Powrót na stronę główną.

 

 

 

 

 

27.07.2003 – Wrocław

08 Thermidor 211 roku Republiki

18 minut przed galą:

 

 

(Realizator pokazuje nam otwartą jakiś miesiąc temu EWF Hall of Fame. Widzimy Przewodniczącego Dyrektoriatu, imperatora Game’a oraz jego towarzysza Augusta Frédéric’a de Murata. Dziecko Komercji ogląda wszystkie pamiątki zgromadzone w pomieszczeniu oraz zdjęcia osób zasłużonych dla Federacji.)

 

Game – Bardzo to ładne Murat... jednak ta Esmeralda potrafiła czasem wymyślić coś rozsądnego... o! Nawet ja tu jestem... (przygląda się zdjęciu) Kamera mnie tu źle uchwyciła... wyglądam staro.

 

August Frédéric de Murat – Oglądanie poważnego oblicza jaśnie panującego imperatora zawsze sprawia...

 

Game (przerywając mu) Dobra... dobra... zaraz zaczną mnie traktować jak papę Franciszka Józefa. (zdziwiony) Nawet jakiś wierszyk napisali na moją cześć.. co my tu mamy? „Przechodniu nad grobem mym powstrzymaj łzy, bo gdybym żył ja, to nie żył byś ty.” (Game denerwuje się) Co?! Zrobili ze mnie potwora!

 

August Frédéric de Murat – To straszne mój panie...

 

(Koniec.)

 

 

Wrestlepalooza – część właściwa

 

 

(Realizator pokazuje nam Wrocław z lotu ptaka... widzimy wszystkie najważniejsze zabytki oraz mniej lub bardziej ważne miejsca jakie się tu znajdują, rzekę Odrę a na samym końcu Halę Ludową. Zebrała się tam spora grupka fanów, którym na ostatnią chwilę nie udało się zdobyć upragnionych biletów, te bowiem zostały już dawno wyprzedane. Realizator oszczędza nam tego widoku i tym sposobem przenosimy się do wnętrza budynku, ArenA wypełniona jest już w około 98%. Fani jak zawsze przynieśli ze sobą różnego typu mniej lub bardziej dziwne transparenty: „Scyther spadaj do Bułgarii”, „Postawiłem 200 zł na Sandmana”, „Sandman zniszcz Kraba”, „Kraby won!”, „Empty ArenA match – a co to?”, „Sandman będzie wiecznym World Champem”, „Nie chcemy tu Hangmana”, „Kraby suxxx”, „Hangman, spadaj pobawić się z trumną Tanatosa”, „Gdzie jest Tanatos?”, „Dawno nie było zagranicznej gali”, „Boje się niedźwiedzi”, „a ja Krabów”, „Takie Kraby jak Hangman są niegroźne”, „Scyther? A kto to?”, „EWF dla Polaków”, „Bubba – odbija ci?”, „Kto pobił Crazy’ego?”, „Czyżby kolejny zamachowiec?”, „Game suxxx”, „Dyrektoriat suxxx”, „Murat wypierdalaj”, „Gdzie jest Rokossowski?”, „Jestem fanem SLD”, „To wyjedziesz na taczce”, „Forza Sandman”, „Oszukali Bubbę”, „Zlikwidować Tag titles”, „Jobbujecie Takeru”, „Kabaiashi na Evolution Champa”, „Ktoś musi rozwalić tego Scythera”, „Nie miałem pomysłu na transparent”, „Gangsta czy ci nie żal?”, „Gdzie jest Gangsta?”, „Ja także nie miałem pomysłu na transparent”, „EWF upada”, „Znowu chlałeś?”, „Mój wujek gryzie”, „RVD666 też gryzie”, „Jestem 284823487 fanem Dark Avengera”, „Avenger – byłeś lepszy w Boiler Room Brawlu”, „Justice League się rozpada”, „Tylko nie to!”, „Tool oszukuje”, „Bubba uspokój się!”, „Bubba jest niedoceniany”, „Dlaczego Mind Mower dziś nie walczy?”, „Spadajcie”, „Sam spadaj”, „Gdzie jest Felek?”... i sporo innych mniej lub bardziej inteligentnych. Akurat wybuchają różnego typu sztuczne ognie, fajerwerki, obserwujemy różnego typu efekty specjalne, dymne i tak dalej. Publiczność już zaczyna się cieszyć i ogólnie świętować, w tym momencie na arenie rozbrzmiewa EWF Theme, a fanie wydają z siebie głośne: EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! Realizator pokazuje nam najpierw stanowisko komentatorskie numer 2 za którym zasiadają rosyjscy komentatorzy a na samym końcu stolik numer 1, za którym spostrzegamy roześmiane mordki Kowalskiego i legendarnego Hogańskiego.)

 

 

Jan Kowalski – Witamy państwa na kolejnej Wrestlepaloozie...

 

Tony Hogański – To ja! To ja! Niezastąpiony, legendarny Tony „Toster” Hogański!!

 

Jan Kowalski – Ja oraz fani przed telewizorami to wiedzą... wszyscy cię już znają.

 

Tony Hogański – Oj nieprawda... EWF sprzedało prawa telewizyjne do Wrestlepaloozy na Kuwejt, Etiopię, Sudan, RPA, Kongo oraz Indie. Tym samym mogę zyskać nowych fanów.

 

Jan Kowalski – Jasne Tony... a nie pomyślałeś, że tam Wrestlepalooza emitowana jest w miejscowym języku?

 

Tony Hogański – A może znajdzie się choć kilku hardcorowców, którzy...

 

Jan Kowalski (przerywając mu) Dobra Tony... nie będziemy tu mówić o twoich fan-clubach, bo od razu robi się nudno.. a dzisiejsza Wrestlepalooza zapowiada się jak zawsze emocjonująco.

 

Tony Hogański – Jasne... jasne... Krab i Szalony Starzec w main-evencie walczą o World title... zaiste szalenie to fascynujące.

 

Jan Kowalski – Będzie to pierwszy w długiej historii EWF: Empty ArenA match.

 

Tony Hogański – Naprawdę Janku... aż nie mogę się doczekać... sorry, ale przewiduję, że ta walka może być krótka. Sandman zbyt długo nie wytrzyma bez respiratora.

 

Jan Kowalski – Widzę, że jesteś dziś w iście szampańskim humorze.

 

Tony Hogański – Szampan? Jeszcze dziś nic nie piłem mocniejszego.  

 

Jan Kowalski – Może lepiej, żeby tak pozostało.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy Mind Mowera z FTW title na ramieniu. W pewnym momencie podbiega do niego Mariusz Max Kolanko. Mind nie odnosi się do niego zbyt przychylnie.)

 

Mariusz Max Kolanko (z charakterystycznym amerykańskim akcentem)Panie Mower! Panie Mower! Może krótki wywiad?

 

Mind Mower – Tylko szybko... śpieszę się.

 

Mariusz Max Kolanko – Wszyscy fani EWF zadają sobie pytanie: dlaczego pan dziś nie walczy?

 

Mind Mower – No, więc...

 

Mariusz Max Kolanko (przerywając mu) Musiał pan odwieść dzieci do przedszkola?

 

Mind Mower – Bez głupich żartów... bo jak nie... to wybije ci z głowy to marne poczucie humoru.

 

Mariusz Max Kolanko – Dobrze.... jak wiemy tydzień temu o mało nie straciłeś FTW title. Uratował cię Murat... jednak czy nie uważasz, że Bubba zasłużył na re-match?

 

Mind Mower – Re-match?

 

Mariusz Max Kolanko – Właśnie tak..

 

Mind Mower – Jemu nie jest potrzebny re-match... tylko wizyta u psychiatry. Widziałeś jak mu odbija? Jak dla mnie są to stany lękowe i niskie poczucie własnej wartości.. oraz zaburzenia percepcji.

 

Mariusz Max Kolanko – Percepcji?

 

Mind Mower – Spadaj już.

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Wstrząsający wywiad na sam początek gali.

 

Tony Hogański – Pan Mower... to świetny wrestler... o żadnym re-matchu nie może być mowy dopóki Bubba nie wyleczy swojej choroby.

 

Jan Kowalski – Bez przesady. On wcale nie jest chory.

 

Tony Hogański – Jest chory... dieta także by się mu przydała. 

 

 

(Jesteśmy na wewnętrznym parkingu. W tym momencie wjeżdża na niego sporych rozmiarów Monster Truck. Otwierają się drzwi i z pojazdu wyskakuje Kayle Scythe [wielki heel heat], na prawym ramieniu widać EWF Evolution title... Scyther chwilę szuka czegoś w swoim Monster Trucku i po krótkiej chwili wyciąga stamtąd replikę Polish title, którą kiedyś nabył w EWF ShopZone. Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Najlepszy obecnie wrestler w Extreme Wrestling Federation jest już w Hali Ludowej. Czyż to nie wspaniałe Janku?

 

Jan Kowalski – Zastanawiam się na co mu ta replika Polish title... kiedyś było wiadome, że chce podręczyć Sandmana gdy ten był jeszcze mistrzem... ale teraz Polish Champem jest Tool, więc te zabiegi wydają mi się bezsensowne.

 

Tony Hogański – Nie dramatyzuj Janku... gdyby nie głupie krabisko zwane Hangmanem Scyther byłby w tej chwili World Champem.. a tak jego ogromny talent marnuje się w walce z Kabaiashim.

 

Jan Kowalski – Moim zdaniem Takeru jest talentem na miarę Scythera.

 

 

(Przenosimy się do EWF Hall of Fame. Widzimy Dark Avenger ze smutną miną oglądającego słynnych wrestlerów docenionych przez władze Extreme Wrestling Federation. W pewnym momencie do wielkiej sali wchodzi... imperator Game. Avenger obrzuca go raczej niezbyt przychylnym spojrzeniem.)

 

Game – Ahhh... Avenger... dobrze cię widzieć.

 

Dark Avenger – Mnie?

 

Game – Tak... właśnie ciebie. Przyglądałem ci się... bardzo wnikliwie... widzę w tobie potencjał... a ty tylko marnujesz się w tym głupim Justice League.

 

Dark Avenger – Tak jak Bubba?

 

Game – Bubba.... ten głupek nie wykorzystał swej szansy... nie wykorzystał nadarzającej się okazji. Ja mogę zaoferować wiele... mogę wynieść na sam szczyt Extreme Wrestling Federation... czyż nie o tym marzysz? Czy twoim celem nie jest World title? Czy nie chciałbyś, żeby twoje zdjęcie zawisło w tej sali? Razem z bałwanami z Justice League jesteś bardzo daleko od twego celu... jesteś cholernie oddalony od World title.. Przystąp do mnie... ja... dam ci potęgę. Widziałem cię w walce z Hangmanem... Boiler Room Brawl... byłeś od niego lepszy... masakrowałeś go.. ale to on zwyciężył. Dlaczego? Bo brakuje ci tego „czegoś” co mogę dać ci ja... mogę doprowadzić twój kunszt wrestlerski do absolutnej perfekcji. Otarłeś się o ten World title shot... to ty powinieneś walczyć z Sandmanem o ten pas... gdybyś był wtedy moim sojusznikiem.. na pewno pokonałbyś Kraba w Boiler Room Brawl.

 

Dark Avenger – To wszystko piękne... ale.... nie...

 

Game – Wszyscy jesteście tacy sami... szlachetni... nie zdradzacie przyjaciół... kochacie się... wielcy przyjaciele... Bubba, Avenger, Tool, Crazy. Pieprzona Liga Polskich Rodzin... Rób jak chcesz... sam wybrałeś...

 

Dziecko Komercji odchodzi na kilka metrów, jednak w ostatniej chwili Avenger odzywa się.

 

Dark Avenger – Czekaj!

 

Game – No proszę... jednak okazałeś się inteligentny. Nie spodziewałem się tego...

 

(Avenger jednak już tego nie słuchał, bowiem rozpędził się i spadł na Game’a z potężnym Spearem!!! [mega cheer] Siła uderzenia była tak wielka, że Dziecko Komercji rozbiło się na ustawionym nieopodal popiersiu Gangsty i zupełnie go zdemolowało. Avenger opuścił Hall of Fame, wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Co za wstrętny Gumiak! Nie wolno tak traktować naszego jaśnie oświeconego władcy!

 

Jan Kowalski – Pokazał mu co o nim sądzi. Może wreszcie komercyjny idiota zrozumie, że Justice League to monolit nie do ruszenia.

 

Tony Hogański – Jasne... jasne... zachowanie Bubby ma niby to potwierdzać?

 

Jan Kowalski – Nie zagłębiajmy się w ten temat... czas na pierwszą walkę dzisiejszego wieczoru. 

 

 

 

Joke vs Bora Vitezović vs Alan Kossack

 

 

 

Słychać muzyka cyrkowa... wrocławska publiczność reaguje nawet dużym cheerem. Spod FeliXtronu wychodzi Joke i po chwili jest już na ringu, gdzie wita się z Lechem Grudzińskim.

Mija trochę czasu... zaczyna grać... "Sleeping Awake" – P.O.D. ... drobniutki, prawie niezauważalny heel heat... na ringu zjawia się serbski wrestler, czyli Bora Vitezović.

Rozbrzmiewa theme Alana... przy absolutnej ciszy pojawia się zupełnie ignorowany przez publiczność Kossack.

 

Tony Hogański – Czuję, ze ta walka będzie świetna.

 

Jan Kowalski (zdziwiony)Co?! Świetna?

 

Tony Hogański – Kłamałem... pewnie zasnę...

 

Wszyscy wrestlerzy oraz sędzia Lech Grudziński są już na ringu. Arbiter rozkazuje wrestlerom przygotować się do zbliżającej walki. Ci powoli rozgrzewają się. W końcu po dość sporej chwili oczekiwania rozlega się gong i tym sposobem walka się rozpoczyna. Joke od razu rzuca się z punchami na Serba , po czym rzuca go do narożnika i zaczyna okładać Chopsami, ale po chwili Alan kopie Joke'a w brzuch i wykonuje German Suplex po czym wraca się do Vitezovicia. Kossack wykonuje kilka punchów po czym sadza rywala na narożniku i chce wykonać SuperPlex, ale Serb zrzuca Kossacka na matę... spogląda w dół... i bez chwili wahania skacze na swego przeciwnika z Flying Elbow!!

 

Tony Hogański – Serbska szkoła wrestlingu!!

 

Jan Kowalski – Na to wygląda.

 

Tony Hogański – Widzę przed Vitezoviciem wielką przyszłość.

 

Jan Kowalski – Chyba w Babolu.

 

Wszyscy wrestlerzy leżą... Serb kładzie się na Kossacku.... od razu pinuje 1......2......przerywa Joke!! Vitezović denerwuje się... rzuca przekleństwami na lewo i prawo... wstaje... dochodzi do brutalnego brawlu między nim a członkiem Teamu Avenger. Obaj panowie wymieniają się różnego typu ciosami, punchami, kopniakami, Chopsami i czym tylko mogę... Vitezović rzuca Joke’a o liny... i od razu powala Clotheslinem. Joke wstaje... Obywatel Serbii i Czarnogóry chwyta go i wykonuje mu Backbreakera... Joke znów wstaje... i tym razem Bora Vitezović wykonuje mu Chestbreakera... Bora Vitezović podnosi swego zabawnego rywala... odbija o liny i drugi raz dzisiaj powala go Clotheslinem. Joke jednak nie poddaje się, wstaje... i od razu dostaje Side Suplexa!

 

Tony Hogański – Jestem fanem serbskiej szkoły wrestlingu!

 

Jan Kowalski – Serio Tony?

 

Tony Hogański – Naprawdę... ten Bora jest całkiem zabawny... patrz jak śmiesznie rusza tymi krzywymi nóżkami.

 

Bora Vitezović podnosi Joke’a... odbija go o liny... a ten zupełnie niespodziewanie, bez chwili wahania wykonuje mu Clothesline’a i Bora Vitezović ląduje na macie. Joke podnosi Borę, whipuje go na liny i chce wykonać Spinebuster, ale w powietrzu Serb chwyta rywala za głowę i wykonuje mu DDT!! Vitezović świętuje swój skromny sukces... publiczność reaguje takim raczej marnym heel heatem, ale obywatel Serbii i Czarnogóry pokazuje im słynny „gest Kozakiewicza”... po czym kładzie się na clownie i mamy pin 1...2...Alan przerywa. Bora wstaje i chce zaatakować Alana, ale ten wykonuje spinning heel kick, po czym odbija się od lin i Running leg drop. Kossack usuwa Serba z ringu po czym sam z niego schodzi i zaczyna obijać głową rywala o barierki. W pewnym momencie Kossack odwraca się i dostaje baseball slide od Joke'a!

 

Jan Kowalski – Joke wraca do gry.

 

Tony Hogański – Dalej Bora! Serbska szkoła wrestlingu 4 life!

 

Tymczasem poza ringiem.... Joke  opiera Serba na barierkach po czym staje na zewnętrznej stronie ringu i skacze z Elbow Dropem na niego.. Bora pada na ziemie. Po chwili jednak Joke po raz drugi wchodzi na matę i skacze z Leg Dropem na leżącego rywala, tym razem jednak Serb się odsuwa! Kossack widząc leżących rywali bierze najwyższy segment schodów i rzuca nimi w rywali po czym szybko przetacza się przez ring aby przerwać liczenie. Alan podchodzi do Serba, ale  ten wykonuje mu Low Blow po czym przerzuca przez barierki a sam wraca do Joke'a i zaczyna okopywać leżącego rywala. Bora podnosi Joke'a i wraca z nim na ring, po czym  whipuje na liny i Knee to Face. Joke po chwili zaczyna się bardzo wolno podnosić, ale Serb powala go Running Knee Hitem pin 1...2....kick out. Na ring powraca Alan,  ale Serb szybko atakuje go potężnym Spearem po czym opiera go na linach , odbija się od przeciwległych i skacze z całą siłą na rywala!

 

Tony Hogański – Yeah! Na przód Serbowie!

 

Jan Kowalski – Tony, dobrze się czujesz?

 

Tony Hogański – To już nie wolno mi być fanem serbskiej szkoły wrestlingu?

 

Tymczasem Alan Kossack odbija się i ląduje na macie. Serb powraca do obijania Joke'a, whipin i Back body drop pin 1....2....Kossack przerywa! Bora zdenerwowany wykonuje Facebuster Alanowi, podnosi Joke'a, ale ten szybko odpycha rywala i powala niespodziewanie Clotheslinem! Joke okopuje chwilę Serba po czym podchodzi do Kossacka, podnosi go, wkłada jego głowę między nogi i wykonuje potężnego Powerbomba! Joke błyskawicznie pada na rywala pin 1....2....shoulder up!! Tymczasem obok wstaje Kossack, odbija się od lin, ale w tym momencie Serb wstaje i Spinebusterem powala Kossacka. Wszyscy trzej zawodnicy leżą ... pierwszy podnosi się Bora, podnosi Kossacka, whipuje go na liny i wykonuje mu potężnego Backbreakera!!

 

Tony Hogański – Serbia 4 life!

 

Jan Kowalski – Uspokój się Tony...

 

Tymczasem na ringu Bora Vitezović wrzuca rywala do narożnika i Serb próbuje body Splash, ale Alan się  odsuwa i Serb wpada na narożnik, odbijając się po chwili od niego, Kossack wykorzystuje to i atakuje Bulldogiem! Alan wchodzi na narożnik, ale po chwili błyskawicznie wstaje Joke i  zrzuca Kossacka z narożnika, po czym chwyta Serba , whipuje na liny i wykonuje potężny  body drop. Serb powoli wstaje, ale widząc to członek Teamu Avenger chwyta go, wkłada jego głowę między nogi i wykonuje Double Powerbomb!! Pin......1..........2.........3!! (Zwycięzcą jest: Joke!!)

 

Jan Kowalski – Jednak serbska szkoła wrestlingu zawiodła.

 

Tony Hogański – To nie fair.

 

Jan Kowalski – Joke po przebytej kontuzji prezentuje się bardzo dobrze.

 

Tony Hogański – Smutno mi, że „Gumowa Szkółka Avengera” okazała się lepsza od serbskiej szkoły wrestlingu.

 

 

(Przenosimy się do biura Przewodniczącego Dyrektoriatu EWF Corporation. Widzimy Game’a, którego opatruje jakaś pielęgniarka. W tym momencie otwierają się drzwi i do pomieszczenia wpada August Frédéric de Murat.)

 

August Frédéric de Murat – Mój panie! Mój panie! Wiem o wszystkim! Straszna tragedia! Straszna!

 

Game – Nic się nie stało Murat...

 

August Frédéric de Murat – Ta Liga jest zbyt pewna siebie. Połowa rosteru EWF zabiłaby się dla samego spojrzenia imperatora.

 

Game – No właśnie... ale nie martw się. Prędzej czy później... zniszczę tą Ligę Polskich Rodzin rodem z kiepskiego komiksu. Słuchaj Murat... wpadłem na pewien pomysł związany z tą przeklętą Hall of Fame.

 

August Frédéric de Murat – Każdy twój pomysł mój panie jest muzyką dla moich uszu.

 

Game – Uspokój się Murat.. nie lubię, gdy jesteś taki uległy. Wydaj rozkaz odpowiednim służbom by przygotowali drewniane skrzynie.

 

(W tym momencie wracamy w okolice stanowiska komentatorów.)

 

 

Jan Kowalski – Jak widzisz twój idol żyje.

 

Tony Hogański – Oczywiście... pan Game to weteran polskich ringów... ikona... legenda... taki gumowy Spear nie może mu zaszkodzić.

 

Jan Kowalski – Latka jednak lecą.

 

Tony Hogański – Uspokój się Janku... nie waż się powiedzieć złego słowa na temat pana Game’a. 

 

 

(Realizator pokazuje nam miejsce znajdujące się tuż za FeliXtronem. Widzimy zmęczonego po walce Joke’a oraz stojącego obok niego Pana Józefa.)

 

Pan Józef – Joke... wygrałeś swą pierwszą po dość ciężkiej kontuzji walkę. Jak się czujesz?

 

Joke – Zabawnie.

 

W tym momencie pojawia się RVD666 z butelką szampana. Zaczyna oblewać wszystko i wszystkich znajdujących się w jego zasięgu rażenia. Zwycięzca pierwszej walki dzisiejszego wieczoru raczej nie jest zadowolony.

 

RVD666 – Wiwat Joke! Wiwat Team Avenger! Jesteśmy niepokonani.

 

Joke – RVD! Co ty robisz?

 

RVD666 – Świętuję twój triumf.

 

Joke – Właśnie... mój triumf... mój... nie twój... nie nasz... mój!

 

RVD666 – Twój triumf jest także triumfem Teamu Avenger!

 

Joke – Nie! To jest mój sukces... ja wygrałem walkę... nie ty... to jest moje zwycięstwo... a ty znowu chcesz ukraść mi czas antenowy! Gdy tylko coś zaczyna mi się udawać zaraz zjawiasz się ty ze swoim „uwolnijmy swój umysł” i światła jupiterów zwrócone są na ciebie... znowu ty chcesz być najważniejszy?

 

RVD666 – Ale to ty dostałeś blaszkę!

 

(Joke jednak nie odpowiada, bowiem wytrąca RVD z ręki butelkę szampana, ta spada i rozbija się. Joke śmiejąc się odchodzi. Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Jak widać wszystkie twory związane z LPR upadają. Spółka matka zwana Justice League oraz Team Avenger.

 

Jan Kowalski – Nie przesadzaj. To tylko drobne sprzeczki i nieporozumienia.

 

Tony Hogański – Tak zwykle kończą życie wszelkie ugrupowania. Pamiętasz Triadę? A Koalicję? A Team Sierp & Komercja? To się tak zwykle zaczyna.

 

 

(Jesteśmy na zewnętrznym parkingu. Zaczęło padać... na parking wjeżdża długa, czarna limuzyna. Otwierają się jakieś drzwi i z samochodu wysiada rodzinny lekarz Sandmana z parasolem w ręku. Otwiera drzwi i z pojazdu wysiada EWF World Champion. Lekarz osłania Sandmana przed deszczem. Podbiega do nich Mariusz Max Kolanko.)

 

Mariusz Max Kolanko – Może krótki wywiad?

 

Sandman – Nie widzisz, że pada?

 

Mariusz Max Kolanko – Pracownikom EWF to nie przeszkadza... dla nas najważniejsze jest ogólne dobro Federacji...

 

Sandman – Tak...tak... mów czego chcesz.

 

Mariusz Max Kolanko – Załatwię to szybko. Czego szuka EWF World Champion w Hali Ludowej? Przecież Empty ArenA match odbywa się w jakiejś innej, mniejszej wrocławskiej hali. Twoja obecność chyba nie jest tu obowiązkowa. Zwłaszcza, że Hangmana nie ma tutaj... z tego co mi wiadomo jest już w tej mniejszej, pustej hali.

 

Sandman – Opuszczę Halę w odpowiednim czasie... muszę jeszcze odwiedzić mojego przyjaciela Scythera.

 

Mariusz Max Kolanko – A po co?

 

Sandman – Po co? Chcę mu życzyć powodzenia w jego nadchodzącej walce.

 

Mariusz Max Kolanko – To miło z twojej strony.

 

Sandman – Tak zachowuje się człowiek inteligentny.... a teraz wybacz... ale pada...

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Sandman umie udzielać wywiadów w warunkach extremalnych.

 

Tony Hogański – Setki lat praktyki... myślisz, że w 1453 było mu łatwo?

 

Jan Kowalski – Ten głupi motyw znów powraca?

 

Tony Hogański – Sandman jest stary... po prostu.

 

 

(Znów przenosimy się w miejsce znajdujące się tuż za FeliXtronem. Widzimy techników sprzątających bałagan jaki zrobił tam RVD666. Tym razem jednak widzimy tam El Satanico oraz Doomtroopera.)

 

Doomtrooper – Pamiętaj... to jest niezwykle ważna walka... na Tag titles łatwo można się wybić.. a ja widzę przed sobą wspaniałą karierę.

 

El Satanico – Dobra... spierdalaj, ok.?

 

Doomtrooper denerwuje się... chwyta Satanico za gardło i przyciska go do ściany.

 

Doomtrooper – Spierdalaj? Tylko na tyle cię stać, na zwykłe: spierdalaj? Pamiętaj... jeśli spierdolisz tą walkę... to zniszczę cię..  zgniotę... pokroję na kawałeczki... nie zaczynaj ze mną... bo to może skończyć się dla ciebie tragicznie.

 

(Wracamy do Kowalskiego i Hogańskiego.)

 

 

Jan Kowalski – Satanico niech się lepiej postara... Doomtrooper to prawdziwy rzeźnik...

 

Tony Hogański – Rzeźnik? Do czego to doszło! Ciekawe kiedy będziemy mieć w EWF piekarza... albo cukiernika....

 

Jan Kowalski – Tym sposobem dobrnęliśmy do walki numer 2... przypominam, że jej zwycięzcy będą walczyć z Bubbą i Toolem o Tag Team titles. 

 

 

 

 

Zwycięzcy walczą o pasy Tag:

Dark Avenger & RVD666 vs Doomtrooper & El Satanico

 

 

 

Słychać "Warriors of the World" – Manowar.. spod FeliXtronu wychodzi RVD666... przybija piątki fanom, rozdaje kilka autografów, po czym dociera na ring.

Muzyka zmienia się w Winners take it all i na rampie pojawia się Dark Avenger. Wrocławska publiczność skanduje: Polecą głowy! Polecą głowy! Polecą głowy! Członek Justice League uśmiecha się, pozdrawia fanów, po czym przy ogromnym cheerze wchodzi na ring.

Rozbrzmiewa "The Wait" - Metallica  i na ringu pojawia się już El Satanico.

Uderza "Panzer Division Marduk" – Marduk i do partnera dołącza Doomtrooper.

 

Jan Kowalski – Czeka nas arcyciekawa walka.

 

Tony Hogański – Ja jednak wolę serbską szkołę wrestlingu.

 

Jan Kowalski – Tony... uspokój się już...

 

Wszyscy zawodnicy są już na ringu. Sędzia nakazuje dwóm z nich wyjść po za liny. W teamie Dark Avengera na ringu bez żadnych sprzeciwów pozostaje RVD666.  Gorzej jest z zgraniem w drużynie El Satanico który się sprzecza z Doomtrooperem który to z nich będzie pierwszy walczył. Ostatecznie na ringu pozostaje Doomtrooper a El Diablo jest już poza linami w swoim narożniku. Sędzia nakazuje uderzyć w gong i walka rozpoczęta. Obaj wrestlerzy badają się nawzajem krążyć wokół siebie po ringu. Pierwszy Lock Up, Doomtrooper sprytnie się wykręca pod ręką RVD poczym mu ją wykręca. RVD pada na kolana natomiast Doomtrooper jeszcze bardziej zaciska dźwignie . RVD666 robi przewrót w przód i uwalnia się z dźwigni. Doom próbuje ponownie ją wykonać na ręce przeciwnika lecz ten wykonuje mu Spinning hell kick. Doomtrooper pada ogłuszony. RVD szybko podbiega i skacze na Doom'a z Lag Dropem. Poczym pin 1.......2....kick out.

 

Tony Hogański – Niewiele brakowało... RVD666 ma talent...

 

Członek Teamu Avenger podnosi przeciwnika poczym whippin do narożnika. Bierze rozbieg i skacze ze Splashem na Doom'a. RVD wychodzi na narożnik stając nad Doom'em i tauntując pokazuje że będzie sprzedawał mu po kolei punch'e. Bierze zamach ale niespodziewanie otrzymuje Low Blowa! RVD trzymając się za przyrodzenie spada z narożnika. Doomtrooper w tym czasie powoli się podnosi wchodzi na narożnik i skacze z  Flying Elbow Drop prosto na zwijającego się z bólu RVD poczym pin  1........2........RVD kładzie nogę na linie. Doomtrooper szybko wstaje odsuwa przeciwnika na środek ringu i ponowny pin  1.......2.....Kick out. Doom podnosi przeciwnika poczym wykonuje mu German Suplex podnosi znów oponenta poczym whippin na liny. RVD się odbija od lin  i wraca do czekającego na niego Doom'a. Doomtrooper skacze z Clotheslinem ale to samo robi RVD i obaj zawodnicy padają na matę od zadanych wzajemnie ciosów!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Niecodzienna sytuacja.

 

Tony Hogański – Faktycznie.

 

Sędzia nie wiedząc co robić zaczyna odliczać obydwu...... 1.........2..........3...........4.......Doomtrooper zaczyna się czołgać do swojego narożnika gdzie czeka na tag już gotowy El Diablo. Lecz RVD powoli również zaczyna się czołgać do Dark Avengera. Sędzia obserwuje raz jednego raz drugiego zawodnika Dark Avenger mocno się wychyla ponad linami do RVD widząc to sędzia podbiega do niego i nakazuje mu trochę się cofnąć. W tym momencie korzystając z nieuwago sędziego El Satanico szybko przeskakuje pod linami podbiega do Doomtroopera i przeciąga go do narożnika i wraca pod linami na swoje miejsce [ogromny Heel Heat]. Sędzia się obraca i widzi jak obaj panowie dokonują zmiany. W tym momencie RVD wyciągając rękę do Avengera prawie dokonuje zmiany lecz podbiega El Satanico i odciąga w ostatnim momencie RVD666 na środek ringu.  El Satanico pinuje, sędzia liczy 1.........2........kick out. El Diablo podnosi przeciwnika po czym wykonuje mu Neckbreakera i kolejny pin 1........2..............kick out!

 

Tony Hogański – Satanico jest niezwykle zmotywowany by wygrać tą walkę.

 

Jan Kowalski – Co się dziwisz, skoro Doomtrooper mu grozi?

 

Tony Hogański – Kto by się tam bał Doomtroopera.

 

El Diablo lekko zdenerwowany podnosi znów oponenta Gorilla Press. El Diablo pinuje 1......2...... nie wiadomo czemu El Satanico przerywa samemu pin.....podnosząc za głowę RVD. Coś wykrzykuje w stronę widzów poczym whippin , RVD odbija się od przeciwległych lin wraca  El Diablo zamachuje się z Clotheslinem lecz RVD przeleciał mu pod ręką i na kolanach szybko zaczyna biec w stronę narożnika gdzie czeka  Avenger. El widząc to szybko skacze za RVD i łapie go za nogę w dosłownie ostatnim momencie jak ten już prawie dotkną ręką Avengera . Nie ma tagu. Stanik odciąga RVD666 na środek ringu poczym za podaje mu DDT następnie pinuje 1.......2.......nie wiadomo czemu znów sam przerywa pin chcąc pokazać że jeszcze poznęca się nad prawie nieprzytomnym przeciwnikiem. Podnosi go Big Boot RVD pada na matę jednak EL Satanico nie pinuje tylko whipuje RVD do narożnika w którym stoi Doomtrooper a sam zaczyna rozmawiać z sędzią . W tym czasie jak sędzia nie patrzy Doomtrooper dusi w swoim narożniku RVD ten się cały czas próbuje wyrwać...

 

Jan Kowalski – Jak na razie zwycięstwo oddala się od Teamu Avenger.

 

Sędzia jednak skapną się że coś jest nie tak po okrzykach widzów. Zauważa jak Doomtrooper znęca się nad RVD każe mu go puścić El Satanico bierze na środek ringu RVD natomiast sędzia wydziera się na Doomtroopera z całego zamieszania korzysta Dark Avenger który szybko wbiega na ring poczym DDT na El Satanico który niczego się nie spodziewał...Po wykonanej akcji szybko wraca na swoje miejsce do narożnika. Sędzia się obraca i widzi leżących obu wrestlerów. Poczym nie wiedząc co się stało zaczyna obu odliczać 1.......2........3.......4.......5 RVD zaczyna powoli czołgać się do swojego narożnika to samo robi El Satanico. Obaj są już prawie przy swoich narożnikach po czym w drużynie El Diabla następuje tag  Doomtrooper szybko wskakuje na ring i biegnie no RVD lecz jest już za późno, gdyż ten dokonuje zmiany z Avengerem! (mega cheer + Polecą głowy! Polecą głowy! Polecą głowy!)

 

Tony Hogański – Gumowy wkroczył do akcji.. zobaczymy czy pokaże nam jakieś swoje gumowe sztuczki.

 

Jan Kowalski – Twój komentarz jest znów nieprofesjonalny.

 

Tony Hogański – Inkwizycja w Babolu może mi skoczyć.

 

Tymczasem na ringu Doomtrooper przez sekundę waha się co robić poczym otrzymuje Clothesline’a od Avengera! (cheer) Widząc co się dzieje na ring wbiega El Satanico lecz otrzymuje Big Boota prosto w twarz. Doomtrooper znów wstaje i w tym samym momencie pada po Clothesline to samo dzieje się z El Diablo!! Avenger podnosi Doomtroopera do góry poczym rzuca nim poza ring!! (cheer) Teraz podchodzi do El Satanico i Scoop Slam a następnie Bulldog Slam i wiadomo już że to koniec. Pin 1.......2.......2,9 Avenger otrzymuje potężny chair-shot prosto w plecy od Doomtroopera, który wbiegł z krzesłem!! moment później pada następny chair-shot. Sędzia wydziera się by Doom natychmiast wyrzucił krzesło bo przerwie walkę. Doomtrooper obraca się zauważa że za nim stoi RVD666 bierze zamach krzesłem lecz RVD atakuje Dropkickiem uderzając prosto w krzesło które trzymał przy twarzy Doomtrooper!! Uderzenie wyrzuca Doomtroopera poza ring. RVD666 wskakuje na narożnik i skacze na El Satanico z Frog Splashem lecz nie trafia gdyż El odsuną się w ostatnim momencie!

 

Jan Kowalski – Taki pech...

 

El Diablo doczołgał  się do RVD666 podnosi go i wykonuje mu Hellraiser [patrz roster] i pinuje go lecz sędzia odmawia gdyż RVD jest nielegalnie na ringu. El Diablo moment myśli o co chodzi poczym  obraca się by zająć się Avengerem podchodzi do niego podnosi go jednak okazuje się że Avenger tak naprawdę tylko na to czekał  ponieważ atakuje za pomocą DDT  a następnie za pomocą Bulldog Slam.

A następnie pinuje 1.........2... (pin próbuje przerwać z poza ringu Doomtrooper który chciał chwycić za nogi Avengera i go ściągnąć z ringu jednak zostaje powstrzymany przez RVD666 który atakuje  za pomocą Baseball slide).......3!!! (Zwycięzcami są: Dark Avenger i RVD666!)

 

Jan Kowalski – Tym sposobem już za około 20 minut Dark Avenger i RVD666 będą walczyć o pasy Tag.

 

Tony Hogański – RVD666 to wielki talent.

 

Jan Kowalski – Zapewne.

 

Avenger i RVD opuścili już ring. Tymczasem do siebie dochodzą Doomtrooper i El Satanico. Doomtrooper wrzeszczy na dwukrotnego EWF Konstantynopol Champa. W końcu denerwuje się i wykonuje mu Jackhammera. Następnie opuszcza ring.

 

Jan Kowalski – Doomtrooper ostrzegał Satanico, że jeśli nie wygrają to skończy tragicznie.

 

Tony Hogański – El Stanik to przegrane pokolenie.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy Bubbę, która najwyraźniej dopiero co przybył do hali. Na jego ramieniu dostrzegamy błyszczący EWF Tag Team title, a w ręku trzyma sportowa torbę. W tym momencie zjawia się Pan Józef.)

 

Pan Józef – Bubba! Bubba! Czekaj!

 

Bubba – Czekaj? Ja mam czekać? Dlaczego mam cię słuchać? Uważasz się za lepszego ode mnie? Myślisz, że możesz mi rozkazywać?

 

Pan Józef – Nie o to mi chodziło.

 

Bubba – Nie o to? Nie o to? A o co? Myślisz, że ja nie wiem?

 

Pan Józef (zdziwiony) Nie wiesz? Czego?

 

Bubba – Wszyscy się ze mnie śmiejecie! Myślicie, że jestem chory.... ja... ja... ja jestem zdrowy... ja nie jestem chory psychicznie!!!

 

Pan Józef – Rozumiem cię Bubba...

 

Bubba – Rozumiesz? Nic nie rozumiesz... wszyscy mają mnie w dupie... nikt mnie nie szanuje... członkowie Justice League oskarżają mnie o zaatakowanie Crazy’ego! Ja nie mam z tym nic wspólnego... ale.... dla nich jestem idealnym kozłem ofiarnym... mały... grubiutki... zrzucają to na mnie... a ja.... ja..... jestem pewien.... że to oni za tym stoją...

 

Pan Józef – Kto?

 

Bubba – Avenger... Tool... któżby inny... oni mają swoje dni chwały... Tool jest Polish Champem... Avenger pnie się co raz wyżej w hierarchii.. chcieli upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Wyeliminować Crazy’ego... i oskarżyć biednego Bubbę..

 

W tym momencie pojawia się Tool.

 

Tool – Jesteś wreszcie. Gdzie się podziewałeś?

 

Bubba – Za kogo ty się uważasz? Myślisz, że jak jesteś Polish Champem to ci wszystko wolno? Gdzie ja się podziewałem? To moja sprawa.. moje życie... nie jestem twoją zabawką Tool.

 

Tool – Nie o to mi chodziło stary...

 

Bubba – Stary? Dyskryminujesz mnie, bo jestem stary i grubiutki? Ja nie jestem stary!!! Jestem młody!

 

Tool – Chodź do naszej szatni...

 

Bubba – O nie... mam swoją szatnię... nie chcę teraz z tobą przebywać...

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Jak widać Bubba nadal zachowuje się dziwnie.

 

Tony Hogański – On jest chory... nie powinien w ogóle pojawiać się na Wrestlepaloozach... jemu potrzebna jest specjalistyczna opieka.

 

 

(Widzimy jakieś miejsce na zapleczu. Dark Avenger i RVD666 wypoczywają po ostatniej walce oraz przygotowują się do zbliżającej się wielkimi krokami walki o Tag Team titles.)

 

RVD666 – Mistrzu wygraliśmy! Jak tak dalej pójdzie pasy mamy w kieszeni!

 

Dark Avenger – Bubba i Tool to nie są przeciwnicy pokroju Doomtroopera i El Satanica... z nimi będzie naprawdę trudno wygrać.

 

RVD666 – Uda nam się!

 

Dark Avenger – Też mam taką nadzieję...

 

RVD666 – A wtedy uwolnimy nasze umysły!

 

Dark Avenger – Ehhh...

 

RVD666 – Mam świetny pomysł: uwolnijmy teraz nasze umysły!

 

Dark Avenger – Może później.

 

RVD666 – Mistrzu... Joke się dziwnie zachowuje.

 

Dark Avenger – Zauważyłem.

 

RVD666 – Uważam, że mistrz powinien odebrać mu blaszkę... i przekazać ją w moje ręce.

 

Dark Avenger – Dałem mu ją.

 

RVD666 – On na nią nie zasługuje! Jest zarozumiały i niekoleżeński! Ja powinienem dostać blaszkę!

 

Dark Avenger (lekko zirytowany) To ja decyduje kto na nią zasługuje a kto nie!

 

(Wracamy w okolice ringu.)

 

 

Tony Hogański – Mówiłem ci... w przeciągu najbliższych tygodni Team Avenger rozpadnie się. Joke i RVD nie pałają do siebie sympatią.

 

Jan Kowalski – Czas pokaże. Jednak moim zdaniem przełamią te drobne nieporozumienia. 

 

 

(Realizator przenosi nas na jeden z korytarzy Hali Ludowej. Widzimy kilku techników kręcących się przed drzwiami od EWF Hall of Fame, którzy wynoszą stamtąd jakieś drewniane skrzynie. Kamerzysta otwiera drzwi i wchodzi do środka. Widzimy, że wielka sala została w 100 % wyczyszczona i znajdują się tam teraz tylko gołe, białe ściany. Wszystkie pamiątki i inne przedmioty związane z Hall of Fame zostały usunięte. Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – W tych drewnianych skrzyniach znajdowały się pewnie...

 

Tony Hogański – Bursztynowa Komnata!! Game znalazł tam Bursztynową Komnatę i cichaczem ją wyniósł. Teraz pewnie wywiezie ją do północnej Japonii.

 

Jan Kowalski – Tony... znowu bredzisz... w tych skrzyniach były przedmioty związane z Hall of Fame.

 

 

(Jeszcze raz przenosimy się backstage. Dostrzegamy Sandmana z EWF World title na ramieniu. EWF World Champion zatrzymuje się przed drzwiami z napisem „Kayle Scythe”. Sandman kopniakiem wywala drzwi z zawiasów i wchodzi do szatni. Kamerzysta wchodzi tam tuż za nim. Sandman rozgląda się, jednak nie zauważa nikogo. Już ma zamiar odejść, gdy zauważa leżącą na kanapie replikę PCW Polish title.)

 

Sandman – Jaki on jest żałosny.

 

(Aktualny EWF World Champion wychodzi z szatni. Wracamy w okolice stanowiska komentatorskiego.)

 

 

Jan Kowalski – Faktycznie... trzeba być lekko dziwnym, żeby kupować repliki pasów i udawać, że jest się Champem.

 

Tony Hogański – Sam jesteś żałosny. Scytherowi to ty możesz najwyżej ręczniki podawać... to największy talent jaki ma teraz EWF i bardzo dobrze, że jest należycie promowany... a Sandman... Sandman mógłby zostać moją lamą numer 3...

 

Jan Kowalski – Czyżby ten motyw miał powrócić?

 

Tony Hogański – Ahhh... gdzież jest ten Gangsta? Kiedyś to było fajnie... jak był Gangsta... nie sądziłem, że jeszcze kiedyś to powiem... tęsknie za tą moją lamą.  

 

 

 

EWF Tag Team Championship:

Bubba & Tool (c) vs Dark Avenger & RVD666

 

 

 

Rozlega się "Winner Takes It All" – Sammy Hagar... publiczność od razu reaguje bardzo dużym cheerem. Spod FeliXtronu wychodzi Team Avenger, czyli RVD666 oraz jego nauczyciel.

Muzyka zmienia się w „Vendetta” – Illusion... wrocławska publiczność tym razem także wydaje z siebie wielki cheer. Spod FeliXtronu wychodzą EWF Tag Team Champions – Bubba oraz Tool. Phantom po drodze rozdaje kilka autografów, przybija „piątki” z fanami. Bubba jednak ignoruje publiczność i spokojnie dociera na ring.

 

Jan Kowalski – Zobaczymy czy Team Avenger będzie wstanie zdobyć pasy Tag Team.

 

Tony Hogański – RVD666 to wielki talent.

 

Jan Kowalski – Już to kiedyś mówiłeś.

 

 

Wszyscy wrestlerzy są już na ringu. Bubba jakoś dziwnie chodzi po ringu. W pewnym momencie Dark Avenger prosi o mikrofon.

 

Dark Avenger – To ja współzakładałem Justice League... to ja godziłem się na  współpracę i to ja firmuje ten team swoim nazwiskiem. Nie po to  kurwa żeby teraz jakiś komercyjny idiota robił sobie z tego wybieg dla ratingow. Ale skoro o tym mowa to ja zagram w mała rosyjska ruletkę. Bubba znamy się nie od dziś... (Bubba dziwnie spogląda na Avengera) ...powiedz czy chciałbyś skrzywdzić tak piękną buźkę... sam powiedz czy cos tak  uroczego można uderzyć? (Avenger wskazuje na siebie, Bubba dziwnie na niego patrzy, a po chwili wyrywa mu mikrofon.)

 

Bubba – Piękną buźkę? Coś tak uroczego? Co to za słowa? Śmiejesz się ze mnie? Bawi cię moja osoba? Uważasz mnie za śmiesznego grubaska? Uważasz?!?!

 

Dark Avenger – Uspokój się Bubba... nie o to mi chodziło... (Avenger poklepuje Bubbę, Tool jeszcze przy okazji coś do niego mówi i tym sposobem Bubba uspokaja się.) Sam widzisz Bubba....  a Game każe nam się pozabijać dla tytułów... które już są w posiadaniu Ligi. Game, wodzu... (chwila napięcia) ..... wypierdalaj!! (mega cheer) Nie będziemy się zabijać, zamiast tego zabawimy się w Dyrektoriat EWF. Bubba co ty na to abyśmy zamiast tego śmiesznego mini-turnieju urządzili sobie walkę.... ty i ja.... o EWF World title shot! (wielki cheer)

 

Tony Hogański – Co ten Gumowy sobie myśli?

 

Bubba uśmiecha się i kiwa głową. W tym momencie jednak uderza The Black Mages - "Force Your Way"... publiczność zgromadzona w Hali Ludowej od razu reaguje wielkim heel heatem. Imperator ubrany standardowo w najdroższy z możliwych garniturów wchodzi na ring, gdzie otrzymuje mikrofon.

 

Game – Stop! Stop! Stop! Co tu się dzieje? Za kogo ty się uważasz gumowy żebraku? Myślisz, że możesz ot tak po prostu ustalić sobie walkę i ją przeprowadzić? Czy ty aby na pewno jesteś zdrowy? Wydaje mi się, że powoli cała ta wasza Liga dostaje kompletnego świra... za dużo czasu spędzacie z tym zerem Bubbą... no i macie efekty... wszystkich was pojebało. Szczerze mówiąc mam dość waszej samowoli... co to kurwa znowu mamy Demokrację Szlachecką? O nie... w EWF rządzę ja... ja... nikt inny... i tylko ja mam prawo do ustalania walk. Mam was dość... denerwujecie mnie... a jak ktoś mnie denerwuje... to może spodziewać się zwolnienia.... (heel heat)

 

Dark Avenger – Czekaj, czekaj... chcesz zwolnić nas? Justice League?

 

Game – Nie dość, że gumowy to jeszcze głuchy... tak... do niczego nie jesteście mi potrzebni.

 

Dark Avenger – Ahhh nie... no dobra... dziwnym trafem towary związane z Justice League sprzedają się najlepiej... mamy większość pasów.. walczymy w main-eventach... jesteśmy czołowymi wrestlerami EWF... wodzu prawda jest taka... bez Justice League i jej członków nie ma EWF, nie ma towarów z Logiem Ligi, nie ma ratingow.... i co najważniejsze.... nie ma kasy.

 

Dziecko Komercji zaczyna krążyć po ringu i zastanawiać się. Tool musi powstrzymywać Bubbę, by ten się na niego nie rzucił.

 

Game – Dobra... to nie byłaby rozsądna decyzja dla EWF jeślibym was zwolnił. Nie mogę jednak patrzeć bezczynnie jak mi tu świrujecie. Mam propozycję... Bubba dostanie tą walkę...

 

Członkowie Justice League uśmiechają się i poklepują Bubbę po ramieniu gratulując mu odzyskanego World title shotu.

 

Game – World title? O czym wy mówicie? (zdziwienie) Ja myślałem o... Evolution title...

 

Tool znów musi powstrzymywać Bubbę by ten nie zamordował imperatora. Niespodziewanie rozlega się „Made you look” – Nas. Wielki heel heat... na rampie pojawia się Kayle Scythe z Evolution title na ramieniu. Scyther wchodzi na ring, gdzie znajduje sobie mikrofon.

 

Game – A ty co? Sandmana zgubiłeś?

 

Kayle Scythe – Jak to kiedyś mówiono: nic o nas bez nas... co to ma znaczyć szefie? Mam walczyć z tym chorym psychicznie zerem? (heel heat) A jak mnie ugryzie? Gruba bestia....

 

Tool – Uważaj...

 

Kayle Scythe – Bo co? Twój wściekły kolega mnie ugryzie? Może czas zainwestować w kaganiec dla niego? Wracając do wcześniejszego tematu... Oczekuję World title shotu...

 

Bubba – Co?!?! To mi zabiera się World title shot?!? A ten chłopaczek chce go dostać?!

 

Kayle Scythe – Chłopaczek?

 

Dark Avenger – Spadaj synku, bo zrobimy ci krzywdę.

 

Scyther nie wytrzymuje i rzuca się na Dark Avengera... zaczyna obijać go w narożniku... w tym momencie rzucają się na niego Tool i RVD666 przybywając z pomocą swemu koledze. Game cichaczem próbuje się wycofać... ale drogę zagradza mu kipiący ze złości Bubba... Tag Champ zaczyna demolować imperatora... temu jednak udaje się opuścić ring... po chwili także Scyther wycofuje się z ringu... Game zaś wycofuje się bardzo szybko i jest już na rampie. Scyther zostaje przed ringiem i rzuca jakimiś przekleństwami. Tymczasem Avenger bierze mikrofon...

 

Dark Avenger – Jak widzisz Game... Liga jest zjednoczona... nie jesteśmy żadną Ligą Polskich Rodzin... nie zniszczysz nas... i jeszcze jedno... Bubba zasługuje na jeden z odebranych mu title shotów... więc albo World title shot... albo FTW title shot.... bo inaczej ratingi polecą, oj polecą...  (mega cheer)

 

Game opuszcza ring... Scyther wolno się wycofuje... w tym momencie spośród publiczności wyskakuje Sandman (mega cheer) z krzesłem w ręku. Sandman momentalnie trzaska Scythera krzesłem w twarz, po czym odchodzi. Zjawiają się sanitariusze, którzy wynoszą pobitego Kayle’a.

 

 

Tony Hogański – Jeszcze ten głupi Sandman w to wszystko się wmieszał.

 

Jan Kowalski – Game chyba będzie musiał dać Bubbie albo odebrany niegdyś World title shot... albo FTW title shot.

 

Tony Hogański – Nie ma to jak groźby i pospolity szantaż... ale czego można się spodziewać po Gumowym?

 

Cała czwórka wrestlerów jest już na ringu... mija trochę czasu na różnego typu przygotowania.. w końcu sędzia Antoni Bryndza daje sygnał do rozpoczęcia walki. Wrestlerzy jakoś nie mogą dogadać się kto będzie zaczynał... trwają jakieś ustalenia... Bryndzol popędza ich... w końcu wychodzi na to, że walkę rozpoczynają RVD 666 oraz Tool... Avenger udziela ostatnich mądrych wskazówek swemu podopiecznemu. Tool jednak przerywa im tą lekcję taktyki, rzucając się na RVD, ten jednak zupełnie niespodziewanie whipuje go o liny i powala z Clothesline. Pin 1..2.. kick out. RVD czeka, aż Tool podniesie się... mija trochę czasu... w końcu jego rywal wstaje.... i RVD momentalnie uderza na nim Super Kick!

 

Jan Kowalski – Jak na razie RVD dominuje nad Toolem.

 

Tony Hogański – To raczej przez element zaskoczenia. Szczerze wątpię by RVD666 mógł skutecznie walczyć z Toolem.

 

Jan Kowalski – Myślałem, że jesteś fanem RVD.

 

Tony Hogański – Jestem także realistą.

 

Tymczasem na ringu RVD wykonuje jakieś gesty w stronę publiczności, a Tool zmienia się tak dla pewności z Bubbą. Ten momentalnie rzuca się na podopiecznego Dark Avengera,  od razu whipuje go w prosto narożnik... rozpędza się...  po czym przygniata go Splashem. Następnie rzuca go w narożnik, przy którym stoi drugi EWF Tag Team Champion - Tool. Tam obaj członkowie Justice League i zarazem aktualni EWF Tag Team Champions zaczynają brutalnie obijać RVD "uwolniony umysł" 666. Dark Avenger widząc cierpienia swego podopiecznego chce wbiec na ring, jednak sędzia Antoni Bryndza go nie przepuszcza i brutalnie wyrzuca z obrębu ringu. Tymczasem Bubba zmienia się z Toolem. Ten zaczyna okopywać leżącego RVD... odbija się o liny i spada na niego z Fist Dropem... chwyta RVD za nogi i bez chwili wahania wymierza brutalnego kopniaka prosto w krocze... Tool uśmiecha się... kolejny raz w przeciągu ostatnich pięciu minut odbija się od lin i przygniata leżącego i niezbyt przytomnego przeciwnika Leg Dropem. Aktualny PCW Polish Champion pinuje 1...2.... Avenger przerywa pin! (cheer)

 

Jan Kowalski – Gdyby nie Dark Avenger najprawdopodobniej byłoby już po walce.

 

Tony Hogański – On jest mistrzem we wchodzeniu ze swoimi gumowymi butami w życie innych.

 

Jan Kowalski – Nadal uważasz, że Justice League się rozpadnie?

 

Tony Hogański – Justice League... Team Avenger... wszystko cholera weźmie.

 

W międzyczasie na ringu bojowo nastawiony sędzia Antoni Bryndza prawie natychmiast zawraca Dark Avengera do narożnika. Tymczasem Tool opiera się o liny i zaczyna okopywać RVD... odbija się o liny i spada na rywala z Knee Dropem.... Następnie wdrapuje się na narożnik przy którym stoi drugi Tag Champion – Bubba... spogląda na pobitego RVD... po czym bez najmniejszej chwili wahania skacze na niego z Sick Dive [Swanton Bomb]!! (EWF! EWF! EWF!) Tool pinuje.......1..............2..........Avenger znów przerywa. Tool wścieka się... wrzeszczy na Avengera... ten próbuje mu coś wyjaśnić... Phantom pamiętając jednak, że w końcu są razem w Justice League nie będzie mu robił krzywdy... Antoni Bryndza od razu wyrzuca Avengera poza obręb ringu i dobrze mu radzi nie zbliżać się i nie przerywać walki inaczej potraktuje go swoim niszczycielskim Leg Dropem. Dark Avenger uśmiecha się pogardliwie, jednak wysłuchuje rad poczciwego Bryndzola i przechodzi nad linami.

 

Jan Kowalski – Bryndza grozi Avengerowi.

 

Tony Hogański – Bryndzol zawsze miał w tym łbie nierówno poukładane. Jeśli chodzi o normalność to może podać sobie rękę z Bubbą..

 

Jan Kowalski – Co ty masz do tego Bubby?

 

Tony Hogański – Świruje... i to mnie drażni... już w tej chwili nie jest nawet ważne to, że jest tylko spasionym motylkiem zabawnie przebierającym nóżkami.

 

Tymczasem na ringu Tool po krótkim okopywaniu pobitego RVD666 zmienia się z Bubbą. Dudley od razu przystępuje do zmasowanego ataku. Podnosi pobitego przeciwnika i wykonuje mu potężnego Chokeslama!! Od razu przystępuje do pinu 1........2..... noga adepta szkółki Dark Avengera trafia na liny!! RVD zaczyna pełznąć w stronę Dark Avengera, jednak Bubba chwyta g za nogę tym samym powstrzymując go... pomaga mu wstać... od razu odbija go od lin i powala potężnym Clotheslinem!! Szybki pin 1......2..... kick out! Publiczność domaga się wejścia Dark Avengera na ring... (Avenger! Avenger! + Polecą głowy! Polecą głowy! Polecą głowy! Polecą głowy!) Jednak nie ma on okazji zmienić się z partnerem.

 

Tony Hogański – Na co im ten Dark Avenger?

 

Jan Kowalski – Są pod wrażeniem jego zdolności.

 

Tony Hogański – Przecież równie dobrze mógłby narożnik walczyć.

 

Na ringu tymczasem Bubba różnego typu potężnymi kopniakami demoluje już prawie nieprzytomnego RVD666... Tool pokazuje mu, że chciałby się zmienić. Bubba denerwuje się, podchodzi do swego partnera i zaczyna na niego wrzeszczeć i mówić po swojemu. To zamieszanie wykorzystuje RVD i zaczyna pełznąć w stronę swego mentora... Phantom jednak wytłumaczył Bubbie co trzeba i uspokoił go... tym sposobem w drużynie EWF Tag Team Champów dochodzi do zmiany... Tool od razu przystępuje do ofensywy...  Wchodzi na narożnik..... po czym skacze na swego przeciwnika z Moonsaultem, lecz nie do końca trafia... Skutkiem poprzedniej akcji obaj wrestlerzy leżą... Zaczynają zbliżać się do swoich narożników... obaj ich partnerzy wyciągają do nich rękę...  Pierwszy zmienia się RVD666... Avenger jest na ringu....

 

Tony Hogański – No i mają czego chcieli.... Avenger na ringu...

 

Jan Kowalski – Jak zapewne słyszysz publiczność jest z tego niezmiernie zadowolona.

 

Tony Hogański – Już papuga pokazuje więcej na ringu niż Gumowy.

 

Tool zmienia się z Bubbą... Tymczasem Dark Avenger przy mega cheerze publiczności wykonuje Spear na biegnącym w jego stronę Bubbie!! Niespodziewanie na Dark Avengera skacze Tool z Crossbody, lecz Gumowy łapie przeciwnika w locie i uderza na nim Powerbomb! Avenger wyrzuca z ringu pobitego Toola... Następnie na drugim przeciwniku, który dopiero co doszedł do siebie uderza Bulldoga!! Avenger pinuje 1......2..... kick out! Gumowy zmienia się ze swoim uczniem. RVD od razu wchodzi na narożnik i skacze z 5 Star Frog Splashem! (EWF! EWF! EWF!) RVD znów zmienia się z Avengerem... Gumowy podnosi Bubbę... odbija go o linę... od razu chwyta go i wykonuje Piledrivera... Bubba wstaje... ale Dark Avenger wykonuje mu Neckbreakera.... Bubba leży, a Avenger pinuje 1.............2............Tool przerywa!! RVD od razu podbiega do Toola i rozpoczyna się ostry brawl...

 

Tony Hogański – Może RVD uwolni swój umysł??

 

Tool jednak osiąga maksymalną przewagę i wręcz demoluje adepta Gumowej Szkółki... RVD obrywa na początek Tool Efect [Evenflow DDT].. Phantom następnie wdrapuje się na narożnik i skacze na RVD z Sick Dive [Swanton Bomb]... Tool wykopuje RVD666 z ringu i idzie zaraz za nim trochę go poobijać poza ringiem. Tymczasem walka Avengera i Bubby stała się szalenie wyrównana, z lekkim wskazaniem na EWF Tag Team Champa. Bubba próbuje wrzucić Dark Avengera do narożnika... jednak ten się nie daje... i niespodziewanie wykonuje rywalowi The Payback [Stroke]!! (cheer)

 

Jan Kowalski – To chyba koniec.

 

Tony Hogański – Nie ma to jak gumowa akcja.

 

Jan Kowalski – Uspokój się Tony...

 

Tony Hogański – Szkoda, że nie ma main-eventu: starzec vs krab vs gumiak.. byłoby zabawnie.

 

Pin.....1.........2........Tool przerywa! Dark Avenger denerwuje się... dochodzi do krótkiego brawlu między wrestlerami. Avenger szybko osiąga przewagę i całkiem niespodziewanie chwyta Toola i wykonuje mu Gorilla Press Slam jednocześnie wyrzucając go poza ring. Phantom pechowo rozbija się na barierkach oddzielających ring od publiczności. Tym sposobem na ringu zostali tylko Dark Avenger oraz Bubba. Gumowy pomaga wstać rywalowi... chce wrzucić go do narożnika, ale ten się nie daje... reversuje i to duchowy przywódca Teamu Avenger ląduje w narożniku... Ali B rozpędza się i momentalnie spada na Avengera ze Splashem... Dark pada.... Bubba opiera się o linę i zaczyna go okopywać... podnosi go... wchodzi z nim na najwyższą linę... Avenger próbuje się wyrwać... ale Dudley wykonuje mu SuperPlexa!! (EWF! EWF! EWF!) Obaj chwilkę leżą... EWF Tag Team Champion podnosi Dark Avengera... i wykonuje mu Bubba-Cutter!! W tym momencie spod FeliXtronu wybiega.... August Frédéric de Murat! (heel heat)

 

Jan Kowalski – Znowu on? Ten Murat ma jakiś syndrom Bubby... no i oczywiście wykonuje rozkazy komercyjnego idioty, który za wszelką cenę chce zatruć życie Bubby.

 

Tony Hogański – Pan Game to taki dobry duszek EWF.

 

Murat wchodzi na ring, jednak nie przechodzi przez liny, bowiem podbiega do niego bojowo nastawiony Antoni Bryndza, który chce go wyrzucić poza obręb ringu... tymczasem Bubba pinuje, jednak sędzia jak wiadomo jest zajęty. Niespodziewanie przez barierki oddzielające ring od publiczności przeskakuje... Mind Mower z FTW title w ręku!! Mind wpada na ring... niczego niespodziewający się Bubba wstaje, aby przywołać Bryndzola.... i w tym momencie Mind trzaska go pasem przez twarz!!! (heel heat) Bubba pada nieprzytomny... Mind kładzie na nim Mowera po czym opuszcza ring... Murat także przestaje kłócić się z Bryndzą i razem z Mindem przy wielkim heel heacie opuszczają arenę... Bryndza zauważa pinującego Avengera................1........................2..................3!! (Zwycięzcami i nowymi EWF Tag Team Champami są: Dark Avenger i RVD666!!)

 

Jan Kowalski – Co za oszustwo! Game powinien się wstydzić!

 

Tony Hogański – Pan Game postąpił dobrze...

 

Jan Kowalski – Oprócz Murata wytoczył także cięższą artylerię, bowiem skorzystał z usług Minda... tak oszukać Bubbę...

 

Tony Hogański – Trzeba było nie odmawiać panu Game’owi tydzień temu.... i nie atakować go dzisiaj... świat Bubby byłby piękniejszy.   

 

Tymczasem do siebie dochodzą Bubba, Tool, Avenger oraz RVD666.... sędzia Antoni Bryndza podaje RVD i Avengerowi ich pasy... Tool pomaga wstać Bubbie, po czym gratuluje Avengerowi oraz RVD... poleca Bubbie uczynić to samo... Bubba jednak zaczyna wariować.. wyrywać sobie włosy... chwyta mikrofon... po czym podchodzi do RVD...

 

Bubba – Śmieszy cię to?! Jesteś szczęśliwy, że przez pieprzone oszustwo zostałeś Tag Champem... a mnie po raz kolejny oszukano!! Oszukano mnie znów!!! Zabrano mi World title shot..... FTW title..... dziś Tag titles.... a was to wszystkich bawi?! Wy uważacie się za moich przyjaciół?!

 

RVD666 jest przerażony... Avenger i Tool próbują Bubbie coś... ten jednak chwyta RVD.... po czym wykonuje mu brutalnego Bubba-Cuttera! Zastanawia się chwilę czy zaatakować Toola i Avengera... jednak opanowuje się, po czym opuszcza ring....

 

Tony Hogański – Bubbie odbija...

 

Dark Avenger i Tool wynoszą nieprzytomnego RVD.... 

 

Tony Hogański – Moim zdaniem Bubba powinien się leczyć... to świrus...

 

 

(Przenosimy się do biura Przewodniczącego Dyrektoriatu EWF Corporation. Widzimy Game’a oraz pielęgniarkę, która opatruje jego rany. Otwierają się drzwi i do pomieszczenia wpada August Frédéric de Murat.)

 

August Frédéric de Murat – Panie mój! Wiem o wszystkim! Znowu podnieśli na ciebie rękę!

 

Game – Nie jest łatwo być imperatorem... szczerze mówiąc... mam dość... zasłużyłem na odpoczynek... wyczarteruj mi samolot na jutro... wracam do Japonii...

 

August Frédéric de Murat – Do Japonii?

 

Game – Głuchy jesteś? Do Japonii...

 

August Frédéric de Murat – Ahhh tak... do Japonii...

 

Game – Poza tym... mamy smutną rocznicę przewrotu termidoriańskiego. 

 

August Frédéric de Murat – Mam postawić znicz pod portretem Robespierre’a?

 

W tym momencie otwierają się drzwi i do szatni wpada Alan Kossack! (What? What?)

 

Game – Wywal tego woźnego. Nie mam teraz czasu dla personelu...

 

Alan Kossack – Mam tego dość!! Mój talent jest bez przerwy marnowany!! Nie doceniacie mnie!! Uważajcie, bo odejdę... a EWF nie może sobie pozwolić na stratę tak wielkiej gwiazdy.. beze mnie stracicie miliony... ratingi spadną...

 

Game – O czym on mówi?

 

August Frédéric de Murat – Nie mam pojęcia...

 

Alan Kossack – Żądam EWF FTW title shotu!!! Oto pas na jaki zasługuje!! Uważajcie... bo odejdę z Federacji!!

 

Game – Zwalniam cię.

 

(Wracamy w okolice stanowiska komentatorskiego.)

 

 

Jan Kowalski – Kossack nie będzie tego miło wspominał.

 

Tony Hogański – Zapewne nie...

 

 

(Realizator przenosi nas do na zaplecze. Widzimy jakąś szatnię i znajdującego się w niej Kayle’a Scythe. Na jego prawym ramieniu zauważamy EWF Evolution title, na lewym zaś replikę PCW Polish title. Dostrzegamy także plaster na czole, który zapewne ochrania ranę wykonaną przez Sandmana pewnym bliżej nieokreślonym krzesłem.)

 

Kayle Scythe (zdejmując okulary przeciwsłoneczne)Witam wszystkich moich fanów (heel heat) .... co to ma znaczyć? Nie mam w tym zadupiu fanów?! (jeszcze większy heel heat) Widocznie cywilizacja tu jeszcze nie dotarła. (znów heel heat) Cisza... cisza... nie możecie zachowywać się trochę spokojniej? EWF Evolution Champion i zarazem jedyny, prawdziwy, nieodrobiony, oryginalny PCW Polish Champion ma kilka spraw do omówienia. Po pierwsze Sandman.... Sandman... stary Sandman... co ty sobie kurwa staruszku myślisz? Że możesz mnie tak sobie po prostu, bezkarnie atakować? Akurat w tamtym momencie nic od ciebie nie chciałem... omawiałem pewne sprawy z pewnymi nienormalnymi zerami.. a ty co? Prask... trzask... lepiej uderzyć niczego nie spodziewającego się Scythera niż wygrać z nim walkę jeden na jeden... bo taka jest prawda staruszku... co pokazałeś tydzień temu? Gówno... wielki Sandman... pseudoikona EWF! Weteran.... no i co? Skopałem ci dupę.. pokazałem jaki jesteś słaby... udowodniłem swoją wyższość... jednakże kolejny emeryt zwany Hangmanem wtrącił się w to wszystko i World title jasna cholera wzięła... no cóż... stary dziadzie Sandmanie... spotkamy się na ringu już niedługo... i wtedy skopię twoją żałosną, starczą dupę... druga sprawa... Takeru Kabaiashi... uśmiechnij się, bo idę po ciebie.

 

(Scyther rzuca repliką Polish title w kamerę, ta wyłącza się i zostajemy przeniesieni w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – On nie jest normalny...

 

Tony Hogański – Scyther to wielki talent... on jeszcze kiedyś będzie EWF World Champem...

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy szatnię Teamu Avenger... RVD666 już doszedł do siebie i świętuje swój triumf oblewając się szampanem. Joke siedzi na jakimś krześle i wyraźnie nie jest zadowolony. W jednym z narożników pomieszczenia widzimy siedzących na krześle Dark Avengera i Toola.)

 

Tool – Dark... musimy coś zrobić... Bubba popadł w jakąś depresję... widzisz jak się zachowuje...

 

Dark Avenger – Tak wiem... strata Tag titles pewnie go dobiła... nie chciałem aż tak bardzo tego, bo wiedziałem, że on może to źle przyjąć.. wszystko przez tego komercyjnego idiotę..

 

Tool – On próbuje nam rozbić Ligę... najpierw chciał przeciągnąć Bubbę na swoją stronę.. później ciebie... niedługo pewnie będzie chciał przekupić mnie...

 

Dark Avenger – Musimy pomóc Bubbie... on nie rozumie, że my chcemy dla niego dobrze.

 

Tool – No tak... a co z RVD i tym drugim clownem?

 

Dark Avenger – Mam dość tych idiotów...

 

Realizator pokazuje nam środek szatni, gdzie świętujący zdobycie Tag titles RVD666 przypadkowo oblał szampanem Joke’a.

 

RVD666 – Przepraszam stary...

 

Joke – Przepraszasz?! Co ty sobie myślisz?!

 

RVD666 – Przecież przeprosiłem!

 

Joke – Takie przeprosiny to ty możesz sobie wsadzić w swoją dupę, a później uwolnić ją wraz ze swoim umysłem.

 

RVD nie wytrzymuje i rzuca się na Joke’a... zaczyna się brawl... jednak do akcji wkraczają Tool i Dark Avenger, który szybko opanowują sytuację i rozdzielają walczących.

 

Dark Avenger – Won! Wynocha! Wróćcie, gdy się opanujecie.

 

(Joke i RVD wychodzą. Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Zdobycie Tag titles chyba jeszcze bardziej podzieli Team Avenger... a ta Liga Polskich Rodzin to już na pewno się rozpadnie.

 

Jan Kowalski – Dlaczego życzysz im tak źle?

 

Tony Hogański – Czy ja życzę im źle? Ja po prostu stwierdzam fakty.

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Widzimy Mariusza Maxa Kolanko oraz stojącego obok niego Takeru Kabaiashi, który rozgrzewa się przed nadchodzącą walką.)

 

Mariusz Max Kolanko – Jest ze mną Takeru Kabaiashi, który zapewne liczy na zdobycie EWF Evolution title.

 

Takeru Kabaiashi – Oczywiście... oczywiście... jakiś miesiąc temu straciłem Evolution title... ale wtedy... to był inny Takeru... teraz jestem lepszy, szybszy... Scyther jest próżny... pewny siebie... woda sodowa uderzyła mu do głowy i myśli, ze jak skopał dupę tego starca Sandmana to od razu jest świetny i pokona każdego. Na co on liczy? Zaręczam, że Evolution title powróci dziś do mnie.

 

Mariusz Max Kolanko – No właśnie... Scyther z powodzeniem toczy zaciekłą walkę z Sandmanem... ty zaś ostatnio przegrywasz sporo walk. Myślisz, że jesteś wstanie pokonać Kayle’a... a może to już nie twoja liga?

 

Takeru Kabaiashi – Nie moja liga?! Scyther ma być lepszy ode mnie? O nie... Max... ty chyba sam nie wiesz o czym mówisz...

 

Mariusz Max Kolanko – Kiedyś byliście na równym poziomie... ale teraz Scyther wypromował się... jest lepszy... masz marne szanse na zwycięstwo..

 

Takeru Kabaiashi – Marne szanse? Scyther... nadchodzę odebrać mój pas...

 

(Kabaiashi oddala się w bliżej nieokreślonym kierunku, wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Max miał rację... Scyther jest już o kilka klas lepszy od kiepskiego Takeru.

 

Jan Kowalski – Takeru przełamie się dzisiaj... i zdobędzie Evolution title.

 

Tony Hogański – To byłaby tragiczna tragedia.

 

 

(Jeszcze raz przenosimy się na zaplecze. Widzimy jakąś ciemną szatnię... na kanapie siedzi El Satanico, który ogląda w swoim telewizorze Wrestlepaloozę. W pewnym momencie otwierają się drzwi i do pomieszczenia wpada Doomtrooper... Satanico wstaje i próbuje jakoś zareagować, ale Doomtrooper trzaska go krzesłem... Satanico pada.... Doomtrooper wychodzi z szatni uśmiechnięty i zadowolony z tego co zrobił.)

 

 

Jan Kowalski – Widać, że Doomtrooper mści się na Satanico za kiepską postawę podczas Tag Team matchu.

 

Tony Hogański – Tak bywa... poza tym El Stanik to przegrane pokolenie... z niego już nic nie będzie.

 

 

(Kolejny raz realizator przenosi nas na zaplecze. Widzimy drzwi z napisem EWF Hall of Fame... widać jakiś ruch wokół tego pomieszczenia.. technicy wnoszą do wielkiej sali jakieś drewniane skrzynie. Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Mówiłem ci! Bursztynowa komnata!

 

Jan Kowalski – Tony... lecz się...

 

 

 

EWF Evolution Championship:

Kayle Scythe (c) vs Takeru Kabaiashi

 

 

 

Uderza „Made you look”... publiczność zgromadzona we wrocławskiej Hali Ludowej momentalnie reaguje wielkim heel heatem. Spod FeliXtronu wychodzi uśmiechnięty od ucha do ucha Kayle Scythe z EWF Evolution title na ramieniu. Zupełnie ignorując publiczność dociera na ring, gdzie wita się z Lechem Grudzińskim.

Muzyka zmienia się "IV Cabalera" – Cypress Hill... a wielki heel heat, którym jeszcze niedawno był nagradzany Scyther zmienia się w nawet bardzo duży cheer. Z szatni wychodzi Takeru Kabaiashi i szybkim krokiem dociera na ring.

 

Tony Hogański – To będzie wspaniały triumf Scythera.

 

Jan Kowalski – Nie byłbym takie pewien.

 

Tony Hogański – Takeru dzielą całe lata świetlne od Scythera... jego zwycięstwo jest praktycznie niemożliwe.

 

Obaj wrestlerzy są już na ringu... trwają ostatnie przygotowania do walki... krótka rozgrzewka i tak dalej. W końcu po dość długiej chwili wielkiego oczekiwania sędzia Lech Grudziński daje znak do rozpoczęcia walki... Wrestlerzy krążą chwile wokół siebie, w pewnym momencie Takeru odbija się od lin, ale obrywa potężnego Clothesline’a od Kayle'a. Scythe czeka, aż rywal wstanie, whipuje go w narożnik, rozpędza się po czym przygniata go Splashem. Następnie sadza Kabaiashiego na narożniku. Sam staje na drugiej linie i obija przeciwnika pięściami po głowie... daje mu jeden cios... drugi.... trzeci.... czwarty.... piąty.... szósty.... siódmy.... przerywa i głupio się uśmiecha. Następnie wykonuje na nim SuperPlex!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Widzisz? Scyther morduje Kabaiashiego.

 

Jan Kowalski – To dopiero początek walki.

 

Tony Hogański – Wynik jest praktycznie pewny.

 

Kayle pinuje 1...2... kick out! (cheer) Obaj wrestlerzy powoli wstają... Murzyn łapie Takeru do DDT, ale ten wyrywa się, wskakuje na drugą linę i skacze na swojego przeciwnika z Moonsault!!! Następnie Takeru pokazuje, że chce już kończyć. Schodzi z ringu i po chwili wraca na niego z kendo  stickiem... Bojowo nastawiony sędzia Lech Grudziński uznaje to za niedozwoloną pomoc i chce mu go wyrwać, ale Azjata nie ma na to ochoty... Powstałe zamieszanie wykorzystuje Scyther, który zachodzi od tyłu Takeru wynosi go i uderza na nim Jackhammer! Scythe pinuje 1...2.... noga Takeru na linach.... Kayle denerwuje się, ciągnie przeciwnika na środek ringu i tam zakłada mu Sharpshooter.... Kabaiashi nie chce się poddać.. Murzyn jednak ciągle zacieśnia swój cios... Takeru zaczyna zbliżać się do lin, gdy jest już bardzo blisko Scythe ściąga go z powrotem na środek ringu.... Kabaiashi nadal jednak nie chce się poddać.. Puszcza przeciwnika i czeka, aż on wstanie, gdy ten to robi Murzyn kopie go w brzuch i wykonuje na nim Powerbomb!... Następnie Scythe.. podnosi Kabaiashiego i wyrzuca go ponad linami z ringu!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Spójrz prawdzie w oczy Janku... Takeru nie istnieje...

 

Jan Kowalski – Oj Tony... nudzisz już..

 

Tony Hogański – Ja tylko stwierdzam fakty. 

 

Kayle Scythe potężnie whipuje przeciwnika na barierki... Ściąga jedną z mat leżącą obok ringu... Po chwili ustawia rywala w pozycji do Pedigree... podwija jedną rękę... podwija drugą... nagle jednak Takeru wykonuje Back Body Drop, po czym Murzyn ląduje poza barierkami oddzielającymi ring od publiczności!! (EWF! EWF! EWF!) Takeru również przeskakuje przez barierki... Kabaiashi zaczyna pozować publiczności... Tymczasem Scythe powoli podnosi się, odwraca się w stronę rywala i natychmiast obrywa Tsunami Kick  [Scisor Kick]!! (EWF! EWF! EWF!) Sędzia rozkazuje obu zawodnikom wracać na ring... Takeru biegnie na ring i karze mówi sędziemu, żeby odliczał... Sędzia liczy, na chwilę przed "10" Scythe pojawia się na ringu... Takeru uderza na nim Clothesline, jednak Scythe natychmiast wstaje... Kabaiashi próbuje drugi raz, ale Murzyn robi unik whipuje przeciwnika o liny i powala go z Big Boot. Scythe pinuje 1...2.... kick out! Kayle zaczyna kłócić się z sędzią… Tymczasem Takeru wchodzi na narożnik i czeka, aż Scythe się odwróci, gdy ten to robi obrywa drop kick z narożnika prosto w twarz! (EWF! EWF! EWF!).... Kabaiashi pinuje 1...2... 2,5 kick out!

 

Jan Kowalski – Takeru przeszedł do kontrofensywy.

 

Tony Hogański – To tylko przypadek... zbieg okoliczności... Scyther i tak go zdemoluje...

 

Azjata pomaga wstać przeciwnikowi po czym uderza na nim German Suplex... Od razu pinuje 1..2...kick out!! Takeru Kabaiashi chwilę odpoczywa, po czym wchodzi na narożnik, odwraca się tyłem do ringi i szykuje się do wykonania Moonsault. Murzyn błyskawicznie wstaje i dobiega do tego narożnika... Sam na niego wchodzi, gdzie dochodzi do brawlu... W końcu Scythe wynosi Takeru i uderza na nim Jackhammer z narożnika!! (EWF! EWF! EWF!) Kayle Scythe pewnie schodzi z narożnika, kładzie nogę na torsie rywala... Sędzia odlicza... 1...2.... Scythe sam unosi nogę!! Kayle czeka, aż rywal wstanie i uderza na przeciwniku Murder DDT [patrz roster]!!!  Scyther pinuje 1...2....2.5... noga Takeru na linach!!! Kayle jest wściekły, zaczyna kłócić się z sędzią, Popycha sędziego, ten odwzajemnia się tym samym... W pewnym momencie Kayle wykonuje na arbitrze Murder DDT!!

 

Jan Kowalski – Za co? Za co?

 

Tony Hogański – Grudziński sam się o to prosił...

 

Jan Kowalski – Prawda jest taka, że to mu ułatwi walkę... nie mógł wygrać uczciwie... więc będzie oszukiwać... wielki Scyther...

 

Odwraca się i widzie, że jego przeciwnik gdzies zniknął... Nie widzi, że Takeru stoi za nim i szykuje się do uderzenia go kendo stick ' em... Publiczność cheeruje... Kayle odwraca się, Takeru wyprowadza cios kijem, ale Murzyn błyskawicznie robi unik, po czym uderza Spine Buster na Kabaiashim!... Murzyn podnosi kendo stick, uderza nim kilkakrotnie... swojego przeciwnika....Następnie schodzi z ringu, bierze Evolution Title... Gdy Takeru powoli podnosi się obrywa natychmiast cios pasem!!! Scythe chce pinować, zapomina jednak, że sam wyeliminował sędziego... Scythe podchodzi do lężącego sędziego i stara się go doprowadzić do stanu używalności... Sędzia wstaje, przypomina sobie, że został pobity przez zawodnika, szykuje się do ogłoszenia DQ, jednak Kayle pokazuje mu, żeby lepiej dla swego zdrowia tego nie robił... Sędzia rezygnuje... Kayle łapie rywala w pozycji do DDT, jednak Takeru kontruje uderzając na rywalu Tsunami Drop [DDT!]!! (EWF! EWF! EWF!) ... Takeru pinuje 1.......2.......kick out!!

 

Jan Kowalski – Takeru prezentuje się w tej chwili świetnie... Nie byłbym, więc taki pewny czy Scyther wygra tą walkę.

 

Tony Hogański – Jest zdecydowanym faworytem. Zwycięstwo jest jego...

 

Takeru denerwuje się... podnosi rywala.... dochodzi do wymiany ciosów... tym sposobem można powiedzieć, że trwa zacięty brawl między obydwoma wrestlerami szczerze nienawidzącymi się... Scyther wykonuje Kabaiashi’emu Piledrivera... podnosi go, wrzuca do narożnika i przygniata Splashem. W tym momencie na arenie unosi się niesamowity cheer... spod FeliXtronu wybiega Sandman z krzesłem w ręku...żaden z panów znajdujących się na ringu nie zauważa go jednak... Scyther próbuje powalić Takeru Clotheslinem... ale ten oddala się i potężny cios spada na Lecha Grudzińskiego!! Takeru od razu przystępuje do kontrofensywy... Kayle obrywa DDT... wstaje... i tym razem dostaje Side Suplexa... Takeru Kabaiashi pomaga rywalowi wstać... rzuca go o liny.... Kayle zatrzymuje się i opiera się o nie. Sandman tylko czekał na tą chwilę... nadal znajdując się poza ringiem wymierza Scytherowi potężnego chair-shota prosto w plecy!! (EWF! EWF! EWF!) Kayle trzymając się za plecy robi kilka kroków w przód... i w tym momencie Takeru Kabaiashi wykonuje mu Tsunami Drop [Spinning DDT]! (cheer) Sandman budzi Lecha Grudzińskiego..... ten liczy.................1......................2.................3!! (Zwycięzcą i nowym EWF Evolution Champem jest: Takeru Kabaiashi!!)

 

Tony Hogański – Nie!!!!!

 

Jan Kowalski – Brawo! Brawo! Takeru w 100 % zasłużył na ten pas.

 

Tony Hogański – Wszystko przez tego szalonego starca....

 

Lech Grudziński przy wielkim cheerze podaje Takeru pas. Sandman tymczasem wchodzi na ring... publiczność świętuje... Aktualny EWF World Champion podchodzi do nowokoronowanego EWF Evolution Champa i gratuluje mu. Publiczność zgromadzona w Hali Ludowej szaleje... Takeru wchodzi na narożnik... chwile świętuje, po czym opuszcza arenę... Sandman zostaje na ringu i z uśmiechem spogląda na pobitego Scythera...

 

Tony Hogański – To straszne... głupi Sandman... powinni amputować mu mózg za to.

 

Jan Kowalski – Nie dramatyzuj.

 

Tony Hogański – Tak oszukać najzdolniejszego wrestlera w EWF. Czego on tam jeszcze chce? Niech spada już... nie mogę na niego patrzeć..

 

Jan Kowalski – Dlaczego?

 

Tony Hogański – Taka krzywdę wyrządził Scytherowi... zły Sandman... niedobry Sandman...

 

Sandman stoi nad pobitym Scytherem i głupio się uśmiecha... niespodziewanie jednak Kayle nadal leżąc z całej siły kopie go w krocze!! Obaj wrestlerzy w tej chwili leżą...żaden z nich się nie podnosi... w końcu podnosi się Scyther... pomaga Sandmanowi wstać... i w tym momencie dochodzi do brawlu... jesteśmy świadkami różnego rodzaju wymiany ciosów, chopsów, kopnięć i tym podobnych... dochodzi nawet do zwarcia.. żaden z wrestlerów nie może osiągnąć przewagi.. i rozdzielają się. W pewnym momencie Kayle wrzuca Sandmana prosto w narożnik rozpędza się i przygniata go Splashem... Sandman leży... Kayle podnosi go... po czym wykonuje mu Scythe Answer [Pearl River Plunge]!! (heel heat) Scyther uśmiecha się... staje nad pobitym i ledwo przytomnym Sandmanem... opluwa go... chce odejść... ale podobnie jak kilka minut temu Kayle, tak tym razem Sandman nadal leżąc kopie rywala w krocze!!! (wielki cheer) Obaj panowie znów leżą.... mija sporo czasu... tym razem pierwszy podnosi się Kosiarz spod Konstantynopola... Scyther także jest już na nogach.... jednak Sandman chwyta rywala, po czym wykonuje mu Right into the Sand [Rockbottom]!! (Allah akbar! Allah akbar! Allah akbar!)

 

Jan Kowalski – Zrobiła nam się regularna walka między Sandmanem a Scytherem.

 

W tym momencie uderza The Black Mages - "Force Your Way"... (wielki heel heat) na rampie pojawia się Przewodniczący Dyrektoriatu EWF Corporation. Game szybkim krokiem dociera do ringu, wchodzi na niego i od osoby odpowiedzialnej za to otrzymuje mikrofon. Sandman i Scyther dochodzi do siebie.

 

Game – Co wy robicie?! (Wypierdalaj! Wypierdalaj! Wypierdalaj!) A wy się zamknijcie...  (zwraca się znów do dwóch wrestlerów) Chcecie zrobić mi z EWF jakieś pole bitwy? Tydzień w tydzień muszę oglądać wasze ekscesy.. wasze głupie zmagania.. zrzucanie się za dachu... i Bóg jeden wie co jeszcze... ile tak można? Jesteście poważnymi ludźmi, a robicie mi z EWF burdel.. właśnie tak... jakieś głupie podchody... obrażanie się... czas z tym skończyć... wasza zeszłotygodniowa walka zakończyła się wynikiem nierozstrzygniętym... trudno... czas wreszcie ustalić kto tak naprawdę jest lepszy... dlatego za trzy tygodnie... dojdzie do rewanżu... zasady tej walki ustalimy później... jednak na 100% ta walka będzie musiała wyłonić zwycięzcę... żadnych No Contest... może wygrać tylko jeden... zobaczymy kto... i jeszcze jedno... do tego czasu... kończycie z tymi głupimi atakami... bowiem jeśli jeden z was podniesie rękę na drugiego... zostanie zawieszony... ta zasada wchodzi w życie dziś o północy.

 

Kayle Scythe – Czyli teraz mogę go jeszcze bić?

 

Game – Sandman jedzie teraz walczyć w Empty ArenA matchu... nie będzie go w hali... więc nie będziesz go bił... koniec tematu..

 

Zaczyna grać The Black Mages - "Force Your Way"... Imperator opuszcza arenę... zjawiają się Funkcjonariusze GRU, którzy wynoszą osobno Scythera i Sandmana, tak na wszelki wypadek jakby chcieli rozpocząć walkę.

 

 

Tony Hogański – Pan Game to mądry człowiek... rozwiązał ten problem.

 

Jan Kowalski – Jasne... jasne... Game to taki...

 

Tony Hogański – .... dobry duszek!! Vive l’empereur!

 

 

(Przenosimy się w inne miejsce hali. Widzimy Mariusza Maxa Kolankę, obok niego stoi zmęczony jednak uśmiechnięty Takeru Kabaiashi z EWF Evolution title na ramieniu.)

 

Mariusz Max Kolanko – Jednak niemożliwe stało się możliwe i Takeru Kabaiashi zdobył Evolution title.

 

Takeru Kabaiashi – Oczywiście... przecież mówiłem, że zniszczę Scythera... był zbyt pewny siebie... woda sodowa uderzyła mu do głowy.. okazał się gorszy... ja byłem lepszy...

 

Mariusz Max Kolanko – Nie zapominajmy, że zwyciężyłeś przy pomocy Sandmana.

 

Takeru Kabaiashi – Sandmana? Faktycznie... trochę mi pomógł... jednak sądząc z przebiegu walki... byłem lepszy... niszczyłem go przez całą walkę... okazałem się lepszy i w pełni zasłużyłem na ten tytuł.

 

Mariusz Max Kolanko – Jakie plany na najbliższą przyszłość?

 

Takeru Kabaiashi – Fajnie byłoby zostać Tag Team Champem.

 

Mariusz Max Kolanko – Rozmawiałem z nowym EWF Evolution Champem... oddaje głos komentatorom.

 

(Wracamy, więc do nich.)

 

 

Tony Hogański – Ta walka to było zwykłe oszustwo... głupi Kabaiashi nie powinien być Evolution Champem... Scyther w pełni zasłużył na ten pas.

 

Jan Kowalski – Oj nie przesadzaj Janku...

 

 

(Przenosimy się w inne miejsce hali. Widzimy jakieś wielkie pomieszczenie. Spacerują tam imperator Game oraz August Frédéric de Murat. Można się domyślać, że jest to była sala EWF Hall of Fame... tyle tylko że wszystkie rzeczy z nią związane zostały usunięte... ich miejsce zastąpiły... pamiątki związane z Dzieckiem Komercji.) 

 

August Frédéric de Murat – Panie mój... to była świetna decyzja by zamienić Hall of Fame w ... Hall of Game...

 

Game – Wiem... wiem... o... popatrz na to zdjęcie... tu wygrywam mój pierwszy pas w polskim wrestlingu... PCW Tag titles... a tutaj pokonuje w zabawnym meczu pokonuje Hangmana broniąc tym samym PCW Extreme title... po tej walce jakiś idiota do mnie strzelał.. ale to jest chyba mniej ważne... a na tych zdjęciach widzimy jak zdobywam EWF World title po raz pierwszy... po raz drugi... no i po raz trzeci...

 

August Frédéric de Murat – To wzruszające panie mój...

 

Game – Wiem o tym... a w tym miejscu kazałem umieścić duplikaty japońskich zabytków... mamy kopię samurajskiego miecza z XVII wieku.. a tu bardzo ładna Katana... a tam dalej mamy wypchane zwierzęta jakie upolowałem w lasach północnej Japonii... ale chodźmy już Murat... jutro to sala zostanie udostępniona zwiedzającym.

 

(Game i Murat wychodzą gasząc światło w sali. Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Pan Game jest genialny! Vive l’empereur!

 

Jan Kowalski – Dostałem właśnie informację, że Sandman opuścił już Halę Ludową i zmierza do hali w której obędzie się Empty ArenA match.

 

Tony Hogański – Walka kraba ze starcem.. marzenia każdego fana polskiego wrestlingu.

 

 

(Znów jesteśmy na zapleczu. Widzimy jakiś korytarz... oraz RVD666 z EWF Tag Team title na ramieniu. RVD zatrzymuje się przed szatnią z napisem: „Team Avenger”.. ostrożnie otwiera drzwi.. wchodzi do środka... zapala światło... w pomieszczeniu jednak nikogo nie ma.)

 

RVD666 – Mistrzu? Gdzie ty jesteś? (rozgląda się) Tu go też nie ma... nigdzie go nie ma... ani w szatni Justice League.. ani w jego osobnej szatni... ani w bufecie... ani w kotłowni... na żadnym korytarzu... gdzie on jest?

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Avenger zniknął.

 

Tony Hogański – Może mu rogi urwało i się schował?

 

Jan Kowalski – Ale jesteś dziś szalenie zabawny.

 

 

W tym momencie uderza Nas – „Made you look”... publiczność reaguje ogromnym heel heatem. Na ring wchodzi Kayle Scythe z repliką PCW Polish title na ramieniu. Otrzymuje mikrofon.

 

Kayle Scythe – Jestem tu znów! (Wypierdalaj! Wypierdalaj!) Dziękuje za miłe przyjęcie... jesteście bardzo mili w tym Wrocławiu... Chciałbym podziękować panu Game’owi za to, że postanowił uregulować sprawę mojego konfliktu z Sandmanem. Przecież nie może być tak, że ten stary dureń atakuje mnie i bije krzesłem! Co to ma znaczyć?! Ja wiem, że na starość komórki mózgowe obumierają... ale bez przesady.. Sandman chyba już zupełnie jest pozbawiony mózgu... Ja najlepszy wrestler w całym pieprzonym EWF zasługuje na szacunek... ja jedyny, oryginalny PCW Polish Champion zasługuje na dobre słowo... na cholerny szacunek... udowodniłem, że jestem w świetnej formie... że jestem najlepszy...

 

Niespodziewanie uderza Slipknot – „Everything Ends”... publiczność od razu reaguje wielkim cheerem... spod FeliXtronu z jedynym prawdziwym Polish title na ramieniu wychodzi Tool. Szybko wchodzi na ring, gdzie otrzymuje mikrofon.

 

Tool – Za kogo ty się uważasz?! Jaki jedyny i oryginalny PCW Polish Champion?! Jak śmiesz wozić się z tą marną repliką tego szlachetnego tytułu!? Ja jestem Polish Champem.... nie ty....

 

Kayle Scythe – Spokojnie staruszku....

 

Tool – Staruszku?! Jaki kurwa staruszku?

 

Kayle Scythe – No tak... przy Sandmanie możesz uważać się za młodego... ale przy mnie to już dawno zaliczyłeś menopauzę.

 

Phantom chce rzucić się na Scythera, ale na ring wpada do razu cała masa Funkcjonariuszy GRU, którzy rozdzielają wrestlerów i wynoszą ich z areny.

 

 

Tony Hogański – Co sobie myśli ta kopia kopii Juice’a?

 

Jan Kowalski – Jak to co sobie myśli? Scythe biega sobie z repliką Polish title... nazywa się jedynym, oryginalnym Polish Champem... to chyba prawdziwy Polish Champion powinien zareagować.

 

Tony Hogański – Dramatyzujesz jak zwykle zresztą. 

 

 

(Realizator przenosi nas do jakiegoś pomieszczenia. Widzimy, że jest to sala EWF Hall of Fame... obecnie Hall of Game. Po sali biega Bubba i demoluje wszystko co się tam znajduje... po krótkiej chwili wszystko jest już kompletnie zdemolowane.)

 

Bubba – Aaaaaaaa!! I co? I co Game?! Ładną miałeś salę?! Ładną?! Już jej nie masz! Nie szanowałeś mnie! Nikt mnie nie szanował!! Nikt nie traktował mnie serio!! Może teraz zaczniecie mnie szanować?! Może przestaniecie się teraz ze mnie śmiać?! Tool.... Avenger... i reszta... ja wiem, że wy się ze mnie śmiejecie... że macie mnie za zabawnego spasionego motylka... nie uśmiechaj się głupio Hogański... bo na ciebie też przyjdzie czas... Game!! Zniszczyłem tą salę! M ero początek!! Jeśli nie dostanę podstępem odebranego mi EWF World title shotu... albo chociaż FTW title shotu...to uprzedzam... zamienię twoje życie w koszmar... możesz mnie oszukiwać... możesz przeszkadzać mi w walkach... ja cię zniszczę... słyszysz? Zniszczę cię!! Wyjeżdżasz do Japonii? Myślisz, że tam cię nie dopadnę?! Dopadnę cię wszędzie!! Słyszysz!!! Wszędzie!!!!!

 

(Bubba wychodzi z sali. Wracamy w okolice ringu.)

 

 

Tony Hogański – Odbiło mu!! On grozi imperatorowi!

 

Jan Kowalski – No i co z tego?

 

Tony Hogański – GRU go dopadnie...

 

Jan Kowalski – Bubba jest w takim stanie, że GRU będzie przed nim uciekać.

 

 

(Przenosimy się na wewnętrzny parking. Widzimy Scythera, który momentalnie wchodzi do swojego Monster Trucka i opuszcza wrocławską Halę Ludową. Wracamy w okolice FeliXtronu.)

 

 

Tony Hogański – Nie!!! Scyther nas opuścił.

 

Jan Kowalski – Tragedia..  mam płakać?

 

Tony Hogański – Scyther to wielki talent... zapewne najlepszy obecnie wrestler w EWF.

 

Jan Kowalski – Czas na main-event... przypominam, że Hangman i Sandman walczyli już ze sobą na Wrestlepaloozie III... dostaje informację, że realizator pokaże nam samą końcówkę tamtej walki.

 

 

(Na FeliXtronie pojawia się video.)

 

 

EWF Wrestlepalooza III

26.04.01, Gdańsk

John Hangman vs Sandman

 

Sandman podnosi Hangmana, sięga po gaśnicę i pryska nią Hangmanowi w oczy. 1.....2...... Do Sandmana podbiega Ponury Grabarz, ściąga go z Hangmana i uderza go łopatą. Następnie kładzie Hangmana na Sandmanie 1.......2.........kick out. Hangman wstaje, łapie Sandman i mówi Grabarzowi, by ten jeszcze raz uderzył łopatą Sandmana. Gdy ten ma to zrobić, przybiega obklejony plastrem Gambit, łapiego za rękę i wykonuje DDT. W tym samym momencie Sandman kopie Hangmana w krocze, a po chwili także on wykonuje na swoim przeciwniku DDT. Gambit kładzie się na Grabarzu, a Sandman na Hangmanie. 1......2.......kick out. Sandman i Gambit się podnoszą, biorą krzesła i wykonują chair shoty na Hangmanie i Grabarzu. Gdy mają zamiar zrobić to drugi raz, Hangman zasłania się sędzią i Lech Grudziński obrywa krzesłem od Sandmana. Grabarz jednak obrywa krzesłem od Gambita. Hangman pcha Grudzińskiego na Sandmana i obydwaj się przewracają. Hangman natomiast odchodzi w stronę wyjścia. Po chwili Sandman zaczyna go gonić. Natomiast Gambit i Ponury Grabarz nadal prowadzą zacięty brawl, ale po chwili przybiega ochrona i ich rozdziela. Hangman natomiast wreszcie wybiega z hali, wskakuje do swojego samochodu i widząc że Sandman jest już tuż za nim, odjeżdża z piskiem opon. (No Contest)

 

 

(koniec.)

 

 

Jan Kowalski – To była ciekawa walka... zobaczymy jak będzie teraz.

 

Tony Hogański – Walka kraba ze starcem... wprost nie mogę się doczekać... słuchaj Janku... co oni tam teraz puszczają te wspomnienia sprzed 100 lat?

 

Jan Kowalski – Nie mam pojęcia.

 

Tony Hogański – Może nie mają czym wypełnić czasu antenowego i na siłę rozwlekają Wrestlepaloozę?

 

Jan Kowalski – Ty wszędzie wietrzysz spisek.

 

 

 

EWF World Championship:

Empty ArenA match:

John Hangman vs Sandman (c)

 

 

 

Realizator przenosi nas do jednej z mniejszych hal znajdujących się na terenie miasta Wrocławia. Widzimy, że hala jest zupełnie pusta, a na trybunach ustawione są krzesełka, oczywiście puste.

 

Jan Kowalski – Czeka nas świetna walka.

 

Zaczyna grać Kazik – „Nie ma litości”... publiczność zgromadzona w Hali Ludowej reaguje raczej mieszaną reakcją... nie jest to ani cheer ani heel heat. Hangman dziwnie się czuje w pustej arenie... dociera na ring.

Muzyka zmienia się w Metallica – „Enter Sandman”... w Hali Ludowej tym razem słychać cheer... spod FeliXtronu wychodzi Sandman z EWF World title na ramieniu. On także dziwnie się czuje w pustej arenie... dociera na ring, gdzie oddaje pas Antoniemu Bryndzy.

 

Jan Kowalski – Kto jest twoim faworytem Tony?

 

Tony Hogański – Walka kraba ze starcem... nie mam pojęcia... i w sumie niewiele mnie to obchodzi.

 

Obaj panowie oraz sędzia są już na ringu... Antoni Bryndza ogłasza rozpoczęcie walki... wrestlerzy chwilę krążą wokół siebie... po czym dochodzi do zwarcia... trwa szamotanina... jednakże żaden z nich nie jest wstanie osiągnąć przewagi i obaj rozdzielają się... znów krążą wokół siebie.... i jesteśmy świadkami kolejnego zwarcia... znów ostra szamotanina, która znów nie przynosi żadnych efektów i drugi raz obaj wrestlerzy muszą się rozdzielić... znów krążą wokół siebie... Hangman chce powalić rywala Clotheslinem... ale Sandman odskakuje... krążą wokół siebie i tym sposobem dochodzi do trzeciego już dziś zwarcia... znów szamotanina... jednak tym razem Hangman kopie rywala w krocze i wykonuje mu Piledrivera... Sandman prawie od razu wstaje.... i dostaje od swojego przeciwnika Neckbreakera.

 

Jan Kowalski – Jak na razie inicjatywę przejął Hangman.

 

Tony Hogański – Krab World Champem... to by była prawdziwa tragedia,

 

Jan Kowalski – Nie dramatyzuj... Johny na pewno zasłużył na World title...

 

John Hangman odbija Sandmana o liny i od razu wykonuje mu Double Arm DDT... Sandman leży... Hangman pinuje.....1........2......kick out! Sandman wstaje, jednak już po chwili wraca na matę, bowiem zostaje powalony Clotheslinem... Extreme Wrestler odbija się o liny i spada na rywala z Knee Dropem.... pin.........1..........2........kick out! Hangman pomaga Sandmanowi wstać... rzuca go o liny... ten odbija się o nie... i tym sposobem Imitacja Kraba może wykonać mu drugiego już dziś Double Arm DDT... Sandman opierając się o linę wstaje... ale John Hangman zupełnie niespodziewanie trafia go Dropkickiem... dochodzi do brawlu... żaden z wrestlerów nie może osiągnąć przewagi... następuje wymiana różnego rodzaju ciosów, kicków, uderzeń, chopsów...  wszystko kończy się na tym, że Extreme Wrestler powala potężnym Clotheslinem Kosiarza spod Konstantynopola!! Od razu pinuje.........1.............2.......kick out! Hangman nie daje za wygraną i tym sposobem mamy jeszcze jeden pin..........1..............2.........kick out!

 

Jan Kowalski – Hangman jak na razie przeważa... widać, że jest zmotywowany by zdobyć EWF World title.

 

Tony Hogański – Stare krabisko...

 

John Hangman pomaga Sandmanowi wstać... ten próbuje się bronić, ale Extreme Wrestler z wielkim impetem wrzuca go do narożnika... rozpędza się i po chwili spada na niego ze Splashem... następnie zaczyna okopywać go i zasypywać gradem różnego typu ciosów... na koniec sadza go na najwyższej linie... wchodzi tam z nim i zaczyna trzaskać go pięścią po twarzy... wymierza mu jeden cios... drugi.... trzeci... czwarty... piąty.... szósty.... siódmy.... ósmy.... następnie próbuje wykonać mu jakąś akcję... Sandman walczy... jednak to nic mu nie daje i Hangman wykonuje mu SuperPlexa!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Sandman nasz wielki World Champion dostaje straszny łomot...

 

Jan Kowalski – Hangman jest w wyśmienitej formie.

 

Tony Hogański – Te kraby tak mają.

 

Obaj wrestlerzy chwilkę leżą... Hangman odbija się o liny i spada na Sandmana z Knee Dropem.... Sandman wstaje... Extreme Wrestler próbuje wykonać mu Hangman’s Neckbreaker.... ale Sandman spycha go z siebie, odbija go liny i niespodziewanie powala potężnym Clotheslinem spod Konstantynopola!!!!! (Allah akbar! Allah akbar! Allah akbar! Allah akbar!) Pin..........1...................2.............shoulder up! Sandman podnosi Sandmana.... daje mi Implant DDT... spada na niego z Elbow Dropem... następnie podnosi go... daje mu kilka chopsów... po czym podnosi go do Gorilla Press Slamu i wyrzuca poza ring!! (EWF! EWF! EWF!) Następnie sam do niego dołącza... chwyta metalowe schodki i zaczyna trzaskać nimi Imitację Kraba po plecach....szuka czegoś pod ringiem... i wyciąga stamtąd krzesło... chce trzasnąć nim Hangmana... ale Krabisko daje mu Low Blowa.... Sandman pada....

 

Tony Hogański – Dominacja Sandmana trwała bardzo krótko.

 

Jan Kowalski – Tak bywa... ale ta walka na pewno potrwa jeszcze spory kawałek czasu, więc się nie martw. Sandman na pewno będzie miał swoje pięć minut.

 

Tony Hogański – Wprost nie mogę się doczekać.

 

Obaj wrestlerzy leżą... pierwszy wstaje Hangman.... chwyta Sandmana za włosy i zaczyna trzaskać jego głową o barierki oddzielające ring od pustych trybun... wymierza mu w ten sposób jeden cios... drugi... trzeci... czwarty... piąty... przerywa i zmierza z nim w stronę pustego stanowiska komentatorskiego. Sandman jednak po drodze przejmuje inicjatywę.. chwyta swego przeciwnika za głowę i daje mu Neckbreakera... obaj chwilkę leżą... Sandman podchodzi do miejsca obok stanowiska komentatorskiego i zabiera stamtąd EWF World title... czeka, aż Hangman wstanie, a gdy ten to czyni z całej siły trzaska go pasem przez twarz!! (EWF! EWF! EWF!) Pin..........1.................2..........shoulder up! Sandman nie może uwierzyć... podnosi Hangmana i wykonuje mu Tornado DDT. Chwyta go za głowę i zaczyna trzaskać jego twarzą o zewnętrzną część słupka narożnika... wymierza mu jeden cios... drugi... za trzecim razem Extreme Wrestler z całej siły trzaska go łokciem w twarz!! Sandman pada... Hangman wdrapuje się na narożnik.... spogląda na zwijającego się Kosiarza spod Konstantynopola.... po czym skacze na niego z Diving Headbutt!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Walka zrobiła się nam raczej wyrównana.

 

Tony Hogański – W końcu walczą starzec i krab... oni są obaj siebie warci...

 

Mija trochę czasu... obaj wrestlerzy chwilkę czasu lezą... pierwszy co zrozumiałe budzi się John Hangman... rozgląda się po okolicy... podchodzi do stanowiska komentatorskiego... zdejmuje stamtąd płytę... a następnie wyjmuje ze stolika komentatorskiego monitor... czeka aż Kosiarz spod Konstantynopola wstanie... a gdy ten to czyni trzaska go tym monitorem przez twarz!! (EWF! EWF! EWF!) Sandman leży i krwawi.. John Hangman podnosi go... wrzuca go na stanowisko komentatorskie... zaczyna łokciem trzaskać go po brzuchu... następnie podnosi porzucony przed chwilą monitor.... i trzaska go tym monitorem po twarzy!! Hangman wymierza mu jeszcze kilka ciosów łokciem w brzuch... następnie wchodzi na to stanowisko komentatorskie razem z nim... wymierza mu kilka ciosów... po czym chwyta go w pozycję do Egzekucji [Pedigree].. podwija jedną rękę.... podwija drugą... już prawie wykonuje Egzekucję... ale w ostatniej chwili Aktualny EWF World Champion przerzuca go nad sobą Back Body Dropem, Hangman przelatuje i rozbija się na drugim stanowisku komentatorskim!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Sandman miał wielkie szczęście... ta Egzekucja mogła zakończyć tą walkę.

 

Tony Hogański – Krab pewnie przez tydzień skakałby ze szczęścia.   

 

Hangman leży roztrzaskany na zgliszczach zdemolowanego pustego stolika komentatorskiego... Sandman podnosi go... trzaska jego twarzą o nieuszkodzone stanowisko komentatorów... następnie wrzuca go na ten stolik... wchodzi tam razem z nim... chwyta go do Gorilla Press Slamu.. po czym przerzuca go nad barierkami oddzielającymi ring od pustych trybun.... Hangman upada i rozbija się na całym stosie krzeseł!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Sandman zeskakuje ze stolika, przechodzi nad barierkami... podchodzi do pobitego Hangmana... zaczyna zasypywać go prawdziwym gradem różnego typu kopnięć... na koniec spada na niego z Knee Dropem.... chwyta jedno z wielu krzeseł znajdujących się w okolicy... czeka, aż John Hangman wstanie.... a gdy ten to czyni wymierza mu potężnego chair-shota!! (EWF! EWF! EWF!) Sandman zaczyna podnosić stojące w okolicy krzesła i rzuca nimi w pobitego Hangmana.

 

Jan Kowalski – W tej chwili większe szansę na wygranie tej walki ma Sandman.

 

Tony Hogański – To naprawdę wciągające... walka starca z krabem... EWF się stacza.

 

Jan Kowalski – Twój komentarz zaczyna robić się nieprofesjonalny.

 

Sandman pomaga Hangmanowi wstać... wykonuje mu Piledrivera prosto na jakieś stojące nieopodal krzesełko. Jeszcze raz pomaga mu się podnieść... zaczyna po schodach zmierzać w stronę górnych partii trybun... w pewnym momencie John Hangman przechodzi do kontrataku i wykonuje Sandmanowi Neckbreakera prosto na posadzkę schodów... Hangman od razu poprawia Elbow Dropem.... chwyta aktualnego EWF World Champa za rękę i zaczyna ciągnąć go po schodach w stronę górnych partii trybun... mija trochę czasu... jednak po chwili obaj panowie opuszczają puste trybuny i wchodzą do oszklonej sekcji dla dziennikarzy... John Hangman trzaska twarzą Weterana z 1453 roku o blat długiego dziennikarskiego stanowiska w które wmontowane zostały różnego typu monitory. Hangman wyrywa jeden z monitorów... chce trzasnąć nim Sandmana w twarz... ale w ostatniej chwili Sand kopie rywala w brzuch i wykonuje mu Double Arm DDT... obaj panowie leżą... mija trochę czasu...obaj też podnoszą się prawie w tym samym momencie... Hangman chwyta Sandmana za rękę... bierze zamach, zbiera siły i z wielkim impetem rzuca Sandmana o oszkloną część stanowiska dla dziennikarzy!! Szyba rozlatuje się na kawałeczki, Sandman wypada z tej części hali i rozbija się dwa metry  niżej na pustych trybunach, na domiar złego upadł jeszcze na ustawione krzesła!!!! (EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Jezusie Nazarejski!!!

 

Tony Hogański – Na brodę Proroka! W wieku Sandmana... wszystko jest możliwe... on mógł tego nawet nie przeżyć.

 

Jan Kowalski – Wypluj te słowa...

 

Hangman jest pod wrażeniem tego co zrobił... opuszcza stanowisko dziennikarskie normalną drogą, czyli drzwiami... po schodach wraca na trybuny... podchodzi do zdemolowanego Sandmana.... postanawia wykorzystać nadarzającą się i cholernie sprzyjającą mu sytuację, więc woła Antoniego Bryndzę.... pin...............1........................2..............niespodziewany shoulder up!!! (wielki cheer w Hali Ludowej) Hangman nie może uwierzyć... wrzeszczy na sędziego Antoniego Bryndza.

 

Jan Kowalski – To niesamowite! Jak Sandmanowi udało się to wykopać?

 

Tony Hogański – Starcze zdolności... w tym wieku wszystko jest możliwe.

 

John Hangman nadal nie może się pogodzić.... no i nadal kłóci się z Bryndza... gdy dociera do niego, że to nic nie daje przerywa... podnosi Sandmana.... wykonuje mu DDT... następnie chwyta go za nogę i ciągnie po schodach.... po chwili obaj panowie drugi raz już dziś opuszczają trybuny... tym razem jednak Hangman nie decyduje się wejść do sektora dla dziennikarzy tylko kieruje się bardziej w głąb zaplecza tej mniejszej wrocławskiej hali. W tej chwili walka trwa na korytarzu... Sandman powoli odzyskuje siły.... Extreme Wrestler chce wrzucić go na ścianę... ale Sandman nie daje się, blokuje... i niespodziewanie daje Hangmanowi DDT... od razu pinuje.........1...........2......dynamiczny kick out! Dochodzi do brawlu... następuje wymiana różnego typu ciosów.... Hangman ma jednak więcej siły i powala Sandmana Clotheslinem... następnie spada na niego Knee Dropem..... pin.........1.............2.......kick out! Extreme Wrestler nie jest zbytnio zadowolony z tej decyzji poczciwego Bryndzola. Podchodzi do jakiejś beczki... otwiera ją... szuka czegoś.... i po chwili wyjmuje stamtąd łańcuch... podchodzi do Sandmana... obwiązuje mu ten łańcuch wokół szyi i zaczyna go dusić.

 

Jan Kowalski – Czy ten Hangman zwariował?

 

Tony Hogański – Krab wreszcie robi coś inteligentnego.. może nawet zostanę jego fanem... chociaż najpierw musiałby sporo zmądrzeć.

 

John Hangman nadal dusi Sandmana.... aktualny EWF World Champion próbuje się wyrwać... za wszelką cenę nie ma ochoty być dłużej w ten sposób duszony... i w końcu znajduje wyjście z tej sytuacji, bowiem niespodziewanie wykonuje rywalowi Low Blowa.... w tej chwili obaj leżą... żaden z nich się nie podnosi... obaj panowie wolą zbierać siły... Sandman zdejmuje łańcuch ze swojej szyi.... wstaje opierając się o ścianę.. Hangman powoli wstaje... klęczy.... w tym momencie Sandman w brutalny sposób trzaska go łańcuchem przez plecy!! Następnie trzaska go jeszcze drugi raz.... a po chwili trzeci raz powtarza tą akcję... plecy Hangmana krwawią!! (EWF! EWF! EWF!) Sandman odrzuca łańcuch... podnosi Hangmana.... i wykonuje mu Right into the Sand [Rockbottom]!!!! (Allah akbar! Allah akbar! Allah akbar! Allah akbar! Allah akbar! Allah akbar!) Sandman uśmiecha się, po czym pinuje..........1......................2...............ktoś przerywa!! Realizator pokazuje nam.... to Kayle Scythe!!!

 

Tony Hogański – Wiwat Scyther!!

 

Jan Kowalski – Opuścił Halę Ludową i przyjechał tutaj... co za cham....

 

Dochodzi do brawlu między dwoma wrestlerami... Scyther prawie od razu wykonuje Sandmanowi Scythe Answer [Pearl River Plunge]!! (heel heat) Kayle uśmiecha się... w tym momencie ktoś powala go potężnym Spearem!! To Dark Avenger!! (mega cheer + Polecą głowy! Polecą głowy! Polecą głowy!)

 

Jan Kowalski – Oj polecą!

 

Tony Hogański – Nie!!! Tylko nie Gumowy!!

 

Jan Kowalski – A, więc dlatego RVD nie mógł go nigdzie znaleźć...

 

Scyther denerwuje się... wstaje.... rzuca się od razu na Dark Avengera... dochodzi do wymiany różnego typu ciosów, punchów, chopsów... kopniaków... ogólna zadyma... obaj wrestlerzy brawlują, a tymczasem i Sandman i Hangman leżą pobici i obficie krwawiący... w tym momencie do akcji wkraczają Funkcjonariusze GRU, którzy rozdzielają dwóch brawlujących wrestlerów i wynoszą ich... wszystko wraca do normy, a obaj legalni wrestlerzy leżą...

 

Jan Kowalski – Na szczęście GRU zawsze w pogotowiu.

 

Tony Hogański – Relikt z czasów Rokossowskiego...

 

Jan Kowalski – Za to skuteczny.

 

Obaj panowie lezą... mija sporo czasu... pierwszy podnosi się chyba jednak mniej zmęczony John Hangman... pomaga wstać swemu przeciwnikowi... rzuca go prosto w jakieś drzwi... obaj wrestlerzy lądują w jakimś biurze... Hangman wrzuca Sandmana prosto na regały z jakimiś książkami. Chwyta „Poradnik młodego ekonomisty” i zaczyna trzaskać nim Sandmana po głowie... na koniec wykonuje mu Single Arm DDT... Sandman leży... Hangman wyciąga ze zdemolowanego regału „Prawo rzymskie”... czeka, aż Kosiarz spod Konstantynopola wstanie, a gdy ten to czyni trzaska go tą grubą książką przez twarz. Następnie chwyta go i wykonuje mu Running Powerbomb prosto na jakieś drewniane biurko, a to zupełnie się załamuje!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Hangman jest w swoim żywiole.

 

Tony Hogański – Te Kraby tak mają...

 

Extreme Wrestler podnosi zdemolowanego, pobitego i obficie krwawiącego Sandmana... po czym wyrzuca go przez drugie drzwi.. obaj wrestlerzy są znów na jakimś bliżej nie znanym korytarzu. Hangman chwyta gaśnicę... trzaska nią Sandmana przez łeb... ten znów pada... Extreme Wrestler pinuje...........1..................2...............kick out!!! Były członek Koalicji nie może w to uwierzyć... rzuca przekleństwami na lewo i prawo... podnosi Sandmana i z wielkim impetem rzuca Sandmana o kolejne drzwi... wrestlerzy jak się okazuje lądują w kuchni!! John Hangman chce wykonać Sandmanowi jakąś akcję.. ale ten się nie daje... za to aplikuje rywalowi Low Blowa... a następnie wykonuje mu Crucyfix Powerbomb prosto na blat kuchenny!!! (EWF! EWF! EWF!) Sandman nie rezygnuje... chwyta jakiś talerz i rozbija go na głowie Hangmana!! (EWF! EWF!) Aktualny EWF World Champion wpada w prawdziwy trans bitewny... podnosi rywala i wykonuje mu DDT!! Następnie chwyta cały stos talerzy i zrzuca je na leżącego Extreme Wrestlera!! Te rozbijają się, dotkliwie go raniąc!! (EWF! EWF! EWF!) Sandman uśmiecha się sadystycznie... chwyta Hangmana za rękę i rzuca nim o jakąś szybę... ta rozbija się, jak się okazuje było to lustro weneckie, Hangman przeleciał przez nie i wylądował na jakimś korytarzu!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Sandman wrócił do gry... idzie mu świetnie...

 

Tony Hogański – Tak...tak.. bez przesady... to tylko szalony starzec.

 

Jan Kowalski – To może być decydujący moment walki.

 

Tony Hogański – Dlaczego?

 

Jan Kowalski – No trwa ona już dość długo... obaj wrestlerzy są zmęczeni...

 

Sandman otwiera drzwi i normalną droga dołącza do pobitego Hangmana... jednak jak się okazuje Extreme Wrestler doszedł już do siebie... a co gorsze dla Kosiarza spod Konstantynopola w jego ręku znalazła się... Żyleta!! Najwidoczniej Hangman znalazł ją w okolicy... Sandman zaczął szarżować na niego ze Spearem... Hangman jednak w ostatniej chwili odskoczył i na dodatek potężnym strzałem Żylety trafia World Champa w tył głowy!!!! (EWF! EWF! EWF!) Sandman pada... leży zupełnie nieżywy.... John Hangman podnosi go... i wykonuje mu Egzekucję [Pedigree]!! Pin...............1.....................2............kick out!!! Hangman nie może w to po prostu uwierzyć... podnosi porzuconą przed chwilą Żyletę.. kładzie ją na posadzce... jeszcze raz chwyta Sandmana i wykonuje mu jeszcze jedną Egzekucję!!! Pin.............1..........................2....................3!! (Zwycięzcą i nowym EWF World Champem jest: John Hangman!!)

 

Tony Hogański – Na brodę Proroka! Krab mistrzem!

 

Jan Kowalski – Można to nazwać drugim Przewrotem Termidoriańskim.

 

Tony Hogański – Co ty bredzisz? Krab mistrzem!!

 

Jan Kowalski – Na tym kończymy dzisiejszą Wrestlepaloozę. Żegnają państwa: Tony „Toster” Hogański....

 

Tony Hogański – .... oraz Jan Kowalski.... Na brodę Proroka!! Krab mistrzem!! 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 EWF Corporation™ 2003

 Vive l'empereur!


Podobała ci się gala? Nie cierpisz je? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną


 

(Kolejny odcinek z serii – wydarzyło się po zakończeniu gali. Realizator pokazuje nam biuro Przewodniczącego Dyrektoriatu EWF Corporation. Widzimy znajdujących się tam wszystkich członków obecnego organu władzy EWF: Game’a, Augusta Frédéric’a de Murata, Silvio Carairro oraz Konstantego Holsteina-Goronova. Jest tam także Mind Mower z EWF FTW title na ramieniu. W pewnym momencie drzwi otwierają się i do pomieszczenia wchodzi John Hangman.)

 

John Hangman – Czego ode mnie chcecie?

 

August Frédéric de Murat – Vive l’empereur!

 

John Hangman – Jak tam sobie chcecie, więc czego?

 

Game – Johny, Johny... Znamy się tak długo, a ty dotychczas nie nauczyłeś się kultury i szacunku, ale nie mam zamiaru nadrabiać tego, czego nie potrafiła zrobić ulica... Zdobyłeś World Title. Jestem pełen podziwu. Ale musisz go bronić... Więc oświadczam ci, że w następnej gali zmierzysz się z obecnym tu Mind Mowerem...

 

John Hangman – Sandman? Mind Mower? Wszystko jedno... Nie wiesz chyba o jednym... Zajrzyj do mojej umowy, którą podpisałem z Martinez, kiedy powróciłem w czasie jej wojny z Rokossowskim. Tam bardzo wyraźnie jest napisane, że po zdobyciu World Title, to ja decyduję o zasadach moich walk w obronie pasa... Więc jeśli twój protegowany chce ze mną walczyć musi to być EWF Extreme Match! Why? Because John Hangman is eXtreeeeeeeeeme Wrestler!

 

August Frédéric de Murat – Sprawdziłem to. Ten krab ma rację....

 

Game – Mower co powiesz na taką walkę?

 

Mind Mower – Extreme Match z Hangmanem? Zwariowaliście?... Znaczy bardzo chętnie, ale może Bubba zasłużył na re-match?

 

Hangman uśmiecha się, po czym wychodzi trzaskając drzwiami.

 

Game – Jak sobie chcesz Mind... ja wracam do Japonii... przez ten czas Murat będzie podejmował wszelkie decyzje.

 

(Ostateczny koniec gali.)