Powrót na stronę główną.

 

 

 

15.09.2002 – Lublin

 

 

Dark match – Salar pokonał Tugboata. Przez większość walki przeważał Salar... W pewnym momencie Tugboat próbował uciec z ringu, ale potknął się o nogę Salara; co ten natychmiast wykorzystał i odliczył go wygrywając walkę. Analitycy dostrzegli, że Tugboat znów zaczął przybierać na wadzę co może spowodować jego powrót do bagdadzkiej kliniki urody i płodności imienia Saddama Husejna.  

 

 

(Widzimy lublińską halę z lotu ptaka. Na parkingu obok hali dostrzec można samochody z wielu krajów „zaprzyjaźnionych” z EWF: Ukrainy, Rosji, Białorusi, Słowacji, Węgier, Jugosławii a nawet Iraku. Na zewnątrz dostrzegamy wszędzie flagi Związku Radzieckiego oraz portrety Lenina, Marksa, Engelsa, Stalina oraz 1 Sekretarza KC EWF – Franciszka Rokossowskiego. Fani wchodzą do budynku przez 2 wejścia. Jedno dla zwykłych fanów, drugie dla ludu robotniczo-chłopskiego, który wpuszczany jest po promocyjnych cenach. W tym momencie realizator przenosi nas do środka, gdzie dostrzegamy jak zawsze tłum dziwnych transparentów: „Snake – wróć do nas!”, „Yo! Yo!”, „Snake nie przejmuj się! Przetrwasz ten trudny okres!”, „Bez nogi też cię pokochamy!” oraz kilka plakatów nie związanych z „synem narodu” – „Hangman & Pain są nieodpowiedzialni! Odwołać ich!”, „Szakal i Wolf nigdy nie będziecie mistrzami!”, „Rokossowski na pewno zdradzi swoich komisarzy!”, „Szakal jest czerwony!”, „No i śmierdzą mu nogi”, „Uga-Buga jesteś królem dżungli!”, „A ja bym to wolał by Esmeralda wróciła”, „Chociaż była suką”. Dostrzec można wyraźny podział na hali. 60 % zajmują „normalni” fani... a 40 % lud robotniczo-chłopski wyposażony w flagi ZSRR, plakaty synów narodu sowieckiego... a i tak dominują portrety Franciszka Rokossowskiego. Za stołem komentatorskim dostrzegamy znane nam twarze.)

 

 

Jan Kowalski – Witamy na kolejnej Wrestlepaloozie rządzonej od jakiegoś czasu przez byłego szefa ochrony – teraz GRU – Francisco Pizarro... a raczej Franciszka Aleksandrowicza Rokossowskiego. Ja wszyscy pamiętamy tydzień temu Komitet Centralny znacjonalizował wszystkie co cenniejsze dobra należące do pracowników EWF. Tym sposobem odszedł od nas ukochany syn ptasiego narodu – Facundo.

 

Tony Hogański – Wszyscy jesteśmy dumni i szczęśliwy, że to durne ptaszysko wreszcie zniknęło. 

 

Jan Kowalski – Nie obrażaj tego przemiłego i towarzyskiego ptaszka.

 

 

(Realizator przenosi nas na parking, gdzie pod hale podjeżdża czarny Mercedes CLK GTR. Na parkingu hamuje z piskiem opon, po chwili wysiadają z niego 3 osoby: dwóch mężczyzn i jedna kobieta. Nie widać twarzy żadnej z osób, jednemu twarz przykrywa ogromny kaptur i jest ubrany w ciuchy o ciemnych barwach , ten drugi na głowie ma czerwony kapelusz a jest ubrany na biało ... W rękach dzierżą baseball baty , wyraźnie widać , że szukają jakiegoś samochodu ... Po chwili jeden z nich pokazuje na syrenkę ze szczecińskimi numerami.

 

Człowiek w czerwonym kapeluszu – To ten! Rozjeb go w pizdu! (prosimy dzieci o zatkanie uszu i zamknięcie swoich młodych oczek)

 

Poczciwa syrenka przy użyciu różnego typu przedmiotów w kilka minut zostaje zdemolowana. Jeden z napastników na sam koniec sprayuye na zniszczonym samochodzie napis: „Solve the Riddle” ... Po czym łebki wchodzą do hali.)

 

 

Jan Kowalski – Jakieś typki zniszczyły samochód twojego mistrza!

 

Tony Hogański – To straszne.... Szakal był emocjonalnie przywiązany do swojej syrenki.. podarował mu ją jeszcze za młodu jego wujek z Azerbejdżanu.

 

Jan Kowalski – Skąd wiesz?

 

Tony Hogański – Przeczytałem to w jego wierszu: „Oda do młodości”.

 

Jan Kowalski – To na pewno napisał Szakal?

 

Tony Hogański – Oczywiście... poznaje jego charakterystyczny styl...

 

Jan Kowalski – A on ci powiedział, że to on to napisał?

 

Tony Hogański – Oczywiście, że nie... bluźnierco! Gdybym spytał o to mego mistrza popatrzył by na mnie tym swoim wzrokiem jak to on tylko umie patrzeć i przez to dałby mi do zrozumienia: Tony... zawiodłem się na tobie.... 

 

 

(Przenosimy się jeszcze do jakiegoś pomieszczenia. Widzimy wielki magazyn wyładowany po brzegi drewnianymi skrzyniami. U wejścia dostrzegamy Crazy’ego, Miszkę oraz Funkcjonariusza GRU.)

 

Funkcjonariusz GRU – Naprawdę nie mam pojęcia jak mogło dojść do takiego nieporozumienia. Nie powinniśmy konfiskować żywego inwentarza... taki drobny błąd.

 

Miszka – I mówisz, że tydzień temu zapakowaliście go do skrzyni i siedzi tam od tego czasu? Pewnie zdechł tam z głodu!!

 

Funkcjonariusz GRU – Ależ nie... swój błąd zrozumieliśmy już następnego dnia po Wrestlepaloozie. Karmiliśmy go... jednak nie mógł opuścić skrzyni póki właściciel się po niego nie zgłosi.

 

Miszka – Ten kraj jest chory!

 

Super Crazy – To taki ustrój mój węgierski przyjacielu. Czy mogę odzyskać mój żywy inwentarz?

 

Funkcjonariusz GRU – Oczywiście.

 

Po krótkiej chwili Funkcjonariusz GRU odnajduje odpowiednią skrzynie i przy pomocy łomu otwiera ją. Ze środka wyskakuje Smela, który widząc Crazy’ego uwiesza mu się na szyi.

 

Smela – Mentorze! Przybyłeś po mnie! Nareszcie!

 

Super Crazy – Tak Smela.. wracamy do domu... złaź ze mnie....

 

Smela – Nigdzie nie idę! Boje się!

 

(Crazy ze Smelą uwieszonym na szyi oraz Miszka opuszczają magazyn, a my wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – A teraz już czas na pierwszą walkę dzisiejszego wieczoru...   

 

 

 

Claw vs Uga-Buga

 

 

 

 

Jako pierwszy przy dźwiękach "Left behind" – Slipknot wychodzi The Claw, który po ostatnim zwycięstwie nad Rottweilerem witany jest cheerem. Człowiek z bliznami pozdrawia publikę i wchodzi na ring.

Następnie z głośników uderza “Slow Chemical” – Finger Eleven i pod FeliXtronem pojawia się Uga-Buga! Uga jest jednak ubrany inaczej niż zwykle, jego strój jest bardziej "wojskowy". Uga szybko wskakuje na ringi i tauntuje przy chantach publiki! (Uga! Uga! Uga!) Kamera pokazuje na tabliczki: "Nowy Uga = Lepszy Uga!".

 

Jan Kowalski – Co się stało z tym promieniującym dobrem chłopaczkiem?

 

Tony Hogański – Teraz chyba prezentuje wesołe bojówki filipińskie.

 

Jan Kowalski – Karaibskie!

 

Tony Hogański – Whatever!

 

Sędzia patrzy czy wrestlerzy są gotowi i daje znak do rozpoczęcia walki. Gong! Uga uderza Clothesline na rywalu, ale Claw nie reaguje. Wobec tego Uga wbiega na narożnik i skacze na Claw'a z Crossbody, ale Claw łapie w powietrzu i uderza Powerbomb. Następnie pinuje 1....2... kick out! (cheer). Uga ucieka z ringu pod linami, Claw idzie za nim. Claw whipuje przeciwnika o barierki. Następnie uderza jego głową o schodki (EWF! EWF! EWF!). Podbiega do niego sędzia i grozi DQ, a Uga tymczasem schodzi na narożnik ringu. Gdy Claw kończy "dysputę" z panem w paski obrywa Top Rope Dive! (EWF! EWF! EWF!). Uga chce pinować, ale sedzia przypomina mu, że może się to odbyć jedynie na ringu. Uga patrzy czy Claw rusza się i wchodzi na ring razem z sedzią. Sędzia odlicza Claw'a.. 1...2...3...4...5...6...7.... Człowiek z bliznami wchodzi na ring. Uga biegnie w jego kierunku, lecz nadziewa się na Big Boot w wykonaniu "Szpona". Claw whipuje Uge i wykonuje Powerslam. Claw pinuje 1... 2... noga Ugi na linach. Claw podnosi Ugę, ustawia go do Pedigree, podwija obie ręce przeciwnika, ale Udze udaje się wydostać! (cheer!). Uga opuszcza ring. Claw biegnie za nim.

 

Tony Hogański – Ten Uga znów ucieka z ringu. Co to ma być? EWF jest dla twardzieli, a nie tchórzy.

 

Jan Kowalski To co ty tutaj robisz?

 

Tony Hogański – Bez takich uwag, bo wrócimy do czasów kiedy kopałem ci dupsko.

 

Szef ZWiWK prowokuje Claw'a, co powoduje że ten próbuje rzucić się Spearem, ale Uga sprytnie unika ciosu! Claw potężnie uderza o barierki. Uga szybko wchodzi na narożnik i... Springboard Moonsault na wstającym "Szponie"!! (EWF! EWF! EWF!) Uga wpycha oszołomionego Clawa na ring. Następnie wchodzi na narożnik i skacze z Sommersault Legdrop. Uga pinuje 1...2.... kick out! (Publika jest zawiedziona) Uga chce poprowadzić przeciwnika w stronę narożnika, jednak ten punchami odzyskuje inicjatywę. Claw wykonuje na przeciwniku Tornado DDT. Następnie uderza go kilkoma szybkimi Headbuttami. Claw whipuje przeciwnika o liny, ale ten obraca się wokoło nich (Mysterio style!) i wraca na ring uderzając Buldoga na rywalu. Claw efektownie odbija się twarzą od maty. Uga zaczyna uderzać na przemian Legdropy i Elbowdropy! Claw jest troszkę oszołomiony szybkością rywala, więc Uga uderza go kilkoma punchami i wchodzi na narożnik. Uga czeka na wstającego "Szpona" i... Springboard Top Rope DDT!! (EWF! EWF! EWF! + Uga! Uga! Uga!) Uga z cieszącą mordką przeciąga Clawa bliżej narożnika.

 

Jan Kowalski – To może być już koniec dla Clawa, Uga okazał się chyba zbyt szybki.

 

Tony Hogański – Na pewno się czegoś nałykał, nasza komisja antydopingowa powinna to sprawdzić.

 

Uga jest w życiowej formie, znów wchodzi na narożnik.. publiczność wstaje.. Shooting Star Press!! (cheer) Pin!! Sędzia podbiega.. 1... 2... 3 !! (Zwycięzcą jest: Uga-Buga!) Uga cieszy się i schodząc z ringu pozdrawia publikę.

 

Jan Kowalski – Dynamiczna końcówka zapewniła Udze niespodziewaną wygraną.

 

 

(Widzimy jak w jednym z korytarzy EWF, stoi John Hangman. Widać, że czeka na kogoś. Nagle zza rogu wychodzi Tommy Pain i pcha przed sobą osłabionego Snake’a na wózku inwalidzkim [giga mega eXtreme cheer + Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! + Yo! Yo! Yo! Yo! Yo! Yo! Yo! Yo! Yo! Yo! Yo! Yo!])

 

Tommy Pain O to i on. Przywiozłem go, żeby poczuł atmosferę.

 

Hangman przygląda się Snake’owi, który patrzy się nie wiadomo, gdzie i prawie nie reaguje na otaczający go świat. Hangman nagle schyla się nad Wężem.

 

John Hangman Nieumarły! Nieumarły!

 

Snake (nagle zaczyna krzyczeć w niebogłosy) Yo! Yo! Yo! Yo! Yo! Yo! Yo!

 

Tommy Pain Nie strasz go. Snake nie jest żadnym nieumarłym i niedługo będzie zdrów.

 

John Hangman Na pewno nie jest? Z tymi wężami to nigdy nie wiadomo.

 

Tommy Pain Zostawiam ci go na chwilę, bo muszę coś załatwić. Pilnuj go, może uda wam się wreszcie zakolegować.

 

Tommy Pain odchodzi. Hangman znów patrzy Snake’owi w oczy.

 

John Hangman Nieumarły! Nieumarły!

 

Snake Yo! Yo! Yo! Yo! Yo! Yo! Yo!

 

John Hangman Dobra stary uspokój się. Ja też mam coś do załatwienia, zaraz wrócę. Będziesz tutaj?

 

Snake Yo!

 

John Hangman Na pewno nie muszę zostać? Jesteś 666 times Polish Championem, więc sobie poradzisz.

 

Snake Yo! Yo!

 

Hangman odchodzi….Po chwili do wózka w Wężem zbliżają się Wolf i Szakal.

 

Kogo to moje piękne oczy widzą?! Toż to Snake.

 

Szakal Jest bezbronny jak Hangman bez żyletek, jak Gangsta bez rury, jak Avenger bez kaczuszki, jak...

 

Wolf Whatever. Poprzestańmy na tym, że jest bezbronny. Co z nim zrobimy?

 

Szakal Nie wiem zabierzmy go stąd bo za chwilę ktoś sobie o nim przypomni...

 

Wolf (schyla się nad Snake’ m) Pamiętasz mnie partnerze?

 

Snake (widząc oblicze Wilka znów wpada w stan agonii) Yo! Yo! Yo! Yo! Yo! Yo!

 

Wolf zaczyna pchać wózek i razem z Szakalem kierują się w nieznanym kierunku....

 

 

(Przenosimy się na jakieś tam zaplecze... akurat idzie sobie Vampirro w koszulce PCW [PCW sux! PCW sux!]) nagle od tyłu zachodzi go koleś w białym garniaku i czerwonym kapeluszu .

 

Koleś w czerwonym kapeluszu [ KWCK ] Masz ognia , looserze?

 

Vampirro – Nie! To jest niezgodne z ideologią PCW! Ta federacja musi na zawsze pozostać w naszych sercach... PCW rozumiesz to dziwny kubraczku? PCW to była potęga!

 

KWCK – Nie....

 

Vampirro – Nie rozumiesz? Czy nie chcesz zrozumieć tej wspaniałej ideologii PCW. Czy to takie trudne dla takiego szczura z EWF?

 

Wściekły  koleś w kapeluszu wykonuje mu Killswitch Engaged, czyli Reverse Impaled DDT...

 

KWCK Zryty łbie prosiłem grzecznie o ognia! Teraz zdychaj tu.... śmieciu! [zwraca się do kamery] Solve the riddle .. Self Hate is a hint!

 

(Wracamy na ring)

 

 

Jan Kowalski – Otrzymuje informację, że ten cały Ahmed w czerwonym kapeluszu kazał nazywać się: The Riddler...

 

Tony Hogański – Tylko tego nam brakowało.. kolejny czubek w EWF.... chyba zacznę pisać wiersze jak mistrz Szakal...  

 

Jan Kowalski – A ten twój mistrz najprawdopodobniej skrzywdzi zupełnie bezbronnego Snake’a..

 

Tony Hogański – Czas wreszcie skończyć z tymi wielkimi uprawnieniami dla niepełnosprawnych!

 

 

(Widzimy miejsce, gdzie jeszcze kilka minut temu stał wózek inwalidzki z „Idolem Narodu” na pokładzie. W jednym momencie z dwóch stron wracają tam John Hangman i Tommy Pain.)

 

Hangman & Pain Gdzie on jest?

 

Pain & Hangman Nie wiem?

 

Hangman & Pain Myślałem, że jest z tobą!

 

Hangman i Pain rozpaczliwie zaczynają szukać Snake’a po korytarzu.

 

John Hangman (Po podniesieniu kosza na śmieci) Tu go nie ma.

 

Tommy Pain Na pewno to sprawa tej psiej ferajny. Chłopcy chyba nie chcą czekać do main-eventu. Dorwiemy ich i uratujemy Snake’a. Bonsai!

 

John Hangman Nie ma litości dla skurwysynów!!

 

(Hangman i Pain zaczynają przemieszczać się po korytarzu sprawdzając każde drzwi.)

 

 

Tony Hogański – Nie znajdą go! To będzie okropny koniec Snakemanii.... ostatni gwóźdź do trumny...

 

 

 

 

 

Submission & Table match:

Rottweiler vs Bubba Ray

 

 

 

Jan Kowalski – Za chwilkę będziemy świadkami elektryzującego "Submission & Table match" między nawróconym Rottweilerem i Bubbą Ray'em. Dla topornych przypominam że walki tej nie można wygrać przez pinfall, tylko trzeba doprowadzić przeciwnika do poddania się lub rozbicia stołu.

 

Tony Hogański – A jak ktoś podda się na rozbitym stole?

 

Jan Kowalski Facundo by ci odpowiedział, ale został Nacjonalizowany biedny ptaszek.

 

Tony Hogański (z uśmiechem) Według ideologii to powinni go zastąpić teraz wróblem, ale nic więcej nie powiem bo nie chcę być wrogiem ustroju.

 

Na hali rozbrzmiewa "God Send Death" - Slayer, co zwiastuje pojawienie się Rottweilera pod FeliXtronem (heel-heat). Wrestler spokojnie idzie w stronę ringu i "pozdrawia" niewiernych ostrym spojrzeniem.

 

Tony Hogański – "Ręka Boga" jest już na ringu, teraz przyszedł czas na Bibusia.

 

Z głośników uderza "Iron Man" - Black Sabbath i spod FeliXtronu wychodzi Bubba Ray niosący jeden stół (nawet spory cheer). Bubba rozstawia stół przed ringiem i spokojnie wchodzi na niego.

 

Jan Kowalski – Przed walką można było obstawiać jak zakończy się ten mecz. Tylko 26% uznało że będzie to Submission Move, reszta zagłosowała wariant ze stołem.

 

Tony Hogański Hazardzista!

 

Sędzia daje znak do rozpoczęcia się walki. GONG!! Rott góruje nad przeciwnikiem warunkami fizycznymi dlatego też szybko spycha go do narożnika i zaczyna go tam dusić. Łapie go za szyje, podciąga do siebie.. i z całej siły pakuje w narożnik!! Powtarza tą czynność raz drugi, trzeci.. sędzia liczy.. 1.2.3.4.. Hunderman puszcza Ray'a, który upada na kolana i trzyma się na gardło. Gdy Bubba próbuje zaczerpnąć powietrza, "Ręka Boga" dopada go i częstuje potężnymi kopnięciami. Rott bierze przeciwnika "za fraki" i kładzie na drugiej linie. Rott wchodzi na narożnik i próbuje skoczyć z czymś w rodzaju Legdropa, jednak Bubba uwalnia się w ostatniej chwili!! (cheer) Hunderman wstaje ale trafia na serie punchow wyprowadzanych przez Bubbe, który po tym odbija się od lin i..... trafia prosto w ręce Rottweilera!! "Pies" szykuje się do Rott-Killer (Choke-Slam), jednak Bubba uwalnia się kopnięciami w midsection! Poczym szybko przechodzi do kontry i wykonuje Reverse Neckbreaker!! (cheer)

 

Jan Kowalski – Bubba wrócił z dalekiej podróży.

 

Tony Hogański – Gdzie? Co? To on gdzieś wyjeżdżał?

 

Bubba Ray powala Bulldogiem wstającego Hundermana i poprawia szybkim Elbow Dropem. "Bibi" wpada na szatański pomysł i wspina się na narożnik.. odwraca się tyłem i.. Moonsault!!.. lecz trafiony w matę!! Rottweilerowi udało się odsunąć i powoli wstaje przy linach. Bubba Ray jest już o dziwo na nogach i próbuje skosić Hundermana z ringu wykonując Clothesline, jednak przeciwnik jest zbyt silny! "Ręka Boga" ustaje na nogach i kontruje kopnięciem w brzuch, poczym wykonuje Running Powerbomb!! Rott pokazuje że będzie kończył !! Łapie Raya, whipuje o liny.. i Back Breaker!! Przy czym Hunderman zostawia Bubbę na swoim kolanie (przyciskają do dołu twarz i nogi) i tworzy z tego Submission Move! (EWF! EWF! EWF!) "Bibuś" cierpi ogromnie.. zaczyna się szarpać, (chant: Bubba! Bubba! Bubba!) jednak Rott nie daje za wygraną i nadal mocno przyciska. Ray słabnie więc sędzia sprawdza jego rękę... ręka idzie górę i opada swobodnie.. 1 !! .. ręka idzie w górę i opada swobodnie.. 2 !! ... ręka idzie w górę.. opada i zatrzymuje się!! (cheer), poczym ląduje zaciśnięta na twarzy Rotta!! Jeden, drugi, trzeci raz i Bubba uwalnia się. Ray jest wyczerpany, wiec Rott chce go powalić Big Bootem jednak ten uchyla się, odbija od lin i... Spear ostatkiem sił!! (EWF! EWF! EWF!) Wrestlerzy "odpoczywają" na ringu, a publika dopinguje Bubbę.

 

Tony Hogański – No to teraz dzięki Bibiemu, oboje sobie poleżą. Co to jest plaża? Do roboty!

 

Partner Clawa sprytnie turla się za ring, a Rott powoli wraca do pionu. Ray wyjmuje stół spod ringu i wrzuca go na niego, żeby po chwili ustawić go w narożniku. Rott wstał już, ale tylko po to by zostać zaatakowany przez serię punchów od Bubby. Ray chce whipować Hundermana w narożnik ze stołem, jednak ten robi reversal i to Bubba leci na stół... jednak wyhamowuje przed samym stołem!! Ray śmieje się i pokazuje publice, że on się nie da.. odwraca się i trafia na stojącego Hundermana!!  Ray jest przerażony i zostaje zaatakowany z Cradle DDT!! (EWF! EWF! EWF!) Rott patrzy na stół rozstawiony w narożniku i na ten za ringiem. Zastanawia się chwile którego stołu użyć po czym podnosi Bubbę i.. Tombstone Piledriver!! Poczym bierze Bubbę w Rott-Killer (Choke-Slam) i wrzuca na stojący w narożniku stół!!! (Zwycięzcą jest: Rottweiler!)

 

Jan Kowalski – A więc jednak stół, mimo że Hunderman specjalizuje się w submissionach.

 

Tony Hogański A myślałem że jego specjalnością jest gra na organach kościelnych.

 

Jan Kowalski No widzisz.. jaka niespodzianka.

 

Niespodziewanie bez żadnej muzy w tle na ring prosto z widowni przy mieszanej reakcji publiki wbiega postać w czerwonym kapeluszu, mocno naciśniętym na głowę. Wskakuje efektownym FlipJumpem na ring i od razu rzuca się na Bubbę - biegnie prosto na niego, on czeka z Clotheslinem, ale koleś prześlizguje mu się między nogami i ładuje mu Killswitch Engaged.

 

Tony Hogański – Znowu ten cymbał.

 

Rottweiler za bardzo nie wie co robić i wyciąga Biblię...  Człowiek w kapeluszu podnosi jakiś porzucony wcześniej stół i ustawia stół go na narożniku w poprzek, szybko wziął za fraki Rotta, ten zdenerwowany, że ktoś przeszkodził mu czytanie Świętej Księgi jeszcze próbował go ugryźć, ale dostał strzał w łeb nieznanym bliżej przedmiotem. Riddler robi whippin' na narożnik i następnie rozbiegając się, tauntuje jeszcze w stronę publiki brzydkimi gestami [heel heat] następnie rzuca się z Crossbody i zaraz po tym , nie dając się otrząsnąć przeciwnikowi , zakłada mu na ziemi Illegal Chokehold... a po chwili zadowolony z siebie opuszcza arenę...

 

Jan Kowalski – Dziwna sprawa...

 

Tony Hogański – Dlaczego zbił rabina Rotta? Przecież to dobry i uczciwy „Syn Boży”...

 

 

(Widzimy jak w innym miejscu hali, Szakal i Wolf męczą psychicznie Snake’a.)

 

Wolf Gdzie jest twoja Snakemania?

 

Szakal Jej moc ci nie pomoże!

 

Snake (znów wpada w ten dziwny szał) Yo! Yo! Yo! Yo!

 

Wolf A teraz gadaj. Who is the most popular, but also one of the most talented, wrestler in EWF?

 

Snake Snake.

 

Szakal Tak? A co powiesz teraz?

 

Szakal i Wolf zdejmują Snake’ owi tą słynną opaskę z głowy, a Szakal zapala zapalniczkę.

 

Snake Wolf is the most popular, but also one of the most talented, wrestler in EWF!!! Yo! Yo! Yo!

 

Szakal Jeśli krzykniesz litość to ci ją oddamy.

 

Snake już otwiera usta, ale nagle zza rogu wybiegają Hangman i Pain. Biegną z dzikimi okrzykami, Hangman wymachuje łańcuchem.

 

Snake Freedom!!!

 

Szakal zaczyna biec zabierając ze sobą Team of Snake & Wózek, Wolf razem z nim. Gdy zbliżają się do zakrętu, Szakal popycha rozpędzonego Snake’a na ścianę, krzycząc „Pozdrowienia z Parku Sztywnych”. Pain zatrzymuje się i sprawdza co ze Snake’ m, a Hangman wymachując łańcuchem goni złoczyńców. Widzi, że Szakal i Wolf uciekli z hali. Hangman wybiega na ulice, lecz widzi tłum ludzi, nie może rozpoznać przeciwników.

 

John Hangman (krzyczy na całą ulicę) Do zobaczenie w main-evencie!!!

 

(Hangman wraca do hali miotając przekleństwami, a my przenosimy się ponownie na arenę)

 

 

Jan Kowalski – A, więc Snake odzyskał wolność!

 

Tony Hogański – A ja bym to chciał aby Tybet odzyskał suwerenność... 

 

 

 

EWF TV Championship:

Ladder match:

Dark Avenger vs Super Crazy (c)

 

 

 

Rozlega się Sammy Hagar – “Winner takes it all”… publiczność zaczyna krzyczeć: “Polecą głowy! Oj polecą!”... no i przy takim sporym heel heacie na ringu zjawia się Avenger w stroju bojowym [dostrzegamy też nową maskę z jeszcze większymi niż zawsze rogami]... towarzyszy mu Jack Gordon.

Słyszymy Limp Bizkit – „My Way”... iu... Publiczność jest do niego miło nastawiona, słyszymy więc spory cheer.

 

Tony Hogański – Półtora roku temu jak jakaś walka zapowiadała się nudno wybierałem się na wycieczkę do kibla.

 

Jan Kowalski – Może czas wrócić do korzeni?

 

Tony Hogański – Nie ma mowy... moja pensja zależy od ilości minut, które spędzam za tym śmiesznym stołem... w towarzystwie twojej śmiesznej osoby.. patrząc na jakiś śmiesznych wrestlerów... słuchając wrzasków jakiejś śmiesznej publiki.

 

Crazy oddaje swój pas sędziemu... ten zaczepia go na jakieś tam lince i po chwili TV title jest już w powietrzu. Bryndza nie przedłużając daje sygnał do rozpoczęcia walki. Dochodzi do zwarcia... silniejszy Avenger, który wykonuje Crazy’emu Vertical Suplex. Crazy wstaje... odbija się o liny... jednak od razu obrywa Big Boot od Avengera. Avenger okopuje rywala... chwyta go za rękę i ciągnie w stronę narożnika... jednak Crazy wyrywa mu się.. wstaje... i otrzymuje Clothesline. Avenger wchodzi na narożnik... Gordon wyciąga z kieszeni latarkę i zaczyna nią świecić, tym sposobem pojawia się znak Batmana. Avenger podnosi ręce w górę... Gordon najeżdża latarką na jego brzuch, na którym to pojawia się znak Batmana (heel heat)... Avenger skacze na leżącego Crazy’ego... jednak ten odsuwa się i Gumowy uderza w matę!! (EWF! EWF!) Gordon wyłącza latarkę i zaczyna płakać, że taka ładna sztuczka się nie udała.

 

Tony Hogański – Jakie to smutne... Avenger i spółka chce zabawiać naród!

 

Jan Kowalski – To taka nowa wersja sports-entertainment!

 

Tony Hogański – A fe... czerwone EWF nie toleruje takich kapitalistycznych wybryków. Powinni zesłać Avengera na Sybir.

 

Obaj wrestlerzy wstają... Avenger odbija się o liny i zostaje powalony Clotheslinem. Crazy wychodzi poza ring... szuka czegoś pod ringiem i po chwili wraca tam z drabiną! (EWF!) Jednakże Gumowy jest na tyle sprytny, że wyprzedza jego działania... odbija się o liny i skacze z Crossbody... trafia w drabinę... drabina trafia w Crazy’ego... TV Champ wpada na liny.... a następnie poza ring. Avenger świętuje... i pokazuje na swoje rogi... Avenger rozstawia drabinę i chce wejść po pas... jednak w połowie drogi nagle się rozmyślił i próbuje skoczyć na leżącego poza ringiem Crazy’ego... jednakże to za daleko, a i Dark swoje waży, więc z gracją spasionego motylka rozbija się na linach....

 

Tony Hogański – Ta walka to komedia...

 

Jan Kowalski (wyjmuje z kieszeni jakieś przenośne urządzenie i wciska guzik, słychać: Głupi Tony! Głupi Tony!) Duch Facunda zawsze ze mną!

 

Tony Hogański – No nie.... nagrałeś wrzaski tego ptaszyska...

 

Obaj wrestlerzy leżą... w końcu pierwszy wstaje Crazy... wyjmuje spod ringu drabinę... w między czasie Avenger wstaje.... Super wrzuca drabinę na ring, jednak Mściciel łapie ją w locie i spuszcza rywalowi na głowę. Gordon zaczyna klaskać i znów świeci latarką z logiem Batmana. Avenger wychodzi poza ring... chwyta drabinę i rozstawia ją... powoli wdrapuje się na szczyt... gdy jest na górze skacze na nieprzytomnego przeciwnika z Leg Dropem! (EWF! EWF! Po chwili publiczność opamiętuje się I: You suck! You suck!) Gordon nie może uwierzyć, że publiczność nienawidzi jego podopiecznego .. znów zaczyna świecić latarką rozsyłając po hali znak Batmana..

 

Tony Hogański – Na miejscu sędziego wywaliłbym tego Gordona... świeci Crazy’emu po oczach.

 

Jan Kowalski – Od kiedy bronisz Crazy’ego?

 

Tony Hogański – Ja nie twierdzę, że lubię tego Wariata.. jednakże Gumowy to prawdziwy idiota...

 

Avenger chwyta Crazy’ego i rzuca go o barierki oddzielające ring od publiczności. Następnie podnosi drabinę i trzymając ją zaczyna szarżować na rywala... ten jednak wystawia nogę, która uderza w drabinę, a ta uderza w pysk Gumowego!!!! (EWF! EWF! EWF!) Crazy szybko przechodzi do kontrataku... wyjmuje spod ringu krzesło i wymierza potężnego chair-shota w twarz rywala!! (EWF! EWF!) Gordon nie może uwierzyć, więc podbiega do Crazy’ego I próbuje wyrwać mu to krzesło… jednak Wariat jest szybszy.. rzuca krzesłem w Gordona trafiając go w twarz, a następnie uderza na nim Crazy Slam [Angle Slam] (cheer)

 

Tony Hogański – Wreszcie ktoś wywalił tego durna. Bardziej jednak liczyłem na inteligencje Grudzińskiego.

 

Crazy podnosi krzesło i zaczyna okładać nim na zmianę raz Avengera... raz Gordona... także każdy otrzymuje po około 6 chair-shotów. Następnie Crazy chwyta Avengera i kieruje się z nim w stronę rampy po drodze uderzając jego głową o barierki oddzielające ring od publiczności. Jednakże w okolicach rampy Mściciel wymierza celnego kopniaka w krocze rywala.... następnie prowadzi go obok rampy, gdzie umieszczone zostały monumentalne portrety Lenina. Avenger chwyta Crazy’ego za kark i wrzuca go na jeden z portretów tak, że ten dziurawi płótno i ląduje w jakimś pomieszczeniu za FeliXtronem. Avenger podchodzi do dziury... jednakże niespodziewanie wyłania się Crazy z kendo stickiem, który łamie się na głowie Dark Avengera!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Trzeba jednak przyznać, że ten Ahmed to ma twardy łeb.

 

Tony Hogański – Pewnie wyciął sobie mózg i zastąpił go jakimś silikonem.

 

Super Crazy chwilę zastanawia się co zrobić... w końcu chwyta Avengera za rogi.... ten jednak wykonuje jakiś ruch głową i EWF TV Champion przelatuje nad nim. Avenger chwilę myśli co robić... zagląda do pomieszczenia za portretem Lenina i wyciąga stamtąd śmietnik!

 

Tony Hogański – Avenger w swym naturalnym środowisku!

 

Mściciel kładzie śmietnik na głowie Crazy’ego... podnosi jakieś tam krzesło i zaczyna okładać „zakonserwowanego rywala”... następnie chwyta jakąś leżącą w okolicy drabinę i próbuje wrzucić ją na rywala... ten jednak potyka się i drabinka wpada na rampę. Mściciel zaczyna rzucać przekleństwa pod adresem rywala. Zdejmuje z niego śmietnik.... i natychmiast otrzymuje Low Blow w podzięce!!! (cheer) Crazy omija kilka stołów rozłożonych na jeden na drugim i obarczonych ciężarem jakiegoś tam szkła i sprzętu i zaczyna kierować się w stronę ringu. Jednak gdy jest obok rampy niespodziewanie Avenger kopie go w brzuch i wykonuje DDT.   

 

Jan Kowalski – Wydaje mi się, że dziś nastał dzień w którym Super Crazy straci TV title.

 

Avenger chwyta głowę rywala pod pachę i wchodzi z nim na rampę. Tam rzuca go o jakiś tam telebim.... następnie podnosi go i zaczyna pocierać jego głową o metalową konstrukcję FeliXtronu... czoło Crazy’ego zalewa się krwią.... Avenger puszcza Crazy’ego, ten ledwo może otrzymać się na nogach... Avenger próbuje wykonać Bulldog Slam... jednak Super odwraca się i wykonuje na nim Crazy Slam [Angle Slam].

 

Jan Kowalski – To raczej koniec Avengera.

 

Tony Hogański – Bardzo dobrze zresztą... powinien opuścić EWF i zacząć pracować jako drwal. Ścinanie salarów... przepraszam.. drzew to nie taka trudna praca. Nawet osoba bez mózgu jak Avenger sobie z tym poradzi....

 

Crazy chce wybrać się w stronę ringu... jednak nagle zauważa drabinę wrzuconą tu kilka minut wcześniej przez Gumowego.... rozstawia ją i zaczyna wspinać się po niej! (cheer) Crazy jest już na samej górze.... Jednakże niespodziewanie Avenger ciągle leżąc kopie w drabinę... ta zaczyna się chwiać... Crazy próbuje utrzymać równowagę.... jednak Mściciel wymierza kolejnego kopa w drabinę.... ta przewraca się... Crazy jeszcze w locie spada z niej! Wylatuje z obrębu rampy i rozbija się na kilku wymienionych wyżej stołach zastawionych sprzętem i szkłem! Na dodatek spada na niego jeszcze przewracająca się i wypadająca z rampy drabina!!!!!!! (EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Jezusie Nazarejski!!!

 

Jednak Avenger nie może za bardzo wykorzystać sytuacji... jednak powoli zaczyna czołgać się w stronę ringu...

 

Tony Hogański – W takim tempie to on tam będzie za godzinę.

 

Jednakże spod FeliXtronu wybiega Miszka!!!! (lekki cheer)

 

Jan Kowalski – Czego tu chce ten węgierski menadżer Wariata?

 

Miszka po drodze niby to przypadkiem nadeptuje na głowę Avengera.... wbiega na ring... tam szybko rozstawia jakąś przypadkowo spotkaną drabinę... wdrapuje się po niej i ściąga TV title!!! (Walka kończy się wynikiem nierozstrzygniętym) Miszka śmiejąc się opuszcza arenę. Wtedy wpadają sanitariusze, którzy wynoszą nieprzytomnego i zdemolowanego Crazy’ego... po chwili zjawia się także przebudzony Jack Gordon, który pomaga wynieść się z areny o wiele mniej poturbowanemu Avengerowi.

 

Jan Kowalski – Miszka zepsuł nam walkę.

 

Tony Hogański – O nie... można powiedzieć, że uratował honor EWF. Prędzej czy później za tą godzinę Avenger doczłapał by się do ringu, a za półtorej godziny byłby już nowym TV Champem.... Tak to wszyscy są szczęśliwi...

 

 

(Realizator przenosi nas na jeden z korytarzy hali. Przez akurat otwarte drzwi z napisem „Marco” słyszymy rozmowę.)

 

Marco Czy teraz OK all ?

 

Głos Jasne, nawet lepiej niż się spodziewałem ... wszystko idzie zgodnie z planem...

 

Marco Co teraz ?

 

Głos Heh ... rób swoje po prostu, nie bądź  ćwiekiem jak pozostali ...

 

Marco No problemo bro.

 

Głos Jeszcze jedno - musisz zażyć ten specyfik. To konieczne. Najlepszy towar w mieście. Wyluzuj się i rób, co masz robić. Resztę zostaw mnie ....

 

Marco Aiiight, let's start the dance ..

 

(Dwaj panowie zaczynają się śmiać, a my wracamy na ring)

 

 

Tony Hogański – Widzę, że Mareczek znalazł sobie kumpla na poziomie.

 

Jan Kowalski – Prawdziwą świnkę z klasą...

 

 

 

 

PCW Polish Championship:

Mind Mower vs Marco vs Vampirro

 

 

 

Jan Kowalski – Zaraz walka o PCW Polish Title, chcesz coś powiedzieć Tony?

 

Tony Hogański – PCW! PCW! PCW! PCW!

 

Jan Kowalski (pocierając oko) chlip.. poczułem się jak na Wrestlepaloozie I.

 

Tony Hogański – Taki ze mnie magik od wspomnień.

 

 

Zaczyna grać “Smash Sumthin” – Adam F. and Redman i jako pierwszy pojawia się najwyższy z stawki czyli Mind Mower. Wrestler ubrany jest w białą zapinaną koszulkę NY Yankees z napisem "MOWER" i numerem 00 na plecach. Mind spokojnie wchodzi na ring i tam ostentacyjnie pozbywa się wykałaczki. (heel-heat!)

Następnie uderza "Rock City" Royce Da 5’9” feat. Eminem i przy tym themie wyskakuje Marco (heel-heat! + PCW Suxx!). Marco wyluzowanymi zakosami zmierza do ringu gdzie nawet nie ma zamiaru przywitać się z byłym kolegą.

Ostatni wypada na ring Vampirro przy dżwiękach "A Succubus in Rapture" – Dimmu Borgir, co powoduje mieszaną reakcje zmęczonych buczeniem widzów. Vampek wchodzi na ring i.. zabiera sędziemu Polish Title!! Wznosi je do góry pokazując komu należy się pas, co powoduje wreszcie pobudzenie publiki do heel-heatu.

 

Tony Hogański – Co on się chwali tą blachą z czasów Tony’ego Krock’a?

 

Marco i Mower nie wytrzymują zachowania byłego kolegi z Rebeliantz, więc atakują go od tyłu. Gong! Vamp wypuszcza pas z rąk i spada on za ring. Panowie "M" whipują Vampa o liny i wykonują a Double-axhandle Block. Po tej akcji Mower szybko jednak kończy przymierze z Markiem traktując go Clotheslinem z zaskoczenia. Mower niedoceniając Hip-Hopowca rusza do "Lorda PCW" i łapie go za głowę.. jednak w tym czasie z narożnika skacze Marco wykonując Hurricanranę na zaskoczonym Mowerze. Mind wstaje i obrywa Samoan Dropem! Wtedy do walki wkracza znów wreszcie Vamp który powala Marka Spearem wgniatając go w narożnik, poczym kopie go w brzuch i Sitdown Power Bomb!! Pin!! 1... 2... przerywa Mower!! Mower podnosi Vampa i serwuje mu Belly to Back Suplex. Gdy ostatni prezydent PCW szykuje się do kolejnego Suplexa, obrywa Standing Dropkickiem od "luzaka". Marco nie traci czasu tylko częstuje Minda Neckbreakerem!! Hip-Hoper działa sprawnie i szybko. Dopada wstająego Vampa, dzięki nie mu wchodzi na liny i... zostaje zepchnięty za ring!!

 

Jan Kowalski Uuuuuu.. Marco nie miał miękiego lądowania.

 

Tony Hogański (ironicznie) Bidulek, zaraz się rozpłacze i zadzwonię do czerwonego krzyża żeby się nim zajęli.

 

Mower i Mind zostają sami, więc zaczyna się ostry brawl między nimi. Mower zamachuje się wreszcie Clotheslinem, jednak przeciwnik uchyla się, zachodzi z tyłu i... Inverted DDT!! Vamp jest w ofensywie i dokłada jeszcze Spine Buster! Prezes jest nieco zamroczony wstaje uchyla się przed ciosem Lorda i Super Kick... ale w sędziego!!!!!!! (Publika ożywia się) Mind zbytnio się nie przejmuje tym co zrobił i próbuje się zorientować gdzie jest Vamp. Jednak jedyne co znajduje to jakieś krzesło które wpada mu w ręce!... a to Marco rzucił je z narożnika i teraz wykonuje Misile Dropkick przez krzesło!! (EWF! EWF! EWF?) Marco wstaje jednak nie widzi MInd, więc pinuje!! Nie ma jednak sędziego. Marco chce go obudzić i w tym momencie dostaje potężnego Chair-shota w plecy. To Mower!! Wrestler poprawia jeszcze raz poczym wykonuje German Suplex na Hip-Hopowcu.

 

Jan Kowalski – Sędzia nadal nieprzytomny, to wróży kolejne atrakcje.

 

Mind pokazuje że będzie kończył walkę i ustawia Marka do Smash Sumthin' (Jackhammer)!! Wyniesienie... i Vamp podcina Mowera!!, więc ten spada jakoś dziwnie razem z Marco! Vamp czeka na wstającego Mower i częstuje go z Swinging Neckbreaker!! Vamp jest pewny zwycięstwa, czeka chwilkę i wykonuje... Shadowslam!!! (Chokeslam) "Lord PCW" idzie w stronę sędziego... jednak.. dostaje wcześniej porzuconym PCW Polish Title przez łeb od Marcosa! Marco zostaje już jedyny "trzeźwy" z towarzystwa więc podnosi Vampirro i wykonuje na nim How High!! (Torture Rack into Piledriver) Publika jest pod wrażeniem akcji, a Marco zaciąga sędziego by odklepał.. 1... 2... 3 !! (Zwycięzcą jest: Marco!)

 

Tony Hogański – Ta walka była strasznie dłuuuuga... i jaka wciągająca...

 

Jan Kowalski – To wymarły styl PCW... krótkie walki + zero akcji...

 

Tony Hogański – To wręcz niesamowite... Tony Krock to miał łeb...

 

Grudziński podnosi Polish title i chce wręczyć go zwycięzcy, ale Marco wyrywa mu go i wrzeszczy coś w stylu: „Dawaj ten pierdolony pas debilu”. Następnie wchodzi na narożnik.. tam wykonuje jeszcze parę gestów triumfu... (heel heat).... następnie zaczyna czegoś szukać w kieszeni... szuka... i szuka... i szuka.... jednak nic nie może znaleźć.. widać, że jest zdenerwowany.... zaczyna szukać w innej kieszeni... w końcu wyjmuje zapalniczkę... próbuje ją zapalić, jednak okazuje się, że nie działa... Zawiedziony Marco opuszcza arenę....

 

Jan Kowalski – A ten co kombinował?

 

Tony Hogański – Może chciał sobie łeb podpalić...

 

Jan Kowalski – A pamiętasz taką piosenkę: „Coś tam coś tam... dla Kozaka... co na miłość chorą zapadł... on by z żalu świat podpalił”

 

Tony Hogański – Kowalski cholera jasna... zniosę twoje komentarze, ale śpiewy! Daj spokój.... ludzie chcą oglądać tą galę.. jakby chcieli słuchać ukraińskich pieśni ludowych przełączyli by na Szakal Regional TV.... w telewizji mistrza każdy znajdzie coś dla siebie...

 

Jan Kowalski – Ale czy ty nie rozumiesz aluzji? Ten Kozak chciał świat podpalić... Marco też chciał podpalić coś tam... coś... co ich łączy? Żadnemu z nich nie wyszło... no i mamy happy end!

 

 

(Przenosimy się na parking. Widzimy karetkę pogotowia do której pakowany jest właśnie Super Crazy oraz szlochających Miszkę [z TV title] oraz Smelę)

 

Smela – Mentorze! Nie opuszczaj mnie!

 

Miszka – On cię nie słyszy... jest nieprzytomny.... i-font-size:10.0pt;color:white'> 

Smela – Co ten Avenger zrobił mojemu mentorkowi?

 

Miszka – Najważniejsze jest to, że obronił pas... a teraz chodźmy....

 

(Wesoła gromadka Crazy’ego nadal pochlipując odchodzi a karetka z ich mistrzem na pokładzie odjeżdża)

 

 

Jan Kowalski – Proszę państwa… dostaje dziwny sygnał od moich zwierzchników. 

 

Tony Hogański – Jaki? Jaki?

 

Jan Kowalski – Mamy opuścić stanowisko komentatorskie, bowiem do komentowania main-eventu został wyznaczony ktoś inny...

 

Tony Hogański – Co? To nie możliwe! Jak?

 

 

(Przenosimy się do wielkiej sali, która jest oficjalną siedzibą Komitetu Centralnego EWF. Na samym końcu za wielkim biurkiem siedzi Pierwszy Sekretarz – Franciszek Rokossowski, ubrany w mundur Armii Czerwonej. Niespodziewanie otwierają się wielkie drzwi od sali i do środka wchodzi Vampirro... zaczyna biec w stronę Pizarro... mija trochę czasu, bowiem sala jest bardzo długa.... w końcu dobiega przed oblicze swego pracodawcy.)

 

Franciszek Rokossowski – Słucham Towarzyszu? Tylko szybko, bo za chwilę udaje się na arenę.

 

Vampirro – Franciszku Aleksandrowiczu! Czy widzieliście jak ten obrzydliwy typ w czerwonym kapeluszu mnie zaatakował, gdy próbowałem wytłumaczyć mu ideologię marksistowsko-leninowską, która obowiązywała w PCW?

 

Franciszek Rokossowski – Nie może być! Tłumaczyliście mu Towarzyszu podstawy marksizmu, a on za to zaatakował was?!

 

Vampirro – Tak jest Franciszku Aleksandrowiczu!

 

Franciszek Rokossowski – Czego, więc ode mnie żądacie Towarzyszu?

 

Vampirro – Chcę walki z nim... kimkolwiek on jest... chcę skopać jego du..... eee... twarz....

 

Franciszek Rokossowski – Ach tak... dobrze.... jednakże na następną galę wyczerpałem już limit walk 1 vs 1.... otrzymacie towarzyszu tego wroga socjalizmu.. jednakże dołączam do tej wali także towarzysza Mowera...

 

Vampirro – Ale.. ale... Franciszku Aleksandrowiczu!

 

Franciszek Rokossowski – Wybaczcie... towarzyszu... nie mogę inaczej....

 

Vampirro odwraca się i znów przebiega całą salę by ja ostatecznie opuścić...

 

Franciszek Rokossowski (włączając jakieś urządzenie)Wezwijcie Towarzyszkę Dagmarę...

 

Po chwili jakimś bocznym wejściem wchodzi Zielińska.

 

Franciszek Rokossowski – Nadieżdża...

 

Dagmara Zielińska – Dagmara Franciszku Aleksandrowiczu...Dagmara.... nie noszę imienia sławnej żony Włodzimierza Lenina...

 

Franciszek Rokossowski – Ach tak... mam kiepską pamięć do imion... chciałbym ustalić kartę... tak aby pasowała do obecnej sytuacji w EWF. Notujesz?

 

Dagmara Zielińska (wyciągając notes i długopis)Tak Franciszku Aleksandrowiczu...

 

Franciszek Rokossowski – No, więc tak... ustaliłem już walkę: Vampirro vs ten wróg władzy ludowej vs Mind Mower... hmmm.... czas by Komisarze Ludowi też się trochę rozerwali... zapisz: Wolf vs Hangman o FTW title shot... i Szakal vs Pain o FTW title... Jako, że Marco wygrał Polish title... a od jakiegoś czasu Bubba Ray jest trochę niedoceniany... a wszyscy jesteśmy równi... zapisz: Marco vs Bubba o PCW Polish title.... hmmm... jako też, że wszyscy jesteśmy równi dopisz: Dark Avenger vs Rottweiler vs Uga-Buga o Polish title shot... no to mamy kartę... jakie to proste... teraz ruszam by stać się sędzią!

 

Dagmara Zielińska – Oczywiście Franciszku Aleksandrowiczu...

 

(Tym optymistycznym akcentem kończymy wizytę w biurze KC i wracamy na ring)

 

 

Widzimy już, że Hogański i Kowalski opuścili swoje stanowiska i nie ma nas kto zabawiać wesołym komentarzem.

 

 

 

EWF Tag Team Championship:

Special Guest Referee – Franciszek Rokossowski

Wolf & Szakal vs Tommy Pain & John Hangman [c]

 

 

 

Rozlega się Bruce Dickinson – “The Zoo”… wśród ogromnego heel heatu na ringu „ląduje” Wolf. [Fani skandują: Zniszczyłeś mistrza! Zabiłeś mistrza! Nie wybaczymy ci tego!]

Muzyka zmienia się w Offspring – „Self Esteem”... o wiele większy heel heat... spod FeliXtronu wychodzi Szakal z FTW title na ramieniu.

Słychać Sepultura – „Roots, Bloody Roots”... przy dużym cheerze na ringu zjawia się Tommy Pain z jednym pasem Tag.

Następnie słyszymy Kazik – „Nie ma litości”... także duży cheer... no i na ring przychodzi John Hangman z drugim pasem....

 

[[--chwila ciszy--]]

 

Słychać CKY – „Quitte Bitter Beings”.. publiczność szaleje.. rzuca kwiaty na ring.... jak zawsze skanduje: Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Snake! Spod FeliXtronu wychodzi Antoni Bryndza (cheer), który prowadzi wózek inwalidzki na którym umieszczony został Snake. [giga mega eXtreme cheer]. Bryndza podjeżdża pod stanowisko komentatorskie sam zajmuje jedno wolne miejsce a na miejscu gdzie stało drugie krzesełko wprowadza wózek inwalidzki ze Ulubieńcem Narodu na pokładzie.

 

Antoni Bryndza – Dobrze jest wrócić na bombowe stanowisko komentatora Wrestlepaloozy! Prawda mistrzu?

 

Snake (drżącym głosem)Y....Yo! (publiczność zgromadzona na całym świecie przed telewizorami cheeruje)

 

Antoni Bryndza – Snake jest bardzo osłabiony... jednakże jego stan był już na tyle dobry, że mógł pojawić się na gali! Chociaż Wolf i Szakal próbowali wyeliminować go z zaszczytnej roli komentatora ON ukazał swą siłę i chęć walki z chorobą... pojawił się tu! Komentuje! Powraca do zdrowia! 

 

Jako ostatni theme rozlega się Krasnaja Armia Chór – „Partizana”... wśród mieszanej reakcji publiczności [robotnicy cheerują, a przeciętni fani raczej nie odnoszą się miło] w mundurze Armii Czerwonej na ring zmierza I Sekretarz KC EWF – Franciszek Rokossowski! Pizarro wchodzi na ring, gdzie wymienia uściski dłoni z każdym z wrestlerów.

 

Antoni Bryndza – Pierwszy Sekretarz to nie zwykle lubiana w kręgu wrestlerów postać. Jest o wiele bardziej szanowany niż paskudna Esmeralda Martinez.

 

Rokossowski daje sygnał do rozpoczęcia walki... dochodzi go ogólnego brawlu... jednak Pierwszy Sekretarz wyrzuca Szakala i Paina poza obszar ringu tak, ze zostają tylko: Hangman i Wolf. Extreme Wrestler próbuje Clothesline.. jednak Wolf odskakuje, odbija się o liny i uderza na rywalu DDT... pin...1...kick out! Hangman wstaje, jednak obrywa Clothesline... Wilk chwyta go za rękę i wrzuca go w narożnik. Próbuje Splasha, jednak Hangman odsuwa się i Wolf uderza w metalowy słupek narożnika. John kopie go w plecy tak, że Wilk na dodatek uderza twarzą w narożnik.

 

Antoni Bryndza – Hangman jest dziś bardzo sprytny.. to w sumie nie w jego stylu...

 

Snake (podnosi rękę i pokazuje na ring) .....

 

Antoni Bryndza – Oszczędzaj siły mistrzu... kiedyś wrócisz i skopiesz ich wszystkich...

 

Hangman chwyta Wolfa za włosy i uderza jego głową o narożnik... jeden raz... drugi.... trzeci... czwarty.... w końcu przerywa, odwraca go i uderza na nim Single Arm DDT, pin....1.....2....kick out! Szakal wyciąga swoją dłoń w stronę Wolfa, jednak ten nie jest wstanie się doczołgać... bowiem Hangman chwyta go za nogę i zakłada Ankle Lock!!

 

Antoni Bryndza – Wolf w majestatycznych opałach.

 

Wolf próbuje się wyrwać, jednak za bardzo mu to nie wychodzi, bowiem były World Champion tylko zaciska uchwyt. Wolf czołga się, więc w stronę lin... jednak Hangman ściąga go na środek ringu. Wolf nie może się wyrwać... Rokossowski jest przy nim i pyta się czy chce się poddać. Wolf kręci przecząco głową... w końcu Szakal nie wytrzymuje wpada na ring i przerywa cios. Rokossowski tłumaczy mu, że to nie ładnie... Szakal spuszcza głowę i zasmucony, że Wielki Wódz EWF go skarcił wraca na swoje miejsce. Jednak długo tam nie zabawił, bowiem Wolf w jakimś nagłym przypływie siły (ze strachu?) takim truchtem podbiega do partnera i zmienia się z nim. To samo czyni Hangman.... Dwójka wrestlerów krąży wokół siebie... żaden z nich nie chce pierwszy zaatakować... po kilku chwilach dochodzi do zwarcia.... jednak nikt nie uzyskuje przewagi i Rokossowski rozdziela ich. Wrestlerzy znów „bawią się” te dziwne „podchody”... no i znów dochodzi do zwarcia... tu Szakal okazuje się silniejszy i uderza Backbreaker na rywalu.   

 

Snake (wskazuje ręką na Szakala)... zły.... czł... człowiek.......... Yo!

 

Antoni Bryndza – Nie przemęczaj się mistrzu... wrócisz kiedyś... wszyscy w to wierzą... powrócisz i zniszczysz go....

 

Szakal okopuje leżącego Paina... Tommy jednak wyrywa się spod tej „lawiny kopniaków”... wstaje odbija się o liny i powala Szakala Clotheslinem.

 

Snake – Bra......

 

Antoni – Bra? Bra co?

 

Snake – Bra....

 

Antoni – Bra? Brazylia? Bangladesz? Branka? Beludżystan? Uuups... to nie na bra.... mistrzu? Bra? Bra-co?

 

Snake – Bra.... Brawo Tommy... (Snake swoimi bladymi łapkami zaczyna powoli klaskać)

 

Antoni Bryndza – Ach tak! Brawo Tommy! Wykończ tego głupka!

 

Tommy podnosi Snake’a, rzuca go o liny, a gdy ten się odbija wymierza mu Rockbottom!! Następnie znów podnosi rywala... znów odbija go o liny i tym razem uderza na nim Low Blow (cheer)... Tommy chwyta Szakala za głowę i zakłada mu Sleeper Hold... dusi go i dusi.... Szakal próbuje się wyrwać....

 

Antoni Bryndza – Nieciekawa sytuacja przed Szakalem.

 

Jednak za bardzo mu się nie udaje i Tommy w dalszym ciągu trzyma Szakala w Sleeperze... Wtedy Łysy wpada na jakiś nowy genialny plan i zaczyna łokciem uderzać przeciwnika w brzuch... chwilę to trwa, ale w końcu doprowadza do tego, że Tommy przerywa chwyt... Złodziej pasów natychmiast przechodzi do kontrataku... kopie Paina w brzuch, a następnie wymierza mu Belly To Belly Suplex.. Szakal podnosi Paina i wykonuje mu Pumphandle Slam, pin..1.....2..... kick out! Szakal jednak nie denerwuje się chwilowym jak uważa niepowodzeniem i natychmiast podnosi Tommy’ego Vertical Suplex, pin....1.....2 kolejny kick out! Szakal jednak nie denerwuje się i pokazuje publiczności, że za chwilę wykona Pozdrowienia z Parku Sztywnych (heel heat) Jednakże, gdy próbuje to zrobić Pain wykonuje mu Low Blow! Szakal zwija się z bólu... Pain chwilę zastanawia się kim jest i co tu robi, aż w końcu podnosi Szakala i wykonuje mu Chestbreaker, pin.....1......2..... kick out! Rokossowski gestem rąk próbuje powiedzieć Painowi: „no trudno”...

 

Snake (wskazuje na Paina) Do.... do.... boju.... To.... Tommy............. Yo!

 

Antoni Bryndza – Mówiłem mistrzu byś się bombowo oszczędzał. To niebezpieczne... wiesz, że twój stan jest nienajlepszy... Musisz przezwyciężyć chorobę...

 

Snake – Yo!

 

Antoni Bryndza – Co za postawa mistrzu! Drodzy państwo... Snake walczy z nie-bombową chorobą! I wygrywa! Pokona chorobę! Yo!

 

Pain zmienia się z Hangmanem. Ten wpada na ring i zaczyna okopywać Szakala.... Wdrapuje się na narożnik i skacze z Diving Headbutt!!! (EWF! EWF!) Extreme Wrestler podnosi Szakala i uderza na nim Hangman’s Neckbreaker. Niespodziewanie na całej arenie robi się ciemno...

 

Antoni Bryndza – Wezwijcie służby medyczne! Snake stracił przytomność!

 

Na FeliXtronie pojawia się wielki napis: "The riddle - can you solve it ? Self Hate is a hint", słychać muzykę Slipknota "People equal Shit". (publiczność zaczyna wrzeszczeć i gwizdać, heel heat się wzmaga) Pod FeliXtronem widać już postać ubraną na biało w czerwonym kapeluszu. Zapala się światło..... Po krótkiej chwili Riddler rzuca kapeluszem w tłum (wielki heel heat)... okazuje się, że to Juice!!!!  czerwone włosy a raczej 666 małych uplecionych rogów , do tego twarz pojechana białą farbą, ręce Juice'a to jeden wielki tatuaż ... Zaraz za nim widzimy cień drugiej osoby: ubrana w dziwne czarne ciuchy, no i te dziwaczne niebieskie włosy ... po chwili okazuje się, że jest to: Marco!

 

Antoni Bryndza – Oni chyba nie są bombowi... gdzie służby medyczne?! Snake może umrzeć w moich ramionach lada chwila!

 

Hangman oparty o linę patrzy z politowaniem na „teatrzyk” jaki odstawiają Juice i Marco. Niespodziewanie od tyłu zachodzi go przebudzony Szakal, korzystając z zagapienia się Hangmana i wykonuje Roll Up pin.....1...2...3!! (Zwycięzcami i nowymi mistrzami Tag Team są: Szakal & Wolf!) Rokossowski podaje pasy Szakalowi i Wolfowi a następnie gratuluje im.

 

Antoni Bryndza – No i przez tego adoptowanego syna Bin Ladena Hangman i Pain stracili swoje pasy. A biednym nieprzytomnym Snakiem nikt się nie zainteresował... chlip....

 

Marco opuszcza arenę... a Juice zaczyna biec w stronę.... wchodzi na narożnik.... tymczasem Rokossowski opuścił już ring i szybko wyszedł z Areny. Szakal i Wolf okładają Hangmana i Paina (ten im się nawinął już po pinfall’u). Juice jest zirytowany, że wszyscy go „olewają”, więc  przygotowuje się do jakiegoś tam skoku... Juice jeszcze krzyczy: "Fuckin' Jackal  u want me ? U gottit ! Riddle - Solve it !!!"… wtedy Szakal i Wolf odwracają się, a Juice i skacze z Forsaken [Launching Moonsault] na zdezorientowanych Wolfa i Szakala.... Żaden z piątki wrestlerów nie rusza się.... [chyba ich coś boli]

 

Antoni Bryndza – Ooo! Widzę, że biegną sanitariusze! Nareszcie! Są szybcy jak polskie pogotowie...

 

Sanitariusze ładują: Szakala, Wolfa, Juice’a, Hangmana i Paina na wózek na kółkach i odjeżdżają... Bryndza wrzeszczy na nich, że mają wrócić i zabrać Snake’a.. Ci jednak tłumaczą mu, że nie mają już wolnych miejsc na wózku na kółkach. Bryndza, więc sam chwyta wózek inwalidzki z nieprzytomnym „Idolem Narodu” na pokładzie i odjeżdża....

 

 

 

 

 

 

 

Transmisja urywa się.

 

 

KC EWF 2002

 


Podobała ci się gala? Nie cierpisz jej? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną