF Theme na melodię gruzińskich pieśni ludowych, a Gruzini otwierają nowe butelki wina i zgodnie krzyczą w wielkim szale gruzińskiej radości:  EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! Jest bardzo gruzińsko, a my przenosimy się do naszych komentatorów, którzy już tylko na to czekają.)

 

 

Jan Kowalski – Ze wspaniałej Gruzji witają państwa: Tony „Toster” Hogański.

 

Tony Hogański – .... i Tony „Toster” Hogański.

 

Jan Kowalski – Tony... to nie tak powinno działać. A co ze mną?

 

Tony Hogański – Tylko ja się liczę.

 

Jan Kowalski – Oprócz jedynego w swoim rodzaju Tony’ego tą galę będzie komentować dla państwa także....

 

Tony Hogański (przerywa mu) .... Jan Kowalski.

 

Jan Kowalski – Teraz już nic rozumiem z twojego dzisiejszego zachowania.

 

Tony Hogański – Uznałem, że będąc moim pomocnikiem także należy ci się jakaś forma wdzięczności. Tostery są wdzięczne i słyną z wielkiego serca.

 

Jan Kowalski – Dziękuję bardzo za tak wiele okazanej mi dobroci.

 

Tony Hogański – Nie ma za co.

 

Jan Kowalski – Dziś będziemy świadkami III Rundy Turnieju o EWF World title. Zostali tylko najlepsi z najlepszych, a mimo to ktoś z nich będzie musiał odpaść.

 

Tony Hogański – Mógłbyś zostać rzecznikiem prasowym rządu. Pasowałoby to do ciebie.

 

Jan Kowalski (nie zwracając uwagi na Tostera) III Runda Turnieju rozegrana zostanie na zasadach tag-teamowych, a zwycięskie teamy stoczą później między sobą walkę o awans do rundy finałowej.

 

Tony Hogański – Kto to wymyślił? To miał być turniej indywidualny, a tu się okazuje, że wiele może zależeć od postawy partnera. Pamiętamy chyba do czego doprowadziła słaba forma Bubby w TLC matchu.

 

Jan Kowalski – Może przestaniesz narzekać?

 

Tony Hogański – A jak ci się podoba Gruzja?

 

Jan Kowalski – Ładny kraj, mili ludzie, dobre wina.

 

Tony Hogański – Tylko w każdej chwili Kraven może nam tu wjechać na czołgu i proklamować powstanie Gruzińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.

 

Jan Kowalski – Jeśli chodzi o Kravena to spodziewamy się jego obecności podczas dzisiejszej gali.

 

Tony Hogański – Musi uważać na ślepych snajperów. A nie... zapomniałem, że ślepi snajperzy to działają po rosyjskiej stronie.

 

Jan Kowalski – Tak źle mu życzysz?

 

Tony Hogański – Nie, ale jaka wizyta - taki zamach.

 

Jan Kowalski – Zastanawiam się czy nakaz picia tylko i wyłącznie gruzińskich win cię zasmucił...

 

Tony Hogański – Nie, bo ja generalnie pijam wszystko. Mówiąc o winie.... napiłbym się trochę.

 

Jan Kowalski – Twoje życzenie jest dla wszystkich rozkazem.

 

Kowalski pstryka palcami i w tym momencie przy stanowisku komentatorskim pojawia się jakaś urodziwa Gruzinka, która stawia na stoiku dwa kieliszki, a po chwili otwiera butelkę wina i rozlewa ten szlachetny trunek naszym komentatorom.    

 

Tony Hogański (popijając wino) Zaimponowałeś mi Janku.

 

Jan Kowalski (także racząc się winem) Kowalscy imponują kiedy chcą i komu chcą.

 

 

(W tym momencie realizator uruchamia materiał filmowy dotyczący castingu na nową asystentkę Esmeraldy Martinez. Widzimy największe miasta w Polsce, gdzie setki kobiet ubiegały się o pracę w EWF. Jak się okazuje to tzw. etapu gruzińskiego przyjęto w sumie 7 kobiet. Znajdujemy się teraz w gabinecie prezydenta EWF, gdzie widzimy Esmeraldę Martinez, Dagmarę Zielińską... oraz telewizor... a na nim uśmiechniętą mordkę Szakala. Na jakimś innym meblu widać błyszczący się EWF Evolution title.)

 

Esmeralda Martinez – Nie wiem czy ta wideokonferencja to dobry pomysł drogi komisarzu honorowy. Przecież jesteś o rzut butelką winem stąd. Dlaczego nie możesz przyjść?

 

Szakal – Mam kur... czę ważne biznesy do załatwienia związane z moimi podopiecznymi z Akademii. A tak to mogę na bieżąco kontrolować kto się tam do roboty zgłosił. A jeśli nie będę mógł, bo będę....  (drapie się po łysinie) zajęty.... to przyśle Józefa do pomocy.

 

Dagmara Zielińska – Mogę prosić pierwszą kandydatkę?

 

Esmeralda Martinez – Możesz Petruello, nie wahaj się!

 

Nie wiadomo dokładnie jak ją Dagmara zaprosiła, ale po chwili otwierają się drzwi i próg biura przekracza szczupła, zgrabna brunetka o piwnych oczach. Zajmuje miejsce przed wspaniałą komisją.

 

Dagmara Zielińska – Pani.... (przegląda dokumenty) .... Tamar Ostrowska?

 

Tamar Ostrowska – Tamara... Tamara Ostrowska.

 

Esmeralda Martinez – Pani jest Gruzinką?

 

Tamara Ostrowska – Mój ojciec jest Gruzinem, matka Polką.

 

Dagmara Zielińska – A kim jest pani z zawodu?

 

Tamara Ostrowska – W Polsce skończyłam dziennikarstwo, a tutaj w Gruzji psychoterapeutykę.

 

Szakal (w wersji video) Wiek?

 

Tamara Ostrowska – 27 lat.

 

Szakal (w wersji video) Dwudziesty pierwszy kurwa!

 

Esmeralda Martinez – Panie komisarzu. Proszę się wyrażać. (widać, że na ekranie zrobił głupią minę - taką jaką to on tylko potrafi) Psychoterapeutyka, tak? Myśli pani, że ja tego potrzebuję?

 

Tamara Ostrowska – Wszyscy tego potrzebują. Zwłaszcza osoby na najwyższych stanowiskach, bo jak wiadomo im większa władza, tym większy stres. No chyba, że jest się zimnym skurw.... draniem. Nieczułym... dwulicowym? (Szakal w wersji video znów robi głupią minę) Tak. W każdym razie. Mogę zaznajomić panią prezydent z najnowszymi, najskuteczniejszymi metodami relaksacyjnymi...

 

Dagmara Zielińska (przerywając jej) .... że niby co? Super-skuteczne metody wymyśliła pani tu? W Gruzji? Do tego nie szuka pani pracy psychoterapeutki, lecz asystentki. To dość podejrzane.

 

Tamara Ostrowska – To wszystko przez Ruskich.

 

Esmeralda Martinez (przejęta) Czy ja wyglądam na zestresowaną?

 

Tamara Ostrowska – Pani akurat nie... ale jeśli ktoś z pani otoczenia nagle poczułby się zestresowany... na przykład... pani Zielińska... albo pan Szakal...  czy ten... pan Facundo... to wtedy ja mogłabym pomóc.

 

Esmeralda Martinez – Co pani sądzi o alkoholu?

 

Tamara Ostrowska (zastanawia się chwilkę) O alkoholu? (nagle wyciąga z torebki butelkę gruzińskiego wina, zębami odrywa korek i wypija do dna) Uwielbiam!

 

Esmeralda Martinez (uszczęśliwiona) Werdykt wydamy pod koniec gali!

 

Dagmara Zielińska – Ale panienka nie może pić!

 

Tamara Ostrowska – Nie ma problemu. Pomagam Scytherowi rzucać picie, to panience też pomogę.

 

Esmeralda Martinez (szczęśliwa) Słyszałaś Petruello?

 

(Na tym kończymy wizytę w gabinecie prezydenta EWF i wracamy w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – No nie! Jeśli wybiorą tą Tamarę to Esmeralda znów zacznie pić. Pamiętasz co się stało, gdy przez Gangstę Esmeralda wpadła kiedyś w nałóg.

 

Tony Hogański – W EWF zaczął się komunizm.

 

Jan Kowalski – A to nie były najszczęśliwsze czasy.

 

Tony Hogański – Jeśliby na to spojrzeć z perspektywy zesłanych na Syberię wrestlerów... to faktycznie...  nie były aż tak wesołe.

 

 

(Jesteśmy w siedzibie EWF Hogwarts Fellowship. Tutaj jednak wiele się zmieniło. Na głównej ścianie zauważyć można wywieszoną wielką flagę Prus Wschodnich [o TAKĄ] oraz wielki herb Prus Wschodnich [o TAKI]. W tle ustawiono wysoki tron, a przed nim mównice, także z herbem Prus Wschodnich. Widzimy zgromadzonych tutaj wszystkich Hogwartczyków. Są bardzo niezadowoleni, bo wkrótce ma ich czekać walka o Puchar Szczęściarza, a tu wszechwładny SeBa wezwał ich na zjazd nadzwyczajny. Na tronie siedzi feldmarszałek SeBa, a przy mównicy stoi jego adiutant, pułkownik Duality. Z prawej strony widzimy sztandar Hogwartu przy którym ktoś pełni wartę honorową.)

 

Duality – Witajcie żołnierze! Wszechmocna Armio Prus Wschodnich! Dziś pan feldmarszałek SeBa ma dla was kilka ogłoszeń. 

 

Feldmarszałek wstaje i podchodzi do swojej mównicy.

 

SeBa – What’s up! Ziooooom!

 

Oklaski. Nagle SeBa zaczyna mówić z wielkim sensem i olbrzymią powagą.

 

SeBa – Ogłaszam samorozwiązanie EWF Hogwarts Fellowship!! Z dniem dzisiejszym Armia Prus Wschodnich przejmuje rolę naszego dawnego domu, Hogwartu. Podejmując decyzję o zakończeniu istnienia naszej organizacji uważam, że czy komuś się to podoba czy nie odegrała ona olbrzymią historyczną rolę w życiu EWF. Wspominałem już wielokrotnie, że po ostatnich wydarzeniach doszło do sytuacji w której sami siebie nie lubimy. Nie lubimy tego Hogwartu, już byłego Hogwartu. Otóż chciałoby się chodzić jednak z podniesioną głową. Ogłaszam zakończenie dzisiejszych obrad. Proszę o chwilę ciszy i skupienia. Sztandar EWF Hogwarts Fellowship - wyprowadzić!

 

Ludzie odpowiedzialni za to wyprowadzają sztandar Hogwartu. Wszyscy płaczą.

 

Duality – Niech żyje Armia Prus Wschodni!

 

Wszyscy – Hura! Niech żyje!

 

Duality – Niech żyje feldmarszałek SeBa!

 

Wszyscy – Hura! Niech żyje!

 

Duality – Odśpiewajmy teraz Hymn Prus Wschodnich!

 

(Zaczynają śpiewać Hymn Prus Wschodnich, a my wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański (łapie się za głowę) Hogwart się rozwiązał! Sensacja w Gruzji! Sensacja w Tbilisi!

 

Jan Kowalski – Nie będzie tak źle. Masz jeszcze Armię Prus Wschodnich.

 

Tony Hogański (zakłada turban na głowę) Czapki z głów! (zdejmuje turban) Znaczy się turbany...

 

Jan Kowalski – Czas na pierwszą walkę. Izzy Nilsen spotka się z tajemniczym, nieznanym nam rywalem, którego podobno osobiście wyznaczył komisarz Felipe Castro.

 

Tony Hogański – Ale fajny ten Felipe. Szkoda, że nie ma brody. Nazywałbym go brodatym brodaczem dwa. Po ojcu.

 

 

 

Izzy Nilsen vs Mystery Oponnent

 

 

 

Zaczyna grać  "Come As You Are" – Nirvana, a jako, że Gruzini są odpowiednio poinformowani [bo ichnia telewizja wykupiła prawa do transmisji gal EWF i od jakiegoś czasu mogą je oglądać] to wydają z siebie sporą dawkę heel heatu. Po chwili spod FeliXtronu wychodzi Izzy Nilsen i po jakimś czasie dociera na ring.

 

Jan Kowalski – Jak myślisz Tony: kto będzie tajemniczym rywalem Izzy’ego?

 

Tony Hogański – To będzie handicap match.

 

Jan Kowalski – Skąd ten wniosek.

 

Tony Hogański – Putin i Miedwiediew w teamie. Ale byłyby emocje.

 

W tym momencie zaczyna grać Vendetta” – Illusion!! Publiczność momentalnie reaguje niesamowicie wielką radością! Spod FeliXtronu wychodzi idol nastolatek i przyjaciel wszystkich Gruzinów: Bubba, który pozdrawia wszystkich swoich fanów, a oni pozdrawiają jego. Po drodze wykonuje jeszcze jakiś gruziński taniec ludowy co wzmaga cheer publiczności.

 

Tony Hogański – A on co tu robi?

 

Jan Kowalski – Ja nic nie wiem.

 

Tony Hogański – Biedny Bubba... tak nisko upadł, że musi walczyć z jakimś Nilsenem.

 

Obaj panowie są już na ringu, a walkę poprowadzi znany i lubiany Dark Sędzia. Krążą plotki, że Dark Sędzia ma rodzinę w Gruzji, ale to tylko plotki. Po chwili słyszymy gong i tym samym walka się rozpoczyna. Bubba momentalnie rzuca się na swego przeciwnika i wykorzystując swoją zatrważającą przewagę fizyczną doprowadza do zwarcia w wyniku którego wykonuje na rywalu Backbreakera. Nilsen wstaje, ale prawie od razu zostaje powalony Clotheslinem. Bubba nie zwlekając dłużej spada na niego z Elbow Dropem... następnie odbija się o liny i poprawia jeszcze jednym Elbow Dropem. Pin.....1......2...kick out! Były EWF World Champion podnosi swojego przeciwnika... i w tym momencie za sprawą Nilsena i wykonanego przez niego European Uppercuttu ląduje na macie. Bubba wstaje, ale Nilsen natychmiast powala rywala Clotheslinem, ten wstaje, ale obrywa jeszcze jednego Clothesline’a, a następnie otrzymuje poprawkę z Fist Dropa. EWF Tag Team Champion podnosi byłego EWF World Champa i wykonuje na nim T-Bone Suplex, pin.....1.......2......kick out!

 

Tony Hogański – Nasz kochany Bibi bardzo się stoczył.

 

Jan Kowalski – Przykro ci z tego powodu?

 

Tony Hogański – Ja generalnie jestem wrażliwy na krzywdę maluczkich... chociaż z drugiej strony Bubba to taki mały wielorybek.

 

Bubba leży, a Izzy spadając na niego z Elbow Dropem raczej uniemożliwia mu możliwość podniesienia się... pin....1.....2.....kick out! Nilsen nie ma zamiaru próżnować, odbija się o liny... ale Bubba z prędkością szopa pracza zdążył wstać i powalić zdezorientowanego i chyba lekko zaskoczonego prędkością rywala Izzy’ego Clotheslinem! Bubba jednak nadal nie jest zbyt sprawny. Podnosi przeciwnika, a następnie rzuca go o liny, po czym w swój typowy sposób nachyla się do Back  Body Slamu, ale odznaczający się dziś niesamowitym sprytem Izzy Nilsen kopie go w głowię, po czym się od bocznych lin i wykonuje mu Swinging Neckbreaker. Chwila przerwy podczas to której, kolega Vaclava czeka aż rywal wstanie, odbija się od lin i w wielce urokliwy stylu skacze z Flying Crossbody! Niespodziewanie jednak Bubba chwyta go w powietrzu i wykonuje mu potężny Fall Away Slam!!

 

Jan Kowalski – Chyba za wcześnie przekreśliłeś szanse Bubby.

 

Tony Hogański – Wielorybek wyrzucony na brzeg morza zawsze będzie wielkim, zagubionym wielorybkiem. W takich przypadkach trzeba wezwać Greenpeace na pomoc.

 

Jan Kowalski – Jak ty pięknie opowiadasz.

 

Tony Hogański (unosząc kieliszek z winem) To przez to wspaniałe wino gruzińskie. Ja w przeciwieństwie do niektórych jestem smakoszem trunków wszelakich.

 

Bubba triumfuje, a gruzińska publiczność zaczyna się cieszyć i śpiewać jakieś piękne gruzińskie pieśni. Bubba nasłuchuje i wzrusza się ich cudownym stylem. To zamieszanie próbował wykorzystać przebudzony Izzy, ale na niewiele się mu to zdało, gdyż były EWF World Champion wyczuł jego niecne zapędy, w jakiś sposób rzucił o liny i dodatkowo powalił Clotheslinem. To spowodowało, że Gruzini na trybunach zaczęli śpiewać drugą zwrotkę swej pięknej pieśni. Bubba pokazuje Gruzinom, że za chwilę będzie kończył... ale w tym momencie barierki oddzielające ring od publiczność przeskakuje Vaclav z krzesłem w ręku! Tag Team Champion wpada na ring, Dark Sędzia próbuje go przepłoszyć, ale otrzymuje cios krzesłem prosto między swoje mroczne oczy! Dark Sędzia pada.... ale upadając zdążył jeszcze krzyknąć, że przerywa walkę! (Walka kończy się wynikiem nierozstrzygniętym!)

 

Tony Hogański – Jest Barack! Mój Obama! Yes we can! Yes we can!

 

Jan Kowalski – Plan Obamy chyba się nie powiódł tak jak go sobie zaplanował.

 

Tony Hogański – No Drama Obama!

 

Vaclav nie zwraca uwagi na przeciwności losu tylko od razu próbuje trafić Bubbę krzesłem... ale były EWF World Champion odskakuje i Barack Obama polskiego wrestlingu traci równowagę. Wykorzystuje to Bubba, który momentalnie powala go Clotheslinem. Odwraca się by sprawdzić co z Izzym, ale nie przewidział, że Nilsen doszedł już do siebie i zniszczył Bubbę przy pomocy Kickstart My Heart [Superkick]!! Przebudził się też Vaclav, który nie miał powodów by zbyt długo leżeć bez życia. Na tym jednak nie skończyły się atrakcje. Spod FeliXtronu wybiegł Tool trzymający w ręku swój własny egzemplarz krzesła. Tool jest już na ringu, ale Vaclav i Izzy nie są głupi i wycofują się na z góry upatrzone pozycje, to znaczy poza ring. Disciples of Sorrow przeskakują ponad barierkami oddzielającymi ring od publiczności i wśród heel heatu Gruzinów opuszczają arenę.

 

Tony Hogański – Yes we can! Yes we can! No, ale chyba nie dzisiaj.

 

Tool pomaga wstać Bubbie wśród wielkiej radości gruzińskiej braci. Dwaj byli mistrzowie świata rzucają się sobie w ramiona, a publiczność wraz z nimi [to znaczy każdy Gruzin/Gruzinka z Gruzinem/Gruzinką obok], do tego zaczynają też śpiewać swoje wspaniałe gruzińskie pieśni. Po krótkiej chwili radości Tool i Bubba opuszczają arenę.

 

Tony Hogański – Od tej fali cukierkowości robi mi się niedobrze.

 

Jan Kowalski – Napij się wina.

 

Tony Hogański (zagląda do pustej flaszki) Skończyło się.

 

Jan Kowalski – To nie problem! (Janek pstryka palcami i pojawia się jakaś urodziwa Gruzinka, która uzupełnia zapasy wina) Spulchnię ziemię na zboczu i pestkę winogron w niej złożę, a gdy winnym owocem gronowa obrodzi mi wić, zwołam wiernych przyjaciół i serce przed nimi otworzę... Bo doprawdy - czyż warto inaczej na ziemi tej żyć? (Kowalski wypija to co miał wypić)

 

Tony Hogański (popijając wino) To takie piękne Janku. Pasuje do naszych nowych gruzińskich przyjaciół.

 

 

(Kamera przenosi nas na parking przed halą w Tbilisi, gdzie dostrzec można czekającego na kogoś Mariusza Max Kolanko. Pracownik EWF wydaje się jednak nieco spięty i zdenerwowany, a już po chwili dowiadujemy się, dlaczego... Otóż parking na pełnym gazie wita czarny Hummer z podobizną Vanillah Killah po bokach. Samochód hamuje przy którymś z wolnych miejsc i niedbale parkuje. Drzwi się otwierają i oto naszym oczom ukazuje się Rampage ze swoim FTW Title na ramieniu. Scy ubrany jest w białą koszulkę z napisem „Mam Twój numer S*KO”, oraz w czarne szersze jeansy i białe lśniące buty Nike. Ruthless ma na sobie nieodłączny zestaw platyny, którego nie da się nie zauważyć. Kayle zdejmuje swój pas z ramienia i odkłada na przednie siedzenie pasażera, po czym zamyka samochód i rusza w stronę hali.)

 

Mariusz Max Kolanko (podbiegając do Rampage’a) Eee…przepraszam!!

 

Scy (nie odwracając nawet głowy) Nie mam dziś nic do powiedzenia... spierdalaj.

 

Mariusz Max Kolanko – Ale ja tu czekam na pana od prawie 30 minut... no i mam prezent!

 

Scy przystaje w miejscu, odwraca głowę i spogląda na Mariusza.

 

Scy – Prezent?

 

Mariusz Max Kolanko (wyciągając zza pleców ogromną butelkę Jacka Danielsa) Specjalnie dla pana! W prawdzie, to przelane wino, no ale sam pan wie, jakie tu panują zasady…

 

Vanillah Killah podchodzi do Mariusza, bierze od niego butelkę i ciska z całej siły o ścianę! Wino kończy oczywiście w 347 kawałkach.

 

Scy – Chciałbyś coś jeszcze, pieprzony pionku? Bo czas mnie nagli.

 

Mariusz Max Kolanko (przestraszony, a jednocześnie totalnie zaskoczony) To...że...jak? Pan już nie pije?

 

Ruthless wyciąga z kieszeni spodni małą buteleczkę (dosłownie 0,1L), wypija wszystko na jeden łyk i wyrzuca to, co już się do picia nie nadaje.

 

Scy – Ograniczam baranie…nie słyszałeś? Jak się domyślam, nie słyszałeś również o tym, że moim dzisiejszym partnerem jest skurwiel, z którym nie chciałbym nawet ubić muchy w kiblu, a gdyby tego było mało, muszę z nim współpracować, ale domyślam się, że nie słyszałeś dlaczego?

 

Mariusz Max Kolanko – Znaczy, ja…

 

Scy (nie daje dokończyć Kolance) Otóż dlatego, by pokonać dwóch pieprzonych odmieńców, z których jeden pochodzi z krainy kapitana Nemo, a drugi jest kucharzem, który chciałby być jak ten pieprzony szczur Remy, ale to niemożliwe, bo trafił dziś na lepszego kucharza, który swoim kuchennym nożem pokroi go na plastry wołowe i ubije na desce, po czym zje ze smakiem swoje dzieło i beknie sędziemu w twarz, bo ja gotuję tylko dla siebie, Tool…

 

Mariusz Max Kolanko (zaciekawiony) A co potem??

 

Scy – A co potem, dowiesz się w następnym odcinku, frajerze.

 

(Ruthless odwraca się i spokojnym krokiem wchodzi do hali zostawiając zasmuconego Mariusza na parkingu. Wracamy w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Nad czym się tak zamyśliłeś?

 

Tony Hogański – Jak to jest zejść do podziemia? Zostać tajniakiem?

 

Jan Kowalski – O co ci chodzi?

 

Tony Hogański – Tak tylko rozmyślam.

 

 

(Znów jesteśmy w biurze Prezydenta. Tutaj nic się nie zmieniło, dalej widzimy Esmeraldę Martinez, Dagmarę Zielińską oraz Szakala w wersji video.)

 

Esmeralda Martinez – Kto teraz?

 

Dagmara Zielińska – Niech no rzucę okiem... (przegląda papiery) .... coś mi mówi to nazwisko....

 

Esmeralda Martinez – Jakie? Jakie?

 

Dagmara Zielińska – Lewińska... Monika Lewińska?

 

Esmeralda Martinez – Ta od Clintona?

 

Szakal (w wersji video) Ta z PCW?

 

W tym momencie otwierają się drzwi (bo Petruella swoim sposobem wezwała już kandydatkę) i do biura wchodzi Monika Lewińska, była pracownica legendarnego PCW.

 

Monika Lewińska – Dzień dobry.

 

Esmeralda Martinez – Pamiętam panią z telewizji. Kiedyś wyglądałaś młodziej.

 

Monika Lewińska – Panie także nie są już pierwszej świeżości. Wystarczy puścić gale EWF z roku 2001 czy 2002 by się przekonać.

 

Martinez spogląda na swoje dłonie i chyba się zastanawia czy się faktycznie zestarzała.

 

Dagmara Zielińska – A gdzie lojalność wobec PCW?

 

Monika Lewińska – Ile lat można płakać nad grobem i nosić żałobę?

 

Dagmara Zielińska – Ale czy pani nie jest już trochę zbyt wiekowa do tej pracy? Tu potrzeba werwy, energii. PCW nie istnieje już od dawna, a z tego co pamiętam to tam robiła pani zupełnie co innego. Warto się w to pakować?

 

Esmeralda Martinez (przegląda się w podręcznym lusterku) Jedno co warto to upić się warto.

 

Szakal (w wersji video) Wiek?

 

Monika Lewińska – No wiem pan co. Damie nie wypada zadawać takich pytań.

 

Szakal (w wersji video) Dwudziesty pierwszy kurwa!

 

Esmeralda Martinez – Panie komisarzu. Mówiłam już, że tego typu....

 

Szakal (w wersji video)Ja jestem tylko honorowy.

 

Esmeralda Martinez – Dlaczego chce pani dostać tą pracę?

 

Monika Lewińska – Odkąd PCW upadło zajmowałam się wieloma sprawami...

 

Esmeralda Martinez (przerywając jej) Stop! Czy PCW naprawdę istniało? Czy to tylko wymysł archeologów?

 

Monika Lewińska (zdziwiona) Ale co? Jak? O co chodzi?

 

Dagmara Zielińska – Panienka w ten dziwny sposób chce się dowiedzieć czy jest pani gotowa poświęcić wszystko dla EWF i dla panienki.

 

Monika Lewińska – Tyle lat czekałam na powrót do telewizji. Nie chcę zmarnować tej szansy. Zrobię wszystko.

 

Dagmara Zielińska – Zdaje sobie pani sprawę, że jest już raczej upadłą gwiazdą? Kto obecnie pamięta czym było PCW? Jest pani gotowa zaczynać praktycznie od zera?

 

Monika Lewińska – Tak. Zrobię wszystko.

 

Esmeralda Martinez – Dziękujemy. Wyniki pod koniec gali.

 

Była pracownica PCW opuszcza pomieszczenie.

 

Esmeralda Martinez – Petruello, czy myślisz, że ja się postarzałam?

 

Dagmara Zielińska – Panienka jest nadal piękna i młoda, a panienki długie nogi nadal zachwycają.

 

Esmeralda Martinez (obracając ekran Szakala w swoją stronę) A pan komisarz co myśli? (na ekranie widać jednak tylko paprotkę) Gdzie on poszedł? (trochę jej smutno) A ty paprotko co myślisz?

 

(Wracamy w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Tylko tego nam brakowało. Wykopalisk na żywo.

 

Tony Hogański – Przesadzasz Janku. Dobrze wiedzieć, że nie wszyscy pracownicy PCW zginęli.

 

Jan Kowalski – Dlaczego mieliby zginąć?

 

Tony Hogański – No a co się stało z Atlantydą?? (z miną znawcy)

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Jest tutaj Pan Józef, który dzielnie wykonuje swoje obowiązki reportera, a obok niego widzimy Nasa Jazzowskiego.)

 

Pan Józef – Panie Jazzowski. W imieniu EWF witam w Gruzji, a teraz przechodząc do sedna: czy będzie pan taki prawy, sprawiedliwy, honorowy, godny, chwalebny, szarmancki, praworządny, słuszny, dobry, miłosierny, dobroduszny, poczciwy, życzliwy, łaskawy, wyrozumiały, kordialny, otwarty jak Jupiter?

 

Nas Jazzowski – Raczej mogę być: zły, niegodziwy, łajdacki, nikczemny, podły, nieżyczliwy, niehonorowy, nieprzychylny, oschły, bezwzględny, surowy i nieczuły.

 

Pan Józef – Naprawdę? A przecież Jupiter świeci przykładem! To człowiek o gołębim i złotym sercu!

 

Nas Jazzowski – Wiem, tak sobie tylko żartuję.

 

Pan Józef – Wszyscy z przejęciem czekali na rozwój twojego konfliktu z Mamoru. Jak wiemy biedny królewicz Mamoru po ataku Scotty’ego Whipeda zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach i jego losy są nieznane.

 

Nas Jazzowski – Niestety, ale ten przeklęty Whiped ukradł mi szansę na zemstę.

 

Pan Józef – Z pewnością. Przykro mi, ale właśnie dostałem informację, że jestem pilnie potrzebny w innym miejscu. Życzę szczęścia w nadchodzącej walce.

 

(Józef ucieka, a my przenosimy się w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Józef jest uroczy.

 

Tony Hogański – Zawsze był. Wszyscy go szanujemy.

 

Jan Kowalski – Twój mistrz go kiedyś nie szanował. Józef wydał mnóstwo pieniędzy na korekty szczęki i wady zgryzu, których nabawił się przez Szakala.

 

Tony Hogański – Ale później się pogodzili. Mistrz Szakal pokazał wielkość przebaczając Józefowi i zaprzyjaźniając się z nim.

 

Jan Kowalski – Tak, tak. Oczywiście.

 

Tony Hogański – Mam kontakt z bazą! Mam kontakt z bazą!

 

Jan Kowalski – Co takiego?

 

Tony Hogański – Teraz czas na battle royal mistrza Szakala! Hura!

 

 

 

EWF Hogwarts Fellowship Battle Royal:

Special Guest Referee – Ponury Grabarz

zwycięzca otrzyma Puchar Szczęściarza

wręczone zostaną świadectwa dojrzałości komisarza Szakala

najgorsi absolwenci zostaną zwolnieni przez pana Szakala

 

 

 

W głośników zaczyna lecieć Howard Shore “The Breaking Of The Fellowship”, a spod Felixtronu wychodzą kolejni zawodnicy z Hogwartu. Wywołują oni różną reakcję, w zależności od zawodnika. W tym czasie spiker zawodów tłumaczy zasady pojedynku. Kamera co pewien czas pokazuje także trofeum, które jest do zdobyci w tym pojedynku. Ich orszak zamyka sędzia Ponury Grabarz. Mija trochę czasu, muzyka dalej gra i w końcu pojawia się także komisarz honorowy Szakal. Za nim idą Mexicano i Starrcade który niosą wspaniałą paprotkę komisarza. Szakal dosiada się do stolika komentatorskiego.

 

Tony Hogański – Witaj mistrzu!! (Toster jest wzruszony)

 

Szakal – Będę ich obserwował na własne, łyse oczy.... i robił notatki na bieżąco (Szakal zaczyna szaleć długopisem po swoich kartkach)

 

Jan Kowalski – O jak uroczo.

 

Wszyscy wrestlerzy biorący udział w walce są już na ringu. Duża część z nich posiada przedmioty uzyskane od Szakala i wręcz palą się aby ich użyć. Gong ! Wszyscy rzucają się na siebie, powstaje ogólna bijatyka. Jako, że na ringu leżały już wcześniej róznego typu hardkorowe wspomagacze to może być krwiście. Randy Moon szaleje z krzesłem : najpierw nokautuje nim Dark'a po czym uderza nim w twarz Choss'a ! Ten robi krok do tyłu i opiera się o liny, a Seba Clotheslinem wywala go za ring ! (Choss został wyeliminowany!) Seba podnosi ręce do góry jednak od tyłu powala go Bison Bear ! Podnosi rywala, kopie go w brzuch i próbuje wykonać Snap Suplex jednak Seba kopie przeciwnika w brzuch i uderza SBO na krzesło, które wypuścił z rąk Randy Moo ! Wielbiciel Lecha wywala Bison'a za ring (Bison Bear został wyeliminowany!) po czym zostaje powalony na mate przez Dark'a ! Tymczasem Jim Hendrixon brawluje naraz z Theo i Maggot'em ! Daje sobie jednak rade nadspodziewanie dobrze, whipuje jednego z rywali na liny i przyciąga drugiego na swoje miejsce, Theo wpada na Magotta i powala go na mate ! Zawodnik ogarnia pot z czoła, w tym wełnianym płaszczu jest mu najwyraźniej ciepło. Tymczasem Ritari ostro brawluje z Flyin'g Man'em ! Żaden nie może osiągnąć wystarczającej przewagi aż do momentu, w którym z pomocą przybywa Duality!

 

Tony Hogański – Adiutant feldmarszałka SeBy!

 

Szakal (rozmyśla) Hmmmm....

 

Tony Hogański – Co takiego mistrzu?

 

Szakal – Hmmmm.... (znów zaczyna intensywnie coś notować.)

 

A konkretniej nadlatuje z narożnika wykonując Flying Head Scissors Ritariemu !! Flying Man tymczasem okłada miedzianą misą Theo ! Nagle od tyłu zachodzi go Maggot, próbuje zaatakować go płaskorzeźbą jednak Flying Man atakuje Dropkickiem powodując spotkanie płaskorzeźby z twarzą Maggota !! Theo chce skorzystać z okazji i atakuje rywala jednak Flying Man odwraca się i Back Body Dropem przerzuca Theo ponad linami !! (Theo został wyeliminowany!) Hendrixon tymczasem podnosi Maggota po czym whipuje go na liny, podnosi krzesło i trzaska nim biegnącego przeciwnika w głowę !! Maggot pada jak nieżywy, korzysta z tego Flying Man, który stoi na narożniku i skacze na niego z Swanton Bomb !! Hendrixon dopełnia dzieła wypychając zwłoki Maggota pod linami z ringu ! (Maggot został wyeliminowany!) Jednak w jego miejsce pojawia się na ringu Jobber #1, a zaraz za nim Jobber #2 !! Numer pierwszy nie miał zbyt wielkiego szczęścia gdyś zaraz po wejściu wyłapał metalową tacką w twarz od Seby i wyleciał z ringu między linami ! (Jobber #1 został wyeliminowany!)

 

Tony Hogański – Widać nie uwolnił odpowiednio swojego umysłu.

 

Jan Kowalski – Niezorientowanym widzom tłumaczę, że Jobber#1 nauczał kiedyś niektórych wrestlerów jak to uwalnianie umysłu jest kluczem do odnoszenia sukcesów. Wrestler ten później wsławił się wieloma osiągnięciami w dziedzinie uwalniania umysłów.

 

Szakal (drapie się po łysienie) Mhmmmm.... (szaleje z długopisem i zapisuje kolejną stronę)

 

Numer drugi chcąc pomścić porażke brata rzuca się na Sebe ! Poznaniak jednak unika bezsensownego ataku i powala przeciwnika Spearem!! Tymczasem w narożniku walczą Duality i Black Ninja, ten drugi stara się okładać srebrem swojego przeciwnika. Nagle z nikąd, na ringu piojawia się Shaman (cheer), podbiega do nich i Running Dropkickiem wywala z ringu Duality'ego! (Duality został wyeliminowany!) Mało widoczny dotychczas Dark trzymający krzesło czai się tymczasem na walczących ze sobą Randy'ego Moona i Flying Man'a. Chce zdzielić tego pierwszego krzesłem jednak dopada do niego Ritari, chwyta go za szyję po czym wykonuje Chokeslam !! Zadowolony spycha Dark'a z ringu. (Dark został wyeliminowany!) W innej części ringu Black Ninja leży na macie, a nad nim stoi Seba z metalowym koszem na śmieci i okłada rywala po plecach ! Kiedy kosz już nie przypomina kosza Seba podnosi rywala i uderza mu SBO na resztke kosza !! Super Ziom podnosi ręce w góre ze szczęścia i w ostatniej chwili unika ciosu krzesłem od Shamana ! Były komentator EWF chce powtórzyć cios, bierze zamach i nieświadomie trzaska Jobbera #2 w twarz powodując jego wypadnięcie poza liny!! (Jobber #2 został wyeliminowany!)

 

Jan Kowalski – To trochę przykre, że Jobber#1 miał o wiele bardziej rozbudowaną osobowość niż Jobber#2.

 

Szakal (unosi długopis jakby wpadł na jakiś pomysł)Ahhh tak! (wyraźnie zadowolony)

 

Tony Hogański – Co mistrzu? Co?

 

Seba korzysta z chwili i kopie Shamana w brzuch. Whipuje go na liny i uderza Side Slam ! Shaman po małej chwili wstaje jednak właśnie na to czeka Seba, który chwyta go za głowę i whipuje do narożnika. Tam sadza Shamana na poduszkach ... Jednak od tyłu powala go Ritari uderzeniem krzesłem !! Ritari w przypływie emocji trzaska krzesłem też siedzącego na narożniku Shamana, który spada z ringu i rozbija się na matach ! (Shaman został wyeliminowany!) ! Ritari zaczyna pastwić się nad Super Ziomem, a tymczasem Randy Moon whipuje Hendrixona na liny, ten unika jednak Clotheslina, odbija się od przeciwległych lin i wpada na wstającego Black Ninj'e wywalając go z ringu !! (Black Ninja został wyeliminowany!) Tymczasem Seba już się pozbierał i atakuje Hendrixona Spearem !! Chwile okopuje rywala po czym podnosi go i próbuje wywalić za liny jednak Jim się ich kurczowo trzyma .. Seba próbuje wziąść rozbieg jednak Hendrixon sprytnie siada, Seba przelatuje nad linami jednak w ostatniej chwili chwyta się ich jeeednak dotyka stopą mat przy ringu! Ponury Grabarz nie ma wyjścia jak tylko ogłosić, że Seba został wyeliminowany! (SeBa został wyeliminowany!)

 

Tony Hogański – Jak to możliwe? Feldmarszałek już odpadł? (w tym momencie widzimy, że Szakal woła do siebie Mexicano i Starrcade’a, którzy przynoszą mu paprotkę)

 

Szakal (wpatrując się w paprotkę) Tak też kurwa zrobię! (znowu szaleje z notatkami)

 

Tony Hogański – Tak zrób mistrzu! Na pewno masz słuszność! Racja jest po twojej stronie!

 

Super Ziom smutny i zdenerwowany odchodzi do szatni, tymczasem na ringu z krzesłem szaleje Ritari ! Powala wszystkich po kolei, Hendrixona, Flying Man'a i Randy'ego Moona !! Podnosi tego pierwszego i whipuje go na liny, próbuje Samoan Drop jednak Hendrixon chwyta go i uderza Russian Leg Sweep ! Chwilkę okopuje leżącego rywala po czym podnosi krzesło i chce zacząć okładać nim Ritariego jednak z narożnika skacze na niego Flying Man z top Dope Dropkick Hero !! Ritari pada bez życia na mate, podnosi się z niej za to Hendrixon jednak obrywa krzesłem w twarz od Randy'ego ! Moon podnosi rywala, uderza kilka punchy po czym whipuje go do narożnika. Tam kilkakrotnie kopie w brzuch Hendrixona po czym bierze rozbieg i skacze ze Splashem jednak rywal zasłania się kolanami ! Randy Moon daje dwa kroki w tył i dostaje w plecy krzesłem od Flying Man'a, a Hendrixon chwyta go za głowę i wyrzuca z ringu ! (Randy Moon został wyeliminowany!)

 

Jan Kowalski – To ciekawe było.

 

Tony Hogański (uciszając go) Cicho! Nie przeszkadzajmy mistrzowi. (widać, że Szakal zapisał już kolejną stronę)

 

Jan Kowalski – Chciałem tylko przypomnieć, że premierową edycję Pucharu Szczęściarza wygrał Shaman. Druga edycja odbyła się, a raczej została odwołana w niemal ostatniej chwili podczas gali w Bhutanie. Ta edycja będzie zatem nosić numer trzeci.

 

Jimmy nie ma chwili na manifestowanie radości gdyż dopada do niego Flying Man ! Zaczyna się brawl, po chwili lekką przewage osiąga Hendrixon, uderza kilka punchy pod rząd po czym bierze rozbieg i wpada prosto w Drop Toe Hold od Flying Man'a uderzając jeszcze twarzą w krzesło ! Zadowolony Mr High Flying podnosi ręce w góre jednak od tyłu zachodzi go Ritari ! Chwyta za szyje, próbuje Chokeslam jednak przeciwnik kopie go w brzuch i wykonuje Flying Destroyer !! Podnosi ledwo żywego Rit'a i wywala go ponad 3cią liną z ringu ! (Ritari został wyeliminowany!) Flying Man chwile tauntuje po czym pomaga wstac Hendrixonowi, dynamiczny whipin na liny, próba Spine Bustera jednak Jimmy wykonuje Swinging Neckbreaker ! Chwilke odpoczywa po czym wstaje i podnosi krzesło .. Czeka aż rywal się podniesie, bierze zamach jednak Mr High Flying uchyla się, Jimmy trafia w pustke, a jego rywal wyprowadza kontre w postaci Speara powalając Hendrixona na mate ! Flying Man powoli wstaje, ręką znajduje swoje miedziane naczynie malowane w niebieskie wzory i ustawia je w narożniku. Podnosi rywala po czym z cała siłą whipuje go na tenże narożnik !! Rit wpada głową w naczynie !! Uderzenie jest tak mocne iż wywołuje nawet żywiołową reakcje publiczności. Ritari zataczając się robi dwa kroki do tyłu, za głowę chwyta go Flying Man i wyrzuca ponad 3 liną z ringu, Ponury Grabarz daje znak na gong! (Jim Hendrixon został wyeliminowany, Flying Man zwycięża i wygrywa trzecią edycję Pucharu Szczęściarza!)

 

Tony Hogański – Mistrzu! Koniec!

 

Szakal wstaje z stolika komentatorskiego i zabiera się razem z pucharem na ring. Flying Man wygląda na zmęczonego, ale i szczęśliwego. Po chwili gratulacji dostaje Puchar, a także jako pierwszy dyplom Akademii Pedagogicznej Komisarza Szakala. Jakimś cudem Flying Man dostaje także na chwilę mikrofon.

 

Flying Man – To najszczęśliwszy dzień w moim życiu.

 

Po tym ckliwym fragmencie zawodnik idzie świętować swój sukces wśród fanów, a mikrofon przejmuje łysy.

 

Szakal – Prosiłbym resztę studentów o uwagę, także tych opatrywanych właśnie przez służby medyczne. Część z was zdała ten ciężki egzamin, jednak byli i tacy których postawa mnie zawiodła. EWF nie potrzebuje nieudaczników, EWF nie potrzebuje przegranych. EWF nie potrzebuje Ciebie Theo!! You're Fired!! Kurwa, jakie to przyjemne. Zatem nie zatrzymujmy się ani chwili, Maggot (kamera pokazuje zaniepokojoną i jednocześnie smutną twarz zawodnika)... You're Fired too! Mogliście dojść tam gdzie Flying Man jest teraz, czyli u progu kariery, jednak nie daliście rady i szukajcie sobie nowej pracy gdzie tylko wam się podoba. Reszcie pewnie wydaje się, że to już koniec. Kochani.. ja dopiero zaczynam. Dark! Powiem po polsku, abyś dobrze zrozumiał... Wypierdalaj! Choss ty też! JJJ, nie wiem co ty sobie kurwa myślałeś, że się nie stawiłeś na walce, ale też wypierdalasz! Zresztą nie byłem zadowolony z twojej wcześniejszej postawy. Cała wasza trójka może czuć się zwolniona i razem wypierdalać. Koniec? Nieeee.... Bison Bear ty też zabieraj swoje rzeczy i poszukuj wyjścia z tej hali. Duality, jeśli myślisz że nie zauważyłem twojej miernej postawy to się grubo mylisz, jesteś zwolniony!

 

Jan Kowalski – Jak tak dalej pójdzie to zwolni połowę rosteru.

           

Szakal – Mam dobrą wiadomość dla was, została mi ostatnia osoba. Reszta dostanie upragnione dyplomy, jednak zanim to nastąpi zobaczmy kto jest ostatnim pechowcem. Black Ninja, już z pewnością nie jesteś członkiem rosteru EWF. Chyba padł tutaj swoisty rekord ilości osób zwolnionych w ciągu niespełna minuty. Szczęśliwych  wybrańców, którzy ukończyli kurs z wynikiem pozytywnym zapraszam do odbioru dyplomów w moim biurze. Reszty zaś nie chcę widzieć na oczy!

 

Zaczyna grać "Self Esteem" zespołu Offspring i Szakal dumnie opuszcza ring.

 

 

Tony Hogański – Mistrz był taki wspaniały! Ale jak on mógł zwolnić adiutanta feldmarszałka SeBy?

 

Jan Kowalski – Dostaję informację, że sprawa adiutanta zostanie rozpatrzona po zakończeniu gali.

 

 

(Tym razem lądujemy na jakimś korytarzu. Tutaj dostrzegamy Chris Attitude, który zmierza najprawdopodobniej w stronę wyjścia na arenę. Nie umyka jednak sokolemu wzrokowi naszego reportera Mariusza Maxa Kolanko.)

 

Mariusz Max Kolanko – Chris! Chris! Możesz odpowiedzieć na kilka pytań? Nigdy nie dajesz wywiadów przed walkami, twoi gruzińscy fani chcą się o tobie coś dowiedzieć.

 

Chris „More” Attitude – No dobra, nawijaj.

 

Mariusz Max Kolanko – Przed tobą bardzo dziwny pojedynek, musisz współpracować z zawodnikiem który za chwile może stać się twoim przeciwnikiem w walce o wejście do finału.

 

Chris „More” Attitude – Dziwny to mało powiedziane, ten pojedynek wymaga przeskoczenia pewnych osobistych animozji. Ja to potrafię i mam nadzieję, że Mower też.

 

Mariusz Max Kolanko – Liczysz na pomoc gruzińskiej publiczności.

 

Chris „More” Attitude – Zawsze liczę na pomoc publiczności, to ona uskrzydla mnie w najważniejszych momentach. Mógłbym teraz wspomnieć coś o Kravenie (ogromny heel-heat) licząc na tani poklask, ale nie chcę wywołać zamieszek. Ci fani dobrze wiedzą kogo dopingować i czują kto stoi po ich stronie.

 

Mariusz Max Kolanko – Wybiegnijmy śmielej w przyszłość, co Jupiterem jeśli awansowałbyś do finałów.

 

Chris „More” Attitude – Jak to co? Miałbym pomoc w niszczeniu Kravena (heel-heat) w finale. Ups, wymsknęło mi się słowo Kraven (olbrzymi heel-heat). Dzięki, za wywiad muszę już lecieć zmierzyć się z tą gorącą publicznością. Nadchodzę, za morze i fale!

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – O! Ja to nawet lubię tego wesołego człowieka!

 

Jan Kowalski – Naprawdę.

 

Tony Hogański – Zaufaj Tosterowi! (Tony chwyta się za serce)

 

Jan Kowalski – Co jest? Zawał masz?

 

Tony Hogański – Pokazuję jakie mam dobre serce. Serduszko Tostera jest pełne dobroci dla wszystkich!

 

 

(Znów jesteśmy w biurze Prezydenta EWF, gdzie nadal trwa gruziński etap konkursu na nową asystentkę wspaniałej Esmeraldy. Widzimy tutaj te same osoby co ostatnio czyli: Martinez, Zielińską oraz video-Szakala.)

 

Esmeralda Martinez – Petruello, proś następną osobę.

 

Petruella swoim sposobem [nieznanym szerokim masom społecznym] wzywa następną kandydatkę. W biurze pojawia się kobieta [rzecz jasna] o długich, czarnych włosach. Oprócz tego nie odznacza się niczym charakterystycznym.

 

Dagmara Zielińska (przeglądając dokumenty) Pani... Ulryka Rothschild?

 

Ulryka Rothschild – Tak to ja.

 

Dagmara Zielińska – Ciekawe imię... ciekawe nazwisko... zastanawiam się co się stało z punktem o słowiańskości personaliów.

 

Ulryka Rothschild – Poszedł się pewnie jebać... przez czyjeś niedopatrzenie oczywiście.

 

Szakal (w wersji video) Wiek?

 

Ulryka Rothschild – Dwudziesty pierwszy.

 

Szakal (w wersji video) Jestem na tak!!

 

Esmeralda Martinez – Chwileczkę, chwileczkę. Decyzję podejmiemy pod koniec gali.

 

Dagmara Zielińska (znów przegląda dokumenty) To ciekawe... ukończyła pani Akademię Sztuk Pięknych? I do tego filozofię? Dlaczego pani chce podjąć pracę w roli asystentki? To nie ma zbyt wiele wspólnego ze sztuką. No i jeszcze z tego co widzę pisze pani doktorat z tej filozofii.

 

Ulryka Rothschild – Praca tutaj to dla mnie rodzaj kaprysu artystyczno-filozoficznego.

 

Dagmara Zielińska – A o czym pani pisze ten doktorat?

 

Ulryka Rothschild – O Platonie.

 

Esmeralda Martinez – Pattonie? Tym amerykańskim generale z czasów drugiej wojny światowej? Biedaczek zginął nieszczęśliwie.

 

Ulryka Rothschild (wyciągając paczkę jakichś tanich papierosów i zapalając jednego) Mogę zapalić? Dzięki....

 

Dagmara Zielińska – Tu się nie pali!

 

Ulryka Rothschild – Mnie to nie przeszkadza.   

 

Dagmara Zielińska – Panienko! To przecież skandal!

 

Esmeralda Martinez – Czy ja wiem? Ja też mam nałogi.

 

Ulryka Rothschild – Spokojnie Petruniu. Już gaszę. (kandydatka na asystentkę wstaje i dziwnym trafem gasi papierosa dokładnie na czole znudzonego Szakala, tzn. ekranu video na którym widzimy pana honorowego komisarza) Tak lepiej?

 

Esmeralda Martinez – Pani jest artystką? To może usiądzie sobie pani tam w kąciku i namaluje tak na szybko mój portret.

 

Ulryka Rothschild – Portret? Nie specjalizuję się w portretach, ale.... (zapala jeszcze jednego papierosa) .... mogę spróbować.

 

Dagmara Zielińska – Dziwnym trafem mamy akurat wszystkie potrzebne do malowania przybory.

 

(W tym momencie przenosimy się do naszych kochanych komentatorów.)

 

 

Jan Kowalski – Co o tym myślisz Tony?

 

Tony Hogański – Też szanuję generała Pattona.

 

Jan Kowalski – Tam mówili o Platonie. Widzę, że rozumujesz podobnie do Esmeraldy.

 

Tony Hogański – O jejku kurwa jej!

 

 

 

Runda III Turnieju o EWF World title:

Scyther & Tool vs Chris „More” Attitude & Mind Mower

 

 

 

Zaczyna grać Ky-Mani Marley - Ghetto Soldier. Publiczność gruzińska rzecz jasna została odpowiednio poinstruowana... ale chyba nie w ten sposób. W zasadzie nikt nie wie co to za muzyka i kto za chwilę pojawi się tuż pod FeliXtronem. Muzyka gra chwilę, nawet technicy i komentatorzy są zainteresowani. W końcu ich oczom ukazuje się aktualny EWF FTW Champion Scyther ze swoim ukochanym pasem na ramieniu. Spokojnie wchodzi na ring, gdzie oddaje pas sędziemu, który odpowiednio się nim zatroszczy.

Następnie uderza Therion - O Fortuna, a spod FeliXtronu wychodzi wybiega Tool. Publiczność gruzińska wita go w sposób uprzejmy i przychylny.

W dalszej kolejności grają wspaniałe, legendarne, epickie oraz porywające wszystkich i wszystko „Chałupy welcome to” Zbigniewa Wodeckiego. Problem jest tylko taki, że Gruzini nie rozumieją wewnętrznego czaru tego utworu i on ich aż tak bardzo nie porywa i nie chwyta za serca. Mimo wszystko nagradzają wchodzącego na ring Chrisa dużą dawką radości. 

Rozlega się Nas "Hero" i spod FeliXtronu wychodzi Mind Mower. Publiczność reaguje od razu wielkim heel heatem, bowiem z panem Mowerem także Gruzini nie są zbyt przyjacielsko związani. Mind spokojnie dociera na ring.

 

Jan Kowalski – Czeka nas na pewno wspaniała walka.

 

Tony Hogański (dolewając sobie wina) Pozwolisz, że ja się napiję?

 

Jan Kowalski – Nie krępuj się.

 

Wrestlerzy są już na ringu, Scyther z Toolem długo nie mogą się zdecydować, który z nich będzie jako pierwszy walczył jednak dyskusja nie kończy się bo obydwóch atakuje Mind Mower ! Gong ! Mind podnosi Scythera, whipuje go na liny, próbuje Clothesline jednak Brudny Harry uchyla się i zakłada Hammerhold... Mower chwilke walczy z bólem, próbuje się wyswobodzić uderzając rywala w twarz łokciem jednak ten uchyla się również przed tym i wykonuje High Angle Back Drop ! Pomaga wstać Mindowi po czym whipuje go do swojego narożnika. Uderza kilka punchy po czym taguje Toola. Phantom wskakuje na ring, uderza kilka Middle Kick'ów na brzuch Mowera po czym Spinnin Heel Kickiem posyła go na mate !! Podnosi rywala, uderza kilka chopsów po czym whipin na liny jednak Mind silniejszy kontruje, Tool odbija się od lin, unika Clothesline'a, odbija się od przeciwległych lin jednak Mower chwyta rywala i uderza Spinebuster. Podmęczony Double M taguje partnera, Chris wpada na ring i efektownie powala rywala Enzugiri !! More Attitude pomaga wstać Toolowi, whipuje go na liny po czym próbuje Back Body Drop jednak Phantom chwyta rywala i ładuje mu Swinging Neckbreaker!!

 

Tony Hogański – Słyszałeś, że Kwaśniewski znowu schudł?

 

Jan Kowalski – O czym ty mówisz Tony? Co to ma wspólnego z EWF?

 

Tony Hogański – Czy ty nie rozumiesz, że EWF ewoluowało? Jest już bardziej epickie, a Kwaśniewski to dobry kumpel. Jego kumple wiedzą jak radzić sobie z konspiracją i tajnymi stowarzyszeniami.

 

Jan Kowalski – Skoro tak twierdzisz.

 

Obaj wrestlerzy chwile leżą, pierwszy wstaje Tool, pomaga wstać rywalowi jednak ten klęcząc chwyta Toola i Spearem popycha go w narożnik ! Tam wykonuje jeszcze kilka Shoulder Blocków po czym sadza rywala na poduszkach .. Tauntuje po czym wchodzi na drugą line na co tylko czeka Tool zwinnie przeskakując rywala uderza mu 2nd Rope Inverted DDT ! Phantom zadowolony z siebie podnosi zamroczonego rywala, whipuje go do ' swojego ' narożnika ... Rozpędza się i uderza Spinnin Heel Kick !! Wstaje po czym po kilku punchach sadza Chrisa na poduszkach ... Sam wchodzi na drugą line, na trzecią ... Scyther klepie go w noge, a Tool wykonuje Top Rope Huracanrane !! Pinuje jednak sędzia tłumaczy mu, że jest nieuprawnionym zawodnikiem .. Tool posyła partnerowi pełne nienawiści spojrzenie po czym wychodzi poza liny. Scy podnosi lekko zmęczonego Chrisa i ładuje mu Snap Suplex .. Wstaje i pokazuje Mowerowi środkowy palce, co wyprowadza go z równowagi, chce wejść na ring jednak zatrzymuje go sędzia, a tymczasem Scy whipuje Chrisa na liny, a Tool wykonuje za linami Middle Kick, Attitude nadziewa się na noge, robi dwa kroki do przodu po czym dostaje kopniaka w brzuch i Ruthless DDT !!

 

Tony Hogański (uderzając butelką wina o stół) Jebane szare szeregi!

 

Jan Kowalski – O czym ty mówisz?

 

Tony Hogański – Cicho Janku. Mówię o konspirze, konspirze!

 

Tymczasem na ringu Scy pinuje jednak sędzia jest zajęty przeganianiem wściekłego Mowera, który zwłaszcza teraz nie chce opuścić ringu. Widząc to, Brudny Harry taguje Toola, który wskakuje na liny i skacze ze Springboard Leg Drop !! Mind w końcu ulega, sędzia wraca do walki i wygania z ringu również Toola ! Małe zamieszanie dało Chrisowi chwile na odpoczynek i kiedy Phantom zgodził się w końcu zamienić ze Scytherem zdążył zmienić się z Mindem !! Były i obecny FTW Champion zderzają się czołami zwarcie .. Nieznacznie silniejszy Scy chwyta rywala ' w pół ' i niespodziewanie uderza mu Belly 2 Belly Suplex !! Zmienia się z Toolem, ten wpada na ring, atakuje Runnin Elbow Drop'em Mowera, chwilke kopie leżącego rywala po czym pomaga mu wstać, odbija się od lin i próbuje Running DDT jednak Mind silniejszy wynosi rywala w górę jak do DVD ... Tool jednak wyrywa się zwinnie, spada za rywalem i momentalnie odbija się od lin, Mower odwraca się, a Tool rozpędzony atakuje go z Running Head Scissors !! Pinuje 1...2... kick out ! Chris był gotowy by przerwać jednak Mind wykopuje, Tool podnosi go, whipuje na liny, kłądzie się na macie, Mind przeskakuje nad nim, odbija się od przeciwległych lin, tymczasem Tool skacze na niego ze Springboard Cross Body, Mower jednak w pore orientuje się w zamiarach rywala i wślizgiem ucieka z ringu pod dolną liną, a Tool rozbija się na macie!!

 

Tony Hogański (rozmarzony) Ahhh.... jakże chciałbym pojechać do Albanii.

 

Jan Kowalski – Dlaczego akurat do Albanii?

 

Tony Hogański – A dlaczego nie? Trzeba namówić zarząd by kiedyś jakąś galę w Albanii zrobić.

 

Jan Kowalski – Na pewno będzie fajnie.

 

Mind chwile odpoczywa przy barierkach jednak nie trwa to zbyt długo gdyż z tyłu atakuje go Scyther ! Brudny Harry uderza kilkakrotnie głową rywala o barierki po czym kopie go w brzuch i chce wykonać Powerbomb jednak z nikąd pojawia się Attitude i kasuje FTW Champa Superkickiem !! Chris pomaga wstać swojemu partnerowi jednak nagle spada na nich Tool wykonujący Over The Top Rope Swanton Dive ! Cała trójka rozbija się na matach przy ringu ! Pierwszy ze wszystkich wstaje Scy, który podnosi Chrisa i whipuje go na barierki. Tymczasem Tool pomaga wstać Mindowi po czym próbuje wrzucić go na ring jednak Mower uderza rywala łokciem w twarz po czym kopie go w brzuch i ku niezadowoleniu tutejszej publiczności uderza Pedigree !! Podnosi ledwo żywego Toola i wturluje go na ring. Sam też wraca i próbuje pinować jednak sędzia jest zajęty rozdzielaniem Chrisa brawlującego ze Scytherem !

 

Tony Hogański – A gdyby tak gale w Zimbabwe?

 

Jan Kowalski – Głupie pomysły przychodzą ci do głowy.

 

Tony Hogański – Albo na Syberii? Może byśmy chłopaków z Dark Division znaleźli.

 

Widząc jednak, że Mower na ringu pinuje arbiter szybko wraca 1...2... kick out ! Mind zdenerwowany zaczyna krzyczeć na sędziego, tymczasem poza ringiem Chris kopie rywala w brzuch i wykonuje mu Asai DDT na mate po czym wraca na swoje miejsce przy narożniku. Mower niechętnie taguje się z nim, Attitude wpada na ring, podnosi ledwo żywego Toola, whipuje go na liny po czym kopie w brzuch i łąduje rywalowi Wave Out !! Pinuje 1...2...2,5... Scyther ściąga Chrisa za nogę z ringu! Kilka razy uderza głową surfera o narożnik po czym whipuje go na barierki ! Sędzia wychyla się między linami, próbuje nakazać Scytherowi powrót do swojego narożnika, tymczasem w ringu do leżącego Toola podchodzi Mower, próbuje go podnieść, a Phantom niespodziewanie zakłąda Small Package Pin ....... Liczy sama publiczność bo sędzia jest zajęty Scytherem, który w końcu przestaje okopywać Chrisa i wraca do swojego narożnika .. Arbiter odwraca się, widzi pin 1... kick out ! Wściekły Mower wstaje szybciej od rywala, dopada do niego, kilka razy kopie leżącego Toola po czym podnosi go i whipuje na narożnik. Tam atakuje Runnin Elbow Hit po czym, kiedy Phantom dał dwa kroki w przód kopie go w brzuch i wykonuje Double Powerbomb!!

 

Tony Hogański – Na Wyspach Cooka też byłoby zajebiście.

 

Jan Kowalski – Na Wyspach Cooka?

 

Tony Hogański – Nie sądzisz, że to świetna nazwa? Wyspy Cooka.... to się nawet rymuje!

 

Jan Kowalski (zdziwiony) Do czego?

 

Tony Hogański – Wyspy Cooka: kto tam puka? (Toster się śmieje sam do siebie)

 

Tool leży jak zabity, a Mind Mower odbija się o liny i spada na niego z Knee Dropem. Mower pomaga byłemu mistrzowi świata wstać, po czym wrzuca go do narożnika, gdzie akurat znajduje się Chris „More” Attitude. Kolega Jupitera wykorzystuje tą sytuację i zaczyna zasypywać Phantoma różnego typu uderzeniami. Do akcji wraca Mind Mower, który chwyta Toola, po czym przerzuca go do innego narożnika. Przy tym akurat nikogo nie ma, więc zewnętrznych interwencji nie będzie. Mind bierze rozpęd, a potem z wielkim impetem spada na rywala ze Splashem! Następnie powtarza tą akcję i Tool miał okazuję posmakować drugiego Splasha... Phantom osuwa się na matę. Mind chwyta go za nogę i odciąga go na środek ringu... tam spada na niego z Elbow Dropem.... podnosi go... po czym wykonuje mu DDT.... Tool leży, a Mind Mower pinuje.........1..............2..........przerywa Scyther! Lech Grudziński jest w pogotowiu i natychmiast wyrzuca aktualnego EWF FTW Champa z ringu!

 

Jan Kowalski – Lech Grudziński zawsze mi imponował odwagą i honorem.

 

Tony Hogański – Naprawdę? Stary Lechu? To coś nowego. Czy ty wiesz, że on alimentów swoim byłym żonom nie płaci?

 

Jan Kowalski – Naprawdę?

 

Tony Hogański – Jaki ty mało poinformowany jesteś Janku.... a takiego cwaniaka zgrywasz.

 

Mind Mower wraca do demolowania Toola.... chce go podnieść... ale w tym momencie Phantom jakby odzyskał siły, odpycha z całej siły Mowera... ten automatycznie odbija się o liny, wraca do Toola... obaj panowie próbują Clothesline’a.... i obaj trafiają!! To powoduje, że na ringu w tej chwili wszyscy leżą. Momentalnie aktywizują się Scyther oraz Chris, który zaczynają zachęcać swoich partnerów do zmiany. Co też się dzieje i obaj zaczynają zbliżać się w stronę lin.... pierwszy zmienia się Tool.... na ring wpada Scyther.... który w ostatnim momencie chwyta Minda za nogę i uniemożliwia zamianę z Chrisem! Mower próbuje się wyrwać i odkopnąć Rampage’a. Scy pomaga mu więc wstać... rzuca go o liny.... a tak pechowo dla Chrisa, że Mower odbijając się o nie zahacza o Attitude’a i popularny surfer wypada poza ring! Mind „wraca” do Scythera i w tym momencie obrywa Death Around The Corner [Rockbottom]!!! Pin........1............2..........3!! (Zwycięzcami są: Scyther oraz Tool!)

 

Tony Hogański – Ja to przewidziałem! Mam zdolności profetyczne!

 

Jan Kowalski – Tak wiemy. Pamiętamy.

 

Tony Hogański – Jestem prorokiem! Zaraz ci coś wywróżę z wina... (zagląda do pustej butelki) Pusta!

 

Jan Kowalski (pstryka palcami i pojawia się urodziwa Gruzinka, która uzupełnia braki) Mówisz! Masz!

 

Tony Hogański – Ale ty dzisiaj fajny jesteś Janku, a po mordzie nie widać.

 

 

(Casting na asystentkę Esme trwa, a więc znów znajdujemy się w jej biurze. Tutaj doszło do wielkiej zmiany, bowiem wideokonferencja z panem komisarzem Szakalem została zakończona, a zastępuje go teraz Pan Józef we własnej osobie. W kąciku widać artystkę Ulrykę Rothschild, która zajmuje się malowaniem portretu Esmeraldy.)

 

Esmeralda Martinez – Józefie, tylko zachowuj się przyzwoicie i nie ekscytuj się za bardzo.

 

Pan Józef – Cokolwiek jaśnie pani rozkaże.

 

Dagmara Zielińska – Prosić kolejną osobę?

 

Esmeralda Martinez – Prosić, prosić.

 

Po krótkiej chwili drzwi zostają otwarte i do biura wchodzi.... Shaman... w peruce na głowie oraz z zeszytem w ręku.

 

Shaman (piskliwym głosem) Witam. Jestem Shamania Szamańska, miło mi poznać.

 

Dagmara Zielińska – Co to za żarty?

 

Esmeralda Martinez – Jakie żarty?

 

Dagmara Zielińska – Przecież to Shaman!

 

Shaman – Uł yeeeee!! Jestem szamanem?

 

(cisza)

 

Shaman – Cholera... sam się zdekonspirowałem.

 

Esmeralda Martinez – Przyjmujemy tylko kobiety.

 

Shaman – Tak? To spójrzcie tam!

 

Petruella, Józef i Martinez spoglądają w stronę wskazaną przez Shamana. Widać tam półkę, na której widzimy ustawione przez Esmeraldę zdjęcie Game’a.

 

Shaman (kłaniając się wdzięcznie przed zdjęciem) Et introibo ad altare Dei. Ad deum qui laetificat juventutem meam.

 

(cisza)

 

Shaman (głupio uśmiechając się do Józefa) To może ja już pójdę?

 

Dagmara Zielińska – To poproś kolejną osobę z łaski swojej.

 

Shaman – Szamańska łaska na pstrym koniu jeździ!

 

Były EWF Evolution Champion opuszcza prezydenckie biuro w niesławie, a po chwili pojawia się kolejna kandydatka.

 

Dagmara Zielińska (przeglądając dokumenty) Pani... Hasmik? Hasmik Wiśniewska? To dziwne... nie widziałam tego podania tutaj wcześniej.

 

Pan Józef – Ahhh ta biurokracja.

 

Esmeralda Martinez – Słyszałam, że ma pani niezwykłe lingwistyczne umiejętności.

 

Hasmik Wiśniewska – Tak, to prawda.

 

Esmeralda Martinez – To może nauczyłaby się też pani po hiszpańsku mówić? Ta Petruella tutaj nigdy nie potrafiła, co mnie bardzo smuciło.

 

Dagmara Zielińska – Panienko... przepraszam... ile razy mogę przepraszać?

 

Esmeralda Martinez (ignorując Petruellę) Podobno wstąpiła pani niedawno w związek małżeński z jednym z naszych wrestlerów.... (Esme próbuje sobie przypomnieć z kim)

 

Dagmara Zielińska – Z Ordinary Mortalem panienko.

 

Esmeralda Martinez – No właśnie. Z Ordynarym Mortalem. On naprawdę jest taki ordynarny?

 

Hasmik Wiśniewska – Trudno powiedzieć.

 

Esmeralda Martinez – A jak pani maniery?

 

Hasmik Wiśniewska – Gruziński savoir-vivre mam opanowany do perfekcji.

 

Dagmara Zielińska – Obawiam się, że to może oznaczać wywoływanie wojny z Rosjanami, a EWF od zawsze miało dobre stosunki z Rosją.

 

Hasmik Wiśniewska – Jestem bardzo tolerancyjna.

 

Dagmara Zielińska – To chyba wszystko. Pod koniec gali wyniki.

 

(Tym sposobem wracamy w rejony ringu.)

 

 

Tony Hogański – Jak tak dalej pójdzie to EWF zapełni się Gruzinami.

 

Jan Kowalski – Masz coś przeciwko Gruzinom?

 

Tony Hogański – Nie, wcale. Zawsze chciałem mieć takiego zajebistego wąsa jak Stalin.

 

Jan Kowalski – To wiele wyjaśnia.

 

Tony Hogański – To może wyskoczymy jutro do Gori? Mają tam fajowe Muzeum Stalina. Nie bez powodu Ruskie urządziły latem zbrojną pielgrzymkę do miejsca urodzenia Stalina.

 

Jan Kowalski – Pomyślimy nad tym.

 

 

(Przenosimy się do szatni Children of Sensi. W pomieszczeniu można dostrzec 42” plazmę, elegancki barek wypełniony…winem, oraz czarną, ekskluzywną sofę, a na niej Scythera i Scotty’ego Whipeda. Panowie siedzą sobie spokojnie, Scotty popija z obrzydzeniem gruzińskie wino, Scy wpatruje się w ścianę, jakby ktoś wyciągnął z niego baterie…Nagle milczenie przerywa P.I.M.P.)

 

Scotty – Coś Ty ostatnio taki zamyślony? Biały załatwia najlepszy towar prosto z Indii, Ty nie palisz…Tee załatwia najlepszą pure Malt whiskey w Europie, Tobie się kurwa nie chce pić…Ja załatwiam najlepsze dziwki z Tajlandii, Tobie się nie chce pieprzyć! Człowieku, potrzebny Ci psychiatra!

 

Tee (który właśnie wszedł do szatni) Psychiatrę też mu załatwiłem. Nie pomogła.

 

Scotty – Aaa…chyba już wiem…Jakaś wredna suka próbuje Ci wmówić, że jest z Tobą w ciąży i że zażąda alimentów, które zrujnują Ci życie! Mam pomysł…

 

P.I.M.P. zaciera zadowolony ręce, po czym sięga do swojego jedwabnego woreczka z ostrzem i wyciąga swoje cudo.

 

Scotty – A jakby tak tej dziwce…naciąć żyłkę…powąchać jej strach, który wabi śmierć…jakby tak polizać ją od środka…dotknąć pociętej skóry i delektować się…delektować się jej osoczem…

 

Tee (totalnie zniesmaczony) Schowaj tą pieprzoną śrubę człowieku! Nie ma żadnej kobiety w ciąży, ogarnijcie się, panowie, do chuja! Scy, gdzie masz pas?

 

Scy (spokojnym głosem) Przechodzimy chwilową separację…

 

Tee (prawie załamany) Że co??

 

Scy – Nieważne, i tak nie rozumiesz, bo nigdy nie kochałeś tak, jak ja…

 

Tuan siada podłamany i na pocieszenie wyciąga ze swojej torby pyszną świeżą bułkę, którą zagryza…

 

Scotty (chowając swoje ostrze) Pieprzyć to, panowie. Napijmy się!

 

Whiped wyciąga zza szybki 3 duże butle wina i podaje je kompanom, zostawiając jedną dla siebie…

 

Scy – Ja z takich dużych nie piję.

 

Scotty – Dlaczego?

 

Scy – Bo ograniczam…

 

Scotty – To weź tylko pieprzonego łyka i resztę odstaw!

 

Scy – Ale ja…tak nie potrafię…

 

Vanillah Killah odkłada dużą butelkę na ziemię, po czym wyciąga z kieszeni kolejną buteleczkę 0,1L, którą opróżnia do dna.

 

Tee (zagryzając bułkę i obserwując sytuację) Gorzej już być nie może…kurwa…

 

W tym momencie do szatni wchodzi Biały Diabeł, który rozsiada się wygodnie na sofie, spogląda na Tuana i wyszczerza do niego radośnie kły.

 

Psycho – Tee…posyp mi kreskę.

 

Tee nie wytrzymuje napięcia, bierze kolejnego gryza bułki i wychodzi z szatni trzaskając drzwiami.

 

Psycho – A ten co? Ma pieprzoną menopauzę?

 

(Transmisja przenosi nas z powrotem na arenę.)

 

 

Tony Hogański (klepiąc Janka po ramieniu) Dzisiaj Janku... piję z tobą. Doceń moją dobroć.

 

Jan Kowalski – Doceniam.

 

 

(Tym razem lądujemy w biurze komisarza EWF. W skromnie urządzonym biurze widzimy między innymi portrety Feliksa Castro oraz generała Franco. Za biurkiem siedzi Felipe, a po krótkiej chwili słychać pukanie, drzwi otwierają się i do gabinetu wpada zdyszany Shaman.)

 

Felipe Castro – Wreszcie jesteś. Masz dla mnie to co chciałem?

 

Shaman – Uł yeeee!! Oczywiście. Mój specjalnych zeszyt, który dostałem od Pana Heńka bardzo mi pomógł.

 

Felipe Castro – Dobra, dobra. Mnie szczegóły nie obchodzą. Dawaj to co chciałem dostać.

 

Idol młodzieży kładzie na biurku pana komisarza... EWF Evolution title!

 

Felipe Castro – Mam nadzieję, że niczego się nie domyślili.

 

Shaman – Oczywiście, że nie. Uł yeeee!! Zostawiłem na miejscu mój znak rozpoznawczy.

 

Felipe Castro – A po co?

 

Shaman – Zawsze dobrze wiedzieć kto cię okrada, bo jeszcze pomyślą, że standardowy złodziej czyli państwo.

 

Felipe Castro – Rób jak chcesz. A jak przesłuchanie?

 

Shaman – Są mało tolerancyjni.

 

Felipe Castro – Tak myślałem. Możesz odejść.

 

Shaman – Czy na pewno?

 

Felipe Castro – Tak.

 

Shaman – Czy na 100%?

 

Felipe Castro – Nawet na 233%.

 

Shaman – A czy jestem szamanem?

 

Felipe Castro – Jesteś.

 

Shaman – Czy jestem szamańskim złodziejaszkiem?

 

Felipe Castro – Nie ma takiego drugiego szamańskiego złodziejaszka jak ty.

 

Shaman – Uł yeeee!!

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – To jakiś spisek!

 

Tony Hogański – Ty wszędzie byś spiski widział. Wiem, że nadal rozpaczasz nad klęskami SLD.

 

Jan Kowalski – Nudny się już robisz.

 

Tony Hogański – A ty masz nudności.

 

 

 

Runda III Turnieju o EWF World title:

Psycho & El Masturbator vs Rottweiler & Ordinary Mortal

 

 

 

Gra Method Man & Redman - "I will not loose”, publiczność reaguje wielkim heel heatem, a spod FeliXtronu wychodzi Psycho. Po krótkiej chwili dociera na ring, gdzie Antoni Bryndza pozdrawia go w swój bombowy sposób.

Następnie muzyka zmienia się w niewiadomo co, a spod FeliXtronu wyłania się postać El Masturbatora. Ten wolnym krokiem dociera na ring, gdzie czeka na niego [albo i nie] jego partner.

Zaczyna grać słynne już "Here Comes the Pain" – Slayer. Na rampie pojawia się Rottweiler, a Gruzini widząc w nim prawdziwą gruzińską duszę i poczciwość ich prezydenta Szakaszwiliego reagują całkiem pozytywnie. Rottweiler w swoim stylu, wspomagany przez wszystkie dodatki związane z pirotechniką dociera na ring.

Na końcu uderza  FlapJack - Throw This Sh*t Away i pod FeliXtronem pojawia się Ordinary Mortal. Jako, że wszedł on niedawno w pewne związki z pewna Gruzinką to reakcja publiczności jest dośc mieszana. Mortal wchodzi na ring, gdzie staje obok swojego partnera.

 

Jan Kowalski – Szykuję się wspaniała walka. Coś o czym długo będziemy pamiętać!

 

Tony Hogański – Nie ekscytuj się tak Janku. Pamiętaj o swoich schorzeniach.

 

Jan Kowalski – Ja nie mam żadnych schorzeń!

 

Tony Hogański – Dlatego uważam, że raport o stanie zdrowia tak ważnego komentatora jak ty powinien być jawny! Naród ma prawo wiedzieć. No i jeszcze pijesz to wino.

 

Jan Kowalski (popijając gruzińskie wino) Co w tym złego?

 

Tony Hogański – Nic, nic.

 

Wszyscy wrestlerzy są już na ringu, a te szlachetne zawody poprowadzi Antoni Bryndza. Tłumaczenie zasad kodeksu honorowego wrestlera już się zakończyło i po chwili słyszymy sygnał do rozpoczęcia walki. Zgodnie z jakimiś wcześniejszymi ustaleniami walkę rozpoczną Psycho oraz Ordinary Mortal. Napięcie rośnie, a obaj wrestlerzy zaczynają krążyć wokół siebie... pierwszy do akcji wkracza Ordinary Mortal, który odbija się o liny i momentalnie powala Psycho z Clothesline’a.... ten jednak natychmiast wstaje, jednak prawie od razu zostaje powalony kolejnym Clotheslinem.... Biały od razu podnosi się po czym udaje mu się doprowadzić do zwarcia... trwa szamotanina... przez chwilę żaden z wrestlerów nie może osiągnąć przewagi, jednak w końcu Mortalowi udaje się wykonać na swym przeciwniku Neckbreakera! Psycho leży i postanawia wycofać się z pola bitwy.... chce doczołgać się do swego partnera... jak się okazuje Mortal nie czyni mu w tym żadnych przeszkód i Psycho zmienia się z Masturbatorem.

 

Jan Kowalski – Twój kolega Psycho na razie słabo wypada.

 

Tony Hogański – Janku? Czy ty jesteś jakimś schizmatycznym komentatorem-amatorem? Jak długo już komentujesz w EWF? Ile już lat oglądasz na ringu mojego dobrego kolegę Psycho?

 

Jan Kowalski – Szmat czasu.

 

Tony Hogański – To nie pieprz mi tu od początku, że Psycho wypada blado. Zobaczysz kto na końcu będzie tym bladym. 

 

El Masturbator natychmiast naciera na Ordinary Mortala.... ale ten bez większych problemów powala go Clotheslinem. Masturbator wstaje, ale Mortal chwyta go za gardło i wpycha do narożnika! Tam spada na niego ze Splashem! Następnie znów chwyta go i przerzuca do narożnika znajdującego się naprzeciwko. Trzeba przyznać, że takiego lotu jaki wykonał nam El M nie powstydziłby się sam Adam Małysz. Weteran walk z legendarnego PCW rozbija się w narożniku. Ordinary Mortal bierze wielki rozpęd i próbuje Splasha... ale Masturbator odsuwa się i Mortal rozbija się na słupku narożnika! Masturbator odbija się od lin i spada na podnoszącego się rywala z Leg Dropem. Następnie podnosi rywala i rzuca go o liny, po czym aplikuje mu Side Suplexa! Mortal decyduje się wycofać w stronę Rottweilera, ale Masturbator chwyta go za nogę i nie pozwala mu na to. W końcu podopieczny Backstabbera używając swej wielkiej siły odkopuje rywala, tak że ten odsuwa się na pewną odległość. To wystarczyło Mortalowi do zmiany z Rottweilerem.

 

Jan Kowalski – Rott wkracza do akcji! Będzie się działo!

 

Tony Hogański – Ty już miałeś kiedyś bliskie spotkanie z Rottem, prawda?

 

Jan Kowalski – Tak, ale doceniam jego zdolności.

 

Tony Hogański – Syndrom sztokholmski ci się włączył? To jak Michnikowi w stosunku do Jaruzela i Kiszczaka. Fajnie masz.

 

W tym samym czasie El Masturbator zmienił się z Psycho co sprawia, że za chwile ujrzymy pojedynek Białego z Rottweilerem. Obaj wrestlerzy ruszają do ataku. Silniejszy i potężniejszy Rottweiler powala byłego EWF FTW Champa. Ten od razu wstaje, odbija się o liny i próbuje Dropkicka, ale Rott odskakuje na bok i Biały spada na matę. Szybko jednak podnosi się i dochodzi do zwarcia. O dziwo trwa szamotanina i Rott nie jest tak łatwo w stanie wykorzystać swej przewagi siłowej... trochę to trwa.... ale w końcu Rottweiler wrzuca Białego wprost w narożnik. Podchodzi do niego, chwyta za gardło, po czym kolanem zaczyna wymierzać mu potężne ciosy w brzuch. Robi tak nie raz, nie dwa i nie trzy, bo na Psycho przeżywa w sumie około ośmiu kopnięć. Następnie Rott chwyta go za gardło i przerzuca do innego narożnika. Tym razem bierze rozpęd..... próbuje Splasha.... ale podobnie jak niedawno Masturbator uniknął tego samego ataku Morala, tak tym razem Psycho unika bliskiego spotkania z Rottweilerem! Psycho był jednak na tyle sprytny, że nie odskoczył, a przeciwnie, wskoczył na narożnik... po czym mając oszołomionego Rotta tuż przy sobie skacze na niego wykonując mu Bulldoga!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Mówiłem ci, że mój dobry kolega Psycho da sobie radę?

 

Jan Kowalski – Tak, tak. Jasne.

 

Tony Hogański – To nie przeszkadzaj mi w moim cudownym komentarzu.

 

Jan Kowalski – Cudownym?

 

Tony Hogański (zadumany) Toster: jesteś tego warty.

 

Rottweiler leży, a Psycho momentalnie rusza do ataku. Pomaga Rottowi wstać i wrzuca go do jednego z narożników. Podchodzi do niego... wdrapuje się wyżej, a tam standardowo zaczyna uderzać go po twarzy... (a publiczność liczy te uderzenia, tylko że po gruzińsku, więc nikt tego nie rozumie)... wymierza mu jeden cios... drugi....  trzeci.... czwarty.... piąty.... szósty.... siódmy.... ósmy.... dziewiąty.... dziesiąty.... w tym momencie przerywa... odciąga Rottweilera dokładnie na sam środek ringu... wskakuje na jeden z narożników.... i momentalnie skacze na niego z Funky Shit [450 Leg Drop]!!!!! (EWF! EWF! EWF!) Gruzini bardzo się cieszą, Masturbator się cieszy, a Mortal w tym czasie łapie się za głowę. Pin.......1...........2........przerywa Ordinary Mortal!!

 

Tony Hogański – Gdyby nie ten Mortal to byłoby już po sprawie.

 

Jan Kowalski – Tak się zdarza.

 

Tony Hogański – Czy on myśli, że jak ma gruzińską żonę to może sobie na wiele pozwalać? Hola! Hola! Co to za żarty?

 

Jan Kowalski – Tony, nie szalej dzisiaj za bardzo. Gruzini mogą nie zrozumieć twojego zachowania.

 

Mortal powala Białego Clotheslinem nim ktokolwiek zdążył zareagować. Antoni Bryndza rusza do akcji i przegania Mortala poza ring. Ten trochę się ociąga, ale pod groźbą dyskwalifikacji usuwa się poza liny. Rottweiler w tym czasie zaczyna czołgać się w stronę lin. Psycho już przebudził się po uderzeniu podopiecznego Backstabbera i rusza by powstrzymać ucieczkę Mortala, ale jest już za późno. Mortal zmienia się z Rottem. Psycho od razu doskakuje do niego, ale Ordinary Mortal chwyta go za gardło... Psycho na szczęście dla siebie wyrywa się i wycofuje się w stronę Masturbatora, gdzie zmienia się ze swoim partnerem. Masturbator rusza na Mortala... ale też bez specjalnych sukcesów, bowiem Mortal chwyta go i wynosi do Vertical Suplexa! Ale w ostatniej niemal chwili Masturbator ześlizguje mu się za plecami i od razu wykonuje potężnego German Suplexa! Wstaje wraz z nim i próbuje jeszcze jednego German Suplexa, ale tym razem dostaje cios z łokcia prosto w twarz. Mortal odwraca rywala, kopie go w brzuch i wykonuje mu Ordinary Bomb [Jacknife Powerbomb]!! Pin........1............2........przerywa Psycho!

 

Jan Kowalski – Twój kolega spod monopolowego przeszkadza.

 

Tony Hogański – Zajmij się swoimi sprawami.

 

Jan Kowalski – Przecież komentuje.

 

Tony Hogański – Nie masz nic lepszego do roboty?

 

Jan Kowalski – To moja praca!

 

Tony Hogański – Żal mi cię. (Toster nalewa sobie nową porcję gruzińskiego wina)

 

Rottweiler rusza do pomocy, ale niespodziewanie dostaje Psycho Circus [Ki Crusher] od Białego!! Rott pada, a Psycho podnosi go, odbija o liny, a następnie trafia Dropkickiem w taki sposób, że Rottweiler przelatuje ponad linami i spada poza ringiem! Bryndza ma tego dość i wyrzuca Psycho za liny. Mortal jest wściekły, że odebrano mu pewne zwycięstwo i krzyczy na Bryndzę, że nie panuje nad sytuacją. On sam jednak także nad nią nie zapanował, bowiem Masturbator znalalzł się za jego plecami i uraczył go Low Blowem!! Mortal pada na kolana... Masturbator pomaga mu wstać, rzuca go o liny i wykonuje na nim Onana Barbarzyńcę [Evenflow DDT]!! Pin.....1.........2..........kick out!!!! Masturbator nie może uwierzyć... szybko odbija się o liny.... i poprawia z Fat Ass Slam!!! Pin...........1..................2.................3!! (Zwycięzcami są: Psycho oraz El Masturbator!)

 

Tony Hogański – Brawo! Brawo!

 

Jan Kowalski – Zatem to Psycho oraz El Masturbator zmierzą się ze sobą w walce o prawo udziału w finale turnieju.

 

Tony Hogański – My to wiemy Janku! Hura! (Toster wyciąga spod biurka turban i zakłada go na głowę) Patrz na ten turban! (Toster zaczyna wesoło podrzucać turbanem) Hura!

 

 

(Znów jesteśmy w biurze Esmeraldy, gdzie nic się nie zmieniło. Widzimy Martinez, Zielińską, Pana Józefa oraz pracującą nad portretem ukochanej pani prezydent Ulrykę Rothschild. Po chwili otwierają się drzwi i do biura wchodzi Queen Double M, znana tu i ówdzie osoba z otoczenia Mind Mowera.)

 

Dagmara Zielińska (zerkając do dokumentów)Pani.... Queen Double M?

 

Queen Double M – Częstobrona!!

 

Esmeralda Martinez – Pani mnie obraża?

 

Queen Double M – To moje słowiańskie imię! Częstobrona!

 

Esmeralda Martinez – Oryginalne. Rzekłabym nawet, że słowiańskość posunęła pani do granic niebezpiecznego ekstremum.

 

Queen Double M – Czego?

 

Dagmara Zielińska – Co może pani zaoferować panience jeśli zostanie jej asystentką?

 

W tym momencie Częstobrona niewiadomo skąd wyciąga podręczny zestaw do parzenia kawy i w ekspresowym tempie serwuje świeżą kawę w eleganckich filiżankach [które też pojawiły się niewiadomo jak].

 

Esmeralda Martinez – Imponujące.

 

Dagmara Zielińska – Z podania wynika, że jest pani rodzinnie powiązana z Mind Mowerem. Nie sądzi pani, że EWF może być przez to oskarżane o nepotyzm? Zwłaszcza, że już jedną taką kandydatkę mamy.

 

Queen Double M – Jestem gorącą zwolenniczką nepotyzmu, bo każdy człowiek w tym biznesie, który chce coś zrobić musi być otoczony przez osoby zaufane, czyli rodzinę i przyjaciół. Jeśli nie ma się w swoim otoczeniu takich ludzi, to nic nie zrobi.

 

Esmeralda Martinez – To urocze.

 

Queen Double M – Do tego mogę obronić panią Esmeraldę własną piersią.

 

Dagmara Zielińska – Od tego panienka ma GRU. To chyba wszystko. Proszę nie dzwonić, to my zadzwonimy.

 

(Wracamy w okolice ringu.)

 

 

Tony Hogański – Nie myślałeś Janku, żeby zostać Gruzinem?

 

Jan Kowalski – Gruzinem? Dlaczego Gruzinem?

 

Tony Hogański – A dlaczego nie? To piękny naród i nawet to wino nie jest takie złe.

 

Jan Kowalski – Pij gruzińskie wina! Nie bój się Putina!

 

 

(Kamera pokazuje nam El Masturbatora, który wolnym krokiem przemierza korytarze hali w Tbilisi. Jest zmęczony po odbytej niedawno walce, ale radzi sobie przy pomocy jakiejś ciekawej, gruzińskiej wody mineralnej [bo podobno też dobre mają]. Towarzyszy mu Bullzeye. W jednej chwili podbiega do nich Mariusz Max Kolanko.)

 

Mariusz Max Kolanko – Dzień dobry, panie El....

 

Max zostaje zignorowany. El i Bullzeye stoją w miejscu i mierzą go wzrokiem.

 

Bullzeye – Jak myślisz? Chyba się nada.

 

El Masturbator (machając ręką) Może być.... (teraz zwraca się do reportera) Maksiu słuchaj, potrzebujemy twojej pomocy...

 

Mariusz Max Kolanko – Mojej? Ale....

 

Nagle jednak Bullzeye i El Masturbator uciszają go. Cała trójka zbiera się w kupę i zaczynają szeptać. Wtem tuż obok nich przechodzi Psycho z jakąś siatką w ręku, który nic nie mówi tylko spogląda na nich badawczo. Od razu spostrzega go El Masturbator.

 

El Masturbator – No i wiecie chłopaki... wtedy ja na tej poczcie... tą żyrafę... sekatorem....

 

(Masturbator uśmiecha się w stronę Psycho, a ten ignoruje ten przejaw sympatii i odchodzi. My zaś wracamy w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Oni spiski knują!

 

Tony Hogański – Znowu układ wywęszyłeś? Weź ty zajmij się czymś pożytecznym. Napij się wina na przykład.

 

Jan Kowalski – Za dużo chyba wypiłem. Gruzini za moimi plecami zaczynają powoli wirować.

 

Tony Hogański – To ty niezły jesteś skoro masz oczy na plecach.

 

Jan Kowalski (trochę się uspokoił) Nie uważasz Tony, że to wspaniałe, że po tylu latach w EWF pojawiła się taka legenda jak Bullzeye. Ciekawe kim tak naprawdę jest ten Masturbator.

 

Tony Hogański – Pewnie Sandman sobie żarty urządza, a ty się tu ekscytujesz.

 

Jan Kowalski – Mimo to pojawienie się Bullzeye’a jest warte odnotowania.

 

Tony Hogański – Jakby pterodaktyl wleciał na arenę to też byłoby to warte odnotowania.

 

 

(Znów czeka nas kolejna runda obserwowania rozmów kwalifikacyjnych z kandydatkami na asystentkę pani Prezydent. W biurze nic się nie zmieniło.)

 

Esmeralda Martinez – Petruello, długo jeszcze? Zaczyna mnie to już trochę nudzić.

 

Dagmara Zielińska – Jeszcze dwie kandydatki panienko.

 

Esmeralda Martinez – Mam ochotę na jakąś dietetyczną sałatkę z kafeterii.

 

Dagmara Zielińska – Zajmiemy się tym w przerwie. Teraz czas na kolejną rozmowę.

 

Zgodnie z życzeniem Petruelli do biura wchodzi kolejna, oczywiście także wielce urodziwa, żądna pracy kandydatka.

 

Dagmara Zielińska (zaglądając w swoje materiały) Pani Katarzyna Pogwizd?

 

Katarzyna Pogwizd – Tak... to ja.

 

Pan Józef – Ciekawe nazwisko. Bardzo słowiańskie.

 

Dagmara Zielińska – Kim pani jest z zawodu?

 

Katarzyna Pogwizd – Skończyłam ekonomię.

 

Dagmara Zielińska – Wreszcie jakaś wykształcona osoba!

 

Na to zgłasza się malująca w kącie Ulryka Rothschild.

 

Ulryka Rothschild – Przepraszam, ale ja też jestem wykształcona. Do tego doktorat piszę.

 

Dagmara Zielińska – To będzie pani mogła pogadać z Doktorem VooDoo jak wróci. Ja tu mówię o prawdziwym wykształceniu, a nie o pierdołach. Szkoda, że nie jest pani inżynierem pani Katarzyno, to byłby prawdziwy fach w ręku. Potrzebujemy takich ludzi w EWF!

 

Ulryka Rothschild – Bo łatwiej ich kontrolować?

 

Dagmara Zielińska – Niech się pani zajmie malowaniem tego portretu, pani rozmowa kwalifikacyjna się już dawno skończyła. Wracając do pani Katarzyny... Jestem bardzo szczęśliwa, że chce pani u nas podjąć pracę.

 

Katarzyna Pogwizd – Ja także.

 

W tym momencie drzwi otwierają się i do pokoju wchodzi Psycho z reklamówką. Widząc , że pomylił drzwi chce się wycofać jednak rozejrzawszy się dookoła staje się wyraźnie zainteresowany.

 

Psycho –  Casting na to, kto najlepiej zrobi mi laskę jest dwa pokoje dalej. (w strone kobiet) Co tu jeszcze kurwa robicie!? (śmieje się, nie czekając na jakąkolwiek reakcje) Anywayz, mam tu w torbie sporo dobrego żarcia więc wybierajcie sobie dalej. Ja idę zrobić se ucztę.

 

Esmeralda Martinez – Oooo! Senior Blanco! Prośże wejść. Cóż za smakołyki skrywa pan w swej wesołej torbie?

 

Psycho – Hm? (zagląda do torby) 3 kiełbaski od pana Wojtka i 5 bułek za 2 euro dla Tuana  Chcesz jedną? Zajebiste, robione na zamówienie, zresztą Tee chujowych bułek do ust nie wsadza. (śmiech)

 

Esmeralda Martinez – Niestety nie skorzystam, to źle wpłynie na moją cerę i linię.

 

Psycho – Nie wiesz co tracisz (śmiech) Tak jak mówiłem kobietki. Dwa pokoje dalej! Dwa pokoje dalej! (śmiech)

 

Psycho nie czekając ponownie na żadną reakcje odwraca się i wychodzi. Zapada cisza, a po chwili wszystko wraca do normy.

 

Esmeralda Martinez – Mam pytanie.

 

Katarzyna Pogwizd – Tak?

 

Esmeralda Martinez – Jak szybko uwinie się pani do kafeterii, kupi mi moją ulubioną sałatkę i wróci tutaj?

 

Katarzyna Pogwizd – Myślę, że.... szybko....

 

Esmeralda Martinez (ucieszona) To czas-start! (Esme zaczyna klaskać w przypływie radości)

 

(Pani Kasia pośpieszenie wybiega z biura, a my wracamy w okolice stolika komentatorskiego.)

 

 

Jan Kowalski – Już kiedyś mieliśmy w EWF drużynę biegaczy.

 

Tony Hogański – Janku, przestań opowiadać o tym co się działo w 2001 roku. Połowa naszej widowni wtedy na jedzenie mówiła kupa i odwrotnie, a niektórzy nie byli pewnie jeszcze nawet w planach.

 

Jan Kowalski – To urocze.

 

 

 

Special Guest Referee – El Masturbator

Vaclav & Scotty Whiped vs Jupiter & Nas Jazzowski

 

 

 

Na arenie rozbłyskują światła i rozlegają się dźwięki tajemniczej muzyki. Spod FeliXtronu wychodzi El Masturbator i powoli kieruje się w stronę ringu. W przeciwieństwie do walki, którą stoczył chwilę temu, ma na sobie sędziowski uniform. Przy akompaniamencie sporego heatu EleM wchodzi na ring i czeka na pojawienie się głównych bohateów nadchodzącej walki.

Muzyka zmienia się, słyszymy utwór AFI ' The Beginning', a na rampie ukazuje się Vaclav. Wykonuje swój taunt, po czym idzie na ring i nie zwracając uwagi na sędziego siada w narożniku.

Po chwili słyszymy kojące dźwięki 'Requiem for a Dream' i widzimy, jak majestatyczny Scotty Whipped pojawia się pod FeliXtronem. Towarzyszy mu Chiaki, japońska managerka, niosąca jedwabny woreczek z ostrzem. Scotty, nie witając się z Vaclavem staje w narożniku, wypatrując rywali.

Z głośników uderza Midnight Syndycate 'Unhallowed Ground', a na rampę wybiega Jazzowski. Nas przybija piątki kibicom, wreszcie dociera do ringu. Nie wchodzi jednak na niego, lecz odwraca się i czeka na pojawienie się Jupitera.

W końcu rozlega się znany wszystkim fanom EWF kawałek Lostprophets 'Rooftops', a sala rozbłyska zielonym światłem. Z chmury zielonego dymu pod FeliXtronem wyłania się Jupiter, strzelając "dżejkami". Wita się z fanami, później z Jazzowskim, i obaj wchodza na ring.

 

Tony Hogański – Ale będzie zabawa!

 

Jan Kowalski – Z pewnością. Ten pojedynek miał być pierwotnie No DQ matchem, ale otrzymałem właśnie informację, że te plany zostały już zmienione.

 

Tony Hogański – Jak zawsze w ostatniej chwili zmieniają zasady.

 

El Masturbator poważny, i chyba nawet lekko przejęty swoją rolą daje znak całej czwórce. Krótko mówi, że walka ma być czysta, że nie zamierza tolerować żadnych brudnych sztuczek. Nas ustępuje miejsca Jupiterowi, natomiast Scotty i Vaclav chwilę się spierają, kto ma walczyć jako pierwszy. Apostoł Smutku, z determinacją w oczach, przekonuje partnera. Whipped schodzi za liny, a Vaclav rzuca się na Jupitera. Mr Onan nakazuje uderzyć w gong.

 

Tony Hogański – Cóż za emocje nas czekają, prawda?

 

Jan Kowalski – Co ty taki podekscytowany? Nałykałeś się czegoś czy to sprawka gruzińskiego wina?

 

Tony Hogański (uderzając butelką wina o stolik) Pij gruzińskie wina! Nie bój się Putina! Wiesz co Janku?

 

Jan Kowalski – Co takiego?

 

Tony Hogański – Ja się tego Putina wcale nie boję. On się nawet sympatyczny wydaje.

 

Vaclav kilkakrotnie uderza Jupitera, po czym pcha go na liny i powala shoulder blockiem przy heacie ze strony widowni. Jupiter powoli się podnosi - Vaclav tylko na to czeka i aplikuje mu running bulldoga! Nas próbuje wybiec na ring, ale powstrzymuje go Masturbator, w tym samym czasie Vaclav wrzuca oszołomionego Jupitera w narożnik, a Scotty częstuje go soczystymi punchami, przestając w momencie, w którym sędzia ponownie kieruje swoją uwagę w kierunku ringu. Vaclav próbuje wyprowadzić kolejny cios, ale Jupiterowi udaje się go zablokować! Dochodzi do zwarcia... ale to akcji wkracza Masturbator, który rozdziela ich tłumacząc, że podobno Vaclav w brutalny sposób ciągnął Jupitera za włosy. Wszyscy są zdziwieniu zważywszy na krótką fryzurę Jupitera.

 

Jan Kowalski – Masturbator sędziuje nam tutaj wyjątkowo po aptekarsku.

 

Tony Hogański – Skąd ty bierzesz takie odzywki?

 

Po chwili dochodzi do kolejnego zwarcia i tym razem Jupiter także blokuje cios Vaclava. Następnie przy ogłuszającym aplauzie publiki, Zielony Rewolucjonista chwyta rywala, whippuje go na liny i aplikuje mu Spinebustera! Jupiter klepie Jazzowskiego, Nas wychodzi na ring, po czym obaj powalają Apostoła shoulder blockiem. Gandalf schodzi z ringu, a Nas aplikuje Vaclavovi DDT, po czym zakłada leżącemu Camel Clutch. Apostoł Smutku wyje z bólu, w sukurs przychodzi mu Whipped, który wybiega na ring i kopie Jazzowskiego. Malowany wrestler pada, a El eM natychmiast każe Scotty'emu opuścić ring. Wyzwolony z morderczego uchwytu Vaclav doczołguje się do narożnika, dzięki czemu Szahid może pojawić się na ringu ponownie - tym razem całkowicie legalnie. Nie traci on czasu, zaczyna kopać leżącego Jazzowskiego... pomaga mu wstać i w tym momencie dochodzi do zwarcia...  Scotty chce wykonać Powerslam na Jazzowskim... ale wtrąca się Masturbator, który informuje, że tego typu Powerslam jest zupełnie nieprzepisowy i zmusza do przerwania.

 

Jan Kowalski – Ja to zupełnie nie rozumiem jaki podręcznik do sędziowania przeczytał ten Masturbator.

 

Tony Hogański – To szkoła PCW. Myślisz, że jak pterodaktyle się z triceratopsami napierdalały to sędziowie mieli łatwo? Otóż informuję cię, że nie mieli!

 

Jan Kowalski – A nie zauważyłeś, że ten Masturbator to nawet nie sędziuje wbrew Jupiterowi?

 

Tony Hogański (nalewając sobie wina) Napij się wina lepiej, a nie tu jakiegoś układu szukasz. Spiski byś tylko węszył!

 

Scotty Whiped nie miał innego wyjścia jak zignorowanie dziwnej decyzji sędziego. Kontynuuje więc swoją poprzednią działalność i wskakuje na narożnik, a następnie skacze z Frog Splashem, jednak... nie trafia! To Jupiter podbiegł i zza lin odciągnął leżącego kolegę za nogę. Przez chwilę na ringu panuje pat, leżą, zwijając się z bólu, zarówno P.I.M.P. jak i Nas, a Jupiter i Vaclav nerwowo czekają na zmianę. El eM zaczyna liczyć do dziesięciu, w międzyczasie jednak Vaclav całkowicie ignoruje zakazy wpada na ring i zaczyna okopywać Nasa. Masturbator wkracza do akcji i wyrzuca jegomościa poza ring. W tym samym czasie Jupiter zdążył zmienić się z Jazzowskim i atakuje Scotty’ego. Rzuca go o liny, po czym powala Clotheslinem. Szahid od razu wstaje, Jupiter próbuje jeszcze jednego Clothesline’a, ale tym razem nie trafia! Scotty wrzuca przeciwnika do narożnika, gdzie zaczyna wymierzać mu całą serię chopsów! (co bardzo podoba się gruzińskiej publiczności) Wymierza mu jednego takiego.... drugiego.... trzeciego... nagle Masturbator chwyta Whipeda za rękę i tłumaczy mu, że tego typu chopsy są niedozowolone. Publiczność zaczyna wygwizdywać sędziego.

 

Jan Kowalski – Ja się pytam: o co chodzi sędziemu?

 

Tony Hogański – Znowu układu szukasz? Opanuj się!

 

Jan Kowalski – Ale czy ty nie widzisz, że Masturbator jako sędzia zachowuje się dziwacznie?

 

Tony Hogański – Popatrz na siebie i wtedy gadaj o dziwakach.

 

Jupiter wydostaje się z narożnika i odpycha Szahida. Momentalnie dopada do Masturbatora i zaczyna wypytywać go jaki ma on problem. Dochodzi nawet do tego, że Jupiter odpycha sędziego. Masturbator ignoruje jednak takie zachowanie Jupitera i pokazuje mu, że lepiej by było gdyby jednak zabrał się do walczenia. W momencie jednak, gdy Jupozzo odwraca się zostaje powalony Spearem w wykonaniu Whipeda! Pin......1........2................kick out! Scotty trochę się denerwuje i zaczyna coś tłumaczyć Masturbatorowi. Sędzia jednak tłumaczy mu, że to on jest tu od sędziowania i zna się na swoim fachu. Whiped odwraca się.... i w tym momencie przebudzony Jazzowski powala Scotty’ego Clotheslinem... ten upada... Nas odbija się o liny i poprawia jeszcze Elbow Dropem. Pomaga mu wstać i rzuca go prosto do narożnika obok którego znajduje się Jupitera. Razem z Nasem Jupek zaczyna zmasowany atak na Scotty’ego. Widząc to Vaclav wpada na ring aby pomóc koledze. Jednak sędzia Masturbator jest na posterunku i przeszkadza Vaclavowi jak może w pomocy koledze. Tymczasem Nas i Jupiter kontynuują znęcanie się nad Whipedem. Nagle realizator pokazuje, że Masturbator szarpiąc się z Vaclavem podał mu niepostrzeżenie kastet. Vaclav patrzy na to zdziwiony, na co El M reaguje uśmiechem i zachętą.

 

Tony Hogański – Co oni tam za spiski knują?

 

Jan Kowalski – Boje się, że uczciwość wyjedzie za chwilę na wycieczkę do Osetii Południowej.

 

Masturbator udając dzielnego sędziego podbiega do Jupitera oraz Jazzowskiego i przerywa tą całą zabawę w znęcanie się nad Scotty’m. Żywy pomnik przyrody rodem z PCW grozi Jupiterowi palce i tłumaczy mu, że tak nie wolno i w ten sposób pyta gdzie się podziały jego szlachetne ideały prawa i sprawiedliwości. W tym czasie Whiped dotarł do Vaclava i zmienił się z nim. W tym samym czasie doszło także do zamiany Jazzowskiego z Jupiterem. Dochodzi do zwarcia... trwa szamotanina, w jej wyniku Nas uderza na Jupiterze Neckbreakera. Nas dobija go Elbow Dropem.... pin........1.........2....... kick out! Nas spogląda na Masturbatora a on pokazuje, że po prostu to nie wystarczyło. Po chwili sędzia doznaje jakiegoś dziwnego ataku i sygnalizuje wrestlerom [a szczególnie Vaclavowi, który podobno jest krewnym znanego okulisty], że coś wpadło mu do oka. Jupiter dziwnie przygląda się Masturbatorowi... a w tym momencie Vaclav wyjmuje kastet i próbuje uderzyć Jupitera!

 

Tony Hogański – Yes we can! Yes we can!

 

Niestety dla Baracka Obamy polskiego wrestlingu Jupiter robi unik i momentalnie uderza na rywalu Extra Death Kick!! Masturbator wścieka się, a Jupiter pinuje..... El M niechętnie, ale jednak liczy......1......................2.......................3!! (Zwycięzcami są: Jupiter & Nas Jazzowski!) Jupiter zaczyna domagać się Masturbatora by ten podniósł jego rękę w górę na znak zwycięstwa. Sędzia totalnie jednak ignoruje zapędy Jupitera. Masturbator koncentruje swoją uwagę na Vaclavie. Poziom irytacji Jupitera został jednak przekroczony, bowiem dopada on do sędziego i żąda by ten zaczął wypełniać swoje obowiązki. Obaj panowie zaczynają się kłócić, stoją ze sobą nos w nos i zaczynają obrzucać się nawzajem wyzwiskami. Atmosfera robi się napięta, więc na ring prewencyjnie wpadają funkcjonariusze GRU, którzy rozdzielają obu panów i zażegnują potencjalną eskalację konfliktu.

 

Jan Kowalski – Podobała ci się walka?

 

Tony Hogański – Śmieszna trochę była. Niestety mój wychowanek nie popisał się. Chociaż trzeba przyznać, że bardzo się starał i to nie była jego wina.

 

Jan Kowalski – Co z Obamomanią?

 

Tony Hogański – Yes we can! Yes we can! Chociaż nie wiem czy to wypali.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze, a konkretniej do dziwnego pomieszczenia na ścianach którego wywieszone zostały rosyjskie i radzieckie flagi. Do tego widzimy zdjęcia Władimira Putina, Dmitrija Miedwiediewa, Lenina, Marksa, Engelsa, do tego portrecik jakiegoś cara. Jednym słowem całkowity mix ideologiczny. Publiczność gruzińska widząc to wydaje z siebie wielki, wręcz niewyobrażalny heel heat. Zaczyna grać Hymn ZSRR, co totalnie denerwuje Gruzinów. W pomieszczeniu pojawia się.... Kraven the Hunter! Na jego ramieniu błyszczy EWF World title.)

 

Kraven – Witam was drodzy Gruzini! (wielki heel heat) Wybaczcie, że nie mogłem osobiście odwiedzić ringu... ale GRU mi to odradziło. Podobno nie mogą zapewnić bezpieczeństwa. Cóż widząc taką bandę zwierząt... wcale im się nie dziwie. (ogromny heel heat) Tak wam dobrze bez Mateczki Rosji? Nie martwcie się... wiosna idzie a wraz z nią przyjadę nasze czołgi.... (Gruzini na arenie szaleją, GRU robi co może by ich powstrzymać) Niech was zadowoli świadomość, że jestem gdzieś tu, w tej hali, w tym zawszonym mieście. To miłe uczucie, prawda? (heel heat) Ale do rzeczy... ten śmieszny turniej o EWF World title trwa, a jaśnie wam panujący EWF World Champion Kraven zdecydował się osobiście was odwiedzić i sprawdzić jak tam idą postępy. Bardziej będę się zapewne mógł przekonać o tym już na następnej gali, gdy udowodnię wszystkim, że za wysokie progi na prostaków nogi. Tak... bo każdy z was, bez wyjątku, jest prostakiem który tak naprawdę nie potrafi zrozumieć, że w EWF może być tylko jeden mistrz, a tym mistrzem jestem ja! Wszystkie urazy już prawie wyleczyłem i gwarantuje wam, że w finale tego turnieju nie będziecie w stanie przeciwstawić się mojej wspaniałej technice. Tymczasem... pijcie sobie te pieprzone gruzińskie wina... (Rosjanin wyciąga butelkę wódki „Putinki” i opróżnia połowę) Ja mam lepsze rzeczy do picia. Do zobaczenia! A teraz odśpiewajmy wspaniały Hymn Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich!

 

(Znów zaczyna grać Hymn ZSRR co znów doprowadza Gruzinów do wrzenia. Wracamy na arenę, gdzie Gruzini szaleją ze złości i palą kukły Kravena.)

 

 

Jan Kowalski (schowany pod stołem) Proszę państwa... Jesteśmy w strefie wojny.

 

Tony Hogański (ukryty wraz z nim) Wojna rosyjsko-gruzińska III, na żywo, tylko na Wrestlepaloozie! Nie zmieniajcie kanału!

 

Jan Kowalski – Ładnie to powiedziałeś.

 

 

(Jesteśmy backstage, gdzie zobaczymy kontynuację wydarzeń przerwanych przez nieprzewidziane okoliczności. Cały materiał nie leci na żywo, lecz został zarejestrowany troszkę wcześniej. Widzimy tu  zdenerwowanego Mariusza Maxa Kolanko, który kręci z niedowierzaniem głową.)

 

Mariusz Max Kolanko – Panowie, ale... ale ja nie mogę....

 

El Masturbator (starając się ugodowo załatwić sprawę) Max, nie daj się prosić, naprawdę.

 

Mariusz Max Kolanko – Przecież to oszustwo...

 

El Masturbator – Potraktuj to jako wielką, męską przygodę.

 

Mariusz Max Kolanko – Ale ja nie lubię przygód. Mówiłem już zresztą, że to oszustwo!

 

Bullzeye – Ta? A jak nazwiesz to co robisz na wyjazdach z tymi chłopakami...

 

El Masturbator (triumfalnie) No właśnie... jak mi nie pomożesz, o wszystkim poinformujemy twoją żonę!

 

Mariusz Max Kolanko (śmiejąc się) Ale ja nie mam żony.

 

Bullzeye – To dziewczynę.

 

Mariusz Max Kolanko (nadal się śmiejąc) Ale ja nie mam dziewczyny.

 

El Masturbator – I z czego się kurwa cieszysz? To według ciebie powód do dumy? Czekaj, czekaj. A czy przypadkiem największa szara eminencja znana powszechnie jako Pan Józef nie jest twoim wujkiem? Ciekawe czy będzie z ciebie dumny....

 

Mariusz Max Kolanko – Nie uwierzy wam.

 

El Masturbator – Chcesz się przekonać?

 

Chwila ciszy.

 

Mariusz Max Kolanko – Ok... pomogę panu.

 

El Masturbator (radośnie) Super! W takim razie słuchaj....

 

Bullzeye – Ten Józef to on taki groźny jest?

 

(Na to pytanie jednak nie poznamy odpowiedzi. Wracamy w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Znowu spiski knują!

 

Tony Hogański – .... i straszą Józefem!

 

Jan Kowalski – Właśnie!

 

Tony Hogański – Janku, teraz to ty się opanuj. To nie jest rok 1968, nie ma żadnych spisków!

 

 

(Przenosimy się do kafeterii EWF. Tutaj nie ma zbyt wielu gości, gdyż Gruzinów i młodszych stażem wrestlerów nie stać na posiłki w tym ekskluzywnym lokalu. Panna Zosieńka i jej kelnerki wyraźnie się nudzą. Przy jednym ze stolików dostrzegamy Jupitera, który czyta prasę importowaną z Polski oraz zajada się jakimś gruzińskim specjałem, a wszystko to zapija gruzińskim winem. Jak widać regeneruje siły po zakończonej niedawno walce.)

 

Kelnerka#1 (wzdychając)Ohhh... jaki on męski.

 

Kelnerka#2 (też wzdychając)Ahhh.... jaki on szlachetny.

 

Kelnerka#3 (także wzdycha) Uhhhh... ideał cnót wszelakich.

 

W tym momencie w kafeterii pojawia się Mind Mower. Były EWF FTW Champion chwyta jedno z krzeseł będących na wyposażeniu i perfidnie atakuje siedzącego tyłem Jupitera uderzeniem prosto w plecy!! [publiczność na arenie oraz kelnerki reagują na to wielką dezaprobatą]. Jupiter pada... a Mind opiera but na jego gardle.

 

Mind Mower – Widzisz mój drogi. Jesteśmy w Gruzji, a nic się nie zmienia. Nie uciekniesz ode mnie dopóki nie odpłacę ci się za całe zło jakie wyrządziłeś mi w przeszłości. Dopóki nie zrozumiesz jakim złym i okropnym człowiekiem jesteś. Im szybciej to zrozumiesz tym dla twojego zdrowia lepiej. Co galę będę przypominał ci o tym jakim jesteś w istocie potworem. To, że konkuruję o twoje „względny” z Masturbatorem nic nie zmienia. Dla mnie jesteś priorytetem na równi z World title.

 

(Po tych słowach Mind odchodzi. Kelnerki podbiegają do Jupitera i udzielają mu pierwszej pomocy, a my przenosimy się w rejony stanowiska komentatorskiego.)

 

 

Jan Kowalski – Jupiter to pechowy człowiek. Wszyscy chcą mu zrobić krzywdę.

 

Tony Hogański – Bo on wszystkich wkurwia.

 

Jan Kowalski – Zawsze umiałeś używać rzeczowych argumentów.

 

Tony Hogański – Tostery używają czego chcą i kiedy chcą. 

 

Jan Kowalski – A biednemu Mowerowi chyba tylko Jupiter jako priorytet został, skoro już odpadł z turnieju.

 

Tony Hogański – Tak, to przykre. (chwila ciszy) Co tak zamilkłeś? Może znów wywęszyłeś jakiś spisek?

 

Jan Kowalski – Spisków może nie ma, ale już niedługo poznamy jednego z finalistów.

 

 

 

O awans do Rundy IV Turnieju o EWF World title:

Scyther vs Tool

 

 

 

Zaczyna grać Ky-Mani Marley - Ghetto Soldier, a odpowiednio poinstruowana gruzińska publiczność reaguje heel heatem. Spod FeliXtronu wychodzi aktualny EWF FTW Champion Scyther ze swoim ukochanym pasem na ramieniu. Siedzący w pierwszym rzędzie Klub Anonimowych Alkoholików z Tbilisi pozdrawia Scythera, a ten tylko dziwnie im się przygląda. Nim wszedł na ring podszedł do stanowiska komentatorskiego, gdzie pod opieką Tostera zostawił swój FTW title. Po wykonaniu tego zadania wszedł wreszcie na ring.

Następnie uderza Therion - O Fortuna, a spod FeliXtronu wychodzi najlepszy kolega Bubby czyli Tool. Publiczność wita go z radością, bo Bubba jest jednym z gruzińskich idoli.

 

Tony Hogański – Walka Toola i Scythera to będzie coś. Pamiętasz jak to się ostatnio skończyło?

 

Jan Kowalski – Omal zawału nie dostałeś wtedy.

 

Tony Hogański – To wszystko przez Hangmana. Bo to krab był.

 

Obaj panowie są już na ringu, gdzie obrzucają się nawzajem wściekłymi spojrzeniami. Sędzia Lech Grudziński bez zbędnych ceregieli od razu daje sygnał do rozpoczęcia walki, czyli znak by ktoś tam odpowiedzialny za to uderzył w gong. Scyther od razu atakuje Toola wykonując kilku punchy oraz Scoop Slam. Phantom od razu podnosi się... szybko dochodzi do zwarcia, a w jego wyniku Tool kopie swego rywala i wykonuje hiptoss, następnie kilka razy uderza Scythera w brzuch. Scy pada na matę, a Tool spada wraz z nim tylko że akurat w tym przypadku rozmyślnie i trafia go z Elbow Dropa. Rampage wstaje, a Tool chwyta go i rzuca o liny, po czym trafia go wielce urokliwym Dropkickiem! Scy leży, a Tool spada na niego z Knee Dropem! Pin....1..........kick out!

 

Tony Hogański (wskazując na FTW title) Popatrz. Czyż nie jest to ładny pas?

 

Jan Kowalski – Pamiętam jak dziś, gdy Gangsta pojawił się z nim w EWF.

 

Tony Hogański (zamyślony) Gangsta.... Gangreniak.... ehhh.... moja lama numer jeden... ile to lat już minęło.

 

Jan Kowalski – Tak Tony... to takie piękne czasy były.

 

Tony Hogański – Teraz też jestem zajebisty.

 

Scyther od razu wstaje, ale jak widać Tool nie ma zamiaru odpuszczać. Znów chwyta aktualnego EWF FTW Champa, rzuca go o liny i próbuje Clothesline’a! Ale tym razem Scy odskakuje i unika ciosu. W ten sposób znalazł się tuż za plecami rywala, co wykorzystał kopiąc go w krocze, a gdy Tool z bólu aż uklęknął to wykorzystał całą tą sytuację wykonując mu Facebuster! Scyther podnosi rywala i uderza na nim Vertical Suplexa. Były EWF World Champion pada na matę.  Scyther podchodzi do głowy Toola chwyta go za nią, po czym podnosi i wykonuje Sidebuster! Tool próbuje jakoś uciec przed ofensywą rywala, ale ten od razu chwyta go i sprzedaje mu Backbreakera! A Następnie odbija się od lin i spada na niego z Knee Dropem! Znów pomaga mu wstać, z wielkim impetem wrzuca go na liny.... a impetem okazuje się tak wielki, że Phantom przelatuje ponad linami i rozbija się poza obrębem ringu! Scy lekko się zdziwił takim obrotem sytuacji, ale też wychodzi poza ring by zobaczyć co u przeciwnika słychać.

 

Tony Hogański – A czy ty Janku wiesz, że dzisiaj Słoweńcy obchodzą Dzień Kultury Słoweńskiej?

 

Jan Kowalski – Ale my jesteśmy w Gruzji. Słoweńcy nie mają wiele wspólnego z Gruzinami.

 

Tony Hogański (zagląda do kieliszka, a następnie potrząsa pustą butelką) Będąc przy Gruzinach i kulturze gruzińskiej. Wino się skończyło.

 

Jan Kowalski – Nie bój się, masz Kowalskiego.

 

Tony Hogański – Na obiad?

 

Jan Kowalski (pstryka palcami, pojawia się urodziwa Gruzinka, która uzupełnia braki w winie) Polecam się na przyszłość.

 

Tony Hogański – A Masturbator poleca Prostamol Complex.

 

Tymczasem poza ringiem Scyther dopada do Toola i zaczyna go okopywać. Znęca się nad nim, rzuca go o barierki oddzielające ring od publiczności i zaczyna zasypywać go serią różnego typu ciosów i kopnięć. Phantom pada na posadzkę, a Scyther wdrapuje się na metalowe schodki przy ringu, po czym skacze na swego przeciwnika z Leg Dropem! Scy uśmiecha się sam do siebie, po czym chwyta Toola i chce uderzyć jego twarzą o wyżej wymienione barierki, które odgradzają Gruzinów od rejonu ringu. Phantom jednak chwyta się tych barierek i łokciem uderza aktualnego EWF FTW Champa prosto w brzuch. Scy robi kilka kroków w tyłu, co wykorzystuje Tool, który odwraca się i wykonuje rywalowi Inverted DDT!!

 

Jan Kowalski – Tool wraca do gry. Nie taki Scyther straszny jak go malują.

 

Tony Hogański – Sam się pomaluj kocmołuchu.

 

Jan Kowalski – Jak mnie nazwałeś?

 

Tony Hogański – Kocmołuchem. Nie gadaj lepiej tyle tylko pij wino. Chlup w ten głupi dziób Janku! (komentatorzy raczą się gruzińskim trunkiem)

 

Obaj panowie leżą poza ringiem i zbierają siły. To może być ich ostatnia okazja na tego typu zachowanie. Tool odchodzi do siebie pierwszy, pomaga Scytherowi wstać, a następnie uderza jego twarzą prosto w barierki oddzielające ring od publiczności.... wymierza mu jeden cios... drugi.... trzeci.... czwarty.... piąty... w końcu przerywa, ale tylko po to, by uderzyć twarzą Scythera o metalowe schodki znajdujące się tuż przy ringu. W ten sposób Rampage obrywa jedno takie uderzenie.... drugie.... trzecie.... czwarte.... i na koniec piąte. W końcu Tool wrzuca Scythera na ring, a następnie sam do niego dołącza.

 

Jan Kowalski – Smakuje wino?

 

Tony Hogański – Piję za spokój duszy Piotra Aleksiejewicza Kropotkina! Dziś przypada osiemdziesiąta ósma rocznica jego zgonu.

 

Jan Kowalski – Nie wiedziałem, że jesteś fanem anarchistycznych książąt.

 

Tony Hogański – Tostery są fanami czego chcą i kogo chcą.

 

Tymczasem na ringu Tool kontynuuje ofensywę na Scytherze. Powala go Clotheslinem, a następnie rzuca go o liny i trafia jeszcze jednym. Scy leży... Tool spada na niego z Elbow Dropem.... a następnie poprawia Fist Dropem.... na koniec podnosi go i wrzuca prosto w narożnik. Tam przygniata go Splashem. A następnie sadza na najwyższej linie i wchodzi tam wraz z nim.... tu wymierza mu jeden cios.... drugi.... trzeci... czwarty.... piąty.... szósty.... siódmy.... próbuje ósmego, ale Scyther blokuje tą próbę. Zaczyna się szamotanina w wyniku której Scy spycha byłego mistrza świata z narożnika! Ten rozbija się na macie... a Scyther skacze na niego z Flying Elbow!! Pin.....1..........2.....kick out! Obaj panowie znów odpoczywają chwilkę.... po czym Scy wstaje pierwszy... pomaga podnieść się Toolowi.... rzuca go o liny.... i w tym momencie wykonuje mu Death Around The Corner [Rockbottom]!!! Pin........1............2..........3!! (Do następnej rundy awansuje: Scyther!)

 

Tony Hogański – Hura! Brawo! Brawo!

 

Jan Kowalski – Czyli znamy już trójkę uczestników finału: Jupiter, Kraven oraz Scyther. Kto będzie tym czwartym? El Masturbator czy Psycho? Dowiemy się już niedługo!

 

Tony Hogański – Głupie pytania zadajesz. Jasne, że Psycho.

 

 

(Kamera przenosi się na parking pod halą. Pośród różnych gruzińskich środków transportu widać kilka lepszych furek, bez wątpienia należących do zawodników EWF. Jednak to, co zwraca najbardziej uwagę to wielkie stoisko z kiełbaskami. Biznes pana Wojciecha kwitnie, jest długa kolejka przy okienku dla kibiców, a przy okienku dla VIPów zauważamy... Kravena! [ogromny heel heat na arenie] Rosjanin z butelką ruskiej wódki „Putinki” chyba trochę zabłądził, a że zgłodniał to zamawia u Wojtka jakąś przekąskę. Towarzyszy mu spora ilość ochroniarzy z GRU, która pilnuje by żaden szalony Gruzin nie chciał zrobić mu krzywdy. Kraven dopijał właśnie swoją wódkę, gdy niespodziewanie pojawił się obok niego Psycho One. Biały chwycił stojący na ladzie plastikowy kubek z [chyba gruzińskim winem], klepnął Kravena w ramię po czym wylał mu zawartość kubka w twarz. Kraven zdążył jeszcze poprawić ułożenie EWF World title na swoim ramieniu, po czym odwrócił się i otarł twarz.)

 

Kraven (biorąc łyk ruskiej wódki) Ohhh jak mi miło. Hara-kurwa-szo bardzo miło. 

 

Psycho – Wybacz... troszkę mi się wylało... ale to niechcąco.

 

Momentalnie Kraven rzuca się na Białego i rozpoczyna się regularna wymiana ciosów. Żaden z nich nie osiąga przewagi, więc taka wymiana trochę trwa. Kraven powala Psycho i spada na niego z Elbow Dropem... po czym od razu chce założyć Kraven Crossface!! Ale Psycho udaje się wyrwać i kilkoma uderzeniami łokciem wybić Rosjanina z rytmu. Psycho wstaje, to samo czyni Łowca. Momentalnie dochodzi do zwarcia w wyniku którego Psycho z wielkim impetem rzuca Kravena prosto na ścianę! Biały chwyta leżące nieopodal krzesło i przypierdala Hunterowi przez plecy!! Rosjanin pada, a Psycho zaczyna okładać krzesłem jego lewą rękę. Do akcji wkracza GRU, ale Psycho ich przegania.

 

Psycho – Gdzie kurwa? Czy ja wyglądam na jebanego Gruzina? Mieliście go kurwa bronić przed Gruzinami, więc spierdalajcie!

 

Na dowód, że nie żartuje uderza najbliższego Funkcjonariusza GRU krzesłem przez twarz. Reszta prewencyjnie odsuwa się. Psycho wraca do Kravena i znów obdarza go kilkunastoma chair-shotami. Następnie rzuca krzesłem o ścianę, po czym podchodzi do kamerzysty, chwyta kamerę za rękę i nakierowuje ją na siebie.

 

Psycho – Po pierwsze.... (Biały sięga za kamerę i dostaje charakterystyczną, kwadratową butelkę od Jacka Danielsa jednak zamiast etykietki tej whiskey można zobaczyć niedbale naklejoną nalepkę od jakiegoś wina gruzińskiego) Skoro już tu jestem to napijmy się! Twoje zdrowie, Krave! (Biały spogląda na Kravena, a następnie przechyla butelkę) Nie ma jak Jack da... Jak dobre, tutejsze wiiino. Haha, wasze zdrowie, brudni tubylcy!

 

Ludzie nie bardzo reagują, nie kumają nic po polsku. Biały popija z butelki po czym kontynuuje.

 

Psycho – Dla ślepców, co jeszcze nie widzą, że dotarłem w to zimne i chujowe miejsce mam mały komunikat: (akcentuje) know your role, shut your asshole. (Psycho rozgląda się dookoła) Kurwa, gdzie ten Tuan moją spizganą morde przywiózł!? Anywayz: jestem tu chwilowo bo takie typy jak ja nie mogą znieść jebanej biedy, którą widzę dookoła, kiedy tu jestem mam ochotę (tu spogląda na leżącego nieopodal Rosjanina i jest dziwnie zadowolony z siebie) drzeć morde „Kraaven, kraaaven”!!

 

Na to cała Gruzja reaguje wielkim heel heatem.

 

Psycho (krzyczy w stronę gruzińskiego tłumu) Talk 2 the ass cuz tha face ain't listenin'! (odwraca się do ludzi) Obejdzie się bez przyjęcia powitalnego i wstępu, krótko: EWF World Title, dlatego jestem w tym zaszczanym miejscu, dlatego rozpierdalam i rozpierdolę każdego frajera, który stanie mi na drodze z myślą, że to właśnie on jest w stanie mnie zatrzymać. Cabrooooon (frajerze), nawet gdybyś był pieprzonym muuurem chińskim to nie jesteś w stanie zatrzymać białego smoka. Bo jestem najbardziej popieprzonym, efektownym i efektywnym zarazem rzeźnikiem, który jest w stanie pokroić wszystko, co mu stanie na drodze. (popija z butelki)

 

(GRU nadal osłania pobitego Kravena przed wściekłymi Gruzinami. Zjawiają się jednostki medyczne, które udzielają mu wsparcia. Psycho odchodzi w swoim kierunku.)

 

 

Jan Kowalski – Podobało ci się to?

 

Tony Hogański – Nie lubię, gdy moi koledzy zachowują się niekoleżeńsko. Serce się biednemu Tosterowi kraje.

 

Jan Kowalski – To przykre.

 

 

(Ostatni raz już chyba przenosimy się do biura Prezydenta EWF. Rzecz jasna tutaj nic się nie zmieniło, to oznacza, że Esmeralda, Dagmara, Pan Józef oraz portrecistka.)

 

Esmeralda Martinez (zajadając się sałatką) To naprawdę już ostatnia Petruello?

 

Dagmara Zielińska – Tak panienko.

 

Esmeralda Martinez – No to poproś panią do środka. Co będzie tak na korytarzu stała.

 

Zgodnie z życzeniem Pani Prezydent otwierają się drzwi i do biura wchodzi długonoga blondynka [jak widać Martinez może przybyć poważna konkurencja].

 

Dagmara Zielińska (zaczytana w swoich dokumentach) Pani.... Agnieszka Sorel? Panienko, nie wiem jak to możliwe, ale wymóg o słowiańskości jest albo posuwany do ekstremum albo zupełnie ignorowany.

 

Agnieszka Sorel (eksponując swoje długie nogi) Przepraszam, ale ja jestem Polką.

 

Dagmara Zielińska – Stuprocentową?

 

Agnieszka Sorel – Niezupełnie.

 

Dagmara Zielińska – Jak mamy rozumieć to „niezupełnie”?

 

Agnieszka Sorel – Dziadek był Francuzem, a matka moja jest Rosjanką... (wielki heel heat na wieść o Rosji)

 

Dagmara Zielińska – Co za pogmatwana genealogia. Oprócz ciekawych koneksji rodzinnych i konkurencyjnych wobec panienki atrybutów czy coś jeszcze pani potrafi?

 

Esmeralda Martinez – Uważa pani, że wyglądam staro?

 

Agnieszka Sorel – Dobrze się pani trzyma.

 

Esmeralda Martinez – Dobrze.... się.... trzymam?

 

Pan Józef – Ja widzę w tej pani wielkie pokłady talentu.

 

Agnieszka Sorel – Dziękuję.

 

Pan Józef – Oto moja wizytówka. (Józef wręcza kandydatce na asystentkę swoją wizytówkę)

 

Agnieszka Sorel (czytając) Pan Józef. Wiceprezydent EWF. Dyrektor do spraw marketingu. Wszystko. Co oznacza „wszystko”?

 

Pan Józef – Potrafię załatwić wszystko o każdej porze dnia i nocy.

 

Dagmara Zielińska – Panie Józefie! To nie czas na autopromocję i marketing.

 

Esmeralda Martinez – Kończymy? Sałatka już mi się skończyła.

 

Dagmara Zielińska – Dziękujemy pani.

 

(Powrót w okolice ringu.)

 

 

Tony Hogański – To już była ostatnia?

 

Jan Kowalski – Tak.

 

Tony Hogański – Kogo byś wybrał? Kogo odrzucił?

 

Jan Kowalski – Nie wiem. To nie ja szukam asystentki.

 

Tony Hogański – A czego szukasz?

 

Jan Kowalski – Szczęścia.

 

Tony Hogański – Biedaku. Odkąd ci PZPR rozwiązali to nie możesz zaznać chwili radości. Nie martw się. Miecia Rakowskiego spotkała już za to zasłużona kara. Teraz czas na laureatów nagrody „Człowiek Honoru”.

 

 

(Jesteśmy na zapleczu, a dokładniej tuż przed wyjściem na parking. Widzimy uciekającego JJJ, Chossa oraz Darka.)

 

Choss – Szybko uciekajmy! Armia Prus Wschodnich depcze nam po piętach.

 

JJJ – Musimy uciekać! Praca w EWF wcale nie czyni wolnym!

 

Dark – Szybko! Do tego magazynu.

 

Choss, JJJ i Dark wpadają do jakiegoś magazynu krzycząc coś jeszcze pod nosem w stylu „oooo, tu są jakieś przebrania”. Po chwili pojawia się SeBa, Duality, żołnierze Armii Prus Wschodnich oraz psy tropiące.

 

Duality – Musieli już opuścić halę! Na pewno zmierzają w stronę Osetii! Za mną!

 

Armia Prus Wschodnich znika w wyjściu na parking. Po chwili otwierają się drzwi i od magazynu i wychodzą stamtąd przebrani w białe koszule i krawaty Choss, Dark oraz JJJ. Ten pierwszy ma na głowie wielką futrzastą czapę w stylu rosyjskim, drugi czarną perukę o krótkich włosach, a trzeci długowłosą perukę w rudym kolorze. Cała trójka wypada na zewnątrz. Jak się okazuje, żeby dostać się na parking trzeba obejść trochę halę, a tutaj znajduje się coś w rodzaju okratowanego chodnika. Za kratami widzimy ulicę i normalne życie w Tbilisi. Akurat pada, a Gruzini przechodzący za kratami są wyposażeni w czarne parasole. Trójka uciekinierów jest bardzo zdezorientowana. Dark w przypływie złości podbiega do krat i zaczyna energicznie nimi potrząsać krzycząc, zwracając w ten sposób na siebie uwagę Gruzinów, którzy gromadzą się po drugiej stronie krat.

 

Dark – Ja soshla s uma!

 

Choss – Ty idioto, chyba: ja soshel s uma.

 

Dark – A skąd ty tyle możesz o tym wiedzieć?

 

Nagle Choss zaczyna nerwowo podrygiwać nogami i tańczyć w stylu rosyjskimi. Do tego zaczyna śpiewać:

 

Choss (nadal tańcząc) Kalinka, kalinka, kalinka moja! W sadu jagoda malinka, malinka moja! Kalinka, kalinka, kalinka moja! W sadu jagoda malinka, malinka moja! Kalinka, kalinka, kalinka moja! W sadu jagoda malinka, malinka moja! Kalinka, kalinka, kalinka moja! W sadu jagoda malinka, malinka moja! Kalinka, kalinka, kalinka moja! W sadu jagoda malinka, malinka moja!

 

Dark – Ty debilu! Popatrz co najlepszego narobiłeś!

 

(Gruzini po drugiej stronie słysząc tą rosyjską pieśń wpadają w totalną furię i zaczynają forsować kraty. JJJ szybko chwyta Darka i razem z nim ucieka. Gruzini rozrywają kraty i rzucają się na Chossa, który do końca śpiewał „Kalinkę”. Jego dalsze losy pozostają nieznane.)

 

 

Jan Kowalski – .....

 

Tony Hogański – ......

 

Jan Kowalski – To było wstrząsające.

 

 

 

O awans do Rundy IV Turnieju o EWF World title:

Psycho vs El Masturbator

 

 

 

Na samym początku zaczyna grać Method Man & Redman - "I will not loose”. Publiczność od razu odpowiada na to wydarzenie wielkim heel heatem. Spod FeliXtronu wychodzi Psycho, co zwiększa dawkę heel heatu. Widać, że Gruzini nie pałają do niego sympatią, być może dlatego, że ruchy jego lewej nogi kojarzą się zbyt mocno z Władimirem Putinem, ale kto by zrozumiał Gruzinów. Psycho w swój typowy, zajebisty sposób dociera na ring.

Następnie gra pieśń wszystkich masturbatorów i na ringu pojawia się tajemniczy El Masturbator.

 

Tony Hogański – Mój dobry kolega Psycho będzie walczył! Hura!

 

Jan Kowalski – Myślisz, że zwycięży?

 

Tony Hogański – Psycho to dobry człowiek, na pewno sobie poradzi.

 

Jan Kowalski – Ostatnio to samo mówiłeś o Baracku Obamie polskiego wrestlingu i popatrz co się stało.

 

Tony Hogański – To dlatego, że mój wychowanek nie stosował się do instrukcji jakie mu wpajałem przed laty, gdy jeszcze nie miał własnej szatni i walczył z choinkami.

 

Walkę sędziować będzie wspaniały i kochany przez wszystkich Antoni Bryndza. Bombowy Sędzia objaśnia im zasady bombowej i honorowej walki, ale oni chyba tego do końca nie rozumieją. W końcu każe im się przygotować do rozpoczęcia walki, słyszymy gong i pojedynek o awans do finałowej rundy turnieju oficjalnie się rozpoczyna! Masturbator natychmiast atakuje z Clotheslinem, którym powala swego przeciwnika... Ten od razu wstaje, ale mimo wyraźnej próby uniknięcia kolejnych obrażeń otrzymuje kolejnego Clothesline’a... Masturbator nachyla się nad Psycho, ale ten bezpardonowo atakuje jego kroczę, co zapewne utrudni mu czynności związane z jego pseudonimem artystycznym. Psycho rzuca rywalem o liny, po czym sam odbija się od innych i w momencie kontaktu trafia rywala pięknym Dropkickiem! Następnie pomaga mu wstać, po czym wrzuca go wprost w jeden z narożników... podchodzi do niego... chwyta weterana walk PCW za głowę i zaczyna trzaskać nią o słupek narożnika... jeden raz... drugi... trzeci czwarty. Następnie odwraca go i jeszcze raz wbija do narożnika... bierze rozpęd i próbuje wykonać Splasha, ale Masturbator odskakuje i Biały rozbija się na słupku narożnika! 

 

Jan Kowalski – Jak na razie wyrównana walka.

 

Tony Hogański – To samo Niemcy mówili pod Stalingradem.

 

Psycho jest zupełnie zamroczony, co wykorzystuje Masturbator. Chwyta rywala za głowę i uderza jego twarzą o słupek narożnika... następnie odwraca go i wykonuje mu Chestbreakera. Psycho pada.... a El Masturbator natychmiast dobija go Elbow Dropem... wstaje, odbija się o liny i kolejny raz uderza na nim Elbow Drop.... Psycho jednak tak łatwo nie zamierza rezygnować i prawie od razu próbuje wstać, ale żywa skamielina rodem z PCW nie pozwala mu na to i natychmiast zaczyna go okopywać. Następnie pomaga mu wstać... i w tym momencie dostaje kopniaka w brzuch i Tornado DDT! El M próbuje wstać, ale Biały od razu chwyta go za rękę, rzuca go o liny, a gdy rywal wraca do niego nagradza go Side Suplexem! Pin........1.........2.......kick out!

 

Tony Hogański – Bryndza jak zawsze liczyć nie umie. Czy to taka wielka filozofia? Ja się pytam czy to taka filozofia? Popatrz.... (Toster odklepuje raz-dwa-trzy na blacie komentatorskim) Ale tu brudno.... (przygląda się swojej ręce) Janku? Kto odpowiada za to jak tu wygląda?

 

Jan Kowalski – Na pewno nie ja.

 

Tony Hogański – Nie wkurwiaj mnie, dobrze? Przecież widzę jak tu jest upierdolony stół tutaj. Tylko dlatego, że zlikwidowaliśmy ten jebany przerywnik, który jedzie z góry to jeszcze się to jakoś kurwa uchowało i ludzie tego nie widzą. Żeby ktoś ruszył dupsko po prostu i to wyczyścił.

 

Jan Kowalski – Ja protestuję.

 

Tony Hogański – A jak tu będzie gówno leżało na stole to je też będziemy pokazywać czy będziesz protestował?

 

Jan Kowalski – Masz rację. Trzeba coś wymyślić.

 

Tony Hogański – Janku, to nie jest coś wymyślić. Trzeba po prostu powiedzieć Józefowi, że ma załatwić tak, żeby tu kurwa się ktoś pojawił i to wyczyścił. Albo jakiemuś innemu facetowi, który się poczuwa do minimum odpowiedzialności za to co pokazujemy ludziom przed telewizorami. (przygląda się stolikowi) Ujebany farbą czy nie wiem czym.

 

Psycho pomaga swojemu przeciwnikowi wstać, a następnie rzuca na liny, ten odbija się od nich co kończy się tym, że Biały powala dinozaura z PCW Clotheslinem.... ten jednak dość szybko wstaje... ale Psycho znów dopada do niego.... a po krótkiej szamotaninie wrzuca go prosto w jeden z narożników. Następnie rozpędza się i trafia Masturbatora ze swoim Shit On You [Bronco Buster]!! El M nie wygląda zbyt dobrze, a Psycho odsuwa się od niego... znów bierze rozpęd po czym skacze na niego ze Splashem! Tym razem jednak El Masturbator niemal ostatkiem sił odsuwa się na bok, co powoduje, że Biały już drugi raz dzisiaj rozbija się dokładnie na słupku narożnika!

 

Tony Hogański (nalewając sobie wina) Ale mnie wszystko wkurwia.

 

Jan Kowalski – Tony... opanuj się.

 

Tony Hogański – Żadne opanuj się, żadne opanuj się. Dzwoniłeś już do Józefa?

 

Jan Kowalski – Za chwilę się z nim skontaktuję.

 

Tony Hogański – Za chwilę to się wino skończy i Tostery będą jeszcze bardziej wkurwione.

 

Obaj panowie leżą na macie i próbują wykorzystać ten czas na regenerację sił. W końcu pierwszy opierając się o narożnik podnosi się Psycho. Jednakże Masturbator czyni to równie szybko i dodatkowo wykorzystuje fakt, że były EWF FTW Champion jest do niego obrócony plecami. Dzięki temu zachodzi go od tyłu i wykonuje mu German Suplexa..... a następnie dokłada jeszcze drugiego German Suplexa.... próbuje trzeciego, ale Biały chce wyrwać się z uścisku i trafić go łokciem w twarz, ale to mu się nie udaje do końca bowiem El Masturbator odskakuje, jednocześnie wypuszczając swego przeciwnika z uścisku. Masturbator chce wrócić do swojej ofensywy, ale Psycho odbija się o liny, a następnie wybija się i trafia go Dropkickiem! El M pada.... od razu pin.......1.......2........kick out!

 

Jan Kowalski – Było blisko.

 

Tony Hogański (do jakiejś uroczej Gruzinki, która pojawiła się by wyczyścić stół) Przez waszą nieodpowiedzialność wspaniała przyjaźń polsko-gruzińska była przez chwilę zagrożona! (Gruzinka uśmiecha się do niego, bo w zasadzie nie rozumie co Toster do niej mówi)

 

Jan Kowalski – Już ci przeszło?

 

Tony Hogański – Tostery są miłosierne. (Tony uśmiecha się po tostersku do Gruzinki, a ta w dowód wdzięczności wręcza mu tradycyjny gruziński róg przy pomocy którego będzie mógł konsumować wino) Ale fajnie! Janku! Popatrz! (Toster nalewa sobie wina)

 

Jan Kowalski – Cieszę się twoim szczęściem.

 

Tymczasem na ringu Psycho podnosi Masturbatora po czym rzuca go na liny... Masturbator odbija się o nie... próbuje Clothesline’a na rywalu, ale ten uchyla się i prześlizguje się mu pod ręką! Cios Masturbatora nieszczęśliwie trafia prosto w Antoniego Bryndzę! Masturbator odwraca się by zlokalizować położenie rywala, ale ten jest szybszy, bowiem po odbiciu się o liny trafia go kolejny już raz dzisiaj z Dropkicka! Uderzenie było tak silne, że El M przelatuje ponad linami! Psycho wykorzystuje tą chwilę by obudzić sędziego. El M tymczasem wturlał się pod ring, pewnie by znaleźć jakiś przyrząd do nieuczciwego zaatakowania przeciwnika.

 

Jan Kowalski – Czego on tam szuka?

 

Tony Hogański – Szczęścia.

 

Gruzini buczą i ogólnie są niezadowoleni. Masturbator w końcu wychodzi spod ringu, ale jest jakiś taki nieporadny i pokraczny. W końcu z trudem wraca na ring.

 

Jan Kowalski – On się chyba pod tym ringiem w głowę uderzył, że tak zdziwaczał.

 

Tony Hogański – To emeryt z PCW. Oni szybko flaczeją.

 

Psycho od razu rzuca się na Masturbatora i wykonuje mu od razu Psycholity [Evenflow DDT]!! Pin.... no, ale sędzia Antoni Bryndza dalej jest nieżywy. El M także leży na macie,  Psycho nie zwraca uwagi na brak sędziego tylko wypada na szatański pomysł, podchodzi do lin i krzyczy do Tostera:

 

Psycho – Toooony! Zobaczymy kto kryje się pod tą śmieszną maską?

 

Tony Hogański (ucieszony) Tak! Dawaj Psycho! Świetny plan!

 

Biały zaczyna zrywa Masturbatorowi maskę z twarzy.... realizator robi zbliżenie.... a tam..... Mariusz Max Kolanko!! Psycho jest zaskoczony, Toster jest zaskoczony, Kowalski stracił głos, a Gruzini to Gruzini więc nie wiedzą o co tak naprawdę tutaj chodzi. W pewnym momencie słychać jednak, że nastawienie Gruzinów się zmienia i wydają z siebie spory heel heat. Na ringu pojawia się drugi El Masturbator! Ten jest chyba prawdziwy! El M kopie Psycho w brzuch i uderza na nim Onana Barbarzyńcę [znów Evenflow DDT]!! Pin........ ale Bryndza dalej jest martwy. Masturbator podbiega do sędziego i zaczyna go cucić... trochę to jednak trwa, bo Bryndzol stary już jest i tak łatwo nie dochodzi do siebie. W końcu Bryndzol wraca do świata żywych. Masturbator zaś wraca do Psycho, podnosi go... i w tym momencie dostaje Low Blowa, a następnie Trip 2 Canabvalley [Dominator into Sitout Front Face Slam]!! Psycho ma jeszcze tyle sił w sobie, że chwiejnym krokiem, ale jednak podchodzi do narożnika, wskakuje na niego, a następnie skacze na rywala z Air Force 666 [5 Star FrogSplash]!! Pin......1.........2.......3!! (Do finałowej rundy turnieju awansuje: Psycho!!)

 

Tony Hogański – Hura! Hura! Hura!

 

Jan Kowalski – A jeszcze niedawno byłeś taki niezadowolony.

 

Tony Hogański – Hej przyjacielu, niech nic cię nie martwi, wszak nasze życie pełne jest marchwi!

 

Jan Kowalski – Co takiego?

 

Tony Hogański – Hura!

 

Psycho powoli opuszcza ring, a gruzińska publiczność w dowód zasług żegna go gwizdami. Masturbator leży jak nieżywy, a Gruzini także jego nagradzają w sposób negatywny, to znaczy rzucają w jego stronę puste butelki po winie.

 

Jan Kowalski – Na tym chyba zakończymy galę.

 

Tony Hogański – A gdzie wielkie jebut na koniec?

 

Jan Kowalski – A zwycięstwo Psycho nie kwalifikuje się na to?

 

Tony Hogański – To było coś co każdy Toster mógł przewidzieć.

 

Jan Kowalski – Oglądajcie następną galę. W finale turnieju wystąpią: Jupiter, Kraven, Scyther oraz Psycho.

 

Tony Hogański – Brak mi mistrza Szakala na ringu. Zawsze zadziwiał mnie swym kunsztem.

 

Jan Kowalski – Z pewnością.

 

Tony Hogański – A co z wynikami castingu?

 

Jan Kowalski – Zostaną pewnie podane po zakończeniu gali.

 

Tony Hogański – Coś szybko nam dzisiaj ta gala zeszła. W sumie fajnie: zaplanowałem sobie wiele gruzińskich atrakcji.

 

Jan Kowalski – Z pewnością Tony, z pewnością. Ze wspaniałej Gruzji żegnają państwa.... Tony „Toster” Hogański....

 

Tony Hogański – ..... oraz Jan Kowalski!

 

 

Komentatorzy pożegnali się już i wydawało się, że gala na tym się skończy. Jednakże ku zdumieniu wszystkich zaczęło grać „Come out and play” i spod FeliXtronu wyszedł Felipe Castro, komisarz EWF. Na jego lewym ramieniu dostrzec można było niedbale przewieszony EWF Evolution title.

 

Felipe Castro – Mój ojciec, Felix Castro, zawsze powtarzał, że.... w zasadzie to nie jest ważne co takiego dokładnie powtarzał. Oglądając dzisiejszą galę pomyślałem sobie... że czegoś jej brakuje.... i na pewno nie było to gruzińskie wino. Dlatego postanowiłem wprowadzić kilka dodatkowych emocji na koniec. Po pierwsze: III runda turnieju o EWF World title wcale nie jest zakończona. Kto powiedział, że turniej ten musi być czteroosobowy? Niniejszym ogłaszam, że zwiększam liczbę uczestników rundy finałowej do liczy pięciu. Od tej walki w turnieju obowiązuje także nowa zasada: kto ośmieli się spróbować zaatakować wrestlera biorącego udział w walce - ten zostanie w trybie pilnym zwolniony. Już niedługo w pojedynku o to szczęśliwe miejsce staną naprzeciw siebie El Masturbator oraz Tool. Na specjalnego sędziego tego pojedynku wyznaczyłem Jupitera! A to wszystko na żywo wprost z Gruzji!

 

Radość Gruzinów. Wino zaczyna lać się strumieniami.

 

Felipe Castro – To nie koniec. Jest jeszcze sprawa tego EWF Evolution title (tu poklepuje lekko pas) .... jako, że walka Izzy Nilsena i Bubby nie została rozstrzygnięta to ogłaszam, że za chwilę zobaczymy rewanż. First Blood match o EWF Evolution title! Zatem bez ociągania się. Zapraszam Bubbę i Nilsena na ring. Wrestlepalooza trwa!

 

Znów gra „Come out and play”, publiczność cieszy się po gruzińsku.

 

 

Tony Hogański – Co?! Miał być koniec! Miałem jechać do Gori! 

 

Jan Kowalski – Przecież jutro chciałeś jechać.

 

Tony Hogański – Chciałem się jeszcze mentalnie przygotować. Napić się czegoś z moim dobrym kolegą Psycho.

 

Jan Kowalski – Musisz odłożyć te plany na później.

 

Tony Hogański – Dostaję informację, że Bubba chciał już opuścić halę, no ale teraz musi biedaczek wracać. Ale Bubba będzie zajebiście zdyszany. Chyba czuję w podłodze, że biegnie.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze, a konkretniej do złowrogiej szatni w której dostrzegamy odpoczywającego po walce Scotty’ego Whiped’a. W okolicy kręcą się jego dwie towarzyszki: mordercza Chiaki oraz spokojna Kimberly. Nagle otwierają się drzwi i do szatni wpada oddział gruzińskiej policji wraz z tłumaczem [z polskiej ambasady w Gruzji]. Gruzini zaczynają mówić coś po gruzińsku, ale rzecz jasna nikt nie ma pojęcia o co im chodzi.)

 

Scotty Whiped – O co chodzi?

 

Tłumacz – Jest pan podejrzany w sprawie kryminalnej. Pójdzie pan z nami,

 

Scotty Whiped – Nigdzie kurwa nie idę.

 

Jego opór jednak maleje, gdy zostaje obezwładniony przez gruzińskich policjantów. Chiaki i Kimberly przyglądają się zdziwione całej tej sytuacji. Jeden z gruzińskich policjantów zaczyna mówić coś po gruzińsku.

 

Tłumacz – Jest pan jednym z podejrzanych w sprawie zaginięcia niejakiego Mamoru.

 

Scotty Whiped – Ja? Dlaczego ja?

 

Gruzin znów zaczyna coś tłumaczyć.

 

Tłumacz – Nie oznacza to, że zostanie pan postawiony w stan oskarżenia. Proszę się nie martwić. Policja gruzińska zatrzyma pana na 48 godzin w celu zadania kilku pytań. Proszę nie robić skandalu dyplomatycznego i zapraszam z nami.

 

Scotty Whiped – Ale dlaczego ja?

 

Tłumacz – Dostaliśmy anonimowy donos. Reszty dowie się pan na komisariacie.

 

Policjanci gruzińscy wyprowadzają Szahida i odchodzą w nieznanym kierunku. Chiaki i Kimberly nadal są zdziwione całym tym zajściem.

 

Kimberly – Dowiemy się o co w tym wszystkim chodzi.

 

W tym momencie w drzwiach pojawia się postać... Nasa Jazzowskiego!

 

Nas Jazzowski – Moje drogie... czy ja dobrze widzę? Wasz pan, mistrz i władca wasz opuścił?

 

Chiaki (z mordem w oczach) Nie twój interes.

 

Nas Jazzowski – To przykre. Wiele słyszałem o gruzińskich aresztach i izbach przesłuchań. Nie bez powodu Stalin i Beria pochodzili akurat z Gruzji. A wy biedne... zostałyście tu same... bez opieki. EWF odleci z Gruzji i co wtedy zrobicie? Odlecicie firmowym samolotem czy poczekacie aż wasz pan wyjdzie z aresztu? To ciekawy problem, prawda?

 

W tym momencie Chiaki denerwuje się i z chęcią rzezi podbiega do Jazzowskiego. Ten wycofuje się na korytarz... a w ręku zbrodniczej kobiety pojawia się jakiś nóż. Nas jednak chwyta ją za rękę z ostrzem i przyciska do framugi drzwi... nóż spada na posadzkę.

 

Nas Jazzowski – Spokojnie. Będzie dobrze.

 

(Po tych słowach Nas puszcza rękę Chiaki, odwraca się i odchodzi w swoją stronę. Wracamy w okolice ringu.)

 

 

Tony Hogański – Oooo! Biedny Scotty! Dla mnie on zawsze będzie reprezentował ducha Korei Północnej.

 

Jan Kowalski – A ty znowu o tej Korei?

 

Tony Hogański – Wierzę, że on jest tak samowystarczalny jak Korea Północna.

 

 

(Znów jesteśmy w biurze Prezydenta. Miejmy nadzieję, że to ostatni już raz. Rzecz jasna nie doszło tutaj do żadnej powodzi, huraganu czy zamieci śnieżnej. Wszystko jest po staremu.)

 

Esmeralda Martinez – Trudna decyzja.

 

Dagmara Zielińska – To może wyeliminujemy tylko jedną, a resztą zajmiemy się w Polsce?

 

Esmeralda Martinez – O jejku jej! Ale mądry plan Petruello. (Martinez się cieszy) Rzućmy teraz okiem na mój portret. Pani.... Ul... malarko, portrecistko? Można zobaczyć to wspaniałe dzieło?

 

Ulryka Rothschild (gasząc papierosa) Tak, tak. Oczywiście.

 

Portrecistka wychodzi ze swojego kąta i prezentuje komisji swoje dzieło.

 

Esmeralda Martinez (zdziwiona) Co to jest? A gdzie tu jestem ja?

 

Ulryka Rothschild – Specjalizuję się w malarstwie abstrakcyjnym.

 

Dagmara Zielińska (wzburzona) Ale jak tak można?! To obraża panienkę!

 

Ulryka Rothschild – Jeśli panie sobie życzą to mogą poszlachtować moje dzieło szablą. Nie obrażę się, ja tam.... (tu zapala kolejnego papierosa) .... się nie przejmuję.

 

Dagmara Zielińska – Ale abstrakcja? Miał być portret!

 

Ulryka Rothschild – To jest portret. Trochę wyobraźni kobieto. 

 

Esmeralda Martinez (trochę załamana) Ja naprawdę tak wyglądam?

 

Ulryka Rothschild – Tak to widzę.

 

Dagmara Zielińska – To my chyba pani dalej w tym konkursie nie widzimy. Prawda panienko?

 

Esmeralda Martinez (trochę bardziej załamana) Rób co chcesz Petruello. Jak chyba będę potrzebowała jeszcze jednej sałatki.

 

Dagmara Zielińska – Niniejszym odpada pani z konkursu. Pozostałe uczestniczki awansują do następnego etapu.

 

Ulryka Rothschild – Ahhh tak?

 

Dagmara Zielińska – Tak!

 

Ulryka Rothschild – Proszę bardzo! W takim razie życzę szczęścia w szukaniu tej błyskotki co tu kiedyś leżała.

 

Dagmara Zielińska – Jakiej błyskotki?

 

Esmeralda Martinez – O jejku jej! A gdzie jest Evolution title!?

 

Petruella przerażona zrywa się zza biurka i podbiega do miejsca, gdzie jeszcze niedawno dumnie spoczywał EWF Evolution title. Na jego miejscu widać tylko kolorową kopertę z napisem „S.S.”

 

Ulryka Rothschild – Ten wasz szaman go wam podprowadził, gdy kazał wam patrzeć w tamtym kierunku.

 

Pan Józef, Esmeralda i Dagmara patrzą „w tamtym” kierunku, tzn. tam gdzie na specjalnej półeczce pani prezydent umieściła zdjęcie Game’a.

 

Ulryka Rothschild – Widzicie jakie to proste? (uśmiecha się) Adios!

 

(Portrecistka-abstrakcjonistka odwraca się na pięcie i wychodzi z biura. My zaś przenosimy się w okolice ringu.)

 

 

Tony Hogański – Co sądzisz o tej sytuacji Janku? Nie sądzisz, że to ciekawsze od niektórych walk.

 

Jan Kowalski – Nie przesadzaj.

 

Tony Hogański – Tostery przesadzają kiedy chcą, zwłaszcza jeśli jesteśmy w temacie ogrodnictwa.

 

Jan Kowalski – Dlaczego ogrodnictwa?

 

Tony Hogański (bardzo zdziwiony) To co ty chciałeś przesadzać?

 

 

(Realizator uruchamia w tym momencie jakiś ciekawy materiał video. Słyszymy złowrogą i tajemniczą muzykę. Wszystko nabiera ciemnych barw, a po chwili naszym oczom ukazuje się Automat z Felkocolą. Obok niego stoi jakiś niezidentyfikowany mężczyzna.)

 

Mężczyzna (w stylu tajemniczym)Czym tak naprawdę jest ten Automat z Felkocolą? Skąd pochodzi? Po co powstał? W jakim celu? Kto go zbudował? Co oznaczają tajemnicze napisy PCW, które czasem odnajdujemy na puszkach? Czy to prawda, że przy jego pomocy można cofnąć się do czasów Polish Championship Wrestling z roku 2000? Dziś w „Strefie 666” materiał pod tytułem „Tajemnica Automatu”

 

Muzyka robi się znów wielce tajemnicza. Czołówka programu.

 

Mężczyzna – W EWF zatrudniony był pewien młody człowiek o mężnym sercu. Znany jako Mr. Volcano, a przez kolegów zwany Fabim. To właśnie jego pierwszego zainteresowały tajemnice związane z tym automatem (zbliżenie na automat) Niestety, ale kilka dni po zdradzeniu swych chęci by wyjaśnić prawdziwą naturę tych zjawisk Fabi zaginął. Czy to może, że prowadząc tajne eksperymentu został wciągnięty przez automat i przeniesiony do PCW?

 

Znów tajemnicza muzyka i znów czołówka programu.

 

Mężczyzna – Przeprowadziliśmy rozmowy z kilkoma osobami związanymi z Fabim. Oto co miały nam do powiedzenia.

 

Pojawiają się krótkie wywiady okraszone instrumentalną muzyką.

 

Flying Man („przyjaciel”) Fabi był bardzo podekscytowany tego dnia. Dzwonił do mnie i mówił mi, że jest już blisko wyjaśnienia i rozwiązania tej zagadki. Niestety wyszedł z domu i nigdy już nie wrócił. Jego rodzina bardzo się martwi o niego (w tym momencie pokazane są zapłakane twarze członków rodziny)

 

El Masturbator („przybysz z PCW?”) Automat? Nic nie wiem.

 

SeBa („dowódca”) What’s up!! Zioooom!

 

Szakal („wychowawca, pedagog, społecznik”) Pan Wulkan? Tak był tu taki k..... kolega. Przykro mi, że zaginął.

 

Znów gra tajemnicza muzyka i znów czołówka programu.

 

Mężczyzna (klepiąc Automat) Czy zagada Automatu zostanie kiedyś wyjaśniona? Czy Fabi wróci do nas? Zwróciliśmy się do jedynych osób, które mogły nam pomóc. Do strachów z PCW.

 

Instrumentalna muzyka i obraz z kotłowni. Widzimy prowadzącego program zwiedzającego kotłownię. Pan Józef w tle pokazuje mu różne elementy kotłowni. Znów tajemnicza muzyka i znów czołówka programu. Prowadzący mężczyzna jest na tym samym miejscu co poprzednio.

 

Mężczyzna – Niestety nie zastaliśmy strachów PCW. Do sprawy jeszcze wrócimy. Tymczasem nasze telefony będą dla państwa jeszcze dostępne przez najbliższą godzinę. (pojawiają się numery telefonów) Obyśmy byli kiedyś w stanie rozwiązać tą zagadkę.

 

(Gra tajemnicza muzyka, lecą napisy. Koniec materiału filmowego. Wracamy do naszych komentatorów.)

 

 

Tony Hogański – To wstrząsające!

 

Jan Kowalski – Nie da się ukryć.

 

 

 

EWF Evolution Championship:

First Blood match:

Izzy Nilsen vs Bubba

 

 

 

Zaczyna grać Vendetta” – Illusion!! Gruzińska publiczność reaguje przeogromnie wielką radością! Spod FeliXtronu wychodzi idol nastolatek i przyjaciel wszystkich Gruzinów: Bubba, który pozdrawia wszystkich swoich fanów, a Gruzini nie tylko pozdrawiają jego, ale także polewają mu wina.

Po chwili sielanki słychać  "Come As You Are" – Nirvana, Gruzini już dzisiaj słyszeli tą muzykę, więc są przygotowani i reagują na to sporym heel heatem. Po chwili na ringu pojawia się Izzy Nilsen.

 

Tony Hogański – Ja już to gdzieś widziałem.

 

Jan Kowalski – Tak Tony, tuż na początku gali.

 

Tony Hogański – Świetnie. Nie dość, że galę zaczęliśmy od wielorybka to też na nim kończymy. Nie po tym poznaje się prawdziwych mężczyzn! Nie po tym!

 

Jan Kowalski – Idź porozmawiaj z Gruzinami na temat swoich problemów.

 

Tony Hogański – Wkurza cię to, że mam kolegów w innych krajach?

 

Walkę podobnie jak wcześniejszy pojedynek poprowadzi Dark Sędzia. Tym razem wyraźnie daje on do zrozumienia, że jeśli znów dojdzie do nieprawidłowości to on sprowadzi z zaświatów legendarne Dark Division, którzy zrobią z nimi porządek. Wydaje się, że tak groźba niezbyt mocno przemówiła do wyobraźni wrestlerów. Po krótkiej chwili przygotowań walka się rozpoczyna. Bubba od razu rzuca się na Izzy’ego, ale ten uskakuje przed jego próbą uchwytu. Izzy odbija się od lin, próbuje Clothesline’a, ale Bubbowskiemu udaje się odskoczyć. Teraz to obaj odbijają się od lin i tym razem Nilsenowi udaje się powalić rywala Clotheslinem! Od razu podnosi rywala, ale ten od razu łapie go w pół i przerzuca nad sobą Overhead Belly to Belly Suplexem! Izzy Nilsen z łomotem rozbija się na macie. Bubba gramoli się i próbuje podnieść swego przeciwnika, ale ten niespodziewanie wyrywa się mu, odbija o liny i próbuje Clothesline’a.... ale Bubbowski niespodziewanie trafia go Dropkickiem!

 

Tony Hogański – Nasz motylek! Otylia Jędrzejczak polskiego wrestlingu!

 

Jan Kowalski – To był komplement?

 

Tony Hogański – A jak myślisz?

 

Nilsen leży, a były mistrz świata nie ma zamiaru próżnować. Szybko go podnosi, po czym zakłada swemu przeciwnikowi Sleeper Hold! Izzy powoli zaczyna tracić siły... próbuje się wyrwać, ale bez efektu.... siły go opadają.... jeszcze próbuje trafić łokciem w brzuch Bubbowskiego, ale ta próba także kończy się niepowodzeniem. Dark Sędzia jest już przy nim... podnosi jego rękę raz.... ta opada... później drugi.... ta znów opada.... próbuje trzeci, ale w końcu przypomina mu się, że to First Blood match, a krwi nigdzie nie widać. Bubba też sobie to uświadamia, ale jest w sumie zadowolony, że troszkę uszkodził przeciwnika.

 

Tony Hogański – Na brodę Proroka ale głupoty. Przełączmy na inny kanał, może będzie „Gotuj z duchami”.

 

Jan Kowalski – Z kim?

 

Tony Hogański – Ze strachami z PCW. No wiesz.... Tony Krock i ci dziwni kolesie. Koledzy Sandmana i El Masturbatora. Zastanawiałeś się kiedyś nad fenomenem długowieczności Sandmana?

 

Jan Kowalski – Nie, ale ty mógłbyś książkę o tym napisać.

 

Tony Hogański – Podobno Sandman siedział w Arce Noego, ale jako, że płynął na gapę to o nic o nim źródła nie wspominają.

 

Jan Kowalski – To fascynujące. 

 

Big Bubbowski kontynuuje swoją dotychczasową działalność. Pomaga swemu przeciwnikowi wstać, a następnie z wielkim impetem wrzuca go prosto w narożnik! Następnie bierze rozpęd i przygniata dzielnego członka Disciples of Sorrow potężnym Splashem. Łatwo jest sobie wyobrazić co musi w tej chwili czuć Nilsen, bo pada nieżywy na matę. Były EWF World Champion podchodzi do niego, pomaga mu wstać, a następnie ustawia go znów w narożniku. Wydaje się, że za chwilę Izzy oberwie kolejnego Splasha, bo Bubba znów bierze rozpęd... ale Nilsen zastawia się nogami, a Bubbowski uderza w nie, co raczej nie było dla niego zbyt miłe. Zmusza go to do wykonania kilku kroków w tył, a w tym czasie kolega Vaclava dynamicznie wskakuje na narożnik i trafia Bubbę Flying Dropkickiem!!

 

Tony Hogański – Bubba padł niczym Kolos Rodyjski.

 

Jan Kowalski – Masz jeszcze coś do powiedzenia?

 

Tony Hogański (nalewając sobie gruzińskiego wina do swego ozdobnego gruzińskiego rogu) Pij gruzińskie wina! Nie bój się kurwa Putina!

 

Bubba leży, a Dark Sędzia sprawdza czy to przypadkiem nie spowodowało u niego krwawienia. Na szczęście dla niego nic takiego się nie stało. Tymczasem Izzy dobudził się i pokazał publiczności, że za chwilę skończy tą zabawę. Aktualny EWF Tag Team Champion wskoczył na narożnik... spojrzał na swego rywala... po czym skoczył na niego z Rock Star Press [Shooting Star Press]!! Niestety dla niego Bubbowski w niemal ostatnim momencie odsunął się i Izzy Nilsen z wielkim impetem roztrzaskał się na macie!! (EWF! EWF!) Dark Sędzia oczywiście zaraz sprawdził czy aby przez przypadek nie zrobił sobie żadnej krwawej krzywdy. Okazało się, że nie. Obaj panowie leżą i żaden z nich nie wygląda na zdatnego do natychmiastowego kontynuowania walki. Po jakimś czasie sytuacja zaczęła ulegać poprawie i obaj panowie mniej więcej w takim samym czasie doszli do siebie.

 

Tony Hogański – Wypierdalać! Wypierdalać!

 

Jan Kowalski – Tony, dlaczego tak niekulturalnie?

 

Tony Hogański – Nie ma kultury dla wrogów kultury! Kryzys mamy, a oni marnują nam czas antenowy.

 

Na ringu w jednym z narożników odpoczywał sobie Bubba, a w przeciwległym to samo czynił Izzy Nilsen. Po środku zaś czuwał nad wszystkim Dark Sędzia. Niespodziewanie na hali przygaszone zostało światło. Z głośników dobiegają odgłosy grzmotów, czemu towarzyszą rozbłyski, by przejść w utwór „intro” w wykonaniu Bullet for my Valentine. Delikatne, niebieskie światła zaczynają migać w rytm leniwego kontrabasu i powolnych riffów gitary elektrycznej. Tą chwilę zamieszania chciał wykorzystać Nilsen, który rzucił się na Bubbę, ale były mistrz świata skontrował i chciał rzucić swego rywala o liny. Nieszczęśliwie na drodze stanął Dark Sędzia, który pod wpływem uderzenia padł jak nieżywy! Tymczasem barierki oddzielające ring od publiczności przeskoczył Vaclav z krzesłem w ręku.

 

Tony Hogański – Run Obama! Run!!

 

Jan Kowalski – Znowu? To pewnie za chwilę zobaczymy Toola i masowy pokaz braterstwa.

 

Tony Hogański – Obamomania nadal dziko biegnie!

 

Barack Obama polskiego wrestlingu jednak nie zaatakował tym otwarcie. Zamiast tego wyszarpał jakiemuś technikowi mikrofon z rąk i użył go do swoich niecnych i jak zawsze mrocznych celów.

 

Vaclav – Pewien mędrzec rzekł, że chwile przepełnione cierpieniem są bardziej zapamiętywane od tych, nakreślonych przez radość... Dlatego też chwila, w której przeciwstawiłeś się sensowi ewangelii zmierzchu będzie najbardziej przez ciebie zapamiętaną...

 

EWF Tag Team Champion rzucił mikrofonem w stronę Bubby, ale ten w odpowiednim momencie się uchylił. Vaclav wskoczył na ring, a tymczasem Bubbowskiego zaatakował Nilsen. Z nim akurat były EWF World Champion poradził sobie dość gładko i odparł jego atak. Nie tak wesoło poszła mu potyczka z liderem Disciples of Sorrow. Tym razem także udało mu się odeprzeć ten atak. Vaclav upadł, ale zauważył leżące tuż koło niego krzesło. W momencie, gdy Bubbowski nachylił się nad nim by kontynuować swą ofensywę Tag Team Champion chwycił to krzesło i z całej siły uderzył Bubbę w twarz!! Bubbowski zachwiał się... a Vaclav widząc budzącego się sędziego sturlał się z ringu wraz z krzesłem. Realizator zrobił zbliżenie na twarz zamroczonego Bubby... i okazało się, że pojawiło się na niej całkiem spore ilości krwi! Bubba próbował zetrzeć ją szybko, ale w tym momencie przebudził się Dark Sędzia. Rozejrzał się po okolicy i pierwsza co zobaczył to krew... od razu dał sygnał do zakończenia walki! (Zwycięzcą i nowym EWF Evolution Champem jest: Izzy Nilsen!)

 

Tony Hogański – Yes we can! Yes we can!

 

Jan Kowalski – No cóż.... tak bywa.

 

Tony Hogański – Nie będziesz protestował przeciwko złu?

 

Jan Kowalski – Czy to coś zmienia?

 

Tony Hogański – Janku nie załamuj mnie! Nic tak nie wzmaga śmiałości złych, jak słabość dobrych!

 

Sędzia wręczył Nilsenowi pas i ewakuował się. Bubba momentalnie dopadł do Nilsena i powalił go Clotheslinem, następnie podniósł leżący na ringu pas i chciał uderzyć Izzy’ego... ale w ostatnim momencie aktywował swój dziewiąty zmysł, odwrócił się i powalił pasem Vaclava, który znów przy użyciu krzesła chciał wyrządzić byłemu mistrzowi świata jakąś wielką krzywdę. W tym samym momencie realizator uchwycił przedzierających się przez gruzińską publiczność Ordinary Mortala i Backstabbera. Mortal wykorzystał zamieszanie na ringu, dostał się tam i zaskoczył Bubbę wykonując mu bez żadnego problemu Mortal Bomb [Choke Bomb]!! Przebudzony Vaclav zaczął coś pokrzykiwać do Backstabbera, który wciągnął... dwie pary kajdanek.

 

Jan Kowalski – Co teraz?

 

Tony Hogański – Sado-maso?

 

Wraz z Nilsenem przykuwają Bubbę do najwyższej liny, zmuszając do jak najszerszego rozłożenia ramion. Vaclav wyciąga jakiś szpikulec i uderza nim Bubbowskiego w czoło. Ponownie pada uderzenie, tym razem widać, jak Bubba krwawi. Nagle gaśnie światło. Na hali wszyscy milkną. Po chwili światłość wiekuista znów oświeca okolice ringu, gdzie widzimy Toola z krzesłem w ręku. Vaclav, Izzy, Mortal i Backstabber prewencyjnie ześlizgują się z ringu wygrażając Phantomowi.

 

Jan Kowalski – Jest sprawiedliwość na tym świecie!

 

Tool rozkuwa Bubbę (gdyż kluczyki pozostały w kajdankach) i trzymając pod ramię pomaga postawić kilka kroków. Jednak gdy obaj przechodzą obok krzesełka, na ring wraca Vaclav. Tool spogląda na Bubbę, potem na niego i wykonuje Bubbie Last World [Twist of Fate] prosto na krzesełko! Pozostali członkowie Disciples of Sorrow są z powrotem są na ringu. Vaclav chwyta swoje krzesło i wymierza Bubbie kilka silnych uderzeń. Ten od razu zalewa się krwią, a Vaclav przykuca na obu kolanach koło obolałego Bubbowskiego.

 

Vaclav (krzycząc) Witaj w moim koszmarze... Witaj w śnie o nadziei rozdartym na strzępy przez poranek i towarzyszące mu pytanie: Dlaczego wciąż tu jestem? Dlaczego?! Dlaczego?!

 

Tool – I co teraz powiesz, gdy cień dosięgnął także ciebie? Co powiesz , gdy czas tykający wybił twoją godzinę? Wiem co powiesz... staniesz na te swoje parszywe, grube nóżki i będziesz pytał dlaczego (płaczliwie), dlaczego? Powiem ci dlaczego? Dlatego, że nadszedł czas, by nauczyć nienauczonych, wskazać drogę ślepcom, kazać wsłuchać się głuchym... nadszedł czas nauki... ewangelii zmierzchu!

 

Backstabber (podkładając Bubbie mikrofon do ust) Jakieś ostatnie słowa?

 

Bubba (plując krwią, niewyraźnie) .... przeklinam....was....

 

Disciples of Sorrow są tym bardzo ubawieni, a następnie w swoim nowym, powiększonym składzie opuszczają ring. Publiczność rzuca w nich różnego typu akcesoriami, głównie butelkami po winie, ktoś rzucił także pogryzioną [?] kukłę Kravena. Bubba zostaje na ringu zakrwawiony i samotny. Po chwili zjawia się ochrona GRU oraz sanitariusze, którzy wynoszą biednego Bubbowskiego.

 

Tony Hogański – Coś takiego! Tool zdradził Bubbę!

 

Jan Kowalski – Ja też nie mogę uwierzyć.

 

Tony Hogański – A oglądając te cukierkowe sceny z nimi myślałem, że są już blisko etapu w którym skonsumują swoją przyjaźń.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy tutaj Mariusza Maxa Kolanko oraz Jupitera przebranego w strój sędziowski. Jak widać nie odczuwa on już żadnych skutków nie tylko przebytej walki, ale także podstępnego ataku Mind Mowera.)

 

Mariusz Max Kolanko – Jakim sędzią będzie za chwilę Jupiter?

 

Jupiter – Na pewno lepszym od Masturbatora.

 

Mariusz Max Kolanko – Prawym i sprawiedliwym?

 

Jupiter – Ja bym tego tak nie określił.

 

Mariusz Max Kolanko – Twój wróg, Masturbator ma szansę awansować do finału. Jeśli tak się stanie to wreszcie będziesz miał szansę stanąć przeciwko niemu w uczciwej walce.

 

Jupiter – Ja to wiem. Nie musisz mi tego przypominać.

 

Mariusz Max Kolanko – Za to twój drogi wróg zaprzepaścił swe szanse na awans do finału. Jakie to uczucie żyć w ciągłym napięciu? Nigdy nie wiadomo kto uderzy pierwszy: Masturbator czy Mind Mower. Co ty na to?

 

Jupiter (krzyczy nagle do mikrofonu) Hej ludziskaaaaaa! Kto jest najlepszym wrestlerem na świecie?!

 

Gruzińscy fani (bardzo głośno z gruzińskim akcentem) Juuupiteeeer!

 

Jupiter – ... i wszystko jasne.

 

(Po tych słowach wracamy w okolice ringu.)

 

 

Tony Hogański – Max coś dzisiaj bardzo aktywny. Wszędzie go pełno.

 

Jan Kowalski – Ty się dziwisz? Józef w komisji konkursowej pracuje to tylko on został do przeprowadzania wywiadów.

 

Tony Hogański – Smutny jego żywot. Tak samo jak smutny jest żywot Jupitera.

 

 

(Znów jesteśmy na zapleczu. Tym razem jest to miejsce w okolicy wyjścia na parking. Widać drewniane skrzynie na których siedzą znane nam z castingu na asystentkę Esmeraldy: Ulryka Rothschild oraz Tamara Ostrowska. Ta pierwsza wypala chyba dziesiątą paczkę dzisiaj, a obie raczą się gruzińskim winem. Obok nich widzimy kilka już wypitych, pustych butelek.)

 

Ulryka Rothschild – Jak można... nie rozumieć abstrakcyjnej sztuki? No jak?

 

Tamara Ostrowska (otwierając nową butelkę) Ja... bardzo szanuję.... abstrakcyjną sztukę.

 

Ulryka Rothschild – Wszystko przez tę Zielińską... kto to w ogóle jest?

 

Tamara Ostrowska – Chcesz o tym porozmawiać? Masz z tym problem?

 

Ulryka Rothschild – Z czym?

 

Tamara Ostrowska – Zeeeeeeeee wszystkim! (lewą ręką zakreśla rozmiar „wszystkiego”)

 

Ulryka Rothschild – Chyba.... nie mam..... (artystka wyrywa Tamarze butelkę i opróżnia zawartość)

 

Tamara Ostrowska (otwierając następną butelkę) Bo widzisz.... ja.... jestem psycho.... psycho.... psycholożką!

 

Ulryka Rothschild – Czym?

 

Tamara Ostrowska – Ja... pomogłam już wielu ludziom... (z dumną miną) .... na przykład Scytherowi!

 

W tym pięknym i sielankowym momencie realizator pokazuje, że w stronę dwóch pań korytarzem sunie komisarz EWF, Felipe Castro.

 

Felipe Castro – Witam drogie panie. Współczuję przegranej w konkursie.

 

Ulryka Rothschild – Drobiazg.

 

Felipe Castro – Mam dla pani propozycję. Akurat mamy w EWF wakat na stanowisku reporterki, a pani wydaje się posiadać odpowiednie predyspozycje by zostać naszą nową reporterką.

 

Tamara Ostrowska – Ja?

 

Felipe Castro – Nie, nie. Pani chce być asystentką Esmeraldy, prawda?

 

Tamara Ostrowska – Tak.

 

Felipe Castro (zwracając się do Ulryki) ... dlatego zwracam się do pani z propozycją objęcia etatu reporterki w Extreme Wrestling Federation. Co pani na to?

 

Ulryka Rothschild – Zgadzam się! (zaczyna wymachiwać butelką)

 

Felipe Castro – To świetnie. Proszę się zgłosić do mnie w Polsce. Załatwimy wszystkie formalności.

 

Tamara Ostrowska – Przepraszam?

 

Felipe Castro – Tak? Słucham?

 

Tamara Ostrowska – Czy nie potrzebuje pan czasem pomocy?

 

Felipe Castro – Pomocy? Ja? A dlaczego?

 

Tamara Ostrowska – Bo ja pomogłam już wielu ludziom... (z dumną miną) .... na przykład Scytherowi!

 

Felipe Castro – Przykro mi. Nie skorzystam.

 

(Po tych słowach pan komisarz odchodzi, a my przenosimy się do naszych ukochanych komentatorów.)

 

 

Tony Hogański – No popatrz Janku. Tak się załatwia biznesy.

 

Jan Kowalski – Skoro tak twierdzisz.

 

Tony Hogański – Od 2002 roku nie mieliśmy w EWF żadnej fajnej dupy do przeprowadzania wywiadów... nie licząc tego epizodu z tą Klaudią ostatnio... czasy się zmieniają. Widać, że z paniczem Castro idzie nowe.

 

Jan Kowalski – Nowe? To znaczy co?

 

Tony Hogański – Nie wiem co, ale coś na pewno. Czuję to w kostkach.

 

 

(Zupełnie zmieniamy nastrój. Widzimy jakąś drogę wśród ośnieżonych szczytów górskich. Kamera wiruje i robi to bardzo widowiskowo. Wtem nadjeżdża jakaś ciężarówka. Pędzi z dużą prędkością. Realizator robi zbliżenie.... a na dachu widzimy stojących JJJ’a oraz Darka. Chłopaki coś sobie śpiewają i machają łapkami, a w tle leci charakterystyczna muzyka.)

 

JJJ – Nas nie dogoniat!! Nas nie dogoniat!!!

 

Dark – Nas nie dogoniat! Nas nie dogoniat!!

 

JJJ – Nas nie najdut!

 

Dark – Nieba uronit noć na ladoni!

 

JJJ – Nas nie dogoniat! Nas nie dogoniat!!

 

Dark & JJJ (razem) Nas nie dogoniat! Nas nie dogoniat!

 

JJJ – Zaraz, zaraz. A kto prowadzi?

 

Nagle słychać znajomy głos z kabiny kierowcy:

 

Głos – Uuuuu to my strachy z PCW.. ! Saaaaaaandman.. Toooooooony Rooooooock.. Snnnnnnnnnnnake..  Uhh Uhh .. straszymy tutaj po upadku naszej fe fe federacji.. uuuuu!

 

Dark i JJJ są przerażeni. Nagle ciężarówka zatrzymuje się. JJJ i Dark zaciekawieni schodzą, chociaż w pewnym momencie JJJ zwietrzył podstęp i krzyczy:

 

JJJ – Chodu! W las!

 

Jednak jest już za późno. Z kabiny kierowcy wysiadają feldmarszałek SeBa oraz jego adiutant pułkownik Duality.

 

SeBa (odpalając dyktafon) „Uuuuu”!

 

Duality – Mamy was! Dezerterzy! Pakować się do tyłu. Tylko ostrożnie, bo feldmarszałek trzyma tam pamiątki i precjoza związane z HVW. Musicie wiedzieć, że feldmarszałek bardzo szanuje dorobek HVW, a w specjalnej kryształowej fiolce przechowuje autentyczny włos Ricky’ego Banksa. No dalej wsiadać. (salutując przed SeBą) Feldmarszałek poprowadzi, ja ich popilnuję.

 

Pułkownik Duality zaprowadza zbiegów na tył i wsiadają do środka. SeBa odpala ciężarówkę, nakręca i zaczyna wracać w stronę Tbilisi. Przyśpiesza coraz bardziej, ale nagle tylnie drzwi otwierają się i ze środka wyskakują: JJJ, Dark oraz Duality.

 

JJJ – Wolność!!

 

Duality – Chłopaki! Tam jest Osetia! Wiejemy!

 

Dark – Hura!!!

 

Duality – Nie mogłem już dłużej znieść dyktatury feldmarszałka. Ruszajmy!

 

(Ich los do dzisiaj pozostaje nieznany. Wracamy do naszych komentatorów.)

 

 

Tony Hogański – Zdrada! Zdrada!

 

Jan Kowalski – Tak się tym przejmujesz?

 

Tony Hogański – Zdradzili Armię Prus Wschodnich!

 

 

 

O awans do Rundy IV Turnieju o EWF World title:

Special Guest Referee – Jupiter

Tool vs El Masturbator

 

 

 

Zaczyna grać Therion - O Fortuna. Publiczność pamiętając jaka krzywda spotkała niedawno Bubbę reaguje olbrzymim heel heatem. Spod FeliXtronu wychodzi Tool, a Gruzini rzucają w jego stronę puste butelki po winie. Ten rejon świata jest jednak znany ze ślepych snajperów i na szczęście dla Toola nic mu się nie stało.

Następnie muzyka zmienia się w niewiadomo co, a spod FeliXtronu wyłania się postać El Masturbatora. Ten wolnym krokiem dociera na ring, gdzie już wszyscy na niego czekają.

Na samym końcu uderza to co ma uderzyć i przy wielkiej radości gruzińskiej publiczności na ringu pojawia się sędzia specjalny dzisiejszej walki czyli pan Jupiter. Nie znalazł niestety nigdzie mikrofonu, więc nie będzie mógł sobie w swoim stylu porozmawiać z ludziskami.

 

Jan Kowalski – Jakie to emocjonujące. Prawda Tony?

 

Tony Hogański – Kończmy to jak najszybciej. (nagle chwyta się za głowę) A właśnie! Prawie bym zapomniał. Zobacz jakiego klawego gościa przywiozłem ze sobą. (Toster wyciąga znany z ostatniej gali portret Władysława Gomułki) Towarzysz Wiesław znów z nami!

 

Jan Kowalski – Najświętsza Panienko z Gwadelupy! Po co go tu zabrałeś?

 

Tony Hogański – Bo mnie tak ładnie prosił. Popatrz na niego i zrozumiesz dlaczego nie mogłem mu odmówić.

 

Jan Kowalski (wpatrując się w ufne oczy Władysława Gomułki) Faktycznie.

 

Jupiter zaczyna wyjaśniać wrestlerom zasady honorowej i uczciwej rywalizacji, na co Masturbator reaguje ostentacyjnym odsunięciem się od specjalnego sędziego. Widać, że zarówno Tool jak i Masturbator są dość zmęczeni po swoich wcześniejszych walkach. Jupek, więc dłużej nie zwlekając od razu daje sygnał do rozpoczęcia walki, a ktoś odpowiedzialny za to uderza w gong. Tool momentalnie atakuje Masturbatora i powala go Clotheslinem! El M pada, ale od razu podnosi się. Długo się jednak nie nacieszył swoim szczęściem, bo już po chwili padł ofiarą kolejnego Clothesline’a. Tool zaczyna krążyć wokół swego rywala... próbuje zaaplikować mu jeden ze swoich ciosów, ale Masturbator szczęśliwie doprowadza do zwarcia. Rozpoczyna się szamotanina... żaden z wrestlerów nie jest w stanie osiągnąć jakieś miażdżącej przewagi i panowie zmuszeni są rozdzielić się. Znów zwarcie.... Tool od razu rzuca swego rywala o liny, ten odbija się o nie, a Phantom próbuje Clothesline’a. Jednak El M uchyla się i wspomniany wyżej Clothesline trafia prosto w próżnie. Tool od razu chce doskoczyć do swego przeciwnika, ale znów dochodzi do zwarcia... w jej wyniku El wrzuca dynamicznie Toola prosto w narożnik, a po chwili sam spada na niego ze Splashem!

 

Tony Hogański – Takie akcje Wiesiowi się podobają.

 

Jan Kowalski – Towarzysz Wiesław znany był z szerokiego spektrum zainteresowań.

 

Tony Hogański (głaszcząc ramkę) Prawda Wiesiu?

 

Jan Kowalski – Słyszałem też, że Tool szanuje twojego Wiesława.

 

Tony Hogański – Wszyscy go szanujemy! Napijemy się wina, co nie Wiesiu? (Toster polewa Gomułce) Pij, pij, na pohybel Ruskim. Chociaż tego Putina to może byś nawet polubił. To taki ruski Kociołek jest.

 

Tool szybko próbuje wydostać się z narożnika, ale Masturbator jest już przy nim i zasypuje go serią różnego rodzaju punchy i innych uderzeń. W ten sposób spycha go na powrót do narożnika, gdzie dodatkowo zaczyna obijać go po głowie. Tool pada, a El przy pomocy kilku kopnięć pozwala mu poznać smak swoich butów. Następnie podnosi go, rzuca o liny, a następnie likwiduje zwyczajnym Clotheslinem. Pin....1.....2....kick out! Jupiter uśmiecha się, a El spokojnie czeka aż Phantom podniesie się.... a gdy ten ten to robi, próbuje wykonać na nim jakąś mutację Suplexa, ale Tool niespodziewanie wyrywa mu się, momentalnie odbija się od lin i tym razem to on powala rywala Clotheslinem. Co jak co, ale ta akcja jest zdecydowanie w tej walce nadużywana. Tool od razu spada na przeciwnika z Elbow Dropem... następnie próbuje powtórzyć tą akcję, ale tym razem El M odsuwa się i w ten sposób Phantom uderza łokciem w matę. El M od razu chwyta go i uderza na nim Powerslama.

 

Tony Hogański (do Gomułki) Wiesiu... popatrz. Przyprowadziłem ci kolegę. To jest właśnie ten fajny ruski koleś o którym ci mówiłem. (Toster wyciąga oprawione w ramkę zdjęcie Władimira Putina)

 

Jan Kowalski – Tony! Bój się Boga! Chcesz byśmy tu zginęli?

 

Tony Hogański – Ale o co chodzi?

 

Jan Kowalski – Jak Gruzini zobaczą twojego nowego kolegę to nas tu pozabijają.

 

Tony Hogański – Nie będzie tak źle... prawda Wiesiu? (głaszcze Gomułkę) .... prawda Władku? (głaszcze Putina)

 

El Masturbator szybko podnosi Toola i zaczyna sprzedawać mu Chopsy, ale były EWF World Champion zupełnie niespodziewanie blokuje uderzenia i kontratakuje dynamicznymi punchami w swoim wykonaniu. El M oszołomiony niespodziewanym kontratakiem już przestaje się nawet bronić tylko przyjmuje kolejne uderzenia. Nagle Tool kopie Masturbatora prosto w brzuch po czym wykonuje na nim DDT. Tajemniczy relikt PCW zwija się z bólu, a Tool wymierza mu kopniaka prosto w twarz. Następnie zaczyna zasypywać plecy żywej skamieliny całą serią kopniaków. Następnie podnosi rywala.... po czym wrzuca go wprost w narożnik. Podchodzi do niego i zaczyna znów zasypywać go gradem kopniaków... wchodzi z nim na najwyższą linę narożnika. El Masturbator jednak nie chce tak łatwo się poddawać i walczy z agresorem niczym Sean Connery z „Polowania na Czerwony Październik”. W ten sposób nie pozwala wykonać rywalowi żadnej konkretnej akcji. Tool zdołał mu tylko wymierzyć kilka ciosów pięścią. Następnie Phantom chwyta Masturbatora za głowę.... i wykonuje mu w końcu SuperPlexa!!

 

Tony Hogański – Wiesiu nie polubił Władka.

 

Jan Kowalski – No i co teraz?

 

Tony Hogański (zdejmuje słuchawki, chwyta zdjęcie Putina i wskakuje na stolik) Co teraz? To!

 

Jan Kowalski – Tony! Przestań skakać po meblach!

 

Tony Hogański (krzyczy do kibiców siedzących za stanowiskiem komentatorskim) Pij gruzińskie wina i zajeb Putina! (po tych słowach Toster rzuca Gruzinom ramkę ze zdjęciem Putina, a oni rozszarpują ją na strzępy)

 

Jan Kowalski – Kiedy ty wreszcie zmądrzejesz?

 

Tony Hogański (siada, zakłada słuchawki i zwraca się do Gomułki) Już lepiej Wiesiu?

 

Tymczasem na ringu obaj panowie chwilkę leżą... w końcu Tool pinuje........1...........2..........kick out! Jupiter się uśmiecha, w zasadzie nie wiadomo dlaczego. Tool trochę się denerwuje i zaczyna krzyczeć na finalistę turnieju o World title. To zamieszanie wykorzystał El M, który optrzytomniał i doszedł do siebie. Phantom w tym czasie chciał się odwrócić... ale gdy to uczynił przeżył bliskie spotkanie z potężnym Superkickiem w wykonaniu rywala!! Pin.........1..........2.........kick out! Jupiter znów się uśmiecha, a Masturbator nie jest zadowolony.

 

Tony Hogański – Skoro Wiesiu nie polubił jednego, to może drugi z dwujajowych braci przypadnie mu do gustu. (Toster wyciąga oprawione w ramkę zdjęcie Dmitrija Miedwiediewa) Wiesiu... oto Dmitrij Anatoljewicz Miedwiediew, prezydent Rossiji.

 

Jan Kowalski – Tony! Przestań gadać ze zdjęciami!

 

Tony Hogański (do Gomułki i Miedwiediewa) Pierwsze koty za płoty, co nie?

 

Masturbator zaczyna kłócić się z Jupiterem, a ten go uspokaja. W tym samym momencie na arenie słychać pomruk niezadowolenia, bo barierki oddzielające ring od publiczności przeskoczył Mind Mower z krzesłem w ręku. Zauważa to Jupiter, który bez wahania wskakuje na narożnik i skacze w stronę znajdującego się poza ringiem Mowera z bardziej skoczną wersją Kosmicznego Cięcia [Tornado DDT]!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Lud chce krwi!!! Wiesiu także!!! (Toster zrywa słuchawki i znów wskakuje na stolik komentatorski)

 

Jan Kowalski – Tony!!! Znowu?

 

Tony Hogański (do kibiców zgromadzonych za stolikiem komentatorskim) Wiesiu chce krwi! Ja mu ją zapewnię! (Gruzini milczą, bo nie wiedzą o co chodzi) Wolność!!! (nadal milczą) No co jest chłopaki? Gdzie wasz bojowy duch! Mam coś dla was! (Toster unosi zdjęcie Miedwiediewa, Gruzini wydają z siebie okrzyk i są gotowi do mordu) Taaak!! Za wolność!! (Toster rzuca im zdjęcie Miedwiediewa, a ci podobnie jak ze zdjęciem Putina rozszarpują je na strzępy.) Tego skurwiela też macie! (Hogański wyciąga z kieszeni wycięte z jakiejś gazety zdjęcie Nicolasa Sarkozy’ego i rzuca go Gruzinom. Jego także spotkał smutny los)

 

Jan Kowalski – Tony? Kiedy ty zmądrzejesz?

 

Tony Hogański (zakładając słuchawki) Lud zemsty pożąda! (Toster potrząsa zdjęciem Gomułki i w ten sposób Wiesiu też się „cieszy”)

 

Tymczasem poza ringiem Mind Mower padł nieżywy, a Jupiter powoli zbiera nadwerężone siły. Na ringu Masturbator dzielnie walczy z Toolem. Phantom rzuca go o liny, próbuje Clothesline’a, ale weteran PCW uchyla się i Tool nie trafia. Masturbator odbija się od przeciwległych lin, ale tym razem Tool kopie go w brzuch i próbuje Last Word [Twist of Fate], ale Masturbator uderzeniem łokciem wyrywa się mu, sam odbija się od lin po czym kopie Toola w brzuch i wykonuje mu Onana Barbarzyńcę [Evenflow DDT]! Pin................ale Jupiter coś wolno wraca na ring........ 1...........2............shoulder up! Masturbator jest wściekły i krzyczy coś na Jupitera, ale ten tylko się uśmiecha. El M odwraca się, podnosi Toola, ale w tym momencie dostaje Low Blowa i obaj panowie padają na matę.... Jupiter tylko się im przygląda.... w końcu obaj prawie w tym samym momencie zaczynają się podnosić.... Tool dopada do rywala i znów próbuje Last Word [Twist of Fate], ale chyba jakieś fatum nad nim ciąży, bo Masturbator wyrywa się, od razu kopie w brzuch i bez wahania dostarcza drugiego Onanana Barbarzyńcę [Evenflow DDT]! Tym razem Jupiter jest na miejscu.... pin.......1...............2..............3!! (Do finałowej rundy turnieju awansuje: El Masturbator!!)

 

Jan Kowalski – To jednak El Masturbator zajmie dodatkowe piąte miejsce w finale turnieju!

 

Tony Hogański – Ale zabawa. Szkoda, że Władimir i Dmitrij nie mogli tego zobaczyć.

 

Jan Kowalski – Ale jest twój Wiesław.

 

Tony Hogański (głaszcze Gomułkę) Prawda Wiesiu? (nasłuchuje) Wiesiowi walka się podobała.

 

Jan Kowalski – To bardzo miło z jego strony.

 

Tymczasem na ringu dzieje się to co zwykle dzieje się po zakończeniu walki, tzn. Masturbator cieszy się ze swojego zwycięstwa. Poza ringiem Mind Mower nadal jest zamroczony i niezdatny do użytku. Jupiter odwiedził go i sprawdził czy żyje, a gdy okazało się, że nie stanowi on żadnego zagrożenia zajął się sobą. Co oznaczało, że zaczął rozdawać autografy pobliskim Gruzinom, którzy poczęstowali go dodatkowo winem. Jupiter nie odmówił, co wzbudziło ogólną gruzińską radość. W tym samym czasie Masturbator szybko ześlizguje się z ringu i zaczyna czegoś pod nim szukać, aż w końcu wyciąga czarny kij baseballowy. Szybko lokalizuje miejsce pobytu Jupitera, dobiega do niego i próbuje uderzyć go, ale Jupiter używając swojego międzyplanetarnego zmysłu [no chyba, że został ostrzeżony przez Gruzinów] odskakuje i uderzenie jego rywala tak jak na ostatniej gali trafia w próżnię. Ten moment błyskawicznie wykorzystał Jupiter, który kopnął Masturbatora w brzuch, po czym zaaplikował mu Zielonego Niszczyciela [Piledriver]!! (wielka radość publiczności gruzińskiej). Zaczyna grać "Rooftops" - Lost Prophets, a Gruzini świętują wraz z Jupkiem, wszyscy tańczą gruzińskie tańce i śpiewają gruzińskie pieśni. Na koniec Jupiter Jupiter dostaje od Gruzinów butelkę wina, bierze łyka (znów radość publiczności), a jej zawartość wylewa na leżącego i zwijającego się z bólu Masturbatora!

 

Jan Kowalski – Na tym kończymy dzisiejszą Wrestlepaloozę.

 

Tony Hogański – Hura! Jedziemy do Gori!

 

Jan Kowalski – Pielgrzymki do miejsca urodzin Stalina urządzaj sobie sam.

 

Tony Hogański (szczęśliwy i podekscytowany) Przybieżeli do Gori Hogańscy... grają skocznie razem z Wiesiem na lirze!!

 

Jan Kowalski – Ze wspaniałej Gruzji żegnają państwa.... Tony „Toster” Hogański.

 

Tony Hogański – ..... Jan Kowalski, Władysław Gomułka oraz rozszarpani przez Gruzinów Władimir Putin oraz Dmitrij Miedwiediew!

 

Jan Kowalski – Oglądajcie następną Wrestlepaloozę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Koniec transmisji.

 

 

EW Federation 2009

dla:

EWF Group™


Podobała ci się gala? Nie cierpisz jej? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną


 

 

(Kolejny odcinek z serii – wydarzyło się po zakończeniu gali. Dzisiaj tylko jeden!)

 

(Po raz ostatni już dziś przenosimy się na zaplecze, a dokładniej do biura Prezydenta EWF. Widzimy tutaj Esmeraldę Martinez, Dagmarę Zielińską oraz Pana Józefa [który zastępuje Szakala], a także wszystkie kandydatki, które przeszły „gruziński etap” wyboru nowej asystentki pani prezydent, mianowicie: Monikę Lewińską, Tamarę Ostrowską, Queen Double M, Katarzynę Pogwizd, Agnieszkę Sorel oraz Hasmik Wiśniewską. Na biurku znajduje się jakaś wielka kryształowa kula w stylu Ligi Mistrzów, a w niej jakieś kartki papieru.)

 

Esmeralda Martinez – Drogie panie. Gratuluję przejścia gruzińskiego etapu naszego castingu.

 

Pan Józef (bardzo entuzjastycznie) Brawo! Brawo! Brawo!

 

Esmeralda Martinez – Co ty na to Petruello?

 

Dagmara Zielińska – Ja? Nic.

 

Esmeralda Martinez – Teraz przyszedł czas na wasz pierwszy latynoamerykański pseudonim! (Martinez się cieszy)

 

Dagmara Zielińska – Co? Myślałam, że tylko ja mam prawo do tego.

 

Esmeralda Martinez – Petruello, nie marudź mi tutaj. To jednak nie koniec atrakcji. Teraz wyznaczę wam nowe zadanie!

 

Pan Józef (nadal entuzjastycznie) Brawo! Brawo!

 

Esmeralda Martinez – Józefie, nie przerywaj mi. W tej oto kuli znajdują się kartki z imionami wszystkich wrestlerów obecnie zatrudnionych w EWF i nie biorących udziału w turnieju. Po wylosowaniu wrestlera będziecie musiały towarzyszyć mu do czasu najbliższej gali. Oczywiście nie dwadzieścia cztery godziny na dobę, tylko w godzinach pracy. Od tego jak się spiszecie zależeć będzie wasz dalszy udział w naszym konkursie. Wspaniała wiadomość, prawda?

 

Pan Józef – Brawo! Brawo!

 

Esmeralda Martinez – Po wylosowaniu swojego „wybranka” nadam wam dodatkowo latynoamerykańskie imię. Zapraszam pierwszą kandydatkę.

 

Do biurka podchodzi Monika Lewińska. Zanurza rękę w kuli i po chwili wyciąga stamtąd kartkę z napisem „Tool”

 

Esmeralda Martinez – Gratuluję. Nadaję ci imię „Aintza”.

 

Monika Lewińska – Aintza?

 

Dagmara Zielińska – Z decyzjami panienki się nie dyskutuje.

 

Następna pojawia się Tamara Ostrowska, która wyciąga kartkę z napisem „Vaclav”.

 

Dagmara Zielińska – Będziesz mogła zastosować na nim swoje psychologiczne sztuczki.

 

Esmeralda Martinez – Gratuluję i nadaję ci imię „Antonella”.

 

Kolej na Queen Double M, która ku zaskoczeniu wszystkich wyciąga karteczkę z imieniem „Mind Mowera”.

 

Queen Double M – O jej! Ale szczęście.

 

Esmeralda Martinez – Droga Borzygniewo nadaję ci imię „Ximenella”.

 

Queen Double M – Ale fajnie!

 

Do biurka pani prezydent podchodzi Katarzyna Pogwizd, która wyciąga kartkę ze złowrogim imieniem „Rottweiler”. Wszyscy są przerażeni. Urocza Kasia jest bliska płaczu.

 

Esmeralda Martinez – Przykro mi, ale losowania powtórzyć nie można. Twoim nowym imieniem będzie „Vianca”.

 

Pan Józef – Brawo! Brawo! Chociaż w obliczu spotkania z Rottem to nie za bardzo brawo. No, ale na zachętę... (Józef zaczyna dumać)

 

Kolejna przy biurku pojawia się Gruzinka Hasmik, która po krótkiej chwili napięcia wyciąga kartkę z napisem „Ordinary Mortal”. Pan Józef w tym momencie robi bardzo głupią minę.

 

Hasmik – O! Mój szlachetny mąż! Co za szczęście! Jak mu tylko powiem to na pewno się ucieszy!

 

Dagmara Zielińska – Coś dużo dzisiaj tego szczęścia.

 

Esmeralda Martinez – Petruello. Znowu marudzisz. (zwraca się teraz do Gruzinki) Nadaję ci imię „Ofelia”. 

 

Na samym końcu ze swojego miejsca wstaje Agnieszka Sorel i jej długie nogi [niektórzy będą pewnie dumać czyje lepsze: jej czy Esme]. Po załatwieniu tego co trzeba wyciąga z kuli kartkę z napisem „Nas Jazzowski”.

 

Esmeralda Martinez – Gratuluję. Nadaję ci imię „Alienor”.

 

Esmeralda dziwnie spogląda na konkurencyjne nogi.

 

Esmeralda Martinez – Drogie panie, a więc wszystko już jasne. Proszę się nie bać (spogląda na przerażoną Viancę) zapewniamy wam bezpieczeństwo. Doborowe oddziału GRU będą nad wami czuwać, a wszystko pod dowództwem drogiego Ponurego Grabarza. Proszę zaprezentować się jak najlepiej, co nie znaczy, że należy spełniać każdą zachciankę tych niewychowanych gburów. Przeciwnie! Umiejętności przeżycia w warunkach ekstremalnych i postawienia na swoim będą bardzo cenione.

 

Pan Józef – Brawo! Brawo! Brawo!

 

Esmeralda Martinez – ... a teraz czas na naszego gościa specjalnego.

 

W tym momencie otwierają się drzwi i do biura wchodzi Chris „More” Attitude.

 

Esmeralda Martinez – Świetne wyczucie czasu.

 

Chris „More” Attitude – Naprawdę? (rozgląda się po pomieszczeniu i dziwnym trafem najbliżej niego znajdują się długie nogi Agnieszki Sorel) No tak... całkiem niezłe.

 

Esmeralda Martinez – Wezwałam cię do siebie, gdyż mam do ciebie pewną sprawę. 

 

Chris „More” Attitude (znów się rozgląda z zainteresowaniem) Tak?

 

Esmeralda Martinez (zmieniając ton) Nie podpisałeś swojego oświadczenia lustracyjnego! Ja mam o wszystkim pamiętać? Później IPN robi nam problemy, a wszystko przez to, że kiedyś mieliśmy w EWF komunizm.

 

Chris „More” Attitude – Ale mnie tu wtedy nie było.

 

Esmeralda Martinez – A co ty? Geremek jesteś, że myślisz, że podpisywać nie musisz?

 

Dagmara Zielińska (przerywając jej) Kiepski przykład panienko.

 

Chris „More” Attitude (podchodząc do biurka) Już dobrze, już dobrze. Gdzie mam podpisać? Tutaj? (podpisuje) I tu? (znów podpisuje) Tutaj też (kolejny raz podpisuje) Coś jeszcze?

 

Esmeralda Martinez (znów staje się miła) Gratuluję! Na pewno się ucieszysz, ale właśnie załatwiłeś sobie miejsce w finale turnieju o EWF World title.

 

Chris „More” Attitude – Co? Ale jak to? (pozytywnie zaskoczony)

 

Esmeralda Martinez – Na pewno słyszałeś o tym brutalnym i bezwzględnym ataku Psycho na Kravena. No cóż, nasz Rosjanin nie odznaczał się ostatnio dobrym zdrowiem, a ten atak bardzo osłabił jego ruskie siły witalne. Tak bardzo, że nie będzie on w stanie wziąć udział w finałowej rundzie turnieju by bronić EWF World title.

 

Chris „More” Attitude – To przykre. Chociaż wolałbym wywalczyć sobie udział w finale na ringu to z radością przyjmuję...

 

Esmeralda Martinez (przerywając mu) To nie takie proste. Bo widzisz.... Kraven to przyjaciel Facunda, prawda? A wszyscy wiedzą, że ja nie chcę martwić Facunda. Tym bardziej nie mogę pozwolić by jego najwierniejszemu przyjacielowi wyrządzona została jakaś niesprawiedliwość i wielka krzywda. Dlatego będziesz w tym turnieju reprezentował Kravena. Jeśli wygrasz.... Kraven broni pas.

 

Chris „More” Attitude – Co? Myślisz, że to ja będę tym frajerem, który załatwi tą sprawę?

 

Esmeralda Martinez – Za późno... (wskazuje na „lustracyjne” dokumenty) .... podpisałeś, a więc wyraziłeś zgodę.

 

Chris „More” Attitude – To jakiś przekręt. Nie dam się w to wciągnąć.

 

Esmeralda Martinez – Nie martw się. To cię nie skrzywdzi... aż tak do końca. Jeśli wygrasz i w imieniu Kravena obronisz dla niego World title, to na następnej gali otrzymujesz walkę o World title i choćby Kravenowi nogi urwało... dostaniesz tą walkę. Gwarantuję ci to. To wspaniała wiadomość, prawda dziewczyny?

 

Chórem – Taaaaak!! (coś jednak się nie zgadza w tym żeńskim okrzyku)

 

Esmeralda Martinez – Zaraz, zaraz. Józefie... powiedziałam „dziewczyny”, prawda? Popsułeś nam nasz dziewczęcy okrzyk. Jeszcze raz, ale tym razem się nie odzywaj. To wspaniała wiadomość, prawda dziewczyny?

 

Chórem – Taaaaak!!

 

Esmeralda Martinez – Postanowione. O jejku jej, ale zabawa!

 

(Ostateczny koniec transmisji.)

 

 

 

 

 

Pamięci wszystkich wrestlerów zaginionych na „granicy” gruzińsko-osetyńskiej