Powrót na stronę główną.

 

 

 

 

12.11.2003 – Asahikawa, Japonia

około godziny 8:30 rano

 

 

(Realizator pokazuje nam materiał nakręcony w Japonii. Widzimy imperatora Game’a podłączonego do jakiejś specjalistycznej aparatury, obwiązanego w bandaże, ubranego w gips itp. Pan Game ogląda japońską telewizję i jest z tego powodu bardzo szczęśliwy. Widzimy jak na krześle obok zasiada August Frédéric de Murat.)

 

Game – Odczuwam w sobie pustkę Murat.

 

August Frédéric de Murat – Pustkę?

 

Game – To mnie zaczęło nużyć... dlaczego oni mnie biją?

 

August Frédéric de Murat – To może takie podświadome dążenie do bicia swojego pracodawcy?

 

Game – Jeśli to jest podświadome to dlaczego boli?

 

August Frédéric de Murat – Nie wiem Sire...

 

Game – Słuchaj Murat... zajmij się EWF... mnie to już męczy... a tutaj w Japonii jestem bezpieczny... żaden z tych wariatów w końcu nie przyleci tutaj specjalnie po to by mnie zbić, prawda?

 

August Frédéric de Murat – To by było nielogiczne.

 

Game – No właśnie. Dlatego daje ci moje błogosławieństwo, rządź mężnie i nie daj się zabić.

 

August Frédéric de Murat – A może tak jakieś dokumenty potwierdzające...

 

Game (przerywając mu) Nie, nie... to nie potrzebne. Moja wola jest taka byś prowadził EWF gdy mnie nie będzie.

 

August Frédéric de Murat – Rozumiem.

 

Game – A teraz odejdź.... nie chcę cię już oglądać.

 

(Murat wychodzi, koniec.)

 

 

13.11.2003 – Asahikawa, Japonia

 

 

(Przed rozpoczęciem Wrestlepaloozy wyemitowany zostaje materiał ze specjalistycznej japońskiej kliniki w Asahikawie [północna Japonia, wyspa Hokkaido]. Tak jak poprzednim razem widzimy imperatora Game’a podłączonego do jakiejś aparatury, obwiązanego bandażami itp. Game jest przytomny, czyta sobie jakąś japońską prasę. W tym sielankowym momencie otwierają się drzwi i do pomieszczenia wchodzi...... Szakal!)

 

Game (zdziwiony) Ty?? Czego tu chcesz?

 

Szakal – Bóg kazał chorych odwiedzać...

 

Game – Tak... tak... to szalenie wzruszające.

 

Szakal – W gruncie rzeczy jestem dobrym człowiekiem i chciałem sprawdzić co u ciebie słychać... przywiozłem.... prezent!

 

Game – Prezent?

 

Łysy uśmiecha się po swojemu i wyciąga z kieszeni.... paczkę kawy....

 

Game – Dobry Boże....

 

Szakal (nadal uśmiechnięty) Pyszna kawusia!

 

Game – Tak zapewne...

 

Szakal – Oryginalna... prosto od pani Zosi... może powinniśmy zacząć sprzedawać to tutaj w Japonii? Dzielimy się pół na pół zyskami...

 

Game – To kiepski pomysł. Dobra... dość tej zabawy... czego tu chcesz, bo nie wierzę, że przyleciałeś specjalnie by wręczyć mi kawę?

 

Szakal – Nie wierzysz w moje dobre intencje?

 

Game – Nie bardzo.

 

Szakal – No, bo widzisz... ty jesteś tutaj... a kto będzie rządził EWF?

 

Game – Od tego mam Murata....

 

Szakal – Murat jest niestabilny emocjonalnie... pamiętasz jak zabrał Mowerowi Polish title? Albo jak Liga Pokemonów wymusiła na nim stypulację podczas War Games? To nie jest odpowiedzialny człowiek by kierować EWF...

 

Game – Nie mam nikogo innego...

 

Szakal (znów uśmiecha się) Masz...

 

Game – Kogo?

 

Szakal – Mnie.

 

(W tym momencie video kończy się.) 

 

 

16.11.2003 – Bydgoszcz

25 Brumaire 212 roku Republiki

Wrestlepalooza – część właściwa

 

 

(Kamera standardowo jak to bywa przed każdą galą pokazuje nam Bydgoszcz z lotu ptaka. Widzimy wszystkie najważniejsze zabytki jakie należy zobaczyć w tym mieście. Od razu przenosimy się pod halę... EWF gości w tym mieście już trzeci raz, przed budynkiem zebrał się spory tłumek fanów, którym nie udało się zdobyć biletów. Zostawmy ich jednak i przenieśmy się do wnętrza hali. Widzimy, że jest już ona prawie cała wypełniona. Kibice jak to zwykle bywa przynieśli ze sobą różnego typu transparenty. „Nie ma komercji”, „Przynajmniej przez jakiś czas”, „Precz z wrogami EWF”, „Marco, po co wróciłeś?”, „Nie chcemy cię tu”, „Rott ty... psie?”, „Bardzo oryginalny transparent”, „Nie ma mnie tu”, „Rott, co zrobiłeś Hangmanowi?”, „Gdzie jest nasz Krab?”, „Nie ma Kraba, ale jest Bubba”, „Bubba nasz narodowy bohater”, „Murat ty debilu”, „Co za paranormalna stypulacja w tym main-evencie”, „No i jak tu Bubba ma wygrać?”, „Chcą oszukać Bubbę”, „Nie pozwolimy na to!”, „Ja zaś nie miałem pomysłu na transparent”, „Co się stało z PCW?”, „Wyrzucić Polish title”, „Jego egzystencja nie jest już pożądana”, „Co tam na Białorusi słychać?”, „Łukaszenko się cieszy, że wygrali 4:0”, „Gdzie ja trafiłem?”, „Tool na FTW Champa”, „Na pewno rozwali tego dzikiego Rotta”, „A ty Marco na co się patrzysz tymi twoimi małymi oczkami?”, „Wybić wszystkie karły w EWF”, „Gdzie jest Esmeralda Martinez?”, „Gdzie są jej długie nogi?”, „A gdzie jest Dagmara Zielińska?”, „Petrullo wróć!”, „Józef znowu stracił szczękę”, „Zły Szakal, bardzo zły Szakal”, „Co się z VooDoo stało?”, „Doomtrooper mój król”, „Avenger jesteśmy z tobą”, „Mower nie ciesz się tak”, „Zabić wszystkich ahmedów”, „Precz z komercją”, „Nie ma już Kravena”, „Sandmana też nie”, „Tak mi przykro”, „Twój kot kupowałby Shamana”, „To ja jestem szamanem!”, „Wcale nie, bo ja nim jestem”, „Tylko ja jestem jedynym i oryginalnym szamanem”, „SLD upada”, „Co się stało ze starym Frankiem Rokossowskim? Pocieszny był”, „Gdzie jest ukochany Gangsta?” i tym podobne jedne mniej inne bardziej logiczne transparenty. Publiczność jest niezwykle szczęśliwa i strasznie się cieszy.... zaczyna grać EWF Theme, co powoduje, że bydgoska publiczność zaczyna wrzeszczeć coś w stylu: EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! Jakoś w tym momencie wybuchają różnego typu sztuczne ognie, fajerwerki i inne bliżej nieokreślone efekty specjalne. Realizator przenosi nas więc w radosne okolice stanowiska komentatorskiego Jana Kowalskiego i Tony’ego Hogańskiego.)

 

 

Jan Kowalski – Witamy państwa na kolejnej Wrestlepaloozie. Dziwnym trafem jesteśmy znów w Polsce.

 

Tony Hogański – Egipt był ładny.

 

Jan Kowalski – Ale niezbyt dobrze wpływał na twą cerę, prawda Tony?

 

Tony Hogański – Nie zaprzeczę, tamtejszy klimat mi nie służył... ale i tak było zabawnie.

 

Jan Kowalski – Tym optymistycznym akcentem powitali państwa: Tony „Toster” Hogański....

 

Tony Hogański – .... a także Jan Kowalski.

 

Jan Kowalski – Ostatnia Wrestlepalooza obfitowała w wiele zaskakujących...

 

Tony Hogański (przerywając mu) Tak... tak... dobrze wiem, co chcesz powiedzieć... chcesz śmiać się z mistrza Szakala, że przegrał z Toolem.

 

Jan Kowalski – No, bo przegrał... nic i nikt nie cofnie czasu. Szakal ma chyba....

 

Tony Hogański (znów mu przerywając) Stop, stop... nie będziesz się śmiał z mistrza... znajdź sobie jakiś inny optymistyczny temat.

 

Jan Kowalski – No dobra.... widzieliśmy też atak Bubby na Game’a zakończony poważnym urazem naszego Przewodniczącego Dyrektoriatu..

 

Tony Hogański – Straszna to była chwila.

 

Jan Kowalski – Z przed-galowego materiału wiemy, że Game leży w jakiejś klinice w Japonii i nie wiadomo kto będzie rządził.

 

Tony Hogański – Widziałeś jaki mistrz Szakal był dobry?

 

Jan Kowalski – A to niby dlaczego?

 

Tony Hogański – Bóg kazał chorych odwiedzać.

 

Jan Kowalski – Tak, faktycznie.

 

Tony Hogański – A mistrz Szakal dodał coś od siebie: „Będziesz chorych odwiedzał i przynosił im kawę w charakterze podarku”. Czyż to nie wspaniałe?

 

Jan Kowalski – Tak, doprawdy twój mistrz nie wzrusza przy każdej okazji.

 

Tony Hogański – To znany fakt... mistrz podobno ma zastępować Game’a podczas jego choroby...

 

Jan Kowalski – Taki zaszczyt nas spotkał?

 

Tony Hogański – Tak... założyłem nawet specjalną koszulkę mistrza dzisiaj... (Tony rozpina marynarkę i pokazuje do kamery, że ma na sobie najnowszą koszulkę swojego mistrza z napisem: „Nie ma lepszego od partnera mego!”)

 

Jan Kowalski – Będąc przy tym partnerze. Jak myślisz kto to jest?

 

Tony Hogański – To na pewno jakaś legenda EWF... ktoś kogo wszyscy się boją i przed kim wszyscy będą uciekać.

 

Jan Kowalski – Pojawiły się plotki, że może nim być Marco.

 

Tony Hogański – Mistrz po przygodzie w Triadzie z Juice’m nie brata się już tak ochoczo z karłami.

 

Jan Kowalski – Która to była Wrestlepalooza?

 

Tony Hogański – Pamiętaj Janku... najtragiczniejsze gale w karierze Szakala... numer XII, gdzie traci World title po raz pierwszy w haniebnych okolicznościach... oraz gala o numerku XXXXIV, gdzie traci World title po raz drugi...

 

Jan Kowalski – Postaram się nie zapomnieć.

 

Tony Hogański – I tak zapomnisz. Taki z ciebie dziki Ahmed.

 

 

(Przenosimy się na zewnętrzny parking. Widzimy jakąś taksówkę podjeżdżającą na parking. Taksówka zatrzymuje się... i w tym momencie tylne drzwi odpadają od reszty pojazdu. Z samochodu wyłania się... Rottweiler z EWF FTW title na prawym ramieniu i pasami Tag Team na lewym ramieniu.)

 

Rottweiler (do taksówkarza)Reszty nie trzeba.

 

Taksówka odjeżdża. Rott kieruje się w stronę hali, w tym momencie obok niego jak z podziemi „wyrasta” Pan Józef.

 

Rottweiler – Czego tu? Pić mi się chce, nie mam czasu dla ciebie pokrako.

 

Pan Józef – Tydzień temu pokonałeś Hangmana. Podobno doznał on jakiegoś urazu podczas trwania tej walki.

 

Rottweiler – Pokonałem? Ja go nie pokonałem... Ja go zdemolowałem, zniszczyłem. Zdobyłem wszystkie pasy... udowodniłem, że jestem od niego lepszy! Tydzień temu Hangman skończył się...

 

Pan Józef – Jak to?

 

Rottweiler – Upokorzyłem go... nie zdziwię się jeśli Hangman już nigdy nie powróci do Extreme Wrestling Federation. Oficjalnie mogę oznajmić: zakończyłem jego karierę. Ja, Rottweiler zakończyłem epokę Hangmana w EWF. A teraz odejdź, muszę znaleźć automat z Felkocolą.

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – To była wspaniała walka, tydzień temu... pełna emocji.

 

Jan Kowalski – Nie da się tego ukryć. Niestety Hangman przegrał.

 

Tony Hogański – Krab to krab, on umie tylko przegrywać, a potem narzekać.

 

Jan Kowalski – Nie przesadzaj.

 

Tony Hogański – Stare krabisko jest wręcz stworzone do porażek.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy Mariusza Maxa Kolanko, wyraźnie na kogoś czekającego. W pewnym momencie słychać donośny głos: „Drzwi od kibla!”... jednakże nic się nie dzieje. Max drapie się po głowie.... znów słychać „Drzwi od kibla”. W tym momencie słychać Mory Kante i „Yeke Yeke”... zza narożnika wychodzi Shaman ubrany w swój karaibski strój z radiem w ręku, z którego właśnie dobiegają dźwięki jego wspaniałej muzyki.)

 

Mariusz Max Kolanko – Szamanie?

 

Shaman – Jestem szamanem?

 

Publika – Jesteś!!

 

Shaman – Na pewno?

 

Publika – Na 100%!!

 

Mariusz Max Kolanko – Przepraszam... panie Szamanie?

 

Shaman – Mówisz do mnie?

 

Mariusz Max Kolanko – Tak mi się wydaje.

 

Shaman – A jestem szamanem?

 

Mariusz Max Kolanko – Ja tego nie wiem.

 

Shaman – Nie wiesz? Jestem szamanem czy nie jestem szamanem? Proste pytanie... jestem czy nie? Czy jest sens bym egzystował jak szaman czy jako drzwi od kibla?

 

Publika – Jesteś szamanem!!

 

Shaman – Pytałem się jego.

 

Publika – To wiele wyjaśnia.

 

Shaman – Właśnie.

 

Mariusz Max Kolanko – Mnie tylko interesuje czy pokonasz Doomtroopera... jak myślisz?

 

Shaman – A jest on szamanem?

 

Mariusz Max Kolanko – Chyba nie.

 

Shaman – Pytałem się moich fanów. Czy Doomtrooper jest szamanem?

 

Publika – Nie jest!

 

Shaman – Tym sposobem jasne jest, że stał się w ten sposób drzwiami od kibla. Wygram!!

 

(Shaman włącza swój theme i odbiega krzycząc: „Drzwi od kibla! Drzwi od kibla”. Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – To jest żałosne.

 

Jan Kowalski – On po prostu ma wysoką interakcję z publicznością. Nikt tego nie ma.

 

Tony Hogański – Nie zaprzeczam... ale Shaman sam w sobie jest żałosny.

 

Jan Kowalski – Szamanizm staje się modny. (Kowalski odwraca się i mówi do grupki publiczności siedzącej za nim) Kto jest szamanem?

 

Publika za Kowalskim – Shaman!

 

Tony Hogański – Żałosne... naprawdę żałosne.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widać jeden z korytarzy. Nagle za rogu zaczynają dobiegać odgłosy demolki - kamerzysta podbiega, by zobaczyć o co chodzi. Kamera pokazuje automat z Felkocolą, który jest niszczony przez Rottweilera.)

 

Rottweiler – Kurwa mać! Ja pierdolę! Jebane dwa złote wcięło, gówno pieprzone! Oddawaj to ty dziwko!

 

(W końcu automat rozlatuje się na kawałki. Rott dobiera się do pojemnika z monetami, rozwala go o ścianę i zabiera swoje dwa złote. Hundermann chce odejść, ale w tym momencie zza rogu wychodzi Marco! (heel heat na hali). Obaj zawodnicy patrzą się na siebie nieruchomo. Rottweiler w końcu wyciąga paczkę czerwonych Marlboro i zapala papierosa. Na to, The Fallen wyciąga zza pazuchy jakieś pudełeczko, wyciąga zeń skręta i go następnie przypala. Rott i Marco podchodzą do siebie, okrążają się nieufnie. Nagle Marco wybucha paranoicznym śmiechem. Rott na to podchodzi do kamery i... ją wyłącza. Wracamy na halę.)

 

 

Jan Kowalski – Co się dzieje?

 

Tony Hogański – Ja tam nie wiem... pewnie się pozabijają.

 

Jan Kowalski – To raczej nikt nie będzie płakał.

 

Tony Hogański – Ja będę. Mam jednak nadzieję, że Rott zabije tego małego karzełka.

 

 

 

EWF Evolution Championship:

Doomtrooper (c) vs Shaman

 

 

 

Z głośników zaczyna lecieć "Yeke Yeke" – Mory Kante, publiczność podnosi nie najsłabszy cheer - na rampie pojawia się Shaman! Jest bardzo podkręcony, wbiega na ring i siada w jednym z narożników.

Muzyka zmienia się na "Mad Butcher" – Destruction, na co fani podnoszą wielki, entuzjastyczny cheer. Spod EWF-Tronu spokojnie wychodzi Doomtrooper z pasem Evolution na ramieniu. Powoli dociera na ring, gdzie oddaje pas sędziemu, a następnie zaczyna się rozgrzewać.

 

Tony Hogański – Oto walka wieczoru! Walka stulecia!

 

Jan Kowalski – Czy wyczuwam nutkę ironii w twoim głosie?

 

Tony Hogański – Niee... skąd...

 

Muzyka się wycisza, sędzia sprawdza zawodników i w końcu daje sygnał do rozpoczęcia walki! (cheer na arenie) Shaman podbiega do Doomtroopera i atakuje go serią uderzeń w głowę i w brzuch; Doomtrooper chwilę się cofa, a w końcu odpycha Shamana, odbija się od lin i powala przeciwnika potężnym Flying Lariatem! Żołnierz cofa się do narożnika i czeka na Shamana. Ten w końcu wstaje, spluwa i ponownie naciera na rywala. Tym razem Trooper wyprzedza atak i mocno kopie wroga w brzuch; następnie wymierza cios w szczękę, poczym łapie Shamana i stosuje Snap Suplex! (niezmierna radość publiczności) Rzeźnik od razu podnosi oponenta, łapie go i wykonuje Stomach Breaker! Karaibski wrestler leży i zwija się.

 

Jan Kowalski – Doomtrooper nie zamierza chyba nikomu oddawać swego tytułu...

 

Tony Hogański –  W dodatku chyba nie lubi naszego zabawnego czarownika.

 

Jan Kowalski – Shaman powinien rzucić na niego jakąś klątwę.

 

Tony Hogański – A ty poczytać „Romeo i Julię”.

 

Żołnierz Zagłady dobija Szamana Leg Dropem, a następnie pinuje: 1.......2....... Shaman wybija! Wkurzony Trooper od razu go podnosi i wrzuca w narożnik, gdzie zaczyna Shamana brutalnie kopać i tłuc. W końcu Doomtrooper łapie go za głowę i wykonuje mocny Head Pound o narożnik - Shaman pada! Rzeźnik wchodzi na narożnik i skacze na Shamana z Elbow Dropem! Shaman cudem się uchyla i Doomtrooper uderza o matę! (cheer) Shaman powoli, z pomocą lin się podnosi i zaczyna dochodzić do siebie. Doomtrooper ciągle leży...

 

Tony Hogański – Niech oni kończą tą żenującą walkę!

 

Jan Kowalski – Daj spokój Tony, walka nie jest najgorsza... poza tym mówiłeś, że to walka stulecia.

 

Tony Hogański – Znów zacznę chyba czytać „Hamleta”.

 

Jan Kowalski – Dostałeś jakiejś manii Szekspira?

 

Shaman podchodzi do leżącego Doomtroopera i serwuje mu potężne uderzenie w głowę! I jeszcze raz! Ponownie! Dwa! Trzy! Cztery! Łapie Żołnierza za głowę i seria Head Pounds o matę! 3...4...5... Doomtrooper jest zupełnie niszczony! Shaman w końcu przerywa, podnosi przeciwnika, łapie go i wykonuje mu prosty i bolesny Body Slam. Na nic nie czekając, Szaman znów podnosi przeciwnika, łapie go... Doomtrooper uderza jednak Low Blow - Shaman pada! (przedziwna radość miejscowej publiczności) Rzeźnik, w nagłym przypływie sił łapie Shamana za nogi i zakłada mu Figure 4 Leglock! Shaman próbuje się wyrwać, lecz bezskutecznie - Doomtrooper trzyma mocno! Szaman tym razem próbuje sięgnąć lin, ale Trooper do tego też nie dopuszcza; zaciska dźwignię...

 

Jan Kowalski – No, zobaczymy kto pierwszy odpuści...

 

Tony Hogański – Czasem zastanawiam się czy nie nadszedł już czas na drugą edycję Big Tony.

 

Shaman zbiera siły i następnie przewraca się na brzuch - teraz obaj zawodnicy czują ogromny ból! Trooper jest silniejszy, ale Shaman dzielnie się broni - powoli czołga się do lin! Doomtrooper się mobilizuje i też zaczyna ciągnąć w kierunku lin - powoli, powoli... Tak! Doomtrooper chwyta linę! Sędzia "odwiązuje" nogi obu wrestlerów. Shaman i Doomtrooper leżą wyczerpani.

 

Tony Hogański – Łał... cóż za emocje...

 

Jan Kowalski – Czujesz tą atmosferę?

 

Tony Hogański – Nic nie czuję...

 

Pierwszy podnosi się Doomtrooper; rozmasowuje kolana, następnie podchodzi do powoli się zbierającego Szamana i pomaga mu wstać; wrzuca go w narożnik i tam sprzedaje mu kulka uderzeń łokciem w głowę i z kolana w brzuch. Następnie sadza Shamana na narożniku, powoli sam nań wchodzi i chce wykonać Vertical Suplex, Shaman się jednak blokuje! Trooper ponawia próbę, lecz tym razem Shaman grzmoci go w brzuch i odpycha - Doomtrooper pada na środek ringu. Shaman chwilę tauntuje w narożniku i czeka aż Żołnierz wstanie; następnie skacze na Rzeźnika z Flying Axe Punch`em - Doomtrooper łapie go jednak (cheer), wynosi wysoko do góry i...

 

Jan Kowalski – Jackhammer!

 

Trooper od razu podnosi Shamana, łapie i aplikuje mu Blast from the Past (Tombstone Piledriver)!!! Pin: 1..............2...................3!!! (Zwycięzcą i nadal EWF Evolution Champem jest: Doomtrooper!)

 

Jan Kowalski – Udało mu się! Obronił tytuł!

 

Tony Hogański – Dawno nie widziałem walki o tak marnym poziomie. Oby następne walki przyniosły coś lepszego, chociaż... szczerze w to wątpię...

 

Jan Kowalski – Powinieneś kupić sobie psa. To cię uspokoi.

 

Tony Hogański – Mam... niestety ma pchły.

 

Jan Kowalski – To chociaż kota.

 

Tony Hogański – Miałem... pies go zjadł.

 

Jan Kowalski – To miało być zabawne?

 

Tony Hogański – Nie, to doskonale oddaje moje wewnętrzne rozdarcie... a teraz zamilcz, muszę podumać nad sensem istnienia. 

 

 

(Widać uchylone drzwi do szatni z napisem Rottweiler... Słychać rozmowę.)

 

Rottweiler – Spróbuj tego, kurwa.... polecam.

 

Charakterystyczny wciąg w nos...

 

Rozmówca (nienaturalnym głosem) Kuuuuuurwa!

 

Rottweiler – Dobre gówno, co?

 

Rozmówca (ciągle nienaturalnym głosem) Kuuurwa, pojebany jesteś!?

 

Rottweiler – Taaaaak!

 

(Psychodeliczny śmiech Rotta, po chwili drugi osobnik także wybucha dziwacznym śmiechem. W tym momencie drzwi wypadają z zawiasów . Z szatni wychodzi Rott, a zaraz za nim....Marco! Obydwaj nienaturalnie idąc odbijają się o ściany, znikają za rogiem.)

 

 

Jan Kowalski – Oni się chyba zbratali.

 

Tony Hogański – Zapewne więc Rott przyzna temu karzełkowi jeden ze swoich pasów Tag Team... to straszne...

 

Jan Kowalski – Dlaczego?

 

Tony Hogański – Nie lubię karzełków.

 

 

(Przenosimy się do byłej sali Komitetu Centralnego EWF Corporation. Widać, że od czasów Rokossowskiego sala uległa lekkim zniszczeniom, oprócz tego zdjęto czerwone sztandary i wszystkie rzeczy przypominające socjalistyczny porządek jaki panował w EWF przed rokiem. Za jakimś stołem siedzą dwaj członkowie Dyrektoriatu: Konstanty Holstein-Goronov i Silvio Carairro.)

 

Konstanty Holstein-Goronov – Teraz gdy nie ma towarzysza Game’a Dyrektoriat wreszcie zacznie spełniać swą funkcję.

 

Silvio Carairro – Precz z tyranem!

 

Konstanty Holstein-Goronov – Ciszej, bo jeszcze ktoś usłyszy.

 

Silvio Carairro – Masz rację... no niech będzie: vive l’empereur!

 

Konstanty Holstein-Goronov – Gdzie ten Murat? Jak zawsze się spóźnia... z nim nic nie można zrobić porządnie.

 

Silvio Carairro – Trzeba mu to wybaczyć... później się go pozbędziemy.

 

W tym momencie wielkie drzwi od sali KC otwierają się. Do sali wpada oddział GRU... a zaraz za nimi wchodzi Szakal.

 

Szakal – Panowie... koniec zabawy.

 

Konstanty Holstein-Goronov – To bezprawie! Jesteśmy Dyrektoriatem!

 

Szakal – A wiesz kim ja jestem?

 

Silvio Carairro – No kim?

 

Szakal – ..... Szakalem.... i jako Szakal zawieszam działanie Dyrektoriatu... wynocha.... (zwraca się teraz go GRU) ... Panowie wyprowadźcie ich poza budynek...

 

Konstanty Holstein-Goronov – To zamach stanu!!

 

(Funkcjonariusze GRU wyprowadzają członków Dyrektoriatu, a my wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Szakal eliminuje konkurentów do władzy.

 

Tony Hogański – Mistrz jest sprytny.

 

Jan Kowalski – Jak Balladyna.

 

Tony Hogański – Prawda, że to wzruszające?

 

Jan Kowalski – Szalenie... jak śnieg na stokach himalajskich.

 

 

(Realizator przenosi nas na zaplecze. Widzimy Doomtroopera idącego ze swoim EWF Evolution title umieszczonym na ramieniu. W tym momencie na horyzoncie pojawia się El Satanico. Panowie, którzy jakiś czas temu byli największymi wrogami stają naprzeciwko siebie. Zapada taka dziwna cisza.)

 

Doomtrooper – Chciałbym życzyć ci powodzenia w twojej walce... zapomnijmy o dawnych sporach... jako EWF Evolution Champion oficjalnie życzę ci powodzenia. (wyciąga do niego rękę)

 

El Satanico – Jako EWF Evolution Champion?

 

Doomtrooper – W całym mym majestacie... chcę zakopać topór wojenny... życzę ci powodzenia.

 

El Satanico (po chwili wahania) No dobrze... zakopmy ten..... (waha się)

 

Doomtrooper – Topór?

 

El Satanico – Właśnie.

 

Panowie wymieniają uścisk dłoni, po czym Doomtrooper odwraca się i rusza w swoją stronę. Jednak w ostatnim momencie Satanico chwyta leżące obok, zabłąkane krzesło, doskakuje do niego i wymierza mu w tył głowy potężnego chair-shota! (heel heat) Satanico zaczyna okładać krzesłem aktualnego EWF Evolution Champa.

 

El Satanico – Nigdy nie zakopie jakiegoś toporka. Dla mnie zawsze będziesz zerem.... mimo, że nosisz ten pas jesteś nikim... rozumiesz? Nikim....

 

(Satanico uśmiecha się, po czym odchodzi.)

 

 

Jan Kowalski – Zachował się nie po chrześcijańsku.

 

Tony Hogański – Janku, Janku... mimo, że Satanico należy do przegranego pokolenia to go rozumiem. Któż chciałby się bratać z takim czymś jak Doomtrooper.

 

Jan Kowalski – To bardzo miły chłopak z tego Doomtroopera.

 

Tony Hogański – Tak, oczywiście... i jeszcze przeprowadza schorowane staruszki przez ulicę, co nie?

 

Jan Kowalski – Nie zdziwiłbym się. To taki pogodny chłopak, uczciwy i uprzejmy.

 

 

 

Special Guest Referee – Mind Mower

El Satanico vs Dark Avenger

 

 

 

Zaczyna grać "Smash Sumthin" – "Redman i Adam. F. Heel heat jest wręcz ogromny, bo oto spod FeliXtronu wychodzi uśmiechnięty Mind Mower ubrany w strój sędziego. Publiczność rzuca w niego różnego typu opakowaniami, jednak on nie zwraca na to uwagi i spokojnie wdrapuje się na ring.

Rozbrzmiewa "The Wait" - Metallica i po chwili pod FeliXtronem pojawia się El Satanico. Publiczność reaguje sporym heel heatem. Satanico spokojnie dociera na ring, gdzie wita się z Mowerem.

Z głośników atakuje "Winner Takes It All" – Sammy Hagar na co publika odpowiada  ogromnym, entuzjastycznym cheerem. Mściciel również jest skupiony i zdeterminowany. Wbiega na ring i chwilę tauntuje, na co cheer się jeszcze wzmaga.

 

Jan Kowalski – Szykuje się dobra walka.

 

Tony Hogański – Dobra? Walka z udziałem Avengera ma być dobra? Satanico też nie grzeszy umiejętnościami, więc nie ma się z czego cieszyć.

 

Jan Kowalski – A widzisz w tej walce jakikolwiek plus?

 

Tony Hogański – Oczywiście, oczywiście. Przecież Mind jest sędzią... to jedyna ozdoba tej walki. Oto dziś dzień krwi i chwały, oby dniem...

 

Jan Kowalski – Oglądaj walkę lepiej.

 

Tony Hogański – Tego zapewne nie będzie można nazwać nawet walką. Jak wymyślę dla tego nazwę to dam ci znać.

 

Jan Kowalski – Będę czekał z niecierpliwością. 

 

Wrestlerzy są w swoich narożnikach , Mower daje znak na gong ! Pierwsze zwarcie , silniejszy Avenger , whipin na liny , próba CLothesine jednak Satanico uchyla się , odbija od przeciwległej liny i łapie się jej unikając Dropkicka od Gumowego , który wybija się i trafia w powietrze po czym pada na mate . Satanico uderza kilka Knee Hitów wstającemu rywalowi po czym whipin na liny i próba Side Slam jednak Avenger blokuje , uderza kolanem Satanico w brzuch i Face Slamem powala go na mate ! Ave szybko odbija się od lin i atakuje Leg Dropem jednak Satanico odturluje się na bok , Avenger łapie się za noge .. Satanico wstaje i zaczyna punchować rywala jednocześnie zapędzając go w narożnik .. Tam uderza kilka Shuolder Blocków po czym sadza rywala na poduszkach .. Sam wchodzi na drugą linę jednak Avenger wykonuje Top Rope Roll Up, Mower powoli liczy 1.......2..... kick out !

 

Jan Kowalski – Co ten Mower sobie myśli? Ma być uczciwym sędzią!

 

Tony Hogański – Bardziej uczciwego nie było.

 

Jan Kowalski – A Bryndza i Grudziński?

 

Tony Hogański – Współpracowali z SB, odpadają.

 

Avenger nie ma czasu mieć pretensji gdyż dopada go zdenerwowany Satanico , uderza kilka Uppercutów i Clotheslinem wywala Avengera poza ring ! Gumowy dochodzi do siebie , Satanico odbija się od przeciwległej liny i Baseball Slidem trafia we wstającego przeciwnika , Ave wpada jeszcze na barierki ! Satanico podnosi rywala i whipuje go na metalowe schodki . Uderza kilkakrotnie głową Avengera o nie po czym wturluje go na ring . Sam również wraca i od razu zaczyna dusić Gumowego . Podnosi go ciągle trzymając za szyje .. I przygotowuje się do Chokeslam'a jednak Avenger kopie go z całej siły między nogi .. Mower od razu reaguje , tłumaczy zmęczonemu Darkowi , że tak nie wolno .. Avenger w końcu przytakuje , Mower odchodzi , a Satanico wypoczęty uderza Dropkick na Avengerze powodując jego wpadnęcie w narożnik . El Diablo kilka razy uderza Avengera pięścią w twarz , Mind oczywiście udaje , że nie widzi .

 

Jan Kowalski – No co on robi? No co on robi?

 

Tony Hogański – To się nazywa uczciwe sędziowanie.

 

Jan Kowalski – Ta walka nie jest uczciwa i do tego.... do tego....

 

Tony Hogański – .... nudna jak mecz Legii.

 

Satanico wchodzi na drugą linę i uderza kilka punchy .. Ave jedna wyrywa się i upuszcza Satanica na liny , ten łapie się za szyje , a Avenger kopie go w żołądek i uderza Snap DDT ! Pin 1....2.... Mind sprawdza , czy Satanico nie wykopał .. I pokazuje , że wykopał ! Avenger denerwuje się na sędziego jednak Mower z uśmiechem pokazuje swój strój i grozi dyskwalifikacją . Ave podnosi Satanica i z furią zaczyna obsypywać go punchami, kickami, elbow hitami , Satanico nie wie co się dzieje ! Avenger odbija go od lin i wykonuje Flapjack ! El Diablo sturluje się z ringu .. Avenger jednak nie traci zasu , nie daje rywalowi odpocząć . Schodzi za Satanikiem z ringu i od rau uderza kilka kicków po czym łapie za włosy rywala i uderza jego głową o stół komentatorski !

 

Tony Hogański – Zabieraj się stąd Gumiaku!

 

Jan Kowalski – Grzeczniej Tony.

 

Tony Hogański – Dla takiego chama jak Avenger nie warto być grzecznym.

 

Avenger uderza Russian Leg Sweep . Podnosi rywala i whipuje go potężnie na barierki ! Satanico trzymając się za plecy robi dwa kroki do przodu , a Avenger wykonuje Back Body Drop ! Satanico pada na maty wokół ringu i trzyma się za plecy . Avenger podnosi go i wturluje na ring . Sam od razu wchodzi na narożnik i skacze z Diving Headbutt ! Natychmiastowy pin 1...2.........2,5..... kick out ! Avenger denerwuje się nie na żarty ! Odpycha Mowera jednak ten grozi dyskwalifikacją .. Gumowy jest nieźle wkurwiony , podnosi Satanico , whipuje go na liny , sam odbija się od przeciwległych i uderza mocarnego Speara !! (mega cheer!) Chce pinować jednak Mower pokazuje mu środkowy palec... (wielki heel heat)

 

Jan Kowalski – To skandal! To skandal!

 

Tony Hogański – A mnie to bawi.

 

Jan Kowalski – Bo ty masz spaczone poczucie humoru.

 

Tony Hogański – Sam jesteś zboczony.

 

Członek Justice League szybko wstaje , Mower zeskakuje z ringu, Dark Avenger podąża za nim Mower łapie krzesło , wturluje się na ring , rzuca krzesło i ucieka , Avenger wpada na ring , dostaje kopniaka w brzuch i DDT na krzesło od El Diablo !!! ( heel heat ) Satanico pinuje , Mower zmęczony ucieczką wraca na ring , liczy 1...2... kick out !! (cheer) Satanico nie może uwierzyć . Wstaje jednak powoli , podnosi zdemolowanego Avengera , kopie go w brzuch i chce wykonać kolejne DDT na krzesło jednak Avenger łapie rywala wpół i wykonuje Overhead Belly To Belly Suplex ! Szybko wstaje i chce dopaść Mowera jednak ten ewakuuje się z ringu . Ave postanawia pomęczyć jeszcze trochę rywala. Pomaga więc wstać El Diablo , i jesteśmy świadkami kilku morderczych chopsów  (whoo, whoo, whoo) .. Avenger łapie za głowe rywala , rozpędza się i wykonuje Bulldog ! Podnosi po chwili Satanico , whipin na narożnik i Splash ! Dark uderza kilka razy kolanem Satanica po czym zaczyna go dusić nogą w narożniku ! Mower wpada na ring by przerwać nielegalne duszenie jednak wtedy Ave odwraca się , chwyta Mowera za fraki i wymierza kilka punchy , whipin na liny i Samoan Drop! (radość publiczności)

 

Jan Kowalski – Wreszcie pokazał mu jego miejsce w szeregu!

 

Tony Hogański – To skandal! Skandal!

 

Jaki Kowalski – Jaki skandal?

 

Tony Hogański – Napaść na arbitra! Powinien skończyć jak książę d’Enghien.

 

Ave pokazuje, że to jest koniec  Podnosi Mowera, kopie go w brzuch i wykonuje mocarnego Powerbomba !! Zaczaja się na Mowera .. Ten powoli się podnosi ... Avenger dopada go i uderza The Payback! [patrz roster] Dark zadowolony wstaje jednak dostaje masywnego Superkicka od El Satanico! Ave dodatkowo potyka się o zwłoki Mowera i rozbija w narożniku ! Satanico podnosi leżące ciągle na ringu krzesło i wymierza Avengerowi potężnego chair-shota!! Odciąga Darka na środek ringu , wchodzi na narożnik i skacze z Zombie Stomp jednak Avenger ostatkiem sił ucieka z „linii ognia”!! Satanico rozbija się na pustym ringu! Avenger wstaje, jest wyraźnie zadowolony z tego obrotu sprawy. Zaczaja się w narożniku , Satanico powoli podnosi się , staje tyłem do rywala .. A kiedy odwraca się Avenger wykonuje mocarnego Speara!!! (mega cheer) Dark kładzie się na rywalu, z szatni wybiega Antoni Bryndza, wpada na ring, liczy 1.........2......3!! (Zwycięzcą jest: Dark Avenger!)

 

Tony Hogański – Bryndza jak zawsze wszystko popsuł.

 

Jan Kowalski – Wydobył z tej walki resztki uczciwości.

 

Tony Hogański – Jesteś nudny jak Bundesliga.

 

Jan Kowalski – Już to kiedyś mówiłeś.

 

Tony Hogański – Musisz się z tym pogodzić Janku.

 

Ave podnosi się zadowolony, publiczność szaleje z radości. W tym momencie jednak atakuje go Mind Mower i dochodzi do ostrego brawlu między tymi dwoma wrestlerami. Chwilę to trwa, w końcu na ring wpadają Funkcjonariusze GRU, którzy rozdzielają walczących i oddzielnie wyprowadzają ich poza arenę.

 

Tony Hogański – Mam nadzieję, że Mower go zniszczy... no i w końcu mogliby ujawnić te zdjęcia.

 

Jan Kowalski – Zaczynam wątpić w ich istnienie... przecież już dawno powinny zostać ujawnione.

 

Na ringu leży już tylko pobity El Satanico... Uderza "Disasterpiece" - Slipknot! Na arenie gaśnie światło! Po chwili zapala się, widać Marco i Rotta stojących nad zwłokami dwukrotnego EWF Konstantynopol Champa! Marco podnosi jeszcze Satanica i uderza na nim Obituary [patrz roster]. Następnie chwyta za mikrofon.

 

Marco – Saludos del Ángel Caído, perra! (Z pozdrowieniami od Upadłego Anioła, dziwko!)

 

Rott podnosi jeszcze Satanica, po czym uderza na nim Death - Penalty! Uderza po raz kolejny Slipknot - " Disasterpiece " .. Rott i Marco ewakuują się z ringu.

 

Tony Hogański – To po prostu wzruszające. Nic dodać, nic ująć.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy Funkcjonariuszy GRU prowadzących Dark Avengera. W pewnym momencie drogę zastępuje im Bubba z World title na ramieniu.)

 

Bubba – Możecie go już zostawić.

 

Funkcjonariusz GRU – Procedura wymaga by w takich wypadkach odstawić krnąbrnego wrestlera do izolatki.

 

Bubba – Nie w tym wypadku. Zostawcie go.

 

Funkcjonariusz GRU – Czy ja wiem... jak imperator się dowie...

 

Bubba – Jaśnie panujący imperator Game znajduje się w tej chwili w japońskiej klinice. Ma poważne obrażenia.

 

Funkcjonariusz GRU – Mówią, że już prawie wyzdrowiał.

 

Bubba (uśmiechając się) Zapewniam cię... jest poważnie ale to poważnie uszkodzony... i szybko nie wróci.

 

Panowie z GRU naradzają się, w końcu zostawiają Avengera i odchodzą.

 

Dark Avenger – Dzięki.

 

Bubba – Żaden problem.

 

Dark Avenger – Słuchaj musimy zastanowić się nad main-eventem... z taką chorą stypulacją nie jesteś wstanie wygrać.

 

Bubba – Dlatego cię uwolniłem... choć, trzeba to szybko omówić... mam już pewien plan.

 

(Bubba i Avenger odchodzą w sobie tylko znanym kierunku. My tymczasem wracamy na arenę.)

 

 

Jan Kowalski – Faktycznie muszę przyznać, że stypulacja main-eventu jest chora.

 

Tony Hogański – Pan Mind będzie World Champem. Czyż to nie wspaniała wieść?

 

Jan Kowalski – Szakal straci title shot.

 

Tony Hogański – Wspaniale, wspaniale... (nagle dociera do niego) .... Co??

 

Jan Kowalski – No tak... Szakal miał dostać World title shot od Bubby... z chwilą gdy Bubba przestaje być World Champem umowa przestaje obowiązywać. To jest logiczne.

 

Tony Hogański – To ma być logiczne?

 

Jan Kowalski – Tak.

 

Tony Hogański – To zmienia postać rzeczy. Czy mistrz o tym wie?

 

Jan Kowalski – A skąd ja mam to wiedzieć?

 

 

(Znów przenosimy się na zaplecze. Widać jakieś zniszczone drzwi, kamerzysta wchodzi do środka. Pod ściana siedzi cały ubabrany we krwi Marco z wielkim bongosem w rękach, ściąga strzaua .. i wydycha chmurę ponad głowę. Podaje bongoz dalej, w miejsce, gdzie nie dociera światło, jakieś ręce biorą go, po chwili słychać bulgotanie wody, kolejna chmura w powietrzu.. Z zaciemnionego miejsca szatni wychodzi nastukany Rott. Dochodzi do stołu i uprzednio kopiąc krzesłem o ścianę rozsypuje na tacy jakies piksy . The Fallen tym czasem zajmuje sie bongosem . Rott chwilkę wpatruje sie w kilkanascie piksow po czym bierze je wszystkie i uaduje sobie do buzi , spoglada na Marca , ten momentalnie wstaje i razem wychodzą z szatni.)

 

 

Jan Kowalski – Co to nam się w EWF dzieje... na to pozwala twój mistrz Szakal! Już komercyjny uzurpator był lepszy... przynajmniej panowała jaka taka dyscyplina.

 

Tony Hogański – Mistrz dopiero przejął władzę, musi wszystko sobie uporządkować.

 

Jan Kowalski – Tak... EWF się rozleci, gdy on będzie sobie porządkował. Jak wróci Game to zawału dostanie.

 

Tony Hogański – W jego wieku wszystko jest możliwe.

 

 

(Widzimy Szakala idącego korytarzem. Obok niego kręci się ogromna chmara różnego typu pracowników EWF Corporation, którzy liczą, ze od nowego [co prawda tymczasowego] pana i władcy EWF otrzymają jakieś korzyści. W tym momencie pojawia się Mind Mower. Przeciska się przez tłum urzędników.)

 

Mind Mower – Słuchaj... słuchaj...

 

Szakal – Tak?

 

Mind Mower (rozgląda się) Co to za ludzie?

 

Szakal – Oni tu pracują... chcą czegoś ode mnie... nie wiem, nie słucham ich... zaraz mam walkę i oni w tej chwili mnie nie obchodzą.

 

Mind Mower – Słuchaj... a co z sejfem w biurze Game’a?

 

Szakal – W biurze Game’a? Właśnie tam idę... choć ze mną... pogadamy tam...

 

Po krótkiej chwili panowie znajdują się w biurze Przewodniczącego Dyrektoriatu EWF Corporation.

 

Mind Mower – Interesuje mnie sejf.

 

Szakal – Z tego co wiem nie ma tam pieniędzy. Co cię w nim interesuje?

 

Mind Mower – Game schował tam zdjęcia twarzy Dark Avengera... a teraz gdy go nie ma to trochę niepewna kryjówka. Chciałbym je odzyskać.

 

Szakal – Tak, tak rozumiem.... sejf jest za portretem tego durnia. (wskazuje na portret Maksymiliana Robespierre’a)

 

Mower podchodzi do portretu... odsuwa go... kamerzysta pokazuje nam sejf... który jest uszkodzony, rozpruty i ogólnie rzecz ujmując otwarty.

 

Mind Mower – Ktoś go opróżnił!

 

Mind szuka zdjęć w środku, a Szakal zaczyna bawić się japońskim mieczem z XIX wieku.

 

Szakal – I co?

 

Mind Mower – Nie ma zdjęć! Ktoś je zabrał!

 

Szakal – Rzecz jest niebagatelnie skomplikowana.

 

Mind Mower – To Avenger! Na pewno! To on ukradł te zdjęcia!

 

(W tym dramatycznym momencie wracamy na arenę.)

 

 

Jan Kowalski – Rzecz robi się dziwna.

 

Tony Hogański – Nie... nie... to niemożliwe.... chciałem zobaczyć te zdjęcia... chce je zobaczyć już od trzech miesięcy... a teraz je jeszcze ktoś ukradł. Robią mi to na złość! To spisek!

 

Jan Kowalski – Ale jaki?

 

Tony Hogański – Żydowsko-masoński oczywiście!

 

Jan Kowalski – Ahhh tak....

 

 

(Przenosimy się znów backstage. Widzimy Avengera i Bubbę wychodzącego z jakiegoś pomieszczenia. Miejscowa publiczność jest wyraźnie ucieszona widząc ich.)

 

Dark Avenger – To dobry pomysł... może się udać.

 

Bubba – Murat myślał, że jest sprytny... ale cóż... nie wyszło.

 

Dark Avenger – Istnieje pewne ryzyko, że się nie uda... ale nie martw się, już moja w tym głowa, że się uda.

 

W tym momencie na korytarz wpada zdyszany Tool.

 

Tool – Avenger... słyszałeś już nowiny?

 

Dark Avenger – Co takiego?

 

Tool – Zdjęcia... twoje zdjęcia...

 

Dark Avenger – Co z nimi?

 

Tool – Zginęły... ktoś je ukradł z sejfu Game’a!

 

Zapada cisza....

 

Bubba – Nie cieszysz się? Problem zdjęć sam się rozwiązał.

 

Dark Avenger – Nie... nie rozwiązał się... ktoś nie ukradł ich dla zabawy... a to oznacza, że były mu do czegoś potrzebne. Obawiam się najgorszego.

 

(W tym momencie wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – EWF zaczyna przypominać telenowelę.. obfituje w tyle życiowych dramatów. 

 

Jan Kowalski – Oj uspokój się.

 

Tony Hogański – Powinniśmy dodać taki podtytuł: EWF czyli D jak dramat.

 

Jan Kowalski – Porażające.

 

Tony Hogański – Cicho Janku... za chwilę mistrz będzie walczył.

 

 

 

Szakal vs Marco vs Super Crazy

 

 

 

Z głośników leci "My Way" - Limp Bizkit - publiczność podnosi spory cheer; na rampie pojawia się Super Crazy! Wariat szybko wbiega na ring, gdzie wskakuje na kolejne narożniki i pozdrawia fanów.

Muzyka zmienia się na "Self Esteem" – Offspring, na co publika wybuch heel heatem. Pod Tronem pojawia się Szakal, który jest bardzo zdeterminowany. Jednak spokojnie wchodzi na ring, mierzy nieprzyjaznym spojrzeniem Crazy’ego, chociaż wspomnienie zeszłotygodniowej kawy szybko powoduje, ze na twarzy Szakala gości już jego standardowy uśmiech. Następnie zaczyna się rozgrzewać.

 

Jan Kowalski – Zapowiada się ekscytująca walka! Ciekawe co... (w tym momencie urywa)

 

Z głośników uderza "Vampiria" - Moonspell; publika podnosi ogromny heel heat. Po chwili na rampie pojawia się Marco "The Fallen"! Ubrany w czarny płaszcz, Marco uśmiecha się dziwnie, a oczy ma lekko zamglone. Dociera jednak do ringu, wdrapuje się nań i siada w jednym z narożników.

 

Tony Hogański – Ten zabawny karzełek nie wygląda na kogoś kto może walczyć... Czy on w ogóle wie, gdzie jest?!

 

Jan Kowalski – Nie znam odpowiedzi na to pytanie.

 

Tony Hogański – Marco i Super Crazy zrobią z tej walki pchli cyrk.

 

Jan Kowalski – Wątpię by twój mistrz wygrał... on ma pecha do cruiserów... to takiego jego zawodowe zboczenie... często z nimi przegrywa.

 

Tony Hogański – Wcale nie! Te jego dotychczasowe porażki z cruiserami to był spisek!

 

Jan Kowalski – Żydowsko-masoński?

 

Tony Hogański – Nie... to anarchiści oczywiście... chcą zniszczyć mistrza Szakala, bo współpracował z WOŚPMNCRSTSz.

 

Jan Kowalski – Radosna to była orkiestra.

 

Sędzia daje sygnał - gong! Szakal i Crazy patrzą się na siebie i na rozmarzonego Marco. The Fallen w końcu wstaje, ale od razu opiera się o liny. Szakal daje znak Wariatowi, że sobą zajmą się później, a teraz... obaj nacierają na Marco! Ten jednak się "osuwa" na ziemię, w wyniku czego Szakal przelatuje nad swym celem i wypada z ringu! Crazy hamuje w porę, ale od razu obrywa solidne uderzenie w gębę! The Fallen zrzuca płaszcz i wymierza małemu przeciwnikowi kolejny cios - Crazy pada na matę. Szakal zdążył się już podnieść - wskakuje z powrotem na ring, dopada Marco i łapie go od tyłu - chce mu wykonać German Suplex, lecz Marco kopie go w krocze, wyrywa się i kontratakuje Clotheslinem! Marco otrzepuje ostentacyjnie ręce i wraca do narożnika.

 

Jan Kowalski – Hmmm... zaczęło się ciekawie...

 

Tony Hogański – Gotuje się nam wspaniałe zwycięstwo mistrza Szakala.

 

Jan Kowalski – A może smaży?

 

Tony Hogański – Nie łap mnie za słowa, bo cię trzepnę krzesłem. Pamiętaj, że byłem PCW Polish Champem.

 

Jan Kowalski – Jakże mógłbym zapomnieć.

 

Szakal i Crazy wstają i znów patrzą się na Maro, który jak gdyby nigdy nic, siedzi rozwalony w narożniku. Obaj panowie od razu szarżują na Upadłego, ten jednak powala Szakala Big Bootem i następnie atakuje Super Crazy`ego Flying Lariatem - ten jednak się uchyla i od razu powala Marco szybkim High Dropkick! Wariat przechodzi do kontrofensywy - kopie bez litości Upadłego w brzuch, następnie go podnosi, łapie za głowę i stosuje Face Crush! Crazy bez zwłoki pinuje: 1.......1,5... Marco wybija! W tym momencie Crazy zostaje złapany od tyłu przez Szakala! Łysy zakłada Wariatowi nelsona, podnosi do góry i... Full-Nelson Slam! (EWF! EWF! EWF!) Następnie dobija Crazy`ego Elbow Dropem... Marco sturluje się z ringu i chwile się otrząsa.

 

Tony Hogański – Walka jak zwykle chaotyczna, zawodnicy nie mają nic mądrego do powiedzenia, a całość ma wydźwięk niepoprawny politycznie. Dno bez granic, dno totalne i kompletne.

 

Jan Kowalski – A Szakal?

 

Tony Hogański – Sama jego obecność ratuje tą walkę... ale co on może, gdy pozostali wrestlerzy są tak marni? Zastanów się Janku... nawet mistrz Szakal nie jest wstanie wyciągnąć z nich nic pozytywnego.

 

Jan Kowalski – Po raz pierwszy stwierdziłeś, ze Szakal czegoś nie może.

 

Tony Hogański – Mistrz ma wiele zalet... ale niestety z tak marnymi wrestlerami nie jest wstanie współpracować. Co nie zmienia faktu, że jest genialnym wrestlerem i za dwa tygodnie będzie EWF World Champem.

 

Jan Kowalski – Nie zapominaj, że wskutek stypulacji Murata Bubba na 100% straci dziś World title... taka jest smutna rzeczywistość.

 

Szakal zostawia Małego i zeskakuje z ringu; dopada Marco i zaczynają obaj ostry brawl. Żaden nie osiąga przewagi... W końcu Szakal wyłapuje jeden z ciosów Marco, rozpędza go rzuca Władcę Ciemności na schodki! Następnie podnosi owe schodki i rzuca je na Upadłego!

 

Jan Kowalski – Au! To musiało być bolesne!

 

Tony Hogański – Ale my lubimy te sporty zimowe...

 

Jan Kowalski – Wstrząsające Tony, po prostu wstrząsające.

 

Tony Hogański – Zwycięstwo mistrza Szakala jest pewne... on po prostu demoluje swoich rywali.

 

Crazy w tym czasie się podnosi. Widząc to, Szakal wraca na ring i zaczyna raz po raz wymierzać Wariatowi kolejne uderzenia i kopniaki; w końcu łapie go, odbija od lin i powala Małego potężnym Elbow Hitem (bliżej nieokreślona radość miejscowej publiczności). Marco w tym czasie dochodzi do siebie i też wraca na ring. Upadły Anioł od razu atakuje Szakala - łapie go i wrzuca w narożnik. Marco bierze rozpęd i wskakuje na Szakala ze Splashem - Szakal pada! Marco od razu pomaga mu wstać, kopie raz w brzuch, łapie i wykonuje Meltdown! Szakal leży zupełnie zniszczony. Crazy w międzyczasie wstaje i się otrząsa - z nosa obficie cieknie mu krew. Marco go zauważa, łapie i bez gadania powala solidnym Back Body Drop! Na nic nie czekając, od razu podnosi oponenta i wykonuje mu Spinning Neckbreaker!

 

Jan Kowalski – Wydaje mi się, że zwycięstwo Szakala zaczęło się przypalać.

 

Tony Hogański – Bardzo śmieszne Janku, bardzo śmieszne.

 

Jan Kowalski – Twój mistrz jest jakiś nieswój.

 

Tony Hogański – Na jego barki spadł ciężar władzy... ciąży teraz na nim odpowiedzialność za nas wszystkich.

 

Tymczasem na ringu Marco bez chwili wahania przechodzi do momentu odliczania: 1.......2.............2,5....2,8...Kick out! Marco wstaje... i w tym momencie otrzymuje Super Kick od Szakala! Łysy dobija jeszcze Leg Dropem i sam pinuje Upadłego: 1...........2...............2,7.... Przerywa Crazy! Wściekły Szakal łapie Wariata oburącz za łeb i wykonuje Hair Whimp! Szakal jest naprawdę zły - łapie zdezorientowanego Crazy`ego i zadaje mu serię morderczych chopsów, wpędza go do narożnika i tam dalej niszczy... Marco w końcu wstaje, staje za szalejącym Szakalem, bierze rozpęd i atakuje z Body Splash - Crazy się akurat osuwa na ziemię i Szakal zostaje potężnie przygnieciony od tyłu do narożnika! Zanim jednak zdąża upaść, Marco łapie go i nie wiadomo dlaczego chce wykonać Powerbomb prosto na narożnik... ale po prostu nie jest wstanie tego wykonać.... Szakal przechodzi do kontrofensywy i Marco obrywa Neckbreakera....

 

Tony Hogański – Mistrzu do boju! Wierzę, że zwyciężysz!!

 

Jan Kowalski – Wierzysz w cuda.

 

Tony Hogański – Allah akbar! Mistrz to wygra! Już to widzę!

 

Łysy momentalnie upada na niego z Elbow Dropem... a następnie dokłada jeszcze jednego... w tym momencie drogę zastępuje mu Super Crazy... Szakal bez chwili wahania wykonuje mu Pozdrowienia z Parku Sztywnych!! (heel heat) Następnie kładzie Dożywotniego EWF TV Champa na Marco, sam zaś wdrapuje się na narożnik... i skacze na obu rywali naraz z Pocztówką z Parku Sztywnych [Moonsault]!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Szakal odkopuje Marco na bok, by odliczyć Super Crazy’ego.... pin........1...............2...............3!!! (Zwycięzcą jest: Szakal!!)

 

Tony Hogański – Brawo mistrzu!! Jesteś wspaniały!!

 

Jan Kowalski – Miał szczęście.

 

Tony Hogański – Szczęście? Był najlepszy! Gwiazda Szakala znów błyszczy pełnym blaskiem! Za dwa tygodnie będzie już nowym EWF World Champem!

 

Szakal stoi na środku ringu i macha do publiczności z pogardą, co powoduje bardzo duży heel heat. W tym momencie do siebie dochodzi Marco, do którego dociera, że przegrał. Wstaje, wpada w szał i rzuca się na Szakala... ten jednak czuwał i momentalnie powalił napastnika potężnym Clotheslinem! Szakal zaczyna go kopać, bić, tłuc, okładać bez wytchnienia.

 

Jan Kowalski – To chyba jeszcze nie koniec...

 

Tony Hogański – A fe... to było nieładne... karzełek chciał zaatakować mistrza skrytobójczo... ale mistrz czuwa...

 

Jan Kowalski – Jak harcerz?

 

Tony Hogański – Na ten przykład. Muszę się zapytać mistrza czy ma za sobą karierę w harcerstwie. Ciekawi mnie to.

 

W tym momencie rozlega się "(sic)" - Slipknot i na EWF Arenę wpada Rottweiler! (heel heat) Hundermann wskakuje na ring i silnie odpycha Szakala na pobliskie liny. Łysy jest zaskoczony i jeszcze bardziej wściekły. Rzuca się na Rotta, ale ten od razu powala go miażdżącym Spearem! Następnie podnosi Szakala i wykonuje mu PAIN-Killer (Chokeslam)!!

 

Tony Hogański – Rott spadaj! Nie bij mistrza, bo przestanę darzyć cię swoistą sympatią!

 

Hundermann pomaga wstać Marco - obaj patrzą się przez chwilę na siebie, poczym obaj podnoszą do góry ręce. Następnie Rott podnosi Szakal i idzie z nim do jednego z narożników i tam wykonuje mu Death-Penalty (Chokeslam na narożnik!) Marco w tym czasie schodzi z ringu i po chwili wraca z krzesłem! Cieszy się chwilę, a następnie wymierza nieprzytomnemu Szakalowi parę solidnych chair-shotów w głowę. Twarz Szakal  jest cała we krwi!

 

Tony Hogański – Nie! Powiedzcie mi, że to się nie dzieje naprawdę!

 

Jan Kowalski – Niestety dla Szakala, tak.

 

Tony Hogański – Ratunku! Biją mistrza!

 

Jan Kowalski – To się nazywa cena zwycięstwa.

 

W końcu Rott i Marco zostawiają zmasakrowanego Szakal zabierają się za Super Crazy`ego, który zdążył już się podnieść. Zanim jednak Wariat zdołał zareagować - otrzymał powalający cios krzesłem prosto w twarz, a następnie w plecy. Podczas, gdy Marco bez litości okłada Crazy`ego krzesłem, Rott dusi Wariata butem. W końcu Super Crazy opada bez przytomności. Publiczność reaguje olbrzymim, powalającym heel heatem. Marco po chwili kombinuje skądś mikrofon...

 

Marco – Wszyscy wy nędzni śmiertelnicy... Oto nadszedł SĄD OSTATECZNY! Oto... APOKALIPSA!

 

Rottweiler – Pieprzeni skurwiele mogą już zacząć spisywać ostatnią swą kurewską wolę... NIEWYBACZALNY GRZECH, którym żyli... NIEWYBACZALNY GRZECH, którym żyją... NIEWYBACZALNY GRZECH, którym chcieli żyć... Wszystko to kończy się... W TYM MOMENCIE!

 

Marco – Koniec słodkiej bajeczki... Oto nadeszła era upadku! Oto nadeszło wasze... piekło!

 

Z głośników uderza utwór "Disasterpiece" - Slipknot, Marco i Rottweiler zderzają się pięściami i schodzą z ringu.

 

Jan Kowalski – Pani i panowie, oto właśnie zawiązał się duet dwóch, najbardziej pokopanych, nienormalnych i najbardziej kontrowersyjnych wrestlerów w EWF!

 

Tony Hogański – To piękne... ale dlaczego musieli bić mistrza?

 

Jan Kowalski – Dla większego efektu?

 

Tony Hogański – To smutne i żałosne. Czy tą scenę można uznać za przyznanie EWF Tag Team title Marco?

 

Jan Kowalski – Musi dostać pas w swoje sprośne łapki... dopiero wtedy można go uznać za mistrza Tag Team.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy Doomtroopera wyraźnie kogoś szukającego. Można się domyślić, że chodzi o El Satanico. Tego najwyraźniej nigdzie nie ma. EWF Evolution Champion zaczepia jakiegoś technika.)

 

Doomtrooper – Słuchaj... nie widziałeś El Satanica? Powinien tu gdzieś chyba być.

 

Technik – Za tymi drzwiami, o ile się nie mylę.

 

Doomtrooper – Dzięki, dzięki...

 

Evolution Champion wykopuje drzwi z zawiasów i wpada do środka... nikogo tam jednak nie ma. Doomtrooper spuszcza głowę, odwraca się i wychodzi... i w tym momencie na jego twarz spada potężny chair-shot!! Do pomieszczenia wchodzi El Satanico, który zaczyna okopywać Doomtroopera.

 

El Satanico – Szukałeś mnie? (wymierza mu kopniaka w brzuch) Czego ode mnie chciałeś? Myśmy już sobie wszystko wyjaśnili. (jeszcze jeden kopniak.)

 

Doomtrooper – Ty psie... ty i ja....

 

El Satanico – Ty i ja? Ja i ty? Mnie już z tobą nic nie łączy.

 

Doomtrooper – Na oczach świata... jeden na jednego... zwykła walka... rzucam mój Evolution title na szalę...

 

El Satanico – Niech się zastanowię... (kopie go w brzuch) .... interesujące.... (znów kopniak) .... wręcz porywające.... (kopniak) .... muszę to przemyśleć.... (kolejny kopniak) ..... no dobrze.... niech będzie... (tym razem kopie go brutalnie w twarz).... więc do zobaczenia za tydzień....

 

(Satanico wychodzi. Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – El Satanico vs Doomtrooper o Evolution title już za tydzień? To dobra wiadomość...

 

Tony Hogański – Kolejna dawka nudnego wrestlingu... ale nie narzekam, wręcz nie mogę się doczekać. Od czasu upadku PCW cierpię na bezsenność... nic mnie tak nie usypiało jak to coś... może to coś za tydzień mnie trochę uśpi.

 

Jan Kowalski – Miej taką nadzieję.

 

Tony Hogański – Tylko to mi pozostało.

 

 

(Jesteśmy w biurze Przewodniczącego Dyrektoriatu EWF Corporation. Widzimy Szakala siedzącego za biurkiem, obok niego stoi jakaś pielęgniarka i obwiązuje mu twarz bandażem.)

 

Szakal – Cholerne ćpuny... już ja im pokażę... swoją drogą.... dobrą Game ma tu służbę zdrowia.... co ja jeszcze robię w Narodowym Funduszu Zdrowia – zadaję sobie w tej chwili takie pytanie.

 

Pielęgniarka – Jestem osobistą pielęgniarką jaśnie nam panującego imperatora.

 

Szakal – To dlaczego nie ma cię w Japonii?

 

Pielęgniarka – Tam pan Game ma japońskie pielęgniarki.

 

Szakal – Wspiera japoński rynek pracy, to urocze.

 

Pielęgniarka – Już.

 

Szakal – Podaj mi lusterko. (dostaje w swe ręce lusterko i przegląda się. Widać, a raczej nie widać już majestatycznej łysiny, bo przesłoniły ją bandaże) Wyglądam jak idiota... muszę mieć jakąś czapkę...

 

Rozgląda się poszukując jakiegoś nakrycia głowy... zauważa umieszczony na półce wojskowy kapelusz w stylu Napoleona Bonaparte. Szakal wstaje i zakłada go. Znów przegląda się w lusterku.

 

Szakal – Dodaje mi majestatu.

 

Następnie chwyta jakąś chińską wazę stojąca na biurku i ogląda ją sobie.

 

Szakal – To nawet ładne nie jest. (Szakal rzuca wazę za siebie, a ta upadając rozbija się.)

 

W tym oto momencie otwierają się drzwi i do biura wchodzi cały wystraszony Pan Józef.

 

Szakal – Józef!! Dobrze cię widzieć... siadaj, siadaj... (Józef siada)... Jak zdrowie?

 

Pan Józef – Szczęka mnie nie boli.

 

Szakal – To dobrze... to dobrze... zastanawiasz się pewnie po cóż cię wezwałem? (Józef ze strachu nie odpowiada) Otóż chcę, żebyś wiedział, że Szakal też ma serce. (uśmiecha się po swojemu) ... i chciałbym ci wynagrodzić te wszystkie cierpienia.

 

Pan Józef (zdziwiony) Słucham?

 

Szakal – No, bo widzisz ja mam teraz władzę... jestem komisarzem... a przez ostatni rok z hakiem sporo wycierpiałeś. (Józef znów ze strachu nie odpowiada) Jak już mówiłem chcę ci to wynagrodzić... na początek dostaniesz podwyżkę...

 

Pan Józef – Ja?

 

Szakal – No przecież nie ja. Właśnie tak... podwyżkę.... samochód służbowy... mamy chyba jakąś Wołgę z czasów Rokossowskiego, świetnie się nada.... oprócz tego służbowy telefon stacjonarny.

 

Pan Józef – Ile zaszczytów.

 

Szakal – A co najlepsze... mianuję cię uroczyście moim doradcą.

 

Pan Józef – Doradcą?

 

Szakal – Będziesz spełniał podobne funkcje jak Zielińska przy Esmeraldzie. No to jak?

 

Pan Józef – Zgadzam się, zgadzam.

 

Szakal – No to skocz do pani Zosi po kubek kawy.

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Widziałeś jakie mistrz ma dobre serce? Widziałeś?

 

Jan Kowalski – Nie da się ukryć.

 

Tony Hogański – Mistrz jest wspaniały, towarzyszki, uprzejmy, czarujący...

 

Jan Kowalski – Tak oczywiście i co jeszcze?

 

Tony Hogański – Chroni zwierzęta zagrożone wyginięciem.

 

Jan Kowalski – Cały Szakal.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy Rottweilera z dwoma pasami Tag Team na lewym ramieniu i EWF FTW title na prawym ramieniu. Obok stoją Mariusz Max Kolanko oraz Marco.)

 

Mariusz Max Kolanko – Chciałbym....

 

Rottweiler (przerywa mu)Zamknij się.... ostatnia gala oraz ta dzisiejsza to początek nowej epoki... nowej ery w dziejach EWF... tydzień temu zniszczyłem, wręcz zmasakrowałem Hangmana... zakończyłem jego marną karierę.

 

Marco – To prawda.

 

Rottweiler – Hangman był wrzodem na dupie EWF... ja go usunąłem.... a dzisiaj.... dzisiaj wspólnie ośmieszyliśmy...

 

Marco – Upokorzyliśmy....

 

Rottweiler – Zniszczyliśmy legendę Szakala... kwiczał jak zarzynane prosię.

 

Marco – Płakał jak dziecko...

 

Rottweiler – Błagał nas o litość... dziś czeka mnie prosta obrona FTW title z tym wybrykiem natury zwanym Toolem... ale najpierw.... chciałbym uroczyście wręczyć w obecności tej pokraki (wskazuje na Maxa) jeden z pasów Tag Teamów... od tej pory Marco jest wraz ze mną EWF Tag Team Champem.    

 

(Rottweiler podaje Marco pas, po czym obaj panowie dość chwiejnym i niezbyt stabilnym krokiem przemieszczają się w sobie tylko znanym kierunku. Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Karzełek dostał pas...

 

Jan Kowalski – To było do przewidzenia.

 

Tony Hogański – Smutna to chwila. EWF się stacza.... może powinniśmy upaść?

 

Jan Kowalski – Po co? Jak EWF upadnie będzie nudno.

 

Tony Hogański – Zawsze zostanie nam Samoobrona.

 

Jan Kowalski – Ehhh....

 

 

(Przenosimy się znów do biura Przewodniczącego Dyrektoriatu EWF Corporation. Znów widzimy Szakala, który uśmiechając się po swojemu popija kawę. Obok stoi Józef.)

 

Szakal – Dobrze się spisałeś... wspaniała kawa.

 

Pan Józef – Ledwie ją dostałem. Zapasy są na wyczerpaniu.

 

Szakal – Co? (jest zbulwersowany i zarazem przerażony)

 

Pan Józef – Delektuj się tą kawą, bo to zapewne twoja ostatnia.

 

Szakal (jego oczy stają się dziwnie smutne) Ostatnia?

 

Pan Józef – Jak już mówiłem zapasy są na wyczerpaniu. Następna dostawa w połowie stycznia.

 

Szakal – To nie może tak być! Czas skorzystać z mojej władzy! (Łysy wyciąga jakieś dokumenty i zaczyna coś tam pisać. Mija trochę czasu, w końcu kończy i podaje Józefowi) Dostarcz to do pani Zosi.

 

Pan Józef (czyta) „Zarządzenie Komisarza EWF Corporation numer 1. Z dniem 16.11.2003 roku wprowadza się produkt kawę [słownie: kawa] jako produkt dostępny tylko na kartki.” Na kartki?

 

Szakal – Właśnie tak. To rozwiąże kryzys kawowy.

 

Pan Józef – Kryzys kawowy.

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Prawda, że mistrz Szakal jest genialny?

 

Jan Kowalski – Nie powiedziałbym.

 

Tony Hogański – Wspaniale rozwiązał kryzys kawowy.

 

Jan Kowalski – Tak wspaniale zagarnął całą kawę pani Zosi dla siebie.

 

Tony Hogański – Nie ma w tym nic strasznego. Kawa będzie teraz bezpieczna.

 

 

 

EWF FTW Championship:

Rottweiler (c) vs Tool

 

 

 

Zaczyna grać Slipknot – „(sic)”... publiczność reaguje bardzo dużym heel heatem. Spod FeliXtronu wychodzi Rottweiler, pewnym krokiem zmierza w stronę ringu. W ręku trzyma jeden z pasów Tag Team, a na ramieniu dostrzec można wywalczony przed tygodniem EWF FTW title. Rottweiler dociera w końcu na ring, a heel heat nie słabnie.

W tym momencie uderza "Did my time" – KoRn... spod FeliXtronu wybiega Tool, coś tam sobie pod nosem podśpiewując. Publiczność jak zwykle w takich przypadkach reaguje spontaniczną radością.

 

Jan Kowalski – Czeka nas bardzo ciekawa walka...

 

Tony Hogański – To będzie masakra.

 

Jan Kowalski – Znów jesteś fanem Rottweilera?

 

Tony Hogański – Skrzywdził mistrza Szakala.... ale wybaczam mu to... taki jest pocieszny.

 

Obaj panowie są już na ringu, a publiczność z tego faktu jest niezwykle zadowolona. Tool rozgrzewa się w narożniku . Rott jednak wpada na ring i od razu powala rywala z Clotheslinem. Tool szybko podnosi się , Rott próbuje Big Foota jednak Phantom ucieka , Hundermann trafia w narożnik , Tool zaczaja się i uderza Dropkick .. Jednak na FTW Champie nie robi to żadnego wrażenia , Tool uderza drugi Dropkick , wstaje i pada na mate pod wpływem mocarnego Clotesline'a od Rotta , na którym akcje cruizera nie zrobiły najmniejszego wrażenia . Tool podnosi się z pomocą narożnika jednak przygniata go Rottweiler za pomocą Splasha ! Tool jest oszołomiony , Rott wynosi go do góry w Press Slam i rzuca na liny !! Tool zawisa na nich .. Rott niewiele myśląc zrzuca rywala z ringi . Wychodzi poza liny i skacze z Elbow Drop'em na leżącego na matach Phantoma ! Rott wstaje i pokazuje , że nic sobie nie robi z przeciwnika ... Łapie Tolla za głowe , podnosi do góry i dostaje masywnego Low Blowa !!

 

Tony Hogański – Wzruszające.

 

Jan Kowalski – To cię wzrusza?

 

Tony Hogański – .... i porusza.

 

Rott zgina się , Tool wykorzystuje moment i uderza Jumping DDT ! Rott wstaje prawie od razu z pomocą barierek , Phantom wykonuje Low Dropkick w żebra rywala , poprawia kilkoma Middle Kickami .. Łapie Rotta za ręke i whipuje go na barierki jednak Rott kontruje i to Phantom biegnie na barierkijednak wychamowuje przed nimi , odwraca się i błyskawicznie wykonuje mocarny Flapjack , Rott spada żebrami na barierki !! Tool musiał włożyć w tą akcję sporo wysiłku , Rott to przeciez kupa mięcha . Jednak teraz zwija się na macie trzymając za żebra ! Tool wstaje , kopie kilka razy FTW Champa w obolałe miejsca po czym pomaga mu wstać i wturluje na ring , sam wskakuje od razu na liny i wykonuje Springboard Leg Drop ! Szybki pin 1...2.... kick out ! Tool pewny siebie wstaje , odbija się od lin i wykonuje Rolling Thunder ! Nie pinuje , ciągnie Rotta na środek ringu i zakłada Mexican Surfboard Sbubbmision !! Rott chwilke cierpi jednak zrzuca z siebie rywala , wstaje tylko po to , by dostać Running Lariat od przeciwnika .. Hundermann jest troche zamroczony , Tool wskakuje na narożnik i skacze , łapiąc w locie Rotta wykonuje Top Rope Jumping Tornado DDT !! Pin 1...2... Rottweiler zrzuca rywala z siebie ..

 

Tony Hogański – Tool naprawdę liczy na zwycięstwo?

 

Jan Kowalski – A dlaczego nie? W końcu pokonał twojego mistrza.

 

Tony Hogański – To był przypadek...

 

Jan Kowalski – On go pokonał już chyba setny raz.

 

Tony Hogański – Bredzisz Janku, bredzisz.

 

Tool jednak szybko wstaje i uderza dwa Low Kicki w nogę Rotta po czym Spinnin Heel Kick w żebra ! Hundermann wygląda na zamroczonego , Tool odbija się od lin i skacze z Cross Body Block jednak FTW Champ łapie rywala w locie ... Podrzuca sobie nad głowę i wykonuje Press Up Powerslam !!! Rott schodzi z ringu , a po chwili wrzuca tam krzesło ! Wraca na miejsce walki , podnosi krzesło i trzaska nim Toola w nogę ! (heel heat) Hundermann z uśmiechem patrzy na buczącą publiczność .. Po czym ponownie uderza rywala w nogę krzesłem ! (mega heel heat) Rott odchodzi od Toola , wchodzi na narożnik i unosi krzesło w górę strasząc widownię .. Z momentu nieuwagi korzysta Tool , który wstaje , wskakuje na narożnik ... I czeka aż Rott się odwróci , gdy ten to czyni Phantom skacze z Missle Dropkickiem w krzesło , które uderza Hundermanna w twarz !! Tool chwyta się za obolałą nogę i pada obok rywala .  Po chwili udaje mu się wstać . Odwraca się w stronę leżącego Rotta jednak ten w pewnym momencie podnosi się do pozycji leżącej [ a'la Kane ] .. Tool wpada w furię , łapie krzesło i zaczyna trzaskać nim rywala po głowie ! Rott jednak mimo to wszystko podnosi się , Tool okłada go krzesłem po plecach , po brzuchu , Rott staje na nogach , jest lekko oszołomiony , Tool odbija się od lin i skacze z Flying Back Chair Shot !! Rott pod wpływem uderzenia wypada z ringu !! (cheer)

 

Jan Kowalski – Nie byłbym pewien czy Rott tak łatwo pokona Toola...

 

Tony Hogański – To kwestia czasu... Rott jest jak Krzyżacy pod Grunwaldem.

 

Jan Kowalski – To dość niefortunne porównanie.

 

Tony Hogański – Bredzisz Janku, bredzisz.

 

Tool niewiele myśląc odbija się od przeciwległej liny i skacze z Over Tha Top Rope Somersault Plancha !! Obaj rozbijają się na matach !! Pierwszy wstaje Tool , zagląda pod ring i wyciąga stamtąd stół ! (cheer) Phantom wrzuca stolik na ring , a w chwile potem Rott chwyta go i wykonuje mocarnego Full Nelson Slam'a !! Rott jest zdenerwowany . Podnosi rywala za głowę do góry i Press Slamem wrzuca na ring . Sam zagląda pod spód , skąd wyciąga kij bejzbolowy ! Zadowolony wraca na ring , gdzie Tool chwyta krzesło .. I uderza Rotta w głowę , ten uśmiecha się , bierze zamach .. Jednak Phantom rzuca krzesło na matę , zwinnie unika ciosu kijem , kopie rywala w brzuch i wykonuje Tool Effect [ Evenflow DDT ] na krzesło !! Na głowie Rotta pojawia się krew ! (cheer) Phantom pokazuje , że to koniec ! Chwyta stolik i rozstawia go na środku ringu . Podnosi Rotta i kładzie go na stole . Wskakuje na narożnik jednak Rottweiler szybko wstaje i potrząsa linami , Tool jestak przytomnie skacze ... Jednak Hundermann łapie go w locie w pół ... I wykonuje niszczącego Spinebustera na krzesło ! Głowa Toola jest cała we krwi . Hundermann schodzi z ringu , znajduje w jego okolicy drugi stół i rozkłada go na matach . Chwile pokazuje publiczności , że to on jest mistrzem i nim pozostanie , po czym wraca na ring .. Podnosi Toola , nie zauważając , że Phantom złapał kij bejzbolowy ! Dynamiczny whipin , Tool odbija się od lin i skacze z Flying Basball Bat Lariat !! Rott pada !! Tool wstaje i szykuje się do końcowego uderzenia! (wielki cheer)

 

Jan Kowalski – Wydaje mi się, że za chwilę będziemy mieli nowego EWF FTW Champa!

 

Tony Hogański – Uspokój się Janku, pamiętaj o swoim ciśnieniu.

 

Jan Kowalski – Zamilcz chociaż raz!

 

Tony Hogański – Bredzisz Janku, bredzisz.

 

Zaczaja się .. A kiedy Rott wstaje .. Tool bierze zamach kijem ... I uderza nim z całej siły w klatkę Rottweilera !! Kij łapie się na dwie części , Rott uśmiecha się , chwyta Toola i uderza Tombstone Piledriver !!! Hundermann podnosi swojego rywala i chce dokończyć dzieło . Łapie rywala za szyje .. Podchodzi z Toolem do lin .. I wtedy dostaje mocarnego kopa w klejnoty !! Tool nie traci czasu na odpoczynek , wyskakuje poza liny , łapie się ich rękami , robi salto do przody , łapie nogami Rotta i Hurricanraną wywala go na ring , gdzie FTW Champion rozwala w drobny mak stół !! Tool chwilkę zastanawia się , co zrobić . Podnosi rozbitego Rottweilera , wraca z nim na ring , kładzie na stole . Łapie za krzesło i dla pewności uderza kilka solidnych chair-shotów po całym ciele Rotta ! Tool wskakuje na narożnik .. Pokazuje jakieś gesty do publiczności ... Jednak niespodziewanie ręka Rottweilera chwyta go za gardło ... A sam Rott ładuje rywalowi 2nd Rope Rott - Killer przez stół ! Hundermann kładzie nogę na rozbitym rywalu, pin........1..........2..........3! (Zwycięzcą i nadal EWF FTW Champem jest: Rottweiler!)

 

Jan Kowalski – Smutna to chwila....

 

Tony Hogański – Spodziewałeś się innego wyniku? Zwycięstwo Rotta było pewne.

 

Jan Kowalski – Znowu piłeś?

 

Tony Hogański – Tylko kieliszek wina przed galą.

 

Publika wznosi ogromny heel heat, który się powiększa, gdyż spod FeliXtronu wychodzi nie kto inny jak Marco! The Fallen koślawie wdrapuje się na ring. Podnosi ledwo żywego Toola i na powitanie ładuje mu Tha Obituary [patrz roster]! Rott chwyta leżącego Phantoma za gardło , podnosi go do góry i wbija w narożnik za pomocą Death - Penalty ! Nagle uderza Vendetta - Illusion .. (mega cheer) Marco i Rott ewakuują się z ringu przez publiczność .. Spod FeliXtronu wybiega Bubba, który sprawdza, co z Toolem...

 

Tony Hogański – To mnie nuży...

 

Marco i Rottweiler wynoszą się przez trybuny, jednak w tym momencie coś lub ktoś spada na Marco!! Realizator robi zbliżenie... jak się okazuje to Dark Avenger „trafił” Marco swoim słynnym Spearem!! (wielki cheer) Rott próbuje zareagować, ale jego także Avenger roztrzaskuje w swoim stylu Spearem!

 

Tony Hogański – Jakie to wzruszające... Gumowy przybył na ratunek.

 

Jan Kowalski – Wiem, wiem... to niesamowite...

 

Tony Hogański – Bonanza!

 

Marco i Rott leżą i się zwijają... Avenger tymczasem wpada na ring i wraz z Bubbą wynosi pobitego Toola... publiczność daje im owację na stojąco i ogólnie bardzo jest szczęśliwa.

 

Tony Hogański – Chyba usnę.

 

 

(Przenosimy się na miejsce znajdujące się tuż za FeliXtronem. Widzimy Bubbę i Dark Avengera prowadzących pobitego Toola. Realizator pokazuje nam zaś Szakala opartego o ścianę.)

 

Szakal – Brawo... brawo.... co za piękna scena.... warto by o tym wiersz napisać.

 

Bubba – Nie interesuje nas twoje zdanie.

 

Szakal – Wyczuwam nutkę agresji w twoim głosie... nie zapominaj, że za dwa tygodnie staniemy przeciwko sobie na ringu... i wtedy nie będę już taki miły.

 

Bubba – Dzięki Muratowi szczerze wątpię bym za kilkadziesiąt minut był jeszcze World Champem.

 

Szakal – Ten Murat... on jest taki nieudolny... ja za to jestem dobrym człowiekiem...

 

Bubba – Nie śmiem w to wątpić.

 

Szakal (zwracając się do Avengera) Zabieraj tego trupa (wskazuje na Toola) .... mam do pogadania z twoim kumplem.... (zdejmuje kapelusz Napoleona i drapie się po obandażowanej łysinie) .... albo wiem.... zrobię tak... Rott i Marco skrzywdzili was dzisiaj... mnie w sumie też... dlatego ofiaruję wam walkę.... za tydzień... Dark Avenger & Tool vs Rottweiler & Marco o EWF Tag Team titles... a teraz idź już...

 

Avenger ewakuuje się wraz z pobitym Toolem...

 

Szakal – A teraz porozmawiajmy...

 

(W tak dramatycznym momencie, pełnym napięcia i ogólnego zainteresowania miejscowy realizator przenosi nas na arenę, oddając głos Kowalskiemu i Hogańskiemu.)

 

 

Tony Hogański – .... ale Bubbę spotkał zaszczyt...

 

Jan Kowalski – Jaki znowu zaszczyt?

 

Tony Hogański – Mistrz Szakal z nim osobiście porozmawia!! Porozmawia z nim!!

 

Jan Kowalski – To mi się kojarzy z takim hiszpańskim reżyserem.

 

Tony Hogański – ... a mi z Myszką Miki, ale kogo to obchodzi?

 

Jan Kowalski – Nikogo, lepiej żebyś milczał.

 

 

(Przenosimy się na wewnętrzny parking. Widzimy jakąś palącą się beczkę przed którą ogrzewają się dwaj członkowie Dyrektoriatu – Silvio Carairro oraz Konstanty Holstein-Goronov. W tym momencie na parking podjeżdża jakaś limuzyna i wychodzi z niej August Frédéric de Murat.)

 

August Frédéric de Murat – Pierwsza nad którą mam całkowitą kontrolę... a ja się spóźniam... świetne rozpoczęcie moich rządów absolutnych. (Murat chce wejść do hali, ale zauważa ogrzewających się pozostałych członków Dyrektoriatu.) A wy co?

 

Silvio Carairro – A my nic.

 

August Frédéric de Murat – Ale co wy tu robicie? Jesteśmy Dyrektoriatem... nie ma Game’a to rządzę ja, oczywiście przy waszym wsparciu.

 

Konstanty Holstein-Goronov – Powiedz to towarzyszowi Szakalowi.

 

August Frédéric de Murat – Co to ma wspólnego z tym łysym?

 

Konstanty Holstein-Goronov – Towarzysz Game przekazał mu władzę.

 

August Frédéric de Murat (zdziwiony)Co???? Przecież byłem w Japonii...

 

Konstanty Holstein-Goronov – Towarzysz Szakal też był w Japonii. Pokazywali na początku gali.

 

August Frédéric de Murat – To niemożliwe! Jesteśmy Dyrektoriatem! Mamy władzę!

 

Silvio Carairro – Nigdy jej nie mieliśmy.

 

August Frédéric de Murat – Trzeba zabrać władzę temu łysemu. Co on sobie myśli? Idziecie ze mną?

 

Silvio Carairro – Już raz wyrzucił nas z biura.

 

August Frédéric de Murat – Idioci.

 

(Murat wchodzi do budynku. Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Czego chce ten Murat tutaj? Mistrz Szakal teraz rządzi.

 

Jan Kowalski – Już nie wiem kto gorszy... Szakal czy Murat.... przeczuwam upadek EWF.

 

Tony Hogański – Ty zawsze widzisz wszystko w czarnych kolorach.

 

 

(Realizator znów przenosi nas tuż za FeliXtron. Widzimy Szakala oraz Bubbę rozmawiających.)

 

Szakal – Pozwól, że ci coś ofiaruję...

 

W tym momencie na horyzoncie pojawia się dwóch bliżej niezidentyfikowanych mężczyzn. Obaj trzymują się i spoglądają na Bubbę i Szakala.

 

Mężczyzna#01 – Ty patrz.... to jest chyba Bubba....

 

Mężczyzna#02 – Masz rację... jejku jaki jestem szczęśliwy... zapytajmy się go, może on będzie wiedział...

 

Dziwna dwójka podchodzi do Bubby zupełnie ignorując Szakala.

 

Mężczyzna#02 – Przepraszam czy mógłby pan nam pomóc?

 

Szakal – Nie widzicie, że przeszkadzacie?!

 

Bubba – Uspokój się.... słucham panów?

 

Mężczyzna#01 – Szukamy tego osobnika.... (podaje mu jakieś zdjęcie, Bubba przygląda się i uśmiecha się) .... niejaki......

 

Bubba – ..... Szakal?

 

Mężczyzna#02 – Właśnie tak! Pan jest jasnowidzem!

 

Bubba – To ten w tej głupiej czapce.

 

Dwóch osobników podchodzi do Szakala.

 

Mężczyzna#01 – Mieliśmy się do pana zgłosić...

 

Mężczyzna#02 – Jesteśmy nowymi wrestlerami...

 

Szakal – Nie widzicie, że jestem zajęty?! Wynocha!!!

 

Mężczyzna#01 – .... ale, ale.....

 

Szakal – Wynocha!!

 

Mężczyzna#01 – Proszę o nas pamiętać... jesteśmy Bubba i Raul....

 

Obaj panowie szybko uciekają.

 

Szakal – Żadnej prywatności... ale słuchaj.... oto skromny prezent ode mnie...

 

Bubba – Prezent?

 

Dwukrotny EWF World Champion wyciąga jakąś ładnie zapakowaną paczkę i podaje ją Bubbie.

 

Szakal – To DVD z moim filmem.... dołączyłem autograf i życzenia świąteczne....

 

(W tym pasjonującym momencie realizator przenosi nas na ring.)

 

 

Tony Hogański – Popatrz jaki mistrz jest dobry... dał Bubbie prezent... i jeszcze przyjął dwóch nowych wrestlerów.

 

Jan Kowalski – EWF nie przyjmowało nowych wrestlerów od stuleci...

 

Tony Hogański – Od czasów Shamana i jemu podobnych.

 

Jan Kowalski – Ahhh gdyby wrócił Uga-Buga.... to były kiedyś czasy....

 

Tony Hogański – Dość żałosne, muszę przyznać.

 

Jan Kowalski – A zauważyłeś coś jeszcze?

 

Tony Hogański – Co takiego?

 

Jan Kowalski – Twój mistrz przestał być rozpoznawalny... nawet jacyś dwaj młodzi wrestlerzy go nie poznali.

 

Tony Hogański – To przez to oświetlenie... jakieś dziwne było...

 

Jan Kowalski – Tak?

 

Tony Hogański – Tak! I jeszcze ta czapka.... i te bandaże!! Sam bym mistrza nie poznał... no i to powietrze...

 

Jan Kowalski – Powietrze?

 

Tony Hogański – Tak, tak... jakieś dziwne było... poza tym mistrz nie uśmiechał się po swojemu... i trochę go boli jeszcze po ataku Marco i Rotta... to zrobiło swoje... tak...tak... na pewno....

 

Jan Kowalski – Oczywiście Tony, oczywiście...

 

 

(Znów przenosimy się na zaplecze i znów w to samo miejsce. Widzimy Bubbę z World title na ramieniu.... a u jego stóp leży pobity i cały zakrwawiony Szakal... Bubba chwilę go kopie...)

 

Bubba – Myślisz, że ci zaufam? Już miałem kiedyś motyw Kravena i wyszedłem na tym marnie... nie chce od ciebie żadnych prezentów... (rzuca DVD Szakala o ścianę) ..... chcę skopać ci tą łysą dupę... za dwa tygodnie... możesz sobie być jakimś komisarzem... mnie to nie obchodzi... dziś  - jeszcze nie wiem jak - obronię EWF World title... a później spotkamy się... 1 vs 1... tylko ja i ty...  EWF World Championship... zobaczymy czy wtedy będziesz w takim radosnym usposobieniu.

 

(Bubba odchodzi, a my wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – To nielegalne! On zaatakował mistrza Szakala!

 

Jan Kowalski – Co w tym dziwnego?

 

Tony Hogański – Najpierw Marco i Rott... a teraz ten spasiony motylek.... dobre serduszko mistrza Szakala może nie wytrzymać tego szoku.

 

Jan Kowalski – Stary już jest... niech zrezygnuje... tylko on w sumie został.... Game na emeryturze, Hangman podobno zakończył karierę po porażce z Rottem.... Gangsta kontuzjowany od zeszłego roku.... Juice zaginął na Sybirze.... Kraven zawieszony.... Sandman zawieszony... tylko on został....

 

Tony Hogański – Nie opuścił EWF i swoich fanów... jest wierny... jest przywiązany do EWF...

 

Jan Kowalski – .... jak Jaś do Małgosi... trzeba spojrzeć prawdzie w oczy... niech Szakal odejdzie, zrobi wreszcie miejsce młodym... i zajmie się swoją karierą filmową... to mu w miarę dobrze wychodzi....

 

 

(Realizator jest tak miły i postanawia przypomnieć nam zasady dzisiejszego main-eventu i tym samym zostaje wyemitowany odpowiedni segment z ostatniej gali.)

 

August Frédéric de Murat – Nie... nie... nie.... teraz nie będziecie niczego kończyć... poczekacie do przyszłego tygodnia, gdzie w main-evencie zmierzycie się znów... stawka taka jak dziś, a sędzią tej walki będzie Dark Avenger... jednakże... jeśli Avenger policzy 1.....2.....3 i walkę wygra Bubba to nowym mistrzem zostaje Mind... jeśli Mind wygra to także zostaje mistrzem...

 

Bubba – Ale... ale... to....

 

August Frédéric de Murat – Dla pewności będzie to też tak jak dziś No DQ match... pamiętaj jeśli Avenger ogłosi twoje zwycięstwo Mind zostaje mistrzem... aha.... w tej walce musi być zwycięzca... żadne No Contest nie wchodzą w grę... miłego dnia... zabierzcie go...

 

(Koniec materiału filmowego. Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Main-event czas zacząć...

 

Tony Hogański – Chyba usnę...

 

Jan Kowalski – Zawsze tak mówisz... a spałeś chyba tylko raz...

 

Tony Hogański – Jestem coraz bardziej przekonany do drugiej edycji „Big Tony”.

 

 

 

No DQ match:

Special Guest Referee – Dark Avenger

Mind Mower vs Bubba (c)

 

 

 

Zaczyna grać Winner Takes It All" – Sammy Hagar na co publika odpowiada ogromnym, entuzjastycznym cheerem. Mściciel jest pogodny i radosny. Zauważyć można, że ubrany jest w biało-czarny gumowy strój bojowy, co ma podkreślać jego ważną rolę arbitra.

Uderza "Smash Sumthin" – "Redman i Adam. F. Przy dużym heel heacie spod FeliXtronu wychodzi wyraźnie zadowolony z siebie Mind Mower. Powoli wchodzi na ring.

Rozbrzmiewa „Vendetta” – Illusion... ogromny cheer... na rampie pojawia się Aktualny EWF World Champion – Bubba... powoli zmierza na ring ze swoim pasem na ramieniu.

 

Tony Hogański – Nie uważasz Janku, że Bubba mógłby wreszcie stracić pas? Jest nudny jako EWF World Champion.

 

Jan Kowalski – Nudny?

 

Tony Hogański – ... i taki bez wyrazu.... nawet Hangman był bardziej charyzmatycznym mistrzem.

 

Jan Kowalski – Bredzisz Tony.

 

Tony Hogański – .... ale pomyśl Janku... tacy mistrzowie ze śmietnika zawsze są nudni. Przypomnij sobie Juice’a... albo Tanatosa... a teraz Bubba... to się powtarza!

 

Cała trójka jest już na ringu... napięcie na arenie powoli rośnie... Avenger rozkazuje się wrestlerom przygotować... mija trochę czasu... Mind i Bubba obrzucają się raczej niechętnym spojrzeniem... w końcu Gumowy daje sygnał by ktoś tam odpowiedzialny za to uderzył w gong i w ten oto sposób walka się rozpoczyna. Wrestlerzy zaczynają krążyć wokół siebie... dochodzi do pierwszego zwarcia.... trwa krótka szamotanina podczas której żadna ze stron nie jest wstanie uzyskać jakiejkolwiek przewagi i panowie rozdzielają się... kolejne zwarcie... kolejna mało pasjonująca szamotanina, która kończy się znów zerowymi efektami. Bubba decyduje się odbić o liny i powalić Mowera Clotheslinem, ten jednak odskakuje i Bubba trafia w próżnię... Mind momentalnie kopie swojego przeciwnika w brzuch i próbuje Neckbreakera, jednak Bubba wydostaje się cało z tej opresji, co więcej odbija Mowera o liny, znów próbuje Clothesline’a.... jednak Mower uchylił się i atak aktualnego EWF World Champion zakończył się bez rezultatów.... znów krążą wokół siebie... kolejne już dzisiaj zwarcie... i tym razem Bubba osiąga przewagę wykonując Double Underhook Suplex!

 

Tony Hogański – Wreszcie coś się tu zaczęło dziać.

 

Jan Kowalski – Walka jest bardzo ciekawa... lepiej żebyś milczał Tony...

 

Tony Hogański – Mam milczeć?

 

Jan Kowalski – Byłbym bardzo szczęśliwy.

 

Tony Hogański – Nie będę, więc milczał... co więcej wymyślę coś oryginalnego...

 

Jan Kowalski – Boję się myśleć co to takiego może być.

 

Mower leży, a Bubba momentalnie spada na niego z Elbow Dropem... wstaje, odbija się o liny i znów spada na swojego rywala z Elbow Dropem... zastanawia się czy pinować, ale nie widzi w tym większego sensu, więc zaczyna okopywać Mind Mowera.... wymierza mu jednego kopniaka, drugiego, trzeciego... w końcu znów odbija się o liny, próbuje Elbow Dropa.... ale Mower odsuwa się i członek Justice League uderza łokciem w matę!! Obaj chwilkę leżą... w końcu pierwszy co zrozumiałe podnosi się Mower... od razu podnosi Bubbę... rzuca go o liny i powala Clotheslinem... następnie pomaga mu wstać i aplikuje mu Fall Away Slam.... pin.........1..............2....kick out!! Mower od razu spada z Knee Dropem i decyduje się pinować jeszcze raz.......1.............2........kick out!! Mower podnosi swojego przeciwnika, rzuca go prosto w narożnik, rozpędza się, a po chwili przygniata Splashem.... znów rozpędza się... próbuje Splasha.... i udaje się mu to idealnie... Bubba pada.... Mind podnosi go i jesteśmy świadkami T-Bone Suplex.... Mower znów pomaga wstać rywalowi.... próbuje Implant DDT... ale aktualny EWF World Champion nie daje się mu, co więcej od razu odbija go o liny i powala Clotheslinem....

 

Jan Kowalski – Widziałeś? Mind wcale nie jest taki dobry jak twierdzisz.

 

Tony Hogański – Tym lepiej dla zbawienia duszy mojej, bo znać go jest występkiem. Ma on pod dostatkiem ziemi, i żyznej. Niech bydlę będzie panem między bydlętami, wraz będzie miało swój żłób przy królewskim stole. To istny gawron, ale jak powiadam, hojnie uposażony błotem.

 

Jan Kowalski – Tony.... co ci się stało?

 

Tony Hogański – Jakże mnie wszystko oskarża i wszystko leniwiej zemście mej bodźca dodaje! Czymże jest człowiek, jeżeli najwyższym jego zadaniem i dobrem na ziemi jest tylko spanie i jadło?

 

Jan Kowalski – Tony, pogorszyło się?

 

Tymczasem na ringu.... Bubba chwyta Mowera i wykonuje mu High Angle Suplex.... następnie podnosi go jeszcze raz i tym razem wykonuje na nim ku uciesze miejscowej publiczności Shoulderbreaker.... Bubba chce pinować, ale po chwili przypomina mu się, że to nie ma zbytniego sensu.... podnosi go, odbija o liny po czym wykonuje mu Overhead Belly Suplex...  następnie wdrapuje się na ring, spogląda na rywala, po czym skacze z Flying Elbow!!! (EWF! EWF! EWF!) Pin..........1...............2...........Bubba sam przerywa, bowiem co jest zrozumiałe nie chce utracić EWF World title. Chwilkę naradza się z Avengerem.... następnie podnosi Mowera.... wrzuca go prosto w narożnik.... bierze rozpęd.... i spada na swojego przeciwnika ze Splashem.... następnie bierze jeszcze jeden rozpęd.... i drugi Splash.... Bubba rozpędza się po raz kolejny.... publiczność jest dziwnie pobudzona.... prawdopodobieństwo udanego zakończenia tej akcji jest niewielkie.... jednak jakimś cudem Bubbie udaje się przygwoździć Minda trzecim już Splashem.... po tej akcji wdrapuje się wraz z nim na najwyższą linę... i zaczyna uderzać go po głowie... wymierza mu jeden cios.... (w tym momencie publiczność zaczyna głośno liczyć) ...... drugi..... trzeci..... czwarty..... piąty.... szósty.... siódmy... ósmy.... dziewiąty.... dziesiąty.... w tym momencie kończy... waha się chwilkę, aż w końcu całość kończy standardowym w takich przypadkach SuperPlexem!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Bubba masakruje Mowera!!

 

Tony Hogański – O wy niebieskie potęgi! O ziemio! Cóż więcej? Mam ja piekło jeszcze wezwać? Nie, o nie! Krzep się, krzep się, serce moje! Prężcie się nerwy! Pamiętać o tobie?

 

Jan Kowalski – O kim znowu?

 

Tony Hogański – Jeśli iskierkę czucia masz, nie ścierp tego, nie pozwól, aby łoże władców....

 

Jan Kowalski (przerywa mu) ..... jakie znowu łoże? Czy ty coś piłeś, Tony? Bredzisz..... stajesz się tak żałosny jak gra AC Milanu albo Realu Madryt....

 

Na ringu obaj panowie leżą... pierwszy podnosi się Bubba.... chce pomóc swojemu rywalowi wstać... ale w tym momencie popełnia błąd, bowiem Mower uderza mu Low Blow!! (heel heat) Bubba pada i zwija się z bólu.... Mower opierając się o narożnik wstaje... i zaczyna zasypywać swojego przeciwnika całą serią morderczych kopnięć.... Mower podnosi aktualnego EWF World Champa.... i uderza na nim Front Backbreaker... po czym znów podnosi go i tym razem serwuje mu Chestbreakera..... pin.........1............2.........shoulder up! Mower zastanawia się co robić... chwyta Bubbę za nogę i odciąga go na środek ringu.... tam zaś zakłada mu zupełnie niespodziewanie [jak to zwykle w EWF bywa] Figure Four Leglock. Bubba cierpi... próbuje się wyrwać.... próbuje zrobić cokolwiek... ale jakoś nic mu nie wychodzi... nie poddaje się jednak... próbuje sięgnąć lin.... okazuje się to jednak bezskuteczne, bowiem Mind Mower pewnie trzyma go w uścisku cały czas na samym środku ringu.. na twarzy aktualnego EWF World Champa pojawia się grymas bólu i jakiegoś tam cierpienia... Avenger podchodzi do niego i chcąc nie chcąc pyta się go czy ma zamiar się poddać, ale Bubba przecząco kręci głową.... nie jest w tym momencie wstanie nic zrobić... Mind Mower co raz bardziej zaciska cios... sytuacja robi się bez wyjścia....

 

Tony Hogański – EWF jest więzieniem.

 

Jan Kowalski – Sytuacja robi się arcyciekawa... a ty tutaj bredzisz?

 

Tony Hogański – Takim sposobem żebracy są ciałami, a nasi monarchowie i nadęci bohaterowie cieniami żebraków.

 

Jan Kowalski – Serio?

 

Tony Hogański – Taki ze mnie nędzarz, żem nawet w podzięki ubogi, dziękuje wam jednak, chociaż to podziękowanie, wierzcie mi, kochani przyjaciele, niewarte i pół szeląga.

 

Jan Kowalski – Ahhh tak.... to wiele wyjaśnia Tony.....

 

Bubba nadal próbuje się wyrwać, skontrować tego submission move’a.... chce zrobić cokolwiek.... ale robi się nieciekawie... Avenger przygląda się temu i powoli nie może wytrzymać... Bubba chce sięgnąć lin, ale jest za daleko i dotarcie do nich nie wchodzi w ogóle w rachubę... Mind Mower tylko zaciska cios i spokojnie czeka.... twarz Bubby co chwilę przeszywa grymas bólu i cierpienia... już nie może wytrzymać.... miejscowa publiczność stara się zachęcić go do walki, wołając to co zwykle w takich ekstremalnych przypadkach.... (Bubba! Bubba! Bubba! Bubba! Bubba! Bubba! Bubba! Bubba! Bubba! Bubba! Bubba!) .... to jednak chyba nic nie daje... i w tym momencie Avenger wymierza Mowerowi potężnego kopniaka prosto w szczękę!!! (przeogromny cheer)

 

Jan Kowalski – Widziałeś to Tony? Widziałeś? Skomentujesz to jakoś?

 

Tony Hogański – Czy jest w istocie szlachetniejszą rzeczą znosić pociski zawistnego losu, czy też stawiwszy czoło morzu nędzy, przez opór wybrnąć z niego? – Umrzeć – Zasnąć – I na tym koniec.

 

Jan Kowalski – Co znowu?

 

Tony Hogański – Gdybyśmy wiedzieli, że raz zasnąwszy, zakończym na zawsze boleści serca i owe tysiączne właściwe naszej naturze wstrząśnienia, kres taki byłby celem na tej ziemi najpożądańszy. Umrzeć – zasnąć. – Zasnąć! Może śnić?

 

Jan Kowalski – Tony.... na rany Chrystusa.... otrzeźwiej!!!    

 

Mower denerwuje się... ale Avenger powala go Clotheslinem!! (znów wielki cheer) Mind leży... Avenger pozuje do publiczności po swojemu... następnie wyskakuje poza ring i po chwili wraca z krzesłem... Bubba dochodzi do siebie, jednak jest jakiś nieswój i ogólnie jest chyba bardzo uszkodzony.... Avenger podaje mu krzesło.... a następnie podnosi Mowera i przytrzymuje go.... Bubba uśmiecha się... chce trzasnąć Minda krzesłem... ale ten niespodziewanie wyrywa się Gumowemu, uchyla się i potężny chair-shot spada prosto na rogi Dark Avengera!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Najświętsza panienko z Gwadelupy!!

 

Tony Hogański – Okrutny to czyn! W istocie! Tak samo prawie, jak zgładzić ze świata... a potem.....

 

Jan Kowalski – Tony jak ty nic nie rozumiesz...

 

Tony Hogański – ... bo my nic nie rozumiemy....

 

Bubba chwyta się za głowę... ale tą chwilę dezorientacji wykorzystuje Mind Mower, który wyrywa mu z ręki krzesło wymierza chair-shota prosto w twarz!! Bubba pada.... Mower podnosi jednak Avengera.... a następnie wykonuje mu Jackahmmera!! (heel heat) Avenger leży zupełnie nieobecny.... Mower podchodzi do Bubby... podnosi go i wrzuca prosto w narożnik... następnie rozpędza się i aplikuje mu Splasha! Chwyta krzesło i na twarz aktualnego EWF World Champa spada drugi w tak krótkim odstępie czasu chair-shot!! Pin.............................. nie ma sędziego.... Mower jest lekko zdenerwowany.... jednak w tym momencie spod FeliXtronu wybiega Antoni Bryndza!! Wpada na ring, uśmiecha się zalotnie do Mowera i liczy........1...................2...............shoulder up!!! (wielki cheer + Bubba! Bubba! Bubba!)

 

Jan Kowalski – O mój Boże! Olśniło mnie!

 

Tony Hogański – Co? Co?

 

Jan Kowalski – Już jesteś normalny?

 

Tony Hogański – Można tak powiedzieć... co cię tak olśniło?

 

Jan Kowalski – Bubba może obronić pas!

 

Tony Hogański – Co? Jak? Jakim cudem?

 

Jan Kowalski – Przypomnij sobie słowa Murata: „jeśli Avenger policzy 1.....2.....3 i walkę wygra Bubba to nowym mistrzem zostaje Mind”... albo „pamiętaj jeśli Avenger ogłosi twoje zwycięstwo Mind zostaje mistrzem”...

 

Tony Hogański – My to wiemy Janku...

 

Jan Kowalski – .... ale teraz sędzią jest Bryndza.... i Bubba może wygrać! W istocie to jest genialny i śmiały plan!

 

Mower tymczasem okopuje Bubbę... podnosi go i wykonuje mu Atomic Drop.... następnie podnosi go i jesteśmy świadkami jeszcze jednego Atomic Dropu! W tym momencie na arenie unosi się wielki heel heat... bo oto spod FeliXtronu wychodzi.... Szakal!!

 

Tony Hogański – Mistrz jest z nami! Hura! Wreszcie nie będzie nudno!

 

Jan Kowalski – To nie może oznaczać nic uczciwego...

 

Szakal zatrzymuje się w okolicach stanowiska komentatorów. Tymczasem na ringu trwa zacięta walka... a dokładniej Mower demoluje Bubbę kolejnymi chair-shotami... ustawia go w narożniku.... wymierza mu jednego chair-shota.... następnie drugiego.... trzeciego... czwartego... piątego... łatwo można się domyślić, że szósty chair-shot także miał kontakt z twarzą aktualnego EWF World Champa... w tym momencie Mind przerywa.... wychodzi poza ring, obrzuca niechętnym spojrzeniem Szakala... zaczyna szukać czegoś pod ringiem... w końcu wyciąga stamtąd stół i z nim to wraca na ring... tam rozstawia wyżej wymieniony stół.... wchodzi na niego wraz z Bubbą.... i tam wykonuje mu Jackahmmera kompletnie demolując owy stół!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – To koniec.... Mind nowym mistrzem....

 

Tony Hogański – Niesamowite, ale prawdziwe... to taka szczęśliwa chwila....

 

Jan Kowalski – Nie ciesz się tak... to odbiera twojemu mistrzowi World title shot...

 

Tony Hogański – ..... łoj to gorzej....

 

Mower uśmiecha się, pinuje, Bryndza liczy.........1.....................2.................przerywa Szakal!!! Łysy momentalnie wykonuje Mowerowi Pozdrowienia z Parku Sztywnych!!! Kładzie na nim Bubbę... Bryndza znów liczy............1....................2................3!!! (Zwycięzcą i nadal EWF World Champem jest: Bubba!!)

 

Tony Hogański – .... mistrzu? Ale dlaczego?

 

Jan Kowalski – Nie dotarło do twojego móżdżka, że Szakal chciał zachować World title shot? A przy zwycięstwie Mowera automatycznie go tracił...

 

Tony Hogański – W istocie to było genialne....

 

Mower powoli wstaje... wyrywa Bryndzy World title i zaczyna się cieszyć... nie dotarło do niego, ze przy braku Dark Avengera jako sędziego stypulacja nie obowiązuje... Bryndza delikatnie mu to tłumaczy.... Mower denerwuje się i rzuca się Szakala ze Spearem... ale dwukrotny EWF World Champion odskakuje i Spear spada prosto na Antoniego Bryndzę!!! Szakal momentalnie przechodzi do kontrofensywy i znów aplikuje Mowerowi Pozdrowienia z Parku Sztywnych.... Mower pada.... Szakal chwyta World title... spogląda na niego... poprawia bandaże na swojej łysinie i kładzie pas na nieprzytomnym Bubbie....

 

Jan Kowalski – na tym kończymy dzisiejszą galę... żegnają państwa....

 

Tony Hogański – .... nudny jak zwykle... Jan Kowalski....

 

W tym momencie jednak zaczyna grać EWF Theme... publiczność jest zdezorientowana... ale spod FeliXtronu wychodzi August Frédéric de Murat.... publiczność od razu reaguje heel heatem... Murat powoli wchodzi na ring i staje naprzeciwko Szakala...

 

August Frédéric de Murat – Spokój! Spokój! Prawowity władca EWF powrócił!!

 

Szakal – Prawowity?

 

August Frédéric de Murat – Masz jakieś wątpliwości łysku? Wynoś się z mojego ringu! Wynocha! On jest mój!! Ja rządzę, gdy nie ma imperatora!

 

Szakal – Jestem komisarzem...

 

August Frédéric de Murat – Chyba jak się sam mianujesz... wynoś się, bo wezwę GRU... zachowaj resztki godności.

 

Szakal – Mam dokumenty od Game’a... od tutaj.... (wyciąga jakieś dokumenty, Murat zaczyna je przeglądać)

 

August Frédéric de Murat – To.... to.... to niemożliwe.... ja miałem rządzić.... ja! Ja! Ja! Nie akceptuje tego...

 

Szakal – Bądź tak dobry i się wynieś, ok.?

 

August Frédéric de Murat – Nigdzie nie idę... musimy rozwiązać ten problem.... dzwonimy do Game’a....

 

Szakal – Tam są wczesne godziny poranne.... Chcesz żeby zawału staruszek dostał?

 

August Frédéric de Murat – Nie ma innej rady... tylko on może rozstrzygnąć ten spór... a że czuje się lepiej, na pewno się nie obrazi...

 

Bubba (który nagle się przebudził) Nie czuje się lepiej...

 

August Frédéric de Murat – A co ty tam wiesz...

 

Bubba – Proszę realizatora.... o wyemitowanie... dostarczonego mu przeze mnie materiału filmowego.

 

 

(Mija trochę czasu. Pojawia się napis na FeliXtronie: Asahikawa, Japonia – 14.11.2003) 

 

 

(Widzimy japońską klinikę w której na kuracji przebywa imperator Game. Widzimy także samego Przewodniczącego Dyrektoriatu EWF Corporation przeglądającego jakąś prasę japońską. Widać, że czuje się już dużo lepiej i uśmiecha się radośnie do pielęgniarek. W tym momencie otwierają się drzwi i do pomieszczenia wchodzi lekarz.)

 

Lekarz (po japońsku, napisy na FeliXtronie) Sire.... przybył prywatny lekarz z Polski...

 

Game (także po japońsku)Mój? Przecież jest na urlopie... i czego by tu chciał?

 

Lekarz – Prosić go?

 

Game – Proś, proś... zobaczymy czego stary dureń chce.

 

Otwierają się drzwi i do pokoju wtacza się lekarz dość obfitych kształtów. Jego twarz przesłania maska jaką zwykle noszą lekarze podczas operacji.

 

Game – Zaraz.... zaraz.... to przecież nie jest...

 

Rzekomy polski lekarz Game’a zdejmuje maskę..... to Bubba!!

 

Game – GRU!! Wołać GRU!! Natychmiast!!

 

Bubba – Witaj... przybyłem odwiedzić... chorego...

 

No i w tym momencie Bubba rzuca się na Game’a.... zrywa z niego różnego typy aparaturę do której został podłączony.... następnie wyciąga go z łóżka i rzuca nim o ścianę... Game pada... próbuje złapać oddech... i w tym momencie Bubba spada na niego takim Splashem, przygniatając go... następnie chwyta jakiś tam sprzęt medyczny i zrzuca go na prawą nogę Game’a.... a następnie spada na nią z Knee Dropem... Game cierpi... Bubba chwyta jakąś inną aparaturę i ją także zrzuca Game’owi na prawą nogę... Przewodniczący Dyrektoriatu EWF Corporation traci przytomność. Bubba otrzepuje ręce.

 

Bubba – Miło było.

 

(Koniec.)

 

 

August Frédéric de Murat – Ale....ale.... jak mogłeś... kto teraz podejmie decyzje?

 

Szakal – Nikt... to się nazywa kryzys władzy... nie ma to sprawować rządów, a to tylko jeden krok od anarchii... a że nie chcemy by powtórzyła się sytuacja z Wrestlepaloozy XXIX jako komisarz zamykam EWF... dziękuje....

 

Zaczyna grać Offspring – „Self Esteem”.... Szakal opuszcza wolnym krokiem ring zostawiając na nim Murata i resztę... komentatorzy są w szoku i nie są wstanie nic powiedzieć... publiczność żegna Komisarza ogromnym heel heatem... rzuca w niego papierkami, opakowaniami i itp., itd... Szakal zatrzymuje się na rampie.... wyjmuje z kieszeni..... pilota.... (takiego jak od TV) ..... wciska jakiś duży czerwony guzik.... i w tym momencie gasną światła.... wszystko się wyłącza.....   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 EWF Corporation™ 2003

 Vive l'empereur!


Podobała ci się gala? Nie cierpisz je? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną