Powrót na stronę główną.

 

 

 

 

27.02.2005 – Warszawa, Polska

09 Ventose 213 roku Republiki

Wrestlepalooza

 

 

 

(Znajdujemy się na wewnętrznym parkingu, tam zgodnie z wielowiekową tradycją zawsze ktoś się znajduje. Tym razem dostrzegamy tam nietypowe połączenie: Tony Hogański + Dagmara Zielińska.)

 

Dagmara Zielińska – No, gdzie oni są?

 

Tony Hogański – Po co te nerwy? Powinnaś postępować zgodnie z moją filozofią – tonizmem.

 

Dagmara Zielińska – Jaką znowu filozofią?

 

Tony Hogański – Mam zamiar napisać książkę filozoficzną, a ruch umysłowy, który zapoczątkuje będzie nazywany tonizmem. Będę wielki, sławny i bogaty.

 

W tym momencie na wewnętrzny parking podjeżdża dość sporych rozmiarów ciężarówka.

 

Dagmara Zielińska – Nareszcie!

 

Wyskakuje z niej kilku Japończyków, Hogański podpisuje jakieś dokumenty, a Petruella otwiera tylnie drzwi pojazdu... a tam nieprzebrana ilość teczek.

 

Dagmara Zielińska – Teczki... teczki... wszystkie moje! (demoniczny śmiech)

 

(Koniec.)

 

 

 

jakiś czas później

 

 

 

 

Dark Match:

 

Z głośników uderza Schizma "Pod Naciskiem" i pod FeliXtronem pojawia się spora dawka białego dymu. Publiczność zaczyna heel-heat'ować gdyż wie kto się zaraz zjawi pod FeliXtronem.. mija chwila i pojawia się sam komisarz Szakal. Szakal idzie spokojnie w stronę ringu razem z krzesłem i mikrofonem. Łysy jest już na ringu i zaczyna speech :

 

Szakal – W tym tygodniu nie mamy Dark matchu gdyż go odwołałem... (publiczność buczy) Niestety zwolniłem ostatnich jobberów który mogliby walczyć w tym pojedynku. No ale nie ma tego złego co by na moje nie wyszło, jako że wszyscy mamy trochę czasu a gala jeszcze się nie rozpoczęła to zobaczmy przegląd najlepszych momentów z mojej kariery.. Play the Tape!

 

Szakal siada wygodnie na krześle a na ekranach pojawia się jakiś filmik dokumentalny o Szakalu. Nikogo to jednak nie interesuje i ludzie zaczynają rozmawiać szumieć papierkami i krzyczeć jakieś obelgi w stronę komisarza. Szakal pokazuje publice żeby się uciszyła, jednak ta ma go w dupie.

 

Szakal – Cicho bydło.. nie umiecie docenić prawdziwego dzieła dokumentalistów z EWF.

 

Szakal dziś jakby w mniej bojowym nastroju karze po prostu zgasić światło, a sam zakłada słuchawki żeby odciąć się od otoczenia. I tak zostaje zapełniony czas w czasie dark matchu.

 

 

 

 

Wrestlepalooza – część finałowa

 

 

 

 

(Zaczyna grać EWF Theme i kamera z lotu ptaka pokazuje nam cała Warszawę i jej najważniejsze zabytki i miejsca razem z sztuczną palmą i znienawidzonym przez niektórych warszawiaków Pałacem Kultury. Po chwili pokazują nam się logosy EWF – Wrestlepaloozy i przenosimy się w okolice hali w której będzie się odbywać gala. Jak zwykle spora część fanów nie dostała biletów, ale ty razem nie koczują przed halą (bo jest zajebiście zimno) tylko wracają szybko do swych domów. Część osób kieruje się także w stronę pubów w które zapłaciły haracz EWF i będą mogli oglądać transmisja z Paloozy z 10min opóźnieniem, wszystko to jednak staje się mało ważne gdyż przenosimy się do wnętrza hali. Kamera stara się pokazać nam wszystkich fanów którzy krzyczą : EWF!! EWF !! EWF !! jednak jest to mało możliwe gdyż światła na hali są nadal zgaszone. Niestety też nie mamy możliwości czytać wspaniałych komentarzy fanów EWF i musimy przenieść się do stolika przy którym siedzą komentatorzy EWF.. a przynajmniej tak się nam wydaje gdyż światła nadal nie są zapalone..)

 

 

Jan Kowalski – Dzień dobry państwu.. mimo że się nie widzimy prawdopodobnie to witam was serdecznie razem z ...

 

Drugi głos – Zofią ..

 

Jan Kowalski (zdziwionym głosem) Pani Zosia z Bufetu?? Co pani tu robi?

 

Pani Zosia – Zostałam poproszona przez tego nicponia Tony’ego Hogańskiego bym go zastąpiła.

 

Jan Kowalski – Jak to zastąpiła? Dlaczego?

 

Pani Zosia – Miał podobno jakieś ważne obowiązki w związku z pełnioną funkcją w Komisji Śledczej. Zwłaszcza, że dzisiaj z Tokio przyleciały osławione teczki.

 

Jan Kowalski – Nadal nie rozumiem. Przecież Komisja z reguły obradowała w inne dni... no i.... dlaczego akurat pani? Czy ma pani jakieś doświadczenie...

 

Pani Zosia – Za komuny zapowiadałam przyjazdy pociągów na dworcu w Katowicach.

 

Jan Kowalski – O Boże....

 

Pani Zosia – Nadal mi to świetnie wychodzi: „Uwaga! Uwaga! Pociąg osobowy z....”

 

Jan Kowalski (przerywa jej) Dość! Dość! Wystarczy.... ma pani jeszcze coś do dodania póki nie zapalą światła?

 

Pani Zosia – Czasem się jąkam....

 

Jan Kowalski – Co???

 

Pani Zosia – Gdy jestem bardzo zdenerwowana albo ma padać na Podhalu wtedy się jąkam.. to niegroźne...

 

Jan Kowalski – No trudno.... a kto pokieruje teraz bufetem?

 

Pani Zosia – Poprosiłam moich przyjaciół.... Jobbera#1 i Jobbera#2...

 

Jan Kowalski – Najświętsza Panienko w Gwadelupy... no trudno... wróćmy może do oceny najnowszych wydarzeń i aktualnej sytuacji... Niestety komisarz Szakal w czasie dark matchu zarządził oglądanie filmu dokumentalnego o nim samym. Jak łatwo się domyślić publiczność przeszkadzała mu w tym co spowodowało izolacje Szakala od publiczności.. zgaszenie świateł i założenie słuchawek przez komisarza. Niestety wszystko to składa się na stan w jakim się znajdujemy. Zapytacie się państwo dlaczego nie możemy poprosić Szakala o umożliwienie rozpoczęcia Paloozy.. otóż Szakal gdy jest wyłączony z otoczenia reaguje na każdy zew. bodziec agresją.. Straciliśmy już 3ch ochroniarzy.

 

Pani Zofia – Słyszałam że ten dokument trwa trzy godziny.

 

Jan Kowalski – Trzy godziny? to można przy tym chyba zas... (Kowalski nie kończy gdyż słychać w środku ringu chrapanie)

 

Pani Zofia – Wykrakałeś.. Szczęście mam przy sobie jego ulubioną kawę to postawi go na nogi.

 

Jan Kowalski – Kobieto! Nie! Teraz jest nasza szansa.. (Kowalski mówi coś do tajnego mikrofonu w kształcie tostera) Oddział specjalny GRU... operacja śpiąca królewna.. odpalamy!

 

Przy świetle FeliXtronu widzimy jak na ring zjeżdża na linach GRU i cicho wynosi śpiącego Szakala. Jeden z funkcjonariuszy GRU śpiewa kołysankę o rosnącej paprotce co daje jeszcze większą pewność że Szakal się nie obudzi. Całą akcja trwa kilka minut, po czym wreszcie zapalają się światła i widzimy naszych komentatorów.

 

Jan Kowalski – Ale razi.. przyzwyczaiłem się już do tej ciemnicy. Przenieśmy się może na zaplecze.

 

 

(Widzimy jakieś pomieszczenie na jakimś korytarzu. Na drzwiach tegoż miejsca widzimy napis dumny „Archiwum”. Pod drzwiami dostrzegamy znanego i lubianego Tony’ego Hogańskiego.)

 

Tony Hogański – Dagmara... to bezprawie... ja jestem przewodniczącym komisji i uważam, że nie powinnaś....

 

Dagmara Zielińska (zza drzwi) ... ja wszystko mogę! Ty jesteś niewiarygodny i stronniczy! To ja ocenię zawartość teczek.

 

Tony Hogański – To jest sprzeczne z regulaminem, konstytucją i ustawą o lasach państwowych! To komisja miała uzyskać dostęp do teczek a nie ty...

 

Dagmara Zielińska – Cicho tam...

 

Tony Hogański – Skandal! Skandal! Ale ja... odzyskam teczki...

 

(Wracamy tam gdzie zwykle.)

 

 

Jan Kowalski – Moim zdaniem to też bezprawie...

 

Pani Zosia – Dy...dy...dyskryminujesz kooobiety?

 

Jan Kowalski – Co?

 

Pani Zosia – Daa...dagmara uczyniła ssss.... słusznie....

 

Jan Kowalski – Fantastycznie... spędzę tu czas z jąkającą się bufetową.

 

Pani Zosia – Dy...dy...dyskryminujesz bu.... bu.... buuufetowe?

 

Jan Kowalski – .............

 

 

 

Butcher vs Budda

 

 

 

Pani Zosia – To było ciekawe. Tymczasem wróćmy na ring gdzie stoją już gotowi do walki Budda i Butcher!

 

Jan Kowalski – Coś dziwnie mówisz Zofio.

 

Pani Zosia – Jestem pełna pasji! Pełna harmonii! Żyję w zgodzie z przyrodą!

 

Jan Kowalski – .... i z czym jeszcze?

 

Pani Zosia – Zazdrościsz mi?

 

Jan Kowalski – Nie... nie... w życiu....

 

Pani Zosia – Męska świnia... uważasz, że kobiety.... są.... są.... g...g....gorsze?

 

Jan Kowalski – Nie...

 

Zwarcie. Butcher podnosi przeciwnika w górę, ukazując swą ogromną siłę i rzuca go do narożnika. Butcher pokazuje niewybredne gesty publiczności która krzyczy do niego, że ssie (ale są inteligentni). Rzeźnik męczy mniejszego od siebie Buddę kopniakami w żołądek. Budda w pewnym momencie zsuwa się z ringu, czego Butcher nie zauważa....

 

Jan Kowalski – Dość sprytne posunięcie.

 

Pani Zosia – U...u.... uważasz, że kobieta nn...nnn... nie mogggggggg...łłła.aa..aaa... bybbbbbbb...y..... ttttt...aaaak... zzzz....zroooobić?

 

Jan Kowalski – Cicho ty Michniku w spódnicy!

 

Pani Zofia – Ty męski faszysto!

 

Butcher kopie Buddę w żołądek i wykonuje DDT na stalowej posadzce za ringiem.

 

Jan Kowalski – Butcher kontroluje przebieg meczu.

 

Pani Zosia – Wierzę w Buddę, zobaczysz, on był mistrzem Wietnamu i w ogóle!

 

Budda wbiega na ring i wykonuje Hurricanranę na będącego za ringiem Butcha.

 

Pani Zofia – Ostry zryw wietnamskiej gwiazdy wrestlingu.

 

Butcher wraca do gry, kilka punchy, wrzuca Buddę na ring. Odbija go od lin i wykonuje Flapjacka.

 

Jan Kowalski – Budda nie ma tutaj nic do powiedzenia.

 

Pani Zofia – Jego wietnamska duma nie pozwoli mu przegrać, jestem tego pewna....

 

Jan Kowalski – ....

 

Butcher wykonuje The Last Ride.Pinuje przeciwnika... 1...2... Butcher przestaje pinować? Podnosi przeciwnika i wykonuje kolejny The Last Ride!

 

Pani Zofia – Po co to?

 

Jan Kowalski – Takie panują tu zwyczaje... niektórzy uważają, że zemsta jest słodka!

 

Pani Zofia – Ale za co on się mści, przecież Budda mu nic nie zrobił.

 

Jan Kowalski – No w sumie tak... ale tak to już tu bywa....

 

Butcher znowu pinuje, tylko do 2. Wykonuje trzecie pod rząd The Last Ride, tym razem pinując już Buddę do 3... (Zwycięzcą walki jest: Butcher!)

 

Pani Zofia – Urocza walka.

 

Jan Kowalski – Na swój sposób.

 

 

(Jesteśmy w biurze komisarza Szakala które emanuje ciepłem i miłym klimatem (w tle gra jakaś muzyczka barokowa). Całe pomieszczenie wypełnione jest pamiątkami z życia komisarza. Na środku pokoju stoi zaś biurko a za nim w wygodnym krześle siedzi sam komisarz Szakal i prowadzi ożywioną konwersację z paprotką na temat jego filmu dokumentalnego. Nagle do pomieszczenia wpada The Luk.)

 

Szakal – Witaj Abrahamie! (łatwo zauważyć, że komisarz jest dziś niezwykle optymistycznie nastawiony do świata zewnętrznego)

 

The Luk – Jestem The Luk i chciałem zgłosić kradzież.

 

Szakal – Cholera.. hmm.. ten od 2QL.. hmm kojarzę kojarzę.. jeszcze raz.. co się stało?

 

The Luk – Chciałem zgłosić kradzież, ktoś zawinął mój pas Evolution title! Z moje własnej szatni.

 

Szakal – Hmmm ciężka sprawa.. a jak wyglądał?

 

The Luk – Pas ?

 

Szakal – Nie.. złodziej.

 

The Luk – A skąd mam wiedzieć.. nie było mnie przy tym..

 

Szakal – Hmmm.. to utrudnia sprawę..

 

The Luk – A nie macie jakiś kamer przemysłowych żeby zobaczyć kto się kręcił koło mojej szatni?

 

Szakal – Niestety.. jak byłem przewodniczącym Związku Wrestlerów Polskich to sam kazałem usunąć kiedyś wszystkie kamery które naruszały naszą prywatność po za telewizyjnymi kamerami.

 

The Luk – To co?

 

Szakal – To nic..

 

The Luk – Ale ja mam zaraz walkę w obronie Evolution Title.. jak mam bronić pas bez pasa!

 

Szakal – Hmm fakt.. czekaj... czekaj coś zaradzimy..

 

Szakal otwiera jedną z szuflad w swym biurku i wyciąga jakieś przybory rodem z zajęć ZPT (info : ZTP = Zajęcia Praktyczno-Techniczne. Na biurku lądują nożyczki, kartony, kleje i bibułka. Luk z niedowierzaniem patrzy na to jak Szakal zaczyna wycinać coś z kartonów.

 

Szakal (do paprotki) No to jak.. robimy pas w stylu wczesnego PCW czy późnego EWF?

 

Pan Komisarz szaleje już z klejem i po chwili wręcza Lukowi gotowy kartonowy pas Evolution Title.

 

Szakal – Proszę.. oto tymczasowy zamiennik.. nie możesz przecież wyjść do walki bez pasa, a w tzw. międzyczasie GRU zajmie się twoją sprawą.

 

The Luk – Kartonowy pas? to chyba jakieś jaja..

 

Szakal (zakrywa liski paprotce żeby nie słyszała) Spierdalaj (z uśmiechem takim jaki to on tylko potrafi)

 

The Luk – Co?

 

Szakal – Sio.. bo się nie zajmiemy twoją sprawą..

 

(The Luk wychodzi raczej mało zadowolony ze swym nowym kartonowym pasem.)

 

 

Jan Kowalski – Nie rozumiem... dlaczego Luk nie mógł obejrzeć ostatniej Paloozy i zobaczyć kto go okradł?

 

Pani Zofia – .... bo to mężczyzna... a mężczyźni nie myślą... a ten chyba szczególnie.

 

Jan Kowalski – Kobiety są zdumiewające: albo nie myślą o niczym, albo myślą o czymś innym.

 

Pani Zosia – C...co... pppp... ooo... powiedziaaaałeśś?

 

Jan Kowalski – Nic a nic...

 

 

(Znajdujemy się na jednym z korytarzy.... a tam... nie to nie George Bush.... nie to nie pies Pluto..... nie to nie Aleksander Kwaśniewski... nie to nie Czerwona Jolka żona Olka... to Mariusz Max Kolanko.)

 

Mariusz Max Kolanko – Proszę państwa... piękna to chwila... za chwilę w tych drzwiach pojawi się Mind Mower.... i jego kumple oczywiście... a ja przeprowadzę z nim... i jego kumplami oczywiście... wywiad. Oto i on!

 

Widzimy Mowera, Briana oraz Sticka.

 

Mariusz Max Kolanko – Panie Mowerze!! Panie Mowerze!!

 

Stick (zasłaniając ręką kamerę) Pan Mind nie ma czasu.

 

Brian – Śpieszy się mu... ma inne sprawy na głowie.

 

Potencjalne ofiary Maxa odchodzą.

 

Mariusz Max Kolanko – Dlaczego mnie tak traktują?

 

(Wracamy na ring. Kowalski kłóci się z Zofią, nie za bardzo wiadomo o kogo im chodzi, chyba o żonę jakiegoś Olka.)

 

 

Pani Zofia – Widziałaś jej oczy? Pełne zakłamania i fałszu... to nie jest prawdziwa kobieta!

 

Jan Kowalski – ... ale pomaga dzieciom!

 

Pani Zosia – Tylko udaje. Naprawdę jest blisko związana z Płatnymi Zdrajcami Pachołkami Rosji.

 

 

(Znajdujemy się w biurze prezydenta EWF. Wszystko wygląda tu tak jak zawsze. Za biurkiem siedzi sobie z nogami na tymże wyżej wymienionym biurku Esmeralda Martinez i czyta kolorowe czasopisma.)

 

Esmeralda Martinez – Gdzie się podziewa Petruella? Smutno mi bez niej.... i tak...... samotnie.

 

W tym oto momencie otwierają się drzwi i do biura wchodzi.... Tool... bezceremonialnie zabiera sobie krzesło, siada naprzeciwko biurka i w sumie nic nie mówi.

 

Esmeralda Martinez – Hmmm...

 

Tool – .....

 

Esmeralda Martinez – Chciałbyś czegoś?

 

Tool – ......

 

Esmeralda Martinez – O co tu chodzi?

 

Tool – ......

 

Esmeralda Martinez – No dobrze... pomilczymy razem.

 

Tool – ......

 

Esmeralda Martinez – ......

 

(Wracamy w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Czyli uważasz, że w EWF dyskryminowane są kobiety?

 

Pani Zosia – Oczywiście!

 

Jan Kowalski – Ale przecież Esmeralda jest szefową wszystkich szefów.

 

Pani Zosia – Esmeralda to zaprzeczenie kobiecości.

 

Jan Kowalski – Odważne słowa jak na bufetową.

 

Pani Zosia – Ona jest centralnie sterowana z Tokio... przez to Dziecko Komercji.... Game czy jak mu tam było...

 

Jan Kowalski – W jego wieku to jest już raczej Dziadkiem Komercji.

 

 

 

No DQ match:

Tomcio Maluch vs Shaman

 

 

 

Gra jakaś dziwna, dziecięca muzyka i na arene wśród średniej jakości cherru wpada Tomcio Maluch. Cieszy się po swojemu i jak zawsze wygląda na niezbyt inteligentnego.

Chwila napięcia… i jest… zaczyna grać Mory Kante i “Yeke Yeke”... publiczność raduje się niesamowicie... ogromne świętowanie... spod FeliXtronu wyłania się postać Shamana! Ten jak zawsze jest wspaniały i cudowny. Lekkim truchtem wbiega na ring.

 

Jan Kowalski – Shaman to jest potęga!! Shaman! Shaman!

 

Pani Zofia – Nnnnn... nie... tttt...trawię ggg...o...

 

Jan Kowalski – To straszne. Naprawdę. Świat Shamana chyba się przez to zawali.

 

Pani Zosia – Zachowuje się...nieprofesjonalnie w Komisji Śśśśś.... śledczej...

 

Jan Kowalski – .... i wszystko jasne.

 

Shaman wskakuje na narożnik i rozpoczyna świętowanie z publicznością... (standardowe „Uł yeeeeeeee!!” + „Jesteś szamanem! Jesteś szamanem!”) .... Shaman zeskakuje na ring i zaczyna krążyć wokół Malucha.. publiczność cheeruje.. Wrestlerzy krążą przez parę chwil wokół siebie... Gong, zwarcie.. Silniejszy okazuje się Shaman, który jak łatwo się domyślić przewraca Malucha.. Tomcio jednak nie poddaje się i w miarę szybko wstaje i próbuje zaatakować Shoulder Blockiem, bez rezultatu.. Maluch odbija się od lin i próbuje ataku raz jeszcze, Wojownik z Karaibów jednak potężnie kosi swego przeciwnika Clotheslinem... Shaman następnie poprawia z Fist Dropem i Elbow Dropem..

 

Pani Zosia – Muszę przyznać... że... walka... mmmm..mi... się podoba...

 

Jan Kowalski – Misie to są w zoo.

 

Pani Zofia – Ha! Ha! Ha! Wybitny szownistyczny humor! Gratuluję! Naprawdę! Co za polot i poczucie humoru.

 

Jan Kowalski – Tony... wróć...

 

Shaman chce to szybko skończyć, tak więc następuje… pin….1.….2.… kick out. Shaman podnosi Malucha.. Ten nieoczekiwanie rozpoczyna wykonywanie jakiegoś tam tylko sobie znanego dziwnego ciosu, który jest dość trudno określić, Shaman jest na tyle niesamowity i niezatapialny i Tomcio Maluch nie finalizuje akcji... chcąc nie chcąc odbija się więc od lin i powala Shamana Flying Shoulder Blockiem!!.. Maluch następnie w tempie dyliżansu rodem z dzikiego zachodu... dość szybko wskakuje na trzecią linę i wykonuje Springboard Moonsault! Pin....1...2... kick out! Maluch nie zraża się tym skromnym niepowodzeniem i po raz kolejny wchodzi na narożnik.. Shooting Star Press! Publiczność mimo tego nie okazuje mu zbyt wielkiego zainteresowania. Okazało się jednak, że Shaman w ostatniej chwili zrobił unik i Tomcio Maluch "rozbija się" o matę.. nie będzie zapewne wspominał tego miło, zwłaszcza, że Shaman poprawia mu z Headbuttem.. Po chwili aplikuje mu kolejngo.. Pin...1....2... Maluchowi udaje się jednak wykopać! Shaman podnosi swego przeciwnika, whip i Powerslam... 1....2... kick out!..

 

Pani Zofia – Co za emocje! Co za emocje! Jestem taka podekscytowana!

 

Jan Kowalski – Tony wróć....

 

Pani Zofia – Co powiedziałeś draniu?

 

Jan Kowalski – Ostro pogrywasz.

 

Pani Zofia – Jak każda wojowniczka o równouprawnienie i równy status kobiet i mężczyzn.

 

Jan Kowalski – W takim razie mam nadzieję, że służba wojskowa będzie naprawdę powszechna.

 

Zupełnie niespodziewanie obraz dzieli się na pół. Widać Abrahama Ravena oglądającego walkę i zaciskającego pięści z nerwów. Drzwi nagle otwierają się za pomocą mocnego kopniaka - czyli wyrwana klamka + jeden zawias - do wymiany. W progu ukazuje się Psycho trzymający w ręku świeże ciasto .

 

Psycho – Cześć, cipo. [podchodząc do zdezorientowanego Ravena] Lubisz ciasto?

 

Great One nie daje odpowiedzieć Ravenowi rozgniatając mu ciasto na twarzy po czym chwyta go za ubranie i uderza szybkie Fire Blast na podłogę szatni!

 

Psycho – Czeka Cię ciężki wieczór , śmieciu , odpocznij trochę przed lekcjami .

 

Psycho wychodzi z szatni, my zaś po obejrzeniu tej namiętnej sceny wracamy na ring, gdzie walka trwa i wszyscy są szczęśliwi na swój sposób.

 

Jan Kowalski – Nie uważasz, że to było brutalne?

 

Pani Zosia – N….nnnn….nie…..

 

Jan Kowalski – Dlaczego?

 

Pani Zofia – Nn..nn…no…. bo…. Nn…nnn..nie…

 

Jan Kowalski – … i wszystko jasne…

 

Tymczasem na ringu Shaman wdrapał się na narożnik... (no i kolejny raz jesteśmy świadkami standardowego, ale jakże niesamowitego „Uł yeeeeeeee!! + „Jesteś szamanem! Jesteś szamanem!” + „Na 100%! Na 100%! Na 100%!” i znowu „Uł yeeeeeeee!!) Publika cheeruje, świętuje i w ogóle jest cholernie szczęśliwa i zadowolona.. A członek Komisji Śledczej, znany i lubiany Shaman skacze z Diving Headbutt w kroczę Malucha!!!!!.... Shaman skacze po ringu i świętuje, jednocześnie wykonując różnego rodzaju szamańskie gusła. Następnie uśmiecha się po karaibsku po czym schodzi z ringu i wyciąga spod niego.... stół! Widownia nadal cheeruje i świętuje.... Shaman umieszcza na stole Malucha... ten próbuje się zerwać, więc dostaje kilka razy w twarz. Shaman wdrapuje się na narożnik.... tłum raduje się... Shaman pozdrawia publiczność, a następnie w iście szamańskim stylu skacze ze Swanton Bombem!!! Stół się rozbija i w ogóle.... (Uł yeeeeeeee!!) Shaman bez wahania pinuje.........1..............2.............3!! (Zwycięzcą jest: Shaman!!)

 

Jan Kowalski – Uł yeeeeeee!! Shaman! Shaman!

 

Pani Zofia – Jestem zniesmaczona i zdegustowana.

 

Jan Kowalski – .... no i bardzo dobrze... bardzo dobrze.... Czas na przerwę na reklamy...

 

(reklamy)

 

(Kamera robiąc dramatyczne i pełne ekspresji rodem z „Na dobre i na złe” ujęcia pokazuje nam idącego korytarzem, zmęczonego po walce Tomcia Malucha. Musich przechodzi obok wyłamanych drzwi do szatni Abrahama Ravena i widzi samego Ravena, który trzymając się za głowę podnosi się z posadzki. Tomcio podbiega do kolegi...)

 

Maluch – Abe, co Ci się stało!?

 

Raven (podnosząc się) Psycho  pieprzony ćpun. Niech no ja go tylko spotkam!

 

Maluch – Ojej !

 

W tej chwili w progu pojawia się Psycho z jointem w ustach...

 

Psycho – To ja , pierdolony wilk z lasu.

 

White Devil chwyta Tomcia Malucha i popycha go na drzwi, Tomcio uderza w górną część futryny głową i pada na ziemie, Raven zaś dostaje szybkiego kopa w brzuch po czym kolejne Fire Blast na posadzkę.

 

Psycho zaciąga się dymem po czym wypuszcza go w twarz leżącego Ravena ..

 

Psycho – Lekcja pierwsza : nie rób dymu wokół dymu, ogarniasz, frajerze ? Wooord !

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Pani Zosia – Oprócz tego uważam, że George Bush łamie prawa kobiet!!!

 

Jan Kowalski – Zamknij kastę.

 

Pani Zosia – Mam prawo do swobodnego wypowiadania się!!

 

Jan Kowalski – Proszę??

 

Pani Zosia – Te męskie sztuczki na mnie nie działają!!

 

 

(Znów jesteśmy w biurze Prezydenta EWF. Widzimy Esmeraldę i Toola.)

 

Esmeralda Martinez – Nie uważasz, że sytuacja jest niezręczna?

 

Tool – .....

 

Esmeralda Martinez – Czuje się jakoś mało komfortowo. A ty?

 

Tool – ......

 

Esmeralda Martinez – Powoli tracę cierpliwość... a gdy ja tracę cierpliwość robię się agresywna... a gdy ja jestem agresywna to wtedy moja cera źle funkcjonuje, a to mnie doprowadza do szału i stanu psychozy!

 

Tool – ......

 

Esmeralda Martinez – Dobra... milcz sobie... wcale nie czuje się niezręcznie... ani trochę....

 

Tool – ......

 

(Wracamy w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Nie uważasz, że Tool....

 

Pani Zofia – Jak to „nie uważam”?! Czy ty myślisz, że ja „nie uważam”! Że olewam to co robię! Ja komentuje tą galę! Postępuje odpowiedzialnie i profesjonalnie i dokładnie śledzę, analizuję i komentuję wszystkie sytuacje związane z EWF ty szowinistyczna świnio!

 

Jan Kowalski – Tego już za wiele! Nie pozwolę się obrażać przy własnym stole komentatorskim.

 

Pani Zofia – No i co zrobisz?

 

Jan Kowalski (zwątpił) Jeszcze nie wiem....

 

 

(Jesteśmy na korytarzu Warszawskiej hali EWF gdzie widzimy The Luka niosącego swój iście kartonowy pas EWF, nagle zza rogu wyskakuje Abraham Raven [nie wygląda zbyt wesoło, bo spotkaniu z Psycho] i wpada na swego byłego współpracownika)

 

The Luk (odpycha Ravena) Co za spotkanie.. Raven.. tańcząca (ocenzurowano) .....

 

Abraham Raven – Nie dotykaj mnie..

 

The Luk – A co...?

 

Przechodzący funkcjonariusz GRU – Zły dotyk boli całe życie..

 

Abraham Raven (patrząc na pas Luk) Evolution Title?? skąd go masz.. przecież nie powinieneś.. przecież my.. ee..

 

The Luk – Wy co.. ?

 

Przechodzący Szaman – Jesteśmy szamanami?

 

Przechodząca Publiczność – Tak!

 

Przechodzący Szaman – Na 100%?

 

Przechodząca Publiczność – Tak! Na 100%.

 

Abraham Raven – Ruchliwy ten korytarz dziś.

 

Przechodzący Jobber#2 – Przepraszam.. możecie mnie przepuścić..

 

The Luk – Nie zmieniaj tematu dobrze wiem.. że to ty złodziejaszku.

 

Abraham Raven – Ty pierwszy ukradłeś nam nazwę 2QL.. Judaszu!

 

The Luk – A więc to Ty..

 

Abraham Raven – Tak.. ja.. a chcesz odzyskać Evolution Title ?

 

The Luk – Zaraz odzyskam.. (TLK łapie za krzesło)

 

Abraham Raven – Tylko mnie tknij.. a nigdy nie zobaczysz pasa Evolution.

 

Przechodzący Jobber#2 – Przepuście mnie.. ja musze do toalety..

 

The Luk – A ty nigdy nie zobaczysz słońca..

 

Abraham Raven – Nazwa 2QL za Evolution Title!

 

The Luk – Nie spryciaro.. dziś jedziemy na moich warunkach. Jeśli zdołasz mnie pokonać na najbliższej gali to nazwę 2QL dorzucę ci gratis wraz z pasem Evolution, ale pod jednym warunkiem jutro pas wraca do mnie złodziejaszku.

 

The Luk odchodzi... Abraham zastanawia się i rzuca na koniec..

 

Abraham Raven – Umowa stoi.. rozwalę cię.. (Abraham do Jobbera#2) Już możesz przejść..

 

Przechodzący Jobber#2 (czerwony na twarzy) Już nie trzeba...

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Pani Zosia – Uważam, ze jesteśmy dyskryminowane! Na całej linii! A widziałeś te reklamy?! Te spocone ciała! Te bezwstydne reklamy! To obraża....

 

Jan Kowalski – Zofio... jesteśmy na wizji....

 

Pani Zosia – Wiii.... iii.... wii... wizji?

 

Jan Kowalski – Znów się jąkasz?

 

Pani Zosia – Nnnn.... nieee....

 

 

 

EWF Evolution Championship:

The Luk (c) vs Itchytude vs Grim Reaper

 

 

 

Przy swojej muzyce na ring wychodzi aktualny EWF Evolution Champion – The Luk. Publiczność przyjmuje go niezbyt miło, z czego chyba się cieszy, bo jest jakoś dziwnie uśmiechnięty od ucha do ucha. Zapewne raduje go też fakt, że posiada Evolution title, jednakże może być też zmartwiony, ze jego pas jest kartonowy.

Muzyka zmienia się w Theme Too Cool czy cholera wie w co. Na ring wdrapuje się the Itchytude.

Na samym końcu słyszymy "Halloweed by the Name" – Cradle of Filth... na ring pojawia się Grim Reaper, który jest zmotywowany by sięgnąć po Evolution title.

 

Jan Kowalski – Kto wygra?

 

Pani Zofia – ... a cholera wie... żaden z nich nie należy do zbyt inteligentnych osobników.

 

Jan Kowalski – Być może, być może.

 

Pani Zosia – Dla mnie to potencjalni terroryści-szowniści.

 

Walka oficjalnie się rozpoczyna i momentalnie The Luk rzuca się na Itchytuda a Grim Reaper postanawia nie wtrącać się do tego monumentalnego i niesamowitego konfliktu i odpoczywa sobie oszczędzając siły na później. Luk rzuca swego rywala do narożnika i zaczyna okopywać, następnie chwyta go w dość niesamowity sposób po czym wykonuje DDT . Następnie pomaga mu wstać i whipuje Itchytude’a na liny i wykonuje mu znany i lubiany Spine Buster, pin 1...2...kick out. Itchytude wstaje ale Clotheslinem powala go Grim Reaper, który następnie wycofuje się tam gdzie wcześniej wstał i nadal obserwuje walkę. EWF Evolution Champion odbija się od lin i wykonuje leg dropa na swego rywala, pin 1….2….tak dla pewności przerywa Reaper. Następnie podnosi Luk’a i aplikuje mu Swinnging Neckbreaker. Po wykonaniu tego zadania znów wraca na swoją pozycję.

 

Jan Kowalski – Reaper prezentuje nam tu dziś ciekawą taktykę.

 

Pani Zosia – Muszę przyznać, że jego postępowanie jak na razie się sprawdza. Senator Szyszkowska byłaby z niego dumna.

 

Jan Kowalski – O nie... tylko nie ta wariatka... tylko nie ta wariatka.

 

Pani Zosia – Homofob!

 

W międzyczasie dobudził się Itchytude i jako tako trzyma się na nogach. Jak widać chce podnieść The Luka, ale ten wykonuje mu Low Blow i Jawbreaker, pin..1…..2..shoulder up! Luk cały szczęśliwy rozpędza się i skacze z Crossbody na niczego nie spodziewającego się Grim Reapera, ale ten uchyla się i The Luk przelatuje przez liny. Reaper momentalnie wpada w jakiś rodzaj furii powala Big Bootem Itchytude’a, który wstał i chciał coś zrobić... no ale mu nie wyszło... Reaper wchodzi, więc na narożnik. Rozgląda się chwilę, po czym skacze z Elbow Dropem na Itchy’ego, ale ten ma w sobie jeszcze tyle energii, że się odsuwa i pewny siebie Reaper trafia prosto w matę. Grim momentalnie wstaje ale obrywa Dropkick od Itchytude’a. Whipin do narożnika i Splash. Itchy podchodzi do Reapera, wkłada jego głowę między nogi i wykonuje mu Piledrivera, pin…1…..2…. niespodziewanie przerywa Evolution Champion, który powrócił z zaświatów!

 

Jan Kowalski – Jak widać Reaperowi nie posłużyło włączenie się do akcji.

 

Pani Zosia – Wymyśliłam dla siebie pseudonim artystyczny! Tak jak Tony ma „Tostera” tak ja będę miała...

 

Jan Kowalski – .... no co?

 

Pani Zosia – .... Senator!! Prawda, że genialne? Pani „Senator” Zosia!!

 

Jan Kowalski (zdegustowany) .... Najświętsza Panienko z Gwadelupy.

 

Pani Zosia – Ranisz uczucia religijne innych.

 

Tymczasem mimo dysput teologiczno-administracyjnych naszych komentatorów walka trwa. The Luk przechodzi do silnej kontrofensywy... uderza Brainbustera na Reaperze, pin 1….2….kick out. Następnie podnosi go, po czym whipuje na liny, ale z tyłu atakuje go niespodziewanie i w sposób iście zaskakujący Itchytude i powala go majestatycznym Clotheslinem. Whipin na liny i The Luk otrzymuje Back Body Drop. Następnie członek "Wrestlers former know as 2QL" podchodzi do Luka i wykonuje back Suplex. Aktualny EWF Evolution Champion powoli wstaje przy pomocy lin no ale Itchytude jest na fali wznoszącej i wykonuje mu potężnego i uroczego Clothesline’a. Itchytude szaleje ze szczęścia, bowiem liczy na zdobycie Evolution title. Grim Reaper próbuje się podnieść, ale Itchy trafia go ładnym Dropkickiem. Luk także próbuje wstać, ale Itchy chwyta go, następnie whipuje swego przeciwnika na liny, po czym wykonuje mu Alabama Slam, pin 1...2.....kick out!

 

Jan Kowalski – Walka rozwija się w dość ciekawy sposób.

 

Pani Zofia – Tak. No cóż ja mam powiedzieć. Tak to już jest w tym świecie rządzonym przez mężczyzn.

 

Jan Kowalski – To smutne.

 

Pani Zosia – Zauważyłam też, że nie ma tu żadnej kobiety wrestlera. To jawna dyskryminacja.

 

Jan Kowalski – To smutne.

 

Pani Zosia – Zgłoszę to do pani minister do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn.

 

Jan Kowalski – To smutne.

 

Pani Zosia – Wcale nie... to radosny news.

 

Obraz drugi raz dzisiejszego wieczoru dzieli się na dwie części. Widać niesamowity bufet pani Zosi [zarządzany tymczasowo przez Jobbera#1 i Jobbera#2]. Przy jednym ze stolików dostrzegamy niezbyt szczęśliwego Abrahama Ravena z zaklejonym nosem i plastrem na czole pijącego kawę i koncentrującego się przed walką. Abraham wpatruje się w stół, na który nagle i niespodziewanie [jak to zwykle w EWF] spada słownik angielskiego. Abe jakby wyrwany z amoku, podnosi wzrok i widzi Psycho!

 

Psycho – Lekcja druga: podszlifuj angielski albo się zamknij, szmato.

 

Great One uderza zdezorientowanego Ravena w twarz metalową tacką! Abe wywija fikołka przez krzesło i spada na ziemię, co raczej nie sprawiło mu zbyt wielkiej przyjemności. Psycho zmierza w stronę wyjścia. wołając w sobie tylko znanym kierunku.

 

Psycho – High Voltage, jest niczym pierdolony earthquake!

 

Great One wychodzi z bufetu, a my przenosimy się znów na ring, gdzie trwa walka o EWF Evolution title.

 

Jan Kowalski – Widziałaś? Widziałaś? Już drugi raz dzisiaj brzydko potraktował Abrahama.

 

Pani Zofia – A co on jest prześladowaną kobietą, żebym ja go broniła?

 

Jan Kowalski – Prześladowany to on z pewnością jest, a czy jest kobietą... nie sprawdzałem...

 

Pani Zofia – No to jak się dowiesz, to daj mi znać. Może coś zrobię w jej sprawie.

 

Tymczasem walka trwa sobie w najlepsze. Itchytude whipuje po raz kolejny EWF Evolution Champa na liny i chce wykonać Clothesline, ale tym razem Luk jest na tyle sprytny, że w jakiś tam zawiły i pokrętny sposób uchyla głowę i wykonuje Neckbreakera. Obaj zawodnicy leżą. Pierwszy wstaje jednak Itchytude i powala Elbow Dropem wstającego rywala. W tym momencie budzi się Grim Reaper, który trzaska łokciem w twarz Itchy’ego, a następnie wykonuje mu Side Suplex. Itchy próbuje wstać, ale obrywa Brainbuster Suplex... znów próbuje wstać, ale tym razem zostaje zlikwidowany Reaper Torture Rack... to chyba wyelimuje go na sporą ilość czasu.... Reaper uśmiecha się i chce pinować....1.....2.... przerywa Luk!

 

Pani Zosia – Ohhh!!! A mógł być już koniec.

 

Jan Kowalski – Mógł nie mógł... to pojęcie względne. Walka jeszcze trwa.

 

Pani Zofia – ... i bardzo dobrze... do boju! Do boju!

 

Luk kontratakuje niczym Imperium... wykonuje Reaperowi Body Slam i chce wykonać Tornado DDT, ale Grim Reaper głupi nie jest, w ciekawy i całkiem inteligentny sposób przewraca go po czym zakłada mu Sharpshootera, co powoduje, że aktualny EWF Evolution Champion dosyć głośno wyje z bólu. Luk zaczyna powoli przesuwać się w stronę lin, ale gdy jest już blisko Reaper odciąga go. W tym momencie do akcji wkracza Itchytude, który przerywa cały ten uchwyt i w uroczy sposób rozwala Grim Reapera Dragon Suplexem. Od razu uderza jeszcze Back Suplex, po czym następuje pin 1….2…tym razem to Luk przerywa. Aktualny EWF Evolution Champion od razu whipuje rywala na liny i Knee to Face. Luk pomaga rywalowi wstać, odbija go o lin, po czym próbuje trafić go Clotheslinem... no, ale następuje ulubiony motyw wszystkich walk, to znaczy Itchytude odsuwa się i cios spada na... no kogo? No oczywiście na sędziego...

 

Jan Kowalski – Biedny Bryndza... zawsze oberwie.

 

Pani Zofia – Zasłużyła sobie męska, szowinistyczna, nazistowska, faszystowska, homofobiczna świnia.

 

Jan Kowalski – Nie wiem co powiedzieć.....

 

Luk widząc leżących i pobitych rywali a także sędziego uśmiecha się do siebie i wietrzy w tym szansę. Przeskakuje nad linami, dopada do tajemniczego miejsca w którym umieszczony został jego EWF Evolution title. Znów się uśmiecha, a publiczność w nagrodę serwuje mu heel heat. Luk wpada na ring... ocenia stan nieprzytomności rywali... wydaje się, że Reaper śpi głębszym snem... Luk podnosi, więc Itchytude’a i trafia go pasem w twarz!! (heel heat) Dopiero po chwili Luk zrozumiał, że pas był kartonowy i rywalowi nie mógł zrobić większej krzywdy. Nagradza go, więc swoim Stunnerem i jest szczęśliwy. Następnie zdegustowany wyrzuca swoje kartonowe trofeum poza ring... budzi sędziego.... sędzia chwile marudzi, ale oczywiście dochodzi do siebie... no i w ten tradycyjny sposób widzimy pin.......1.............2...........3!! (Zwycięzcą i nadal EWF Evolution Champem jest: The Luk!)

 

Pani Zofia – Męski, skorumpowany świat.

 

Jan Kowalski – Powiedzmy. Karton raczej nie mógł mu zaszkodzić.

 

Pani Zofia – Liczą się intencje.

 

 

(Znajdujemy się obok pomieszczenia mieszczącego w sobie tymczasowe archiwum teczek. Drzwi oczywiście zamknięte, a pod drzwiami koczuje Tony Hogański.)

 

Tony Hogański – Dagmara.... ale powiedz mi....

 

Dagmara Zielińska (zza drzwi) ... tak?

 

Tony Hogański – .... tak z ciekawości pytam... czy ty nie szukasz przypadkiem swojej teczki?

 

Dagmara Zielińska (zmieszana) – Co? .....eee...... oczywiście, że nie.....

 

Tony Hogański – No bo wiesz... jeśli chodzi o twoją teczkę czyli tzw. „Landryny”... to jej tam nie ma....

 

Dagmara Zielińska (prawie się udławiła) Co?! Jak to nie ma?!

 

Tony Hogański – W Tokio mają teraz jakieś cięcia... restrukturyzacje... i w ogóle... zapomnieli wysłać... no i przyszła trochę później... tak się składa, że ją mam.

 

Dagmara Zielińska – .... no bo wiesz... ja... już chyba wszystko sprawdziłam... mogłabym wyjść.... w sumie... to....

 

Tony Hogański – Oczywiście... oczywiście...

 

(Wracamy w rejony stanowiska komentatorskiego.)

 

 

Pani Zosia – To jawne łamanie praw człowieka!! Co ja mówię... praw kobiet!!! Pełnomocnik do spraw równego statusu na pewno się o tym dowie!!

 

Jan Kowalski – Nas nie obowiązują zalecenia tej psychopatki Środy...

 

Pani Zosia – Posłanka Seneszyn to moja bliska przyjaciółka!

 

Jan Kowalski – Widać po mordzie i słychać po skrzeczącym głosie.

 

 

(Widzimy living-room.... znaczy się kurwa tereny wokół Automatu z Felkocolą. Dostrzegamy Vaclava, największą gwiazdę młodego pokolenia jaka zagościła w EWF od czasów Mistrza Yody.)

 

Vaclav (skacząc i rozgrzewając się)O tak... ohhh yes.... jestem najlepszy... jestem zmotywowany... rozniosę dzisiaj te flaki z Abrahama... a później... udzielę wywiadu... dla CNN... BBC.... i dla.... TV Trwam, trzeba bowiem trafiać do wszystkich potencjalnych widzów. O tak... rozniosę tego bachora... a na następnej gali... odniosę całkowity sukces... i odzyskam mój.... całkowicie mój.... EWF Evolution title....

 

Automat z Felkocolą – Ma pan skłonności by gadać do siebie?

 

Vaclav – Co kurwa?

 

Automat z Felkocolą – Uł yeeeeeeeeeeeee!!! Jestem automatem?

 

Publika – Jesteś.

 

Vaclav – Jesteś.

 

Automat z Felkocolą – Ale czy na pewno???

 

Publika – Tak.

 

Vaclav – Tak.

 

Automat z Felkocolą – Na 100%???

 

Publika – Na 100%!!

 

Vaclav – Na 100%!!

 

Automat z Felkocolą – To dobrze!!! Uł yeeeeeeeeeeee!! A teraz: co podać?

 

Vaclav – Właściwie... to poproszę puszkę Felkocoli.... najlepiej z logiem P-C-W.

 

Automat z Felkocolą – Trochę tu ciasno... nie widzę nic... ciemno.... 

 

Vaclav – Daruj sobie...

 

(On czyli były EWF Evolution Champion odchodzi, a my wracamy w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Shaman jest oryginalny.

 

Pani Zofia – To był on?

 

Jan Kowalski – No tak.

 

Pani Zofia – Na 100%?

 

Jan Kowalski – Chyba nawet na 200.

 

Pani Zosia – Nie przedstawił się.

 

Jan Kowalski – Ale można było wyczuć jego styl.

 

Pani Zosia – Nie dość, że męski szowinista to jeszcze pozbawiony kultury. 

 

 

(Kolejny raz jesteśmy w biurze Prezydenta EWF. Esmeralda za bardzo nie wie o co chodzi i poprawia swoją fryzurę przeglądając się w lusterku. Tool milczy.)

 

Esmeralda Martinez – Słuchaj... a nie uważasz, że mam niewymiarowe palce w prawej dłoni? (ogląda je sobie) Tak... coś jest z nimi nie tak...

 

Tool – .....

 

Esmeralda Martinez – ... ale nie mam pomysłu co z nimi zrobić. Zastanawiałam się kiedyś czy.... ale czy ja cię nie nudzę?

 

Tool – ......

 

Esmeralda Martinez – Możesz mi wyjaśnić po co to robisz?

 

Tool – ......

 

Esmeralda Martinez – Naprawdę cię nie rozumiem, ale wydajesz się być interesującą personą. Chociaż nawet nie pamiętam jak cię zwą... zaraz... zaraz.... Tool, prawda?

 

Tool – ......

 

Esmeralda Martinez – To mnie nudzi....

 

Tool – .....

 

Esmeralda Martinez – O jejku jej... mam dość... poddaje się....

 

Tool – EWF World title shot... na następnej gali... tylko ja i Bubba... walka dowolnego typu.

 

Esmeralda Martinez – ... i wtedy sobie pójdziesz?

 

Tool – ....tak....

 

Esmeralda Martinez – .... i nie będziesz więcej mnie nachodził i milczał w mojej obecności?

 

Tool – ...tak....

 

Esmeralda Martinez – W takim razie masz ten World title shot na następnej gali.

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Ciekawa taktyka... dość niespodziewana....

 

Pani Zofia – Prześladowania biednej kobiety!

 

Jan Kowalski – Jeszcze niedawno Esmeralda....

 

Pani Zofia – Milcz homofobie!!

 

 

(Realizator pokazuje nam Tostera Hogańskiego ubranego w garnitur, stojącego za mównicą, w tle widzimy malownicze logo Komisji Śledczej.)

 

Tony Hogański – Mam smutną wiadomość dla wszystkich, którzy śledzą naszą walkę o wolność, jawność, demokrację i świat bez korupcji. Jako, że teczki z Tokio – niech będzie przeklęte – dotarły do nas z ogromnym opóźnieniem, później zaś został zawłaszczone przez Dagmarę Zielińską, a po moich oględzinach okazało się, że materiały są niepełne! Ogłaszam, więc, że niestety Komisja jest zmuszona odwołać swe obrady. Zwrócimy się do Tokio w sprawie przesłania reszty zawartości teczek, a po zapoznaniu się ze wszystkimi materiałami Wysoka Komisja zbierze się kolejny raz. Wtedy też przesłuchamy kolejnych świadków. To ciężki dzień dla całej demokracji w EWF.

 

(Toster ze łzami w oczach schodzi z ekranu. Wracamy na ring.)

 

 

Pani Zofia – W Komisji dyskryminują kobiety.

 

Jan Kowalski – Zaraz.... zaraz... przecież pani też jest w tej komisji.

 

Pani Zosia – Walczę o równouprawnienie kobiet i toczę bój z homofobią. Oprócz tego uważam, że Shaman jest seksistą.

 

Jan Kowalski – Na 100%?

 

Pani Zosia – ..... (ma łzy w oczach) .....

 

Jan Kowalski – O co tu chodzi? Jeśli ktoś z państwa wie o co tu chodzi proszę skontaktować się z EWF... bo ja naprawdę nie wiem.... 

 

 

(Znajdujemy się w bufecie. O tej porze nie ma tutaj jeszcze zbyt dużego ruchu. Niestety jak wiemy pani Zosia ma inne obowiązki i nie ma kto obsługiwać klientów. Tym samym rośnie niezadowolenie społeczne, bo jak mówi stare przysłowie: dobry wrestler to nakarmiony wrestler. Oczywiście funkcjonuje jeszcze stołówka, ale jest mało popularna. W tym momencie otwierają się drzwi, w tle gra muzyka z „Pulp Fiction” i do bufetu wkraczają Jobber#1 i Jobber#2 ubrani w garnitury.)

 

Jobber#1 (do klientów)Cześć, chłopaki. Co u was słychać? Nie, spokojnie, luz.

 

Jobber#2 – Znacie nas? Jesteśmy wspólnikami Marsellusa....

 

Jobber#1 (przerywając mu) Zofii idioto!

 

Jobberzy zauważają dwóch klientów, który zjadają jakieś hamburgery. Podchodzą do nich...

 

Jobber#1 – Świetnie. Przerwaliśmy wam śniadanko. Wybaczcie. Co jecie? Hamburgery! Fundament pożywnego śniadanka.

 

...Klienci są lekko przerażeni...

 

Jobber#2 – Jak wygląda pani Zosia?

 

Klient#1 (przerażony) Co?

 

Jobber#2 – Z jakiego jesteś kraju?

 

Klient#1 – Co?

 

Jobber#2 – Czy w "Co" mówią po polsku? Mówisz po polsku do kurwy nędzy?!

 

Klient#1 – Tak!

 

Jobber#2 – ....i wiesz, co mówię?

 

Klient#1 – Tak....

 

Jobber#2 – Więc opisz mi Marsellusa.....

 

Jobber#1 (przerywa mu) Zofię idioto!

 

Klient#1 – Co?

 

Jobber#2 wpada w furię i rozpierdala stół.

 

Jobber#2 – Powiedz jeszcze raz: "co"! Wyzywam cię, kutasie! Powiedz: "co"!

 

Klient#1 – Jest.... bufetową....

 

Jobber#2 – Wygląda jak kurwa?

 

Klient#1 – Co?

 

Jobber#2 – Czy wygląda jak kurwa?!

 

Klient#1 (przerażony) Nie!!

 

Jobber#2 – Więc czemu chciałeś ją wydymać? Chciałeś ją wydymać!!!

 

Jobber#1 (uspokajając partnera) Nie wiesz, że do bufetu nie można przynosić własnego prowiantu? Tylko ten zakupiony w bufecie!!!!

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – O co tu chodzi?

 

Pani Zosia – Chłopaki ładnie bronią moich interesów.

 

Jan Kowalski – Za dużo filmów się naoglądali.

 

 

 

zwycięzca dostanie Evolution title shot:

Falls Count Anywhere:

Abraham Raven vs Vaclav

 

 

 

Rozlega się radosny Theme Too Cool... reakcja fanów jest dość pozytywna... na ringu pojawia się Abraham Raven i zaczyna wykonywać obsceniczne gesty.

Słyszymy "Toxicity" – System of a Down.... na ringu pojawia się były EWF Evolution Champion Vaclav....

 

Jan Kowalski – Szykuje się nam ciekawa konfrontacja.

 

Pani Zosia – Ciekawa jak cholera.

 

Jan Kowalski – Ja wiem... ja wiem... najlepiej to by było jakby się jakieś feministki się tłukły.

 

Pani Zofia – Jesteśmy przeciwko przemocy... jesteśmy pacyfistkami...

 

Jan Kowalski – No tak.

 

Pani Zofia – Niech żyje równouprawnienie!

 

Panowie krążą wokół siebie na ringu, jeśli publiczność byłaby tym zainteresowana to zapewne napięcie powoli by wzrastało. No, ale cóż... tak to bywa w tym okrutnym świecie. No i w końcu ku radości... milionów? .... Bryndza daje sygnał do rozpoczęcia walki.... wrestlerzy krążą wokół siebie... Vaclav uśmiecha się ironicznie.... dochodzi do zwarcia.... nikt nie jest wstanie uzyskać przewagi i rozdzielają się. Znów krążą wokół siebie.... Abraham w taneczny sposób przechodzi do szybkiego ataku i powala Vaclava Clotheslinem...  ten jest zszokowany, że takie coś mogło mu się przytrafić... szybko wstaje, a wtedy spada na niego kolejny Clothesline. Abraham tanecznym krokiem odbija się o liny i poprawia Elbow Dropem, szybki pin......1.........kick out!.... Abe zaczyna okopywać wychowanka Hogańskiego.... ten z gracją kopie go nogą w kroczę...Abraham upada..... Vaclav szybko wstaje... myśli chwilkę, po czym swemu rywalowi zakłada Figure Four Leglock.... lider tancerzy próbuje wyrwać się z uścisku, jednakże Vaclav nie daje się... przy okazji uśmiecha się do kamery, jednocześnie reklamując gumy Orbit... no i przy okazji zaciska uchwyt.... Abraham zaczyna czołgać się w stronę lin.... Vaclav próbuje go odciągnąć, ale taneczny chłopak w końcu kurczowo chwyta się liny.....

 

Jan Kowalski – Vaclav prezentuje się z dobrej strony.

 

Pani Zosia – Powiedzmy...

 

Jan Kowalski – Zdradzi mi pani senator sekret wyrobu kawy „szakalówki”?

 

Pani Zosia – Tajemnica zawodowa.

 

Tymczasem na ringu Vaclav znów chwyta rywala za nogę i ciągnie go na środek ringu... Abraham jednak głupi nie jest i wyrywa się mu... wstaje i powala byłego Evolution Champa potężnym i tanecznym Clotheslinem. Podopieczny Tostera stara się podnieść, ale dostaje brutalnego kopniaka w głowę... brzydka i bolesna sprawa... Vaclav zuch rodem z PRLu jednak nie zraża się i próbuje wstać, tym razem Abraham w przypływie głębszych uczuć pomaga mu, podnosi go i wykonuje Side Suplex.... no ale Vaclav, nadzieja białych wstaje i tym razem otrzymuje Vertical Suplex.... po takiej dość skromnej ale zawsze serii leży no i chyba już sobie poleży... Abraham Raven częstuje go kilkoma tanecznymi krokami... po paru seriach kopniaków wchodzi na narożnik i skacze z Diving Headbutt!! Abraham myśli co by tu jeszcze spieprzyć.... znów wchodzi na narożnik i tym razem skacze z radosnym Moonsaultem, pin.....1.........2......... kick out!

 

Jan Kowalski – Abraham zyskał przewagę...

 

Pani Zosia – Pytanie brzmi: jak długo ją uu..uu.... utrzyma...

 

Jan Kowalski – ...???....

 

Pani Zosia – Ccccc...co... rrrroooooo...bisz.... tttaaa....taa...ta....taką.... mmm..mii..mii..mii.. minę?

 

Jan Kowalski – A nic... tak sobie... rozmyślam nad pogodą na Podhalu...

 

Abraham wstaje i zaczyna się zastanawiać co robi źle...myśli sobie tak chwilę... Vaclav zaczyna się powoli podnosić, co raczej nie sprawia przyjemności miejscowym kibicom... Abraham podnosi go i próbuje Clothesline'a... ale w tym momencie Vaclav uderza go Low Blowem... Vaclav momentalnie przechodzi do kontrofensywy... rzuca się na przeciwnika, który zupełnie niespodziewanie przerzuca go nad sobą. Tym sposobem Vaclav wypadł poza ring. Doszedł tam szybko do siebie, ale okazało się, że Abraham był szybszy i skaczył na niego z Flying Clothesline. Abraham pinuje 1... kick out. Członek WFKA2QL podnosi się, kopie chwilę oszołomionego Vaclava. Po chwil zaczyna pozować do publiczności. Ta szaleje (i miliony milionów także).. Abraham zaczyna wykonywać jakieś tańce i inne harce. To zagapienie będzie kosztować go wiele, bowiem Vaclav podnosi się... czegoś tam próbuje, jednak prawie od razu obrywa kopniak w brzuch, a następnie Master Blaster (Swinging DDT).... Abe pinuje 1...2... kick out. Były EWF Evolution Champion jakby odzyskał siły, wstaje, po czym whipuje Abrahama o barierki. Następnie uderza jego głową o narożnik ringu. Następnie uderza na nim Belly to Belly Suplex na podłogę hali! Vaclav pomaga wstać swemu rywalowi, a następnie uderza na nim Clothesline, co powoduje, że lider tańczących ahmedów przelatuje nad barierkami i rozbija się wśród rozentuzjazmowanej publiczności.

 

Jan Kowalski – Ta walka ma coś w sobie.
 
Pani Zosia – Trzyma nawet całkiem niezły poziom.
 
Jan Kowalski – Też tak uważam.
 

Pani Zosia – To czarujące.

 

Vaclav jest szczęśliwy, że uzyskał przewagę. Rozmyśla chwilę co by tu uczynić ciekawego. Po głębszym zastanowieniu, wchodzi na barierki oddzielające ring od publiczności (albo publiczność od ringów)... Abraham, który całkiem nie umarł próbuje go zrzucić, ale Vaclav nie daje się. W jakiś tam sobie tylko znany sposób wykręca rękę przeciwnikowi, a następnie skacze na Abrahama, który kołysze się w rytm niesłyszalnej przez nikogo muzyki uderzając go łokciem w głowę!! Fani zachowują grobowe milczenie, no a były Evolution Chamopion pinuje 1....2.... kick out. Vaclav łapie jakieś krzesło i chce nim uderzyć oszołomionego Abrahama, ale odważny sędzia Grudziński próbuje mu je wyrwać [kto tam zrozumie sędziów w EWF] Trwa szamotanina. Abraham, sprytny i tańczący chłopak wykorzystuje fakt iż Vaclav kłóci się z arbitrem i atakuje go od tyłu, po czym wykonuje popularne DDT. Abraham wyciąga Vaclava  i przerzuca go przez barierki. Następnie wpycha go na ring, po czym sam tam wchodzi... no i wszyscy są w jakiś sposób szczęśliwi...  Abraham łapie swego przeciwnika za szyje i usiłuje wykonać Chokeslam, ale nie udaję się mu to, bowiem w jakiś sposób Vaclavowi udaje się skontrować, po czym  whipuje go o liny. Ma jednak pecha bowiem Abraham po odbiciu się od owych lin powala byłego EWF Evolution Champa z Clothesline. Abraham momentalnie zwietrzył swoją szansę... wchodzi na narożnik i skacze z Diving Headbutt. Następnie pinuje...........1................2.............kick out!! Abraham nie może uwierzyć, ze złości nawet taniec mu nie wychodzi.

 

Jan Kowalski – Był blisko.
 
Pani Zosia – Felix Castro mawiał to samo.
 
Jan Kowalski – Kiedy?
 
Pani Zosia – Bądźmy dyskretni. 

 

Abraham Raven nie daje jednak za wygraną. Pomaga wstać zmęczonemu Vaclav'owi po czym whipuje go na liny, Vaclav kontruje, Abe odbija się od lin, po czym w radosny sposób chwyta niespodziewanie Vaclava , wynosi go w górę i uderza The WeeMan's Slam! Zmęczony Raven pada na matę.. Vaclav nie daje znaków życia, Raven powoli, ale tanecznie i radośnie podnosi się... czuje, że zwycięstwo jest bliskie... czuje, że sukces jest w zasięgu ręki... jednak na ringu z nikąd pojawia się Psycho powodując mocny heel heat! Great One chwyta zdezorientowanego Ravena i uderza na nim iLL Fortune! Abraham Raven leży bez życia na ringu. Psycho podnosi Vaclava i rzuca go na zwłoki Ravena, każe sędziemu Bryndzy odliczyć... ten jednak kręci przecząco głową... wrzeszczy coś tam sobie, po czym podejmuje decyzję i przerywa walkę... (Walka kończy się wynikiem nierozstrzygniętym, tym samym zarówno Abraham Raven jak i Vaclav otrzymują EWF Evolution title shot!)

 

Jan Kowalski – To nieuczciwe! Tak się nie powinno robić! Psycho za bardzo nam tu dzisiaj szaleje.

 

Pani Zosia – Może się czegoś niezdrowego najadł?

 

Psycho jakoś nie przejął się decyzją Bryndzola, bowiem tak naprawdę to ma go w dupie. Przy okazji chwyta ledwo żywego Vaclava i wyrzuca go ponad linami z ringu... Dostaje mikrofon i wpatruje się w pobitego Abrahama..

 

Psycho (parodiując Ravena) The millions and millions and millllalala a pierdolisz synu, że głowa boli! Lekcja trzecia: kiedy Psycho mówi skończ ... To, kurwa, skończ. Albo ja skończę... (publiczność buczy i jest ogólnie niezadowolona i pobudzona do agresji) Fuck dem rulz, you can hate me 'n' fuck yo'self!

 

Po tej radosnej deklaracji Psycho ewakuuje się.

 

Jan Kowalski – Ehhh....

 

Pani Zosia – Ohhh....

 

 

(Widzimy Bubbę idącego korytarzem, publiczność momentalnie reaguje ogromnym cheerem, Bubba ma umieszczony na ramieniu EWF World title, który posiada już od niepamiętnych czasów. W pewnym momencie zza rogu wychodzi Tool ubrany po swojemu.)

 

Tool – Za tydzień... ty... i ja... no i World title... (kładzie rękę na pas i pewien pokrętny sposób na ramię World Champa.)

 

Bubba – Zabrzmiało to jak tekst pruskiego księcia z wielkim mieczem i czerwonymi oczami cudem wskrzeszonego przez hitlerowców.

 

Tool – Co?

 

Bubba – A nic... głośno myślę...

 

Tool – ... a no to powodzenia.

 

(Odchodzą każdy w swoją stronę jak w finałowej scenie jednego z odcinków przygód Kaczora Donalda.)

 

 

Jan Kowalski – ......

 

Pani Zosia – Nic nie mówiąc dyskryminujesz wszystkie kobiety oglądające Wrestlepaloozę!!

 

Jan Kowalski – Kobiety to oglądają?

 

Pani Zofia – Co?!?! Sugerujesz, że kobiety nie mogą oglądać Wrestlepaloozy, ty wieprzu!! W czym kobiety są gorsze? No w czym?

 

Jan Kowalski – Nie no... jasne... mogą oglądać.

 

Pani Zosia – Prawidłowa postawa.

 

 

(Widzimy Abrahama Ravena, który wiele dzisiaj przeszedł i jest dość pobity. Siedzi smutny na jakieś bliżej nieokreślonej ławce.)

 

Abraham Raven (zmęczony)To... to skandal... jak się mnie tutaj traktuje.... udowodnię, że ja... Abraham Raven... nigdy się nie poddaje... mimo wielu przeciwności losu... odważnie kroczę naprzód... po honor.... i po najważniejsze pasy... Tym samym nie boję się żadnego Biauego Diabua, KPW? Jestem Raven i mam milllions and millions of fans... to lepsze niż millions and millions of bongos.

 

Dumnie wstaje i pełen wewnętrznej pasji staje na ławce i zaczyna wykrzykiwać swe racje niczym Lenin.

 

Abraham Raven – Zemszczę się... a moja zemsta będzie ogromna... wielka... i przerażająca... mogą mnie bić.. ale ja zapamiętam to... i w swoim czasie dokonam aktu absolutnej wendetty!! Weź Ty Psycho idź w pizdu wraz ze swoim bongosem i nie czepiaj się Tukulowców!!! (wykonuje taneczne gesty) Powtarzam, więc, że Psycho wciąż jest pauką... przykro mi, ale to ja jestem w świetle reflektorów, to ja jestem ,,The Man" a Ty? Ty jesteś ćpunem. Ćpunem, który nigdy nie będzie miał jednego fana... a ja mam millions and millions of fans. (długa pauza) Macie to?

 

Pojawiają się Itchytude i Maluch z kamerą.

 

Itchytude – Świetny materiał.

 

Tomcio Maluch – Byłeś taki ekspresyjny... wszystkim się to spodoba... i ta krew majestatycznie spływająca po twoim policzku... majstersztyk.

 

Itchytude – Od tego zaczniemy naszą kampanię reklamową z którą ruszymy na podbój świat. Nasz genialny plan zrealizujemy do końca sierpnia!

 

Tomcio Maluch – World title dla Ravena... FTW title dla....

 

Itchytude – .... mnie.... (cały radosny)

 

Tomcio Maluch – ... i skromny Evolution title dla mnie... (też jest szczęśliwy)

 

Abraham Raven – ... a pasami Tag Team będziemy się wymieniać!

 

(Panowie chichocząc odchodzą w sobie tylko znanym kierunku.)

 

 

Jan Kowalski – Optymiści.

 

Pani Zofia – Prawdziwi mężczyźni..... (rozmarzona)

 

Jan Kowalski – Co???

 

Pani Zosia – .... a nic....

 

 

(Realizator pokazuje nam jakieś pomieszczenia na zapleczu. Pojawia się Mariusz Max Kolanko, który niczym sęp na pustyni czy Roman w Komisji szuka swej następnej ofiary. W tym momencie rozsuwają się drzwi do hali [bo są kurwa automatycznie] i ukazuje się nam Jupiter w całej okazałości. Max podbiega do niego, jednak jest za wolny i Jupiter uśmiechając się do kamery znika gdzieś daleko. Max nie jest szczęśliwy, no bo premii nie będzie. Wracamy na ring.)

 

Jan Kowalski – Już za kilkanaście minut main-event. Wiemy, że wszyscy wrestlerzy biorący w nim udział są już podobno w hali.

 

Pani Zosia – Skąd wiesz?

 

Jan Kowalski – Takie dostałem informację.

 

Pani Zosia – ... a dlaczego nie ja?

 

Jan Kowalski – ... no bo nie.

 

Pani Zofia – Kolejna dyskryminacja!

 

 

(Znajdujemy się na zapleczu. Jest tutaj już Mariusz Max Kolanko ze swoim nieodłącznym uśmiechem.)

 

Mariusz Max Kolanko – Proszę państwa... właśnie znajdujemy się pod szatnią sędziów. (Realizator pokazuje nam napis na drzwiach: „Sędziowie”.) Za chwilę.....

 

Otwierają się drzwi i z pomieszczenia wychodzi ubrany na sędziowsko, zachowując jednak swój charakterystyczny styl John Hangman. Widzimy, że z kieszeni wystaje mu znana i lubiana Żyleta.

 

Mariusz Max Kolanko – John! John! Będziesz sędziował main-event.

 

John Hangman – Odkrywczy jesteś jak Pinochet.

 

Mariusz Max Kolanko – ... ale... ale... co sądzisz o....?

 

Hangman jednak nie zdąży mu odpowiedzieć, bowiem już oddalił się w sobie tylko znanym kierunku.

 

Mariusz Max Kolanko – No nie!! Wszyscy mnie tu olewają! Tak się nie da pracować!! Ja dostaję premię od każdego wywiadu!! Oni muszą mi udzielać wywiadów.... (siada pod ścianą i jest smutny.)

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Pani Zofia – Chciałbym zauważyć, że to kobieta zawsze przeprowadzała wywiady... we wszystkich szanujących się federacjach kobiety przeprowadzają wywiady..... ale dlaczego nie tutaj?

 

Jan Kowalski – Taki mamy styl.

 

Pani Zosia – Szowinistyczny!!

 

 

(Znajdujemy się w LAOS'ie (takie państwo) a dokładnie na obrzeżach Wientian (taka stolica) gdzie wiedzimy dwie idące w strugach deszczu postacie. Po chwili okazuje się że jest to Mumin i Mladenov który coś do siebie krzyczą.)

 

Mumin – To chyba tutaj! (pokazuje na małą chatkę z jakimiś napisami po laotańsku)

 

Mladenov – Oby.. ten deszcz mnie zaraz zabije.

 

Mumin i Mladenov pakują się do środka wspomnianej chatki i już z progu atakuje ich dziwny gość w cylindrze.

 

Dziwny gość – ?????????????????????????? ??? [tekst po laotańsku]

 

Mumin – Doktor VooDoo ?

 

Dziwny gość – Nie wierze!! Rodacy?

 

Mumin – No nie do końca.. ale blisko..

 

Mladenov – Ale czy Doktor VooDoo?

 

Dziwny gość – Kiedyś tak mnie nazywali.. ehh

 

Mumin – Uff.. cała wycieczka się opłaciła.. potrzebujemy pana panie doktorze.

 

Doktor VooDoo – Teraz wole żebyście mnie nazywali.. Doktor VooDoo Biały!

 

Mladenov – Przybywamy z misją od komisarza Szakala.. musimy odnaleźć zaginionych wrestlerów Dark Division.

 

Doktor VooDoo Biały – To on został komisarzem? Hmm chyba świat mnie znów potrzebuje. A tak przy okazji nie chcecie bym wykreował wam nową osobowość? Tak zrobiłem z wieloma byłymi wrestlerami EWF.. bo rozumiem że was też zwolniono.

 

Mumin – Skąd to wiesz?

 

Doktor VooDoo Biały – Jestem wszak Doktor VooDoo Biały!

 

Mladenov – To wiele tłumaczy ale my nie mamy wiele czasu.. przed jubileuszową Wrestlepaloozą musimy wrócić z drużyną Dark Division.

 

Doktor VooDoo Biały – Ehhh moje Dark Division im dłużej ich znałem tym bardziej mnie zaskakiwali.

 

Mumin – Pomożesz nam o Biały?

 

Doktor VooDoo Biały – Ale potrzebujemy silniejszej drużyny poszukiwawczej..

 

Mladenov – Wiemy że Fat Boy prowadzi ponoć jakąś pizzerię w USA.

 

Doktor VooDoo Biały – Właśnie o nim myślałem.. wykreowałem mu nową osobowość kilka miesięcy temu i wiem gdzie teraz przebywa.

 

Mumin – Pierwszy sukces!

 

Doktor VooDoo Biały – Spokojnie przyjacielu.. nadal gnijemy w LAOSie gdzie zaraz zaleje mi mieszkanie od tego deszczu.

 

Mladenov – A więc co robić?

 

Doktor VooDoo Biały – Wskakujcie do mego magicznego cylindra! Teleportujemy się do Stanów Zjednoczonych!

 

Mumin i Mladenov próbują wskoczyć do cylindra..

 

Doktor VooDoo Biały – Ale z was cymbały.. naprawdę uwierzyliście że mój cylinder potrafi teleportować? Ehhh czeka nas wiele pracy.. idę zamówić bilety przez internet, wylatujemy jutro! Do boju drużyno..

 

Mumin i Mladenov – Ole!

 

(Koniec transmisji.)

 

 

Jan Kowalski – Czas na main-event!

 

Pani Zosia – Ohhh yes....

 

 

 

Special Referee = John Hangman:

Jupiter & Psycho & Mind Mower vs Bubba & Tool & Rottweiler

 

 

 

Słychać Kazik - Nie Ma Litości... Słychać też cheer! Spod FeliXtronu wychodzi John Hangman ubrany w koszulkę sędziego, wchodzi powoli na ring...

Uderza "Smash Sumthin" - "Redman i Adam. F . Kibice zaczynają buczeć ... Na Rampie pojawia się Mind Mower z FTW Titlem na ramieniu. Wchodzi spokojnie na ring, gdzie oddaje pas.

Muzyka zmienia się w DJ Alien - Driver. Buczenie przeobraża się w dość duży cheer! Spod FeliXtrony wybiega Jupiter! Przybijając piątki z fanami wskakuje na ring, gdzie przybija pione z Mowerem.

Szybki switch muzy na Method Man & Redman - I Will Not Lose . Switch z cheeru na heel heat . Na rampie pojawia się nastukany Psycho , który jednak po dojściu do ringu okrąża go po czym pokazując środkowy palec stojącym na ringu Jupiterowi i Mindowi siada przy stoliku komentatorskim!

 

Psycho – Finally, tha Great One has roll tha joint as a commentary!

 

Jan Kowalski – Jak widać, tą walkę będziemy komentowali z niezapowiedzianym specjalnym gościem ..

 

Pani Zosia – Mam nadzieję, że nie jest męskim szownistą.

 

Muzyka zmienia się w ICP - House Of Illusion. Ludzie zaczynają buczeć.. Pod FeliXtronem pojawia się Tool, skoncentrowany.. Dochodzi do ringu po czym zdejmuje płaszcz i wskakuje na ring .

 

Psycho – To jest mój czuowiek , dude , totalny rozpierdalacz . Patrzcie tylko ..

 

Pani Zofia – Co za dziwne słownictwo.

 

Zaczyna grać Alice In Chains - Would ? . Ludzie reagują mega cheer'em ! Na rampie pojawia się Bubba ze swoim World Title na ramieniu . Wchodzi na ring , niepewnie oddaje pas Hangmanowi ... Który daje znak na gong !

 

Psycho – A gdzie jest , kurwa , Rottweiler?

 

Jan Kowalski – Dostałem informację... że nie ma go w budynku....

 

Pani Zofia – Ha! Mówiłam, że to ja powinnam dostawać takie informacje... jestem bardziej kompatybilna...

 

Jan Kowalski –  .... chyba kompetentna...

 

Pani Zosia – Wwww....właaa..właaa...śnie...

 

Psycho – .... ???....

 

Na ringu zostali Tool i Jupiter .. Pierwsze zwarcie , silniejszy Jupek , dynamiczny whipin na liny , Tool unika Clothesliena , odbija się od przeciwległych lin , przeturluje się po schylonym Jupiterze po czym częstuje go Back Dropkickiem ! Jupek zawisa na linach , Tool błyskawicznie dobiega do nich i przeskakuje nad nimi z OverTheRope Leg Drop zachaczając głowe Jupka , który chwytając się za szyje pada na mate ! Tool szybko wraca na ring , przeturluje się pod linami , podnosi Jupka , który miał czas odpocząć , whipin .. Jednak Jupiter kontruje , Tool obkręca się na linach i staje przy nich jednak Jupek jest szybki , dopada do cruizera , kopie go wbrzuch po czym wynosi do Vertikal Suplex'a ... Po czym rzuca Toola na liny ! Jupiter taguje Mowera .. Ten od razu zaczyna kopać leżącego Toola po żebrach po czym uderza Elbow Drop . Mind podnosi cruizera , dynamiczny whipin po czym Powerslam into Backbreaker ! Tool zwija się na macie , Mower krzyczy coś w strone stolika komentatorskiego ..

 

Jan Kowalski – Twoja drużyna ma delikatną przewagę, Psycho.

 

Psycho – No ale jak Mezo będzie krzyczau na mnie... To długo to nie potrwa... Jebany gorylu, walcz!

 

Mower odwraca się po czym wyłapuje Spinning Heel Kick od Toola! Phantom próbuje whipować Mowera do narożnika Bubby jednak Mind kontruje jednak nie puszcza ręki cruizera i ścina go Clotheslinem ! Tool chwilke leży na macie ... Po czym wstaje przy pomocy Mowera , który whipuje cruizera na liny po czym wynosi go do góry w Press Slam .. Jednak Tool wyrywa się i uderza Inverted DDT !! Bubba zaczyna uderzać w poduszke narożnika , publiczność wzmaga cheer ! Phantom powoli brnie w stronę swojego narożnika , Mower próbuje go zatrzymać jednak Tool taguje Bubbe ! World Champion wpada na ring , chwyta wstającego Mowera , kopie go w żołądek po czym uderza dewastującego Piledrivera ! Bubba zadowolony zsiebie pomaga wstać zamrocoznemu Mowerowi , dynamiczny whipin po czym Shoulder Block Bubby posyła Mowera na mate !

 

Pani Zosia – Ha!

 

Jan Kowalski – Co?

 

Pani Zosia – A nic... tak sobie hahuję... nie wolno mi??? Dlatego, że jestem kobietą??

 

Psycho – .... ???....

 

Jan Kowalski – Znowu się zaczyna...

 

Mind jest mocno skołowany , próbuje wstać z pomocą lin jednak nie udaje mu się to ... W końcu Bubba chwyta go za głowę po czym whipuje do narożnika , gdzie stoi Tool . Zmiana . Bubba kopie Mowera w brzuch po czym wynosi go do Powerbomba ... A Tool wskakuje na narożnik i skacze na Mowera z Flying Head Scissors !! Phantom szybciutko wstaje , taguje Bubbe , World Champion podnosi ledwo żywego Mowera , który próbuje uderzyć Bubbe w twarz jednak ten robi unik i uderza High Angle Back Body Drop ! Pin 1...2... kick out ! World Champion pomaga wstać Mindowi , whipin na liny , Mind unika Clotheslinea ,odbija się od przeciwległych lin , Bubba jednak chwyta go ... Po czym uderza Overhead Belly To Back Suplex !!

 

Psycho – Janku .. Widzisz gdzieś jeszcze tą przewagę, o której mówiłeś?

 

Jan Kowalski – Masz racje, stopniała.

 

Psycho (zdejmując słuchawki) No to patrz ...

 

Great One wstaje od stolika komentatorskiego , wczołguje się na ring .. Hangman błyskawicznie reaguje , zaczyna przepychać Psycho i wyganiać go z ringu , tym czasem Bubba wynosi Mowera do Suplexa jednak ten blokuje po czym uderza Jackhammera !! Mind szybko taguje Jupka , ten wpada na ring , obaj z Mowerem podnoszą Bubbe , dynamniczny whipin po czym Mind uderza Sidewalk Backbreaker , a Jupiter poprawia Leg Dropem ! Psycho ciągle kłuci się z Hangmanem , któremu powoli puszczają nerwy , tym czasem Mower i Jupiter okładają Bubbe ! Na ring wpada Tool , zaczyna się brawl , Mower w pewnym momencie chwyta Phantoma po czym razem wypadają z ringu .. Psycho wkońcu ulega i z uśmiechem na twarzy wychodzi poza liny ... Jupiter podnosi leżącego Bubbe , whipin w narożnik ... Jupiter zaczyna punchować Bubbę jednak Psycho niespodziewanie klepie go wramie po czym wchodzi na ring , kilka szybkich kicków zasupuje Bubbe w narożniku po czym Jumping Calf Kick ! World Champ jest troche oszołomiony , Psycho whipuje go do drugiego narożnika jednak Bubba kontruje , zaś Biały Smok zwinnie wbiega na narożnik po czym skacze na biegnącegu Bubbe z Twistin Body Block !! Psycho wstaje efektowną sprężynką ,czeka chwilke aż Bubba się podniesie .. A kiedy ten to czyni Psycho kopie go w żołądek i ładuje mu Fire Blast !!

 

Jan Kowalski – Niesamowite!

 

Pani Zosia – Co w tym takiego wspaniałego?

 

Jan Kowalski – Ehhh....

 

Pinuje .. Jednak Hangman zajęty jest brawlującymi poza ringiem Mowerem , Jupiterem , którzy niszczą Toola ... Psycho widząc to nie jest zbyt zadowolony .. Rozpędza się i skacze na całą czwórke z Over The Ropes Somersault Plancha !! Wszyscy są troche rozbici ... Tym czasem na ringu powoli podnosi się Bubba , trzymając się za głowe ... World Champion obserwuje Psycho , który podnosi Toola , whipin na barierki .. Podnosi Jupitera i wturluje go na ring , Jupek zaczyna się podnosić więc Bubba wymierza mu kilka punchy po czym atakuje z Elbow Dropem ! Podnosi Jupitera , whipin na narożnik po czym macywny Shoulder Block Bubby wgniata Jupitera w narożnik !! Tymczasem poza ringiem Hangman wyjaśnia coś Psycho , zaczyna się przepychać z Białym Diabłem , którego jednak Mind chwyta od tyłu za głowę i wykonuje mu Reverse Brainbuster !! Hangman zdenerwowany wraca na ring , gdzie Bubba trzyma Jupitera w Deatrhlocku !

 

Pani Zofia – Muszę przyznać, że to ciekawa sytuacja.

 

Jan Kowalski – W EWF są tylko ciekawe sytuację.

 

Pani Zofia – Nie ma to jak nachalna promocja.

 

Jupek brnie powoli do lin .. Na ring jednak wraca Mower i kopie Bubbe w twarz ! Hangman jednak wyprasza go poza liny .. Jupiter powoli podnosi się .. To samo robi Bubba ... Jupek taguje Minda , który wpada na ring jednak z drugiej strony ringu Bubba taguje Toola , który wskakuje na liny i skacze na Mowera z Corkscrew Huracanraną !! Phantom szybciutko się podnosi po czym pomaga wstać Mindowi , chwyta go i wykonuje The Last Word ! [ patrz roster ] Tool daje symbol końca , taguje Bubbe , który siada na narożniku .. Tool podnosi Mowera , próbuje podać go Bubbie jednak Mind uderza łokciem Phantoma w twarz po czym ładuje mu Front Russian Leg Sweep ! Bubba widząc taki obrót sprawy zeskakuje zwinnie z narożnika i chwyta w ostatnim momencie Minda , który chciał stagować Jupitera ! Bubba whipuje Minda na liny , próbuje wykonać Back Drop jednak Mind chwyta World Championa w Swinging Neckbreaker ! Mower czołga się w strone swojego narożnika , chce stagować Jupitera jednak zza poznaniaka wyłania się Psycho , który klepie Mowera wręke , wpada na ring , gdzie podnosi się Bubba po czym uderza na nim Fuzzy Joint ! [ patrz roster ] Psycho chce pinować jednak Hangman nie wykazuje na to zbytniej ochoty ,w końcu liczy 1... Bubba robi kick out !

 

Pani Zosia – Ten Hangman zachowuje się trochę dziwnie jako sędzia.

 

Jan Kowalski – Krab zawsze był dziwny... kto go tam zrozumie...

 

Pani Zosia – A ma coś przeciwko feministkom?

 

Jan Kowalski – .... a ja tam nie wiem....

 

Psycho zdenerwowany wstaje .. Podchodzi niespodziewanie do Jupitera i klepie go w ramie ... Po czym jakgdyby nigdy nic sturluje się z ringu i idzie w kierunku szatni ... Światła na hali nagle gasną. Wszystko spowija nieprzenikniona ciemność. Po chwili z głośników zaczyna lecieć "IOWA" - Slipknot. Na EWF-Tronie, na czarnym tle pojawia się czerwony napis "YOU CAN NOT SEDATE, ALL THE THINGS YOU HATE". Publicznosć nie wie jak ma reagować, zatem część buczy, część cheeruje, część nic nie robi. Nagle światła się zapalają.... Psycho zatrzymuje się ... Na ringu Jupiter kopie Bubbę w brzuch jednak ten chwyta nogę Poznaniaka i uderza Dragon Suplex ! Tym czasem na rampie pojawia się Rottweiler !! (mega heel heat) Rott idzie w stronę stojącego Psycho ! Podchodzi do niego , chwyta go niespodziewanie za szyje i uderza Rott Killer'a zrzucając Psycho zrampy na stos jakiegoś żelastwa !!! Psycho leży w bezruchu ... Na ringu Jupiter ma ciągle przewagę, whipuje Bubbe na liny po czym wykonuje Spinebuster ! Tymczasem Rott wturluje się na ring ... Po czym od razu chwyta Hangmana za szyje i rozbijając go o narożnik uderza na nim Death Penalty!! (mega heel heat) Jupiter podnosi się ... Kiedy za szyje chwyta go Rott i wykonuje mu Rott Killera !! Na ring wpada Tool , którego Rott również chwyta za szyje ... Oraz Mower , który uderza Rottweilera w plecy Clotheslinem ... Hundermann odwraca się , spogląda na Mowera ... Po czym również łapie go za szyje ... I wykonuje Double Rott Killer !! Hundermann uśmiecha się po czym zauważa wstającego Bubbę ... World Champion odwraca się w strone Rotta ... Który jak można było się tego spodziewać ładuje mu kolejnego Rott Killera !!

 

Pani Zofia – Zepsuł tak dobrą walkę.... Co za...... (myśli chwilę) ....... kundel!!

 

Jan Kowalski – Ostre słowa.

 

Rottweiler stoi na ringu... beznamiętnie zdemolował wszystkich najlepszych wrestlerów Extreme Wrestling Federation... jak widać jego twarz nie wyraża żadnych emocji. Heel heat narasta, a Rottweiler cierpliwie czeka kiedy buczenie ustanie. W międzyczasie ktoś tam odpowiedzialny za to rzuca mu mikrofon....

 

Rottweiler – Stało się. Koło się domknęło. Dzieło dopełniło. Druga, trudna droga do piekła i z powrotem - zakończona. Przeszedłem ją całą, krok po kroku, przez cały ten ból, cierpienie, nienawiść... Zacząwszy dawno temu... Kiedy to wyszedłem na EWF Arenę, przy "Here Comes The Pain" Slayer`a... kiedy to poniosłem porażkę w Dark Matchu... i potem, przez długi czas, przyjmując kolejne porażki, jedną za drugą, wciąż i wciąż... Wstając, podnosząc się i upadajac na nowo. I od nowa. I tak ciągle. Przeszedłem przez czas "Bólu i Cierpienia"... przez czas "Ręki Boga"... Przez czas "Motherfucker`a"... aż do teraz, do czasu "Szaleństwa"... Od przegranego, popychadła, pośmiewiska... Do teraz... Teraz kiedy zdobyłem wszystko to co chciałem. Kiedy pokonałem wszystkich których pokonać musiałem. Kiedy nie ma już nic więcej... Teraz, kiedy przelało się dostatecznie dużo krwi, potu, łez, kiedy przelało się dostatecznie dużo bólu i nienawiści... Nie musze już nic nikomu udowadniać. Doszedłem tam, gdzie chciałem. Kiedyś może i marzyłem, by mieć tytuł EWF World Champa... Teraz jednak wiem, że to nie złote świecidełko chodziło, tylko... o mnie samego. Stoczyłem wreszcie najważniejszą walkę. Z samym sobą. I zwyciężyłem. Tak oto... odchodzę... Zostawiam was... Wszystkich tych, którzy mnie nienawidzą... Wszystkich tych, którzy może coś zrozumieli... Wszystkich tych, którzy zawsze by mnie nieanwidzili i wciąż tylko się rzucali, tupali, pluli... Odchodzę od wszystkiego. Udaję się w podróż. Dokąd? Sam nie wiem... RELAX, IT`S OVER... YOU BELONG TO ME...

 

 

W tym momencie gasną światła i transmisja Wrestlepaloozy dobiega końca.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

EWF Corporation™ 2004


Podobała ci się gala? Nie cierpisz je? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną


 

(Kolejny odcinek z serii – wydarzyło się po gali. Kamera pokazuje nam pusty korytarz. Idzie nim Rott, ze sportową torbą powoli, kieruje się w stronę wyjścia z areny. Przy drzwiach [rozsuwanych automatycznie] jednak stoi Psycho z Candi. Great One przypala jointa i wyraźnie wydaje się na kogoś czekać... Rott dochodzi do stojącej pary... Zatrzymuje się... Spogląda zza maski na zamaskowaną twarz Psycho... Dwa wrogie spojrzenia spotykają się... Następuje chwila milczenia.... którą przerywa Psycho wyciągając rękę z jointem w stronę Rottweilera... Ten przejmuje blanta, wsadza go sobie do ust i przypala specyfik... Psycho uśmiecha się niewyraźnie... Rott kiwa głową... Pociąga jeszcze jednego macha... Wypuszcza resztki dymu nad głowę... Po czym rzuca niedopałek na ziemie, a następnie przygniata go glanem... Rott rusza do przodu jednak Psycho chwyta go za ramię... Po czym wyciąga rękę w stronę Hundermanna ... Ten po krótkiej chwili ściska rękę Białego Diabła... Ostateczny koniec transmisji.)