Powrót na stronę główną.

 

 

 

  

 

 

03.03.2009

 

 

Polska Agencja Prasowa donosi:

 

Order Odrodzenia Polski dla Tony’ego Hogańskiego.

 

W uznaniu znamienitych zasług dla Rzeczypospolitej Polskiej Tony Hogański został odznaczony Orderem Odrodzenia Polski. To wysokie odznaczenie państwowe wręczył mu we wtorek prezydent RP.

Tony Hogański otrzymał Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Polonia Restituta. Na uroczystość przybył do Pałacu Prezydenckiego wraz z żoną i córką. W Pałacu pojawili się także przedstawiciele Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Sportu oraz Episkopatu Polski, którzy swą obecnością uświetnili uroczystość.

Prezydent RP podkreślał zasługi dla Polski Hogańskiego, jako komentatora, społecznika, bohatera narodowego, pisarza, dziennikarza, monarchistę i wytrwałego rzecznika polsko-polskiego pojednania. Prezydent podkreślił, że Tony Hogański jest właściwie reprezentantem wszystkich dziedzin życia kraju. "Ma pan za sobą, dokonania, będące pana wybitnym wkładem w dzieło budowy rozwijającej się Polski" - powiedział prezydent.

 

 

 

 

15.03.2009

kilka godzin przed rozpoczęciem gali

 

 

 

 

(Znajdujemy się na zapleczu miejscowej hali. Tutaj panuje wielki ruch, zauważyć można ogromną ilość techników oraz innych pracowników federacji, którzy intensywnie nad czymś pracują. To coś sprowadza się do rozwijania wielkiego czerwonego dywanu, montowania na ścianach kryształowych luster, złotych elementów i dekoracji - tylko nie bardzo wiadomo czemu ma to służyć. W końcu zauważamy Esmeraldę Martinez, Dagmarę Zielińską oraz jakiegoś uroczego człowieka w garniturze.)

 

Dagmara Zielińska – Panienko, na świecie szaleje kryzys – i mimo że polski rząd twierdził kiedyś, że u nas go nie ma – to mam pewne wątpliwości czy powinniśmy wydawać takie sumy na zwykłe cele reprezentacyjne.

 

Esmeralda Martinez – Nonsens Petruello, EWF stać na taki gest, bo nasze finanse mają solidne podstawy.

 

Dagmara Zielińska – .... ale przyszły instrukcje z Tokio, żeby oszczędzać.

 

Esmeralda Martinez – Każdy oszczędza tyle ile może. Prawda panie Konstanty? (uśmiecha się do mężczyzny) Petruello, pamiętasz naszego dawnego rosyjskiego znajomego Konstantego Holsteina-Goronova?

 

Dagmara Zielińska – Jakże mogłabym zapomnieć. Sprowadzony do EWF w czasach komunizmu przez Franciszka Rokossowskiego, działaliśmy razem w Komitecie Centralnym, później udało mu się nie zostać zwolnionym i przejść do nowej Rady Nadzorczej, a po przejęciu władzy przez Dziecko Komercji załapał się jeszcze do Dyrektoriatu. Obecnie znów w Radzie Nadzorczej. Z tego wychodzi nam nawet potrójna polityka grubej kreski.

 

Konstanty Holstein-Goronov – Przypominam, że pani też należała do Komitetu Centralnego. Ja przeszedłem pozytywnie lustracyjną weryfikację.

 

Esmeralda Martinez – Tak, tak, tak. Wracając do tematu. Pan Konstanty to znana persona w Rosji. Jego firma przygotowywała inaugurację prezydenta Miedwiediewa.

 

Dagmara Zielińska – To urocze.

 

Esmeralda Martinez – Poprosiłam go więc o wykonanie w warunkach EWF skromnej kopii tamtej uroczystości. W końcu dzisiaj prezentujemy nowy wygląd EWF World title.

 

Dagmara Zielińska – Panienko... mimo wszystko uważam, że takie uroczystości to strata pieniędzy.

 

W tym momencie pojawia się Ponury Grabarz ubrany w dziwny, błyszczący, obwieszony złotem mundur. Nawet jego nieodłączna łopata lśni jak nowa.

 

Ponury Grabarz – Niech ktoś mi wyjaśni po co nam w GRU mundury galowe?

 

(Esmeralda uśmiecha się bosko, Zielińska załamuje się, Holstein-Goronov nie robi nic, a Grabarz zachowuje się ponuro. Koniec materiału video.)

 

 

 

 

jakiś czas przed rozpoczęciem gali

 

 

Kamera pokazuje jeden z wielu korytarzy hali. Widać Tony’ego Hogańskiego, który dyskutuje z jakimś oficjelem, obok niego stoi córka jego Vianca Hogańska, lekko znudzona jednak przysłuchuje się rozmowie Tostera i technika. Znikąd pojawia się Biały, bezpardonowo odpycha technika, Toster unosi wzrok, patrzy w białą maskę.)

 

Psycho – Tony Soprano, mój człowiek w zarządzie, ile to czasu nie piłem z tobą żadnej wódki, przyjacielu!? (eye brow)

 

Tony Hogański – Biały Diabeł, mój człowiek w Amsterdamie, ile to razy musze ci powtarzać, że jestem zapracowanym człowiekiem!? Zwłaszcza teraz, gdy jestem największą gwiazdą w Polsce i kawalerem Orderu Polonia Restituta.

 

Psycho – Kurewsko zapracowanym. Scyther nie pije, Tee jest w swoim mc donald's, a sam ładował wódy nie będę. (zerka na Viancę) Pożyczę asystentkę, co?

 

Tony Hogański – To już nie asystentka, a córka moja pierworodna. Właśnie szukałem jej jakiegoś zajęcia, żeby się biedaczka nie nudziła. Świetnie się składa!

 

Biały – Yo, chica, co ty na to?

 

Vianca – A jaką masz wódkę?

 

Psychozilla (uśmiecha się szyderczo) Taką, która najbardziej do mnie pasuje... (akcentuje) Najlepszą.

 

(Vianca uśmiecha się, Psycho przybija pione z Tonym po czym w asyście Vianki odchodzi. Koniec materiału filmowego.)

 

 

 

 

 

tuż przed rozpoczęciem gali

 

 

Dark Match:

Randy Moon vs Ritari vs @

 

Walka ta pierwotnie miała się rozegrać na gali, ale władze EWF uznały, że publiczność w całej Polsce nie jest jeszcze gotowa by zostać oświecona kunsztem takich tuzów jak Randy Moon czy Ritari. Publiczność wzięła wrestlerów za pracowników obsługi technicznej i dopiero po jakimś czasie zorientowała się, że oni na tym ringu to walczą. Jak widać czasy SeBy, który przyciągał do Dark matchów wszystko i wszystkich dawno minęły. Nawet Dark Sędzia zdziwił się, że panowie przyszli tu walczyć, bo myślał, że tylko sprawdzają ułożenie lin względem równika. Sam Dark Sędzia zjawił się tu przypadkiem, bo chciał rozdać kilka autografów, ale widać nikt nie był zainteresowany. Żaden z trójki wrestlerów nie był w stanie uzyskać przewagi i ogólnie nie było zbyt emocjonująco. W pewnym momencie pan o wdzięcznym pseudonimie @ wypadł poza ring, ale został niespodziewanie zastąpiony przez Ponurego Grabarza, któremu widocznie się nudziło. Grabarz ubrany w mundur galowy GRU zdzielił swoją nieodłączną łopatą Moona i Ritaregio, a następnie odliczył jednego z nich! (Zwycięzcą walki został: Ponury Grabarz!) Publiczność doceniła udział Ponuraka w tej walce i rzuciła mu kilka nowych łopat. Następnie Dark Sędzia i Grabarz opuścili arenę. Po chwili na ringu pojawił się @ i widząc pobitych rywali próbował ich odliczyć. Brak sędziego mu to jednak uniemożliwił, więc @ sam odklepał do trzech. Zadowolony z siebie poszedł w swoją stronę. Nieszczęśliwie dla niego publiczność akurat przysnęła i przegapiła jego wyimaginowany triumf.

 

 

 

15.03.2009 – Przemyśl

25 Ventose 217 roku Republiki

 

 

 

(EWF po raz pierwszy w swej długiej historii będzie dziś gościć w Przemyślu. Łatwo więc wyobrazić sobie jak podekscytowani muszą być tutejsi fani. Miejscowy Urząd Miejski, Powiatowy, Gminny i Bóg wie kto jeszcze także są wdzięczni, gdyż małym kosztem nazwa ich cudownej metropolii pójdzie w świat. EWF jest lepsze niż jakakolwiek inna promocja. Swoją drogą w Przemyślu znaleźć można wiele ciekawych rzeczy: wytwórnię farb i pomocy szkolnych, ludwisarzy i fajkarzy, bieszczadzki oddział straży granicznej, trasę międzynarodową E40, a nawet dawne miejsce kultu bogów słowiańskich. Z innych ciekawych miejsc znaleźć w Przemyślu można katedrę rzymskokatolicką pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Jana Chrzciciela, Pałac Biskupów Greckokatolickich w Przemyślu, sobór św. Jana Chrzciciela, Dom Robotniczy, Pałac Lubomirskich oraz Wieżę Zegarową. To fascynujące, prawda? Przenosimy się jednak w rejony hali, gdzie sprytni technicy rodem z EWF rozstawili piękne telebimy, na których tłum bez biletów będzie mógł oglądać galę. Tłum jest całkiem spory, a są to najprawdopodobniej goście z Ukrainy, bo na Ukrainie EWF jest także popularne. Miejscowa policja miała z nimi pewien problem, gdy starli się zwolennicy Julii Tymoszenko i Wiktora Juszczenki. Następnie przenosimy się do środka, gdzie zaobserwować można, że arena wypełniona jest już po same brzegi przez radosny, pogodny i wesoły tłum miejscowych kibiców. Tutaj także zauważyć można gości z Ukrainy, którzy charakteryzują się posiadaniem flag ukraińskich. Polscy kibice jak zawsze nie zawiedli i przynieśli ze sobą transparenty: „Byłem w PCW”, „Shambler współpracował z SB”, „PCW było homofobiczne”, „Scyther to fajny mistrz”, „ma boskie kostki”, „Vaclav ma lepsze kostki”, „Vaclav to partyzant leśny”, „Co tam w Osetii?”, „Nic”,  „Gdzie jest automat?”, „kocham Tony’ego”, „ja też chcę być córką Tostera”, „a ja synem”, „a ja wnukiem”, „Jupiter! Jupiter!”, „Toster!”, „Tony!”, „Kto czyta transparenty?”, „Nikt”, „Nie prawda! W Korei Północnej czytają”, „W Korei kolory rozpraszają”, „Niech nam żyje Kim Ir Sen!”, „Więcej czasu antenowego dla automatu!”, „Casting jest już nudny!”, „Lewińska jest jak Legia”, „Y2J wygrał z Szakalem w Ladder Matchu”, „Gdzie jest Juice?”, „Gdzie jest Gangsta?”, „Gdzie jest Dark Avenger?”, „No gdzie oni są?”, „Gdzie jest Tommy Pain?”, „A gdzie jest Snake?”, „Hangmanie gdzie się podziałeś?”,  „Jestem 213423553 fanem Dark Avengera!” oraz wiele, wiele innych, ale nie ma czasu by ich wszystkich wymieniać. Wszystko jest piękne, miłe oraz urocze i w tej radosnej atmosferze zaczyna grać EWF Theme. Publiczność, która cieszy się pewnie z faktu, że EWF po raz pierwszy gości w ich pięknym mieście zaczyna szaleć i krzyczeć: EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! Na ekranach telewizorów w całej Polsce pojawiają się uśmiechnięte twarze naszych komentatorów.)

 

 

Jan Kowalski – Pozdrowienia z Przemyśla!

 

Tony Hogański (zakładając swoje okulary przeciwsłoneczne) Toż to prawie Ukraina.

 

Jan Kowalski – Przesadzasz Tony.

 

Tony Hogański – Jestem także gwiazdą ukraińskiej telewizji. Ostatnio gościłem w ich kilku programach rozrywkowych.

 

Jan Kowalski – Jakich znowu?

 

Tony Hogański – „Między nami Banderowcami”, „4 dni i 3 noce z UPA”, „Z kamerą wśród OUN”.

 

Jan Kowalski – Jakby to powiedziała Esmeralda: o jejku jej.

 

Tony Hogański – Hej, tam gdzieś z nad czarnej wody siada na koń Toster młody. Czule żegna się z Oceanią, jeszcze czulej z Ukrainą! Hej! Hej!

 

Jan Kowalski – Tym sposobem powitali państwa Tony „Toster” Hogański....

 

Tony Hogański – .... oraz Jan Kowalski.

 

Jan Kowalski – To miłe, że doceniasz mój udział w komentowaniu gali.

 

Tony Hogański – Każda gwiazda powinna powiększać szczęście społeczeństwa. Moja dobroć wobec ciebie to rodzaj pracy charytatywnej.

 

Jan Kowalski – Doceniam to Tony, naprawdę to doceniam.

 

Tony Hogański – Jestem człowiekiem o wielkim sercu.

 

Jan Kowalski – Tak...tak... oczywiście... przejdźmy może teraz to spraw ważniejszych. Dziś jak zawsze czeka nas wspaniały, pełen emocji wieczór.

 

Tony Hogański – Słyszałem już dobrą nowinę!

 

Jan Kowalski – Jaką?

 

Tony Hogański – Pierwsza walka została wykreślona z części głównej i przeniesiona do dark matchu. Wspaniała wiadomość. Musisz Janku wiedzieć, że mam jeszcze dzisiaj ważne przyjęcie u ambasadora Bangladeszu. 

 

Jan Kowalski – To Polska utrzymuje stosunki dyplomatyczne z Bangladeszem?

 

Tony Hogański – Byłem nawet kandydatem na nowego ambasadora polskiego w Bangladeszu, ale musiałem odmówić panu prezydentowi i panu ministrowi spraw zagranicznych. Niestety mam inne zobowiązania tu na miejscu.

 

Jan Kowalski – Myślę, że w Bangladeszu płaczą z tego powodu.

 

Tony Hogański – A co jest stolicą Bangladeszu Janku?

 

Jan Kowalski – Nie mam pojęcia.

 

Tony Hogański (zadowolony z siebie) Pierdolona Dakka!

 

Jan Kowalski – Ważna informacja. Postaram się ją zapamiętać.

 

Tony Hogański – Nie bez powodu otrzymałem Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Polonia Restituta.

 

Jan Kowalski – Wiemy Tony, wiemy.... i wszyscy jesteśmy pod wrażeniem.

 

Tony Hogański – No ja myślę!

 

Jan Kowalski – Wracając do tematu gali. Dziś zobaczymy świetnie się zapowiadające walki.... Psycho vs Rottweiler, 6-Man Tag Team Match, a w main-evencie Scyther będzie bronił EWF FTW title.

 

Tony Hogański – Karta godna kawalera Orderu Polonia Restituta!

 

 

(Przenosimy się na zaplecze, a konkretniej do wspaniałego, cudownego i nieziemskiego biura naszej pani prezydent Esmeraldy Martinez. Tutaj widzimy naszą ukochaną panią prezydent, Dagmarę Zielińską oraz kandydatki na asystentki: Monikę „Aintzę” Lewińską, Tamarę „Antonellę” Ostrowską, Agnieszkę „Alienor” Sorel oraz Hasmik „Ofelię” Wiśniewską.)

 

Esmeralda Martinez – Drogie panie, witam w kolejnej odsłonie naszego konkursu!

 

Entuzjazm drogich pań.

 

Esmeralda Martinez – To jednak jeszcze nie koniec naszej epopei, chociaż jesteśmy już na ostatniej prostej. Na następnej gali wreszcie poznamy kto zostanie moją nową asystentką!

 

Znów entuzjazm drogich pań.

 

Esmeralda Martinez – Dziś czeka was nowe zadanie! Ale o tym szerzej powie Petruella.

 

Dagmara Zielińska – Dziś wszystkie zbiorowo i hurtowo zostaniecie przydzielone do Sztabu Generalnego Armii Prus Wschodnich.

 

Lekki jęk zawodu.

 

Dagmara Zielińska – Gdzie wasz entuzjazm? W każdym razie... udacie się natychmiast do koszar Armii Prus Wschodnich. Alienor będzie towarzyszyć SeBie, Ofelia Hendrixonowi, a Aintza Flying Manowi.

 

Tamara Ostrowska – Przepraszam? A ja?

 

Dagmara Zielińska – Dla ciebie mamy specjalne zadanie.

 

Esmeralda Martinez – Będziesz moją specjalną wysłanniczką na 6-Man Tag Team Match podczas którego zbadasz swym wnikliwym i fachowym okiem ocenisz stan mentalny wszystkich wrestlerów biorących w tej walce udział. Później zdasz mi raport na piśmie. Zrozumiano?

 

Tamara Ostrowska (salutując) Tak jest!

 

To mógłby już być koniec tej scenki, ale w tym momencie otwierają się drzwi i do pomieszczenia wpada zdyszany Pan Józef.

 

Esmeralda Martinez – Józefie! Co cię do nas sprowadza?

 

Pan Józef (łapiąc oddech)Pan komisarz zapytuje czy nie macie tu może kontraktu Mind Mowera? Jak wiadomo złamał ostatnio regulamin turnieju, więc powinien zostać zwolniony... ale w naszych zasobach nie ma nigdzie jego kontraktu. Skoro pan komisarz go nie podpisywał, więc musi być u was.

 

Dagmara Zielińska – Ja nic o tym nie wiem.

 

Pan Józef – To kto w takim razie podpisał z nim kontrakt?

 

Esmeralda Martinez – Ktoś w ogóle go podpisał?

 

Dagmara Zielińska – Pensję pobiera, więc pewnie tak.

 

(Cała ta sytuacja kończy się przeniesieniem w rejony ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Jak to zwykle w EWF bywa: nikt nic nie wie.

 

Tony Hogański – Szkoda, że nie mam rzecznika prasowego. Mógłbym wydać jakieś oświadczenie.

 

Jan Kowalski – Może mógłbyś swoją córkę zatrudnić? O właśnie, a jak się Vianca miewa?

 

Tony Hogański – Bardzo dobrze. To urocza dziewczyna, jest tu dzisiaj z nami na zapleczu.

 

Jan Kowalski – Oh, jaką rodzinną atmosferę wprowadzasz.

 

Tony Hogański – Muszę zadbać o wyhodowanie następcy. Psycho pilnuje, żeby sobie krzywdy nie zrobiła.

 

Jan Kowalski (zdziwiony) Psycho?

 

Tony Hogański – Jak dla mnie Psycho to świetny kandydat na nowego ministra edukacji narodowej. Premier dzwonił już do mnie w tej sprawie i właśnie poleciłem mojego dobrego przyjaciela Psycho.

 

 

Tematy hodowlane należy jednak zakończyć, bowiem w tym momencie zaczyna grać "Hero" – Nas. Publiczność momentalnie reaguje bardzo dużym heel heatem. Po hali latają czerwone światła, których strumień pada na publikę. Drogę od wejścia do samego ringu oświetlają światła koloru niebieskiego. Oznacza to, że spod FeliXtronu wychodzi Mind Mower w towarzystwie swej wesołej ferajny, to znaczy Briana i Queen Double M. Heel heat nie ustaje, aż cała trójka pojawi się na ringu.

 

Mind Mower – Ja przynajmniej nie wkurwiam wszystkich.... (heel heat) ..... no właśnie. Podobała się ostatnia Wrestlepalooza? Widok pobitego, zakrwawionego i zmasakrowanego Jupitera był cudowny, prawda? (heel heat) Zobaczmy to raz jeszcze! Przeżyjmy to jeszcze raz!

 

Na FeliXtronie pojawiają się urywki ostatniej gali, a konkretniej moment ataku Minda na Jupitera.

 

Mind Mower – Piękne, prawda? Ja uważam, że tak... Brian, prawda że to było piękne?

 

Brian – Cudowne.

 

Mind Mower – Przejdźmy może od razu do sprawy, która nie tylko kibiców EWF, ale wprowadziła w zakłopotanie szanownego pana komisarza i uwielbianą przez masy panią prezydent. Nagle się okazało, że nikt nie wie kto tu w ogóle podpisał kontrakt z panem Mowerem... a jeśli nie ma kontraktu to jak można go zwolnić za złamanie regulaminu? Ale z drugiej strony: coś tu się nie zgadza, bo panu Mowerowi wypłacana jest na bieżąco pensja. Cóż... odpowiedź jest prosta.... ja swój kontrakt podpisywałem w Japonii, w centrali EWF. Oznacza to, że moje zwolnienie rozpatrywać może tylko japońska centrala EWF. Panie Felipe, Panienko Esmeraldo... przykro mi, ale za złamanie zasad turniejowych nie możecie mnie zwolnić. Zresztą wszystkie dokumenty jeszcze dziś wylądują na waszych biurkach.

 

Brian – W zasadzie to już tam się znajdują.

 

Mind Mower – Świetnie. Teraz czas na sprawę numer dwa i zarazem sprawa, która ciągnie się nam od jakiegoś czasu... czyli Jupiter.... (wielka radość + Jupiter! Jupiter! Jupiter! Jupiter!) Dzięki za przypomnienie mi tego parszywego imienia. Szczerze mówiąc mam już powoli go dość i chyba wszyscy czujemy, że przyszedł czas na ostateczne rozwiązanie. Co ty na to Jupiter? Po co czekać? Po co zwlekać? Na co mamy czekać? Załatwmy to tu i teraz. W tym momencie i bez dalszego przeciągania. Zostaw swojego przydupasa Shamblera i stań do walki ze mną. Czekam.

 

Publiczność zaczyna głośno skandować: Jupiter! Jupiter! Jupiter! Jupiter! Jupiter! Jupiter! Mija trochę czasu, aż w końcu zaczyna grać znany i uwielbiany przez wszystkich utwór Lostprophets 'Rooftops', a miejscowa arena rozbłyska zielonym światłem. Z chmury zielonego dymu pod FeliXtronem wyłania się Jupiter, który w ręku trzyma mikrofon.

 

Jupiter – Hej ludziskaaaaaa! Kto jest najlepszym wrestlerem na świecie?!

 

Fani – Juuupiteeeer!

 

Publiczność zaczyna szaleć po swojemu.

 

Mind Mower – Co ty na to Jupiter? Załatwmy to teraz czy będziemy czekać sto lat i czaić się na siebie jak dwójka idiotów? Może jest to w stylu Shamblera, ale ja nie mam czasu na takie pierdoły. Stań do walki, nawet sędziego mamy, Brian z radością się poświęci. Co ty na to?

 

Publiczność znów zaczyna krzyczeć: Jupiter! Jupiter! Jupiter! Jupiter! Jupiter! Jupiter! Jupiter!

 

Jupiter (nasłuchując)Słyszysz to? Niech to będzie twoja odpowiedź. 

 

Po wypowiedzeniu tych wstrząsających słów Jupiter rusza w stronę ringu, gdzie Mind przygotowuje się do walki, a Brian jak się okazało pod swoim standardowym uniformem ukrywał koszulkę sędziego.

 

 

Jan Kowalski – Mind Mower vs Jupiter? Teraz? Za chwilę?

 

Tony Hogański – Głuchy jesteś Janku? Przecież zapowiedzieli, prawda? Jeden rzucił wyzwanie, drugi zaakceptował, a trzeci został sędzią. Zastanawiam się tylko gdzie ten czwarty.

 

Jan Kowalski – Mówisz o Shamblerze?

 

Tony Hogański – Nie Janku! O Władymirze Putinie! No jasne, że o Shamblerze. Trzecie ramię trójkąta miłosnego.

 

 

 

Mind Mower vs Jupiter

 

 

 

Obaj panowie są już na ringu, a Brian z dziwnym uśmiechem informuje ich co i jak. Dodatkowo pyta się Jupitera co tam słychać u niego, ale ten nie ma ochoty na konwersacje. Wygląda na to, że chyba jednak powinien zaprotestować przy punkcie doboru sędziego, no ale na to jest już za późno. Napięcie wzrasta, a publiczność świadoma swego zaczyna skandować: Jupiter! Jupiter! Jupiter! Jupiter! Jupiter! Jupiter! Trochę to denerwuje Mowera, ale jakoś się będzie musiał do takiego zachowania przyzwyczaić. W końcu słyszymy uderzenie w gong i tym sposobem pojedynek został oficjalnie zainaugurowany. Walka rozpoczęła się od tie up’u, z którego Mind Mower płynnie przeszedł do hammer locku. W całej tej akcji Jupiter poradził sobie całkiem sprytnie i sprawnie to znaczy uderzając pięścią w twarz Mowera. Kilka takich strzałów wystarczyło, by Mind Mower zwolnił chwyt. Kapitan Planeta rozpędza się i odbija od lin, by następnie wyjść z Clotheslinem powalającym Jupitera.

 

Jan Kowalski – Czy ta walka uzyskała w ogóle akceptację zarządu? Czy pan komisarz o tym wie? Czy pani prezydent o tym wie?

 

Tony Hogański – Dlaczego nie wspomniałeś o honorowym komisarzu, ukochanym przez los mistrzu Szakalu?

 

Jan Kowalski – A co on tam w ogóle ma za władzę do dyspozycji?

 

Tony Hogański – Wielce rozbudowane prerogatywy!

 

Jan Kowalski – Przydałaby się nam ustawa kompetencyjna. 

 

Publiczność znów zaczyna wspierać swego idola głośnymi okrzykami: Jupiter! Jupiter! Jupiter! Jupiter! Jupiter! Jupiter! To chyba znów denerwuje Mind Mowera, bo znanym tu i ówdzie, a już na pewno w Moskwie „Gestem Kozakiewicza” pokazuje publiczności co o nich myśli. Chyba jednak zbytnio skoncentrował się na interakcjach z kibicami, bowiem zostaje trafiony w plecy Dropkickiem! Obaj panowie padają na matę. Mower momentalnie od razu wraca do swej wcześniejszej ofensywy, a tym razem wiążę się to z wykonaniem running knee lift. Okazał się to manewr z wszech miar słuszny, gdyż Jupiter znów padł jak rażony. Mind postanawia sprawdzić, czy szczęście nadal mu dopisuje i pinuje 1.....2.......kick out! Brian liczył dość szybko, ale się nie udało! Mind uśmiecha się do niego pedagogicznie i wymownie pokazuje mu klepiąc ręką o matę, że można przecież szybciej. Brian składa samokrytykę. 

 

Tony Hogański – Ja w sumie też protestuję! Ta walka nie była planowana! Ja chciałem iść dzisiaj wcześniej do domu! Ambasador Bangladeszu mnie wzywa!

 

Jan Kowalski – A co ty wiesz o Bangladeszu?

 

Tony Hogański – Pieprzone 153 547 000 mieszkańców! I wiesz co jeszcze?

 

Jan Kowalski – Co takiego?

 

Tony Hogański – 152 117 000 to moi fani!

 

Całą tą dysputę i sytuację na ringu wykorzystał Jupitera, któremu udało się uratować się z opresji, a co więcej oprócz tego, że szybko się poderwał to jeszcze wykonał school boy pin........1.............2.......... kick out! Jupiter zaczyna coś pokrzykiwać na Briana, no ale chyba spodziewał się tego typu sytuacji. Publiczność oczywiście nagradza sędziego heel heatem. Ten jednak nie bardzo się tym przejmuje. Jupiter i Brian stają naprzeciwko siebie i zaczynają standardową wymianę uprzejmości. Tą sytuację tym razem wykorzystał Mind Mower, który trafił swego przeciwnika Superkickiem. Od razu pomaga rywalowi wstać i irish whipem posyła go wprost w narożnik. Nie tracąc ani chwili sam bierze lekki rozpęd, wyskakuje lekko w górę i chwytając głowę Jupitera przywala nią o najwyższy narożnik. Impet uderzenia był na tyle duży, że Jupiter odbił się tak mocno, by paść na matę jak zabity. Generalnie cała ta sytuacja wyglądała całkiem uroczo. Mind w sposób żwawy od razu przechodzi do pinu.....1....2....kick out!! W niemal ostatniej chwili!

 

Tony Hogański – Chyba zadzwonię do ambasadora Bangladeszu! On by chciał to zobaczyć!

 

Jan Kowalski – Pewnie ogląda w telewizji.

 

Tony Hogański – Pan ambasador nie ma telewizora, bo jacyś przebierańcy z Osetii mu go ukradli.

 

Jan Kowalski – Przykra historia.

 

Mind pokazuje Brianowi, że następnym razem musi się bardziej przyłożyć. Podnosi Jupitera.... i w tym momencie dostaje kopniaka w brzuch i DDT! Mower pada. Jupiter od razu dopada do Minda.... ale zostaje powalony Clotheslinem przez Briana, a następnie dobity przez pana specjalnego sędziego Elbow Dropem. Brian błyskawicznie ześlizguje się poza ring, gdzie znajduje samotne i porzucone krzesło. Uśmiecha się do siebie.... ale w tym momencie ponad barierkami oddzielającymi ring od publiczności przeskakuje Shambler!! (dość mieszana reakcja kibiców) Brian od razu zauważa go, bierze zamach i próbuje trafić go krzesłem.... ale Shambler z gracją weterana z czasów PCW odskakuje i cios Briana trafia w zupełną próżnię. Shambler jak widać ma w ręku swój kij baseballowy i momentalnie wykorzystuje moment utraty równowagi przez sędziego i uderza go rzeczonym kijem prosto w brzuch!! Brian pada....  a Shambler poprawia jednym uderzeniem przez plecy... następnie drugi... a do tego trzecim.....

 

Jan Kowalski – Biedny Brian, kolejna gala i kolejna niemiła przygoda.

 

Tony Hogański – Jak tak dalej pójdzie to skończy jak świętej pamięci Stick.

 

Jan Kowalski – To było nie na miejscu.

 

Shambler wskakuje na ring.... ale Mower i Jupiter, którzy jako tako doszli do siebie w tym samym momencie co Shambler wślizgiwał się na niego, oni zaliczyli wprost przeciwną trasę wycieczkową i ześlizgnęli się stamtąd. W międzyczasie Angelika Kucharska w skutek eliminacji z gry sędziego ogłasza wynik pojedynku (Walka kończy się wynikiem nierozstrzygniętym!) Tymczasem realizator pokazuje nam Shamblera znajdującego się na ringu oraz Minda i Jupitera stojącymi poza nim i obrzucających się gniewnymi spojrzeniami.

 

Jan Kowalski – .... niespodziewana walka, niespodziewany sędzia, niespodziewany gość i niespodziewany wynik.

 

Tony Hogański – Ależ Janku to było filozoficzne.

 

Całą atmosferę wyższej filozofii przerywają jednak dźwięki legendarnej muzyki Feliksa Castro, mianowicie „Come out and play” i Offspring. Publiczność reaguje w sposób mieszany, bo do końca to nie wiadomo jaki ten Felipe Castro jest. Po krótkiej chwili pod FeliXtronem pojawia się postać pana komisarza.

 

Felipe Castro – Mind Mower w jednym miał rację... no w sumie w dwóch sprawach... po pierwsze: nie możemy go zwolnić, prawo stoi po stronie Mowera i muszę mu pogratulować. Okazało się, że istniał jednak sposób by nagiąć zasady turniejowe. Oczywiście są w EWF ludzie o podobnym statusie, to samo mógł zrobić na przykład Kraven i także nie mógłbym wobec niego wyciągnąć żadnych konsekwencji. Ale Kraven jaki by nie był to jednak miał w sobie dość honoru by nie interweniować. Są jednak w EWF ludzie tacy jak Mind Mower (heel heat), którzy honoru nie mają i chyba im z tym dobrze. Są też ludzie tacy jak Jupiter (na to publiczność zaczyna skandować: Jupiter! Jupiter! Jupiter!), którzy mają go aż za dużo i tym sposobem wkurwiają wszystkich. Są też ludzie tacy jak Shambler.... którzy.... w zasadzie to nie do końca wiadomo o co mu dokładnie chodzi, ale jak ktoś gada ze strachami z PCW, a do tego nie są to strachy z naszej kotłowni tylko z jego głowy.... to pewnie nie jest on do końca normalny. Druga sprawa w której Mind Mower ma rację to fakt, że wszyscy mamy już chyba dość tego waszego trójkąta miłosnego. Nie pochwalam próby zorganizowania walki na własną rękę, zwłaszcza z nie całkiem uczciwym arbitrem, ale sam zamysł był sensowy. Dlatego ogłaszam, że na Kwietniowej Anarchii IV... która odbędzie się pod koniec kwietnia.... zobaczymy walkę Mind Mower vs Shambler vs Jupiter! Wtedy też załatwicie wszystkie swoje sprawy i dacie nam wreszcie święty spokój. Informacja numer dwa: udacie się za chwilę do jednej szatni, gdzie sami między sobą wybierzecie kapitana. Wszelkie przejawy agresji spotkają się z represjami ze strony władz EWF. Pamiętajcie: GRU czuwa! Adios!

 

Znów zaczyna grać  „Come out and play” i Offspring. Pan Komisarz znika, a publiczność wyraża taką reakcję jaką wyrażała wcześniej. Realizator jeszcze raz pokazuje nam twarze Jupitera, Mind Mowera (który sprawdza stan Briana) i Shamblera.

 

Tony Hogański – A kiedy ta Kwietniowa Anarchia?

 

Jan Kowalski – Pod koniec kwietnia, a kiedy dokładnie to niewiadomo.

 

Tony Hogański – Podczas poprzedniej byłem ekstraordynaryjnym komisarzem. Bhutan to był piękny kraj, prawda Janku?

 

Jan Kowalski – Ciekawy, niepospolity i niebagatelny.

 

Tony Hogański (z błyskiem w oku) Tam też jestem gwiazdą.

 

Jan Kowalski – Widzę, że swoją popularnością podbiłeś nie tylko Polskę, ale i kraje trzeciego świata. Ukraina, Bangladesz, Bhutan. Tylko pozazdrościć.

 

Tony Hogański (zakładając swoje gwiazdorskie okulary) .... a pewnie!

 

 

(W tym momencie jak zawsze w takich przypadkach powinniśmy przenieść się na zaplecze. Tym razem jednak na ekranach telewizorów w całej Polsce, a także na FeliXtronie pojawia się efekt śnieżenia. Po kilku sekundach obraz stabilizuje się, pokazując widok jednej z mniejszych uliczek zabytkowej części centrum Przemyśla w porze nocnej. W tej malowniczej, zbójeckiej scenerii zauważamy Vaclava.)

 

Vaclav – Odpowiedzi są tym, czego poszukujemy przez całą długość naszego życia. Zarówno na najprostsze pytania, jak też te towarzyszące nam od zawsze, rozbrzmiewające niczym dźwięk zdartej płyty - dlaczego, w jakim celu? Mają one przynieść nam większą wiedzę o świecie, a czasami również o nas samych. Pytanie goszczące w umysłach wszystkich brzmi: czy Scotty albo Vaclav będą w stanie wydrzeć zwycięstwo nowo koronowanemu EWF World championowi – Scytherowi? Odpowiedź będzie różniła się w swej naturze w zależności, czy będzie podyktowana poprzez ambicje Szahida, czy pewność siebie utrwaloną w poczynaniach Rampage’a. Trzeciej możliwości nie usłyszycie, gdyż tonie ona w ciszy rozciągniętej pod nocnym niebem. W tej samej ciszy, w której zdławione zostaną szlochania hieny perfekcjonizmu, przyglądającej się, jak niszczona jest jej wiara w ideał nakreślony rylcem anoreksji na płótnie ludzkiej skóry. W tej ciszy, która przyjmie ogrom krzyków rozpaczy żołnierza doświadczającego widoku upadku jego imperium, zniesionego na pocie jego wysiłku, z granicami nakreślonymi krwią poległych przeciwników. Fala dźwięku bez względu na jej siłę, zawsze rozbije się o skały ciszy. Ciszy, którą przerwą na chwilę dźwięki twojej agonii, tajemniczy napastniku. Noc jest moim dominium, w którym żadne poczynania nie pozostają bez mojej wiedzy. Twój kres jest bliski, odnajdę cię wyłącznie po to, by udzielić ci błogosławieństwa zapisanego w ewangelii zmierzchu, by wskazać ci drogę ku twemu wyzwoleniu... I’ll show you the way, to hell...

 

(FeliXtron ponownie pokrywa się efektem śnieżenia, by po chwili powrócić do normy. Znów jesteśmy w okolicach ringu.)

 

 

Tony Hogański – Mój wychowanek! Jak zawsze uroczy!

 

Jan Kowalski – Nadal jest Obamą polskiego wrestlingu?

 

Tony Hogański – Yes we can! Yes we can!

 

Jan Kowalski – Czyli jest?

 

Tony Hogański – Prawdziwy Barack jaj nie ma, bo jest Demokratą, a nasz jest przynajmniej mroczny jak oryginał. W sumie to nasz Barack jest może nawet mroczniejszy i czarniejszy. No i nie jest Husseinem.

 

 

(Przenosimy się do Sztabu Generalnego Armii Prus Wschodnich. W koszarach dzisiaj pusto. Jak zawsze pełno tu flag, sztandarów, proporców i militarnych atrybutów. Widzimy stół, który zawalony jest mnóstwem map strategicznych, przy stole siedzi feldmarszałek SeBa, który nerwowo stuka palcami w blat stołu i podśpiewuje pod nosem hymn rodem z Prus Wschodnich.)

 

SeBa (śpiewa w swoich rytmach) O kraju ciemnych lasów i przezroczystych jezior, nad szerokim polem lśnią Plejady. Silni chłopi kroczą za koniem i pługiem. A na niebie bojaźliwie ptaszek już wiruje. (feldmarszałek ciężko wzdycha)

 

W tym momencie otwierają się drzwi i do koszar wchodzi adiutant feldmarszałka, Jobber#1.

 

Jobber#1 – Panie feldmarszałku? Jeśli mogę przeszkodzić...

 

SeBa – What’s up! Ziooooooom!

 

Jobber#1 – Pani Esmeralda przysyła nowego, tymczasowego rekruta.

 

SeBa – Chcesz Lecha?

 

Jobber#1 – Tak panie feldmarszałku, ale nie teraz. Armia na pana czeka. Nasi żołnierze są akurat na manewrach. Niedługo wyruszą do bitwy. Jeśli pamięć mnie nie myli to szanowny pan feldmarszałek jako ich dowódca powinien także się przygotować.

 

SeBa – Osiodłaj konia ziooooom! Podaj mi moją feldmarszałkowską buławę zioooooom!

 

W tym momencie otwierają się drzwi (bez pukania) i do koszar wchodzi Agnieszka „Alienor” Sorel. Ubrana w uroczy mundur Armii Prus Wschodnich w sposób młodej Esmeraldy przy każdej okazji eksponuje swoje długie nogi.

 

SeBa – Whatś up! Zioooooo.... (waha się)........ (nadal się waha) ...... chcesz Lecha?

 

Agnieszka Sorel – Który z was to SeBa?

 

Feldmarszałek wyciąga spod stołu skrzynkę Lecha.

 

Agnieszka Sorel – Ahhh tak. No cóż... to jest ten cały legendarny feldmarszałek?

 

Jobber#1 – Grzeczniej się proszę zwracać do pana feldmarszałka.

 

Alienor podchodzi do SeBy i zaczyna mu się przyglądać. Feldmarszałek spogląda na jej długie nogi, a następnie na skrzynkę Lecha. Być może za chwilę mu się film urwie.

 

Agnieszka Sorel – Widać, że ostatnio obniżył formę. Armia Prus Wschodnich źle funkcjonuje! Co z ciebie za feldmarszałek? Kto cię zrobił feldmarszałkiem?

 

SeBa smutno patrzy na skrzynkę Lecha.

 

Jobber#1 – To Prusy Wschodnie uczyniły pana feldmarszałka feldmarszałkiem.

 

Agnieszka Sorel – Przede wszystkim za dużo tu tendencji odśrodkowych. Pan feldmarszałek stoi przed ważną decyzją: albo nie zrobi nic i Armia rozpadnie się sama albo zaprowadzi dyktaturę wojskową lub ewentualnie zreformuję Armię. Tu potrzeba Aggiornamento!

 

SeBa – Chce pani zostać majorem i szefową sztabu generalnego?

 

Agnieszka Sorel – Pułkownikiem!

 

SeBa – Zgoda. Chcesz Lecha?

 

Agnieszka Sorel – Koniec z Lechami.

 

(SeBa ze smutną miną spogląda na skrzynkę Lecha, a Jobber#1 jako konserwatywny teolog w Armii Prus Wschodnich załamuje się. My wracamy w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Reformy w Armii Prus Wschodnich?

 

Tony Hogański – To kolejny etap ewolucji. Najpierw był Hogwart, później zdyscyplinowana i karna Armia Prus Wschodnich, a teraz.... a teraz nie wiadomo co będzie.... ale żyjemy na pewno w ciekawych czasach!

 

Jan Kowalski – A to dlaczego?

 

Tony Hogański – Bo jestem pieprzoną gwiazdą!

 

 

(Jak zwykle przenosimy się na zaplecze, a jest tu pięknie, uroczo, gustownie i stylowo. Konkretniej znajdujemy się w szatni Nasa Jazzowskiego, a rozpoznać to możemy po fakcie, że sam zainteresowany się tu znajduje, a na jakimś fotelu w okolicy leży EWF Evolution title. Szatnia ta posiada jeden dość specyficzny element. W jednej ze ścian znajduje się rodzaj lustra, za którym widzimy Kimberly, uprowadzona towarzyszka Scotty’ego Whipeda. Mimo, że już trochę czasu upłynęło od jej porwania to duch w narodzie nie ginie, a dzielna Kimberly uderzając dłonią o szybę próbuje zwrócić na siebie uwagę. Nic nie słychać, bo pomieszczenie jest pewnie dźwiękoszczelne.)

 

Nas Jazzowski – Uspokój się już. Ile można mnie tak męczyć? Twój Szahid na ratunek nie przybędzie, pogódź się z losem.

 

Kimberly nadal uderza dłonią o szybę.

 

Nas Jazzowski – Zmuszasz mnie do bycia nieprzyjemnym.

 

(EWF Evolution Champion podchodzi do ściany i wciska znajdujący się tam jakiś guzik. Światło w pomieszczeniu za szkłem gaśnie i już raczej nie dowiemy się co Kimberly ciekawego tam robi. Nas zadowolony z siebie siada na jakiejś kanapie i zaczyna przeglądać prasę lokalną. Wracamy w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Nadal jesteś Jamesem Deanem?

 

Tony Hogański – A co cię to obchodzi? Czy brałeś udział w programie „Między nami Jamesami”?

 

Jan Kowalski – Nie.

 

Tony Hogański – No widzisz, a ja brałem. Wielu sławnych ludzi tam było: ja, James Bond, James Monroe, James Buchanan, James Cook!

 

Jan Kowalski – Ooo! Twój ulubieniec. To ten od Wysp Cooka?

 

Tony Hogański – Ten sam, ale nie zdradzę ci tajemnicy co tam puka. Obiecałem mu, że zabiorę ją do grobu.

 

Jan Kowalski – Rozumiem.

 

 

(Kamera przenosi nas do najbardziej luksusowej szatni w hali. Widzimy siedzących przy szklanym stole Białego Diabła oraz Viancę Hogańską, której głowa się mocno kiwa. Biały rozlewa ostatnią kolejkę, nalewa lufę kobiecie po czym sobie... pół kieliszka. Wkurwiony gwałtownie wstaje i rzuca butelką od Belvedere'a o ściane, ta o dziwo nie rozbija się tylko upada na ziemie.)

 

Biały – Widzisz, kurwa... Najlepsi mają to do siebie, że nie ważne jak mocno nimi jebniesz o ścianę. Wytrzymają wszystko, rozumiesz!?

 

Vianca (pijana) Są świetni .

 

Psycho (fake dowartościowany) Wiadomo. (otwierając szafę, wyciąga flaszkę) Mam kolejną. Pijesz dalej, mała?

 

Vianca (wyraźnie zaciekawiona zawartością szafy) A co to masz tam?

 

Kamera zapuszcza małego żurawia, widać jakiś biały kombinezon i deskę snowboardową. Psycho jednak gwałtownie zatrzaskuje drzwi.

 

Great One – Gówno cię obchodzi, pijesz!?

 

Vianca (wstając chwiejnie, parodiuje Białego) Gówno cię obchodzi.

 

Psycho mało nie zagotowuje się ze złości jednak zamyka oczy i pokazuje palcem na drzwi.

 

Psycho – Masz 30 sekund. (rzuca pełną butelką o drzwi, ta nie rozbija się, Biały patrzy na nią ze zdziwieniem) Albo otwieraj butelkę i lej po lufie albo otwieraj drzwi i spierdalaj.

 

(Vianca chwiejnym krokiem podchodzi do drzwi .. łapie klamkę .. i podtrzymując się jej podnosi flaszkę! Psychozilla uśmiecha się po czym wysyła transmisje na urlop.)

 

 

Jan Kowalski – Tony... ja nie wiem czy to był dobry pomysł powierzać swoją córkę Psycho.

 

Tony Hogański – Dobry, dobry. Ja wierzę w bezstresowe wychowanie.

 

 

(Jak zawsze przenosimy się na zaplecze. Znajdujemy się w pomieszczeniu do którego na wspólną naradę pan komisarz odesłał Jupitera, Shamblera i Mind Mowera. W okolicy widzimy też kilku funkcjonariuszy GRU, którzy dyskretnie obserwują okolicę. Widzimy na razie tylko Jupitera i Mind Mowera. Obaj nic nie mówią, od czasu do czasu tylko złowrogo na siebie łypią, a w powietrzu czuć gęstą atmosferę. Po chwili do pomieszczenia bez słowa Shambler - obdarza chłodnym spojrzeniem obu wrestlerów i siada na jakimś wolnym miejscu. Zabójczą ciszę przerywa jako pierwszy Jupiter.)

 

Jupiter – Panowie, wszyscy wiemy, że, mówiąc delikatnie, nawzajem za sobą nie przepadamy...

 

Mind Mower – Faktycznie, delikatnie to ująłeś.

 

Jupiter – ...co nie zmienia faktu, że dziś będziemy musieli ze sobą współpracować. Ja wyrażam pełną gotowość takiego porozumienia ponad podziałami i chciałbym wiedzieć, czy mogę dzisiaj na was liczyć?

 

Shambler – Jestem zawodowcem i obiecuję, że w czasie walki nawet was nie tknę...

 

Jupiter – Dobrze wiedzieć.

 

Shambler – W końcu to z waszą pomocą uzyskam title shot na tytuł mistrza FTW.

 

Mind Mower – Chwileczkę! A kto cię mianował kapitanem?

 

Shambler – Tony Rock, który przyznasz chyba, jest najlepszym autorytetem w temacie teamu PCW.

 

Jupiter – Gdyby to faktycznie był Tony Rock, może i przyznałbym ci rację. Ale wiem, że to tylko chory głos w twojej głowie, dlatego mówię nie. To ja powinienem być kapitanem.

 

(Trzej panowie zaczynają się kłócić, a uniesione głosy sprawiają, że nie do końca da się usłyszeć co robią. Widać, że jeszcze przez jakiś czas nie będą umieli demokratycznie wypracować porozumienia. Tym samym przenosimy się do naszych komentatorów.)

 

 

Jan Kowalski – Demokracja w EWF? Dobry żart. Wszyscy pękamy ze śmiechu. EWF to zaprzeczenie demokracji! To najgorszy z możliwych systemów! Tu się ludzi upadla i poniża, a nie stosuje rozwiązania demokratyczne!

 

Tony Hogański – Słyszeliśmy to wielokrotnie, nie gorączkuj się tak. Zresztą jesteś uwikłany w ciemne interesy EWF, więc kto jak kto, ale demokracji to ty raczej tu nie wprowadzisz.

 

Jan Kowalski – Ja przynajmniej nie stałem po stronie komunizmu za czasów Rokossowskiego!

 

Tony Hogański – To Szakal obalił komunizm w EWF!! A ja zawsze stałem po stronie mistrza Szakala!

 

Jan Kowalski – Karły moralne.

 

 

 

Hardcore match:

Izzy Nilsen vs SeBa & Flying Man & Jimmy Hendrixon

 

 

 

Zaczyna grać "Just close Your Eyes" – Waterproof Blond, a na rampie pojawia się Flying Man, który trzyma w jednej z rąk drabinę. Mr.Highflying powoli zbliża się do ringu przybijając kilka piątek z kibicami. Drabinę pozostawia obok ringu. Po chwili pojawia się na środku ringu, gdzie zostaje pouczony o zasadach, przez Antoniego Bryndzę, który jest sędzią tego pojedynku.

Jako drugi rozbrzmiewa "The Wind Cries Mary" – Jimi Hendrix, pojawiają się migające ciemne światła a na rampie widzimy Jimmy’ego Hendrixona. Wrestler trzyma w jednej z rąk Puchar Szczęściarza a w drugiej tradycyjnie swoją gitarę. Wolnym krokiem zbliża się do ringu. Hendrixon podchodzi do Jacoba i zaczyna coś krzyczeć do jego ucha wznosząc jednocześnie w górę, Puchar Szczęściarza. Obaj zawodnicy zaczynają się kłócić.

Całe zamieszanie przerywa Hymn Prus Wschodnich w wersji polskiej a na rampie pojawia się SeBa. Feldmarszałek Prus Wschodnich tradycyjnie na swej głowie ma hełm pruski a na jego ramieniu siedzi małpka – Klaus. Przyszła legenda cofa się jeszcze na chwilę za rampę aby wziąć flagę Prus Wschodnich, po czym zaczyna wymachiwać nią raz w lewo raz w prawo. Publiczność głośno skanduje SeBa! SeBa! SuperZiom dołącza do kłócących się kolegów z teamu, swoją pruską retoryką stara się ich uciszyć jednak Flying Man i Hendrixon bagatelizują Feldmarszałka.

 

Jan Kowalski – Feldmarszałek będzie walczył o swoje Aggiornamento!

 

Kłótnia trwa dalej w najlepsze aż... słyszymy "Come As You Are" – Nirvana, utwór Izzy’ego Nilsena, jednak wrestler nie pojawia się na rampie. Zaaferowani SeBa, Jacob i Hendrixon przerywają kłótnię, podchodzą do części ringu najbliższej rampie, wymownie pokazując aby Nilsen się pojawił. Muzyka gra dalej, migają światła, kamera stara się poszukać wrestlera po hali.

 

Tony Hogański – No gdzie ten darmozjad?

 

Jan Kowalski – Ja nie dostałem żadnych informacji.

 

Tony Hogański (próbuje wykonać gwiazdorski obrót na krześle) Na brodę Proroka? Co to za hałasy za moim fotelem?

 

Nagle Izzy wyskakuje zza stolika komentatorskiego, trzymając w jednej z rąk krzesło a w drugiej tajemniczy woreczek. SeBa, Jacob i Hendrixon nie wiedząc, że Nilsen jest już w ringu, wznoszą ręce w geście triumfu po czym odwracają się gdzie... Nilsen przypierdala z krzesła każdemu ze swych oponentów. Hendrixon upuszcza swe trofea, Mr. Highflyin wypada z ringu a SeBa pada na kolana. Nilsen upuszcza krzesło, a woreczek zostawia przy narożniku. Sędzia nakazuje uderzyć w gong. Walka się rozpoczyna. 

 

Tony Hogański – Tylko szybko, bo kierownik może zasnąć.

 

Jan Kowalski – Kto to jest kierownik?

 

Tony Hogański – Kieruję tym biznesem, więc jestem kierownikiem!

 

SeBa natychmiast się odwraca w stronę Nilsena, który wykonuje na nim Irish Whip, Feldmarszałek z rozpędem zbliża się do Izzy’ego po czym, Nilsen wykonuje Back Drop a Przyszła Legenda z impetem rozbija się za ringiem. Na ringu pozostają tylko Black Wings i Hendrixon. Nilsen wykonuje Irish Whip na Hendrixonie po czym natychmiast atakuje spinebusterem. Hendrixon leży martwo na ringu, Izzy nie marnuje czasu i wchodzi na narożnik, sukcesywnie wykonując Moonsault. Nilsen zaczyna tauntować w oryginalny i znany tylko sobie sposób. Publiczność „nagradza” go heel heatem. W międzyczasie Flying Man i SeBa zdążyli się pozbierać z obrzeża ringu, teraz obaj stoją w narożniku, czekając na wejście na ring. Nilsen szyderczo się uśmiecha, po chwili krzycząc w ich stronę, „"Enjoy The Darkness... It’s time It’s time It’s Kicking Time!" SeBa chce natychmiast wejść na ring ale sędzia pojedynku Antoni Bryndza zatrzymuje Przyszłą Legendę w narożniku. W tym samym czasie Hendrixon powoli „budzi” się, jednak Nilsen agresywnie kopie przeciwnika w twarz. Nilsen wyraźnie zadowolony ze swej dominacji podchodzi do narożnika, jednak nie wchodzi na szczyt a podnosi z maty tajemniczy woreczek. Po chwili wysypuje „zawartość” którą są pinezki. Bierze jedną z maty, ustawia ostrzem na czole Hendrixona, po czym wbija ją pięścią w twarz przeciwnika. Hendrixon zaczyna szamotać się z bólu i krwawić. Następnie Black Wings bierze następną i wciska ją obok pierwszej. Publiczność wytwarza heel heat. Nilsen niezadowolony statycznością oponenta podnosi go i wrzuca w narożnik przy którym stoją SeBa i Flying Man. Flying Man z racji swej większej zręczności klepie w martwe ciało Hendrixona.

 

Tony Hogański (wyciąga swój telefon) Hmmm.... ktoś do mnie dzwonił.... ciekawe kto.

 

Jan Kowalski – Tak. Cała Polska z pewnością jest ciekawa kto też dzwonił do Tony’ego Hogańskiego.

 

Tony Hogański – Znów pewnie chcą mi zaproponować start w wyborach do europarlamentu. Ostatnio dzwonił do mnie ten Grzegorz co to Nową Lewicę tworzy.

 

Jan Kowalski – Polski Zapatero?

 

Tony Hogański – Zapater, Napatero... kto ich tam rozróżni. Musiałem mu odmówić, bo później dzwonił do mnie ten drugi młodzieniec Wojtek i prosił bym mu nie odbierał jedynki w Warszawie. A Tostery mają dobre serce.

 

Jan Kowalski – Tak z pewnością.

 

Tony Hogański – Zresztą ja pierdolę nową lewicę, startą lewicę, średnią lewicę, maoistów, trockistów, maj 68, zielonych i całą resztę tej czerwonej bandy.

 

Tymczasem na ringu sędzia wskazuje Jacoba jako legalnego uczestnika walki w tym momencie po stronie przeciwników Nilsena. Mr. Highflyin przeskakuje ochocza nad górną liną, błyskawicznie zbliża się ku Nilsenowi i ... zostaje powalony potężnym Clothesline’m. Izzy szyderczo się uśmiecha, podnosi Jacoba aplikując mu Sitdown Facebuster. Flying Man leży martwo. Nilsen po raz kolejny podnosi przeciwnika, wykonuje Irish Whip do narożnika, Jacob pada w narożniku, Nilsen bierze rozbieg po czym atakuje z potężnym Splashem. Wielka ofensywa Izzy’ego trwa dalej, wrestler atakuje z Kicking Combination. Mr. Highflyin siada pod wrażeniem ciosów w narożniku. Nilsen nie zamierza jednak poprzestać tak szybko na swej dominacji i ... sadza Jacoba na narożniku, po chwili sam wchodzi na turnbackle i atakuje z Superplexem na ... pinezki. Publiczność zaczyna skandować EWF!! EWF!! EWF!! Na plecach Flying Mana pojawia się krew. Nilsen staje na środku ringu wymownie pokazując na palcach swej dłoni „odliczanie” od trzech, potem dwóch aż do jednego swym ostatnim palcem wskazując na SeBę. Jednak Nilsen nie podchodzi do narożnika w którym znajduje się Feldmarszałek a schodzi z ringu, szuka czegoś pod ringiem. Po chwili wyciąga kij opleciony drutem kolczastym, ale w tym samym momencie rozpędzony SeBa atakuje go z Suicide Dive. Słychać ogłuszający pop i EWF!! EWF!! EWF!!

 

Tony Hogański – Wiesz Janku.... rozmawiałem trochę z ambasadorem Bangladeszu... czy ty wiedziałeś, że oni nadal kurwa nie mają uregulowanej granicy z Indiami?

 

Jan Kowalski – To niesamowite.

 

Tony Hogański – Naprawdę! A w herbie Bangladeszu odnajdujemy cztery pięcioramienne złote gwiazdy. Symbolizują one nacjonalizm, demokrację, islamski socjalizm oraz wierność islamowi, przy zachowaniu świeckiego charakteru państwa.

 

Jan Kowalski – Oni tam tacy inteligentni są, że taką rozbudowaną symbolikę wymyślili?

 

Tony Hogański – Piękny to naród, który mnie kocha!

 

Wściekły SeBa atakuje Izzy’ego za pomocą rozmaitych punchy, kicków i innych podstawowych ciosów. Nilsen zaskoczony przebiegiem nie wie jak się zachować. W tym samym momencie Hendrixon odżywa, schodzi z ringu i wyciąga spod niego 2 krzesła, wnosząc je na ring. Flying Man udaje się po drabinę, która pozostawił wcześniej przy ringu. SeBa dalej z ułańską fantazją atakuje przedstawiciela DoS, tym razem rozpędzony za pomocą speara. Kolejny pop publiczności. P chwili wrzuca zamroczonego Nilsena na ring gdzie czekają już Jacob i Hendrixon z krzesłami w swych rękach. Sam Feldmarszałek pozostaje poza ringiem szukając czegoś. Obaj wrestlerzy uderzają krzesłami w tym samym momencie ... ale nie trafiają przez co uderzają krzesło o krzesło. Impet uderzenia wytrąca im przedmioty z rąk, jednak zamiast atakować Nilsena dalej zaczynają coś do siebie krzyczeć. W tym momencie Nilsen wykorzystuję chwilę nieuwagi oponentów i atakuje Jacoba z Kickstart My Heart (Super Kick), Hendrixon natychmiast stara się zaatakować Clothesline’m ale Izzy wykonuje unik, po czym Hendrixon odbija się od lin nadziewając się na drugi już Kickstart My Heart (Super Kick). Black Wings wyraźnie zadowolony odzyskaniem przewagi zaczyna wchodzić na drabinę, wymownie pokazując, że zamierza zakończyć walkę. Jednak na ring wbiega SeBa  i agresywnie przypierdala rockmana flagą Prus Wschodnich. Izzy ledwo stoi na drabinie, Feldmarszałek zaczyna wchodzić także na drabinę, zaczyna się bardzo powolny brawl ... cios za cios. Po chwili lekką przewagę osiąga Nilsen ale SeBa wciska mu palce do oczu przez co wszystko się wyrównuje. SeBa dobija przeciwnika kilkoma punchami, chwyta głowę Nilsena krzycząc „ Prusy Wschodnie !! „ po czym wykonuje Twist of Fate z góry drabiny na leżące na ringu pinezki! (EWF!! EWF!! EWF!!)

 

Tony Hogański – SeBa zadziwia mnie jak była żona prezydenta Bangladeszu!

 

Jan Kowalski – A dlaczego była? Co się stało?

 

Tony Hogański – Zginęła w zamachu bombowym.

 

Jan Kowalski – Antoni Bryndza powiedziałby pewnie, że feldmarszałek SeBa też jest bombowy.

 

Z twarzy Nilsena zaczyna cieknąć mały strumyk krwi, każdy z wrestlerów jest ponacinany. Wszyscy leżą martwo na ringu, sędzia pojedynku Antoni Bryndza zaczyna odliczać wrestlerów...1...2...3...4...5...Hendrixon i Nilsen zaczynają się podnosić powoli...6...7...obaj wrestlerzy stoją już na nogach, SeBa i Flying Man zaczynają się podnosić wspierając się na linach. Między Hendrixonem a Nilsenem zaczyna się brawl, po chwili do Nilsena dopada także Flying Man, SeBa w tym momencie ponownie pada z powodu zmęczenia. Młodzi wrestlerzy osiągają przewagę w nierównej batalii, wykonują Irish Whip na Nilsenie, następnie chcą powalić Izzy’ego double clothesline’m ale ten omija ręce oby przeciwników, odbija się od lin i kontruje z double flying clothesline’m. Po chwili Izzy wstaje, podnosi Flying Mana i stara się wykonać Rock Star Driver (Swinging DDT) ale Hendrixon agresywnie atakuje jego nogę o tyłu. Izzy pada po raz kolejny na macie. Hendrixon ustawia na twarzy Nilsena krzeslo, po czym wchodzi na drabinę, próbuje wykonać leg drop z drabiny ... ale Black Wings w ostatniej chwili odsuwa się. Hendrixon pada martwo. W tym momencie wymęczony SeBa zsuwa się z ringu, coś w dalszym ciągu szukając, zagląda pod ring i wyciąga ... stół. Zabiera przedmiot i wraz z Flying Manem zaczyna rozkładać stół. Obaj wrestlerzy postanawiają położyć Nilsena na stole po czym obaj wchodzą na przeciwległe narożniki ringu. SeBa i Flying Man w jednym momencie wykonują splasha na Izzy’ego. Impet wyrzuca SeBa daleko od ciała Nilsena, ale Jacob ostatkiem sił kładzie rękę na klatce piersiowej Izzy’ego. sędzia zaczyna odliczać...1...2...Nilsen wybija. Mr. Highflyin zrezygnowany i wymęczony leży na ringu. Black Wings Izzy Nilsen jest już bardzo wymęczony, nie ma siły wstać.

 

Tony Hogański – Narodowym zwierzęciem Bangladeszu jest tygrys bengalski, kwiatem lilia wodna, a owocem - owoc drzewa bochenkowego!

 

Jan Kowalski – Widzę, że sporo czasu spędziłeś na rozmowach z ambasadorem Ludowej Republiki Bangladeszu.

 

Tony Hogański – Miły to człowiek. Prawie taki sam jak Izzy Nilsen. Czuję, że tego chłopaka pokochaliby w Bangladeszu. Od dziś będę go nazywał Dzieciątkiem Bangladeszu i Owocem Drzewa Bochenkowego!

 

Jan Kowalski – Ucieszy się.

 

Hendrixon podnosi Apostoła Smutku, wyraźnie pokazując, że wykończy swego przeciwnika. Podnosi ciało Nilsena chcą wykonać Jackhammera, trzyma Nilsena w pionie przez kilka sekund, publiczność zaczyna odliczać ów czas...1...2...3...4...5...6... już zamierza sfinalizować swój finisher ale Nilsen zaczyna się szamotać i kontruje w Rock Star Driver!! (Swinging DDT)  Członek DoS kładzię rękę na ciele Hendrixona, sędzia odlicza...1...2...SeBa w ostatniej chwili interweniuje w odliczanie. Feldmarszałek rozkłada na ringu dwa krzesła na środku, podnosi Izzy’ego wykonuje Irish Whip po czym natychmiast atakuje z Drop Toe Hold a Nilsen przypierdala z impetem w jedno z krzeseł twarzą. Pozostali zawodnicy z teamu SeBy podnoszą się, przyszła legenda coś krzyczy do obu. Feldmarszałek ponownie podnosi Nilsena natychmiast wykonując na nim SBO (RKO) przez krzesło, przedmiot łamie się pod ciężarem Izzy’rgo. Błyskawicznie Jacob wspina się na drabinę i uderza z Swanton Bomb na Izzy’m, dzieło zniszczenia kończy Hendrixon, który podnosi Nilsena wykonując Jackhammera na pozostałości po obu krzesłach. Cala trójka kładzie się na Nilsenie, sędzia odlicza, publiczność także...1...2... Nilsen kładzie nogę na linie!!

 

Tony Hogański – Owoc Drzewa Bochenkowego uratował się w niemal ostatnim momencie.

 

Jan Kowalski – Armia Prus Wschodnich w natarciu!

 

Tony Hogański – Armia Bangladeszu jeszcze im tu Stalingrad zafunduje.

 

Cała trójka nie może uwierzyć, zaczyna się kłótnia pomiędzy młodymi wrestlerami. Żaden z nich nie zauważa jednak, że Nilsen nieśmiało i nieporadnie stara się wstać za ich plecami. Nilsen jest już na nogach, chwyta SeBa wypierdalając młodego Feldmarszalka z ringu, następnie chudziutkiego Flying Mana, między Nilsenem a Hendrixonem zaczyna się brawl. Przewagę zdobywa Hendrixon, wykonuje na Izzy’m Irish Whip, ale rozpędzony Black Wings atakuje swego oponenta spearem. Izzy nieporadnie wchodzi po drabinie, wymownie pokazuje że będzie kończył walkę. Stara się wykonać frog splash ale w tym samym momencie na ring wpada SeBa z założonym na głowie hełmem pruskim i atakuje agresywnie głową rockmana. Feldmarszałek schodzi z ringu, po chwili wracając z dwoma krzesłami. Jedno zostawia dla siebie, drugie wręczając Hendrixonowi. Obaj wrestlerzy czekają aż Izzy powstanie, trwa to chwilę, gdy Nilsen jest już w pionie, SeBa stara się uderzyć Nilsena krzesłem, ale ten robi unik przez co Feldarszałek przypierdala Hendrixonowi!! Wściekła przyszła legenda trzymając krzesło zaczyna coś pokrzykiwać w stronę Hendrixona ale zapomina o obecności Izzy’ego Nilsena, SeBa odwraca się po chwili wciąż trzymając krzesło na wysokości swej głowy przyjmuje Kickstart My Heart (Super Kick) Nilsen nie przechodzi do pinu a przeciąga Fledmarszałka w stronę narożnika. Black Wings wchodzi na narożnik po chwili atakując z Rock Star Press!! Przechodzi odruchowo do pinu. Sędzia odlicza...1.......2......3!! (Zwycięzcą jest: Izzy Nilsen!)

 

Tony Hogański – Dzieciątko Bangladeszu poradziło sobie dzielnie. W końcu to towarzysz mojego wychowanka. W pewien sposób to też moja szkoła.

 

Jan Kowalski – Ciekawe czy on tak też uważa.

 

Tony Hogański – Tylko dlaczego ta walka tak długo trwała? W Bangladeszu by się to nie spodobało.

 

 

(Znów jesteśmy w pomieszczeniu, gdzie demokratycznie ma zostać wyłoniony kapitan późniejszego 6-Man Tag Team Matchu. Słychać podniesione głosy i ogólną wrzawę. Ochroniarze z GRU przyglądają się temu wszystkiemu ze znudzeniem, a cała trójka nadal się kłóci. W końcu zauważyć można po minie Shamblera, że postara się on uspokoić całą sytuację.)

 

Shambler – Panowie, wiedziałem, że to tak się skończy i nie dojdziemy do porozumienia. Dlatego przygotowałem plan, który mam nadzieję, zadowoli nas wszystkich. Zanim tu przyszedłem byłem u szefostwa, powiedzieli nam, że jeśli zgodzimy się co do tego, kto ma być kapitanem drużyny PCW, zarząd nie będzie w to ingerował. Dlatego proponuję, żebym kapitanem został ja...

 

Jupek i Mind Mower zaczynają krzyczeć i protestować. Zaczyna to powoli przypominać polski Sejm.

 

Shambler – Dacie mi skończyć? Będę kapitanem tylko formalnie, na papierze. Kiedy już rozprawimy się z Nasem, Toolem i Chrisem Attitude sprawę title shotu o EWF FTW title rozegramy między sobą w następnym meczu. Moim zdaniem to najbardziej sprawiedliwe rozwiązanie.

 

Mind Mower – No nie wiem...

 

Jupiter – Dlaczego mam ci ufać?

 

Shambler – Bo wszystkich nas łączy przeszłość w świetnej federacji PCW, bo zaczynaliśmy w czasach, kiedy słowa honor i moralność nie były tylko zamierzchłymi i pozbawionymi znaczenia frazesami.

 

Jupiter – Jasne... i mam wierzyć, że dotrzymasz słowa?

 

Shambler – Obiecuję.

 

Jupiter – Myślisz, że ci uwierzę? Nie jesteś osobą godną zaufania.

 

Shambler – Co ci zależy? Ja na poważnie mam zamiaru pokonać tą śmieszną trójkę. Daję słowo i klnę się na pamięć PCW.

 

Jupiter –  Ok., ja się zgadzam, ale pamiętaj, że dałeś słowo.

 

Mind Mower – Niech będzie, ale nie wiem, czy to faktycznie najlepsze rozwiązanie...

 

Shambler – Tak? To wymyśl lepsze.

 

Mind Mower (zniechęcony) Ok., ok....

 

Shambler – No...przyniosłem dla was z centrali stosowne oświadczenia, żeby uprawomocnić tą czysto formalną decyzję - mówi i podaje po kartce papieru Mind Mowerowi i Jupiterowi.

 

Mower pochyla się nad kartką i czyta ją głośno.

 

Mind Mower – ”Ja, Mind Mower zrzekam się wszelkich praw do title shotu FTW Title i ceduję pierwszeństwo uzyskania title shotu na osobę Shamblera”. Eeej, ale jak to? Przecież mówiłeś...

 

Shambler – To tylko taka procedura...czysta formalność...

 

Mind Mower – Czy ty nas masz za idiotów?

 

Shambler – To polecenie zarządu. Z Tokio wymagają teraz takich śmiesznych formularzy. Kryzys jest i różne takie pierdoły wymyślają. Ja dzisiaj musiałem na przykład podpisać, że zapłacę za całą nadwyżkę ręczników jakie wykorzystałem przez ostatni miesiąc. Do tego jeszcze zobowiązałem się do odwiedzania domów dziecka i domów spokojnej starości.

 

Mower patrzy na Jupitera, a ten kiwa głową. Obaj podpisują kartki i podają je Shamblerowi.

 

Shambler – Dzięki, chłopaki. Do zobaczenia na ringu!

 

(Shambler opuszcza pomieszczenie, a my wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Czy Mower i Jupiter nie wiedzą, że zawarli pakt z szatanem? Przecież to człowiek, który sprzedałby własną matką, byle mógł zdobyć tytuł mistrzowski.

 

Jan Kowalski – Ale ta propozycja wydaje się naprawdę fair.

 

Tony Hogański – Janku, ufam Shamblerowi tak samo jak Platformie i jej propozycji wprowadzenia podatku liniowego...

 

Jan Kowalski – Czyli jednak mu ufasz.

 

Tony Hogański – Zamknij się, Janku. Z całym szacunkiem.

 

 

(Jesteśmy w biurze honorowego komisarza Szakala gdzie otoczeni pamiątkami zauważamy łysego który śpi w najlepsze przy swoim biurku. Jego głęboki sen przerywa telefon. Przez chwilę wydaje się, że może paprotka będzie chciała odebrać, ale Szakal jednak wprawnym ruchem podnosi słuchawkę by po chwili ją odłożyć. Komisarz chwile zastanawia się czy położyć głowę na biurku i dalej spać czy jednak wykrzesać z siebie troszkę energii. Postanawia wstać.)

 

Szakal – Ja pierdole chyba zasnąłem z nudów. To jest niepojęte nic nie mam do roboty, nic kurwa nic. Gdzie są te czasy kiedy byłem wręcz rozchwytywany w EWF. Kurwa, tak dalej być nie może.

 

(Szakal cuci się kilkoma klepnięciami w twarz i wychodzi z biura.)

 

 

Tony Hogański – Jest mistrz Szakal! Hura! Hura! Hura! Brawa dla niego! Oklaski od największej gwiazdy show-biznesu dla drugiej największej gwiazdy show-biznesu! (Toster zaczyna klaskać)

 

Jan Kowalski – Szakal gdy się nudził zawsze zwiastowało to kłopoty.

 

Tony Hogański – Przesadzasz. Mistrz na pewno ma jakieś ważne biznesy. W końcu jest komisarzem komisarzy i komisarzem wszystkich Polaków.

 

 

(Przenosimy się na gustowne zaplecze, a konkretniej znów do szatni Nasa Jazzowskiego. Jak widać tym razem właściciela nie ma w szatni, światło w sąsiednim pomieszczeniu jest nadal zgaszone, więc nie bardzo widzimy co nowego słychać u Kimberly. Wtem otwierają się drzwi i do środka wchodzi Scotty Whiped, a publiczność zgromadzona na arenie od razu reaguje heel heatem. Scotty rozgląda się uważnie po wrogim terytorium, aż w końcu zauważa to co chciał, czyli drzwi do pomieszczenia obok. Wcześniej jednak zapala tam światło, więc zauważamy, że Kimberly nadal jest w środku [bo niby gdzie miałaby wyemigrować?]. Szahid otwiera drzwi i wchodzi do środka. Mija trochę czasu aż w końcu słychać głos Szahida:

 

Scotty Whiped – Co jest kurwa?

 

Momentalnie przenosimy się do pomieszczenia do którego wszedł Whiped. Jak się okazuje jest tu.... pusto. Mimo to nadal widzimy Kimberly na ekranie. Scotty dopada do drzwi, ale jak się okazuje po tej stronie nie ma klamki. Wygląda na to, że znalazł się w pułapce. Mija chwila, aż w końcu w swojej szatni pojawia się Nas Jazzowski.

 

Nas Jazzowski – Łudziłem się, że masz w sobie choć trochę inteligencji. (Nas chwyta jakiś pilot i wciskając guzik „zatrzymuje” obraz z Kimberly. Jak się okazało był to wcześniej nagrany materiał filmowy) Co teraz zrobisz? Poderżniesz mi gardło?

 

Scotty Whiped – Wypuść mnie!

 

Nas Jazzowski – Teraz mam nie tylko tą pokrakę Kimberly, ale jeszcze władcę pokrak pana Whipeda. Brakuje jeszcze tylko tej trzeciej.

 

Scotty Whiped – Wypuść mnie albo tego pożałujesz!

 

Nas Jazzowski – No jasne. Przecież tak wiele możesz mi zrobić będąc w zamknięciu. (uśmiecha się) .... ale nie ma sprawy. Wypuszczę cię pod jednym warunkiem: odstąpisz mi swój dzisiejszy EWF FTW title shot.

 

Scotty Whiped – Co takiego?

 

Nas Jazzowski – Zamienimy się. Ja wezmę udział w main-evencie i powalczę o FTW title.... a ty możesz się bawić w 6-Man Tag Team Matchu. Jak dla mnie propozycja jest uczciwa.

 

Scotty Whiped – Nigdy!

 

Nas Jazzowski – Czas sprawi, że zmiękniesz. Poczekamy tu sobie.

 

Drzwi do pomieszczenia w którym znajduje się Scotty Whiped jednak się otwierają i widzimy w nich wkurwioną gębę komisarza Szakala. Gdy tylko Whiped to widzi chce się rzucić w stronę łysego aby utrzymać drzwi otwarte, jednak Szakal szybko je zamyka.

 

Szakal – Kurwa, człowiek zbłądzi to się od razu na niego z łapami rzucają. Muszę zobaczyć kto to, ja go już zapamiętam.

 

Whiped wkurzony stoi przy drzwiach, które otwierają się i uderzają go w twarz. Scotty upada, a gęba Szakala pokazuje się nam kolejny raz.

 

Szakal – I dobrze ci tak. Zapamiętam cię dziadu!

 

(Komisarz zamyka drzwi, a dla nas nadszedł już czas by wrócić do naszych komentatorów.)

 

 

Tony Hogański – W Bangladeszu by to było niemożliwe.

 

Jan Kowalski – Bangla, nie bangla, ale i tak jest ciekawie.

 

Tony Hogański – Dla ciebie wszystko jest ciekawe. Jesteś jak nasz premier, miłość dla wszystkich, miłosna prostytucja.

 

Jan Kowalski – O czym ty mówisz?

 

Tony Hogański – O życiu Janku! O życiu! Każda wielka gwiazda jest trochę filozofem!

 

Jan Kowalski – A co na to mistrz Szakal?

 

Tony Hogański – Prawdę powiedział. Odrobiny intymności nawet w tej hali nie można znaleźć. Takie czasy! A mówiłem kurwa, żeby nie wchodzić do tej Unii!

 

 

(Kamera pokazuje nam wspaniałe biuro jeszcze bardziej wspaniałej Esmeraldy Martinez. Szefowa siedzi za biurkiem, przed nim zaś stoi Shambler, który podaje jej dwie kartki papieru. Esmeralda czyta je uważnie i jest wyraźnie zaskoczona.)

 

Esmeralda Martinez – I co? Zgodzili się tak bez gadania?

 

Shambler – Wie pani, my w PCW potrafimy się poświęcać dla szczęścia innych.

 

Esmeralda Martinez – Skoro tak, to dobrze. Jeśli tylko pokonacie dziś waszych rywali, będziesz pierwszym pretendentem do FTW Title. Ja teraz mam ważny serial do obejrzenia. Armando z Zaginionego Lasu znowu nadaje! To znaczy jest to bardzo ciekawa wersja reżyserska jednego z odcinków. Naprawdę polecam. O jejku jej! Ale będzie zabawa!

 

Shambler – A kiedy mogę go wykorzystać?

 

Esmeralda Martinez (nagle ożywiona) Co? Jeszcze tu jesteś? Musisz mi akurat teraz przeszkadzać? Czy to takie ważne?

 

Shambler – Dobrze, ale tylko jedno pytanie... kiedy mogę zawalczyć o ten pas na mocy prawa posiadania prawa pretendenta?

 

Esmeralda Martinez – Jeśli chodzi o ten pas to rób to kiedy chcesz. Kiedykolwiek. Proszę cię grzecznie, nie zakłócaj mojego spokoju.

 

Shambler (uśmiecha się) Dziękuję bardzo, pani prezes.

 

Nagle drzwi otwierają się gwałtownie, do wspaniałego biura wpada zdyszany Psycho! Shambler jest trochę zaskoczony, za to Esmeralda w ogóle.

 

Shambler – Oooo, kogo ja widzę..

 

Psycho (olewając Shamblera, do Esmeraldy) Zdążyłem!?

 

Esmeralda Martinez – Tak, w samą porę. Ten pan właśnie wychodził.

 

Shambler – Hm, może jeszcze chwile zostanę jeśli planujecie coś ciekawego.

 

Esmeralda Martinez – Już ci mówiłam, co planuje. Zaplanowałam również coś dla ciebie...

 

Psycho (siadając na sofie, wchodzi w słowo) ... Obejrzyj drzwi ze strony korytarza, dziadku. Jest serial do obejrzenia.

 

Esmeralda Martinez – Bardzo ciekawa wersja reżyserska jednego z odcinków!

 

Biały (do zdziwionego Shamblera) Rozumiesz, czy Esme mówi za szybko dla twojego aparatu słuchowego!? (nie czekając na odpowiedź) Spierdalaj bo zadzwonię po Twoją pielęgniarkę!

 

(Weteran rodem z PCW widząc kamienną twarz pani prezes wychodzi, Psycho otwiera piwo , Esmeralda włącza telewizor, a my przenosimy się do komentatorów.)

 

 

Jan Kowalski – O co tu chodzi?

 

Tony Hogański – Myślę, że Shambler też mógłby stać się bohaterem dla narodu Bangladeszu. Przedstawię go chyba panu ambasadorowi.

 

Jan Kowalski – Myślisz, ze się ucieszy?

 

Tony Hogański – Pan ambasador? Na pewno!

 

Jan Kowalski – A Shambler?

 

Tony Hogański – Jeszcze bardziej!

 

 

(Jak łatwo się domyślić znów lądujemy na zapleczu. Są to rejony legendarnego i jedynego w swoim rodzaju Automatu z Felkocolą. Obok niego zauważamy Monikę „Aintzę” Lewińską oraz Flying Mana.)

 

Monika Lewińska – Dlaczego mnie tu przyprowadziłeś?

 

Flying Man – Spójrz! Oto Automat z Felkocolą!

 

Monika Lewińska – Przecież widzę.

 

Flying Man – To wrota do innego świata, brama do PCW, Polish Championship Wrestling.

 

Monika Lewińska – Słyszałam już jakieś dziwne plotki.

 

Flying Man (przystawiając głowę do automatu) Podobno, gdy się wsłuchać to można usłyszeć odgłosy Mordobicia lub Rzezi.

 

Monika Lewińska (trochę znudzona) To fascynujące.

 

Flying Man – Fabi w to wierzył. Podejrzewam jednak, że on tylko sfingował własne zniknięcie.

 

Monika Lewińska – Naprawdę?

 

Flying Man – Ja osobiście nie wierzę w to, że ten automat może gdzieś przenosić. Owszem jest dziwny, ale przecież takie coś jak brama międzywymiarowa nie istnieje. Tak jak nie ma powrotu do przeszłości, tak powrót PCW jest niemożliwy.

 

Monika Lewińska – Nagle zacząłeś wyjątkowo mądrze mówić.

 

Flying Man – Fabi sfingował własne zniknięcie, wiem to na pewno. Automat go nie wessał, nie przeniósł się też do PCW. Podejrzewam, że on uciekł wraz z innymi do Osetii. Wiesz jakie tam mają hasło?

 

Monika Lewińska (trochę zainteresowana) Jakie?

 

Flying Man – Powoli, ale do przodu. A ja to pierdolę, ja chce szybko do przodu. Wygrałem Puchar Szczęściarza i chociaż wielu może to śmieszyć zdobycie tego trofeum sprawiło, że mogę zacząć realizować mój śmiały plan.

 

Monika Lewińska – Przede wszystkim powinieneś zdobyć władzę w Armii Prus Wschodnich.

 

Flying Man – Na sposób rewolucyjny?

 

Monika Lewińska – Przywództwo feldmarszałka słabnie, to szansa dla ciebie. Uwierz mi, takie rzeczy się ciągle zdarzały w PCW, a ja widziałam wiele. Musisz jednoznacznie stanąć po stronie obecnej linii Armii. Wesprzeć ich by później zdobyć Armię dla siebie... a mając Armię można już ruszyć na podbój EWF. Możesz zostać nowym feldmarszałkiem.

 

Flying Man – Nowym feldmarszałkiem? (wyobraża siebie w pruskim hełmie)

 

Monika Lewińska – Udzielę ci kilku wskazówek.

 

(Nagle z Automatu wypada puszka Felkocoli z napisem P-C-W, a my w tym momencie przenosimy się do naszych ulubionych komentatorów.)

 

 

Tony Hogański – Zwyczaje rodem z PCW. Niedługo nam tu Haltera i Sobieskiego sprowadzą.

 

Jan Kowalski – Nie narzekaj.

 

Tony Hogański – Jestem gwiazdą. Ja nie narzekam tylko wyrażam całym ciałem konstruktywną krytykę.

 

 

 

zwycięzca będzie sędzią main-eventu:

Psycho vs Rottweiler

 

 

 

Na hali uderza głośno Method Man & Redman - "I will not loose”. Publiczność od razu rozpoznaje swojego „ulubieńca” i generuje ogromny heel heat. Po chwili spod FeliXtronu wyłania się Psycho i w swoim zajebistym stylu dociera na ring, rzucając kilka pogardliwych spojrzeń w stronę publiki.

Zaczyna grać słynne już "Here Comes the Pain" – Slayer. Publiczność o dziwo inaczej przez całe istnie EWF reaguje bardzo pozytywnie, a cheer jest nawet dość duży. Rottweiler w swoim stylu i ze wszystkimi swoimi dodatkami pirotechnicznymi wychodzi spod FeliXtronu i spokojnie zmierza na ring. Gdzie już czeka sędzia tego pojedynku Lech Grudziński.

 

Tony Hogański – Ale będzie zabawa!

 

Jan Kowalski – Zabawa? Ty to nazywasz zabawą?

 

Tony Hogański – Nazywam to jak chcę, bo jestem gwiazdą i dokarmiam bezdomne psy, ryby i koty.

 

Jan Kowalski – Osobiście?

 

Tony Hogański – Mam od tego ludzi.

 

Tymczasem na ringu dzielny arbiter tego meczu podchodzi do Psycho aby poinformować go o zasadach walki, lecz Biały odpowiada na słowa Grudzińskiego głośnym wypierdalaj, po czym odpycha sędziego i przenosi się błyskawicznie na środek ringu. Sędzia nakazuje zabić w gong. Dochodzi do pierwszego zwarcia, obaj wrestlerzy próbują zdobyć przewagę siłową, pojedynek początkowo jest wyrównany, jednak po chwili Psycho spycha przeciwnika do narożnika, gdzie zaczyna dusić Rottweilera. Sędzia stara się rozdzielić wrestlerów, po chwili udaje mu się to ale Psycho agresywnie uderza Rotta w twarz. Rottweiler reaguje nad wyraz spokojnie wracając na środek ringu. Dochodzi do drugiego zwarcia, znów widzimy chwilową równowagę po której Psycho zdobywa lekką przewagę, kolejny raz spychając Rotta do narożnika. Rottweiler mówi coś do sędziego, jednak jego dialog zaostaje przerwany przez kolejne uderzenie w twarz przez Psycho, Rott zaczyna masować swoją twarz, po czym potężnie przypierdala w twarz Psycho tak, aż biały cofa się na środek ringu. Dochodzi do trzeciego, agresywnego zwarcia, Rott przechodzi do headlocka powalając Psycho do parteru, Biały zakłada błyskawicznie dźwignię na krtań Rotta jedną ze swoich nóg. Rottweiler błyskawicznie wyrywa się z uścisku. Obaj błyskawicznie wstają Psycho kolejny raz zostaje złapany za pomocą headlocka po czym sprowadzony do parteru.

 

Tony Hogański (wyciąga telefon, który nagle zaczyna dzwonić) Tak? Hogański z tej strony.... a tak... oczywiście, że pamiętam (zwraca się teraz do Janka) Z Ministerstwa Spraw Zagranicznych Bhutanu dzwonią.

 

Jan Kowalski – A ci czego chcą?

 

Tony Hogański – Tam też jestem gwiazdą... (wraca do rozmowy) ..... co tam w Bhutanie? (pauza) więc mówi pan, że śnieg. A jak tam tablica pamiątkowa, którą w 2005 roku wmurowaliście na moją część? Nadal stoi? To świetnie! (znów do Janka) Mówiłem ci, że mnie tam kochają? Nadal mają tablicę pamiątkową na część wielkiego Tostera!

 

Jan Kowalski – Twoja radość jest moją radością.

 

Rottweiler nie cieszy się jednak długą przewagą ponieważ Biały kolejny raz zakłada dźwignię na krtań Rotta jedną ze swoich nóg. Wrestlerzy powtarzają sekwencję po raz trzeci, błyskawicznie wstają gdzie Rottweiler kolejny raz uderza Psycho w twarz. Lekko zamroczony great one cofa się na nogach do narożnika, w który uderza głową. Rottweiler nie marnuje czasu i już jest przy przeciwniku, zaczyna się seria około 5 chopsow. Rott wkonuje Irish Whip ale Biały natychmiast kontruje i to Rottweiler wpada plecami w narożnik. Wkurwion Psycho One błyskawicznie atakuje splashem Rotta, następnie Biały wykonuje kolejny rozbieg, chcąc wykonać ponownie splash ... ale nadziewa się na big boot od Rottweilera. Rott podnosi momentalnie Białego i atakuje chopsem na środku ringu, Rott wykonuje Irish Whip, po czym schyla się aby wykonać back body drop ale Psycho kontruje agresywnie kopiąc przeciwnika w klatkę piersiową. Rottweiler nie wie za bardzo co się stało, natychmiast dołącza do niego great one, który dobija go potężnym european uppercutem. Rott pada, Psycho przechodzi do pinu ...1...Rott wybija...wkurwiony Psycho podnosi przeciwnika, po czym zaczyna uderzać pięściami oponenta. Następnie podnosi Rotta i wykonuje suplex, po czym odbija się od lin próbując wykonać flying knee ale Rottweiler odsuwa się, przez co Biały pada kolanem na matę. Rott wstaje, zakłada dźwignię na jedną z rąk Psycho po czym agresywnie pociąga Białego ku sobie atakując barkiem. Rottweiler z uporem maniaka czyni tak 4 razy ale po chwili Great One wciska palce Rottweilerowi w oczy, przez co uwalnia się z bolesnej dźwigni. Psycho błyskawicznie wciska głowę Rotta pod swoją pachę, Biały agresywnie uderza kilkanaście razy prawą ręką w plecy oponenta. Po całej kanonadzie Psycho puszcza głowę Rotta tylko po to aby zaatakować go silnym kolanem na głowę. Rottweiler pada twarzą na liny, Psycho natychmiast ciągnie przeciwnika do narożnika gdzie stara się uderzyć głową Rotta o górną część ale Rott zapiera się, po czym sam agresywnie uderza głową Psycho o narożnik.

 

Tony Hogański (nadal rozmawiając) A co tam słychać u Maharadży (dobrego człowieka)? O Jezu! Abdykował? (do Kowalskiego) Janku! Słyszałeś? Król Bhutanu abdykował!

 

Jan Kowalski – Niesamowite.

 

Tony Hogański (wracając do rozmowy) Kiedy to się stało? W 2006 roku? Dlaczego to zrobił? (pauza) Oczywiście, że nie kwestionuje decyzji Jego Królewskiej Wysokości.... oczywiście, że król Bhutanu może sobie abdykować kiedy tylko chce... oczywiście dokładnie tak jak Tostery....

 

Rott odwraca przeciwnika i atakuje kilkoma chopsami, nie robi to jednak wielkiego wrażenia na Psycho, więc Rott wykonuje irish whip na liny, powalając po chwili Psycho shoulder blockiem, Rott przechodzi do pinu..1...Psycho wybija. Rott podnosi przeciwnika, chwyta za głowę i zaczyna coś wykrzykiwać, Psycho nie reaguje słowami a ... atakuje cała seria european uppercutów. Rott chwilę chwieje się po czym odbija się od lin, Psycho stoi na środku ringu, rozpędzony Rotta atakuje shoulder blockiem, ale Psycho stoi niewzruszony. Rottweiler ponawia czynność jednak tym razem Psycho wykonuje power slam, natychmiast podnosi Rottweilera, wykonuje irish whip do narożnika, po czym rozpędzony chce zaatakować z clothesline’m ale Rott w ostatniej chwili odsuwa się. Chwiejnym krokiem Biały kieruje się na środek ringu, gdzie zostaje powalony przez potężny clothesline z ręki Rottweilera. Biały powoli się podnosi a za jego plecami już czai się Rottweiler, który zakłada full nelson, trzyma w morderczym uścisku Białego przez kilka chwil, Psycho desperacko stara się wydostać, uwalnia jedną z rąk. Obaj wrestlerzy szamoczą się na środku ringu, Great one zaczyna dynamicznie uderzać oswobodzonym łokciem w twarz Rotta. Psycho swym uporem uwalnia się, błyskawicznie chwyta Rotta w pól po czym wykonuje belly to belly suplex. Rott powoli wstaje ale zostaje powalony natychmiast clothesline’m przez Psycho, Rott kolejny raz wstaje po czym znów pada po drugim z kolei ataku ręką Psycho. Biały podnosi Rotta, wykonuje irish whip do narożnika. Rottweiler potężnie uderza plecami o narożnik, Biały rozpędza się w stronę Rotta ale Hundermann kontruje uderzając Białego łokciem w twarz. Rott wspina się na turnbackle ale natychmiast dobiega do niego Psycho agresywnie zrzucając na środek ringu. Rottweilera powoli wstaje a rozpędzony Psycho atakuje go spearem, próba pinu, sędzia odlicza, 1...2...Rott wybija.

 

Tony Hogański (kontynuując rozmowę) No i jaki jest ten nowy król? Młody? Rocznik 1980? Hmmm... może mógłbym moją Viancę za niego wydać. A ma już żonę? (ucieszony) Nie ma?! (do Kowalskiego) Słyszałeś Janku, król Bhutanu nie ma żony!

 

Jan Kowalski – No i co w związku z tym?

 

Tony Hogański – To szansa dla mojej Vianki! (wraca do rozmowy) Bo widzisz drogi przyjacielu jest tu u nas taka Vianca.... ahhh... oglądacie EWF? To miłe. To taki przejaw demokratyzacji Bhutanu? Król też ogląda? Tego nie wiesz.... no trudno.... szkoda.... a dowiesz się? (znów do Kowalskiego) On się tego dowie, więc nie martw się Janku!

 

Jan Kowalski – Ja się przecież wcale nie martwię.

 

Wkurwiony Psycho zaczyna coś pokrzykiwać w stronę sędziego, w tym czasie Rott przesuwa się do narożnika, lecz nie może wstać przez obrażenia, których doznał. Psycho spogląda na Rotta po czym krzyczy dobitnie w jego kierunku Shit On You następnie atakując Bronco Busterem. Rottweiler już całkowicie jest zamroczony. Psycho natychmiast podnosi przeciwnika, po chwili wykonując na nim irish wip do przeciwległego narożnika. Rott z impetem rozbija się o turnbackle, w tym samym momencie Biały rozpędza się aby wykonać stinger splash … ale Rott wymęczony siada na matę, psycho rozpierdala się na narożniku. Obaj wrestlerzy leża martwo, pierwszy podnosi się Biały, odbija się od lin chcąc wykonać low drop kick ale nie trafia. Rottweiler wstaje z maty, podnosi Psycho, przechodzi za plecy Białego, wykonuje german suplex, nie puszcza członka Children of Sensi, wstaje z nim ponownie, wykonuje grugi german suplex. Rott i Psycho wstają po raz trzeci, Rott wymęczony wykonuje trzeci raz german suplex, po czym puszcza Białego. Trwa chwila przestoju, Rottweiler podnosi się, Psycho także, Bialy dopada do przeciwnika, zaczyna się powolny brawl, lekką przewagę osiąga Psycho, Rott chwieje się na nogach. Po chwili rottweiler pada na kolana, Bialy natychmiast wspina się na turnbackle, atakuje z crossbody na wstającego do pionu Rotta.... ale Rottweiler chwyta Białego Białego powietrzu za krtań krtań natychmiast wykonuje silne Death-Penalty!!

 

Jan Kowalski – To musiało boleć!

 

Tony Hogański (odrywając się od telefonu) Ciszej Janku! Przeszkadzasz mi w rozmowie!

 

Jan Kowalski – O czym tam rozmawiacie?

 

Tony Hogański – Próbuję załatwić dla siebie Order Króla Smoka od rządu Bhutanu. Nie przeszkadzaj!

 

Jan Kowalski – Polonia Restituta już ci nie wystarcza?

 

Tony Hogański – W Bhutanie mnie kochają, więc jakże mógłbym im odmówić?

 

Tymczasem na ringu Great One pada martwo w narożniku, Rottweiler ciągnie przeciwnika za nogę i przechodzi do pinu. Sędzia zaczyna odliczać…1…2…Psycho instynktownie wybija. Rott nie może uwierzyć, ze nie udalo mu się zakończyc walki. Podnosi agresywnie Psycho z maty, chwyta ponownie za krtan chcąc wykonac tym razem Pain-Killer, trzyma Białego Białego powietrzu, ale po chwili Bialy zaczyna się wyrywac sporadycznie kopiac rotta w brzuch. Gdy już Rott zaczyna tracić władze nad Psycho, ten kontruje uchwyt w psycholity…obaj martwo padają na mate. Psycho kladzie odruchowo rękę na klatce piersiowej przeciwnika. Sędzia zaczyna odliczać..1…2…Rottweiler kładzie nogę na linie. Psycho wściekle zaczyna kopać Rottweilera, po chwili wchodzi na turnbackle i atakuje z elbow dropem. Bialy przechodzi do pinu…1…2…Rott ledwo wybija. Biały chwyta za koszulę sędziego coś zaczyna krzyczeć do sędziego. W tym momencie powstaje Rottweiler, Bialy wciąż przedstawia swoje „racje” sędziemu. Rott podchodzi do psycho agresywnie chwytając go za rękę ale Bialy kopie go natychmiast natychmiast brzuch, wciska glowe przeciwnika pod pachę krzycząc who wantz 2 roll the fuzzy joint!? po czym wykonuje agresywne Fuzzy Joint [Twist of Fate]! Bialy nie podchodzi do pinu, ale wchodzi na turnbackle i atakuje z air force 666. Pin...........1............2............3!! (Zwycięzcą jest Psycho! Wygrywa on prawo do sędziowania main-eventu!)

 

Jan Kowalski – No i Psycho wygrał.

 

Tony Hogański (potrząsając energicznie telefonem)Co jest? Przerwało połączenie. To pewnie przez te jebane Himalaje.

 

Jan Kowalski – Przecież jesteś zdobywcą szczytów górskich.

 

Tony Hogański – Zdobyłem tylko Kaukaz, poza tym Himalaje są przereklamowane. Takie modne góry dla frajerów.

 

 

(Po raz trzeci już dzisiaj realizator przenosi nas do szatni Nasa Jazzowskiego. Widzimy tutaj EWF Evolution Champa, który beztrosko popija coś, slychać też głos Scotty’ego Whipeda.)

 

Scotty Whiped – Myślisz, że ujdzie ci to płazem?

 

Nas Jazzowski – Może mi to nawet ujść gadem.... (cisza).... taki żart.

 

Scotty Whiped – Pożałujesz tego!

 

Nas Jazzowski – Nudny się już robisz. Dużo gadasz, ale efektu żadnego z tego nie ma. Moja propozycja jest jasna, prosta i klarowna. Oddasz mi swój FTW title shot i wszyscy będziemy zadowoleni.

 

Wszyscy może byliby zadowoleni, ale w tym momencie jak znikąd zza plecami EWF Evolution Champa wyrasta Chiaki, mordercza i złowroga towarzysza Whipeda. W prawej ręce trzyma nieodłączny nóż, który przystawia Nasowi do gardła.

 

Chiaki (szepcząc mu do ucha)Znów się spotykamy.

 

Nas Jazzowski (z nadzieją w głosie) Negocjujmy?

 

Chiaki – Zbyt często wchodzisz mi ostatnio w drogę... nie podoba mi się to.... wypuść go.

 

Nas Jazzowski – Najpierw mnie puść.

 

W tym momencie w lewej ręce Chiaki pojawia się drugi nóż, którego ostrze przystawia do policzka Jazzowskiego.

 

Chiaki – Chłodny? (chwila ciszy) Wypuść go.

 

Jazzowski nie mając wyboru robi kilka kroków do przodu [wciąż będąc w bliskim kontakcie z bronią sieczną] i otwiera drzwi. Po chwili w szatni pojawia się Scotty Whiped.

 

Scotty Whiped – Zadarłeś z niewłaściwymi ludźmi.

 

Swej groźby nie był jednak w stanie przerodzić w czyn, gdyż w tym momencie w szatni pojawia się mnóstwo funkcjonariuszy GRU, którzy obezwładniają nie tylko Chiaki [której odbierają broń], ale także Jazzowskiego i Scotty’ego. Na samym końcu do pomieszczenia wchodzi Ponury Grabarz, nadal ubrany w mundur galowy.

 

Ponury Grabarz – Pan Komisarz prosi na rozmowę. (spogląda na zegarek) Chłopaki odprowadźcie kolegów i koleżankę, ja muszę szybko udać się w stronę wejścia do hali. Zobaczymy się później!

 

(Widzimy jeszcze jak GRU wyprowadza strony konfliktu, a my przenosimy się w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Wreszcie ktoś to przerwał. Co jak co, ale nawet w EWF nie lubimy zbyt dużej dawki szaleństw.

 

Tony Hogański – Mówisz o federacji, która przeżyła rewolucję komunistyczną, upadek komunizmu, zsyłała swoich wrestlerów na Sybir, a jej automat z napojami to gwiezdne wrota do innego wymiaru?

 

Jan Kowalski – Tak.

 

Tony Hogański – Ciekawa koncepcja.

 

 

Tym razem przenosimy się w zupełnie inne miejsce. Nie jest to zaplecze, ani żadne inne miejsce w hali. Jesteśmy na jednej z przemyskich ulic, którą podąża kawalkada samochodów. Centralnym punktem orszaku jest ładna i stylowa limuzyna, która w asyście innych samochodów sunie ulicami Przemyśla. Wszystko to oczywiście obserwujemy z kamery umieszczonej na jakimś śmigłowcu. Trwa to krótką chwilę, aż w końcu zauważamy budynek miejscowej hali. Kawalkada wjeżdża na parking, a główna limuzyna parkuje dokładnie przed wejściem. Pojawia się ubrany w czarny garnitur ochroniarz [ale nie z GRU], który otwiera drzwi do limuzyny. Z luksusowego pojazdu wysiada Scyther ubrany w ciemny, elegancki garnitur i ciemne okulary przeciwsłoneczne. Przed wejściem do hali rozłożono czerwony dywan, a przed nim wartę honorową pełni dwóch funkcjonariuszy GRU w mundurach galowych, a obok nich stoi Ponury Grabarz.

 

Ponury Grabarz – GRU melduje, że wszystkie jednostki bojowe są w pełni gotowości. Prosimy o zdeponowanie obecnie posiadanego EWF World title. W imieniu Extreme Wrestling Federation witam w Przemyślu nowego EWF World Champa.

 

GRU salutuje, a Scyther oddaje Grabarzowi otrzymaną na poprzedniej gali oryginalną replikę pasa mistrzowskiego [bo jak pamiętamy oryginał zabrał ze sobą Kraven]. Scy wchodzi do wnętrza hali, a kamera podąża za nim. Tutaj wszystko zostało udekorowane w stylu carskim. Długi, niekończący się czerwony dywan, ściany obwieszone kryształowymi lustrami, złote żyrandole na suficie. Pod ścianą ustawili się prezentujący broń funkcjonariusze GRU w mundurach galowych. Scyther powoli kroczy korytarzem i napawa się luksusową atmosferą, w tle gra orkiestra jakąś ładną marszową piosenkę.

 

W tym momencie przenosimy się na arenę. Tutaj też trochę się zmieniło. Droga na ring została wyłożona czerwonym dywanem, a na ringu dostrzegamy Esmeraldę Martinez oraz stolik na którym umieszczono nową wersję mistrzowskiego trofeum. Pas jest ładny, ozdobny, zgodny z najnowszymi trendami mody, ale jednocześnie zgodny z klasycystycznym kanonem piękna. Atmosfera jest podniosła, piękna i radosna. W pewnym momencie kamera przenosi nas w zupełnie inne miejsce Przemyśla, a konkretniej do miejscowej Wieży Zegarowej. Tu przez chwilę obserwujemy pracę elementów zegarowych, aż w końcu zegar wyznacza pełną godzinę. Widzimy to na zewnętrznej tarczy zegarowej. Momentalnie przenosimy się do hali, gdzie zaczyna grać jakiś podniosły marsz. Widzimy Scythera, którzy przemierza kolejne złote korytarze hali. Tym razem wzdłuż drogi ustawieni są pracownicy EWF, którzy oklaskują EWF World Champa. Trwa to dłuższą chwilę, aż w końcu Scy zatrzymuje się przed jakimiś złotymi drzwiami. W hali zapada cisza. 

 

Znów przenosimy się na arenę. Zaczyna grać Ky-Mani Marley - Ghetto Soldier, spod FeliXtronu, przedzierając się przez smugi dymu unoszące się na rampie, w końcu wyłania się nowy EWF World Champion – Kayle Scythe! Rampage nadal ubrany w ciemny, elegancki garnitur i ciemne okulary przeciwsłoneczne podąża wolnym, aczkolwiek pewnym siebie krokiem w stronę ringu. Scy oczywiście niesie na swoim lewym ramieniu lśniący EWF FTW Title. Vanillah Killah przystaje na chwilę przed ringiem, rozgląda się po całej hali, po czym przeskakuje w szybkim tempie przez liny i wchodzi na narożnik, jednak tylko po to, by kolejny raz zmierzyć wzrokiem całą zebraną na hali publiczność. Esmeralda stojąca przy specjalnie udekorowanym stoliku, na którym spoczywa nowy, świeży i błyszczący EWF World Title, nakazuje komuś tam, by podał mikrofon nowemu mistrzowi. Scy spogląda czułym wzrokiem na pas leżący na stoliku.

 

Scyther – 7 lat temu…miałem marzenie. Pojawiłem się w Extreme Wrestling Federation, jako totalny pieprzony amator. Nie miałem wcześniej błyskotliwej kariery w PCW, ani w żadnej innej federacji, która istniała przed moim debiutem w EWF. 7 lat temu, będąc nikim, obrałem cel... Cel, który w tamtym czasie wydawał się niemożliwy do osiągnięcia. Rampage powiedział sobie: „Chcę zostać najlepszym skurwielem w całym tym burdelu, deklasując każdego frajera, który myśli, że może mnie pokonać. Chcę być tym, który zapisze się w historii na miliony lat i będzie żył w pamięci ludzi wiecznie”. Dziś... stoję przed Wami, jako najdłuższy w historii posiadacz EWF FTW Title... Dziś... stoję przed wami, jako jedyny zawodnik w historii, który jest posiadaczem dwóch najważniejszych pasów w tej federacji jednocześnie... Dziś, stoję przed wami, jako nowy, pierdolony EWF World Champion!!! (publiczność generuje mieszaną reakcję, jednak standardowo przeważa heel heat)

 

Esmeralda, całkowicie podekscytowana przyklaskuje wesoło nowemu mistrzowi. Scy ściąga z siebie marynarkę i rzuca ją na ring. Taki sam los spotyka po chwili jego krawat. Rampage rozpina ostatni guzik w swojej białej koszuli, po czym spogląda po raz kolejny na swój nowy EWF World Title.

 

Scyther – Prawie 40 wrestlerów starało się o to, by móc tu dziś stanąć w tym pieprzonym, śmierdzącym garniturze i odebrać pas, który pasuje tylko do najlepszych z najlepszych... Legendy, gwiazdy, młodzi gniewni... zawodnicy, którzy mogą tytułować się, jako byli mistrzowie świata. Zawodnicy, którzy niejednokrotnie byli w posiadaniu FTW Title, czy może ci, którzy wyrobili sobie opinię najgorszych i najstraszniejszych w historii tego biznesu... Wszystko to można wrzucić do pieprzonego śmietnika i wywieść w miejsce, w które odsyłałem już wcześniej niepotrzebne śmieci! (mieszana reakcja publiczności, jednak ponownie heel heat przeważa) Bo król był, jest i będzie tylko jeden. Król stoi przed Wami i chociaż kolejka jest długa, dla mnie to jak pierdolone wakacje, bo kocham udowadniać każdemu skurwielowi, jak słaby jest w rzeczywistości i jak daleką drogę ma do przejścia, żeby chociaż wywęszyć w powietrzu zapach tego pasa, stwierdzając, że musiał tu kiedyś być. Przyjmijcie to do wiadomości, pajace....Rampage jest na samym szczycie i zajmuje całą jego powierzchnię. Nie ma tu miejsca dla dwóch osób, a jeśli chcesz spróbować wpieprzyć się do mojego domu, musisz liczyć się z tym, że upadek będzie bolesny, a ty, prawdopodobnie już nigdy nie będziesz w stanie wdrapać się tu ponownie!

 

W tym momencie Esmeralda podnosi z udekorowanego stolika EWF World Title, podchodzi do Scythera i wiesza mu najważniejszy pas w federacji na ramieniu. Publiczność nagradza tą piękną chwilę odpowiednim heel heatem, a Scy uśmiecha się szyderczo w stronę Pani Prezydent. Esmeralda staje przy nowym EWF World Championie i zaczyna radośnie i energicznie klaskać, pokazując publiczności, by ta uczyniła to samo. Fani zebrani w hali nie mają jednak ochoty na tak wesołe przyklaskiwanie Ruthlessowi, ponieważ standardowo wolą sobie pobuczeć.

 

Scyther – Chwila, której jesteście świadkami, to początek nowej ery! To początek ery żołnierza, który poszedł na wojnę sam i sam wojnę wygrał! Jednak, gdy wojna się kończy, rozpoczyna się kolejna! Nie ma czasu na odpoczynek, na świętowanie, na grzebanie zmarłych, na smutek, płacz, lament, radość... więc jeśli któryś z Was skurwiele myśli, że właśnie na tym mnie złapie... że to pieprzony brak czujności doprowadzi do mojej zguby, niech lepiej zmieni game plan, bo ostatnią rzeczą, jaka może przytrafić się wojennej maszynie jest pierdolone spoczęcie na laurach i brak czujności!!

 

Scy robi chwilową pauzę tylko po to, by podnieść w górę trzymany w prawej ręce EWF World Title, oraz trzymany w lewej EWF FTW Title! Publiczność generuje heel heat.

 

Scyther – Jestem tu... czekam na was.... będę gotowy... A wy? Będziecie gotowi? Nie sądzę, bo nie wiem, czy na taką pierdoloną destrukcję można się przygotować! Za to na jedno możecie się przygotować z pewnością, pajace... zaopatrzcie się w sporą ilość nakolanników, bo od dnia dzisiejszego, niejednokrotnie przyjdzie Wam oddawać hołd i padać na kolana przed pieprzonym królem, comprende??

 

Znów zaczyna grać Ky-Mani Marley - Ghetto Soldier, a Scy rzuca mikrofonem, po czym ponownie unosi swoje pasy w górę, za to publiczność nagradza go „niespodziewanie” ogromnym heel heatem. Po tym wszystkim EWF World & EWF FTW Champion opuszcza ring i znika pod FeliXtronem.

 

 

Jan Kowalski – Takiej uroczystości jeszcze w EWF nie mieliśmy.

 

Tony Hogański – Widzę tu wpływy rosyjskie. To dobrze, wszak kochamy rosyjskich braci.

 

 

(Przenosimy się do biura pana komisarza. Skąd wiemy, że to jego biuro? No cóż.... widzieliśmy już podobną aranżację wnętrza w czasie poprzednich gal... zresztą nie każdy trzyma u siebie portrety Feliksa Castro i generała Franco, a jak wiadomo pan komisarz trzyma. Felipe Castro siedzi za swoim biurkiem i przegląda jakieś dokumenty. W pewnym momencie przejeżdża dłonią po biurku.)

 

Felipe Castro – Ile tu kurzu.... dlaczego zwolniłem mojego asystenta? Przynajmniej w jednym był dobry: odkurzaniu i utrzymywaniu czystości wśród moich mebli biurowych. Z drugiej strony on i jego ferajna kradli mi elementy systemu hydraulicznego i klamki... (ciężko wzdycha) Trudne jest życie komisarza.

 

W tym pięknym momencie otwierają się drzwi i do biura wkracza oddział GRU [w mundurach galowych] wraz z nadal obezwładnionymi Nasem Jazzowskim, Scotty’m Whipedem oraz Chiaki.

 

Funkcjonariusz GRU – Melduję wykonanie zadanie. Oto zarekwirowany sprzęt.

 

Felipe Castro – Dziękuję.

 

Funkcjonariusz umieszcza na biurku pana komisarza dwa noże należące do Chiaki.

 

Felipe Castro – Miło mi państwa widzieć. Nazywam się Felipe Castro i jestem tu komisarzem.

 

Nas Jazzowski – Wiemy kim pan jest.

 

Felipe Castro – Domyślam się. Wezwałem was tu, ponieważ podobnie jak w przypadku Jupitera i jego kochanków znudziły mi się te wasze urocze gierki. Czas sobie wyjaśnić parę spraw. Postanowiłem, że na następnej gali - tak już na następnej, a nie na Kwietniowej Anarchii - spotkacie się w walce, która mam nadzieję wyjaśni kilka spraw. Po pierwsze: będzie to 2 out 3 falls match. Po drugie: będzie to walka o EWF Evolution title. Po trzecie: jeśli pan Jazzowski przegra to będzie musiał przestać przetrzymywać panią Kimberly. Czy to jasne? Jakieś protesty?

 

Nas Jazzowski – Tak. Ta stypulacja jest wyjątkowo dla mnie niekorzystna. Dlaczego ja stawiam tyle na szali, a on nic?

 

Felipe Castro (zadumany) Słuszna uwaga. Co by tu wymyślić. Esmeralda jest lepsza w podejmowaniu spontanicznych decyzji. Jaką by tu decyzję podjąć? (w zadumie zaczyna „bawić się” jednym z noży) Oooo! Już wiem! Jeśli pan Jazzowski wygra, to do jego prywatnej kolekcji przetrzymywanych kobiet będzie musiała dołączyć obecna tutaj pani Chiaki.

 

Scotty Whiped – Co?!

 

Felipe Castro – To pana satysfakcjonuje, panie Jazzowski?

 

Nas Jazzowski (uśmiechając się spogląda na Chiaki) Nieszczególnie, ale cóż mogę zrobić?

 

Felipe Castro – Nic.

 

Scotty Whiped – Protestuję!

 

Felipe Castro – Jak pan chce to może nawet apelować do Tokio, ale to w niczym nie pomoże. To już postanowione. Na następnej gali: 2 out 3 falls match o Evolution title, Kimberly i Chiaki. A jeszcze jedno... (zwraca się teraz do Chiaki) W trakcie gal zabawy z nożami są zabronione. To wszystko. Wyprowadzić ich!

 

(GRU eskortuje zainteresowane strony za drzwi, a my wracamy w bliskie okolice stanowiska komentatorskiego.)

 

 

Jan Kowalski – Ciekawa walka szykuje się nam za tydzień.

 

Tony Hogański – Za tydzień mam umówiony wywiad do jednego z pism kobiecych.

 

Jan Kowalski – Na jaki temat?

 

Tony Hogański – „Jak być dobrym ojcem. Uroki wychowywania dzieci”.

 

Jan Kowalski – Przecież ty jesteś ojcem dopiero od dwóch tygodni!

 

Tony Hogański – No i co z tego?

 

Jan Kowalski – Ty nawet nie musiałeś swojej córki wychowywać! Dostałeś już odchowaną!

 

Tony Hogański – No i co z tego?

 

 

(Jesteśmy w jednym z wielu korytarzy hali w której odbywa się dzisiejsza gala. Po chwili czekania naszym oczom ukazuje się honorowy komisarz Szakal. Łysy już idzie dziarskim krokiem i potrząsa co pewien czas głową tak jakby chciał się jeszcze bardziej dobudzić. Pan Komisarz ubrany jest dziś w gustowny czarny dres z 3ma bialutkimi paskami. Z jednych drzwi które mija Szakal wyskakuje pracownik EWF który trzyma w rękach dwóch kartonowych wrestlerów.)

 

Pracownik – Panie Komisarzu! Znaleźliśmy tych zawodników przy inwentaryzacji, co z nimi zrobić? To chyba kartonowi przyjaciele Kid Novy?

 

Szakal (nie zwalniając) Wrestlerzy? Z Dark Division? Ja już się nimi nie chce zajmować, wyślijcie ich do Mumina i Mladenova niech im pomagają.

 

Pracownik (do będącego już daleko Szakala) ....ale oni są kartonowi!

 

Szakal (zapewne już nie słysząc co powiedział pracownik) Wykonać i dupy mi nie zawracać.

 

(Przenosimy się w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Twój mistrz promienieje aktywnością.

 

Tony Hogański – My gwiazdy show-biznesu i estrady już tak po prostu mamy.

 

Jan Kowalski – To może dobrze, że za chwilę rozpocznie się kolejna walka. Dostałem właśnie informację, że na kapitana tej drugiej drużyny został wybrany Chris „More” Attitude.

 

Tony Hogański – To u nich w drużynie nie było demokracji?

 

Jan Kowalski – Widać nie.

 

Tony Hogański – To jak Chiny Ludowe i Hong-Kong! Jeden kraj – dwa systemy!

 

W tym momencie pojawia się Tamara „Antonella” Ostrowska, która została tu przydzielona przez Esmeraldę Martinez na jakieś bliżej nieokreślone obserwacje.

 

Tamara Ostrowska (zakładając słuchawki)Witam panów.

 

Jan Kowalski – A cóż to za genialny plan nam Esmeralda szykuje? Bo na razie to chyba ogląda seriale.

 

Tamara Ostrowska – Panienka Esmeralda jest nieprzewidywalna.

 

Tony Hogański – To akurat prawda.

 

 

 

o EWF FTW Title shot na następnej gali

Captain’s Fall Match:

Jupiter & Shambler & Mind Mower vs Tool & Chris „More” Attitude & Nas Jazzowski

 

 

 

Zaczyna grać "Hero" - Nas, na hali widzimy czerwone światła, sporadycznie padające na publiczność. Po chwili na rampie pojawia się Mind Mower, który po jakimś czasie dociera na ring.

Następnie na hali robi się ciemno, dynamicznie uderza "LostProphets - Rooftops" a wokół ringu zaczynają migać zielone stroboskopu. Publiczność generuje zagłuszający pop w momencie, gdy na rampie pojawia się Jupiter. Po jakimś czasie dociera na ring, gdzie obrzuca nieprzyjemnym spojrzeniem partnera z drużyny.

Zaczyna grać Acid Drinkers “Pump the plastic heart” i po krótkiej chwili na ringu pojawia się Shambler. Cała drużyna rodem z PCW spogląda na siebie bardzo niechętnie.

Zaczyna grać Therion - O Fortuna a na rampie w długim płaszczu ujawnia się Tool, wrestler spokojnie zmierza w stronę ringu, pod drodze publika „nagradza” go heel heatem. Jednak nie wchodzi aby dołączyć do oponentów. Oni zaś dość wymownie zapraszając byłego EWF World Champa na ring, Tool niewzruszony czeka na swych partnerów.

Po chwili na hali rozbrzmiewają wzruszające, piękne i podniecające niektórych „Chałupy welcome to” Zbyszka Wodeckiego, słychać dość głośny pop a na rampie pojawia się Chris „More” Attitude trzymając deskę surfingową pod pachą. Wrestler przybija kilka piątek „wolną” ręką po czym dołącza do Toola.

Następnie przy akompaniamencie "Unhallowed Ground" Midnight Syndicate pojawia się Nas Jazzowski, słychać dość głośny pop. Evolution Champion dołącza pospiesznie do swych partnerów czekających przed ringiem. Jazzowski szepcze Toolowi i Attitude coś do ich uszu po czym cała trójka błyskawicznie wślizguje się na ring.

 

Jan Kowalski – Czeka nas iście epicki pojedynek!

 

Tony Hogański (spogląda na swój telefon) Co mówiłeś Janku?

 

Jan Kowalski – Że czeka nas fantastyczny pojedynek.

 

Tamara Ostrowska – Do kogo pan dzwoni panie Hogański?

 

Tony Hogański – Próbuję złapać połączenie z Bhutanem.

 

Tamara Ostrowska – A co jest takiego szczególnego w tym Bhutanie? Ma pan tam rodzinę? Dlaczego Bhutan jest taki ważny dla EWF?

 

Tony Hogański – Pytania, pytania, same pytania. Skontaktuj się z moim biurem prasowym. Ja nie jestem premierem, żeby mieć radosną, uprzejmą i pełną miłości odpowiedź na każdą głupotę.

 

Sędzia pojedynku Lech Grudziński błyskawicznie odsuwa się od miejsca gdzie wrestlerzy wtargnęli. Zaczyna się brawl między teamami. Jazzowski z Jupiterem, Attitude z Mind Mowerem, Tool z Shamblerem, błyskawiczne wymiany ciosów po jednej i drugiej stronie, po chwili lekką przewagę osiąga team Attitude, Chris miażdży impetem swoich ciosów Mowera, Jazzowski wyrzuca z ringu Jupitera, błyskawicznie podbiega do Toola aby wraz z nim wyrzucić z ringu Shamblera, nie jest to łatwa sztuka więc pomaga im Attitude. Na ringu pozostał tylko tag team Attitude i Mind Mower, po chwili Double M dołącza do partnerów z teamu wylatując z ringu. Cała trójka wymownie zaczyna tauntować, każdy w swoim stylu, po chwili zapraszając ruchem dłoni oponentów aby powrócili na ring. Pierwszy na ring wchodzi kapitan Teamu „PCW” Shambler, zaraz za nim dołączają Jupiter i Mower. Shambler zaczyna coś szeptać do ucha Jupitera po czym wypycha go na środek ringu. Attitude i Jazzowski znikają za linami, Jupiter i Tool pozostają na środku ringu. Obaj wrestlerzy groźnie na siebie spoglądają, krążąc wokół siebie. Biały Gandalf chce podać rękę swemu przeciwnikowi ale ten pluje na nią. Dochodzi do agresywnego zwarcia, Tool błyskawicznie zakłada headlocka, ale po chwili Jupiter odpycha przeciwnika w stronę lin. Rozpędzony Tool powala przeciwnika shoulder blockiem, po czym zaczyna przedrzeźniać Jupozza krzycząc „Hej ludziska kto jest frajerem”. Publiczność generuje heel heat.

 

Jan Kowalski – Co tam takiego notujesz?

 

Tamara Ostrowska – Moje psychoterapeutyczne spostrzeżenia. Zgodnie z instrukcją czcigodnej panienki Esmeraldy.

 

Jan Kowalski – A po co jej to?

 

Tamara Ostrowska – Niezbadane są wyroki panienki. (chwila przerwy) A co takiego robi pan Hogański?

 

Tony Hogański (krzyczy do telefonu) Łącz się! Bhutan! Bhutan! Uzyskaj połączenie!

 

Jan Kowalski – Tostery robią to co chcą i kiedy chcą. Nie należy się niczemu dziwić w ich przypadku.

 

Jupiter zirytowany natychmiast wstaje, dochodzi do drugiego zwarcia, Jupozzo spycha swym ciężarem ciała Toola do narożnika, po czym atakuje serią chopsów..1...2..3, publiczność zaczyna cheerować Jupiterowi...4... ale nie Tool kontruje przerzuca Jupitera plecami do narożnika atakując błyskawicznie pięściami i wszelkiego rodzaju kopnięciami. Tool wykonuje irish whip na Białym Gandalfie do przeciwległego narożnika, Jupite odbija się od turnbackle po czym Tool wykonuje na nim back drop. Jupiter pada, po czym błyskawicznie schodzi z ringu, Tool podąża za oponentem, jednak ten wciska mu palce do oczu, Tool stoi „oślepiony”, Biały Gandalf rozpędza się, chce zaatakować clotheslinem ale były EWF World Champ odzyskuje świadomość i kolejny raz kontruje back dropem, tym razem na beton! (EWF! EWF!) Błyskawicznie na turnbackle wspina się Jazzowski i atakuje leżącego Jupozza elbow dropem. (EWF! EWF!) Jazzowski tauntuje za ringiem, po czym wraz z Toolem wrzucają na ring Jupitera. Biały Gandalf jest lekko zamroczony, wstaje ale chwieje się na nogach, Tool agresywnie odpycha przeciwnika do narożnika gdzie stoją partnerzy Jupozza. Mind Mower błyskawicznie klepie, „martwego” Jupitera w bark. Tool widząc to podchodzi do swego narożnika i zmienia się z Jazzowskim. Mower ucieka z ringu, natychmiast podąża za nim Nas, zaczyna się brawl za ringiem, początkowo bardzo wyrównany, po chwili przewagę osiąga Jazzowski, ciągnie Mowera w stronę stołu komentatorskiego, zaczyna uderzać głową Double M o stół, pierwszy, drugi, trzeci, czwarty, Mower chwieje się na nogach, w tym momencie Jazzowski wchodzi na stół rozpędza się i powala przeciwnika flying clotheslinem. EWF! Nas podnosi i wrzuca Mind Mowera na ring. Mower leży martwo na środku ringu, Jazzowski wspina się na narożnik i atakuje z frog splashem. Próba pinu, sędzia odlicza...1...2...kickout.

 

Jan Kowalski – Esmeralda ma jakiś chytry plan?

 

Tamara Ostrowska – Z tego co słyszałam to panienka Esmeralda ma zamiar wynagrodzić najcudowniejszych, najwspanialszych, najodważniejszych, najczcigodniejszych wrestlerów biorących udział w tej walce jakimiś szczególnymi przywilejami przy układaniu następnej karty.

 

Jan Kowalski – Śmiały plan. (nagle zaczyna dzwonić telefon Tostera)

 

Tony Hogański – Tak! Jest! Hura! Połączenie! (odbiera) Halo Bhutan? (chwila przerwy) Słucham? Kogo IPN znowu znieważył? A co mnie to obchodzi? Hangman popiera działania IPNu, a ja w tym momencie Krabowi wierzę.... (pauza)..... Instytut Pogardy Narodowej? Spierdalaj z mojego telefonu! Czekam na ważne połączenie z Bhutanem! (rozłącza się) To bardziej wkurwiająca sytuacja niż Jupiter i jego krewni razem wzięci!

 

Tamara Ostrowska – Nie potrzebuje pan czasem pomocy? Ja już pomogłam wielu ludziom. Na przykład Scytherowi.

 

Tony Hogański – Kawalerowie Orderu Odrodzenia Polski nie potrzebują żadnej pomocy!

 

Jazzowski podnosi Mowera, następnie niesie go do narożnika gdzie zaczepia go o turnbackle do góry nogami, blokując jego nogi o narożnik. Nas rozpędza się i przypierdala Mowera drop kickiem prosto w twarz. Mower pada martwo na kark, Jazzowski zaczyna tauntować, publiczność generuje pop, jednak Nas nie zauważył, że w tym samym momencie na ring wszedł Shambler, Jazzowski odwraca się i pada martwy po clothesline z ręki Shamblera. Słychać heel heat, Shambler zostaje pouczony przez sędziego, nic sobie z tego nie robi, ale wraca za liny. Jazzowski i Mower leża martwo na ringu. Każdy zaczyna się czołgać do swojego narożnika, Double M jest już prawie przy swoich partnerach, ale sprawniejszy i mniej zmęczony jest Jazzowski i to on dokonuje zmiany z Attitude. Chris błyskawicznie podbiega i ciągnie Mower za kostkę na środek ringu. Surfer podnosi Mind Mowera, który się chwieje na nogach, zaczyna go uderzać pięściami, po chwili wykonuje irish whip, Attitude pochyla się aby wykonać back drop ale Mower kopie go ostatkiem sił w klatkę piersiową. Double M instynktownie odwraca się i szczupakiem rzuca się w stronę Shamblera, z którym dokonuje zmianę. Shambler wykonuje irish whip na Attitude, Chris odbija się od lin, i zostaje powalony błyskawicznym DDT. Shambler podnosi Chrisa whipujac go do narożnika, gdzie zaczyna istną ofensywę wszelakich kopnięć i ciosów, gdy Attitude ledwo stoi w narożniku, Shambler rozpędza się i atakuje potężnym splashem.

 

Jan Kowalski – Znając życie Esmeralda podejmie i tak jakąś absurdalną decyzję jak to ona tylko potrafi. (znów dzwoni telefon Tostera)

 

Tony Hogański (zaczyna kolejną rozmowę) Halo Bhutan? (chwila przerwy) Yes! Yes! Yes! Bhutan! Proszę nie brać tego do siebie. Coś nam przerwało połączenie. Mam nadzieje, że kozy na pastwiskach nie zżarły kabli... (znów przerwa) A nic... to jak będzie z tym Orderem od króla? Bo widzi pan ja niedawno dostałem Polonię Restitutę... być może mógłbym załatwić Order Orła Białego dla króla Bhutanu.

 

Tamara Ostrowska (do Kowalskiego) Tony ma takie wpływy?

 

Jan Kowalski – Jest największą gwiazdą w Polsce, to możliwe.

 

Attitude pada martwo w narożniku. Shambler podnosi Chrisa i rzuca nim w stronę Toola, który klepie swego partnera i wchodzi na ring. Tool agresywnie podbiega do Shamblera, zaczyna sie brawl, który błyskawicznie dominuje Tool, Tool wykonuje irish whip, ale Shambler kontruje i to Tool odbija się rozpędzony od lin, po chwili powalając Shamblera flying clothesline’m. Na ring wchodzi błyskawicznie Min Mower, próbuje atakować, ale Tool kopie go w brzuch i wykonuje dynamiczne DDT. Następnie Jupiter próbuje wejść i pomóc ale ... za publiczności wyłania się Brian, przyjaciel Mind Mower ktory zrzuca z ringu Jupozza, po chwili atakując go kendo stickiem, raz, drugi, trzeci, aż dochodzi do dziesięciu uderzeń. Następnie Brian sięga pod ring, wyjmuje krzesło i przypierdala z maksymalną siłą w głowę Jupitera, Biały Gandalf, poda martwo jednocześnie zaczyna krwawić. Brian subtelnie znika pośród publiczności. Tool zaczyna w ringu okładać Mind Mowera, który niedawno wstał, podbiega następnie do Shamblera, chce zaatakować pięściami ale nadziewa się na potężny spinebuster. W między czasie powoli podnosi się Attitude. Mower także się podnosi, podchodzi do Toola zaczyna przedrzeźniać Adpostoła Smutku, podchodzi do Shamblera coś mu szepcząc ale ... w tym momencie Tool wstaje „sprężynką” Double M odwraca się i zostaje powalony superkickiem. Teraz to Tool zaczyna przedrzeźniać Mowera, po czym atakuje z standing splashem, próba pinu, sędzia odlicza...1...2...2,5 liczenie przerywa Shambler!

 

Tony Hogański (prowadzi nadal rozmowę z Bhutanem)Czy mogę załatwić Orła Białego? No jasne, że mogę! Jestem zaginionym bratem bliźniakiem prezydenta i bratem dziadka z Wehrmachtu premiera. Czy byłem w Wehrmachcie? A gdzie ja kurwa nie byłem! (zakłada swoje gwiazdorskie okulary)

 

Tamara Ostrowska – Pan Tony mi imponuje.

 

Tony Hogański (przerywając na chwilę rozmowę i zwracając się do Antonelli)Wszyscy mi to mówią.

 

Tymczasem na ringu legenda PCW podnosi Toola whipuje na liny i przypierdala błyskawicznie miażdżąc Samoan Dropem. Teraz jedynie kapitanowie obu drużyn, Attitude i Shambler pozostają w gotowości do walki na ringu. Shambler próbuje zaatakować Chrisa clothesline’m ale ten robi unik, kopie Shamblera w brzuch i wykonuje błyskawiczne DDT. Shambler podnosi się błyskawnicznie, jednak tylko po to żeby paść po dynamicznym spinebusterze surfera. Attitude podnosi Shamblera, obaj wrestlerzy zaczynają brawl, Shambler osiąga lekką przewagę, whipuje Attitude na liny, ale ten atakuje leg lariatem, podnosi przeciwnika i wykonuje Wave Out! [The Overdrive], od razu próbuje pinu, sędzia odlicza...1...2...2,9999 liczenie przerywa Mind Mower desperackim spalshem!! Mower podnosi Attitude ale ten błyskawicznie kopie go w brzuch kilka razy i wykonuje Wave Out! [The Overdrive]. Chris zadowolony tauntuje w typowy surferski sposób, jednak za jego plecami czai się już Shambler, Attitude i zostaje powalony Brutalną Rzeczywistością [Evenflow DDT]...wszyscy oprócz Shamblera leża martwo na ringu lub poza nim. Legenda PCW odbija się od lin i przypierdala Chrisowi z Fat Ass Slam, Shambler przechodzi do pinu...1...2...3!! (Zwycięzcą jest: Shambler!)

 

Tamara Ostrowska – Moja misja zakończona.

 

Jan Kowalski – Gratuluję.

 

Tamara Ostrowska (zdejmując słuchawki) Żegnam panie Hogański. Miło było poznać.

 

Tony Hogański (przerywa na chwilę rozmowę) Zgłoś się do mojego biura prasowego, dostaniesz autograf i jakiś tosterski gadżet.

 

Tymczasem na ringu dobudził się Jupiter, który sprawdził stan swojego wiernego przyjaciela Chrisa „More” Attitude’a. Rozejrzał się jeszcze po ringu by sprawdzić co z resztą, ale okazało się, że Mind Mower i Shambler zaczęli się już ewakuować. Mind Mower jeszcze chwilę zabawił, bo zainteresował go jeden z transparentów trzymany przez jakiegoś kibica. 

 

Jan Kowalski – To urocze.

 

Tony Hogański (prowadzi nadal rozmowę z Bhutanem)Co tam mówisz? Dzwonią z Pałacu? No dobra, możesz oddzwonić później.

 

 

Kamerzysta chce zabrać już nas na zaplecze hali jednak oto w okolicach FeliXtronu pojawia się łysy jak kolano Szakal. Pan Komisarz mija jeszcze schodzącego do szatni Mind Mowera (obaj mierzą się przez chwilę wzrokiem) i dociera na ring. Łysy ma ze sobą mikrofon, który włącza sprawnym ruchem.

 

Szakal – Nawet Shambler jeszcze walczy, a ja kurwa gniję za biurkiem. Z Mind Mowerem tworzyłem na tym ringu widowiska, on walczy dalej, a ja kurwa gniję za biurkiem. Dziś za tym biurkiem zasnąłem i przyśnił mi się sen.. przepiękny sen.. po zdobyciu World Title podpisywałem swój drugi tomik „Podczerwień”.. Tomik który zawierał luźne wspomnienia z czasów schyłku komunizmu w EWF, ubrane w poetycką szatę. I się obudziłem! Obudziłem i spostrzegłem mój beznadziejny stan w tej federacji. Stagnację na stanowisku bez wyraźnych kompetencji. Może ktoś z was uznałby iż fajny jest taki ciepły kurwi dołek… ale nie ja! O dziś tą mordę (pokazuje na swoją twarz) będziecie oglądać o wiele częściej.

 

Tony Hogański – Yes! Yes! Yes!

 

Szakal – Doszły mnie słuchy iż niejaki Scotty Whiped będzie miał walkę na najbliższej Wrestlepaloozie. To ten typ który rzucił się na mnie z łapami, a nikt się na komisarza bezkarnie z rękami nie rzuca. Zapamiętałem Cię Whiped i dlatego chętnie przyglądnę Ci się z bliska… jako specjalny sędzia twojej walki! (pauza) To tylko początek mojej ekspansji na waszych ekranach, zobaczycie znów na co stać waszego ukochanego komisarza.

 

Szakal rzuca mikrofon i dziarskim krokiem opuszcza ring, a po chwili arenę.

 

Tony Hogański – Mistrz jest wspaniały!

 

 

(Przenosimy się kolejny już raz na zaplecze, jest to jakieś bliżej niezidentyfikowane pomieszczenie. Na kanapie widzimy siedzącego Hendrixona, który gra sobie coś na gitarze, nieopodal dostrzegamy Puchar Szczęściarza, a na jakimś krześle Hasmik „Ofelię” Wiśniewską.)

 

Hasmik Wiśniewska – Będziemy tu tak siedzieć?

 

Jimmy Hendrixon – Ta sytuacja jest niezręczna zarówno dla mnie jak i dla ciebie. Nigdy nie chciałem mieć asystentki, a tym bardziej z Gruzji.

 

W tym momencie otwierają się drzwi i do pomieszczenia wpada panna Zosieńka.

 

Panna Zosieńka – To pani jest tą sławną Gruzinką o której Wojtek mi tyle opowiadał?

 

Hasmik Wiśniewska – Przecież moje kiełbaski nie cieszyły się powodzeniem.

 

Panna Zosieńka – Może nie wśród plebsu! Ale dla mnie to było prawdziwe dzieło sztuki! Oferuję pani pracę! Od zaraz! W naszej kafeterii! Co pani na to?

 

Hasmik Wiśniewska – Muszę to przemyśleć, jest casting. Nie mogę tak po prostu zrezygnować.

 

Panna Zosieńka – Zapraszam do mojej kafeterii. Tam wszystko dokładnie sobie omówimy.

 

Gruzinka spogląda na Hendrixona... po czym wstaje i wraz z Zosieńką opuszcza szatnię.

 

Jimmy Hendrixon – Wreszcie spokój.

 

Nagle rozlega się głos i pojawia się zakapturzona postać.

 

Postać – Nie powiedziałbym.

 

Jimmy Hendrixon – Co to? Strachy z PCW? Tyle o was słyszałem na wykładach u komisarza Szakala Honorowego.

 

Postać zdejmuje kaptur i okazuje się, że jest to Jobber#2, adiutant feldmarszałka SeBy.

 

Jobber#2 – Armia Prus Wschodnich wzywa.

 

Jimmy Hendrixon – Armia? Ja mam w dupie tą armię.

 

Jobber#2 – Nie rozumiesz szansy jaką ona ci stwarza. Władza feldmarszałka jest słaba i z gali na gale słabnie coraz bardziej. To nie są już dawne ideały Hogwartu. To nie są także podstawowe ideały pruskie. Feldmarszałek degeneruje się, nawet jego małpa Klaus von Caprivi zaczęła pić. To dla ciebie szansa. Możesz wzmonić lewą nogę w armii.

 

Jimmy Hendrixon – Lewą nogę?

 

Adiutant Feldmarszałka wręcza Hendrixonowi jakieś zdjęcia.

 

Jimmy Hendrixon – Kto to jest?

 

Jobber#2 – Franciszek Aleksandrowicz Rokossowski (heel heat na arenie) Dawny Pierwszy Sekretarz Komitetu Centralnego EWF. Jego władza została brutalnie przerwana. EWFowska droga do socjalizmu także.... ale jego ideały żyją wraz z nami! Ja byłem tam! Widziałem komunizm w EWF! On nie był wcale zły. Być może poprzez nieuczciwych współpracowników towarzysza Rokossowskiego upadł, ale jego duch żyje tu z nami. Musisz podjąć i kontynuować jego dzieło. Zdobądź władzę w Armii Prus Wschodnich! Zostań nowym feldmarszałkiem

 

Jimmy Hendrixon – Nowym feldmarszałkiem?

 

Jobber#2 – Odbuduj Komitet Centralny. Pomogę ci w tym.

 

(W tym momencie kończy się transmisja i wracamy w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Co to za herezje?

 

Tony Hogański – Mistrz Szakal obalił komunizm! Nie ma już drogi powrotu do tego co było!

 

Jan Kowalski – Tak, tak. To pewne.

 

Tony Hogański – Ciekawe gdzie się podziewa Rokossowski?

 

 

(Znów lądujemy na zapleczu. Jak się okazuje jest to szatnia Disciples of Sorrow. Widzimy tutaj już gotowego do wyjścia na ring Vaclava, oraz Toola [zmęczonego po walce] oraz Izzy’ego Nilsena. Po krótkiej chwili pojawia się jakiś technik pracujący dla EWF.)

 

Tool – To jest to czego chcieliśmy?

 

Technik – Nagranie z kamery przemysłowej w trakcie ataków na Ordinary Mortala, Backstabbera. Niestety nie zdobyliśmy materiału z atakiem na pana Nilsena.

 

Tool – Dobre i to.

 

Technik umieszcza kasetę tam gdzie trzeba. Na ekranie telewizora pojawia się obraz. Widać Backstabbera oraz Mortala wchodzących do swojej szatni. Panowie chwilę o czymś rozmawiają, więc Tool zaczyna przewijać nagranie. Jednak ekran zaczyna śnieżyć i po chwili okazuje się, że widocznie ktoś zmazał nagranie.

 

Tool – Co to ma znaczyć?

 

Technik – Nie mam pojęcia. Sprawdzaliśmy wszystko kilka godzin temu i było w porządku.

 

Vaclav – Ale teraz nie jest w porządku! Chcemy wiedzieć kto nas prześladuje.

 

Nagle otwierają się drzwi i do pomieszczenia wpada..... granat dymny! W szatni pojawia się pełno dymu, tracimy zupełnie widoczność. Słychać jakieś trzaski, huki i pokrzykiwania. Realizator przenosi nas na jeden z korytarzy, widzimy jak boczne drzwi do szatni Disciples of Sorrow z hukiem otwierają się i na korytarz wysypują się Vaclav, Tool oraz Izzy Nilsen. Momentalnie przebiegają pewien odcinek korytarza i dobiegają do głównego wejścia do swej szatni. Tu jednak nikogo nie ma. Widać za to tego samego technika co wcześniej, który widać wydostał się głównymi drzwiami.

 

Tool (chwytając technika za szmaty) Widziałeś coś?! Kto to zrobił?!

 

Technik – Przecież byłem z wami w szatni. Wiem tyle co wy... czyli nic.

 

Tool zrezygnowany puszcza technika.

 

Izzy Nilsen – Może to klątwa?

 

Vaclav – Jaka znowu klątwa?

 

Izzy Nilsen – Gdy tak pastwiliśmy się wtedy nad Bubbą... on nas przeklinał czy coś takiego...

 

Vaclav – Mamy wierzyć w takie rzeczy?

 

Tool – Ktoś z nami głupio pogrywa. Podejrzewam, że może to być nawet Bubba. Musimy jak najszybciej wyśledzić naszego prześladowcę.

 

Vaclav – Słusznie. Ja tymczasem idę zdobyć FTW title.

 

Wrestler zaczyna zmierzać jednym z korytarzy prowadzących na halę, kamera zaś zaczyna pokazywać nam inny zakątek hali po którym maszeruje wyraźnie weselszy Szakal.

 

Szakal (do siebie) I oto chodzi, energia kurwa! Energia z czerwonej płachty znika, to czas nowego życia. Podczerwień nad powieką. O! Muszę to zapisać!

 

Zadowolony komisarz wpada na Vaclava, który zmierza w stronę wejścia na halę.

 

Szakal – Vaclav, to ty u mnie kiedyś w szatni przesiadywałeś. Kopę lat! Co u ciebie?

 

Vaclav (nieco zdezorientowany) Mam walkę o FTW Title, nic trudnego jeśli Psycho nie namiesza.

 

Szakal – Słyszałem, wygrał walkę o sędziowanie tego pojedynku. Słyszałem, bo od dziś jestem na bieżąco i wiesz co? Pomogę ci! Jesteś byłym podopiecznym Tony’ego, no i jakby moim byłym współlokatorem. Dlatego dorzucę do sędziowania Rottweilera to powinno wyrównać siły. Tak jest!! Znów wujek Szakal podejmuje ważne decyzje. (Łysy klepie Vaclava po ramieniu) To tymczasem borem kurwa lasem.

 

Vaclav (patrząc na odchodzącego komisarza) To mi raczej nie pomoże.

 

(Wracamy w okolice ringu.)

 

 

Tony Hogański – Ale śmiesznie.

 

Jan Kowalski – To ci się podoba?

 

Tony Hogański – Ciekawe urozmaicenie. Gwiazdy nie lubią, gdy jest nudno. Lubimy gdy jest niebagatelnie! Ot co!

 

Jan Kowalski – A twój mistrz znów podjął jakąś ważną decyzję!

 

Tony Hogański – Bardzo dzisiaj jest aktywny. Jakby jakaś nowa energia w niego wstąpiła. To cudowne! Po prostu cudowne!

 

 

(Przenosimy się do biura prezydenta EWF. Jest tu nasza ukochana Esmeralda Martinez, która najwyraźniej skończyła oglądać swój serial. Naprzeciwko niej na krzesłach zasiadają Ulryka Rothschild [jak zawsze paląca papierosa] oraz Pan Józef.)

 

Esmeralda Martinez – Słyszałam, że jest między wami konflikt.

 

Ulryka Rothschild – Konflikt? Jaki konflikt? Nie ma żadnego konfliktu.

 

Pan Józef – Ja z tą panią nie mogę pracować. Nawet nasz cichy i zawsze spokojny Max się na nią skarży. Nie dość, że pali więcej niż mój piec to jeszcze nieprofesjonalnie pełni swoje obowiązki.

 

Esmeralda Martinez – Przykro mi Józefie, ale pani Ulryka została zatrudniona przez komisarza. Nie mogę jej usunąć ze stanowiska.

 

Pan Józef – Stary się już robię. Chciałbym przekazać przeprowadzanie wywiadów w dobre ręce, a Max sam sobie nie poradzi. Ta kobieta (wskazuje na Ulrykę) nie spełnia moich oczekiwań! Ona nie może mnie zastąpić!

 

Esmeralda Martinez – No ale jak mogę ci pomóc drogi Józefie?

 

Pan Józef – Niech pani zatrudni moją siostrzenicę. Dobra dziewczyna, nie ma żadnego zajęcia w tej chwili. Myślę, że nadałaby się do tej pracy. Proszę pamiętać, że to ja poleciłem Maxa, również siostrzeńca mojego – tylko z innej siostry – i jak widać nie zawiódł.

 

Esmralda Martinez – Siostrzenicę? A ma jakieś wady?

 

Pan Józef – Urocza dziewczyna. Zresztą mam ją tu ze sobą. (krzyczy w stronę drzwi) Możesz wejść.

 

Drzwi się otwierają i do biura wchodzi jakaś urodziwa kobieta.

 

Pan Józef – To moja siostrzenica, Vesna Obrenowić. Nie przeszkadza chyba pani prezydent, że ona z Serbii pochodzi?

 

Esmeralda Martinez (trochę jednak zaskoczona) Ależ skąd, w końcu my w EWF mamy takie multi-kulti. Niech będzie. Jest pani przyjęta i może zacząć od dzisiaj.

 

Vesna Obrenowić – Na pewno nie zawiodę oczekiwań jakie we mnie pokłada EWF.

 

Esmeralda Martinez – No i bardzo dobrze.

 

(Ulryka przygląda się Veśnie z jakąś taką ironiczną miną, a Józef jest pełen triumfu. My zaś przenosimy się w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Mieliśmy tu nawet kiedyś wrestlera z Serbii.

 

Tony Hogański – Pamiętam. Prezentował nam bałkańską szkołę wrestlingu. Chyba kiepsko skończył.

 

Jan Kowalski – Niestety.

 

 

 

EWF FTW Championship:

Falls Count Anywhere match:

Special Guest Referees – Psycho & Rottweiler

Scyther (c) vs Scotty Whiped vs Vaclav

 

 

 

Na hali uderza głośno Method Man & Redman - "I will not loose”. Publicznośc generuje heel heat, a na rampie pojawia się Psycho One w stroju sędziowskim. Biały kilka razy spogląda z pogardą na publikę, po czym pojawia się na środku ringu.

Słyszymy, Slayer – Here Comes The Pain, a pod FeliXtronem widzimy, Rottweilera, wreslter pospiesznie przy akompaniamencie różnorakich świateł wchodzi na ring, gdzie spogląda na Psycho.

Po chwili słychać "Miseria Cantare - The Beginning" - AFI a pod FeliXtronem ujawnia się wszystkim Tag Team Champion Vaclav. Przedstawiciel Disciples of Sorrow powolnym krokiem dociera do ringu gdzie czeka już Psycho One.

Uderza Ky-Mani Marley - Ghetto Soldier, jednocześnie fani zostają zalani czerwonym światłem, co daje im prawo do wydawania heel heatu, jako że pod FelixTronem stawia się EWF World i FTW Champion - Scyther. Vanillah Killah pozostawia swój World Title na stole komentatorskim, następnie wchodzi na ring i wita się z Psycho.

Jako ostatni słyszymy Fear – Clinta Mansella, na rampie pojawia się Chiaki, managerka i asystentka Scotty’ego Whipeda, publiczność generuje heel heat po chwili utwór zmienia się w Requiem for a Dream Theme a do Japonki dołącza ostatni uczestnik main eventu, Szahid. Para wolnym krokiem zbliża się do ring, kończąc swój pochód przed ringiem, Chiaki pozostaje przy ringu, a ostatni uczestnik walki o FTW Title zajmuje swoje miejsce na ringu.

 

Jan Kowalski – Dostałem informację, że ustalenia zarządu wyglądają następująco. Psycho sędziować będzie wszystko to co wydarzyć się może poza obrębem ringu, a sam ring to królestwo Rottweilera.

 

Tony Hogański – Jak ty to poetycko powiedziałeś... królestwo Rottweilera? W czasach, gdy EWF było bardziej bezpośrednie i niemiłe pewnie nazwalibyśmy to budą Rotta.

 

Jan Kowalski – EWF jest romantyczne.

 

Tony Hogański – To był głupi projekt i chyba już upadł.

 

Rottweiler kolejno sprawdza, czy zawodnicy matchu nie posiadają niedozwolonych przedmiotów, po czym nakazuje uderzyć w gong. Psycho zmienia lokację z ringu na okolice wokół ringowe. Cała trójka zaczyna się spoglądać na siebie, nagle Vaclav doskakuje do Scythera i zaczyna go okładać pięściami, Scy kontruje, przez co mamy szybki brawl od początku. Whiped wiele nie czekając podbiega od tyłu do Vaclava po czym powala go German Suplexem, Scyther i Szahid zaczynają kopać przeciwnika. Następnie dochodzi do zwarcia między Rampage’m a Whipedem, przewagę osiąga Scyther, który spycha Scotta do narożnika, już chce zadać cios ale dołącza do nich Vaclav, który odzyskał niespodziewanie błyskawicznie pełnię sił. Vaclav odpycha World i FTW Champa, po czym zaczyna agresywnie kopać Szahida. Wraca Scyther który wyrażnie wkurwiony chwyta za głowę Vaclava i wyrzuca go z ringu w okolicę gdzie przebywa Psycho. Biały spogląda pogardliwie na Apostoła Smutku, jednak nie atakuje pretendenta do tytułu. W tym momencie na ringu Whiped i Scyther zaczynają coś szeptać sobie do uszu, Rampage podchodzi do lin gdzie znajduje się Vaclav, Szahid dołącza do mistrza EWF, Rampage whipuje Scotta po czym wykonuje back drop, przez co Scotty wypada z ringu wprost na Vaclava, atakując z cross body! (EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Nie wziąłeś dzisiaj ze sobą Władysława Gomułki?

 

Tony Hogański – Wiesiowi przypomniało się jak go towarzysz Edward i reszta wydymała w 1970 i dostał jakieś takiej dziwnej depresji.

 

Jan Kowalski – Jak to wszyscy o rodowodzie z KPP.

 

Tony Hogański – Bo Polska to kurwa ubekistan. (rozmyśla chwilę) Ale Wiesiu był ok.!

 

Psycho zaczyna się śmiać z Vaclava, Scotty podnosi swego przeciwnika i wrzuca go na ring, gdzie dopada do niego agresywnie Scyther, atakując chopsami, Vaclav zmęczony ale odpowiada tym samym, w narożniku powoli podnosi się Whiped. Kanonada chopsów trwa chwilę, przerywa ją Vaclav który pada na kolana aby wykonać low blow na Scytherze, Rottweiler widział nielegalny cios i zaczyna pouczać Vaclava. Członek Disciples of Sorrow zirytowany bagatelizuje ostrzeżenia i zaczyna kopać leżącego na macie Scythera, który zwija się z bólu. Przewagę Vaclava przerywa Whiped, który agresywnie dopada Vaclava od tylu wykonując na nim Shoah (High Angle Slam. Whiped podnosi Vaclava i whipuje go na liny, jednak tam znajduje się wstający powoli Scyther, Vaclav swym impetem wyrzuca Rampage’a z ringu. Scy potężnie pada za ringiem, jednak powoli podnosi się. Na ringu zaczyna się brawl między Whipedem a Vaclavem, rywalizację wygrywa członek DoS, Whiped lekko się chwieje, Vaclav chce wyprowadzić kolejne uderzenie pięścią ale Whiped unika łapiąc za rękę oponenta, starając się założyć arm trap crossface ale Valav kontruje będąc już w parterze w roll up. Rottweiler odlicza...1...2...Whiped wybija.

 

Jan Kowalski – Zdumiewające! (rozlega się telefon Tostera)

 

Tony Hogański (prowadzi konwersację)Hello Bhutan! Już ci mówiłem. W Polsce Orła Białego dostał nawet król Arabii Saudyjskiej. Czy słyszał pan kiedyś o demokracji i wolności w krajach arabskich? No ja kurwa też nie. A przecież królowie Bhutanu to znani w świecie demokraci. Nasz Lechu na pewno to doceni, o ile premier i Wyborcza tego nie oprotestują.

 

Jan Kowalski – Tony! Tobie tu płacą od komentowania, a nie gadania przez telefon.

 

 W tym momencie na ring wślizguje się Scyther, zostaje jednak przy linach, Vaclav i Whiped także wstają. Czlonek DoS stara się zaatakować clothesline’m Whipeda ale ten unika, przechodzi za plecy Vaclava po czym wykonuje german suplex. Scyther znudzony wciąż patrzy, Whiped odwraca się w jego kierunku, obaj zaczynają się uśmiechać po czy zaczyna się między nimi regularny brawl, który wygrywa znacznie silniejszy Scyther, Rampage chwyta głowę Scotta i wykonuje na nim dynamicznego neckbreakera, zostawia jednak kolegę z drużyny i dopada do Vaclava, podnosi Apostoła Smutku, whipuje od narożnika, następnie podsadza w narożniku, sam wdrapuje się na turnbackle i uderza z SuperRampagePlex. Scy kładzie się na Vaclavie, Rottweiler zaczyna odliczać...1...2...Whiped przerywa odliczanie interwencją. Zirytowany Scy wstaje i zaczyna coś pokrzykiwać w stronę Whipeda, ten nie wchodzi jednak w szczególną retorykę, zaczyna się drugi brawl między członkami Children of Sensi, w tym momencie Vaclav stara się pozbierać, ale Scyther i Szahid zauważają to dopadając do niego a następnie wyrzucając go z ringu. Obaj wrestlerzy kontynuują brawl, kolejny raz przewagę osiąga Scyther, whipuje Scotta, próbuje powalić Szahida potęznym clothesline’m ale ten omija atak, zatrzymuje się po czym kopie Rampage’a w brzuch i przypierdala mistrzowi dynamiczne Dachau. Za ringiem Vaclav stara się pozbierać ale zauważa to Psycho motywując Tag Champa słowami Shit on You Robin Hood, Whiped schodzi z ringu aby „pomóc” wstać Vaclavowi, whipuje go na schodki ustawione przy ringu, Whiped przechodzi do pinu, Psycho odlicza..1...2...Vaclav wybija.

 

Tony Hogański (kończąc rozmowę)No to cześć. Do zobaczenia kiedyś. (rozłącza się) Co tam na ringu? Jaka sytuacja?

 

Jan Kowalski – Taka jak zawsze.

 

Tony Hogański – Widzę, że mój wychowanek się stara. To dobrze. Nie bez powodu jest hersztem facetów w zielonych rajtuzach.

 

Szahid wkurwione podnosi przeciwnika i wrzuca go na ring, gdzie Rampage już czeka na swych oponentów, Scy rozpędza się i powala potężnym spearem Whipeda, Vaclav podnosi się i...także nadziewa się na potężny spear. Rampage wykorzystuje sytuację podnosi Vaclava i atakuje go za pomocą Ruthless DDT, nie schodzi jednak do pinu a zakłada Scyshooter, Vaclav stara się dostać do lin, jednak nieskutecznie, całą sytuację widzi Whiped, który odbija się od lin chcąc przerwać morderczy uścisk ale Scyther orientuje się w sytuacji, puszcza Vaclava, kopie agresywnie Whipeda w brzuch po chwili dobijając go za pomocą Pedigree, Scyther przechodzi do pinu, Rottweiler odlicza...1...2...Vaclav ostatkiem sił przerywa odliczanie. Scy pozostawia Whipeda leżącego na macie, dopada do Vaclava, whipuje do narożnika, po czym rozpędza się chcąc zaatakować flying clothesline’m w narożniku ale Vaclav unika w ostatniej chwili, Scy rozbija się na turnbackle, Vaclav podchodzi do mistrza i uderza go łokciem w krocze, Rottweiler udziela drugiego ostrzeżenia Vaclavowi, który nie widzi, że za jego plecami czai się już Whiped, który przygotowuje się do kolejnego ataku. Vaclav odwraca się, Whiped kopie go w brzuch wciska jego głowę między swe uda chcąc wykonać Little Bitch ale członek DoS oswabadza się, sam kopie Szahida w brzuch, Scotty cofa się w kierunku lin a Vaclav wykonuje Otchłań Smutku (Michinoku Driver), Vaclav przechodzi do pinu, Rottweiler odlicza...1...2...Whiped kładzie nogę na linie!!

 

Tony Hogański – Mój wychowanek coś słabo, słabo.

 

Jan Kowalski – Dostrzegasz jego błędy?

 

Tony Hogański – Oczywiście, nauczyciel jest zawsze surowy wobec swoich uczniów. Zwłaszcza taki nauczyciel, który jest największą gwiazdą na pieprzonym nieboskłonie. Wiesz dlaczego Vaclav zawodzi?

 

Jan Kowalski – Dlaczego?

 

Tony Hogański – Bo od jakiegoś czasu więcej w nim leśnego faceta w zielonych rajtuzach z Sherwood niż Baracka Obamy.

 

Vaclav zirytowany wstaje, staje na środku ringu, obaj oponenci Apostoła Smutku cierpią, Rottweiler sprawdza stan zdrowia Whipeda. Poza ringiem Psycho zaczyna śmiać się z członka Disciples of Sorrow, Vaclav wystarczająco już zdenerwowany schodzi z ringu, zaczyna coś krzyczeć do Psycho, a ten odpowiada na to potężnym łokciem w twarz. Ofensywa jednak nie trwa długo ponieważ z publiczności błyskawicznie wyskakuje Chris Attitude, który zasypuje gradem ciosów Psycho. Biały zaskoczony ingerencją z publiki przyjmuje uderzenie po uderzeniu, Attitude cofa się kilka kroków, po chwili z impetem chce wykonać poteżny clothesline ale Psycho wykonuje instynktownie Drop Toe Hold, głowa Chrisa rozpierdala się na metalowych schodach. Biały podnosi Attitude, zaczyna się kolejny brawl, w tym momencie Vaclav wślizguje się na ring do powolnie podnoszących się Whipeda i Rampage’a. Za ringiem walka trwa w najlepsze, Rottweiler nie reaguje na poczynania Psycho i Attitude, w końcu Attitude whipuje Psycho w stronę publiczności, Biały przelatuje przez barierkę. Po chwili Chris przeskakuje przez barierkę, pośród publiczności brawl trwa dalej. Na ringu zaczyna się ostateczna batalia o pas Fuck The World.

 

Jan Kowalski – Walka nabiera nieoczekiwanego obrotu.

 

Tony Hogański – Żeby z tego nowego Kopernika nie było. Mógłby być zagrożeniem dla mojego gwiazdorstwa.

 

Jan Kowalski – Nie mam pojęcia o co ci chodzi.

 

Tony Hogański – No i jeszcze ten Chris się nam tu zaplątał. Czego on tu szuka? Szczęścia? Wody? Fal? Mórz? Oceanów?

 

Tymczasem wśród trybun Chris „More” Attitude odepchnął Psycho, tak że ten wpadł w tłum fanów. Od razu wykorzystał nadążającą się sytuację i wyrwał jakiemuś przypadkowemu fanowi krzesło i przypierdolił prosto w głowę Białego!! (radość) Ten padł... jeszcze próbował się podnieść, ale otrzymał całą serię uderzeń krzesłem po plecach. Chris zadowolony z siebie rozstawił krzesło, wszedł na nie i zaczął świętować razem z publicznością.

 

Tony Hogański – Nie mam pojęcia z czego ta radość.

 

Tymczasem na ringu Scyther uzyskał przewagę nad Vaclavem... wrzucił go prosto w narożnik, a następnie momentalnie przygniótł Splashem! Od razu odwrócił się powalił Clotheslinem Scotty’ego! Ten chyba zupełnie się tego nie spodziewał, bo wpadł prosto na liny, przeleciał ponad nimi i rozbił się poza ringiem! Scyther rusza do ataku na Vaclava... wykonuje mu Neckbreakera! Pin......1........2...... kick out! Rottweiler liczył wyjątkowo uczciwie. Scy podnosi przeciwnika... ten próbuje stawić jakiś opór, ale dostaje Side Suplexa. World Champion i zarazem FTW Champion podnosi lidera Disciples of Sorrow, rzuca go o liny, a gdy ten wraca do niego momentalnie uderza na nim Death Around The Corner [Rockbottom]!! Pin..........1................2................3!! (Zwycięzcą i nadal EWF FTW Champem jest: Scyther!!)

 

Tony Hogański – Hura! Czapki, peleryny, turbany, mohery z głów!

 

Scyther dostaje do ręki FTW title oraz World title, po czym wchodzi na narożnik i zaczyna świętować. Publiczność oczywiście nagradza go heel heatem. Scy rozgląda się by sprawdzić co się stało z Psycho, ale nigdzie go nie widzi. Schodzi z narożnika.... i w tym momencie Rottweiler chwyta go za gardło i zupełnie niespodziewanie wykonuje na nim Chokeslam prosto na narożnik [Death Pentalty]!! (wielka radość publiczności) Rott podnosi Scythera i zaraz powtarza całą tę akcję!! (znów wielkie szczęście fanów) Sędzia prosi o mikrofon.

 

Rottweiler – Ta walka wcale się nie zakończyła. Ona się dopiero rozpoczyna... (spogląda na pobitego Scythera) .... jako sędzia tego pojedynku dopatrzyłem się wielu nieprawidłowości i dlatego ogłaszam powtórzenie walki. Proszę służby medyczne o zabranie Scythera, gdyż nie jest on w stanie już walczyć. Oczywiście jeśli zostanie wyleczony na czas w każdej chwili będzie mógł przystąpić do pojedynku. Czy sędzia Psycho ma jakieś obiekcje co do rozegrania kolejnej walki o EWF FTW title? (spogląda w stronę, gdzie gdzieś wśród kibiców medycy opatrują Białego) Chyba nie ma... a więc ogłaszam rozpoczęcie walki Scotty Whiped vs Vaclav.

 

Pojawiają się sanitariusze, którzy znoszą z ringu Scythera i udzielają pierwszej pomocy Scotty’emu i Vaclavowi.

 

Tony Hogański – On gada! Rott gada! I to jaki elokwentny!

 

Nagle zaczyna grać Acid Drinkers - Pump The Plastic Heart! Publiczność reaguje na to w dość mieszany sposób. Pod FeliXtronem pojawia się Shambler, który z mikrofonem w ręku wolno zmierza w stronę ringu.

 

Shambler – Nie tak szybko. Jako pierwszy pretendent do pasa EWF uzyskałem zapewnienie od pani prezes Esmeraldy Martinez, że mogę swoje prawo do walki wykorzystać gdziekolwiek i kiedykolwiek chcę. Dlatego, choć miałem dziś już jeden pojedynek i nie czuję się wcale zmęczony, stwierdziłem, czemu nie dzisiaj? Panie Rottweilerze, proszę doliczyć jednego zawodnika do tego pojedynku.

 

Rottweiler – Nie mam nic przeciwko.

 

Shambler błyskawicznie wbiega na ring z wymiętą kartką. Podaje ją sędziemu, ten czyta i po chwili każe bić w gong. Walka się zaczyna.

 

 

 

EWF FTW Championship:

Special Gest Referee – Rottweiler

Scotty Whiped vs Vaclav vs Shambler

 

 

 

Jan Kowalski – Druga już dzisiaj nieplanowana walka!

 

Tony Hogański – Wrestlerzy EWF zachowują się czasem jak niechciane dzieci. Jak każda gwiazda założę wkrótce fundację charytatywną i chyba zacznę tym biedakom pomagać.

 

Jan Kowalski – Łaskawco!

 

Tony Hogański – Jestem królem świata! Gwiazdą nad gwiazdami. Nawet Elburs, pieprzone 5610 metrów nad poziomem morza było mi nie straszne!

 

Cała trójka groźnie na siebie spogląda, po chwili Shambler dopada do Whipeda, atakuje go potężnym Clotheslinem, Scott pada. Następnym celem Shamblera wydaje się być Vaclav, Shambler także chce powalić drugiego z przeciwników clothesline’m ale Vaclav unika dewastującego ataku, nabiera impetu odbijając się od lin i kontruje z drop kickiem prosto na twarz. Shambler zaskoczony cofa się kilka kroków aż pada w narożniku, Vaclav rozpędza się i atakuje z potężnym splashem, w tym samym momencie podnosi się Whiped, który dołącza do ofensywy leśnej na Shamblerze, Szahid także rozpędza się i potężnym spearem atakuje w narożniku Legendę PCW. Vaclav i Whiped chwytają za głowe Shamblera próbują wykonać double suplexa, ale Legenda PCW kontruje wykonując samemu suplexa jednocześnie na Vaclavie i Whipedzie. Shambler odbija się od lin, w tym czasie obaj oponenci zdążyli się pozbierać do pionu, Shambler próbuje zaatakować double clothesline’m ale wrestlerzy unikają jednocześnie naciągają górną linę maksymalnie w dół przez co Shambler wylatuje z impetem poza ring!

 

Tony Hogański – Shambler jest czasem tak cudownie nieporadny.

 

Jan Kowalski – Twoje interpretacje zawsze mnie zadziwiają. A co planujesz jeszcze na dzisiaj? Nie będzie Wiesia? Putina? Jamesa Deana?

 

Tony Hogański – Jestem największą gwiazdą i oświetlam Polskę własnym blaskiem!

 

Na ringu pozostaje tylko Vaclav i Whiped, zaczyna się brawl, przewagę osiąga Vaclav, powala przeciwnika za pomocą kolejnych ciosów pięściami, Whiped leży martwo, Vaclav wchodzi na turnbackle, uderza z frog splashem ale Whiped instynktownie odsuwa się, powodując bolesne spotkanie Apostoła Smutku z matą. Whiped powoli wstaje, podnosi Vaclava, wykonuje na nim inverted backbreaker, Vaclav kolejny raz pada martwo. Whiped spogląda za ring na Shamblera, który wciąż leży martwo. Szahid podnosi Vaclava ale zostaje nagle zaatakowany low blowem, Rottweiler natychmiast udziela reprymendy Vaclavowi. Vaclav zaczyna swoją ofensywę, uderza jednym drop kickiem, drugim, Whiped za każdym razem wstaje. W pewnym momencie Vaclav podnosi oponenta aby wykonać Otchłań Smutku, jednak Whiped zaczyna się szamotać, aż w końcu się uwalnia i kontruje w BIRKENAU [Jumping Cutter]!! Whiped nie przechodzi jednak do pinu na martwo leżącym członku DoS, ponieważ za ringiem zaczyna podnosić się Shambler. Scotty widząc to rozpędza się i atakuje z suicide dive, ale Shambler w ostatniej chwili odskakuje i Scotty rozbija się poza ringiem!

 

Jan Kowalski – Oh jaka przykrość! A mógł wygrać.

 

Tony Hogański – Może mu się to jeszcze udać

 

Tymczasem na ringu „żyją” już tylko Shambler i Vaclav. Shambler patrzy Vaclavovi prosto w oczy, po czym zupełnie niespodziewanie wychodzi poza ring i podąża za Whippedem. Poza ringiem daje mu German Suplexa na stalowe barierki! Nie wiadomo czemu to miało służyć, gdyż już po chwili wraca na ring. Panowie uśmiechają się do siebie.... ale nie dochodzi do żadnej konsumpcji tych uśmiechów, bowiem od razu do siebie dopadają i zaczyna się regularny brawl między Vaclavem i Shamblerem. Żaden z nich nie może osiągnąć tu znacznej przewagi, chociaż widać, że Vaclav jest o wiele, wiele bardziej zmęczony. Dochodzi do zwarcia w trakcie którego nikt nie umie wytworzyć sobie żadnej przewagi i w końcu Rottweiler musi ich rozdzielić. Tymczasem poza ringiem do siebie dochodzi Scotty Whiped. Realizator pokazuje nam także medyków opatrujących Scythera, obok niego znajduje się Psycho, który też poddawany jest uporczywej terapii. Wracając do wydarzeń ringowych dochodzi tam do drugiego zwarcia.... a w jego wyniku zupełnie niespodziewanie Vaclav rzuca rywalem o liny, a gdy ten wraca w jego okolicę uderza na nim Otchłań Smutku [Michinoku Driver]!!! Rott szybko liczy! Pin....1.....2.....3!! (Zwycięzcą i nowym EWF FTW Champem jest: Vaclav!)

 

Tony Hogański – Mój Boże!

 

Jan Kowalski – Nie cieszysz się? Twój wychowanek zwyciężył!

 

Tony Hogański – Odkąd więcej w nim Sherwood niż Obamy to już nie wiem co o nim myśleć.

 

Jan Kowalski – Yes we can! Yes we can!

 

Zadowolony Vaclav chce szybko uciec z ringu, ale chyba zmienia zdanie, bowiem zatrzymuje się i ostatecznie pomaga Shamblerowi wstać. Patrzy na niego i chce mu podać rękę, jednak zamiast uścisku otrzymuje Evenflow DDT. Shambler sam zmuszony jest uciekać z ringu, gdyż Rottweiler ni z tego ni z owego chce się na niego rzucić.

 

Tony Hogański – Rott też nam ostatnio szaleje.

 

Widzimy leżący na ringu EWF World title i EWF FTW title. Shambler poza nim wymownie pokazuje, że już wkrótce obydwa pasy będą jego. Scyther i Psycho nadal są opatrywani przez służby medyczne, Whiped leży nieżywy poza ringiem, a Vaclav leży martwy na ringu, a Rottweiler nerwowo krąży po ringu.

 

Jan Kowalski – Czyli co? Mamy uznawać, że po Kwietniowej Anarchii, gdy Shambler skończy zabawę z Jupiterem i Mowerem zacznie starać się o mistrzostwo świata?

 

Tony Hogański – Janku. On już zaznaczył swe aspiracje. Zresztą nie tylko on... Rottweiler... ba, nawet taki Chris „More” Attitude chciałby zdobyć ten pas. Nie zapominajmy też o Toolu, Psycho i całej reszcie wesołej ferajny.

 

Jan Kowalski – Jakiś ty się mądry zrobił.

 

Realizator nadal pokazuje nam twarze bohaterów ostatniego main-eventu. Shambler powoli wycofuje się w stronę FeliXtronu, a Rottweiler podnosi leżący na ziemi World title po czym rzuca go w stronę leżącego poza ringiem Scythera.

 

Jan Kowalski – Na tym chyba kończymy dzisiejszą Wrestlepaloozę.

 

Tony Hogański – Tylko szybko, bo ja mam ważne spotkanie z ambasadorem Bangladeszu. Muszę jeszcze do Bhutanu zadzwonić, a słyszałem, że w Sułtanacie Brunei też jestem sławny.

 

Jan Kowalski – Oglądajcie następną galę. Żegnają państwa Tony „Toster” Hogański....

 

Tony Hogański – .... oraz Jan Kowalski.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Koniec transmisji.

 

 

EW Federation 2009

dla:

EWF Group™


Podobała ci się gala? Nie cierpisz jej? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną


 

 

(Kolejny odcinek z serii – wydarzyło się po zakończeniu gali.)

 

(Przenosimy się do biura dobrotliwej Esmeraldy Martinez. Pani Prezydent otoczona przez: Dagmarę Zielińską, Tamarę Ostrowską, Agnieszkę Sorel oraz Monikę Lewińską.)

 

Esmeralda Martinez – Drogie panie. Jak wiemy konkurs nieco nam się skomplikował. Hasmik Ofelia porzuciła nas by podjąć pracę w kafeterii panny Zosieńki. Dlatego dzisiaj żadna z was nie odpadnie! Ale już na następnej gali poznamy moją nową asystentkę, a dwie z was będą musiały wrócić do domu.

 

Dagmara Zielińska – Oklaski dla mądrości panienki!

 

Oklaski.

 

Esmeralda Martinez – Antonello przejrzałam twój raport. Jestem z niego bardzo zadowolona.

 

Tamara Ostrowska – Starałam się jak mogłam.

 

Esmeralda Martinez – Na podstawie twojego raportu postanowiłam nagrodzić najaktywniejszych i najwspanialszych wrestlerów dzisiejszego wieczoru. Antonello, możesz notować?

 

Agnieszka Sorel – Oczywiście.

 

Esmeralda Martinez – Dzisiejszy main-event był bardzo zagmatwany, ale też obfitował w wiele niespodzianek. Wszyscy oczywiście zdajemy sobie sprawę, że strata FTW title przez Scythera była delikatnie mówiąc.... niezbyt uczciwa.... ale cóż... takie są prawa EWF. Podjęłam więc decyzję, że w main-evencie następnej gali ujrzymy walkę o FTW title, a w niej zmierzą się: Vaclav, Shambler oraz Psycho. Następna gala wyłoni też pretendenta do World title, który będzie miał szansę powalczyć o mistrzostwo świata na Kwietniowej Anarchii. Taką szansę otrzyma zwycięzca walki: Rottweiler vs Chris „More” Attitude vs Tool. Oczywiście może się zdarzyć tak, że World title shot na naszym ulubionym PPV dostanie jeszcze jakaś inna osoba. Wszak EWF jest nieprzewidywalne.

 

Dagmara Zielińska – Klaski dla mądrości panienki!

 

Oklaski.

 

Esmeralda Martinez – Dziękuję w imieniu własnym, mej mądrości i moich nóg.

 

(Koniec materiału filmowego.)

 

 

(Drugi odcinek z serii – wydarzyło się po zakończeniu gali.)

 

(Kamera pokazuje wyjście z hali. Drzwi otwierają się i z hali wychodzi Chris "More" Attitude. Trzymając sportową torbę spokojnie zmierza do swojego samochodu. Jednak nagle, z tyłu, z totalnego zaskoczenia na parkingu pojawia się jakiś świr, ubrany cały na biało w ciuchy na snowboard - kombinezon, grubą kurtkę, bury snowboardowe, google i białą czapkę, pod pachą ma deskę snowboardową. Postać podbiega do Chrisa, zaczyna iść chwile za nim jednak ten orientuje się, że nie jest sam, odwraca się, zatrzymuje .. A postać trzaska go w pysk deską snowboardową!! Chris pada jak kłoda na asfalt, postać bierze kolejny zamach i trzaska Surfera dechą w brzuch, kolejny raz i kolejny po czym rzuca deske na ziemie, wchodzi na nią, zapina wiązania i " wskakuje " na leżacego Chrisa!! Postać zaczyna bujać się charakterystycznie na desce, zrywa z siebie google i rzuca nimi w twarz Surfera, teraz widzimy, że jest to Psycho!! Biały bujając się, przygniatając tym samym Chrisa do asfaltu woła:

 

Psycho – Teraz dopiero jest śmiesznie, prawda, szmato!? (podskakuje uderzając o Chrisa) Za góry, za śnieg!!

 

(Ostateczny koniec transmisji.)