Powrót na stronę główną.

 

 

 

27.10.2002 – Moskwa, Rosja

 

 

 

(Widzimy moskiewską galę z lotu ptaka. Przed budynkiem tłumy fanów liczą, że jeszcze dostaną bilety. No i dobrze, że liczą na taki cud, bowiem w kasach zostało jeszcze sporo biletów. Kiepska sprzedaż biletów była związana z atakiem terrorystycznym na moskiewski teatr. Rosjanie masowo oddawali bilety na wszelkie masowe imprezy, bowiem mieszkańcy Rosji bali się kolejnego ataku czeczeńskiego ataku. Jednakże oddziały Alfa rozwiązały sprawę w sobotę rano i Rosjanie znów byli szczęśliwi. Realizator przenosi nas do wnętrza budynku. Widzimy tłum fanów – chociaż niektóre miejsca są jeszcze wolne. Spora część hali zajęta jest przez gości z Polski [zwykłych fanów i lud robotniczo-chłopski], którzy jak zawsze przynieśli ze sobą wszelkiego typu transparenty: „Snake – dobrze, że żyjesz!”, „Wiedziałem, że nic mu nie będzie”, „Oddam nerkę Snake’owi”, „A ja mózg”, „Snakemania go uratowała!”, „Jestem wnukiem Snake’a!” oraz innego typu: „Strzelać do Czeczenów”, „Rozjebmy ich wszystkich”, „Rozjebmy ich w pizdu!”, „Kaukaz suxxx!”, „Łysy jedzie do Moskwy - Szakal”, „Kocham wiersze Szakala!”, „Tylko ten smród”, „Chcemy krwi Czeczenów!”, „Marco jest Czeczenem!” i takie tam. Następnie rosyjski realizator pokazuje nam stanowisko komentatorskiego numer 2, gdzie widzimy rosyjskich komentatorów, a także stolik numer 1, gdzie dostrzegamy samotnego Tony’ego Hogańskiego.)

 

 

Tony Hogański – Tu wasz ulubiony Toster Soprano! Witam państwa z gorącej i terrorystycznej Moskwy. Jak zapewne państwo widzą nie ma dziś ze mną Jana Kowalskiego bowiem został on zatrzymany na granicy. Cerkiew Prawosławna oskarżyła go o propagowanie fundamentalnego katolicyzmu na ziemiach Wszechrusi. Zastanawiam się tylko jak to się stało, że wpuścili takiego Monka, a Kowalski może najwyżej dziś oglądać Wrestlepaloozę ze swego mieszkania w Warszawie. Wszyscy pozdrawiamy Janka!

 

 

(Realizator przenosi nas do magazynu GRU. Widzimy kilku Funkcjonariuszy tej szlachetnej instytucji oraz Johna Hangmana.)

 

Funkcjonariusz GRU – Witam czy mogę służyć Towarzyszu?

 

John Hangman – Chciałbym odebrać mój znacjonalizowany sprzęt.

 

Funkcjonariusz GRU – Towarzyszu wybaczcie... ale nie wydajemy znacjonalizowanych jednostek gospodarczych. Poza tym... co więcej warte jednostki zostały spieniężone, a otrzymane w ten sposób fundusze przeznaczone na rozwój KC EWF. 

 

John Hangman – Słuchaj pan....

 

Funkcjonariusz GRU – Mówi się: „słuchajcie Towarzyszu”

 

John Hangman – Whatever.... jestem Komisarzem Ludowym i mam cholerne prawo zabrać z tego magazynu co tylko mi się podoba! Oddajcie Żyletę! (cheer)

 

Funkcjonariusz GRU – Towarzysz Komisarz Ludowy Hangman? Trzeba było tak od razu.... zaraz poszukam waszej teczki...znaczy się skrzynki....

 

Mija chwila. Facet sobie gdzieś poszedł, by po chwili powrócić z zakurzoną Żyletą Hangmana.

 

John Hangman – Nareszcie! Tyle czekałem! Teraz nikt mi się nie oprze!

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Dlaczego krab odzyskał ten swój śmieszny żyletkowy pasek. Oszukał GRU... zwłaszcza, że już za kilkadziesiąt minut przestanie pełnić funkcję Komisarza, bowiem nie wierzę, że ktoś wybierze tą imitację kraba do Biura Politycznego. 

 

 

Rozlega się Krasnaja Armia Chór – „Partizana”... wśród mieszanej reakcji publiczności [robotnicy cheerują, Rosjanie są zmieszani, a przeciętni fani raczej nie odnoszą się miło] .... w mundurze Armii Czerwonej [cheer Rosjan] i z jakąś tam walizką w prawej ręce na ring zmierza Pierwszy Sekretarz KC EWF – Franciszek Rokossowski! Po chwili władca EWF znajduje się już na ringu.

 

 

Franciszek Rokossowski – Witam wszystkich fanów Extreme Wrestling Federation (Na FeliXtronie pojawiają się rosyjskie napisy) Cały lud robotniczo-chłopski i naszych rosyjskich gospodarzy. Cieszę się, że EWF znów gości w Federacji Rosyjskiej. Jak wszyscy pamiętają ostatnio odwiedziliśmy Sankt Petersburg (znaczący heel heat mieszkańców Moskwy) Cieszę się, że pomimo tragedii w moskiewskim teatrze tak dużo ludzi przybyło na Wrestlepaloozę. Zapewniam, że GRU dba o bezpieczeństwo wszystkich tu zgromadzonych. Jednocześnie chciałbym ogłosić, że Komitet Centralny EWF potępia czeczeńskich terrorystów (Wyrżnąć ich! Wyrżnąć ich! Wyrżnąć ich!) Teraz chciałbym ogłosić oficjalne wyniki wyborów do Biura Politycznego.

 

(Rosyjski realizator pokazuje nam wszystkie sztaby wyborcze znajdujące się w swych okręgach wyborczych, które niecierpliwie czekają na wyniki wyborów.)

 

Tony Hogański – Drodzy państwo z przecieków z ministerstwa wyborczego wiem, że Szakal i Wolf dostali się do Politbiura. 

 

Franciszek Aleksandrowicz otwiera walizkę i wyciąga z niej jakąś tam czerwoną kartkę.

 

Franciszek Rokossowski – Towarzysze! Oto członkowie ośmioosobowego Biura Politycznego wybrani w wolnych wyborach przez naród robotniczo-chłopski [+ inne dodatki].... okręg numer 1: Szakal! (oklaski) .... numer 2: Jobber 2! (What? What?) ... numer 3: Wasilij Sokołowski (What?)... numer 4: Filip Jeremienko (What?)… numer 5: Andriej Golikow (What?) … numer 6: Dark Avenger (What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What?) Spokój Towarzysze..... okręg numer 7: Władimir Rezbiediew (What?).... numer 8: Sasza Tarientow (What?) To są wasi wybrańcy... którzy będą reprezentować was drodzy Towarzysze....

 

Tony Hogański – Kto ich wybrał? Coś mi tu śmierdzi... i nie jest to mistrz Szakal....

 

Chwila ogólnego niepokoju i niezadowolenia.   

 

Franciszek Rokossowski – Spokój Towarzysze! Spokój! Jednakże zanim opuszczę ten moskiewski ring chciałbym przedstawić jeszcze fragment Wrestlepaloozy XIX...

 

Tony Hogański – Co?

 

 

(Zostaje puszczony skrót Hell in a Cell 2 [Game vs Kraven], następnie widzimy końcówkę gali.)

 

Kraven jest już pod FeliXtronem, gdy Esmeralda Martinez chwyta mikrofon:

 

Esmeralda Martinez - Czekaj komunistyczny wieprzu (heel heat)... Myślisz, ze jak wysłałeś moja prawa rękę na emeryturę to tak po prostu opuścisz tą halę i za tydzień zmierzysz się z Tanatosem? (Rusek kiwa głową) Otóż mylisz się... może i Game obiecał ci, ze jeśli wygrasz to on cię nie zwolni... ale ja tego nie obiecałam.... Kraven... You're fired! (heel heat)

 

(video dobiega końca)

 

 

Tony Hogański – Co to ma do rzeczy? A! To aluzja do tragizmu tamtej Wrestlepaloozy. To oznacza, że dziś będziemy także świadkami jakiegoś dramatu!

 

Franciszek Rokossowski – Panie i Panowie. Towarzysze i Towarzyszki. Z radością przedstawiam wam specjalnego komentatora tej Wrestlepaloozy. Przed wami pierwszy w historii EWF World Champion, 3 x Russian Pro Wrestling Champion..... Kraven the Hunter!!!!

 

Tony Hogański – Na brodę Proroka! Więc nie utonął w czasie lipcowej powodzi w Rosji!

 

Rozlega się Hymn ZSRR.... gasną światła... po hali zaczynają latać sierpy i młoty.... nad drogą na ring widać czerwoną poświatę. W końcu spod FeliXtronu wychodzi Kraven! (giga cheer + Kraven! Kraven! Kraven! Kraven!)

 

Tony Hogański – Kraven jest dla rosyjskich fanów odpowiednikiem Idola Narodu polskiego – Snake’a!

 

Kraven powoli dochodzi do stanowiska komentatorskiego, pozdrawia stojącego na ringu Franciszka Aleksandrowicza, w końcu siada po lewej stronie Hogańskiego i zakłada słuchawki.

 

Tony Hogański – Kraven! Wróciłeś!

 

Kraven – Da. Nie ma to jak powrót do korzeni. Na szczęście Franciszek Rokossowski anulował haniebny zapis w statucie EWF, który zabraniał mi powrotu do Federacji.

 

Tony Hogański – To kiedy znów zobaczymy cię na ringu EWF?

 

Kraven – Najprawdopodobniej nigdy. Nie mam czasu na takie coś. Prowadzę sieć ekskluzywnych sklepów z perfumami i muszę zajmować się moim małym biznesem. Oprócz tego jestem doradcą Władimira Putina do spraw sportu, rozrywki i rekreacji. Oprócz tego biorę udział w imprezach promującą zdrową żywność, walkę z narkomanią i alkoholizmem.

 

Tony Hogański – Eee... Jasne.... 

 

 

Jednakże Rokossowski nie opuszcza jeszcze ringu i czeka, aż tłum podekscytowany powrotem Kravena uspokoi się. Po jakimś czasie dochodzi do względnego spokoju.

 

Franciszek Rokossowski – Towarzysze! A teraz czas by przywitać drugiego specjalnego komentatora Wrestlepaloozy.

 

Tony Hogański – Co? Jeszcze jeden? Może Dziecko Komercji – Game?

 

Franciszek Rokossowski – Jednakże najpierw tradycyjne video. Proszę o puszczenie fragmentu Wrestlepaloozy IV!

 

 

(Zostaje puszczony skrót main-eventu Wrestlepaloozy IV [Game & Kraven vs Sandman & Hangman, Hangman vs Sandman], następnie widzimy końcówkę tejże gali.)

 

Kraven wyrzuca Bryndzę z ringu, ale gdy się odwraca nadziewa się na Right Into the Sand na leżące na ringu krzesło. Sandman przez chwilę chce wyliczyć Kravena, ale przecież Kraven jest już wyeliminowany. Sandman podchodzi do Hangmana, podnosi go i rzuca o liny. Hangman jednak robi unik i kopie Sandmana w brzuch, po czym wykonuje Egzekucję. Na ring wczołguje się Antoni Bryndza i zaczyna liczyć 1......2......w tym momencie przy olbrzymiej owacji publiczności The Game ściąga go z ringu i z łomem w ręku wpada na ring. Tam najpierw uderza Hangmana, potem Sandmana, a na końcu Kravena. The Game bierze EWF World Title i wchodzi na narożnik.

 

(Koniec fragmentu Wrestlepaloozy IV)

 

Kraven – O! Nawet ja tam byłem!

 

Tony Hogański – I ja! I ja! Obok ringu, na stanowisku komentatorskim!

 

 

Realizator robi zbliżenie na twarz Pierwszego Sekretarza:

 

Franciszek Rokossowski – Towarzysze! Przywitajmy..... Sandmana!!!!

 

Tony Hogański – To on jeszcze żyje?

 

 

Rosyjski realizator przenosi na parking. Widzimy luksusową, czarną limuzynę. Ktoś tam odpowiedzialny za to otwiera drzwi i Sandman wychodzi z samochodu w asyście GRU, ubrany jest w czarny garnitur, udaje się na hale przy dźwiękach "Enter Sandman" Metalliki.  Cały ogół publiczności wita go wielkimi oklaskami i ogólnym cheerem, Sandman w drodze do biurka komentatorskiego podpisuje wiele autografów. W końcu dochodzi do stanowiska, pozdrawia stojącego na ringu Rokossowskiego, który zaczyna się zbierać.

 

Sandman – Witam panów. Cieszę się, że powróciłem do EWF po półtorarocznej przerwie i cieszę się także, że po długiej przerwie wracam wreszcie na ring.

 

Tony Hogański – To w tym wieku jeszcze można?

 

Sandman – Ha! Ha! Ha! Ale Ci się żart udał Hogański... nie ma co.... Ha! Ha! Ha!

 

Tony Hogański – Gdzieżeś się podziewał przez ten czas?

 

Sandman – Jestem właścicielem kancelarii prawniczej i mi się w miarę dobrze powodzi. O Kraven! Pamiętam cię... czy to nie ja skopałem twoją ruską dupę na Paloozie IV?

 

Kraven – Nie... to ja skopałem twoją dupę...

 

Tony Hogański – Spokój!

 

 

(Jesteśmy w jakimś tam holu w hali EWF, gdzie trwa promocja nowego tomiku poezji Szakala - "Halogen". Przed stolikiem z książkami kłębią się tłumy fanów-robotników którzy pragną uzyskać nowy tomik poezji wraz z drogocennym podpisem autora. Po kilku chwilach dostajemy się wreszcie bliżej stolika i mamy sposobność obserwować Szakala przy pracy. Tag Team Champ podpisuje pieczołowicie kolejne egzemplarze, gdy nagle podchodzi do niego Gienek.)

 

Gienek – Czy mógłbym...

 

Szakal – Tak.. mógłbyś nie przeszkadzać kiedy spełniam swój społeczny obowiązek podpisując swoje dzieło moim robotniczym braciom.

 

Gienek – Ale chociaż rzuć krótkim komentarzem na temat powrotu wielkich gwiazd EWF!

 

Szakal (patrzy się dziwnie na Gienka) Jakich gwiazd ?

 

Gienek – No... Kraven i Sandman powrócili!

 

Szakal patrzy się jeszcze dziwniej na Gienka i drapie się po łysinie. Po chwili pauzy sięga po dwa egzemplarze swojego tomiku i podpisuje oba tą samą sentencją :

 

"Z okazji powrotu do EWF, dla starego przyjaciela. Szakal"

 

Szakal – Masz to dla nich na dobry początek.. a teraz zmykaj.

 

(Gienek odchodzi posłusznie, a Szakal dalej podpisuje swoje dzieła. Rosyjski realizator przenosi nas na ring.)

 

 

Sandman – O jaki on uprzejmy. A kto to?

 

Kraven – Z tego co wiem to taki miejscowy poeta.

 

Tony Hogański – Nie miejscowy! Nie miejscowy!

 

Kraven – Tylko zamiejscowy?

 

Sandman – A może priorytetowy?

 

Tony Hogański – Szakal to najwspanialszy poeta rozpoczynającego się XXI wieku! W przyszłym roku Literacką Nagrodę Nobla ma w kieszeni!

 

 

 

Halloween vs El Satanico

 

 

 

Sandman – Z tego co piszą w moim podręcznym folderze, czas na pierwszą walkę wieczoru, w której zobaczymy nowy nabytek EWF: El Satanico.

 

Tony Hogański – Z tego co słyszałem to chyba jakiś kuzyn Rottweilera, ponoć to jakiś Satanista. W domu odwala jakieś czarne msze, a przy podpisywaniu kontraktu chciał złożyć Franciszkowi ofiarę z kozy.

 

Kraven – Mnie zaś bardzie interesuje co pokaże na ringu.

 

Sandman – Liczysz, że się rozbierze? (chwila ciszy) He! He! Rozumiesz Hogański? (pękając ze śmiechu trąca go łokciem)

 

Tony Hogański – Nie bardzo...

 

Kraven – W Średniowieczu śmiali się inaczej Tony. 

 

Zaczyna grać Metallica - "The Wait" i na hali gasną światła. Następnie lekko podświetlona zostaje rampa i na którą powolnym krokiem wchodzi El Satanico, z głową lekko pochyloną i z włosami opadającymi na twarz. Po chwili dociera do ringu, na który wchodzi przez górną linę. Na ringu wchodzi kolejno na narożniki, gdzie krzyżuje ręce, a dłońmi robi "znaki szatana". (lekki heel-heat i pojedyncze chanty od polskich fanów : Wypierdalaj popaprańcu!)

Po chwilce z głośników uderza "Out Of My Head" – Puddle of Mudd i na ring wbiega Halloween (coś w stylu heel-heatu). Halloween patrzy dziwnie na przeciwnika który pokazuje mu jakieś "szatańskie znaki".

 

Sandman – Nie wiem jak w takiej pro-ludowej federacji może być miejsce na tak kapitalistyczny gimmick jak ten Halloweena?

 

Kraven – Jeśli Halloween jest kapitalistyczny to ty Game’a w życiu nie widziałeś.

 

Sandman – Ja wiele w swoim życiu widziałem.

 

Tony Hogański – Na przykład zdobycie Konstantynopola przez Turków w 1453 roku?

 

Sandman – Uważaj Hogański. Jak ja się zdenerwuje to nie będziesz zbyt szczęśliwy.

 

Panowie są gotowi do walki, więc sędzia daje znak i GONG!! Wrestlerzy rzucają się na siebie i dochodzi do zwarcia. El Satanico jest wyraźnie silniejszy i dominuje.. jednak Halloween kontruje wykręcając rękę przeciwnikowi. Halloween szarpie za wykręconą rękę co powoduje brzydki grymas na twarzy Mefisto. Po chwili jednak Satanico odkręca rękę i sam zaczyna wykręcać rękę przeciwnika.. a gdy ten cierpi z bólu.. powala go Clotheslinem, by po chwili wykonać kilka monumentalnych Leg Dropów. Diablo podnosi przeciwnika i whipuje o liny.. i.. Buldog. Satanico jest w ofensywie i wykonuje Belly-to-back Suplex. El Satanico pragnie wykończyć przeciwnika i ustawia go do Tombstone Piledriver, jednak ten wyrywa się i sam doprowadza do podobnej sytuacji.. ale wykonuje.. Running Powerslam!! (ciche EWF! EWF! EWF!) Pin! 1... 2... 2,5... kick out!! Halloween jest zdenerwowany całą sytuacja i szybko łapie wstającego Mefisto i...  Blast From Past (Powerbomb To Face Buster)!! Pin! 1... 2... kick out!! Halloween nie może uwierzyć i kłóci się z sędzią. Całą akcje przerywa El Satanico z Neckbreakerem!

 

Kraven – Ten "Szataniko" to ostry zawodnik.. podniósł się po jednej z popisowych akcji Halloweena.

 

Sandman – Pamiętam, że w PCW też był taki jeden hardcorowy Szatan Serduszko.

 

Mefisto wchodzi na narożnik i wykonuje Zombie Stomp (450 Splash - from Top Rope)... jednak Halloween odsuwa się!! (lekkie EWF! EWF! EWF!) Satanico turla się po macie.. jednak nie trwa to długo gdyż dopada go jego przeciwnik i zaczyna go okopywać mocnymi kickami. Halloween podnosi go i ciska mocno w narożnik gdzie zaczyna go dalej kopać. Halloween rozbiega się i.. Splash!! Satanico opada na matę więc Halloween wchodzi na narożnik i... Moonsault!! Pin!! 1... 2... 2,5... shoulder up! Satanico ledwo wstaje co wykorzystuje dawny zawodnik AAA i.. Rock Dropper! Halloween chce wykonać Chokeslam.. jednak po weep! Halloween pokazuje że będzie kończył.. i chce złapać przeciwnika do Nightmare (Sky High).. jednak ten wyrywa się i.. Fallaway Slam!! El Satanico jest w natarciu i wykonuje Shoulder Breaker. Halloween łapie się za ramie i turla z bólu po macie.

 

Kraven – Nie spodziewałem się tak żywej i obfitującej w ciekawe akcje, walki !

 

Tony Hogański – Cudownie.. może jeszcze załóż klub przyjaciół dolnej części karty.

 

Sandman – Ja jednak twierdzę, że jest to iście szatańska walka, szkoda tylko ze na takim niskim poziomie.

 

El Diablo dopada przeciwnika który odpoczywał w narożniku i tam zaczyna go dusić nogą. Sędzia liczy.. 1..2..3..4.. Satanico puszcza przeciwnika.. by po chwili wykonać na nim serię European Uppercutów i whipować o liny.. Halloween biegnie i.. dostaje celnym Clotheslinem! Satanico jest zadowolony z siebie i podnosi przeciwnika za szyje.. jednak Halloween wyrywa się kopniakiem w brzuch i.. DDT!! Halloween dobija przeciwnika kilkoma Elbow Dropami i szybko wskakuje na narożnik.. skacze i.. trafia prosto w ręce El Satanico a ten wykonuje na nim Back Breaker!! Mefisto jest już pewny wygranej.. bierze swojego przeciwnika i.. Hellraiser (Tiger Driver)!!! Pin! 1... 2... 3 !!! (Zwycięzcą jest: El Satanico!)

 

Kraven – A więc na początek mamy mini niespodziankę.. wygrywa debiutant El Szataniko!

 

Tony Hogański – Mój rosyjski przyjacielu... czy Kowalski udzielał ci instrukcji komentarzu, bo wypowiadasz się zupełnie jak ten pasibrzuch?

 

Sandman – To taka wczesno-stołypińska rosyjska awangarda..

 

 

(Widzimy główny hol moskiewskiej hali. Na resztkach swego stanowiska wyborczego, swych plakatach, flagach ZSRR siedzi Wolf i nie może uwierzyć, ze lud robotniczo-chłopski nie wybrał go do Biura Politycznego.)

 

Wolf – Chociaż moja ojczyzna EWF uczyniła ze mnie człowieka, to widać lud robotniczo-chłopski nie wierzy w mą pełną resocjalizacje. Ale ja im jeszcze pokaże. Udowodnię swoją wartość! W koncu I am one of the most popular, but also one of the most talented, wrestler in EWF. No i jestem wrestlerem prezentującym Hardcore style jednak często łącze go z technical moves.

 

Niespodziewanie Wolfa atakuje... Rottweiler! Rott rzuca Wolfa o ścianę... ten przewraca się, a Rott zakłada mu Outlaw Coverleaf [patrz Roster]. Wolf próbuje się wyrwać... jednak nie daje to żadnego rezultatu...

 

Rottweiler – Jak ty możesz uważać się za członka psiego rodu? Jesteś do dupy! A to ja jestem wrestlerem prezentującym Hardcore style i to ja często łącze go z technical moves. Czujesz ten ból?? Czujesz tą technikę?? Czujesz??? Na pewno.... Wrrr....

 

(Zjawiają się Funkcjonariusze GRU, którzy rozdzielają Rotta i Wolfa, a realizator przenosi nas w okolice stołu komentatorskiego.)

 

 

Kraven – Wolf przeżył niezbyt miłe spotkanie z tą kupą mięsa.

 

Tony Hogański – Możliwe, że dzięki temu stanie się lepszym człowiekiem. To będzie dla niego swego rodzaju nauczka. Wolf nadal uczy się jak żyć i w ogóle.

 

 

(Widzimy Gienka, który szykuje się do wywiadu z Hangmanem. Extreme wrestler w swej prawej dłoni trzyma odzyskaną Żyletę i widać, że z tego powodu jest bardzo zadowolony.)

 

Gienek – Dziś walczysz z Wolfem w rewanżowej walce, czy uda ci się drugi raz pokonać Tag Team Champa?

 

John Hangman – Wilk pamięta jakie lanie dostał ostatnio. Pamięta i dlatego chciał się zemścić. Pozbawił fanów czystej walki VIP vs eXtreme Wrestler, zaatakował mnie na poprzedniej gali. Teraz kolejny raz pokażę mu, gdzie jego miejsce.

 

Gienek – Jesteś pewien zwycięstwa. Wolf to przecież tag team Champion...

 

John Hangman (trzymając rękę w pozycji ala Booker T) John Hangman is 3 times....  times EWF tag team champion. John hangman is eXtreeeeeeeeeeme Wrestler. John Hangman zniszczy Wolfa, bo.... Nie ma litości dla skurwysynów!!

 

Gienek – Co powiesz o powrocie do EWF Sandmana i pojawieniu się na gali Kravena?

 

John Hangman (ze zdziwieniem) Sandman? Kraven? Oni znów w EWF?

 

(Dagmara kiwa głową, a Hangman odchodzi bez słowa.)

 

 

 

No DQ match:

RaIdEr vs Salar

 

 

 

Tony Hogański – Na brodę proroka, czy ja źle widzę czy to znowu walka Salami z Ruderem?

 

Sandman – U mnie jest napisane, że ma to być walka RaIdEra z Salarem..

 

Kraven – Za moich czasów w EWF też mieliśmy jobberów. Był Tanatos, nawet Goldberg się pojawiał.

 

Sandman – A wiesz co my kur** mieliśmy kiedyś w PCW?

 

Rozlega się “How You Remind Me” – Nickelback. Spod rampy wylatują różnego rodzaju sztuczne ognie i takie tam tanie efekty specjalne. Z pod FeliXtronu dumnym krokiem wychodzi RaIdEr. Fani reagują na niego lekkim heel heatem.

Następnie słyszymy “Out Of My Head” – Puddle of Mudd… znów tanie ozdóbki i takie tam... publiczność wydaje z siebie lekki cheer, wiedząc, że za krótka chwilę na ringu znajdzie się człowiek-sosna.

 

Sandman – Widzę, że od moich czasów wiele się tu zmieniło.

 

Tony Hogański – Tak.. tak.. dinozaury wyginęły.

 

Sandman – Uważaj, żebyś sam nie wyginął.

 

Salar wchodzi na ring i wchodzi na narożnik oczekując aplauzu od fanów.. Ci jednak za bardzo nie reagują.. RaIdEr wyraźnie unika Bryndzy... Salar pokazuje coś ala "just bring it" w stronę RaIdEra.. RaIdEr podbiega do Salara, rozpoczyna się brawl... Salar po paru chopsach whipuje przeciwnika i powala go Clotheslinem.. Bryndza przechodzi obok wstającego RaIdEra... Ten cały w nerwach wstaje i wycofuje się do narożnika...

 

Kraven – A ten czemu się tak boi tego śmiesznego człowieczka w biało czarnym trykocie?

 

Sandman – To jakiś cholernie ciekawy angle.

 

Salar podchodzi do RaIdEra i kopie go w brzuch... Salar z DDT.... Pin...1...2...wykop RaIdEra..  RaIdEr wstaje... (publiczność zaczyna skandować "boring! boring!" mieszane z "wypierdalać!, wypierdalać!) RaIdEr odbija się od lin i stara się Clotheslinem trafić w Salara... Ten jednak robi unik, odbija się od drugiej strony lin i Big Bootem trafia RaIdEra wywalając go jednocześnie z ringu!... Salar chwile tauntuje (brak odzewu) po czym schodzi za przeciwnikiem... RaIdEr z nieoczekiwanym Low Blow!... RaIdEr podchodzi do Kucharskiej i każe zapowiadaczce walk wstać... RaIdEr bierze krzesło... i powala nim wstającego Salara....

 

Sandman – Biedne EWF za pomocą zasady No DQ stara się ratować rating...

 

Kraven – U nas w Russian Pro Wrestling każda walka była No DQ.

 

Sandman – Dlatego was zamknęli.

 

RaIdEr zaczyna raz po razie uderzać krzesłem wierzgającego się Salara..... Bryndza również schodzi z ringu... RaIdEr przestaje okładać Salara i z niepokojem w oczach zaczyna przyglądać się Bryndzolowi... Salar czołga się w stronę metalowych barierek... RaIdEr podchodzi do Salara z dziwną miną, wyraźnie waląc głupa... Po czym zamachuje się krzesłem w stronę Antoniego, powalając Bryndzę!!! RaIdEr schyla się nad oszołomionym sędziom i świętując zaczyna coś mówić w stronę leżącego arbitra... Salar opierając się o barierki wstaje... RaIdEr odwraca się w stronę Salara, Salar serią punchy oszałamia RaIdEra... Salar whip'uje RaIdEra tak że ten wpada na stolik komentatorski!....

 

Kraven – Weźcie stąd to ścierwo!

 

Sandman – Nie tak ostro... To po prostu młody wrestler..

 

Tony Hogański – Tak!.. Nawet Sandman był kiedyś młody.

 

Salar łapie RaIdEra za głowę i zaczyna uderzać nią o stół.... Po paru razach Salar wchodzi z ogłuszonym RaIdErem na stół komentatorski... Salar wykonuje Piledriver!!... Stół się nie łamie.. Salar schodzi z "nieżywym" przeciwnikiem... Salar wturluje RaIdEra na ring.. Salar chce pinować... Bryndza leżąc poza ringiem wolno próbuje wstać... Salar zdenerwowany krzyczy... Bryndzol w końcu wstaje i wciąga się na ring.... wolno dochodzi do wrestlerów i zaczyna klepać... 1...2 wykop RaIdEra.... Salar wstaje i zaczyna krzyczeć na Bryndze... Ten z dumą się podnosi i popycha Salara! (lekki cheer) Salar odwraca się w stronę widowni szukając poparcia. (jak zwykle jednak ta bez odzewu) Salar odwdzięcza się Bryndzy i odpycha sędziego na parę metrów! W międzyczasie wstaje RaIdEr.. RaIdEr odbija się od lin i z Double Flying Clothesline powala zarówno Salara, jak i sędziego!...  RaIdEr odbija się od lin i wykonuje Leg Drop na Salarze..! (cheer + Snake! Snake!) RaIdEr czeka na pin, Bryndza wstaje…. RaIdEr widząc nadchodzącego Bryndzola zrywa się i ucieka poza ring.... Bryndza podniecony wchodzi na narożnik i przy cheerze widowni niczym bożyszcze tłumów tauntuje, rozpruwając swoją koszulkę... (Snake! Snake! Przeplatane z Hogan! Hogan!)

 

Tony Hogański – Publiczność mnie wzywa! Tak! Kocham was!

 

Kraven – Widzę, że EWF jest teraz bardziej żałosne niż zwykle.

 

Sandman – Zgadzam się. Mecze mid-carderów maja to do siebie, ze często są nudne, a jeśli nie as, to toczy się je o takie stawki ze nawet kołchoźnika zza Uralu by one nie rozpaliły, z tym jest podobnie...

 

Kraven – Że niby jak?

 

Salar wstaje... RaIdEr wlatuje z krzesłem z powrotem na ring, RaIdEr zamierza się w stronę Bryndzy, Antoni robi jednak unik i obrywa stojący za jego plecami Salar!... RaIdEr chwilę się zastanawia, po czym pinuje Salara... Obnażony od pasa w górę Bryndza odbija się od lin i z Knee Dropem atakuje RaIdEra!!... Spod FeliXtronu wybiega Lech Grudziński... Na ringu tymczasem mamy prawdziwy Three Way Dance.. RaIdEr kopie Antoniego w brzuch, a wstającego Salara próbuje uderzyć ze Spear.. Salar jednak robi unik i zwinnie wykonuje rozpędzonemu RaIdErowi Implant DDT!... natychmiastowy pin......1............2 (Bryndza próbuje przerwać pin) ...........3! (Zwycięzcą jest: Salar!)

 

Kraven – No i mamy marnego zwycięzcę.

 

Bryndza zauważa co się dzieje.... powala Salara Clotheslinem, a następnie przybija go Leg Dropem. Zauważa leżącego bez ruchu RaIdEra i także wymierza mu potężnego Leg Dropa! (cheer + Snake! Snake!) Bryndza świętuje…. Wchodzi na narożnik i wykonuje różne dziwne gesty w stronę publiczności. Bryndza triumfuje i świętuje stojąc na najwyższej linie bez koszulki.      

 

Tony Hogański – Na Allacha! Włączcie reklamy!

 

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------

Czy doceniasz kunszt poetycki Szakala?

Jeśli jesteś członkiem partii to na pewno tak!

Nie czekaj, więc dłużej!

Już od dziś w sprzedaży!

Tomik poezji Szakala – „Halogen

Najpiękniejsze wiersze Szakala!

Tylko w EWF ShopeZone

---------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

Tony Hogański – Chciałbym zaznaczyć, że od wczoraj jestem właścicielem tegoż przepięknego tomiku pełnego wzruszających dzieł Szakala.

 

Kraven – Co wyście z tym EWF zrobili? Szakal poetą? Prędzej uwierzyłbym, że Hangman został piekarzem-cukiernikiem, a Game hydraulikiem. Co nie stary?

 

Sandman – Nie taki znowu stary... ja mam tylko....

 

Tony Hogański – Nie mówmy o takich rzeczach na antenie. Dzieci nas oglądają.

 

 

(Widzimy korytarz szatni.. Idą nim Marco, a u jego boku Vampiris.. Podbiega do nich Gienek z mikrofonem..)

 

Gienek – Marco ! Marco ! Może malutki interwju !?

 

Marco – Daway szmaciarzu...

 

Gienek – Ten miesiąc to czas wielkich powrotów..

 

Marco – Powiedzmy, że wiem o co Ci chodzi.. No i cosh z tego !?

 

Gienek – Wrócił Kraven !

 

Marco – Gówno mnie obchodzi jakiś cieć co się nazywa Kraven ! [mega heel heat rosyjskich kibiców] Mam dla niego radę.. Taką samą jak dla każdego innego lamucha z tej federacji.. Don't fuck with me... That's my word.. Respect it or die !

 

Gienek – A Sandman !?

 

Marco – Eee, what kurwa ever ! Kolejny jabronie, który tylko czeka na posprzątanie z parkietu ! Sand.. Stay toon ! 'Cause eMAeRCeO 'z here 'nd U'R goin' down ! Twój czas nadeydzie !

 

Gienek – Sandman może być dla Ciebie groźnym przeciwnikiem !

 

Marco – What did U just say bitch !?

 

Gienek – Powiedziałe…

 

Marco – It doessent matter ! Maro nie jest tutaj po to, żeby słuchać Twoich nędznych słów rzucanych na wiatr.. Syxx jest tutaj tylko po to, żeby kopać dupska Szakalom i innym ścierwom ! Sand.. Nie wchodź mi lepiej w drogę.. U know Y !? 'Cause Marco 'z fuckin' fiurious ! Ogarniash kaflągu !?

 

Gienek – Powiedzmy... A dzisiejszy main-event !?

 

Marco – Buhehehe, Szakal wygra !? No fuckin' chance in hell ! Szakal ! Buy my crack, smack my bitch, fuck with me… if ya reeeeady !!!

 

(Marco wraz z Vampi odchodzą. Rosyjski realizator przenosi nas w okolice stolika komentatorskiego.)

 

 

Sandman – Ten człowiek był raczej nie miły.

 

Tony Hogański – Jest niezrównoważony psychicznie. Trzymamy go tu w charakterze maskotki.

 

Kraven – serio? I co robi?

 

Tony Hogański – Jest PCW Polish Champem.

 

Sandman (zdziwiony) Co???

 

 

(Widzimy główny hol moskiewskiej hali. Na swym stanowisku stoi Szakal.... gdzieś z boku maluje jego portret jakiś rosyjski malarz.)

 

Malarz (łamaną polszczyzną) Pan... pan przesunie głowę... w przód.... haraszo.... prawą rękę trochę w góra... góra.... i uśmiech.... uśmiech.... zęby do przoda.... haraszo.... da... .wyszczerz zębiska.... da.....

 

Zjawia się Ludwik Chręcichwost.

 

Ludwik Chręcichwost – Towarzyszu Szakal! Towarzyszu! Co z druga edycją WOŚPMNCRSTSz?

 

Szakal – Ehhh.... Ludwik... To nie ma sensu.... wydusimy od szlachetnego proletariatu ostatnie pieniądze, a potem jakiś krety typu Marco zrówna mą syrenkę z dnem morskim. Nie Ludwik... to nie ma sensu... wystarczą mi zdjęcia.... i wspomnienia jakie pozostały... ach.... tylko wspomnienia...

 

Malarz (łamaną polszczyzną) Pan! Pan nie ruszać ta głowa! Jak ja mogę pracować!? Nie ruszaj prawym uchem! Pan! Co pan robi?

 

Ludwik Chręcichwost – Ale jak to Towarzyszu Szakal.... to nie możliwe... cały trud....

 

Szakal – Poszedł na marne... ale pozostały wspomenia.... tylko wspomnienia.... może będę sam jeden powoli remontował resztki syrenki w mym szczecińskim garażu... Powolutku do emerytury poskładam mą ukochaną syrenę....

 

Ludwik Chręcichwost – Ale jak to Towarzyszu Szakal.... wszystko na marne? Nie chcesz już nigdy wyjechać na autostradę swą syreną?

 

Szakal – Dobrze, że mi przypomniałeś... ułożyłem wiersz... o autostradzie.... zarazem też jest on pewnym przesłaniem dla pana zwanego Marco... którego dzisiaj zniszczę i wyrwę mu jego Polish title. Oto wiersz: „Autostrada niepamięci”

 

Autostrada do piekła - początek końca

Teraz i tu nie ma zasad, Nikt pozostanie

Jestem poza prawidłem, jestem pełen winy

Mogę tylko przegrać, niech wygrają inni

Proch w proch, ból w ból

Jeśli ktokolwiek będzie na mej drodze - zabiję

Nie ma nadziei pod otwartym niebem

Nie powrócę, nie spróbuję

 

Szakal – Marco.... szykuj się na śmierć... tym sposobem uważam też WOŚPMNCRSTSz za raz na zawsze zamkniętą....

 

Malarz (łamaną polszczyzną) Pan! Co pan ta żopą tak skaczesz? Jak ja mam obraza robić?

 

(Wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański (ocierając łzy chusteczką) To smutne... to już koniec... nigdy więcej... nie będzie.... WOŚPMNCRSTSz....

 

Kraven – Nadszedł czas na kolejną walkę...

 

 

 

No DQ match:

Claw vs The Monk

 

 

 

Słychać "Ameno" i ERA i na rampie pokazuje się pozdrawiający publiczność The Monk. Wchodzi on na ring i zaczyna się modlić..

Muzyka zmienia się w "Left Behind" Slipknota i spod FeliXtronu wyłania się The Claw. Claw nie może uwierzyć, że jego idol jest tu i obserwuje jego walkę. Claw wchodzi na ring i wyszczerzając zęby uśmiecha się w swoim stylu do Kravena.

 

Sandman – Jakiś kumpel od serca?

 

Tony Hogański – Stare dzieje. Claw był zafascynowany Kravenem. Prawda Siergiej?

 

Kraven – Jasne.

 

Tony Hogański – No, ale czeka nas kolejna nudna walka na Wrestlepaloozie...

 

Gong ! Pierwszy lockup, żaden w wrestlerów nie może uzyskać przewagi... Jednak po chwili silniejszym okazuje się być większy od przeciwnika Claw ! Szpon zakłada Hammerlock ! Podnosi za wygiętą rękę Monka.. I rzuca nim o matę ! Mnich szybko wstaje, kolejny lock up ! Tym razem to Monk wygina rękę przeciwnika ale Claw kontruje i ponownie rzuca Monkiem o matę ! Mnich zdenerwowany podnosi się ale Claw atakuje Spearem ! Podnosi za włosy Monka i whipin na narożnik.. Szpon bierze rozbieg ale Monk powala go uderzeniem nogami w klatkę ! Mnich siada na narożniku i skacze na Szpona z Elbow Drop ! Pin 1...2... kick out ! Mnich szybko wstaje I powala wstającego Clawa Knee Atack'iem ! Podnosi przeciwnika i whipuje go na liny po czym zakłada Sleeper !! Claw jednak po chwili wykonuje High Angle Back Drop !! Monk trzyma się za kłowe.. Obaj wrestlerzy po chwili odpoczynku podnoszą się.. Następuje Lock Up ale Claw kopie przeciwnika w nogę ! Monk pada na ring.. Szpon tym czasem okopuje jego prawą nogę.. Claw zakłada Leg Lock.. Monk chwile cierpi jednak kontruje uderzeniem w twarz ! Claw puszcza rywala po czym kopie go w brzuch ! Mnich pada.. Claw jednak nie daje mu odpocząć.. Podnosi go i wykonuje Side Slam ! Pin 1...2... kick out ! Ponownie podnosi Monka.. Whip na liny po czym masywny Powerslam !! Claw podnosi rywala i whipuje go na narożnik.. Tam po chwili punchowania wykonuje Mnichowi perfekcyjne Tornado DDT !!

 

Kraven – Claw jest dziś w formie..

 

Tony Hogański – Nie powiedziałbym, żeby któryś z nich był w formie..

 

Sandman – Człowiek nie jest taki aby nie obejrzał kolejnego meczu mid-carderów, jednak najlepsze dopiero przed nami.

 

Claw podnosi ledwo żywego rywala i whipuje go na liny po czym atakuje Spearem ale Monk przeskakuje nad rywalem i Speara obrywa sędzia !!! Claw zastanawia się nad tym, co zrobił.. Odwraca się i obrywa Superkick od Monka !!! Szpon wypada z ringu... Claw dochodzi do siebie na macie poza ringiem a Monk bierze rozbieg i wykonuje Baseball Slide trafiając w twarz Clawa ! Szpon opiera się o barierkę.. Monk sturluje się z ringu i wykonuje odwracającemu się Clawowi Knee To Face !! Szpon pada.. Monk chwyta krzesło i wymierza chair-shota w plecy byłego Tag Team Champa !!! Monk podnosi przeciwnika i wturluje go na ring.. Sam także po chwili tam wchodzi i powala wstającego Clawa kolejnym Chair Shotem ! Szpon trzyma się za plecy.. Monk wskakuje na narożnik i skacze z Arabian Facebusterem !!!! Na czole Clawa pojawia się krew... Monk pinuje.. Jednak sędzia nadal leży znokautowany.. Monk podnosi Clawa i powala go Spinning Heel Kickiem ! Mnich sprawdza co z Grudzińskim.. Mnich odwraca się.. A Claw kopie go w brzuch i wbija w ring potężnym Powerbombem !! Szpon budzi sędziego i pinuje 1......2...... kick out ! Claw odpycha Grudzińskiego.. Sędzia nie pozostaje dłużny.. Claw robi dwa kroki do tyłu i wpada w Roll-Up od Monka !! Pin 1...2... kick out !! Claw wykopuje I powala od razu Monka Clotheslinem ! Podnosi go i whipuje na liny po czym powala z Big Footem jednak Monk się schyla i trafia w sędziego!!

 

Tony Hogański – Grudziński sobie dziś powalczył...

 

Kraven – Za to stary Bryndza, wręcz przeciwnie.

 

Monk sprawdza co z Grudzińskim.. Claw wykorzystuje sytuacje i łapie przeciwnika w Pedigree !!! Pinuje jednak sędzia jest trochę niedysponowany... Claw wkurza się.. Pokazuje, że to koniec.. Podnosi Mnicha i łapie go jak do Running Powerslam.. Jednak Mnich prześlizguje się na plecy i wykonuje Reverse Brainbuster ! Claw zawisa na linach !! Monk wykorzystuje pozycję rywala i wykonuje Piledriver !! Mnich wykonuje Knee Drop.. Podnosi rywala i wykonuje Body Slam.. Mnich wskakuje na narożnik.. I skacze z Test Diving Elbow !! Chce pinować ale sędzia nadal jest na ziemi.. Monk szturcha go nogą... Po raz kolejny pinuje Claw or:lime'> Mnich trochę się wścieka.. Podnosi Szpona i whipuje go na narożnik.. Bierze rozbieg jednak Claw zasłania się krzesłem !! Monk pada na ziemie.. Claw kładzie na ringu krzesło.. Claw podnosi Monka i wykonuje mu Pedigree na krzesło !!! Pin 1......2.......3 ! (Zwycięzcą jest The Claw!)

 

Kraven – Już koniec? Sprawdź czy Sandman nie zasnął... w tym wieku to normalne.

 

Sandman – Ależ ty jesteś zabawny. A pamiętasz jak na Wrestlepaloozie IV przerobiłem cię na miazgę?

 

Kraven – Sorry, ale to ja zrobiłem z cię na szaszłyka z Sandmana.

 

Tony Hogański – Panowie! Panowie! Ale tam byli jeszcze Game i Hangman. To oni niby się przyglądali?

 

 

(Widzimy wielką salę Komitetu Centralnego. Za swoim biurkiem stylizowanym na Mauzoleum Lenina, zasiada uśmiechnięty Franciszek Rokossowski. Przed jego majestatycznym obliczem stoi Pan Józef [człowiek od wszystkiego: woźny, tragarz, gazownik, Marszałek KC,])

 

Franciszek Rokossowski – Słucham cię Towarzyszu Józefie?

 

Pan Józef – Mamy problem z traktorem.

 

Franciszek Rokossowski – Tak?

 

Pan Józef – No, więc popsuł się i przodownicy pracy nie mogą wyjechać na tutejsze czarnoziemy by zebrać plony i takie tam. Chłopi są źli, bo nie mogą pracować. To niekorzystnie odbije się na moralach pracowników EWF. Brak traktora oznacza brak pracy, brak pracy oznacza brak plonów, brak plonów oznacza brak jedzenia, a brak jedzenia oznacza głód.

 

Franciszek Rokossowski – Słuchaj oglądają nas setki tysięcy robotników. Socjalizm jest idealnym system... nic nie może się psuć... nawet taki traktor....

 

Pan Józef – Ale popsuł się.

 

Franciszek Rokossowski – Nie mógł się popsuć? Niby co jest dokładnie nie tak?

 

Pan Józef – Jedno koło poszło się jebać... przepraszam... uległo zniszczeniu....

 

Franciszek Rokossowski – Hmmm.... w socjalizmie takie rzeczy się nie zdarzają. A ile kół ma traktor?

 

Pan Józef – Cztery....

 

Franciszek Rokossowski – A ile nie działa?

 

Pan Józef – Jedno....

 

Franciszek Rokossowski – To nie możesz idioto powiedzieć, że trzy koła działają?!?!?! Wynoś się! Psujesz ducha marksizmu w tej sali....

 

Józef wybiega, a do sali wchodzi Gienek.

 

Franciszek Rokossowski – Słucham was Towarzyszu?

 

Gienek – Cały świat... całe EWF.... wszyscy pragną poznać prawdę!

 

Franciszek Rokossowski – Jaką znowu prawdę? Chodzi ci o ten moskiewski dziennik? Skocz do kiosku i sobie kup, czy ja wyglądam na sklepikarza?

 

Gienek – Prawdę dotyczącą wyborów do Biura Politycznego?

 

Franciszek Rokossowski – No wybory były.... wygrali ją kompetentni panowie i wszyscy się cieszą. 

 

Gienek – Chodzi o to... jak ludzie, którzy wzięli się nie wiadomo skąd... nie prowadzili żadnych kampanii wyborczych... nikt ich nie znał... jak oni mogli pokonać arcy-popularne gwiazdy EWF! Teoretycznie nawet taki Salar był bardziej znany od nich. Oprócz tego.... jak wyborcy mogli wybrać znienawidzonego przez wszystkich Dark Avengera? Jak to jest możliwe?

 

Franciszek Rokossowski – Co wy mi tu sugerujecie Towarzyszu?

 

Gienek – Przyznaj się Franciszku Aleksandrowiczu... czy raczej Francisco.... sfałszowałeś wybory do Biura Politycznego! Chciałeś obsadzić stołki swoimi ludźmi i tymi, którzy więcej zapłacą! Twoje EWF jest skorumpowane i zdegenerowane! Jest gorzej niż za czasów Esmeraldy! Panuje tu taki burdel jak w PCW. Walki biorą się nie wiadomo skąd... cały czas obserwujemy jakieś durne wychwalania twej osoby Francisco! Gale odwołane są z powodu jakichś tam gówno wartych świąt! Zsyłasz ludzi na Syberię, mówiąc, że mają tam niby dobrze. Ja prowadziłem swoje prywatne śledztwo... oni wszyscy tam zamarzają.... nie ma prądu, gazu, ciepłej wody, jedzenia. Głód! Po prostu usuwasz niewygodnych ludzi! Brzydzę się tobą! Może byłeś dobrym szefem ochrony, ale na władcę Federacji to ty się nie nadajesz. Jesteś po prostu do dupy.... Teraz wszyscy już wiedzą.... Zrezygnuj! Ustąp Francisco! Nie nadajesz się na władcę EWF! Przyznaj się do błędów! Mamy prawo poznać PRAWDĘ! Przyznaj się! My wszyscy chcemy byś to ty przekazał nam PRAWDĘ! Prawdę o swoich zbrodniach.... o przekrętach... o kulcie swej jednostki jaki wprowadziłeś do EWF. Przyznaj się, a potem podaj się do dymisji! Chcemy znać PRAWDĘ!

 

Franciszek Rokossowski – Eee..... GRU! GRU! Do mnie!

 

Do pomieszczenia wpadają Funkcjonariusze GRU, którzy wynoszą Gienka z pomieszczenia.

 

Franciszek Rokossowski (włączając jakieś urządzenie) Dagmara? Przygotuj Gienka do deportacji na Sybir.... nie wiesz dlaczego? Ktoś na pewno nagrał Paloozę to zobaczysz. Trzeba go usunąć w cień. Wrócisz do swojej starej pracy.... tak... będziesz znowu przeprowadzać wywiady.....

 

(Wracamy w okolice stanowiska komentatorskiego)

 

 

Kraven – Widzę, że w EWF nie panuje już taka radosna atmosfera. (Realizator pokazuje jak kilkudziesięciu obudzonych robotników, którzy dowiedzieli się prawdy opuszczają arenę.)

 

Tony Hogański – Gdzie oni idą?

 

Sandman – Może do kibelka? Jak w tej reklamie... u-siusiu-u-siusiu....   

 

 

(Widzimy jakiś tam korytarz. Spaceruje nim ochoczo Salar w towarzystwie swego menadżera Abdela. Salar ogląda sobie ściany moskiewskiej hali, na której przedstawione zostały zdjęcia z różnych walk Russian Pro Wrestling. Nagle otwierają drzwi i staje w nich El Satanico.)

 

El Stanico – Witam zabłąkaną owieczkę zmierzającą prostą drogą do Belzebuba.

 

Abdel – Znaczy gdzie?

 

El Satanico – Niech pochłonie was piekło! Za chwilę znajdziecie się przed zacnym obliczem Szatana!

 

Satanico rzuca się na Salara i Abdela. Satanico demoluje ich... jednak Salar próbuje przejąć inicjatywę. Dochodzi do brawlu. Panowie rzucają się po ścianach demolując zdjęcia z nieistniejącego już Russian Pro Wrestling. Niespodziewanie jednak cała trójka wpada do zsypu na brudną bieliznę i ślad po nich ginie. Wracamy na ring.)

 

 

Kraven – Zniszczyli pamiątki po najwspanialszej rosyjskiej federacji. Jestem niepocieszony.

 

 

(Widzimy Clawa w swej szatni, która wystrojona jest plakatami Ligi Polskich Rodzin, Romana Giertycha i innych działaczy sławetnego LPRu. Największy fan Kravena nie może uwierzyć, ze Kraven powrócił do EWF, ale jakoś przezwycięża swoje podekscytowanie i ogłada w TV jeszcze raz swa zwycięską walkę z Monkiem. Nagle wylatują drzwi. Do szatni wlatuje Monk w Biblia w ręku. Mnich natychmiast rzuca się na Clawa i zaczyna go okładać go i znęcać się nad nim.)

 

Monk – Pieprzona Inkwizycja! Inkwizytorzy do boju!

 

Jednakże Claw zrzuca go z siebie, wyrywa mu księgę i sprzedaje mu potężnego Biblia-shota. Następnie podnosi go i wykonuje Tornado DDT.

 

Claw (podrzucając wesoło Biblia) A ta książeczkę wezmę sobie w charakterze rekompensaty za straty moralne.

 

(Wracamy w okolice stanowiska komentatorskiego.)

 

 

Tony Hogański – Widzę, że twój największy fan przeżywa różnego typu ciekawe przygody.

 

Kraven – Jasne.

 

 

 

Elimination match:

Rottweiler vs Dark Avenger vs Bubba Ray

 

 

 

Zaczyna grać “God Send Death" – Slayer i spod FelixTronu wychodzi wielki Rottweiler (spooooory heel-heat!). Rott spokojnie wchodzi na ring nie zwracając uwagi na publikę.

Następnie z głośników uderza "Winner Takes It All” – Sammy Hagar i na ringu pojawia się Dark Avenger (także heel-heat!).

Jako ostatni wybiega Bubba Ray przy “Iron Man” – Black Sabbath.

 

Sandman – Czas teraz na klasyczny Elimination match... ktoś na pewno tutaj zwycięży

 

Kraven (z ironią) Tym sposobem Sandman przypomniał nam czym jest Elimination match!

 

Tony Hogański – Po co? Przecież i tak połowa tych kretynów nie ma pojęcia co to jest!

 

Sędzia daje znak do rozpoczęcia walki. Gong! Zaczyna się pojedynek.. i od pierwszych minut Rottweiler z Dark Avengerem rzucają się na Bubbę. Oboje whipują Raya o liny i chcą go powalić razem Double Clotheslinem, ale Bubba schyla się i z tyłu powala Avengera szybkim Neckbreakerem. Zaś Rottweiler odwraca się i dostaje Buldoga. (cheer polskich fanów) Bubba łapie wstających przeciwników i zderza ich głowami! Bubba dopada Avengera i wykonuje na nim serię Headbuttów. Bubba chce się zając Hundermanem ale ten łapie go i... Meltdown!! Rott nie kończy na tym i wykonuje potem Belly-to-Belly Suplex, tak aby Bubba wylądował na wstającym Avengerze. Rott kopie swoich rywali.. jednak "Gumowy" jest na tyle przytomny że łapie za nogę Rottweilera i przewraca go. Avenger wściekle punch'uje przeciwnika by po chwili wykonać efektowny Dropkick. Rott chwieje się, traci równowagę.. więc Dark podcina go i wykonuje kilka Elbow Dropów. W tym czasie podnosi się Bubba i chce wykonać na Avengerze Pedigree.. jednak ten wyrywa się i wykonuje Back Body Drop.. Avenger panuje nad sytuacją i wykonuje.. właśnie Pedigree na wstającym Hundermannie!! "Polski Batman" jest w ofensywie, więc po chwilowej eliminacji Rottweilera zabiera się na partnera Clawa. Bubba dostaje Rock Dropper.. a potem obity o liny trafia na Side Suplex!

 

Tony Hogański – Ile dzisiaj w "Gumowym" energii.. trzeba go chyba skierować na badania antydopingowe bo coś mi tu nie gra.

 

Kraven – Ty wszędzie wietrzysz podstęp!

 

Dark szykuje się do wykonania Buldoga, a w tej samej chwili podnosi się Rott.  Dark rozpędza się i.. Bulldog prosto na wstającego Hundermanna!! (spore nawet: EWF! EWF! EWF!) Obaj przeciwnicy Darka leżą więc ten wchodzi na narożnik i.. przygotowuje się do Rotfl (patrz Roster!) Na "linii strzału" znajduje się Rottweiler.. ale ten sprytnie podciąga Bubbę i to Ray dostaje finisherem Avengera!! Avenger pinuje!! 1... 2... 3!! (Bubba Ray został wyeliminowany!!) Dark cieszy się.. jednak na krótko gdyż zostaje powalony od tyłu przez Rotta, który zaczyna dusić swojego przeciwnika. Avenger nie opada jednak z sił tylko kontruje przez Jawbreaker. "Gumowy" chce wynieść Rotta do Power Bomb.. ale nie może! Hundermann jest zbyt silny.. wyrywa się i... Press-up Slam.. z którego przechodzi do Backbreakera!! (spore EWF! EWF! EWF!) Rottweiler zaczyna męczyć Avengera kolejnym submissionem, aż ten zaczyna słabnąć. Sędzia podnosi rękę Avengera, a ta opada swobodnie. Następnie powtarza tą czynność i.. Avenger zaczyna się poruszać wydostając się z uścisku.

 

Kraven – Hmmm... Chyba masz troszkę racji.. Avenger wygląda dziś podejrzanie.

 

Tony Hogański – O tak.. nikt tak szybko nie wydostał się z uścisku Psiaka! Co ty na to Sandman?

 

Sandman – Nie orientuje się w najnowszych odcinkach „Klanu”...

 

Tony Hogański – To taka aluzja, że życie Avengera jest tak wielowątkowe, niespodziewane i zarazem spontanicznie proste jak przygody bohaterów tej sławetnej telenoweli produkowanej przez Telewizję Polską.

 

Sandman – Eee... Właśnie...

 

Avenger wykonuje serię European Uppercutów, by po chwili wpakować Hundermanna w narożnik. Dark rozbiega się i.. efektowny Stinger Splash!! Avenger chwyta Rotta za głowę.... i próbuje wykonać mu Piledriver... jednak Rottweiler przerzuca go nad sobą, tak że Dark Avenger wpada plecami prosto na słupek narożnika!

 

Kraven – To nie było zbyt miłe.

 

Rott ściąga go z narożnika i rzuca nim wprost na środek ringu.... Następnie podnosi, chwyta za gardło.... i wykonując mu Chokeslama wprost na narożnik [Death Penalty] .... Avenger za bardzo nie ma ochoty i siły się ruszyć.... Rottweiler triumfuje... chwyta Polską Wersję Batmana za nogę, a następnie wymierza mu potężnego kopniaka w krocze (Pryk!) Następnie jeszcze jednego.... i jeszcze jednego.... Hundermann poprzestaje na trzech takich ciosach.

 

Sandman – To dopiero nie było zbyt miłe.

 

Rott podnosi Avengera i zakłada mu Outlaw Coverleaf [patrz Roster] Avenger próbuje się wyrwać.... i niespodziewanie udaje mu się wydostać z tego piekielnego uchwytu! Rottweiler nie może uwierzyć... i całą tą jego dezorientację wykorzystuje dziwnie pobudzony Avenger, który nagle jest pełen energii i sił witalnych.... Gumowa Polska Wersja Batmana powala go Clotheslinem.... następnie wybija się wysoko w górę....

 

Tony Hogański – Co on skok wzwyż nam tu uprawia?

 

.... i spada na Hundermanna przybijając go do maty potężnym Leg Dropem!!! Pin.......1.........2.......kick out! Avenger nie może wręcz uwierzyć.... obija się o liny i uderza wielkiego Rottweilera Elbow Dropem, kolejny pin......1........2......noga Hundermanna na linach! Avenger wścieka się... podnosi Rotta, zachodzi go od tyłu i „sprzedaje” mu potężnego German Suplexa... następnie jeszcze jednego.... i jeszcze jednego..... jednakże za czwartym razem obrywa potężny cios łokciem prosto w jeden z rogów jego słynnej maski.. Róg urywa się.... Avenger jest niezbyt szczęśliwy i wpada w prawdziwą furię.... Polska Wersja Gumowego Batmana chwyta Rotta za rękę i z wielkim impetem wrzuca go w jeden z narożników ringu. Już drugi raz dzisiaj Dark Avenger rozpędza się i wykonuje efektownego Splasha! Zadowolony "Gumowy" wykonuje akcje ponownie, lecz tym razem nadziewa się na but Rotta! Rott od razu przechodzi do ofensywy i.. Pearl River Plunge! Rottweiler jest w natarciu i tym razem to on wykonuje mocny German Suplex.. jeden, a potem drugi i trzeci!!! Rott wpada w dziką, zwierzęcą furię... rzuca Avengera o liny, a gdy ten odbija się o nie wystawia nogę, tak że ten nabija się na jego potężnego Big Boota! Rott jednak nie próżnuje.... wrzuca Gumowego w narożnik.... gdzie zaczyna wymierzać mu serię mocnych ciosów i kopnieć.... następnie chwyta go za jeden róg, jaki mu pozostał i wykonuje na nim Jackinfe Powerbomb!

 

Sandman – Nie widzę większych szans na zwycięstwo Avengera.

 

Tony Hogański – Jestem na tak.

 

Kraven – Ja też na tak.

 

Avenger wstaje, ledwo trzyma się na nogach.. i właśnie wtedy dostaje Dog`s Sleeper!! (patrz Roster!) Rottweiler powala tym zmęczonego Avengera który ledwo zipie. Hundermann pokazuje że będzie kończył walkę i przygotowuje się do Tombstone Piledriver.. by po chwili wykonać właśnie tą akcje!! Avenger wstaje przy pomocy Rotta, który podnosi go do Chokeslama.. jednak Dark kopie go w brzuch i chce zajść Rotta od tyłu by wykonać jakiś Suplex.. Rott kontruje łokciem.. obraca się.. i.. łapie znów Darka by ostatecznie wykonać... Pain-Killer (Chokeslam)!!! Pin!! 1... 2... 3!!! (Zwycięzcą jest: Rottweiler!)

 

Tony Hogański – Jednak Batman za słabo się naszprycował.

 

Kraven – Jednakże na otarcie łez pozostaje mu fakt iż został wybrany do Biura Politycznego.

 

 

(Widzimy Clawa przy automacie z Felkocolą. Niespodziewanie z jakiejś szatni wybiega Monk z krzesłem obłożonym drutem kolczastym.)

 

Monk – Gdzie ona jest? Gdzie moja księga? Oddawaj ją wredny Giertychu!

 

Claw – Pocałuj się w swoja świętą dupę.

 

Monk – Inkwizycja!!!!

 

(Claw widząc, niezbyt wesoły humor mnicha ucieka, a ten puszcza się w pogoń. Realizator przenosi nas w inne miejsce hali.)

 

 

(Widzimy Dark Avengera. Nie jest on zbyt zadowolony z przegranej walki, jednak jego humor poprawił niespodziewany wybór do Biura Politycznego. Avenger bardzo powoli kieruje się do swojej szatni. Dostrzegamy, ze jeden z jego wspaniałych rogów został wyłamany. Jednakże zupełnie niespodziewanie wylatują jakieś drzwi z zawiasów i Avenger dostaje nimi w pysk. Widzimy Bubbę Raya z jakimś kendo stickiem w ręku. Bubba zaczyna demolować polska wersje Batmana. Podnosi go i wykonuje mu Bubba Cutter.)

 

Bubba Ray – Mam Cię już po prostu dość Avenger... dość... mam nadzieje, ze to było nasze ostatnie spotkanie i już nigdy więcej się nie zobaczymy!

 

(Bubba odchodzi zostawiając roztrzaskanego Mściciela.)

 

 

Kraven – Widzę, że EWF ogólnie ciekawe przygody macie.

 

Tony Hogański – Strasznie ciekawe... nie ma co...

 

 

(Zupełnie niespodziewanie rosyjski realizator przenosi nas gdzieś indziej. Widzimy, więc kotłownie. Brudno tu i brzydko. Na posadzce widzimy resztki stanowiska wyborczego Dark Avengera, jego plakaty, kubki itp. Sztab wyborczy wyszedł na Plac Czerwony świętować zwycięstwo swego idola, jakie odniósł w wyborach do Biura Politycznego. Otwierają się żelazne drzwi i do kotłowni wpada Claw z Biblia w ręku.

 

Claw – Tu mnie nie dopadnie.

 

Jednakże jakimiś bocznymi drzwiami do kotłowni wjeżdża Monk. Od razu atakuje krzesłem Clawa... próbuje wyrwać mu Biblie. Jednakże ten nie daje się... panowie zaczynają brawl i przez przypadek wpadają do kontenera z węglem. Słychać jakieś odgłosy. Nagle nad kontenerem widzimy zwycięską rękę Monka z Biblia w ręku. Po chwili mnich wychodzi z tego dziwnego miejsca. Jednakże do kotłowni wpadają Funkcjonariusze GRU z Dagmara Zielińska na czele. Ona sama zabiera Monkowi jego ukochana księgę.

 

Dagmara Zielińska – Z rozkazu Pierwszego Sekretarza KC EWF mam przyjemność ogłosić, ze w związku z dobrym poziomem waszej walki, Franciszek Aleksandrowicz zdecydował się doprowadzić do swego rodzaju rewanżu. Za tydzień zobaczymy, wiec Ladder match. Jednak zamiast pasu nad ringiem zawieszona będzie ta oto Biblia. Dziękuje. GRU przetransportuje was do izolatek.

 

(Wracamy na ring)

 

 

Sandman – Nie ma to jak konflikt na tle religijnym.

 

Tony Hogański – To starcia na linii Liga Polskich Rodzin – Radio Maryja. Gdzie Claw reprezentuję LPR, a Monk to sławetna rozgłośnię radiową.

 

 

 

Barbed Wire match:

Wolf vs John Hangman

 

 

 

Słychać wycie wilków, a po chwili Bruce Dickinson and Roy Z i "The Zoo" ! Na rampie pojawia się Wolf z flagą ZSSR wzbudzając tym cheer robotników i heel heat zwykłych fanów.. Wolf wchodzi na ring i zaczyna się rozgrzewać..

Gra "Nie ma litości" Kazika i na ring wchodzi John Hangman ze swoim łańcuchem z żyletkami. Po drodze zatrzymuje się przy stoliku komentatorskim. Wtedy Kraven i Sandman wstają. Hangman wyciąga w stronę Sandmana rękę. Sandman również podaje rękę dawnemu oponentowi. Następnie Hangman staje naprzeciw Kravena. Hangman patrzy Kravenowi w oczy. Chwilę trwa "straszonko". Kraven wyciąga rękę. Hangman patrzy, po czym odwzajemnia gest. Kraven życzy przyjacielowi powodzenia, po czym Hangman już wchodzi na ring. (wzruszenie telewidzów)

 

Sandman – Ci zawodnicy prezentują już całkiem niezłą klasę, czeka nas doprawdy fantastyczny pojedynek.

 

Gong ! Obaj wrestlerzy krążą wokół siebie.. Żaden nie może się zdecydować na atak.. Hangman zaczyna wymachiwać swoim pasem ! Wolf robi krok do tyłu.. Po czym atakuje Hangmana z Low Kickiem ! Johny klęka, jednak po chwili się podnosi.. Sędzia zabiera próbuje zabrać mu "żyletę" ale Hangman zaczyna się z nim kłócić ! Wykorzystuje to Wolf, który łapie Wisielca do German Suplex, John kontuje z uderzeniami łokciem w twarz ! Hangman robi whippin ale nie puszcza ręki Wolfa po czym ścina rywala Clotheslinem ! Wolf w miarę się podnosi, a Hangman wykonuje Knee To The Face ! Johny szybko podnosi zamroczonego Wolfa i whipuje go na liny jednak Wolf kontruje whipuje go na liny jednak Wolf kontruje i to Johny zaraz wpadnie w drut kolczasty jednak Hangman także kontruje ! Wolf jednak wykonuje Swinnging Neckbreaker ! Partner Szakala wchodzi ostrożnie na narożnik i skacze na wstającego Hangmana z Axe Handle Drop ! Johny pada, a Wolf bierze mały rozbieg i atakuje z Elbow Dropem ! Wolf okopuje chwile Wisielca po czym podnosi go i whipuje na drut kolczasty ! Johny jednak w ostatnim momencie przeskakuje ponad linami i rozbija się na matach wokół ringu !!! Wolf długo nie czekając schodzi z ringu i bierze jakieś tam krzesło.. Tag Champ ustawia krzesło naprzeciw Hangmana po czym bierze rozbieg, odbija się od krzesła i skacze na byłego World Champa i Clotheslinem !!

 

Kraven – Widzę, że Hangman w swej w miarę normalnej wysokiej formie nie jest.

 

Tony Hogański – To on był kiedyś w wysokiej formie?

 

Wolf tym czasem uderza głową Hangmana o barierki ! Jednak Johny kontruje z uderzeniem w brzuch ! Po czym wykonuje Hiptoss na barierkę oddzielającą publiczność od ringu !!! (EWF! EWF! EWF!) Wolf trzyma się za plecy !! Hangman chwile się zastanawia co zrobić po czym bierze krzesło i czeka aż Wolf się podniesie.. A gdy to w końcu następuje wymierza my celnego chair-shota !!! Wolf pada i zwija się wśród publiki. Johny przechodzi przez barierki i podnosi Wolfa.. Wrestlerzy zaczynają brawl ! W końcu, nadal się obijając pięściami, przechodzą przez barierki ! Wolf uzyskuje nieznaczną przewagę jednak Johny sprytnie z kickiem w brzuch i Front Vertical Suplex ! Wolf przy okazji uderza brzuchem w krzesło ! Hangman podnosi przeciwnika za włosy i wturluje go na ring..

 

Kraven – Wracają na ring.

 

Sandman – Jak na to wpadłeś?

 

Tony Hogański (patrząc w jakąś gazetę) Część ciała na pięć liter, pierwsza Pe ostania A...

 

Johny tym czasem na ringu obija Wolfa.. Wykonuje mu serie Knee Dropów.. Wolf trzyma się za szczękę.. Hangman podnosi go i zakłada Standing Crossface ! Wolf cierpi jednak się nie poddaje ! Powoli zbliża się do lin.. I łapie za nie ! Jednak za moment puszcza gdyż jest to drut kolczasty !!! Ręka Wolfa jest cała we krwi ! Hangman uśmiecha się po czym uwalnia chwyt od razu przechodząc do Chokeslama ! Hangman podnosi Wolfa i zaczyna obcierać jego głową o drut kolczasty !! Czoło Tag Team Champa jest całe we krwi ! Hangman zaczyna uderzać głową rywala o narożnik ! Publiczność liczy : 1 ! 2 ! 3 ! 4 ! 5 ! 6 ! Wolf uderza Johna łokciem w brzuch ! Tag Team Champ z Side Russian Leg Sweep ! Wolf pokazuje, że czas na Leg Drop ! Odbija się od lin... Po czym pada z poranionymi plecami !

 

Sandman – Niezbyt mądre posunięcie ze strony Wolfa...

 

Tony Hogański –  Ej! Może jakaś podpowiedź ?

 

Sandman – Oczywiście, to jest poniżej pasa...

 

Tony Hogański – Mówią, że to podobno ja jestem wulgarny...

 

Sandman – Pięta Hogański! Pięta!

 

Na ringu jednak Wolf uzyskał przewagę.. Tag Champ wykonuje Belly To Back Suplex ! Podnosi Hangmana I whipuje go na narożnik.. Tam zaczyna go okopywać.. Wolf chwile myśli co zrobić po czym sadza Hangmana w narożniku.. Po chwili sam tam też wchodzi i szykuje się do SuperPlexa jednak Johny blokuje akcję !! Po kilku chwilach siłowania Hangman wynosi rywala i rzuca go Drop Front Suplexem na drut kolczasty !!! Wolf wrzeszczy z bólu ! Hangman spokojnie patrzy z narożnika co się dzieje.. Po chwili namysły skacze na Wolfa zaplątanego w drucie z Elbow Dropem!! (EWF! EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Sandman – Oh, co za brzydkie zagranie ze strony Hangmana, mógłby iść się powiesić.

 

Hangman trzyma się za zakrwawiony łokieć a Wolf nadal próbuje się wydostać z drutu ! Hangman podnosi się i bierze rozbieg,.. Po czym atakuje Wolfa z Knee Attack ale w ostatnim momencie Tag Team Champion wyplątuje się z drutu i spada poza ring a John trafia kolanem w drut !!! Obaj wrestlerzy leżą z tym, że Wolf poza, a Hangman na ringu.. Po chwili podnosi się Wolf.. Całe jego c Powoli wturluje się na ring.. Podnosi Hangmana ale ten niespodziewanie wykonuje Egzekucję !!!! Johny pada obok znokautowanego Wolfa !!! Po kilkunastu sekundach Wisielec obraca się i kładzie rękę na torsie Wolfa ! Antoni Bryndza natychmiast odklepuje 1...2...2,5... kick out !!! Hangman nie może uwierzyć !! Powoli wstaje i podnosi Wolfa ! Szykuje się do kolejnej Egzekucji ! Podwija jedną rękę, podwija drugą... A Wolf ostatkiem sił wykonuje Back Body Drop !! Hangman na swoje nieszczęście ląduje w drucie kolczastym !!!! Wolf powoli się podnosi.. Patrzy co się dzieje...

 

Sandman – No odliczaj go w końcu! Ehhh...pamiętam Wolfa jeszcze z PCW... nigdy nie był zbyt rozgarnięty z niego chłopak.

 

Tony Hogański – I hasło wyszło.. Zapiekanka !? Co za głupia gazeta dla debili !!!

 

Kraven – Dla takich jak ty i twój mistrz, Tony.

 

Wolf zaczyna wyplątywać Hangmana z drutu.. Podnosi go i wykonuje Sittout Powerbomb !! Wolf chwile myśli co zrobić.. Po czym zaczyna odrywać drut !!! Hangman po chwili się podnosi i widzi Wolfa, który odrywa już drugą linę ! Johny bierze drut porzucony przez Wolfa i owija sobie nim rękę ! Po czym Clothesline’uje Tag Champa w plecy !! Wolf jeszcze wpada w odplątaną linę !!! Hangman pokazuje, że to koniec ! Układa drut na ringu po czym podnosi Wolfa.. Wkłada jego głowę między nogi... Wolf jednak jakimś nadludzkim wysiłkiem przewraca Hangmana na plecy i wykonuje Katapultę, tak, że Hangman ląduje na narożniku obłożonym drutem !!! Wolf chwilkę leży na ringu.. Po chwili wstaje i łapie Hangmana jak do Full Nelson Slam.. A po chwili wykonuje ten chwyt !! Johny leży trzymając się za głowę !! Wolf podnosi go.. Ale Extreme Wrestler wykonuje DDT ! Johny nie zauważając, że Wolf dosyć szybko się podniósł idzie w stronę narożnika.. Gdy już jest na szczycie zachodzi go Wolf i sadza Hangmana sobie na barkach jak do Electric Chair Drop !! Johny zaczyna punchować Wolfa w głowę ! Tag Champ jednak obraca jakoś Hangmana tak, że ma go w pozycji do Powerbomba ! I wykonuje go ale nie puszcza roztrzaskanego Hangmana tylko wynosi go ponownie i wbija w matę drugim Powerbombem !!

 

Kraven – Lawina Agonii z tego wyszła!

 

Tony Hogański – Co to w ogóle znaczy?

 

Kraven – Nie wiem... mam tu tak podane w moim sprytnym folderze.

 

Tym czasem obolały Wolf powoli się podnosi... Sturluje się z ringu i zaczyna czegoś pod nim szukać ! Po chwili wyciąga stół !! Wolf wrzuca stolik na ring.. Po chwili woła 'Hey ! Where's the chair !?'. Jakiś fan rzuca Wolfowi krzesło, z którym Tag Champ wchodzi na ring.. Wolf rozstawia krzesła naprzeciw siebie.. Po czym ustawia na nich stół !!! Na stole układa starannie pozwijany drut kolczasty !! Podnosi ledwo żywego Hangmana i ustawia go na stole.. Jednak Johny zaczyna punchować Wolfa po twarzy !! Po chwili schodzi ze stolika i whipuje Wolfa na drut !!! Tag Champ odbija się od niego i idąc powoli trafia na Back Drop od Hangmana !! Wolf spadając roztrzaskuje stół !!! John pada na matę !! Nagle na Arenie wzmaga się heel heat fanów i cheer robotników.. Na rampie pojawia się biegnący Szakal ! Tag Team Champion wskakuje na ring i powala sędziego od tyłu Clotheslinem !! Chwile tauntuje i podnosi Hangmana po czym wykonuje Pozdrowienia Z Parku Sztywnych !! Kładzie Wolfa na Hangmanie ! Jednak w stronę ringu biegnie Marco !! Polish Champ wskakuje na ring i zaczyna brawlować z Szakalem !! Wyrzuca Tag Champa przez liny za ring ! Po chwili zdejmuje Wolfa z Hangmana i sam zeskakuje z ringu gdzie zaczyna się znowu brawl pomiędzy Tag Champem a Polish Champem.. Tymczasem Wolf, cały we krwi, kładzie niespodziewanie rękę na torsie Hangmana !!! Bryndza budzi się i pin 1......2......3 ! (Zwycięzcą jest Wolf!) Walczących poza ringiem Marca i Szakala rozdzielają ochroniarze...

 

Sandman – No i tak jak przypuszczałem, mecz zakończył się zwycięstwem Wolfa.

 

Tony Hogański – To z ciebie niezły jaskiniowiec... znaczy się jasnowidz jest...

 

Sandman (chwytając Tony’ego za gardło) Słuchaj! Lepiej, żebym nie był twoim wrogiem. Bowiem wrogowie Sandmana lądują często na długie miesiące do szpitala. Słucham już tych twoich żałosnych żartów na mój temat od kilkudziesięciu minut i powoli mam tego dość. Jeszcze jedno takie coś a spotka cię kara. Zrozumiano?

 

Tony Hogański (cichym i przestraszonym głosem) Tak....

 

Sandman (potrząsając nim bardziej) Nie słyszałem!

 

Tony Hogański – Tak!!!

 

Kraven – Wracając jednak do zakończonej przed chwilą walki. Widzę, ze przez te kilka miesięcy Hangman zmienił się w leniwego staruszka nie potrafiącego wygrać walki z takim Wolfem.

 

Sandman – Masz cos do starców?

 

Kraven – Nie, ale uważam...

 

Tony Hogański – Spokój! Spokój panowie!

 

Nagle rozlega się "God Send Death" – Slayer.

 

Tony Hogański – Tylko tej zakały psiego rodu tu nam brakowało!

 

Jednakże Rottweiler nie wybiega spod FeliXtronu, lecz wyskakuje z trybun moskiewskiej hali. Rott wpada na ring. Wolf jest raczej zdziwiony i tą jego lekką dezorientację wykorzystuje Rott, który chwyta go za gardło i wykonuje mu Pain-Killer [Chokeslam] rzucając go wprost na drut kolczasty! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Rott odwraca się i widzi powoli wstającego Hangmana. Uśmiecha się i czeka, aż Extreme Wrestler podniesie się. Co po kilku chwilach ten czyni. Rott chwyta go za gardło... i wykonuje mu Death Penalty [Chokeslam na narożnik]. Następnie podnosi Hangmana i wykonuje na nim Pain-Killer, tym razem na drut kolczasty. Rozlega się "God Send Death" – Slayer. Fani nie są zbyt zadowoleni. Rott uśmiechnięty schodzi z ringu.

 

Kraven – Widzę, że Rott rzucił poważne wyzwanie Hangmanowi i Wolfowi. Co nie Sandman? Czujesz się znów jak w Średniowieczu? Turnieje rycerskie.... ratowanie dam z opresji... walki z wiatrakami.... pojedynki.... niszczenie potworów i innych wrednych typków.

 

Sandman – Przed chwilą powiedziałem kilka słów Hogańskiemu. Uważaj Kraven... mój gniew będzie wielki...

 

 

(Tym razem widzimy jakiś korytarz. Radosnym krokiem idzie nim Bubba Ray. Nagle zza jakiegoś zakrętu wyskakuje Dark Avenger. Chwyta Bubbę za głowę i wykonuje mu Tornado DDT na posadzkę. Następnie otwiera jakieś tam drzwi z napisem "Areszt GRU". Za drzwiami widzimy sporych rozmiarów cele do której po chwili wpada Bubba. Avenger chwyta wiszący na ścianie klucz i zamyka celę-klatkę-więzienie.)

 

Dark Avenger – Mam nadzieje, ze to cię czegoś nauczy kretynie. Teraz wiesz, ze zemsta Mściciela jest straszna.

 

(Gumowy wychodzi zostawiając nieprzytomnego Bubbę w zamkniętej celi.)

 

 

Kraven – Jakie tu dziwne więzienne angle macie.

 

Tony Hogański – Tak wyszło.

 

 

(Przenosimy się do monumentalnej sali Komitetu Centralnego. Za słynnym biurkiem stylizowanym na Mauzoleum Lenina zasiada Franciszek Rokossowski. Przed nim stoi zaś Dagmara Zielińska.)

 

Dagmara Zielińska – Mam notować Franciszku Aleksandrowiczu?

 

Franciszek Rokossowski – Tak.... notuj....

 

Dagmara wyciąga notes i długopis.

 

Franciszek Rokossowski – Jakie walki mamy zaplanowane już na następną Wrestlepaloozę?

 

Dagmara Zielińska – No, więc tak.... Na pewno.... Claw spotka się z Monkiem w Ladder matchu, gdzie zamiast jakiegoś tytułu mistrzowskiego zawieszona zostanie Biblia. Następnie wydaje mi się, że należy doprowadzić do walki dwóch w tej chwili najsłabszych wrestlerów EWF... proponuje, więc walkę: Halloween vs RaIdEr.... Co wy na to Franciszku Aleksandrowiczu?

 

Franciszek Rokossowski – Jestem za.... Oprócz tego wydaje mi się, że z ataków Rottweilera na Wolfa i Hangmana należy wyciągnąć jakiś wniosek. Dopisz, więc walkę: Rottweiler vs Wolf vs Hangman.... Submission match....

 

Dagmara Zielińska – Zanotowałam. Wydaje mi się też, że logiczne jest wprowadzenie walki El Sanatico vs Salar... jako, że prezentują oni całkiem niezłą formę.... jak na ich poziom oczywiście. Walka No DQ będzie pasowała jak ulał.

 

Franciszek Rokossowski – Popieram.... Sądzę, że incydent więzienny w wykonaniu Bubby i Avengera można jakoś wykorzystać. Zapisz: Dark Avenger vs Bubba Ray.... Loser goes to jail….

 

Dagmara Zielińska – Czyli przegrany trafi na 24 godziny do warszawskiego aresztu?

 

Franciszek Rokossowski – Tak.... możecie odejść Towarzyszko... Main-event ustalę już bez waszej pomocy.

 

(Dagmara odchodzi, a my wracamy w okolice stanowiska komentatorskiego.)

 

 

Tony Hogański – Nadszedł czas na radosny main-event.... którego stawką jest PCW Polish title. 

 

Sandman – Chciałbym zaznaczyć, że ja jestem pięciokrotnym PCW Polish Champem.

 

 

 

PCW Polish Championship:

GRU Lumberjack match:

Marco (c) vs Szakal

 

 

 

Rozlega się "Łysy jedzie do Moskwy" (KAENŻET) i na ring wchodzi Szakal. Publiczność rosyjska i robotnicza wnosi cheer. Szakal powoli wchodzi na ring. W czasie trwania theme' u obraz dzieli się na 2 części. Na jednej widzimy Hangmana, który w szatni macha głową w rytm muzyki. Widząc kamerę denerwuje się i wypędza ekipę.. Po chwili obraz wraca do normalności.

Następnie słyszymy Royce Da 5'9" feat. Eminem 'Rock City' i na ring wchodzi Marco trzymając PCW Title, na co publiczność reaguje heel heatem Po chwili wchodzą członkowie GRU ustawiają się wokół ringu. Jako ostatni koło ringu ustawia się Sandman.

 

Gong. Marco i Szakal zaczynają chodzić po ringu. Marco odbija się do lin, próbuje Clothesline, ale Szakal wykonuje na nim Belly to Belly Suplex. Szakal pinuje 1.. kick out. Szakal whipuje Marco o liny i powala z Clothesline. Następnie Szakal czeka, aż Marco wstanie. Marco wstaje unika ciosu od Szakala, kopie go w brzuch i wykonuje X-Factor. Następnie wchodzi na narożnik. Stojąc na nim odwraca się tyłem do ringu, po czym ubliża publiczności. Wykorzystuje to Szakal. Podbiega do narożnika i zrzuca z niego Marco. Marco spada na maty wokół ringu. Tam pojawiają się od razu GRU i rozpoczynają kopać Marco. Po chwili wrzucają go znów na ring. Szakal whipuje Marco w narożnik. Po chwili przygniata go Splashem. Przygnieciony Marco zaraz po "uwolnieniu" pada. Szakal chce pinować. 1..2... noga Marco na linach. Szakal jest zdenerwowany, podnosi Marco, whipuje go o inny narożnik. Szakal próbuje wykonać Splash, ale Marco odsuwa się i Szakal potężnie uderza w narożnik. Wtedy Marco wykonuje na nim Spinning Heel Kick. Szakal pod wpływem ciosu przewraca się na liny, poczym zsuwa się po nich poza ring. Szakal dochodzi do siebie. Żaden z członków GRU nie pali się do zaatakowania Szakala. Widząc to Sandman podchodzi do Szakala i na "dzień dobry" częstuje go kopniakiem w twarz. Następnie wpycha go na ring. Szakal od razu obrywa Overfleet (5 Star Frog Splash) w wykonaniu Marco. Marco następnie odbija się od lin i wykonuje Supersonic Drop (The Worm zakończony Leg Dropem). Po chwili pinuje 1....2.. kick out! Marco zaczyna kłócić się z Grudzińskim. Wykorzystuje to Szakal, zachodząc Marco od tyłu i wykonując na nim German Suplex. Szakal od razu pinuje nie puszczając przeciwnika 1...2... kick out. Obaj wrestlerzy się podnoszą, będąc tyłem do siebie. Każdy z nich myśląc , że drugi leży na ziemi, wbiegają naprzeciwległe liny. Szakal wykonuje Pocztówkę z Parku Sztywnych (Moonsault), a Marco Moonsault. Obaj spadają na matę, gdzie spotka ich niemiła niespodzianka braku przeciwnika.

 

Kraven – Rozumem to oni nie grzeszą.

 

Tony Hogański – Marco na pewno... ale to był taki wybieg taktyczny mistrza Szakala. Dzięki niemu....

 

Kraven – Leży teraz roztrzaskany na ringu... gratuluje inwencji twórczej.

 

 

Obaj leża dłuższą chwilę. Pierwszy podnosi się Marco. Kiedy Szakal się podnosi to obrywa The Pandemonium (Evenflow DDT). Marco pinuje .1... noga Szakala na lnach. Marco kładzie Szakala w narożniku. Następnie rozpędza się w celu wykonania Bronco Bustera, ale Szakal przeczuwając cios schodzi z ringu. Marco uderza boleśnie o narożnik. Szakal po zejściu z ringu jest w okolicy Funkcjonariuszy GRU. Ci podchodzą do niego i udają, że bo biją w rzeczywistości połowa kopie w powietrze, a połowa w ziemie powodując dźwięk.

 

Kraven – GRU zbyt uczciwe to nie jest.

 

Tony Hogański – Jak to nie? Sugerujesz, że GRU jest skorumpowane? Za takie słowa możesz zostać postawiony przed Najwyższym Sądem Ludowym.

 

Kraven – I co wtedy?

 

Tony Hogański – KC EWF funduje Ci szałas na Syberii.  

 

Denerwuje to Sandmana, który podchodzi do Szakala. Sandman chce wykonać jakiś manewr, ale Szakal powala go z Clothesline. Odgraża się chwilę, po czym wraca na ring. Marco, który zdążył oprzytomnieć wita Szakala Drop Kickiem. Następnie podnosi go, odbija o liny i powala Clotheslinem. PCW Polish Champ wchodzi na narożnik i skacze z Sommersault Leg Drop! Szakal leży....Marco chwyta go za nogę i wyrzuca poza ring. GRU udaje, że podziwia barierki oddzielające ring od publiczności. Sandman widząc nieuczciwość swoich „kolegów po fachu” sam atakuje Szakala... chwyta go za głowę i uderza nim o metalowe barierki oddzielające ring od publiczności. Następnie zaczyna uderzać jego głową o rosyjski stół komentatorski... jeden raz... drugi.... trzeci... czwarty.... Szakal krwawi. Po tym „zabiegu stylistycznym” Sandman wrzuca Króla Poetów na ring. Tam od razu dopada do niego Marco, który podnosi go i How High [Torture Rack into Piledriver], pin......1.......2......noga Szakala na linach! Marco wścieka się.... znów podnosi rywala.... jednak ten „sprzedaje” mu potężny Low Blow! Obaj wrestlerzy leżą.... niespodziewanie GRU ściąga Polish Champa z ringu i zaczyna okopywać go.... wymierzają mu w sumie kilkanaście kopnięć w różne części ciała, po czym ponownie wrzucają go na ring. Obaj wrestlerzy leżą sporą chwilkę na środku ringu... w końcu opierając się o różne elementy otoczenia [liny tudzież narożnik] powoli wstają... No i w końcu dochodzi do zwarcia.... silniejszy okazuje się Marco, który wykonuje na rywalu Vertical Suplex.... znów obaj stoją naprzeciw siebie....

 

Kraven – Rok temu bez wahania stwierdziłbym, że Szakal bardzo łatwo wygra tą walkę.

 

Tony Hogański – W tym roku to wszystko jest możliwe.

 

Szakal powala rywala z Clothesline. Marco wstaje, Szakal próbuje kolejnego Clothesline’a, ale Marco zupełnie niespodziewanie kopie go w brzuch i wykonuje X-Factor... .Szakal jednak w miarę szybko zaczyna się podnosić....  Marco widząc to wchodzi na narożnik.... czeka, aż przeciwnik wstanie.... gdy ten to czyni skacze w końcu z Wild Ride [Springboard Top Rope DDT]!!!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Następnie Marco podnosi swojego przeciwnika, whipuje go o liny, Szakal odbija się od nich i niespodziewanie powala PCW Polish Champa potężnym Clotheslinem. Marco leży, a Szakal odpoczywa chwilę w okolicach narożnika. W końcu po krótkim odpoczynku wchodzi na narożnik i pokazuje, że wykona zaraz Pocztówkę z Parku Sztywnych [Moonsault]. Marco jednak szybko wstaje, wbiega na narożnik.... a po krótkiej szamotaninie spycha stamtąd Szakala, tak że ten wylatuje poza ring, spadając przy okazji na głowy Funkcjonariuszy GRU! (EWF! EWF! EWF!) Szakal i kilku Funkcjonariuszy GRU leży poza ringiem. Nadal stojący na narożniku Marco myśli chwilę i w końcu skacze na niego z Overfleet (5 Star Frog Splash)!!!! (EWF! EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Kraven – Twój ulubieniec pewnie nie jest zbyt szczęśliwy.

 

Tony Hogański – Szczęście to rzecz względna. Po tej walce Szakal na pewno uraczy nas jakimś wspaniałym wierszem.

 

Resztki GRU natychmiast rzucają się do okopywania Polish Champa i udawanego znęcania się nad Szakalem. Sandman widząc te cyrki rozpędza ich i sam wymierza sprawiedliwość na przemian raz Polish Champowi raz Tag Team Champowi. Jednak GRU ma do niego jakiś problem, bo zaczepia go i tłumaczy mu, że oni też chcą się pobawić. Sandman sprzedaje, więc jednemu z Funkcjonariuszy DDT, a drugiemu Crucyfix Powerbomb i GRU robi się spokojne. W międzyczasie Marco i Szakal na tyle otrzeźwieli, że powrócili na ring, gdzie kontynuują swoje „leżakowanie”.

 

Tony Hogański – Byliśmy właśnie świadkami polityki dominacji nad teoretycznie słabszymi w wykonaniu Sandmana.

 

Kraven – Że niby jak?

 

Tony Hogański – Widzę, że wóda zrobiła z twojego mózgu gąbkę.

 

Kraven – Żopa!

 

Po krótkiej chwili obaj wrestlerzy stoją już naprzeciw siebie, na środku ringu.... dochodzi do zwarcia... jednakże żaden z nich nie może uzyskać przewagi i Grudziński rozdziela ich. Chwilę krążą wokół siebie.... kolejne zwarcie.... po krótkiej szamotaninie znów nic się nie dzieje. W końcu niespodziewanie Marco powala Króla Poetów potężnym Clotheslinem. Następnie zakłada rywalowi Annihilation (Liontamer). Szakal nie poddaje się, łapie się lin. Wtedy Marco pod naciskiem sędziego Lecha Grudzińskiego puszcza. Po chwili Marco spycha Szakala z ringu. Tam znów GRU rozpoczyna stwarzać pozory. Marco skacze na przeciwnika ze Swanton Bombem. Wtedy podchodzi do niego Sandman i wita go podobnie jak wcześniej Szakala. Następnie wchodzi na barierki i skacze na Polish Champa z Elbow Dropem, ale Marco odsuwa się i to Sandman uderza o maty. Wtedy Marco zaczyna kopać Sandmana i krzyczeć cos do niego. Niespodziewanie Szakal któremu GRU pomogło oprzytomnieć uderza Marco w tył głowy pasem PCW Polish. Następnie Szakal wrzuca swojego rywala na ring. Wchodzi na niego, whipuje Marco o liny i uderza Elbow Hit. Następnie pinuje 1...2... kick out. Szakal jest zły, sadza Marco w narożniku i bije go pięścią w głowę. Następnie ustawia go w pozycji jak do Powerbomb. Jednak Marco kontruje z Hurricanraną. Szakal upada na matę. Marco kładzie rękę na rywalu i pinuje 1...2 kick out. Polish Champion zaczyna wrzeszczeć na Grudzińskiego... ten jakoś tam się tłumaczy.... jednak Syxx wpada w furię i powala go potężnym Clotheslinem. Polish Champion podnosi go i dobija go z Marco's Spinnin' Buster [DVD into Stunner] Następnie wraca do swego normalnego rywala, czyli do Łysego, który przyjechał do Moskwy. Marco z trudem podnosi Szakala i wykonuje mu iLL Fortune [Sittin' Flippin' Jumpin' Powerbomb]... Szakal leży roztrzaskany.... Marco wdrapuje się na narożnik i skacze na niego z Flying Elbow... pin..... jednak Grudziński leży rozwalony.... Marco widząc to macha na to ręką i wraca do wymierzania swej wersji sprawiedliwości na Szakalu. Łysy powoli podnosi się, ale natychmiast zostaje powalony Clotheslinem. PCW Polish Champion podnosi go i „sprzedaje” mu Twist of Fate. Szakal jednak ma w miarę szybko zaczyna się podnosić. Marco widząc to wdrapuje się na narożnik..... Marco patrzy co tam Szakal robi... jednak światło halogenów odbija się o łysinę byłego EWF World Champa i oślepia go.... Marco patrzy.... ale nadal oślepia go blask łysiny.... więc decyduje się zaufać swojemu wyczuciu i skacze z Missile Drop Kick... mijając Szakala o jakieś 2 metry..... Szakal widząc leżącego Polish Champa drapie się po łysinie i zastanawia się co się stało. Natychmiast zabiera się do okopywania go.... jednak Marco uderza na nim Low Blow i obaj wrestlerzy leżą obok siebie na środku maty... no i Grudziński także leży, więc jest ich w sumie trzech – w kupie raźniej. Po jakimś czasie Marco przy sporej pomocy lin podnosi się... Szakal także wstaje... tylko Grudziński leży (słaba kondycja) ..... Dochodzi do zwarcia.... jednak obaj wrestlerzy są w miarę osłabieni i żaden z nich nie może uzyskać jakiejkolwiek przewagi. Rozdzielają się, więc i chwilę krążą wokół siebie mierząc się wzrokiem... kolejne zwarcie.... kolejna szamotanina i znów żadnego efektu. W końcu Szakal rozpaczliwie decyduje się na Clothesline’a, ale Marco unika ciosu, kopie go w brzuch i wykonuje mu Double Underook Vertical DDT.... obaj wrestlerzy są zmęczeni i leżą... Grudziński też leży.... pierwszy podnosi się Marco... powoli wdrapuje się na narożnik.... jednak Szakal budzi się i włazi tam za nim... dochodzi do kolejnej szamotaniny... w której Szakal jakimś cudem wykonuje rywalowi SuperPlex! Obaj panowie znów leżą... tym razem pierwszy podnosi się Szakal.... próbuje przybić rywala Leg Dropem... jednak ten odsuwa się i Król Wszystkich Poetów uderza w matę. Marco chwyta go za rękę i zakłada mu jakiś tam submission move.... Szakal klepie w matę... jednakże Grudziński chyba umarł, bo cos długo się nie podnosi... w końcu Marco widząc co się święci przerywa cios.... chwyta go za rękę i skacze z Knee Dropem.... następnie dobija z Fist Dropa.... odbija się o liny i poprawia Elbow Dropem... jednym.... drugim...trzecim... w oczach Szakala pojawia się ogłupienie i nie wie on za bardzo co się dzieje. Marco macha mu przed oczami ręką, jednak ten zupełnie nie kontaktuje ze środowiskiem zewnętrzem. Marco uśmiecha się.... i wtedy Szakal z całej siły wymierza mu cholernie potężnego kopniaka w krocze! Marco pada i trzyma się za to co tam mu teraz zostało... Szakal wstaje.... wrzuca rywala w narożnik i przybija go Splashem... Następnie chwyta go za gardło i uderza tyłem głowy o słupek narożnika. Niespodziewanie Marco powala rywala Clotheslinem! Obaj leżą... leżą... i leżą.... Grudziński chyba rzeczywiście umarł, bo też się nie rusza za bardzo.... PCW Polish Champion wstaje i wymierza potężnego kopniaka w nos Szakala.... ten zmienia się w cos niezbyt miłego i zalewa się krwią. Marco odbija się od lin, chce zrobić to od kolejnych, ale Szakal łapie go za nogę i przewraca. Następnie Szakal kopie Marco chwilę. Wynosi go do Gorilla Press Slam i wyrzuca go z ringu, gdzie pada on ofiara GRU. Ci po chwili wrzucają go na ring. Szakal wchodzi na narożnik i skacze na rywala z Pocztówką z Parku Sztywnych [Moonsault] Szakal następnie wynosi przeciwnika i wykonuje Pozdrowienia z Parku sztywnych. Szakal szykuje się do kończenia, ale na ring wchodzi Sandman.....

 

Tony Hogański – A ten czego tu chce?

 

Kraven – Może Biovital’u?

 

Obaj panowie stoją naprzeciw siebie i patrzą sobie w oczy. W końcu Sandman wymienia uścisk dłoni z Szakalem i obaj śmiejąc się zaczynają okładać Polish Champa.

 

Kraven – Na Dziadka Mroza! Sandman zdziczał!

 

Szakal podnosi Marca, a wtedy Sandman wykonuje mu Right into the Sand [Rockbottom]!!! Szakal uśmiecha się i chce pinować... jednak niespodziewanie Sandman pokazuje mu, żeby wstał co Łysy z lekkim zdziwieniem czyni. Sandman ni stąd ni zowąd częstuje go swoim Right into the Sand! Sandman uśmiecha się... podnosi Polish title... wchodzi na narożnik i zaczyna triumfować. Niespodziewanie Marco ma w sobie jeszcze tyle siły, że nadal leżąc na plecach kładzie rękę na Szakalu.... pin............ jednak Grudziński nadal jest roztrzaskany...... Wtedy z trybun wybiega Antoni Bryndza...... Szakal odzyskuje trochę siły i też kładzie rękę na torsie rywala..... Lech Grudziński budzi się i zaczyna „odgwizdywać” Marca, a że Bryndza jest też na ringu to on chce „odgwizdać”... double pinfall.......1..........2.........3! Grudziński podnosi rękę Szakala, a Bryndza rękę Marca. Sędziowie dziwnie patrzą na siebie.... Grudziński pokazuje, że to Szakal wygrał walkę.... Bryndza wręcz przeciwnie... tłumaczy mu, że to Marco obronił Polish title.

 

Kraven – Kto wygrał ten cholerny mecz?

 

Tony Hogański – Skąd ja mam to wiedzieć.

 

Jednakże Angelika Kucharska otrzymuje jakieś instrukcje od Komitetu Centralnego: (Zwycięzcami i jednocześnie PCW Polish Champami są: Marco & Szakal!)

 

Tony Hogański – Co?

 

Kraven – Że niby jak?

 

Sandman trzymając w ręku Polish title nie może uwierzyć. Szakal i Marco pewnie też, ale oni są trochę nieprzytomni. Niespodziewanie na rampie pojawia się Pierwszy Sekretarz KC EWF:

 

Franciszek Rokossowski – Tak jest Towarzysze... przez głupi zbieg okoliczności mamy dwóch Polish Champów. Jednakże za tydzień poznamy już jedynego i niepodważalnego mistrza. Dlatego ogłaszam: No Holds Barred match.... o Polish title… Szakal vs Marco vs Sandman! Dziękuje.... 

 

Rokossowski znika.... Sandman kładzie sobie Polish title na ramieniu.... zaczyna grać Metallica – „Enter Sandman”.... Sandman uśmiecha się.... i opuszcza arenę zabierając PCW Polish title.

 

Tony Hogański – To niesprawiedliwe! Zawsze mistrz Szakal kradł różnego typu pasy.  

 

Kraven – To tyle z dzisiejszej Wrestlepaloozy. Żegnają państwa komentatorzy: Kraven, Sandman.....

 

Tony Hogański – Oraz niezrównany mistrz komentarzu: Tony Hogański!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Transmisja urywa się.

 

 KC EWF 2002

 


Podobała ci się gala? Nie cierpisz jej? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną