Powrót na stronę główną.

 

 

 

10.11.2002 – Białystok

30 minut przed galą

 

 

(Widzimy parking EWF pełen służb specjalnych GRU, które mają za zadanie ochronić pojazdy wrestlerów przed dewastacją, którą może spowodować niepocieszony lud robotniczo-chłopski. Realizator pokazuje nam jakąś tam długą, czarną limuzynę na japońskich numerach [można się łatwo zorientować po typowych „krzaczkach” i fladze japońskiej], dostrzegamy także dwie kubańskie chorągiewki doczepione przy lusterkach.)

 

 

Wrestlepalooza – część właściwa

 

 

(Jak co tydzień na samym początku realizator pokazuje nam białostocką halę ze znanego nam już „lotu ptaka”. Na wielkim placu przed halą zebrały się tłumy niezadowolonego ludu robotniczo-chłopskiego, który protestuje przeciwko kiepskiej polityce Komitetu Centralnego. Następnie realizator przenosi nas do wnętrza budynku, tam od razu dostrzegamy znaczącą zmianę w układzie kibiców. Około 95 % miejsc zajmują zwykli fani, natomiast na niewielkiej resztce krzesełek usadowili się ostatni wierni Franciszkowi Rokossowskiemu robotnicy. Te 5 % jak zawsze ubrane jest w czerwone barwy, ozdobione sztandarami ZSRR, portretami Lenina, Stalina, Kirowa, Ordżonikidze i innych zasłużonych komunistów, wzrok przykuwają także portrety Rokossowskiego oraz transparenty przysięgające wierność wodzu: „Nie opuścimy cię w potrzebie!”, „Będziemy zawsze z tobą!”, „Ku chwale Rewolucji!”, „Na pohybel burżujom!” i tym podobne. Normalni fani przynieśli ze sobą normalniejsze transparenty: „Rokossowski musi odejść!”, „Woleliśmy już Esmeraldę!”, „Martinez albo Felek wróćcie!”, „Nawet Dziecko Komercji przyjmiemy jak bohatera, byle czerwoni odeszli”, „Wolf – nie widzisz, że Rokossowski kłamie?”, "Szakal wyślij Game'owi swój tomik poezji - emeryt tez chce się pośmiać", „Hangman i Pain rozwalcie te psy wojny!”, „oddajcie Avengerowi kotłownie!”, „Kraven – ty ruski pierogu!”, „Sandman – zosta z nami i nie wracaj pod Konstantynopol” i tak dalej i tak dalej.... Za stołem komentatorskim dostrzegamy znany już team komentatorski.)

 

 

Jan Kowalski – Witamy państwa na kolejnej Wrestlepaloozie. Być może to już dziś władza socjalistyczna zostanie obalona w EWF i znajdzie się ktoś kto przywróci nam normalność.

 

Tony Hogański – Przywróćmy normalność – wybierzmy przyszłość.

 

Jan Kowalskie – Jakie to mądre.

 

Tony Hogański – Też czerwone.

 

Jan Kowalski – Czerwień źle działa mi na cerę.

 

Tony Hogański – Bo w młodości smarowałeś twarz jakimś buraczanym przecierem, żeby pozbyć się cellulitis.

 

Jan Kowalski – Jak zawsze wykazałeś się swą wypowiedzią niebywałą wręcz inteligencją.

 

 

(Na FeliXtronie zostaje zaprezentowane video na temat Rewolucji Październikowej, która odbyła się 85 lat temu [7.11.1917]... widzimy krótką historię ZSRR.... Stalina, Lenina i tak dalej... następnie pokazane nagrane wcześniej przemówienie Franciszka Rokossowskiego.)

 

Franciszek Rokossowski – 85 lat temu.... doszło do najwspanialszego wydarzanie w dziejach świata.... wszystko zaczęło się od wystrzału z Aurory.... doszło do powstania najpotężniejszego imperium w dziejach świata... Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich.... gdyby nie kapitalistyczny śmieć Borys[s] Jelcyn... do tej pory Związek by istniał... proszę was drodzy Towarzysze o chwilę zadumy... i odstąpienia od protestów przeciwko władzy sowieckiej.... ku chwale Rewolucji!!

 

(Gra Hymn ZSRR... pojawiają się sierp i młot... video dobiega końca.)

 

 

Tony Hogański – Jak pięknie, że ktoś pamięta o tej zaszczytnej dacie.... Felix Castro byłby dumny...

 

Jan Kowalski – Tony... błagam cię... skocz do kibla... o przepraszam do toalety... to nie PCW... i sprawdź czy tam cię nie ma....

 

Tony Hogański – Proponujesz mi drugą edycję „Big Tony”?

 

Jan Kowalski – Żeby nas tylko nekrofile z WWE oglądały?

 

 

(Widzimy wielką salę Komitetu Centralnego. Za swym biurkiem stylizowanym na Mauzoleum Lenina zasiada Franciszek Rokossowski [wielki heel heat], a przed jego obliczem stoi Szakal [także wielki heel heat].)

 

Szakal – Franciszku Aleksandrowiczu.... muszę zostać Polish Champem... muszę zniszczyć Marca... dla fanów wielkiej poezji...

 

Franciszek Rokossowski – Rozumiem wasze żądania Towarzyszu.... nie wiem czy za bardzo mogę wam pomóc.

 

Szakal – Franciszku Aleksandrowiczu rusz tą czerwoną głową.... nie muszę przecież zostać mistrzem podczas main-eventu.... mogę to sobie zapewnić wcześniej...

 

Franciszek Rokossowski – Nie rozumiem....

 

Szakal – Możesz przy PCW Polish title wprowadzić taką śmieszną zasadę... ja pójdę sprać Marca w jego szatni.... no i...i....

 

Franciszek Rokossowski – I? Już wiem! Wprowadzę zasadę 24/7 przy Polish title.... weź sobie jakiegoś pobocznego sędziego i idź przerób tego całego mistrza na latającego szaszłyka... a następnie odbierz mu zupełnie uczciwie pas.

 

Szakal – Oto mi właśnie chodziło... dziękuje wam Franciszku Aleksandrowiczu.... tak na marginesie, to nie wiecie przypadkiem do kogo należy ta limuzyna na japońskich numerach?

 

Franciszek Rokossowski – Nie.... za bardzo mnie to w sumie nie obchodzi... a teraz idź już... za chwilę odbędzie się zebranie Komitetu Centralnego.   

 

(Realizator przenosi nas w okolice stolika komentatorów.)

 

 

Jan Kowalski – Ten Szakal ma zbyt wielki wpływ na Rokossowskiego.... Poza tym... wprowadzenie zasady 24/7 nie jest zbyt uczciwe...

 

Tony Hogański – To było genialne zagrania ze strony mistrz Szakala... po prostu genialne!

 

 

 

Hardcore Battle Royal:

Tool vs El Satanico vs Salar vs Viking vs Halloween

 

 

 

Rozlega się "Everything Ends " – Slipknot i przy lekkim cheerze na ringu pojawia się Tool.

Następnie słyszymy "The Wait" – Metallica.... przy całkiem sporym heel heacie z szatni wychodzi El Satanico.

Słychać "Hot in Here" – Nelly… taki sobie cheer…. Na ring przychodzi Salar.

Muzyka zmienia się w "No one Know" Queens of the Stone Age.... na ring konno wjeżdża Viking z młotem w ręku. Viking parkuje swoją szkapę przed ringiem, a następnie wdrapuje się na matę, przy czym odkleja mu się lekko broda.

Na samym końcu rozbrzmiewa "Out Of My Head" – Puddle of Mudd... przy prawie zerowej reakcji publiczności na ring przychodzi Halloween.

 

Tony Hogański – Przy takich walkach telewizyjne ludziki idą znacznie w dół.

 

Jan Kowalski – Nie śmiej się z przyszłych mega-gwiazd EWF!

 

Walka rozpoczyna się, na ringu mamy wiele hardcorowego stuffu. Halloween próbuje podnieść krzesło, jednak potyka się o swoją nogę i wypada poza ring. (Halloween został wyeliminowany!)

 

Tony Hogański – Jaka świetnie zabookowana walka! Jeśli zakończy się za 30 sekund nazwę ją walką roku w EWF!

 

Salar zaczyna okładać się z Vikingiem, a Tool z El Satanico. Salar obejmuje przewagę, jednak Viking wykonuje mu Low Blow. Tool przewraca Satana Clotheslinem, po czym uderza Dropkick w plecy Vikinga. Tool podnosi krzesło, odwraca się i dostaje Van Daminator od wstającego Salara! Salar cieszy się z wykonania tej efektownej akcji, gdy nagle El Satanico uderza go śmietnikiem w tył głowy.

 

Jan Kowalski – 30 sekund minęło.

 

Tony Hogański – Mieli szansę. Mogli wszyscy nagle wyskoczyć poza ring na ten przykład.... To by było całkiem rozsądne jeśliby się chwilę zastanowić.

 

Salar trzyma się na nogach, jednakże El Satanico nakłada mu śmietnik na głowę, po czym zaczyna go obijać Kendo Stickiem. Salar jednak nadal stoi, bękart Szatana szybko wchodzi na narożnik i skacze z Missile Dropkick na Salara! Obaj leżą, sytuację wykorzystuje Viking, który wchodzi na narożnik i skacze z Sommersault Leg Drop na Salara, który na głowie nadal ma śmietnik! (ciche: EWF! EWF!) Tool wstaje, podnosi Salara, opiera go o narożnik, o niego opiera drabinę. Czeka chwilę, zauważa klęczącego Satana, więc biegnie, odbija się od niego i skacze z Poetry in Motion na drabinę i Salara! Viking zaczyna obijać Satana pokrywą od śmietnika. Whipuje go o liny i próbuje uderzyć, jednak Satan wykonuje mu Dropkick, przez co pokrywa uderza w twarz Vikinga! Satanico odbija się od lin, biegnie w stronę Vikinga, jednak ten wykonuje mu Back Body Drop, Satan spada prosto na Toola i momentalnie wykonuje mu Hurricanranę!! (lekkie: EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Zaraz tu usnę.

 

Viking zaczyna się cieszyć, podnosi jakiś tam śmietnik, odwraca się i 'out of nowhere' dostaje Big Boota od Salara. Śmietnik uderza w twarz Vikinga, przez co ten wylatuje ponad linami. Salar podnosi i rozkłada jakiś stół. Podchodzi do El Satanica i tak po prostu wykonuje mu Powerbomb rozbijając go na jakimś tam stole!! (cichuteńkie: EWF!) Następnie Salar próbuje wyrzucić Toola ponad linami, jednak ten się broni. Salarowi udaje się tylko wyrzucić Toola między linami, a nie ponad. Sam również wychodzi między linami, i zaczyna się walka poza ringiem.

 

Jan Kowalski – Ale oni są sprytni.

 

Tony Hogański – Sam nie mam pojęcia jak na to wpadli.

 

Salar rzuca Toola o barierki oddzielające ring od publiczności.... chwyta go za głowę i uderza nią o owe barierki.... jeden raz.... drugi.... trzeci....czwarty.... piąty.... Następnie przestaje i wrzuca Salara na ring, gdzie jest Viking, który zaczyna go okopywać. Tool dołącza do swych „kumpli po fachu” znajdujących się na ringu. Viking zdejmuje swój hełm i próbuje uderzyć nim Salara, jednak ten odsuwa się... Viking traci równowagę.... i zostaje powalony przez Toola potężnym Clotheslinem! Tool podnosi Vikinga.... następnie podnosi krzesło..... i wymierza potężnego chair-shota prosto w twarz Skandynawa. Vikingowi odkleja się broda.... Tool podnosi jakiś wielki młot, najprawdopodobniej należący do Vikinga i z całej siły uderza odwróconego Vikinga w tył głowy.... ten upada.... krwawi.... i ogólnie traci przytomność.... Tool podnosi go i wyrzuca poza ring! (Viking został wyeliminowany!)

 

Tony Hogański – Wreszcie ktoś odpadł... już zaczynałem zasypiać.

 

Tymczasem Salar okłada roztrzaskanego na stole Satanica. Podnosi go i próbuje wykonać mu jakąś tam swoją śmieszną akcję... jednak od tyłu chwyta go Tool, który wykonuje mu German Suplex. Tool podnosi następnie jakąś wielką flagę Związku Radzieckiego i zaczyna okładać nią na przemian Salara i El Satanica.

 

Jan Kowalski – Tak walczy Proletariat.

 

Tymczasem Viking nie może uwierzyć, że został wyeliminowany... próbuje sobie wyrwać włosy z brody, jednak okazuje się, że ta mu gdzieś w ferworze walki odpadł. Viking niepocieszony wsiada na swego rumaka i powoli odjeżdża.

 

Tony Hogański – Niech ten błazen już sobie odjedzie.

 

Tymczasem na ringu Tool zaplątał się w chorągiew ZSRR... sytuacje wykorzystuje Salar, który podnosi gaśnice i uderza nią Tool a w tył głowy. Następnie rozstawia drabinę.... wdrapuje się na nią..... i skacze na wstającego Stanica z Springboard Top Rope DDT!! (cichuteńkie: EWF!) Salar następnie podnosi wielką kulę od kręgli i spuszcza ją na głowę Satanica, który leży kompletnie nieprzytomny. Salar pokazuje, że za chwilę wywali córę szatana poza ring. Podnosi go..... chce wyrzucić.... jednak budzi się Tool, który wymierza mu potężny Low Blow.... Tool podnosi miotłę i uderza nią w plecy Salara..... ten traci równowagę.... potyka się o zwłoki El Satanica i przelatuje nad najwyższą liną! (Salar został wyeliminowany!)

 

Tony Hogański – Powoli, powoli ta dziwna walka dobiega zaszczytnego końca.

 

Jan Kowalski – Nie sądzisz, że Salar walczył drzewnie? Znaczy się... mężnie....

 

Tony Hogański – Salami... znaczy się Soler.... nie pamiętam jak było tej sośnie... był wręcz tragiczną ozdobą tej walki.

 

Satanico wstaje... podnosi jakąś miniaturkę drzewa...

 

Tony Hogański – O! Salar w akcji!

 

Jednak otrzymuje Drop Kicka od Toola i miniaturka drzewa trafia go prosto w twarz... a sam Satanico ląduje w narożniku... Tool rozpędza się i przygniata go Splashem.... następnie znów rozpędza się i znów wykonuje Splasha.... później już trzeci raz wykonuje tą samą operację.... Satanico zbyt zdrowy nie jest. Tool podnosi krzesło i wymierza potężnego chair-shota w twarz ostatniego rywala! (cichutkie: EWF! EWF!) Tool podnosi go i wykonuje Tool Efect [Evenflow DDT]! (lekki cheer) Następnie znów go podnosi i wyrzuca poza ring! (El Satanico został wyeliminowany! Zwycięzcą walki jest: Tool!)

 

Tony Hogański – Nareszcie.... ile można czekać na koniec pierwszej walki wieczoru....

 

Jan Kowalski – Nie narzekaj.

 

 

(Widzimy jeden z korytarzy.... Marco z Polish title na ramieniu kieruje się w stronę swej szatni... niespodziewanie zza jakiegoś zakrętu wyskakuje Szakal [w towarzystwie jakiegoś sędziego]... Szakal ma w ręku krzesło obłożone drutem kolczastym.... kilka celnych ciosów powoduje, że Marco leży nieprzytomny. Nagle otwierają się jakieś drzwi.... w drzwiach staje Super Crazy.... który potyka się o zwłoki Marca... upada na niego, sędzia liczy... pin.........1...........2..........3! [Zwycięzcą i nowym PCW Polish Champem jest: Super Crazy!] Szakal nie może uwierzyć... Crazy za bardzo nie wie o co chodzi... sędzia wręcza mu Polish title.... a widząc wściekłego Szakala rozumie co powinien zrobić.... i ucieka.... Szakal rusza za nim [sędzia także])

 

 

Jan Kowalski – Coś cały napad na Syxx’a nie za bardzo wyszedł twemu mistrzowi.

 

Tony Hogański – To był tylko przypadek... Mistrz na pewno zdobędzie Polish title...

 

 

(Realizator pokazuje nam plac przed halą, który jest pełen protestujących przeciwko władzy Franciszka Rokossowskiego. GRU jakoś sobie radzi i nie wpuszcza przeciwników władzy ludowej do hali. Następnie przenosimy się do sali KC, która jest wypełniona przez prawie wszystkich członków Komitetu Centralnego. [prawie, bo Dagmara Zielińska została zesłana na Syberię]. Za swoim biurkiem stylizowanym na Mauzoleum Lenina zasiada Franciszek Rokossowski.)

 

Franciszek Rokossowski – Przeanalizujemy teraz aktualną kiepską sytuację w EWF. Uważam, że jest to wina kiepskiej koniunktury na rynkach azjatyckich. Na pewno jakoś wszystko doprowadzimy do porządku... GRU radzi sobie z protestującymi.... nie jest źle...

 

Aleksander Wasilewski – Nie jest źle? Chyba jak sobie namalujcie Franciszku Aleksandrowiczu....

 

Siemion Budionny – Właśnie... może faktycznie powinniście podać się do dymisji Franciszku Aleksandrowiczu....

 

Franciszek Rokossowski – Ja? Śmiecie mnie denerwować kilka dni po szlachetnej rocznicy Rewolucji Październikowej?! Uważajcie żebym nie rozpędził was wszystkich na cztery wiatry, albo nie zesłał na Sybir... ja mam tu absolutną władzę..

 

Aleksander Wasilewski – Władza należy do Komitetu Centralnego... do tej pory słuchaliśmy was Franciszku Aleksandrowiczu, bo podejmowałeś mądre i rozsądne decyzje. Jednakże te zsyłki na Sybir, fałszowanie wyborów, defraudacje pieniędzy.... jesteś nieodpowiedzialny...

 

Franciszek Rokossowski – Możecie się pocałować w wasze.....

BodyText>Niespodziewanie otwierają się drzwi od sali KC.... i do pomieszczenia wchodzi.... Esmeralda Martinez!!! (cheer) Była Prezydent EWF z jakąś tam walizką w ręku, wolnym i dostojnym krokiem dociera do stołu głównego przy którym prowadzone są obrady.

 

Franciszek Rokossowski – Ty??? Ty burżuazyjna suko! Czego ty tu chcesz?

 

Esmeralda Martinez – Nie mogłam już spokojnie patrzeć na przekręty jakie ty tu Pizarro wyprawiasz. Gdzie jest Petruella? Znaczy się... Dagmara?

 

Aleksander Wasilewski – Na Syberii...

 

Esmeralda Martinez – No cóż... mam propozycję.... przyjmijcie mnie do Komitetu Centralnego.... w zamian mogę wiele... bardzo wiele... zaoferować.... na ten przykład.... (Esmeralda otwiera walizkę i rzuca na stół jakieś dokumenty, które członkowie KC natychmiast zaczynają przeglądać.) To jest plan odbudowy EWF.... prywatyzacja wszystkich spółek kooperacyjnych... rozwiązanie Partii.... likwidacja Biura Politycznego... reforma finansów.... nowy system emerytalny dla wrestlerów.... reforma GRU....

 

Aleksander Wasilewski – Brzmi rozsądnie... prawda Towarzysze? (członkowie KC kiwają głowami)

 

Franciszek Rokossowski – Rozsądnie!!!??? Ona chce wprowadzić nam kapitalistyczny ustrój! To wbrew szlachetnym zasadom marksizmu! Towarzysze! Chcecie znów doprowadzić do tego, że EWF będzie rządzone przez południowoamerykańską burżuazję? Reformy to za mało... lud nienawidzi nas i w ogóle... może warto by zamknąć EWF? (heel heat)

 

Siemion Budionny – Prawda... reformy to trochę za mało.... co możesz nam jeszcze zaproponować?

 

Esmeralda Martinez (siadając na stole) Bardzo.... wiele..... na przykład to.... (Martinez otwiera walizkę i rzuca na stół EWF World title [mega cheer]) Najważniejszy tytuł w historii EWF... noszony przez takie gwiazdy jak: Kraven, Game, Szakal, Juice, Hangman i Tanatos.... EWF musi mieć swój pas.... swój tytuł.... to jak panowie.... przyjmiecie mnie do KC? 

 

Aleksander Wasilewski – Głosujmy!

 

Trwa głosowanie... wszyscy członkowie KC głosują za przyjęciem Martinez do Komitetu Centralnego, tylko Rokossowski jest przeciwny...

 

 Franciszek Rokossowski – Jak mogliście mi to zrobić?? Dałem wam władze... ja.... sprawiłem, że staliście się bogaci... gdyby nie ja siedzielibyście na Syberii, łowili ryby i polowali na dzikie niedźwiedzie.

 

Aleksander Wasilewski – Strasznie nam przykro... cieszcie się, że nie pozbawiliśmy was władzy. Towarzyszce Martinez przyznamy dodatkowe uprawnienia podobne jakie macie wy... częściowa kontrola nad GRU, możliwość ustalania karty na Wrestlepaloozę, własne biuro, kontrola nad finansami....

 

Esmeralda Martinez – Jeśli nie stanowi to żadnego problemu to chciałabym zająć moje stare biuro wraz z całym wyposażeniem.

 

Aleksander Wasilewski – Co cenniejsze rzeczy sprzedaliśmy... zostały chyba zdjęcia Game’a, Ahmada Szach Massuda i uszkodzone biuro z kości słoniowej.

 

Esmeralda Martinez – Jeśli łaska wyremontujcie mi biurko... i sprowadźcie z Syberii Dagmarę....

 

Franciszek Rokossowski – Sprowadzić Dagmarę!? Wyremontować biurko?! Widzicie Towarzysze jak ta kapitalistyczna suka zaczęła się już rządzić?! Widzicie? Czy też jesteście ślepi i wpatrujcie się tylko w jej cycki?

 

Aleksander Wasilewski – Nie stanowi to żadnego problemu Towarzyszko Esmeraldo...

 

Esmeralda Martinez – Ja w takim razie wybiorę się do mego byłego biura....

 

(Realizator przenosi nas na ring.)

 

 

Tony Hogański – Nie mogę w to uwierzyć... Esmeralda wróciła... i fani są zadowoleni...

 

Jan Kowalski – Rokossowski jest o wiele gorszym przywódcą.... jest skorumpowany i w ogóle... każdy by się cieszył...

 

Tony Hogański – Może się chajtną i zrobią małych skorumpowanych Franków.

 

Jan Kowalski – Wcześniej Esmeralda zostanie szczęśliwą mamusią małych komercyjnych Game’ów....  

 

 

 

Table match:

Monk vs Bubba Ray

 

 

 

Rozbrzmiewa Iron Man- Black Sabbath.... Spod FeliXtronu wybiega Bubba Ray....

"Ameno"- ERA.. Wolnym krokiem w stronę ringu zmierza skupiony Monk....

 

Tony Hogański – Drodzy państwo... proponuję przełączenie kanału na -Animal Planet-, tam się na pewno dzieje coś ciekawszego.

 

Jan Kowalski – Powinieneś być bardziej optymistyczny co do poziomu walk.   

 

Bubba od razu z furią rzuca się na Mnicha... Ray z serią chopsów.. Bubba Ray whipuje Monka i uderza go łokciem w twarz.... Bubba z trzema Knee Drop.. Ray odbija się od lin i Splash..... Bubba wstaje.. Po chwili przy lekkim cheerze widowni Ray schodzi za liny i zagląda pod ring..... Bubba wrzuca dwa stoły..... (ciche "Tables! Tables!") Monk tymczasem odbija się od przeciwległych lin i Baseball Slidem powala znajdującego się poza ringiem Bubbę.... Bubba pada.... Monk wchodzi na narożnik i skacze w szaleńczej akcji z Cross Body na wstającego poza ringiem Raya!.... (ciche EWF! EWF!) Pierwszy gramoli się Monk.... Mnich wolno wstaje, po czym podnosi stojące opodal schodki.... Monk uderza schodkami w plecy Bubby!... Po chwili ponownie.. Mnich wyrzuca schodki, po czym podnosi Bubbę.. Monk rzuca Bubbę w stronę barierek.... Po chwili stara się zrobić to jeszcze raz w innym kierunku, ale Bubba Ray kontruje i to Mnich whipowany jest na schodki!!... Były Tag Champ idzie za ciosem i Clotheslinem "ścina" duchownego... Ray zmęczony łapie oddech... Bubba wraca na ring.... Monk wolno "wciąga" się po linach.. Bubba podchodzi do przeciwnika i zaczyna wykonywać serię kicków i punchy... Bubba wciąga oszołomionego Monka na ring, po czym rzuca go o liny i wykonuje Neckbreaker... Bubba wolno podnosi Monka.. po czym kierując się w stronę złożonego stołu, wykonuje Monkowi DDT wprost na nie rozłożony stół!... Monk leży bez życia, walka jednak nie kończy się bowiem nie rozstawiony stół oczywiście nie mógł się złamać.... Bubba rozstawia drugi ze stołów wrzuconych wcześniej na ring... Bubba pokazuje że chce kończyć... Ray podnosi Monka... Mnich jednak z "dzikim" Spear... Monk wstaje.... Bubba powoli też... Mnich łapie Bubbę w początkowej pozycji do Vertical Suplex.. Bubba jednak nie daje sobie wykonać tej akcji... Bubba paroma punchami "wyzwala się", po czym odbija się od lin... Monk jednak silnym Big Boot powala Bubbę Raya!... Monk podnosi Bubbę i wykonuje Belly To Belly Suplex.. Monk chwile okopuje leżącego Bubbę Raya.. The Monk podnosi "Bibiego" i wykonuje Dragon Suplex.... Monk czeka w pozycji do pinu, sędzia pokazuje jednak, że to Table Match....

 

Tony Hogański – Głupi kapucyn.

 

Monk składa jeden ze stołów i ustawia go opartego pionowo o narożnik.... Mnich to samo robi po chwili z drugim stołem...

 

Jan Kowalski – No to mamy "zaminowane" dwa narożniki.

 

Monk whipuje osłabionego Bubbę w jeden z narożników stołem..... Bubba jednak wyhamowuje i tylko lekko uderza w stół- ten nie pęka... Bubba odbija się od lin i skacze z Flying Clothesline na nieco zaskoczonego Mnicha..

 

Tony Hogański – Taki tłusty a jaki skoczny.

 

Jan Kowalski – Jak Bubba jest tłusty, to aż strach zastanawiać się jaki Ty jesteś, Toster....

 

Tony Hogański – Ja mam grube kości.

 

Bubba Ray przyczaja się za wstającym Monkiem..... Bubba Cutter!!!!... Bubba tauntuje w gestach triumfu.. Ray bierze z jednego z narożników stół i rozstawia go na środku ringu.. Bubba podnosi Monka i rozpoczyna wykonywanie Powerbomb... Bubba ma jednak problem z uniesieniem przeciwnika.. Wrestlerzy "siłując" się lekko się okręcają w miejscu, Mnich z Back Body Drop- Bubba ląduje niedaleko rozłożonego stołu!!!... Monk odbija się od lin i wykonuje dwa Elbow Dropy.. Monk podnosi Bubbę Raya i wykonuje byłemu Tag Champowi Brainbuster... Teraz to Monk zamierza się do wykonania Powerbomb na stojący pośrodku stół!... Bubba jednak ostatkiem sił uderza szybkie Low Blow..

 

Tony Hogański – Dla duchownego strata jąder to mała strata. Załapałeś Janek? Niezłe, nie?

 

Ray odbija się od lin i Helll Kickiem powala trzymającego się za krocze duchownego.. Bubba wchodzi na narożnik... i skacze z Diving Headbutt wprost w krocze Monka!!! Mnich tarza się po ringu w spazmach bólu... Bubba wyraźnie zadowolony w siebie pokazuje coś w stronę publiczności... Dudley po chwili podnosi Monka i pokazuje w stronę drugiego stołu, który ciągle ustawiony jest w narożniku... Bubba stara się whipować Monka w owy narożnik, Mnich jednak kontratakuje i to Bubba uderza w stół!!!... Ten może i troszeczkę pęka.. Bubba słaniając się na nogach opiera się o liny... Zdezorientowany Bryndza podchodzi do stołu i zastanawia się czy zakończyć pojedynek.... Monk tymczasem ciągnie Bubbę w stronę innego narożnika.. Po chwili Dudley usadowiony jest na najwyższej "poduszeczce".. Monk również wchodzi na narożnik.. Monk próbuje wykonać SuperPlex.. Bubba jednak zaczyna próbować uwolnić się z chwytu punchami.. Bubba stara się wykonać Front Suplex, w efekcie jednak oboje spadają rozbijając stojący ciągle po środku ringu stół!!!! Bryndza nie wie co robić.. W efekcie pokazuje, żeby zakończyć pojedynek.. (Walka kończy się wynikiem nierozstrzygniętym) Bubba i Monk szybko opuszczają ring.

 

Tony Hogański – W taki to głupi sposób zakończyliśmy tą nudną walkę. Drobny apel dla tych nielicznych, którzy zdecydowali się pozostać z nami podczas tej nudnej walki. Powiadomcie swoich znajomych, że mogą wyłączyć już Animal Planet i oglądać Wrestlepaloozę.

 

Jan Kowalski – Czy ty myślisz, że jesteś zabawny? Dostaje właśnie informacje, że na zapleczu jest Pan Józef, który przeprowadzi wywiad z Monkiem.

 

 

(Przenosimy się na korytarz hali.. Widać Monka i Pana Józefa...)

 

Pan Józef – Monk, kto roztrzaskał stół pierwszy?

 

The Monk – Nie wnikajmy w to już. Taka widocznie była wola Boża. Najważniejsze jest jednak to, że teraz możemy z Bubbą egzystować jak normalne dzieci Baranka. Wspólnymi siłami możemy np. spróbować uratować Clawa...

 

(Wtedy pojawia się Bubba Ray z krzesłem.. Bubba silnym uderzeniem powala Mnicha, a Pan Józef w popłochu ucieka... kamerzysta chwile obserwuje masakrowanie Monka, jednak gdy Bubba grozi mu krzesłem bierze przykład z Józefa i ucieka.)

 

 

Jan Kowalski – Claw na Syberii pewnie nawet nie wie, że chcą go tu ratować...

 

Tony Hogański – Pewnie gra z niedźwiedziami w Bingo.

 

 

(Przenosimy się na drogę prowadzącą na arenę. Widzimy Crazy’ego oraz Smelę, którzy czekają na swą kolej wyjścia. Crazy ma na ramieniu Polish title i TV title. Nagle zza jakiegoś narożnika wybiega Szakal oraz sędzia. Szakal trzymając w ręku krzesło obwiązane drutem kolczastym wymierza Polish Champowi i zarazem TV Champowi lekkiego chair-shota... Smela mdleje..... pin.....1..........2.........3! [Zwycięzcą i nowym PCW Polish Champem jest: Szakal!]... Łysy jest bardzo zadowolony ze zwycięstwa.

 

Szakal – Widzisz głupku... nie wchodź w drogę Szakalowi...

 

(Nowo koronowany PCW Polish Champion odchodzi w sobie tylko znanym kierunku, a Crazym i Smelą szybko zajmują się sanitariusze.)

 

 

Jan Kowalski – Szakal zrobił co zamierzał... zdobył Polish title...

 

Tony Hogański – Mój księżunio jest taki sprytny...

 

Jan Kowalski – Spokój Toudi...

 

 

 

EWF TV Championship:

Last Man Standing match:

Dark Avenger vs Super Crazy (c)

 

 

 

Rozlega się "Winner Takes It All” – Sammy Hagar… publiczność zaczyna rzucać na ring figurki Batmana…. Nad ringiem zaczynają krążyć znaki Batmana.... w okolicach rampy pojawia się pełno dymu.... wybuchają czarno-żółte fajerwerki.... z tej całej chmury dymu wyłania się Dark Avenger w stroju bojowym! [tradycyjny gumowy strój Batmana, na znak protestu przeciw przemocy jeden z rogów pozostał ułamany]... Avengerowi towarzyszy Jack Gordon ze swoją zabawną latarką.

Słychać Limp Bizkit – „My Way”.... spod FeliXtronu wychodzi Super Crazy z obandażowaną głową z TV title na ramieniu w towarzystwie Smeli.

 

Tony Hogański – Kto wymyśla takie bezsensowne walki?

 

Smela i Gordon zostają poza ringiem, a Grudziński daje sygnał do rozpoczęcia walki. Wrestlerzy krążą chwilę po ringu, żaden z nich nie chce zacząć pierwszy. W końcu dochodzi do zwarcia.... żaden z nich nie może uzyskać przewagi i rozdzielają się.... wtedy Crazy powala Avengera Clotheslinem, odbija się o liny i uderza Elbow Dropem. TV Champion wchodzi na narożnik i czeka aż jego rywal wstanie.... wtedy skacze na niego z zamiarem wykonania Hurricanrany, ale Avenger kontruje uderzając na nim Jacknife Powerbomb!! (EWF! EWF! EWF!) Crazy leży, sędzia liczy......1............2...............3...............4.......... TV Champion wstaje, ale natychmiast zostaje powalony Clotheslinem. Avenger odbija się o liny i poprawia Leg Dropem.

 

Tony Hogański – Avenger wiele zyskał w moich oczach... tak bardzo przypomina mi nieśmiertelnego wujka Hulka. 

 

Gumowy wchodzi na narożnik.... jednak Crazy szybko wstaje... wdrapuje się tam za nim... dochodzi do krótkiej szamotaniny w wyniku, której Super Crazy wykonuje Dark Avengerowi SuperPlex. Avenger leży, sędzia chce liczyć, ale Crazy podnosi rywala, odbija go o liny i próbuje Clothesline. Polska wersja Batmana unika jednak ciosu, kopie przeciwnika w brzuch i próbuje wykonać DDT... jednak Crazy nie daje się i wyrywa się z uchwytu, po czym wrzuca go w narożnik... rozpędza się i próbuje Splasha, jednak Avenger odsuwa się i EWF TV Champion uderza w metalowy słupek narożnika. Avenger natychmiast chwyta go i wykonuje German Suplex... jeden raz.... drugi.... trzeci.... czwarty.... próbuje piąty raz, ale Crazy trafia go łokciem w twarz i Gumowy puszcza.... Avenger  natychmiast odbija się o liny, jednak Crazy w jakiś tam tylko znany sobie sposób przerzuca go nad sobą i Dark Avenger rozbija się poza ringiem.

 

Tony Hogański – Wiesz Janku... muszę ci opowiedzieć pewien przedni żart.

 

Jan Kowalski – Słucham więc....

 

Tony Hogański – Jak Avenger poderwał Jane Walker. ...Podchodzi Avenger do Jane, ściąga spodnie, i mówi "przygarnij kropka"!

 

Crazy wdrapuje się na narożnik i skacze na leżącego poza ringiem rywala z 5 Star Frog Splash!! (EWF! EWF! EWF!) Obaj wrestlerzy leżą... pierwszy podnosi się Crazy... chwyta rywala za niezłamany róg..... próbuje wykonać mu Piledriver.... jednak Gumowy przerzuca go nad sobą Back Body Dropem. Avenger nie próżnuje... woła coś tam do Gordona, który po chwili rzuca mu krzesło. Crazy powoli wstaje i natychmiast otrzymuje chair-shota między swe oczęta! (EWF! EWF!) Avenger wyjmuje z kieszeni blaszkę i próbuje rozciąć nią czoło rywala, jednak okazuje się, że blaszka jest lekko tępa. Niepocieszony Gumowy chwyta metalowe schodki i zrzuca je Crazy’emu na twarz. Następnie podnosi je i zrzuca je jeszcze raz. Super Crazy leży, a Grudziński liczy.......1.............2..............3..............4...............5.............6................7............ Crazy podnosi się i natychmiast zostaje powalony Clotheslinem. Avenger znów krzyczy coś tam do Gordona, ten zaczyna szukać następnego krzesła jednak nie znajduje takowego pod ręką, rzuca, więc swemu podopiecznemu swoją latarkę. Avenger zastanawia się co on może zrobić z latarką.... i wtedy na jego plecy spada chair-shot od Smeli. Gordon wścieka się i rzuca się na menadżera rywala.... zaczyna się menedżerski brawl... Po krótkiej chwili obaj panowie leżą roztrzaskani obok swych „panów”. 

 

Tony Hogański – Ależ oni są agresywni. Zupełnie jak kiedyś Soler... jednak po wypraniu od razu stał się łagodny jak baranek.

 

Jan Kowalski – Niesamowite.

 

Obaj wrestlerzy leżą, więc Grudziński skapował się po chwili, że powinien liczyć, 1..............2...................3.................4............. podnosi się Avenger, jednak Crazy leży dalej...............5.....................6....................Super Crazy wstaje...... Avenger podnosi krzesło...... bierze zamach, jednak zmęczony TV Champion przewraca się i Gumowy trafia w słupek narożnika. Obaj znów leżą.... Grudziński po raz kolejny liczy, 1.............2..............3...............4.......... obaj wstają...... Avenger decyduje się na manewr taktyczny i przeskakuje przez barierki oddzielające ring od publiczności. Crazy po krótkim zastanowieniu także przez nie przeskakuje i obaj panowie walczą pośród rozentuzjazmowanego tłumu.

 

Tony Hogański – Biedni kibice. Mają bliskie spotkanie z rogami Avengera.

 

Jan Kowalski – Chyba rogiem.

 

Tony Hogański – No tak... Avenger jest już wielbłądem jednogarbnym czyli dromaderem... znaczy się jednorożnym....

 

Po krótkiej walce wśród tłumu kibiców wrestlerzy trafiają na zaplecze hali. Avenger rzuca Crazy’ego o jakąś tam ścianę. Następnie odrywa od inne ściany metalową rurę i wymierza potężnego rura-shota w brzuch wstającemu Crazy’emu! (EWF! EWF!) Avenger poprawia Leg Dropem, a następnie dobija Elbow Dropem. Podnosi rywala i wykonuje mu Piledriver na posadzkę. Crazy za bardzo się nie rusza, ale polska wersja Batmana kontynuuję znęcanie się. Otwiera jakieś drzwi, które po chwili okazują się magazynem z różnymi artykułami z EWF ShopeZone. Avenger rzuca rywala na składzik z zapasami: „10 sposobów jak poderwać kulturystkę”... następnie chwyta popiersie Lenina i rozbija je na głowie Crazy’ego!!!!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Avenger wyrywa ze ściany przymocowany tam sztandar ZSRR i zaczyna okładać nim rywala.... niespodziewanie Crazy leżąc kopie go w krocze i Gumowy upada.... obaj wrestlerzy leżą....m Grudziński nie waha się i zaczyna liczyć.......................1.........................2...............................3...............................4..................................5..............................6.................wrestlerzy zaczynają podnosić się....................7............................8..............wstaje Avenger........................9......................wstaje Crazy. Crazy natychmiast chwyta rywala i wykonuje mu Crazy Slam [Angle Slam] wprost na skład szklanek z wizerunkami wrestlerów EWF!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Czuję, że nasz Jednorożec.... znaczy się Avenger nie będzie tego upadku miło wspominał.  

 

Crazy wstaje i opierając się o 3 metrowy wizerunek „Dziecka Komercji” Game’a, który akurat reklamuje na nim „Gorące Kubki” czeka, aż Avenger wstanie. Gumowy powoli podnosi się i wyrywa sobie ze swemu kostiumu kawałki szkła, które mu się tam powbijały. Natychmiast przechodzi do kontrofensywy i powala Super Crazy’ego potężnym Clotheslinem. Następnie wyjmuje z jakiegoś kartonu łom i chce uderzyć nim rywala w twarz, jednak ten okazuje się wykonany z gumy i większej krzywdy nie można nim wyrządzić. Szuka czegoś w następnej skrzyni i po uznaniu, że czapeczki, koszulki, opaski, skakanki [z głową Hangmana] i inne śmieci są mu nieprzydatne podnosi rywala. Wchodzi z nim na jakąś skrzynie i wykonuje na nią potężnego Piledrivera!!!!! (EWF! EWF! EWF!) Avenger zrzuca Crazy’ego ze skrzyni, a następnie próbuje skoczyć na niego z Elbow Dropem, jednak ten odsuwa się i Gumowy uderza w posadzkę. Obaj wrestlerzy leżą, więc Grudziński czym prędzej liczy, 1....................2..........................3........................4.....................Crazy zaczyna wstawać........................5......... Avenger pewnym ruchem podnosi się................6.............Crazy nie może się podnieść, ale Avenger wyręcza go i rzuca o ścianę, która rozrywa się i Crazy ląduje w innym pomieszczeniu. Dark Avenger wchodzi tam za nim.... okazuje się, że znaleźli się w szatni Szakala, w której panuje dziwna zielona poświata. Avenger widzi maskę gazową na ścianie i nie chcąc się udusić zrywa swoją starą i w cieniu za jakąś tam szafą [tak, że nie widać twarzy] zakłada maskę gazową.

 

Tony Hogański – Nie rozumiem. Dlaczego zmienił swą standardową maskę na gazową?

 

Jan Kowalski – Ponieważ w szatni Szakala można eksterminować narody. Nie potrzeba nawet Cyklonu A czy też Cyklonu B.  

EmptyParas]> 

Crazy zaczyna się dusić.... w nagłym przypływie sił wykopuje drzwi i wychodzi na korytarz. Avenger widząc to znów staje w cieniu... zrywa maskę gazową i zakłada swojego standardowego „jednorożca”, po czym także przekracza próg drzwi, gdzie natychmiast zostaje wrzucony do szatni Szakala potężnym Drop Kickiem. Avenger leży...... normalnie sędzia by liczył, jednakże zapachy w szatni Szakala doprowadziły do tego, ze Grudziński zemdlał. Crazy wpada do szatni i wykopuje z niej i Avengera i Grudzińskiego. Następnie czeka parę chwil, aż obaj odzyskają przytomność. Jednakże to się nie dzieje. Crazy widzi, więc automat z Felkocolą, kopie go i wylatuje z niego kilka puszek z wizerunkiem Felixa Castro i napisem P-C-W. Crazy otwiera puszki i polewa nimi Grudzińskiego i Avengera, którzy odzyskują przytomność.

 

Jan Kowalski – Jaki on dobry... uratował ich przed zagazowaniem. 

 

Cała trójka stoi już przed automatem.... Crazy chwyta Avengera i wykonuje mu Ground Zero [Double Arm DDT] wprost na posadzkę. Następnie podnosi jakieś zabłąkane krzesło i zaczyna okładać nim Gumowego.... wymierza mu jeden cios w plecy.... drugi..... trzeci....... czwarty..... piąty...... szósty.... następnie rozstawia krzesło..... podnosi Avengera i wykonuje mu Crazy Slam [Angle Slam] wprost na rozstawione krzesło!!! (EWF! EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Jednorożec na pewno nie będzie zbyt szczęśliwy.

 

Krzesło się trochę powyginało... jednak Super Crazy znajduje kolejne zabłąkane.... kładzie je na posadzce.... podnosi Avengera i wykonuje na nim Ground Zero [Double Arm DDT]!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Avenger leży, a Grudziński leży .........1.................2................3.............4 Avenger bohatersko próbuje się podnieść, jednak nie udaje się to mu..............5................6..................7...................8.....................9..................10! (Zwycięzcą i nadal EWF TV Champem jest: Super Crazy!) 

 

Jan Kowalski – Avenger mimo bohaterskiej walki jednak przegrał... biedak...

 

Tony Hogański – Biedny Jednorożec.... takie piękne Leg Dropy wykonywał.

 

 

(Widzimy jakiś tam korytarz na którym jeszcze przed chwilą trwała walka pomiędzy Crazym a Avengerem. Po krótkiej chwili pojawia się tam Szakal z Polish title na ramieniu. Szakal widzi, że drzwi od jego szatni są wyłamane. Szakal zagląda do środka i widzi, że ma dziurę w ścianie.)

 

Szakal – Kto mi tu dziury w ścianach robi? Czyżby korniki?

 

Szakal wścieka się trochę.... poprawia ułożenie Polish title na ramieniu i wychodzi z szatni. Tam niespodziewanie pojawia się Kraven z łomem w ręku.... Obaj panowie wymieniają spojrzenia.... uśmiechają się, a następnie wymieniają uściski swych prawic. Niespodziewanie zjawia się Marco, który wyrywa Kravenowi łom i uderza nim Szakala.... Kraven chwyta Marca i próbuje założyć mu Kraven Crossface.... ale Marco trzaska go łomem w twarz.... a następnie wpada do szatni Szakala i zostaje zagazowany... Kraven upada niefortunnie na pobitego Szakala... zjawia się sędzia.... pin..........1.............2.............3! [Zwycięzcą i nowym PCW Polish Champem jest: Kraven!] Rosjanin wstaje.... sędzia wręcza mu Polish title.... Kraven jest zdziwiony... podnosi swój łom i odchodzi...)

 

 

Jan Kowalski – Szakal zbyt długo nie był Polish Champem....

 

Tony Hogański – Ach smutno mi tak.....

 

 

(Przenosimy się do byłego biura Prezydenta EWF i byłego siedliska Hangmana i Paina, a obecnej siedziby członkini Komitetu Centralnego Esmeraldy Martinez [cheer]... Esmeralda siedzi na jakimś krześle, zaś nogi położone ma jakimś tam drewnianym stole.)

 

Esmeralda Martinez – Witam wszystkich fanów Extreme Wrestling Federation.... chciałabym ogłosić, że powróciłam do EWF wraz z World title.... co do tego prestiżowego tytułu... na następnej gali rozpoczną się eliminacje do czteroosobowego turnieju, który odbędzie się na Wrestlepaloozie 40... ogłaszam też, że będzie to identyczny turniej do tego jaki odbył się na jedynym PPV Federacji – Kwietniowej Anarchii.. ogłoszę teraz listę par eliminacyjnych wybranych losowo przez moja prawą dłoń.... 

 

 

01.  Halloween vs Viking vs Tool Hardcore match

02.  Monk vs Salar vs El Satanico Hardcore match

-------------------------------------------------------------

03.  Marco vs Bubba Ray vs zwycięzca walki #01 vs zwycięzca walki #02 Elimination match

04.  Szakal vs Dark Avenger vs Super Crazy Cage match

05.  Rottweiler vs Wolf vs John Hangman Falls Count Anywhere match

06.    Kraven vs Sandman vs Tommy Pain

 

Esmeralda Martinez – Zwycięzcy czterech ostatnich walk awansują do turnieju głównego… to tyle… moje piękne nogi możecie oglądać już za tydzień na tym samym kanale.

(Realizator przenosi nas w inne miejsce hali, gdzie dostrzegamy Pana Józefa z mikrofonem.... nagle widzimy Hangmana, który kieruje się w stronę miejsca, gdzie odbędzie się Dungeon match.)

 

Pan Józef – Hangman! Hangman! Bierzesz udział w eliminacjach do turnieju o World title... znów walczysz z Rottweilerem i Wolfem.... Esmeralda wróciła do EWF..... Franciszek Rokossowski nadal nie jest popularny wśród ludu robotniczo-chłopskiego.... jak to skomentujesz?

 

John Hangman – Spieprzaj dziadu.... 

 

(Hangman odchodzi ignorując obecność Pana Józefa.)

 

 

Tony Hogański – Krab jak zawsze wykazał się niesamowitą inteligencją i znajomością gramatyki...

 

 

 

EWF FTW Championship:

Dungeon match [walka w piwnicy Rottweilera]

Rottweiler vs Wolf vs John Hangman vs Tommy Pain (c)

 

 

 

Tony Hogański – Krótkie wyjaśnienie zasad tej przedziwnej walki. Odbywa się ona w piwnicy Rottweilera. Jednak nie jest to jego piwnica, bo nie wiadomo, czy ten zwierzak ma w ogóle dom. Według instrukcji Rottweilera w pewnym miejscu hali została wykonana kopia tejże piwnicy. Wygrać można przez pin lub submission. Można wykorzystywać wszelkie przedmioty znajdujące się w tejże piwnicy. Przepraszam państwa, ale ja nie mogę oglądać tej chorej walki. Idę na parking, gdzie Rokossowski by zyskać sobie popularność rozdaje darmowe kiełbaski.

 

Jan Kowalski – Jak to idziesz?

 

Tony Hogański – Normalnie. (Tony zdejmuje słuchawki, wstaje od stolika i opuszcza arenę.)

 

Jan Kowalski – Tak, więc zostałem sam. 

 

Realizator przenosi nas do piwnicy, gdzie jest już Antoni Bryndza i czterech wrestlerów. W pomieszczeniu panuje lekki mrok. Widzimy, że piwnica wyposażona jest w różnego typu narzędzia tortur, szkielety, metalowe i drewniane elementy. Po krótkim zastanowieniu sędzia daje sygnał do rozpoczęcia walki.

 

Jan Kowalski – Zaczęło się... może już za kilkanaście minut poznamy nowego, albo starego FTW Champa.

 

Dochodzi do ogólnego brawlu. Hangman i Pain łączą siły i zaczynają okładać Wolfa... po krótkim zastanowieniu dołącza do nich także Rottweiler i w trójkę okładają Wolfa. W pewnym momencie Rott odsuwa się.... zdejmuje ze ściany jakiś tam łańcuch i wymierza potężny cios odwróconemu Hangmanowi... ten pada..... Tommy widząc, że coś nie gra odwraca się i dostaje łańcuchem przez twarz!! (EWF! EWF! EWF! EWF! EWF!) Cios natychmiast powoduje na jego twarzy krwawienie. Rott triumfuje... zaczyna okładać łańcuchem na przemian Hangmana i Paina..... W pewnym momencie podnosi się Wolf, który powala Rottweilera potężnym Clotheslinem. Następnie wyrywa za ściany jakąś tam rurę i zaczyna okładać nią Hundermanna po głowie. Podnosi go i wrzuca na ścianę..... ta trzęsie się trochę i wylatuje z niej trochę cegieł.

 

Jan Kowalski – Trochę niestabilna konstrukcja.  

 

Wolf podnosi cegłę.... czeka, aż Rott wstanie.... niespodziewanie jednak otrzymuje Dragon Suplex od dopiero co powstałego Paina.... Tommy podnosi jedną z cegieł i zrzuca ją na rękę Wolfa!! (EWF! EWF! EWF!) .... ten jęczy z bólu. Tommy zdejmuje ze ściany jakiś drewniany kij i zaczyna obijać Wolfa.... następnie pomaga wstać Hangmanowi i obaj znęcają się nad kumplem Rokossowskiego. Rott wstaje... Hangman jednak widzi co się święci... odwraca się i próbuje powalić go Clotheslinem... Rottweiler jednak chwyta go za nogę, przerzuca nad sobą i Extreme Wrestler ląduje na ścianie z której wystaje sporo drewnianych elementów. Rott następnie pinuje........1.........2.......Tommy przerywa! Hundermann jednak natychmiast przechodzi do kontrataku... chwyta EWF FTW Champa i wykonuje mu Chestbreaker! Wolf budzi się.... widzi pobitego Hangmana.... chwyta go za rękę i zaciąga w dalsze miejsce piwnicy. Dostrzega tam jakąś szafę... otwiera ją i wyjmuje z niej jakiś ozdobny krzyż.... odkłada go na miejsce i szuka czegoś innego.

 

Jan Kowalski – Jakie on Bogobojny... a ja myślałem, że komuniści to ateiści.

 

Po krótkich poszukiwaniach wyjmuje stamtąd wielki kij obłożony drutem kolczastym.... zaczyna okładać nim Hangmana... jednak drut kolczasty zaczepia się o elementy ubioru Extreme Wrestlera. Hangman wykorzystuje lekkie zamieszanie i wykonuje mu Low Blow. Tymczasem Rott podnosi jakąś cegłę i próbuje uderzyć nią w twarz Paina, jednak ten unika ciosu.... kopie go w brzuch i wykonuje Single Arm DDT.... pin.......1............2..........kick out! Pain nie może uwierzyć…. Zdejmuje ze ściany jakąś czaszkę i rozbija ją na głowie Hundermanna.... następnie wchodzi na jakąś ławkę i skacze z Elbow Dropem. Po tym podnosi wcześniej porzucony łańcuch.... obwiązuje go wokół szyi Rottweilera i zaczyna go dusić.... Bryndza pyta się Rotta czy ten chce się poddać jednak nie ma on na to najmniejszej ochoty. Tymczasem w innym miejscu piwnicy Hangman podnosi Wolfa i chwyta go w pozycję do Egzekucji [Pedigree] (cheer).... jednak Wolf przerzuca go nad sobą Back Body Dropem i Extreme Wrestler rozbija się na ścianie, a na jego głowę z jakiejś tam półki spada pełno słoików, które rozbijają się raniąc byłego EWF World Champa!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Widzę, że Rott w swojej piwniczce przechowuje słoiki z konfiturami... zjadłbym sobie jakiś dżemik...  

 

Wolf z zaciekawieniem ogląda wnętrzności słoików.... podnosi jeden z nich i chce rozbić go na głowie rywala, ale ten chwyta go na nogę i powala na posadzkę. Hangman z lekkim trudem wstaje.... podnosi rywala i wykonuje mu Hangman’s Neckbreaker.... następnie zdejmuje ze ściany jakąś czarną rzeźbę i zrzuca ją na plecy Wolfa.... następnie dostrzega jakieś małe drzwi w jednym z narożników... otwiera je i dostrzega kilka beczek w tym mniejszym pomieszczeniu.... chwyta Wolfa „za szmaty” i wrzuca go do tego mniejszego pomieszczenia. Otwiera jedną z beczek i zaciekawieniem stwierdza, że są one pełne wina.

 

Jan Kowalski – Wychodzą na jaw kolejne elementy życia prywatnego Rottweilera. W jego piwnicy znajduje się składzik z winami.

 

Hangman wchodzi na jedną beczkę z Wolfem i próbuje wykonać mu Egzekucję! (cheer) Jednak Wolf po raz kolejny nie daje się... znów przerzuca go nad sobą Back Body Dropem i John Hangman ląduje na kolejnej ścianie. Wolf schodzi z beczki... bierze Hangmana i wychodzi z nim ze składziku z winami. 

 

Jan Kowalski – Ja bym już stamtąd nie wychodził.

 

Tymczasem Tommy nadal dusi łańcuchem Rotta..... ten jednak nie daje się.... powoli zaczyna odzyskiwać siły i ani myśli się poddać... wymierza Tommy’emu strzał łokciem w brzuch... następnie wstaje... zdejmuje z siebie łańcuch.... i zaczyna okładać nim plecy Paina.... wymierza mu kilka cennych ciosów, a następnie wykonuje Pain-Killer (Chokeslam) wprost na cegły!!! (EWF! EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Tommy poczuł się pewnie niezbyt miło.

 

Rott pinuje.....1...........2............zjawia się Wolf, który przerywa pin! Rott jest wściekły.... jednak Wolf natychmiast kopie go w brzuch i wykonuje Lawiną Agonii [Double Powerbomb] wprost na cegły!! (EWF! EWF!) Następnie wchodzi po jakiś łańcuchach na jakąś półkę umieszczoną na ścianie i skacze na rywala z Pełnią Księżyca [Moonsault]! Wolf widzi dwóch pobitych rywali: Rottweilera i Paina... niespodziewanie zjawia się Hangman, który odciąga go od nieżywych „kolegów po fachu”....

 

Jan Kowalski – Gdyby nie Hangman Wolf pewnie zostałby nowym EWF FTW Champem!

 

Hangman odciąga Wolfa w okolice wyjścia z piwnicy Rottweilera.... dochodzi do szamotaniny, a także zwarcia... jednakże nikt nie może osiągnąć przewagi i obaj rozdzielają się.... Niespodziewanie Hangmana powala Wolfa Clotheslinem.... Następnie podnosi go i Hangman’s Neckbreaker.... Extreme Wrestler pokazuje, że będzie kończył! (cheer)

 

Jan Kowalski – Można powiedzieć, że już na 100 % Hangman zostanie nowym FTW Champem.

 

John Hangman chwyta Wolfa w pozycję do Egzekucji.... niespodziewanie otwierają się drzwi od piwnicy i staje w nich Franciszek Rokossowski z krzesłem w ręku! (heel heat) Pierwszy Sekretarz KC EWF z całej siły wymierza potężnego chair-shota prosto w twarz Hangmana! (heel heat).... Wolf widzi co się dzieje... podnosi rywala i wykonuje mu Lawinę Agonii [Double Powerbomb], pin..........1..........2...........3! (Zwycięzcą i nowym EWF FTW Champem jest: Wolf!)

 

Jan Kowalski – No nie.... Rokossowski sprezentował Wolfowi FTW title....

 

Franciszek Aleksandrowicz zabiera Bryndzy FTW title i wręcza go Wolfowi... ten dziękuje swemu protektorowi i razem z nim opuszcza piwnicę Rottweilera.... Następnie zjawiają się sanitariusze, którzy wynoszą stamtąd Hangmana, Paina i Rottweilera.

 

Jan Kowalski – Tony mógłby już wrócić.... walka się skończyła...

 

 

(Przenosimy się na korytarz hali... Widać Pana Józefa i dyszącego Kravena... Rosjanin trzyma na ramieniu PCW Polish Title!...)

 

Pan Józef – A więc masz Polish Title!

 

Kraven – Cóż... Odliczenie mojego towarzysza było lekkim nieporozumieniem.

 

Pan Józef – Wróciła Esmeralda Martinez!

 

Kraven – Ciągle pamiętam tę latynoską sukę. Łowca ma dobrą pamięć i nie zapomni, że to południowoamerykańskie ścierwo zawiesiło w EWF trzykrotnego mistrza Russian Pro Wrestling.

 

Pan Józef – Czyli bynajmniej nie będziesz w obozie zwolenników byłej Prezydent EWF?

 

Kraven – Póki tu jestem, Esmeralda nie zazna spokoju. Mam nadzieje, że taką decyzje podejmie każdy prawdziwy socjalista w EWF.

 

Pan Józef – Masz na myśli Szakala?

 

Kraven – Mam na myśli każdego przedstawiciela Ludu Pracy, głupcze! Ledwie kilka dni temu odbyła się rocznica Rewolucji Październikowej... Bracia! Towarzysze! Nie możemy zwątpić w Proletariat! Nadchodzi okres wielkiej próby!

 

Niespodziewanie na korytarz wjeżdża Marco... dolatuje do Kravena od tyłu... i wykonuje mu potężny.... Roll up..... pojawia się sędzia.... pin........1........2..........3! [Zwycięzcą i nowym PCW Polish Champem jest: Marco!] Syxx głupio się śmiejąc odbiega w stronę parkingu. Józef cholernie przestraszony biegnie w przeciwną stronę.... Kraven zaczyna kopać jakąś ścianę...

 

Kraven – Nienawidzę tego kraju!!!

 

(Wracamy na ring.)

 

Jan Kowalski – No i mamy nowego Polish Champa.... a Tostera ciągle nie ma..... 

 

 

(Widać parking przed Areną EWF.... Rokossowski zorganizował tu stoisko z pieczonymi kiełbaskami by w ten sposób przeciągnąć ludzi na swoją stronę. Jednakże oprócz sprzedawcy i Tony’ego Hogańskiego nie ma tu nikogo.)

 

Tony Hogański – Wojciech.... daj jeszcze jedną....

 

Wojciech – Naprawdę? To będzie już dziesiąta....

 

Tony Hogański – Dawaj... jestem twardy....

 

Niespodziewanie na parking wchodzi Marco, który podchodzi do swego samochodu. Kamera pokazuje jak Marco coś tam sobie majstruje siedząc na ziemi oparty o drzwi swojego Plymoutha.. [[--Zoom--]].. Widać teraz dokładniej, że Marco ma w rękach niedawno odzyskany PCW Polish Title! Syxx mówi coś cicho tam cicho do siebie.

 

Marco – PCW Polish Title... PCW ! PCW już nie ma... PCW jest w piekle.. Więc ten pas też powinien tam być.. Mój pierdolony skarb! Rest In Peace…

 

Marco wciąga zapalniczkę z kieszeni i podpala pas !!!! Skórzany pasek szybko się pali.. Marco rzuca pas na ziemie po czym opuszcza parking i wraca do hali. Całą sytuację obserwował Hogański... Toster podbiega do powoli palącego się Polish title.... Zaczyna po nim skakać i po chwili podnosi go.

 

Tony Hogański – Tyle czasu czekałem na tą chwilę!! Mam pas!!!

 

(Tony odchodzi uradowany, a realizator przenosi nas na ring.)

 

 

Jan Kowalski – No nie.... Tony został Polish Champem.

 

Rozlega się „American made”.... spod FeliXtronu wybiega Tony Hogański z Polish title obwiązanym na biodrach. Tony wchodzi na ring, gdzie ktoś tam odpowiedzialny za to podaje mu mikrofon:

 

Tony Hogański – Panie i Panowie! Towarzysze i Towarzyszki! Pozwólcie, że coś wam o ski!!!!! (mieszana reakcja publiczności) Chciałbym też ogłosić, że skoro ja jestem Polish Champem, a nie jestem gotowy by bronić dziś mój piękny tytuł ogłaszam, że main-event nie odbędzie się (heel heat) .... możecie zacząć rozchodzić się do swych domów i ogłaszać radosną nowinę, oto Tony zdobył niegdyś najważniejszy tytuł polskiego wrestlingu.

 

Jednakże całkiem niespodziewanie przy EWF theme... na ring przychodzi Pan Józef w otoczeniu kilku Funkcjonariuszy GRU. (mieszana reakcja publiczności)

 

Pan Józef – Mam informację od Esmeraldy Martinez... odbiera ona wam Towarzyszu Hogański Polish title.... i ogłasza, że main-event odbędzie się... a jego stawką nadal będzie Polish title.... dziękuje.... (cheer)

 

GRU zabiera Hogańskiemu pas.... po czym wraz z Józefem opuszcza arenę... po kilkudziesięciu sekundach niezbyt szczęśliwy Tony wraca na swe stanowisko komentatorskie.

 

Jan Kowalski – Przykro mi Tony, że twoje marzenie nie spełniło się tak do końca.

 

Tony Hogański – Pieprzona Esmeralda.... Jak Rokossowski mógł do tego dopuścić?! Ale cóż... zawsze mogę się pochwalić, że byłem PCW Polish Champem...

 

Jan Kowalski – No tak... przeszedłeś do historii.... 

 

 

 

PCW Polish Championship:

Kraven & Sandman vs Marco & Szakal

 

 

 

Rozlega się Hymn ZSRR… większość fanów nie jest zbyt zadowolona… nieliczne grupki robotników szaleją I świętują. Na ringu zjawia się pierwszy w historii EWF World Champion i jeszcze kilkadziesiąt minut temu aktualny PCW Polish Champion – Kraven!

Muzyka zmienia się w "Astronomy" zespołu Blue Oyster Cult.... na ringu wśród dużego cheeru pojawia się Sandman.

Słychać Proletariat – „Hej naprzód marsz”.... spod FeliXtronu wychodzi Szakal.... nie rozdaje nikomu „Halogenów”, nie uśmiecha się... publiczność widząc go reaguje wielkim heel heatem.

Na samym końcu słyszymy: John Carpenter - „Christine”.... wśród całkiem sporego cheeru drogę na ring odnajduje jeszcze niedawny PCW Polish Champion – Marco. Marco nie jest zbyt zadowolony, że Polish title nadal istnieje.

 

Tony Hogański – Chciałbym przypomnieć, że jeszcze niedawno to ja też byłem Polish Champem! 

 

Czterech wrestlerów jest już na ringu. Każdy stoi w innym narożniku. Sędzia karze, żeby pozostał jedynie jeden wrestler z każdego Teamu. Kraven od razu lekceważąco przechodzi przez liny, więc rozpoczyna Sandman. W drugim narożniku trwa kłótnia Szakala z Marco, który ma zacząć, kłótnie przerywa Sandman atakując od tyłu Szakala. Marco schodzi do narożnika. Sandman whipuje Szakala o liny i Big Boot. Następnie uderza Elbow drop. Pin 1.. kick out. Obaj wrestlerzy się podnoszą. Silniejszy okazuje się Szakal. Whipuje on przeciwnika o liny próbuje Elbow Hit, ale Sandman zatrzymuje się przed łokciem Szakala i uderza na "łysym" DDT. Następnie Sandman podchodzi do Kravena i chce się zmienić. Ten pokazuje mu "gest Kozakiewicza". Sandman przez chwilę krzyczy coś do swojego „partnera”, ale przerywa pod wpływem Clothesline w wykonaniu Szakala.

 

Tony Hogański – Mistrz jest bardzo sprytny i wykorzystuje kłótnie w obozie nieprzyjaciela. Sandman też tak robił w czasie Powstania Listopadowego.

 

Szakal odbija się od lin i uderza Leg Drop. Szakal pinuje 1... kick out. Marco woła Szakala, żeby ten się zmienił. Szakal chwilę się zastanawia, by po chwili przybić "piątkę" z Marco. Marco od razu wchodzi na narożnik i skacze z Overfleet (5 Star Frog Splash)!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Marco pinuje 1...2... Kraven wpada na ring i przerywa pin. Marco wstaje i uderza Kravena w twarz. Sędzia karze Kravenowi uciekać, ale ten nie reaguje. Kraven patrzy się chwilę złowieszczo na Marco. Po chwili nagle uderza na nim Clothesline. By następnie wyrzucić go z ringu. Kraven zaprasza na ring Szakala, ten jednak najwyraźniej nie ma ochoty na konfrontację z kolegą z byłego EWF Power. Kraven widząc to opuszcza ring, żeby poza nim demolować Marco. Bryndza widząc to woła na ring Szakala. Szakal i Sandman zaczynają krążyć wokół siebie na ringu. W pewnym momencie powalają się wzajemnie z Clotheslinem. Obaj leżą chwile. Tymczasem Kraven potężnie whipuje Marco o barierki! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Co było w tym takiego zabawnego żeby krzyczeć: EWF?

 

Jan Kowalski – To ta atmosfera.

 

Tony Hogański – Ja też w okolicy gdzie przebywa Sandman czuje atmosferę antykwariatu.

 

Następnie kopie go w brzuch, po czym wykonuje Soviet Bomb [Running Powerbomb] na jeden  ze stojących nieopodal stołów!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – O! Tutaj na ten przykład warto było krzyczeć EWF... EWF... EWF.... i tak dalej....

 

Kraven wraca na ring. Pierwszy na ringu podnosi się Sandman. Idzie do swojego narożnika. Kraven znów nie chce się zmienić. Sandman wtedy uderza otwartą dłonią z rękę Kravena, po czym schodzi z ringu. Publika reaguje cheerem na wystrychniętego na dudka Kravena. Kraven musi wejść na ring. Tymczasem Szakal po doczołganiu się do narożnika nie może się zmienić, gdyż Marco nadal leży poza ringiem na zgliszczach jakiegoś tam stołu. Kraven wita Szakala kopniakiem w głowę. Następnie podnosi go i wykonuje Belly to Belly Suplex. Następnie podnosi się i kolejny. Kraven pinuje 1...2.. kick out! Kraven jest zły. Podnosi Szakala, whipuje go liny, próbuje Clothesline, ale Szakal robi unik, uderza Headbutt. Następnie whipuje Kravena w "wolny" narożnik i przygniata go Splash em. Następnie Szakal wchodzi na "sandmanowy" narożnik. Gdy szykuje się do skoku Sandman zrzuca "łysego" z narożnika, także ten spada po za ring! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Szakal pewnie za bardzo szczęśliwy nie jest...

 

Tony Hogański – Jasne... nie spodziewaj się wiersza: „Wypadłem z ringu i było mi zajebiście.”

 

Kraven widząc, że jest sam na ringu wzywa na niego.... Sandmana!!! Sandman ochoczo przechodzi przez liny i staje z "ruskim" twarzą w twarz. Sędzia pokazuje im, że jako jeden team nie ze sobą mają walczyć. Sytuację wyjaśnia nagły atak Marco i Szakala, którzy wpadli na ring i zaatakowali swoich przeciwników. Na ringu trwa ogólny brawl. Kraven walczy z Marco, który niespodziewanie radzi sobie z trzykrotnym mistrzem Russian Pro Wrestling całkiem dobrze, a Sandman brawluje z Szakalem. Marco kopie Kravena w brzuch i wykonuje X-Factor. Następnie uderza na nim Supersonic Drop (The Worm zakończony Leg Dropem). Sandman whipuje Szakala o liny, a ten, jako, że chwilowo nie ma ochoty walczyć, przeskakuje nad linami i idzie do swojego narożnika. Marco czeka, aż Kraven wstanie, gdy to się dzieje, uderza na nim Spinning Heel Kick, pod wpływem którego Kraven traci równowagę, upada na liny, a wypada potem za ring!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – I tyle widzieliśmy Towarzysza Kravena.

 

Marco chwilę świętuje, nie widząc, że Sandman stoi za nim. Gdy Marco się odwraca od razu obrywa Right into the Sand [Rock Bottom]!! (EWF! EWF! EWF!) Sandman pinuje 1...2..... Szakal kładzie nogę Marco na narożniku. Sandman jest wściekły. Podnosi Marco, łapie za szyje. Marco kopie jednak Sandmana w brzuch, po czym wykonuje na nim Marco' s Spinning Buster!! [DVD into Stunner] Następnie Marco pinuje 1...2..... niespodziewany kick out! Marco kładzie Sandmana w jednym z narożników. Następnie wykonuje Bronco Buster! (X-Pac sux! X-Pac sux!) Marco zaczyna kłócić się z Szakalem, który się domaga wpuszczenia go na ring. Tymczasem Sandmanowi udaje się dostać do narożnika i zmienić z Kravenem. Kraven powoli wchodzi na ring. Marco kończy kłótnię pokazując środkowy palec rywalowi, po czym wskakuje na narożnik i skacze z Hurricanraną na zbliżającego się Rosjanina!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Szczerze mówiąc to Kraven i Sandman raczej szans nie mają.

 

Marco pinuje 1...2... kick out! Kraven podnosi się I rozpoczyna demolować byłego Polish Champa. Wchodzi z nim na "wolny" narożnik i uderza SuperPlex! (EWF! EWF! EWF!) Kraven pinuje 1...2.... Kraven przerywa pin, pokazując, że chce pognębić jeszcze rywala. Kraven wchodzi na narożnik i skacze z Diving Headbutt. Kraven kładzie rękę na ledwo żywym Marco i pinuje. 1...2... kick out! Kraven jest zły. zaczyna nerwowo chodzić po ringu. Marco podnosi się. Szakal wzywa go do zmiany, ale Marco pokazuje, że sam sobie poradzi. Marco słania się na nogach, ale mimo to chce walczyć dalej. Nagle Kraven uderza na nim Powerslam. Kraven pinuje 1...2... kick out!!!! Kraven wpada w dziki szał. Miota rosyjskimi przekleństwami na lewo i prawo. Przy okazji pokazuje jeszcze publiczności „Gest Kozakiewicza”... (heel heat)

 

Jan Kowalski – Syberyjski kojot chyba się zdenerwował.

 

Tony Hogański – Syberyjski łosoś? Kto ci pisze te texty Janku?

 

Jan Kowalski – Mamusia mi trochę pomaga....

 

Zaczyna mieć pretensję do sędziego. Marco znów może się zmienić, ale woli walczyć sam. Kraven podchodzi do ledwo żywego byłego Polish Champa i zakłada mu... Kraven Crossface!!! Marco jest bardzo bliski poddania się, ale na ring wpada Szakal, który przerywa uścisk. Natychmiast sędzia zawraca "łysego do narożnika" . Kraven podnosi Marco do Gorilla Press Slam, jednak Marco wyrywa się i uderza na Kravenie The Pandemonium [DDT]!!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Szakal znów wzywa Marco do zmiany, ten pokazuje mu kolejny raz, co myśli o jego fryzurze, poezji i o rodzie Szakalów w ogóle. Marco pokazuje, że będzie kończył, podchodzi do lezącego Kravena... W tym momencie na ring wpada Szakal i domagając się zmiany atakuje swojego partnera! Szakal uderza kilka punchów na Marco, po ostatnim Marco pada na matę. Sędzia kolejny raz zawraca Marco na ring. Kraven tymczasem zmienia się z Sandmanem, ten skacze z narożnika z The Outlaw Thorn [Big Elbow Drop], po czym pinuje 1....2.....3!!! (Zwycięzcami i uczestnikami walki o PCW Polish Title są : Sandman & Kraven) Sandman świętuje na jednym z narożników, Kraven po za ringiem, szykuje się do walki "finałowej". Na ringu Marco ochrzania Szakala. Ten denerwuje się, whipuje Marco o liny i wykonuje Pozdrowienia z Parku Sztywnych. Po chwili Szakal opuszcza ring, odgrażając się Kravenowi i Sandmanowi..........

 

Jan Kowalski – Wszystko przez twojego mistrza.

 

Tony Hogański – To był szlachetny apel o ratowanie populacji słoni w Afryce Centralnej.

 

 

 

PCW Polish Championship:

Kraven vs Sandman

 

 

 

Jan Kowalski – Już niedługo poznamy nowego PCW Polish Champa!

 

Marco leży roztrzaskany na ringu i raczej nie jest zbyt zdrowy. Zjawiają się Funkcjonariusze GRU oraz służby medyczne, które wynoszą kawałek pokonanego Tag Teamu z areny. Rosjanin tymczasem wchodzi na ring i natychmiast powala Sandmana.

 

Tony Hogański – Ta walka bez mistrza Szakala nie ma zbytniego sensu. Poza tym... to ja powinienem walczyć! Jestem wszak byłym Polish Champem!

 

Jan Kowalski – Twój mistrz jest sam sobie winny.

 

Kraven opierając się o liny okopuje Sandmana.... podnosi go i próbuje wykonać mu Piledriver... jednak Sandman ostatkiem sił przerzuca go nad sobą i Rosjanin nadziewa się na narożnik. Sandman chwyta go za głowę i wrzuca do przeciwległego narożnika... następnie wchodzi z nim na najwyższą linę i próbuje wykonać SuperPlex.... jednakże dochodzi do krótkiej szamotaniny, w wyniku której Hunter zrzuca 5 x PCW Polish Champa z narożnika... a następnie skacze na niego z Diving Headbutt!! (EWF! EWF! EWF!) Pin.........1.........2......kick out! Kraven nie jest zadowolony i wrzeszczy na Bryndzę, że ten za wolno klepał. Boski Antoni z pokorą przyjmuje pogróżki pierwszego w historii EWF World Champa.

 

Tony Hogański – Bryndza nie jest już taki pewny siebie... jak sędziuje walki jobberów to potrafi im się postawić.

 

Jan Kowalski – Może jest chory?

 

Kraven rzuca Sandmanem o liny, ten odbija się, Kraven próbuje Clothesline... ale Sand unika ciosu, odbija się o następną linę... Kraven odwraca się i zostaje powalony potężnym Clotheslinem! Sandman podnosi Kravena, ale otrzymuje Low Blow! Mija kilka chwil... obaj niezbyt przychylnie na siebie patrzący wrogowie stoją naprzeciw siebie.... Dochodzi do zwarcia... Żaden z wrestlerów nie jest w stanie uzyskać przewagi i po chwili obaj rozdzielają się... Mija parę sekund... kolejne zwarcie.... Także tym razem, żaden z wrestlerów nie może osiągnąć przewagi. Dochodzi do kolejnego rozdzielenia... i tym razem to Sandman całkiem niespodziewanie wymierza potężne Low Blow Kravenowi..... a gdy ten upada chwyta go za głowę i poprawia z Double Arm DDT.... Kraven powoli wstaje, jednak Sandman odbija się o linę i powala go potężnym Clotheslinem... następnie podnosi go i wymierza mu Tornado DDT....  Kraven wstaje, lecz Sandman powala go kolejnym potężnym Clotheslinem..... Rosjanin jednak nie zrażony chwilowymi niepowodzeniami ponownie już z lekkim trudem podnosi się.... wtedy Sandman chwyta go za rękę,  po czym odbija o liny i wrzuca w narożnik, Sandman rozpędza się po czym uderza go  Splashem... następnie zaś poprawia kolejnym. Hunter pada... Sandman rzuca go na środek ringu... Kraven próbuje się podnieść, lecz po raz kolejny obrywa z Clothesline....

 

Jan Kowalski – Kraven chyba nie ma się najlepiej.

 

Tony Hogański – Nie narzekaj... wierzę w jego rosyjską potęgę.

 

Sandman odbija Kravena o liny, próbuje go złapać w Neckbreaker, lecz ten w jakiś tam tylko sobie znany sposób unika ciosu... Sandman po raz kolejny chce powalić Rosjanina z Clothesline, lecz ten jakoś tam dziwnie unika ciosu. Kraven odbija się o liny, jednakże Sandman momentalnie chwyta go za głowę i wykonuje na nim potężny Neckbreaker, po czym poprawia z Elbow Drop. Kraven wstaje, jednakże Sandman natychmiast wrzuca w narożnik. Wchodzi z nim na najwyższą linę i próbuje wykonać mu SuperPlex.... jednak Kraven przechwytuje cios... przerzuca go nad sobą i Sandman wylatuje poza ring rozbijając się na metalowych schodach!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Niech ktoś sprawdzi czy Sandmanowi nie wypadło sztuczne serce.

 

Jan Kowalski – Z gali na galę twoje żarty są co raz głupsze.

 

Tony Hogański – Uwierz w moją moc.

 

Jan Kowalski – Już wolę oglądać „Maraton Uśmiechu”...

 

Kraven nadal stoi na narożniku i za bardzo nie wie co się dzieje. Odwraca się i dostrzega roztrzaskanego Sandmana i natychmiast skacze na niego z Diving Headbutt! (EWF! EWF!) Obaj wrestlerzy leżą roztrzaskani poza ringiem....  Pierwszy podnosi się Kraven.... a po chwili podnosi on Sandmana.... zaczyna uderzać jego głową o barierki oddzielające ring od publiczności... jeden raz..... drugi.... trzeci..... czwarty.... piąty.... szósty... siódmy.... czoło Sandmana zalewa się krwią.... Kraven natychmiast uderza Side Suplex wprost na posadzkę. Łowca nie próżnuje.... rzuca Sandmana o barierki oddzielające ring od publiczności... jednak pogromca Bizantyjczyków spod Konstantynopola nie zatrzymuje się na nich i przelatuje na drugą stronę, lądując wśród rozentuzjazmowanych kibiców. Kraven za bardzo nie wie co robić... w końcu przeskakuje przez barierki wyrywa jednemu z fanów krzesło.... jednak fani są wściekli jak stado Avengerów i zaczynają gryźć Kravena.... natychmiast do akcji wkracza GRU, które wynosi co wścieklejszych kibiców... jednakże sytuacje komplikuje zachowanie ludu robotniczo-chłopskiego, który rzuca się na normalnych kibiców i wychodzi z tego jedna wielka zadyma.... Kraven jednak wie co robi... chwyta Sandmana i wyrzuca go poza obszar objęty zamieszkami... zostaje tam Bryndza, którego GRU przez pomyłkę bierze za wściekłego fana i wynosi z Areny.

 

Tony Hogański – Dobrze tak Bryndzolowi.    

 

Kraven widząc brak sędziego wyciąga spod ringu krzesło i wymierza potężnego chair-shota prosto w twarz powoli podnoszącego się Sandmana!!! (EWF! EWF!) Kraven zaczyna okładać Sandmana.... po czym podnosi go i wykonuje mu Soviet Bomb [Running Powerbomb] rozbijając go na rosyjskim stole komentatorskim!!! (EWF! EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Nie ma Bryndzy... nie ma zasad....

 

Tony Hogański – Wiesz... niedawno przeglądałem „Historię zdobycia Konstantynopola, 1453”... dowiedziałem się także, że dobrze nam znany emeryt, „Dziecko Komercji” – Game, Allachu świeć nad jego duszą, także tam był... tylko, że on bronił miasta... z niepotwierdzonych informacji wynika, że zestrzelił Sandmanowi turban.

 

Jan Kowalski – Ha-Ha-Ha! Jakie to zabawne.... 

 

Sandman powoli wstaje... jednak Kraven jest już na nogach... chwyta go „za szmaty” i wrzuca na ring... następnie zaczyna szukać czegoś na pod ringiem... po chwilowych poszukiwaniach wyjmuje stamtąd... łom!! (heel heat)

 

Jan Kowalski – Tylko nie to zbrodnicze narzędzie!

 

Tony Hogański – Zabij piaskowego dziadka!

 

Kraven wdrapuje się na ring.... wystawia łom i czeka, aż Sandman wstanie....  Sandman wstaje..... odwraca się.... Kraven próbuje trafić go łomem, jednak piaskowy dziadek odsuwa się.... Sandman chwyta go za rękę i uderza na nim Right into the Sand [Rockbottom]!!!

 

Tony Hogański – Nie ma sędziego i Sandman może się pocałować w piasek.

 

Niespodziewanie na ring wpada Grudziński..... pin.........1............2............3!!! (Zwycięzcą i nowym PCW Polish Champem jest: Sandman!) Ktoś tam odpowiedzialny za to podaje Sandmanowi pas.

 

Jan Kowalski – Tak, więc Sandman został drugim obok Snake’a 666 times PCW Polish Champem.

 

Tony Hogański – Wszystko przez tego idiotę Grudzińskiego.

 

Sandman wchodzi z Polish title na narożnik...publiczność świętuje.... wszyscy się cieszą... i takie tam.... Kraven leży roztrzaskany obok swego łomu. Po krótkiej chwili triumfu, ogólnonarodowego święta Sandman opuszcza ring.

 

Jan Kowalski – Na tym kończymy dzisiejszą Wrestlepaloozę i zapraszamy za tydzień. Na najbliższej gali zobaczymy Eliminacje do turnieju o EWF World title!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Transmisja urywa się.

 

 KC EWF 2002

 


Podobała ci się gala? Nie cierpisz jej? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną