Powrót na stronę główną.

 

 

 

 

17.10.2004 – Szczecin

49,6 minut przed rozpoczęciem gali

 

 

 

(Jesteśmy na jednym z wielu korytarzy EWF. Widzimy Tony’ego „Tostera” Hogańskiego oraz pana Wojtka, który sprzedaje kiełbaski na zapleczu.)

 

Tony Hogański – Widzisz Wojtek... takie to czasy, gdy człowiek człowiekowi wilkiem.... ale ja jestem komisarzem.

 

Pan Wojtek – Uczcimy to kolejnymi kiełbaskami??

 

Tony Hogański – Nie Wojtek.... jestem twardy... ale kolejnej już nie przeżyje.

 

Panowie idą sobie korytarzem. W tym oto momencie realizator pokazuje nam jakąś ławkę. Widzimy siedzącego na niej Vaclava. Nie dorobił się chyba jeszcze własnej szatni, bo cały swój inwentarz rozłożył na korytarzu.

 

Tony Hogański – Wojtek... kto to jest?

 

Pan Wojtek – A skąd ja mam to wiedzieć? Ja tu tylko kiełbaski sprzedaje.

 

Tony Hogański (zwracając się do Vaclava) Dobry człowieku... a ty kim jesteś i co tu robisz?

 

Vaclav – Ja? Vaclav jestem.... i ja.... jestem wrestlerem... a że nie przydzielono mi własnej szatni to przebieram się tutaj.

 

Tony Hogański – Biedaczysko... widzisz Wojtek co to się w EWF dzieje? On nie ma własnej szatni! Możesz to sobie wyobrazić? To prawdziwy skandal! Jak można nie mieć własnej szatni? Własnego miejsca, w którym można odpocząć, zregenerować siły, przygotować się do walki. No jak to jest możliwe?

 

Pan Wojtek – Ja też nie mam własnej szatni.

 

Tony Hogański (podając Vaclavowi jakieś klucze) Słuchaj Vaclav... masz tu klucze do mojego biura.... możesz tam zamieszkać... a ja jako Komisarz EWF załatwię ci jakieś lokum.

 

Vaclav – Dziękuję... dziękuję....

 

(Koniec transmisji.)

 

 

 

 

17.10.2004 – Szczecin

26 Vendemiaire 213 roku Republiki

Wrestlepalooza

 

 

 

 

(Zaczyna grać EWF Theme i kamera pokazuje najważniejsze części Szczecina takie jak : Wały Chrobrego, Zamek Książąt Pomorskich, Deptak "Bogusława" ... itd.. Po chwili kolejnych widoków znad Odry.. oraz na Stocznie Szczecińską, przenosimy się przed halę w której odbywać będzie się gala. Jak zwykle część fanów nie dostała biletów i radośnie koczuje sobie przed hala. Widać też koników którzy sprzedają bilety dwa razy drożej mimo to mają duży zbyt, wszystko to jednak staje się mało ważne gdyż przenosimy się do wnętrza hali. Kamera pokazuje nam wszystkich fanów którzy chantują : EWF!! EWF !! EWF !!. Po chwili zaś możemy poczytać sobie trasparenty trzymane przez fanów których jest więcej niż na ostatniej Wrestlepaloozie : "Psycho 1, 2, 3, 4, 5", "Got weed?", "Cky Cky Cky!", "Bubba to narodowy nasz bohater", "Medal dla Bubby", "Tool jest dziwny", "Kto to jest Camp?", "Krab to punk :P", "Dać kontrakt Dezerterowi!!", "Dlaczego Esmeralda?", "Ona nadal pije?", "Dagmara jest boska!", "Chcemy tańszej kawy!", "Juuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuupiter!!", "Jupiter" (Napisane na plecach 3 grubych facetów), "2QL.. ma miliony miliony fanów!", "Ale nie kurwa tutaj!", "Gdzie jest gala?", "Ups sorry to nie forum", "Zabierzcie władzę Tonemu!", "Tony to hipokryta", "Toster!", "Moja mama też ogląda wrestlepaloozy", "Witamy znów w Szczecinie!!", "Tutaj problemu leczy się vodką", "Witamy Esmeraldę!", „A gdzie Gangsta? No gdzie on jest?”, „Gangsta był wspaniały”.... niestety nie mamy zbytnio czasu czytać durnowatych komentarzy fanów, gdyż musimy przenieść się do stolika przy którym siedzą nasi komentatorzy..)

 

 

Jan Kowalski – Czas rozpocząć kolejną Wrestlepaloozę. Jak pamiętamy ostatnia gala obfitowała w wiele niecodziennych sytuacji. Tony został komisarzem, zawiesił wszystkie pasy, Rottweiler wygrał Battle Royal, Shaman okazał się niespodzianką, Game mianował Esmeraldę nowym prezydentem. Gale dla państwa komentować będę ja... czyli Jan Kowalski.... oraz tymczasowy komisarz EWF czyli.. Tony Hogański.

 

Tony Hogański – Jestem Komisarzem? Możesz to sobie wyobrazić? Przejąłem władzę!! Ja tu rządzę! Władam EWF! (nagle dociera do niego) ... zaraz, zaraz... tymczasowy? Co ty pleciesz?

 

Jan Kowalski – Jakoś nie wierze.. nie wierze że zostaliśmy skazani na długie twoje panowanie.. To co wyprawiałeś na ostatnie Wrestlepaloozie przechodzi moje pojęcie.. Poza tym, nie zapominaj, ze dzielisz władzę wraz z Esmeraldą.

 

Tony Hogański – Wredna dziwka musiała się napatoczyć. Jakoś ją przeżyje... będę nią manipulował... będzie tosterowo-centralnie sterowana..

 

Jan Kowalski – Już to widzę.

 

Tony Hogański – Janku! Już wiem! Rozgryzłem cię! Jesteś zazdrosny przyznaj się Janku.. zazdrosny o Tony’eo Tostera ! w skrócie TT..

 

Jan Kowalski – TT?

 

Tony Hogański – Skróty zawsze były modne.. zawsze możesz to sobie rozwinąć w: Twój Toster albo Trener Tony. Hmmm to nawet niezłe.. Trener Tony.. to daje nowe możliwości.. hmmm (Tony popada w zadumę)

 

Jan Kowalski – W czasie gdy w głowie Tostera rodzi się kolejny durny pomysł my przeniesiemy się...

 

Tony Hogański – Czekaj! Czekaj! Mam niespodziankę!

 

Jan Kowalski – Jaką znowu?

 

Tony Hogański – Kazałem nawet zainstalować „czerwony telefon alarmowy” między naszym stanowiskiem a jej biurem. Patrz! (Tony wyjmuje jakiś czerwony przedmiot przypominający telefon.)

 

Jan Kowalski – Wygląda jak toster.

 

Tony Hogański (uśmiecha się) Czujesz to, Janku?

 

Jan Kowalski – Co?

 

Tony Hogański – Grzanki się przypiekły.....

 

Jan Kowalski – Tony... błagam cię... idź skocz z dachu, a ja zamierzę ci czas.

 

Tony Hogański – Proszę mnie tu nie obrażać. Jestem Komisarzem! Mam bardzo rozbudowane kompetencje!

 

Jan Kowalski – Ciekawe jakie?

 

Tony Hogański (wyjmuje jakąś książeczkę z kieszeni) Przyszło wczoraj z Tokio. Imperator Game nadał EWF „Kartę Konstytucyjną”, która reguluje zależności między Prezydentem a Komisarzem EWF. Mogę wyznaczyć następcę... zabawne... to jak z konstytucji kwietniowej... co tu mamy dalej? (czyta uważnie) Decyduje o walkach!! Whooo!!!

 

Jan Kowalski – Fascynujące.

 

Tony Hogański – Mogę przyznawać title shoty!! Whooo!!!

 

Jan Kowalski – To dopiero ciekawe.

 

Tony Hogański (kończy się jego radość) .... ale ta dziwka może zawetować moją decyzję..... (Toster popada w melancholijną zadumę) .... chociaż raz w miesiącu jeden przyznany przeze mnie title shot nie musi zyskać akceptacji prezydenckiej.... to mnie jednak nie pociesza..... (Tony nadal jest smutny, ale po chwili czytać dalej) ...... ale mam władzę nad GRU!!!!! Whooo!!!!

 

Jan Kowalski – No nie.... dali ci władzę nad GRU?? Czy Game na łeb upadł?

 

Tony Hogański – Pan Game to dobry duszek EWF.

 

Jan Kowalski – Zapewne, zapewne.... przenieśmy się może na zaplecze, bo tam podobno dzieje się coś ciekawego.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy Pana Józefa, który jest ogólnie zadowolony z życia. Obok niego stoi Bubba, EWF World title błyszczy się na jego ramieniu.)

 

Pan Józef – Jak wszyscy widzą... obok mnie znajduje się aktualny EWF World Champion Bubba....

 

Bubba – Witam.

 

Pan Józef – Jak to jest Bubba... Hogański zawiesza wszystkie pasy bez wyjątku.... a tu Esmeralda oddaje Ci World title... tak jak gdyby nigdy nic?

 

Bubba – Nie wiem czy sobie na to zasłużyłem.

 

Pan Józef – Nie wiesz? Nie uważasz, ze to trochę dziwne. Dlaczego Esmeralda miałaby okazać wobec akurat ciebie jakieś szczególne względy? Jupiter sugeruje....

 

Bubba (przerywa mu) Doskonale wiem co Jupiter sugeruje. Jego teorie rodem z SLD są śmieszne. Niech lepiej zajmie się Psycho, bo widać, ze chłopak sobie z nim nie radzi. A ja udowodnię swoją wartość w walce z Rottweilerem.

 

Pan Józef – No właśnie. Obrona World title z Rottweilerem w przeciągu kilku następnych gal. Rott jest chyba w życiowej formie. Nie wiem czy ktoś jest wstanie go zatrzymać w jego drodze po World title.

 

Bubba – Ja go zatrzymam.

 

Pan Józef – ... tylko tyle masz na ten temat do powiedzenia?

 

Bubba – Ja tu jestem od walczenia, a nie od mówienia.

 

(W tym momencie Bubba oddala się w sobie tylko znanym kierunku zostawiając Pana Józefa wraz z jego rozmyślaniami. My tymczasem wracamy w okolice ringu.)

 

 

Tony Hogański – No właśnie... coś chyba jest w tych teoriach rodem z filmów porno, które ostatnio wygłaszał nam Jupiter.

 

Jan Kowalski – Nie bądź śmieszny Tony...

 

Tony Hogański – Trzeba by się nad tym chwilę zastanowić. Jako Komisarz podejmę odpowiednie śledztwo. Uruchomię odpowiednie trybiki w machinie zwanej GRU.

 

Jan Kowalski – Nie podniecaj się tak tym GRU.

 

Tony Hogański – Jestem wspaniałym Komisarzem!!

 

 

(Przenosimy się na bliżej nieokreślone miejsce na szczecińskim zapleczu. Widzimy biuro Prezydenta EWF. Różnego rodzaju technicy i część Funkcjonariuszy GRU pracuje nad aranżacją wnętrza. Na środku stoi sobie Esmeralda Martinez i widać, że jej z tym dobrze.)

 

Esmeralda Martinez – Te kwiatki trochę wyżej!! Wyżej!! Oooo... właśnie tak.... a tamten obraz powieście na tamtej ścianie... trzeba by tu trochę przemalować.... dobrze, dobrze.... tam postawcie akwarium z rybkami... to prezent od Facunda... ostrożnie!! Akwarium jest zabytkowe!! (chwilę się zastanawia) ... czy w EWF nie ma nikogo od spraw sprzątania? Strasznie tu brudno.... (następuje nagła reakcja) Uważaj!!! To moja kolekcja wszystkich odcinków „Armando z Zaginionego Lasu”!! (w tym momencie podchodzi do niej jakiś bliżej nieokreślony Funkcjonariusz GRU)

 

Funkcjonariusz GRU – Pani Prezydent... jakaś kobieta do pani...

 

Esmeralda Martinez – O jejku jej.... uboga żebraczka? Daj jej grosik... i.... i..... darmowy talon na kawę u pani Zosi.

 

Funkcjonariusz GRU – Ona chce się z panią widzieć. Mówi, że to ważne.

 

Esmeralda Martinez – Ważne, nie ważne... ale kontakt z nią może źle wpłynąć na moją cerę. Odpraw ją....

 

W tym momencie drzwi się otwierają i do biura wpada Dagmara Zielińska!!

 

Dagmara Zielińska – Panienko!!!!

 

Esmeralda Martinez – Petruello!!!!

 

Funkcjonariusz GRU – Pinokio!!!!

 

Dagmara rzuca się Esmeraldzie na szyję i obie panie zaczynają świętować po swojemu.

 

Dagmara Zielińska – Panienko!! Tak się cieszę, że wróciłaś! Znowu razem! Jak za starych, dobrych lat!

 

Esmeralda Martinez – To już rok. (zwraca się do Funkcjonariusza GRU) Geppetto... znajdź butelkę jakiegoś dobrego wina.

 

Funkcjonariusz Geppetto – Tak jest....

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Stare czasy powracają.

 

Tony Hogański – Te dwie córki Koryntu znowu nam zniszczą federację... już Rokossowski był lepszy.

 

Jan Kowalski – Ten stary komunista? Nic ciekawego nie osiągnął.

 

Tony Hogański – ... ale jakie piękne to były czasy....

 

 

 

Budda vs SR-Crazy

 

 

 

Zaczyna grać muzyka klasztorów buddyjskich. Publiczność w ogóle nie reaguje, gdy spod FeliXtronu wybiega Budda. Po drodze stara się wymienić, że pięćdziesiąt razy wygrywał jakieś pasy w Wietnamie. Nie jest wstanie jednak zrealizować swego zamierzenia, bowiem droga od rampy na ring jest za krótka. Budda wpada, więc na ring, gdzie wita się z Lechem Grudzińskim.

Następnie zaczyna grać Limp Bizkit – „My Way”... tutaj radość publiczności jest bardzo duża. Spod FeliXtronu pewnym krokiem wychodzi Super Crazy.

 

Jan Kowalski – Crazy nie zachwyca ostatnio formą.

 

Tony Hogański – ... a czy on ją kiedykolwiek miał? Zauważyłeś, że jest teraz jakiś dziwny?

 

Jan Kowalski – Dziwny?

 

Tony Hogański – Sam nie wiem... muszę to przeanalizować.

 

Obaj panowie są już na ringu. Lech Grudziński tłumaczy im wszystko co tam wiedzieć powinni. Mija trochę czasu w końcu sędzia rozkazuje uderzyć w gong dając tym samym sygnał do rozpoczęcia walki. Budda momentalnie rzuca się na Crazy’ego chcąc wykorzystać swoją przewagę fizyczną. Od razu powala go Clotheslinem, następnie spada z Elbow Dropem... Budda podnosi Dożywotniego EWF TV Champa i wykonuje na nim Backbreakera! Kolejny Elbow Drop.... po czym pin......1...........2..........kick out!!

 

Tony Hogański – On jest faktycznie bez formy. Niech wraca na Węgry ze swoimi kumplami.

 

Jan Kowalski – Być może.

 

Tony Hogański – Popatrz jaki on okrąglutki się zrobił. Jak piłeczka.

 

Budda podnosi Crazy’ego za rękę, po czym z wielkim impetem wrzuca go prosto w jeden z czterech narożników. Następnie rozpędza się i spada na członka Justice League ze Splashem... SR-Crazy leży... Budda odciąga go na środek ringu.... pin........1...........2.........shoulder up! Niesamowite... Budda podnosi swego przeciwnika.... i w tym momencie obywa Low Blowa!! Super Crazy momentalnie przechodzi do kontrofensywy i uderza na rywalu DDT. Crazy wskakuje szybko na narożnik..... i skacze ze Swanton Bombem!!!

 

Jan Kowalski – Przebudził się chłopak.

 

Tony Hogański – Niech to kończy. Zaniża mi poziom Wrestlepaloozy. Pamiętaj, ze ja jestem Komisarzem! Ha! Ja! Komisarz Toster!

 

Jan Kowalski – Trudno o tym zapomnieć.

 

Budda leży... Crazy podnosi go i wykonuje mu Tornado DDT. Następnie odbija się o liny i spada z Leg Dropem... Budda próbuje wstać, ale zostaje powalony Clotheslinem!! Impet uderzenia był spory, bowiem Budda oparł się na linach... SR-Crazy momentalnie skacze w niego Dropkickiem, tak że Budda przelatuje ponad linami i rozbija się poza ringiem!! Super Crazy wdrapuje się na narożnik... po czym skacze na leżącego poza ringiem Buddę z 5 Star Frogsplashem!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Budda chyba tego nie przeżyje.

 

Tony Hogański – Zgłośmy to do agentów Andrzeja Leppera.

 

Jan Kowalski – A co on ma z tym wspólnego?

 

Tony Hogański – Budda wygląda na mi na hinduskiego rolnika. Ktoś musi bronić jego praw! Od tego jest Samoobrona!

 

Jan Kowalski (kręci głową z politowaniem) .... Tony, Tony....

 

Obaj panowie leżą poza ringiem... pierwszy podnosi się SR-Crazy... chwyta Buddę... uderza jego twarzą o metalowe schodki... wymierza mu jeden cios... drugi... trzeci.... czwarty.... piąty... szósty... po szóstym przychodzi kolej na siódmy.... a później na ósmy... w tym momencie Dożywotni EWF TV Champion przerywa ten manewr... chwyta Buddę i wykonuje mu Side Suplexa.... po wykonaniu tej akcji wrzuca swojego przeciwnika na ring....

 

Jan Kowalski – Koniec?

 

Tony Hogański – Nudzę się... tą walkę ustawiła na pewno Esmeralda. Tylko ona umiała tak świetnie dobierać do siebie wrestlerów.

 

Jan Kowalski – Nie przesadzaj.

 

Budda leży roztrzaskany na ringu... Super Crazy podchodzi do niego... kopie go kilka razy po plecach... następnie podnosi i wykonuje Ground Zero [Double Arm DDT].... po wykonaniu tej akcji znów go podnosi i tym razem jesteśmy świadkami wykonania Crazy Slam’u [Angle Slam]... Budda leży... SR-Crazy zaczyna pinować... Grudziński leży.... pin.........1..............2.............3!! (Zwycięzcą walki jest: SR-Crazy!)

 

Jan Kowalski – Koniec.

 

Tony Hogański – Idziemy do domu?

 

Jan Kowalski – Jeszcze nie.

 

 

(Znów jesteśmy na zapleczu. Tym razem w bliżej nieokreślonym rejonie hali. Widzimy drzwi z napisem „Mind Mower”. Realizator przenosi nas do środka pomieszczenia. Widzimy Sticka popijającego jakiś bliżej nieokreślony alkohol. W pewnym momencie słychać pukanie drzwi.)

 

Stick – Kto tam?

 

Głos – Służba porządkowa.

 

(Stick lekko się denerwuje, mruczy sobie coś tam pod nosem. Wstaje i podchodzi do drzwi, które następnie otwiera. W tym momencie na jego twarz spada potężny chair-shot!! Stick nieprzytomny z zakrwawioną twarzą. Widzimy jakąś rękę, która rzuca na obezwładnionego pana wizytówkę. Nie dane jest nam jednak jej ujrzeć, bowiem realizator przenosi nas znów w rejony stanowiska komentatorskiego.)

 

 

Tony Hogański – Kto ośmielił się zaatakować przyjaciela pana Mowera? No kto to był?

 

Jan Kowalski – Ja ci nie odpowiem na to pytanie. Widziałem tyle co ty.

 

Tony Hogański – Ktoś był wyjątkowo bezczelny. 

 

 

(Kamera zalicza szybki teleport na jeden z miliona [... i miliona] korytarzy szczecińskiej areny. Pod ścianą stoi jakby troszkę zdezorientowany Psycho. Zza rogu wychodzi cały szczęśliwy Jupiter, który jak można się domyślić dopiero co przybył do hali. Jupek widząc Psycho zwalnia troche kroku jednak twardo brnie do przodu. Kiedy dochodzi do Białego Diabła ten zatrzymuje się naprzeciw niego.)

 

Psycho – Got Weed?

 

Jupiter – Że niby co?

 

Psycho (po krótkim namyśle) – Aaa….. gówno!

 

Psycho kopie Jupka w żołądek i uderza na nim Fire Blast'a na podłogę hali...

 

Psycho – Że skąd Ty jesteś, leszczu? Z Poznania? Mam dość takich pseudo wieszczów od przegrywania, Twoja ksywa jest chujowa jak Twoje ubrania, a Twój mowa? Uh, ah, jest taka zawodowa, kij Ci w oko, spoko, zobaczysh, co to znaczy unieść sie wysoko ponad planety, chcesh rozdawać karty, a jesteś kretyn, myślish, że jesteś tego warty? To bzdety ... Niestety …. Ty wybierash trudną droge, a ja moge iść na skróty, a swoje karty? ... Możesh se je wsadzić do swojej różanej dupy.…

 

(White Devil z uśmiechem wyciąga farbę i pisze na ścianie wielkimi czerwonymi literami " PUSSY " i obok robi strzałkę, która wskazuje na leżącego Jupka. Psycho zadowolony z siebie odchodzi bujając się po swojemu. Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Nie wiem skąd wziął się ten Jupiter…

 

Jan Kowalski – Bodajże z….

 

Tony Hogański (przerywając mu) … a co mnie to w sumie obchodzi?

 

Jan Kowalski – No właśnie.

 

Tony Hogański – Tak… trzeba skończyć z geograficzną dyskryminacją niektórych wrestlerów EWF.

 

 

(Znów jesteśmy na zapleczu. Tym razem w bliżej nieokreślonym rejonie hali. Widzimy drzwi z napisem „Mind Mower”. Obok nich stoi właściciel szatni, a także Brian. Panowie otwierają drzwi, wchodzą do środka... i widzą pobitego Sticka.)

 

Mind Mower – Co to... kurwa?

 

Brian cuci Sticka... ten powoli dochodzi do siebie. W tym momencie zauważa leżącą wizytówkę. Brian podaje ją Mindowi.... ten czyta....

 

Mind Mower – Vaclav.... kim jest Vaclav? Wiemy coś o nim?

 

Stick (drżącym głosem) ... ma krzesło....

 

Mind Mower – Tak... faktycznie... ale kto to jest?

 

Brian – Szefie... chyba z nim dzisiaj walczysz w tym pożal się Boże turnieju o FTW title...

 

Mind Mower – On jest jakiś bezczelny! Czy on nie zna swojego miejsca w szeregu?

 

Brian – Najwidoczniej nie jest obyty w tych sprawach....

 

Stick (drżącym głosem) .... ale.... ma krzesło.....

 

Brian – Zaliczyć mu to jako plus czy jako minus?

 

Mind Mower (zastanawia się chwilę) Co?!

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Vaclav.... Vaclav.... skąd ja go znam??

 

Jan Kowalski – Użyczyłeś mu szatni....

 

Tony Hogański – Co za niewdzięcznik!! Potwór!! Zły człowiek!! Zły!! Oszukał mnie!! Zranił moje uczucia!!

 

Jan Kowalski – No widzisz....

 

Tony Hogański – Bezczelny człowiek... naprawdę....

 

 

 

Grim Reaper & Butcher vs Abraham Raven & The Luk

 

 

 

Jan Kowalski – No to przejdźmy do kolejnej walki wieczoru...

 

Tony Hogański (przerywa) ...jakże pasjonującej! oto, proszę państwa punkt zwrotny w historii wrestlingu! Starcie tytanów i absolutnych ikon!

 

Jan Kowalski – Tony...

 

Tony Hogański – Nie przerywaj mi! Absolutnie najwyższy poziom walki, jaki za chwilę zobaczymy, wywrze na nas niezatarte wrażenie..

 

Jan Kowalski – Tony...

 

Tony Hogański – Zamknij się ty ignorancie! Za chwilę ujrzymy prawdziwe autorytety w dziedzinie sportu! Niezrównani, niedoścignieni... (w tym momencie Kowalski przez przypadek popycha krzesło Tostera, ten spada z niego i traci przytomność.)

 

Jan Kowalski – Uuuups... zrobiłem to naprawdę przez przypadek.

 

Światła na Arenie gasną. Przez chwilę trwa cisza, wszyscy wyczekują... Nagle z głośników uderza "Halloweed by the Name" – Cradle of Filth. Publika podnosi taki sobie heel heat. Na rampie pojawia się Butcher i Grim Reaper! Zderzają się pięściami i idą w kierunku ringu.

 

Jan Kowalski – Tak, proszę państwa... Abstrahując od tych bzdur jakie wygadywał mój kolega Tony, oto idzie pierwszy team który weźmie udział w walce. Za chwilę zobaczymy ich przeciwników...

 

Jak na zamówienie, muzyka zmienia się "Theme Too Cool". Ta część publiczności, która jeszcze nie zasnęła podniosła coś w rodzaju cheera. Na rampie staje Abraham Raven! Po chwili muza zmienia się w "G.T.W - Grrrrrrrubas" i oczom (tej nie śpiącej) publiczności ukazuje się... The Luk! Obaj panowie wymieniają się serdecznymi uściskami dłoni i maszeruje do w kierunku ringu.

 

Jan Kowalski – W jednym Tony miał rację... Ta walka pozostawi niezatarte doznania... Ekhem...

 

Cała czwórka jest już w ringu. Muzyka cichnie. Sędzia sprawdza oba teamy i chce dać znak na gong, powstrzymuje go jednak The Luk, który pokazuje mu, że za chwilę. I nagle Luk odwala taniec ala Michael Jackson. Na to budzi się Tony Hogański.

 

Tony Hogański – ... eee... Czy to znaczy The Luk też jest pedofilem?

 

Butcher i Grim Reaper, na widok tańczącego Luka pokładają się ze śmiechu. W końcu jednak nie wytrzymują i dopadają do swoich przeciwników - Reaper do Abrahama Ravena, a Butcher do The Luka. Sędzia daje znak do rozpoczęcia walki - GONG! Trwa ostry brawl, po chwili jednak The Slaughters osiągają przewagę. Grim Reaper wpędza Abrahama do narożnika, wymierza mu tam cztery potężne chopsy, a w chwilę później, mocarnym Lariatem wywala go z ringu. Butcher w tym czasie kopie mocno Luka w brzuch i gdy ten się pochyla, Rzeźnik wykonuje szybkiego Neck-Breakera. Sędzia każe Reaperowi wyjść za narożnik. Podobnie dzieje się z Abrahamem Ravenem, który się zbiera i też staje przy narożniku.

 

Jan Kowalski (wzdycha) Miejmy tylko nadzieję, że kiedyś się to skończy... uhm, przepraszam.

 

Butcher czeka aż The Luk wstanie. Kiedy to się dzieje dochodzi do zwarcia. Chwilę obaj się siłuję, lecz i tym razem przewagę osiąga Rzeźnik. Wychodzi Lukowi za plecy wykręcając mu do tyłu rękę. The Luk chwilę się szarpie, lecz Butcher go odpycha i wrzuca na liny. The Luk się od nich odbija brzuchem i wraca do Butchera, który natychmiast kosi go Clothslinem. The Luk leży i się trzyma za głowę. Butcher taguje Grim Reapera, który szczęśliwy wskakuje na ring. The Luk się podnosi, lecz za wolno - Reaper pomaga mu wstać i od razu łapie go w pół, podnosi i... Pancake Slam! Reaper nie próżnuje - natychmiast zakłada Lukowi Figure 4 Leglock! The Luk skręca się z bólu!

 

Tony Hogański – Janku, czy ta walka się już zaczęła?

 

Sędzia co chwila się pyta The Luka czy chce się poddać i nie zauważa jak Abraham Raven wchodzi na narożnik! Chwilę potem Abraham wyskakuje i spada na Reapera z silnym Elbow Dropem! Reaper puszcza Luka, a Abraham szybko ucieka do narożnika. The Luk wykorzystuje sytuacje i z ogromnym wysiłkiem podczołguje się do swego partnera i... Tag! Abraham Raven wskakuje na ring i od razu dopada zbierającego się Reapera! Zaczyna go brutalnie okładać serią uderzeń i kopnięć, aż w końcu zapędza go do narożnika, gdzie wchodzi i na twarz Reapera zaczynają spadać kolejne ciosy - publiczność niemrawo liczy: 1, 2, 3, 4... Wściekły Reaper chwyta Abrahama jak do Power Bomb! (EWF!EWF!) Robi kilka kroków i... Abraham Raven uderza go po raz kolejny w głowę, chwyta go mocniej nogami i wykonuje Frankesteiner!!! Od razu chce wyliczać! Pin: 1...2..... Reaper się wybija! Abraham szaleje - zaczyna w parterze okładać wściekle głowę Reapera! W końcu wykonuje potężny Head Pound o matę! Grim Reaper ma zupełnie rozbitą twarz - ze złamanego nosa cieknie krew... Abraham wstaje i unosi ręce do góry, za co dostaje mały cheer. Nie jest zadowolony z mało entuzjastycznej reakcji fanów, więc wchodzi na narożnik i kontynuuje tauntowanie. Przez to nie zauważa, jak Reaper się podnosi i... taguje Butchera! Rzeźnik wchodzi na ring i śmieje się z Abrahama Ravena, który za swe wysiłki dostaje coraz mniejszy cheer. Nagle Butcher łapie Abrahama, wynosi wysoko do góry i wykonuje Press-up Body Drop!!! Zaskoczony Abraham Raven nie wie co się dzieje. Butcher to wykorzystuje i serwuje przeciwnikowi solidny Leg Drop! Pin: 1.....2.....2,2... Abraham wybija! Butcher natychmiast łapie oponenta za głowę do Head Lock! trzyma mocno i nie puszcza! Abraham Raven jednak powoli, stopniowo wstaje... i uderza Rzeźnika łokciem, uwalniając się tym samy od chwytu! Abraham odbija się od lin i powala Butchera High Dropkickiem!

 

Jan Kowalski – No, jakoś ta walka tam idzie...

 

Tony Hogański – Wydaje mi się, że to za mało powiedziane....

 

Abraham Raven taguje The Luka, który od razu podbiega i pomaga wstać Rzeźnikowi. Odbija go zaraz od lin i wyprowadza Clothsline! Butcher jednak się schyla i odbija od przeciwległych lin i uderza z wyskoku Luka kolanem w brzuch - The Luk się schyla. Butcher cofa się odrobinę, bierze rozpęd, naciera i... Blood (Spear)!!

 

Tony Hogański – Taak... Nowatorska technika...

 

Po chwili Butcher poprawia trzema Elbow Dropami pod rząd i przechodzi do odliczania: 1.......2.........2,3... Przerywa Abraham Raven, który wdarł się na ring! Odciąga Rzeźnika do narożnika i zaczyna tam okładać pięściami. W pewnym momencie Butcher blokuje jeden z ciosów i kopie Abrahama w brzuch, a zaraz po tym poprawia Super Side-Kickiem w szczękę! Abraham Raven pada! Butcher taguje zakrwawionego na twarzy Grim Reapera, który momentalnie zabiera się za skołowanego Abrahama - łapie go i wykonuje na nim potężny Piledriver! Reaper od razu podnosi rywala i... aplikuje mu kolejny Piledriver!!

 

Tony Hogański – Sweet! To lubimy!

 

Reaper pomaga wstać pół-przytomnemu Abrahamowi, odczekuje moment napawając się chwilą, poczym serwuje oponentowi potężny Face Buster o matę! Teraz także Abraham Raven ma twarz całą we krwi! Butcher w tym czasie aplikuje Lukowi kolejne Leg Dropy... The Luk leży na macie i się nie rusza... W końcu Butcher łapie za kark The Luka i pokazuje publiczności, że nadszedł czas na finał... Publika reaguje heel heatem. W następnej chwili Butcher wkłada głowę The Luka między swoje kolana i wykonuje... Power Bomb! Natychmiast znów łapie Luka i... ponownie Power Bomb!! Po chwili, już trzeci raz z rzędu, podnosi Luka, łapie i wykonuje Power Bomb!!!

 

Jan Kowalski – Potrójny Power Bomb w wykonaniu Butchera, czyli... Triple Death...

 

Następnie Butcher podnosi The Luka, wynosi wysoko do góry i spektakularnie wyrzuca wroga z ringu - The Luk rozbija się niedaleko stolika komentatorskiego... Tymczasem Grim Reaper łapie nie ruszającego się Abrahama Ravena za nogi i woła do Butchera, że pora na ostatnie cięcie... Butcher podchodzi i łapie Abrahama za głowę - Abraham jest skierowany twarzą do maty. Po dłuższej chwili... The Slaughters jednocześnie wyrzucają Abrahama wysoko do góry - po sekundzie Abraham Raven z wielkim hukiem rozbija się o matę!!! Butcher i Grim Reaper kładą triumfalnie nogi na nie przytomnym i zakrwawionym Abrahamie... Sędzia jak to zwykle w tym zawodzeni bywa zaczyna z wrodzoną gracją liczyć......1..........2.........3!!! (Zwycięzcy: Butcher i Grim Reaper)

 

Jan Kowalski – The Slaughters zwyciężyli... w iście rzeźnickim stylu...

 

Z głośników uderza "Halloweed by the Name" - Cradle of Filth. Muzyka rozbudza śpiącą większość publiczności, która nie wiedząc co się dzieje, odruchowo buczy. Butcher i krwawiący Grim Reaper schodzą zmęczeni, ale zadowoleni z ringu i po chwili opuszczają EWF Arenę...

 

Jan Kowalski – Dostaję informację, że realizator wyemituje nam teraz video, które zostało nagrane kilka godzin przed rozpoczęciem gali.

 

Tony Hogański – Wspaniale.

 

 

(Realizator emituje nam wyżej wymienione video. Widzimy Esmeraldę Martinez oraz Funkcjonariusza GRU zwanego od niedawna Geppetto. Pani Prezydent zwiedza sobie galę. W pewnym momencie realizator pokazuje nam stojący na środku korytarza wielki Puchar Szczęściarza.)

 

Esmeralda Martinez – Co to jest??

 

Funkcjonariusz GRU – To tylko Puchar Szczęściarza. Trofeum, które tydzień temu wygrał jakiś wrestler. Pewnie go tutaj zostawił, bo nie przecisnął się przez drzwi.

 

Esmeralda Martinez – No tak... to jest logiczne...

 

W tym momencie z Pucharu słychać donośny głos:

 

Głos z Pucharu Szczęściarza – Uł yeeee!!! Uł yeeee!!! Jestem Pucharem???!!

 

Publika (nieliczni już zebrani) Jesteś!!!

 

Esmeralda Martinez (jest przerażona) Co to było? Co to było?

 

Funkcjonariusz GRU – To tylko Shaman... miejscowy.....

 

Esmeralda Martinez – .... proboszcz?

 

Funkcjonariusz GRU – .... nie.... Shaman to Shaman....

 

Głos z Pucharu Szczęściarza – Jestem proboszczem??!!!

 

Esmeralda Martinez – Ha! Mówiłam, ze to proboszcz!

 

Głos z Pucharu Szczęściarza – Uł yeeee!!! Uł yeeee!!! Jestem szamanem!!!???

 

Publika – Jesteś!!!!

 

Głos z Pucharu Szczęściarza – Na pewno?!?!

 

Publika – Na 100%!!!

 

Głos z Pucharu Szczęściarza – A czy zostałem wybrany też proboszczem?!!

 

Publika – Nie wiemy!!!

 

Głos z Pucharu Szczęściarza – Łoj to szkoda.

 

Esmeralda Martinez (ciągnąc Funkcjonariusza GRU za rękaw) Chodźmy stąd... dziwnie się tu czuję... i moje paznokcie jakby tracą barwę...

 

Głos z Pucharu Szczęściarza – Uł yeeee!!! Czy one wyblakły?!?!?!

 

Publika – Tak!!!!

 

Esmeralda Martinez – Nie!!!!

 

(Pani Prezydent i Funkcjonariusz znany obecnie jako Geppetto oddalają się w sobie tylko znanym kierunku.)

 

 

Jan Kowalski – Shaman... on jest po prostu.....

 

Tony Hogański – .... szamanem??

 

Jan Kowalski – Na 100%!

 

Tony Hogański – .... czy aby na pewno?

 

Jan Kowalski – Tak!!

 

Tony Hogański – .... ahhh ta interakcja z publicznością.

 

Jan Kowalski – Właśnie.

 

 

(Widzimy Jupitera biegnącego korytarzem. W ręku trzyma kij baseballowy. Na jego twarzy rysuje się troska, ból wewnętrzny i rozdarcie duchowe. Biegnie bardzo szybko, zauważyć można, ze kogoś szuka. W pewnym momencie przebiega obok szatni z napisem „Psycho 1.”. Jednak chyba jej nie zauważa, bo biegnie dalej. Mija trochę czasu.... drzwi się otwierają i z szatni wychodzi Psycho, kierując się w sobie tylko znanym kierunku. Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Co to ma znaczyć?

 

Tony Hogański – Nie dość, że Saturn to jeszcze ślepy.

 

Jan Kowalski – Jupiter.... Tony... on się nazywa Jupiter....

 

Tony Hogański – Ok., Ok.... Mars czy Snickers co za różnica?

 

 

(Znów jesteśmy na zapleczu. Widzimy oglądane kilka chwil wcześniej drzwi z napisem „Psycho 1.”... pozornie nic się nie dzieje. W tym momencie w kadrze kamery pokazuje się Jupiter. Zatrzymuje się przed drzwiami... jest lekko zdyszany...)

 

Jupiter – Jak mogłem nie zauważyć? Psycho! Czas zemsty nadszedł!!

 

Kopniakiem wykopuje drzwi z zawiasów i wchodzi do środka. Zaczyna demolować wszystkie ruchome i nieruchome elementy. Psycho jednak nie znajduje.

 

Jupiter – Ha! Chowa się przede mną... no dobrze... spotkamy się w main-evencie... i wtedy wyrównamy rachunki.

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Gdyby nie był ślepy, to kilka chwil wcześniej zastałby jeszcze Psycho w szatni.

 

Jan Kowalski – .... i widzisz jak przypadek wpływa na losy świata?

 

Tony Hogański – Tak...tak... gdyby nie klęska Francuzów w 1812 to mielibyśmy dzisiaj gale na żywo w Księstwa Warszawskiego.

 

Jan Kowalski – No raczej nie... ale nie wnikajmy w szczegóły....

 

 

(Przenosimy się do jednej z małych sal treningowych (znajdujących się obok słynnej kotłowni) gdzie wita nas swoim cudownym uśmiechem Mariusz Max Kolanko.)

 

Mariusz Max Kolanko – Witam państwa tutaj obok kotłowni.. w klimatyzowanej otwartym oknem sali treningowej EWF! Na wniosek komisarza Tonego Hogańskiego pokażemy państwu pierwszy z odcinków serialu "Co to za match?" który będzie informował państwa o zasadach w pojedynkach specjalnych w EWF. Jako że jak to określił pan Komisarz "Toster", nie każdy jest takim znawcą jak on sam (heel-heat). Dziś w roli głównej wystąpią Power Jobbers !!

 

Kamera pokazuje nam stojących obok Jobbera #1 i Jobbera #2 którzy wymieniają ze sobą jakieś uwagi.

 

Jobber #1 – Lata stania murem za prezydentami EWF wreszcie się opłaciły mamy własnych show w TV.

 

Jobber #2 (wyraźnie podekscytowany) No i Tag Team titles !

 

Mariusz Max Kolanko (do Power Jobbers) Chłopaki.. ekhem jesteśmy na antenie..

 

Jobber #1 – A tak.. witamy państwa w pierwszym odcinku "Co to za match?"..

 

Jobber #2 – Dzisiejszy premierowy odcinek nosi nazwę "Table Match!!"... ahh jaki to elektryzujący pojedynek.. aż czuje gęsią skórkę..

 

Jobber #1 (dotykając ramienia Jobbera #1) Rzeczywiście.. dreszczyk emocji dopadł mego partnera.. a więc zaczynajmy..

 

Power Jobbers wnoszą na ring czerwony nadmuchiwany stół z napisem "Co to za match?" i ustawiają go na środku ringu.

 

Jobber #1 – Jako że jest to tylko pokazowy program to nie użyjemy prawdziwego stołu, gdyż to może być zbyt niebezpieczne.

 

Jobber #2 – Musimy dbać o swoje zdrowie. A więc.. "Table Match".. jak sama nazwa wskazuje jest to pojedynek w którym używamy stołów prawie takich jak ten tutaj. (Jobber #2 siada na dmuchanym stole)

 

Jobber #1 – Jednak te stoły nie służa tylko do ozdoby.. otóż by wygrać taki "Table Match" trzeba rozwalić swego przeciwnika o właśnie omawiany stół. A stół jak każdy widzi ma cztery nogi blat.

 

Jobber #2 – I na tym się kończy tego typu pojedynków świat, bo ani pin, ani poddanie się przeciwnika nie przyniosą nam wygranej.. tylko właśnie wspomniana akcja ze stołem. No a teraz może pokażemy kilka przykładowych akcji jakie mogą zdarzyć się na ringu i zakończyć pojedynek.

 

Jobber #1 staje tyłem do Jobbera #2 który przez German Suplex posyła go na dmuchany stół.. Jobber #1 ślicznie się odbija od stołu.

 

Mariusz Max Kolanko (głos w tle) Oczywiście w znormalizowanych warunkach nastąpiła by destrukcja stołu.

 

Następnie ogładamy inne przeciwne kombinacje Jobberów z dmuchanym stołem.. zabawy jest sporo. Po kilku minutach kamera pokazuje nam wejście do szatni a w nim Kris'a.. który wyraźnie składa swoje ręce i rozkłada (bije brawo).

 

Kris (cicho gdzieś w podkładzie) Brawo ! Brawo !!

 

(Kamera przenosi nas do stolika komentatorów.)

 

 

Jan Kowalski – Czas na walkę tego fascynującego....turnieju o FTW title... za sprawą Komisarza przeciwnicy Mowera są bajecznie prości.

 

Tony Hogański – To młode, dzikie talenty.

 

Jan Kowalski – Shaman wyrobił już sobie uznaną markę w świecie EWF.

 

Tony Hogański – Shaman jest szamanem... i ma swoją interakcję....

 

 

 

Półfinał turnieju o EWF FTW title:

Table match:

Mind Mower vs Vaclav vs Shaman

 

 

 

Zaczyna grać System of a Down "Toxicity", a na hali zaczyna panować półmrok. W tej ciemnicy pod FeliXTronem pojawia się Vaclav !! (umiarkowany cheer) Vaclav na na sobie koszulkę "Children of Bodom" i poszarpane spodnie, w takim stroju wchodzi na ring i siada w narożniku. Z głośników zaś zaczyna lecieć Mory Kante "Yeke Yeke" i kamera zaczyna pokazywać nam napisy trzymane przez fanów "Wyjdź z Szafy!!", "Drzwi do kibla!!", "Uł yeeeeeeee", "Jesteś Shamanem!!". Pubika wita gorąco opalonego rybaka który pokazuje się pod FeliXtronem i biegnie w stronę ringu.

 

Jan Kowalski – Należy spodziewać się że Shaman i Vaclav powinni zawiązać jakieś porozumienie na tą walkę.

 

Tony Hogański – Może wtedy będą mieli jakieś szanse z Mowerem.. nie sądzę..

 

Zaczyna grać Redman i Adam. F "Smash Sumthin" (heel-heat)... co prorokuje pojawienie się Mind Mowera w okolicach FeliXtronu.. chwila pauzy.. i jest ! Mind Mower pojawia się, a pod pachą ma stół i z takim sprzętem dochodzi do ringu. Mind wrzuca stół na ring gdyż wokoło ringu są już rozstawione 4 stoły.

 

Jan Kowalski – Jak już widzieliśmy na tej.. o mój boże.. prezentacji Power Jobbers.. to walkę tą można wygrać tylko przez powalenie przeciwnika przez stół. Jako że jest to 3way to każdy z zawodników będzie musiał mieć oczy dookoła głowy i wcale nie jest powiedziane że Mind ma tutaj największe szanse.. gdyż Vaclav i Shaman mogą to roztrzygnąc między sobą.

 

Tony Hogański – Nie dramatyzuj.. to Elimination Match też jest.. Mind wywali ich sukcesywnie..

 

Mind wchodzi na ring i opiera stół o jeden z narożników, sędzia zaś prosi wszystkich wrestlerów o skupienie i... daje znak do rozpoczęcia walki. GONG!! Vaclav i Shaman przez chwilę patrzą na siebie.. potem na Mowera i... rzucają się na swojego przeciwnika.. trawa brawl w którym przewagę zdobywają face'y. Shaman chce whipować o liny Minda jednak ten kontruje i nadziewa właściciela kutra na silny Clothesline. Następnie poznaniak łapie się za Vaclava i chce wcisnąć w narożnik gdzie zostawił stół jednak "nieprzewidywalny" zatrzymuje się przed samym stołem. Mower zaś bierze wstającego Shamana i whipuje go tam gdzie jest teraz Vaclav. Vaclav musi się jakoś ratować i wystawia łokieć na który nadziewa się rybak. Shaman łąpie się za twarz i po chwili popycha Vaclava z pretensjami. "Nieprzewidywalny" pokazuje że musiał bo inaczej by wpadł na stół, jednak to Shamana nie zadowala.. kopie mocno przeciwnika w brzuch.. podnosi i ładuje Airplane Spin!!

 

Jan Kowalski – No i skończyła się współpraca Shamana i Vaclav'a.

 

Tony Hogański – Shaman posiada puchar Szczęściarza to wielkie osiągnięcie.. po takich wydarzeniach wielu wrestlerów staje się indywidualistami.

 

Shaman cieszy się z udanej akcji jednak nie trwa to długo bo z boku podchodzi do niego.. podnosi i ..  Back Breaker Rack !!  Mind nie traci czasu i aplikuje Shamanowi jeszcze Pearl River Plunge, po tym odbija o liny i wywala za ring w kierunku jednego ze stołów.. .. Rybak leci.. ale.. trafia w samą końcówkę stoły który się nie łamie tylko przewraca. (Publika: You fucked up! You fucked up! You fucked up!) Teraz poznaniak ma czas na Vaclava.. jednak ten wstając uderza Minda łokciem w brzuch i... wykonuje Double Arm DDT!! Vaclav jest teraz w ofensywie i chce wykonać Powerbomb na przeciwniku jednak ten jest za ciężki i kontruje przez Back Body Drop. Mind łapie przeciwnika w Sleeper'a... "Nieprzewidywalny" cierpi.. jednak pokazuje sędziemu że nie ma zamiaru się poddać.. Vaclav zaczyna sie wyrywać.. kilka uderzeń w Minda i ten puszcza... Vaclav przygotowuje się do Brainbustera !!... jednak nie.. Mind sprytnie sie wyrywa i zalicza cudowny German Suplex !! Mower zauważa że Shaman wspina się powoli na liny i chce wejść na ring.. dobiega do niego i zaczyna z nim brawl. Shaman stara się uniknąć upadku na stół który jest za nim i sprytnie uderza poznaniaka w brzuch miedzy drugą a trzecią liną.  Mind łapie się za brzuch schyla się.. i w tym momencie.. mniejszy Vaclav rozpędza się wskuje na plecy Minda.. i częstuje kopnięciem z powietrza Shamana !! Shaman traci równowagę i spada na stół ustawiony za nim !! (Publika: Holly Shit! + EWF!!) (Shaman został wyeliminowany!)

 

Jan Kowalski – A więc został tylko Vaclav i Mind..  biedny Shaman..

 

Tony Hogański – Ale zobacz wierni fani go nie opuszczają !

 

Kamera pokazuje nam po chwili trasparenty z napisami "I tak jesteś Shamanem!" oraz nieśmiertelne "Drzwi do kibla!". My zaś wracamy na ring gdzie pobudzony Vaclav ładuje Mowerowi Bulldoga! Mower łapie się za szczękę i turla się po ringu. Vaclav jednak nie ma litości i poprawia z Full-Nelson Slamem!! Mower wstaje ale "Nieprzewidywalny" prowadzi go do narożnika i udeża jego głową o postawiony tam stół. Po chwili jednak postanawia whipować go w drugi narożnik... Vaclav rozbiega się (cichy chant dla Vaclava) i... Mower wystawia nogę na którą nadziewa się jego przeciwnik. Mower chce wykorzystać zaskoczenie i whipuje Vaclava w strone narożnika ze stołem... i.. face zatrzymuje się przed samym stołem!! Obraca się i... Clothesline z obrotu na podchodzącym przeciwniku!! Mower jednak jest większym zawodnikiem i nie akcja nie wyrządziła mu spodziewanej krzywdy. Vaclav chce wykonać Moonsault z narożnika.. leci.. i Mower który już na to czekał.. odsuwa się !! Vaclav zwija się na ringu, a były Polish Champ nie daje mu ani chwili.. wpierw poprawia Legdropem.. a potem i... Cradle Piledriver!! (heel-heat)

 

Jan Kowalski – Uwidoczniła się chyba przewaga warunków fizycznych.

 

Mower pokazuje że będzie kończył i patrzy wymownie na stól w narożniku. Mind łapie przeciwnika i chce wykonac German Suplex w stronę stołu.. publika zamiera.. jednak Vaclav wydostaje się.. i Neck Breaker !! "Nieprzewidywalny" czeka na Minda.. pokazuje na swoję nogę.. chce wykonać Super Kick !! jednak.. Mind się schyla.. zachodzi przeciwnika od tyłu i... Belly to Belly Suplex w narożnik ze stołem.... Stół łamie się!! (Zwycięzcą jest: Mind Mower!)

 

Tony Hogański – No i git.. prezent dla Mowera się udał..

 

Jan Kowalski – No właśnie.... Mower w finale...

 

Tony Hogański – To było do przewidzenia. Nie dramatyzuj... Jego rywale byli tak prości, że można się popłakać.

 

Jan Kowalski – ... płacz, więc....

 

 

(Przenosimy się do biura Prezydenta EWF. Widzimy Esmeraldę Martinez siedzącą za jakimś drewnianym biurkiem i przeglądającą jakieś kolorowe czasopisma. Po okolicy kręci się Dagmara Zielińska.)

 

Esmeralda Martinez – To skandal!!

 

Dagmara Zielińska – Co takiego panienko?

 

Esmeralda Martinez – Gdzie jest moje biurko z kości słoniowej?! Jestem oburzona i zdegustowana.

 

Dagmara Zielińska – Z moich informacji wynika, że wywiezione zostało do Tokio.

 

Esmeralda Martinez – Zadzwoń do Facunda i powiedz, że ma mi je natychmiast odesłać!

 

Petruella potwierdza skinięciem głowy. Znów zapada cisza... mija kilkadziesiąt sekund....

 

Esmeralda Martinez – Petruello!!

 

Dagmara Zielińska – Tak?

 

Esmeralda Martinez – A gdzie jest Hangman? Chce go widzieć! Natychmiast!

 

Dagmara Zielińska – Z moich informacji wynika, że zakończył karierę i odpoczywa w swoim domku na prerii.

 

Esmeralda Martinez – No to zadzwoń do niego i powiedz, że chcę aby on wrócił. Powiedz, że go potrzebuje....

 

Petruella wyciąga swój telefon, wystukuje jakiś numer i czeka. Po jakimś czasie słychać jakiś bliżej nieokreślony głos. Dagmara robi dziwną minę.

 

Esmeralda Martinez – Co to śmieszne pudełko mówi? Dawaj! Chcę posłuchać. (Petruella rzuca jej telefon. Martinez słucha.... realizator jakoś wyostrza dźwięk, że można już zrozumieć. Słychać powtarzający się tekst: „Nie ma litości dla skurwysynów! Nie ma litości dla skurwysynów! Nie ma litości dla skurwysynów! Nie ma litości dla skurwysynów!”) O jejku jej!!!!! (Esmeralda jest przerażona i rzuca telefon przed siebie, ten odbija się o ścianę i wpada do akwarium) ....... (niepewnym głosem) O jejku jej?

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Hangman nadal nie chce powrócić do EWF.

 

Tony Hogański – Czy to takie straszne? Dzięki temu w Federacji mamy święty spokój... żadnych krabów i tym podobnych....

 

Jan Kowalski – Głupio tu bez niego... w sumie to.... nie ostał się już nikt z „wielkiej szóstki” main-eventerów z czasów Felixa Castro: Kraven, Game, Hangman, Szakal, Juice, Gangsta.... wszyscy.... (wzrusza się) odeszli....

 

Tony Hogański – Nie płacz Janku....

 

Jan Kowalski – Starzejemy się!!!! (cały jest roztrzęsiony)

 

Tony Hogański – Janku... spokojnie... wdech.... i wydech....

 

Jan Kowalski – Pamiętam jakby to było wczoraj... Felix... pierwsza Wrestlepalooza.... kiełbasa.... Battle Royal.... burger....

 

 

(Znajdujemy się na zapleczu. Widzimy Jobbera#1 i Jobbera#2. Panowie trenują po swojemu. W tym momencie pojawia się charyzmatyczny Kris.)

 

Kris – Witam EWF Tag Team....

 

Jobber#1 – Nie kończ!

 

Jobber#2 – To przynosi pecha. Tak przynajmniej twierdzą w południowo-wschodniej Mandżurii.

 

Kris – Mam do was sprawę. Widziałem jak pięknie prezentowaliście Table match. To było fenomenalne! Ta wasza technika jest wspaniała, wręcz zachwycająca. Chciałbym byście....

 

Jobber#1 – Byśmy co?

 

Kris – Potrzebuję trenera! Jestem dość przeciętny. Chciałbym się podszkolić u tak wspaniałych atletów jak wy!!

 

Jobber#2 – Mamy cię trenować?

 

Kris – Trenujcie mnie!!

 

Jobber#1 – Chcesz przejść nasz przyśpieszony kurs „Nauka jobbingu w weekend”?

 

Kris – Tak!!! Trenujcie mnie!!!

 

Jobber#2 – A co my z tego będziemy mieli?

 

Kris – Zaśpiewam wam coś... bardzo ładnego... o naszej przyjaźni, która nastanie, gdy zaczniecie mnie trenować.

 

Jobber#1 & Jobber#2 (razem) Dawaj!!

 

Zaczyna lecieć popularna melodia. Kris przygotowuje się do śpiewu.

 

Kris – Raz... dwa... trzy... śpiewam!! (no i faktycznie zaczyna śpiewać. W każdym razie nie tak pięknie jak Bad Boy kiedyś [jak ktoś nie wie kto to należy udać się na zwiedzanie archiwum gal].)

 

 

Najlepszym być naprawdę chcę,

Jak nigdy dotąd nikt!

Zdać muszę ważny test,

Wyszkolić wszystkie z nich!

Kraj przemierzę wzdłuż i wszerz,

Znajdę w sobie moc!

Świat jobberów zrozumieć chcę,

Odnajdę wszystkie bo:

 

Jobber jeden i dwa! Czy już wszystkie masz?

To ty i ja!

Musimy ocalić świat!

Jobber! To przyjaciel mój,

Ramię w ramie wielki bój!

Jobber! To właśnie, to właśnie ty!

Odwaga nam doda sił!

Trenuj ze mną, nadszedł czas,

Jobber jeden i dwa!! Czy już wszystkie masz!?

 

Gdy wyzwani rzuci los,

Z odwagą stań i walcz!

To co ci odebrał ktoś,

Odzyskasz jeśliś chwat!

Ze mną chodź, już nadszedł czas.

Nikt nie równy nam!

Już zwycięstwa czujesz smak,

To zawsze był nasz plan!

 

Kris kończy śpiewać i zaczyna się kłaniać. Power Jobbers zaczynają klaskać i wiwatują z radości.

 

Jobber#2 – Brawo! Brawo!

 

Kris – Będziecie mnie trenować?

 

Jobber#1 & Jobber#2 (razem) Tak!! Trenuj z nami!!

 

(Wszyscy świętują. Wracamy w okolice stanowiska Hogańskiego i Kowalskiego.)

 

 

Jan Kowalski – Nie skomentuję tego.

 

Tony Hogański – Nawet Shaman w tym momencie nie powiedziałby nieśmiertelnego „Uł yeeee”.... i chyba zwątpiłby czy faktycznie jest szamanem.

 

Jan Kowalski – No co ty? Shaman to jednak szaman.

 

Tony Hogański – No faktycznie.

 

 

(Przenosimy się po raz kolejny na słynne zaplecze szczecińskiej hali. Widzimy szczęśliwego i radosnego Pana Józefa.)

 

Pan Józef – Panie i panowie.... moim gościem będzie za chwilę.... oooo.... o wilku mowa....

 

W tym oto momencie zza narożnika wychodzi.... Tool.....

 

Pan Józef – Tool...

 

Tool – Tool....

 

Pan Józef – No właśnie.... kolejny raz spotykasz się w swojej karierze z Rottweilerem.... no i wielkim talentem... Krisem... czy aby....

 

W tym momencie Tool oddala się w sobie tylko znanym kierunku.

 

Pan Józef – No poszedł sobie. Czym by tu wypełnić czas antenowy? Ooo wiem.... chciałbym powiedzieć, że jestem fanem gotowania. Przedstawię teraz przepis inspirowany kuchnią grecką na „Potrawka a’la kaiser Józef”... no, więc to będzie tak.... Plasterki cebuli i drobno posiekany czosnek podsmażyć w 4 łyżkach oleju, nie rumieniąc. Baraninę pokroić i zemleć. Pieczarki oczyścić, opłukać, drobno pokroić, dodać do mięsa i wymieszać starannie z ketchupem, cebulą, czosnkiem i posiekaną zieleniną. Utrzeć ser. Masę mięsną wyłożyć do wysmarowanego tłuszczem naczynia i posypać połową ilości sera. Rozbite jaja wymieszać z jogurtem, polać potrawę i po wierzchu posypać pozostałą ilością sera. Piec w temp. 180 st. C do zrumienienia. Podawać z ziemniakami i surówką.

 

(Koniec segmentu.)

 

 

Jan Kowalski – Brzmi smacznie.

 

Tony Hogański – Mam nadzieję, że Oceania nagrywa Wrestlepaloozy.

 

Jan Kowalski – Nagle zrobiłem się głodny.

 

Tony Hogański – Czerwony telefon!! Zadzwonię do Wojtka po kiełbaski!

 

Jan Kowalski – Yeah! Czadu!!

 

 

Rottweiler & Kris vs Tool

 

 

 

Zaczyna grać muzyka z Pokemonów w wykonaniu własnym (czyli Krisa).... spod FeliXtronu wybiega Kris, uśmiecha się, chce rozdawać autografy, ale nikt nie chce od niego. Kris wdrapuje się na ring.

Zaczyna grać Slipknot – „(sic)”... publiczność reaguje bardzo dużym heel heatem. Spod FeliXtronu wychodzi Rottweiler, pewnym krokiem zmierza w stronę ringu.

W tym momencie uderza "Did my time" – KoRn... spod FeliXtronu wybiega Tool. Publiczność jak zwykle w takich przypadkach reaguje spontaniczną radością.

 

Jan Kowalski – Czeka nas na pewno fenomenalna walka.

 

Tony Hogański (bawiąc się tosterem-telefonem) Nie mogę się dodzwonić do Wojtka!!

 

Jan Kowalski – No to głodujemy.

 

Wrestlerzy są w ringu . Rott pogardliwie spogląda na Krisa ... Ten rusza na Toola , gong ! Szybkie zwarcie , Phantom wykonuje Snap Neckbreaker , po czym dobija leżącego Krisa Leg Dropem ! Tool podnosi rywala , whipuje go na liny i wykonuje Spinnin Head Scissors ! Przez chwilke kopie leżącego rywala jednak dopada go , do tej pory przyglądający się , Rott ! Chwyta Toola za kark po czym wywala go ponad linami z ringu ! Przez chwilke patrzy na leżącego Krisa po czym łapie go za szyje , podnosi lekko do góry i wbija w narożnik za pomocą Death Penalty [ patrz roster ] ! Rott chwyta ledwo żywego Krisa oburącz za szyje , stawia na nogi po czym od razu wykonuje Rott Killera ! Kris jest troche nieptzytomny , Hundermann zakłada swojemu ' partnerowi ' Outlaw Cloverleaf [ patrz roster ] ! Trzyma swojego ' partnera ' chwilke w tej morderczej dźwigni jednak spada na niego Tool z Missle Dropkickiem !! Rott puszcza Krisa , który spada nieprzytomny z ringu .. Tool w ofensywie , wykonuje kilka Middle Kicków na stojącym Ciągle Hundermann'ie , chwyta Rotta i wykonuje Front Russian Leg Sweep ! Tool wstaje efektowną sprężynką , rozpędza się i wykonuje Roll Up Pin na Rottweilerze , 1... Rott zrzuca z siebie rywala !

 

Jan Kowalski – .... i co? .... i co?

 

Tony Hogański (bawiąc się tosterem-telefonem) Nie ma go chyba! Albo zeżarł wszystkie kiełbaski, a jak usłyszał, że jesteśmy głodni to nas specjalnie zaczął ignorować.

 

Jan Kowalski – Cwana bestia.

 

Tool nie rezygnuje , odbija się od lin i atakuje z Jumpin Back Kick ! Phantim szybko wskakuje na narożnik , skacze ze Springboard Huracanraną jednak Rott podtrzymuje sobie Toola na ramionach po czym rzuca go na mate potężnym Powerbombem !! Tool leży w bez ruchu .. Rott unosi ręke do góry ! Pogardliwie trąca nogą Toola , który powolutku dochodzi do siebie ... Hundermann chwyta Toola za głowę , podnosi go i mocno whipuje na narożnik .. Tool rozstrzaskuje się na poduszkach ... Rott podchodzi do niego powoli , uderza masywnego Chopsa .... Po chwili drugiego .. I kolejnego ! Tool jednak w pewnym momencie gwałtownie siada i uderza Rotta oburącz w krocze ! Rottweiler lekko przyklęka , Tool błyskawicznie wstaje , wskakuje na narożnik i wykonuje Springboard Tornado DDT !! Tool szybko wstaje , odbija się od lin i dodaje Rottowi Rolling Thundera !! Phantom podnosi Rotta , od razu uderza kilka Low Kicków po czym whipuje Hundermanna na liny jednak Rott kontruje , Tool odbija się od lin , unika Clotheslinea , odbija się od przeciwległych lin , unika Big Foota , po raz kolejny odbija się od lin jednak chwyta go Rott i mocarnym T-Bone Suplex'em wywala go z ringu ponad trzecią liną !! Rott wstaje , schodzi z ringu za Toolem .. Podnosi wykończonego rywala i whipuje go na barierki ... Podchodzi do leżącego Toola , chwyta gop za głowę ui uderza nią o jakieś leżące na matach krzesło ... Sędzia dobiega do Rotta grożąc dyskwalifikacją jednak Rottowi to nie przeszkadza .

 

Jan Kowalski – Tony! Patrz co się na ringu dzieje!

 

Tony Hogański (bawiąc się tosterem-telefonem) Cicho!!! Oooo!!! (jest połączenie) Halo?!? Wojtek? Tu Tony.... tak.... słuchaj... jesteśmy z Jankiem trochę głodni... przyślesz nam kiełbaski.... tak? Świetnie!! (wyłącza toster) Jedzenie w drodze!!

 

Jan Kowalski – Świetnie! Skupmy się może na walce?

 

Tony Hogański – Nie mogę... gdy jestem głodny nie mogę myśleć o niczym innym jak o jedzeniu.

 

Łapie Phantoma za włosy po czym podnosi go , kopie w brzuch i wykonuje Stailing Vertikal Suplex na matach ! Rptt jest zadowolony z siebie ... Bluzga coś pod nosem na heel heatującą publike po czym podnosi Toola , wynosi go do Gorilla Press Slamu i wrzuca cruizera na ring ... Sam również powoli tam wchodzi , podnosi Toola i Uppercutem posyła go do narożnika .. Tool sprytnie siada na poduszkach , kopie Rotta w twarz po czym wchodzi na narożnik i skacze ze Swinging Kick jednak Rott przyciąga na swoje miejsce sędziego , który oczywiście obrywa !! Phantom sprawdza co z arbitrem , a od tyłu zahodzi go Rott , który ładuje mu The Meltdown ! Hundermann korzystając z tego , że sędzia jest lekko pobity schodzi z ringu by po chwili na niego wrócić z krzesłem !! Przyczaja się na podnoszącego się z pomocą lin Toola , a kiedy Phantom już stoi na nogach Rott bierze mocarny zamach i uderza go jednak Tool ześlizguje się na mate , krzesło uderza w liny , odbija się i zdziela Rotta w twarz !!! Hundermann jest mocno zamroczony , Tool wychodzi za liny , szybko wskakuje na narożnik i skacze z Missle Dropkickiem trafiając Rotta , który wpada w narożnik !!

 

Jan Kowalski – Czysty hardcore.

 

Tony Hogański – Czysty głód.

 

Tool rozbiega się i uderza Flyin Elbow Hit !! Rott siada w narożniku , Tool podnosi krzesło !! Unosi je do góry ! Publiczność głośno cheeruje , Tool wymierza Rottowi mocarnego Chair Shota w twarz !! Phantom kładzie krzesło na głowie Rotta po czym szybciutko wskakuje na przeciwległy narożnik ... I skacze z Dropkickiem w krzesło , trafiając w nie tak , że powstaje z tego Van Dominator !!! Phantom pada wykończony obok zakrwawionego Rotta ! Tool po chwili podnosi się z wielkim trudem , odciąga Rotta na środek ringu , zabiera kerzesło , wchodzi na narożnik ... Kiedy jest już na trzeciej linie dopada go bardzo zdenerwowany jednak zmęczony Rott , który zabiera krzesło i rzuca je gdzieś na ring , sadza sobei Toola na ramionach jak do Electric Chair Drop jednak Phantom osfobadza się , i uderza Rottowi Inverted DDT wprost na krzesło !!!! Ledwo żywy Phantom pinuje .... Jednak sędzia nadal jest nieprzytomny !! Phantom sprawdza jego stan techniczny ... Arbiter powoli zaczyna się podnosić , Phantom ponownie pinuje Rotta 1....2.......2,5.... do 3 doliczyła tylko publiczność , Rott wykopuje !!! Tool nie może uwierzyć ! Podnosi Rotta , od razu chwyta go za głowę po czym próbuje zakończyć walkę Twist Of Fate'm jednak Rott popycha go Shoulder Blockiem w do narożnika ... Po czym sadza Toola na narożniku.... - Wyswobadza się z uchwytu Toola , chwyta rywala za szyje .... Wynosi go do góry po czym roztrzaskuje o narożnik przy pomocy Death Penalty !! Zdenerwowany Rott kładzie nogę na rywalu , pin 1...2...3 ! (Zwycięzcą walki jest: Rottweiler!)

 

Jan Kowalski – Koniec!

 

Tony Hogański – Gdzie te kiełbaski?

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy biuro Prezydenta EWF. Jak zawsze w takich przypadkach na pierwszym plancie obecna jest Esmeralda Martinez, a po okolicy kręci się Dagmara Zielińska.)

 

Esmeralda Martinez – Petruello... sprawdź co w związku z moim powrotem piszą w prasie fachowej?

 

Dagmara Zielińska – Nauczyłam się na pamięć najważniejszych fragmentów panienko. Recytować?

 

Esmeralda Martinez – Ależ proszę....

 

Dagmara Zielińska – „Esmeralda w ciąży z Bubbą, czyli Jupiter w specjalnym wywiadzie dla Życia na gorąco ujawnia gorące fakty”, „Esmeralda okradziona w centrum handlowym w Madrycie”, „Esmeralda przestaje kupować sukienki w Paryżu. Mediolan w modzie.”

 

Esmeralda Martinez – Dosyć, dosyć... trzeba to wszystko sprawdzić... kim jest Jupiter?

 

Dagmara Zielińska – To był taki bóg rzymski....

 

Esmeralda Martinez – No proszę... popularna jestem.....

 

Dagmara Zielińska – Mamy też takiego wrestlera. Miły i czarujący człowiek.

 

Esmeralda Martinez – Nieważne! Nieważne!

 

Dagmara Zielińska – Żywiec jest tylko ważny?

 

Esmeralda Martinez – Petruello!! Ustalmy jakieś walki na przyszły tydzień!! Proponuję reaktywować EWF Evolution title... zapisz następującą walkę: Budda vs Luk vs Grim Reaper vs Vaclav....

 

Dagmara Zielińska – Zastąpiłabym Luka.... Abrahamem Ravenem....

 

Esmeralda Martinez – No dobrze.... czekaj... kto był tym czarującym człowiekiem?

 

Dagmara Zielińska – Jupiter.

 

Esmeralda Martinez – No to niech Rottweiler czekając na World title shot spotka się właśnie z Jupiterem. A Bubba czekając na Rottweilera niech spotka się z.....

 

Dagmara Zielińska – .... Mind Mowerem?

 

Esmeralda Martinez – Idealnie! Idealnie! Resztę walk obmyślimy, gdy Hogański ogłosi uczestników drugiego półfinału o FTW title... jedno jest pewne... walkę Psycho z kimkolwiek by ona nie była.... na pewno będzie sędziował Jupiter.

 

Dagmara Zielińska – Mądry krok.

 

(Wracamy na ring. Widzimy jak Hogański i Kowalski kończą zajadanie się kiełbaskami od Pana Wojtka.)

 

 

Tony Hogański – Wyborne kiełbaski...

 

Jan Kowalski – To prawda, to prawda.... znamy już niektóre walki na przyszły tydzień... kto będzie walczył w drugim półfinale o FTW title?

 

Tony Hogański – To moja osobista tajemnica.

 

Jan Kowalski – Niech ci będzie.

 

 

W tym bliżej nieokreślonym momencie z głośników uderza Hey Ma - Camron i spółka. Kibice słysząc to nie są zbyt zadowoleni. Zaczynają buczeć i robić to co zwykle, gdy się nie cieszą. Jednak na rampie niezmiennie pojawia się Candi. Idąc powoli rozdaje spojrzenia fanom... Zaraz za nią spod FeliXtronu wyłania się Psycho.. Z blantem w ustach, powoli idzie wzdłuż rampy wpatrzony gdzieś daleko przed siebie. White Devil oraz Vanessa docierają na ring, Psycho odgina liny swojej managerce , a sam wskakuje efektownym Jump Flipem .. Psycho od razu chwyta za mikrofon ...

 

Psycho – A pierdolcie się ze swoimi sztucznymi ogniami... kurwa!

 

White Devil kopie urządzenia , które miały wytworzyć sztuczne ognie na ringu....

 

Psycho One – Każdy, kurwa wie, że są sztuczne, jak wszystko w tym chujowym mieście! (kibice zaczynają niemiłosiernie buczeć) Nawet panny mają sztuczne cycki! Dobrze, że ja mam swój własny egzemplarz... (Psycho spogląda na Candi) No ale mniejsza o tą Waszą wieś. Psycho zwykle kuadzie laske na tak mało ważne sprawy i nie pojawia się w tak obskurnych miejscach .. Ale dziś jest , kurwa , powód ... Dejot .. Roll tha tape ...

 

 

(na FeliXtronie wyświetla się odpowiedni materiał filmowy.)

 

Niespodziewanie Rott chwyta Psycho i rzuca go w sobie tylko znany sposób prosto na liny... Psycho przelatuje nad nimi... jednak w ostatniej chwili chwyta się ich....  stojący poza ringiem Bryndza pokazuje jednak, ze Psycho dotknął posadzki!! Każe uderzyć w gong! (Psycho został wyeliminowany! Zwycięzcą i zdobywcą EWF World title shotu jest: Rottweiler!!) Zrezygnowany Psycho puszcza się lin. Psycho stoi poza ringiem... próbuje wytłumaczyć sędziemu, ze jego nogi nie dotknęły lin, lecz ten nie ma zamiaru tego słuchać.

 

(Koniec.)

 

 

Psycho – Bez zbędnych komend... Bryndza , bierz swoją cukierkową dupę w troki i stań przed Psycho... tu i teraz..  jak Bóg i jego podwuadny !

(chwilka ciszy, a Psycho sobie czeka.) ... i wierz... mi... kurwa..... na suowo , że nie chcesz abym się do Ciebie pofatygował...

 

Mija jeszcze chwilka.... Zaczyna grać muzyka Bryndzola czyli „Legs”.... a spod FeliXtronu wychodzi znany i lubiany pan Bryndza.. Antoni wchodzi na ring, dostaje od kogoś za to odpowiedzialnego mikrofon.

 

Psycho – Stul pysk, dziwko, mówić nic nie będziesz! Będziesz płacić!! Za buąd w sztuce, który dobrze pamiętash!!

 

White Devil niespodziewanie wymierza Antoniemu kopniaka w brzuch i ładuje mu Fire Blast!

 

 

Jan Kowalski – Co takiego zrobił Bryndza?! Co on zrobił?!

 

Tony Hogański – Płaci za swoją zeszłotygodniową głupotę... i tyle....

 

 

Psycho – Jebać sprzedawczyków! (patrząc w kamerę) Kto tu jest w ogóle prezydentem, kurwa!? Za pół minuty mam tu prezydenta tego całego cyrku... Hogański!! Od czego ty tu kurwa jesteś?

 

Tony Hogański (dostaje do ręki normalny mikrofon) Ja nie jestem od tych spraw.... wołaj Prezydenta EWF....

 

Psycho – Prezydent EWF..... no dalej.... (Mija chwila, Psycho denerwuje się, podnosi ledwo żywego Bryndzola i uderza na nim kolejnego Fire Blast'a!) Ruszaj dupę, pierdolony kmiocie! Bo będziesh miau jednego pracownika na dożywotnim urlopie!

 

Realizator znów pokazuje nam kontrowersyjną sytuację z zeszłego tygodnia. Faktycznie coś w tym jest, ale trzeba się dość uważnie przyjrzeć. Mija trochę czasu... w końcu zaczyna grać No Doubt „Just a girl”... na rampie zatrzymuje się niezbyt zadowolona z tego nagłego wezwania Esmeralda Martinez.

 

Psycho – Hehz, widzę , że mamy tu do czynienia ze sztuczną pięknością ... Ale to nie zmienia faktu , że, kurwa, coś tu jest nie tak! Więc zrób coś z tym!

 

Esmeralda Martinez – Naradziłam się w międzyczasie z Petruellą....

 

Jan Kowalski – No to koniec.

 

Tony Hogański – Klapa.

 

Jan Kowalski – Dagmara nigdy na takie cos nie pójdzie.

 

Tony Hogański – To chamska dziwka.

 

Psycho – ....i??

 

Esmeralda Martinez – Razem z Petruellą stwierdziliśmy, że coś w tym jest. Możesz mieć rację... ale nie jesteśmy wstanie w tej chwili podjąć decyzji. Postanowiłyśmy, więc powołać Komisję Śledczą do zbadania tej afery. Jej skład zostanie ogłoszony po zakończeniu gali... dziękuję...

 

Psycho – Co kurwa?! Zaraz! Czekaj! Gdzie idziesz?!

 

Zaczyna, więc grać No Doubt „Just a girl”... Esmeralda Martinez wśród raczej mieszanej reakcji szczecińskiej publiczności opuszcza arenę. Widzimy nadal nieprzytomnego Bryndzę.... Psycho jest bardzo zdenerwowany dziwaczną decyzję Esmeraldy. Wybiera, więc okrężną drogę do szatni, bowiem przeskakuje przez barierki oddzielające ring od publiczności i tamtędy się wydostaje. Jego menadżerka wybiera rzecz jasna bardziej cywilizowaną i krótszą drogę oraz z uwagi na miejscowych zboczeńców.

 

 

Tony Hogański – .... (nadal nie może zrozumieć ostatniej decyzji Esmeraldy.)

 

Jan Kowalski – Jeśli dobrze rozumiem... Esmeralda powoła Komisję Śledczą do zbadania afery Psycho?

 

Tony Hogański – Afera Psycho czy afera Bryndzola? Bo to w sumie Bryndzol zawinił.... BryndzaGate.... śmiesznie brzmi.... jako Komisarz.....

 

Jan Kowalski – .... choćbyś chciał nie możesz nic zrobić... rozumiem twój ból....

 

Tony Hogański – Nie.... jako Komisarz liczę, że załapie się do tej Komisji.

 

Jan Kowalski – Zlituj się Tony.....

 

Tony Hogański – No co? No co?

 

Jan Kowalski – Dostaje właśnie informację, że coś dzieje się na zapleczu. Przenieśmy się może tam....

 

 

(Znajdujemy się w miejscu znajdującym się tuż za sektorem przeznaczonym dla publiczności. Widzimy leżącego i zakrwawionego na posadzce Psycho. Nad nim stoi Jupiter z krzesłem w ręku i radośnie się uśmiecha. Realizator pokazuje nam to co wydarzyło się kilkanaście sekund temu: widzimy Psycho wychodzącego z trybun bezpośrednio na zaplecze i dopadającego go w tym momencie Jupitera... chair-shot i po sprawie. Jupiter nadal się uśmiecha.)

 

Jupiter – Widzisz Psycho... było ci ze mną zaczynać? Mały... wulgarny... człowieczku... spotkamy się w main-evencie (spogląda na zegarek)... oooo... czyli już za chwilę!! Świetnie, jeszcze raz przetrącę ci kości i nauczysz się trochę szacunku.... i pokory....

 

(Pan Jupiter chce się oddalić, więc się odwraca i w tym momencie.... staje twarzą w twarz z Mind Mowerem. Panowie chwilę na siebie patrzą bez słowa. Stoją i stoją... a Psycho leży.... w końcu Mind uśmiecha się pod nosem... po czym odchodzi.... Jupiter jest także dziwnie szczęśliwy. Lecz w tym momencie wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Ten konflikt w sumie wyniknął z niczego.

 

Tony Hogański – Krążą plotki, że Jupiter ograł Psycho w karty na dużą sumkę...

 

Jan Kowalski – Że niby co?

 

Tony Hogański – Ja tylko powtarzam internetowe plotki.

 

Jan Kowalski – Pamiętaj co powtarzał Felix Castro: Internet to narzędzie szatana.

 

Tony Hogański – Sentencja słynna jak kiełbasa.

 

Jan Kowalski – Zastanawiałeś się może co łączy Jupitera i Mowera?

 

Tony Hogański – A co mnie to obchodzi? Dowiemy się pewnie na najbliższych kilku galach.

 

Jan Kowalski – Masz w sumie rację... ale już czas na main-event! Zapowiada się czarująco!

 

Tony Hogański – Właśnie.

 

 

 

Psycho vs Jupiter vs Bubba

 

 

 

Jan Kowalski – W czasie tej walki odżyją dawne waśnie...

 

Tony Hogański – Tak, biorący w niej udział zawodnicy nigdy nie pałali do siebie zbyt wielką miłością...

 

Jan Kowalski – Hmmm... tak... nieważne. Zapraszamy!

 

Z głośników uderza "Hey Ma" - Camron feat. Juelz Santana 'n' Freaky Zekey - publika podnosi potężny heel heat. Na rampie pojawia się... Psycho 1!!! Tuż za nim - jego ponętna managerka Vanessa "Candi" Candice. Oboje wolnym krokiem, w tym Psycho 1 nieco chwiejnym, docierają do ringu. White Devil wskakuje do środka...

Muzyka zmienia się na “Vendetta” – Illusion, na co fani reagują ogromnym cheerem, bo oto na rampie staje... Bubba!!! Jest zdeterminowy i skupiony, patrząc się cały czas na Psycho 1, Bubba spokojnie dochodzi do ringu...

Z głośników zaczyna z kolei lecieć "Driver" – DJ Alien. Fani podtrzymują swój cheer, albowiem oczom wszystkich ukazuje się... Jupiter. Szybkim krokiem dociera on na ring...

 

Tony Hogański – Wszyscy twardziele są już w ringu. Czeka nas wszeteczny hardkor!

 

Jan Kowalski – Czy ty się dobrze czujesz? Co to za "wszeteczny hardkor"?

 

Tony Hogański – Idź ty... wyjaśnię ci jak będziesz duży...

 

Zawodnicy są w ringu. Wszelka muzyka cichnie. Sędzia daje znak do rozpoczęcia walki - GONG! Zawodnicy mierzą się niechętnym wzrokiem. Psycho 1 poprawia sobie maskę. Po chwili Bubba rzuca się nagle na White Devila! Zaczyna się ostry brawl pomięzy nimi - żaden nie osiąga przewagi. W końcu Psycho One szybko wychodzi Bubbie za plecy i wymierza silne kopnięcie w zgięcie kolana - zaskoczony tym ciosem Bubba klęka. Psycho 1 chce kontynuować atak, lecz w tym momencie łapie go od tyłu Jupiter i natychmiast wykonuje German Suplex! Jupiter natychmiast dobija Biauego Diabua Leg Dropem! W tym momencie Bubba łapie Juitera i wrzuca z impetem w najbliższy narożnik, gdzie następnie aplikuje mu uderzenie w brzuch, potem w szczękę, a na koniec solidny chops! Bubba nie przerywa natarcia - łapie Jupitera w pół i wykonuje Belly-to-Belly Suplex! W następnej sekundzie Bubba obrywa zwinnego High Drop-Kicka od Psycho 1 i wpada w narożnik! Psycho One natychmiast wyprowadza Bubbie szybką serię kopnięć i uderzeń w tułów. W pewnym momencie jednak, Bubba kopie Psycho 1 w brzuch - Diabeu się pochyla, a Bubba od razu powala go Running Clothslinem! W następnej chwili Bubba uchyla się przed Flying Lariatem z rozbiegu który wyprowadził Jupiter, który w wyniku uniku Bubby trafia głową prosto w narożnik i pada!

 

Jan Kowalski – Hmmm... pudło! Dosyć bolesne...

 

Tony Hogański – Jego sprawa...

 

Jan Kowalski – Zauważyłeś, że Bubba zrzucił kilka kilogramów?

 

Tony Hogański – Tak... ale chyba z żuchwy do żołądka.

 

Psycho One szybko sturluje się z ringu i łapie oddech - pomaga mu w tym Candi. Bubba, jako że White Devil zwiał, podnosi Jupitera i brutalnie wykonuje jego głową Head Pound o narożnik! Jupiter pada pół-przytomny na matę... Bubba znów pomaga mu wstać, rozpędza go na liny i gdy Jupiter się odbija, Bubba wykonuje Human Cannonball!!! Bięgnący Jupiter zostaje brutalnie zmieciony i powalony na matę! Psycho One w tym czasie wdrapuje się na narożnik, celuje i... spada na niczego się niespodziewającego Bubbę z Flying Drop-Kickiem!! Bubba upada trzymajac się za głowę. White Devil natychmiast przygniata Jupitera i pinuje! Sędzia liczy: 1....2... Kickout! Psycho One na nic nie czekając serwuje Jupiterowi szybkiego Elbow Dropa! Wstaje i chce kontynuować masakrę, lecz w tym momencie łapie go za gardło Bubba! W następnej sekundzie Big Bubba wynosi Psycho One do góry i chwilę dusi za gardło, poczym wykonuje potężny Choke-Slam!! Psycho One się zwija i kaszle. Bubba jednak nie przestaje - łapie Diabua za nogi, przyciąga bliżej lin i wykonuje The Catapult!!! Psycho One widowiskowo wylatuje nad linami z ringu i twardo ląduje na ziemi. Bubba zadwolony z siebie nie zauważa, że za nim czai się Jupiter! Jupiter czeka aż Bubba się odwróci... I startuje do Bubby z Shoulder Tackle!! Bubba ułamek sekundy poźniej również startuje!!

 

Tony Hogański – AAA!!!

 

Bubba i Jupiter z hukiem się zderzają i obaj padają na matę! Po chwili obaj się podnoszą - Jupiter trzyma się za bark, na jego twarzy widać grymas bólu... Bubba jest w lepszej kondycji, więc wskakuje na narożnik i przymierza się na słaniajacego sie Jupitera... Odczekuje chwilę... Skacze! W tej sekundzie od tyłu łapie go za nogę Psycho One!! Bubba z wielkim hukiem grzmoci w matę!!! Teraz White Devil siedzi na narożniku - przed sobą ma leżącego Bubbę, a dalej na wprost chwiejącego się ciągle Jupitera... Psycho 1 skacze na Bubbę - Seanton Bomb!!! Psycho One, siłą rozpędu leci dalej i powala Jupitera Running Lariatem!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Widowiskowa technika! Jeden skok, dwaj przeciwnicy, dwie potężnie techniki...

 

Tony Hogański – To straszne.

 

Psycho One dumny ze swego wyczyny chwilę tauntuje - fani odpowiadają buczeniem. White Devil po chwili podchodzi do leżącego Bubby, okrąża go, poczym spluwa na Big Bubbę! Publiczność wznosi miażdżący mega heel heat... Psycho 1 tylko się uśmiecha, poczym wymierza Bubbie trzy kolejne kopniaki... Następnie klęka przy nim i na głowę Bubby spadają kolejne uderzenia... Po pięciu Psycho 1 przestaje, podnosi Bubbę i wrzuca go do narożnika. Biauy Diabeu bierze rozpęd, biegnie i... Corscrew 450 Splash! Bubba osuwa się na matę. W następnej kolejności Psycho One podchodzi do Jupitera, który ledwo co zdążył wstać, łapie go i aplikuje potężny Psycho Valley Driver!! Następnie Devil wchodzi na narożnik i od razu skacze na Jupitera z Flying Leg Drop!! White Devil natychmiast przechodzi do pinowania - sędzia liczy: 1.........2........2,6 - Jupiter wybija! (cheer) Psycho 1 poprawia maskę, poczym podnosi Jupitera i wykonuje na nim Back Breaker! Następnie znów pomaga wstać, wrzuca w narożnik i tam, Psycho One raz po raz wyprowadza silne kopnięcia w żebra - Jupiter przyjmuje kolejne ciosy - w końcu pada na matę... Biauy Diabeu jest niepomiernie szczęśliwy - znów tauntuje, ku oburzeniu publiczności... Nie zauważa jednak, że Bubba w końcu się otrząsnął i teraz stoi tuż za Psycho! Po chwili Diabeu się odwraca - patrzy z zaskoczeniem i przerażeniem - Bubba natychmiast łapie go za gardło, wynosi wysoko do góry i...

 

Jan Kowalski – Choke-Slam!!!

 

Tony Hogański – E tam... Rottweiler jest w tym lepszy... tak na marginesie to Rott już niedługo będzie EWF World Champem.

 

Jan Kowalski – Oczywiście Tony, oczywiście...

 

Bubba natychmiast kontynuuje - podnosi skołowanego Devila i wykonuje Press-up Slam!!! W nastęnej sekundzie dobija Diabua Leg Dropem! Natęstepnie Big Bubba podnosi i wrzuca Psycho 1 do narożnika, bierze rozpęd i... zgniata White Devila potężnym Train Splashem!! Psycho 1 jest dosłownie wgnieciony w narożnik... Bubba się uśmiecha, następnie łapie Devila, wynosi pionowo do góry i wykonuje Vertical Suplex!! Bubba schodzi z ringu i zaczyna czegoś szukać pod ringiem...

 

Tony Hogański – Yeah! Get the Tables! (publiczność skanduje)

 

Jan Kowalski – Zabawa nabiera tempa...

 

Bubba w końcu wyciąga spod ringu i stół i wrzuca na matę, poczym sam szybko wchodzi. Publiczność się cieszy. Jupiter w tym czasie dochodzi do siebie i zauważa rozbitego Psycho One. Wykorzytując okazję, Jupiter klęka przy Devilu i wykonuje silny Head Pound o matę! A po chwili kolejny! I jeszcze raz! I jeszcze raz! I jeszcze raz! Psycho One nie daje znaków życia. Jupiter podnosi go jednak, ciągnie do narożnika i tam znów zaczyna raz po raz tłuc głową Diabua o narożnik! 1, 2, 3, 4, 5... Jupiter łapie Psycho One za kark i wykonuje potężny Face Buster!!! Spod maski Psycho One widać cieknącą krew... Bubba w tym czasie rozstawił już stół i z rozbawieniem się przygląda... Po chwili jednak łapie niespodziewanie Jupitera i wykonuje Belly-to-Back Suplex!! Następnie poprawia Elbow Dropem! Bubba pinuje! 1...........2..............2,8 - Jupiter wybija! Bubba trochę zawiedziony łapie, podnosi Jupitera i wykonuje Body Drop! Następnie łapie Jupitera i wyrzuca z ringu... W następnej chwili Bubba podchodzi do wciąż się mało ruszającego Psycho One i pokazuje publiczności na stół - mega cheer! Bubba podnosi Psycho One, ciągnie do narożnika, następnie wrzuca sobie Diabua na ramię i wdrapuje się na narożnik! Bubba pokazuje, że zaraz rzuci White Devila prosto na stół...

 

Tony Hogański – No i historyjki nastał kres... Prosiak Pulas mówi "cześć"...

 

Jan Kowalski – Ja już bym chyba wolał Kraba na stanowisku komentatora...

 

Tony Hogański – On nawet temu by nie podołała... let the Krab Rest in... Pisuar...

 

Jan Kowalski – Twój poziom zatrważająco spada.

 

Bubba przymierza się do finiszu, lecz nagle publicznosć podnosi heel heat, bo oto na Arenę wbiega Rottweiler!! Główny pretendent do EWF World title dzierży w ręku wspaniale błyszczące krzesło! Na nic nie czekając Rottweiler podbiega i silnie uderza Bubbę krzesłem w plecy - Big Bubba upuszcza Psycho One który pada na matę. Rottweiler ponownie tłucze Bubbę kijem - tym razem dotkliwie uderza go w głowę - Bubba spada z narożnika i rozbija się na ziemi poza ringiem! Publiczność buczy - na ring lecą buteki, kubki i papier toaletowy... Rottweiler okopuje Bubbę. Jupiter w tym czasie dochodzi do siebie i widzi całe zamieszanie. Nie wiele myśląc wpada na ring i biegnąc do nieprzytomnego Psycho One potrąca zaskoczonego i skołowanego sędziego tak, że sędzia wpada na liny i wylatuje nad nimi z ringu!

 

Jan Kowalski – Chaos! Armagedon! Co się dzieje?

 

Tony Hogański – To, mój przyjacielu, typowy obrazek z Extreme Wrestling Federation...

 

Jupiter dopada do Psycho, podnosi go i wlecze w kierunku stołu... Rottweiler w tym samym czasie cały czas demoluje aktualnego EWF World Champa.... chwyta go za gardło i rozbijając go Chokeslamem na narożniku wykonuje mu tym samym Death Penalty. W tym samym czasie Jupiter podnosi swego przeciwnika jak do Power Bomb! Publika histeryzuje! Nagle Psycho One wraca świadomość! Biauy Diabeu widzi że zaraz zostanie rzucony stół, więc wymierza Jupiterowi silny cios w głowę i sam wykonuje Frankesteiner!!! Jupiter wpada prosto na stół i rozbija go w drobny mak!!!

 

Jan Kowalski – Bolesny obrót sprawy!

 

W tym samym czasie Rottweiler zostawia Bubbę i ni z tego ni z owego podchodzi do pół-przytomnego sędziego, następnie wrzuca go na ring. Psycho One kładzie się na Jupiterze, a sędzia ostatkiem sił wylicza pin: 1............2............3!!! (Zwycięzcą walki jest: Psycho One!)

 

Jan Kowalski – No proszę... Psycho wygrywa!

 

Tony Hogański – Ja nic do niego nie mam. Może sobie wygrywać walki... nie ma mistrza, więc z nikim się specjalnie nie identyfikują. Jestem tylko szczerym fanem Minda i Rotta... to wszystko....

 

Jan Kowalski – Twoje zwierzenia są doprawdy fascynujące.

 

Psycho jeszcze chwile świętuje... jednak po dość krótkim okresie czasu na ringu nie ma już w sumie nikogo. Służby medyczne wynoszą nieprzytomnego Bubbę, a Jupiter wychodzi o własnych siłach.

 

Tony Hogański – Kończymy i znowu na kiełbaski?

 

Jan Kowalski – No to chyba na tym skończmy Wrestlepaloozę. Żegnają państwa: Tony Hogański....

 

Tony Hogański – .... i Jan Kowalski....

 

 

Nagle pod FeliXtronem pojawia się mnóstwo białego dymu i z głośników zaczyna leciec Schizma "Pod naciskiem". Publiczność nie wie jak się zachować gdyż owy theme nie jest im znany. Nagle spośród białego dymu wyłania się dobrze zbudowany mężczyzna z czarnym płaszczu.. chwila napięcia.. błysk reflektora odbija się o łysa głowę człowieka w płaszczu i.. to SZAKAL !! (ogromny heat!! który w dużej części jest cheerem gdyż gala odbywa się w Szczecinie) Szakal ze swym charakterystycznym uśmiechem krąży po rampie i czekan na uspokojenie się publiki oraz opadnięcie dymu. Po chwili energicznie łapie za mikrofon i...

 

Szakal – A przechodziłem w pobliżu i pomyślałem że wpadnę.. (Szakal robi jedną ze swoich min)

 

Publika generuje ogólnie pełen szał.

 

Szakal – Ja w sumie nawet mieszkam blisko.. no więc jestem.. (Szakal powoli idzie w stronę ringu) Jeden telefon i moja łysa głowa znów w waszych telewizorach. Cieszycie się? (mieszana reakcja publiki)

 

Jan Kowalski – O mój boże.. w zeszłym tygodniu panienka Esmeralda.. w tym tygodniu Szakal.. jak tak dalej pójdzie to za tydzień Kraven, a za 2wa Sandman.

 

Tony Hogański – Daj spokój Sandman pewnie teraz przypomina sobie gdzie się siku robi.. a Kraven zajmuje się dziećmi. Idę powitać mistrza !! (Toster zdejmuje słuchawki i opuszcza stolik komentatorski)

 

"Toster" jest już na ringu, a Szakal właśnie na niego wchodzi. Gdy były World Champ jest już finalnie na ringu to obaj panowie witają się uściskiem dłoni, a po chwili wymieniają uściski.

 

Szakal – No więc jestem.. Tony.. jestem kurwa.. jestem ! ha ha .. again !

 

Tony Hogański – Wreszcie Mistrzu.. ostatnio jak opuściłeś nas EWF upadło, nie mogłem dopuścić by sytuacja się powtórzyła.

 

Szakal – Kolejny raz potwierdziło się, że los EWF jest w moich dłoniach, bo Szakal jest tutaj kurwa nie do zastąpienia. W EWF jestem jak silnik w samochodzie.. jak THC w krwi Psycho 1.. jak długie nogi u Esmeraldy.. jak Bobo (cheer) u Hogańskiego w słoiku.. jednym słowem kurwa pierwsza morda tego biznesu. I gdy tak siedziałem sobie w domu tutaj w Szczecinie (cheer).. czułem że muszę tutaj przyjść.. czułem że moje barki znów są gotowe by przyjąć ten ciężar.. znów stać się.. (chwila pauzy)... ale nie uprzedzajmy faktów..

 

Jan Kowalski – Szakal chyba znów zapragnął bycia World Champem.. chodzą jednak plotki, że nie trenował nic przez ostatnie miesiące tylko zajmował się interesami, które zresztą nie poszły mu najlepiej.

 

Tony Hogański – Dlaczego mamy czekać ? Mistrzu.. jako mianowany na ostatnie Paloozie komisarz EWF.. chciałbym ci coś podarować z okazji.. powrotu do EWF ! A będzie to... (Hogański bierze oddech) EWF WORLD TITLE SHOT !! (Mieszana reakcja publiki)

 

Publika – What?

 

Jan Kowalski – What? Znaczy się.. ee to było do przewidzenia to w stylu Tonego..

 

 

Kamera pokazuje nam reakcje wrestlerów którzy są w różnych częściach hali..

 

Bubba (wyliczając na palcach) Rottweiler, Psycho 1, Szakal.. jak tak dalej pójdzie to mi nie starczy palców.

 

Rottweiler (rozwalając monitor w swojej szatni) Dzień gniewu się zbliża.. nie wkurwiać Rottweilera.. !!

 

Psycho 1 (przypalając skręta po walce, mówi do Candi) Patrz Szakal chce World Champa.. to jakiś powtórkowy program ? 

 

Zaglądamy też do biura pani Prezydent EWF.

 

Esmeralda Martinez (goli sobie właśnie swe długie nogi) Dagmara mówiłam ci to lepszy sposób niż wosk.. i mniej boli..

 

 

Wracamy do hali.. a tam Tony i Szakal śmieją się mocno..

 

Szakal – What? Zdziwienie co.. ha ha ha..

 

Tony Hogański – Ale się nam udało.. zdziwienie na ich twarzach to największa nagroda.. uhahahah.. World Title Shot.. Dobra tutaj masz odpowiednie papiery zgodne z wcześniejszymi ustaleniami.

 

Tony wyjmuje jakieś papiery przymocowanie do deseczki i długopis. Wszystko to podaje Szakalowi, a Łysy podpisuje dokumenty w szybkim tempie. Były World Champ jest zadowolony podnosi dokumenty do góry co powoduje znów duży heat.  

 

Szakal – No to załatwione.. Tony jestem twoim dłużnikiem.

 

Tony Hogański – Wszystko dla EWF..

 

Szakal – No to ja zapraszam do mojego nowego biura.. wino czeka..

 

Jan Kowalski – Biura ?

 

Panowie znów ściskają dłonie.. i po chwili Szakal rzuca ostentacyjnie dokumenty na ring przed zejściem z niego. Tony i Szakal wychodzą z hali, a kamera robi najazd na zostawione papiery.. chwila napięcia i możemy przeczytać.. :

 

"Ja Tony Hogański będąc w pełni sił umysłowych, dnia 17.10.2004 na podstawie Karty Konstytucyjnej zrzekam się piastowanego prze mnie urzędu komisarza EWF na rzecz towarzysza Szakala i oddaje mu wszystkie moje prawa i obowiązki. Podpisano : Tony Hogański. Podpisano : tow. Szakal"

 

Publika generuje zajebiście mieszaną reakcję..

 

Jan Kowalski – Tony abdykował.. Tony nie jest już komisarzem.. o mój boże znów Szakal.. (pauza) ale zaraz to oznacza że tego Title Shota nie ma.. (pauza) żarty sobie z ludzi stroją..

 

 

Kamera znów pokazuje nam reakcje wrestlerów którzy są w różnych częściach hali..

 

Bubba (zginając jeden z 3ch palców) Jak szybko powstał, tak szybko się schował..

 

Rottweiler (próbując naprawić rozwalony monitor) Co jest z tym do cholery..

 

Psycho 1 (Candi masuje mu kark) Szakal komisarzem.. tak to definitywnie był program powtórkowy.

 

Na koniec zaglądamy też do biura pani Prezydent EWF.

 

Esmeralda Martinez (nadal goli sobie swe długie nogi) Cholercia.. zacięłam się..

 

(Transmisja kończy się)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

EWF Corporation™ 2004

 

 Vive l'empereur!


Podobała ci się gala? Nie cierpisz je? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną


 

(Kolejny odcinek z fascynującej serii – „Wydarzyło się po zakończeniu gali”, tym razem odcinek krótkometrażowy. Widzimy ścianę z ogłoszeniami znajdującymi się w holu. Realizator robi zbliżenie. Widzimy ogłoszenie Prezydenta EWF: „Komisja śledcza do zbadania afery Bryndzola. Z nadania Esmeraldy Martinez do Najjaśniejszej Komisji powołani zostali: Dagmara Zielińska, Tony Hogański, Pan Józef, Pani Zosia, Shaman i Ponury Grabarz. Za tydzień Komisja wyłoni przewodniczącego i dwóch wiceprzewodniczących oraz ustali wszelkie zasady swego działania”. Zauważamy także inne ogłoszenie pod zaszczytnym tytułem Ostatnia decyzja komisarza Hogańskiego: „do drugiego półfinału turnieju o EWF FTW title wyznaczeni zostali: SR-Crazy, Butcher, The Luk i za zasługi dla EWF: Shaman”.)