Powrót na stronę główną.

 

 

 

 

21.11.2004 – Koszyce, Słowacja

89 minut przed rozpoczęciem gali

 

 

 

(Jesteśmy w jakimś pomieszczeniu w którym znajduje się sterta pudełek z kokardami o różnych kształtach. Kamera robi zbliżenie na jedno z nich i widzimy karteczkę "Dla Esmeraldy Martinez z okazji urodzin!". Do pokoju wpada po chwili GRU prowadzone przez Dagmarę Zielińską. Rozpoznajemy jednego z panów z GRU, jest to bowiem Funkcjonariusz Geppetto.)

 

Dagmara Zielińska – Słuchajcie.. To są prezenty urodzinowe dla Esmeraldy Martinez.. trzeba je przejrzeć i sprawdzić czy nie ma tam nic niebezpiecznego dla panienki. Teraz w czasach terroryzmu to bardzo ważne.. do roboty panowie..

 

(Po 15 minutach.)

 

Funkcjonariusz GRU – Pani Dagmaro.. znaleźliśmy taki....taki podłużny przedmiot podobny do świecy.. chyba na baterie.. czy to jest niebezpieczne ?

 

Dagmara Zielińska – Eee.. tak tak.. to ja wezmę i schowam..

 

(Po 25 minutach.)

 

Funkcjonariusz GRU – Mamy ! Tutaj w prezencie od Rottweilera są jakieś pigułki.. ooo i jest kartka..

 

Dagmara Zielińska – Pokaż mi to.. (Dagmara czyta kartkę) "Droga Esmeraldo.. Wszystkiego najlepszego.. te pigułki zawsze stawiały mnie na nogi i poprawiały humor.. A pani prezydent powinna zawsze chodzić uśmiechnięta." Hmm to troszkę podejrzane.. cholera wie co może być w tych tabletkach.. trzeba je jakoś sprawdzić..

 

(Po 10 minutach.)

 

Do pokoju wchodzi Tony Hogański i wita się z Dagmarą.

 

Tony Hogański – O co chodzi.. przygotowuje właśnie Vaclava do jego walki.. już gorszego momentu nie mogłaś wybrać..

 

Dagmara Zielińska – Eee yy.. ale wiesz ostatnio skarżyłeś się na bóle pleców, tak?

 

Tony Hogański – No tak. troszkę mnie łamało w kościach..

 

Dagmara Zielińska – No widzisz.. a dostałam od swojego lekarza rodzinnego świetne tabletki na takiego rodzaju bóle i pomyślałam że mogą ci się przydać.. Proszę łyknij... (Dagma podaje Tony’emu tajemnicze tabletki od Rotta)

 

Tony Hogański – Ooo super.. łyknę dużo.. bo mnie dziś znów bolało.. (Hogański łyka prawie całe pudełko)

 

Dagmara Zielińska – Nieee!! Nie tak dużo..

 

Tony Hogański – A co?

 

Dagmara Zielińska – A zresztą.. nie nic.. mam nadzieje że pomogą..

 

Tony wychodzi z pokoju..

 

Dagmara Zielińska – Łyknął prawie wszystko.. teraz to się i tak ten prezent nie nadaje.. (Dagmara wyrzuca resztę tabletek do śmietnika)

 

(Koniec.)

 

 

 

Dark match – Był to niesamowicie atrakcyjny pojedynek między Aleksandrem Muminem, Mladenovem i Itchytude’m. Nikt tak naprawdę nie wiedział o co w niej chodzi, bowiem już na początku Słowacy wyłączyli prąd i panowie walczyli po ciemku. Elektryczność pojawiła się ponownie po około 11,11 minutach. W tym momencie zauważyć można było ogromną przewagę Itchytude’a nad pozostałymi wrestlerami. W pewnym momencie Mladenov uderzył szczęką w narożnik, a następnie kopnął się w kostkę i dzieli sanitariusze wynieśli go poza ring. Do akcji wkroczył Mumin, który próbował pobić Itchytude’a, wykonał mu niesamowitego Dropkicka tak ze ten znalazł się na macie. W tym momencie Mumin wykonał iście genialny krok, bowiem potknął się o zwłoki swego rywala, po czym przewrócił się. Itchytude wykonał mu DDT... pin...1....2....3... tak zakończyła się ta obfitująca w niesamowite akty dramatu walka. Po walce po ringu biegali jeszcze Abraham Raven i Tomcio Maluch, lecz nie za bardzo wiadomo o co im dokładnie chodziło.

 

 

 

21.11.2004 – Koszyce, Słowacja

01 Frimaire 213 roku Republiki

Wrestlepalooza

 

 

 

 

(Zaczyna grać EWF Theme i kamera z lotu ptaka pokazuje najważniejsze miejsca w Koszycach. Gdy osiągamy okolice rynku pokazują nam się logosy EWF - Wrestlepaloozy i przenosimy się w okolice hali w której będzie się odbywać gala. Jak zwykle spora część fanów nie dostała biletów, ale ty razem nie koczują przed halą (bo jest za zimno) tylko wracają szybko do swych słowackich domów. Po flagach możemy się zorientować że przyjechało do Koszyc wielu fanów z Polski.. ale także i z Ukrainy i Węgier, wszystko to jednak staje się mało ważne gdyż przenosimy się do wnętrza hali. Kamera pokazuje nam wszystkich fanów którzy krzyczą : EWF!! EWF !! EWF !!. Po chwili zaś możemy poczytać sobie transparenty trzymane przez fanatyków EWF którzy szczelnie wypełnili całą halę : "Juszczenko - TAK!", "Wolna Ukraina.. - TAK", "Polska brygada na wyjeździe'99", "Tym razem Koszyce", "W Bratysławie było ładniej", "Jupiter wygląda na chorego troszkę", "Uł jeeeeeeeeee", "Rottweiler jest złym człowiekiem!", "Nie mam pomysłu na transparent", "Pij szybciej bo się ściemnia", "Esmeraldo! Wesołych Świąt", "Chyba urodzin?", "Kupiłem Esmeraldzie bieliznę!", "Kocham EWF!", "2QL będzie jeszcze większe", "Wielka Gala i Wielkie 2QL", "Tool sprzedał się! CKY umarło!", "Bla bla bla" niestety nie mamy już czasu czytać wspaniałych komentarzy fanów EWF, gdyż musimy przenieść się do stolika przy którym siedzą nasi komentatorzy..)

 

Jan Kowalski – Witam państwa na Wrestlepaloozie w Koszycach! (cheer za plecami Janka) Pierwszy raz jesteśmy w tej części Słowacji bo muszę państwu przypomnieć że ostatnie 2 gale w tym kraju odbywały się w Bratysławie. (cheer!) Tym razem zmiana troszkę klimatu w którym witają was Tony "Toster" Hogański i...

 

Tony Hogański – Buhahahahahahha !

 

Jan Kowalski – Eee yyy.. Tony co ci jest ?

 

Tony Hogański – Nie mogę mówić.. ale ktoś inny rwie się do gadania... (Tony śmiesznie podskakuje na krześle)

 

Jan Kowalski – Kto?

 

Tony Hogański - To mój nowy bliski współpracownik..

 

Jan Kowalski (robi zdezorientowaną minę)A zresztą.. dobra zmiana tematu.. Slyszałeś Tony że 2QL będzie miało nowych członków? Po Dark Matchu do Itchytude podbiegli Tomcio Maluch oraz Abraham Raven i ogłosili że 2QL się rozrasta.

 

Tony Hogański – Przepraszam nie mogę odpowiedzieć na to pytanie.. ale zawsze może odpowiedzieć ci "Pan Zwieracz!!"

 

Jan Kowalski – Kto?

 

Tony odwraca się do Janka tyłkiem i zaczyna gadać do niego tą częścią ciała (używa rąk do symulowania ruchów "Pana Zwieracza")

 

"Pan Zwieracz" – Ekhem khem.. to 2QL to jakaś choroba wśród joberów.. przenosi się tak szybko bo mają wspólną szatnię..

 

Jan Kowalski – Tony ! Przestań gadać do mnie tyłkiem..

 

"Pan Zwieracz" – Nie jestem tyłkiem.. jestem "Pan Zwieracz" .. ha ha ha ha ! ekhem ekhem !

 

 

(Kamera pokazuje szatnie Jobberów. Widać Jobbera #1 stojącego przed lustrem i Jobbera #2 siedzącego na krześle.)

 

Jobber#1 (do lustra) Zawsze patrzę w oczy jak z kimś rozmawiam ... Wystarczy 5 pierwszych słów ... 5 gestów ... Khee ... Skocze na chwile do klopa ........

 

Jobber#2 – Nie udało Ci sie znowu ! Ha ha ha !

 

Jobber#1 wybiega z szatni ... Do której po krótkiej chwili wbija się Psycho One z jointem w ustach .

 

Psycho – Te , mistrzu ... Biznes jest ...

 

Jobber#2 – Yyy ... Jaki ?

 

Psycho – Ta walka ... Którą Ty i Twój pierdolony kompan sędziujecie ... Wiesh ... (Psycho chwyta za koszulke Jobbera#2 i podnosi go na nogi) Postarajcie się , żeby nie było jakichś niedociągnięć i niedomówień .. i żeby tą walkę aby na pewno wygrali wuaściwi ludzie ... Ogarniash , cipo?

 

Jobber#2 – Yy .. Eee ... Ale to wbrew zasadom ... To haniebne .. To niemożliwe !!

 

Psycho – Fuck them rulez ... Znash zwycięzców , prawda ?

 

Jobber#2 – Nie ! Nigdy się nie podłoże !! Solidarność !!!!

 

Psycho kopie kolanem w brzych Jobbera #2 po czym chwyta krzesło i rozwala mu je na plecach ! Jobber pada , Psycho chwyta go za głowę i uderza nią o lustro , które się rozwala , po czym rzuca Jobberem na ściane ... Ten rozpierdala się na ziemi i zalewa krwią ... Psycho chwilke patrzy na leżące ciało ..

 

Psycho – Chuj z Twoim sędziowaniem .. Te dwa wieśniuchy z Poznania i tak nie doskakują wariatom z High Voltage nawet do pięt ... Great One niszczy ich spojrzeniem ... (akcentując) If ya smell what Psycho 'z smokin' !?

 

(Psycho wychodzi z szatni. Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – .... a to faktycznie haniebne.... (Toster wpatruje się w dal)

 

 

(Realizator rodem ze Słowacji znów przenosi nas na zaplecze. Tym razem widzimy szatnie Toola. Phantom siedzi na kanapie w ciszy przyglądając się na ścianę. Po chwili wyjmuje telefon i wybiera numer...)

 

Tool – Halo? Psycho?

 

Poczta – Tutaj Psycho. Jeżeli nie odbieram to albo kurwa cię nie lubię albo jestem nastukany.

 

Tool – Lamerska pizdo dawaj Psycho!

 

Tool wybiera ponownie numer ...

 

Glos z słuchawki – Dodzwoniłeś się do numeru ....

 

Tool – Ze co? Dawaj Psycho bo ci przypierdolę!!

 

Phantom zdenerwowany wybiera numer po raz trzeci.

 

Glos z słuchawki – Dodzwoniłeś się...

 

Tool – Popierdolony kraj, popierdoleni ludzie, popierdolone telefony komórkowe ...

 

Phantom wyrzuca komórkę przez okno ...

 

Tool – Przecież... kurwa Psycho ma szatnie obok.... (drapie się po głowie)

 

(Phantom wychodzi z hukiem z szatni....)

 

 

Tony Hogański – Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci... to było oryginalne....

 

Jan Kowalski – Co??? (w tym momencie Toster znowu zmienia się w „Pana Zwieracza”)

 

„Pan Zwieracz” – Nie rób takiej miny... razem z Tony’m serwujemy tu najbardziej kreatywny i oryginalny komentarz na świecie!

 

 

Nagle z głośników uderza Schizma "Pod Naciskiem" i pod FeliXTronem pojawia się sporo białego dymu.

 

Jan Kowalski – To chyba będzie jakaś tradycja.. Szakal znów pojawia się na rozpoczęcie Gali..

 

Hogański zaś wydaje się być wręcz uradowany tym że zaraz pojawi się komisarz EWF i wchodzi na stolik komentatorski odwracając się znów tyłkiem do kamery. Tony zaczyna krzyczeć trzymając się za tyłek..

 

"Pan Zwieracz" – Szaaaaaaaaaaaaaaakal !! Szaaaaaaaaaaaaaaaaakal !!

 

Jan Kowalski (krzycząc) Tony! (ocenzurowano!), siadaj do cholery! Nałykałeś się jakiś proszków.. czy coś?

 

Tony potulnie schodzi z stolika.. siada i głupio gapi się w przestrzeń..

 

Zgodnie z zapowiedzią na rampę wchodzi tow. Szakal witany głównie heel-heatem. Komisarz jest ubrany w czarny płaszcz i ma pod pachą paprotkę podarowaną mu przez Esmeraldę Martinez. Szakal idzie spokojnie w stronę ringu i gdy już na nim jest stawia paprotkę na samym jego środku. Po chwili jeden z techników podaje mu mikrofon i łysy zaczyna krążyć po ringu... Po chwili rozpoczyna speech..

 

Szakal – Przybyłem do Koszyc! (cheer) I nie będę wam wciskał nic.. nie potrzebuje żadnego taniego heatu.. Nie potrzeba mi dziś tego.. dziś przybyłem obejrzeć finał.. TTTT.. Mojego dziecka.. mojej perełki w swej karierze komisarza. Za chwile dowiecie się kto zdobędzie Tag-Team titles.. (chant.. Jupiter Jupiter) później rozstrzygniemy sprawę FTW Title.. (Crazy! Crazy!) .. a na końcu Rottweiler wygra.. (heel-heat) ups.. znaczy się.. rozstrzygniemy też sprawę najważniejszego pasa w federacji.. WORLD TITLE ! (Bubba! Bubba!) I to będzie wszystko ? Czy o czymś nie zapomnieliśmy.. (pauza) Ale z was durnie.. .. heh.. A co do cholery z Polish Title !! (mieszana reakcja publiki) No odpowiadajcie ? (cisza)..

 

Nagle obok ringu pojawia się pan Józef z jakimś futerałem.. wchodzi na ring i podaje go Szakalowi. Komisarz bierze wyjmuje z niego.. (pauza).. POLISH TITLE !! (mieszana reakcja publiki)

 

Szakal – Uwaga ! Z dniem dzisiejszym.. uznajemy że walki o Polish Title zostają zawieszone.. a ja jako komisarz EWF zostaje dożywotnim strażnikiem Polish Title.. i od dziś ten pas zawiśnie u mnie w gablotce. (mieszana reakcja publiki, Szakal wiesza sobie Polish Title na ramieniu) No już tak nie szumcie.. byłem posiadaczem Polish Title nawet dwa razy. Jest dobrze.. A teraz moi drodzy zapraszam na finał TTTT..

 

Pan Komisarz emigruje....

 

 

 

EWF Tag Team Championship:

sędziują - Jobber#1 & Jobber#2

Psycho & Tool vs Jupiter & Mind Mower

 

 

 

Jan Kowalski – Czeka nas niesamowita walka.

 

„Pan Zwieracz” – Czy ja dobrze widzę? Wszyscy wrestlerzy są już na ringu?

 

Jan Kowalski – Ostatnio są niezwykle ruchliwi. Zaraz... zaraz... czy ja rozmawiam....z.... tyłkiem Tostera?? Jestem chory... muszę się opanować... muszę się opanować...

 

Tagi oraz Jobber#1 [ Jobber#2 w niewyjaśnionych okolicznościach nie dotarł ] są już na ringu . Psycho siada w narożniku , Tool opiera się o liny, Mower nie zwracając uwagi na Jupitera wychodzi poiza linu ... Jupek odwraca się do niego , zaczynają dyskusje , którą jednak przerywa Tool , który uderza Dropkick w plecy Jupka ! Jobber #1 daje znak na gong . Phantom uderza kilka punchy wstającemnu Jupiterowi , whipin na liny , Jupiter jednak kontruje , Tool odbija się od lin , unika Clothesline'a , odbija się od przeciwległych lin jednak Mower wystawia kolano i Tool się na nie ' nadziewa ' , daje dwa kroki w przód , a Jupek ścina go z Running Lariatem ! Jupek chwilke pastwi się nad Toolem okopując go po całym ciele ... Po chwili podnosi rywala , whipin do narożnika . Jupek bierze rozbieg i atakuje z Runnin Double Axe Handle jednak Tool ucieka , Jupiter rozbija się na poduszkach , Phantom chwyta go za głowę i wykonuje Sitout Slam ! Tool wskakuje na narożnik i skacze z Dragon Dive trafiając leżącego Jupka ...

 

Jan Kowalski – Niesamowicie.... Tony widziałeś tą akcje? Tony?

 

Tony Hogański – ........... (zasnął)

 

Phantom podnosi się , pomaga wstać rywalowi i whipuje go do ranożnika .. Tool wbiega efektownie po linach , Jupek rusza za nim , Tool robi salto do tyłu znajdując się tym samym za Jupiterem , chwyta go za głowę jednak Jupiter uderza Toola łokciem w twarz , przekręca się po czym Belly To Belly Suplex'em wyrzuca Toola z ringu !! Tam dopada do niego Mower , zaczyna chwile kopać cruizera jednak widząc biegnącego w ich stronę Psycho cofa się do swojego narożnika ... Tool ' ogarnia się ' po czym wskakuje na ring , gdzie czeka gotowy do walki Jupiter , który doskakuje do rywala , Tool jednak sprytnie wykonuje Shoulder Block , Jupiter schyla się , Phantom momentalnie wchodzi na ring i wykonuje rywalowi Inverted DDT !! Jupiter leży i za bardzo się nie rusza , Tool wskakuje na narożnik ... taguje Psycho po czym skacze na leżącego Jupitera ze Sick Dive [ patrz roster ] !! White Devil skacze na Jupitera z Slingshot Backflip Splash ! Podnosi się po czym nonszalancko uderza Leg Dropa na leżącym ciągle Jupiterze ...

 

Jan Kowalski – Yeah... to jest to... a do tego Tony się uspokoił.. To może być walka roku!

 

Tony Hogański – .......... (śpi dalej)

 

Psycho podnosi za głowę Jupitera po czym kopie go w żołądek i z lekkim trudem wynosi go do góry na barkach do Psycho Valley Driver ... Kiwa głową patrząc na heel heatującą publiczność po czym ładuje Jupkowi PVD ! WHite Devil bluzga cośtam do Mowera po czym układa ledwo żywego Jupka na środku ringu , a sam wskakuje na narożnik ... Po czym skacze z Shootin Star Press'em jednak Mower błyskawicznie wbija się na ring i odsuwa Jupitera pod swój narożnik , Psycho uderza w mate , Mower klepie Jupitera po czym dobiega do zwijającego się Psycho i uderza na nim Elbow Drop ! Podnosi White Devila po czym dynamicznie whipuje go na liny , Psycho odbija się od nich , a Mower chwyta go w pół i uderza Overhead Belly To Back Suplex !! Psycho rozbija się na ringu , Mower zaś prezentuje swoje miąchy ... Po czym taguje Jupitera . Dwaj poznaniacy podnoszą Psycho , whipują go na liny  , Psycho jednak unika Double Clotheslinea , momentalnie odwraca się , kopie Mowera w brzuch i ładuje mu Fire Blast [ patrz roster ] !! Jupiter chwyta wstającego Psycho za głowę po czym uderza Russian leg Sweep ! Podnosi go , kopie w żołądek po czym próbuje wykonać Powerbomb jednak Psycho , siedząc na ramionach Jupka , zaczyna uderzać go w głowę .. Jupiter jednak zachowuje zimną krew i wgniata w ring Powerbombem rywala !!

 

Jan Kowalski – Już nie wiem z czego się mam cieszyć bardziej z poziomu, walki czy z tego że Tony zasnął.

 

Jupek daje znak , że nadchodzi Extra Deathkick ! Podnosi ledwo stojącego na nogach Psycho i pada na mase pod wpływem Missle Dropkicka od Toola ! Jobber#1 od razu wygania Phantoma z ringu , ten stawia opór ... Mind , który z drugiej strony niewiadomo skąd wyczesał jakieś krzesło wskakuje na ring i strzela krzesłem Psycho w tył głowy !! White Devil przez chwilke chwieje się na nogach po czym z impetem pada na mate ! Jupiter , który widział całą sytuacje kładzie ręke na torsie Psycho , Jobber#1 , który dopiero po chwili szamotania z Toolem pinuje 1...2... Jupiter podnosi głowę Psycho .... Kibice są zdezorientowani , Jupek podnosi ledwo stojącego na nogach Psycho po czym wykonuje mu Extra Deathkick jednak Psycho przewraca się na mate , a Jupek trwfia sędziego !!! Jupiter chwyta się za głowę ! Sprawdza stan Jobbera#1 , zaś Mower nie czekając na nic wchodzi na ring z krzesłem w dłoniach i uderza nim w głowę biegnącego Toola !! Phantom pada na mate ! Mower rzuca krzesło na ring , podnosi ledwo żywego Psycho po czym wykonuje mu Jackhammera na krzesło!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Emocje sięgają zenitu... Jackhammer.. czy on go nie połamał?

 

Tony Hogański – ......... (jego sen jest niesamowity, chyba śni mu się coś dobrego bo uśmiecha się głupio)

 

White Devil nie daje znaków życia ... Jupiter podnosi Toola i przy pomocy Mowera wykonuje mu Powerbomb !! Mind podnosi Toola i podtrzymuje go przez chwilkę , Jupek tym czasem ustawia się i wykonuje Extra Deathkick jednak Tool sprytnie upada , Jupek jednak w porę to zauważa i zatrzymuje nogę kilka centymetrów od twarzy Mowera ! Tool uderza Low Dropkick na Jupiterze , kopie Mowera w brzuch i wykonuje mu Twist of Fate jednak Mind kontruje i wykonuje Toolowi Cradle Piledriver !!!! Jupiter wstaje , zdenerwowany podnosi ledwo żywego Psycho po czym pokazuje Mowerowi , żeby wykonał Speara ! Mower ustawia się .... Po czym rusza ale Psycho w ostatniej chwili przyciąga na swoje miejsce Jupitera , a sam odskakuje w bok !! Mower rozbija Jupitera Spearem ! Łapie się za głowę , wstaje .... Odwraca się powoli , unika kopnięcia Psycho po czym zakłada mu Sleepera !! Psycho zaczyna się wyrywać , szamotać ... I udaje mu się to , kopie Mowera w brzuch jednak ten popycha go na narożnik ... Mind uderza kilka punchy na Psycho .. Jednak od tyłu chwyta go Tool , który wskakuje na ramiona Mowera i wykonuje Huracanranę wywalając siebie i Minda tym samym z ringu !! Psycho zamroczony i rozbity w narożniku ! Jupiter powoli , skołowany zaczyna się podnosić ! Dochodzi do White Devila , uderza Uppercuta po czym bierze potrzebny rizbieg ... I uderza Extra Deathkick jednak Psycho chwyta leżące gdzieś krzesło i uderza nim w nogę Jupitera odtrącając ją !

 

Jan Kowalski – Było blisko. (Toster budzi się i przeistacza się w Pana Zwieracza)

 

„Pan Zwieracz” – Całkiem, całkiem... ale co to zmienia... popatrz co dzieje się na Ukrainie. Tego nie można mieć w dupie!

 

Jan Kowalski – No tak... widzę, że interesują cię teraz wyższe ideały. Cholera!! Nie mogę rozmawiać z jego tyłkiem... to zboczenie...

 

Jupek staje na nogach , odwraca się , a Psycho uderza go z całej siły krzesłem w twarz !! Jupek chwilke chwieje się na nogach , Psycho dostrzega szansę na wykończenie rywala , rzuca krzesło na mate po czym kopie Jupka w brzuch i ładuje mu Fire Blast na krzesło !!!! Twarz Jupitera jest cała we krwi !! Psycho szarpie za koszulke Jobbera#1 po czym pinuje Jupitera !! Sędzia powolutku pinuje 1....2..... Mower wturluje się na ring jednak Tool chwyta go za nogę i ponownie ściąga z ringu ... 3!! (Zwycięzcami i nowymi EWF Tag Team Championami są: High Voltage!!)

 

Jan Kowalski – No i mamy nowych Tag Team Champions, a ta walka jest chyba poważnym kandydatem do Felka2005.

 

Tony Hogański – ........ (znowu śpi...)

 

Sędzia daje ledwo żywemu Psycho pasy , Tool tym czasem ostro wymienia ciosy z Mowerem na rampie ! White Devil patrzy na rozbitego i zakrwawionego Jupka .... Podnosi go i uderza kolejne Fire Blast na krzesło! Ledwo stojąc na nogach żąda mikrofonu i go dostaje ... W tym samym czasie walczących Toola i Mowera rozdzielają ochroniarze!

 

Psycho (z pogardą jednak też ze zmęczeniem) To jest ten Wasz najlepszy wrestler na świecie?

 

White Devil opluwa Jupitera ! Po czym podnosi krzesło i strzela Jupitera w głowę ! Po chwili bierze drugi zamach jednak na ring wpada ochrona i przygniata Psycho do narożnika !! Na sali słychać gigantyczni heel heat ! Psycho drze się do mikrofonu

 

Psycho – HIGH VOLTAGE!!

 

Uderza ' Devils Night ' - D12 ... Lekarze wynoszą nieprzytomnego Jupitera z ringu ... Psycho i Tool ze swoimi pasami odchodzą do szatni . W bezpiecznym odstępie przed nimi odchodzi także Mind.

 

Jan Kowalski – Czy oni tak bardzo nie lubią tego Poznania żeby zrobić coś takiego Jupiterowi? ..... Zresztą kogo ja pytam Tony śpi.. a jak się budzi to gada do mnie tyłkiem.

 

Tony Hogański – ........ (śpi sobie dalej.)

 

 

(Widzimy nogi Martinez, które leżą na biurku. Po chwili widzimy całą Martinez [jęki zawodu męskiej części publiczności], która czyta sobie jakąś kartkę urodzinową. Słychać pukanie i do gabinetu wchodzi Dagmara Zielińska.)

 

Esmeralda Martinez – Petruello, czy nie mówiłam, żeby mi nie przeszkadzano?

 

Dagmara Zielińska – Tak,  ale przed drzwiami stoi prezent.

 

Esmeralda Martinez (podnosząc wzrok znad kartki) Prezent? Dla mnie? Wnieś go.

 

Dagmara Zielińska (zakłopotana) Ale to.... duży prezent.

 

Esmeralda Martinez – To poproś ochroniarzy, za co im płacę?

 

Dagmara Zielińska – Tak jest, panienko... (wyszła czym prędzej)

 

(Esmeralda wróciła zaś do czytania kolejnej kartki urodzinowej (wszystkie miały - "Najlepszego w 18-ste urodziny!"... Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Wstrząsające.... wszyscy wiemy że Esmeralda nie ma.. 18sty... ee.. a może się powstrzymam od komentarza.

 

Tony Hogański – Nigdy nie trać nadziei! Oglądaj TV Trwam! Śpiewaj z nami! O tak! (Toster wykonuje obsceniczne ruchy)

 

Jan Kowalski – Tony!!!

 

Tony Hogański – .... a on do mnie mówi, że on nie wie... on nie wie..... (Kowalski trąca go łokciem.) Nie rozumiem... nic... a nic z tego nie rozumiem.... (zasypia.)

 

Jan Kowalski – Nie musisz...  ja nie rozumiem nic z twego zachowania.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Jak się okazuje... jest to kuchnia... widzimy wszystkie rekwizyty jakie w kuchni powinny się znajdować. W tym momencie zauważamy stojącego za blatem Pana Józefa. Ma on na głowie standardową czapkę kucharską, z tego powodu jest niezwykle szczęśliwy.)

 

Pan Józef – Panie i panowie! Witam w kolejnym programie... no właśnie... przypominam o konkursie na nazwę dla mego kulinarnego programu... zgłoszenia przyjmujemy do przyszłego tygodnia... mamy Wrestlepaloozę numer 85... jest niezwykle promowana... przygotowałem, więc dziś coś specjalnego.... UWAGA! UWAGA! Oto dziś zaprezentuję.... „PIECZEŃ HUZARSKĄ”... Pieczeń huzarska była ozdobą repertuaru pieczeniowego naszych babek, dziś niesłusznie nieco wyszła "z mody". To bardzo smaczne danie od dawna zadomowione w kuchni polskiej warte jest przypomnienia. Mięso w jednym kawałku lekko poobijamy tłuczkiem, a następnie nacieramy sokiem z cytryny. Odstawiamy na godzinę, a następnie nacieramy mąką i obsmażamy w 5 dag masła tak by się zarumieniło z każdej strony. Wlewamy do brytfanki wrzątek i dusimy przez około 45 min. dolewając od czasu do czasu nieco wrzątku. Gdy mięso stanie się miękkie wyjmujemy je, i gdy trochę przestygnie nacinamy głęboko cienkie plastry, tak by pod spodem mięso się "trzymało". Cebule kroimy jak najdrobniej i dusimy na maśle tak by się nie przyrumieniła. Do uduszonej cebuli dodajemy 3 dag utartego chleba razowego solimy i pieprzymy do smaku. Gdy farsz lekko przestygnie dodajemy surowe żółtko. Tak przygotowany farsz nakładamy w co drugie nacięcie pieczeni i nadajemy jej dawny kształt (tak by nacięcia nie tworzyły schodków). Do sosu który się utworzył podczas pieczenia w brytfance dodajemy 2dkg maki i pokrojona w cieniutkie plasterki cebulę. Gdy cebula zmięknie, wlewamy 0,5 szklanki wrzątku i wkładamy pieczeń, która dopiekamy pod przykryciem ok. 35-40 min. Pieczeń w całości układamy na półmisku. Dwa połączone plastry stanowią jedna porcję. Genialne prawda??? To wszystko!!! Pozdrawiam serdecznie!!!! Do zobaczenia w następnym kulinarnym programie jeszcze bez nazwy!!

 

(Koniec.)

 

 

Jan Kowalski – Józef odkrył w sobie nieznane talenty...

 

Tony Hogański – A ja rzekłem do hetmana... nacieramy na Kozaków? A on na to: nacieramy!!

 

Jan Kowalski – Tony!!

 

Tony Hogański – Potrząsnąłem szabelką i wtedy..... (dochodzi do siebie) .... przepraszam... to przez ten farsz.... kucharz.... on.... (Tony zaczyna płakać) .... powiedziałem, że dałem za dużo soli!!!! Rozumiesz??? Za dużo soli!!!! Buahhahahahahaha.....

 

Jan Kowalski – Trzeba było takich rzeczy nie robić...

 

 

(Kamera pokazuje idącego korytarzem Szamana , podśpiewującego sobie ' Jestem Szamanem ... ' . Na przeciwko nadchodzi bujając się po swojemu Psycho z blantem w ustach. White Devil zobaczywszy Szamana zaczyna się śmiać . Szaman uśmiecha się do Psycho jednak ten momentalnie przybiera poważny wyraz twarzy. Psycho zaciąga się blantem...)

 

Psycho – Jesteś szamanem!?

 

Psycho wypuszcza dym w twarz Szamana po czym kopie go w żołądek i ładuje mu Fire Blast na podłogę hali ...

 

Psycho – Jesteś ... Na 100 procent .

 

White Devil strzela niedopalonym blantem w czoło leżącego Szamana ...

 

Psycho – Head shot ... Hehehe ....

 

(Psycho One odchodzi sobie gdzieś w dal. Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Dlaczego on to zrobił?

 

Tony Hogański – To męczennik za wiarę!!!!!!!

 

Jan Kowalski – Co?

 

Tony Hogański – Za pokój na świecie!!! Za prawa człowieka!!!! Za deszczowe lasy w Amazonii!!

 

"Pan Zwieracz" – I za prawa do swobodnej wypowiedzi.. każdą częścią ciała!!!. ekhem ekhem.. chyba się zakrztusiłem.. Pomóż mi Janku!

 

Jan Kowalski (kręci głową z politowaniem) Siadaj Tony.. Ehh..

 

 

(Kolejny raz przenosimy się do biura Esmeraldy Martinez. Tym razem widzimy, jak ochroniarze GRU wraz z Dagmarą kończą wnosić duży prezent. Esmeralda wstała i podeszła do pudła, chcąc przeczytać karteczkę.)

 

"Od Wielbiciela. Najlepszego!"

 

Esmeralda Martinez – Zostawcie mnie samą, to mój prezent!

 

Funkcjonariusze GRU – Taaaaa jest! (...i wszyscy równym krokiem odmaszerowali, zabierając ze sobą Dagmarę)

 

Esmeralda Martinez – Ciekawe co to jest.. Może od Hangmana?

 

Pudełko zaczęło się ruszać i otworzyło się z hukiem, posyłając zaskoczoną Esmeraldę na biurko. Z prezentu wyskoczył .... duży clown ! Miał kolorowe włosy, kolorowy strój, białą twarz i duży czerwony nos, który po naciśnięciu wydawał odgłos trąbienia.

 

Esmeralda Martinez (poprawiając ułożenie fryzury i ogólnie siebie) Człowieku, nie strasz mnie więcej! To źle działa na moją cerę....

 

Clown – Wszystkiego najlepszego, pani Martinez! (wyjął zza pazuchy baloniki i puścił je po biurze)

 

Esmeralda Martinez – Co to ma w ogóle znaczyć? To jest ten prezent?

 

Clown – Wszystkiego najlepszego z okazji skończenia 30-stki....

 

Esmeralda Martinez (lekko zmieszana) Jakiej 30-stki? Nie jestem aż tak stara!

 

Clown – A te zmarszczki ?

 

Esmeralda Martinez (przerażonym głosem) Jakie zmarszczki??

 

Clown – A ten. ... cellulitis ?

 

Esmeralda Martinez (jeszcze bardziej przerażonym głosem) Nie mam cellulitisu!!

 

Clown – A mnie pamiętasz ???

 

Zerwał z głowy perukę i ujrzeliśmy Bubbę [duży cheer publiczności].

 

Esmeralda Martinez – Aaaaaa Bibi! GRU! GRU!! Ratunku!!!

 

Bubba – Oni Cię nie usłyszą, Martinez! And now..... scream for me !

 

Wyciągnął z kieszeni aparat i zrobił przerażonej Martinez zdjęcie [oczywiście sobie też], a że był to polaroid, zdjęcie zostawił jej na biurku...

 

Bubba – Najlepszego, Martinez. Miło, że wróciłaś!

 

Aktualny EWF World Champion wyszedł, kamerzysta zaś zrobił zbliżenie rozczochranej pani prezydent.

 

Esmeralda Martinez – Do cholery zabierz tą kamerę! To moje urodziny i Bubba za to zapłaci!

 

(Wracamy na ring.)

 

 

„Pan Zwieracz” – Bubba powinien skoncentrować się na main-evencie... a nie na zabawie z Esmeraldą...

 

Jan Kowalski – Tu cię akurat popieram.... Bubba jest coś dziwny odkąd EWF powstało z martwych... Nie! Nie! Znowu zapomniałem... ty nie istniejesz... nie ma żadnego Pana Zwieracza.... nie mogę rozmawiać z tyłkiem Tony’ego, który na dodatek jest inteligentniejszy od niego samego...

 

Tony Hogański (znów jest sobą) ....  Jaaaanie.. a z kim ty rozmawiasz ?

 

 

 

EWF Evolution Championship:

Gauntlet match:

Vaclav (c) vs Budda vs Reaper vs Shaman vs Butcher vs Tomcio Maluch

 

 

 

„Pan Zwieracz” – Popatrz... oni są chyba chorzy... już są na ringu!

 

Jan Kowalski – Co za mobilność.

 

Tony Hogański – ..... (znów jest sobą, ale zasypia....)

 

Na ringu są już wrestlerzy , którzy zaczynają . Szaman oraz Butcher . Gong ! Szaman zwinnie dobiega do rywala , uderza kilka punchy , whipin jednak Butcher ścina rywala Clotheslinem ! Pondosi Szamana , uderza kilka Knee Hitów po czym whipin na liny i Swinging Neckbreaker ! Szaman jest lekko zamroczony . Podnosi się powoli ... Butcher , jakby tylko na to czekając dobiega di rywala , kopie go w brzuch po czym ładuje Szamanowi Piledrivera !! Butcher podnosi się mozolnie ... Po czym zaczyna wygwizdywać publike , która jednak reaguje na tyle dużym heel heatem , że zagłusza zawodnika ... Butcher lekko rozdrażniony odwraca się i chce podnieść Szamana jednak zauważa , że Szaman zniknął z miejsca , gdzie wcześniej leżało jego ciało ... Butch zdezorientowany odwraca się i wyłapuje Superkicka w szczęke !!

 

Jan Kowalski – To zapewne musiało być bolesne.

 

Tony Hogański – ...... (śpi.)

 

Szaman jednak nie ma czasu na zadowolenie gdyż SUperkick nie zrobił zbyt wielkiego wrażenia na wielkim przeciwniku ! Butcher chwyta Szamana za głowę po czym mocarny whipin wprost do narożnika ... Szaman wskakuje jednak na narożnik i wykonuje Top Rope Swinging Kick powalając rywala !! Na Felixtronie widać jakieśtam odliczanie po czym zaczyna grać Muzyka z klasztorów buddyjskich i na ring wybiega Budda! Szaman przyszykowany na atak rywala czeka na jego wejście na ring jednak Budda zatrzymuje się przed nim ... A Szaman zostaje powalony na mate przez Butchera z poomocą Big Foota !  Butcher zaczyna pastwić się nad leżącym cruizerem ... Budda tym czasem wskakuje na ring , zachodzi Butchera od tyłu , chwyta go i wykonuje German Suplex ! Chindus podnosi większego od siebie rywala , kopie go w brzuch i próbuje wykonać Chestbreaker jednak Butcher jest odrobine za ciężki ... Sytuacje wykorzystuje Szaman , który wskakuje na narożnik i skacze na obydwu rywali z Corscrew Plancha !! Szaman momentalnie wstaje na nogi i drze się do publiki " KTO JEST SZAMANEM !? "

 

Jan Kowalski – Niesamowita interakcja z publicznością.

 

„Pan Zwieracz” – Te szamany tak mają.

 

Publiczność reaguje znajomą odpowiedzią jednak ich radość nie trwa długo gdyż z głośników uderza " Halloweed by the Name" - Cradle of Filth . Na rampie pojawia się Grim Repaer ... Szaman ponownie sprawia wrażenie przygotowanego jednak od tyłu powala go Butcher ! Reaper wchodzi na ring , od razu kopie w brzuch podnoszącego się Budde i uderza na nim Brainbuster DDT ! Grim dochodzi do obijających się Szamana i Butchera po czym chwyta ich obu za głowy i uderza nimi o siebie ! Obaj wrestlerzy padają na mate ... Reaper podnosi Szamana po czym mocno whipuje go na liny po czym wykonuje Spinebustera ! Chwyta Szamana za nogi i zabiera się za wykonanie Roundabout of Death [ patrz roster ] jednak kontem oka zauważa idącego w jego kierunku Buddę , który w ręku trzyma metalowy krzyż po czym uchyla się w ostatniej chwili i cios krzyżem spada na twarz wstającego Butchera ! Budda nie ma czasu na rozmyślenia nad swoim czynem gdyż Reaper ładuje mu Death Valley Driver ! Szybki pin 1...2....3 ! (Budda został wyeliminowany!)

 

Jan Kowalski – Adios! Adios! Budda nie może się odnaleźć ostatnio w EWF.

 

Reaper wywala Budde za ring . Grim chwyta ledwo żywego Szamana po czym wykonuje Roundabout of Death !! Chce pinować jednak z głośników słychać „Smells like teen spirit” Nirvany... Grim Reaper wstaje i jest zdecydowanie gotowy na spotkanie z Evolution Champem ! Kibice wznoszą lajtowy cheer .. Reaper patrzy na rampe ... Jednak z drugiej strony , przez publiczność , na ring wpada Vaclav , który od razu zdziela swoim pasem wstającego Butchera !! Odwraca w swoją stronę Reapera po czym zaczyna się szybka wymiana ciosów ! Silniejszy bo mnie zmęczony Vaclav zapędza rywala do narożnika ... Tam kilka razy atakuje Uppercutem ... Podnosi Szamana i whipuje go na stojącego w narożniku Reapera !! Szaman odbija się od Grim'a , odwraca się do Vaclava , który kopie go w brzuch i wykonuje Double Arm DDT! Pin.....1......2....3!! (Shaman został wyeliminowany!)

 

Jan Kowalski – No szkoda... ale na pewno wniósł wiele dobrego. Szaman jest jest jak kluczowy składnik w dobrym cieście zwanym „wrestling”.

 

 Reaper , który zdążył przez tą chwilke dojść do siebie chwyta za leżące na ringu Evolution Title , zaczaja się na Vaclava , a kiedy ten wstaje , Grim bierze zamach jednak Evo Champ uskakuje w bok i pasem w twarz dostaje wstający i zdezorientowany Butcher !! Na Arenie zaczyna grać Arka Szopena - Taki Mały ... Przy swoich szopkach na rampie pojawia się Tomcio Maluch .. Wita się on z publicznością i robi wszystkie potrzebne gesty . Tym czasem na ringu trwa zacięty brawl pomiędzy Evo Champem i Reaperem ! Grim osiąga delikatną przewage , próbuje Clothesline'a jednak Vaclav uchyla się , chwyta Reapera i wykonuje mu Back Drop ! Na ring wbija się Tomcio Maluch z zabawkowym krzesełkiem pod pachą ... Którego od razu używa trzaskając wstającego Butchera prosto w głowę !! Maluch podnosi Rzeźnika , whipin na liny po czym wykonuje mu Malutką Bombe [ patrz roster ] !! Pin 1....2.....3 ! (Butcher został wyeliminowany!)

 

Tony Hogański – .......... (zarówno Toster jak i Pan Zwieracz śpią. Tony wyraźnie stara się chrapać swym zwieraczem.)

 

Zakrwawiony rzeźnik sturluje się z ringu Tym czasem Tomcia od tyłu zachodzi Reaper , uderza kilka Uppercutów ! Maluch chce ponownie użyć swojego krzesła jednak Reaper w pore kopie rywala w brzuch i uderza jego głową o narożnik ... Tomcio chwieje się na nogach ... Po czym wyłapuje Superkicka od Vaclava prosto w szczęke !! Evolution Champ chwyta Reapera za ręke , próba whipinu w narożnik jednak Reaper wykonuje mu DDT ! Grim chwyta za włosy podnoszacego się Malucha po czym kopie go w żołądek i wykonuje mu Piledrivera na przyniesione przez Tomcia krzesło ! Maluch leży na ringu z rozwaloną głową , Reaper kładzie się na plecach i pinuje 1...2.....3! (Tomcio Maluch został wyeliminowany!) Kiedy sędzia uderza po raz 3 w mate na niczego nie spodziewającego się Reapera spada Vaclav z Vaclav's Answer [patrz roster]!! Natychmiastowy pin 1...2....3! (Grim Reaper został wyeliminowany! Zwycięzcą i nadal EWF Evolution Champem jest: Vaclav!!)

 

Jan Kowalski – Jak to mówi Esmeralda... o jejku jej....

 

„Pan Zwieracz” (w którego się przeistoczył) Vaclav... to podopieczny Tony’ego... ale ja też zawsze twierdziłem, że jest wspaniały....

 

Jan Kowalski – Nie gadam z tobą.

 

„Pan Zwieracz” – Dlaczego?

 

Jan Kowalski – Bo jesteś gadającą dupą!!

 

„Pan Zwieracz” – Zraniłeś moje uczucia! Mogłeś chociaż powiedzieć „pupa” !!! ekhem ekhem.. przez ciebie się zaraz uduszę.

 

 

(Jesteśmy na parkingu przed halą gdzie karetka zabiera poturbowanego po pojedynku Jupitera. Widać że wrestler jest mocno poobijany.. a obok niego siedzi słodka niewiasta która roni nad nim łzy. Po chwili pojawia się lekarz z dziwnym grymasem na twarzy..

 

Lekarz – Dobry den.. Pani jedzie z pacjentem?

 

Ania – Tak.. jestem Ania.. żona Jupitera.... (do Jupitera) Trzymaj się kochanie nic ci nie będzie..

 

Lekarz – No dobrze.. ale niech pani się nie martwi.. wszystko będzie dobrze..

 

Ania – Ale on jest strasznie poturbowany.. (Ania jest przygnębiona i trzyma za rękę swego męża..)

 

Lekarz – Oj.. od wyrostka jeszcze nikt nie umarł.. wytniemy i będzie po kłopocie..

 

Ania – Wyrostka ??? Przecież tu mogą być jakieś złamania.. On właśnie walczył..

 

Jupiter chce coś powiedzieć ale nie może..

 

Lekarz – Proszę się nie martwić.. znam się na swym fachu.. Wycinałem już tysiące wyrostków..

 

Ania – Ale?

 

Lekarz – Jedziemy ! Nie wolno zwlekać..

 

Karetka odjeżdża z parkingu.. a my zauważmy stojących nieopodal Psycho i Toola..

 

Psycho One (wciągając dym) W każdym kraju lekarze są przekupni..

 

Tool – Może dodatkowo jeszcze mu coś wytną.. buhhaha

 

Psycho One – Wtedy dopiero się Ania załamie.. buhahah

 

(Wracamy na ring. Toster śpi.)

 

 

Jan Kowalski – Proszę zachowywać się cicho.... nie chcemy chyba, żeby Pan Zwieracz się obudził.... to już jest psychoza...

 

Tony Hogański – ........ (śpi sobie słodko)

 

 

(Widzimy Shamana, który w małym szamańskim telewizorku oglądał całą sytuację z clownem i Bubbą i Esmeraldą. W tle widzimy wielkie pudło-prezent używane parę tygodni temu podczas walki niespodzianki.)

 

Shaman – Uł Nieeeeeeeeeeeeeeee..... ja chciałem być prezentem!!!

 

Publika – Jesteś prezentem!!

 

Shaman – Nie jestem....

 

Publika – Jesteś!!!

 

Shaman – Na 100% nie mogę nim być, bo Bubba nim był....

 

Publika – Na 100%?

 

Shaman – Jeśli nie mogę być prezentem i wyskoczyć z prezentu... to jaki prezent będzie najlepszym prezentem ode mnie, skoro żaden prezent nie przychodzi mi do głowy oprócz sprezentowania mnie jako prezentu w postaci wielkiego prezentu.

 

Publika – ???

 

(Shaman rusza w poszukiwaniu prezentu, a my tymczasem przenieśmy się w okolice stanowiska komentatorskiego.)

 

 

Jan Kowalski – Nic z tego nie zrozumiałem.

 

Tony Hogański (wchodzi na stolik i krzyczy do Kucharskiej) To przez tą interakcję z publicznością... ona wszystko zagłusza....

 

Jan Kowalski – Zagłusza? (próbuje ściągnąć Tostera... ten spada za stolik i tam sobie zasypia.) Tony znowu śpi... moi

 

 

(Przenosimy się do biura pani prezydent, gdzie trwa maraton otwierania prezentów. Widzimy Dagmarę, która rozrywa jakiś ładny papier i wyciąga stamtąd... pół litra wódki. Próbuje wyrzucić to przez okno, ale Esmeralda zauważa.)

 

Esmeralda Martinez – Jakie to piękne!! Kto wpadł na ten genialny pomysł?

 

Dagmara Zielińska – Panienka wie jak to się ostatnim razem skończyło... rewolucja i komuniści u władzy....

 

Esmeralda Martinez – No tak... ale chociaż kieliszek.... co my tu dalej mamy.... (zagląda do rozerwanego pudła) ... ooo... węgierski kieliszek!!

 

Funkcjonariusz Geppetto – Skąd panienka wie, ze węgierski?

 

Esmeralda Martinez – No, bo ma napis.... „HUNGARY”.... no to... nalewaj Petruello....

 

Dagmara Zielińska – Za żadne skarby świata.... po gali być może.... tu jest coś jeszcze..... (Dagmara wyciąga oprawione w ramkę zdjęcie. Na nim zaś widzimy uśmiechnięte mordki Super Crazy’ego, Smeli i Miszki oraz skserowane autografy.) No tak... to wiele wyjaśnia...

 

Esmeralda Martinez – Urocze... nie znam tych chłopców ale doceniam to.... podeślij im list ode mnie z podziękowaniami...

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Wzruszające.

 

Tony Hogański – .............

 

Jan Kowalski –  Co tak?

 

Tony Hogański – Uważaj!!!!! Meteoryt!!!!!!!!!!!!!

 

Jan Kowalski – Tony.... Tony.....

 

 

(Widzimy Shamana na zapleczu. Poczciwy Shaman biega po okolicy i szuka odpowiedniego prezentu dla Esmeraldy. Po odrzuceniu: dmuchanej szafy, nieżywej żyrafy, taniego wina i skórzanych butów z fałszywej skóry Shaman znajduje się w okolicy biura komisarza EWF. Wpada do środka... nikogo nie ma.... na honorowym miejscu stoi paprotka.)

 

Shaman – Nikt chyba nie zauważy, gdy wezmę tego krzaka.... to idealny prezent dla Esmeraldy... Uł yeeeeeeee!!! Jestem szamanem??

 

Publika – Jesteś!!

 

Shaman – Na 100%?

 

Publika – Tak!

 

(Były EWF Evolution Champion chwyta paprotkę i wybiega z pomieszczenia. Wracamy na ring.)

 

 

„Pan Zwieracz” – On uprowadził paprotkę!!!

 

Jan Kowalski – Przez przypadek... Szaman nigdy nie ma złych intencji.

 

„Pan Zwieracz” – To porwanie dla okupu!! Coś tutaj śmierdzi...

 

Jan Kowalski – Może dlatego że jesteś dupą !!

 

 

(Przenosimy się do biura Komisarza. Wszystko jest tu takie jak zawsze, wyraźnie brakuje jednak paprotki. Otwierają się drzwi i do środka wchodzi Szakal. Siada za swoim biurkiem i zaczyna wpatrywać się w miejsce, gdzie zwykle stała paprotka.)

 

Szakal – Widzisz paprotko.... tak to już jest.... (drapie się po łysej głowie... i w tym momencie zauważa brak paprotki.) MOJA PAPROTKA!!!!!!!!!!!!!! KURWA !!! GDZIE ONA JEST!!!!!!

 

(Komisarz wybiega z biura, zapewne mobilizować oddziały GRU. Wracamy na ring.)

 

 

„Pan Zwieracz” – To Shaman!! Ekhem !! To ten przebrzydły Shaman! To wszystko on!

 

Jan Kowalski – Pomyłka zapewne niedługo się wyjaśni.

 

„Pan Zwieracz” – Shaman porwał paprotkę! Pójdę złożyć anonimowy donos!!

 

Jan Kowalski – ... a to o mnie mówią, że byłem w PZPR... (klepie się w czoło) Cholera... znowu rozmawiam z dupą Tostera....

 

 

(Znajdujemy się w okolicach bardziej reprezentacyjnych biur w słowackiej hali. Widzimy tutaj Mariusza Maxa Kolanko, a także stojącego obok niego Vaclava z EWF Evolution title na ramieniu. Vaclav uporządkował już swoje życie osobiste po wygranej walce i jest gotowy udzielić wywiadu.)

 

Mariusz Max Kolanko – Vaclav... kroczysz więc od zwycięstwa do zwycięstwa... kolejny raz obroniłeś swój Evolution title...

 

Vaclav – EWF Evolution title do dopiero początek! Początek wspaniałej drogi jaką zacząłem na Wrestlepaloozie numer 83. To był pierwszy, ważny stopień w mojej karierze. Wiem, że mówią, że Evolution title to pas dla nieudaczników.... ale przepraszam... ci to co mówią nie mają żadnego znaczącego trofeum obecnie. Ja jestem, więc w czołówce... tak... tak... dane statystyczne mówią same za siebie... a ci co twierdzą, że uderzyła mi woda sodowa do głowy... po prostu mi zazdroszczą. Sami chcieliby się znajdować na moim miejscu. Każdy szanujący się wrestler w EWF chciałby być Vaclavem! (lekki heel heat na arenie) Mając Evolution title i broniąc go nieustannie... udowodniłem, że nie zasługuję na takich rywali jak.... (wyciąga kartkę z kieszeni i zaczyna czytać) ..... Budda..... Tomcio Paluch..... Grim Reaper.... Butcher..... Luk.... Abraham Raven... czy kolejne zwycięstwa nie są dowodem na to, że znaczę już coś więcej?! Że jestem od nich po prostu o wiele, wiele klas lepszy!!?

 

Mariusz Max Kolanko – No ja nie wiem... może to zasługa Tony’ego Hogańskiego...

 

Vaclav – Hogański pomógł mi w początkowej fazie mojej kariery. Zawsze będę go miło wspominał.... ale teraz uczeń przerósł z całą pewnością mistrza! Vaclav to teraz marka na rynku EWF... Vaclav jest klasą samą w sobie....

 

Mariusz Max Kolanko – To prawdopodobne... ale czy nie uważasz, że....

 

Vaclav (zakładając przeciwsłoneczne okulary) Stop... stop.... mój czas dla prasy właśnie się skończył... muszę, więc się pożegnać dobry człowieku.

 

(Max chce coś powiedzieć, ale Vaclav po prostu lekceważy go i odchodzi w sobie tylko znanym kierunku. Wracamy w okolice stanowiska naszych komentatorów.)

 

 

Jan Kowalski – Vaclav zrobił się bardzo pewny siebie.

 

Tony Hogański – To dobry chłopak... ale.... ale..... (Tony traci przytomność)

 

Jan Kowalski – To się zaczyna robić naprawdę nudne... no może ten Dance Contest będzie chociaż zabawny....

 

 

(Znów jesteśmy na zapleczu. Konkretniej jest to biuro pani prezydent... Esmeralda ogląda swoje do tej pory otwarte prezenty i widać, że jest dość zadowolona. Funkcjonariusz Geppetto stoi przy drzwiach i zapewne pilnuje.... Zielińska otwiera jakiś wielki prezent... )

 

Esmeralda Martinez – Co to? Co to?

 

Dagmara Zielińska – To chyba jakieś dwa obrazy....

 

Esmeralda Martinez – O jejku jej!! Powieszę je sobie w sypialni... co to? Co to?

 

Dagmara Zielińska – To... reprodukcja Delacroix... „Wolność wiodąca lud na barykady” .... z tymże.... tytułowa wolność.... ma.... (drżącym głosem) .... panienki twarz....

 

Esmeralda Martinez (przygląda się) .... o jejku jej.... chyba tego sobie nie powieszę w sypialni....

 

Dagmara Zielińska – Może w piwnicy?

 

Esmeralda Martinez – To rozsądne wyjście...

 

Dagmara Zielińska (spogląda znów do paczki) Tu jest jeszcze jeden obraz.... (Petruella chwyta się za głowę) .... to... „Narodziny Wenus” .... też z panienki twarzą....

 

Esmeralda Martinez – To już nie jest takie zabawne... od kogo to?

 

Dagmara Zielińska – To od.... (spogląda na kartkę z życzeniami) ..... Vaclava.... dołączył jeszcze swoje zdjęcie.... i autograf....

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Twój podopieczny jest szalony.

 

Tony Hogański – Jak my wszyscy...buahhahahahahaha....

 

Jan Kowalski – No cóż.... 

 

 

 

Dance Contest:

Abraham Raven vs Luk

 

 

 

Kończą się właśnie przygotowania do Dance Contest'u między Lukiem i Ravenem. Ring jest wyściełany czerwonym materiałem i na środku jest mata do tańczenia. Przy narożnikach stoją też duże kwiaty w doniczkach które nadają lepszego klimatu. Po chwili oczekiwania widzimy jak przy ogólnym zadowoleniu publiki pod FeliXtronem pojawia się komisja sędziowska : Pan Józef, Dagmara Zielińska do nich dochodzi Tony Hogański który opuszcza stanowisko komentatorskie.. Komisja zasiada na krzesłach obok ringu... Tony ma mikrofon który przykłada sobie do oka.. :

 

Tony Hogański – Będę od teraz zapowiadał okiem.. dajcie mi drugi mikrofon..

 

Dagmara łapie się za głowę, a Józef podaje Hogańskiemu drugi mikrofon.. który ten przytyka sobie do drugiego oka..

 

Tony Hogański – Teraz jest stereo.. (tutaj następuje cisza w której Tony udaje że zapowiada walkę oczami)

 

Z głośników zaczyna grac Theme "Too Cool".. i spod FelixTronu wybiega wesoły Abraham Raven, który wita się serdecznie z fanami. Raven jest ubrany w strój do tańczenia i wpada na ring.. ktoś podaje mu mikrofon.

 

Jan Kowalski – Dobrze że choć na chwile Tonego nie ma z nami.. jestem zaniepokojony jego stanem dziś.. do tego ma jakieś dziwnie rozszerzone źrenice.. No dobrze ale umilknę teraz bo Raven chyba ma coś do powiedzenia..

 

Abraham Raven – Czy jesteście gotowi? (cheer) Tak.. widzę że jesteście.. od razu widać że.. I have millions (and millions) of fans! (średni cheer) i to w Koszycach.. wooooooooo (cheer) !! Naprawdę jesteście wspaniali.. i za to dam z siebie wszystko.. wszystko co jest we mnie Cool...  2QL !! Nie oddam nigdy tej nazwy temu judaszowi.. Lukowi (lekki heel-heat).. Myślisz że bluzgi dodadzą ci splendoru ? Mylisz się zaraz pokaże ci co naprawdę przynosi popularność.. Teraz najwyższa pora by Raven dla was zatańczył.. Play my music !

 

Zaczyna grać znów Theme "Too Cool" i Raven zaczyna wyginać się w rytm muzyki. Po chwili krzyczy : "To dla ciebie Luk leszczu.. !" .. i po chwili wykonuje.. Champ-a-Roonie (patrz roster)!! (cheer) .. Raven dalej tańczy.. ale co to niespodziewanie.. pokazuje na komisję sędziowską palcem i.. Champ-a-Roonie znów !!..  (Cheer)..  Ale Raven pokazuje że to nie koniec.. i.. trzeci raz Champ-a-Roonie??? NIE !! Z tyłu pojawi się The Luk z krzesłem.. i... chair shot w plecy Ravena ! TLK łapie Ravena i whipuje go prosto w doniczkę stojąca przy narożniku ringu !! (EWF! EWF! EWF) Abraham Raven wstaje powoli.. Luk czeka i... wykonuje mu Tornado DDT!! THLK cieszy się.. ogromnie ze swojego wyczynu..

 

Jan Kowalski – Co się stało ? Luk przerwał Dance Contest..  Co zrobi komisja ?

 

Kowalski patrzy na komisje: Dagmara ziewa.. a Józef rozmawia z "Panem Zwieraczem!"...

 

Jan Kowalski – Chyba komisja na razie nie jest w stanie podjąć żadnej decyzji.. Muszę zadzwonić do "góry"..

 

Nagle znów zaczyna grać theme "Too Cool" i spod FeliXTronu wybiegają następni członkowie 2QL .. czyli Itchytude i Tomcio Maluch! Nie mija nawet chwila i już są na ringu atakując The Luka.. Luk jednak broni się dzielnie.. odpycha Malucha.. a Itchytude obrywa.. Stunnera !! THLK odwraca się... i.. nadziewa się na Malą Bombkę (patrz roster) wykonaną przez Malucha. Po tej akcji na ring wpada ochrona i rozdziela zawodników.. za nimi na ring wchodzi też Bryndza ubrany w swój strój do pracy.

 

Jan Kowalski – Dostałem informacje że Dance Contest przerodzi się w normalną walkę..

 

Uderza gong.. Walka rozpoczyna się jednak.. Luk leży po uderzeniu Malucha.. a Raven dopiero co wstaje po wcześniejszym ataku. Bryndza nie wie co robić i zaczyna liczyć.. 1......... 2............ 3............ 4........... 5.......... 6......... Raven łapiąc się lin wstaje.. i odrazu rusza na TLK.. jednak ten sprytnie go podcina i pinuje.. nie.. roll up... 1... 2.... nie.. znów roll.. 1...2... kick out.! Luk wstaje i jego przeciwnik też ale tylko na chwile bo zostaje powalony Clotheslinem.. Abraham jest oszołomiony i dostaje Flap Jack !! Luk zbiera się do pinowania.. jednak lider 2QL sprytnie się uwalnia i łapie przeciwnika w Anke Lock !! THLK cierpi... i próbuje się czołgać do lin.. jednak Raven odciąga go od nich.. Publika cheeruje... Luk nie poddaje się i znów czołga się i... tym razem udaje mu się.. Raven puszcza. Luk wstaje i niespodziewanie uderza Neckbreakera na swym przeciwniku i zaczyna krzyczeć coś do Itchytude który kręci się obok ringu.

 

Jan Kowalski – Niesamowite... cóż się teraz wydarzy?? Luk wyraźnie prowokuje Itchy’ego.

 

Luk podbiega do Itchytude który jest już przy samych linach i uderza go !!.. Po tym na ring wbiega Maluch jednak.. sędzia go zatrzymuje.. w tym momencie The Luk bierze krzesło i... UDERZA RAVENA W NOGĘ z rozpędu... Abraham pada.. i dostaje jeszcze kilka chair-shotów w nogę.. Luk wyrzuca krzesło gdy sędzia się odwraca.. Raven wstaje jednak utyka po atakach Luka na jego nogę... i nadziewa się na Stunera !! Pin.. 1... 2... 3 !! (Zwycięzcą jest : The Luk!!)

 

Jan Kowalski – Luk.. zdobywa prawo do używania nazwy 2QL !!

 

Na ring wpadają Itchytude i Maluch.. jednak Luka już na tym ringu nie ma.. lecz kieruje się z krzesłem na rampę.. Luk ma też przy sobie mikrofon.

 

THLK – Hej! 2QL.. a raczej byłe 2QL.. bo od dziś ta nazwa jest moja.. (heel-heat!) A wiecie co obdaruje tą nazwą ? ha ha.. widzicie to krzesełko które mam w ręku.. To jest teraz moja broń.. broń.. just 2QL!! Uhahhah

 

Luk znika pod FeliXtronem.. a członkowie byłego 2QL wydają się wstrząśnięci zaistniałą sytuacją..

 

 

Jan Kowalski – Przenieśmy się może w jakieś mniej tragiczne miejsce. Tymczasem zorientuje się, gdzie podział się Tony....

 

 

(Widzimy Shamana z paprotką pod pachą. W tym labiryncie korytarzy...  a dokładniej gdzieś tam w tle niespodziewanie mignęła nam sylwetka Szakala biegającego po korytarzach i krzyczącego: „GDZIE JEST PAPROTKA?”... zapewne nie zauważył Shamana bo szybko zniknął. Shaman znalazł się znów przed biurem Komisarza EWF Corporation. Wchodzi do środka i odstawia paprotkę na miejsce.)

 

Shaman – Uł yeeeeeeee.... to był głupi pomysł..... ten krzak śmierdzi.... Esmeralda by się na mnie obraziła....

 

(Dostojny szaman opuszcza szatnię. Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Widzisz Tony... wszystko wróciło do normy.... (jak widać Toster siedzi już u siebie)

 

Tony Hogański – On obraził jeszcze paprotkę!! Powinien ją przeprosić!! Przytulić!! Pogłaskać!! Mówić do niej!! Paprotka też ma uczucia!!

 

Jan Kowalski – Jasne Tony... jasne.... ale widzę, że ci się trochę poprawia....

 

Tony Hogański – ...... (zasnął.)

 

Jan Kowalski – No właśnie.... Toster śpi.... może to i dobrze.... (W tym momencie Tony budzi się)

 

Tony Hogański – Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!! (Toster zrywa słuchawki, przeskakuje nad stanowiskiem komentatorskim i biegnąc niezbyt prosto znika pod FeliXtronem.)

 

Jan Kowalski – Uciekł... no niesamowite.... chyba mnie już nic nie zdziwi na tej gali.

 

 

(Widzimy bardzo smutnego Szakala, który postawił na nogi całe GRU. Jest już wyraźnie zrezygnowany, wraca do swojego biura, które wygląda tak jak zawsze. Siada za biurkiem i zaczyna wpatrywać się w paprotkę.)

 

Szakal – Tu zawsze stała... uśmiechała się do mnie... w słońcu była taka stylowa... w blasku księżyca taka wysmukła... ahhh... po dwóch latach przerwy mógłbym znów zacząć pisać wiersze.... to będą treny... zdecydowanie.... na cześć utraconej paproci.... (drapie się po łysinie i w tym momencie zauważa paprotkę) Hura!!!!! Moja paprotka!!! Moja kochana!!! PAPROTKA!!! (zaczyna ją sobie dokładnie oglądać) Nic ci nie jest? Bito cię? Już nigdy cię nie zostawię samej....

 

(Realizator postanawia oszczędzić nam szczegółów tej drastycznej sceny, więc wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Wszystko szczęśliwie się skończyło. Ciekawe, gdzie pobiegł Tony.... a może „Pan Zwieracz”?? (zastanawia się chwilę) Czy ja nie mam nic lepszego do roboty niż rozmyślania nad dupą Tony’egp?

 

 

(Kamera pokazuje gabinet pani prezes. W narożniku na stoliku leży prezentów bez liku. Esmeraldy jeszcze nie ma gdyż jest pusto... Drzwi nagle otwierają się i do biura wchodzi nastukany wariacko Psycho. White One widząc, że nikogo nie ma siada sobie wygodnie za biurkiem... Zaciąga się blantem, kładzie nogi na biurku ... Rozgląda się po pokoju, zauważa stojące na biurku urządzenie takie coś na wzór telefonu. Naciska guzik ... Słychać głos Dagmary.)

 

Dagmara Zielińska – Coś się stało, panienko!?

 

Psycho – O kurwa.....  to mówi!!

 

Psycho popada w zadumę ... Po czym podnosi urządzenie, pociąga za kabel , który się wyłącza i już ma wychodzić, kiedy do biura wchodzi Esmeralda! Psycho za bardzo nie wie co zrobić.

 

Esmeralda Martinez – A Ty co tu robisz?!

 

Psycho – Yueee ... Przyniosłem prezent.... urodziny masz chyba, co?

 

Esmeralda Martinez – Jak miło, że ktoś pamiętał.... (ma śmieszny wyraz twarzy.)

 

Psycho – Oto nowiutkie, nieużywane, błyszczące, oryginalne... Yyy ... Pudełko, które mówi głosem ten Petronelli...

 

Esmeralda Martinez – Petruelli?

 

Psycho – Ta.... cokolwiek ...                                                                          

 

Psycho daje Esmeraldzie urządzanie... Ta dziwnie mu się przygląda po czym chce coś powiedzieć...

 

Psycho – Wiem, wiem....  nie ma sprawy, zawsze do usług i w ogóle....  a teraz sorry.... ale musze spierdalać, interesy czekają... (Esmeralda chce coś powiedzieć, Psycho kontruje) No dobra, może to gówienko imitujące głos jest starawe..... ja pierdole, nic się nikomu nie podoba! (Esmeralda zbulwersowana chce coś powiedzieć, Psycho jej nie pozwala) Dooobra.... doooobra.... masz tu ten pierdolony prezent ...

 

Psycho z kieszeni wyciąga pudełko, kamera robi zoom... Widać DVD „Armando z Zaginionego Lasu Gold Edition” .. Esmeralda za bardzo nie wie, co powiedzieć... Psycho wręcza jej prezent po czym zaciąga się jointem.... Psycho śmiejąc się po swojemu ucieka z biura, Esmeralda przygląda się DVD. Transmisja się tnie. Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Nie da się ukryć, że było to bardzo urocze. Gdzie są Tony i Pan Zwieracz? Ubi sunt?

 

 

(Przenosimy się w okolice stanowiska pana Wojtka, który jak co tydzień sprzedaje swoje kiełbaski. W tym momencie na ekranie pojawia się Shaman i jego interakcja z publicznością.)

 

Shaman – Uł yeeeeeeee!!! Czy są hot-dogi???

 

Publika – Są!!!!

 

Shaman – Nie was pytałem....

 

Publika – Sorry....

 

Shaman – No to są hot-dogi?

 

Pan Wojtek – Teoretycznie... głównie sprzedaje kiełbaski, ale tego typu zboczenia jak hot-dog też się znajdą...

 

Shaman – No to poproszę... i czy można by tak jakoś ładnie zapakować? Do jakiegoś kartonika... albo coś....

 

Pan Wojtek – Czego to ludzie nie wymyślą....

 

Shaman – Uł yeeeeeeeeeeeee!!! Jestem szamanem?

 

Publika – Jesteś!!

 

Shaman – Czy aby na pewno??

 

Publika – Na pewno!!

 

Shaman – Ale czy chociaż na 100%?!

 

Publika – Na 100%!!!!

 

(Wojtek wręcza Shamanowi pudełko z hot-dogiem. Shaman otwiera je i spogląda do środka.... dziwnie się wpatruję i można przypuszczać, że zgłodniał. W tym momencie chwyta hot-doga, pozbawia go parówki, którą zjada. Takiego hot-doga bez parówki umieszcza ponownie w prezencie. Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Interakcja z publicznością nadal niesamowita.

 

 

(Znajdujemy się w kotłowni do której schodzi jeden z bliżej nieznanych pracowników EWF. Wspomniany człowiek rozgląda się po całym pomieszczeniu jakby czegoś szukając.. nagle dochodzą go jakieś dziwne dźwięki zza kotła. Dziwne piski i szmery nasilają się po chwili...)

 

Pracownik EWF – Halo? Ktoś tam jest?

 

Głos zza kotła – uuuuuuuuuuuuu buhahhahahaha... uuuuu

 

Pracownik EWF – Eee.. proszę się nie wygłupiać .. kto tam jest?

 

Głos zza kotła – Uuuuu to my strachy z PCW.. ! Saaaaaaandman.. Toooooooony Rooooooock.. Snnnnnnnnnnnake..  Uhh Uhh .. straszymy tutaj po upadku naszej fe fe federacji.. uuuuu

 

Pracownik EWF – PCW ? Co to za za.. jaja ?

 

Nagle zza kotła wyskakuje jakaś postać w białym płaszczu i krzyczy... PCW PCW PCW..

 

Pracownik EWF – Aaaaaaaaaaaa duch z PCW !

 

(Pracownik ucieka z popłochu z kotłowni.. a postać staje na przeciwko kamery.. chwila napięcia i.. postać ściąga biały kaptur.. ... i okazuje się że to Tony Hogański który obłędnym wzrokiem patrzy w stronę kamery..)

 

 

Jan Kowalski – No nie... Toster oszalał... kompletnie....

 

 

(Ponownie jesteśmy w biurze pani Prezydent. Tutaj nadal trwa wypakowywanie prezentów urodzinowych. Widzimy jakieś wielkie kartonowe pudło. Dagmara odziera je z różnego typu ozdobników i widać jakiś sprzęt.)

 

Esmeralda Martinez – Co to? Od kogo to?

 

Dagmara Zielińska – To od Mind Mowera... według tej kartki to jakieś azjatyckie urządzenie, które podobno goli nogi, skraca spódniczki i robi make-up.

 

Esmeralda Martinez – To urocze... wyślij mu list z podziękowaniem. Rozpakuj może następny.... o ten mały niepozorny....

 

Petruella otwiera, rozdziera i robi wszystko co tam trzeba. Po czym z wnętrza opakowania wyciąga hot-doga bez parówki.

 

Dagmara Zielińska – To od Shamana..... hot-dog bez parówki.... oryginalne....

 

Esmeralda Martinez – Awangardowe wręcz.... a ten tam..... (wskazuje inne pudełko).....

 

Petruella wkracza do akcji.... robi co tam trzeba.... z dość ładnie zapakowanego prezentu wyjmuje maskotkę.... Hangmana.... Dagmara rzuca ją pani prezydent.

 

Esmeralda Martinez – A to od kogo? (ogląda swój najnowszy prezent.)

 

Dagmara Zielińska – Od Luka...

 

Funkcjonariusz Geppetto – Skywalker’a?

 

Dagmara Zielińska – Nie... od tego swojskiego....

 

Esmeralda Martinez – To miłe z jego strony....

 

(Wracamy na ring. Toster zdążył się już wygrzebać i wrócić do siebie.)

 

 

Jan Kowalski – Esmeralda cieszy się z niektórych prezentów jak dziecko. (W tym momencie zza barierek oddzielających publiczność od ringu wyskakuje Toster... przy okazji zaplątuje się w kable... przewraca się... przeistacza się w Pana Zwieracza.... znów się przewraca... i znów jest w miarę sobą... wskakuje więc za stolik komentatorski.)

 

Tony Hogański (zakładając słuchawki) Nie!!!!! Wysadzono ostatni most!!!! Jesteśmy odcięci od świata!!!!!

 

Jan Kowalski – Tosterowi pogorszyło się... być może niedługo uspokoi się....

 

 

(Kamera przenosi nas jak to zwykle bywa na znajdujący się na zapleczu słowackiej hali korytarz... widać Mowera stojącego przed automatem ze sławetną już Felkocolą. Mower wrzuca monetę jednak puszka jak to zwykle bywa, nie wypada. Zdenerwowany Mind zaczyna okopywać automat wykrzykując przy okazji niezbyt miłe słowa.)

 

Mind Mower – Pieprzony złom ... dawaj puszkę albo kasę!!

 

(Czas mija, lecz po chwili na ramieniu Mowera zaciska się jakaś bliżej nieokreślona dłoń ... Mind widzi czarna rękawice po czym powoli się odwraca i otrzymuje potężnego puncha w twarz. Momentalnie obrywa jeszcze Twist of Fate prosto na posadzkę! Wszystko jednak dzieje się tak szybko i gwałtownie, ze nie widzimy napastnika dokładnie ... widać tylko ze jest ubrany na czarno ... Mind Mower leży na podłodze i nie jest mu zbyt przyjemnie.)

 

 

„Pan Zwieracz” – No nie... to było niezbyt uczciwe.

 

Jan Kowalski – Serio tak myślisz? W EWF tak bywa... trzeba się do tego przyzwyczaić.

 

„Pan Zwieracz” – Cóż.... a co na to George Bush?

 

 

(Znów jesteśmy na zapleczu. Jak się okazuje słowacki realizator ponownie przeniósł nas w rejon znanego i lubianego automatu z Felkocolą. W tym momencie podchodzi do niego.... Tool.... Phantom wrzuca monetę po czym ze spokojem wyjmuje puszkę. Kamera robi zoom na dłoń Phantoma... ma na nich czarne rękawice...Phantom uśmiecha się do siebie. Następnie wypija głębokiego łyka po czym odchodzi w bliżej nieznanym kierunku.)

 

 

„Pan Zwieracz” – Czy to znaczy....  że to Tool pobił Minda?

 

Jan Kowalski – Domyślny jesteś... nawet szalenie domyślny...

 

„Pan Zwieracz” – Niedługo zacznę oglądać „M jak miłość”.

 

 

(Kolejny już dziś raz jesteśmy w biurze pani Prezydent. Sporo prezentów zostało już otwartych, kilka jeszcze nie. Esmeralda ze swoim długimi nogami na biurku bawi się maskotką Hangmana. Właśnie odkryła jej nową funkcję, gdy się go ciągnie za nogę krzyczy majestatyczne „Nie ma litości dla skurwysynów!”. W tym oto sielankowym momencie otwierają się drzwi i do szatni wchodzi.... japończyk.... większość myślała, że tego typu ludzików już to nie będzie. Jak widzimy jest to Ashida Masayoshi, który pełnił niegdyś w EWF funkcję obserwatora.)

 

Dagmara Zielińska – Spodziewałam się wszystkiego... tylko nie Japończyka....

 

Ashida Masayoshi (dość przeciętną polszczyzną) Przybywam prosto z Tokio... z pewną informacją od pana Game’a.

 

Esmeralda Martinez – O nie.... odbiera mi prezydenturę?

 

Ashida Masayoshi – Nic z tych rzeczy.... imperator przysyła.... urodzinowy prezent....

 

Esmeralda Martinez (wyraźnie uszczęśliwiona) Prezent? Dla mnie? Dla mnie? Od Facunda? Prezent? Gdzie? Jak? Gdzie on jest?

 

Ashida Masayoshi – Prezent urodzinowy dla szanownej.... pani.... (poprawia się) .... panny.... znajduje się na parkingu.... zapraszam... zapraszam....

 

Esmeralda Martinez – Słyszałaś Petruello? Idziemy!

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Znowu Japończyki....

 

„Pan Zwieracz” – Sporo ich tu kiedyś biegało... przyzwyczaiłem się....

 

Jan Kowalski – Od reaktywacji EWF... nie mieliśmy ich... no cóż... nie płaczmy.... (łapie się za głowę) Nie! Nie! Znowu rozmawiam z dupą Tony’ego.

 

„Pan Zwieracz” – To już choroba...

 

Jan Kowalski – ... i kto to mówi?!?!

 

„Pan Zwieracz” – Człowiek rozmawiający z czyjąś dupą?

 

 

 

EWF FTW Championship:

Ladder match:

Mind Mower vs SR-Crazy

 

 

 

Z głośników uderza "Smash Sumthin" – "Redman i Adam. F - publicznosć podnosi spory heel heat... Na rampie pojawia się... Mind Mower! Zawodnik przygląda się chwile Arenie i buczącej publicznosći, poczym spokojnym krokiem zmierza w kierunku ringu. W końcu przekracza liny i zaczyna sie rozgrzewać w jednym z narożników

Muzyka zmienia się na "My Way" – Limp Bizkit. Fani wybuchają donośny cheerem, bo oto pojawia się... SR-Crazy! Wariat biegnie i szybko wślizguje się na ring. Unosi ręce do góry, za co dostaje jeszcze większy cheer...

 

Jan Kowalski – FTW Title wisi sobie, dynda nad ringiem... komu pierwszemu uda się do niego dobrać?

 

„Pan Zwieracz” – Co za rozsądne pytanie.

 

Jan Kowalski – Milcz!

 

Muzyka cichnie. Zawodnicy stoją naprzeciwko siebie - mierzą się nieprzyjaznym wzrokiem... Sędzie mówi im coś przez chwilę o zasadach, pczym daje znak do rozpoczęcia walki - GONG! SR-Crazy momentalnie wyprowadza serię kopnięć w żebra i nogi - zaskoczony Mower przyjmuje wszystkie ciosy! Wariat naciera - atakuje kolejnymi uderzeniami, aż w końcu Mind wpada w narożnik! SR-Crazy bierze rozpęd, biegnie i wyprowadza Splash! Mind Mower nagle ucieka z narożnika - Crazy uderza klatą o narożnik i pada na matę... Min Mower chwilę dochodzi do siebie, poczym pomaga Wariatowi wstać, odbija go od lin i... SR-Crazy prześlizguje się Mowerowi między nogami i wstaje tuż za jego plecami! Następnie Crazy wskakuje rywalowi na głowę i zaczyna okładać go łokciem po łbie! Mower w pewnym momencie zrzuca z siebie szalejącego przeciwnika i opiera się o narożnik...

 

Jan Kowalski – Mower jest zaskoczony, wkurzony i najwyraźniej nie tak sobie to wszystko wyobrażał...

 

SR-Crtazy uśmiecha sie jadowicie do rywala... Podnosi rece do góry - potęzny cheer od fanów. Mind Mower podchodzi do przeciwnika i... dochodzi do zwarcia! SR-Crazy kopie przeciwnika w brzuch, a następnie wyprowadza serię uderzeń pięściami w żebra - Mower jednak ani drgnie! Wykorzystując przewagę siły i  masy spycha Wariata do narożnika i tam wymierza mu solidnego kopniaka w brzuch, a w chwilę po tym - seria brutalnych uderzeń w szczękę! SR-Crazy jest oszołomiony, Mower jednak nie przestaje - aplikuje rywalowi kopnięcie kolanem, a nastepnie łapie go za rękę, ciągnie do siebie i... powala Crazy`ego potężnym Clothslinem! Natychmiast podnosi przeciwnika za głowę i znów wrzuca w narożnik... Mind Mower sadza Wariata na narożniku, łapie i... Super-Plex!! (heel heat)

 

Jan Kowalski – I jeden i drugi nie wiedzą co mają ze sobą zrobić... jakkolwiek to brzmi...

 

Tony Hogański – ....... (zasnął)

 

Mind Mower pomaga rywalowi wstać, łapie go i... Backbreaker! Nie pozwala jednak Wariatowi paść na matę i zaczyna go łamać na swoim kolanie - SR-Crazy czuje ból! Sedzia pyta się Wariata, czy się chce poddać - SR-Crazy w odpowiedzi uderza nagle Minda pięścią w twarz i się oswobadza! Zaskoczony Mower trzyma się za nos, SR-Crazy natomiast błyskawicznie wstaje, odbija się od lin i... powala wroga Body Splashem!! Prawie od razu podnosi Mower ponownie i wrzuca go w narożnik... SR-Crazy wskakuje Mindowi od przodu na głowę i... Frankensteiner!! Wariat nie przestaje - wskakuje na narożnik i... spada na przeciwnika z Flying Leg Drop!! (EWF!EWF!EWF!) Mind Mower jest oszołomiony! SR-Crazy podnosi rywala, ponownie wrzuca w narożnik i od razy wyprowadza potezny Lariat, który wyrzuca Minda z ringu!

 

Jan Kowalski – Super Crazy w natarciu! W tym małym wrestlerza nadal tli się szansa na wygraną.

 

Wariat, na nic nie czekając, ześlizguje się z ringu i zaczyna coś pod nim grzebać... po chwili wyciąga drabinę! (cheer + EWF!EWF!EWF!) Crazy wrzuca drabine na ring... i w tym momencie atakuje go Mind Mower - wywiązuje sie ostry brawl! Mower szybko osiąga przewagę, kopie Wariata w brzuch, a następnie łapie go za głowę i uderza nią o barierki! Następnie łapie Wariata i... Piledriver! Mower wrzuca Crazyego na ring poczym sam nań wchodzi... Wariat wstaje podpierając się linami, lecz Mower do niego dopada i wymierza potęzny cios w szczękę! Osłabiony SR-Crazy pada na matę! Mower na nic nie czeka i od razu rozstawia drabinę (EWF!EWF!EWF! + heat) i zaczyna się na nią wdrapywać! SR-Crazy widzi co się dzieje, zbiera sie w sobie i naciera na drabinę - uderzenie sprawia, że Mind Mower będący w połowie drogi spada z hukiem na matę... Obaj zawodnicy powoli dochądzą do siebie - pierwszy siły odzyskuje SR-Crazy... Podchodzi do przeciwnika i aplikuje mu Side Kick! Mind Mower obrywa i cofa się na liny... Wariat dopada do niego i wymierza serię poteznych ciosów w szczękę, a na koniec wykonuje High Drop Kick!! Mind Mower wciąż jednak stoi na nogach... Crazy łapie go za rękę i wykręca ją do tyłu... Mower próbuje się wyrwać, lecz nagle Wariat kopie go w plecy i tym samym od siebie odpycha - lekko zdezorientowany Mower się odwraca i... SR-Crazy powala go Spearem!!

 

Tony Hogański – Mały a wredny...

 

Jan Kowalski – Tony?! To ty? Jesteś już sobą?

 

Tony Hogański – Mały.... wredny..... pokemon.... uduszę go.... (Tony myśli, że kogoś dusi) ..... nie chciał się zamknąć w Pokeballu.... (znów śpi)

 

Jan Kowalski – Ehhh... pamiętam, że na takiego starego już ex-wrestlera Vampirro... mówili na niego Król Pokemonów....

 

Wariat na nic nie czeka - łapie wroga za głowę i wykonuje solidny Head Pound o matę! Po chwili się podnosi... i zaczyna wspinac po drabinie! (cheer) Mower jest zupełnie bez sił... udaje mu się jednak podnieść, przy tytanicznym wysiłku.. Mower potrząsa drabiną - SR-Crazy traci równowagę i spada! Wariat niechcący zaczepia się nogą o schodki drabiny i bezwładnie zawisa głową w dół!!

 

Jan Kowalski – Niezbyt ciekawa sytuacja dla Crazy’ego...

 

Tony Hogański – .... (smacznie śpi)

 

Jan Kowalski – Takiemu to dobrze... płacą mu za to, że śpi....

 

Mind Mower widzi bezbronnego Wariata... Publiczność histeryzuje... Mind Mower nagle kopie wiszącego SR-Crazyego w brzuch! Nastepnie wymierza serię silnych uderzeń w głowę - ostatnie uderzenie rozwala Wariatowi nos - jego twarz jest cała we krwi! W końcu Mower wyprowadza brutalny Side Kick - Crazy odczepia się od drabiny i z łoskotem pada bez życia na matę! Publiczność szaleje z nienawiści do Mowera...

 

Tony Hogański – ......... (śpi)

 

Jan Kowalski – Obudzi się, czy nie?

 

Tony Hogański – ........... (śpi)

 

Jan Kowalski – Chyba jednak nie....

 

Min Mower pokazuje wszystkim, że Crazy już przegrał... zaczyna powoli, niespiesznie wchodzić na kolejne stopnie, uśmiechając się co chwila wrednie do publiczności... Jest coraz wyżej... Sięga po pas EWF!! Nagle za nogę łapie go zakrwawiony i mocno wkurzony SR-Crazy!!! (mega heat) Mower jest tak samo zaskoczony co wystraszony - SR-Crazy nagle mocno ciągnie go w dół - Mower spada i uderza się głową o jeden ze schodków drabiny - pojawia się krew! Mower z hukiem ląduje na macie... SR-Crazy stoi chwile... poczym nagle sam pada bez ruchu na matę...

 

Jan Kowalski – No i się wyrównało...

 

Sędzia patrzy na nieruszajacych się zawodników - zaczyna liczyć, publiczność mu w tym pomaga: 1.... 2.... 3.... (Mower zaczyna się lekko poruszać) 4.... 5.... (Mower łapie się lin, w tym momencie zaczyna sie podnosić SR-Crazy) 6.... 7.... (obaj podciagają się do góry na linach) 8.... (Mind Mower i Crazy stoją o własnych siłach) Publicznosć wybucha ogromnym heatem, cheerem pomieszanym z buczeniem... Powoli zaczynają zmierzać do drabiny...

 

Jan Kowalski – Ostateczna rozgrywka!

 

Mower i Crazy podchodzą do liny od przeciwnych stron... Obaj zaczynają sie po niej równocześnie i bardzo powoli, z ogromnym wysiłkiem wspinać... Po dłuższej chwili obaj sa na szczycie! Mower sięga po pas! SR-Crazy ostatkiem sił uderza go w brzuch - Mower traci równowage, ale trzyma się mocno i nie spada! Teraz po pas sięga Wariat - w tym momencie Mower uderza go w twarz! Crazy trzyma sięmocno, lecz Mower po chwili uderza go ponownie! I jeszcze raz! Jeszcze raz!

 

Jan Kowalski – To, że Wariat się jeszcze trzyma to musi być jakaś boska interwencja...

 

W pewnym momencie Mower trafia swego przeciwnika w łeb - SR-Crazy puszcza się drabiny i z wielkim hukiem rozbija się na macie!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Interwencja się właśnie zakończyła... To koniec.

 

Publiczność myśli podobnie jak Hogański i nie jest za bardzo zadowolona z sytuacji na ringu. W tym oto cudownym momencie Mind Mower chwyta w ręce pas Fuck The World i zrywa go z linki!!! (Zwycięzcą i nowym EWF FTW Champem jest: Mind Mower!)

 

 

Jan Kowalski – Koniec walki... Mind nowym mistrzem....

 

 

(Realizator pokazuje nam wejście do hali. W tym momencie drzwi z wielkim hukiem otwierają się i do słowackiego budynku wchodzi główny pretendent do EWF World title – Rottweiler. Zbyt wiele czasu na przygotowania nie ma, bo walka zaczyna się już za kilka minut.)

 

Jan Kowalski – Tak więc Rott... dotarł.... nawet nie wiedziałem, że go nie ma....

 

Tony Hogański – .......  (śpi)

 

 

(Znajdujemy się kwaterze głównej Esmeraldy. Trwa tam właśnie zebranie ochroniarzy GRU , wszyscy stoją na baczność i słuchają rozkazów.)

 

Esmeralda Martinez – Powtórzę po raz ostatni. Gdyby podczas main-eventu uzyskał przewagę, macie wkroczyć i zrobić z nim porządek ! To go nauczy, że nie można ze mnie kpić, zwłaszcza kiedy mam urodziny ! Zrozumiano ??

 

Funkcjonariusze GRU – Taaaaak jest!

 

Esmeralda Martinez – Ruszać! (kiedy ochrona wyszła) No no no... zobaczymy, kto się będzie śmiał...

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – No nie... a myślałem, że to EWF będzie uczciwe...

 

Tony Hogański – Nie zwalaj tylko na paprotkę Szakala!!!!

 

Jan Kowalski – Co??

 

Tony Hogański – To nie wina paprotki!!!! To nie jej wina!!!!

 

Jan Kowalski – Tony... Tony... uspokój się!!

 

Tony Hogański – Muszę bronić paprotki!!!!!! (Toster traci przytomność.)

 

Jan Kowalski – A morał z tego taki drogie dzieci byście nie jedli wszystkiego co się ładnie świeci... szczerze mówiąc... osobiście mam już tego dość.... (wyciąga spod lady telefon Hogańskiego, ten w kształcie tostera.) Halo... ambulatorium? Potrzebni są nam panowie z medycznej sekcji GRU... pasy do wiązania.... środki uspokajające... tak... będą konieczne... dziękuje... czekam.... (odkłada słuchawkę.)

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy SR-Crazy’ego wyraźnie przybitego i smutnego po przegranym pojedynku. Siedzi sobie w swojej szatni, jego dziwacznych towarzyszy nie ma, pewnie gdzieś błądzą lub coś piją. Crazy pakuje swój tobołek... podchodzi do drzwi... gasi światło... otwiera drzwi.... i w tym momencie na jego twarz spada bliżej nieokreślony chair-shot!! Crazy pada nieprzytomny i zalany krwią. Słowacki realizator chce pokazać nam napastnika... widać jednak, że ten jest zamaskowany, ubrany na czarno i że ucieka w świetle księżyca. W tym oto dramatycznym momencie wracamy w okolice stanowiska komentatorów.)

 

 

Jan Kowalski – Przerażające... kto to był?

 

Tony Hogański – To pewnie leśnicy!!!!!!!

 

Jan Kowalski – Co? Kto?

 

Tony Hogański – Sadzą drzewa!!!!!

 

Jan Kowalski – Jakie znowu drzewa?

 

Tony Hogański – Świerki!! Sosny!! Jodła!!! (Toster zmienia się w „Pana Zwieracza” wykonując obsceniczne gesty.)

 

Jan Kowalski – O nie!!

 

„Pan Zwieracz” – O tak!!

 

                                                                                                                                           

(Znajdujemy się na wewnętrznym parkingu. Widzimy Ashidę Masayoshiego, Esmeraldę Martinez, Dagmarę Zielińską, Funkcjonariusza Geppetto oraz kilku zwykłych Funkcjonariuszy GRU. Wszyscy kierują się w bliżej nieokreślone miejsce. W tym momencie zauważmy jakiś spory przedmiot... długi gdzieś na 10 metrów... przykryty jakimś białym płótnem.)

 

Ashida Masayoshi – Oto i on... prezent....

 

Esmeralda Martinez – Jest wielki!!! Tak jak lubię.... Hura!! Co to? Co to?

 

Ashida Masayoshi – T-90....

 

Esmeralda Martinez – Przepraszam.... co?

 

Masayoshi uruchamia jakiś mechanizm... białe płótno spada.... i widzimy..... czołg? No faktycznie jest to czołg..... spory nawet czołg przewiązany czerwoną kokardą.

 

Ashida Masayoshi – T-90... jeden z najlepszych japońskich czołgów.... opracowany i produkowany przez firmę Mitsubishi. Prototypy wozu, oznaczone TK-X i STC, zaprezentowano po raz pierwszy w 1987 roku. Wyprodukowano tylko 110 czołgów, z których 109 znajduje się w uzbrojeniu japońskich Sił Samoobrony. Czołg numer 110 to właśnie ten zakupiony dla panny Martinez przez imperatora Game’a.... jeśli chodzi o jego dokładniejszą specyfikację... to czołg ten zbudowano w klasycznym układzie konstrukcyjnym, w którym przedział kierowania znajduje się w przedniej części kadłuba, bojowy - w środkowej, a napędowy - w tylnej. Pancerz o zróżnicowanej grubości wykonano z wielowarstwowych płyt pancernych. Boki kadłuba są dodatkowo chronione metalowymi fartuchami.

 

Esmeralda Martinez – Niesamowite.... 

 

Ashida Masayoshi – Uzbrojenie główne stanowi 120 mm armata gładkolufowa (produkowana w Japonii na licencji niemieckiej firmy Rheinmetall), wyposażona w przedmuchiwacz i osłonę termiczną. Oporopowrotnik i układ mocowania armaty w wieży zaprojektowała firma Mitsubishi. Czołg wyposażono w układ stabilizacji armaty w dwóch płaszczyznach oraz samoczynny, zmechanizowany układ zasilania amunicją, działający przy stałym kącie ładowania. Armata jest naprowadzana w obu płaszczyznach za pomocą układów elektrycznych. Do strzelania z działa stosuje się naboje przeciwpancerne podkalibrowe

 

Esmeralda Martinez – APFSDS?

 

Ashida Masayoshi – Oczywiście, oczywiście.... ale także i kumulacyjne (HEAT). Uzbrojenie dodatkowe czołgu składa się ze sprzężonego karabinu maszynowego kalibru 7,62 mm, przeciwlotniczego karabinu maszynowego kalibru 12,7 mm (na wieży) oraz sześciu (2x3) wyrzutni granatów dymnych, zamocowanych po obu stronach wieży. W czołgu zastosowano system kierowania ogniem zawierający: dalmierz laserowy, stabilizowane przyrządy obserwacyjne działonowego, stabilizowane panoramiczne przyrządy obserwacyjne dowódcy, termowizyjny układ obserwacji w trudnych warunkach (noc, zadymienie, mgła itd.), cyfrowy przelicznik balistyczny, układ automatycznego śledzenia ruchomego celu oraz czujnik opromieniowania wozu laserem. System uznaje pierwszeństwo poleceń nadchodzących ze stanowiska dowódcy czołgu, który może również samodzielnie naprowadzać armatę i prowadzić z niej ogień. Typ 90 ma silnik Mitsubishi 10ZG o mocy około 1100 kW przy 2400 obr./min. Jest to jednostka dziesięciocylindrowa, turbodoładowana, dwusuwowa, o zapłonie samoczynnym, chłodzona cieczą.

 

Esmeralda Martinez – Cudowny....

 

Ashida Masayoshi – Hydromechaniczny układ napędowy, wykonany w postaci zintegrowanego bloku, zawiera m.in. planetarną automatyczną skrzynię biegów. Łącznie z silnikiem jego masa wynosi około 4,5 t. Typ 90Dzięki przekładni hydrostatycznej w układzie sterowania czołg może skręcać z dowolnie ustalonym promieniem. Działanie silnika i układu napędowego jest kontrolowane przez układ elektroniczny.  Zawieszenie indywidualne, mieszane, ma zarówno siłowniki hydropneumatyczne (montowane przy pierwszej, drugiej, piątej i szóstej parze kół nośnych), jak i wałki skrętne. Takie rozwiązanie umożliwia regulację prześwitu czołgu oraz kąta pochylenia kadłuba w jego płaszczyźnie podłużnej. Czołg wyposażono m.in. w układ ochrony przed skutkami użycia broni masowego rażenia i układ przeciwpożarowy.

 

Esmeralda Martinez – A jakieś dokładne dane taktyczno-techniczne?

 

Ashida Masayoshi – Oczywiście... masa - około 50 000 kg.... wymiary: długość z lufą do przodu - 9,7 m, szerokość - 3,4 m, wysokość do stropu wieży - 2,3 m, prześwit - 0,2-0,6 m.... maksymalna prędkość jazdy - 70 km/h.... liczba biegów do: przodu - 4, tyłu - 2... kąt ostrzału armaty w płaszczyźnie: pionowej - od -12° do +15°, poziomej - 360°.... zdolność pokonywania przeszkód: ścianki o wysokości - 1,0 m, rowy o szerokości - 2,7 m,  brody o głębokości: bez przygotowania - 1,0 m, po przygotowaniu - 2,0 m... a jeśli chodzi o załogę to maksymalnie 3 żołnierzy.

 

Esmeralda Martinez – Wspaniały, wspaniały....

 

Dagmara Zielińska – Wysłać list z podziękowaniem?

 

Esmeralda Martinez – Osobiście napiszę.

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Co za chory pomysł... takie coś może się tylko w EWF zdarzyć...

 

„Pan Zwieracz” – Hahhahaa!!! To znowu ja!! Czas na rumble... czy to już main-event? Bo musiałbym Tony’ego obudzić... on też chce oglądać...

 

Jan Kowalski – Nie.... Tony! Jesteś tam? (zagląda) Oj... przestań wymachiwać tym zadem....

 

„Pan Zwieracz” – A chcesz zobaczyć jak umiem stepować?

 

Jan Kowalski – Nie!! (teraz pod nosem) ... już za chwilę się ciebie pozbędę...

 

 

(Jesteśmy w przytulnym biurze komisarza Szakala (miękkie kanapy, dywany, wielkie zasłony w oknie), wiele miejsca zajmują pamiątki z życia Szakala. Widzimy więc plakaty z kariery filmowej, dyplomy, koncesję na nadawanie dla lokalnej TV w Szczecinie, zdjęcia z wczesnych lat dziecinnych i z początków kariery wrestlera. Widzimy też gablotkę w której leży Polish Title, jednak na najważniejszym miejscu na biurku stoi oprawione w piękną ramkę zdjęcie legendarnej syrenki Szakala. Po wstępnym zapoznaniu się z pomieszczeniem kierujemy się w stronę biurka przy którym siedzi Szakal, a na którym stoi paprotka podarowana przez Esmeraldę. Szakal właśnie nuci sobie jakąś piosenkę i podlewa paprotkę... po chwili wpada do pomieszczenia Józef.)

 

Szakal – Józefie.. Witaj! (Szakal uśmiecha się po swojemu) Co cię sprowadza do mnie..

 

Józef – Szefie ratuj ! Po hali goni mnie jakiś przerośnięte dziecko w samochodziku.. i błaga o walkę z Lukiem. Do tego zaczepiał mnie jakiś Itchytude i też prosił o walkę z Lukiem. Nie mówię już o Abrahamie Ravenie.. bo to chyba oczywiste. To chyba przez to że Luk..

 

Szakal – .... Luk... Luk.... a co mnie on obchodzi?

 

Józef – Szefie... on jest naszym wrestlerem... ty jesteś komisarzem... a wszyscy chcą walczyć z Lukiem... a Vaclav jest Evolution Champem i jest niesamowicie pewny siebie.

 

Szakal – Mam wenę... notuj....

 

Józef – Notuje... notuje....szefie...

 

Szakal – Walka o Evolution title... Vaclav vs Luk vs Abraham Raven.... i dwie mniejsze.... wepchnij gdzieś tego Malucha i Itchytude’a do dwóch różnych walk... i najlepiej, żeby ich zwycięzcy otrzymywali po Evolution title shot...

 

Józef (kończy notowanie) To chyba nie dokładnie to o co im chodziło... ale przypuśćmy...

 

(Wracamy na ring.)

 

 

„Pan Zwieracz” – Czas na radosne obrady Komisji Śledczej, który odbyły się dwa dni temu!

 

Jan Kowalski – Mój Boże... znowu komisja? A na dodatek... ehhh.... komisję zapowiada pan dupa... dobrze, że Tony jak na siebie był w miarę normalny....

 

„Pan Zwieracz” – To będzie wspaniałe... tyle emocji...

 

Jan Kowalski – Ehhh....

 

„Pan Zwieracz” – Kontynuowaliśmy razem z Tony’m i komisją przesłuchania pana Wojtka... szczególnie interesowało nas zaginięcie członu „lub parówek”.

 

 

(W tym momencie realizator prezentuje nam materiał, który został nakręcony przed rozpoczęciem Wrestlepaloozy. Widzimy pomieszczenie w którym mieściła się kiedyś siedziba Komitetu Centralnego EWF Corporation. Widzimy długi stół za którym zasiadają: Dagmara Zielińska, Tony, Pan Józef, Pani Zosia, Shaman, Ponury Grabarz, po środku zaś siedzi przewodniczący Tony Hogański. Oczywiście widać też masę dziennikarzy i różnych bliżej nieokreślonych przedstawicieli mediów oraz kilku Funkcjonariuszy GRU. Za stanowiskiem dla świadka widzimy Pana Wojtka... oraz Lecha Grudzińskiego!!)

 

Tony Hogański – Czy szanowny świadek może wyjaśnić obecność bliżej nieokreślonego Lecha Grudzińskiego?

 

Shaman – Czy on jest Grudzińskim?

 

Tony Hogański – Jest.

 

Shaman – Na pewno??

 

Tony Hogański – Na pewno....

 

Shaman – Czy aby na 100%??

 

Tony Hogański – Odbieram głos towarzyszowi Shamanowi. (wyłącza mu mikrofon) Stwierdzam, ze tożsamość Lecha Grudzińskiego została oficjalnie potwierdzona dzięki wnikliwemu śledztwu towarzysza Shamana. Chciałbym ponowić moje pytanie: czego szuka tutaj pan Grudziński, skoro nie był wzywany przed Wysoką Komisję?

 

Pan Wojtek – Stwierdzam, że obecny tu pan Lech Grudziński jest moim pełnomocnikiem.

 

Shaman – On jest pełnomocnikiem?

 

Antoni Bryndza – Tak... jestem nim....

 

Shaman – Na 100%?? (Toster ma dość i wyłącza mu mikrofon.)

 

Pani Zosia – Ja w kwestii formalnej jako przedstawicielka wsi polskiej... czy świadek może mieć pełnomocnika, który pełni rolę sędziego w EWF?

 

Tony Hogański – Zwróćmy się więc do naszych ekspertów i doradców. Oddaje głos ekspertom.

 

Ekspert#1 – Ustaliliśmy, że nie może on być pełnomocnikiem.

 

Ekspert#2 – Tym niemniej twierdzimy też, że w konkretnych przypadkach może nim zostać...

 

Ekspert#3 – ... więc gdy nim nie może być... tym samym....

 

Ekspert#1 – Obecny tu Lech Grudziński może lecz nie musi być pełnomocnikiem pana Wojciecha.

 

Ekspert#2 – Stwierdzamy, więc, że Wysoka Komisja jeśli by chciała gdyby nie chciała może zagłosować nad jego odwołaniem i pozbawieniem pana Wojciecha pełnomocnika w osobie pana Grudzińskiego.

 

Tony Hogański – Dziękuje ekspertom. Głosujemy....

 

Tu odbywa się głosowanie. Lech Grudziński został odwołany z funkcji pełnomocnika, a następnie wyprowadzony przez Funkcjonariuszy GRU.

 

Ponury Grabarz – Proszę o głos!

 

Tony Hogański – Udzielam.

 

Ponury Grabarz – Wnoszę projekt odwołania deputowanych lewicy z Komisji Śledczej.

 

Pani Zosia – Kto jest lewicowy?

 

Pan Józef – Skandal!! Skandal!! To Kościół jest winien wszelkich patologii w Komisji Śledczej!!

 

Ponury Grabarz – To zdrada interesów narodowych!! Odwołać deputowanych lewicy!!

 

Shaman – Uł yeeeeeeeeee!!! Czy powinni być odwołani??

 

Tony Hogański – Spokój na sali! Apeluję o spokój!

 

Pan Józef – Apeluję o odwołanie deputowanych prawicy!!

 

Tony Hogański – Żadnego odwoływania! Spokój!! Spokój!

 

Pan Józef – Pan przewodniczący to jeden wielki aferzysta!! Niech pan przewodniczący weźmie za rękę pana Wojtka, a pan Grabarz – Lecha Grudzińskiego, Pani Zosia – Shamana!! Idźcie, niech was zobaczą. I śpiewajcie swojemu szefowi: "miałeś chamie złoty róg, miałeś chamie czapkę z piór, czapkę wicher niesie, róg hula po lesie, został ci się ino sznur!"

 

Tony Hogański – Towarzyszu Józef! Apeluję o spokój!!

 

Shaman – Uł yeeeeeeee!!! Czy zapanuje tu spokój?

 

Pani Zosia – Panie Józefie!! Pan tutaj szerzy demagogię rodem z SLD! Pojednajmy się!! W imię rolników!!

 

Shaman – Uł yeeeeeeee!!! Jestem rolnikiem?

 

Pan Józef – W polskiej polityce obowiązuje zasada, że topór wojenny zakopuje się razem z wrogiem!!!

 

Ponury Grabarz – A co ze zwrotem „lub parówek”?

 

Dagmara Zielińska (znudzona i zdegustowana) Zaginął na Łysej Górze w czasie zlotu czarownic.

 

Pan Józef – Wydało się! Wydało się!

 

Ponury Grabarz – Tak! Tak!

 

Shaman – Uł yeeeeeeeeee!! Ale co się wydało?

 

Pan Józef – Towarzyszka Zielińska wykreśliła na Łysej Górze zwrot „lub parówek” podczas swojego spotkania z Antonim Bryndzą!

 

Tony Hogański – Skąd ten Bryndza?

 

Ponury Grabarz – Tak! Bryndza musi być zamieszany!!

 

Pan Józef – Przyznaj się, że udałaś się na spotkanie na Łysą Górę by wyciągnąć od Bryndzy kwity na Komisarza Szakala!!

 

Shaman – Uł yeeeeeeeeeeeee!!! A co z parówkami?

 

Pan Wojtek – A co ze mną?

 

Ponury Grabarz – Proponuję panu Józefowi by zjadł pomarańczę... co coś chorowity jest!

 

Tony Hogański (wyłącza wszystkim mikrofony) Spokój! Spokój! Zamykam posiedzenie!! Jednocześnie wzywam na świadka pana Antoniego Bryndzę. Na następnym posiedzeniu ustalimy szczegóły spotkania na Łysej Górze pomiędzy towarzyszką Zielińską i panem Bryndzą. Zamykam posiedzenie Wysokiej Komisji.

 

(Koniec.)

 

 

Jan Kowalski – To chore....

 

„Pan Zwieracz” – ...... Tony wielkim przewodniczącym jest.... i powinniśmy go szanować....

 

Jan Kowalski – Dlaczego?

 

„Pan Zwieracz” – ..... no, bo Tony wielkim przewodniczącym jest...

 

Jan Kowalski – Skąd ta pewność?

 

„Pan Zwieracz” – ... ano dlatego, że Tony wielkim przewodniczącym jest....

 

Jan Kowalski (spoglądając w stronę rampy) Oho! Nadchodzą!!

 

Widzimy jak spod FeliXtronu wychodzą medyczni Funkcjonariusze GRU, a za nimi kroczy Pan Józef. Medyczne GRU podchodzi do Tostera/Zwieracza i zaczyna go wyciągnąć zza stolika.

 

„Pan Zwieracz” – Co mi robicie?! To bezprawie?! Jakim prawem!! Ugryzę was!! Ugryzę!! (Toster zaczyna ruszać tyłkiem jakby gryzł) grrrr.... Wrrrr...

 

Jego walka mimo, że prawdziwie heroiczna nie przynosi jednak oczekiwanego rezultatu... Medyczne GRU wyciąga Hogańskiego, wiążę go, daje mu coś na uspokojenie i na sen... Toster zasypia.... Medyczne GRU zabiera go, więc ze sobą i znika pod FeliXtronem.... Pan Józef zajmuje miejsce Hogańskiego/Zwieracza.

 

Pan Józef (zakładając słuchawki) Będę komentatorem!

 

Jan Kowalski – Trudno nie zauważyć.

 

 

 

EWF World Championship:

Rottweiler vs Bubba (c)

 

 

 

Jan Kowalski – Main-event... pierwsza walka o World title od czasu reaktywacji EWF. Zaprawdę wspaniała to chwila.

 

Pan Józef – Czy ja wiem... Bubba w main-evencie? On jest zupełnie bez formy... zmiana mistrza jest, więc w tym wypadku pewna. Możemy już gratulować Rottowi...

 

Jan Kowalski – Podobno bez formy... ale to walka o World title... Bubba się na pewno zmobilizuje... 

 

Pan Józef – Mobilizować to się on może na drugie danie obiadowe.

 

Muzyka zmienia się na “Vendetta” – Illusion, na co fani reagują ogromnym cheerem, bo oto na rampie staje... znany i lubiany EWF World Champion Bubba. W stylu kravenowskim poprawia ułożenie pasa na swoim ramieniu, po czym dociera na ring. Widać wyraźnie, że jest bardzo zdeterminowany.

Zaczyna grać Slipknot – „(sic)”... publiczność reaguje bardzo dużym heel heatem. Spod FeliXtronu wychodzi Rottweiler, pewnym krokiem zmierza w stronę ringu.

 

Jan Kowalski – Za chwilę rozpoczniemy, więc tą świetnie zapowiadającą się walkę.

 

Pan Józef – Trzeba przyznać, że zapowiada się dość ciekawie.

 

Obaj panowie są na ringu. Towarzyszy im sędzia Lech Grudziński, który został wyznaczono na sędziego tej walki. W tej chwili tłumaczy im różne dla niektórych bzdury o uczciwości, sportowej rywalizacji i tego typy motywach. Panowie powoli przygotowują się do walki. W końcu niesamowity sędzia daje sygnał do rozpoczęcia walki. Słychać uderzenie w gong i tym sposobem walka o EWF World title oficjalnie się zaczyna! Momentalnie dochodzi do zwarcia... ...Rottweiler sprawia wrażenie o wiele silniejszego.... zaczyna uzyskiwać przewagę nad Bubbą, ale ten niespodziewanie i trzeba przyznać, że dość podstępnie uderza go kolanem w brzuch. World Champion nie traci czasu i wykonuje Irish Whip...Rottweiler biegnie na Bubbę, który próbuje wykonać potężnego Clothesline'a ale głównemu pretendentowi do tytułu udaje się uchylić, odbija się od lin i wykonuje niesamowicie potężnego Clothesline’a na zdezorientowanym Bubbie. Jednak nadal aktualny EWF World Champion mimo swojej wagi dość szybko się podnosi. Rottweiler chce wykorzystać swoje warunki fizyczne, więc uderza go kilka razy pięścią w głowę a następnie w sobie tylko znany sposób wykonuje Standing Drop Kick. Bubba próbuje się podnieść jednak drogi Rottweiler ma pod tym względem inne plany i zaczyna kopać World Champa, który cały czas próbuje wstać. Główny pretendent do tytułu kopie go jeszcze kilka razy, po czym sam podnosi go i Body Slam! Rottweiler jest teraz wyraźnie zadowolony....

 

Jan Kowalski – Jak na razie.... lekka przewaga Rottweilera...

 

Pan Józef – Przewaga przewagą... zwycięzcę poznamy później.... osobiście uważam, że Rottweiler będzie lepszym World Champem.

 

Jan Kowalski – Skoro taka jest twoja teoria.

 

Hundermann zaczyna pokazywać publiczności obraźliwe gesty. Momentalnie podnosi Bubbę, odbija go o liny i powala Clotheslinem... sam odbija się i spada na swego rywala z Leg Dropem.... pierwszy w tej walce pin........1............2...kick out! Rott zaczyna okopywać World Champa.. zasypuje go całą serią różnego typu kopnięć... trwa to drobną chwilkę... Rott odbija się o liny.... i spada na swego przeciwnika z Elbow Dropem. Rott podnosi rywala... i Side Suplex..... znów go podnosi.... i tym razem jesteśmy świadkami Atomic Dropu.... Rottweiler podnosi Bubbę... następnie wrzuca go prosto w narożnik.... podchodzi tam do swego rywala... wchodzi na linę i zaczyna wymierzać mu punche w głowę... daje mu jeden cios.... drugi.... trzeci.... czwarty.... piąty..... Bubba próbuje się wyrwać.... ale w tym momencie Rott z całej siły trafia go łokciem w czaszkę.... następnie kontynuuje to co produkował wcześniej.... czyli szósty cios.... siódmy.... ósmy..... dziewiąty.... no i dziesiąty.... Bubba pada prosto na matę....

 

Pan Józef – To już nie jest lekka przewaga Rottweilera... to jest masakra!

 

Jan Kowalski – Nie przesadzaj... może to śmiały manewr taktyczny Bubby?

 

Pan Józef – Jasne... jasne.... jak Krzyżacy pod Grunwaldem...

 

Jan Kowalski – Józefie... co w ciebie wstąpiło? Stałeś się niesamowicie agresywny w twoich komentarzach?  

 

Rottweiler jest cudownie radosny.... okopuje chwilę Bubbę... wymierza mu kilka dość potężnych kopniaków... następnie prawie od razu próbuje podnieść aktualnego EWF World Champa ale dostaje niespodziewanego Low Blowa!!... Rottweiler jest dość zaskoczony.... tą sytuację stara się wykorzystać poczciwy Bubba... momentalnie zaś prawie od razu wstaje, odbija się od lin i nim Rottweiler zdążył w jakikolwiek sposób zareagować wykonuje mu DDT. Rottweiler z hukiem ląduje na ziemi i nie wygląda na to żeby miał zamiar przynajmniej w tej chwili wstać. Aktualny EWF World Champion odbija się o liny.... a następnie wykonuje Elbow Drop, później drugi, a na sam koniec trzeci! Pomaga wstać swemu przeciwnikowi i przy pomocy pięści i kopniaków spycha go w okolice jednego z czterech narożników. Tam kilka razy uderza go łokciem w brzuch. Rottweiler osuwa się na matę. Bubba zaczyna go więc dusić nogą...sędzia Lech Grudziński odlicza jak to ma w zwyczaju do dziesięciu po czym każe panu Bubbie puścić pana Rottweilera. Bubba postanawia oddalić się na z góry upatrzone pozycje. Rottweiler trzymając się za szyje próbuje podnieść się z maty. Bubba, miły chłopak, pomaga mu w tym i przygotowuje się do Vertical Suplexa... no dość trudno mu to wychodzi... Rottweiler próbuje walczyć... próbuje.... próbuje.... no, ale nie wychodzi.... Bubba wykonuje, więc tego Vertical Suplexa i jest z tego powodu niesamowicie szczęśliwy.

 

Jan Kowalski – Mówiłem, że Bubba otrząśnie się. To w końcu nas EWF World Champion!

 

Pan Józef – Tylko utrudnia swoją sytuację... powinien rzucić się na ziemię... raz.... dwa.... trzy... i  koniec... po co przedłużać agonię?

 

Jan Kowalski – Józef... Józef... kto cię nauczył takiej postawy?

 

Pan Józef – Dostałem takie wytyczne.... a teraz cicho... oglądam walkę...

 

Jan Kowalski – Oglądaj... oglądaj... niech ci to na zdrowie wyjdzie...

 

Rottweiler leży.... Bubba spada na niego z Fist Dropem... następnie podnosi go... odbija go o liny i mimo lekkich trudności powala go Clotheslinem. Bubba wdrapuje się na narożnik.... spogląda na leżącego na macie głównego pretendenta do EWF World title... i skacze na niego z Flying Elbow!! (cheer) Rott leży.... Bubba momentalnie pinuje.......1..............2............kick out!! Bubba jest dość zaskoczony i za bardzo nie wie co powiedzieć.... podnosi Rotta... kopie go w brzuch... i próbuje wykonać DDT... zupełnie jednak mu to nie wychodzi, bowiem Rottweilerowi udaje się skontrować i w jakiś tam sobie tylko znany sposób wykonać Vertical Suplex!

 

Pan Józef – Rott przechodzi do kontrofensywy! Czyż to nie wspaniałe?

 

Jan Kowalski – Być może... być może...

 

Pan Józef – Serio mówię... a ty ze mnie kpisz... bardzo dobrze zastępuje Tony’ego... czerpie trochę z jego stylu... ale to co mówię jest związane z moją pomysłowością i kreatywnością... to płynie prosto z mego serca.

 

Jan Kowalski (w szoku) Jasne.... 

 

Bubba leży.... Rottweiler podnosi go... no i w tym momencie dochodzi do jakiegoś typu zwarcia.... jednakże po krótkiej szamotaninie uścisk zostaje rozerwany..... panowie chwile krążą wokół siebie... kolejne zwarcie.... znów nikomu nie udaje się zrobić czegoś rozsądnego.. sędzia Lech Grudziński postanawia, więc rozdzielić walczących panów.... tym sposobem dochodzi do kolejnego zwarcie i tym razem Rottweiler wpycha aktualnego EWF World Champa prosto do jednego z narożników. Tam zaczyna go okładać serią uderzeń, tak że po chwili tego zarzucania dość silnymi uderzeniami aktualny EWF World Champion pada prosto na matę. Zadowolony  z siebie Hundermann podnosi go do kolejnego już dziś Vertical Suplexa... jednak Bubba w sobie tylko znany sposób ześlizguje mu się, ląduje za jego plecami i momentalnie wykonuje German Suplex. Po chwili poprawia kilkoma Elbow Dropami. Mija trochę czasu.... Bubba doprowadza do jeszcze jednego German Suplexa.... a następnie trzeciego German Suplexa... po wykonaniu tego zadania następuje pin i …. 1......2…...kick out! Bubba nie ma jednak zamiaru przerwać swej ofensywy... bawiąc się znowu w swojego „spasionego motylka” wdrapuje się na narożnik.... chwile zastanawia się co by tu rozsądnego zrobić....i skacze.... z ..... jakimś rodzajem Splasha!!! Jednakże Rottweiler z wielką gracją unika ciosu i sturluje się poza ring! Bubba roztrzaskuje się na macie!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Pan Józef – Popatrz na Rottweilera... jaki z niego sprytny pan...

 

Jan Kowalski – Jeśli chcesz to tak nazywać... proszę bardzo... ale walka jest w sumie dość wyrównana...

 

Pan Józef – Faktycznie...

 

Jan Kowalski – Cieszę się, że zgadzamy się w tym aspekcie sprawy.

 

Rottweiler stoi poza ringiem i chwilę sobie odpoczywa.... Bubba zwija się z bólu... Grudziński drapie się po głowie... komentatorzy gadają bzdury po swojemu.... publiczność się cieszy.... no i takie tam.... Bubba dochodzi w końcu do siebie... rozgląda się by zorientować się w dość nieciekawej sytuacji.... no, wiec postanawia wyskoczyć poza ring... co też mu się w dość dobrym stylu udaje.... i prawie natychmiast nadziewa się na Clothesline Rottweilera. Na pewno nie w ten sposób sobie to wyobrażał. Lech Grudziński by zapewnić wrestlerom komfort walki wychodzi poza ring i obserwuje walkę, drapiąc się po głowie.... Rottweiler i Bubba zaczynają walczyć w okolicach majestatycznego stanowiska komentatorskiego. Bubba z wielkim impetem próbuje wepchnąć Rottweilera prosto na metalowe schodki, jednak ten przechwytuje chwytając aktualnego EWF World Champa za dłoń i wrzucając go wprost na te wyżej wymienione schodki zbudowane z bliżej nieokreślonego metalu. (taki sobie heel heat) Rottweiler podnosi te schodki.... podziwia ich majestat.... a następnie i zrzuca je prosto na plecy Bubby... następnie znów podnosi je i zrzuca... całą operację powtarza jeszcze trzy razy. Grudziński za bardzo nie wie jak zareagować, postanawia więc nie interweniować. Tymczasem Rottweiler chwyta pana Bubbę za kark i uderza jego twarzą o barierki oddzielające ring od publiczności... całą tą akcję wykonuje jeden raz... drugi... trzeci.... czwarty... piąty... szósty... siódmy.... widać, ze lekko mu się to znudziło, więc w końcu przerywa cały ten manewr.... znów chwyta go za głowę i uderza nią o blat znajdującego się nieopodal stołu komentatorskiego...

 

Jan Kowalski – Mam przeczucie, że pozbawią nas stolika.... a ten słowacki był taki ładny....

 

Pan Józef – Muszę przyznać, że całkiem stylowy... i dość gustowny....

 

Jan Kowalski – Właśnie, właśnie... widzisz tą harmonię.... tą ciekawą kreskę ozdobną?

 

Pan Józef – To chyba ludowa stylizacja... przypomina mi to ciekawy zabieg realizowany w pewnej małej wiosce przez słowackich górali...

 

Jan Kowalski – O tak! Chyba wiem o czym mówisz.

 

Pan Józef – Musimy to obgadać. Myślałem, że nikt oprócz mnie nie fascynuje się kulturą ludową Słowacji. Ugotuje coś pysznego.

 

Jan Kowalski – Świetnie, świetnie... jak Tony wyzdrowieje możemy go też zaprosić.

 

Tymczasem w okolicach ringu.... Niespodziewanie obraz zostaje podzielony na dwa ekrany, na jednym toczy się pojedynek, na drugim zaś widzimy [po raz kolejny dzisiaj] drzwi prowadzące do biura Esmeraldy Martinez. Widzimy także i samą panią prezydent, która wchodzi do swojego biura. Otworzywszy drzwi przystanęła i szeroko otworzyła oczy - całe pomieszczenie było w kwiatach, na biurku zaś leżał duży tort urodzinowy z palącymi się 18-stoma świeczkami. Esme czym prędzej podeszła do biurka przeczytać karteczkę :

 

"Tym razem naprawdę - NAJLEPSZEGO !

 

B."

 

Esmeralda Martinez (podnosząc słuchawkę) Petruello, odwołać akcję - "Ten-Się-Śmieje-Kto-Się-Śmieje-Ostatni"! Powtarzam, odwołaj GRU!! (odłożyła słuchawkę, usiadł w fotelu i zamknęła oczy.)

 

Akcja znów jest w miarę normalna....

 

Pan Józef – Co za wzruszający prezent, naprawdę.

 

Jan Kowalski – Dość ciekawy motyw... tylko musieli nam z tego powodu przerywać main-event?

 

Walka o EWF World title trwa jednak dalej... Rottweiler zaczyna trzaskać głową Bubby o stylowy-ludowy-słowacki stolik komentatorski... wymierza mu jeden cios... drugi... trzeci... czwarty... piąty... w tym jednak drastycznym momencie Bubba uderza Rotta łokciem w twarz i momentalnie wykonuje mu Neckbreakera prosto na posadzkę... Rott pada... Bubba zaczyna szukać czegoś pod ringiem i wyciąga stamtąd krzesło... lecz w tym momencie mający niesamowity refleks sędzia Lech Grudziński doskakuje do niego, wyrywa mu krzesło i wyrzuca je w stronę zachodzącego słońca. Bubba jest niepocieszony.... pomaga wstać Hundermannowi i po krótkiej chwili wrzuca go na ring. Chwilkę pozuje do publiczności, po czym sam wdrapuje się na ring. Napięcie rośnie... publiczność się cieszy, a komentatorzy jak to zwykle u nich bywa gadają głupoty.

 

Pan Józef – Co za niesamowita sytuacja.

 

Jan Kowalski – Co w niej takiego niesamowitego?

 

Pan Józef – Te emocje! To napięcie! Ta radość słowackiej publiczności! Czujesz to?

 

Jan Kowalski – To jeszcze Tosterem zalatuje... nie przejmuj się...

 

Pan Józef – Nie o to chodzi... ja myślę o pewnej idei...

 

Tymczasem walka na ringu trwa.... i nic nie wskazuje na to by miała się zakończyć. Bubba rzuca Rottweilera o liny, po czym próbuje powalić go Clotheslinem... mija się jednak z celem... główny pretendent do EWF World title odbija się o kolejne liny.... no i tym razem Bubbie udaje się powalić swego agresywnego przeciwnika Clotheslinem.... Hundermann pada... no oczywiście w miarę szybko dochodzi do siebie, lecz w tym momencie aktualny EWF World Champion  Z wielkim impetem kopie go kolanem w brzuch, po czym serwuje mu Irish Whip ...  jak zawsze w takich jakże dramatycznych przypadkach bywa obserwujemy Clothesline’a. Rottweiler jednak prawie od razu się podnosi i biegnie w stronę Bubby... cała ta sytuacja kończy się jednak dla niego w sposób niezbyt ciekawy... bowiem Rott nadziewa się po prostu na kolejnego Clothesline’a... i jakby tego było mało Bubba ze swoim ciężarem spada na niego z Elbow Dropem....

 

Jan Kowalski – Trzeba przyznać, że walka zrobiła się nam bardzo ciekawa.

 

Pan Józef – Bardziej niż ciekawa. Warto było tak długo czekać na pojedynek o EWF World title... wciąż mam jednak nadzieję, że pan Rottweiler to wygra... to ciekawe indywiduum.

 

Jan Kowalski – Skoro tak twierdzisz.

 

Rottweiler jednak to nie jakiś pierwszy lepszy ahmed... szybko wstaje... znów atakuje Bubbę... ten chce kolejny raz sprowadzić go na ziemię Clotheslinem.... jednak Rott unika go... czym wprawia Bubbę w zakłopotanie.... Rottweiler tymczasem w niesamowity sposób odbija się od lin i skacze z Crossbody. Oczywiście Bubba jest trafiony i zatopiony. Aktualny EWF World Champion w miarę szybko jednak podnosi się, jednak Rottweiler przejmuje w tej chwili inicjatywę, chwyta go i natychmiast wykonuje na nim DDT. Bubba leży.... no i sobie chyba poleży.... Rottweiler wpada w morderczy szał....  zaczyna kopać swego znokautowanego przeciwnika po plecach, brzuchu, rękach, nogach, uszach, nosie i różnych częściach ciała o których lepiej nie wspominać. Hundermann chwyta go następnie za głowę, kopie w brzuch, jednak chcąc nie chcąc podnosi go. Przygotowuje się by wykonać jakiś tam śmieszny Suplex...trzyma Bubbę chwile w powietrzu... chyba żeby dodać całej tej sytuacji dramatyzmu... niespodziewanie jednak Bubbie jakimś sobie tylko znanym cudem udaje się wyślizgnąć... może to wymodlił? Fakt faktem, że po tym majestatycznym wydostaniu się z niezbyt ciekawej sytuacji.... spada na nogi tuż za zdezorientowanym Rottweilerem. Ten zaś rozgląda się chwilę i zastanawia się pewnie, gdzie do jasnej cholery podział się jego przeciwnik. Hundermann w sumie niczego się nie spodziewając odwraca się i w tym momencie Bubba serwuje mu The Last Laugh [jakiś tam rodzaj Powerbomba, patrz Roster]!!! (słychać nawet: EWF! EWF! EWF!)

 

Pan Józef – O nie!!

 

Jan Kowalski – Czyżby to koniec?

 

Pan Józef – Dziwna sprawa...

 

Bubba świętuje.... Rottweiler leży i chyba znajduje się w krainie wiecznych łowów co jest do niego niepodobne... w tym jednak majestatycznym momencie pełnym tak radosnych lecz jednocześnie sprzecznych uczuć światła trochę przygasają... słychać jakąś muzykę symfoniczną... FeliXtron sprawia wrażenie jakby zalewał się krwią.... słychać lektora, który czyta jakiś bliżej nieokreślony tekst... na FeliXtronie mamy jego tłumaczenie na język rosyjski, arabski i japoński... Słowacy mają pecha...

 

Czekamy ciebie, czerwona zarazo,

byś wybawiła nas od czarnej śmierci,

byś nam Kraj przedtem rozdarłwszy na ćwierci,

była zbawieniem witanym z odrazą.

 

Nikt nie wie co się dzieje i o co tu tak naprawdę chodzi... w tym momencie na ring wpada zamaskowany człowiek, który wcześniej zaatakował Super Crazy’ego... w ręku trzyma czerwone krzesło z jakimiś napisami w językach rosyjskim, arabskim i japońskim. Bubbę otrzymuje chair-shota prosto w twarz!! (heel heat) Rottweiler próbuje wstać, lecz jednocześnie on także obrywa chair-shota! Tak, więc obaj panowie padają zalani krwią na matę.... Grudziński krzyczy coś do kogoś tam odpowiedzialnego za to (Walka kończy się wynikiem nierozstrzygniętym!) W tym momencie chair-shot spada także na głowę sędziego.... Zamaskowany człowiek pokazuje jeszcze publiczności „Gest Kozakiewicza”, po czym znika między zdenerwowaną publicznością....

 

Jan Kowalski – Ja nie wiem o co tu chodzi...

 

Pan Józef – Kończymy galę! Kończymy galę!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

EWF Corporation™ 2004

 

 Niech żyje wolna Ukraina!


Podobała ci się gala? Nie cierpisz je? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną


 

(Kolejny odcinek z wspaniałej i monumentalnej serii „Wydarzyło się po zakończeniu gali”. Widzimy biuro Komisarza EWF. Szakal opiekuje się paprotką i czyta jej bajkę. Następnie zaś widzimy biuro Prezydenta EWF, a w nim Esmeraldę, jej prezenty i jej nogi.)

 

Esmeralda Martinez – Po pierwsze chciałabym podziękować za prezenty... większość była uroczych... kilka w złym guście... po drugie... jak można było zaobserwować main-event został przerwany przez wtargnięcie bliżej nieokreślonego osobnika. Ten sam człowiek pobił wcześniej Super Crazy’ego i kilku ochroniarzy. W tej chwili GRU zajmuje się ustalaniem jego tożsamości. Postanowiłam też, że walka o World title... będzie kontynuowana na następnej Wrestlepaloozie we Wrocławiu... przy okazji by dodać coś nowego do tej walki... ogłaszam, że będzie to Burried Alive match... i walka ta nie będzie mogła zakończyć się wynikiem nierozstrzygniętym. To wszystko na dziś...

 

(Tym sposobem Esmeralda i jej nogi znikają z ekranów telewizorów.)