Powrót na stronę główną.

 

 

15.02.2004 – Warszawa

4 minuty przed rozpoczęciem gali

 

 

(Realizator jest tak miły, że postanawia nam w skróconej formie przypomnieć poprzednią Wrestlepaloozę. Widzimy, więc między innymi: urzędowanie Szakala jako komisarza, pojawienie się Ashidy Masayoshi’ego, który przyniósł wiadomość o ustąpieniu Game’a i rozwiązaniu Dyrektoriatu, widzimy także kontynuację konfliktu na linii Mind Mower – Dark Avenger, tajemnicze zniknięcie Satanico, dramatyczne odejście Tony’ego a na koniec skrót main-eventu i Hogańskiego przyznającego sobie Evolution title. Do skrótu poprzedniej gali dołączony jest obrazek rozmawiającego przez telefon Masayoshi’ego, oczywiście po japońsku + tłumaczenie.)

 

Ashida Masayoshi – Sire... sytuacja w Polsce wymyka się spod kontroli.... (chwila oczekiwania) .... Sire?

 

Głos w słuchawce – ... lecz zaklinam, niech żywi nie tracą nadziei.

 

Ashida Masayoshi – Sire... ale co to znaczy? Powtarzam... sytuacja wymyka się spod kontroli... w interesie EWF leży przysłanie z Japonii kogoś kompetentniejszego ode mnie.

 

(Rozmówca Specjalnego Obserwatora rozłącza się. Koniec przed-galowego materiału.)  

 

 

15.02.2004 – Warszawa

26 Pluviose 212 roku Republiki

Wrestlepalooza – część właściwa

 

 

(Realizator pokazuje nam panoramę Warszawy i wszystko co zwykle w takich przypadkach. Następnie widzimy warszawską halę ze standardowego lotu ptaka, by po chwili przenieść się do wnętrza budynku. Arena jest zapełniona w około 95%, jednak ludzie cały czas dochodzą, więc jak dobrze pójdzie zapewne uda się wyprzedać wszystkie bilety. Widzimy, że kibice jak zawsze przynieśli ze sobą mniej lub bardziej logiczne transparenty, na ten przykład: „W sumie to dobrze, że EWF wróciło”, „Nie ma spóźnienia? Święto lasu!”, „Wezwijcie leśników!”, „Wezwijcie strażaków!”, „Wezwijcie Jurka Owsiaka”, „Amatorskie Federacje Wrestlingu zmiotą EWF”, „Zróbcie zagraniczną galę”, „EWF dla Polaków!”, „Podobno Tony Krock skonał wczoraj nad ranem”, „Kto będzie nowym komentatorem?”, „Szakal – mój komisaryczny bohater!”, „Bubba pobije rekord w posiadaniu World title”, „Rott udaje silnego”, „Rott jest nadmuchiwany”, „EWF jest fałszywe i zakłamane”, „Nie chcemy japońskiej oligarchii w EWF”, „Gdzie jest Felek Castro?”, „A gdzie jego brodata broda?”, „Gdzie Hangman?”, „Tęsknimy za tym krabem!”, „Mower – nie ciesz się tak”, „Jestem czołowym fanem Dark Avengera”, „Co się stało z gumową kaczuszką?”, „Znacjonalizowana”, „Co było nie wróci”, „Nie miałem pomysłu na transparent”, „Transparenty nie mają sensu”, „Jestem wujkiem Shamana”, „Marco to gruby opat”, „Darmowe wino dla każdego!”, „Zamknijcie EWF”, „Popieram kolegę”, „Tool – bohater mych marzeń”, „Raul jest zabawny”, „Shaman to nowy idol narodu”, „Następca Snake’a się nam znalazł!”, „Yo! Yo!”, „A co słychać u konkurencji w Iranie?”, „Upadła”, „Uciekłem z więzienia”, „To ja znalazłem Saddama”, „Bush to moja ciocia”, „Game ty cioto! Nie chowaj się w tej Japonii”, „Zróbmy gale w Bhutanie”, „Gdzie jest Esmeralda Martinez? Brakuje mi jej”, „A gdzie jest Gangsta?”, „No gdzie on jest?”... i tym podobne. W tym momencie jednak zaczyna grać EWF Theme, publiczność jest niezwykle szczęśliwa i z tej okazji, więc zaczyna krzyczeć: EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! Wybuchają różnego typu sztuczne ognie, fajerwerki, publiczność cieszy się jeszcze bardziej. Realizator pokazuje nam stanowisko komentatorskie przy którym widzimy siedzącego samotnie Jana Kowalskiego.)

 

 

Jan Kowalski – Witam państwa na cotygodniowej dawce wrestlingu na najwyższym poziomie czyli Wrestlepaloozie... ale mi się ładnie powiedziało, jestem z siebie dumny. Serdecznie wita państwa: Jan Kowalski. Tą Wrestlepaloozę komentować dla państwa będę najprawdopodobniej samotnie, bowiem tydzień temu Tony Hogański zrezygnował z komentowania gal EWF i postanowił reaktywować trupa zwanego Polish Championship Wrestling. Tym samym PCW wraca z grobu po raz 666. (dość długa pauza) .... właśnie dostaje informację, że w trybie awaryjnym komisarz Szakal zatrudnił zastępczego komentatora! Z moich informacji wynika, że nie będzie to ani Antoni Bryndza ani Władimir Sharanovitz, wiem tylko, że to były wrestler zajmujący się od jakiegoś czasu pracą ochroniarską... zapowiada się dość dziwnie.... 

 

 

W tym momencie zaczyna grać Liroy – „Grabarz”... publiczność momentalnie wstaje z miejsc i się ogólnie cieszy. Bowiem oto spod FeliXtronu wychodzi Ponury Grabarz z przewieszoną przez ramię łopatą. Ponurak standardowo kuleje na lewą nogę, więc jego mobilność jest dość ograniczona, trochę więc potrwało zanim dotarł z do stanowiska komentatorskiego.  

 

Jan Kowalski – Jestem w szoku.

 

Ponury Grabarz (zakładając słuchawki) Szczerze mówiąc ja także... dostałem telefon od komisarza Szakala kilka godzin temu. Nie wahałem się ani chwili. To w końcu nowe wyzwanie.

 

Jan Kowalski – Od wrestlera przez szefa ochrony do komentatora. Ciekawy przebieg kariery w EWF.

 

Ponury Grabarz – Tak, wiem... to wspaniałe. Co dzisiaj mamy Janku?

 

Jan Kowalski – Jak na razie wiemy tylko, że odbędzie się Battle Royal... dwie ostatnie osoby stoczą ze sobą walkę, a zwycięzca otrzyma EWF World title shot. Z zapowiedzi wynika także, że Rottweiler będzie bronił EWF FTW title, ale tu może się jeszcze wszystko zmienić.

 

Ponury Grabarz – Moim zdaniem to prawdziwy cud, że ta gala w ogóle się odbywa... ostatnio z tym w EWF było krucho.

 

Jan Kowalski – Faktycznie, federacja przeżywała problemy... ale Szakal zapowiada, że wyciągnie EWF na prostą.

 

Ponury Grabarz – Można mu ufać? W Internecie krążą plotki o jego powiązaniach z pewnymi amatorskimi federacjami wrestlingowymi.

 

Jan Kowalski – Felix Castro zawsze powtarzał by nie ufać informacją z tego narzędzia szatana.

 

Ponury Grabarz – Tak... pamiętam... piękne czasy.... szkoda, że nie wrócą.

 

Jan Kowalski – Musimy zadowolić się Szakalem.

 

Ponury Grabarz – .... i tym japońskim wysłannikiem-obserwatorem.

 

Jan Kowalski – Szakal chyba nie za bardzo się cieszy z obecności tego Japończyka.

 

Ponury Grabarz – To zrozumiałe, nikt nie lubi być kontrolowany.

 

Jan Kowalski – Bez przesady... teoretycznie rzecz biorąc ten Masayoshi nie ma tu żadnej władzy.

 

Ponury Grabarz – A sprawa zeszłotygodniowego main-eventu? Szakal to sobie genialnie zaplanował, a Japończyk wszystko popsuł.

 

Jan Kowalski – To drobny, nic nie znaczący epizod... coś jak incydenty marokańskie przed I wojną światową.

 

Ponury Grabarz – Tak... a ja jestem kanonierka Panther.

 

 

(Realizator przenosi nas na zewnętrzny parking. Widzimy Jobbera#1 i Jobbera#2 ubranych w długie, czarne płaszcze krążących po wyżej wymienionym parkingu. W pewnym bliżej nieokreślonym momencie podjeżdża jakaś limuzyna. Otwierają się drzwi i z wnętrza pojazdu wyłania się.... Tony Hogański! Ubrany w elegancki garnitur ze skromną czerwoną opaską z logiem PCW na ramieniu. W ręku trzyma EWF Evolution title.)

 

Tony Hogański (rozglądając się) EWF... brzydzę się tu przyjeżdżać... ale zrobię wszystko dla dobra PCW.

 

W tym oto momencie podbiegają do niego Jobber#01 i Jobber#02 i padają na kolana.

 

Jobber#1 – Witaj Wielki Wodzu PCW!

 

Jobber#2 – Witaj jutrzenko swobody! Zaprowadź nas ku lepszemu obliczu polskiego wrestlingu.

 

Jobber#1 – PCW 4 life!!

 

Jobber#2 – PCW 4 life!!

 

Tony Hogański (zastanawiając się chwilę) Tak... to bardzo wzruszające z waszej strony.... ale nie rozumiem...

 

Jobber#1 – Mistrzu nasz i władco...

 

Jobber#2 – My niegodni...

 

Jobber#1 – My grzeszni...

 

Jobber#2 – Lecz ośmielamy się błagać cię... przyjmij nas do PCW...

 

Jobber#1 – Błagamy cię.

 

Tony Hogański (znów zastanawiając się chwilę) Dobrze... jesteście przyjęci... dobre i to na początek... tylko musicie sobie sprawić jakieś odznaczenia PCW.

 

Jobber#1 – Załatwiliśmy już tą sprawę.

 

Power Jobbers odrzucają swoje płaszcze i widać, że ubrani się w koszulki z logiem PCW z roku 2000.

 

Tony Hogański – Oto Armia Zbawienia, która wyszła z podziemia.

 

Jobber#1 – Mówiłeś coś mistrzu?

 

Tony Hogański – Nic... głośno myślę... ruszajmy, więc zbawić świat polskiego wrestlingu. Za mną!

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Oj Tony, Tony... nie wiem co o nim myśleć.

 

Ponury Grabarz – Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy... Hogański jest żałosny.

 

Jan Kowalski – Mówisz tak dlatego, że zająłeś jego miejsce i podoba ci się ta ciepła posadka.

 

Ponury Grabarz – Nie... popatrz na niego... czy on zachowuje się normalnie? Kto by chciał powrotu PCW? Byłem tam i to nie było normalne miejsce.

 

Jan Kowalski – On tęskni za PCW jak naród za towarzyszem Wiesławem.

 

 

(Przenosimy się znów na zaplecze. Jesteśmy w biurze komisarza EWF. Widzimy Szakala oraz Pana Józefa.)

 

Szakal – Czas już wyznaczyć pierwszą walkę dzisiejszego wieczoru... Japończyka nie ma?

 

Pan Józef – Zaraz powinien....

 

Szakal (przerywając mu) No to trudno. Sam ustalę pierwszą walkę.

 

Pan Józef – Powinniśmy zaczekać na niego...

 

Szakal – To ja jestem komisarzem!! To ja wymyśliłem całą formułę dzisiejszej gali!! Ja wyznaczę pierwszą walkę!!

 

Pan Józef – Już dobrze szefie... ale to może się nieprzyjemnie skończyć.

 

Szakal – Uwaga, uwaga... wyznaczam.... (pełna dramatyzmu pauza)

 

Pan Józef – Wyznaczaj!!

 

Szakal – Zamknij się, bo będziesz musiał wyznaczyć dentystę.... wyznaczam.... (znów chwila przerwy) .... walka o Evolution title!! Tony Hogański vs Raul vs Budda vs Shaman!!

 

Pan Józef – Szefie.... nie sądzę... by ta walka przyciągnęła przed telewizory tłumy i wyciągnęła EWF na wyżyny.

 

Szakal – Może właśnie o to mi chodzi? (uśmiecha się po swojemu)

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Nie wiem co powiedzieć.

 

Ponury Grabarz – W przypadku Szakala proponowałbym jedno...

 

Jan Kowalski – Co takiego?

 

Ponury Grabarz – Przywalić mu mocno łopatą w łeb. Może by wreszcie zmądrzał.... on pogrąży EWF w otchłani zapomnienia.

 

Jan Kowalski – Może właśnie mu o to chodzi?

 

Ponury Grabarz – Widzę Janku, że napędzasz spisek o amatorskich federacjach.... moja teoria wydała ci się genialna?

 

Jan Kowalski – Pasowała do zbudowania dramatyzmu wokół tej sytuacji.

 

 

(Przenosimy się znów backstage. Widzimy jakiś korytarz... a następnie Tony’ego Hogańskiego oraz Jobbera#1 i Jobbera#2. Hogański przybija jakąś tabliczkę do drzwi.)

 

Jobber#1 (czytając) „Tony Hogański - Prezydent Polish Championship Wrestling”... to brzmi dumnie!

 

Tony Hogański – ... i znowu sobie zadaję pytanie, czy to jest przyjaźń czy to jest kochanie?

 

Jobber#2 – Mówiłeś coś mistrzu?

 

Tony Hogański – Ja po prostu głośno myślę. Mam do ciebie prośbę.... (wskazuje palcem na Jobbera#1) ...  nigdy was nie rozróżniam.

 

Jobber#1 – Jestem Jobber#1... najsłynniejszy....

 

Tony Hogański (przerywając mu) Dobra, dobra... mistrzowi Szakalowi coś się poprzestawiało w główce i nakazał mi obronę Evolution title... widzisz... ja jestem nie dyspozycyjny... to się nazywa „trudny dzień Tony’ego”.... i nie mogę walczyć... musisz mnie zastąpić.

 

Jobber#1 – Ku chwale PCW!

 

Tony Hogański – Właśnie...

 

Jobber#2 – PCW 4 life!!

 

Jobber#1 – PCW 4 life!!

 

Tony Hogański – Właśnie...

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Tony nie będzie bronił tytułu... posłał Jobbera#1 do walki.

 

Ponury Grabarz – Stchórzył, po prostu stchórzył.

 

Jan Kowalski – On też dostanie łopatą przez łeb?

 

Ponury Grabarz – Oczywiście... a oprócz tego rozdziobią go kruki i wrony.

 

Jan Kowalski – Co za optymistyczna wiadomość.

 

Ponury Grabarz – Dostałem wiadomość, że pierwsza walka dzisiejszego wieczoru będzie Elimination matchem.

 

Jan Kowalski – Co? To zawsze ja dostawałem wiadomości... ja... zawsze ja....

 

Ponury Grabarz – Czasy się zmieniają, świat idzie do przodu.

 

 

 

Elimination match:

EWF Evolution Championship:

Budda vs Raul vs Shaman vs Jobber#01 [przedstawiciel Hogańskiego]

 

 

 

W pewnym momencie z głośników uderza Mory Kante – „Yeke Yeke”. Na rampie pojawia się Shaman - publiczność skanduje: „Jesteś szamanem! Jesteś szamanem!”. Generalnie panuje sporawy cheer. Shaman spokojnie wchodzi na ring.

Muzyka zmienia się na "Jobbować każdy może" - Jobber Theme i przy bardzo mieszanej reakcji publiczności na EWF Arenę wkracza... Jobber#1! Na jego ramieniu błyszczy Evolution Title, który przekazał mu w opiekę Hogański.

 

Ponury Grabarz – Chciałoby się powiedzieć: oto najlepszy zawodnik tej walki i jej zdecydowany faworyt.

 

Jan Kowalski – Taak... To właśnie Jobber broni dziś pasa Evolution...

 

Ponury Grabarz – Wszystko przez chorą psychikę Hogańskiego. On sprowadzi na EWF zagładę.

 

Nagle rozbrzmiewa muzyka klasztorów buddyjskich - na rampie pojawia się... Budda! Przy niechętnej reakcji publiczności zawodnik dochodzi do ringu, chwaląc się po drodze ile zdobył tytułów w swojej wietnamskiej karierze.

Muzyka zmienia się na "Daysleeper" – REM... Na hali pojawia się Raul. Jest skupiony i spokojnie dociera do ringu. Muzyka cichnie.

 

Ponury Grabarz – Hogański powiedziałby pewnie w tej chwili: „Dlaczego zarząd EWF skazał mnie na oglądanie tego!? Dlaczego?

 

Jan Kowalski – Tak by zapewne było.

 

Ponury Grabarz – On był żałosnym komentatorem... ale teraz przyszła era fachowego komentarzu Grabarza.

 

Zawodnicy w tym czasie już się rozgrzali, każdy stoi w swoim narożniku. Sędzia daje znak do rozpoczęcia walki! Budda zrywa się i z dzikim okrzykiem rzuca się na środek ringu! Po chwili spostrzega, że tylko on się porwał, a wszyscy pozostali stoją w swoich narożnikach i patrzą się na niego.

 

Ponury Grabarz – To pewnie jakaś tajemna technika tybetańskich mnichów... Oj, co oni tam robią z tych ludzi...

 

Budda stoi przez chwilę z głupią miną na środku ringu i... w tym momencie zostaje powalony Clotheslinem przez Jobbera#1! Na to Shaman i Raul rzucają się na siebie i zwierają w uścisku. Jobber#1 okopuje Buddę, poczym go podnosi, odbija od lin i powala go Flying Lariat! Shaman w tym czasie wepchnął Raula do narożnika i wymierza mu solidnego kopniaka w brzuch - Raul osuwa się na matę. Shaman chce go dobić, ale zostaje złapany od tyłu przez szalejącego Jobbera#1! Jobber#1 chwilę się szamocze i wykonuje Shamanowi German Suplex! Od razu pinuje! 1......2..... Przerywa Budda! Mnich od razu łapie Jobbera#1 i serwuje mu serię chopsów! Po chwili go łapie i wykonuje Whirl Body Slam, a następnie dobija przeciwnika Leg Dropem!

 

Jan Kowalski – Widać, że chłopaki mają dobre chęci.

 

Raul w tym czasie się otrząsa i dopada do podnoszącego się Shamana - ta jednak wyprzedza Raula - łapie go za nogę, przewraca i od razu zakłada Sharpshooter! Raul wrzeszczy z bólu! Budda natomiast okłada Jobbera#1 pięściami po twarzy. W końcu spycha go do narożnika, wchodzi na liny i zaczyna grzmocić Jobbera#1 w łeb - publika liczy: 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10! Budda schodzi, a Jobber#1 osuwa się na matę. Budda zostawia go, odbija sie od lin i powala Shamana Jump Knee Kick! Shaman pada, uwalniając tym samym pół-żywego Raula. Budda idzie za ciosem - dobija Shamana Elbow Dropem. Po chwili go podnosi i chce wykonać Vertical Suplex, ale Shaman się blokuje! Budda ponawia próbę, lecz znów z miernym skutkiem. W tym momencie Shaman podnosi Buddę i stosuje Back Breaker! Pin: 1........2........ Przerywa Jobber#1! Od razu kopie Side Kickiem w twarz zdezorientowanego Buddę, rozwalając mu tym samym nos!! (lekkie: EWF! EWF! EWF!) Budda  wciąż stoi, ale krwawi. Jobber#1 atakuje ponownie!

 

Ponury Grabarz – High Spin Kick! Mój faworyt zniszczy ich wszystkich!

 

Jan Kowalski – Jobber#1?

 

Ponury Grabarz – Oczywiście... jest w EWF od samego początku a jest zupełnie niedoceniany.

 

Budda pada na liny - Jobber#1 szaleje! Łapie Buddę i wykonuje Spinning Power Slam! Natychmiast zakłada Figure 4 Leglock - Budda czuje ból! Sędzia pyta Buddy czy się poddaje. Budda klepie ręką w matę - poddaje się! (Budda został wyeliminowany!)

 

Ponury Grabarz – Widać technika klasztorów buddyjskich zupełnie mu nie pomogła.

 

Jan Kowalski – Budda też człowiek...

 

Ponury Grabarz – Nie przewiduje zawrotnej kariery legendzie wietnamskich federacji wrestlingowych.

 

Budda stacza się z ringu. Jobber#1 chwilę się cieszy, ale nagle zostaje powalony przez Raula! Raul pomaga mu wstać, rozpędza o liny i... Elbow Punch - Jobber#1 się uchyla! Odbija się od przeciwległych lin i wyskakuje na Raula z Cannonball - Raul robi unik! Jobber#1 trafia Shamana!! (znów lekkie: EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Nie ma szczęścia nasz Shaman...

 

Ponury Grabarz – Uł yeeee...

 

Jobber#1 stoi chwilę zaskoczony skutkiem swoich działań. Nie zauważa stojącego za nim Raula. Raul łapie Jobber#1 od tyłu coś usiłuje wykonać, lecz Jobber#1 łapie go za głowę i powala Stunnerem! Shaman wstaje, ale jest oszołomiony - opiera się o liny. Jobber#1 w tym czasie podnosi Raula, rozpędza go i rzuca prosto na Shamana! Ten jednak się otrząsa i aplikuje nadbiegającemu Raulowi Drop Kick! (kolejny raz lekkie: EWF! EWF! EWF!) Raul pada matę z rozwaloną twarzą.

 

Ponury Grabarz – Zauważyłem ostatnio, że publiczność ma rozregulowany instynkt samozachowawczy.

 

Jan Kowalski (zdziwiony) Co? Dlaczego?

 

Ponury Grabarz – Krzyczą to „EWF” w takich mało znaczących momentach.

 

Shaman i Jobber#1 patrzą się chwilę na siebie. Shaman pokazuje Jobberowi, żeby skończył z Raulem. Jobber#1 podnosi pół-przytomnego Raula, łapie go, wynosi do góry i... Jackhammer! Pin: 1.....2.......3!!! (Raul został wyeliminowany!)

 

Ponury Grabarz – Może teraz, kiedy zostało dwóch zawodników, zobaczymy trochę czystej, klarownej walki...

 

Jan Kowalski – Pod względem walk w EWF musisz się jeszcze wiele nauczyć.

 

Ponury Grabarz – Ja się szybko przystosowuję do nowych warunków.

 

Jobber i Shaman okrążają się chwilę. Shaman podnosi do góry rękę, za co dostaje jakiś tam cheer. Następnie obaj przeciwnicy przechodzą do zwarcia. Jobber łapie oponenta w Head Lock, tan jednak szybko wychodzi mu za plecy i stosuje Small Package! Pin: 1.........2..............2,4... Jobber wybija! Shaman nawet nie jest specjalnie wkurzony. Pomaga przeciwnikowi wstać i od razu wrzuca go w pobliski narożnik. Bierze rozpęd i atakuje Jobbera Splashem - Jobber się uchyla! (warszawska publiczność jest wręcz rozentuzjazmowana) Shaman nabija się na narożnik i po chwili pada na matę. Jobber, zadowolony z siebie, wchodzi na narożnik, chwilę się przymierza i... spada na Shamana z Flying Elbow Drop! Tym razem Shaman się uchyla!

 

Jan Kowalski – Co chwila się uchylają!

 

Ponury Grabarz – No... owszem... nużące, prawda?

 

Jan Kowalski – Komentowanie Wrestlepaloozy to ciężki kawałek chleba.

 

Obaj zawodnicy leżą i się zwijają. Sędzia zaczyna liczyć: 1, 2, 3, 4, 5, 6 (pierwszy podnosi się Shaman), 7, 8, 9 (w ostatniej chwili podnosi się także Jobber#1). Shaman opiera sie w narożniku - widać, że jest zupełnie wyczerpany. Jobber#1 mobilizuje ostatnie siły i zaczyna iść w kierunku przeciwnika. Nagle Jobber się poślizguje i przewraca tłukąc głową o matę! Na to, Shaman sam zbiera siły, wstaje z narożnika i... pinuje: 1...............2..................3!!! (Zwycięzcą i nowym EWF Evolution Champem jest: Shaman!!)

 

Ponury Grabarz – No to mamy nowego Evolution Champa!

 

Jan Kowalski – Shaman mistrzem!! Uł yeeee!!! Niech żyje Shaman!!

 

Ponury Grabarz – To wspaniała wiadomość dla wszystkich wiernych fanów Shamana, do których i ja się zaliczam.

 

Jan Kowalski – Ahhh ta interakcja... Shaman jest po prostu wspaniały.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy Specjalnego Obserwatora Ashidę Masayoshi’ego oraz towarzyszącego mu bliżej nieokreślonego Funkcjonariusza GRU idących korytarzem.)

 

Ashida Masayoshi (standardowo napisy na FeliXtronie) Jak to dobrze, że znalazł się w tym budynku ktoś kto zna japoński. Z tłumaczem będzie mi łatwiej.

 

Funkcjonariusz GRU – Mieliśmy kiedyś japońskich Funkcjonariuszy GRU i trochę się od nich nauczyłem.

 

Ashida Masayoshi (nagle się zatrzymuje)Ooo.... a co to za pokój.

 

Funkcjonariusz GRU – To biuro Prezydenta EWF Corporation. Nie jest używane od czasu odejścia Esmeraldy Martinez, ale technicy z przyzwyczajenia zawsze je umieszczają w każdej hali.

 

Ashida Masayoshi – A to obok? (Japończyk chce otworzyć te drzwi, ale Funkcjonariusz GRU rzuca się na niego i przewraca go.) Co do.... [japońskie przekleństwo, nie wypada tłumaczyć]

 

Funkcjonariusz GRU – Uratowałem panu życie!

 

Ashida Masayoshi – Ahhh tak? To ciekawe. (wstaje i otrzepuje swój garnitur) Można wiedzieć jak?

 

Funkcjonariusz GRU – Z tego pomieszczenia mają w zwyczaju wyskakiwać pańscy skośnoocy rodacy. Bardzo niebezpieczni.

 

Ashida Masayoshi – Serio? To ciekawe. Co to za pokój?

 

Funkcjonariusz GRU – To..... (chwila napięcia) ...... schowek na miotły!!! (przerażenie na arenie)

 

Masayoshi otwiera drzwi i wchodzi do środka. Widzimy szare, dość małe pomieszczenie, z zaniedbanymi ścianami, jednym stołem i jednym krzesłem po środku. Na ścianie wisi portret uśmiechającej się Dagmary Zielińskiej.

 

Ashida Masayoshi – Dość duży jak na schowek.

 

Funkcjonariusz GRU – To takie określenie wprowadzone przez nieodżałowaną Dagmarę Zielińską znaną w niektórych kręgach jako Petruella. Polecam obejrzenie Wrestlepaloozy XIV..... (teraz niepewnym głosem) Możemy odejść?? Tu jest.... strasznie.

 

Ashida Masayoshi (wyjmuje notatnik i zaczyna notować)„Pomieszczenie zwane schowkiem na miotły wywołuje przerażenie wśród polskich pracowników EWF Corporation.”

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Ponury Grabarz – Bez komentarza.

 

Jan Kowalski – Dlaczego?

 

Ponury Grabarz – A no tak normalnie... komentarz nie jest wskazany. Tak przynajmniej sądzę.

 

 

(Znów jesteśmy backstage. Widzimy szatnię Tony’ego Hogańskiego i jego Armii Zbawienia. Hogański ze łzami w oczach siedzi na fotelu, a obok niego pochlipuje cichutko Jobber#2. W tym momencie otwierają się drzwi i do pomieszczenia wchodzi zmęczony Jobber#1.)

 

Tony Hogański – Podejdź... musimy porozmawiać o moim Evolution title wywalczonym przeze mnie w krwawym boju, który to pas zawierzyłem twej opiece... a ty... a ty w marnym stylu przegrałeś go! Wiesz co to oznacza dla naszej sprawy? Tak to mieliśmy przynajmniej jakiś tytuł... mieliśmy coś... a tak to nie mamy nic... dzięki tobie!

 

Jobber#1 – Panie!! Przebacz mi!!!

 

Jobber#1 pada na ziemię i zaczyna bić pokłony Hogańskiemu.

 

Tony Hogański – Czołobitność... coś co Hogany lubią najbardziej.

 

Jobber#1 – Mistrzu!! Zgrzeszyłem!! Ukarzę się sam!!

 

Tony Hogański – Zaraz... czekaj....

 

Jednak Jobber#1 nie słucha go i rzuca się na szybę umieszczoną w ścianie pokoju. Oczywiście szyba zupełnie roztrzaskuje się, a Jobber#1 ląduje w sąsiednim pomieszczeniu. Wszędzie jest pełno szkła i krwi Jobbera#1.

 

Tony Hogański – Nie całkiem o to mi chodziło. Nie widzę sensu w eliminowani moich własnych wrestlerów.

 

Jobber#2 – Mistrzu, ja się nigdy nie wyeliminuję! Zostanę przy twoim boku na wieki.

 

Tony Hogański – Doceniam to. Zostaniesz Naczelnym Jobberem PCW.

 

Jobber#2 – Dziękuje! Dziękuje!

 

Tony Hogański – Co powiedziałeś?

 

Jobber#2 (drżącym głosem) Dziękuje.

 

Tony Hogański – Wynocha! Wynocha! Rozmyśliłem się! Nie chcę was widzieć przez najbliższą godzinę! Pokażcie się dobrze w Battle Royalu, a może wam przebaczę!

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Ponury Grabarz – Hogański się kompromituje.

 

Jan Kowalski – Oj, Tony po prostu wierzy w ideały dawnego PCW.

 

Ponury Grabarz – Tamto PCW do którego on się odwołuje to było szambo.

 

Jan Kowalski – Tony szukał czegoś co urzeczywistni jego ideały o wspaniałej federacji wrestlingowej. PCW ze swoją legendą nadawało się do tego.

 

Ponury Grabarz – Hogański jest żałosny.

 

 

(Znów jesteśmy na zapleczu. Widzimy wewnętrzny parking na który podjeżdża jakiś samochód. Otwierają się drzwi i dostrzegamy Mind Mowera, Briana oraz obwiązanego bandażem po zeszłotygodniowym ataku Avengera Stick. Mind poprawia kładzie PCW Polish title na swoim ramieniu. Rozgląda się chwilę, aż w końcu podchodzi do Funkcjonariusza GRU pilnującego drzwi.)

 

Mind Mower – Słuchaj... możesz mi powiedzieć czy Avenger jest już w budynku? (milczenie) Widziałeś go?

 

Funkcjonariusz GRU – Być może.

 

Mind Mower – Być może? To chyba logiczne... widziałeś go albo nie widziałeś...

 

Brian – Jemu chyba chodzi o coś innego.

 

Mind Mower (wzdycha) A to Polska właśnie. (wyciąga z kieszeni portfel i wręcza Funkcjonariuszowi 100 zł) Widziałeś go?

 

Funkcjonariusz GRU (uśmiechając się) Nie... ale jak go zobaczę na pewno powiadomię.

 

Mind Mower – Doskonale, doskonale.

 

Mower uśmiecha się, a następnie wraz z Brianem i Stickiem wchodzi do budynku. Funkcjonariusz nadal się uśmiecha. W tym momencie z bliżej nieokreślonego miejsca wychodzi Dark Avenger.

 

Dark Avenger – Dobrze się spisałeś. (Gumowy wyciąga portfel i wręcza Funkcjonariuszowi 200 zł, a następnie odchodzi.)

 

Funkcjonariusz GRU – .... i interes się kręci.

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Ponury Grabarz – Avenger przechytrzył Minda.

 

Jan Kowalski – To się w EWF zdarza?

 

Ponury Grabarz – Zdarza?

 

Jan Kowalski – Niektórzy w EWF działają jak Samoobrona. Nie włączają mózgów. To zbyt kłopotliwa czynność.

 

Ponury Grabarz – Tak... faktycznie... możliwe... w sumie sam nie wiem.

 

Jan Kowalski – Na pewno się wkrótce dowiesz.

 

 

(Jesteśmy backstage, gdzie widzimy aktualnego EWF World Champa, Bubbe, ubranego już w sędziowski strój [wielki cheer na hali]. Nagle natrafił na niego Jobber#1 i #2, którzy niezwykle się ucieszyli - zwłaszcza, że przed chwilą ich wódz Tony Hogański niezbyt miło ich potraktował.)

 

Jobber#1 – Bubba... mamy drobną prośbę.

 

Bubba – Słucham.

 

Jobber#2 – Możemy dostać autograf?

 

Bubba – Występujecie dzisiaj w Royal Rumble, tak?

 

Jobber#1 – Oczywiście! Mamy nadzieję, że chociaż jeden z nas wygra ten shot! Ku chwale Tony'ego Hogańskiego i przyszłego PCW!

 

Bubba – A więc autografu nie będzie.

 

Jobber#2 (wyraźnie zmartwiony) Dlaczego??

 

Bubba – Nie mogę nikogo faworyzować, będę sprawiedliwym sędzią. (cheer)

 

Jobber#1 – Trudno.... to może kiedy indziej...

 

Już zbierali się do odejścia, kiedy Bubba ich zatrzymał.

 

Bubba – Ale dla was zrobię wyjątek, gdyż i tak nie dotrzecie do main-eventu (mega cheer).

 

(Powracamy na halę.)

 

 

Ponury Grabarz – Power Jobbers powinni zostać przyboczną gwardią Bubby. Albo lepiej nie... Jobber#1 utracił Evolution title i nie prezentował się w tej walce zbyt optymistycznie.

 

Jan Kowalski – Będąc przy Evolution title. To chciałbym przypomnieć, że tydzień temu byliśmy świadkami tragedii, w szatni EWF wybuchł pożar... a takie incydenty zdarzały się do tej pory tylko w PCW.

 

Ponury Grabarz – W PCW paliło się wiele rzeczy, głównie wrestlerzy.

 

Jan Kowalski – Spłonęła szatnia El Satanico, który kilka minut przedtem wygrał Evolution Title.

 

Ponury Grabarz – Tak, tak.. a później Evolution Champem obwołał się Hogański... ale ten koszmar już za nami, bo kto jest szamanem... znaczy się Evolution Champem? Oczywiście, że Shaman!

 

Jan Kowalski – Dochodzenie w sprawie czy w trakcie pożaru był tam Satanico dalej trwa, wiec nie możemy jeszcze podać żadnych informacji.

 

Ponury Grabarz – Nie róbcie sobie nadziei. Satanico w końcu poszedł do

diabła.

 

Jan Kowalski – Miejmy jednak nadzieje, że Satanico nie zginął. Wyobraź sobie te wszystkie sprawy w sądzie. To by pogrążyło EWF na dobre.

 

 

 

(Znów jesteśmy na zapleczu. Widzimy Mind Mowera gotowego do zbliżającego się Battle Royalu, a także jego towarzyszy.)

 

Brian – Powodzenia.

 

Stick – Właśnie... w zeszłym tygodniu Polish title, dzisiaj Battle Royal, a za tydzień World title.

 

Mind Mower – Mam nadzieję, mam nadzieję.

 

(Aktualny PCW Polish Champion wychodzi z szatni i zaczyna kierować się korytarzami hali w stronę areny. W pewnym [jak zwykle w EWF dzieje się to nagle] otwierają się drzwi i na korytarz wskakuje Dark Avenger z krzesłem w ręku. Jak łatwo się domyślić Mind prawie natychmiast otrzymuje chair-shota prosto w twarz. Próbuje złapać równowagę, ale Avenger jeszcze raz trzaska go w twarz. Mind osuwa się nieprzytomny na ziemię, przy okazji brudząc posadzkę swoją krwią. Dark Avenger odchodzi w stronę areny, a realizator przenosi nas w znane i lubiane okolice FeliXtronu.)

 

 

Ponury Grabarz – Tym sposobem Dark Avenger najprawdopodobniej wyeliminował z Battle Royalu Mowera.

 

Jan Kowalski – Plan trzytygodniowy skończył się więc w jeden tydzień... Mower wygrał tylko Polish title, a wygraniu Battle Royalu i World title może już chyba zapomnieć.

 

Ponury Grabarz – Jakiś wrestler EWF mówił coś kiedyś o upojeniu w zapomnieniu.

 

Jan Kowalski – Annatar bodajże... szkoda, że marnie skończył. No, ale dość tych wspomnień. Czas na Battle Royal.

 

Ponury Grabarz – Ta walka nie wzbudza we mnie żadnych emocji. EWF dysponuje po prostu dość słabym rosterem w chwili obecnej. Nic dziwnego, że ratingi niskie. Dopóki nie powróci jakaś wielka gwiazda: Kraven, Hangman, Gangsta albo Sandman EWF nigdy nie będzie przyciągać przed telewizory takiej widowni jak jeszcze kilka miesięcy temu.

 

Jan Kowalski – Jest jeszcze Szakal.

 

Ponury Grabarz – Sam Szakal nie pociągnie EWF.

 

Jan Kowalski – On je pogrąży. To będzie największy upadek w dziejach.

 

Ponury Grabarz – Hogański pewnie w tym momencie powiedziałby coś w tym stylu: "EWF nie może się już bardziej pogrążyć. Tydzień temu Szakal uczciwie wygrał World Title, jednak jakiś Japoniec mu go zabrał!"

 

Jan Kowalski – Faktycznie... ale nie należy zapominać, że wygrał tą walkę nieuczciwie. Sędzia był przekupiony. A dzisiaj Bubba sam jest sędzią i pokaże jak należy sędziować.

 

Ponury Grabarz – Szczerze wątpię. Dostaje informację, że powinniśmy przenieść się backstage.

 

 

(Przenosimy się backstage, gdzie znajduje się nowo rozstawiony ring. A na ringu Bubba (w stroju sędziowskim) i Antoni Bryndza (w stroju sędziowskim).

 

Bubba – Więc nie należy robić tak...

 

Tutaj Bubba nadepnął Bryndze na nogę (wdepnął w bryndzę??), a Bryndza zawył.

 

Antoni Bryndza – Auuu! Sędzia nie może przeszkadzać w pojedynku!

 

Bubba – Więc nie może zrobić także tak?

 

Bubba wsadził palec w oko sędziego, a ten zawył jeszcze głośniej.

 

Antoni Bryndza – Auuu ! Sędzia sędziuje, a nie walczy!

 

Bubba – Więc jeśli zrobię tak.... (zrobił Bryndzy whipin za ucho, następnie powalił z Clothesline'a) to będzie już wtrącenie się? (roześmiał się)

 

Antoni Bryndza (coś tam pod nosem wymruczał) ......

 

(Przenosimy się w okolice FeliXtronu)

 

 

Ponury Grabarz – Bubba uczy się sędziować, rychło w czas.

 

Jan Kowalski – Każda pora jest dobra.

 

 

 

Battle Royal:

 

 

 

Jan Kowalski – Teoretycznie rzecz biorąc w Battle Royalu biorą udział wszyscy wrestlerzy EWF... wszyscy oprócz Bubby, bo ten będzie sędziował finał Battle Royalu.

 

Ponury Grabarz – Krążą plotki, że mogą wziąć w nim udział nie zapowiadane osoby.

 

Jan Kowalski – Raczej bym na to nie liczył.

 

Ponury Grabarz – Ale w Internecie...

 

Jan Kowalski (przerywając mu) Nie wierz temu narzędziu Szatana!! Jakby ktoś nie wiedział zasady walki są takie same jak Wrestlepaloozie numer 1.

 

Ponury Grabarz – Widzę, że Szakal jako Komisarz lubi czerpać ze starych dobrych lat Felixa Castro.

 

Jan Kowalski – Wtedy podobno EWF było najlepsze.

 

Ponury Grabarz – Bo nie takie skomercjalizowane i zglobalizowane...

 

Większość wrestlerów, która była przewidziana do tego Battle Royalu jest już na ringu. Są to: Shaman, Budda, Raul, Jobber#1, Jobber#2, Dark Avenger, Szakal, Marco, Rottweiler. Nie ma Mind Mowera, który został pobity przed walką, a także co jest dość niespodziewane Toola. Poza ringiem stoją Antoni Bryndza i Lech Grudziński, którzy będą kontrolować zgodność przebiegu walki z Regulaminem.

 

Jan Kowalski – Tak proszę państwa, mnie także nasuwa się to stwierdzenie: EWF dysponuje w tej chwili dość żałosnym rosterem.

 

Ponury Grabarz – Oj nie jest tak źle... pamiętaj jeszcze, że jacyś bliżej nieokreśleni wrestlerzy mają się pojawić w tej walce.

 

Jan Kowalski – Możliwe też, że wyzdrowieje Mower... no i Tool się wreszcie pojawi.

 

Ponury Grabarz – Dobra... czas na walkę... zobaczymy kto to przetrwa.

 

Genialny Bryndzol zza ringu daje sygnał by ktoś tam odpowiedzialny za to uderzył w gong, tym sposobem walka się rozpoczyna. Wrestlerzy od razu zaczynają walkę. Jest ich tam tylu, że nie idzie się połapać kto z kim, jak i dlaczego walczy. Widzimy Szakala okładającego Avengera, a także Rottweilera i Marco znęcającego się nad biednym Shamanem. Jobber#1 i Jobber#2 wymiatają w kolektywnej pracy i są bardzo blisko wyeliminowani Raula.

 

Jan Kowalski – Ta walka to jeden wielki chaos i anarchia.

 

Ponury Grabarz – Niech żyje Michaił Bakunin!

 

Jan Kowalski – Tak... fakt faktem, że on już nie żyje... no, ale możemy mu życzyć długiego życia i mieć nadzieję, ze długo pożyje.

 

Ponury Grabarz – Nikt nie zrozumiał twojej wypowiedzi Janku.

 

Ogólna zawierucha trwa dalej... w pewnym momencie Szakal niespodziewanie atakuje Rottweilera i jest już bardzo blisko by wyrzucić go poza ring, ale z ratunkiem swojemu tag partnerowi przychodzi Marco. Dochodzi do brawlu między Aniołem Śmierci, a Szakalem. Tymczasem Budda trafia w Jobbera#2 Dropkickiem... ten zawiesza się na linach... i tu do akcji wkracza Raul, który spada na niego z Crossbody!! Jobber# przelatuje ponad linami i rozbija się poza ringiem!! (Jobber#2 został wyeliminowany!!)

 

Jan Kowalski – Nie ma już między nami Jobbera#2.

 

Ponury Grabarz – No, ale zawsze został nam Jobber#1.

 

Jan Kowalski – To faktycznie pocieszające. 

 

Rottweiler powala Dark Avengera Clotheslinem, a następnie spada na niego z Leg Dropem... następnie chwyta go i podnosi do Gorilla Press Slamu... chce go wyrzucić poza ring, lecz w tym momencie Dropkickiem w plecy trafia go Jobber#1!!! (wielki cheer) Avenger upada na matę.. Rottweiler denerwuje się... chwyta Jobbera#1 za gardło... i Pain-Killerem wyrzuca go poza ring!!! (Jobber#1 został wyeliminowany!)

 

Jan Kowalski – Chlip, chlip... nie ma już żadnego z Power Jobbers na ringu.

 

Ponury Grabarz – Smutna to chwila. Janku, zachowajmy minutę ciszy.

 

Jan Kowalski – Zgadzam się.

 

Rottweiler jest wyraźnie zadowolony z siebie, ale w tym momencie obrywa Low Blowa od Dark Avengera. Tymczasem w okolicy trwa zacięty brawl pomiędzy Szakalem a Marco... jednak w pewnym bliżej nieokreślonym momencie włączył się do niego Shaman. EWF Evolution Champion zaczyna okładać Szakala Chopsami, które na dwukrotnym EWF World Champie nie wywołują żadnego wrażenia. Szakal chwyta Shamana i wykonuje mu Pozdrowienia z Parku Sztywnych!! (heel heat) Następnie odkopuje go na bok... chce wrócić do Marco, jednak ten zajmuje się już Buddą... z braku laku chwyta Raula i zaczyna go demolować... wrzuca go prosto w narożnik, a następnie zaczyna go zarzucać prawdziwą serią różnego typu kopniaków, uderzeń, chopsów... następnie wdrapuje się z nim na najwyższą linę i mimo sporego tłoku na ringu udaje się mu wykonać SuperPlexa... Szakal chwyta Raula i z gracją wyrzuca go poza ring!! (Raul został wyeliminowany!)

 

Ponury Grabarz – Kolejny za burtą.

 

Jan Kowalski – Powoli zaczyna się robić większy luz na ringu.

 

Ponury Grabarz – No i niewykwalifikowany element zaczyna znikać z ringu. Automatycznie podwyższa to poziom walki.

 

Marco ze znudzoną miną okopuje Buddę... jednak w jakimś bliżej nieokreślonym momencie dostaje Low Blowa!! Sprawcą tego czynu był.... Shaman!! Marco chce chwycić Shamana, jednak ten ucieka... Marco rusza w pogoń... i przez przypadek nadziewa się na Big Boota... Rottweilera! Hundermann chwyta się za głowę... nachyla się nad Aniołem Śmierci i stara się mu w jakiś sposób pomóc... ale w tym momencie za jego plecami pojawia się Dark Avenger, który aplikuje mu German Suplexa.... wstaje z nim i daje mu jeszcze jednego German Suplexa... próbuje trzeciego, ale tym razem Rottweiler trafia go łokciem w twarz... chwyta za kark... próbuje Neckbrakera... ale nic z tego, bowiem Shaman trafia go Dropkickiem!! (ogromny cheer) Rott wstaje... momentalnie chwyta Shamana za gardło i wykonuje mu Pain-Killera [Chokeslam]... Shaman leży roztrzaskany...  tymczasem znudzony Szakal podnosi leżącego i pobitego Buddę... zastanawia się co z nim zrobić, rzuca go na liny, a następnie przy pomocy Clothesline’a wyrzuca poza ring!! (Budda został wyeliminowany!)

 

Jan Kowalski – No i kolejny wrestler poza burtą.

 

Ponury Grabarz – Lista kandydatów do World title shotu kurczy się... co zabawne nadal pozostaje na niej Shaman...

 

Szakal ziewa ze znudzenia... w tym momencie przy wielkim heel heacie spod FeliXtronu wybiega Mind Mower... wpada na ring i od razu zaczyna brawl z Dark Avengerem. (Mind Mower oficjalnie dołączył do Battle Royalu) Dochodzi do zwarcia między dwójką panów... żaden z nich nie jest wstanie uzyskać przewagi i rozdzielają się. Krążą wokół siebie... po krótkiej chwili kolejne zwarcie... Mowerowi udaje wykonać się Piledrivera... podnosi Gumowego i chce go przerzucić ponad linami czymś w stylu Gorilla Press Slamu... ale Mściciel ześlizguje się mu tuż za plecy, chwyta go i momentalnie kontratakuje z Atomic Dropem! Odbija się o liny i spada z Elbow Dropem... tymczasem trwa także zacięty bój między Szakalem a Rottweilerem... a że w międzyczasie do siebie doszedł Marco to zrobiło się nam dwóch na jednego. Rottweiler i Marco połączonymi siłami chcą wyrzucić Komisarza EWF Corporation, ale za bardzo im to nie wychodzi. W tym momencie z trybun wyskakuje.... Tony Hogański w koszulce „PCW 4 life”! (mieszana reakcja) Tony chwile pozuje do kamer, a następnie wskakuje na ring i rusza na odsiecz Szakalowi. (Tony Hogański oficjalnie dołączył do Battle Royalu)

 

Jan Kowalski – Haha! Tony się chyba w główkę uderzył, że dołączył do Battle Royalu.

 

Ponury Grabarz – To przechodzi wszelkie pojęcie. Hogański jest irytujący... zajmuje tylko czas antenowy, który można by poświęcić jakimś młodym, zdolnym wrestlerom.

 

Jan Kowalski – Młodzi, zdolni wrestlerzy w EWF wyginęli.

 

Ponury Grabarz – Jest Shaman.

 

Jan Kowalski – No tak...

 

Ponury Grabarz (zdejmując słuchawki) Nie no... muszę coś z tym zrobić.

 

Grabarz wstaje od stanowiska komentatorskiego, następnie chwyta swoją łopatę i wpada na ring. (Ponury Grabarz oficjalnie dołączył do Battle Royalu). Hogański próbował pomóc Szakalowi, ale jako że prezentuje znikomą siłę ofensywną jego pomoc na nic się Łysemu zdała. Co więcej Tony oberwał Clothesline’a od Rottweilera i leży teraz roztrzaskany na środku ringu, tak gdzieś w okolicach zwłok Shamana. Grabarz jest na ringu... niby to przypadkiem trzaska łopatą Marco prosto w twarz!! (EWF! EWF! EWF!) Rottweiler nie zwraca na to uwagi i kontynuuje swój brawl z Szakalem. Tymczasem Hogański wstaje.... i w tym samym momencie jego twarz doświadcza bliskiego spotkania z łopatą Ponurego Grabarza!! (EWF! EWF! EWF!) Toster leży pobity, nieprzytomny i zakrwawiony... Grabarz uśmiecha się, chwyta Hogańskiego i wyrzuca go poza ring. (Tony Hogański został wyeliminowany!) Następnie w geście triumfu podnosi swoją łopatę wysoko w powietrze... i w tym momencie zostaje trafiony przez Marco Dropkickiem prosto w plecy... uderzenie było tak silne, że Grabarz przeleciał ponad linami... zdążył się jeszcze chwycić, ale Marco wjechał w niego jeszcze Baseball Slidem i wyrzucił go poza ring!! (Ponury Grabarz został wyeliminowany!!)

 

Jan Kowalski – Ponurak spełnił swoją misję i wyeliminował Tony’ego... to dość zabawna sytuacja. (Grabarz kuśtyka w stronę ringu)

 

Ponury Grabarz (zakładając słuchawki) Piękna walka, piękna walka... ta atmosfera... Janku to niezapomniane przeżycie.

 

Jan Kowalski – Zapewne.

 

Ponury Grabarz – ... i rozwiązałem sprawę samowoli Hogańskiego. Już nie będzie taki pewny siebie.

 

Jan Kowalski – Zapewne.

 

Ponury Grabarz – Znasz inne słowo?

 

Jan Kowalski – Zapewne.

 

Na ringu znów trwa zamieszanie... Szakal przechodzi do kontrataku... a z początku emocjonujący jednak teraz już lekko nudnawy brawl między Mind Mowerem a Dark Avengerem trwa nadal. W tym momencie na arenie słychać dość wielki cheer.... spod FeliXtronu wybiega Tool.... szybko wpada na ring i rusza na pomoc Avengerowi...  (Tool oficjalnie dołączył do Battle Royalu!)

 

Jan Kowalski – Znalazła się zagubiona owieczka.

 

Ponury Grabarz – Ciekawe gdzie się podziewał.

 

Tymczasem Szakal niespodziewanie odrzucił od siebie Rottweilera i Marco i pojedynczo zaczął ich wykańczać. Widać, że humor mu się poprawił, bo zaczął się tak głupio jak tylko on potrafi uśmiechać się. Tool powala Mowera Clotheslinem, a następnie spada na niego z Leg Dropem... podnosi go i wykonuje Tool Efect [Evenflow DDT]! (spora radość) Phantom cieszy się... zauważa stojącego na uboczu i zbierającego siły Marco... od razu do niego doskakuje i między byłymi członkami Devil’s Pact dochodzi do brawlu.... na arenie jednak znów słychać cheer bowiem spod FeliXtronu wychodzi spokojnym krokiem Bubba z błyszczącym EWF World title na ramieniu. World Champion dociera w okolice ringu i obserwuje walkę, a konkretniej Szakala. A Komisarz EWF Corporation właśnie w tym momencie tak udanie zaatakował Rottweilera, że udało się mu wykonać Pozdrowienia z Parku Sztywnych!! W tym samym czasie Marco oberwał od Toola Last Word [DVD Front Slam] (wielki cheer) Szakal zauważa Bubbę i podchodzi do lin, zaczyna rzucać na niego przekleństwami itp. Bubba w odpowiedzi pokazuje mu World title i też coś tam nieprzyjemnego pod jego adresem sobie mówi. Tą sytuację wykorzystuje Tool, który rozpędza się i spada na plecy Szakala z jakimś typem Splasha.... Łysy z impetem przelatuje ponad linami i rozbija się na posadzce!! (Szakal został wyeliminowany!)

 

Jan Kowalski – Nie ma Szakala... nie będzie więc rewanżu z Bubbą.

 

Ponury Grabarz – No i dobrze... Szakal ostatnio nie jest w formie do jakiej nas przyzwyczaił.

 

Bubba staje nad Szakalem i zaczyna się z niego śmiać. Łysy wykorzystuje tą sytuację i trafia Bubbę z Low Blowem! Szakal zaczyna okopywać aktualnego EWF World Champa... zauważa to Tool znajdujący się na ringu... wdrapuje się na narożnik... i skacze na stojącego poza ringiem Szakala z Crossbody!! (EWF! EWF! EWF!) Teraz cała trójka leży pobita poza ringiem i za bardzo nie może się pozbierać. (Tool sam się wyeliminował!)

 

Jan Kowalski – To było genialne...

 

Ponury Grabarz – .... w swojej prostocie.

 

Na ringu zostali już tylko: Shaman, Rottweiler, Marco, Dark Avenger i Mind Mower. Zauważamy też, że spod FeliXtronu wybiega Stick z krzesłem w ręku. „Przypadkiem” potrąca Bryndzę i Grudzińskiego, żeby nic nie widzieli. W tym czasie trwa nadal brawl między Mowerem i Avengerem... Gumowy dominuje... jednak Mindowi udaje się wykonać jakimś cudem Side Suplex... a następnie poprawić z Knee Dropem... w tym momencie Stick rzuca Mindowi krzesło... (heel heat) .... Mower czeka, aż Avenger wstaje... a gdy to się dzieje aplikuje mu potężnego chair-shota!!! (heel heat) Avenger pada... Mind od razu podnosi go... kładzie go na linach... a następnie z pewnym trudem, ale przerzuca nad najwyższą liną... (Dark Avenger został wyeliminowany!)

 

Jan Kowalski – Shaman wygra title shot! Shaman wygra title shot!! Uwierzmy w to!

 

Ponury Grabarz – Ostatnia czwórka. Kto zwycięży?

 

Jan Kowalski – Shaman!! Uł yeeeee!!!      

 

Mind uśmiecha się po czym wyrzuca krzesło poza ring... i w tym momencie Dropkickiem trafia go Shaman... Mind traci równowagę i pada na matę... Shaman podnosi go... i dostaje kopa w brzuch, a następnie DDT.... Shaman leży.... więc Mower zakłada mu Lion Tammera... Aktualny EWF Evolution Champion cierpi... Mind puszcza.... chwyta Shamana jak do Gorilla Press Slamu... uśmiecha się od ucha do ucha, a następnie wyrzuca ulubieńca publiczności poza ring! (Shaman został wyeliminowany!)

 

Jan Kowalski – Nieeeee....

 

Ponury Grabarz – Nie płacz Janku... Shaman pokazał się z dobrej strony... zwłaszcza gdy leżał taki pobity.

 

Jan Kowalski – Smutna to chwila.

 

Mind uśmiecha się... od razu podchodzi do Marco... podnosi go... i Jackhammer!!! Anioł Śmierci znów leży.... ale wstaje Rottweiler... Mower rozpędza się, rzuca się na niego ze Spearem.... ale aktualny EWF FTW Champion i zarazem EWF Tag Team Champion odskakuje i PCW Polish Champion z wielkim impetem ląduje w narożniku!!! Mind nie rusza się... Rottweiler chwyta go za gardło i pomaga mu wstać... a następnie wykonuje mu Death Penalty rozbijając Chokeslamem na narożniku!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Mind nie rusza się za bardzo... Hundermann podnosi go i daje mu Backbreakera... a następnie tak na wszelki wypadek dokłada jeszcze Chestbreakera... chwyta Mowera znów za gardło... wchodzi z nim na jeden z narożników... i wyrzuca go Pain-Killerem [Chokeslam] rozbijając go poza ringiem!! (EWF! EWF! EWF!) Bryndza rozkazuje uderzyć w gong.... (Mind Mower został wyeliminowany, do następnego „etapu” walki przechodzą: Marco i Rottweiler)     

    

 

Jan Kowalski – Tak, więc Rott i Marco zmierzą się ze sobą o szansę World title shotu!

 

Ponury Grabarz – To chyba oprócz Bubby i Szakala dwaj najlepsi w tej chwili wrestlerzy w EWF.

 

Jan Kowalski – To całkiem możliwe. W tej chwili Rottweiler i Marco udadzą się na zaplecze by napić się wody i zregenerować siły przed finałem Battle Royalu, który już za chwilę!

 

Ponury Grabarz – Jak ty umiejętnie budujesz napięcie.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Dostrzegamy biuro Komisarza EWF Corporation. Szakal siedzi za biurkiem i zaczytuje się w szczecińskiej prasie regionalnej. W okolicy widzimy Pana Józefa, który odwala całą papierkową robotę. W tym momencie otwierają się drzwi i do biura wchodzi Ashida Masayoshi.)

 

Szakal (odrywając się od prasy) Tak? W czym mogę pomóc?

 

Masayoshi jednak nie zwraca na niego uwagi, mówi coś do ludzi znajdującymi się za drzwiami. Po chwili do biura wchodzi kilku Funkcjonariuszy GRU, którzy wnoszą tutaj dodatkowe biurko.

 

Ashida Masayoshi – Postawcie przy drzwiach... żebym miał lepszą wizję na okolicę.

 

Szakal – Zaraz.... zaraz.... z czym się tu pchasz? To moje biuro!

 

Ashida Masayoshi – Muszę obserwować każdą twoją decyzję. Od dzisiaj nasza współpraca jeszcze się zacieśni. Mam nadzieję, że ci to nie przeszkadza.

 

Szakal – Zaraz... zaraz... to jest moje biuro! To ja jestem komisarzem... nie zgadzam się.

 

Ashida Masayoshi – A gdzie ta słynna, wręcz legendarna polska gościnność?

 

Szakal – U mnie jej nie odnajdziesz!!

 

Ashida Masayoshi – Trudno... i tak tu zostaję...

 

Obserwator siada za swoim biurkiem i wyciąga notes.

 

Ashida Masayoshi (notując) „Jest niegościnny i często wpada w furię.”

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Ponury Grabarz – Szakal nie ma łatwego życia z tym obserwatorem.

 

Jan Kowalski – Skoro jest nieodpowiedzialnym komisarzem to co się dziwisz?

 

Ponury Grabarz – Niby tak... ale nie ma przecież jeszcze nic na sumieniu.

 

Jan Kowalski – ... a tydzień temu? Nie umiał uczciwie zdobyć World title to chciał go przejąć podstępem.

 

Ponury Grabarz – No, ale ostatecznie się mu to nie udało.

 

Jan Kowalski – Właśnie dzięki działalności naszego wysłannika-obserwatora... gdyby nie on EWF stoczyłoby się na samo dno... oszustwa i afery na każdym kroku... zupełnie jak za czasów Rokossowskiego.

 

 

(Przenosimy się w inne miejsce. Widzimy Buddę zmierzającego w bliżej nieokreślonym kierunku. W pewnym momencie zza rogi wyskakuje Raul.)

 

Raul – Ej ty! W tej głupie czapce! Patrz tam! (pokazuje ręką)

 

Budda – Gdzie?

 

Raul – Tam! (znów pokazuje) Reinkarnacja Wielkiego Buddy!

 

Budda odwraca się i w tym momencie Raul rozbija mu doniczkę na głowie. Budda pada. Raul staje nad nim i zaczyna przeszukiwać mu kieszenie.

 

Raul – Portfel, portfel, gdzie on ma portfel? (korzystając z okazji zdejmuje mu różne buddyjskie pierścionki, wisiorki, kolczyki itp, znajduje też portfel) Nareszcie! Udany dzień dziś mamy. (otwiera i zauważa w nim tylko wietnamskie pieniądze) Co to ma być? Gdzie złotówki? Gdzie panowie: Kazio Wielki, Bolek Chrobry, Władek Jagiełło? Gdzie oni są? No cóż... szkoda.

 

(Kopie kilka razy Buddę w brzuch, a następnie odchodzi.)

 

 

Ponury Grabarz – Nie mieliśmy jeszcze łotrzyka w polskim wrestlingu.

 

Jan Kowalski – Zastanawiam się jaką ma podklasę?

 

Ponury Grabarz – Co?

 

Jan Kowalski – Nic, nic. 

 

 

(Kamera pokazuje idącego korytarzem Marco ubranego w czarny płaszcz. Jak można się domyślić po krótkiej przerwie zmierza on już w stronę ringu, gdzie odbędzie się finał Battle Royalu. Na przeciw niego nadchodzi pan Józef trzymający siatkę, którą łapał kruki w zeszłym tygodniu. Marco zatrzymuje się na przeciw Józefa... Nagle z nikąd nadlatuje czarny kruk, ostatni, który uciekł Józefowi tydzień temu i siada Syxxowi na ramieniu.. The Fallen odzywa się.)

 

Marco – Si usted coge con mis hermanos, que usted cogerá con mí... Usted morirá ... El pedazo de mierda ... [jeśli igrasz z moimi braćmi, igrasz ze mną... i umierash .. śmieciu]

 

(Józef za bardzo nie wie, co zrobić, Marco daje krok do przodu... Bierze zamach, Józef momentalnie wyrzuca siatkę i zasłąnia twarz rękami... Jednak po chwili odsłania ją... Korytarz jest pusty... Na automacie do FelkoColi siedzi czarny kruk.. Józef jednak rezygnuje z łapania ptaka i ucieka.)

 

 

Ponury Grabarz – Ptasia grypa opanowała EWF.

 

Jan Kowalski – Ahhh tak... rozumiem.

 

Ponury Grabarz – Ja myślę.

 

Jan Kowalski – Coś takiego! A to niespodzianka!

 

Ponury Grabarz – Bardzo zabawne. Nic dziwnego, że Hogański cię nie lubi.

 

 

(Jesteśmy znów na zapleczu. Widzimy jakąś drewnianą skrzynkę, później nogi.. a później Shamana z EWF Evolution title w ręku.)

 

Shaman – Jestem szamanem?

 

Publika – Jesteś!!

 

Shaman – Jestem?

 

Publika – Tak!

 

Shaman – Na pewno?

 

Publika – Na 100%!!

 

Shaman – Zauważyliście, że jestem też EWF Evolution Champem?

 

Publika – Tak!!

 

Shaman – Jestem wspaniały?

 

Publika – Jesteś! Shaman na Prezydenta! Jola do Groznego!

 

Shaman – EWF Evolution Champ to ja!

 

Publika – To ty!

 

Shaman – To ja!

 

Publika – To ty!

 

Shaman – Na pewno?

 

Publika – Oczywiście.

 

Shaman – To jestem szczęśliwe. Idę zadzwonić do rodziny. Młodzi się ucieszą.

 

Publika – A gdzie: Uł yeeeeee??

 

Shaman – ZAPOMNIAŁEM!!!

 

Publika – Buuuuuu!!

 

Shaman – Naprawię swój błąd. Wybaczycie mi?

 

Publika – Tak!

 

Shaman – Uł yeeeeeee!!!

 

Publika – Uł yeeeeeee!!!

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Uł yeeee!! On jest szamanem!!

 

Ponury Grabarz – Potężnym szamanem!!

 

Jan Kowalski – Uł yeeee!!

 

Ponury Grabarz – Uł yeeee!!

 

Jan Kowalski – Czas na finał Battle Royalu.

 

 

 

finał Battle Royalu:

zwycięzca otrzyma EWF World title shot:

Rottweiler vs Marco

 

 

 

Na arenie gaśnie światło , zaczyna grać ' Disasterpiece ' - SLipknot .. Kibice tworzą dosyć wielki heel heat ... Na ringu pojawiają się Rottweiler i Marco , który trzyma mikrofon ...

 

Marco – ... i co kurwa , wielkie gwiazdy EWF? ... Nikt nie równa się sile Niewybaczalnego Grzechu, nikt z osobna, żaden tag team i całe pierdolone EWF razem wzięte ... Jesteście tylko tłem ...

 

Rottweiler – Tylko pierdolonym cieniem .. A teraz ... Pierdolony main-event dzisiejszej gali .. Coś , na co każdy z Was , niewierne pomioty , czekał ... Krwista zabawa ... Wrestling w najzajebistszym tego słowa znaczeniu ...

 

Rott wyrzuca mikrofon ... Wrestlerzy stają na przeciw siebie ...

 

Jan Kowalski – To była bardzo rozbudowana wypowiedź.

 

Ponury Grabarz – No pewnie.

 

Uderzają się pięściami ... Bubba daje znak ... Gong ! Marco żywo krąży wokół Rotta , ten nieruchomo wpatruje się w rywala .. Syxx rusza do ataku , kilka kicków , whipin , Rott z lekkością kontruje , Marco odbija się od lin , unika Clotheslinea , odbija się od przeciwnych lin , wskakuje na ciało Rotta , obkręca się na przeciwniku i próbuje Bulldog jednak Rott pozwala tylko stanąć cruizerowi na nogi i wyrzuca go do tołu , Marco jednak zwinnie ląduje na nogach , odbija się od lin i Runnin Dropkickiem uderza Rotta w plecy , Hundermann daje dwa kroki w przód , Marco uderza kolejnego Dropkicka ... Rott odwraca się i łapie wstającego przeciwnika za głowę po czym wrzuca go do narożnika .. Tam uderza kilka dewastujących punchy ... Whipin do drugiego narożnika jednak Marco zwinnie wbiega na corner i pod razu skacze z Twistin Body Block na Rotta !! Obydwaj dość szybko podnoszą się , lock up .. Wiadomo , silniejszy Rott uderza Knee Attack po czym dewastująco uderza rywala w plecy !! Marco pada na mate .. Rott odbija się od lin i uderza Elbow Drop jednak Marco odskakuje na bok , łokieć Rotta trafia w mate , Marco wstaje efektowną sprężynką , uderza Low Dropkick na wstającego Rotta , odbija się od lin i wykonuje Rollin Thunder !! 

 

Jan Kowalski – Wstrząsające.

 

Ponury Grabarz – Tak sądzisz?

 

Jan Kowalski – Raczej tak.

 

Ponury Grabarz – To fascynujące.

 

Syxx wstaje , dla pewności kopie kilka razy leżącego Rottweilera w twarz , wskakuje na narożnik jednak Hundermann szybko wstaje .. I łapie Anioła Śmierci do Press Slam .. I zrzuca Syxxa na liny !! Marco pada trzymając się za szyje .. Rot podnosi go , whipuje na liny , Marco uchyla się pod Clotheslinem , odbija od przeciwległej liny i łapie Spinning Side Kick !!!! Rott nawet nie pinuje .. Podnosi ledwo żywego rywala , whipin na liny , Marco skacze z Cross Body Block jednak Rott łapie go w locie ... I wykonuje Rib Breaker !! Rott chwilke kopie rywala / partnera po żebrach , podnosi go za włosy i whipuje do narożnika .. Tam kilka razy uderza Shoulder Block .. Łapie Syxxa za szyje i Choke Toss'em przerzuca go na drugi koniec ringu !! Pinuje 1...2.... kick out !

 

Ponury Grabarz – Było blisko.

 

Jan Kowalski – Walka jest bardzo wyrównana. Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia kto to może wygrać.

 

Ponury Grabarz – Stawiam na Marco.

 

Jan Kowalski – Zobaczymy.

 

Rott krzywo patrzy na Bubbę ... To daje chwile odpoczynku Marcowi , który wstaje , czeka aż Rott się odwróci , wtedy kopie go mocnow  brzuch i wykonuje Evenflow DDT !! Sam pada obok rywala .. Po chwili podnosi się , Rott również .. Lock up jednak Marco sprytnie łapie Rotta za ręke , wykręca mu ją ... A Rott z niebywałą lekkością whipuje go mocarnie na liny jednak Syxx sprytnie uderza Runnin Tornado DDT !! Marcio szybko wskakuje na narożnik i nie zastanawiając się długo skacze z Corscrew Moonsault !! Szybki pin 1...2... kick out !! Rott zrzuca z siebie rywala , Marco szybko uderza kilka Middle Kicków po czym Spinning Heel Kickiem powoduje , że Rott ląduje w narożniku ! Marco ciągle kopie rywala , uderza Jumping Calf Kick , okłada wielkiego rywala pięściami , jak się tylko da .. Rott w końcu jest troche zamroczony , Marco z trudem sadza go na narożniku .. Bierze lekki rozbieg i nie odbijając się od lin skacze z Top Rope Huracanraną !! Szybki pin 1...2... kick out !!

 

Jan Kowalski – Znów blisko.

 

Ponury Grabarz – Blisko to mało powiedziane. Było bardzo blisko.

 

Jan Kowalski – Jak tam sobie chcesz.

 

Rott szybko się podnosi , jest wściekły , łapie Syxxa za włosy i whipuje go na liny , Marco jednak prześlizguje się pod nogami przeciwnika i ześlizguje się z ringu ! Marco odpoczywa za ringiem , Rott zeskakuje z niego , dochodzi do cruisera i whipuje go na barierki .. Syxx wskakuje na nie i skacze z Missle Dropkickiem powalając Rotta na maty ! The Fallen szybko wstaje , wskakuje na ring i skacze z Divin Leg Dropem na Hundermanna ! Rott jest trochę zamroczony , Marco pomaga mu wrócić na ring , sam zostaje poza linami ... Czeka aż Rott się podniesie i skacze z Twistin Body Block !! Marco podnosi Rotta , ten jednak wykonuje dynamiczny whipin na liny , sam schyla się i próbuje wykonać Back Bodu Drup jednak Marco przekręca się na ciele rywala i wykonuje MindBlowera [ Ki Crusher ] !! Syxx daje symbol końca , wskakuje na narożnik, rozkłada ręce na boki i skacze z Bloodbath [5 Star Frog Splash]... trafia idealnie... w tym momencie ktoś wyskakuje zza barierek oddzielających ring od publiczności... realizator robi zbliżenie..... to John Hangman!!! (wielki cheer)

 

Jan Kowalski – To Hangman! Hangman wrócił!

 

Ponury Grabarz – No i dobrze.

 

Hangman ma w ręku Żyletę... Bubba jest do niego odwrócony plecami i zastanawia się zapewne dlaczego publiczność się tak cieszy. Nie pozna już jednak odpowiedzi na to pytanie, bowiem Hangman trafia go swoją Żyletą w tył głowy!! W ten sposób aktualny EWF World Champion pada na matę... momentalnie doskakuje do niego Marco... wymiana ciosów... żaden z nich nie może uzyskać przewagi, jednak w pewnym momencie Hangman kopie Marco w brzuch i z pewnymi trudnościami, ale wykonuje mu Egzekucję [Pedigree]!! (znów ogromny cheer) Hangman uśmiecha się, a publiczność szaleje i jest ogólnie bardzo zadowolona z tego co zaszło na ringu. Extreme Wrestler w następnej kolejności przyciąga nieprzytomnego Bubbę w okolice Anioła Śmierci... niespodziewanie kładzie się na nim... chwyta rękę Bubby i odlicza.....1............2............3!! Ktoś odpowiedzialny za to rzuca mu mikrofon.

 

John Hangman – Zwycięzcą i zdobywcą EWF World title shotu jest: John Hangman!! (giga cheer)

 

Zaczyna grać Kazik – „Nie ma litości”, Hangman wychodzi poza ring... chce opuścić arenę, ale zauważą świecący się w okolicach stanowiska komentatorskiego EWF World title... bez chwili wahania podchodzi tam i kładzie go sobie na ramieniu, po czym ostatecznie opuszcza arenę wśród ogromnej radości warszawskiej publiczności.

 

Jan Kowalski – Hangman wrócił... i skomplikował nam Battle Royal... on trwa dalej? Czy się już skończył?

 

Cała trójka wrestlerów leży... pierwszy podnosi się Bubba, który w sumie najmniej oberwał. Zastanawia się co się dzieje. Zauważa powtórkę całego zajścia pokazywaną na FeliXtronie. Bubba drapie się po głowie i zastanawia się co robić. Niespodziewanie zaczyna grać Kid Rock – „Legs” i spod FeliXtronu wybiega super sędzia Antoni Bryndza. Bryndzol wchodzi na ring i daje Bubbie jakieś wskazówki. W końcu opuszcza arenę. Bubba daje znak Angelice Kucharskiej [pamięta ktoś o niej jeszcze?].

 

Angelika Kucharska – Decyzją sędziego Bubby... walka będzie kontynuowana. (cheer)

 

Obaj wrestlerzy jednak nadal leżą... Marco zupełnie się nie rusza... Rottweiler, który nie oberwał od Hangmana zaczyna dawać znaki życia. W końcu podnosi głowę i rozgląda się... zaczyna czołgać się w stronę pobitego i nieprzytomnego Syxxa.... mija trochę czasu... w końcu Rottweiler kładzie rękę na torsie Anioła Śmierci, Bubba pinuje.................1......................2.....................3!!! (Zwycięzcą i zdobywcą EWF World title shotu jest: Rottweiler!!)

 

Jan Kowalski – Po wznowieniu walka trwała niecałe 3 minuty. Świetnie.

 

Ponury Grabarz – Spodziewałeś się czegoś więcej? Żeby walczyć dalej musieliby zrobić sobie jakąś 10 minutową przerwę.

 

Jan Kowalski – To szalenie ciekawe.

 

Ponury Grabarz – Telewidzowie lubią takie niuanse.

 

Jan Kowalski – Zapewne.   

 

Realizator pokazuje nam Rottweilera, który pomaga podnieść się Aniołowi Śmierci. Panowie zgodnie jak przystało na EWF Tag Team Champions opuszczają arenę. Bubba wychodzi poza ring i chce wziąć swój World title... ale go nie znajduje... Bubba zaczyna wywracać wszystko do góry nogami. W końcu zwraca się do Kowalskiego.

 

Bubba – Gdzie mój pas?

 

Jan Kowalski – Hangman zabrał.

 

Bubba – Nie daruję... nie daruję...

 

Aktualny EWF World Champion (chociaż bez pasa) opuszcza arenę przy wielkiej radości.

 

 

Ponury Grabarz – Bubba utracił swój główny znak, że jest World Champem.

 

Jan Kowalski – A może atrybut?

 

Ponury Grabarz – Też można to tak nazwać.  

 

 

(Kamera pokazuje idącego korytarzem Dark Avengera. Jest wściekły, że Mower wyeliminował go z Battle Royalu w tak nieuczciwy sposób. Zatrzymuje się przed swoimi drzwiami. Chce wejść do szatni jednak zauważa, że po drzwiach zostały tylko połamane deski. Wkłada głowę do środka...i widzi całą zdemolowaną szatnie, porąbane siekierą meble, podziurawione ściany. Wszystko jest zdemolowane.)

 

Dark Avenger – Pieprzony Mower. Nie daruję mu tego. Mam tego dość.

 

(Avenger odbiega. W tym momencie realizator pokazuje nam ścianę szatni Dark Avengera, a tam dostrzegamy napisany krwią napis "Saludos del Ángel Caído" [Pozdrowienia od Anioła Śmierci], niżej zaś widać wydrapany jakimś ostrym narzędziem dopisek " I od Rottweilera tesh". Wracamy na ring.)

 

 

Ponury Grabarz – Pechowa pomyłka.

 

Jan Kowalski – Błądzić jest rzeczą ludzką.

 

 

(Przenosimy się do biura Komisarza EWF. Widzimy Szakala, który nic nie robi, Józefa nie ma, a Ashida Masayoshi siedzi za swoim dostawionym biurkiem i obserwuje każdy ruch Szakala. W tym momencie otwierają się drzwi i do pomieszczenia wpada zdyszany Dark Avenger.)

 

Szakal – Ooo!! Gumowy!

 

Ashida Masayoshi (notując) "Na wejście szykanuje wrestlerów"

 

Dark Avenger – Mam tego dość.. żądam walki z....

 

Szakal – ... z Rottweilerem, już za kilka minut, zrobione!

 

Dark Avenger – Nie! Nie! Nie! Chcę walki z Mowerem! Chce odzyskać zdjęcia!

 

Szakal – Ukradli je. Nie możesz chcieć walczyć o nie.

 

Ashida Masayoshi – Zaraz, zaraz... jakie zdjęcia?

 

Szakal – To długa historia.

 

Dark Avenger – Chcę walczyć z Mowerem za tydzień o te zdjęcia. Wiem, że on je ma.

 

Ashida Masayoshi – Wyślijmy w takim razie oddział GRU do zbadania szatni Minda. Przekonamy się czy ich gdzieś tam nie ukrywa. Osobiście nawet się tam udam.

 

(Wracamy w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – To pewnie spisek żydowsko-masoński jak by to powiedział Tony.

 

Ponury Grabarz – Nie.. to Huta Katowice... oni wszędzie smrodzą.

 

Jan Kowalski – Ahhh tak. A słyszałeś najświeższe wieści? Pokemony opanowały polski Sejm.

 

Ponury Grabarz – To żadna nowość.

 

 

(Widać wesoło idącego korytarzem Bubbę. World Champion nagle jednak zatrzymuje się... Odwraca się do tyłu, sprawdza, czy nikt za nim nie idzie... Korytarz jest pusty więc Bubba rusza dalej... Jednak po chwili znowu zatrzymuje się i niespokojnie ogląda za siebie. Widząc pusty korytarz daje kilka kroków na przód, nad jego głową przelatuje czarny kruk... Bubba odwraca się po raz kolejny i widzi jakiś metr od siebie Syxxa ... The Fallen One podnosi głowę i spogląda Bubbie prosto w oczy swoimi czerwonymi, świdrującymi oczami... Po czym odzywa się..

 

Marco (szeptem) Sea el coger cuidadoso de su trasero... [Uważaj, kurwa, na tyły...]

 

(Bubba chwile zastanawia się... Po czym wyciąga z kieszeni słownik hiszpańskiego. Uśmiecha się i zaczyna przeglądać kartki. Mija trochę czasu, w końcu chce coś powiedzieć, podnosi głowę i zauważa, że korytarz jest pusty. Przenosimy się w okolice stanowiska komentatorów.)

 

 

Ponury Grabarz – Jakie to wszystko jest wstrząsające z tej perspektywy. Dobrze jest być komentatorem.

 

Jan Kowalski – Pewnie, że dobrze. Najlepsza robota w EWF.

 

Ponury Grabarz – Dobrze, że Hogańskiego już nie ma. Ahhh... czuje się wspaniale.

 

 

(Przenosimy się do bliżej nieokreślonej szatni. Widzimy Mind Mowera, Briana, Sticka, Ashidę Masayoshiego oraz oddział GRU wywracający szatnię do góry nogami. GRU zagląda wszędzie, rozbija ściany, lampy, zagląda do szaf, butów itp. itd. Dostrzegamy, że Mind Mower próbuje się ewakuować.) 

 

Ashida Masayoshi – Zaraz... a ty dokąd? Nie interesuje cię rewizja twojej szatni?

 

Mind Mower – I tak nic nie znajdziecie. A tymczasem udam się do bufetu pani Zosi...

 

Ashida Masayoshi – Na kubek kawy?

 

Mind Mower – Nie pijam tego świństwa. Chcę się odprężyć, a tu jest za wielki hałas.

 

Aktualny PCW Polish Champion odchodzi.

 

Ashida Masayoshi – Panowie, panowie. Szukać wszędzie! Na pewno coś znajdziecie!

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Ponury Grabarz – Szczerze wątpię by coś tam znaleźli.

 

Jan Kowalski – Ja chciałbym państwu przypomnieć, że Komisarz Szakal ustalił, że już za chwilę odbędzie sie walka o FTW title pomiędzy Rottem, a Avengerem.

 

Ponury Grabarz – Szakal jak zawsze popisał się. Rottweiler teoretycznie rzecz biorąc stoczył dziś już dwie walki: Battle Royal, finał Battle Royalu, a teraz jeszcze trzecia walka. Bardzo możliwe, że ujrzymy zmianę FTW title.

 

Jan Kowalski – Nawet bym się cieszył. Poza tym Rott ma World title shot, to FTW title nie jest mu potrzebny.

 

Ponury Grabarz – Nie zapominaj o Tag Team titles.

 

Jan Kowalski – Faktycznie.

 

 

(Realizator pokazuje nam sytuację na wewnętrznym parkingu. Widzimy Johna Hangmana z EWF World title w ręku. Extreme Wrestler odnajduje swój samochód, wsiada do niego i odjeżdża. Po tak wstrząsającym segmencie nie pozostaje nam nic innego jak wrócić w okolice FeliXtronu, gdzie czekają Jan Kowalski i Ponury Grabarz.)

 

 

Jan Kowalski – Czas, więc na tą ustaloną przed jakimiś 10 minutami walkę.

 

Ponury Grabarz – Nie da się ukryć.

 

 

 

EWF FTW Championship:

Rottweiler (c) vs Dark Avenger

 

 

 

Z głośników rozbrzmiewa "Winner Takes It All" – Sammy Hagar, na hali podnosi się spory cheer - na rampie pojawia się Dark Avenger! Mściciel rozgląda się chwilę po Arenie, poczym wbiega na ring, gdzie zaczyna tauntować.

Muzyka zmienia się na "(sic)" Slipknot. Publiczność podnosi potężny heel heat. Na rampie pojawia się Rottweiler! Ze złotym pasem FTW Title na jednym ramieniu i Tag Team Beltem na drugim, Hundermann spokojnie dochodzi do ringu, cały czas patrząc się na oczekującego tam Avengera.

 

Ponury Grabarz – Zobaczymy co Rottweiler pokaże w tej walce. Moim zdaniem mimo przeciwieństw losu Rottweiler pokona Avengera.

 

Jan Kowalski – Mylisz się... Avenger ma bardzo duże szanse na wygraną.

 

Ponury Grabarz – Wnikliwie oceniam szansę wrestlerów, a jak wiesz Rottweiler jest nie do zatrzymania.

 

Muzyka cichnie. Avenger się rozgrzewa, Rott poprawia ochraniacze. Obaj zawodnicy obrzucają się niechętnym spojrzeniem. Sędzia daje znak do rozpoczęcia walki!

 

Jan Kowalski – No i zaczęło się!

 

Wrestlerzy okrążają się przez chwilę, poczym gładko przechodzą do zwarcia. Po chwili, o wiele silniejszy Rottweiler odpycha Mściciela, który wpada w znajdujący się za nim narożnik. Rott uśmiecha się drwiąco. Avenger poprawia maskę i obaj znów się okrążają. Ponowne zwarcie! Po chwili Rott łapie Avengera oburącz za gardło i wynosi go wysoko do góry - Mściciel się dusi! Następnie Rott rzuca Gumowym o matę! (heel heat)

 

Ponury Grabarz – Tak jak mówiłem... Dark Avenger ma bardzo małe szanse na zwycięstwo.

 

Jan Kowalski – Źle interpretujesz fakty... ale nie martw się, szybko się nauczysz.

 

Ponury Grabarz – Zawierzam swojej intuicji.

 

Avenger się z lekkim trudem podnosi, otrząsa... i z furią naciera na przeciwnika! Rott atakuje Clotheslinem - Avenger robi unik i wychodzi za plecy Rotta! Hundermann się odwraca i otrzymuje serię kopnięć w kolana i żebra! Następnie Avenger odbija się od lin i atakuje z Flying Lariatem, Rottweiler wyprzedza go jednak i... Big Boot! Rott podnosi oponenta, łapie i stosuje Body Slam! Następnie dobija solidnym Leg Dropem! Znów podnosi Mściciela i wrzuca go w narożnik. Tam ładuje Gumowemu silnego kopniaka w brzuch - Dark Avenger osuwa się na matę. Rott zaczyna dusić nogą leżącego rywala! (heel heat) Po chwili przerywa mu sędzia. Dark Avenger powoli wstaje, otrząsa się.

 

Jan Kowalski – Na razie Avengerowi idzie niespecjalnie... Ale myślę, że się jeszcze odkuje.

 

Ponury Grabarz – Co zrobi?

 

Jan Kowalski – Odkuje. Nie znasz takiego pojęcia? Coś ty robił w szkole?

 

Ponury Grabarz – Jakiej szkole?

 

Jan Kowalski – Ahhh tak...

 

Ponury Grabarz – Nie zapominaj, że ja jestem bardzo początkującym komentatorem.

 

Jan Kowalski – Trudno tego nie usłyszeć.

 

Rottweiler chwilę czeka, poczym ponownie naciera na Avengera - ten jednak umyka i Rott trafia w narożnik. Mściciel aplikuje rywalowi Side Kick w brzuch, a kiedy Rott się pochyla - łapie go za szyję i stosuje rzut przez biodro! Następnie Avenger wchodzi na narożnik i czeka aż oponent wstanie - gdy to się dzieje, Mściciel skacze z Flying Drop Kick! Rottweiler obrywa prosto w głowę - wciąż jednak stoi! Gumowy podcina go więc, łapie za jedną nogę i silnie ją wykręca! Rott chwilę się szamocze, po czym się odwija kopie przeciwnika drugą nogą centralnie w twarz! (EWF! EWF!) Obaj zawodnicy jak najszybciej się podnoszą i stają naprzeciw siebie. Avenger jest silnie zdeterminowany - Rottweiler natomiast uśmiecha się niejednoznacznie. Nagle Rott wyciąga do Avengera rękę!

 

Jan Kowalski – Co to? Mam złe przeczucia...

 

Ponury Grabarz – Dlaczego? Nie wierzysz w dobrą wolę Rotta?

 

Jan Kowalski – No patrz, jakoś nie bardzo....

 

Mściciel rozgląda się po publice, która reaguje ogromnym heatem. Rottweiler uśmiecha się serdecznie i zachęca Avengera do podania ręki. Członek Justice League wyraźnie się waha. Heat na Arenie narasta. W końcu Avenger podaje Rottweilerowi rękę!

 

Jan Kowalski – Niedobrze!

 

Obaj zawodnicy trzymają swe ręce w uścisku. Rott przestaje się uśmiechać. Avenger chce zabrać rękę, ale Rott nie puszcza! Mściciel szarpie, ale nic to nie daje - Rottweiler zaciska uchwyt! Mściciel walczy, ale ból zaczyna brać górę... Dark Avenger klęka. Publiczność stara się go zdopingować (A-VEN-GER! A-VEN-GER! A-VEN-GER! A-VEN-GER!) Rottweiler drugą ręką mocno policzkuje Avengera - na Arenie wybucha mega heel heat. Nagle Avenger uderza Rotta w krocze! Hundermann pada... (mega cheer + oj, polecą głowy, polecą!) Avenger strzepuje zbolałą ręką, a następnie zasypuje leżącego Rotta mocnymi i brutalnymi kopniakami. Po chwili łapie Rottweilera za nogi i zakłada mu Scorpion Deathlock!

 

Jan Kowalski – Zamiana ról! Teraz czas na Rotta, żeby cierpiał...

 

Na twarzy Hundermanna faktycznie maluje się grymas bólu, czołga się jednak do lin. Avenger trzyma mocno - Rott wyciąga rękę... Udało się mu dosięgnąć lin! Dark Avenger nie puszcza go jednak! Sędzia wrzeszczy na niego i stara się go "odczepić" od Rotta. Po chwili Avenger puszcza przeciwnika, jest jednak wkurzony. Pomaga Rottowi wstać, a następnie wrzuca go w narożnik. Tam wchodzi na liny i na głowę Rotta zaczynają spadać kolejne ciosy, publika liczy: ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9... Rottweiler zbiera siły i chwyta Dark Avengera za gardło. Po chwili obraca się wykonuje Mścicielowi Chokeslam prosto na narożnik!! (heel heat + EWF! EWF! EWF!) Osłabiony Hundermann opada jednak na liny. Avenger zwija się i próbuje wstać pomagając sobie linami.

 

Ponury Grabarz – Avenger stara się stawiać opór, to niebywałe.

 

Jan Kowalski – Mówiłem, że nie można tak lekceważyć Dark Avengera.

 

Obaj zawodnicy w końcu dochodzą do siebie i zaczynają krążyć wokół siebie. Dochodzi do zwarcia i... w tym momencie na hali rozbrzmiewa "Smash Sumthin" – Redman i Adam. F!!! Publiczność podnosi heel heat. Rott i Avenger przerywają zwarcie. Rottweiler patrzy w kierunku rampy - wykorzystuje to Avenger i kopie Rotta w krocze! Następnie aplikuje mu The Payback [Stroke]!! (EWF! EWF! EWF!) Mściciel pinuje! 1........2............2,2 - przerywa Mind Mower który właśnie wdarł się na ring od strony publiczności! (mega heel heat)

 

Jan Kowalski – Kto go tu wpuścił?!

 

Ponury Grabarz – No właśnie! Trzeba wszystkich zwolnić! Fanów też!

 

Mind Mower wymierza Avengerowi parę mocnych uderzeń w szczękę, a następnie łapie go i wykonuje Cradle Piledriver! Sędzia chce przerwać walkę, lecz Mower pokazuje, że sędziemu rozwiązało się sznurowadło - gdy ten się pochyla, Mower grzmoci go łeb - sędzia pada nieprzytomny. Mind Mower podnosi Avengera, odbija go od lin i... Spear! Następnie zaczyna okładać Mściciela pięściami po twarzy. W tym czasie podnosi się Rottweiler i widzi co się dzieje. Podchodzi do Mowera i go odciąga. Obaj zaczynają się kłócić.

 

Jan Kowalski – Rottweiler chyba nie chce tu widzieć Mowera...

 

Ponury Grabarz – A kto by chciał?

 

Rott pokazuje Mowerowi, że to jego walka i jego przeciwnik - Mind Mower w końcu odpycha Rottweilera i ponownie dobiera się do Mściciela. Na to Rottweiler podchodzi do Mowera, łapie go, wynosi wysoko do góry i wykonuje Press-up Slam! Następnie podchodzi do Kosiarza Umysłów i chce mu przykopać - ten jednak łapie go za nogę i przewraca! Szybko się podnosi, łapie Rotta za głowę i wykonuje solidny Head Pound! (heat) Nagle Mower zostaje zaatakowany od tyłu przez Dark Avengera, który przed chwilą doszedł do siebie! (cheer) Avenger łapie Mowera, odbija od lin i ... Catapult Drop! Mower wstaje, lecz od razu obrywa Jump Knee Kick!  Dark Avenger chce wyrzucić Mowera z ringu, lecz ten niespodziewanie uderza go w brzuch, łapie za głowę i wykonuje Head Crusher! Po tej akcji Mower opuszcza ring i spokojnie oddala się w kierunku rampy. Dark Avenger po chwili wstaje, rozgląda się i widzi Rottweilera, który... już dawno wstał i stoi sobie spokojnie w narożniku. Po chwili Rott podchodzi i budzi sędziego. Po chwili obaj wrestlerzy znów stoją naprzeciw siebie, mierząc się spojrzeniami. Nagle Rottweiler robi zwód i z zaskoczenia grzmoci Avengera w głowę - Mściciel pada. Rottweiler podnosi go jednak, odbija od lin, a następnie stosuje Bear-hug Slam! Rott pokazuje publiczności, że będzie kończył. (heel heat) Rottweiler chwyta Dark Avengera za gardło, wynosi wysoko do góry, chwilę trzyma i... Pain-Killer!!!

 

Ponury Grabarz –Nie ma rady na miażdżący Chokeslam Rotta!

 

Aktualny EWF FTW Champion i zarazem EWF Tag Team Champion pinuje: 1....................2.......................3!!! (Zwycięzcą i nadal EWF FTW Champem jest: Rottweiler!)

 

Jan Kowalski – Byliśmy świadkami bardzo emocjonującej walki. Można powiedzieć, że Rott wygrał troszkę przez przypadek.

 

Ponury Grabarz – Ja bym się kłócił.

 

Jan Kowalski – To się kłóć.

 

 

(Znów jesteśmy na zapleczu i znów jest to szatnia Mind Mowera. Widzimy, że GRU chyba z braku innych miejsc zaczyna rozmontowywać podłogę, co jest zupełnie bez sensu. Widzimy także Sticka i Briana opartych o ścianę i głupio się uśmiechających.)

 

Ashida Masayoshi – Nie cieszcie się tak. Znajdziemy te zdjęcia. Prędzej czy później. One są tu gdzieś blisko.

 

Funkcjonariusz GRU – A może Mower wyniósł je, gdy stąd wychodził?

 

Ashida Masayoshi – Nie wziąłem tego pod uwagę.

 

W tym momencie słychać donośny głos z sąsiedniego - także przekopywanego pomieszczenia.

 

Funkcjonariusze GRU – Mamy coś!!

 

Pojawiają się panowie z GRU z jakąś metalową skrzynką.

 

Ashida Masayoshi – Otwórzcie to!

 

Stick – Nie!

 

Ashida Masayoshi – Nie? To tym bardziej to otwórzcie!

 

GRU roztrzaskuje skrzynkę i wypadają z niej jakieś kawałki papieru. Obserwator podnosi jedną z nich.

 

Ashida Masayoshi – Co to ma być? Co to ma być?

 

Brian – Pan Mower trzymał w tej skrzynce odpowiedzi na listy jego fanów z Poznania i okolic.

 

Ashida Masayoshi (zwracając się do jednego z Funkcjonariuszy) Tak? Jest tu napisane coś takiego?

 

Funkcjonariusz GRU – Tak.

 

W tym momencie kolejny już raz słychać donośny głos z sąsiedniego - także przekopywanego pomieszczenia.

 

Funkcjonariusze GRU – Mamy coś!!

 

Ashida Masayoshi – Już to widzę.

 

Pojawiają się panowie z GRU z jakąś metalową skrzynką.

 

Ashida Masayoshi – Otwórzcie to!

 

Stick – Nie!

 

Ashida Masayoshi – Chyba już przeżywaliśmy tą sytuację. Dejavu? No dobra, otwierać.

 

GRU roztrzaskuje skrzynkę i wyjmuje stamtąd kilka kopert. Obserwator natychmiast je przejmuje i zagląda do środka.

 

Ashida Masayoshi – No są tu jakieś zdjęcia. Trzeba będzie się skonsultować z Avengerem. Wracam do biura.

 

(A my wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Mają zdjęcia! Mają zdjęcia!

 

Ponury Grabarz – Nie wiadomo jakie! Nie wiadomo jakie!

 

Jan Kowalski – Oj na pewno te co trzeba. Nie dramatyzuj Ponuraku. Może za tydzień doczekamy się wreszcie: Mind Mower vs Dark Avenger - walka o zdjęcia.

 

Ponury Grabarz – Zastanawiam się jak zostanie skonstruowana stypulacja, żeby Mind nie paplał na lewo i prawo kim jest Avenger.

 

 

(Jesteśmy w biurze Komisarza EWF Corporation. Widzimy Szakal siedzącego za biurkiem i uśmiechającego się od ucha do ucha. W tym momencie otwierają się drzwi i do pomieszczenia wchodzi Ashida Masayoshi z kopertami w ręku.)

 

Ashida Masayoshi – Mam zdjęcia! ZA tydzień walka Mind Mower vs Dark Avenger...

 

Szakal – ... o PCW Polish title, jeśli Avenger wygra tydzień później może walczyć o zdjęcia.

 

Ashida Masayoshi – Zaraz, zaraz... Nie tak miało być!

 

Szakal – Za późno. Podjąłem taką decyzję. Przyroda jak to mówią w niektórych kręgach ekologicznych.

 

Ashida Masayoshi – Zakładasz partię zielonych?

 

Szakal – ...eeeeee... nie.

 

Ashida Masayoshi (wyciąga notatnik)   "Jest agresywnym ekologiem".

 

Szakal – Mam dość... wychodzę... się przejść... (uśmiecha się głupawo)

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Wiedziałem, że Szakal coś pokręci.

 

Ponury Grabarz – Widział ktoś Hangmana? Pojawił się i zniknął.

 

Jan Kowalski – Pojawia się i znika, i znika, i znika...

 

Ponury Grabarz – Daruj sobie Janku.

 

 

Zaczyna grać Offspring - "Self Esteem". Publiczność zaczyna rzucać na ring różnego typu opakowania, pojemniki i tym podobne. Standardowo w takich przypadkach spod FeliXtronu wychodzi Komisarz EWF - Szakal. Spokojnie wchodzi, na ring, gdzie otrzymuje mikrofon.

 

Szakal – Chciałem serdecznie pogratulować Bubbię. Wypaczył wynik main-eventu. Dobry sędzia nie powinien wpuścić takiego łachudry jak Hangman na ring. Dobry sędzia powinien umieć zapanować nad sytuacją. Dobry sędzia powinien umieć zająć bezstronną pozycję. Dzisiaj Bubba udowodnił nam, że tego nie potrafi. Bubba okazał się parodią sędziego. Można powiedzieć, że w tej chwili jest już potrójną parodią... Triple Parodia, czyli Bubba. Parodia wrestlera, parodia sędziego i parodia EWF World Champa. Prestiż EWF World title podupadł od zeszłego roku. Rok temu pas ten był w najlepszych rękach z możliwych... to znaczy w moich... a później? Kraven, Sandman, Hangman, Bubba... szczególnie ten ostatni zniszczył World title.. ten ostatni zbezcześcił piękną tradycję.. dlatego EWF... to gówno... (wielki heel heat) ale to tylko drobny szczegół... wiele osób ostatnio zapytuje się mnie co jest przyczyną upadku EWF? Odpowiedź jest prosta: Bubba... to on jest World Champem bez prestiżu, udało mu się zdobyć ten pas przez przypadek... jak go broni to tylko ze słabeuszami... a jak walczy z kimś konkretnym ucieka się do niecnych sztuczek. Zobaczmy w jakim marnym stylu wygra on ten niegdyś najważniejszy pas w EWF.

 

 

(Na FeliXtronie pojawia się video.)

 

Bubba podnosi go.... i wykonuje mu Bubba-Cutter prosto na pinezki!! (EWF! EWF!) Nikogo nie ma w pobliżu.... Hangman leży nieprzytomny i zakrwawiony....

 

Tony Hogański – Na brodę Proroka! Nie! Nie wierzę... Krab... weź się w garść...

 

Bubba pinuje............1.............................2......................3!!! (Zwycięzcą i nowym EWF World Champem jest: Bubba!!)

 

(Koniec.)

 

 

Szakal – Brzydzę się na to patrzeć. To najbardziej obrzydliwe zwycięstwo jakie widziałem. Zupełnie bez polotu, bez iskry... bez tego "czegoś". W zeszłym tygodniu mogło się to wszystko zmienić. Byłem o krok od zwycięstwa.. co ja mówię: ja już byłem mistrzem, ale wydarto mi ten triumf, oszukano mnie, zraniono moje dobre serce. Ja zdobywałem tytuły w sposób romantyczny, w sposób wspaniały, unikatowy. Moje triumfy można by porównać do Wielkiej Improwizacji w Dziadach części III, albo do monologu Hamleta. Poproszę o odpowiedni materiał.

 

 

(Pojawia się obraz na FeliXtronie)

 

1........2................3. (Zwycięzcą walki i nowym EWF World Champem zostaje Szakal).

 

następny:

 

Kraven trzymając się za plecy robi parę kroków w przód... wtedy Szakal wykonuje na nim Pozdrowienia z Parku Sztywnych!!!!!! Pin........1............2............3!!! (Zwycięzcą i nowym EWF World Champem jest: Szakal!!!)

 

(Koniec.)

 

 

Jan Kowalski – Chciałbym zwrócić uwagę, że oba te zwycięstwa nie były czyste, tylko oczywiście realizator pracujący dla Szakala tego nam nie pokazał.

 

Ponury Grabarz – Szakal to stary drań.

 

 

Szakal – Widzieliście to? Pytam się was: czy to widzieliście? Tak powinno się wygrywać EWF World title! To się właśnie nazywa: niezapomniany triumf, który przeszedł do historii... Bubba to największa pomyłka EWF od czasów Tanatosa. Dać Bubbie World title to tak jakby wyrzucić ten pas do rynsztoka. "Lecz zaklinam, niech żywi nie tracą nadziei..." Jako Komisarz postanowiłem coś z tym zrobić. Jako Komisarz nie mogę dłużej na to patrzeć... dlatego... ustanowiłem rewanż... Szakal vs Bubba... Falls Count Anywhere match o EWF World title... (wielka radość publiczności)... zastanawiacie się pewnie teraz... kiedy? Za tydzień? Za dwa? Za trzy? Za miesiąc? A co z Rottweilerem, który wygrał Battle Royal... postanowiłem... że ta walka odbędzie się jeszcze DZISIAJ!!! (publiczność cieszy się na tą wiadomość)

 

 

Jan Kowalski – Dzisiaj? To wspaniała wiadomość!

 

Ponury Grabarz – Bubba pokaże Szakalowi kto jest lepszy.

 

 

Szakal – Ja też się cieszę... zrobię wszystko... (uśmiecha się po swojemu)... by wygrać tą walkę... widzisz Bubba... ta walka jest dla ciebie szansą.... szansą by pokazać czy tak naprawdę zasługujesz na World title. Zapewne wielu myśli, że zdobyłeś ten tytuł ot tak przypadkiem... walczyłeś do tej pory ze słabeuszami... ale teraz... JA!! Najlepszy wrestler w dziejach EWF!! Jeśli pokonasz mnie... udowodnisz, że nie byłeś tylko mistrzem z przypadku.. że naprawdę zasłużyłeś na ten tytuł. Ta walka to dla ciebie sprawdzian... a ja jestem pieprzonym egzaminatorem... i wiesz co? Oblejesz ten egzamin... już ja ci to zapewnię... (znów się głupio, po swojemu uśmiecha)

 

 

Jednakże w tym momencie uderza Hakuna-Matata w wersji japońskiej. Publiczność za bardzo nie wie co powiedzieć. Spod FeliXtronu wyłania się Ashida Masayoshi, publiczność nawet cheeruje, bo Japończyk jest dość pozytywną postacią.

 

Ashida Masayoshi – Stop! Stop! Stop!

 

Szakal – Żadne kurwa stop! Żadne kurwa stop! Ja jestem Komisarzem! Nie popsujesz mi tym razem planów! Nie tym razem żółtku!

 

Ashida Masayoshi – Twoje działania uważam za niezgodne z dyrektywami danymi ci przez centralę w Tokio.

 

Szakal – Mam w dupie centralę, Tokio, całą Japonię, ciebie, Game'a, Kowalskiego i całe EWF!!

 

Ashida Masayoshi – To słodkie, ale wulgarność ci nie pomoże.

 

Szakal – Chcę walki z Bubbą o World title, ustaliłem ją.. ona się odbędzie.

 

Ashida Masayoshi – Oczywiście.

 

Szakal – Ty głupi zółtku, jak śmiesz.... (chwila wahania) .... zaraz... odbędzie się?

 

Ashida Masayoshi – Oczywiście, ale nie ma nic za darmo. Bubba rzuca na szalę swój World title, a ty co dajesz?

 

Szakal – Jestem komisarzem!

 

Ashida Masayoshi – Zrozumiałem. Szakal rzuca na szalę swój kontrakt z EWF Corporation. Za chwilę udam się do sejfu i wyciągnę stamtąd twój kontrakt. Jeśli przegrasz zostanie on unieważniony i znikniesz z EWF... ale chyba na bezrobocie nie będziesz narzekał, bo wszyscy zapewne już wiedzą o twoim romansie z pewnymi amatorskimi federacjami wrestlingowymi. Będziesz zmuszony sprzedać ten niewielki procent akcji EWF Corporation po cenach minimalnych właśnie EWF Corporation, oprócz tego EWF wycofa się z finansowania twojej regionalnej telewizji w Szczecinie i drobnej prasy. Możesz stracić wiele, w takim razie życzę miłego dnia, Sayonara.

 

Zaczyna grać japońskie Hakuna-Matara. Publiczność się cieszy, a Masayoshi opuszcza ring. Szakal chwile drapie się po łysinie, na koniec uśmiecha się po swojemu i także znika.

 

 

Jan Kowalski – To znaczy, ze jeśli Szakal przegra... to odchodzi?

 

Ponury Grabarz – Tak właśnie będzie. Cała Polska będzie dziś stała murem za Bubbą.

 

Jan Kowalski – Nie zapominaj o zagranicznych kibicach EWF. Wrestlepalooza dociera do wszystkich krajów jakie do tej pory EWF odwiedziło.

 

Ponury Grabarz – Zastanawia mnie jedno.

 

Jan Kowalski – Cóż takiego?

 

Ponury Grabarz – Masayoshi udał się do sejfu po kontrakt Szakala... myślałem, że wszystkie dokumenty zostały przeniesione do centrali w Tokio?

 

Jan Kowalski – Widocznie takie rzeczy jak kontrakty musiały pozostać w Polsce.

 

Ponury Grabarz – Zapewne masz rację.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy Bubbę. Jest bardzo skupiony, łatwo można zauważyć brak World title, który w takim momencie powinien spoczywać na jego ramieniu. Obok stoi Mariusz Max Kolanko.)

 

Mariusz Max Kolanko – Jak państwo widzą, jestem tu dziś z aktualnym EWF World Champem – Bubbą... fakt faktem, ze jego pas przywłaszczył sobie Hangman, ale to drobny szczegół. Kilka minut Komisarz Szakal ustanowił walkę Szakal vs Bubba... a odbędzie się ona już za kilka chwil. (teraz zwraca się do Bubby) Ciężki dzień co? Najpierw sędziowanie, a teraz walka o World title.

 

Bubba – Ta walka to szansa.

 

Mariusz Max Kolanko – Szansa? Szansa na co?

 

Bubba – Na udowodnienie sobie i światu na co tak naprawdę mnie stać. Na udowodnienie, że słowa Szakal to tylko stos nic nie wartych kłamstw. No i na...

 

Mariusz Max Kolanko (przerywa mu) Na co?

 

Bubba – Na ostateczne rozwiązanie sprawy Szakala. Zobaczymy czy na tej łysej twarzyczce będzie jeszcze gościł uśmiech po walce ze mną. Zwłaszcza, że...

 

Mariusz Max Kolanko (znów mu przerywając) Zwłaszcza, że co?

 

Bubba – Przestań mi przerywać! Szakal siedzi w EWF już długo... za długo... dziś w main-evencie pozbędę się go raz na zawsze... i nigdy więcej nie zobaczymy jego, jego syrenki i jego kawy!

 

(Bubba odchodzi, wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Mocne słowa.

 

Ponury Grabarz – Bubba zwycięży... nie martw się Janku. To ostatni dzień Szakala w EWF. Zapamiętaj tą datę - 15 lutego 2004 roku! Koniec ery Szakala!

 

Jan Kowalski – Tony zapewne rozpacza.

 

Ponury Grabarz – A kogo obchodzi zdanie Hogańskiego?

 

 

(Jesteśmy na zapleczu. Widzimy Ashidę Masayoshiego otwierającego jakiś sejf. Japoński Wysłannik wyjmuje stamtąd jakąś potężną teczkę z napisem „Szakal”, siada za biurkiem i zaczyna ją przeglądać.)

 

Ashida Masayoshi – Szkoda by było niszczyć całą teczkę. Skasuje się najwyżej sam kontrakt i wszystkie poboczne. Zeznania lustracyjne z czasów Rokossowskiego i inne „grzeszki” zostawimy. Mogą się kiedyś przydać. (Masayoshi wyjmuje co trzeba i odkłada na bok)... A to co? (zauważa jakiś dokument z wyraźnym napisem „Testament Komisarza”) ... jego ostatnia decyzja? Nie wierzy we własne zwycięstwo? Co my tu mamy.... „Oto moja ostatnia wola jako Komisarza EWF Corporation. 1- nie krzywdzić pani Zosi i jej bufetu, 2- nie bić Józefa po szczęce, 3- dbać o roślinki, 4- na następną galę ustala się walkę: John Hangman vs Budda & Raul, jeśli Hangman wygra EWF World title shot, który przyznał sobie samowolnie zostanie na równych prawach co zwycięzca dzisiejszego Battle Royalu. Z pozdrowieniami: Szakal”... (odkłada „Testament”) to bardzo wzruszające z jego strony... (wyjmuje notatnik) „Lubi wzruszające zagrania pod publikę”.

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Czas na długo oczekiwany main-event.

 

Ponury Grabarz – ... który najprawdopodobniej usunie z Federacji Szakala. Czyż to nie piękne?

 

Jan Kowalski – No nie wiem... to w końcu legenda EWF.

 

Ponury Grabarz – Oj zamknij się.

 

 

 

EWF World Championship:

Falls Count Anywhere match:

* jeżeli Szakal przegra jego kontrakt (+ wszelkie dodatki) zostanie rozwiązany

Szakal vs Bubba (c)

 

 

 

Zaczyna grać Offspring - "Self Esteem”... ogromny heel heat... na rampie pojawia się Szakal uśmiechnięty jak zawsze od ucha do ucha... w ręku trzyma kubek kawy, który w ostatniej chwili rozbija na posadzce.... heel heat nie słabnie... Szakal spokojnie dociera na ring.

Rozbrzmiewa „Vendetta” – Illusion... ogromny cheer... na rampie pojawia się Aktualny EWF World Champion – Bubba... powoli zmierza na ring, jest przygnębiony, bowiem Hangman odjechał z jego pasem. Publiczność szaleje ze szczęścia.

 

Jan Kowalski – Ta walka zadecyduje o losach Szakala.

 

Ponury Grabarz – Krążą plotki o jego związkach z pewnymi amatorskimi federacjami wrestlingowymi.

 

Jan Kowalski – EWF nie interesuje się tym co dzieje się na scenie niezależnej.

 

Ponury Grabarz – Straszne nie? A gdzie stare dobre czasy PECW?

 

Jan Kowalski – Nie ma to jak mutacje PCW. A może założysz konkurencyjny ruch do tego co prezentuje nam Tony?

 

Ponury Grabarz – Kusząca oferta.

 

Obaj wrestlerzy są już na ringu... Antoni Bryndza rozkazuje się im przygotować... w końcu daje komuś za to odpowiedzialnemu sygnał do rozpoczęcia walki, słychać uderzenie w gong. Momentalnie dochodzi do zwarcia... Szakal od razu przeważa i próbuje wykonać Bubbie Neckbreakera... ale to za bardzo nie wychodzi, bowiem aktualnemu EWF World Champowi udaje się wyrwać... od razu też próbuje powalić Szakala z Clothesline’a, ale ten na szczęście dla siebie odskakuje i Bubba „przecina” próżnię. Szakal momentalnie kopie Bubbę w brzuch... i udaje mu się wykonać Piledrivera... od razu pinuje..........1.............2..........kick out!

 

Jan Kowalski – Szakal chciał to szybko skończyć.

 

Ponury Grabarz – Nie pójdzie mu jednak tak łatwo. Wierzę, że Bubba go pokona.

 

Jan Kowalski – Wierzyć sobie możesz... ring wszystko zweryfikuje.

 

Szakal podnosi Bubbę, rzuca go o liny... a ten powala go Clotheslinem... Szakal pada, a Bubba spada na niego z Knee Dropem... następnie odbija się jeszcze jeden raz... i kolejny Knee Drop... Bubba znów się odbija, a że nie chce być monotematyczny tym razem spada na niego z Leg Dropem. Szakal leży... Bubba podnosi go i wykonuje mu Chestbreakera... następnie Neckbreakera i Szakal nie wie jak się nazywa. Bubba podnosi go... i szybko tego żałuję, bowiem Łysy trzaska go Low Blowem... od razu też chwyta go i próbuje wynieść go do Powerbomba... ale Bubba nie daje się wynieść w powietrze i sprowadza Szakala do parteru, a tam wymierza mu kilka ciosów w twarz. Bubba podnosi Szakala, rzuca go o liny i trafia Clotheslinem... znów pomaga mu wstać i tym razem wrzuca go w narożnik... rozpędza się, a po chwili spada na swojego przeciwnika ze Splashem! Trafia idealnie, więc uśmiecha się.. znów się rozpędza... próbuje kolejnego Splasha... i tym razem dwukrotny EWF World Champion odskakuje i Bubba roztrzaskuje się na słupku narożnika.

 

Jan Kowalski – Jak na razie jesteśmy świadkami dość wyrównanej walki.

 

Ponury Grabarz – Nie da się tego ukryć Janku.

 

Jan Kowalski – Sytuacja może się w każdej chwili zmienić. Zobaczymy kto zwycięży w tym pojedynku.

 

Szakal momentalnie przechodzi do zmasowanej kontrofensywy. Zasypuje Bubbę prawdziwą serią różnego typu ciosów, uderzeń, chopsów, kopnięć... następnie sadza go na najwyższej linie... tam dochodzi do szamotaniny... Szakal próbuje opanować sytuację, ale nie bardzo mu to wychodzi... aktualny EWF World Champion strąca Szakala z narożnika, tak ze ten rozbija się na środku ringu. Bubba staje..... spogląda na rywala i skacze na niego z Diving Headbutt!! (EWF! EWF! EWF!) Obaj panowie chwilę leżą, w końcu Bubba postanawia pinować... Bryndza liczy.........1....................2.............shoulder up!!

 

Jan Kowalski – Było blisko...

 

Ponury Grabarz – Naprawdę bardzo blisko.

 

Jan Kowalski – Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia kto w tej chwili mógłby wygrać tą walkę.    

 

Obaj panowie znów chwilę się nie podnoszą. Pierwszy co zrozumiałe dochodzi do siebie Bubba... podnosi Szakala i uderza na nim Atomic Dropa.... następnie opada na niego z Fist Dropem.... znów go podnosi i tym razem jesteśmy świadkami Side Suplexa... Szakal leży... Bubba pinuje......1..........2......kick out!! Nie poddaje się i pinuje jeszcze raz........1..........2........znów kick out!! Bubba pomaga wstać swojemu przeciwnikowi... i daje mu Backbreakera.... poprawia na wszelki wypadek Leg Dropem, po czym kolejny pin......1.........2......kick out!! Członek Justice League chwyta się za głowę... podnosi Szakala... chwyta go tak jakby do Gorilla Press Slamu... i z wielkim impetem wyrzuca go poza ring!! Następnie sam tam się przenosi, Bryndzol robi to samo.

 

Ponury Grabarz – Walka przenosi się nam poza obręb ringu.

 

Jan Kowalski – Przypominam, że jest to Falls Count Anywhere, tu wszystko może się zdarzyć.

 

Ponury Grabarz – Powiedz mi Janku.... czy w takim Falls Count Anywhere matchu można wykorzystywać przeróżnego rodzaju broń?

 

Jan Kowalski – To chyba zależy od interpretacji sędziego, bo do tej pory w EWF bywało raz tak raz tak.

 

Ponury Grabarz – Dobrze to świadczy o EWF.

 

Jan Kowalski – Zapewne.

 

Szakal leży... Bubba ciągnie go za nogę w stronę stanowiska komentatorów... ale Szakal po przebyciu około 75% drogi wyrywa się mu. Bubba dopada do niego, jednak zostaje powalony potężnym Clotheslinem!! Bubba leży... Szakal pomaga mu wstać, a następnie zaczyna uderzać jego twarzą o barierki oddzielające ring od rozentuzjazmowanej publiczności... tym oto sposobem wymierza mu jeden cios.... drugi... trzeci... czwarty.... piąty.... szósty....siódmy..... ósmy.... dziewiąty.... tutaj przerywa i uśmiecha się po swojemu.... a następnie wymierza Bubbie German Suplexa!! Aktualny EWF World Champion pada.... Szakal podchodzi z nim do stanowiska komentatorskiego... zdejmuje z niego wierzchni blat.. wyrywa monitor... i czeka aż Bubba podniesie się... ten czyni to... Szakal bierze zamach... i w tym momencie Bubba odskakuje...  Szakal trafia w próżnię... w po chwili zostaje powalony potężnym Spearem.

 

Jan Kowalski – Achtung! Achtung! Walka jest bardzo wyrównana.

 

Ponury Grabarz – Czy masz ukryte pragnienia by pracować na stacji kolejowej Janku?

 

Jan Kowalski – Nigdy się nad tym nie zastanawiałem.

 

Ponury Grabarz – Dam ci numer dobrego psychiatry. Wyleczył mnie z miłości do nagrobków...

 

Jan Kowalski – Ciekawy motyw... co z nimi robiłeś?

 

Ponury Grabarz – Kolekcjonowałem je.

 

Szakal leży.... Bubba zaczyna szukać czegoś pod ringiem i w końcu wyciąga stamtąd dość sporej wielkości drabinę i ustawia ją obok stanowiska komentatorów. Jednak w ostatniej chwili zdecydował się na inny plan. Chwyta Szakala... wdrapuje się z nim na stanowisko komentatorskie, które zajmują Grabarz i Kowalski... i wykonuje Bubba-Cutter!!! Stolik kompletnie się demoluje i rozpada na kawałki!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Właśnie przeżyłeś swój chrzest bojowy... pierwszy stolik roztrzaskany za twojej kadencji... gratuluje...

 

Ponury Grabarz (patrzy gdzieś tam przed siebie) .........

 

Jan Kowalski – Halo? (macha mu ręką przed twarzą) Dobrze się czujesz?

 

Ponury Grabarz – Jestem w szoku.

 

Jan Kowalski – To zostawię cię z tym szokiem sam na sam.

 

Szakal leży cały zalany we krwi... Bubba podnosi go... chwyta za głowę i zaczyna trzaskać o rosyjski stolik komentatorski... wymierza mu jeden cios... drugi... trzeci... czwarty.... piąty.... szósty.... siódmy..... ósmy.... i w tym momencie ostatkiem sił Szakal uderza go z wielkim impetem łokciem prosto w twarz!! Bubba chwyta się za szczękę, a Szakal postanawia wykorzystać sytuację... chwyta rywala za głowę i bez chwili wahania wykonuje mu Neckbreakera!! Bubba leży...  Szakal ledwo może się przemieszczać... ociera krew z twarzy.... pomaga wstać Bubbie... wrzuca go na rosyjskie stanowisko komentatorskie... Rosjanie zaczynają przeklinać, a Łysy w odpowiedzi pokazuje im „Gest Kozakiewicza”... zauważa drabinę... a raczej jej nie zauważa, bo wpada prosto na nią... traci na chwilę równowagę, ale szybko się ogarnia... przesuwa tą drabinę jakoś bliżej... zaczyna wdrapywać się na szczyt... idzie mu to całkiem powoli, bo jest już dość zmęczony.... w końcu jest na szczycie... Bubba zaczyna się lekko ruszać, więc Szakal postanawia nie tracić czasu i skacze na rywala z Pocztówką z Parku Sztywnych [Moonsault]!!!! Jednakże aktualny EWF World Champion niemal w ostatniej chwili zsuwa się ze stolika i Szakal sam się na nim roztrzaskuje!!!! (EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Ponury Grabarz – A to feler...

 

Jan Kowalski – .... westchnął seler.

 

Ponury Grabarz – Miał Szakal pecha... każdemu się zdarza... nawet tym najlepszym...

 

Jan Kowalski – .... nawet...

 

Szakal leży nieprzytomny cały zalany krwią... Bubba czołga się w stronę rywala, a że nie jest to zbyt daleko dość szybko się z tym uwinął, następnie zaś kładzie rękę na jego torsie... niezawodny Antoni Bryndza jest w okolicy...  pin...................1........................2..................3!!! (Zwycięzcą i nadal EWF World Champem jest: Bubba! Kontrakt z Szakalem zostaje rozwiązany!)

 

Jan Kowalski – To niemożliwe! Nie mogę w to uwierzyć... kończy się era EWF w życiu Szakala...

 

Ponury Grabarz – To takie smutne. W amatorskich federacjach wrestlingowych będzie mu dobrze.

 

Jan Kowalski – Zapewne.

 

W tym momencie uderza Hakuna-Matata w wersji japońskiej... publiczność nadal szaleje ze szczęścia, że już nigdy więcej nie będzie musiała oglądać Szakala.... na rampie pojawia się Ashida Masayoshi z jakąś teczką w ręku.

 

Ashida Masayoshi – .... a więc stało się.... Szakal przegrał i zgodnie z zapowiedzią jego kontrakt z EWF Corporation zostaje dziś uroczyście rozwiązany. EWF nie ma już Komisarza... szczerze mówiąc... to nie mam pojęcia kto teraz będzie rządził EWF... decyzje na ten temat zostaną podjęte w centrali w Tokio... miejmy nadzieję, że uda się nam uniknąć za 1,5 tygodnia sytuacji z Wrestlepaloozy XXIX, gdy wszystko przewróciło się do góry nogami. Wracając do tematu Szakala.... oto jego kontrakt... (pokazuje teczkę) .... to koniec....

 

Masayoshi wyciąga z kieszeni zapalniczkę japońskiej produkcji i podpala kontrakt Szakala... publiczność zgromadzona w warszawskiej hali szaleje ze szczęścia.... realizator robi zbliżenie.... dokumenty bardzo ładnie się palą....

 

Jan Kowalski – Na tym kończymy dzisiejszą Wrestlepaloozę. Żegnają państwa: Ponury Grabarz...

 

Ponury Grabarz – .... a także Jan Kowalski.

 

Jan Kowalski – Oglądajcie nas za 1,5 tygodnia... – taki wyjątkowy termin – na żywo z Poznania.

 

Ponury Grabarz (drapiąc się łopatą po głowie) Dokładnie.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

EWF Corporation™ 2003

 Vive l'empereur!


Podobała ci się gala? Nie cierpisz je? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną