Powrót na stronę główną.

 

 

 

 

22.12.2002 – Istambuł, Turcja

1 godzina przed galą

 

 

(Realizator pokazuje nam panoramę Stambułu, widzimy mury Konstantynopola, Kościół Świętej Mądrości Bożej, bramę Wysokiej Porty Ottomańskiej, wieżę Galaty, pomnik Mehmeda Zdobywcy, resztki pałacu cesarskiego. Następnie widzimy cieśniny Bosfor i zatokę Złotego Rogu. Na samym końcu turecki realizator pokazuje nam wielką halę oraz znajdujące się nieopodal mury Konstantynopola. Następnie widzimy tłum islamskich fundamentalistów protestujących przed halą przeciwko przemocy w mediach. Jednak służby tureckie za publiczne manifestowanie religii w miarę szybko ich usuwają. Widzimy parking. Podjeżdża tam jakiś samochód na tureckich numerach. Wysiada z niego Sandman w arabskim stroju. 666 times Polish Champion poprawia ułożenie turbanu na głowie i próbuje wejść do hali. Jednak z jakiejś Wołgi wyskakuje Kraven, który chwyta go i Soviet Bombem [Running Powerbomb] rzuca go na maskę jakiegoś wozu!!)   

 

 

Wrestlepalooza – część właściwa

 

 

(Turecki realizator znów pokazuje nam panoramę Stambułu. Widzimy, że manifestujący islamiści wrócili na swoje miejsce przed halą i za nic nie chcą stamtąd odejść. Oddziały GRU skutecznie pilnują by nie dostali się oni do wnętrza hali. przenosimy się do środka hali. Akurat rozbrzmiewa sobie EWF theme,  a publiczność wydaje z siebie jakieś jęki... przypuszczalnie wrzeszczą coś w stylu: EWF! EWF! EWF! EWF! Około 70 % publiczności to Turcy, 25 % Polacy, resztę stanowią Grecy, Bułgarzy, Serbowie i inni, którym zachciało się przyjechać do Stambułu. Publiczność turecka przyniosła ze sobą transparenty w swoim języku, głównie wychwalające Sandmana i jego turbany. Polacy są bardziej rozumni i przynieśli ze sobą coś bardziej zrozumiałego: „Marco & Tool na Tag Team Chamów”, „Kraven – utop się w wodach Bosforu!!”, „Precz z komunistami!”, „Kraven – wracaj do Rosji”, „Wolf – ty małpo”, „Hangman się wypalił”, „Avenger ty świnio!”, „Zabrać Gumowemu FTW title”, „Bad Boy jest dziwny!”, „Marco – mój zbawco!”, „Szakal ty łysa szumowino”, „TLC! TLC!”, „Esmeralda to dziwka i nic tego nie zmieni” i tak dalej... i tak dalej.... Realizator znów krąży sobie po hali... wybuchają jakieś sztuczne ognie, fajerwerki i inne gady. Realizator pokazuje nam stół komentatorski numer #2, za którym widzimy jakiś tam tureckich komentatorów. Później natomiast widzimy stanowisko komentatorskie numer #1, za którym zasiadają te same małpiszony co zawsze. Dodatkowo widzimy także jakąś tam choinkę ustawioną na stoliku.)

 

 

Jan Kowalski – Witamy państwa na kolejnej wspaniałej Wrestlepaloozie! Dziś gościmy w Turcji...

 

Tony Hogański – Nie cierpię tych azjatyckich krajów.

 

Jan Kowalski – Tak się składa Tony, że znajdujemy się w europejskiej części Stambułu. Serdecznie witają państwa: Tony Hogański...

 

Tony Hogański – .... oraz ten lamowaty Jan Kowalski..

 

Jan Kowalski – Przypominam, że w dzisiejszym main-evencie zmierzą się dwie ikony wrestlingu.... Kraven – legenda EWF oraz Sandman – legenda....

 

Tony Hogański – ....domów starców, morderca spod Konstantynopola A.D 1453, centurion w legionach Juliusza Cezara.... no i dożywotni PCW Polish Champion... chciałbym radośnie zaznaczyć, że ja także byłem Polish Champem.

 

Jan Kowalski – Sandman kiedyś ci wklepie za te texty.

 

Tony Hogański – Nie boje się emeryta, który od 2000 lat powinien wąchać kwiatki od spodu.

 

Jan Kowalski – Szykuje się, więc nam walka, która przejdzie do historii polskiego wrestlingu... Konstantynopol No Holds Barred match! Oczywiście będziemy jeszcze świadkami trzeciego w historii EWF – TLC matchu. W pierwszym spotkali się... Szakal & Juice vs Tanatos & Bain vs Game & Hangman… w drugim zaś byliśmy świadkami walki pomiędzy... Bad Boy & Rottweiler vs Kraven & Gangsta vs Bubba Ray & Claw…

 

Tony Hogański – A co mnie to obchodzi?

 

 

(Znajdujemy się w szatni Kravena. Łowca siedzi i myśli. Nagle spodziewanie [bo ileż można niespodziewanie] rozlega się pukanie. Kraven nadal myśli i nie słyszy tego odgłosu. Pukanie rozlega się kolejny raz. Tak samo nic się nie dzieje. W końcu drzwi otwierają się same...nie, nie same! Po drugiej stronie znajduje się "Łowca Autografów" Bubba (cheer). W rękach trzyma jakąś skórę zwierzęcia, oczywiście już wyprawioną. Podchodzi niepewnie do Kravena.)

 

Bubba Ray – Ehmm.... czy mogę Wielkiego Kravena, Imperatora Wszechrusi o coś prosić ?

 

Łowca nic nie mówi, tylko myśli. Widząc to, Bubba macha mu ręką przed oczami.

 

Kraven – Szto ty chcesz ? I kim do cholery jesteś ? Aaa... czekaj...ten, no.. Bubba ?

 

Bubba Ray – Tttaak. Chciałbym prosić wielkiego wojownika i łowcę o autograf na tej oto pięknie wyprawionej skórze. Proszę, oto przyrząd do pisania.

 

Kraven – Że niby co miałbym napisać ? "Tłuszcz zabija" ?

 

Bubba Ray – Nnnie...Na przykład : "Od Wielkiego Łowcy - Kravena. Chwała wojownikom !"

 

Kraven – A może "Od Łowcy Jobberów, dla Jobbera?"

 

Bubba Ray – A może...

 

Kraven – No ?

 

Bubba Ray – A może "Jebnij się w ryj" ?

 

Mówiąc te słowa Bubba rzucił się swoim cielskiem na Rosjanina. Podniósł zaskoczonego byłego EWF World Champa i wykonał mu "Hiroshima Bomb" [Bubba Bomb] na znajdujący się całkiem przypadkiem niedaleko stół (wielki cheer + wielkie zaskoczenie).

 

Bubba Ray – Tydzień temu powiedziałeś "nie wtrącaj się w nie swoje sprawy". Więc NIE wtrącaj się ! Dotąd Ty żyłeś swoim życiem i ja żyłem swoim życiem! Nasze drogi skrzyżowały się tydzień temu! Mogłeś mnie zostawić w spokoju, ale wybrałeś inaczej! Zaatakowałeś mnie! Do tej pory pozwalałem na to, ale już koniec z tym! Nikt mnie nie będzie poniewierał bez powodu! Zwłaszcza jakiś Rosjanin! Co ? (kopnął go lekko) Myślisz że jesteś wielki bo jesteś gwiazdą ? No f'n Way! "Soviet Bomb" ? Nie nie nie.... Fell...the.... "Hiroshima Bomb"!!! (wielki cheer)

 

Zdenerwowany Dudley opuścił miejsce zbrodni, zostawiając obitego Kravena. Kamerzysta wychodzi za nim. Widzi Sandmana, który zaczepia Bubbę.

 

Sandman – No i jak?

 

Bubba Ray – Zgodnie z życzeniem. Poza tym już dawno chciałem przerobić go na ruskie kiełbaski.

 

Sandman – Po dzisiejszym main-evencie poślę go na zasłużoną emeryturę.

 

Bubba Ray – To jak będzie z tą książką?

 

Sandman – Oczywiście.. oczywiście... dostaniesz egzemplarz moich dziesięciotomowych wspomnieć z autografem jak tylko ukażą się w księgarniach.

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Co za ohydny spisek.

 

Jan Kowalski – Bardzo dobrze... bardzo dobrze... należy pokazać Kravenowi, że nie może czuć się pewnie we własnej szatni.

 

 

 

Daddy Dark vs X vs DamieN

 

 

 

Słychać Tres Deliquentes" - Deliquent Habits i na rampie przy lekkim heel heacie pokazuje się DamieN..

Rozlega się X-files theme i na ring wchodzi X..

Zaczyna grać Peja - Głucha Noc i wychodzi Daddy Dark..

 

Tony Hogański – Chyba zacznę przychodzić z poduszką na Wrestlepaloozę... przynajmniej pośpię sobie trochę podczas tych usypiaczy. Kto w ogóle wymyśla takie walki?

 

Jan Kowalski – Przecież jobber też musi mieć coś życia.

 

Tony Hogański – Stanowczo wystarczy, że oglądam starców w main-eventach i  Pinky & Krab Connection w walce o Tag titles.

 

Gong i walka się zaczyna. DamieN i X patrzą się chwilę na siebie po czym rzucają się na Daddyego. Whipin do narożnika i X atakuje Splashem. Daddy pada na matę a DamieN wykonuje na nim leg drop. X whipuje DiDi i back body drop. Kolejny whipin, ale X'a atakuje Clotheslinem DamieN. Meksykanin wchodzi na narożnik i skacze z Elbow hitem na X'a. DamieN szybko wstaje i rusza w stronę Daddyego, ale DiDi kopie go w brzuch i DDT pin 1..2..rope break!! Daddy Dark wchodzi na narożnik, ale X szarpie liny i DD nadziewa się na narożnik. X szybko do niego dobiega i wykonuje mu Side Suplex, pin...1.....2..przerywa DamieN! Dziwny Meksykanin whipuje X i chce wyrzucić body Dropem poza ring, ale ten chwyta się lin i staje na zewnętrznej stronie ringu, chwyta DamieNa za głowę i Jaw Breaker. X skacze z Springboard Leg Drop na DamieNa i pin 1.....2.....kick out!!

 

Jan Kowalski (budząc Tostera) Tony! Tony! Leg Drop! Leg Drop!

 

Tony Hogański – Co? Gdzie? Dlaczego? Jak? Jakoby? Na kształt?

 

Jan Kowalski – Ehhh... śpij już dalej.

 

Tony Hogański – To po jaką cholerę mnie budziłeś?

 

X podnosi rywala, ale dostaje Bulldog od Daddyego. DiDi szybko wstaje i wykonuje Neckbreakera DamieNowi. DamieN wskakuje na drugą linę i Lionsault na Daddyego pin 1.....2......przerywa X. DamieN wykonuje whipin, ale X reversuje i atakuje Dropkickiem. X wchodzi na narożnik, ale atakuje go Daddy Dark i zrzuca Powerbombem. DiDi podnosi X'a i back suplex pin 1….2…..shoulder up! DiDi po raz kolejny podnosi X'a, ale DamieN wykonuje Swinnging Neckbreaker. DamieN rzuca X'a do narożnika i Bronco Buster!! (X-Pac sucks! X-Pac sucks!)

 

Tony Hogański (budząc się) Janku? Co? X-Pac? Gdzie? Czyżby ten słynny wrestler powrócił do EWF?

 

Jan Kowalski – Tony... on wtedy nawet walki nie stoczył.

 

Tony Hogański – Liczy się obecność duchowa.

 

DamieN wyrzuca X'a z ringu tymczasem zza pleców atakuje go Daddy i zaczyna obijać głowę DamieNa o narożnik, ale ten blokuje i wykonuje Superkick po czym Facebuster. X wchodzi na narożnik i skacze, ale Daddy się odsuwa i X trafia na matę. DiDi widząc leżącego rywala szybko wskakuje na turnbuckle i przygotowuje się do Innervision [5 star Frog Splash], ale zza ringu chwyta go za nogę X i zrzuca. X chce powrócić na ring, ale obrywa Baseball Slidem od DamieNa. DamieN chwyta krzesło i wykonuje DamieNator [patrz roster] na Xie. DamieN chwyta DiDiego za głowę i uderza nią o barierki. DamieN wraca na ring, aby przerwać liczenie po czym ponownie atakuje rywali. Whipin X'a na schody. DamieN staje na zewnętrznej stronie ringu i Asai Moonsault na rywali! DamieN wturluje X'a i Daddyego na ring po czym skacze ze Springboard Drop Kick na DiDiego. DamieN odbija się od lin i skacze na wstającego powoli X'a, ale ten chwyta go i wykonuje Alabama Slam whipin i hip toss pin 1....2.... przerywa DiDi!! Daddy podnosi X'a i Back Breaker.  Daddy z Vertical Suplex, ale atakuje go z tyłu DamieN i wykonuje Tornado DDT. DamieN wchodzi na narożnik i skacze z Mexico Bomb [Swanton bomb] na Didiego.... pin…1…..2…..kick out!

 

Tony Hogański (budząc się) Janku? Która to już walka... trzecia? Czwarta?

 

Jan Kowalski – Nadal pierwsza.

 

Tony Hogański – Allachu daj mi siłę.

 

DamieN odbija się od lin i biegnie w stronę wstającego przy pomocy lin X'a, który odsuwa się i DamieN wylatuje poza ring. Daddy powoli wstaje, ale X wykonuje Running Knee hit po czym wchodzi na narożnik i skacze z Crossbody, pin 1....2.....kick out! X whipuje Daddyego do narożnika i zaczyna tak okopywać, tymczasem DamieN wchodzi na narożnik i czeka, X whipuje Daddyego,a DamieN skacze z Dropkickiem na niego! Widząc to X ruszą w stronę DamieNa, ale ten wykonuje Spinebuster, pin 1....2....Shoulder up! DamieN zdenerwowany przyciąga X'a pod liny kładzie jego głowę na najniższej po czym rozpędza się i skacze na rywala. DamieN odwraca się i dostaje Elbow shota od Daddyego po czym Powerslam, pin 1....2....rope break! Daddy zdenerwowany chwyta głowę DamieNa i zaczyna uderzać nią o matę tymczasem Dropkickiem w plecy atakuje go X. Whipin, X odbija się od bocznych lin i Neckbreaker, pin...1.....2....przerywa DamieN i wykonuje Tiger Suplex na X'ie!! DamieN z somersault leg drop, pin 1....2....Shoulder up! DamieN zaczyna uderzać z rozpaczy rękami o matę tymczasem z tyłu atakuje go Daddy Dark i wykonuje Back Suplex. DiDi rzuca DamieNa do narożnika i Splash. Daddy odwraca, ale obrywa Spearem od X'a, który rozpędza się i skacze z Crossbody na dwóch rywali w narożniku!! X wchodzi na narożnik i wykonuje Bulldog chwytając za głowę wstającego Daddyego pin 1....2.....kick out! X wchodzi na narożnik i skacze z Moonsault, pin...1....2......przerywa DamieN! DamieN whipuje X'a i Superkick, podnosi Daddyego, odbija się od lin i skacze z Crossbody, ale Daddy chwyta go w powietrzu i wykonuje Tombstone Piledriver!! Pin...1.....2......3!! (Zwycięzcą jest: Daddy Dark!)

 

Jan Kowalski – Niespodzianka. Wygrywa debiutant. Tony! Obudź się! Już koniec!

 

Tony Hogański (budząc się) Koniec pierwszej walki? To dobrze....

 

 

(Przenosimy się do biura Esmeraldy Martinez. Widzimy panią Prezydent oraz Ponurego Grabarza.)

 

Esmeralda Martinez – Mamy w sumie święta. No, a w EWF w ogóle nie widać świątecznego klimatu. Rozumiesz? Tej atmosfery, zapachów piernika... nic poza marną choinką na stoliku komentatorskim. Tak dalej nie może być... Wprawdzie my na Kubie nie wierzymy w żadne Święte Mikołaje tudzież popularne na zachodzie tego kraju Gwiazdory tylko w Dziadka Mroza... no ale cóż...

 

Ponury Grabarz – Ale co ja mam z tym wspólnego?

 

Esmeralda Martinez – W schowku na miotły masz worek z prezentami i strój Mikołaja. Przebierz się.... Petruella będzie twoją elficą, a Funkcjonariusze GRU będą robić za chórek kolędników; dla nich kostiumy też się znajdą.

 

Ponury Grabarz – Ale... ale... ja jestem szefem GRU!

 

Esmeralda Martinez – A ja władczynią absolutną. Wiesz co to jest despotia teokratyczna? W EWF panuje coś w tym stylu... a teraz idź sobie, bo źle działasz na moją cerę.

 

(Wracamy na ring.) 

 

 

Tony Hogański – Czyżby Esmeralda przewidziała premię świąteczne dla swych wiernych pracowników?

 

Jan Kowalski – W takim razie na pewno nie dla ciebie. Jeszcze kilka tygodni temu ochoczo popierałeś Franka Rokossowskiego.

 

Tony Hogański – Szczegóły, szczegóły.

 

 

Na hali przyciemniają się światła. Na ringu pokazuje się świetlisty, zielony znak Batmana! (publiczność: What ? What ? What ?) Zostaje puszczony theme D. Elfmana "Batman" i na rampie, wśród dymu pokazuje się Zielony Mściciel (publiczność + Tony: What ? What ? What ?) Zielony kroczy pewnie, acz sztywno, przez gumowy kostium, w stronę ringu. Jakoś tam wchodzi na niego i zostaje mu podany mikrofon. Na FeliXtronie pojawia się tłumaczenie na turecki.

 

Zielony (zniekształconym głosem) Zastanawiacie się kim do cholery jestem.. Pojawiam się tu od jakiegoś czasu, ale nadal się zastanawiacie (publiczność: NIE !! NIE!! NIE!!) Jestem tu... a Dark Avenger jest następny! (publiczność: What ? What ? What ?) Tak, obserwowałem tą nędzną podróbkę Batmana dość długo. Postanowiłem wyjść z mojej Bat-jaskini [czytaj: Bat-dżaskinia] aby doprowadzić tę sprawę do końca. To JA jestem prawdziwym Batmanem!! (publiczność: wielkie, ironiczne zdziwienie) Tak, droga publiczności. Niestety, mam zielony strój, bo Avenger wykupił prawa do czarnego koloru od Warner Brothers [AOL/Time Warner]. Żebyście wiedzieli, jakie do idiotyczne paradować w tej zieleni i pokonywać zło. Nikt nie bierze mnie na poważnie. Dlatego też postanowiłem się ujawnić, aby odebrać Avengerowi.... prawa do koloru czarnego...i całego stroju! (publika: who carez ?) Zamierzam ujawnić tożsamość tego pseudobohatera, bowiem to JA jestem prawdziwy! Dziękuję!

 

Buchnął dym i po chwili nikogo już na ringu nie było.

 

Tony Hogański – Ktoś powinien temu gościowi powiedzieć, że Batman to postać komiksowa. Na brodę Proroka, w jakich my tu czasach żyjemy ? Jakiś pseudo Viking, pseudo satanista, pseudo Batman, pseudo sosna ? Gdzie te czasy, kiedy Hulkamania wzbudzała tyle emocji, kiedy to żółto-czerwony był kolorem zwycięstwa?

 

Jan Kowalski – Tony..

 

Tony Hogański – Co ?

 

Jan Kowalski – Bredzisz.

 

 

 

zwycięzcy walczą w walce numer #05:

Marco & Tool vs Salar & Monk

 

 

 

Ameno- ERA... Nadchodzi Monk.. Muzyka szybko przemienia się w "Hot in Here" Nelly'ego.. Salar dołącza do tag team partnera...

"Devil's Night"- D 12.... Przy swoim robiącym wrażenie entrance'ie nadciąga Devils Pact…

 

Jan Kowalski – Zwycięzcy tego pojedynku zmierzą się w TLC matchu jeszcze tego wieczora..

 

Tony Hogański – Niesamowite.

 

Monk z Salarem dość niepewnie patrzą się na siebie... Monk pokazuje Salarowi, by ten walczył pierwszy... Marco tymczasem jest już ringu i klaszcząc pobudza do reakcji publiczność... Tool w międzyczasie wskakuje na swój narożnik, wzbudzając cheer fanów.. Salar niepewnie idzie w stronę Marco... Ten nagle wybucha śmiechem!!! Salar ze zdezorientowaniem patrzy na byłego Polish Champa... po czym szybko klepie w ramię Monka, wbrew jego woli robiąc taga... Konstantynopol Champion patrzy się na Salara, Marco podbiega i zaczyna okładać Mnicha!... Marco wyciąga z narożnika Monka, whipuje go o liny.... i wykonuje Marco's Spinning Buster!!!! [mega cheer!].. Marco śmiejąc się kładzie się plecami na Konstantynopol Champie.. 1....2..... Salar wbiega na ring i przerywa Fist Dropem na Marco...

 

Tony Hogański – Cóż za heroiczny wyczyn Selera.

 

Salar z trzema Uki Bow [patrz roster] pod rząd.. Tag, Salar "legalnym" zawodnikiem.. Salar próbuje szybko pinować... 1...kick out.. Marco "podcina" przeciwnika, szybko wchodzi na narożnik i z Missile Dropkick nokautuje wstającego Salara.... Marco idzie do narożnika w którym stoi Monk... Strąca go punchem, po czym wchodzi na cornera, zgrabnie wchodzi na trzecią linę i skacze ze Springboard Moonsault na Salara....!.. 1...2... Salar robi kick outMarco zmienia się z Toolem.. Tool podbiega do przeciwnika, ten próbuje brawl'ować... Tool osiąga przewagę.. i wykonuje Inverted DDT.. Salar ma chyba jak na razie dość.. Salar wolno czołga się w stronę narożnika... Tool uśmiechając się zezwala na to.. Monk wbiega na ring, próbuje wykonać Clothesline, ale Tool robi unik, odbija się z drugiej strony lin i wykonuje Tool Effect [Evenflow DDT] !!!! .....Pin..1...2.....shoulder up! Tool zmienia się z Marco.. Marco wchodzi na narożnik.. i Overfleet [Frog Splash]!!!!!... Sędzia chce pinować, ale Marco śmiejąc się kiwa głową i wstaje... Springboard Leg Drop.... 1...2..... Monk unosi plecy... Marco podnosi Monka..... i ciągnie go w stronę narożnika w którym stoi Salar!... Marco pobłażliwie śmiejąc się umożliwia taga, niepewny Salar wchodzi na ring... i natychmiast dostaje X-Factor!!!!! Marco wskakuje na liny i skacze ze Springboard Moonsault, pin.....1...2..... kick out... Marco zmienia się z Toolem.

 

Jan Kowalski – Ogromna przewaga duetu Marco & Tool.

 

Tony Hogański – Konstantynopol Division rulez.

 

Tool kiwa głową widząc gramolącego się Salara... Salar wstaje.... i z furią Clothesline'uje Toola!... Salar z trzema Knee Dropami.... dwoma Elbow Dropami i Leg Dropem... 1...2 kick out. Salar wsadza głowę Toola między swoje nogi... Rozpoczyna wykonywanie PowerBomb'a... Tool jednak kontruje w powietrzu z Hurricanraną!!.. Tool taunt'uje... wbiega na narożnik i skacze z Sick Dive!!!! [Swanton Bomb]  Monk wbiega na ring i zaczyna okładać Toola... Z furią nadciąga Marco, były Polish Champ wykonuje parę chopsów i przybija Monka do maty za sprawą The Punishment! [The Stroke]... Phantom tymczasem podnosi Salara.... i wykonuje Twist of Fate!!!

 

Jan Kowalski – Chyba Tag Team Titles okażą się dzisiaj nieosiągalne dla Monka i Salara.....

 

Marco zakłada na środku ringu Annihilation [Lion Tamer] Monkowi.. Tool pinuje Salara... Widownia zaczyna strasznie buczeć.... Spod FeliXtronu wybiegają mistrzowie Tag Teamów- Szakal i Wolf!!!!!... Monk wrzeszczy pod wpływem submissiona z bólu.... Sędzia zaczyna odklepywać pinfall Toola na Salarze.... 1...2..... [w międzyczasie Monk klepie poddając się pod wpływem akcji Marco]...3...!! (Zwycięzcami są: Marco & Tool!) Szakal wbiega na ring i zaczyna okopywać Toola... Wolf zrywa Marco z ziemi potężnym Clotheslinem... Monk przy pomocy Szakala zostaje wyrzucony z ringu... Salar sturluje się sam.. Wolf okopuje raz po raz Marco i Toola... Szakal opiera się o narożnik i wrzeszczy prosząc o mikrofon......

 

Szakal – W EWF należącym do Szakala, żadne jebane kurduple nie będą........ [Tool w międzyczasie z Kickiem w krocze Wolfa]

 

Marco wbiega na narożnik i wykonuje zaskoczonemu Szakalowi Tornado DDT!!!! Marco wykonuje jeszcze na Szakalu Springboard Backflip Splash, Tool wywala z ringu trzymającego się za krocze Wolfa Drop Kickiem.... Szakal sturluje się z ringu i pada na macie, Devils Pact wchodzą na narożniki i świętują wyzywając do powrotu na ring Tag Team Champów...Widownia szaleje...

 

 

 

-----------------------------------------------------------------------------------

Okazja!

Autentyczny odlew łysiny Szakala!

Dostępny tylko w EWF ShopeZone!

Nie czekaj! Ilość zapasów ograniczona!

-------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

(Widzimy szatnię Szakala. EWF World Champion stoi przed lustrem ze swoim pasem na ramieniu i coś tam do siebie gada. Nagle słychać dzwoneczki...wylatują drzwi i do szatni wchodzą ubrani na świątecznie: Grabarz, Zielińska i 5 Funkcjonariuszy GRU.)

 

Grabarz-Mikołaj – Hoł! Hoł! Hoł! Wesołych świąt.

 

Dagmara-elfica – No i szczęśliwego nowego roku życzy: EWF Corporation....

 

Szakal – Dobra... nie mam czasu... macie jakieś prezenty dla mnie?

 

Grabarz-Mikołaj – A czy byłeś w tym roku grzeczny?

 

Szakal – Jasne... dawaj paczkę....

 

Grabarz-Mikołaj – Czy aby na pewno? Musisz wykonać zadanie!

 

Chórek GRU – Hej kolęda! Kolęda!

 

Szakal (denerwując się) Co???!!! Ja?! Wielki EWF World Champion mam wykonywać zadanie?! Pojebało ten twój świąteczny mózg?! Wal się... nie chce od ciebie żadnego jebanego prezentu....

 

Łysy wykopuje Grabarza i jego kompanię za drzwi.

 

Szakal – I nie wracajcie! Jestem komunistą! Wierzę w Dziadka Mroza, a ten przychodzi 1 stycznia....

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Ale ten Mikołaj jest prostacki.

 

Jan Kowalski – Całkiem zabawny.

 

 

(Przenosimy się do biura Prezydenta EWF. Widzimy Esmeraldę Martinez, która przegląda tam jakieś papiery. W pewnym momencie słychać pukanie.)

 

Esmeralda Martinez – Wejść....

 

Otwierają się drzwi i do biura wchodzi..... Kid Nova! Uśmiecha się i siada przed biurkiem...

 

Esmeralda Martinez – To znowu ty?

 

Kid Nova – Tak wróciłem... uznałem, że nadszedł czas odzyskać utracony tron... Nadchodzi era aligatora... rok słonia... Kid Nova powrócił... księżyc w pełni... jestem wspaniałym wrestlerem i nie raz doprowadzałem moich fanów do zasłabnięcia. Jednak wstawałem z uśmiechem na ustach... bowiem ja nie znam słowa „wystarczy”... moje motto życiowe brzmi: ciągle do przodu.... chce zdobywać nowe lądy, poszerzać swoje horyzonty, udoskonalać się....

 

Esmeralda Martinez – A może powiedz o co ci chodzi w jednym zdaniu, ok.?

 

Kid Nova – Chciałbym wrócić do EWF!

 

Esmeralda Martinez – Załatwione...Jeśli Franek Rokossowski nie przechlał twojego zawieszonego kontraktu to znajdę go i będziemy renegocjować warunki umowy... rozumiesz... cięcie pensji o 44 % to niezbędne minimum... poza tym.... darmowe marchewki absolutnie nie wchodzą w grę.

 

Kid Nova – Rozumiem i dostosuje się...

 

(Nova opuszcza biuro wśród sporego cheeru na arenie, wracamy w okolice ringu.)

 

 

Tony Hogański – Tylko tego nudziarza nam tu brakowało...

 

 

 

Parking-Table match:

Bubba Ray vs El Satanico

 

 

Tony Hogański – Ta walka to także usypiacz. Aż chce się spać.

 

Kamera przenosi się na parking przed halą EWF.. Widać przygotowane stoły i inne hardcorowe rzeczy. Pierwszy zza jakiegoś rogu wychodzi Bubba.. Dudley poślizguje się na skórce od banana i przewraca na ziemie.. Gdy zaczyna się podnosić ktoś podaje mu rękę ! Po chwili okazuje się, że to Satanico ! El Diablo whipuje rywala na ścianę hali ! Bubba zatacza się do tyłu, a wtedy Satanico wykonuje Back Drop ! Falen podnosi rywala po czym whipuje go na drzwi areny.. Bubba wpada do środka.. Satanico po chwili idzie za przeciwnikiem.. Ale gdy wchodzi do hali drzwi uderzają do w plecy ! Satanico pada.. Bubba wyciąga go za nogę z hali.. Podnosi go i uderza głową El Diabli o maskę jakiejś limuzyny ! Bubba zaczyna przeważać.. Whipuje rywala i ścina go potężnym Clotheslinem.. Bubba zaczyna rozstawiać jakiś tam stół.. Kiedy stół jest już poprawie rozłożony Bubba chce podnieść Satanica ale nie widzi go.. Zaczyna się rozglądać.. Bubba nie widząc rywala zaczyna chodzić po parkingu.. Nagle z jakiegoś rusztowania przygniata go El Diablo Crossbody Pressem !!!

 

Jan Kowalski – Zobacz Tony ! Ci tureccy komentatorzy chyba chcą nam coś powiedzieć!

 

Tony Hogański – Będziemy w Unii Janku ! Wołoszański na prezydenta!

 

Jan Kowalski – O czym ty znowu mówisz?

 

Tym czasem Satanico podnosi Bubbę i wymierza mu masywnego kopa w brzuch.. Satanico próbuje wykonać Piledriver jednak Ray uwalnia się i odpycha Satanica na ścianę jakiegoś budynku, który graniczy z parkingiem ! Obaj wrestlerzy łapią się za głowy i zaczynają nimi uderzać o ścianę !! Satanico uzyskuje nieznaczną przewagę jednak wtedy Bubba uderza jego głową o ścianę tak mocno, że aż ściana się rozwala ! [bo to był jakiś gipsowy shit] Satanico wpada do kuchni jakiejś restauracji ! Bubba oczywiście idzie za przeciwnikiem.. Ray zagląda do garnków.. Satanico korzysta z nieuwagi rywala i rozbija mu na głowie wazę z sałatką ! Bubba ledwo co ale utrzymuje się na nogach.. Satanico odwraca go w swoją stronę po czym wykonuje Vertical Suplex wprost na jakieś talerze!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Bubba trzymając się za plecy próbuje wyczołgać się z kuchni.. Satanico jednak łapie rywala na nogę i zakłada Ankle Lock!! El Diablo trzyma nogę rywala już dobre dwie minuty.. Bubba wściekły wali w podłogę jednak sędzia nie przerywa walki.. Po chwili tłumaczy Satanicowi, że to Table Match.. El Diablo zdenerwowany łapie sędziego za gardło i przyciska go do jakiejś ściany.. Po chwili ma zamiar wykonać Chokeslam jednak Bryndze ratuje Bubba.. Ray uderza kilka punchów w plecy Satanica po czym Olimpic Slamem wrzuca go na ladę ! Bubba zaczyna obijać leżącego Satanica.. Ray chwilkę myśli po czym zrzuca Satanica z lady, a sam na nią wchodzi.. Bubba przygotowuje się do jakiegoś skoku.. I skacze ale Satanico pociąga na swoje miejsce sędziego !! Ray uderza z wielkim impetem Bryndzę, który jak to zwykle sędzia - traci przytomność ! Satanico podnosi Bubbę i whipuje go na lodówkę ! Ray korzysta z okazji i wyjmuje coś z lodówki.. Kiedy El Diablo podchodzi bliżej Bubba uderza go tym co ma w ręce ! Satanico ma na twarzy ciasto !! Nic nie widzi ! Łapie jakiegoś przypadkowego kucharza w Chokeslam ! Bubba stoi i śmieje się z przeciwnika.. Satanico w końcu przeciera oczy z ciasta i biegnie na Bubbę jednak Dudley zachowuje spokój i kontruje z Back Body Drop !! Satanico wypada z powrotem na parking !

 

Jan Kowalski – Tony powinieneś w końcu zacząć się leczyć.

 

Tony Hogański – Dlaczego? Unia Europejska to przecież dobra rzecz..

 

Jan Kowalski – Ale Tony ! My komentujemy galę wrestlingową !

 

Tony Hogański – Nie bój się ni ! Dopłaty bezpośrednie dla wrestlerów też będą! Wprawdzie tylko na poziomie 30 %... ale resztę przesuniemy z budżetu państwa, a także z funduszy strukturalnych. Gwarantuje nam to w sumie porozumienie z...

 

Jan Kowalski – Zamknij się już. 

 

Tym czasem na parkingu Bubba wchodzi z rywalem na jakoś samochód po czym wykonuje LS3D [Bubba Cutter] from the car true table! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Bubba zadowolony chce odejść jednak z przykrością zauważa, że nie ma sędziego, który odgwizdał by koniec walki.. Bubba idzie z powrotem do restauracji w poszukiwaniu Bryndzy.. Satanico bardzo powoli zaczyna się podnosić.. Ray po chwili wraca ciągnąc za sobą Bryndzola po czym pokazuje sędziemu roztrzaskany stół i tłumaczy my, że rzucił o niego Satanica.. Jednak niespodziewanie Bubba pada ! Widać, że od tyłu zaatakował go krzesłem Satanico ! El Diablo trzymając się nadal za głowę podnosi Bubbę i uderza Press Slam na dach jakiegoś z samochodu ! Satanico wchodzi na owy samochód i przygotowuje Bubbę do Hellraisera [Tiger Driver] jednak Bubba prześlizguje się na plecy przeciwnika i wykonuje Hiroshima Bomb [Bubba Bomb] z dachu wprost na maskę samochodu ! Bubba rozkłada stół.. Podnosi trzymającego się za tylną część ciała Satanica i przygotowuje go do Powerbomba.. Jednak Satanico kontruje z Low Blowem !!! El Diablo chce wykonać Full Nelson Slam ale Bubba po raz kolejny oszukuje rywala i wykonuje Hiroshima Bomb [Bubba Bomb] przez stół!! (EWF! EWF! EWF!) Bubba się cieszy, a Bryndza ogłasza koniec walki.... (Zwycięzcą jest : Bubba Ray!)

 

Jan Kowalski – Tak jak można było się spodziewać Bubba Ray pokonał El Satanica...

 

Tony Hogański – A kogo to w sumie obchodzi?

 

 

(Widzimy szatnie Kravena. Rosjanin akurat rzuca sobie mieczami w turbany Sandmana zawieszone na ścianie. Słychać dźwięk dzwoneczków. Otwierają się drzwi i do szatni włazi świąteczna ekipa Grabarza.)

 

Grabarz-Mikołaj – Hoł! Hoł! Hoł!

 

Chórek GRU – Cicha noc... święta noc... Pokój niesie.... kuchnie też... coś tam.... coś tam... tralala... a u żłóbka...

 

Kraven – Dobra... Chce prezent.

 

Dagmara-elfica – Kolędnicy!!!!

 

Grabarz-Mikołaj (wyciąga z worka jakąś paczkę) To dla ciebie młody człowieku z wyrazami szacunku od Esmeraldy Martinez.

 

Rosjanin otwiera prezent.

 

Kraven (zaglądając do pudełka) – Co?! A na co mi do cholery futro z norek.... hmmm... i w dodatku bez prawego rękawa...

 

Dagmara-elfica – Widać, byłeś niegrzeczny!

 

Chórek GRU – Hej kolęda! Kolęda!

 

Kraven – Wynoście się! Polacy! Polska! Nienawidzę tego kraju!!!

 

(Mikołaj z towarzyszami wylatuje z szatni, a my wracamy w okolice stanowiska komentatorskiego.)

 

 

Tony Hogański – A do nas? A do nas kiedy przyjdą?

 

Jan Kowalski – Co się podniecasz i tak nie zasłużyłeś na prezent...

 

 

(Widzimy jakiś cmentarz znajdujący się poza obrębem hali. Wśród islamskich nagrobków dostrzegamy Tanatosa.)

 

Tanatos – Tak bracia.... dziś nadszedł dzień odzyskania jednego z moich ssss.... skarbów.... czuje twoją obecność Mehmedzie Zdobywco... i twoją Sulejmanie Wielki.... (w okolicy uderza piorun) Przelejcie na mnie swego wojowniczego ducha... sprawcie bym zniszczył Wolfa... i odzyskał jeden z moich ukochanych ssss.... skarbów... Później.... przyjdzie czas na drugi.... ten najcenniejszy....

 

Nagle pojawia się Wolf, który chwyta Tanatosa za kark i trzaska jego głową o jakiś nagrobek stylizowany na półksiężyc.... Płyta nagrobna pęka, Tanatos traci przytomność, a jego twarz zalewa się krwią.

 

Wolf – Zobaczymy kto.... (w okolicy uderza piorun) .... kogo zniszczy...

 

(Wracamy w okolice stanowiska komentatorskiego.)

 

 

Tony Hogański – Jakie to zabawne.

 

Jan Kowalski – Jak „Familiada”...

 

 

 

EWF FTW Championship:

Dark Avenger vs Bad Boy vs Super Crazy

 

 

 

Tony Hogański – Mam nadzieje, że Avenger straci dziś ten pas. Już nawet taki Crazy, Bad Boy czy inny Che Guevarra będzie lepszym Champem.

 

Przenosimy się do szatni Super Crazy'ego.... Widać roztrzaskanego na stole Smelę... i  Bad Boya duszącego w kącie Crazy'ego!.... Murzyn krzyczy coś o FTW title....

 

 Jan Kowalski – Proszę państwa walka już trwa!

 

Słychać "Winners Takes It All"- theme Dark Avengera… W stronę ringu kieruje się FTW champion…Gumowy trzymając w górze swój pas wchodzi na ring i drażni się z publicznością... Avenger rozgląda się ze zdziwieniem... nie widać bowiem pozostałych dwóch przeciwników!..

 

Znowu jesteśmy backstage... Widać Miszkę znajdującego się na plecach Bad Boya!.. Rozwścieczony murzyn uderza z impetem plecami o ścianę.. Miszka traci siły i spada na ziemię.. Bad Boy triumfalnie krzyczy, łapie za szyję managera Crazy'ego... i wykonuje potężny Chokeslam na stojący w szatni stół!!!... Bad Boy uśmiechając się idzie w stronę podnoszącego się Super Crazy'ego........

 

Tony Hogański – Ale tego czarnucha zaczęli promować.

 

Jan Kowalski – Tymczasem łebski Avenger wygląda na jeszcze bardziej zdezorientowanego niż zwykle.

 

Avenger spogląda na telebim i widzi rozpierduchę dziejącą się w szatni Super Crazy’ego...

 

Tony Hogański – Jednakże musimy wierzyć w intelekt Gumowego.

 

.. Bad Boy podnosi Crazy'ego.. Crazy próbuje się wyrwać... Ale Big Black Killa' wykonuje kolejnego już dzisiaj Chokeslama, tym razem na podłogę!!! Avenger tymczasem biegnie ze swoim pasem i sędzią w stronę FeliXtronu.....

 

Tony Hogański – Zaraz... DQ dać!! Kończcie walkę, niech sędzia ogłosi DQ albo count out... Może w zamian pokażą jakiś segment z Szakalem.

 

Jan Kowalski – FTW Championship rządzi się swoimi prawami..."fuck the world & fuck the rules".. Coś nie uważnie oglądałeś proma dotyczące tego pasa w czasach kiedy powstawał...

 

Tony Hogański – Tego pewnie nawet Sandman nie pamięta.

 

Bad Boy lekceważąco mówi coś w stronę nieprzytomnego Supera... Do szatni wbiega Bryndza... Bad Boy pinuje na podłodze... Bryndza odklepuje... .1......2..... Z impetem wpada Dark Avenger i przerywa pinfall... FTW Champ rozpoczyna brawl z nieco zaskoczonym Bad Boyem... Bad Boy jednak kopie Mściciela w krocze... Dark trzymając się za "czułe miejsce" osuwa się na podłogę...

 

Tony Hogański – Nie będzie małych nietoperzątek!

 

Jan Kowalski – Ale zabawne..

 

Tony Hogański – Załapałeś to Janek? (podniecony & uradowany Toster trąca łokciem Kowalskiego)

 

Bad Boy składa stojące obok roztrzaskanego Smeli krzesło.... I rozpoczyna katowanie krzesełkiem Avengera.... .1....2....3...4....5... po pięciu chair-shotach Bad Boy podchodzi w stronę Crazy'ego.... Murzyn zamierza się z krzesłem.... i wali tylko w podłogę bowiem Crazy ostatkiem sił sturluje się na bok robiąc unik!... Bad Boy zamierza się z chair-shotem po raz kolejny... Ale stękając podnosi się Smela... Bohaterski manager Wariata otrzymuje od Bad Boya mega potężny chair-shot który aż wygina krzesło!!!!! (EWF! EWF!) ... Bad Boy dziwiąc patrzy się na wygięte krzesło... w międzyczasie jednak Crazy przechodzi do kontrataku i Drop Kick'uje Murzyna w kolano... Super Crazy z efektownym Head Scissors!... Crazy wolno idąc wychodzi z szatni.. (pobojowiska) .. Avenger kuca nad leżącym Bad Boyem i w stylu wczesnych lat 90tych rozpoczyna okładanie ala Hogan... FTW Champ widząc wychodzącego Supera wstaje i idzie śladem arcy-rywala.... Avenger wychodzi zza drzwi... i otrzymuje potężnego miotła-shota w kark!.. Crazy wyrzuca za siebie połamaną miotłę.. Układa Avengera do Crazy Slam... Mściciel jednak jakoś wyślizguje się z pleców dożywotniego TV Champa i wykonuje Wariatowi ostre DDT... Mściciel idzie parę kroków od leżącego przeciwnika.... i nastawia swoje rogi wraz z bojową miną..... Crazy wstaje, Avenger biegnie ze Spearem... jednak Spear otrzymuje Bad Boy który akurat właśnie wyszedł z szatni!!!... Avenger nieco zdziwiony z powrotem cofa się i próbuje się rozpędzić... Avenger biegnie ze Spearem.... Crazy jednak zasłania się stojącym obok stołem, Dark Avenger roztrzaskuje głową stół!!!.... Super kładzie się na leżącym FTW Champie, pin.....1......2.....2,9999 Avenger wykopuje w ostatniej chwili!! Bad Boy podnosi zaskoczonego Crazy'ego.. Po raz kolejny łapie go za szyję.. Krejzi jednak zarzuca nogi na szyję Bad Boya i wykonuje Frankenstainer!!! Super kładzie rękę na murzynie... Bryndza przeciska się w ciasnym korytarzu i zaczyna liczyć.. 1…...2…. kick out Bad Boya!.. Dark Avenger słaniając się na nogach wyrywa od Bryndzy swój pas.. i wali swoim FTW title'em w głowę Crazy'ego!!! Mściciel pinuje... .1..........2........999999 kick out dożywotniego TV Champa!!!! Avenger zdenerwowany wyjmuje swoją tajemniczą małą metalową blaszkę™ i wtyka ją w swoją niewidoczną kieszonkę na głowie [patrz roster]..

 

Jan Kowalski – To nie jest nadzwyczaj bystre. Do potężnego i słynnego "Rotfl" potrzebny jest narożnik...

 

Tony Hogański – Avenger posturą przypomina największe gwiazdy światowego wrestlingu.

 

Jan Kowalski – No i co z tego..?

 

Tony Hogański – Nic. Tak jest napisane w jego kartotece na ewf.z.pl.

 

Avenger przygotowuje się do Headbutt'u na Crazym.... ale Bad Boy zachodzi FTW Champa od tyłu i wykonuje German Suplex Mścicielowi na posadzkę!!... 1...2... Avenger wykopuje.... Crazy czołgając się próbuje wstać… Bad Boy podchodzi do cruisera… wkłada głowę Supera między swoje nogi, podnosi go do Powerbomba….. i dostaję od Crazy'ego potężnego Bulldoga waląc głową w podłogę!!!!.. Dark Avenger i Super Crazy gramoląc się wstają...Mściciel rozpoczyna brawl.... Dwójka wrestlerów raz po raz okładając się idzie dalej wzdłuż korytarza..... Crazy po drodze zdobywa skądś metalową rurkę... Avenger pada po rura-shotcie.. Sam Crazy jednak wyrwany jest z podłoża po potężnym Clothesline'ie od nadbiegającego Bad Boya!!... Po dwóch Elbow Dropach czarny chce odliczać... 1.....2..... Mściciel przerywa.... Brawl Avenger- Bad Boy ... Wrestlerzy okładając się pokonują kolejne metry korytarza… Mściciel z whipem w ścianę... Bad Boy po chwili rewanżuje się tym samym.. Dark Avenger rzuca murzynem w stronę szklanego okna w ścianie...Bad Boy z impetem wywala szybę i ląduje po drugiej stronie.... Amerykanin stara się podnieść.... Ale Dark Avenger bierze stojący obok śmietnik i poważnie wgniata go na twarzy murzyna...

 

Jan Kowalski – Chyba jeden z nr.1 contenderów ma już na dzisiaj dość..

 

Kamera robi zbliżenie na zakrwawioną twarz "śpiącego" Bad Boya.... Z nikąd pojawia się Super Crazy z krzesłem, Dark Avenger pada po mocnym chair-schoot'ie!!!...  Crazy ciągnie Dark Avengera za maskę.. Wrestlerzy wychodzą powoli spod FeliXtronu... [cheer]  Avenger z Low Blow... po czym wykonuje Crazy'emu Samoan Drop na rampie!!.. Dark Avenger kładzie rękę na Wariacie... 1.....2...... przerywa nadbiegający (a raczej wymęczony i kuśtykający) Bad Boy!!...

 

Tony Hogański – Ten czarnuch mógłby już sobie odpuścić..

 

Jan Kowalski – Czyżbyś był rasistą, Tony..?

 

Tony Hogański – Ja w sumie nie toleruję tylko lam i krabów.

 

Mściciel silnym Headbuttem [blaszka założona] powala Bad Boya... Avenger tauntuje w geście triumfu.. Bad Boy jednak z Low Blow, Avenger chwieje się trzymając za krocze… Bad Boy "idzie za ciosem", łapie Mściciela w pozycji do Full Nelson Slam… Wrestlerzy "przepychając się" idą parę kroków.. po czym Bad Boy wykonuje Mścicielowi Full Nelson Slam z rampy na rozłożone niżej Paloozowe dekoracje & stoły!!!!!!!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) .. Bad Boy ciężko dyszy.. Super Crazy niespodziewanie podcina od tyłu murzyna tak, że również i on spada i rozbija się z wysokości rampy!!!! Crazy patrzy na leżących przeciwników.. I skacze z 5 Star Frog Splash na Bad Boya!!!!!.... Bryndza patrzy na wszystko ze zdumieniem, po czym zbiega z rampy i przy chóralnych okrzykach EWF! EWF! EWF! Dochodzi do nieprzytomnych wrestlerów.. Crazy leży na Bad Boyu, pin..........1............2............3! (Zwycięzcą i nowym FTW Champem został: Super Crazy)

 

Tony Hogański – Avenger był FTW Champem tylko tydzień. Gratulacje dla jego gumowej ekscelencji.

 

Jan Kowalski – Nie śmiej się z niego to dobry chłopak.

 

 

(Widzimy okolice za FeliXtronem. Dostrzegamy Wolfa i Szakala, którzy za chwilę stoczą walkę. Nagle słychać dźwięk dzwoneczków.)

 

Szakal – Znowu te świnie.

 

Zza jakiegoś roku wyłazi Święty Grabarz z towarzyszami.

 

Chórek GRU – Dzisiaj w Betlejem! Dzisiaj w Betlejem wesoła nowina.

 

Szakal – Ze Arafata znowu na Pasterkę nie puścili?

 

Dagmara-elfica – Ten komunista zepsuł na kolędę!!

 

Chórek GRU – Buuuu...

 

Grabarz-Mikołaj – To bardzo niegrzeczny chłopiec. Jednak my przybyliśmy to do pana.... Wolfa!

 

Wolf – To ja!

 

Chórek GRU – Powiedział co wiedział.

 

Grabarz-Mikołaj (podając paczkę) Oto podarek dla ciebie.

 

Wolf otwiera prezent i wyjmuje z niego jedną skarpetę.

 

Szakal – Buahahahah....

 

Grabarz-Mikołaj – Na zimne wieczory!

 

Wolf – No dobra.... ale jedna?

 

Dagmara-elifca – Niestety mikołajowy fundusz socjalny jest bardzo skromny i wystarczyło tylko na jedną. Ale ciesz się z tego co masz.

 

Grabarz-Mikołaj – Hoł! Hoł! Hoł!

 

Chórek GRU – Hej kolęda! Kolęda!

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – A ja? A ja? 

 

Jan Kowalski – A ty kup sobie sam.

 

 

(Przenosimy się w inne miejsce hali. Widzimy zmęczonego Super Crazy’ego powoli człapiącego w stronę swej szatni. W pewnym momencie wylatują drzwi i na korytarz wpada Bad Boy... chwyta jakąś wazę z kwiatami i próbuje rzucić nią przeciwnika w głowę... Crazy jednak odsuwa się i kwiaty rozbijają się na jakiejś ścianie. FTW Champion korzystając z zamieszania próbuje uciec, jednak Bad Boy wybija się i chwyta go za nogę. Następnie przekręca Crazy’ego i zakłada mu Sharpshooter!!! Dożywotni TV Champion klepie w posadzkę... Bad podnosi go i wykonuje mu Chokeslam!! [heel heat])

 

Bad Boy – Mały.... to dopiero początek… dziś udało ci się zdobyć ten pas…. Ale za tydzień skopię twą marną dupę... bo musisz wiedzieć, że załatwiłem sobie walkę z tobą... do zobaczenia w przyszłym tygodniu... frajerze....

 

(Bad kopie jeszcze kilka razy Crazy’ego po czym opuszcza go, realizator przenosi nas na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Czarno widzę szansę Crazy’ego w starciu z tą górą czarnego mięsa.

 

Tony Hogański – Nie przesadzajmy... skoro Gangsta wkopał Bad Boyowi tyle razy na jakiś korytarzach to nawet taki niedożywiony Crazy go rozwali.

 

 

(Przenosimy się do jakieś pomieszczenia urządzonego na styl turecki. Widzimy sztandary Imperium Osmańskiego, panoramy Konstantynopola, jakieś rzeźby, szafę pełną turbanów oraz Sandmana siedzącego sobie radośnie na perskim dywanie. Słychać dźwięk dzwonków i do szatni wtaczają się: Święty Mikołaj EWF wraz z towarzyszami.)

 

Grabarz-Mikołaj – Hoł! Hoł! Hoł! Hoł!

 

Chórek GRU – Przybieżeli do Betlejem pasterze! Grają skocznie dzieciąteczku na lirze! Chwała na wysokości! Chwała na wysokości! A pokój na ziemi!

 

Sandman – A co z kuchnią?

 

Dagmara-elfica – Nie przeszkadzaj w śpiewaniu... widzisz co zrobiłeś... GRU zgubiło rytm i w ogóle... byś się wstydził... ale to nic nie szkodzi... mamy prezent dla ciebie... oczywiście jeśli byłeś grzeczny.

 

Sandman – Słuchajcie... ale my w Islamie za bardzo nie obchodzimy tego święta....

 

Grabarz-Mikołaj (wręczając mu podarek) – Bierz prezent!!!

 

Sandman – Dobra już dobra.... (Sandman otwiera paczkę) Co my tu mamy? Hmmm.... turban... oryginalne… bardzo…. Tylko....eeee.... dlaczego on ma jakieś wycięcie na głowie?

 

Grabarz-Mikołaj – Bo to turban z wentylatorem!

 

Sandman – Serio?

 

Grabarz – No serio… taka klimatyzacja... w sam raz na wycieczkę po Saharze....  (Sandman zdejmuje swój stary turban i zakłada nowy - z klimatyzacją)

 

W tym momencie wylatują drzwi i do szatni wpada Kraven, który wrzuca Sandmana prosto do szafy.... znów wylatuje z niej pełno turbanów...

 

Kraven – Co ty sobie głupi Polaku myślisz?! Nasyłasz na mnie jakiś grubasów? Co to ma niby być?! Ten kraj nie jest normalny.... hmmm... (przypatruje się Sandmanowi) Fajny turban.... nowy? Dawaj go polska świnio!! (Rosjanin zdziera Sandmanowi turban z głowy i sam go zakłada) O proszę... ma nawet otwór na głowie... ciekawe po co?

 

Grabarz-Mikołaj – To klimatyzacja.

 

Kraven (dopiero teraz dostrzega świąteczną gromadkę) Aha... No cóż Sandmanku... spotkamy się podczas walki... turban sobie zatrzymam, bo jest całkiem gustowny...

 

Łowca wychodzi trzaskając drzwiami.

 

Dagmara-elfica – Może nie podobało mu się futro bez rękawa?

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Pozwolą państwo, że nie skomentuje tego zajścia. A ty Tony?

 

Tony Hogański (popijając jakiś płyn z kubka) A ja to mam przerwę na kawę. 

 

 

 

EWF Tag Team Championship:

TLC III match:

Szakal & Wolf vs Tanatos & Hangman vs Marco & Tool

 

 

 

Rozlega się Offspring – “Seelf Esteem” i wśród ogromnego heel heatu na ring przybywają EWF Tag Team Champions – Szakal i Wolf. Widzimy, że EWF World Champion jest jakiś wyraźnie przygnębiony.

Muzyka zmienia się w Kazik – „Nie ma litości”... na ring przychodzą Tanatos i John Hangman, a towarzyszy im spory cheer. Oba Tag Teamy czekają na rywali... niespodziewanie jednak Devil Pact wybiegają przez publiczność, wpadają na ring i rozpoczynają brawl z pozostałymi Teamami. 

 

Tony Hogański – Ta walka to czysta formalność. Szakal i Wolf szybko uporają się z tymi śmieciami.

 

Jan Kowalski – Nie bądź taki pewien.

 

Na ringu trwa walka. Tanatos chwyta Toola i potężnym Gorilla Press Slamem wyrzuca go poza ring, a ten rozbija się na stojącym obok ringu stole! (EWF! EWF!) Tanatos odwraca się i natychmiast zostaje powalony Clotheslinem od Wolfa. W międzyczasie Hangman i Marco okopują Szakala w narożniku... Marco jednak rezygnuje z pomocy Wisielca i wykonuje na nim Tornado DDT. Tymczasem Wolf wyłazi poza ring i po chwili wraca z krzesłem! Wolf próbuje dziabnąć nim wstającego Tanatosa, ale ten uchyla się i były EWF FTW Champion uderza w narożnik. Tanatos przechodzi do kontrataku... chwyta Wolfa i wykonuje na nim Chestbreaker. Tymczasem Szakal wstał i uzyskał przewagę nad Syxxem... World Champion wykonuje mu European Upercutt, a następnie wyłazi poza ring. Doszedł do siebie John Hangman, który zobaczył nieżywego członka Devil Pact i natychmiast przeszedł do okopywania go w pobliskim narożniku. Poza ringiem Szakal otrzymał chair-shota w twarz od Toola, który w międzyczasie doszedł do siebie. Tool podniósł Szakala, jednak ten złapał go za szyje i rozbił Chokeslamem na tureckim stoliku komentatorskim!!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Ja nie mogę ogarnąć co się tu dzieje. Widziałem tylko jak mistrz Szakal wysłał tego kurdupla na wycieczkę po tureckim stoliku.

 

Jan Kowalski – To ty mądry człowiek jesteś Tony.

 

Szakal jednak gdy odwrócił się otrzymał Crossbody od Marco, który akurat znalazł się na narożniku i skoczył z wyżej wymienionym ciosem. Hangman tymczasem leży roztrzaskany na środku ringu.

 

Jan Kowalski – Co się stało? Co się stało?

 

Tony Hogański – Zobaczymy to na naszej wspaniałej powtórce.

 

Ekran dzieli się na dwie części. Na jednej Tanatos okopuje Wolfa w narożniku, a na drugiej widzimy zdarzenie sprzed kilkunastu sekund. Extreme Wrestler okopuje Marco w innym narożniku. Chce wykonać mu Splasha, jednak ten odsuwa się, kopie go w brzuch i wykonuje Double Arm DDT, po czym wchodzi na narożnik i skacze na stojącego poza ringiem Szakala.

 

Tony Hogański (zaczyna mazać czymś tam po ekranie) Widzisz? Widzisz? Jaki oczywisty błąd popełnił Hangman. Tutaj jego noga nie stała pod kątem 21,452 stopnia i to spowodowało zmienioną trajektorię skoku. (na ekranie już nic nie widać) A tu... Marco umiejętnie przesunął lewą nogę w przód, dzięki czemu Zboczona imitacja kraba pogubiła się i jej natężenie zmalało o.... (Jan Tomaszewski style)

 

Jan Kowalski – Rozumiemy cię Tony... rozumiemy...

 

Tymczasem na ringu... Tanatos przestał okopywać Wolfa i wylazł poza ring. Tam dostrzegł stojące w okolicy drabiny i zaczął je wrzucać na ring. Tym sposobem na macie znalazło się około 5 mniejszych lub większych drabin. Następnie Pan Ciemności wyciągnął spod ringu kilka stołów i zaczął rozkładać je w okolicach ringu. Znów trochę pogrzebał i wyciągnął parę krzeseł, które już po chwili znalazły się na macie. Jednak nadal nie było mu dość i znów pogrzebał pod ringiem... wyjmując stamtąd kilka zwoi drutu kolczastego... drut porozkładał wokół stołów. Po wykonaniu całej roboty wrócił na ring.

 

Jan Kowalski – Tanatos to główny dostawca inwentarza podczas tej walki.

 

Tony Hogański – Pinky miał zawsze błyskotliwe pomysły.

 

Tymczasem wśród publiczności brawlują Szakal i Marco. Hangman powoli podnosi się. Następnie widzimy Tanatosa, który akurat wrócił na ring i natychmiast otrzymał chair-shota od dopiero co powstałego Wolfa!! (EWF! EWF! EWF!) Wolf zaczyna okładać krzesłem leżącego Tanatosa… odwraca się i otrzymuje Drop Kicka od przebudzonego Hangmana. Extreme Wrestler rozstawia drabinę i zaczyna wspinać się po niej na szczyt by zdobyć pasy. Wolf jednak strąca go z drabiny i Johny wylatuje poza ring, rozbijając się stole obłożonym drutem kolczastym!!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Tak to jest jak ma się mózg kraba.

 

Znów widzimy Szakala i Marco walczących gdzieś w okolicach FeliXtronu. Szakal próbuje wejść na rampę, jednak Marco ściąga go za nogę.... Syxx podnosi jakiś pojemnik na śmieci i trzaska nim po głowie EWF World Champa. Łysy jest jednak sprytny... uderza przeciwnika Low Blowem, a następnie wdrapuje się na rampę. Marco wchodzi tam za nim... Znów wywiązuje się brawl. Wracamy na ring.... Wolf rozstawił drabinę i wdrapuje się po niej po Tag Team titles... jest już na szczycie, gdy okazuje się, że drabina była za krótka.

 

Tony Hogański – Widzę, że Wolf także nie grzeszy inteligencją.

 

Wolf wścieka się i zaczyna bluzgać... Tymczasem obudził się Tanatos.... chwycił inną leżącą sobie na ringu drabinę i trzasnął nią w drabinę, na której umieszczony był Wolf... spowodowało to, że Wolf zleciał z niej i roztrzaskał się na środku ringu. Tanatos cieszy się i w ogóle jest szczęśliwy. Tanatos zaczyna włazić na drabinę.... wtedy na ringu zjawia się Tool, który włazi tam za nim.... Obaj panowie stoją mniej więcej na połowie długości drabiny. Tool zaczyna okładać pięścią Tanatosa... ten jednak chwyta go za gardło i Chokeslamem zrzuca go z drabiny wprost na wstającego Wolfa!!! (EWF! EWF! EWF!) Pan Ciemności nie może jednak utrzymać równowagi i spada z drabiny także na leżących pod nią Toola i Wilka!! (EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Co oni jaja sobie robią?

 

Jan Kowalski – Biorą przykład z twojego komentarza.   

 

Tymczasem na rampie Szakal i Marco nadal walczą ze sobą... W pewnym momencie Marco wykonuje rywalowi Vertical Suplex-DDT... po czym podnosi go i spycha z rampy, tak że EWF World Champion spada na kilka stołów obłożonych jakimś tam sprzętem i szkłem!!! (EWF! EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Twój mistrz miał pecha.

 

Tony Hogański – E tam... on jest jak kot... ma 9 żyć... czy jakoś w tym stylu....

 

Marco ucieszony wśród ogólnego cheeru powoli zaczyna zmierzać w stronę ringu. W międzyczasie Hangman doszedł do siebie i za bardzo nie wie co się dzieje, kto jest kim i czego on tu szuka. Hangman wdrapuje się na ring i widzisz, że Wolf, Tanatos i Tool leżą na sobie i nie są zbytnio zdrowi. Hangman rozstawia drabinę i już się cieszy, że będzie Tag Team Champem. Hangman wdrapuje się na drabinę.... wtedy na ring wjeżdża Marco, który skacze na drabinę Missile Drop Kickiem, John Hangman zlatuje z drabiny, ta przewraca się, Extreme Wrestler przelatuje nad linami i rozbija się na jednym ze stołów obłożonych kolczastym drutem!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Pech Hangmana podczas tej walki przejdzie do historii polskiego wrestlingu.

 

Jan Kowalski – Serio?

 

Marco triumfuje na ringu i ogólnie się cieszy. Budzą się Tool i Tanatos i zaczynają brawl w okolicach jednego z narożników. Marco obserwuje poczynania swego Tag Partnera, gotowy by w każdej chwili interweniować. Wtedy budzi się Wolf... i zaczyna brawl z Syxxem. Tag Champ osiąga przewagę... wykonuje rywalowi Powerbomba.... następnie rozstawia jakiś stół i coś tam pokazuje pod adresem publiczności. Wolf wchodzi na narożnik. Niespodziewanie na ringu zjawia się nagle ożywiony Hangman, który włazi także na narożnik.... dochodzi do szamotaniny w wyniku której Wolf przerzuca Hangman nad sobą, tak że Krab rozbija się na jakimś tam stole!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Krab zaliczył już dziś trzy stoły... brawa dla niego!

 

Wolf triumfuje na narożniku.... jednak Marco zrzuca go stamtąd i wykonuje Marco’s Spinning Buster [DVD into Stunner] Tymczasem Tanatos i Tool wdrapują się po jednej z drabin... są na szczycie... niespodziewanie Tanatos chwyta jakoś Toola w pozycję do Tombstone i wykonuje wyżej wymienioną akcję, skacząc z Toolem z drabiny na ustawiony przez Wolfa stół!!! (EWF! EWF! EWF!) Obaj wrestlerzy leżą… Marco zostaje sam i chce wykorzystać nadarzającą się okazję. Zaczyna wspinać się po drabinie.... Niespodziewanie na ringu pojawia się Kraven z łomem w ręku i z turbanem Sandmana na głowie, który strzela Syxxa prosto w pysk!! (heel heat) Marco leży…. Kraven uśmiechnięty opuszcza arenę... gdy jest na rampie pojawia się Sandman z krzesłem w ręku i turbanem na głowie. 666 times PCW Polish Champion natychmiast wymierza Rosjaninowi potężnego chair-shota prosto w twarz! (cheer) Po czym radosny i uśmiechnięty zdejmuje mu z głowy swój turban i odchodzi. Tymczasem na ringu.... obudził się Tanatos, który wlazł na drabinę.

 

Tony Hogański – No nie.... Jak Pinky & Krab Connection wygrają to się chyba potnę.

 

Jan Kowalski – Przeczuwam, że tak się stanie.

 

Tony Hogański – Zamiast bawić się w jasnowidza lepiej zajmij się komentarzem, bo jesteś w tym kiepskim. Zobacz ile ci do mnie brakuje...

 

Tanatos wdrapuje się na szczyt drabiny i ściąga pasy! (Zwycięzcami i nowymi EWF Tag Team Champami są: Tanatos & John Hangman!!!) Publiczność cheeruje, Tanatos się raduje... wychodzi z pasami poza ring... budzi Hangmana, podaje mu jego pas... coś tam tłumaczy i razem opuszczają arenę. [Hangman podpierając się na Tanatosie] Po chwili zjawiają się sanitariusze, którzy wynoszą Toola, Wolfa, Szakala i Marco...

 

Tony Hogański – Jak takie indyki mogły wygrać... tragedia... tragedia....

 

Nagle słychać dźwięk dzwonków.

 

Tony Hogański – Idą do nas! Prezenty!

 

Spod FeliXtronu wśród ogromnego cheeru wychodzi Grabarz-Mikołaj, Dagmara-elfica i Chórek GRU, który zatrzymuje się dopiero przed stanowiskiem komentatorów.

 

Grabarz-Mikołaj – Hoł! Hoł! Hoł! Hoł!

 

Dagmara-elfica – Wesołych świąt!

 

Chórek GRU – Hoganowie się radują, pod niebiosa wyśpiewują....

 

Grabarz-Mikołaj – Dobra panowie koniec z tymi śpiewkami.

 

Chórek GRU – Hej kolęda! Kolęda!

 

Grabarz-Mikołaj – No właśnie.... prezent dla Jana Kowalskiego....

 

Jan Kowalski – To ja! To ja! (Kowalski przyjmuje prezent i natychmiast go otwiera) O jak fajnie! Esmeralda o mnie pomyślała! To album ze zdjęciami dzieciństwa Facunda!

 

Tony Hogański – Mówisz o Dziecku Komercji?

 

Jan Kowalski – Nie Tony... o naszej ukochanej i nieodżałowanej papudze.... ale jestem szczęśliwy.

 

Grabarz-Mikołaj – Paczka dla niejakiego Hogańskiego.

 

Tony Hogański (od razu wyrywając prezent i otwierając go) Hmmm.....

 

Jan Kowalski – Co dostałeś?

 

Tony Hogański – Gacie.... no nie... gacie w wizerunki twarzy wujka Hogana...

 

Grabarz-Mikołaj – Wełniane... dobrze grzeją w zimowe wieczory. To my spadamy.... Hoł! Hoł! Hoł! Hoł!

 

Chórek GRU – Hej kolęda! Kolęda!

 

 

(Realizator przenosi nas do biura Prezydenta EWF. Tam za biurkiem z kości słoniowej widzimy Esmeraldę Martinez [cheer].)

 

Esmeralda Martinez – Witam was drodzy fani Extreme Wrestling Federation... Po pierwsze jako wasza władczyni chciałabym życzyć wam wesołych świąt. Po drugie... postanowiłam, że na następnej gali odbędzie się walka o EWF World title... wiem, że nie jest to żadna nowość... ale weźmie w niej udział sześciu wrestlerów... tak jest... sześciu najlepszych wrestlerów w walce o najważniejsze trofeum w tej federacji.... będą to.... Szakal.... Wolf.... Tanatos.... Hangman.... Marco i.... przegrany dzisiejszego main-eventu (What?) Tak jest... przegrany.... zwycięzca bowiem zmierzy się na następnej Wrestlepaloozie z Dark Avengerem, a zwycięzca tejże walki otrzyma EWF World title shot za dwie gale.... tak, więc cieszmy się... szykuje się pierwszy w historii EWF Six-Pack match....

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Jaka zboczona walka nam się szykuje za dwa tygodnie. Przypominam państwu, że za tydzień gali nie będzie bowiem zostaną wręczone Felki – nagrody dla najlepszych wrestlerów tego roku.   

 

Jan Kowalski – Panie i panowie... dostałem informację, że za chwilę zostanie wyemitowane jakieś tam promo main-eventu.

 

Tony Hogański – Ciekawe po co?

 

 

 

(W tle słychać jakąś arabską muzyczkę. Pokazuje się panorama Turcji... Kamera zjeżdża niżej.. Widać ulice Stambułu... Przez obraz "przelatuje" sowiecki sierp i młot... korek, gdzieś w centrum Stambułu.. pokazuje się stare malowidło z 1453 roku, ukazujące broniących się mieszkańców Bizancjum i nacierających Turków.. Obraz zasłania przez moment wizerunek tauntującego Sandmana w turbanie... Widać brzeg Bosforu... Arabska muzyczka powoli "zacierana" jest przez EWF Theme.. PO PRAWIE 550 LATACH.... "Rusek z kilkoma punchami po czym wykonuje Soviet Bomb wrzucając tym samym Sandmana na ring !"  KOLEJNA WIELKA BITWA STANIE SIĘ FAKTEM....  "Sandman chwilkę myśli po czym kolejnym Clotheslinem spod Konstantynopola wyrzuca Kravena z ringu!!" KOŃCÓWKA 2002 ROKU.... "W tym momencie wylatują drzwi i do szatni wpada Kraven. Rosjanin rzuca się na Sandmana...." KOLEJNĄ WIELKĄ DATĄ DLA KONSTANTYPOLA.. "W pewnym momencie z jakiegoś bliżej nieokreślonego miejsca wyskakuje Sandman z krzesłem w ręku. Sandman zaczyna niemiłosiernie okładać Rosjanina..." LEGENDA RUSSIAN PRO WRESTLING I EWF.... "Kraven - Nikt nie stanie na drodze Łowcy po EWF World title! Do zobaczenia Sandman podczas walki..." LEGENDA POLISH CHAMPIONSHIP WRESTLING... "Realizator pokazuje nam Sandmana, który opuszcza Arenę i najprawdopodobniej rusza w pościg za Kravenem"... KONSTANTYNOPOL NO HOLDS BARRED MATCH.... "Esmeralda Martinez- ...mam nadzieje, że nie pozrzucacie się z konstantynopolitańskich murów i nie wpadniecie do Bosforu... to tyle... cieszcie się i w ogóle... bo wasza prywatna wojna dobiega końca...." OSTATECZNA BITWA... "..wasza prywatna wojna dobiega końca....")

 

 

 

Jan Kowalski – To wstrząsające promo widzieliśmy podczas jednego z pomniejszych House Showów nad Morzem Egejskim.

 

Tony Hogański – Prawie usnąłem.

 

 

 

Konstantynopol No Holds Barred match:

Kraven vs Sandman

 

 

 

Na hali rozbrzmiewa Metallica – „Enter Sandman”... realizator przenosi nas poza obręb hali... widzimy Sandmana, który wchodzi na mury Konstantynopola.

Muzyka zmienia się w Hymn ZSRR... na mury wchodzi Kraven wśród ogólnego heel heatu na arenie.

 

Tony Hogański – Ta walka to parodia dobrego imienia EWF. Ogłaszam jej bojkot i odmawiam komentarza.

 

Jan Kowalski – Co?

 

Tony Hogański – Jabzo. (Tony wyciąga tabliczkę z napisem: „Strajk!”)

 

Widzimy Antoniego Bryndzę jak głupio uśmiecha się na ringu i daje sygnał do rozpoczęcia walki. Przenosimy się poza halę. Kraven rzuca Sandmana na mury Konstantynopola i zaczyna wymierzać mu Chopsy.... jeden... drugi... trzeci... następnie próbuje przerzucić go nad murami, co doprowadziłoby do tego, że Sandman wpadłby do Bosforu. Jednak ten nie daje się... uderza Kravena łokciem, chwyta za kark i uderza na nim Neckbreaker. Obaj wrestlerzy leżą... pierwszy wstaje Sandman... wyrywa z muru jakąś cegłę i zaczyna okładać nią Kravena po plecach... wymierza mu jeden cios... drugi.... za trzecim razem Kraven nadal leżąc kopie go w krocze. Sandman wstaje... podnosi rywala i wykonuje mu Side Suplex... następnie kopie go kilka razy w brzuch... znów podnosi i zrzuca Gorilla Press Slamem na fragment murów!! (EWF! EWF! EWF!) Sandman cieszy się... Kraven leży na stercie cegieł, które jeszcze 500 lat temu były najprawdopodobniej murem. Sandman próbuje zepchnąć Kravena w wody Bosforu! Rosjanin jednak walczy... uderza rywala pięścią w twarz.. następnie wdrapuje się z powrotem na mur i skacze na wstającego Sandmana z Clotheslinem! Kraven próbuje chwycić 666 times PCW Polish Champa w pozycję do jakiegoś tam Powerbomba, ten jednak nie daje się i przerzuca Rosjanina nad sobą Back Body Dropem, tak że ten rozbija się na fragmencie muru!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Piaskowy Dziadek znów próbuje zepchnąć rywala do Bosforu... jednak ten broni się... podnosi jakąś obluzowaną cegłę i strzela nią Sandmanowi w pysk!! (EWF! EWF!) Kraven wyłazi zza muru.... podnosi Sandmana i zaczyna uderzać jego głową o mur Konstantynopola... w sumie twarz Rzeźnika przyjmuje jakieś 3 ciosy... za czwartym razem uderza Łowcę w brzuch.. odwraca się i wykonuje Right into the Sand [Rockbottom]!!! (cheer) Sandman triumfuje....    

 

Jan Kowalski – Widzę, że Sandman dominuje w walce na średniowiecznych murach.  Co ty na to Tony?

 

Tony Hogański – ..... (macha tabliczką „Strajk!”)

 

Niespodziewanie na murach pojawiają dwaj oficerowie Armii Tureckiej, którzy rzucają się na Sandmana...

 

Jan Kowalski – To jakaś parodia...

 

Żołnierze powalają Sandmana i zaczynają go okładać.... Rzeźnik spod Konstantynopola jednak wstaje.... i uderza na jednym z żołnierzy Clothesline spod Konstantynopola!!! (cheer) Oficer przelatuje nad murem i wpada do Bosforu! (EWF! EWF!) Drugi Turek wyraźnie spanikował... Sandman jednak chwyta go i uderza na nim Right into the Sand [Rockbottom]!! Podnosi go... i wymierza mu także Clothesline spod Konstantynopola! (cheer) Oficer tak jak jego kolega przelatuje nad murem i także wpada do Bosforu! (EWF! EWF!) Realizator pokazuje nam sytuacje w Cieśninie... widzimy jakiś ratowników wyławiających dwóch topielców.

 

Jan Kowalski – Sandman to prawdziwy rzeźnik! Tak jak w 1453 roku, jednak tym razem tu Turcy ucierpieli! 

 

Sandman triumfuje i ogólnie się cieszy. Jako, że jest szczególnie uradowany nie widzi, że Kraven doszedł do siebie. Łowca stojąc za rywalem, chwyta go i uderza na nim Atomic Drop! Następnie podnosi go, chwyta w pozycję do Powerbomba i Soviet Bombem [Running Powerbomb] zrzuca go na jakąś stertę siana ustawioną pod murami!!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Kraven cieszy się i po rusku coś tam do siebie gada. Następnie schodzi po drabince na dół i wyciąga Piaskowca ze sterty siana. Kraven trzaska Sandmanem o jakiś turecki znak... ten lekko wygina się.... Kraven wyrywa go z ziemi i zaczyna walić nim rywala po głowie. Następnie chwyta go za kark i rzuca przed siebie. Sandman rozbija się na jakiejś drodze przed halą. Żadne tureckie samochody nie jeżdżą, bowiem GRU zablokowało ulicę. Łowca podnosi Sandmana, jednak nie kieruje się w stronę hali tylko wrzuca go na stoliki w jakiejś pobliskiej restauracji. Kraven znów podnosi rywala i kładzie go na stole... Następnie wchodzi na inny stolik i skacze na niego z Diving Headbutt, jednak Piaskowiec ześlizguje się ze stolika i Rosjanin rozbija się na nim!!! (EWF! EWF!)

 

Tony Hogański (odrzucając tabliczkę) Kończę z tym głupim strajkiem! Wolę się z Sandmana pośmiać!

 

Obaj wrestlerzy leżą... w końcu wstaje 666 times PCW Polish Champion... chwyta rywala za głowę i rzuca go o jeden z minaretów pobliskiego meczetu. Kraven wstaje i próbuje odsunąć się od wściekłego wroga... jednak ten chwyta go i rzuca go o drzwi meczetu. Następnie chwyta go za głowę i zaczyna trzaskać nią o wyżej wymienione drzwi.... tym sposobem twarz Rosjanina uderza o nie jakieś cztery razy.

 

Tony Hogański – Na brodę Proroka! Wpuścicie Sandmana do świątyni! Zaraz jakiś muffi wyskoczy i zrobi mu z dupy słoik ogórków.

 

Sandman przestaje.... rzuca Rosjanina o ścianę meczety, po czym poprawia mu Elbow Dropem. Łowca powoli, powoli wstaje.... Sandman chwyta go za głowę i kieruje się z nim do hali. Po drodze mija protestujących przeciwko przemocy Islamistów. Jednak nie wchodzi do hali głównym wejściem tylko wybiera drogę przez parking. Tam widzimy dosyć spore zniszczenia po Parking-Table matchu. Sandman próbuje rzucić Kravena na maskę jakiegoś samochodu. Jednak Hunter uderza go łokciem w twarz, a następnie uderza z Drop Toe Hold. Sandman wstaje i próbuje powalić rywala z Clothesline spod Konstantynopola! (cheer) Jednak ten unika ciosu, kopie przeciwnika w brzuch i wykonuje mu Evenflow DDT. Kraven chwyta jakieś krzesło i strzela nim wstającego Sandmana w twarz!! (EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Jak on to przeżyje!? W jego wieku to bardzo niebezpieczne...

 

Jan Kowalski – Sam kiedyś mówiłeś, że Sandman jest jak wino... im starszy tym lepszy.

 

Sandman leży.... Kraven the Hunter nie próżnuje... odrywa od ściany jakąś metalową rurę i zaczyna okładać nią rywala po brzuchu. W ten sposób Piaskowiec otrzymuje jakieś 3 ciosy... Łowcy wyraźnie nudzi się już ten motyw eksterminacji i odrzuca rurę. Następnie podnosi rywala i uderza na nim Rockbottom!! (heel heat)

 

Jan Kowalski – Zniszczony swą własną bronią.

 

Kraven uśmiecha się... podnosi rywala i trzaskając jego głową o ścianę opuszcza parking. Znajdujemy się na jednym z wielu korytarzy w hali... Były EWF World Champion nadal nie próżnuje i próbuje wrzucić przeciwnika na jakąś stertę beczek, jednak ten kontruje i sam whipuje rywala na wyżej wymienione beczki! (EWF! EWF!) Kraven leży.... Sandman ledwo trzyma się na nogach... otwiera jakieś drzwi i wchodzi do pomieszczenia, które okazuje się byłą salą Komitetu Centralnego EWF. Sandman odpoczywa sobie chwilę... wtedy budzi się Kraven, który włazi za nim do sali KC... puka go w ramię... ten odwraca się, a wtedy Kraven powala go potężnym Clotheslinem. Kraven podnosi leżący na ziemi trochę podniszczony portret Lenina i trzaska nim we wstającego rywala. Sandman za bardzo nie wie co się dzieje, a Kraven skacze na niego z Drop Kickiem!! Sandman leży.... Kraven wdrapuje się na stojące na podwyższeniu biurko Franciszka Rokossowskiego stylizowane na Mauzoleum Lenina i skacze na niego z Diving Headbutt... jednak po drodze Sandman chwycił jakąś metalową płytkę i zasłonił się nią,  tak że rozbił się na niej jego przeciwnik!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Jacy oni są niezdarni...

 

Obaj wrestlerzy leżą roztrzaskani i żaden z nich za bardzo się nie rusza. W końcu pierwszy wstaje Sandman... ledwo trzyma się na nogach.... chwyta lekko zniszczony-zwęglony (przez podpalenie) sztandar ZSRR i zaczyna okładać nim Łowcę. W końcu przestaje... chwyta go za głowę i podnosi... następnie podchodzi do jakiś bocznych drzwi i wykopuje je. Po chwili obaj wrestlerzy znajdują się za FeliXtronem. Sandman rzuca rywalem na jakiś sprzęt... ten uwiesza się na nim... Sandman podchodzi do niego... i wtedy otrzymuje cios łomem leżącym na wyżej wymienionym sprzętem!! (EWF! EWF!) Kraven widząc łom uśmiecha się i ogólnie się cieszy. Podnosi Sandmana i wykopuje go za jakąś kotarę, a następnie dołącza do niego. Okazuje się, że wrestlerzy znajdują się na rampie pod FeliXtronem. Kraven zaczyna okładać pięścią przeciwnika. Wykonuje mu Atomic Drop, po czym poprawia Elbow Dropem. Kraven podnosi Sandmana i spycha go z rampy,  tak że ten rozbija się na jakimś stole znajdującym się parę metrów niżej!!! (EWF! EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Jego starcza ekscelencja nie przeżyje tego!

 

Jan Kowalski – Miał szczęście, że roztrzaskał się na pustym stole, a nie na żadnym obłożonym szkłem i tym podobnymi bzdurami.

 

Tony Hogański – Szczegóły... szczegóły....

 

Kraven triumfuje... podnosi ręce w górę w geście zwycięstwa! (heel heat) Schodzi do Sandmana... ten za bardzo się nie rusza… Kraven chwyta go za rękę i ciągnie w stronę ringu…. Powoli, powoli obaj panowie znajdują się już po chwili w okolicach stolika komentatorskiego. Łowca zabiera jakieś wolnostojące krzesło i wrzuca je na ring. Kraven wraca do Sandmana... który niespodziewanie wstał... Kraven the Hunter uśmiecha się na widok ledwo trzymającego się na nogach Rzeźnika spod Konstantynopola.... Podchodzi do niego.... a ten wykonuje na nim potężny Clothesline spod Konstantynopola!!!! (cheer)

 

Tony Hogański – To niemożliwe... jak ten staruszek, który powinien być podłączony do kroplówki już 300 lat temu to zrobił? No jak?

 

Sandman chwiejąc się podchodzi do stanowiska komentatorskiego i coś tam pokazuje Hogańskiemu.

 

Jan Kowalski – Toster.... Sandman coś od ciebie chce...

 

Tony Hogański (robiąc złowrogą minę i zdejmując słuchawki) Zaraz skopie tą starą, zgrzybiałą dupę! Byłem w końcu PCW Polish Champem!!!

 

Toster odchodzi od stanowiska i podchodzi do Sandmana....  a ten powala go potężnym Clotheslinem spod Konstantynopola!!! (cheer) Hogański przelatuje nad swoim stolikiem i rozbija się pod nogami Kowalskiego!! (lekkie: EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – No i w końcu się doigrał. 

 

Sandman wraca do Kravena.... i tam na piękne dzień dobry otrzymuje cios łomem w nos... Twarz Sandmana po raz kolejny zalewa się krwią... Hunter chwyta go za rękę i wrzuca prosto na metalowe schodki... następnie podnosi łom i zaczyna okładać nim plecy Sandmana, które także po raz kolejny już dzisiaj zalewają się nową partią krwi. Kraven chwyta Sandmana... wchodzi z nim na metalowe schodki i wykonuje na nich potężnego Piledrivera!!! (EWF! EWF! EWF!) Kraven uśmiecha się i wrzuca zwłoki przeciwnika na ring, gdzie czeka już Antoni Bryndza... Sandman rozbija się gdzieś w okolicach wcześniej wrzuconego na ring krzesła. Kraven triumfuje... podchodzi do niego w celu ostatecznego zakończenia walki... staje nad nim i pokazuje różne obraźliwe gesty pod adresem publiczności. Wtedy Sandman niespodziewanie chwyta krzesło i jego krawędzią (nie tak w normalny sposób) uderza nim Kraven w krocze!!! (cheer) Łowca trzyma się za uszkodzone organy... Sandman rzuca krzesło do przodu pomiędzy nogami rywala... Wstaje... podchodzi do Kravena i wykonuje mu Right into the Sand [Rockbottom] wprost na krzesło!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Kraven leży.... zmęczony Sandman pada obok niego, ale kładzie na nim rękę.... Bryndza liczy...pin...........1...................2..................3!!!!! (Zwycięzcą jest: Sandman!!!)

 

Jan Kowalski – To niemożliwe... to po prostu nie możliwe...

 

Sandman powoli wstaje i cieszy się ze zwycięstwa.... W międzyczasie przebudził się także Tony Hogański...

 

Tony Hogański (zakładając słuchawki) Co? Już koniec? Kto wygrał?

 

Jan Kowalski – Sandman...

 

Tony Hogański – Co?

 

Jan Kowalski – Tylko nie płacz.

 

Tony Hogański – To wspaniała wiadomość!! Sandman to świetny wrestler! Zasłużył na zwycięstwo! Poza tym... tak samo jak ja jest fanem Islamu i Mahometa! Świetnie! Śpiewajmy wraz z Sandmanem!

 

Jan Kowalski – Tony... czy on aby cię za mocno nie puknął?

 

Tony Hogański – Swojego największego fajna!? Brawo Sandman! Oklaski dla niego! 

 

Sandman wchodzi na narożnik... ktoś rzuca mu turban... Sandman zakłada go i świętuje wraz z publicznością. W międzyczasie obudził się Kraven, który podniósł krzesło... podszedł do świętującego Piaskowca i z całej siły trzasnął go krzesłem w plecy! (heel heat) Sandman spadł z narożnika... Rosjanin zaczął go niemiłosiernie okładać... Sandman zaczyna zalewać się krwią... Kraven nie przerywa niszczenia swego wroga numer 1... Kraven nadal okłada Sandmana... ten nie rusza się i „tonie” we własnej krwi. Na ring wpadają sanitariusze, którzy chcą pomóc Sandmanowi, jednak każdy z nich otrzymuje po jednym chair-shotcie na pamiątkę. Kraven prosi o mikrofon... (heel heat)

 

Kraven – Ty głupi Polaku.... może wygrałeś... możliwe, że pokonałeś łowcę... jednak to był tylko czysty przypadek... gdyby ta walka nie miała takiej głupiej stypulacji rozgromiłbym cię w kilka minut. Ciesz się ze zwycięstwa... teraz nie jesteś już zdatny do niczego... zniszczyłem cię... nie ma już Sandmana... nie będziesz już nigdy taki sam.... po ciosach tym wspaniałym krzesłem (Kraven całuje obryzgane krwią Sandmana krzesło) nie wrócisz już nigdy na ring... to koniec... spieprzaj do domu starców... a to krzesełko zostawię sobie na pamiątkę... to krzesło... zniszczyło Sandmana....

 

Rozlega się Hymn ZSRR i wśród wielkiego heel heatu Kraven opuszcza ring.

 

Tony Hogański – Nie miło potraktował tego wspaniałego wrestlera.

 

Jan Kowalski – To tyle z dzisiejszej Wrestlepaloozy... żegnają państwa: Jan Kowalski i Tony Hogański. Do zobaczenia w nowym roku!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Transmisja urywa się.

 

EWF Corporation™ 2002

 


Podobała ci się gala? Nie cierpisz je? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną