Powrót na stronę główną.

 

 

 

 

 

12.10.2003 – Gdynia

20 Vendemiaire 212 roku Republiki

05 minut przed rozpoczęciem gali

 

 

(Realizator pokazuje nam music-video w którym zostają nam przedstawione wydarzenia sprzed dwóch tygodni. Tym sposobem widzimy: wydarzenia związane z budową pomnika Sandmana w Sosnowcu, konflikt na linii Rottweiler – Hangman, skrót walki Doomtrooper vs Satanico, ustanowienie turnieju o PCW Polish title, main-event, a w szczególności przejście na stronę Game’a Sandmana oraz Kravena.)

 

 

Wrestlepalooza – część właściwa

 

 

(Kamera pokazuje nam Gdynię z lotu ptaka. Na mocy uchwały Sejmu Ustawodawczego z 23 IX 1922 (w związku z problemami z korzystaniem portu w Wolnym Mieście Gdańsku) zbudowano tu w jeden z najnowocześniejszych i największych w Europie (w 1938 r.) portów. Właśnie tutaj po raz pierwszy w historii miasta odbywać się będzie Wrestlepalooza. Realizator pokazuje nam halę w której odbędzie się wyżej wymieniona gala. Przed budynkiem widzimy powoli rozchodzący się do swych domów tłum fanów, którym nie udało się zdobyć biletów. Następnie przenosimy się do środka hali. Widzimy, że jest ona wypełniona już w 100%, a kibice jak to zwykle bywa przynieśli ze sobą różnego typu transparenty: „DTK - Don’t Trust Kraven”, „Kraven = ruska świnia!”, „Wiedziałem, że Kraven zdradzi”, „Kraven, a mogło być tak pięknie”, „Kraven, jak mogłeś?”, „Sandman & Kraven – komercyjni lokaje”, „Sandman... dlaczego?”, „Sandman zawiódł nas wszystkich”, „Brak mi słów”, „Sandman, ale dlaczego?”, „Jak mogłeś?”, „Precz z komercją!”, „komercja suxxx”, „Nie martw się Bubba”, „Bubba do boju!”, „Bubba na World Champa!”, „Game – wypierdalaj!”, „Gdzie jest Esmeralda i jej długie nogi?”, „Mind, po co wracałeś?”, „Gdzie jest Doktor VooDoo?”, „Nienawidzę komercji”, „Krab to krab”, „Nie miałem pomysłu na transparent”, „Fani Hangmana łączcie się”, „Krab rzucił na mnie klątwę”, „rodzinna atmosfera powoli powraca”, „Po co nam w EWF Polish title?”, „Wyjebmy to gówno”, „Ten pas jest zbyt żałosny jak na standardy EWF”, „Za wysokie progi”, „Doomtrooper! Doomtrooper!”, „Jestem 942384248924923423 fanem Dark Avenger, a mego mistrza jak nie ma tak nie ma”, „<--- Ale długi transparent”, „Tool bolało?”, „Satanico & Kabaiashi co za śmieszny team”, „Shaman jest szamanem!”, „Uśpić Rotta”, „RVD666 to mój super-bohater!”, „Gdzie jest Felix Castro?”, „Hangman – mój idol”, „A ja nienawidzę Kraba i Legii też nie”, „Gdzie jest Gangsta?” i jeszcze więcej mniej lub bardzie logicznych transparentów. W tym momencie zaczyna grać EWF Theme... publiczność momentalnie reaguje jak zwykle w takich przypadkach dużym cheerem i standardowymi zawołaniami typu: EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! W okolicach FeliXtronu jak i w innych miejscach areny wybuchają różnego typu sztuczne ognie, fajerwerki i tym podobne bzdury... Realizator pokazuje nam, więc jak zwykle przy rozpoczęciu gali stanowisko komentatorskie.)

 

 

Tony Hogański – Po prostu wspaniale, Wrestlepalooza się znów spóźniła.

 

Jan Kowalski – Tym optymistycznym akcentem powitał państwa Tony Hogański... tą galę komentować będzie jeszcze moja skromna osoba, czyli Jan Kowalski.

 

Tony Hogański – Janku czy ktoś podał wytłumaczenie dlaczego tydzień temu gala się nie odbyła?

 

Jan Kowalski – Ten fakt pozostanie jedną z niewyjaśnionych tajemnic EWF.

 

Tony Hogański – To skandal! Zawsze tłumaczono nam dlaczego gali nie było.

 

Jan Kowalski – Jak widać pan Game nie jest takim dobrym duszkiem.

 

Tony Hogański – Pan Game? To wina południowoamerykańskiej burżuazji.

 

Jan Kowalski – Oni nie mają przecież wpływu na władzę od upadku Esmeraldy Martinez.

 

Tony Hogański – Oni są jak masoneria... za wszystkim stoją... ale pan Game i jego nowi towarzysze broni: Sandman i Kraven będą z nimi walczyć!

 

Jan Kowalski – Nawet nie przypominaj mi o wydarzeniach sprzed dwóch tygodni.

 

Tony Hogański – Dlaczego? To był bardzo optymistyczny moment... godzina triumfu pana Game’a.

 

Jan Kowalski – Podła, parszywa najzwyklejsza zdrada ze strony Kravena i Sandmana....

 

Tony Hogański – Piękny moment.

 

Jan Kowalski – Tak... jasne... podczas dzisiejszej Wrestlepaloozy zobaczymy między innymi... trzy turniejowe walki o PCW Polish title, Sandman zmierzy się z Kabaiashim, a w main-evencie Hangman będzie bronił World title przeciwko: Rottweilerowi, Mowerowi i Bubbie... 

 

Tony Hogański – To wszystko?

 

Jan Kowalski – Ma zostać jeszcze wyemitowany materiał ze szpitala w którym to poznamy prawdę o stanie zdrowia Toola.

 

Tony Hogański – Oj wielki dramat się robi... zarobił kilka chair-shotów i płacze... życie wrestlera jest brutalne...

 

Jan Kowalski – Tak, faktycznie. 

 

 

(Realizator przenosi nas na wewnętrzny parking. Widzimy tu tłum Funkcjonariuszy GRU, którzy dwoją się i troją by zapewnić bezpieczeństwo. W tym radosnym momencie na parking wjeżdża długa, czarna limuzyna. Otwierają się drzwi i z wnętrza pojazdu wychodzą... Kraven.... Sandman... oraz Game. Publiczność zgromadzona na arenie momentalnie reaguje ogromnym heel heatem. Dziecko Komercji zaczepia jednego z Funkcjonariuszy GRU.)

 

Game – Bubba już jest?

 

Funkcjonariusz GRU – Sire... o ile mi wiadomo jeszcze się nie pojawił.

 

Kraven – Coś takiego? Może utknął w hotelowej windzie?

 

Sandman – Albo nie przecisnął się przez drzwi?

 

Game – Jego absencja jakoś mnie nie dziwi.

 

Funkcjonariusz GRU – Sire... czy mam go nie wpuszczać do hali?

 

Game – A wpuść go, wpuść... niech się cieszy... po dzisiejszej gali będzie mógł tylko płakać, więc tą chwilę radości związaną z wejściem do hali mu pozostawię. Jestem miłosierny.

 

Kraven – Wreszcie poczuje się doceniony... dla niego same wpuszczenie do hali to wielki zaszczyt... zbyt wiele dla niego robisz...

 

Game – Wiem... wiem... jestem zbyt dobry dla pospólstwa.

 

(Game, Sandman i Kraven wchodzą do hali, a my wracamy na arenę.)

 

 

Tony Hogański – Ha! Już są... moi idole sprzed dwóch tygodni. Prawda, że są genialni?

 

Jan Kowalski – Raczej żałosni.

 

Tony Hogański – Żałosny to jesteś ty, Bubba... i.... i....

 

Jan Kowalski – .... i?

 

Tony Hogański – .... i twój komentarz!

 

Jan Kowalski – Za to twój jest nieprofesjonalny.

 

(Realizator pokazuje nam video nakręcone tydzień temu w sosnowieckim szpitalu. Widzimy Toola leżącego w szpitalnym łóżku, podłączonego do jakiejś tam aparatury. Obok niego siedzi Bubba...)

 

Bubba – Tool... wybacz mi... miałeś rację... wszyscy mieliście rację... wszyscy mnie ostrzegali... ale ja zaufałem Kravenowi... i zdradził mnie... wierzyłem w Sandmana... wielkiego Sandmana.... a ten wbił mi nóż w plecy....

 

Tool – Zemścimy się... na wszystkich.... i za wszystko....

 

Bubba – Możesz walczyć? Lekarz mówił, że te chair-shoty Kravena wyłączą cię z gry na jakieś trzy może cztery tygodnie.

 

Tool – Zemsta jest ważniejsza niż to co mówi lekarz.... za tydzień... dojdę w miarę do siebie... i razem... zniszczymy naszych wrogów...

 

Bubba – Justice League będzie znowu jednością... trzeba powiadomić Crazy’ego i Avengera....

 

Tool – Avengera? On jest przecież zawieszony.

 

Bubba (wyraźnie zdziwiony) Zawieszony?

 

Tool – No tak... ty nic nie wiesz... ale mam nadzieję, że ten etap w którym nie interesowałeś się dobrem wspólnym Justice League masz już za sobą.

 

Bubba – Tak.... mam ten etap już za sobą.

 

(Koniec transmisji. Wracamy do Kowalskiego i Hogańskiego.)

 

 

Tony Hogański (ironicznie ocierając łzy) Ooooo.... o jejku jej.... jakie to smutne.... doprawdy.... głęboko mnie to zasmuca....

 

Jan Kowalski – Tony...zachowujesz się jak błazen.

 

Tony Hogański – Kiedy mnie to naprawdę smuci. Co mogę na to poradzić?

 

Jan Kowalski – Możesz milczeć.

 

 

  

zwycięzca awansuje do finału mini-turnieju o PCW Polish title:

Super Crazy vs RVD666 vs El Satanico vs Shaman

 

 

 

Zaczyna grać "The Wait" – Metallica.... spod FeliXtronu wychodzi pewny siebie El Satanico.

Uderza Mory Kante „Yeke Yeke”... publiczność reaguje na pojawienie się Shamana dużym cheerem i ogólną radością.

Gasną światła... niespodziewanie panuje tylko cisza... światła zapalają się na ringu stoi aktualny EWF Evolution Champion ze swoim pasem umieszczonym na ramieniu.

Następnie słyszymy Limp Bizkit – „My Way”... zdecydowanie najgłośniejszy cheer.... spod FeliXtronu wychodzi Super Crazy, po drodze rozdaje kilka autografów, a następnie wchodzi na ring.

 

Tony Hogański – Faworytem tej walki jest zapewne Super Crazy.

 

Jan Kowalski – W EWF poziom ostatnio strasznie się wyrównał, więc wszystko jest możliwe.

 

Tony Hogański – Mam nadzieję, ze ta walka nie potrwa zbyt długo. Nużą mnie długie walki w których nie występuje mistrz Szakal.

 

Cała czwórka wrestlerów jest już na ringu. Sędzia Antoni Bryndza rozkazuje im się powoli przygotować. W końcu daje sygnał do rozpoczęcia walki. Tym sposobem walka rozpoczyna się...

 

Super Crazy od razu, bez najmniejszej chwili wahania częstuje Shamana Spinning Hell Kick’ em. Po czym pin, 1.....2... RVD666 momentalnie przerywa. Crazy lekko denerwuje się, od razu wykonuje na aktualnym EWF Evolution Champie Bulldoga. Następnie pinuje kolejny raz 1....2. tym razem to El Satanico przerywa. Super Crazy z nieopisaną furią w oczach patrzy na przeciwnika, nie jest zbyt zadowolony z przebiegu walk, bowiem zapewne liczył na łatwe zwycięstwo. Od razu doskakuje do swojego rywala i momentalnie uderza go kilkoma punchami, ale El Satanico zupełnie niespodziewanie powala swojego przeciwnika potężnym Clotheslinem. Następnie podnosi go i wykonuje mu Belly to Belly Suplex. W tym samym czasie trwa zażarty brawl pomiędzy Shamanem a RVD666....  w pewnym, bliżej nieokreślonym momencie RVD666 powala rywala tak potężnym Clotheslinem, że ten wpada na liny, przelatuje nad nimi i rozbija się poza ringiem. RVD6666 przechodzi ponad linami i dołącza do swego rywala poza obrębem ringu.

 

Jan Kowalski – No i co Tony? Walka toczona jest w dość szybkim tempie. Nie masz powodów do narzekania.

 

Tony Hogański – Nie gloryfikuj ich tak. Liczę na naprawdę krótką walkę...

 

Jan Kowalski – Pamiętaj, że to walka turniejowa i wrestlerzy są bardziej zmotywowani niż zawsze.

 

Tony Hogański – Po co nam w EWF Polish title? Powinni go przyznać najcudowniejszemu wrestlerowi jaki nosił ten pas w całej jego historii.

 

Jan Kowalski – Komu? Sandmanowi?

 

Tony Hogański – Ja go powinienem otrzymać. Byłem najwspanialszym PCW Polish Champem.

 

Poza obrębem ringu trwa zacięty brawl. RVD666 podnosi pobitego Shamana, po czym wykonuje mu Neckbreakera. Znów go podnosi i tym razem częstuje go Chestbreakeram. Nieoczekiwanie jednak Shaman bardzo szybko wstaje (Jesteś szamanem! Jesteś szamanem!) i wykonuje na swoim przeciwniku Hurricanranę... obaj wrestlerzy chwilę leżą zupełnie nieżywi... pierwszy podnosi się Shaman, który wrzuca aktualnego EWF Evolution Champa na ring, a następnie sam dołącza do reszty wrestlerów.

 

Jan Kowalski – Tym sposobem wszyscy wrestlerzy zebrali się znów na ringu.

 

Tony Hogański – Wzruszająca chwila... godna pomnika. Jestem wzruszony.

 

Jan Kowalski – Otrzyj łzy Tony.

 

Tony Hogański – Ehhh Janku, Janku...

 

Jednak w momencie, gdy Shaman znajduje się między linami dopada do niego Super Crazy, który skończył już rozprawiać się z kiepsko dziś dysponowanym El Satanikiem.  Crazy od razu atakuje znajdującego się miedzy linami Shamana. Crazy podnosi swego karaibskiego rywala i momentalnie rzuca go o liny... Dożywotni EWF TV Champion bez najmniejszej chwili wahania wskakuje na zupełnie oszołomionego swego  przeciwnika rodem z Karaibów, po czym wykonuje mu Hurricanranę..  Shaman leży... Satanico też leży... no i RVD666 także za bardzo się nie rusza... Super Crazy wraca do swojego głównego rywala, mianowicie dwukrotnego EWF Konstantynopol Champa. Podchodzi do niego i przez kilka dość długich chwil okopuje. Następnie zaś podnosi go i wykonuje mu Side Suplex.... podnosi go jeszcze raz i tym razem częstuje go Atomic Dropem.... od razu pinuje..... 1.....2....kick out...

 

Jan Kowalski – W ostatnich kilku minutach Crazy uzyskał znaczącą przewagę.

 

Tony Hogański – Nareszcie... mam nadzieję, że walka ta zakończy się jak najszybciej.

 

Jan Kowalski – Przecież jest ciekawa... nie rozumiem tego Tony.

 

Tony Hogański – Jest nudna... i niegodna by mogła zostać zaprezentowana w EWF... za taki marny poziom wszyscy ci wrestlerzy powinni zostać natychmiast zwolnieni.

 

Jan Kowalski – Dramatyzujesz Tony.

 

Crazy podnosi Satanica.... pokazuje, że to już jest koniec.... w tym momencie jednak spod FeliXtronu wybiega Takeru Kabaiashi z krzesłem w ręku, co wywołuje wielki cheer na arenie. Niespodziewanie jednak na ringu Satanico kontruje i z całej siły kopie rywala w brzuch...  Crazy zwija się... Satanico chce powalić go Clotheslinem, ale Crazy odsuwa się i morderczy cios spada prosto na Antoniego Bryndzę!!

 

Tony Hogański – Bryndzol dostał! Bryndzol dostał! Ha! Wreszcie jakiś jaśniejszy moment w tej walce.

 

Jan Kowalski – Utwierdza mnie to tylko w przekonaniu, że sędzia w EWF to najniebezpieczniejszy zawód świata.

 

Tony Hogański – No co ty chcesz? Bryndze można przecież bić... nikt nie zabrania.

 

Jan Kowalski – To trochę nieetyczne...

 

Tony Hogański – Sam jesteś nieetyczny.

 

Satanico chwyta się za głowę... Crazy wstaje i dochodzi do brawlu między wrestlerami... Kabaiashi wpada na ring i na wstępie częstuje RVD666, który w międzyczasie się przebudził potężnym chair-shotem... Shamana nie musi bić, bo ten jeszcze się w ogóle nie obudził. Takeru dopada do walczących wrestlerów... chce trzasnąć Crazy’ego krzesłem... ale ten odskakuje na bok i potężny chair-shot spada prosto na twarz El Satanica!!! (EWF! EWF! EWF!) Takeru chwyta się za głowę, nie jest zbytnio zadowolony z tego co zrobił. Crazy wykorzystuje ten moment, jest już przy nim i wykonuje mu Ground Zero [Double Arm DDT]... następnie podnosi Satanica i daje mu Crazy Slam [Angle Slam] (wielki cheer) Bryndza akurat dziwnym trafem się budzi, a Dożywotni EWF TV Champion od razu pinuje..........1..................2................3!! (Zwycięzcą walki, który awansuje do finału turnieju o PCW Polish title jest: Super Crazy!)

 

Jan Kowalski – Zgodnie z oczekiwaniami Crazy wygrał.

 

Tony Hogański – Ha... wszystko przez Kabaiashiego, który nie potrafi wykonać nawet prostego chair-shota... to pewnie przez te skośne oczy.

 

Jan Kowalski – Nie bądź rasistą.

 

Tony Hogański – A ty sadystą.

 

Jan Kowalski – Sadystą? Dlaczego?

 

Tony Hogański – Twój komentarz jest nie do wytrzymania. Jesteś prawdziwym sadystą, że nas nim katujesz.

 

Jan Kowalski – Bardzo śmieszne Tony.

 

 

(Realizator przenosi nas na jeden z korytarzy hali. Widzimy Toola w niektórych miejscach obandażowanego z torbą w ręku kierującego się najprawdopodobniej do swojej szatni. W tym momencie zza narożnika wyłania się Kraven z krzesłem w ręku. Tool próbuje jakoś zareagować ale w skutek zaskoczenia jest zupełnie bez szans. Kraven potężnym chair-shotem prosto w czoło powala go. Publiczność reaguje głośnym heel heatem. Phantom próbuje wstać, ale Rosjanin wymierza mu chair-shota w plecy... następnie poprawia jeszcze jednym.... drugim.... trzecim.... czwartym.... heel heat rośnie.... piątym... szóstym... siódmym.... heel heat jest już ogromny.... ósmym.... dziewiątym... dziesiątym... jedenastym... w końcu przerywa.)

 

Kraven – Bubba!! Widzisz?! To twój drogi przyjaciel.... Tool.... leży u mych stóp... pobity... krwawiący... jęczący... prawie nieprzytomny... zgładziłem go tydzień temu... zniszczyłem... unicestwiłem... to samo robię dzisiaj... a ty możesz tylko na to patrzeć, gdziekolwiek jesteś... Bubba.... co czujesz? Nienawiść? Żal? Smutek? To była piękna chwila.... zdradzenie takiego zera jak ty było czystą przyjemnością. Czy ty naprawdę myślałeś, że ja i ty możemy grać w jeden drużynie? Ty jesteś żałosny... a ja jestem wielki.... czy ktoś może mieć jakieś wątpliwości? A teraz twój najdroższy przyjaciel, którym przez ostatnie tygodnie gardziłeś... leży u mych stóp. Doprawdy piękna to chwila. (Rosjanin podnosi krzesło w górę) To krzesło pochłaniało już krew wielu... niegdyś zwane było „Zgubą Sandmana”... teraz przechrzczę je na „Upokorzenie Bubby”...  (Łowca dotyka pleców Toola i pokazuje okrwawioną dłoń do kamery) To jest jego krew.... Bubba... jego krew na moich rękach...  co teraz zrobisz?

 

(Rosjanin odchodzi, a my wracamy w okolice ringu.)

 

 

Tony Hogański – Kraven to bóg wrestlingu, nie uważasz Janku?

 

Jan Kowalski – Uważam, ze robi się co raz bardziej żałosny.

 

Tony Hogański – Jest wspaniały... tak samo jak Sandman i pan Game... doprawdy wspaniały to będzie tercet...

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy szatnię EWF Tag Team Champions, a w niej Takeru Kabaiashiego oraz El Satanico.)

 

Takeru Kabaiashi – Sorry stary... dość głupio wyszło... nie chciałem...

 

El Satanico – Myślałeś, że wyjdzie tak jak z Doomtrooperem? Przeliczyłeś się... a szkoda... miałem wielką szansę by zaistnieć wreszcie w EWF.

 

Takeru Kabaiashi – Wybacz....

 

El Satanico – No nie ma sprawy... jesteśmy w końcu EWF Tag Team Champions... tak w ogóle to życzę ci powodzenia w walce z Sandmanem. Przyda ci się.

 

W tym momencie otwierają się drzwi i do szatni wchodzi jakiś Funkcjonariusz GRU. Podaje Kabaiashiemu jakiś dokument.

 

El Satanico – Co to?

 

Takeru Kabaiashi – Za tydzień bronimy EWF Tag Team titles....

 

El Satanico – No to zobaczymy czy faktycznie jesteśmy zjednoczoną drużyną.

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Ale jaka to będzie walka?

 

Jan Kowalski – W tej chwili nie zostało to ujawnione.

 

Tony Hogański – Jeśli mi nie powiedzą to będę wściekły

 

 

Zaczyna grać Iron Maiden – „Mother Russia”... publiczność jest zdziwiona i nie wie co ma myśleć, po hali przelatują jakieś gorączkowe szepty, domysły i tak dalej. W końcu spod FeliXtronu wychodzą..... Sandman, Kraven oraz Game! No i w tym momencie słychać już tylko wielki, wręcz niewyobrażalny heel heat. Cała trójka spokojnym krokiem zmierza w stronę ringu... publiczność jest bardzo agresywna, więc Funkcjonariusze GRU wkraczają do akcji i uspokajają jak mogą wściekły tłum.

 

Tony Hogański – Vive l’empereur!

 

Jan Kowalski – Tylko tego nam brakowało... uzurpator Game i dwaj zdrajcy.... Kraven i Sandman. Doprawdy EWF się stacza.

 

Cała trójka jest już na ringu, mikrofon trafia w ręce Dziecka Komercji.

 

Game – Jestem..... (heel heat, Game musi czekać aż sytuacja uspokoi się) ..... Jestem uformowany tak, aby zwalczać zbrodnie, nie zaś, aby zbrodniami zarządzać. Nie nadeszły jeszcze czasy, gdy ludzie szlachetni będą mogli bezkarnie służyć ojczyźnie, dopóki tryumfowała będzie horda łajdaków, dopóty obrońcy wolności będą się znajdować wśród prześladowanych. Piękne słowa, prawda? Ostatnie wystąpienie Maximilien’a Robespierre’a w Konwencie, tzw. Testament z 27 lipca 1794 roku. Niech te słowa posłużą za wstęp do nowej ery! Czy wy to rozumiecie? Czy dotarło do was, że dwa tygodnie temu porządek polskiego wrestlingu został zniszczony? Nigdy nie będzie już tak jak niegdyś... Sandman, Kraven, Game.... genialne połączenie... czy ktoś może się nam przeciwstawić? Czy ktoś jest wstanie się nam oprzeć? Nie. Tydzień temu doszło do epokowego wydarzenia. Wy jednak jesteście tak ograniczeni, że nie potraficie tego pojąć...

 

 

(Na FeliXtronie pojawia się video)

 

Piaskowiec rozkazuje Kravenowi przestać... Łowca przerywa swe dzieło zniszczenia i odrzuca krzesło... obaj wrestlerzy mierzą się wzrokiem... (publiczność zachęca swego idola domagając się by ten jakoś zareagował na zachowanie Rosjanina: Sandman! Sandman! Sandman! Sandman! Sandman! Sandman! Sandman! Sandman! Sandman! Sandman! Sandman! Sandman! Sandman! Sandman! Sandman!) Obaj panowie nadal stoją bez ruchu naprzeciwko siebie... Game uważnie wszystko obserwuje poza ringiem... w końcu Sandman decyduje się usłuchać głosu ludu i rzuca się na Kravena.......... jednak.......... panowie ściskają się i uśmiechają.....

 

(koniec.)

 

 

Game – Czy ktoś mógł się tego spodziewać? Nie... czy ktoś mógł to przewidzieć? Nie... jak już mówiłem jesteście na to zbyt ograniczeni. EWF już nigdy nie będzie takie niegdyś, polski wrestling na zawsze zmienił swe oblicze. Kraven, Sandman oraz ja.... będziemy rządzić EWF na wieki i do diabła z wami! (heel heat) Czy ktoś jest wstanie się nam oprzeć? (Justice League! Justice League!) Kto? Nie rozśmieszajcie mnie. Ta cała Liga to jest już jeden, wielki trup. Mój doskonały plan doprowadził do tego, że ich jedność została rozbita. A przez kogo? Przez Bubbę! (cheer) Tak...tak... czy ja zniszczyłem Ligę? To Bubba odwrócił się od swoich przyjaciół... sam jest sobie winny... mały, żałosny Bubba... Tak... Justice League nie będzie sprawiać żadnych problemów. Bo któż tam jest wstanie się nam przeciwstawić? Bubba, ten mały, żałosny, zdradzony przez wszystkich człowieczek? Może Super Crazy, zero z jakiegoś rynsztoka? Tool... a kim do cholery jest Tool? Dark Avenger? Wielki zamaskowany Gumiak, który i tak jest zawieszony... W EWF nawet nie trzeba się zbytnio starać by być kimś wielkim... przy tak zerowej konkurencji to przychodzi samo....  (Wypierdalaj! Wypierdalaj! Wypierdalaj!)

 

Sandman – Zamknąć się troglodyci!

 

Sandman wchodzi na narożnik i pokazuje fanom "gest Kozakiewicza" (mega heel heat)

 

Sandman – Kolejny dzień emocjonalnej prostytucji na forum publicum. To wręcz ambarasujące, ale cóż, jaka rola - taka dola. Muszę przełknąć ten gorzki łyk waszej nienawiści. W końcu stoję przed tłumem troglodytów, bandą kiepszczaków, którzy w życiu nie osiągnęli nic poza kupnem magnetowidu, telewizora i kilkuletniego auta z lawety. Popatrzcie na siebie... pospólstwo, wieś tańczy i śpiewa. Przy niektórych z was Lepper to mistrz savior vivre. No co się tak gapisz nygusie, do ciebie też mówię. Tak, wiem... mama cię nie wychowała, ale to nie powód do darcia się. Zmieńcie świat na plus frajerzy, jeśli nie mój, to chociaż wasz. (Wypierdalaj! Wypierdalaj! + Bubba! Bubba! Bubba!) Skandujecie imię waszego wyimaginowanego herosa, który niczym Papa Smurf, niczym Kubuś Puchatek, niczym świnka Pigi... Bibi... hhaaah Bibi... (Sandman przedrzeźnia publiczność) Bibi... tak... wiecie co, żal mi was... waszych ideałów, waszej durnej romantyczności, waszej zbiorowej indolencji... Polacy umartwiacy... Polaki kiepszczaki... Kiedy patrzę na mój naród to zbiera mi się na wymioty, nic nie potraficie zrobić dobrze od początku do końca. Polska papugą narodów, cała historia tego wrednego kraju pokazuje jakimi jesteście indolentami, nawet jeśli płodziliście jednostki wybitne, to nie potrafiły one przełamać oporu bezmyślnej tłuszczy. I teraz krzyczycie... a krzyczcie sobie do jasnej cholery... zedrzecie sobie tylko struny głosowe, może nie starczy wam na main-event... z resztą co to za main-event, w którym nie ma 666 times PCW Polish Champa, ani osoby która dzisiaj zdobędzie ten tytuł po raz drugi... KRAVENA! (mega heel heat)... Okażcie należny respekt trzykrotnemu mistrzowi Russian Pro Wrestling.       

 

Publiczność reaguje heel heatem, a Kraven przejmuje mikrofon.

 

Kraven – Priwiet moi drodzy Polacy.... (heel heat) Wyczuwam smutek w waszym głosie? Czy znowu jakieś nieszczęście spadło na biedny naród Polski? Ożywcie się trochę... możecie coś mi zaśpiewać.... (heel heat)

 

Game – Ha... chcę to usłyszeć... chyba jednak nie będą śpiewać.... (Wypierdalaj! Wypierdalaj! Wypierdalaj!) 

 

Kraven – Tak.... (wpada w takie zamyślenie) Cóż to za piękny sojusz.. Cóż za piękne połączenie.. Połączenie trzech największych sił w historii polskich federacji wrestlingowych.. Byli World Championi... Polish Championi.. Żywe legendy... najlepsi z najlepszych... IKONY tego sportu... Siła nie do powstrzymania.. Team Sierp & Komercja.. wzmocniony jedynym jego godnym rywalem z przeszłości.. Sandmanem.. NIKT... NIKT nie przeciwstawi się teraz trzykrotnemu mistrzowi Russian Pro Wrestling.... nikt nie będzie się nam wstanie przeciwstawić.

 

Zaczyna grać Iron Maiden – „Mother Russia”... heel heat jest ogromny... w stronę ringu zaczynają lecieć różnego typu opakowania, papiery, pudełka, kubki... Sandman, Kraven i Game spokojnym krokiem opuszczają arenę.

 

 

Tony Hogański – Brawo! Brawo! Vive l’empereur! Prawda, że oni są genialni?

 

Jan Kowalski – Myślą, że jak się we trójkę skumali to będą nie do zatrzymania?

 

Tony Hogański – Tak właśnie myślą... są genialni...

 

Jan Kowalski – Ja bym to nazwał Stowarzyszenie Umarłych Wrestlerów... Sandman ma już swoje lata...

 

Tony Hogański – Ostatnio jakby odmłodniał... przeżywa drugą młodość...

 

Jan Kowalski – Tak? Przez ostatnie miesiące nazywałeś go starcem... dobra, albo taki Game... on już nawet nie walczy... jest stary... do niczego się nie nadaje...

 

Tony Hogański – Pan Game jest dobrym duszkiem EWF i to wystarczy.

 

Jan Kowalski – Kraven też do najmłodszych nie należy.

 

Tony Hogański – Kraven? To wrestler doskonały! Nic dodać, nic ująć. Vive l’empereur!

 

 

(Realizator przenosi nas na zaplecze. Widzimy Mariusza Maxa Kolanko oraz stojącego obok niego Doomtroopera.)

 

Mariusz Max Kolanko – Nie udało się tydzień temu pokonać Satanico.

 

Doomtrooper – Zauważ jednak, że zwyciężył tylko dzięki znacznej pomocy Takeru Kabaiashiego.

 

Mariusz Max Kolanko – Przejdźmy może do bardziej aktualnych spraw. Już za chwilę czeka cię walka z ikoną EWF – Kravenem.

 

Doomtrooper – Wiem, że będzie ciężko. Wiem, że jestem skazywany z góry na porażkę.

 

Mariusz Max Kolanko – Kraven to ikona, to legenda EWF. To trzykrotny mistrz Russian Pro Wrestling i dwukrotny EWF World Champion. Kraven to jeden z najlepszych wrestlerów w Europie. Czy warto byś w ogóle wychodził na ring?

 

Doomtrooper – Mam się poddać? Nigdy... to nie w moim stylu.

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Na co on liczy? Wytrzyma na ring góra dwadzieścia sekund i ucieknie z płaczem.

 

Jan Kowalski – Przesadzasz Tony... Doomtrooper to młody talent... poza tym... on jak sam mówił się nie podda.

 

Tony Hogański – To wręcz przerażające. 

 

Jan Kowalski – Czas na drugą walkę dzisiejszego wieczoru.

 

Tony Hogański – Znowu ten mierny turniej o PCW Polish title.

 

 

 

zwycięzca awansuje do finału mini-turnieju o PCW Polish title:

Kraven vs Doomtrooper

 

 

 

Słychać Hymn ZSSR i na ring wolnym krokiem wśród wielkiego heel heatu wchodzi Kraven.

Zaczyna grać "Mad Butcher" – Destruction... słychać już  głównie duży cheer gdy spod FeliXtronu wychodzi Doomtrooper...

 

Tony Hogański – Daje Doomtrooperowi góra dwie minuty.

 

Jan Kowalski – Nie przesadzaj. Czeka nas zapewne ciekawa walka.

 

Tony Hogański – Krótka, monotonna i jednostronna... zakończona oczywiście wspaniałym triumfem Kravena.

 

Gong i walka się zaczyna … Pierwszy lock up, silniejszy Kraven szybko rzuca rywala do narożnika i atakuje Clotheslinem po czym tauntuje do publiczności wzbudzając ogromny heel heat! Kraven łapie rywala za głowę, ale ten szybko robi Low Blow po czym Neckbreaker, Łowca pada, Doomtrooper nie zwalniając tempa szybko odbija się od lin i uderza Elbow hitem na leżącego rywala. Trooper podnosi Kravena, whipuje na liny i nachyla się do Back body drop, ale Hunter kopie go w twarz i szybko przygotowuje się do Piledrivera, aby szybko zakończyć walkę, ale Trooper łapie go za nogi, przewraca i uderza Elbow hit w czułe miejsce Łowcy!

 

Jan Kowalski – Jak na razie Doomtrooper się nie daje.

 

Tony Hogański – To tylko rozpaczliwa obrona wrestlera z góry skazanego na absolutną porażkę.

 

Jan Kowalski – Czas pokaże.

 

Tony Hogański – Ty chyba nie wierzysz w zwycięstwo Doomtroopera?

 

Doomtrooper schodzi z ringu i bierze krzesło po czym wraca na ring i chce wymierzyć chair-shota rywalowi, ale zza pleców wyrywa mu krzesło sędzia i rzuca je na matę, widząc to Kraven atakuje z Knee hitem po czym Clothesline … Trooper powoli się podnosi, ale obrywa kolejny Clothesline … Kraven podnosi rywala, rzuca do narożnika i atakuje body Splashem. Doomtrooper pada na ziemie, Kraven podnosi go, whipuje i wykonuje potężny Backbreaker pin 1….2….kick out. Kraven zdenerwowany zaczyna okopywać leżącego rywala . Kraven podnosi rywala, ale ten szybko wykonuje elbow hit i sprytnie hip toss na leżące krzesło! Łowca krzyczy z bólu trzymając się za plecy, widząc to Bryndza zsuwa krzesło z ringu, Doomtrooper odbija się od lin i leg drop! Pin 1…2…rop break.

 

Jan Kowalski – Postawa Doomtroopera jest niesamowita.

 

Tony Hogański – Tak jasne... w co ty wierzysz?

 

Trooper podnosi rywala i wyrzuca go poza ring. Doomy schodzi z ringu, podnosi rywala i rzuca go na barierki po czym zdejmuje okładzinę i wykonuje Alabama Slam na podłogę!! Kraven trzymając się za plecy próbuje wstać, ale Doomtrooper skutecznie powala go znów na ziemie. Trooper przetacza się przez ring, żeby wyzerować liczenie, po czym bierze najwyższy segment schodów i rzuca nim w rywala. Trooper podnosi Łowcę i whipuje go na resztę schodów , ale Kraven robi rewers i to Doomy wpada na schody … Kraven ostatkiem sił wchodzi na ring, po chwili to samo czyni Trooper, ale obrywa Clothesline od Kraven od razu. Doom jednak szybko wstaje, ale Łowca uderza Belly to Belly pin 1…2…kick out …

 

Jan Kowalski – Brawo! Brawo!

 

Jan Kowalski – No i co się tak cieszysz?

 

Whipin do narożnika … Kraven wykonuje 10 punches, ale przy 7 Trooper kopie rywala w kroczne, jednak po chwili Kraven wykonuje Spear’a przygniatając rywala do narożnika  … Doomtrooper pada, Łowca tauntuje do publiczności wzmagając heel heat, po chwili Hunter podnosi rywala i wkłada jego głowę między nogi szykując się do Soviet Bomb [Running Powerbomb], ale Doomtrooper wykonuje Back body drop, po czym szybko obija się od lin i atakuje Elbow hitem. Whipin i Backbreaker pin 1…2…shoulder up ..

 

Tony Hogański – Doomtrooper i ten jego zwierzęcy magnetyzm.

 

Doomtrooper zdenerwowany whipuje rywala do narożnika i próbuje body Splash, ale Kraven się odsuwa i Doom wpada na narożnik. Kraven wykonuje szybko Facebuster po czym zakłada Kraven Crossface … Doomtrooper krzyczy z bólu, ucieka w stronę lin, ale Kraven skutecznie blokuje do nich dojście, w końcu Trooper zmuszony jest uderzyć ręką w matę! (Zwycięzcą walki, który awansuje do finału turnieju o PCW Polish title jest: Kraven the Hunter!)

 

Tony Hogański – A nie mówiłem?

 

Jan Kowalski – Mówiłeś też, że ta walka potrwa góra dwie minuty.

 

Tony Hogański – Elementarny błąd w wyliczeniach.

 

 

(Realizator pokazuje nam wewnętrzny parking. Widzimy karetkę, która załadowuje na pokład nieprzytomnego i pobitego Toola. W tym momencie na parking wjeżdża jakiś samochód. Otwierają się drzwi i wysiada z niego.... Bubba! Aktualny FTW Champion momentalnie zauważa swojego towarzysza z Justice League zabieranego przez karetkę. Zwraca się do jednego z lekarzy.)

 

Bubba – Co? Co się stało?

 

Lekarz – Brutalny atak.... bardzo brutalny... to nie skończy się najlepiej zważywszy, że dwa tygodnie temu także mocno ucierpiał.

 

Bubba – Kto to zrobił?!

 

Lekarz – Hmmm... nie pamiętam za bardzo...

 

Bubba (chwytając lekarza za gardło i przyciskając go do karetki) Mów!!

 

Lekarz – Kraven.... to był Kraven....

 

(FTW Champion puszcza go, a następnie szybkim krokiem kieruje się w stronę areny.)

 

 

Jan Kowalski – No to Kraven będzie płakał.

 

Tony Hogański – Dlaczego?

 

Jan Kowalski – Bubba już wie.

 

Tony Hogański – Wie? A co on wie? Jak schudnąć?

 

Jan Kowalski – Twój nie śmieszny humor mnie dobija.

 

Tony Hogański – Przebij się, więc mieczem i uwolnij nas wszystkich od twego marnego komentarza.

 

Jan Kowalski – Wtedy na moje miejsce dadzą pewnie Bryndzę.

 

Tony Hogański – Hmmm.... to jest materiał do gruntownej analizy.

 

 

(Znajdujemy się w biurze Przewodniczącego Dyrektoriatu EWF Corporation. Widzimy imperatora Game’a siedzącego za biurkiem i przeglądającego jakieś dokumenty. W tym momencie otwierają się drzwi i do pomieszczenia wchodzi August Frédéric de Murat.)

 

Game – Murat! Ty zawsze musisz mi przeszkadzać?

 

August Frédéric de Murat – Sire... pan Mower to jaśnie oświeconego imperatora.

 

Game – Mind? No to zaproś go do środka.

 

Murat wychodzi, a po chwili wraca z Mowerem.

 

Game – Cieszę się, że cię widzę. Musimy omówić sprawę main-eventu. Nie ukrywam jesteś dla mnie głównym faworytem do zwycięstwa. Chcę byś wygrał ten pas, nie mogę patrzeć na Hangmana tytułującego się World Champem. Ten widok mnie brzydzi. Tylko ty możesz podnieść upadły prestiż tego tytułu... tylko ty Mind...

 

Mind Mower – Też tak uważam.

 

Game – Rad jestem, że się rozumiemy. Widok Kraba z World title mnie już nie bawi. Oczekuję, że spiszesz się dobrze, nie zawiedziesz mnie i ten pas będzie twój.

 

Mind Mower – Jestem tu też by omówić sprawę pewnej koperty.

 

Game (zdziwiony) Koperty? Jakiej koperty?

 

Mind Mower – No.... tej koperty co leży w twoim sejfie...

 

Game – Ahhh... tej koperty... teraz mnie oświeciło.

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Jakiej koperty?

 

Jan Kowalski – Pewnie chodzi o zdjęcia twarzy Dark Avengera.

 

Tony Hogański – Tak? (niezwykle ucieszony) Hura! Wreszcie pokażą nam mordę Gumowego! Jakże się cieszę.

 

Jan Kowalski – Mnie to nie bawi.

 

Tony Hogański – Bo ty jesteś sztywny.

 

 

(Realizator przenosi nas do jakiejś szatni. Widzimy tam Pana Józefa... a obok niego stoi niegdyś jeden z największych idoli narodu, a teraz znienawidzony wróg, Sandman.)

 

Pan Józef – Sandmanie... Wszyscy fani na całym świecie zadają sobie to jedno pytanie: „Dlaczego?”...

 

Sandman – Nie odpowiem na to pytanie... ta hołota nie zasługuje na to bym zaszczycił ich swoją odpowiedzią. Oni nic; nigdy nie rozumieli, nic nie rozumieją i nigdy nic nie zrozumieją. Taki ich marny los....

 

Pan Józef – Ale dlaczego Sandmanie? Dlaczego porzuciłeś drogę wiary, braterstwa i wstąpiłeś na ścieżkę zła i zniszczenia?

 

Sandman – Głuchy jesteś? Nie będę odpowiadał na takie idiotyczne pytania. Przejdź do następnego punktu, byle szybko, nie mam czasu by obcować dłużej z takimi idiotami jak ty i cała gdyńska publiczności (heel heat) .... Zamknąć się, kiedy ja mówię... trochę szacunku i pokory.

 

Pan Józef – Dobrze już dobrze. Za chwilę czeka cię walka z Takeru Kabaiashim.

 

Sandman – A kim do cholery jest Takeru Kabaiashi.

 

Pan Józef (przerywając mu) Aktualny EWF Tag Team Champion i dwukrotny EWF Evolution Champion.

 

Sandman – To było pytanie retoryczne idioto. Spodziewam się łatwej walki, niezbyt wymagającego przeciwnika i jego słabej postawy oraz mojego wspaniałego triumfu.

 

Pan Józef – Chciałbym poznać odpowiedź....

 

(Sandman ignoruje go i po prostu odchodzi. Wracamy w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Jak on mógł to zrobić? Przecież to Sandman... idol narodu....

 

Tony Hogański – Dwa tygodnie temu Sandman podjął najmądrzejszą decyzję w swoim długim życiu. Jestem z niego dumny.

 

Jan Kowalski – Coś takiego.

 

 

 

Sandman vs Takeru Kabaiashi

 

 

 

Zaczyna grać "IV Cabalera" – Cypress Hill... słychać dość duży cheer... na rampie pojawia się EWF Tag Team Champion – Takeru Kabaiashi. Publiczność wita go brawami, a on spokojnie wchodzi na ring.

Uderza Metallica i „Enter Sandman” w hali panuje już tylko ogromny heel heat... publiczność rzuca w niego różnego typu opakowaniami, puszkami. Sandman wychodzi spod FeliXtronu... po czym spokojnie dociera na ring.

 

Jan Kowalski – Czeka nas ciekawa walka.

 

Tony Hogański – Łatwy triumf Sandmana.

 

Jan Kowalski – To samo mówiłeś w przypadku walki Kravena z Doomtrooperem.

 

Tony Hogański – Spójrzmy prawdzie w oczy... Żółtek nie ma żadnych szans w starciu z legendą polskiego wrestlingu.

 

Obaj panowie są już na ringu... sędzia Lech Grudziński uspokaja ich i rozkazuje się przygotować. W końcu poprzez rozkaz uderzenia w gong daje sygnał do rozpoczęcia walki. Takeru Kabaiashi momentalnie rusza do ataku, co zupełnie zaskakuje Sandmana i tym sposobem zostaje on powalony dość potężnym Clotheslinem... Takeru Kabaiashi opiera się o liny i zasypuje leżącego Sandmana całą serią różnego typu brutalnych kopniaków... Sandman jednak nie poddaje się, wstaje, jednak natychmiast zostaje powalony jeszcze jednym Clotheslinem! Sandmana pada... Takeru Kabaiashi odbija się o liny i spada na rywala z Elbow Dropem.... następnie jeszcze raz odbija się o liny i tym razem „częstuje” swego przeciwnika Leg Dropem.... odbija się jeszcze trzeci raz i tak na wszelki wypadek poprawia Elbow Dropem. Prawie od razu pinuje, a sędzia Lech Grudziński liczy........1.............2........kick out!!

 

Jan Kowalski – Mówiłeś coś o łatwym triumfie? Takeru prezentuje się fenomenalnie.

 

Tony Hogański – To dopiero początek. Zobaczymy jak Żółtek skończy... nie wierzę w jego zwycięstwo.

 

Jan Kowalski – Takeru przez ostatnie tygodnie udowodnił, że osiągnął już niezły poziom.

 

Tony Hogański – Niezły.. niezły... może i tak... ale ten jak się wyraziłeś niezły poziom to zbyt mało by wygrać z tak wspaniałym wrestlerem jak Sandman. Takie jest moje zdanie.

 

Takeru Kabaiashi znów okopuje swego rywala... Sandman cierpi.... Dwukrotny EWF Evolution Champion podnosi swego doświadczonego przeciwnika i wykonuje na nim Fame Asser. Takeru Kabaiashi znów okopuje rywala... wymierza mu całą serię brutalnych kopnięć w różne części ciała, jednak głównie są to plecy... Takeru podnosi rywala i wrzuca go w narożnik, a następnie przygniata Splashem!! Sandman osuwa się na matę... Takeru uśmiecha się, co wywołuje duży cheer publiczności. W następnej kolejności podnosi swego rywala i chce powalić go z kolejnego już dziś Clothesline’a, jednak ten uchyla się.... odsuwa się.... Takeru jest zdezorientowany.... Sandman rozpędza się i powala aktualnego EWF Evolution Champa potężnym Spearem!!

 

Tony Hogański – Brawo Sandman! Widzisz mówiłem, że Sand prędzej czy później przejmie inicjatywę.

 

Jan Kowalski – Pytanie brzmi: na jak długo?

 

Tony Hogański – Do końca walki. Sandman nie odda już inicjatywy i doskonale wykorzysta swoją aktualną przewagę.

 

Jan Kowalski – Czas pokaże.

 

Były EWF World Champion po podniesieniu Takeru Kabaiashiego wrzuca go prosto w narożnik... rozpędza się, a następnie przygniata go potężnym Splashem... znów rozpędza się i trafia go jeszcze jeden raz... następnie znów rozpędza się i trafia go drugi raz...  po krótkiej zaś chwili trafia swego chińskiego przeciwnika trzecim Splashem... aktualny EWF Tag Team Champion upada na matę... Sandman uśmiecha się szyderczo, następnie podnosi go i wykonuje mu Side Suplex.... znów go podnosi i tym razem „dostarcza” mu German Suplex.... nadal go trzyma i po krótkiej chwili oczekiwania wykonuje mu drugiego już dzisiaj German Suplexa.... pinuje prawie natychmiast pin.....1.........2.........kick out! Sandman jakoś się tym zupełnie nie przejmuje... podnosi swego przeciwnika, a następnie wykonuje  mu European Upercut. Takeru Kabaiashi jakimś cudem prawie natychmiast wstaje, lecz natychmiast obrywa potężnego Clothesline’a. Impet uderzenia był tak ogromny, że Chińczyk przeleciał ponad linami i rozbił się poza ringiem!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Walka przenosi się nam poza obręb ringu.

 

Tony Hogański – Tam Sandman zmasakruje rywala. To będzie pogrom.

 

Jan Kowalski – Wątpię w to.

 

Tony Hogański – Widziałeś ostatnią fazę walki? Sandman wręcz upokorzył Kabaiashiego. Czuje, że Sand odniesie absolutne zwycięstwo.

 

Jan Kowalski – Chyba jak mu Kraven albo Game pomogą.

 

Sandman uśmiecha się szyderczo, a następnie pokazuje miejscowej publiczności „Gest Kozakiewicza” (mega heel heat)... Sandman uśmiecha się pogardliwie, a następnie wychodzi poza ring. Podchodzi do leżącego na posadzce Takeru Kabaiashiego... znów uśmiecha się...  jednak niespodziewanie otrzymuje Low Blowa!! (cheer) Takeru prawie natychmiast wstaje... pomaga wstać swemu rywalowi, po czym uderza jego głową o słupek narożnika... Sandman pada... Takeru Kabaiashi zasypuje go krótką serią różnego typu kopniaków, a następnie chwyta go za rękę, pomaga wstać... a w następnej kolejności przerzuca go przez barierki oddzielające ring od publiczności. Sandman ląduje wśród tłumu nieprzyjaźnie do niego nastawionych kibiców... Takeru Kabaiashi prawie od razu przeskakuje przez barierki... nagle pada, bowiem nadział się kroczem na nogę Sandmana... Obaj wrestlerzy leżą wśród rozentuzjazmowanej publiczności. Pierwszy podnosi się Sandman, widząc pobitego Chińczyka uśmiecha się. Następnie zaś przerzuca Takeru Kabaiashiego nad barierkami, a gdy po krótkim czasie dołącza do niego, a później wrzuca go na ring.

 

Tony Hogański – No nareszcie walka wróci na ring.

 

Jan Kowalski – Dlaczego cię to tak cieszy?

 

Tony Hogański – Sandman za chwilę wykończy Żółtka i będziemy mieli koniec walki. Czyż to nie piękne?

 

Jan Kowalski – To nie będzie pewnie uczciwe zwycięstwo.

 

Walka trwa na ringu... Sandman podnosi aktualnego EWF Tag Team Champa za włosy i próbuje wykonać mu Tornado DDT. Niespodziewanie jednak kopie go w brzuch i przerzuca nad sobą Back Body Dropem... Takeru Kabaiashi chce wdrapać się na narożnik, lecz Sandman chwyta go za nogę i ściąga go na matę. Sandman od razu przechodzi do kontrataku... podnosi swojego przeciwnika, lecz ten przejmuje inicjatywę i momentalnie kopie go w brzuch, a następnie chce wykonać wykonuje Piledrivera, lecz Sandman kontruje z potężnym Back Body Dropem. Powoduje to, że Takeru Kabaiashi wypada poza ring!!

 

Tony Hogański – Nie... znowu poza ringiem? Chyba umrę z nudów.

 

Jan Kowalski – Myślałem, że walki Sandmana są ciekawe.

 

Tony Hogański – No, bo są... ale ja lubię krótkie walki.

 

Sandman wychodzi poza ring... podnosi Takeru i wykonuje mu Neckbreakera... podnosi go jeszcze raz... a ten niespodziewanie wykonuje mu Atomic Drop.... Sandman leży.... Takeru Kabaiashi dochodzi do siebie i zaczyna okopywać obezwładnionego Sandmana... chwyta go za głowę i uderza nią o rosyjski stół komentatorski... wymierza mu jeden cios... drugi.... trzeci... czwarty... próbuje piąty raz, ale Sandman blokuje cios, uderza rywala łokciem w brzuch, a następnie aplikuje mu Neckbreakera. Następnie wrzuca zaczyna trzaskać jego twarzą o zewnętrzny słupek narożnika... tym sposobem wymierza mu jeden cios.... drugi... trzeci... czwarty.... piąty... szósty... następnie z wielkim impetem wrzuca go na ring, a po chwili sam do niego dołącza.

 

Tony Hogański – Może wreszcie doczekam się końca tej nudnej walki.

 

Jan Kowalski – Nie narzekaj Tony... ten pojedynek jest cholernie ciekawy...

 

Tony Hogański – Sandman wykończy tego żółtego dziwoląga... nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości...

 

Jan Kowalski – Ja bym się kłócił.

 

Tony Hogański – O jejku jej Janku... jakie to smutne.

 

Sandman podnosi aktualnego EWF Tag Team Champa... wrzuca prosto w narożnik, a następnie przygniata go potężnym Splashem... Takeru osuwa się na matę... Sandman podnosi go... i niespodziewanie Chińczyk doprowadza do zwarcia.... żaden z wrestlerów co dziwne nie może doprowadzić do wykonania żadnej akcji i panowie muszą się rozdzielić... dochodzi do kolejnego zwarcia... tym razem lepszy okazuje się Sandman, który aplikuje przeciwnikowi Vertical Suplex.... pin.........1...........2.......kick out!! Były EWF World Champion podnosi rywala... i wykonuje mu Crucyfix Powerbomb!! Znów pinuje...........1...............2...........kick out!! (cheer) Sandman zaczyna się lekko denerwować... pokazuje publiczności „Gest Kozakiewicza”... podnosi rywala.... i tym razem wykonuje mu Right into the Sand [Rockbottom]!! (heel heat) Uśmiecha się i pewny siebie pinuje..............1..........................2....................shoulder up!!! (mega cheer) Sandman wpada w prawdziwą furię... znów podnosi rywala i kolejny raz daje swemu azjatyckiemu przeciwnikowi Right into the Sand!!! (znów heel heat) Pin..........1................2.............3!! (Zwycięzcą jest: Sandman!!)

 

Tony Hogański – Mówiłem, ze Sandman zwycięży.

 

Jan Kowalski – Zauważ jednak z jakim wielkim trudem przyszło mu to zwycięstwo.

 

Tony Hogański – Zwyciężył bezapelacyjnie! Był po prostu lepszy!

 

Jan Kowalski – No nie wiem... Takeru zaprezentował się dobrze.

 

Tony Hogański – No właśnie... tylko dobrze... a Sandman po prostu świetnie... koniec tematu....

 

 

(Przenosimy się na zewnętrzny parking. Widzimy wjazd do hali zablokowany standardowym biało-czerwonym szlabanem. W tym momencie realizator pokazuje nam jakiś rozpędzony samochód, który nie zatrzymuje się i po prostu niszczy szlaban, a po chwili zatrzymuje się tuż za nim. Drzwi od pojazdu otwierają się.... i wysiada z niego Rottweiler!! Na arenie unosi się wielki heel heat. Z jakiegoś bliżej nieokreślonego miejsca wybiega Funkcjonariusz GRU.)

 

Funkcjonariusz GRU – Ej ty! Wystarczyło pokazać przepustkę, a otworzyłbym.

 

Dwukrotny EWF Tag Team Champion podchodzi do niego i chwyta go za gardło...

 

Rottweiler – Hangman.... Hangman.... jest już?

 

Funkcjonariusz GRU – Nie... ja.... nie.... nie wiem.... nie jestem upoważniony... do... udzielania takich informacji...

 

Rottweiler – Nie wiesz kurwa?!! Nie jesteś upoważniony?!

 

Hundermann wykonuje Funkcjonariuszowi Rott-Killera [Chokeslam], a następnie zaczyna zasypywać go brutalnymi kopniakami. Ochroniarz jęczy z bólu...

 

Rottweiler – Nie słyszę!! Nie słyszę!!

 

Funkcjonariusz GRU (wypluwając krew) Jest.... już.... jest.... (traci przytomność)

 

Rottweiler – To było takie kurwa trudne?!!

 

(Hundermann kieruje się w stronę wejścia do areny, a my wracamy w okolice ringu.)

 

 

Tony Hogański – Rott jest już z nami! Wspaniała wiadomość!

 

Jan Kowalski – Czy musiał stosować przemoc? Nie mógł po prostu wejść do hali i poszukać Hangmana?

 

Tony Hogański – Rott wie co robi. Wbrew pozorom to bardzo inteligentny człowiek.

 

 

(Jesteśmy backstage. Realizator pokazuje nam Bubbę, który nerwowo czegoś lub kogoś szuka. W pewnym momencie zaczepia jednego z techników pracujących dla EWF Corporation.)

 

Bubba – Gdzie jest Kraven? Widziałeś go?

 

Technik – Nie ma pojęcia. Ja tu tylko pracuję.

 

Bubba – Musisz wiedzieć gdzie on jest!

 

Technik – Czy on jest taki ważny? Jestem twoim fanem Bubba... lepiej potrenuj przed main-eventem.... World title... to twój cel... jest na wyciągnięcie ręki.

 

Aktualny EWF FTW Champion w odpowiedzi na to stwierdzenie chwyta Technika i z wielkim impetem rzuca go o ścianę.

 

Bubba – Znam lepiej swoje cele!!!

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Bubba jest nadal bardzo agresywny. Powinni go zwolnić.

 

Jan Kowalski – Bubba ma wielkie szanse by zdobyć dziś World title.

 

Tony Hogański – Wypluj te słowa heretyku!

 

Jan Kowalski – Zauważyłeś to Tony? Dwa segmenty i od razu dwa ataki na pracowników EWF Corporation.

 

Tony Hogański – Przejąłeś się tym?

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy Johna Hangmana z EWF World title umieszczonym na jego prawym ramieniu. Extreme Wrestler najwyraźniej na kogoś czeka, jednak nikt się nie zjawia.)

 

John Hangman – Jestem pieprzonym World Champem, a nikt mnie tu nie traktuje poważnie. Rottweiler! Gdzie jesteś? Potrafisz tylko szczekać będąc sam na ringu i atakować mnie z zaskoczenia... a tak naprawdę jesteś jednym wielkim zerem. Ty nic w sobie nie masz... jesteś wielki... duży... demolujesz wszystko co się rusza... ale nie jesteś odpowiednim kandydatem na EWF World Champa... jesteś zerem... jesteś niczym... Twoje groźby nie robią na mnie żadnego wrażenia... jesteś tylko kolejnym, tępym wrestlerem, który chce odebrać mi mój pas... niczym więcej Rott... niczym więcej.... Rzucasz przekleństwami na lewo i prawo i myślisz, że dzięki temu jesteś jakiś świetny? Każdy tak potrafi... posłuchaj tylko... „Jestem kurwa eXtreme kurwa Wrestler i rozpierdalam kurwa każdego...... kurwa”... słyszysz? To nic trudnego. Nie jesteś jakiś super oryginalny... nie jesteś jakiś niesamowity... jesteś.... taki jak wszyscy... szary.... zwyczajny.... Rottweiler... na ringu nie pokazujący nic... nic...  kompletne zero... liczysz na World title? Chcesz zdobyć ten pas dzisiaj? W czasie main-eventu pokażę ci jaki naprawdę jesteś słaby i żałosny.

 

W tym momencie okoliczne drzwi wylatują z zawiasów i na korytarzu pojawia się Rottweiler. Hangman odruchowo cofa się... Rott podchodzi do niego i staje naprzeciwko Kraba, wpatrując się chwilę w niego.

 

John Hangman – Jesteś, więc. Nie spodziewałem się tego po tobie...

 

Rottweiler (po długiej chwili milczenia) Uważasz się za ikonę EWF?

 

John Hangman – To niesamowite, że potrafiłeś zbudować tak skomplikowane zdanie bez użycia słowa „kurwa”.

 

Rottweiler – Ten pas.... (Rott dotyka World title leżącego na ramieniu Hangmana) .... ten pas będzie dziś mój.... mój...

 

John Hangman – Po moim trupie.

 

Rottweiler – Służę uprzejmie.

 

Hundermann rzuca się na Hangmana, próbuje go zacząć okładać różnego typu uderzeniami, jednakże w tym momencie zjawiają się zawsze czujni Funkcjonariusze GRU, którzy odciągają ich od siebie... w skutek tego zamieszania Hangmanowi z ramienia spada World title... Rott wyrywa się ochroniarzom, podnosi World title i oddala się. Hangman denerwuje się i chce ruszyć za nim w pogoń, ale GRU powstrzymuje go.

 

John Hangman – On ma mój pas!! Puśćcie mnie idioci! On ma mój pieprzony pas!

 

(Funkcjonariusze GRU dalej nie pozwalają zareagować Hangmanowi, wracamy do Kowalskiego i Hogańskiego.)

 

 

Tony Hogański – Jest wielce prawdopodobne, że Rottweiler zostanie dziś nowym World Champem.

 

Jan Kowalski – Pas już sobie zabrał.

 

Tony Hogański – Zawsze myślałem, że kradzież pasów to domena mistrza Szakala.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy RVD666 stojącego ze swoim EWF Evolution title umieszczonym na prawym ramieniu. RVD666 ogląda w telewizji swoją walkę.)

 

RVD666 – Gdzie popełniłem błąd? To wszystko przez tego Shamana.... (zaczyna go parodiować) uł yeeee.... on jest szamanem.... jest szamanem? Uł yeeee.... on jest szamanem.... z Karaibów.... uł yeeee... jest? Jest....

 

W tym momencie za plecami RVD66 słychać głos Shamana, RVD666 odwraca się i widzi właśnie jego.

 

Shaman – Jestem szamanem!!

 

Publika – Jesteś!!!

 

Shaman – Uł yeeee!!

 

Publika – Uł yeeee!

 

RVD666 – Skończ z tym! Jesteś żałosny.

 

Shaman – Jestem szamanem?

 

Publika – Jesteś!!!

 

RVD666 – Przestań.

 

Shaman – Uł yeeee!!

 

Publika – Uł yeeee!

 

Shaman – Zapamiętaj sobie! Palec mój - to go się bój! Pięść moja - śmierć twoja!

 

Publika – Uł yeeee!!

 

RVD666 – Co?

 

Shaman jednak w odpowiedzi wybija się i powala EWF Evolution Champa Dropkickiem.

 

Shaman – Ja jestem po prostu szamanem. Uł yeeee!!

 

Publika – Uł yeeee!!

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Nie ma to jak interakcja Shamana z publicznością.

 

Tony Hogański – Jest wspaniały prawda?

 

Jan Kowalski – Shaman to nowy idol narodu. Nadszedł jednak czas na finałową walkę turnieju o PCW Polish title.

 

Tony Hogański – Za chwilę będziemy świadkami finału turnieju o PCW Polish title.

 

 

 

Finał turnieju o PCW Polish title:

Kraven vs Super Crazy

 

 

 

Uderza Hymn ZSRR.... wszystko zagłusza ogromny heel heat... spod FeliXtronu wychodzi uśmiechający się szyderczo Kraven. Publiczność rzuca w niego różnego typu opakowaniami, puszkami, pojemnikami. Kraven jednak ignoruje to i spokojnie wchodzi na ring.

Zaczyna grać Limp Bizkit – „My Way”... publiczność reaguje na to bardzo dużym cheerem... mija trochę czasu i widzimy zmierzającego w stronę ringu Super Crazy’ego. Dożywotni EWF TV Champion rozdaje po drodze kilka autografów, po czym spokojnym krokiem wchodzi na ring.

 

Jan Kowalski – Finał turnieju o PCW Polish title! To jest to!

 

Tony Hogański – Niby co?

 

Jan Kowalski – Nie czujesz tego napięcia? Tych emocji? Tej radości?

 

Tony Hogański – Nie.

 

Jan Kowalski – Bo ty Tony jesteś jakiś paranormalny.

 

Obaj wrestlerzy są już na ringu... sędzia Antoni Bryndza rozkazuje wrestlerom przygotować się.... Super Crazy i Rosjanin obrzucają się niechętnym spojrzeniem. W końcu poczciwy Bryndzol daje sygnał do rozpoczęcia walki. Natychmiast dochodzi do zwarcia... żaden z wrestlerów nie może uzyskać przewagi i panowie zmuszeni są się rozdzielić. Krążą chwilę wokół siebie... dochodzi do kolejnego zwarcia... zupełnie niespodziewanie Super Crazy wykonuje Łowcy DDT. Rosjanin jednak prawie natychmiast wstaje i momentalnie rzuca Super Crazy’ego o liny, ten odbija się, Kraven próbuje Clothesline... ale nieoczekiwanie Crazy unika ciosu, odbija się o przeciwległą linę... wdrapuje się na narożnik... Kraven tymczasem jest zupełnie zdezorientowany... odwraca się i w tym momencie Super Crazy spada na niego z Crossbody!! (EWF! EWF! EWF!) Super Crazy od razu podnosi Kravena, ale niespodziewanie otrzymuje Low Blowa! Mija kilka chwil... obaj panowie zbierają chwilę siły, a następnie podnoszą się. W pewnym momencie dochodzi do trzeciego już dzisiaj zwarcia... Tak jak poprzednio żaden z wrestlerów nie jest w stanie uzyskać znaczącej przewagi i po chwili obaj rozdzielają się... Mija parę chwil... kolejne zwarcie.... Także tym razem, żaden z wrestlerów nie może osiągnąć przewagi. Dochodzi do kolejnego rozdzielenia... Super Crazy odbija się o liny, wskakuje Kravenowi na ramiona z zamiarem wykonania Hurricanrany... ale Kraven kontruje mu z Soviet Bombem [Running Powerbomb]!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Widzisz? Kraven jest w świetnej formie.

 

Jan Kowalski – Do tego momentu walka była raczej wyrównana.

 

Tony Hogański – Wyrównana? Kraven zmiażdży tego karła.

 

Jan Kowalski – Zauważyłem, że już trzeci raz mówisz o niszczeniu rywali. Najpierw przy pierwszej walce Kravena, później przy walce Sandmana i teraz znów.

 

Tony Hogański – No i miałem wtedy rację... Kraven i Sandman odnieśli wspaniałe triumfy.

 

Super Crazy leży niezbyt przytomny.... Kraven uśmiecha się pogardliwie... podnosi rywala, a następnie chwyta go za głowę i wykonuje jeszcze Single Arm DDT.... Crazy leży, a Rosjanin pinuje.........1..............2..........kick out!! Hunter jest niepocieszony i tak na wszelki wypadek decyduje się pinować jeszcze raz.........1...........2.......kick out!! Kraven chwyta Crazy’ego za rękę i z wielkim impetem wrzuca go do narożnika... rozpędza się i próbuje Splasha.... ale Super Crazy odskakuje i Rosjanin rozbija się na słupku narożnika!! Obaj panowie chwilę leżą... Crazy chwyta Rosjanina za rękę i odciąga go na środek ringu... następnie wdrapuje się na narożnik i skacze ze Swanton Bombem!!! (EWF! EWF! EWF!) Obaj wrestlerzy chwilę leżą i zbierają siły przed następnym starciem.

 

Jan Kowalski – Miażdżąca przewaga Kravena chyba bezpowrotnie minęła.

 

Tony Hogański – Jeszcze wróci do Kravena.

 

Jan Kowalski – Kraven kiedyś ją znajdzie, znajdzie ją.

 

Tony Hogański – Asereje.

 

Kraven the Hunter bardzo powoli dochodzi do siebie i w końcu podnosi się, jednak Dożywotni EWF TV Champion odbija się o liny i powala go potężnym Clotheslinem... następnie podnosi go i bez najmniejszej chwili wahania wymierza mu Tornado DDT....  Kraven wstaje, lecz członek Justice League powala go kolejnym równie silnym Clotheslinem..... Rosjanin z lekkim trudem, jednak w końcu podnosi się.... wtedy niezrażony Dożywotni EWF TV Champion chwyta go za jego rosyjską rękę, po czym prawie natychmiast odbija o liny i od razu powala Clotheslinem. Następnie spada na niego z Knee Dropem... podnosi swego rosyjskiego przeciwnika, po czym wrzuca go w narożnik. Super Crazy rozpędza się po czym uderza go Splashem... następnie zaś poprawia kolejnym. Hunter pada... Super Crazy rzuca go na środek ringu... Kraven próbuje się podnieść, lecz po raz kolejny obrywa z Clothesline....

 

Jan Kowalski – Kraven jakoś kiepsko sobie radzi.

 

Tony Hogański – Oj nie przesadzaj... przeżywa trudny etap w tej walce, ale spokojnie wyjdzie z tego.

 

Jan Kowalski – No ja nie wiem... widać, że walka z Doomtrooperem zrobiła swoje i Rosjanin jest już lekko zmęczony.

 

Tony Hogański – Co ty gadasz Janku? Walka z Doomtrooperem? Z  tym wrestlingowym zerem? Opamiętaj się...

 

Super Crazy podnosi Kravena, rzuca go o liny... a ten zupełnie niespodziewanie daje rywalowi Vertical Body Press... Kraven następnie chwyta Dożywotniego TV Champa i wykonuje mu Gorilla Press Slam!! Crazy leży.... Rosjanin pomaga mu wstać, a następnie odbija swego rywala o liny i chce powalić go z Clothesline, ale ten chwyta się lin i trzykrotny Mistrz Russian Pro Wrestling traci równowagę... momentalnie Crazy kopie go i tym razem ten przewraca się... i prawie natychmiast spada na niego łokieć rywala.... po krótkiej chwili Super Crazy jeszcze raz uderza z Elbow Dropa swego rywala... odbija się o linę... chce tym razem spaść na rywala najprawdopodobniej także z Elbow Dropem... Kraven łapie go za gardło, najprawdopodobniej z zamiarem wykonania Chokeslama... jednak Super Crazy nie daje się i po prostu kopie go w brzuch i uderza na nim Reverse DDT..... Super Crazy znów odbija się o liny... próbuje tym razem wykonać mu Knee Dropa, jednakże Kraven turla się na bok i tym sposobem członek Justice League uderza w matę... Szybko wykorzystuje to Kraven, który momentalnie wstaje... od razu też podnosi swego rywala i wykonuje  Atomic Drop.... Crazy z widocznym już trudem wstaje.... Kraven chwyta go za włosy i uderza jego twarzą o narożnik.... jeden raz.... drugi.... trzeci.... w końcu zachodzi do od tyłu i wykonuje mu German Suplex... natychmiast pinuje.........1.............2.........shoulder up! (cheer)

 

Jan Kowalski – Było blisko.

 

Tony Hogański – Mówiłem, że Kraven zniszczy rywala.

 

Jan Kowalski – Zaczynam się zastanawiać czy Crazy ma jakieś szanse.

 

Tony Hogański – Ha! Błogosławiony Janek, który wątpi!

 

Rosjanin podnosi Crazy’ego... a ten zupełnie niespodziewanie aplikuje mu Low Blowa... momentalnie chwyta go i wykonuje Neckbreakera... Kraven leży, a Crazy pinuje........1.............2...........noga Rosjanina na linach! Łowca wstaje... tylko po to by oberwać z Samoan Drop. Crazy jest wyraźnie zadowolony z akcji, którą udało mu się wykonać. Odbija się o liny i spada na swojego rywala z Knee Dropem... wstaje, odbija się jeszcze raz i znów jesteśmy świadkami Knee Dropa.... pin........1..........2......kick out! Super Crazy nie zraża się... podnosi swojego rywala i z wielkim impetem wrzuca go prosto w narożnik. Tam zaczyna go okładać serią uderzeń, tak że po chwili tego „bombardowania” Kraven the Hunter osuwa się na matę. Zadowolony z siebie Dożywotni EWF TV Champion rozpędza się, a następnie przygniata rywala Splashem... Crazy podnosi go swego rosyjskiego przeciwnika do Vertical Suplex... jednak dwukrotny EWF World Champion ześlizguje mu się, ląduje za jego plecami i momentalnie wykonuje German Suplex. Momentalnie pinuje....1......2…...kick out! Kraven bez chwili zastanowienia i nie zważając na nic wchodzi na narożnik i skacze na swego rywala z Diving Headbutt!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Musisz jednak przyznać Tony, że walka jest niezmiernie wyrównana.

 

Tony Hogański – Serio? Ja widzę tylko miażdżącą przewagę Kravena.

 

Jan Kowalski – Jesteś, więc ślepy.

 

Tony Hogański – Czy to znaczy, ze muszę kupić sobie okulary?

 

Kraven natychmiast podnosi swojego rywala, po czym momentalnie wykonuje mu Belly-to-Back Suplex. Następnie podnosi go, po czym wykonuje Backbreakera.... znów podnosi i tym razem jesteśmy świadkami Chesbreakera. Pin 1... 2... kick out! Trzykrotny mistrz Russian Pro Wrestling podnosi Super Crazy’ego, ten jednak niespodziewanie sprzedaje mu kilka punchy, chopsów, rożnego typu uderzeń, a na koniec wykonuje European Uppercut, by wreszcie powalić go potężnym Clotheslinem. Kraven leży.... Dożywotni EWF TV Champion chwyta rywala za nogę i ciągnie go na środek ringu... Łowca jednak wyrywa się mu... wstaje i prawie od razu powala Crazy’ego potężnym Clotheslinem. Wariat stara się podnieść, ale Łowca spada na niego z Knee Dropem. Crazy jednak nadal próbuje wstać, Kraven pomaga mu w tym, tylko po to by wykonać Fishermans Suplex.... Crazy jednak nie ma zamiaru się poddawać, wstaje i tym razem otrzymuje Vertical Suplex.... członek Justice League leży i tym razem za bardzo się nie podnosi... Kraven zabiera się do okopywania go... po paru seriach brutalnych kopniaków znów wchodzi na narożnik i kolejny raz skacze z Diving Headbutt!! (EWF! EWF! EWF!) pin.....1.........2......... noga Crazy’ego na linach!!

 

Tony Hogański – Miał szczęście ten karzeł.

 

Jan Kowalski – Tak....

 

Tony Hogański – Nadal wierzysz w jego zwycięstwo?

 

Jan Kowalski – Co raz mniej.

 

Tony Hogański – Straciłeś swój rozsądek.

 

Obaj wrestlerzy leżą lekko zmęczeni na środku maty. Po krótkiej chwili obaj wstają... i jak zawsze w takich przypadkach dochodzi do zwarcia.... Kraven uzyskuje przewagę... i Body Slam na Dożywotnim EWF TV Champie.... Super Crazy jednak prawie od razu wstaje, Kraven the Hunter natychmiast powala go z Clothesline’a.... członek Justice League ku niezadowoleniu Rosjanina znów się podnosi....  i w tym właśnie momencie dwukrotny EWF World Champion chce trzasnąć go kolejnym już dziś Clotheslinem.... ale zmęczony Crazy pada i cios spada na super sędziego Antoniego Bryndzę.

 

Jan Kowalski – Co znowu?

 

Tony Hogański – Ha! Druga walka pod rząd i drugi raz sędzia został zniszczony. Bawi mnie ta dzisiejsza gala...

 

Jan Kowalski – Mnie raczej nie.

 

W tym momencie spod FeliXtronu wybiega Bubba ze swoim nieodłącznym znakiem „Stop”, publiczność na jego widok reaguje wielkim cheerem. Bubba wpada na ring... chce trzasnąć swoim znakiem Kravena, ale ten wybija mu go z rąk... i chce od razu założyć Kraven Crossface.... ale aktualny EWF FTW Champion nie daje sobie tego wykonać, co więcej kopie Kravena w krocze i wykonuje mu Bubba-Cutter.. następnie podnosi swój znak „Stop”... czeka, aż Kraven wstanie, a gdy to się dzieje z całej siły trzaska go tym znakiem prosto w twarz!! (EWF! EWF! EWF!) Rosjanin leży zdemolowany i obficie krwawiący... Bubba kładzie na nim Crazy’ego, następnie budzi sędziego Antoniego Bryndzę, ten widzi co się dzieje i zaczyna liczyć.... pin.............1......................2...................3!!! (Zwycięzcą i nowym PCW Polish Champem jest: Super Crazy!!)

 

Tony Hogański – Nie!! To niemożliwe!

 

Jan Kowalski – Wreszcie coś uczciwego w tym EWF.

 

Tony Hogański (oburzony) To miało być uczciwe zwycięstwo?!

 

Jan Kowalski – Patrząc na całokształt kariery Kravena sprawiedliwości wreszcie stało się zadość.

 

Bubba i Crazy sporą chwilę świętuje wśród ogromnej radości publiczności... następnie wspólnie opuszczają arenę, cheer publiczności jest ogromny, wręcz zagłuszający.

 

Tony Hogański – To wielka tragedia dla całego EWF.

 

Jan Kowalski – Nie dramatyzuj Tony.

 

 

(Przenosimy się do biura Przewodniczącego Dyrektoriatu EWF Corporation. Na biurku dostrzegamy szampana, z którym jednak trzeba będzie poczekać na kiedy indziej. Widzimy Game’a oraz Sandmana niezbyt zadowolonych z wyniku ostatniej walki i faktu, że Kraven nie zdobył Polish title.)

 

Sandman – To niemożliwe... trzeba zrobić porządek z tym Bubbą...

 

Game – Spokojnie... zajmiemy się nim później. W tej chwili wypada by Kraven jednak zdobył Polish title. Dlatego za tydzień ustanawiam rewanż... Kraven vs Super Crazy o PCW Polish title. Tylko trzeba będzie postarać się by nasz towarzysz zwyciężył.

 

Sandman – Submission match... to walka wręcz stworzona dla niego.

 

Game – Niech i tak będzie.

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Kraven vs Super Crazy...

 

Jan Kowalski – Czeka nas ciekawa walka.

 

 

W tym momencie zaczyna grać "Smash Sumthin" – "Redman i Adam. F. Na arenie momentalnie unosi się wielki heel heat, bo oto spod FeliXtronu wychodzi uśmiechnięty Mind Mower.

 

Tony Hogański – Wreszcie zacznie się dziać tu coś ciekawego.

 

Dwukrotny EWF FTW Champion bardzo spokojnym krokiem wchodzi na ring, gdzie od osoby odpowiedzialnej za tego typu sprawy otrzymuje mikrofon.

 

Mind Mower – Padnijcie na kolana przed przyszłym EWF World Champem!! (heel heat) Sprawa wygrania przeze mnie tego tytułu jest tak oczywista, że wcale nie zamierzam o tym mówić. Są inne, o wiele ciekawsze tematy. Czy zapomnieliście już o swoim gumowym bohaterze? (Polecą głowy! Polecą głowy! Polecą głowy) Tak...tak... jasne. Ciekawe co by powiedział pan Avenger gdybyśmy podczas jego nieobecności opublikowali w pewnym poczytnym dzienniku moje nieocenione zdjęcia? (heel heat)

 

Jan Kowalski – On tego nie może zrobić!

 

Tony Hogański – Tak! Nareszcie! Tak długo na to czekałem!

 

Mind Mower – Co by zrobił pan Gumowy, no co? Już widzę tą minę, teraz to nawet jego gumowa kaczuszka mu nie pomoże. Biedny Gumowy pewnie teraz szlocha w jakimś zakątku pełnym gumowych braci i zastanawia się jak wrócić. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy, w tej chwili jego powrót jest nielegalny. Otóż tego powrotu po prostu nie ma. Jesteś skończony, finito, dopełnieniem mojego wspaniałego triumfu będzie całkowite zdemaskowanie ciebie. (heel heat) Tak... tak... uspokójcie się, wasz płacz mu już nie pomoże. On marzył o wielkich tytułach... marzenia się spełniają....... ale ludziom którzy wiedza gdzie ulokować swój kapitał. Ja wiedziałem i ulokowałem go u o pana Game'a.

 

Tony Hogański – Vive l’empereur!!

 

Jan Kowalski – Przymknij się Tony.

 

Mind Mower – Avenger! Wiem, że oglądasz teraz Wrestlepaloozę i płaczesz nad utraconą bądź co bądź wielkością. Spójrz teraz na mnie, dziś otrzymam World title shot.... rozumiesz? EWF World title shot! Właśnie zrobimy tak. Jak zdobędę EWF World title... w co nie wątpię... pokażę całemu światu, kto kryje się za maska gumowego łachmyty. No i co? Odbieram ci twój ostatni bastion... odbieram ci ostatni  życiowy cel... i kto jest wspaniały?

 

Mower wpada w samo zachwyt.... a w tym momencie zaczyna grac „Winner takes it All”!!

 

Tony Hogański – Co? Ha... chcą nastraszyć pana Minda... Avenger jest zawieszony... to pewnie te głupki z Justice League bawią się...

 

Jan Kowalski – Jesteś pewien?

 

Mind jest zdziwiony. Publiczność cheeruje i ogólnie się cieszy. Na FeliXtronie realizator pokazuje nam wewnętrzny parking EWF, tam zaś

podjeżdża samochód z Dark Avengerem na pokładzie. Gumowy wychodzi ze swego pojazdu i kieruje swoje kroki do hali, która strzeżona jest przez dwóch Funkcjonariuszy GRU. Cheer i radość publiczności jest co raz większa. Dark Avenger chwile rozmawia ze strażnikami, ci go nie

wpuszczają.

 

Tony Hogański – Ha! Niezawodne GRU! Avenger nie przejdzie.

 

Dark Avenger jednak powala obu Funkcjonariuszy GRU Clothesline’ami. Mind zaczyna się lekko niecierpliwić... mija trochę czasu... napięcie na hali rośnie... po krótkiej chwili Dark Avenger wychodzi spod FeliXtronu i staje na rampie! Powoduje to wręcz eksplozję radości.

 

Dark Avenger – Myślisz ze dwóch marnych strażników jest w stanie przeszkodzić mi w moje odwiecznej krucjacie?

 

Mind Mower – Gumiaku....Gumiaku....  ty znowu o tych pielgrzymkach? Świętoszek się znalazł... kapucyn...

 

Dark Avenger – Dobrze wiesz o czym mowie... myślisz, ze jakiś papierek powstrzyma mnie? Chyba rzeczywiście jesteś skończonym debilem! (cheer)

 

Mind Mower – Jakie to banalne... mówisz o tych zdjęciach? Przyszedłeś po zdjęcia? Wiedziałem ze nie ścierpisz widoku swojej gęby i prędzej czy później zaczniesz działać. Dziwi mnie jednak skala twojego tupetu, twoje zdjęcia już wkrótce wyładują na okładce poczytanego dziennika.

 

Dark Avenger – Nie przyszedłem po zdjęcia.

 

Mind Mower (lekko zdziwiony) Jak to nie? Nie przybyłeś tu chyba swoim batmobilem, po to by posłuchać komentarza Kowalskiego i Hogańskiego?

 

Dark Avenger – Przyszedłem po ciebie!! (mega cheer)

 

Dark Avenger rusza w stronę ringu, jednakże zostaje powstrzymany przez kilku Funkcjonariuszy GRU, którzy nie dają mu wejść po Mowera.

 

Mind Mower – Jak już mówiłem dobra lokata, to dobry interes. Myślisz, ze możesz tak tu wchodzić bez zezwolenia. Panowie wyprowadzić

tego pana... on tu jest zawieszony i nie prawa tu być... (heel heat)

 

Avenger szarpie się kiedy zaczyna grać The Black Mages - "Force Your Way"... publiczność momentalnie reaguje wielkim heel heatem. Dziecko Komercji staje na rampie, gdzie otrzymuje mikrofon. Gumowy uspokaja się lekko by wysłuchać co też Przewodniczący Dyrektoriatu EWF Corporation ma mu do powiedzenia.

 

Game – Kogo my tu mamy? Pan Gumiak zaszczycił nas swoja obecnością. Liczysz pewnie na odzyskanie zdjęć? A może liczysz na to, że przywrócę cię w prawach wrestlera? Wybacz, ale twoje zawieszenie mi służy i nie mam zamiaru nawet negocjować z tobą... no chyba, że zrobisz wszystko... ha... dam ci nawet dwie wersje do wyboru.

 

Dark Avenger – Słucham...

 

Game – Pierwsza wersja.... padniesz przede mną na kolana... będziesz błagał o przywrócenie... będzie jęczał i żalił się u mych stóp... (heel heat) .... Wtedy przywrócę cię...

 

Dark Avenger – To raczej odpada... poproszę o wersję numer dwa.

 

Game – Wiedziałem, że odrzucisz moją wspaniałomyślną propozycję numer jeden. Skoro chcesz, żeby było trudniej, proszę bardzo... abym przywrócił cię do EWF... musisz za tydzień... wygrać dwie z trzech walk.... tak jak Hangman na Wrestlepaloozie numer dwa... czyż to nie wspaniałe? Hangman miał swoje trzy prace... a ty będziesz miał „Przygody Gumowego”... jesteś gotowy na to?

 

Dark Avenger (po chwilowym zastanowieniu) Tak....

 

Game – Idiotą jesteś i nic co żałosne nie jest ci obce. Proszę bardzo, sam dokonałeś wyboru. W pierwszej fazie „Przygód Gumowego” zmierzysz się z RVD666 w walce na parkingu... w fazie numer dwa.... hehe.... dam ci kogoś kogo nie będziesz wstanie pokonać... Hardcore match.... z Sandmanem! (heel heat) No i na koniec... danie główne... oczywiście o ile wygrasz przynajmniej jedną walkę... Cage match... z Mowerem!! Wątpię jednak byś po dwóch ciężkich walkach był zdolny do walki... sam jednak wybrałeś... aha... i jeszcze jedno... jeśli jakiś członek Justice League będzie próbował pomóc ci... natychmiast zostaniesz zwolniony... rozumiesz? Zwolniony!! Sayonara....

 

Zaczyna grać The Black Mages - "Force Your Way"... publiczność reaguje wielkim heel heatem, a Game opuszcza arenę. Funkcjonariusze GRU wyprowadzają Avengera, a tuż za nim idzie śmiejąc się z niego Mind Mower.

 

 

Tony Hogański – Prawda, że pan Game jest genialny?

 

Jan Kowalski – Biedny Avenger... nie wiem czy będzie wstanie wygrać dwie z trzech walk za tydzień.

 

Tony Hogański – Oczywiście, że nie będzie wstanie... on jest gumowy... 

 

 

(Przenosimy się na zaplecze hali. Widzimy Mariusza Maxa Kolanko, obok niego zaś stoi zmęczony Super Crazy, który za bardzo nie kontaktuje co się wydarzyło, bowiem takie odniósł obrażenia podczas ostatniej walki.)

 

Mariusz Max Kolanko – Crazy niespodziewanie pokonał Kravena i zdobyłeś Polish title... fakt faktem, że gdyby nie Bubba nie byłbyś wstanie wygrać tej dzisiejszej walki i tym samym sięgnąć po ten tytuł. Wiemy już jednak, że za tydzień zmierzysz się z Kravenem w Submission matchu, którego stawką będzie wywalczony dziś przez ciebie Polish title. Co teraz czujesz?

 

Super Crazy – Nie chcę udzielać wywiadu... bez komentarza....

 

Mariusz Max Kolanko (zdziwiony) Co? Jak to?

 

Super Crazy – Jestem zbyt nieśmiały...

 

(PCW Polish Champion odchodzi, a my wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Powinni zlikwidować ten pas... Crazy jako Polish Champion jest żałosny.

 

Jan Kowalski – Zlikwidować?

 

Tony Hogański – Mogliby przyznać go mnie dożywotnio. Jestem godzien tego tytułu.

 

 

(Znów jesteśmy na zapleczu. Jak się okazuje jest to biuro Przewodniczącego Dyrektoriatu EWF Corporation. Jak zawsze w takich przypadkach widzimy Game’a, który czyta jakąś zabawną książkę. Otwierają się drzwi i do pomieszczenia wpada John Hangmana.)

 

John Hangman – Game!! Czy ty masz jeszcze wpływ na to co się tu dzieje?

 

Game (nie odkładając książki) Przeszkadzasz mi w lekturze. Przyjdź później.

 

John Hangman – Jestem tu teraz.

 

Game – Tak... wiem o tym...ale naprawdę mi przeszkadzasz.

 

John Hangman – Żądam odpowiedzi na moje pytania!!

 

Game – W Delfach masz wyrocznię.

 

John Hangman – To mnie nie bawi.

 

Game (odkładając książkę) Mów, więc.

 

John Hangman – W EWF szerzy się bezprawie! Rottweiler ukradł mi World title... co masz zamiar z tym zrobić?

 

Game – Ty się lepiej zacznij martwić main-eventem... w tej chwili Rott tylko ci go ukradł... jednak jeśli dalej będziesz zachowywał się jak ostatni Krab stracisz ten pas na wieki. Co muszę przyznać bardzo mnie bawi.

 

John Hangman – A co z bezprawiem panującym w EWF?

 

Game – On ci tylko ukradł pas... pewnie przyjdzie z nim na main-event... możesz mu zabrać... jeśli zdołasz. Czy mógłbyś już odejść? Twoja obecność mnie męczy.

 

(Extreme Wrestler wychodzi trzaskając drzwiami, a my wracamy w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Czas na main-event.

 

Tony Hogański – Main-event, w którym World title wpadnie w ręce Mind Mowera albo Rottweilera.

 

Jan Kowalski – Pomarzyć dobra rzecz, Tony...

 

 

 

EWF World Championship:

No DQ match:

Rottweiler vs Mind Mower vs John Hangman (c) vs Bubba

 

 

 

Zaczyna grać Slipknot – „(sic)”... publiczność momentalnie reaguje ogromnym heel heatem. Spod FeliXtronu wychodzi bowiem Rottweiler, pewnym krokiem zmierza w stronę ringu. W jego ręku błyszczy zaś ukradziony Hangmanowi EWF World title. Publiczność niczym w niego nie rzuca, bowiem boi się go. Rottweiler dociera w końcu na ring, a heel heat nie słabnie. Tam zaś oddaje sędziemu Lechowi Grudzińskiemu World title.

Zaczyna grać "Smash Sumthin" – "Redman i Adam. F. Heel heat w ogóle nie słabnie, bo oto spod FeliXtronu wychodzi uśmiechnięty Mind Mower.

Następnie słyszymy „Vendetta” – Illusion.... cheer jest wielki... spokojnym krokiem w stronę ringu zmierza Bubba... w ręku zaś trzyma nieodłączny znak „Stop”. Dochodzi na ring, a tam sędzia Lech Grudziński zabiera mu go i odkłada poza ring. Członek Justice League jest niepocieszony.

Muzyka zmienia się w KNŻ – „Nie ma litości”.... ogromny cheer.... z szatni wychodzi bowiem John Hangman, na jego ramieniu nie ma EWF World title i z tego powodu Krab jest niezwykle smutny. Hangman spokojnie wchodzi na ring, a radość miejscowej publiczności nie słabnie.

 

Jan Kowalski – Czeka nas ciekawa walka.

 

Tony Hogański – Muszę przyznać, że po raz pierwszej na dzisiejszej gali nie mam ochoty spać.

 

Jan Kowalski – Tak?

 

Tony Hogański – To wręcz niesamowite uczucie!!

 

Cała czwórka wrestlerów jest już na ringu. Wrestlerzy zaczynają przygotowywać się, a po dość krótkiej chwili sędzia Lech Grudziński daje sygnał do rozpoczęcia walki. Momentalnie Mind Mower rzuca się na Bubbę, a Rottweiler na Hangmana... Extreme Wrestler niespodziewanie już na samym początku zostaje z takim impetem powalony Clotheslinem, że wpada na liny, przelatuje nad nimi i rozbija się poza obrębem ringu. Rottweiler triumfuje, w tym momencie za jego plecami pojawia się Bubba, który doprowadza do Roll Upu.... pin......1.........2.......przerywa Mind!! W tym nieoczekiwanym momencie Bubba i Mind Mower zaczynają jednak współpracować... Rottweiler wstaje i natychmiast zostaje przez nich powalony Double Clotheslinem.... znów wstaje i obrywa drugiego już Double Clothesline’a. Bubba podnosi Rottweilera... a Mind Mower zaczyna wymierzać mu całą serię chopsów... jednego.... drugiego... trzeciego... czwartego.... następnie Bubba kopie Hundermanna w krocze i wykonuje mu Piledrivera. Mower wrzuca rywala do narożnika.... tym sposobem Bubba i Mind Mower zaczynają okładać Rottweilera w narożniku... Mind Mower wykonuje Front Backbreaker, a po chwili poprawia ze European Upercut. Mind Mower następnie zasypuje go serią różnego typu uderzeń, ciosów, kopniaków... co jakiś czas do akcji wtrąca się Bubba... Mind następnie wchodzi z Rottweilerem na narożnik... jednak dochodzi tam do krótkiej szamotaniny i niespodziewanie Rottweiler spycha swego przeciwnika ze słupka narożnika i po chwili skacze na niego z Elbow Dropem!! Bubba natychmiast do niego dopada i wykonuje mu Tornado DDT.... pin.......1............2.........zdecydowany kick out!!

 

Jan Kowalski – Jak na razie walka jest niezwykle wyrównana i wszyscy wrestlerzy prezentują mniej więcej wyrównany poziom.

 

Tony Hogański – Oprócz Hangmana oczywiście, bo on jeszcze w ogóle się nam w tej walce zaprezentował.

 

Jan Kowalski – Faktycznie... przeoczyłem go.

 

Tony Hogański – Wiem Janku, wiem... sam fakt pojawienia się Kraba w main-evencie Wrestlepaloozy wydaje ci się zupełnie nieprawdopodobny.

 

Jan Kowalski – Nie całkiem o to mi chodziło.

 

Dochodzi do brawlu między Rottweilerem, a Bubbą.... Rottweiler powala aktualnego EWF FTW Champa Clotheslinem... a następnie chwyta go do Gorilla Press Slamu.... jednak niespodziewanie Bubba spada za jego plecami i wykonuje mu Atomic Drop.... Rottweiler leży... tym razem to Bubba pomaga mu wstać... no i to właśnie on chwyta swego przeciwnika do Gorilla Press Slamu... z wielkim trudem utrzymuje go nad sobą... jednak udaje mu się owym Gorilla Press Slamem wyrzucić Rottweilera poza ring!! Na dodatek Rott spada prosto na akurat powstałego Johna Hangmana!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Hahaha! Pech Kraba stał się już wręcz przysłowiowy.

 

Jan Kowalski – Nie zaczynaj znowu Tony... pamiętaj, że Hangman jest aktualnym EWF World Champem.

 

Tony Hogański – Już niedługo straci ten pas... nowym mistrzem będzie albo Mind albo Rottweiler... to nie ulega wątpliwości.   

 

Mind Mower i Bubba stają naprzeciwko siebie i mierzą się wzrokiem... krążą chwilę wokół siebie... w końcu dochodzi do długo oczekiwanego zwarcia... jednakże żaden z tych dwóch wrestlerów nie jest po prostu wstanie uzyskać jakiejkolwiek przewagi i obaj panowie rozdzielają się… chwilę krążą wokół siebie… kolejne zwarcie… Mind Mower próbuje wykonać Neckbreakera, jednak Bubba nie daje się mu… znów się rozdzielają.... mija trochę czasu.... no i jak zwykle w takich przypadkach dochodzi do kolejnego zwarcia… jednakże kolejny już raz nikt nie może uzyskać przewagi i także po raz kolejny dochodzi do rozerwania… Publiczność zaczyna się powoli niecierpliwić... nuży ich taki monotonny przebieg walki. Niespodziewanie jednak Mind Mower chwyta Bubbę za rękę i odbija go o liny, próbuje go złapać w Neckbreaker, lecz ten odskakuje na bok... Mind Mower od razu próbuje powalić aktualnego EWF FTW Champa Clotheslinem, lecz ten znów jakimś cudem unika kolejnego ciosu. Mind odbija się tymczasem o liny, a to samo czyni Bubba… i w tym momencie Bubbie udaje się powalić Mind Mowera potężnym Clotheslinem... od razu spada na niego z Knee Dropem i pinuje......1.........2.......kick out!! Bubba jednak nie poddaje się, odbija się kolejny raz o liny i tym samym aplikuje rywalowi Leg Dropa... po czym prawie natychmiast poprawia z Elbow Dropa.. następnie zaś dokłada jeszcze Fist Dropa.... momentalnie pinuje..........1..............2............shoulder up!! Mower podnosi się, jednak Bubba natychmiast powala go Clotheslinem... podnosi i wrzuca w narożnik. Następnie przygniata go Splashem.... w dalszej kolejności wchodzi Bubba z Mind Mowerem na najwyższą linę.... a tam wykonuje mu SuperPlexa!!

 

Jan Kowalski – Coś Mind sobie za bardzo nie radzi.

 

Tony Hogański – Oj... na pewno wygra... jestem tego, więc pewien.

 

Jan Kowalski – Zwycięstwa Kravena w finale turnieju o Polish title też byłeś pewien.

 

Tony Hogański – Kraven wygrałby, gdyby nie Bubba.

 

Tymczasem poza ringiem... trwa brawl między Hangmanem, a Rottweilerem. Hangman uderza głową Rotta o barierki oddzielające ring od publiczności... czyni to jeden raz... drugi.... trzeci... czwarty.... piąty... szósty... następnie chwyta go i wykonuje mu Atomic Drop... Hangman zaczyna szukać czegoś pod ringiem i wyciąga stamtąd krzesło... Rott wstaje... i w tym momencie na jego twarzy ląduje potężny chair-shot!! Hundermann pada... Hangman zaczyna okopywać go... znów szuka czegoś poza ringiem... i wyciąga stamtąd drabinę obwiązaną drutem kolczastym.... jeden jej koniec układa na ringu, a drugi na barierkach oddzielających publiczność od ringu... następnie podnosi Rottweilera, chwyta go za głowę... i z wielkim impetem zaczyna trzaskać nią o te elementy drabiny, które są obłożone drutem kolczastym.... tym sposobem dwukrotny EWF Tag Team Champion otrzymuje jeden cios.... drugi.... trzeci... czwarty.... piąty... szósty...  na samym końcu Extreme Wrestler wykonuje mu Hangman’s Neckbreaker prosto na posadzkę!! Rottweiler leży, jednak na jego twarzy nie widać żadnego grymasu bólu... Hangman kładzie swego przeciwnika na wyżej wymienionej drabinie... wchodzi tam z nim.... chwyta go w pozycję do Pedigree... podwija jedną rękę.... podwija drugą.... uśmiecha się, a następnie wykonuje mu Egzekucję prosto na drabinę obłożoną drutem kolczastym!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Jezusie Nazarejski!!

 

Tony Hogański – Co było w tym takiego niesamowitego? Przecież Rotta nie da się unieszkodliwić... takie rzeczy nie robią na nim żadnego wrażenia.

 

Jan Kowalski – Może i masz rację.

 

Tymczasem Bubba opuszcza ring... pozdrawia Hangmana, po czym zaczyna szukać czegoś pod ringiem... wyciąga stamtąd stół (mega cheer), jakiś śmietnik, kilka krzeseł... wszystko to wrzuca na ring i po chwili samemu tam wraca. Hangman tymczasem zaczyna okopywać Rottweilera... Bubba jest już na ringu... no i w tym momencie przebudzony Mind Mower, który wcześniej dopadł wrzucone przez Bubbę krzesło aplikuje mu potężnego chair-shota!!! Natychmiast pinuje.........1..............2...........kick out!! Mind wścieka się i wrzeszczy na sędziego... podchodzi do stołu, po czym rozstawia go. Następnie podchodzi do Bubby i wrzuca go na wyżej wymieniony stół... wchodzi tam z nim i pokazuje, że za chwilę wykona Jackhammer’a... podnosi aktualnego EWF FTW Champa w powietrze.... jednakże on spada tuż za plecami Minda i zrzuca go ze stolika... Mower rozbija się na środku maty.... a Bubba skacze na niego ze Swanton Bombem!!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Przy jego wadze to jest niewykonalne!

 

Tony Hogański – On musi zżerać coś niedozwolonego przed walką, żeby tak skakać.

 

Jan Kowalski – Nie no... chyba nie...

 

Tony Hogański – Słyszałem, ze ma o nim powstać film: „Bubba nie potrafi latać”.

 

W międzyczasie poza ringiem Hangman nadal okłada Rottweilera... podnosi go i z wielkim impetem przerzuca go nad barierkami oddzielającymi ring od publiczności. Hundermann ląduje wśród rozentuzjazmowanej publiczności... Hangman przeskakuje do niego.. jakiś fan podaje mu krzesło... Rottweiler podnosi się... Hangman chce trzepnąć go krzesłem, ale Rott wybija się i powala go niesamowicie potężnym Spearem!!! (EWF! EWF!) Obaj panowie leżą.... pierwszy podnosi się co zrozumiałe Rottweiler... pomaga wstać swojemu rywalowi, a następnie chwyta go do Gorilla Press Slamu i właśnie owym Gorilla Press Slamem wyrzuca go poza barierki oddzielające publiczność od ringu. Następnie sam do niego dołącza... wrestlerzy znów walczą w okolicach stanowiska komentatorskiego... Hangman czołga się w bliżej nieokreśloną stronę... Rottweiler chwyta go za plecy... odwraca go.... i w tym momencie zostaje trzaśnięty gongiem, który jakimś cudem znalazł się w ręku Extreme Wrestlera!! (EWF! EWF! EWF!) Rottweiler pada i obficie krwawi... Hangman chwyta jakiś kabel i obwiązuje do Rottowi wokół szyi... zaczyna go dusić.... Rott próbuje się wyrwać... Hangman dokłada mu kilka kopniaków, tak żeby się za bardzo nie ruszał. Następnie puszcza go... zdejmuje maty ochraniające z posadzki... a następnie wykonuje mu Hangman’s Neckbreaker prosto na goły beton!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Walka robi się nam niezwykle zacięta.

 

Tony Hogański – Muszę przyznać, że Krab prezentuje się nam nadspodziewanie dobrze. Już nie mogę doczekać się walki między nimi... Rottweiler vs Hangman... to będzie epokowa walka.

 

Jan Kowalski – Całkiem możliwe.

 

Tymczasem na ringu Mind Mower w miarę doszedł do siebie i toczy zacięty brawl z Bubbą... dochodzi do wymiany różnego typu uderzeń, ciosów, kopniaków, punchy, chopsów... w pewnym momencie Mower wykonuje aktualnemu EWF FTW Champowi Single Arm DDT... następnie zaś podnosi leżące nieopodal krzesło i z wielkim impetem trzaska nim prosto w twarz Bubby!! Ten pada.... Mower staje nad nim i zaczyna jego twarz zasypywać prawdziwą serią brutalnych ciosów krzesłem... wymierza mu jednego chair-shota... drugiego.... trzeciego... czwartego... piątego... szóstego... siódmego... ósmego... twarz Bubby cała zalewa się krwią, tak ze jego rysy stają się prawie nierozpoznawalne!! (EWF! EWF! EWF!) Mower podnosi Bubbę... wrzuca go na rozstawiony wcześniej stolik.... znów wchodzi tam razem z nim.... i tym razem próbuje wykonać Piledrivera.... Bubba jednak nie daje się.... kontruje z Back Body Dropem!! Mind przelatuje ponad linami i roztrzaskuje się poza ringiem!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Na brodę Proroka! To straszne!

 

Jan Kowalski – Coś mi się wydaje, że twoi ukochani faworyci: Rottweiler i Mower prezentują się poniżej twoich oczekiwań.

 

Tony Hogański – Oni dopiero się rozkręcą i jeszcze zobaczymy nowego World Champa. Wierzę, że to będzie jeden z nich.

 

Bubba nadal leży na stoliku i bardzo powoli dochodzi do siebie po brutalnych chair-shotach Minda. Hangman tymczasem trzaska twarzą Rottweilera o rosyjskie stanowisko komentatorskie... tym sposobem aplikuje mu jeden cios... drugi... trzeci... czwarty... piąty.... w pewnym momencie jednak Rottweiler z całej siły trzaska go łokciem w brzuch i momentalnie chwyta go i wykonuje Chestbreakera! Aktualny EWF World Champion leży pobity.... Rottweiler chwyta go za gardło.... podnosi go.... i potężnym Rott-Killerem rozbija go na stanowisku komentatorskim Hogańskiego i Kowalskiego!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Dawno nam stołu nie niszczyli... mieli przecież ten ruski pod ręką... ohhh... nigdy nie zrozumiem tych wrestlerów.

 

Jan Kowalski – Zostaliśmy, wiec bez stolika.

 

Tony Hogański – Przecież widzę!!

 

Rottweiler zostawia Hangmana na miejscu i chce wrócić na ring, jednak w pewnym momencie zauważa leżącego nieopodal, powoli dochodzącego do siebie Mind Mowera. Hundermann natychmiast do niego dopada i powala go potężnym Clotheslinem!! Następnie chwyta lekko uszkodzoną, leżącą nieopodal drabinę obwiązaną drutem kolczastym... czeka, aż Mind wstanie i z całej siły trzaska go tą drabiną w twarz!!! (EWF! EWF! EWF!) Mower pada.... Rott zrywa z drabiny drut kolczasty i zaczyna pocierać nim o twarz Minda.... ta w krótkim czasie zalewa się cała krwią... Mind leży pobity.... Rottweiler chwyta go za gardło i podnosi.... następnie kieruje się z nim w okolice rosyjskiego stanowiska komentatorskiego i potężnym Rott-Killerem rozbija podobnie jak kilka minut wcześniej Hangmana na stanowisku komentatorskim!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Od dzisiaj Rott będzie znany jako pogromca stolików komentatorskich.

 

Tony Hogański – Doprawdy oryginalne stwierdzenie Janku.

 

Rott wraca, więc na ring, gdzie powoli do siebie dochodzi Bubba... tymczasem Hangman też jest już prawie żywy i jego powrót na ring to tylko kwestia czasu... Mind będzie już raczej do końca walki wyłączony z gry.... Bubba wstaje i podejmuje brawl z Rottweilerem.... dochodzi do wymiany różnego typu ciosów... obaj wrestlerzy są już bardzo zmęczeni i dzieje się to bardzo wolno. Dodatkowo Bubba ma ograniczone widzenie po bliskich spotkaniach z krzesłem Mowera. Rottweiler jako, że jest silniejszy i podobno niezniszczalny szybko osiąga przewagę... zauważa leżący nieopodal kubeł na śmieci i z wielkim impetem trzaska o niego Bubbą ze Spine Busterem!! Bubba leży... Rottweiler triumfuje... Rott chwyta aktualnego EWF FTW Champa za gardło... i rzucając go Chokeslamem o narożnik wykonuje mu tym samym Death Penalty!! (heel heat) Rottweiler pinuje...................1.............................2................przerywa Hangman!! (mega cheer)

 

Tony Hogański – Ty głupi krabie!!

 

Hangman zachowuje się jak nowonarodzony... od razu powala Rottweilera Clotheslinem... zauważa nadal rozstawiony stół... momentalnie kieruje się w tamtą stronę z Rottweilerem... uderza jego głową o blat stołu... ten prawie pęka.... Hangman wchodzi z Rottweilerem na stół... ten próbuje walczyć... Hangman chwyta go w pozycję do Pedigree.... podwija jedną rękę.... Hundermann jednak mu to uniemożliwia... John Hangman z całej siły trzaska go kolanem prosto w szczękę... udaje mu się podwinąć jedną rękę... następnie drugą... w końcu następuje to co nieuniknione w takich przypadkach czyli Egzekucja, która kompletnie roztrzaskuje stolik!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Nieeee! Tylko nie to! Krab obroni pas!

 

Jan Kowalski – Przekonamy się za chwilę...

 

Extreme Wrestler od razu pinuje.......1...............2...........przerywa Bubba!! Hangman jest niepocieszony.... Bubba wyrzuca nieprzytomnego Rottweilera poza ring... teraz został tylko on i Hangman.... obaj stają naprzeciwko siebie... dochodzi do wymiany ciosów... obaj są już bardzo zmęczeni... Bubbie jednak udaje się wykonać na rywalu Side Suplexa.... aktualny EWF FTW Champion zaczyna szukać czegoś w swojej kieszeni.... chwilę czegoś tam szuka... w końcu wyciąga stamtąd jakiś worek.... Bubba otwiera jego zawartość i na ring wysypuje.... pinezki!! (cheer) Bubba podnosi Hangmana.... ale ten niespodziewanie kopie go w brzuch i chwyta w pozycję do Pedigree... podwija jedną rękę... podwija drugą... i w tym momencie Bubba przerzuca go nad sobą Back Body Dropem!! Hangman boleśnie upada na pinezki!! Bubba momentalnie wybiega poza ring, tylko po to by za chwilę wrócić ze swoim znakiem „Stop”... czeka, aż Hangman wstanie, a gdy to się dzieje z całej siły trzaska go swoim znakiem Hangmana prosto w twarz!! Znak aż wygina się od siły tego uderzenia!! (EWF! EWF! EWF!) Extreme Wrestler leży.... Bubba podnosi go.... i wykonuje mu Bubba-Cutter prosto na pinezki!! (EWF! EWF!) Nikogo nie ma w pobliżu.... Hangman leży nieprzytomny i zakrwawiony....

 

Tony Hogański – Na brodę Proroka! Nie! Nie wierzę... Krab... weź się w garść...

 

Bubba pinuje............1.............................2......................3!!! (Zwycięzcą i nowym EWF World Champem jest: Bubba!!) Publiczność na tę wiadomość reaguje gigantycznym cheerem.

 

Tony Hogański – Nieeeeeeeeeeeeeee!! Tylko nie to! To straszne! To sen...... nie wierzę....

 

Jan Kowalski – Brawo! Brawo! Bubba zdecydowanie zasłużył na World title...

 

Tony Hogański – Co za tragiczna gala! Super Crazy zdobywa Polish title, Avenger wraca... a Bubba jest nowym EWF World Champem! To straszne! Ja chyba śnię...

 

Jan Kowalski – Piękna Wrestlepalooza... naprawdę piękna.... Bubba staje się w tej chwili jednym z najlepszych wrestlerów w historii Extreme Wrestling Federation. Nikt jeszcze w tym samym czasie nie posiadał World title i FTW title... ani Szakal, ani Hangman, ani Game, ani Kraven.. nikt z nich nie dokonał tego co właśnie uczynił Bubba.

 

Tony Hogański – Nad EWF zbierają się czarne chmury. Janku, my upadniemy!

 

Reszta wrestlerów opuszcza arenę.... zostaje tylko Bubba.... publiczność cieszy się niezmiernie.... Antoni Bryndza podaje mu World title... Bubba jest wzruszony... wchodzi z pasem na narożnik i świętuje... fani szaleją... prawie wszyscy są szczęśliwi.

 

Jan Kowalski – To wielka chwila!

 

Jednakże w tym momencie uderza Iron Maiden – „Mother Russia”... co doprowadza publiczność ze skraju ogromnego cheeru nad heel heatową przepaść. Na rampie stają Kraven, Sandman w towarzystwie imperatora Game’a...

 

Tony Hogański – Vive l’empereur! Pan Game zrobi zaraz porządek i zabierze temu spasionemu motylkowi pas.

 

Jan Kowalski – Niby na jakiej podstawie?

 

Tony Hogański – Może jest jakieś nieznane ograniczenie wagowe? Aby być World Champem nie można ważyć powyżej dwóch ton.

 

Jan Kowalski – Bardzo zabawne Tony... bardzo zabawne...

 

Bubba nie jest zadowolony, że przerwano mu moment jego największego triumfu w karierze.

 

Game – Brawo! Brawo! To doprawdy wielka chwila.

 

Sandman – Moglibyśmy poprosić go autograf.

 

Game – Bubba... gratuluje ci... jesteś wielki...

 

Kraven – W sensie wagowym oczywiście.

 

Game – Nie drążmy wagowych tematów, bo mogą one być lekko krępujące dla naszego nowego EWF World Champa. Powinniśmy cieszyć się jego szczęściem. Jego radość powinna być naszą radością. Widzisz Bubba ja mógłbym zabrać ci ten pas. To żaden problem. Mógłbym... ale tego nie zrobię... (mega cheer) Tak, tak cieszcie się, cieszcie. Bo w sumie co ja bym miał z nim później zrobić? Oddać Hangmanowi? To Krab, też na niego nie zasługuje. Zawiesić i zrobić turniej? Za dużo z tym problemów... a tak.... masz go ty... stracisz go uczciwie... obiecuję ci to... obiecuję ci też, że twoje królowanie jako World Champa będzie jednym z najkrótszych w historii. Pretendentów do tytułu widzę tylko dwóch: jest to obecny tu Kraven... oraz Sandman... jednakże nieszczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że nie mogę im dać tego title shotu za tydzień. Jednakże jako genialny imperator, przewodniczący Dyrektoriatu... władca EWF.... (Wypierdalaj! Wypierdalaj! Wypierdalaj! + Felix Castro! Felix Castro! Felix Castro!)

 

Jan Kowalski – Felix powinien wrócić i zrobić tu porządek.

 

Tony Hogański – Tylko nam tu tego brodatego brodacza brakuje.

 

Game – Co jak co, ale moje rządy w EWF są wspaniałe. Dawno taka uczciwość nie panowała w Federacji. Zawsze mógłbym zapewnić wam trochę terroru w stylu jakobińskim. To tylko taki mały despotyzm... ale za to.... despotyzm wolności zwrócony przeciw tyranii....

 

Tony Hogański – Vive l’empereur!

 

Game – Wracając jednak do bardziej przyziemnych rzeczy. Zaobserwowałem odrodzenie się tej waszej śmiesznej frakcji Justice League... i dlatego wychodzę z wręcz genialną propozycją.... WAR GAMES 3!! (mega cheer)

 

Tony Hogański – Na brodę Proroka! To wręcz genialne!

 

Game – Tak.... wspaniała wiadomość prawda.... za dwa tygodnie.... ja, Kraven oraz Sandman przeciwko tobie Bubba, Avengerowi oraz Toolowi... trzecie w historii EWF War Games.... stawką będzie twój World title... jeśli wygrasz... co się raczej nie stanie.... to zachowasz pas... jednakże jeśli przegrasz... pas zostanie zawieszony, a nowy mistrz zostanie wyłoniony tydzień później w walce: Kraven vs Sandman...

 

Jan Kowalski – Znowu?! Mam nadzieję, że Justice League wygra.... nie chcę oglądać znowu walki Kraven vs Sandman...

 

Tony Hogański – Ta walka jest już prawie pewna. Wspaniały pojedynek nas czeka.

 

Game – Ciesz się, więc pasem... póki możesz... bo wkrótce go utracisz... na wieki....Sayonara....

 

Zaczyna grać Iron Maiden – „Mother Russia”... Sandman, Kraven oraz Game opuszczają arenę. Bubba wchodzi jeszcze raz na każdy z narożników i długo przy wielkim cheerze publiczności świętuje zdobycie World title.

 

Jan Kowalski – Na tym kończymy dzisiejszą Wrestlepaloozę. Żegnają państwa: Tony „Toster” Hogański....

 

Tony Hogański – .... a także Jan Kowalski. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 EWF Corporation™ 2003

 Vive l'empereur!


Podobała ci się gala? Nie cierpisz je? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną