Powrót na stronę główną.

 

 

 

12.10.2002 – Katowice

 

 

(Widzimy parking przed katowickim Spodkiem. Zarząd tegoż obiektu wystawił orkiestrę [która wdzięcznie przygrywa raz Międzynarodówkę raz hymn ZSRR], czerwone sztandary, flagi ZSRR, portrety Lenina, Stalina, Marksa, Engelsa i innych zasłużonych komunistów. Wszystko po to aby ugościć Komitet Centralny EWF, który już za chwilę zjawi się na tymże parkingu. Nerwowe oczekiwanie i po chwili na parking wjeżdżają limuzyny EWF przy których powiewają chorągiewki ZSRR. Ktoś tam odpowiedzialny za to otwiera drzwi od limuzyn i na parking wysypują się działacze Komitetu Centralnego.)

 

Zarządca hali – Witamy! Witamy! Cieszymy się, że EWF znów gości w Katowicach! Za czasów rządów Esmeraldy Martinez EWF nigdy nie zawitało do naszej skromnej hali. Jesteśmy, więc szczęśliwi, że 13 października...

 

Franciszek Rokossowski – Którego?

 

Zarządca hali – 13 października 2002 roku!

 

Franciszek Rokossowski – Dobrze, że mi przypomnieliście Towarzyszu Halowy!

 

Dagmara Zielińska – O nie! Znowu? Co tym razem?

 

Franciszek Rokossowski – Ty głupia kobieto! Caesari cum id nuntiatum esset, eos per provinciam nostram iter facere conari – jak mawiali w starożytnym Rzymie. Czy wy naprawdę nie wiecie Towarzyszko co wydarzyło się 13 października?

 

Dagmara Zielińska – Nie.

 

Franciszek Rokossowski – A wy Towarzyszu Halowy?

 

Zarządca hali – Imieniny mojej cioci?

 

Franciszek Rokossowski – Naprawdę nie wiecie?

 

Zarządca hali – Pierwsza kąpiel Szakala w jego sowieckim życiu?

 

Franciszek Rokossowski – Skandal!!!! Za tydzień wszyscy będą zdawać testy ze znajomości wielkiej historii Związku Radzieckiego! Ale oświecę was Towarzysze. Dokładnie 13 października 1943 roku została wydana Deklaracja Moskiewska uznająca Włochy za sojusznika ZSRR! Dlatego też wybieram się na obchody tego święta do Jekaterynburga! Dagmaro wykup mi bilety, a ja spróbuję przestawić Wrestlepaloozę na późniejszy termin.

 

 

(Transmisja z wrodzoną sobie gracją urywa się)

 

 

 

20.10.2002 – Katowice

 

 

 

(Widzimy katowicki spodek z lotu ptaka. Kibice tłoczą się u wejścia, ponieważ ktoś rzucił hasło, że kilkanaście sztuk biletów zostało odebrane Proletariatowi i przyznane normalnym fanom. Ścisk i tłok, kłótnie, szarpaniny to normalna sprawa. Tymczasem lud robotniczo-chłopski całkiem spokojnie wchodzi sobie do hali, ponieważ dla nich miejsca zawsze się znajdą. Jak zawsze dochodzi, więc do krótkich zamieszek, które natychmiast zostają zahamowane przez inteligentnych Funkcjonariuszy GRU. Realizator przenosi nas, więc do środka. Jak zawsze trybuny są podzielone na 60 % - zwykli, szarzy fani oraz 40 % - lud robotniczo-chłopski, który przybył na galę obwieszony portretami Lenina, Stalina, Kirowa, Ordżonikidze, Marksa, Engelsa i innych bohaterów narodu sowieckiego. Całość przyozdobiona jest czerwonymi chustami, gigantycznymi portretami Franciszka Aleksandrowicza Rokossowskiego, chorągwiami ZSRR. Fani EWF są bardziej normalni, jednakże jak zawsze skoncentrowani są na osobie śp. Snake’a: , „Zabiliście Snake’a!” „To nie może być prawda!” , „Snake wiecznie żywy!”, „Nie oszukujcie nas! To nie PCW!”, „A Tony Rock też umarł!”, „Moc Snakemanii ożywi ‘Idola Narodu’... ot tyle”, „Kiedy pogrzeb?”, „Komunistyczne świnie – zabiliście go!” i tym podobne. Hala obstawiona jest większymi ilościami Oddziałów GRU, bowiem fani są na tyle sfrustrowani, że mogą zachowywać się niezbyt inteligentnie. Realizator pokazuje nam, więc znajome twarze. Na stole komentatorskim został ustawiony znicz.)

 

 

Jan Kowalski – Witamy państwa po dwutygodniowej przerwie!

 

Tony Hogański – Tak.. tak... Jak tak dalej pójdzie to gale będą przekładane nawet w 50 rocznice ostatniego umycia zębów przez Józefa Stalina, albo pierwszego beknięcia Lenina.

 

Jan Kowalski – Nie narzekaj. Przynajmniej wszyscy mogli na spokojnie zastanowić się nad rzekomą śmiercią Towarzysza Snake’a. Przez cały tydzień dziennikarze z całego świata, prasa, telewizja, politycy, ludzie biznesu, kultury i sztuki zastanawiali się czy Snake rzeczywiście wyzionął ducha. Rzecznik Prasowy KC EWF nie skomentował zajścia, więc śmierć „Idola Narodu” w dalszym ciągu jest niepotwierdzona. Dostaje też informację, że po zakończeniu się main-eventu...

 

Tony Hogański – W którym mistrz Szakal zdobędzie PCW Polish title!

 

Jan Kowalski – Nie ważne.... po zakończeniu się main-eventu ze specjalnym orędziem wystąpi Pierwszy Sekretarz KC EWF – Franciszek Aleksandrowicz Rokossowski. Jednakże z niepotwierdzonych informacji wynika, że jeszcze podczas trwania gali połączymy się kilka razy z Lwowem, gdzie właśnie przebywa Wódz EWF.    

 

 

(Przenosimy się do wielkiego biura Komitetu Centralnego. Monumentalne biurko stylizowane na Mauzoleum Lenina zawsze zajmowane przez Pierwszego Sekretarza KC EWF jest puste. Tylko na jego szczycie został umieszczony wielki ekran, na którym dostrzegamy wesoły łepek Franciszka Rokossowskiego. Przed jego video-obliczem stoją: Dagmara Zielińska oraz Szakal.)

 

Franciszek Rokossowski – Gdzie Komisarze Ludowi?

 

Dagmara Zielińska – Pain w szpitalu... a Hangman ma jakieś problemy z komunikacją.

 

Franciszek Rokossowski – Niesamowite....

 

Dagmara Zielińska –A co tam we Lwowie?

 

Franciszek Rokossowski – Bardzo dobrze. Ad haec Ariovistus respondit: ius esse belli ut qui vicissent iis quos vicissent quem ad modum vellent imperarent. Wracając jednak do tematu EWF… jak przygotowania do wprowadzenia izby niższej?

 

Dagmara Zielińska – Wyśmienicie. Niedługo wiadomość zostanie podana do publicznej wiadomości.

 

Franciszek Rokossowski – A co tam u was słychać Towarzyszu Łysy?

 

Szakal – Dziękuje dobrze. Chciałbym przedstawić wam Towarzyszu Franciszku Aleksandrowiczu mój najnowszy wiersz! (chwila ciszy)

 

Franciszek Rokossowski – No mówcie... słucham was.

 

Szakal – Zatytułowałem go....... „Halogen”!

 

Bardziej niż świeca

Bardziej niż lampa

Mniej niż słońce

Mniej niż życie

Oświetla drogę Halogen

 

(Wracamy w okolice stolika komentatorskiego.)

 

 

Tony Hogański – Brawo! Brawo! Czy czujesz ten wspaniały kunszt poetycki mistrza Szakala?

 

Jan Kowalski – Kiedyś czułem coś innego co się z Szakala nóg wydzielało i dostałem za to butem w pysk.

 

Tony Hogański – A, więc ty też czytałeś jego wspaniały wiersz: „Boso na prerii”!

 

Jan Kowalski – Nie... i nie opowiadaj mi o nim....

 

 

(Widzimy znów biuro Komitetu Centralnego. Monumentalne biurko stylizowane na Mauzoleum Lenina zawsze zajmowane przez Pierwszego Sekretarza KC EWF jest puste. Tylko na jego szczycie został umieszczony wielki ekran, na którym dostrzegamy wesoły łepek Franciszka Rokossowskiego. Przed jego video-obliczem stoi: Dagmara Zielińska)

 

Franciszek Rokossowski – Witam ponownie drogich fanów Extreme Wrestling Federation. Wspominałem już kilka minut temu o tajemniczej Izbie Niższej. W tej chwili pragnę przedstawić wam co to jest dokładnie. EWF stara się wychodzić do swego ludu robotniczo-chłopskiego. Chcemy mieć wasze pełne poparcie drodzy robotnicy. Jako, że to nie wy wybraliście skład Komitetu Centralnego pragnę was poinformować, że teraz daje wam szansę wybrania swoich przedstawicieli, którzy będą rządzić EWF! Tak...tak... Pragnę ogłosić iż tworzę Biuro Polityczne! Członkowie tegoż Politbiura będą mieli realny wpływ na władzę w EWF. Będą przygotowywać ustawy, które następnie będą przedstawiane Komitetowi Centralnemu. To właśnie wy... drodzy fani wybierzecie członków tegoż Biura. Za 3 minut zostaną otwarte lokale wyborcze, gdzie będziecie mogli głosować na kandydatów. Jeszcze jedna niespodzianka: kandydatami będą także wrestlerzy EWF! Więc jeśli chcecie będziecie mogli uczynić takiego Rottweilera członkiem Politbiura. Biuro Polityczne wybierze zaś jednego Komisarza Ludowego, który będzie swego rodzaju łącznikiem między KC, BP na drogimi fanami. Z chwilą wyboru Biura: Pain i Hangman przestają pełnić funkcję Tymczasowych Komisarzy Ludowych (heel heat). Aby zagłosować wystarczy być posiadaczem legitymacji związkowej. Wrestlerzy są zobowiązani to stworzenia jakiejś tam kampanii wyborczej. Wyniki wyborów zostaną przedstawione za tydzień... dziękuje....

 

Franciszek Rokossowski znika z ekranu.

 

Dagmara Zielińska – Odczytam teraz listę okręgów wyborczych i kandydatów na których można głosować.

 

Okręg wyborczy nr #1 [Muzeum Historii EWF] – Szakal, Jobber #2

Okręg wyborczy nr #2 [Hol główny] – Wolf, Jobber #1

Okręg wyborczy nr #3 [magazyn na ołówki] – Claw, Uga-Buga, Wasilij Sokołowski,

Okręg wyborczy nr #4 [parking] – Rottweiler, Marco,  Filip Jeremienko,

Okręg wyborczy nr #5 [okolice automatu z Felkocolą] Tommy Pain, John Hangman, Andriej Golikow,

Okręg wyborczy nr #6 [kotłownia] – Dark Avenger, Juice, Konstanty Holstein-Goronow,

Okręg wyborczy nr #7 [kibel] – Monk, Halloween, Władimir Rezbiediew,

Okręg wyborczy nr #8 [skrytka na węgiel] Salar, RaIdEr,  Sasza Tarientow

 

(Wracamy na ring)

 

 

Tony Hogański – Co to za Ruski?

 

Jan Kowalski – A kogo to obchodzi... i tak nikt pewnie nie odda na nich głos...

 

 

 

RaIdEr vs Salar

 

 

 

Rozlega się “How You Remind Me” – Nickelback. Spod rampy wylatują różnego rodzaju sztuczne ognie i takie tam tanie efekty specjalne. Z pod FeliXtronu dumnym krokiem wychodzi RaIdEr (numer legitymacji związkowej: 2002/124). Fani reagują na niego lekkim heel heatem.

Następnie słyszymy “Out Of My Head” – Puddle of Mudd… znów tanie ozdóbki i takie tam... publiczność wydaje z siebie lekki cheer, wiedząc, że za krótka chwilę na ringu znajdzie się człowiek-sosna. Salar (numer legitymacji związkowej: 2002/123)  wchodzi, więc na ring w towarzystwie swego menadżera Abdela.

 

Tony Hogański – W tej chwili chyba wszyscy przełączają na 2345 odcinek „Mody na sukces”.

 

Jan Kowalski – To przecież młode gwiazdy socjalistycznego EWF! Za 2.... no dobra.... za 7 lat to właśnie oni będą walczyć o World title!

 

Tony Hogański – Wszystko fajnie, ale Esmeralda nawiała z World title...   

 

Sędzia Antoni Bryndza daje znak do rozpoczęcia walki… „Nowi” krążą chwilę wokół siebie... w końcu dochodzi do zwarcia.... żaden z nich nie może osiągnąć jakiejkolwiek przewagi i sędzia ich rozdziela.... znów chwila zastoju... i kolejne zwarcie.... tym razem sprytniejszy okazuje się Salar, który wykonuje swojemu przeciwnikowi Sleeper Hold...

 

Tony Hogański – Cóż za porywająca technika Solera...

 

RaIdEr próbuje się wyrwać... jednakże Salar nie przerywa ciosu.... RaIdEr zaczyna „flaczeć”... sędzia chwyta jego rękę i opuszcza.... jeden raz... drugi..... już ma spaść trzeci raz gdy niespodziewanie z nadludzkim wręcz wysiłkiem RaIdEr podnosi rękę i momentalnie wymierza cios łokciem w twarz Salara.... obaj wrestlerzy stoją.... Kolejne zwarcie.... i Chestbreaker w wykonaniu RaIdEra. Następnie zaczyna okopywać Salara... wchodzi na narożnik i skacze z Flying Elbow Drop, pin....1......2.....kick out! RaIdEr nie może uwierzyć... wrzeszczy coś tam na Bryndzę... jednak najlepszy sędzia pod słońcem pokazuje mu swoje mięśnie i uprzedza, żeby nawet nie próbował go zaatakować. 

 

Jan Kowalski – Bryndza to najodważniejszy sędzia na świecie.

 

Tony Hogański – Nawet ja nie bałbym się takiego flaminga jak Rudler...

 

Jan Kowalski – RaIdEr... on się nazywa RaIdEr....

 

RaIdEr z podziwem patrzy na Bryndzę.... chwilowe zagapienie się rywala wykorzystuje Salar, który uderza German Suplex.... jeden raz... drugi... trzeci.... próbuje czwarty raz, ale obrywa łokciem w pysk. Wrestlerzy znów chwilkę krążą wokół siebie, nie wiedząc za bardzo co mają robić.... W końcu niespodziewaną akcją czyli Clotheslinem zaskakuje wszystkich RaIdEr. Pinuje 1.. kick out. Obaj wrestlerzy wstają. RaIdEr whipuje swojego rywala w narożnik, próbuje wykonać na nim Splash, ale ten wystawia nogę, RaIdEr zaczyna tracić równowagę, co wykorzystuje Salar wykonując na przeciwniku Spinning Hell Kick. Salar podnosi RaIdEra i wyrzuca z ringu. Następnie sam dochodzi do niego. Salar whipuje swojego rywala o barierki. Następnie zaczyna usuwać maty leżące wokoło ringu.

 

Jan Kowalski – Nie wiedziałem, że Salar jest taki agresywny i stosuje takie niesamowite sztuczki.

 

Tony Hogański – Co za szok! Pewnie napiszą o paskudnym postępowaniu Selera w jutrzejszym wydaniu „Pani Domu”.

 

Salar po chwili wykonuje German Suplex na posadzkę... Następnie podnosi metalowe schodki i rzuca nimi w trochę nieprzytomnego, ale ten łapie je i odrzuca w pozującego do publiki Salara.... jego menadżer Abdel chwyta się za głowę.... wyjmuje spod ringu krzesło i podbiega do oprawcy swego podopiecznego wydając z siebie bardzo agresywne dźwięki... jednakże RaIdEr wykonuje mu Big Boot i krzesełko znajdujące się w rękach Abdela trafia w jego własny pysk.  Salar i Abdel leżą... Na ringu bożyszcze tłumów – Antoni Bryndza zaczyna układać sobie pasjansa. Tymczasem poza ringiem.... RaIdEr podchodzi do nieprzytomnego Salara i wrzuca go na ring. Po chwili sam też wchodzi. RaIdEr whipuje swojego rywala o liny, Salar po odbiciu się niespodziewanie kopie RaIdEra w brzuch i wykonuje Single Arm DDT. Salar pinuje.........[Bryndza widzi co się święci i zaczyna liczyć]......1.... kick out!

 

Jan Kowalski – Gdyby nie Bryndza Salar wygrałby już tą walkę!

 

Tony Hogański – Z Solera będzie jeszcze wielka gwiazda na miarę samego mistrza nad mistrzami i największego fana Kravena: Clawa!

 

Bryndza zaczyna wrzeszczeć na RaIdEra, że przez jego wykop musi jeszcze sędziować tą dziwną walkę, a tak układał by sobie w spokoju pasjansa. RaIdEr stara się ignorować Bryndze, bo czuje, że ten ma niezłego powera w łapie. Chwilowe zamieszanie wykorzystuje Salar, który wbiega na narożnik i skacze na RaIdEra z Flying Clothesline, ale ten jakoś tam go łapie i wykonuje DDT. Pin.....1.......2.....kick out! RaIdEr zaczyna wrzeszczeć na Bryndzę.... i znów kłótnię/zamieszanie wykorzystuje Salar, który niespodziewanie uderza Clothesline na rywalu.

 

Tony Hogański – Ten RaIdEr nie może się skupić na walce i za to dostaje w dziób.

 

Jan Kowalski – Taki z niego dziobak.

 

Następnie podnosi go, próbuje whipować o liny, ale RaIdEr się nie daje i to biedny Salar się od niech odbija, a następnie obrywa Enziguri. Po krótkiej chwili obaj panowie znów stoją naprzeciw siebie. RaIdEr próbuje Drop Kicka na rywalu, ale Salar odsuwa się i „RaIdEr, który bał się Bryndzy” upada na ziemię. Salar podnosi go i wyrzuca z ringu. Bryndza zaciera ręce, że wreszcie ma chwilę spokoju i znów zaczyna układać pasjansa na macie, w ogóle nie zwracając uwagi na to co robią dwaj wrestlerzy poza ringiem.

 

pan> Bryndzę powinni zwolnić ze stanowiska sędziowskiego... on się do tego kompletnie nie nadaje!

 

Jan Kowalski – Wolisz, żeby znów był komentatorem?

 

Tony Hogański – Odwołuję to co powiedziałem! Bryndza jest bardzo hardcorowym sędzią i niech zostanie tam gdzie jest.

 

Poza ringiem dwaj panowie rozpoczęli tak zwany brawl... niespodziewanie Salar, który uzyskał drobną przewagę otrzymuje kopa w brzuch, a następnie RaIdEr  wykonuje mu Swinnging DDT.... RaIdEr wyjmuje spod maty krzesło (heel heat)... Salar widząc to... bierze rozpęd i próbuje staranować rywala.

 

Tony Hogański – Też sobie Seler taktykę obrał.

 

RaIdEr stara się celnie uderzyć krzesłem!.. Salar w biegu robi jednak unik i RaIdEr traci równowagę i przewraca się. Salar natychmiast podnosi go i wrzuca na ring. Salar podnosi rywala.... jednakże ten odzyskuje siły i natychmiast dochodzi do zwarcia.... żaden z wrestlerów nie może uzyskać przewagi i panowie rozdzielają się.... kolejne zwarcie..... po krótkiej szamotaninie znów dochodzi do rozerwania.... wrestlerzy krążą chwilę wokół siebie... kolejne zwarcie.... znów szamotanina..... i niespodziewanie RaIdEr uzyskuje przewagę. Whipuje rywala o narożnik, a następnie wykonuje Power Slam. Zaczyna go okopywać..... podnosi przeciwnika i uderza na nim European Upercutt... RaIdEr wchodzi na narożnik.... chwilę tam stoi i pokazuje jakieś obraźliwe gesty w stronę publiczności (heel heat), a następnie skacze z Sommersault Leg Drop. Po tej akcji RaIdEr podnosi przeciwnika i wykonuje mu Double Underhook Vertical DDT.

 

Tony Hogański – Dlaczego ta walka tak długo trwa? Dlaczego?

 

Po tej dziwnej akcji RaIdEr podnosi Salara i wykonuje mu Pay Day [DDT], pin................................. jednakże Bryndza nadal zajęty jest układaniem pasjansa... RaIdEr trochę się wścieka... próbuje się w sobie przełamać.... patrzy z podziwem na „super sędziego”.... podchodzi do niego i zaczyna skakać po jego kartach.... Bryndza wstaje..... patrzy ze złością na „człowieka, który bał się Bryndzy”.... i powala go z Clothesline! A następnie dobija z Leg Drop of Doom!!! (mega cheer + Snake! Snake! Snake!) Salar widzi co się święci, kładzie łapkę na brzuchu rywala..... szybki pin...1...2..3 (Zwycięzcą jest Salar!)

 

Jan Kowalski – Sami nie umieli skończyć to sprawę załatwił Bryndza.

 

Tony Hogański – Ktoś powinien obciąć pensję lamowatej zebrze. Powinien być uczciwym sędzią....

 

Bryndza zbiera swoje karty i przy Kid Rock – „Legs” i sporym cheerze opuszcza ring. Abdel wpada na ring i wraz z Salarem zaczynają świętować. Niewiadomo skąd Abdel wyciąga szampana, kurczaka, pieczone kiełbaski i rozpoczyna huczną celebrację pierwszego faktycznego zwycięstwa [Dark matche się nie liczą] jego podopiecznego! Salar i Abdel schodzą z ringu zabierając całe to żarcie. Przeskakują przez barierki oddzielające ring od publiczności i rozdają całkiem wesołej publice cały swój asortyment żywnościowy.

 

Jan Kowalski – Miła scenka.

 

Tony Hogański – Byłaby miła, gdyby Soler też mi coś ofiarował. Jednak on woli się dzielić z tymi tam na trybunach.  

 

 

(Widzimy odświętnie udekorowaną część parkingu. Radzieckie sztandary, popiersie Lenina i innych wielkich socjalistów. Zebrał się też spory tłum ludu robotniczo-chłopskiego. Na pierwszym planie widzimy jakiś spory kształt, który został przykryty sztandarem ZSRR. Dostrzegamy także: Szakala, Wolfa oraz Prezesa WOŚPMNCRSTSz – Ludwika Chręcichwosta oraz sporych rozmiarów telewizor. Na FeliXtronie i na tym telewizorku pojawia się obraz akcji zbierania funduszy przez WOŚPMNCRSTSz oraz słyszymy znany wszystkim theme:)

 

"Niech w waszych sercach zapłonie wiatr,

niech w waszych duszach uleci ptak.

Rozgrzeje się miłości znak,

wszyscy są równi, o tak, o tak!!

 

Bo to jest WOŚPMNCRSTSz,

idea godna, wiekopomna i wspaniała!!

lalalala lalalala..."

 

Wszyscy są bardzo wzruszeni. Głos zabiera Ludwik Chręcichwost.

 

Ludwik Chręcichwost – Ta wielka tragedia! Poruszyła nami... dotknęła naszych proletariackich serc! Poruszyła nami... Poruszyła nami.... po trzykroć: poruszyła nami!! Zorganizowaliśmy zbiórkę pieniędzy.... żeby wyremontować ową syrenę.... WOŚPMNCRSTSz sprawdziło się! Udało nam się! Wyremontowaliśmy sławetną syrenę! Dlatego proszę mistrza Szakala o zdjęcie zasłony z jego cudownego automobilu.

 

Szakal chwyta za żółty sznurek i zdejmuje flagę ZSRR.... oczom wszystkich ukazuje się piękna i błyszcząca syrenka. Pomalowana na czerwony kolor, na drzwiach została ozdobiona sierpem i młotem. Wszyscy się cieszą.... Szakal płacze ze wzruszenia.... Wolf podaje mu chusteczkę.... radość wielka i takie tam. Szakal zabiera głos.

 

Szakal – Bracia! Robotnicy! Dziękuje wam! Dziękuje wam za to co dla mnie zrobiliście.... za ten szlachetny czyn.... dziś po zdobyciu PCW Polish title odjadę z hali moją ulubioną syrenką. Z okazji restauracji mojego cudnego wozu i zakończenia akcji WOŚPMNCRSTSz napisałem wiersz. (brawa i oklaski ludu robotniczo-chłopskiego) Zatytułowałem go: „Udając twardziela”....

 

Udając twardziela

Uciekam przed prawdą

Przed tą drugą myślą, spojrzeniem, dotykiem

Zaprzeczając sobie

Niemalże całemu światu

Dochodzę powoli do skraju przepaści

Pchany w nią własnym strachem

Sam nie wiem przed czym

Może strachem zranienia kogoś

A może w skrajnej odmianie swego egoizmu

Strachem zranienia siebie

Bezmiar niepewności urojonej

Oddala mnie od istoty człowieczeństwa

By ... 

 

(Robotnicy są wniebowzięci, a realizator przenosi nas na ring.)

 

 

Tony Hogański – To najpiękniejszy wiersz... jaki w swym życiu słyszałem.... jest przepiękny..... mistrz Szakal ma talent....

 

Jan Kowalski – Dwa talenty...

 

Tony Hogański – Co?

 

Jan Kowalski – Nic... nic.... zachwycaj się dalej....

 

 

 

Parking fight:

Halloween vs The Monk

 

 

 

Tony Hogański – Cóż, zbliża się najgorszy moment gali. Druga walka gali. Jej...

 

Jan Kowalski – Hmmm... to nie WCW, może nie będzie najgorzej.

 

Tony Hogański – WCW, PWF- nie ważne... Monk vs. Haloween!

 

Jan Kowalski – A więc przyznaje Ci racje. To rzeczywiście będzie najsłabszy moment gali.

 

Tony Hogański – Parking Fight.. Ratingi znowu pójdą w dół.. Znowu zabraknie na prem.. (głos Tony’ego zostaje zagłuszony)

 

Kamera przenosi się na parking... Widać Monka, najwyraźniej wrestler w spokoju medytuje stojąc na środku parkingu.. Naprzeciw mnicha pojawia się Halloween...

 

(po paru szumach znowu słychać Tony’ego)

 

Tony Hogański – .. mnie! Nawet mnie już cenzurują!

 

Jan Kowalski – Witamy ponownie. Problemy techniczne.

 

Halloween z okrzykiem na ustach podbiega do Mnicha, ten stoi niewzruszony... Halloween patrzy się z dołu na wyższego przeciwnika ze zdziwieniem na twarzy..  Monk idiotycznie się uśmiecha w stronę cruisera.. Halloween chwile się zastanawia, po czym wykonuje Monk’owi Low Blow!...

 

Jan Kowalski – Miałeś rację. Właśnie widzę na monitorze że chwilowy rating spadł do 1,24... to mniej niż na walce: Salar vs RaIdEr! Dziękujemy tym, którzy ciągle są z nami!

 

Mnich trzymając się za krocze słania się na nogach... Halloween ze Spinning Side Kick, Monk „obrywa” i pada na dach stojącego obok Lanosa... Halloween wykonuje Drop Kick w plecy opierającego się Mnicha, sam jednak upada po tym na asfalt!.. Halloween trzyma się z bólu za plecy...

 

Jan Kowalski – Cóż za niedoświadczenie!

 

Tony Hogański – Cóż za idiota!

 

Monk podnosi się... Halloween tak samo... Halloween otrzymuje Big Boot od Monka!.. Monk podnosi cruiser’a i rzuca go w stronę stojącego obok Mercedesa... Jedna z bocznych szyb auta pęka pod wpływem głowy Hallowen’a... Monk już się nie uśmiecha, na jego twarzy widać furię.. Halloween gramoląc się na asfalcie pokazuje coś w stronę Monka, wyraźnie prosząc o „litość”... Monk z gotową do ciosu pięścią staje schylony nad przeciwnikiem.. Po czym ponownie zaczyna się uśmiechać!..

 

Tony Hogański – Boże święty, zmieńcie kamerę... Uśmiech tego Mnicha to jeden ze straszniejszych widoków jakie można zobaczyć w trakcie Paloozy. Przecież on uśmiechając się ma gorszą twarz niż Bryndza!

 

Jan Kowalski – Z takim poziomem żartów to nic dziwnego że ratingi spadają.

 

Halloween zdradziecko kopie Monka w kroczę, po raz drugi go oszukując... Halloween wolno wstaje.. Następnie cruiser wchodzi na dach Mercedesa i skacze w stronę przykucniętego Monka z Guillotine Leg Drop! (EWF! EWF!) Halloween podchodzi do Monka  przygotowuje się do pinfallu.... Cruiser chce pinować, nie ma sędziego... Po chwili podbiega zmachany Grudziński, pin.. 1.... wykop Monka. Halloween rzuca jakiś epitet w stronę próbującego złapać oddech arbitra... Monk wstaje, po czym łapie zaskoczonego Halloweena za głowę i wykonuje DDT!!... Cruiser leży nieruchomo na asfalcie.. Monk pokazuje sędziemu żeby liczył, pin... 1...2...2,9 wykop!!!! Monk nie wierzy... Mnich bierze Halloweena za włosy, po czym wchodzi z przeciwnikiem na dach nieszczęsnego Merola.. Monk przygotowuje się do Piledriver.... Halloween kontruje jednak z Hurricanraną, Monk spada w efekcie tej akcji na przód auta, sturlując się z maski... Halloween wolno schodzi w stronę Monka... Meksykanin podnosi Mnicha, po czym zaczyna uderzać głową przeciwnika w maskę auta... Monk leży bez ruchu głową na Mercedesie... Halloween przekręca Monka tak aby jego łopatki dotykały maski wozu, Meksykanin każe sędziemu pinować...1...2.....kick out!.. Halloween kręci ze zrezygnowaniem głową.... Monk zaczyna się podnosić... Mnich z Runnig Lariat powala nieco zdezorientowanego Halloweena, ten z impetem ląduje na masce stojącej obok... czarnej Wołgi.. (lekki cheer ludu pracy kibicującego na trybunach..) Monk podnosi za włosy Meksykanina, po czym „wrzuca” go do środka Wołgi wybijając ciałem Halloweena przednią szybę..!!

 

Jan Kowalski – Właściciel tej Wołgi z pewnością nie byłby zadowolony gdyby wiedział, że w środku swojego auta ma właśnie gościa..

 

Tony Hogański – Hmmm.. (Tony wyraźnie głęboko myśli) Znam chyba jednego właściciela takiego auta.

 

Monk próbuje wyciągnąć cruisera przez rozbitą szybę... Monk wykonuje The Stroke Halloweenowi na masce Wołgi!.... Halloween pada absolutnie nieprzytomny na asfalt... 1....2....... kick out!!!!! Monk nie może uwierzyć.... pokazuje Gruzińskiemu, żeby liczył jeszcze raz, pin.....1......2....kick out! Monk nadal nie wierzy.... podnosi Halloweena i rzuca go na jakieś skrzynie stojące na parkingu. Następnie odrywa od ściany jakąś tam rurę i zaczyna okładać biednego Meksykańca. Monk wciska jakiś guzik na ścianie.... niespodziewanie otwierają się wielkie drzwi od parkingu, za którymi widzimy szarą, przeciętną katowicką ulicę. Monk chwyta Halloweena za włosy i kopiąc go w tyłek wychodzi z nim na zewnątrz. Tam życie toczy się w miarę normalnie... przechodnie są zdziwieni niecodziennym widokiem. Monk rzuca rywala o znak STOP, tak że ten wygina się. Monk zaczyna uderzać głową rywala o hydrant.... jeden raz.... drugi.... trzeci.... czwarty.... piąty.... szósty..... twarz Meksykanina zalewa się krwią! (EWF! EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Jaja sobie robią.

 

Monk przechodzi z trochę zdezorientowanym Halloweenem przez ulicę, jednak po drodze otrzymuje cios w brzuch. Obaj wrestlerzy leżą na środku jezdni....

 

Tony Hogański – A teraz poprośmy Allacha by zesłał jakąś zabłąkaną ciężarówkę, która rozjedzie tych dwóch głupców.

 

Pierwszy wstaje Monk.... podnosi rywala i próbuje wykonać mu Piledriver.... ten jednak nie daje się i przerzuca go nad sobą Back Body Dropem.  Halloween wstaje, podnosi rywala i wykonuje mu DVD into Powerbomb! Niespodziewanie przed nimi zatrzymuje się samochód, który trąbi na nich [a raczej kierowca w środku] by zeszli z drogi.

 

Tony Hogański – To nie ciężarówka... ale dzięki Ci Allachu za choć tyle szczęścia.... Mam nadzieje, że nie posłałeś na drogę jakiegoś miłosiernego Samarytanina.

 

Halloween nie zważa jednak na zabłąkanego kierowcę.... chwyta głowę Monka i zaczyna uderzać nim o maskę samochodu.... jeden raz.... drugi... trzeci.... czwarty....  piąty... szósty..... Kierowca wysiada z wozu i zaczyna wrzeszczeć na dwóch wrestlerów.... Ci jednak kompletnie go ignorują.... Meksykanin wchodzi z rywalem na maskę.... chwyta go za głowę i z całej siły uderza o przednią szybę, która roztrzaskuje się na sporą liczbę kawałków. Następnie zrzuca go z maski.... wchodzi na dach i skacze z Rocker Dropper [Guillotine Leg Drop]!!! (EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Brawo! Tak jest... idioci... ten biedny pan, któremu uszkodzili wóz na pewno pozwie EWF o odszkodowanie. Tak na marginesie to z niego też straszny debil.... ja bym ich rozjechał.

 

Jan Kowalski – Przestań już narzekać Tony.

 

Halloween chce pinować.... jednak Grudziński informuje go, że to jest Parking fight i rywala można „odklepać” tylko na parkingu. Meksykanin chwyta, więc Monka i kieruje się z nim w stronę hali. Po krótkiej chwili znów są na parkingu. Tam Halloween próbuje mu wykonać The Thriller [Sitdown Pedigree]…. Jednakże Monk przerzuca go nad sobą Back Body Dropem i Meksykanin ląduje na masce jakiegoś tam samochodu. Wrestlerzy zmęczeni dosyć długą chwilę leżą bez ruchu.... w końcu pierwszy wstaje Monk.... wchodzi z Halloweenem na dach odrestaurowanej i lśniącej syrenki Szakala..... (giga cheer – fani, heel heat – proletariat)

 

Tony Hogański – Na brodę Proroka!!!! Złaście stamtąd!!!!

 

Monk wykonuje rywalowi Piledriver na dachu, który znacząco się wgniata (giga cheer – fani, heel heat – proletariat)..... pin........1.............2..........3 (Zwycięzcą jest: The Monk!)  

 

Tony Hogański – Cały trud.... wszystkie fundusze.... włożone w ten zacny cel przez WOŚPMNCRSTSz.... poszły na marne.... na marne!

 

Jan Kowalski – Ale jest jeden plus... teraz do wymiany jest tylko dach...

 

Tony Hogański – Ale psychiki mistrza Szakala już nikt nie wymieni. Nawet nie wiesz.... jak on bardzo przeżył poprzednie zniszczenie.... ta tragedia... odcisnęła na jego dobrym serduszku znamię.... mistrz już nigdy nie będzie taki jak dawniej.... taka tragedia.... taka tragedia....

 

 

(Przenosimy się do okręgu wyborczego numer 8, czyli do skrytki na węgiel. Widzimy dwóch kandydatów.)

 

Salar (w towarzystwie Abdela)Wybierz młodość! Głosuj na Salara! Praca, żywność, rozwój! Salar! Salar! Salar!

 

RaIdEr – Aby Polska była Polską! Aby EWF było EWF! Wybierz mnie! To inwestycja w przyszłość!

 

Abdel – Nieprawda!

 

RaIdEr – Tylko ja zapewnię twoim dzieciom godziwe życie! Wybierz mnie! Oni już byli... oni wszystko spierdolili!

 

Abdel – Nieprawda! Głosować mi tu na Salara!

 

RaIdEr – Prawda! Praca, Rozwój, Edukacja! Głosuj na mnie! 

 

Niespodziewanie do skrytki na węgiel wchodzi jakiś brudny człowiek z napisem na plecach: Józef.

 

RaIdEr – O! Pan Józef! Przyszedł pan na mnie zagłosować!

 

Salar – Nie na ciebie tylko na mnie!

 

RaIdEr – Na mnie! Precz z wyzyskiem chłopów! Trzeba zmienić EWF!

 

Salar – Glosujcie panie Józefie na mnie!

 

Pan Józef – Ja tu tylko po węgiel przyszedłem.

 

(Józef bierze worek z węglem, a dwaj wrestlerzy opanowani wyborczą gorączką rzucają się na siebie i rozpoczynają walkę w miłym towarzystwie węgla. Realizator pragnący oszczędzić nam tego widoku przenosi nas gdzieś indziej.)

 

 

Jan Kowalski – Nie ma to jak atmosfera wyborcza.

 

(Widzimy okręg wyborczy numer 3, czyli magazyn na ołówki. Całkiem niespodziewanie realizator pokazuje nam tłum ludzi. Kamera robi zbliżenie i widzimy górkę piasku, prowizoryczna palmę i Uge-Buge stojącego z mikrofonem na owym piasku.)

 

Uga-Buga – Tak jest! Robotnicy! Brońmy ziemi! Przywróćmy normalność - wybierzmy przyszłość! EWF - nasza wspólna sprawa! To hasło pod którym Polskie Stronnictwo Karaibsko-Polskie idzie do wyborów do Biura Politycznego w 2002 roku. Choć ja sam nie jestem Polakiem to doskonale rozumiem wasze problemy! Jestem z wami! Jestem z wami! Każdy kto na mnie zagłosuje otrzyma darmowa maskę i słomiane gacie pochodzące z Wysp Karaibskich.

 

Tymczasem przy biurze wyborczym Clawa za wiele to się nie dzieje.

 

Claw – Eee... no... wiec.... ten tego... wybory! są.... i ja... no... kandyduje.... i musze wygrać.... wybierzmy przyszłość.... wybierzmy mnie... znaczy się... Clawa! Mnie! Ja! To ja! Glosujcie na mnie... oficjalnego kandydata Ligi Polskich Rodzin! Mnie! Nie rzucim ziemi skąd nasz ród... nie damy pogrześć mooooowy.... polski my naród.. polski rod... królewski szczep piastowy... nie damy by nas gnębił wróg.... tak nam dopomóż Bóóóóóg.... tak nam dopomóż Bóg.....

 

Niespodziewanie zza jakiś kartonów z ołówkami wyskakuje Monk, który zaczyna okładać Clawa.

 

Monk – Bóg? Ja ci dam Boga? Wredny Giertychu! Bóg was nie popiera... Bóg każe takich jak wy!

 

(Monk zrzuca na głowę Clawa jakieś tam kartony z ołówkami. Przenosimy się gdzieś indziej.)

 

 

Jan Kowalski – Widzieliśmy właśnie spięcia na linii Liga Polskich Rodzin – Kółko Przyjaciół Radia Maryja.

 

 

 

Cage match:

Uga-Buga vs Claw

 

 

 

Słychać Slipknot 'Wait & Bleed" i na ringu pojawia się The Claw, witany dość sporym cheerem..

Po chwili muzyka zmienia się w ........... i witany trochę większym cheerem pojawia się 'Odmieniony' Uga Buga..

 

Klatka zostaje opuszczona na ring.. Gong ! Malutki Uga patrzy z przerażeniem na Clawa.. Po czym odbija się od lin i próbuje Clothesline, ale na Clawa nie podziałało.. Uga nie rezygnuje, odbija się od lin i atakuje z Dropkick'iem ! Ale Claw nawet nie drgnął.. Buga chwilkę myśli, po czym odbija się od lin i niespodziewanie wykonuje Cradle Pin ! Od razu ciągnie Clawa za noge do narożnika ale otrzymuje potężnego kopa w głowę ! Buga przewraca się, Claw natomiast wstaje.. Łapie leżącego Buge za szyje, wynosi go i wbija w ring Chokeslamem ! Uga trzymając się za pklecy turna się po ringu, Claw jednak nie daje przeciwnikowi odpocząć.. Podnosi go i Press Slam'em rzuca o ścianę klatki!!! (EWF! EWF! EWF!) Claw podnosi przeciwnika i whipuje go na liny po czym Big Footem powala na mate!

 

Tony Hogański Uga nie ma szans.

 

Jan Kowalski Nigdy nie mów nigdy !

 

Tony Hogański – Ale ty głupi jesteś, przecież sam powiedziałeś...

 

Tum czasem na ringu Uga jakimś cudem uzyskuje przewage ! Atakuje Clawa Dropkick'ami ! Szpon cofa się do narożnika, Uga wykorzystuje to i skacze z Cross Body Block ! Claw pada na ring a Uga szybko zaczyna się wdrapywać na klatke ! Jednak gdy jest już prawie na szczycie Claw łapie go za goge ! Szpon pociąga za nogę Ugi, a ten sprytnie skacze i przy okazji wykonuje Hurricanranę Clawowi!!! (cheer) Obaj wrestlerzy leżą roztrzaskani na ringu.... w koncu pierwszy wstaje Uga.... podnosi Clawa... jednak natychmiast obrywa Low Blow.... Claw kładzie głowę Ugi między swoje nogi...

 

Tony Hogański – Wiedziałem, że Claw jest... no.... ten tego..... inny....

 

Claw pokazuje, że za chwile wykona Pedigree, podwija jedną rękę.... próbuje drugą.... jednak Uga-Buga jakimś cudem przewraca go i zakłada mu Standing Boston Crab... Claw próbuje wyrwać się z uchwytu... jednak Prezes ZWiWK tylko zaciska cios. W końcu puszcza cios, podnosi przyjaciela Kravena i wykonuje mu Vertical Suplex. Uga-Buga okopuje leżącego Clawa... ten wstaje, jednak natychmiast otrzymuje Clothesline. Uga-Buga odbija się o liny i poprawia Elbow Dropem. Następnie podnosi swego przeciwnika i wykonuje na nim Fame Asser. Uga znów okopuje najlepszego przyjaciela Kravena... znów podnosi go i chce uderzyć go z kolejnego Clothesline’a, jednak ten uchyla się i powala go Spearem. 2 x Tag Team Champion po podniesieniu byłego FTW Champa wrzuca go w narożnik a następnie skacze ze Splashem... jeden raz... drugi... trzeci... Uga osuwa się na matę... Claw podnosi go i wykonuje European Upercutt. Prezes ZWiWK wstaje, lecz natychmiast obrywa z Clothesline....

 

Jan Kowalski – Z tego co widzę... odmieniony Uga to nie lepszy Buga.... w starej słomiano-gaciowej formie spisywał się znacznie lepiej.

 

Tony Hogański – To wszystko przez kiepską koniunkturę na rynkach azjatyckich.

 

Claw podnosi za włosy zmęczonego Ugę..... jednakże ten ostatkiem sił uderza rywala z Low Blow.. Claw trzymając się za krocze pada na kolana.. Uga-Buga wchodzi na narożnik i skacze z Flying Elbow, jednakże Claw odsuwa się i Uga uderza łokciem w matę. Obaj wrestlerzy leżą.... mija jakaś tam chwila.... w końcu obaj zaczynają się podnosić....Dochodzi do zwarcia....  m jednakże po krótkiej szamotaninie Claw uzyskuje przewagę i spycha Ugę w narożnik. Podchodzi do niego i atakuje serią mocnych chopsów, Uga co raz szybciej zaczyna tracić siły. Claw rozpędza i próbuje wykonać Splash! Jednakże Uga osuwa się na matę, co powoduje, że największy fan Kravena ląduje w pustym narożniku. Siła uderzenia była tak wielka iż Claw odbił się od narożnika i wpadł w ramiona Ugi-Bugi, który wykonał na nim German Suplex.

 

Jan Kowalski – Podobno Uga nie był w formie.

 

Tony Hogański – Ty to powiedziałeś. Ja zawsze wierzyłem w jego potęgę i chęć stworzenia z Polski drugich Wysp Karaibskich.

 

Uga szybko wstaje i wskakuje na narożnik.. Chwile wykonuje jakieś taunty po czym skacze na Clawa z Moonsault ! Uga podnosi się i trzymając się za brzuch podnosi Clawa.. Szpon w nagłym przypływie sił whipuje Uge na liny, próba Back Drop, jedna Buga wykonuje Fame Asser! Uga odbija się od lin i atakuje Leg Dropem.. Claw trzyma się za twarz, Uga tym czasem wskakuje na narożnik.. Czeka, aż przeciwnik się podniesie.. Po czym skacze ze Springboard Hurricanraną!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Uga szybko zaczyna się wspinać na klatkę.. Gdy jest już po zewnętrznej stronie.. Sędzia niespodziewanie zaczyna go wyliczać !!! Buga w ostatniej chwili wraca do klatki i zaczyna się kłócić z Lechem Grudzińskim.. Jednak zostaje zaskoczony przez Clawa.. Szpon z Back Dropem... Podnosi Uge i whipuje go na liny by po chwili wykonać Running Powerslam !!! Pin 1...2...2,5... kick out !!

 

Jan Kowalski – Uga się trzyma..

 

Tony Hogański – Ale zaraz się puści... a Claw się spuści... (mikrofon Hogańskiego zostaje wyłączony)

 

Claw podn osi Uge i whipuje go do narożnika.. Sam bierze rozbieg i atakuje z Clotheslinem ! Uga ledwo stoi.. Claw zaciąga go za głowę na środek ringu... Łapie oburącz Buge za szyje i wynosi w Lifting Chokehold !!! Buga macha rękami.. Ale po chwili słabnie ! Sędzia podnosi jego ręke do góry raz.. Ręka opada, drugi raz.. Ręka znów opada ! Trzeci raz, ręka pozostaje w powietrzu ! I uderza Clawa w głowę !! I kolejny raz ! Szpon jednak z opanowaniem uderza Two Handed Choke Bomb ! Szpon ponownie daje symbol końca.. Podnosi Buge ale Cruiser niespodziewanie łapie go w Small Package !! Pin….1...2...2,5... kick out !!! Claw wstaje i powala Uge z Knee Atack ! Podnosi Buge...Claw kopie rywala w brzuch, po czym wykonuje masywny Powerbomb wbijając Uge w matę ! Claw pokazuje, że będzie kończył, po czym podnosi Uge, wkłada sobie jego głowę między nogi.. i wykonuje Pedigree !!! Pin 1...2...3! (Zwycięzcą jest: Claw)

 

Jan Kowalski – Jednak Uga nie był w formie i poległ w boju z Clawem. Co o tym sądzisz Tony?

 

(Tony wymachuje łapkami w geście złości, ponieważ za obraźliwe texty jego mikrofon został wyłączony.)

 

Jan Kowalski – Cieszę się twoim szczęściem.

 

 

(Widzimy parking oraz stojących na nim Ludwika Chręcichwosta oraz Szakala. Obaj panowie oglądają syrenkę, której dach został dosyć mocno wgnieciony)

 

Szakal – Cholera jasna.... jak to się mogło stać? Zupełnie nic nie rozumiem. Było wszystko ładnie... i nagle... bum.... dach wygląda jak po bliskim spotkaniu z tłustą dupą Snake’a. (heel heat + Snake powróci! Snake powróci! Snake powróci! Snake powróci!)

 

Ludwik Chręcichwost – Będziemy zmuszeni zorganizować drugą edycję WOŚPMNCRSTSz....

 

Szakal – Bez przesady... tą drobną szkodę pokryje z własnej kieszeni. Druga edycja WOŚPMNCRSTSz oznaczała by: nowe stroje dla wolontariuszy, nowe formy zbiórek pieniędzy, nowy motyw muzyczny, nowe centrum informacji na temat Orkiestry... nie... nie.... sam pokryje szkody.

 

Ludwik Chręcichwost – Jak chcecie Towarzyszu.

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Jak mi smutno.

 

 

 

Falls Count Anywhere match:

Rottweiler vs Juice vs Dark Avenger

 

 

 

Uderza "Here Comes The Pain" i spod FeliXtronu, wśród różnego rodzaju fajerwerków wyłania się szczekający jak za dawnych czasów Rottweiler...

Muzyka zmienia się w "Botled Up" KoRna i na ringu pojawia się Juice, który wyzywa publiczność witającą go heel heatem...

Jako ostatni na ringu pojawia się Dark Avenger przy muzyce Sammy'ego Haggara 'Winner Takes It All'.. Nie ma z nim ani Jacka Gordona ani Jane Walker.

 

Rott nie czekając aż Avenger wejdzie na ring rzuca się na Juica, dale mu kilka punchy, pod wpływem których Juicer pada na ring, Hundermann zaczyna go okopywać, jednak Avenger przerywa to uderzając Rotta w plecy.. Rottweiler powoli się prostuje, odwraca i widzi Avengera ! Batman uderza Rotta Clotheslinem jednak ten łapie go za szyje ! Avenger cofa się szybko do narożnika.. Lech Grudziński zmusza Rotta do pszczenia Ciemnego... Hundermann odwraca się i dostaje kilka punchy od Juica, Upadły Anioł whipuje rywala na liny jednak Rott z lekkością robi reversal py po chwili wyrzucić biegnącego Juica z ringu Press Slamem ! Rott idzie za Juicerem jednak przy linach dopada go Avenger ! Polski Batman uderza DDT ! Podnosi Rotta i whipuje go na narożnik.. Bierze rozbieg i uderza Clothesline ! Avenger zadowolony wymierza kopniaki Rottweilerowi jednak nagle odciąga go Juice ! Sok z kilkoma punchami po czym Flatliner !

 

Tony Hogański – Zauważyłem, że zapluty karzeł spada co raz niżej w hierarchii EWF, a rok temu walczył o EWF World title.

 

Jan Kowalski – Rok temu to po EWF kręciły się takie typki jak: zdziczały Rusek, przepakowany Gangster, komercyjny fan Nike, brodaty Felek i wielu innych. 

 

Juicer tym czasem Dropkickuje Avengera na narożnik. Bierze rozbieg i wykonuje Moonsault Kick !! Odwraca się i wpada prosto w Rott-Killer od Rottweilera !!! Hundermann chce podnieść Juiceya ale dobiega do niego Avenger ! Rotti jednak zupełnie bez wysiłku wykonuje Press Slam To The Knee !!! Polski Batman pada na matę i się zwija.. Tym czasem Rott schodzi z ringu, a po chwili ściąga z niego też Juica za noge. Rott rzuca Sokiem o barierki ! Rott przygotowuje Juice'a do Tombstone ale atakuje go Avenger.. Ciemny whipuje Rotta na barierki.. Avenger odwraca się ale prawie natychmiast powala go Rott Big Footem w tył głowy !! Hundermann wykonuje Meltdown na Juicerze ! Sok leży na matach i się zwija.. Tak samo Avenger ! Rott podnosi obu za włosy i dosłownie wrzuca ich na ring.. Po chwili sam tam wchodzi.. Podnosi Juica, który był bliżej jego nóg i whipuje go na liny ! Próba Back Drop ale Sok kontruje z Evenflow DDT !! Juicer odbija się od lin i skacze z Lionsault na Avengera ! Pin 1...2... kick out ! Juice podnosi się ale szybko pada pod wpłwem Clotheslina Rottweilera ! Rott podnosi Avengera i whipuje go w narożnik jednak Ciemny robi revers i to Rott znajduje się w narożniku.. Avenger biegnie na niego i wykonuje Clothesline ! Rott jest trochę oszołomiony.. Avenger korzysta z tego i wykonuje Bulldog Slam !!! Pin 1....2....kick out !!! Avenger łapie się za głowę.. Powoli wstaje jednak Juice daje mu Killswitch Engaged [ Reverse Impaled DDT ] !! Juicer wstaje i wskakuje na narożnik ! Jednak Rott szybko do niego podchodzi i łapie go za szyje !!! Rott wchodzi za Juicem na narożnik po czym wykonuje Rott-Killer za ring na rosyjski stolik komentatorów !!!!

 

Tony Hogański (wchodząc się pod stół) Chowam się, bo mnie zaraz ruscy komentatorzy zagryzą.

 

Jan Kowalski – Oni mają taki wrodzony uraz do ciebie.

 

Ruscy zaczynają bluzgać na Tony’ego, rzucają na jego puste krzesełko jakieś kubki, papiery i tym podobne. Rott tymczasem podnosi Avengera i wykonuje Strong Backbreaker ! Po raz kolejny pomaga ledwo żywemu Avengerowi wstać.. Whippin po czym Powerslam ! Avenger leży na ringu.. Rott wchodzi na narożnik i skacze z Top Rope Leg Drop !!! Pin 1...2...kick out !!! Avenger wykopał w ostatniej sekundzie ! Rott długo nie myśląc podnosi Poslką Edycję Batmana i po raz kolejny wykonuje Backbreaker tworząc z tego Subbmision move !! Avenger cierpi ! Jednak w nagłym przypływie sił zaczyna punchować Rotta po twarzy ! Hundermann puszcza chwyt ! Avenger wykonuje Running Lariat ! Po chwili po raz kolejny ! I następny ! Rott opiera się plecami o liny ! Avenger odbija się od przeciwległych lin i atakuje Splashem !! Obaj wypadają z ringu ! Avenger zaczyna szukać czegoś pod ringiem.. Po chwili wyciąga stamtąd... Blaszkę !!! Próbuje uderzyć nią Rotta jednak ten Low Kickiem wytrąca mu ją z ręki ! Avenger schyla się, coby podnieść blaszkę a Rott wykonuje na nim German Suplex !!! Hundermann zaczyna odwijać jedną z mat leżących poza ringiem.. Po chwili podnosi blaszkę Avengera i układa ją na środku dziury, która utworzyła się po odsunięciu maty. Rott podnosi Avengera i wykonuje Piledriver rzucając Ciemnego na blaszkę !!!! Na głowie Avengera pojawia się krew ! Rott chwile na niego patrzy po czym unosi ręce do góry ! Jednak nagle za Rottweilerem pojawia się Juice ! Sok szybko wskakuje na ring i skacze z Somersauld Senton Splash na Rotta !!! Wszyscy leżą ! Pierwszy wstaje Juicey, wturluje Rotta na ring.. Po chwili sam wskakuje na narożnik i skacze na Hundermanna z Hurricanrana jednak Rott kontruje w Powerbomb !!! Podnosi ledwo żywego Juica i wykonuje Rott-Killer na kolano !!!! Pin 1...2...3 ! Avenger nie zdążył przerwać! (Zwycięzcą jest: Rottweiler)

 

Tony Hogański (wychodząc spod stolika) Już spokój? Żadnych niezidentyfikowanych puszek latających? Żadnych ruskich przekleństw? Nie? Więc wujek Tony wraca do pracy. Jaka sytuacja na ringu? Ooo... już się skończyło! Kto wygrał?

 

Jan Kowalski – Rottweiler.

 

Tony Hogański – Ta zakała psiego rodu za dużo ostatnio walk wygrywa. 

 

 

(Kamerzysta zagląda do kręgu wyborczego numer 7, czyli do kibla ukazuje nam zadymę między Monkiem a Halloweenem, którzy walczą używając różnego rodzaju toalet, drzwi od toalet, umywalek, papieru toaletowego. Realizator pragnący oszczędzić nam tego widoku przenosi nas do okręgu wyborczego numer 6, czyli do kotłowni. Widzimy stanowisko wyborcze Rottweilera i kilku gapiów.)

 

Rottweiler – Po pierwsze: praca! Po drugie: praca! Po trzecie: praca! Klub Skrajnej Prawicy EWF [KSP EWF] zapewnia was iż nasi kandydaci nie zawiodą was. Żeby zostać kandydatem trzeba było przejść specjalistyczny test... bardzo trudny.... KSP EWF gwarantuje fachową władzę.... silnego przywódcę.... Brońmy ziemi! A teraz czas na piosenkę wyborczą:

 

(W górę unoszą się czarne baloniki, z pieca wyskakuje chórek Radia Maryja, który zaczyna śpiewać wraz z Rottweilerem)

 

Rottweiler – Ten kraj jest nasz i wasz..... nie damy bić się w twarz.... będziemy walczyć jak lwy.... i nie przeszkodzi nam nikt...

 

(Otwierają drzwi i do kotłowni wchodzi Pan Józef z workiem węgla)

 

Rottweiler – Oh! Panie Józefie! Przybył tu pan by oddać swe głosy na mnie?

 

Pan Józef – Nie, przyniosłem węgiel.... trzeba napalić w piecu, bo zimno się robi....

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Węgiel.... to jest to co porusza całym światem.

 

Tony Hogański – A ja zawsze myślałem, że margaryna.

 

Jan Kowalski – Masło!

 

Tony Hogański – Margaryna!

 

Jan Kowalski – Wcale nie, bo masło!

 

 

(Widzimy parking... światła są przyciemnione. Realizator pokazuje nam lekko uszkodzoną syrenkę Szakala. Niespodziewanie na parking wjeżdża sporych rozmiarów TIR, który przejeżdża po biednej syrence robiąc z niej miazgę. Otwierają się drzwi od kabiny kierowcy i wysiada z niej Marco!)

 

Marco – O jejku jej... jak mi przykro....

 

Marco wyciąga jakąś tam puszkę i na zgliszczach syreny pisze czerwonym sprayem: eMAeRCeO

 

Marco (nucąc pod nosem) Niech w waszych sercach zapłonie wiatr

 

(PCW Polish Champion odchodzi pękając ze śmiechu.)

 

 

Tony Hogański – Co za dentysta... znaczy się sadysta... zniszczył syrenkę mistrza odbudowywana w pocie czoła przez lud robotniczo-chłopski!

 

Jan Kowalski – Powinieneś się cieszyć. Festiwalowa atmosfera nie opuści EWF, bowiem teraz na pewno zostanie zorganizowana druga edycja: WOŚPMNCRSTSz.  

 

 

(Widzimy wielka sale Komitetu Centralnego. Zebrali się wszyscy rosyjscy członkowie, dziennikarze, obserwatorzy. Miejsce Pierwszego Sekretarza jest puste. Widzimy także, ze na jakimś podwyższeniu zasiada Józek - ten który nosił węgiel. Dowiadujemy się, więc, że jest on Marszałkiem Komitetu Centralnego. Panowie debatują sobie. Nagle otwierają się drzwi i do sali wbiega Juice, który szybko wdrapuje się na mównice.)

 

Pan [Marszałek] Józef – Towarzyszu! Prezydium KC nie udzieliło towarzyszowi głosu!

 

Juice – Pan nie masz prawa się tak do mnie zwracać! Pan nie masz po prostu prawa. Pan nie masz prawa siedzieć za tym stołkiem. Pan nie masz prawa!

 

Pan [Marszałek] Józef – Spokój Towarzyszu! Wykluczam Towarzysza z obrad!

 

Obserwatorzy sprzyjający Juicowi zaczęli tupać i uderzać rękami w ławy poselskie, padły okrzyki "hańba", "Józef - Łukaszenko".

 

Pan [Marszałek] Józef – Spokój Towarzysze! Spokój!

 

Juice – Żądam debaty na temat bezprawnej nacjonalizacji zakładu krawieckiego mojej babki! STOEM - Krawiecka Spółka Akcyjna od 2 lat była powiązana z EWF! Moja babka włożyła w nią ostatnie grosiki! I co? I gówno! Nacjonalizacja! I to 85 % akcji przeszło pod władzę KC. Teraz babka została z kierowniczki zdegradowana do krawcowej! Co wy robicie z EWF? Komuniści!

 

Obserwatorzy sprzyjający Juicowi zaczęli tupać i uderzać rękami w ławy poselskie, znów padły okrzyki "hańba"!

 

Pan [Marszałek] Józef – Spokój Towarzyszu! Nie mogę wprowadzić waszego postulatu Towarzyszu do porządku dziennego. Proszę zgłosić swój postulat do rozpatrzenia przez Konwent Seniorów! Powtarzam: nie mogę przyjąć waszego postulatu Towarzyszu!

 

Juice – W takim razie nigdzie się nie ruszam!

 

Pan [Marszałek] Józef – Towarzyszu! Zostaliście wykluczeni z obrad! Proszę opuścić mównice!

 

Juice – Hańba! Sprzedawczyki!

 

Pan [Marszałek] Józef – Zarządzam przerwę!

 

(Przez to, że Juice zablokował salę, członkowie KC nie zajęli się żadnym z zaplanowanych na dziś punktów porządku obrad.)

 

 

Tony Hogański – Bez opiekuńczego ducha Franciszka Aleksandrowicza Rokossowskiego walne zgromadzenie Komitetu Centralnego przypomina polski Sejm.

 

 

 

Table match:

Wolf vs Bubba Ray

 

 

 

Tony Hogański – It's time! It's time!! It's... Wolf time!!!

 

Jan Kowalski – Właśnie Tony oznajmił nam, że za chwilkę walka: Wolf vs Bubba Ray.

 

Z głośników uderza "The Zoo" – Bruce Dickinson and Roy Z i pod FeliXtronem pokazuje się Wolf wymachujący flagą ZSRR (mega cheer robotników). Wolf spokojnie dochodzi do ringu i tam czeka na przeciwnika.

Muzyka zmienia się na "Iron Man" – Black Sabbath i spod FeliXtronu wychodzi Bubba Ray, który ma ze sobą stół (chant: Tables! Tables! Tables!). Bubba rozstawia stół przed ringiem (cheer fanów EWF).

 

Tony Hogański – Widziałeś kiedyś żeby skazany sam rozkładał sobie szubienicę lub gilotynę? Nie? No to teraz masz okazję zobaczyć.

 

Obaj wrestlerzy są już na ringu, sędzia daje znak do rozpoczęcia walki. Gong! Zaczyna się ostry brawl między wrestlerami, Wolf ma przewagę i pcha przeciwnika w stronę lin. Gdy już Bubba oparty jest o liny, Wilk zaczyna go dusić. Sędzia liczy.. 1..2..3..4.. Wolf przerywa by szybko uderzyć kilka razy w brzuch Ray'a i whipować go o liny. Wolf chce uderzyć przeciwnika z Clotheslinem, ale nadziewa się na Sidewalk Slam! Bubba przechodzi do ofensywy, uderza punchami Wolfa doprowadzając go do narożnika. Partner Clawa sadza Wolfa na samej górze narożnika i dobija jeszcze kilkoma punchami. Ray chce wykonać przerzut jednak Wilk uwalnia się i spycha Bubbę z narożnika!! Wolf wstaje.. przygotowuje się.. i.. Pełnia Księżyca (Moonsault), ale Ray odsuwa się!! Wolf zwija się na ringu a Bubba przy cheerze publiki dobija go kilkoma Elbow Dropami. Wolf powoli wstaje jednak Bibuś pokazuje że będzie wykonywał coś specjalnego.. chwila niepewności i.. Dominator!! (EWF! EWF! EWF!) Bubba wchodzi za ring i szuka stołu, gdy go znajduje to wraca z nim na ring. Ale tam podcina go Wolf! Bubba spada na prosto na stół... (nie rozstawiony)

 

Tony Hogański – Wolf to sprytna bestia, Bubba sam za niego stoły nosi.

 

Jan Kowalski – Tak i zaraz mi jeszcze powiesz że Szakal napisze o tym wiersz.

 

Tony Hogański – No pewnie.. już czuje ten tytuł : "Ten któremu stoły noszono"

 

Wolf czeka na przeciwnika i.. DDT na stół!! (nie rozstawiony) Publika heel-heatuje, a Wilk kopie Bubbę by zturlał się ze stołu. "Piszący pamiętniki" rozstawia spokojnie stół i pokazuje że na nim wyląduje zaraz Ray. Podnosi go jednak Bubba zaczyna walczyć.. dochodzi do brawlu w którym obaj przewracają stół na bok. Bubba Ray whipuje Wilka i... Buldog o kant przewróconego stołu! Wilk łapie się za szczękę i turla się po ringu. Bibuś jednak nie ma litości i poprawia z Full-Nelson Slamem!! Ray podnosi przewrócony stół i opiera go o narożnik. Wolf wstaje ale Bubba prowadzi go do narożnika i uderza jego głową o stół. Po chwili jednak postanawia whipować go w drugi narożnik i... Splash!! (chant: Bubba, Bubba, Bubba) Bubba whipuje Wolfa w stronę narożnika ze stołem... i.. Wolf zatrzymuje się przed samym stołem!! Obraca się i... Clothesline z obrotu!! Wilk powala Bubbę z MeltDown!! Tag Team Champ jest wyraźnie "na fali" i.. Sitout Piledriver!! (cheer robotników, którzy wymachują czerwonymi flagami!)

 

Tony Hogański – Teraz Wolf.. raz, dwa, trzy i przez stół z Bibusiem!

 

Wolf wykonuje na Bubbie.. Power Slam!! Wolf pokazuje że będzie kończył ten pojedynek i pokazuje na stół rozstawiony przed ringiem. Wilk wynosi Bibusia do Power Bomba... przenosi go na linami.. ale Bubba zaczyna walczyć!! uderza kilka razy Wolfa.. uwalnia się i kontra Slingshotem!! (EWF! EWF! EWF!) Bubba wraca przez liny na ring i próbuje Bubba Bomb!!.. jednak Wolf kontruje Elbowsmashami!! Wolf nachyla się nad rywalem i zaczyna go okładać pięścią... Wolf podnosi Bubbę i zaczyna ciągnąc go w stronę narożnika. Jednak ten jest dosyć ciężki, więc rezygnuje wchodzi na narożnik i skacze z Pełnią Księżyca! [Moonsault].... Wolf podnosi przeciwnika... Whipuje go o liny i wykonuje mu Drop Kick. Kilka razy kopie Dudleya, po czym podnosi go i wykonuje Powerslam, jednak ten reversuje to w roll-up, sędzia jednak uświadamia mu, że aby wygrać trzeba rozbić przeciwnika na stole. Bubba podnosi się, jednak od razu zostaje powalony potężnym Clotheslinem. Bubba leży roztrzaskany, a Wolf odbija się od lin i skacze z Elbow Dropem, jednak Bubba Ray Dudley odsuwa się i Wolf uderza łokciem w matę! Wolf leży, a Bubba stara się przejąć inicjatywę, podnosi rywala i wykonuje mu Powerslam, po czym sam odbija się od lin i skacze z Leg Dropem!

 

Jan Kowalski – Szczerze mówiąc to ta walka jest bardzo dziwna.

 

Obaj wrestlerzy wstają... dochodzi do zwarcia... przewagę uzyskuje Wolf, który uderza Chestbreaker na swym rywalu.

Wolf tym razem wykonuje parę Elbow Dropów na nogę trochę pobitego Bubby.. Wilk przewraca Dudleya na brzuch i próbuje założyć mu Ankle Lock, jednakże Bubba wymierza mu potężnego kopniaka w twarz... wrestlerzy leżą chwilę zmęczeni... Pierwszy podnosi się znacznie mniej zmęczony Wolf... chwyta Bubbę za tę pechową nogę i zaczyna ciągnąć go za nią w stronę narożnika... jednak po raz kolejny okazuje się, że Bubba jest trochę za ciężki jak na ten manewr....

 

Tony Hogański – Dalej Wolf! Pokaż, że resocjalizacja przebiegła pomyślnie i że zaufanie jakim obdarzyła cię Twoja ojczyzna EWF jest w 100 % słuszne.

 

Wolf rozstawia w jednym z narożników jakiś tam stół... próbuje wepchnąć na niego swego rywala.... jednak nie daje się i doprowadza do zwarcia....tutaj przewagę uzyskuje Wolf, który łapie Bubbę.. i Belly to Belly Suplex w narożnik ze stołem... i.. stół łamie się!! (Zwycięzcą jest: Wolf!)

 

Jan Kowalski – Zauważyłem pewną prawidłowość... Bubba jest podobno swego rodzaju specjalistą od Table matchy.... a większość z nich przegrywa.

 

Tony Hogański – Zabawne prawda?

 

 

(Sala Komitetu Centralnego. Juice nadal blokuje mównice. Niespodziewanie do akcji wkracza GRU, które chwyta Soka za ręce i nogi i wynosi z sali. Jego zwolennicy wpadają w furie. Zaczynają skakać po stołach i innych sprzętach. Obserwatorzy są także oburzeni. Obrady na chwile zostają wznowione. Jednak po chwili na mównice wbiegają zwolennicy Clawa, Juice'a, LPRu i Samoobrony i blokują obrady. Marszałek KC - pan Józef zamyka obrady i przenosi je na przyszły tydzień - po wyborach do Biura Politycznego. Po krótkiej chwili widzimy Gienka, który prosi o komentarz dopiero co wyprowadzonego Juice'a.

 

Juice – Marszałek Józef stracił kontrolę nad Komitetem Centralnym, teraz każdy Towarzysz będzie mógł robić to co chce. Zdecydowanie jest złym marszałkiem, to co się stało przed chwila... to co uczynił mnie - przekracza wszelkie normy, jeżeli już chciał to zrobić, to mógł podczas obrad, przy kurtynie otwartej, a nie w czasie przerwy... to naprawdę świadczy o złym obyczaju Towarzysza Marszałka.

 

(Juice odchodzi.)

 

(Widzimy parking oraz stojących na nim Ludwika Chręcichwosta oraz Szakala. Obaj panowie oglądają syrenkę, a raczej to co z niej zostało.)

 

Szakal – Cholera jasna... ja już tego kompletnie nie rozumiem. Przychodzimy tu co pół godziny... za pierwszym razem... po ceremonii odsłonięcia mego ukochanego automobilu wyglądała pięknie... błyszczała się w światłach halogenu... za drugim razem.... jej dach był dosyć mocno wgnieciony.... a teraz to są tylko cztery koła i trochę blachy! Co to ma znaczyć!?

 

Ludwik Chręcichwost – Nie wiem Towarzyszu. Ale zorganizujemy drugą edycję WOŚPMNCRSTSz??

 

Szakal – Teraz to już na pewno. Ehhh....

 

Łysy wyjmuje harfę i siada na zgliszczach syrenki.

 

Szakal – Oto mój najnowszy wiersz.... zatytułowałem go: „Ja w chwili zniszczenia mej syrenki”... teraz muszę to zmienić na: „Ja w chwili pierwszego zniszczenia mej syrenki”.

 

Śmierci tchnienie...
Spływa na mnie...
Przeszywa lodowatym spojrzeniem...
Nicością swych oczu...
Tego nie jest się wstanie opisać...
Tego nawet nie jesteś wstanie pojąć...
Uciekasz od prawy...
Lecz ona Cię goni....
Podąża wciąż, śledzi...
Nie odchodź, zostań ze mną...
Dlaczego...?
Boje się umierać na nowo...
 

 

(Prezes WOŚPMNCRSTSz zaczyna ocierać łzy spływające mu po policzku, a my wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Bardzo wstrząsający wiersz... mistrz Szakal pnie się co raz wyżej w swym literackim kunszcie. Każdy jego następny wiersz jest o klasę lepszy od następnego.

  amily:Arial;color:white'>Jan Kowalski – Przestań się tak rozczulać.. Muszę jednak przyznać, że te jego wiersze nie są wcale takie najgorsze.

 

 

(Realizator pokazuje nam Hangmana stojącego obok automatu z Felkocolą.)

 

John Hangman – Co ja tutaj robię? Przecież żaden inny kandydat nie przybył stoczyć tu ze mną debaty wyborczej. Wracam do biura.... zimno tu....

 

Nagle otwierają się drzwi i na korytarz wpada Wolf z metalową rurą w ręku. Natychmiast atakuje zdezorientowanego Hangmana... wymierza mu cios rurą w twarz, chwyta go za głowę i uderza twarzą o ścianę. Johny upada.... Wolf zaczyna okładać go metalową rurą i wymierza mu kilka celnych ciosów. Następnie podchodzi do automatu z Felkocolą i przewraca go na pobitego Extreme Wrestlera. Wolf uśmiechnięty odchodzi, a na miejscu zjawiają się sanitariusze, którzy pakują byłego World Champa na wózek na kółkach.

 

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Niech w naszych sercach zapłonie wiatr!

Przeżyj to jeszcze raz!

Druga edycja WOŚPMNCRSTSz!

Już od jutra rozpoczynamy zbiórkę funduszy na ulicach największych polskich miast!

Oddaj ostatniego rubla na ten szczytny cel!

Niech inni przodownicy pracy patrzą na ciebie z podziwem!

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

 

(Widzimy parking, na którym zaparkowała karetka pogotowia. Widzimy także sanitariuszy, którzy starają się umieścić Hangmana w karetce. Niespodziewanie znów pojawia się Wolf, który dzierży krzesło owinięte drutem kolczastym. Wolf zaczyna okładać Extreme Wrestlera, wymierza mu kilka celnych ciosów. Jednakże zjawiają się Funkcjonariusze GRU, którzy odciągają Wolfa, a pogotowie ratunkowe w miarę spokojnie odwozi Johna Hangmana do szpitala.)

 

 

Jan Kowalski – Tak, więc Hangman wypadł nam z main-eventu.

 

 

(Widzimy jakieś tam biuro. A w nim Dagmarę Zielińska, Uge-Buge oraz Juice'a)

 

Dagmara Zielińska – Najpierw ty karaibski.... Jak mogłeś próbować przekupić wyborców? To wbrew regułom! To wręcz niegodne! Tak nie zdobywa się głosów wyborców.

 

Uga-Buga – Ale... ja... nie wiedziałem...

 

Dagmara Zielińska – Gdybyś jeszcze ostatnio wygrywał walki... ale ty....no cóż... musisz odpokutować, więc za swój czyn. Zsyłam cię na czas nieokreślony na Sybir. Dziękuje... neXt... Towarzysz Soczysty...

 

Juice – Zadam wyjaśnienie sprawy nacjonalizacji STOEM-u, Spółki Krawieckiej!

 

Dagmara Zielińska – Nacjonalizacja jak nacjonalizacja... ale za swój czyn musicie odpokutować... zsyłam was na czas nieokreślony na Sybir i zawieszam w prawach członka partii. GRU wyprowadzi cię za chwile. Nie masz prawa do niczego. Nie możesz się spakować. Nie możesz zawiadomić rodziny. Twój majątek zostaje przejęty przez Komitet Centralny.

 

(Realizator przenosi nas ponownie w okolice stanowiska komentatorskiego.)

 

 

Jan Kowalski – Tak, więc Uga-Buga i Juice dołączą do Dark Division, Mind Mowera i Vampirra, którzy już opalają się na Syberii.

 

Tony Hogański – Podobno w tym łagrze EWF zapewniło mi całkiem godziwe warunki życiowe. Jednak nadszedł już czas na wielki main-event!

 

 

 

PCW Polish Championship

Barbed Wire Ladder & Thousands of Thumbtacks match

Marco (c) vs Szakal

 

 

 

Jan Kowalski – Mimo, że w nazwie jest napisane, że to Ladder match, aby wygrać należy odklepać rywala.

 

Tony Hogański – I wtedy Bryndza odgwiżdże pinfall! 

 

Jan Kowalski – Dokładnie!

 

Słychać AbradAb feat. Gutek i 'Miasto Jest Nasze', gaśnie światło, na Arenie wirują lasery.. Po chwili światło się zapala, a na narożniku ringu siedzi Marco ze zniszczonym Polish Title.. Publika wita go donośnym heel heatem.

Rozlega się głośne... Proletariat – “Hej naprzód marsz!”... robotnicy wstają z miejsc i zaczynają śpiewać... wybuchają różnego typu ognie (czerwone)... na ring zostają opuszczone sztandary Związku Radzieckiego. Spod FeliXtronu wyłania się Szakal!!! (wielki heel heat publiczności i wielki cheer ludu robotniczo-chłopskiego). Łysy bardzo wolno kieruje się w stronę ringu... pod nogi rzucane ma krwistoczerwone róże, sierpy oraz młoty, malutkie proporczyki ZSRR oraz miniaturowe portrety Lenina... zwykli fani jednak rzucają w jego stronę różnego rodzaju opakowania, kubki i napoje.... Tym sposobem Szakal wchodzi na ring.

 

Tony Hogański – Już za kilkanaście... może kilkadziesiąt minut mistrz Szakal będzie mistrzem żab... znaczy się PCW Polish Champem.

 

Realizator pokazuje nam rozstawione wokół ringu drabiny obłożone drutem kolczastym oraz pojemniki w których zostały umieszczone pinezki. Jednakże wrestlerzy nie mają na razie zamiaru korzystać z takich udogodnień i po uderzeniu w gong (na sygnał Bryndzy) rozpoczynają walkę. Panowie krążą wokół siebie chwilę... żaden z nich nie chce zaatakować pierwszy.... w końcu dochodzi do zwarcia.... Szakal uzyskuje przewagę.. odbija Marca o liny i chce powalić go z Clothesline, ale ten chwyta się lin i Łysy przewraca się.. natychmiast spada na niego łokieć rywala.... po chwili Marco jeszcze raz uderza z Elbow Drop... odbija się o linę... gdy jest już koło powalonego Szakala i chce po raz trzeci uderzyć go z Elbow Drop... ten łapie go za gardło... jednak Marco kopie go w brzuch i uderza z Implant DDT..... Marco znów odbija się o liny... próbuje kolejnego Elbow Dropa, jednakże Szakal odsuwa się i Marco uderza w matę... Szybko wykorzystuje to Szakal, który podnosi rywala i wykonuje Fishermans Suplex.... Marco z trudem, opierając się o narożnik wstaje.... Szakal chwyta go za głowę i uderza jego twarzą o narożnik.... jeden raz.... drugi.... trzeci.... czwarty....piąty....szósty..... siódmy... w końcu chwyta go za plecy i uderza z German Suplex, pin.....1......2......kick out!!!

 

Tony Hogański – To wrodzona niechęć Bryndzy do Szakala! Gdyby tu był Grudziński już by było 12.

 

Jan Kowalski – A twój kot kupował by Whiskas®.

 

Tony Hogański – Nie wspominaj o kotach, bo Rottweiler na pewno ma wrodzony instynkt łowiecki i jeszcze by tu przybiegł.

 

Szakal, whipuje PCW Polish Champa o liny i wykonuje na nim Clothesline... Marco próbuje w miarę szybko wstać, jednakże Szakal skacze na niego z Leg Dropem, pin... 1..kick out! Niespodziewanie Marco wykonuje na rywalu Small Package, pin...1...2...kick out! Obaj wrestlerzy wstają, żaden z nich nie chce pierwszy zaatakować i krążą chwilę wokół siebie. W końcu przełamuje się Szakal, który kopie Polish Champa w brzuch, przygotowuje się do zrobienia Powerbomb.. Niespodziewanie Marco kontruje z Hurricanraną!! (EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Twój mistrz chyba powinien więcej czasu poświęcić na trening, a nie zajmować się idiotyczną poezją.

 

Tony Hogański – Nie doceniasz jego literackich atrybutów?

 

Jan Kowalski – Znaczy się łysiny?

 

Obaj wrestlerzy leżą lekko zmęczeni na środku maty. Po krótkiej chwili obaj wstają... i jak zawsze dochodzi do zwarcia.... Szakal uzyskuje przewagę... i Body Slam na Polish Champie.... Marco wstaje, Szakal natychmiast powala go z Clothesline.... Marco znów się podnosi, „Król Poetów” znów chce go trafić z Clothesline, lecz Marco unika ciosu i zakłada rywalowi Sleeper Hold.... Łysy próbuje się wyrwać... próbuje.... próbuje.... ale jakoś mu to nie wychodzi.... Marco cały czas zaciska uchwyt..... jednak jakimś cudem udaje się Szakalowi dotknąć lin i Marco musi przerwać cały ten uścisk... Wrestlerzy znów stoją naprzeciw siebie, Szakal odbija się o liny i wykonuje Bulldog na swym rywalu.... Marco leży, Łysy chwyta go za rękę i zaciąga na środek ringu, po czym wchodzi na narożnik i skacze z Pocztówką z Parku Sztywnych [Moonsault].... jednak Marco zsuwa się z ringu i Szakal uderza w matę!!! (EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Znając nową pasję Sanczo Pandy to na pewno napisze poemat na temat tego upadku.

 

Marco znajdując się poza ringiem zauważa wreszcie iż jest to jakiś tam typ Hardcore matchu. Marco podnosi drabinę..... i w tym momencie otrzymuje cios Baseball Slidem od Szakala... przy okazji obrywa jeszcze drabiną w pysk. Szakal podnosi porzuconą drabinę uważając, żeby nie pokaleczyć się drutem kolczastym. Niespodziewanie jednak otrzymuje cios nogą w krocze (pryk! – nowe zawołanie publiczności) Panowie leżą roztrzaskani w okolicach stołu komentatorskiego. Pierwszy wstaje Szakal.... podchodzi do ringu i wyjmuje spod niego krzesło. Odwraca się i zostaje powalony Clotheslinem. Marco podnosi krzesło i zaczyna okładać Szakala.... wymierza mu jeden cios... drugi... trzeci... czwarty.... twarz Łysego zalewa się krwią. Marco podnosi go, chwyta za rękę i wrzuca na metalowe schody. Były World Champion próbuje wstać, jednak natychmiast otrzymuje potężny chair-shot prosto w twarz!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Już widzę te wiersze.... poematy.... fraszki... treny....

 

Tony Hogański – Nie śmiej się z mistrza Szakala.... on naprawdę ma talent.

 

Jan Kowalski – Pewnie przeszedł przyśpieszony, korespondencyjny kurs „I ty możesz zostać Mickiewiczem”, dla prenumeratorów 05, litra spirytusu gratis – żeby można było łatwiej pracować... i teraz szpanuje....  

 

Marco podnosi metalowe schodki i spuszcza je wprost na głowę zakrwawionego Szakala! Następnie zdejmuje matę z posadzki... znów podnosi rywala i wykonuje mu The Pandemonium [Evenflow DDT] wprost na beton!! (EWF! EWF!) Polish Champion znów podnosi rywala i wrzuca go na stół komentatorski. Następnie wchodzi tam z nim i pokazuje, że zaraz wykona Electric Funreal [Rockbottom]... jednak Szakal jakimś tam nadludzkim wysiłkiem wymierza mu cios łokciem w twarz, a następnie wykonuje Stunner!! Stół załamuje się! (EWF! EWF! EWF!)  

 

Jan Kowalski – Jak my tu mamy pracować?

 

Tony Hogański – Zamknij się.... mistrz Szakal wie co robi.

 

Obaj wrestlerzy leżą zmęczeni roztrzaskani na zgliszczach stanowiska komentatorskiego. Po krótkiej chwili pierwszy budzi się Łysy król Poetów, który bierze rywala „za szmaty” i wrzuca go na ring. Następnie dorzuca tam jeszcze krzesło, kilka obłożonych drutem kolczastym drabin oraz dwa pojemniki z pinezkami, a następnie sam umieszcza się w obrębie ringu. Szakal podnosi Polish Champa i wrzuca go w narożnik... rozpędza się i uderza go Splashem.... następnie znów odsuwa się i powtarza całą tą akcję. Chwyta go za rękę... odbija o liny i wystawia łokieć na który nabija się Marco (Elbow Hit).... Następnie podnosi kontener z pinezkami i rozrzuca je w niektórych częściach ringu... (EWF! EWF!) Podnosi rywala i pokazuje, że będzie wykonywał Pozdrowienia z Parku Sztywnych.... jednak Marco wymierza mu celny Low Blow! (pryk!) Marco natychmiast przechodzi do kontrataku... chwyta drabinę i zrzuca ją na plecy Szakala.... drut kolczasty rani go trochę.... jednak udaje się Łysemu wydostać. Marco wchodzi z Szakalem na teren, na którym zostały rozsypany pinezki.... i wykonuje mu How High [Torture Rack into Piledriver] wprost na pinezki!!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Pin.....1.......2.......kick out! Marco nie może uwierzyć.... Bryndza pokazuje mu swoją dłoń w którą wbiło się kilka pinezek. Ten motyw oznacza, że drogi Antoni jest bardzo hardcorowym sędzią. 

 

Jan Kowalski – Tak jest... Bryndza to prawdziwy Hardcore sędzia.

 

Tony Hogański – Wzbudzający paniczny strach wśród młodych nabytków EWF.

 

Marco chwyta za krzesło i zaczyna okładać nim plecy Szakala [Łysy w dalszym ciągu leży na pinezkach]... w ten sposób wymierza mu jakieś pięć celnych strzałów. Następnie podnosi go.... schodzi z terenu pinezkowego i wykonuje mu Sick Fucktor [X-Factor] (X-Pac sucks! X-Pac sucks!) Szakal leży zalany krwią i nic nie wskazuje na to by miał się podnieść. Marco rozstawia, więc drabinę uważając by nie poranić się drutem kolczastym. Zaczyna wdrapywać się na szczyt.... Szakal tymczasem powoli zaczyna się podnosić.... PCW Polish Champion jest już na górze i czeka, aż Łysy stanie na nogach. Gdy ten to czyni Marco skacze, chcąc wykonać Wild Ride [Springboard Top Rope DDT]... jednak zmęczony Szakal upada i Marco ląduje w terenie zasypanym pinezkami!!!! (EWF! EWF! EWF!) Obaj wrestlerzy leżą roztrzaskani.... Niespodziewanie pierwszy podnosi się Szakal [spora w tym zasługa lin o które opierał się wstając]... Łysy podchodzi do drabiny obłożonej kolcami.... i zaczyna zrywać z niej niektóre fragmenty drutu kolczastego (publiczność jest zdziwiona).... eMAeRCeO żwawo zaczyna się podnosić... Łysy po wykonaniu dziwnej operacji podnosi krzesło i zaczyna obwiązywać je wcześniej zerwanym drutem. (Aha!) Szakal czeka, aż Marco wstanie.... czeka..... w końcu ten wstaje, jednak natychmiast otrzymuje cios w twarz  z ulepszonego krzesła! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Już za parę chwil.... za chwil parę.... będzie Szakal nowym Polish Champem.

 

Szakal natychmiast zaczyna ocierać obłożonym drutem kolczastym krzesłem o czoło rywala, które po paru chwilach jest już strasznie rozorane i obficie wydala z siebie krew! (EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Czoło Mareczka wygląda jak po ziemia po wykopkach ziemniaków. 

 

Szakal chwyta inną drabinę obłożoną drutem kolczastym.... kładzie ją na terenie obłożonym pinezkami, a następnie doprawia ją trochę – także przy użyciu pinezek oraz obłożonego drutem kolczastym krzesła. Następnie kładzie na tą konstrukcję obficie krwawiącego PCW Polish Champa. Sam zaś wchodzi na narożnik i pokazuje publiczności, że wykona Pocztówkę z Parku Sztywnych (heel heat – fani, cheer – lud robotniczo-chłopski)... po chwili skacze z wyżej wymienionym Moonsaultem.... jednakże Marco zsuwa się z szakalowej konstrukcji i jej twórca sam w nią wpada!!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Bliskie spotkanie z tym czymś na pewno nie było dla Szakala miłe...

 

Wrestlerzy leżą roztrzaskani i obficie broczący krwią wśród krzeseł, drabin, pinezek i drutu kolczastego. Żaden z nich za bardzo się nie porusza..... niespodziewanie Marco kładzie swoją dłoń na nieprzytomnych zwłokach Szakala..... pin........1..........2.........3! (Zwycięzcą jest: Marco!) 

 

Tony Hogański – Nie! To nie możliwe.... mistrz poległ w boju i nie zdobył Polish title...

 

Jan Kowalski – Ale jest jeden plus tej całej sytuacji...

 

Tony Hogański – Jaki?

 

Jan Kowalski – Na pewno napisze piękny wiersz poprzez który wyrazi swój ból po tej porażce.

 

Tony Hogański – Jasne...

 

Jan Kowalski – Proszę nie wyłączać swych telewizorów, bowiem za chwilę Pierwszy Sekretarz KC EWF – Franciszek Rokossowski wyda oficjalne oświadczenie na temat stanu zdrowia Idola Narodu – Snake’a.

 

Tony Hogański – Rating chwilowy wzrośnie pewnie do 14,5.

 

Jan Kowalski – Żegnają, więc państwa: Jan Kowalski oraz Tony Hogański... oglądajcie nas za tydzień.

 

Tony Hogański – Albo za dwa... jeśli 27 października znów wypadnie jakieś radzieckie święto to na pewno się nie zobaczymy.

 

 

(Realizator pokazuje nam ponad pięciominutowe video na temat przebiegu kariery Snake’a. Widzimy, więc sceny z dzieciństwa Snake’a, pierwszych walk, pojedynków w PCW, XPF i innych federacjach. Ostatnie 2 minuty poświęcone są pobycie Idola Narodu w EWF, a ostatnie 30 sekund tragicznej choroby Snake’a. Następnie widzimy Lwów z lotu ptaka, wszystkie cerkwie, kościoły katolickie, wszelkie zabytki oraz urywki Wrestlepaloozy XX-8, która odbyła się w tym właśnie mieście. Następnie widzimy Franciszka Rokossowskiego w otoczeniu Funkcjonariuszy GRU stojących na lwowskim Placu Zwycięstwa.)

 

Franciszek Rokossowski – Drogi ludzie robotniczo-chłopski.... drodzy fani Extreme Wrestling Federation. Na tą chwilę czekają od dwóch tygodni wszyscy. Dziennikarzy popularnych brukowców takich jak: „Polityka”, „Wprost”, „Newsweek” starali się wytropić prawdę. Starali się dowiedzieć się szczegółów na temat domniemanej śmierci Snake’a. Bezskutecznie... prawdę znam tylko ja.... Po przerwie przedstawię ją milionom telewidzów.

 

 

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Czy jesteś związany sercem z Proletariatem?

Czy czujesz w sobie powiew myśli robotniczej?

Na pewno tak!

Jednak dobrze wiesz, że ta myśl jest niekompletna!

Kup już dziś: standardowy asortyment robotnika!

Flaga ZSRR + mundur żołnierza Armii Czerwonej + kopia Orderu Lenina!

Nie czekaj!

Kup już dziś i zostań przodownikiem pracy!

Pakiet do nabycia tylko w EWF ShopeZone!

Pierwszych 100 osób otrzyma losowo wybrany wiersz Szakala!

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

(Znów widzimy Franciszka Rokossowskiego ze swoją świtą z GRU. W prawym dolnym rogu ekranu pojawiają się sierp i młot i wynik ratingu: 22,5)

 

Franciszek Rokossowski – Drogi ludzie robotniczo-chłopski.... drodzy fani Extreme Wrestling Federation. Ogłaszam co następuje…. Snake......... żyje! (kamień spada z serca milionom fanów Snake’a) Pogłoski okazały się nieprawdziwe! (Rating spada do 5,3) Snake znajduje się w tej chwili w specjalistycznej ukraińskiej klinice (What?) właśnie tu... we Lwowie.... jednak nie jest to już ten sam Snake.... jego mózg jest totalnie wypruty... nie pamięta nic... nie potrafi nawet mówić... powtarza tylko bez przerwy: Yo! Yo! Yo! Yo! (fani przed telewizorami: Yo! Yo! Yo!)... jest podłączony do specjalistycznej aparatury podtrzymującej życie. Nie oddycha sam... robi to za niego maszyna... ale tak ogólnie... to jest w całkiem niezłej formie... jednak najprawdopodobniej nigdy nie odzyska 100 % sprawności. Do 3 stycznia 2003 roku będzie pod opieką ukraińskich lekarzy tu we Lwowie... tego dnia kończy mu się kontrakt i EWF nie stać na finansowanie jego leczenia. To tyle.... zapomniałbym dodać.... chciałbym powiadomić wszystkich, że następna gala odbędzie się w Moskwie.... wiem, że obiecywałem ludowi robotniczo-chłopskiemu iż Wrestlepaloozy nie będą się odbywać poza granicami naszego kraju. Jednak Rosja to kraj bliski każdemu przodownikowi pracy. Proletariat ma zapewniony darmowy transport, nocleg, wyżywienie i ceny biletów dla nich zostają obniżone o 50 %. Zwykłym fanom zapewniamy tylko darmową grochówkę i zniżkę przy zakupie biletów 8 %. Hala będzie wypełniona w stosunku: 35 % - polski lud robotniczo-chłopski, 40 % - rdzenni, rosyjscy fani, reszta – zwykli fani plus dziennikarze, rosyjscy dyplomaci, specjalni goście, dostojnicy kościelni. Wiem, że się bardzo cieszycie. Wyniki wyborów do Biura Politycznego zostaną ogłoszone za tydzień. Żegnam. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Transmisja urywa się.

 

KC EWF 2002

 

 


Podobała ci się gala? Nie cierpisz jej? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną