Powrót na stronę główną.

 

 

 

21.09.2002 – Kraków

 

 

(Widzimy krakowską halę z lotu ptaka. W pewnym dziwnym momencie podjeżdża limuzyna, z której wysiada Pierwszy Sekretarz KC EWF – Franciszek Aleksandrowicz Rokossowski w towarzystwie członków Komitetu Centralnego i kilku Funkcjonariuszy GRU, w tym momencie podchodzi do nich jakiś tam człowiek.)

 

Człowiek – Zawsze miło witamy EWF w naszej krakowskiej hali! Mam nadzieje, że jutro, czyli 22 września Wrestlepalooza ściągnie...

 

Franciszek Rokossowski – Coście powiedzieli Towarzyszu halowy?

 

Człowiek – Że jutro 22 września...

 

Franciszek Rokossowski – Jutro jest 22 września?! Na śmierć zapomniałem! W wypadku takiej rocznicy gala nie może się odbyć! To wręcz niedopuszczalne!

 

Dagmara Zielińska – A co się stało 22 września?

 

Franciszek Rokossowski – 22 września 1939 zakończyła się obrona Lwowa i miasto zajęła Armia Czerwona! Dlatego muszę udać się do Jekaterynburga by wspólnie z Wszechzwiązkową Partią Światowego Komunizmu oddać hołd poległym czerwonogwardzistom, którzy tego dnia szturmowali Lwów!  Towarzyszu halowy... odwołujemy galę... można by ją przenieść na za tydzień?

 

Człowiek – Oczywiście. Tylko cena wynajmu hali będzie troszkę wyższa.

 

Franciszek Rokossowski – Towarzyszko Dagmaro. Kup mi bilet do Jekaterynburga, a ja z Towarzyszem halowym wszystko załatwię.

 

 

 

29.09.2002 – Kraków

 

 

 

Dark match – walka: Halloween vs RaIdEr vs The Monk zakończyła się wynikiem: “No Contest”, gdy panowie zaczęli używać niedozwolonych przedmiotów (krzeseł, drabin, stołów) i sędzia był zmuszony przerwać ten chaos. Wrestlerzy jednak nadal bili się na ringu, więc do akcji wkroczyło GRU, które wyczyściło ring.

 

 

(Widzimy krakowską halę z lotu ptaka, a wokół niej dostrzegamy trochę zabrudzony park no i tłum ludzi, który nie dostał biletów na Wrestlepaloozę i który czym prędzej biegnie do domu by zdążyć na transmisje na żywo w ogólnonarodowej telewizji. W tym momencie realizator przenosi nas do środka hali, która jest już w 100 % wypełniona. FeliXtron i hala znów są udekorowane w stylu radzieckim, znaczy się dużo czerwieni i portrety wodzów socjalizmu. Publiczność jak zawsze przyniosła ze sobą transparenty: „Snake – wracaj do zdrowia!”, „Kraków wita Snake’a!”, „Chodź i tak go tu nie będzie”, „Snake oddam ci swoją sztuczną szczękę!”, „A ja sztuczny nos!”, „A ja nogę!”, „Oddamy wszystko naszemu Wężykowi!”... oprócz transparentów i plakatów, które jak zawsze wychwalają „Idola Narodu” dostrzegamy także inne: „Pain wierzymy w Ciebie!”, „Odebrać Łysemu FTW title!”, „Hangman na Prezydenta!”, „A Pain na Premiera!”, „Nienawidzę łysych!”. Jak zawsze dostrzegamy, że 40 % kibiców przystrojona jest w czerwone barwy i portrety Pierwszego Sekretarza KC EWF, resztę stanowią normalni kibice. Za stołem komentatorskim widzimy znanych nam typków.)

 

Jan Kowalski – Witamy państwa na kolejnej olśniewającej Wrestlepaloozie.

 

Tony Hogański – Która powinna się odbyć tydzień temu, jednakże idol mas robotniczo-chłopskich musiał wybrać się na Syberię by obchodzić rocznicę jakiegoś tam ataku.

 

Jan Kowalski – Proletariat na pewno mu to wybaczy, ale czy zwykli fani uczynią to samo?

 

Tony Hogański – Nie mają wyboru. W końcu to na skutek Rewolucji/Anarchii Sierpniowej to on tu teraz rządzi. 

 

 

(Przenosimy się do jakiejś wielkiej sali wypełnionej po brzegi robotnikami. W pierwszym rzędzie dostrzegamy uśmiechniętych Szakala i Wolfa za mównicą dostrzegamy jakieś faceta. [na mównicy jest napisane: Ludwik Chręcichwost, Prezes Robotniczo-chłopskiego fan-klubu Szakala])

 

Ludwik Chręcichwost – Drodzy fani Szakala! Wszyscy wiemy jaka tragedia wydarzyła się dwa tygodnie temu... może zobaczmy ją jeszcze raz!

 

Na ekranie za mównicą pojawia się obraz:

 

 

(Pod hale podjeżdża czarny Mercedes CLK GTR. Na parkingu hamuje z piskiem opon, po chwili wysiadają z niego 3 osoby: dwóch mężczyzn i jedna kobieta. Nie widać twarzy żadnej z osób, jednemu twarz przykrywa ogromny kaptur i jest ubrany w ciuchy o ciemnych barwach , ten drugi na głowie ma czerwony kapelusz a jest ubrany na biało ... W rękach dzierżą baseball baty , wyraźnie widać , że szukają jakiegoś samochodu ... Po chwili jeden z nich pokazuje na syrenkę ze szczecińskimi numerami.

 

Człowiek w czerwonym kapeluszu – To ten! Rozjeb go w pizdu! (prosimy dzieci o zatkanie uszu i zamknięcie swoich młodych oczek)

 

Poczciwa syrenka przy użyciu różnego typu przedmiotów w kilka minut zostaje zdemolowana. Jeden z napastników na sam koniec sprayuye na zniszczonym samochodzie napis: „Solve the Riddle” ... Po czym łebki wchodzą do hali.)

 

 

Transmisja kończy się. Robotnicy, Szakal i Wolf płaczą i ocierają łzy czerwonymi chusteczkami (z wyhaftowanym sierpem i młotem)

 

Ludwik Chręcichwost – Taka wielka tragedia! Poruszyła nami... dotknęła naszych proletariackich serc! Dlatego z dniem dzisiejszym zaczynamy zbiórkę na wyremontowanie ukochanej syrenki Szakala! Lud robotniczo-chłopski ruszy na trybuny i w okolice hali by zebrać fundusze na ten szlachetny cel. Z dniem dzisiejszym rusza: Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy mająca na celu remont Syrenki Towarzysza Szakala [WOŚPMNCRSTSz]. Teraz czas na pierwszy datek!

 

Na scenę wchodzi Szakal, który do czerwonej puszki wkłada 1000 złotych. Robotnicy zaczynają śpiewać radzieckie hymny.

 

Ludwik Chręcichwost – Towarzysze! Ruszamy! W bój! Ku chwale ojczyzny!

 

(Robotnicy rozchodzą się, a my wracamy na ring.)

 

 

Tony Hogański – Trzeba czym prędzej wpłacić jakiś datek. Każda suma się liczy!

 

Jan Kowalski – Dam im grosik... Niech się cieszą.

 

 

 

Claw vs Salar

 

 

 

Jan Kowalski Czas na pierwszą walkę wieczoru w które zadebiutuje nowy nabytek EWF - Salar.

 

Tony Hogański Co? To my zatrudniamy nowych wrestlerów? Ale kanał.. zapewne ten Seler to kolejny Pokemon który będzie nas zanudzał swoją obecnością na ringu. Skąd ten cudak do nas przybył?

 

Jan Kowalski – Nie wiem, ale podobno walczył gdzieś w jakiś Amatorskich Azerskich Federacjach i posiadał "prestiżowy" Azerbejdżan Title.

 

 

Z głośników uderza "Who Let The Dog OUT" - Baha Men i pierwszy raz przed publiką EWF pokazuje się Salar! Publiczność widzi go pierwszy raz więc wrestler nie zbiera żadnego heat'u.

Następnie zaczyna grać "Left behind" - Slipknot i spod FeliXtronu wychodzi The Claw. Fani witają go cheerem, a Blizna przybija im piątki kierując się w stronę ringu.

 

 

Tony Hogański – Gdyby nie to że walczy tu Claw to nie dałbym Selorowi nawet minuty.

 

Obaj wrestlerzy są już na ringu więc sędzia daje znak do rozpoczęcia walki. Gong! Następuje zwarcie po którym Claw przechodzi do pozycji "głowa przeciwnika pod pachą". Blizna zadaje kilka punchow przeciwnikowi, jednak ten wyrywa się z pod pachy i szybko przechodzi do.. The Stroke! Salar szybko dopada przeciwnika i chce wykonać swój finisher Solar (patrz roster) ale doświadczony bardzie Claw kontruje w porę Elbow Smashami. Claw przejmuje inicjatywę i pakuje swojego przeciwnika w narożnik. The Claw kopie kilka razy Salara w brzuch, a gdy ten obniża się do odpowiedniej wysokości to zaczyna dusić go nogą. Sędzia próbuje przerwać.. 1..2..3..4.. "Szpon" przerywa, ale zaraz już whipuje nowy nabytek EWF o liny i powala go Big Bootem. Claw chce "podnieść" za głowę, ale ten podcina go nogami. Salar łapie człowieka z bliznami za dwie nogi robi swego rodzaju wyrzutnie i przeciwnik ląduje na linach! Claw odbija się od nich i zostaje dobity potężnym Clotheslinem. (ciche i krótkie: EWF! EWF! EWF!) Salar jest w natarciu i odbija się od drugiej skacząc z legdropem. "Nowy" pinuje.. 1...2... kick out! Oboje wstają i zaczyna się brawl.

 

Tony Hogański – Dostałem właśnie ciekawe dokumenty związane z przybyciem Selera do EWF. Oto kawałek ankiety dla młodych gwiazd: Przedstaw swoją osobę - Jestem lubiany, honorowy, z dużym poczuciem humoru. Cechuje mnie także pracowitość, wrodzona skromność, tolerancja..

 

Jan Kowalski – Pokaż!.. skąd to masz?.. znów grzebałeś w papierach KC EWF!

 

Tony Hogański – Gdzie grzebie to moja sprawa.. a ten Soler istny wzór cnót obywatelskich. Może zostanie kiedyś komisarzem ludowym jak te ćwoki Hangman i Pain.

 

Na ringu zaś Claw wykonuje Facebuster i przejmuje inicjatywę. Whip o liny i Sidewalk Slam w wykonaniu Blizny. Claw dominuje w pojedynku.. łapie Salara, podnosi i... Tortur Rack!! a po chwili.. Fireman's Neckbreaker!!! (publika budzi się i krzyczy: EWF! EWF! EWF!!) Pin! 1... 2... 2,5... 2,9... shulder up!! "Fan Kravena" nie może uwierzyć w to co się stało więc kłuci się z sędzią, wykorzystuje to Salar i roll up.. pin! 1... 2... kick out! Oboje wstają.. Claw zamachuje się, lecz Salar unika i kontruje German Supexem. "Nowy" wstaje i szykuje się do Voodoo Head (patrz roster).. jednak Claw unika ciosu, a Salar zatrzymuje się dopiero przy uderzeniu ramieniem w narożnik. "Szpon" wykonuje na nim Back Suplex, by po chwili założyć coś w rodzaju Crippler Crossface. Salar cierpi ale nie chce się poddać.

 

Jan Kowalski – Korzystając z chwili przerwy chciałbym powiadomić że na hali znajduje się ojciec Clawa który z zaciekawieniem ogląda zmagania syna.

 

Tony Hogański – No tak.. jeszcze nam dzisiaj brakowało jakiegoś recydywisty z patologicznej rodziny.

 

Salar powoli podczołguje się do lin, jednak Claw zaciska uścisk. "Nowy" jest już bardzo bliski... wyciąga rękę i... łapie się lin! Blizna musi przerwać uścisk. Salar wstaje i pakuje się prosto do wykonania DDT... jednak "nowy" nie daje się i kontruje Back Dropem. Salar jest zadowolony z siebie (nie wie, że Claw podniósł się szybko).. odwraca się.. i trafia Chokeslam!! "Szpon" pokazuje że będzie kończył.. podnosi Salara.. i... Running Powerslam!!! Pin! 1... 2... 3 !!! (Zwycięzcą jest: The Claw!) Claw jest zadowolony i pozdrawia publiczność (cheer) oraz ojca siedzącego blisko barierek.

 

Tony Hogański – Jaki on pro rodzinny, może zostanie działaczem Ligi Polskich Rodzin. (Hogański śmieje się troszkę)

 

 

(Realizator przenosi nas do jakiegoś pomieszczenia, gdzie widzimy Vampirro, Mowera i Juice'a oddzielonych od siebie przez pospolitych ochroniarzy i cierpliwie oczekujących na swa walkę. Niespodziewanie zjawia się obok nich Franciszek Rokossowski, Dagmara Zielińska i kilku Funkcjonariuszy GRU.)

 

Franciszek Rokossowski – Och drodzy towarzysze! Właśnie was szukałem!

 

Juice – Czego chcesz ty łatający szaszłyku? Muszę przygotować się do mojej walki by skopać dupy tych wieśniaków. Słyszycie mnie pionki? (Mower i Vampirro odwracają głowy w stronę skaczącego Soka) Sprawię, że obaj po tej walce nie będziecie w stanie iść o własnych siłach .... nie będziecie w stanie nawet się czołgać .... U say : Vampirro ? U say : Mower ? I say : SHIT ! To właśnie Juice One będzie przeszkodą nie do przeskoczenia .... HardKore flyin ? Table breakin' ? Ladder suicide jumpin' ? Wooot - take that easeee .... I 4m t|-|E pLayaH 'n' tHat'z mY wAyaH ... chill .... expect unexpected .... Self Hate zacznie rządzić tym chaosem .... right here ...right now ! .... .... ....

 

Franciszek Rokossowski – Uspokójcie się Towarzyszu Soczysty! Czyn społeczny wzywa!

 

Mind Mower – Przepraszam, ze się wtrącę: ale jaki czyn społeczny?

 

Franciszek Rokossowski – Taki, który pozwoli nam wspólnie budować nowy dom! Socjalistyczny dom EWF!

 

Vampirro – Zalatuje mi to Pokemonami.

 

Mind Mower – Przecież jesteś królem Pokemonów.

 

Vampirro – Nie jestem!

 

Juice – Ha ha ... hahahaaaa .... Fallen Angel ? Upadły Anioł wraca ... wraca ..... ..... ....teraz jest ten moment . To ta chwila ..... nadeszły ciężkie czasy dla WSZYSTKICH , próbujących stanąć n drodze Juice'a! (wszyscy dziwnie się na niego patrzą)

 

Franciszek Rokossowski – Panowie z GRU wydadzą wam za chwile miotły, wiadra i łopaty. Wspólnie z ludem robotniczo-chlopskim ruszycie porządkować tereny zielone wokół hali! W tył zwrot! Naprzód marsz!

 

Juice – A jebnij ty się w ryj!

 

Franciszek Rokossowski – No Towarzyszu Soczysty.... łopata na ramie i do czynu społecznego!

 

(Trzej wrestlerzy pod naciskiem GRU zostają zmuszeni do czynu społecznego. Juice się trochę wyrywa i wrzeszczy coś po swojemu, ale GRU pakuje go do worka i wynosi razem z Mowerem i Vampirrem [którzy wychodzą „w miarę” dobrowolnie])

 

 

Jan Kowalski – Juice ostatnio nie jest najzdrowszy.

BodyText>Tony Hogański – Nigdy nie był, dlatego wybrałem go na moją lamę numer 2!

 

 

(Przenosimy się na jakiś korytarz. Widzimy drzwi z napisem: „nowi”. Zza narożnika wychodzi człowiek ubrany w czerwony strój, na plecach ma wizerunek głowy Szakala oraz logo Syreny, a z przodu napis: „WOŚPMNCRSTSz” w ręku dzierży czerwoną puszkę, po czym wchodzi do szatni. Widzimy tam nowych wrestlerów EWF: Salara, Halloweena, RaIdEra oraz Monka.)

 

Działacz WOŚPMNCRSTSz – Witam Towarzyszy! Czy przyłączycie się do szlachetnego ruchu mającego na celu remont Syrenki Towarzysza Szakala?

 

Halloween – Nie! To tylko taka propaganda, że my tu niby pracujemy za 20 tysięcy. Tak naprawdę to dają mi tylko kromkę chleba, kubek kawy i złotówkę za minutę walki. Za to nie da się wyżyć! Wynoś się!

 

The Monk – A ja chcę zapłacić temu poczciwemu człowiekowi.

 

RaIdEr – A ja proponuję skopać mu dupę i skroić mu kasę.

 

The Monk – To niegodne synu.

 

Salar – A ja jestem lubiany, honorowy i mam poczucie humoru i wbrew krążącym plotką nie jestem drzewem. No i od przyszłego tygodnia dostanę własną szatnię.

 

The Monk – Synu dlaczego liczysz na osobną szatnię? Bądźmy równi i zapłaćmy temu panu.

 

RaIdEr – Nie ma mowy! Bijemy go!

 

Czwórka nowych nabytków Extreme Wrestling Federation rozpoczyna regularną bitwę na sprzęty znajdujące się w ich skromnej szatni.

 

Działacz WOŚPMNCRSTSz – To ja już pójdę..

 

(Robotnik służący WOŚPMNCRSTSz wychodzi, a do szatni wbiega pospolita ochrona, która rozdziela walczących i wynosi każdego z nich do osobnej izolatki, tak, że w starej szatni zostaje tylko Monk, który pada na kolana i zaczyna się modlić. Realizator przenosi nas na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Moim zdaniem „nowi” powinni trzymać się razem, a nie wykańczać się między sobą.

 

Tony Hogański – Niech się wyrżną! Chcemy krwi! Krwi! Zróbcie nam rzeź niewiniątek!

 

Jan Kowalski – Rzeź? To trąci PCW.

 

 

 

Zwycięzca otrzyma PCW Polish title shot:

Rottweiler vs Dark Avenger vs Uga-Buga

 

 

 

Tony Hogański – Tylko tego nam brakowało. Walka pomiędzy nawróconym wściekłym psem, gumowym idiotą i karaibską pokraką... a do tego zwycięzca otrzyma shot na pas nieistniejącej już federacji, który Król Pokemonów ściągnął do nas.

 

Rozlega się Slayer – „God Send Death”… publiczność wiedząc co za chwile zobaczy zaczyna buczeć i takie tam. W końcu na ringu zjawia się Rottweiler. 

Następnie słyszymy „Gumowy theme”.... teraz to dopiero krakowska publiczność wpada w szał i zaczyna rzucać w stronę rampy różnego rodzaju kubki, pojemniki i tym podobne. W końcu przy "Winner Takes It All” – Sammy Hagar zjawia się Dark Avenger w towarzystwie Jacka Gordona i Jane Walker.

Na samym końcu rozlega się Finger Eleven – „Slow Chemical”... no i przy sporym cheerze na ring przychodzi „odmieniony” Uga-Buga!

 

Jan Kowalski – Proszę państwa... zachęcam do pozostania przed telewizorami, bowiem ta walka będzie bardzo interesująca wbrew temu co oznajmił Tony.

 

Tony Hogański – Jasne. 

 

Wszyscy wrestlerzy są już na ringu. Gong. Avenger zaczyna brawl z Ugą. Gumowy powala rywala z Clothesline i chce pinowac, ale przeszkadza mu w tym Rottweiler., który właśnie przypomniał sobie, ze bierze udział w walce. Rott whipuje Avengera o liny i powala go potężnym Clotheslinem. Następnie podnosi go i  Powerslam. Rott pinuje. 1… Uga przerywa pin. Rottweiler jest wściekły. Wstaje , whipuje Ug o liny, ten jednak wskakuje na pierwsza linę i skacze na Rotta z Moonsaultem. Rott łapie Uge w powietrzu i wykonuje na nim Powerbomb. Rottweiler pinuje 1…2…. Przerywa Avenger skacząc na nich z Flying Elbow. Rottweiler znów się wścieka. Avenger widząc to ucieka y ringu. Rott patrzy się wiec na Uge, którzy również ratuje się opuszczeniem ringu. Rott zostaje na nim sam. Avenger i Uga wpadają na siebie na matach obok ringu. Rozpoczynają brawl. Avenger powala przeciwnika z Clothesline. Następnie ściąga jedna z mat i wykonuje DDT na podłogę (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – ten gumowy kretyn i jego dziki przeciwnik zapomnieli chyba o tym stukniętym kaznodzieji.

 

Jan Kowalski – Nie mów tak o nich. Avenger is very danger!

 

Tony Hogański – A Uga jest bardzo Guga co?

 

Sędzia schodzi do nich i karze im wracać na ring. Oni jednak dalej walczą poza ringiem. Uga podnosi sie, wbiega na barierki i skacze na Avengera z Moonsaultem! (EWF! EWF! EWF! EWF! EWF!) Rott widząc, ze jest sam na ringu schodzi z niego. Podchodzi do zajętego Avengerem Ugi. Gdy Uga się odwraca obrywa Big Boot. Rott wrzuca Uge na ring. Avenger próbuje uderzać Rotta sławną blaszka, ale Rott łapie go  za szyje i wykonuje Chokeslam na stół komentatorski! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Wtedy podbiega do niego Jack Gordon i chce uderzyć Rotta krzesłem, ale Rottweiler kopie w krzesło Big Bootem, przez, co Jack dostaje nim w głowę. Następnie Rott łapie za szyje Jacka i wykonuje Chokeslam, na schodki! (EWF! EWF! EWF!) Rottweiler wykonuje nad Avengerem i jego managerem znak krzyża (heel heat)

 

Tony Hogański – Ten psi mesjasz wykończy całą gumową gromadkę.

 

Wtedy Jane Walker podchodzi do niego i próbuje odwrócić jego uwagę. Rott, któremu obce są sprawy tak przyziemne nie reaguje. Nagle łapie ją za szyje! (heel heat) Już szykuje się do wykonania kolejnego Chokeslamu, gdy Uga skacze na niego z Missile Drop Kickiem kopiąc Rottweilera prosto w twarz!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Uga potwierdził swoją klasę...

 

Tony Hogański – I anoreksję!

 

Uga się podnosi, to samo robi Avenger. Wspólnie wpychają Rottweilera na ring. Obaj czekają kiedy Rott się podniesie, chwytają się za ręce i wykonują na nim Double Clothesline. Następnie Avenger wchodzi na jeden narożnik, Uga na drugi. Jeden skacze na Rotta z Diving Headbutt, drugi z Shooting Star Press. W tym samym momencie lądują na Rottweilerze!!!! (EWF! EWF! EWF! EWF! EWF!) Obaj po chwili podnoszą się i  szykują do pinowania. Sędzia pokazuje, ze pinować może tylko jeden. Trwa kłótnia. W pewnym momencie Avenger próbuje wykonać na rywalu DDT, ale ten wyrywa się, odbija od lin i powala Avengera Drop Kickiem. Następnie odwraca się i widzi… stojącego Rottweilera. Rott wynosi Uge i wyrzuca go z ringu Drive-in-Terror!! [patrz Roster] Następnie zakłada Avengerowi Outlaw Coverleaf. Avenger nie chce się poddać. W końcu jednak ból wygrywa i Rott uderza w matę. Sędzia jednak tego nie widzi, gdyż Jane odwróciła jego uwagę! (heel heat)

 

Jan Kowalski – Jane zachowała się bardzo nie fajnie.

 

Tony Hogański – Gumowy Tarzan i tak  będzie dumny.

 

Avenger podnosi się, wchodzi na drugą linę, co umożliwia wykonanie na Rottweilerze Bulldoga. Następnie Avenger pinuje 1…2…. Kick out!!! Rottweiler podnosi się. Whipuje Avengera o liny, ten próbuje zrobić Clothesline, ale Rott łapie go i wykonuje Drive-in-Terror. Następnie pinuje 1….2….. (na ring wbiega przebudzony Uga, ale nie zdąża)… 3! (Zwycięzcą jest: Rottweiler!)

 

Jan Kowalski – Jaka niespodzianka, co nie Tony?

 

Tony Hogański – Straszna... zwycięstwo Avengera jest można powiedzieć swoistym przesłaniem dla pokoleń tybetańskich pasterzy, by zeszli z gór i rozpoczęli wielką wędrówkę na urodzajne niziny Lichtensteinu!

 

 

(Widzimy tereny zielone wokół krakowskiej hali. Tam tłum czerwonych robotników w czynie społecznym porządkuje nieczystości i stosuje na ubogiej ziemi Kraka nowe rozwiązania techniczne gospodarki socjalistycznej. Widzimy, wiec Vampirra, który przysiadł na jakiejś górce i składa domek dla wróbelków. Realizator chwile pokazuje nam jak wbija gwoźdź w ścianę domku dla ptaszków. Ręce ma cale w bandażach co oznacza, ze trochę mu nie idzie robota. Widzimy tez Mind Mowera, który jeździ traktorem po okolicy i dokarmia bezdomne psy i koty. Na samym końcu widzimy Juice'a, który zbiera liście [został on wcześniej zakneblowany przez Funkcjonariuszy GRU, bo za dużo pyskował]. Juice w typowy dla niego sposób zbiera liście, które spadły z jakiegoś drzewa. Jednakże, gdy przez przypadek uszkadza swój kciuk [chciał sprawdzić co się stanie jeśli dotknie nim jeża].. wpada w furie, rozrzuca liście, zaczyna okopywać stare drzewo i takie tam.)

 

Juice – OK .... ale teraz nie wyjdziesz z tego w jednym kawałku . Czuję twój strach ..... dobrze wiesz , że twoje szanse są ŻADNE ... bo ty jesteś ŻADNYM drzewem .... Jestem ciekaw tylko ile to potrwa .... ile strzałów z krzesła jest ci w stanie przemówić do gara, że jesteś pieprzonym jobbahem ... Zastanawiam się , ile złamanych gałęzi i liści wystarczy, żebyś w końcu skończył .... Skończył z zapuszczaniem korzeni! Z przeszkadzaniem mnie w pieprzonej robocie!!!??? Naprawdę .... postaram się bardziej niż zawsze ...żebyś tym razem zrobił sobie dłuższą przerwę ... Dożywotnią . Skurwysynu , posadzę twoją dupę na ciężarówce jadącej do tartaku, czy chcesz tego czy nie!! Wkurwia mnie to odcinanie kuponów od własnej sławy , której i tak nie masz za grosz. Bo jakie z ciebie jebane drzewo? Stuletni dąb i tyle! I za to masz kurewsko przejebane, Wieśmaku . I am everythin' and joo R nothin' ®

 

Juice znów zaczyna okopywać drzewo. Niespodziewanie z drzewa zeskakuje Avenger z drewnianym krzesłem [taki wiejski styl] i zaczyna okładać nim Soka, wrzeszcząc:

 

Dark Avenger – Będziesz mi tu przyrodę niszczył zapluty karle?! Co ty sobie myślisz?! Że jesteś kurduplem to wszystko Ci wolno? Więc ogłaszam Ci, że nie wolno!! Ręka sprawiedliwości wielkiego Avengera właśnie na ciebie spadła! To będzie twój koniec!!!!

 

(Avenger jeszcze chwilę okłada Juice’a, a następnie ciesząc się ze swojego szczęścia ucieka, zostawiając obitego Soka pod drzewkiem. Wtedy zauważa to GRU pilnujące by „oddelegowani” do czynu społecznego ludzie nie uciekli. Gdy Funkcjonariusze zauważają pobitego Soka, natychmiast zawiadamiają pogotowie i wkrótce przyjeżdża karetka na sygnale.)

 

 

Jan Kowalski – Juice był dzisiaj strasznie niespokojny...

 

Tony Hogański – Znalazł się tam, gdzie jego miejsce.

 

 

(Widzimy ex-biuro Prezydenta EWF, a obecnie siedziba Komisarzy Ludowych. Dostrzegamy także Hangmana i Paina rozmawiających.)

 

John Hangman – Dzisiaj jest nasz wielki dzień! Ja rozgromię Wolfa, a ty odbierzesz FTW title temu łysemu wypierdkowi. Za tydzień zaś stoczymy godną i piękną walkę.

 

Tommy Pain – Tak jest.... Yo!

 

John Hangman – Yo! A teraz czas przejść do obowiązków.

 

W tym momencie do biura wpada zdyszany Dark Avenger.

 

Tommy Pain – O gumowy!

 

John Hangman – Już wróciłeś z ogródka?

 

Dark Avenger – Nie śmiejcie się ze mnie, bowiem....

 

John Hangman – Avenger is very danger. Znamy już to...

 

Tommy Pain – Uważaj, bo polecą głowy! (publiczność: oj polecą!)

 

John Hangman – To zresztą też znamy.

 

Tommy Pain – Yo!

 

John Hangman – Yo! Właśnie. No, więc co sprowadza cię w nasze skromne progi?

 

Dark Avenger – Chcę skopać dupę tego niszczącego przyrodę, pyskatego karła zwanego Sokiem czy jakoś podobnie.

 

Tommy Pain – Juice... on nazywa się Juice.

 

John Hangman – W sumie jest to nam na rękę. Dobrze... przychylam się do twej prośby. Za tydzień zmierzysz się z Juice’m w Last Man Standing matchu. Rzekłem.

 

Dark Avenger – Dzięki.

 

(Polska wersja batmana wybiega z biura, a my wracamy na ring.)

 

 

 

PCW Polish Championship:

Marco (c) vs Bubba Ray

 

 

 

Słychać AbradAb feat. Gutek i 'Miasto Jest Nasze' i na rampie pojawia się Marco, który ciągnie za sobą po rampie Polish Title...

Po chwili zmienia się w "Iron Man" zespołu Black Sabbath.. Na ringu witany dość sporym cheerem pojawia się Bubba Ray..

 

Tony Hogański – Szykuje się niesamowita walka, która przejdzie do historii EWF!

 

Jan Kowalski – Naprawdę tak myślisz?

 

Tony Hogański – Nie, ale KC EWF kazało mi być bardziej optymistycznym co do poziomu walk.

 

Jan Kowalski – Zastosujesz się, więc?

 

Tony Hogański – Na brodę Proroka! Oczywiście, że... nie.

 

Wrestlerzy są już na ringu.. Sędzia Lech Grudziński daje znak na gong ! Marco i Bubba krążą wokół siebie..

 

Jan Kowalski – Właśnie otrzymałem informacje, że to jest Table Match..

Tony Hogański – Bubba sie ucieszy..

 

Pierwszy lock up ! Silniejszy Bubba whipuje cruizera do narożnika, jednak Marco odbija się od poduszek i atakuje rywala Dropkick'iem ! Bubba pada.. Marco odbija się od lin i atakuje z Leg Drop'em jednak Ray łapie przeciwnika za nogę i przewraca go na matę ! Sam w miarę szybko się podnosi i nadal trzymając nogę Marca ciągnie go w stronę lin.. Kładzie nogę rywala na linach po czym podskakuje przygniatając ją ! Marco trzymając się za nogę odturliwuje się od Bubby jednak ten chwyta go i zakłada Leg Lock ! Marco cierpi ale się nie poddaje.. Bubba w końcu puszcza chwyt. Podnosi Marca i whipuje go na liny, po czym ścina twardym Clotheslinem ! Bubba pokazuje że czas na stół, na co publika żywo reaguje cheerem.. Dudley schodzi z ringu ale nagle atakuje go Marco z Somersault Plancha !!! Oboje leżą poza ringiem...

 

Tony Hogański – Co to szpital?

 

Pierwszy wstaje, trzymając się za plecy eMAeRCeO.. Podnosi od Ray'a i uderza jego głową o ring.. Po chwili powtarza tę czynność jeszcze pare razy.. Jednak za którymś razem Bubba kontruje uderzeniem łokciem w brzuch i to on uderza głową Marca o ring ! Jednak eMAeRCeO łapie Ray'a za głowę, odbija się nogą od ringu i wykonuje Bulldog na maty ! Marco podnosi się i wturluje na ring gdzie zaczyna wyzywać publiczność. Tym czasem Bubba powoli dochodzi do siebie.. Wskakuje na ring i staje przy linach po czym woła swojego rywala.. Gdy Marco podbiega, Bubba atakuje Marca kolanem w brzuch ! Marco schyla się co daje Bubbie szanse, którą Ray wykorzystuje wykonując Sling Schot ! Marco pada na ring trzymając się za szyje, Bubba tymczasem wyciąga spod ringu stół! (EWF! EWF! EWF!) Ray rozstawia stół na ringu.. Podnosi Marca ale ten reversaluje z kopem w brzuch po czym próba Pandemonium jednak Bubba wykonuje Northenlighst Suplex ! Marco prawie otarł się o stół ! Ray podnosi przeciwnika i uderza go kilka razy w głowę, po czym przygotowuje się do Bubba Bomb ! I już ma wykonywać ten chwyt, ale w ostatnim momencie Marco daje mu Low Blow ! Korzysta z okazji i wykonuje The Punishment na rywalu ! Marco podnosi Bubbę i układa go na stole.. Sam wskakuje na narożnik i skacze z Overfleet jednak Ray ostatkiem sił sturluje się ze stolika !! Marco leży roztrzaskany na resztkach stołu, Bubba podnosi ręce do góry, jednak Grudziński tłumaczy mu, że to on musi rzucić rywala na stół.. Bubba niewiele myśląc zeskakuje z ringu i sięga po kolejny stół !

 

Tony Hogański – Ciekawe kiedy Grudziński wymyślił taką dziwną zasadę.

 

Jan Kowalski – Grudziński to as wśród sędziów, drugiego takiego można szukać jak wielbłąda w lesie.

 

Bubba już ze stołem wraca na ring.. Ma zamiar rozkładać stł jednak atakuje go Marco.. eMAeRCeO próbuje wykonać How High jednak Ray jest za ciężki i to on wykonuje Spinning Neckbreaker ! Bubba podnosi rywala i wykonuje mu Atomic Drop ! Marco łapie się za krocze a Bubba dopełnia dzieła i ścina rywala Clotheslinem pod wpływem którego Marco wypada z ringu.. Bubba podnosi rękę w geście triumfu co powoduje cheer publiczności.. Ray schodzi z ringu i podnosi obolałego Marca, po czym kupie w brzuch i wykonuje Bubba Cutter na maty ringu !!! Zadowolony Ray podnosi ledwo żywego Marca i wturluje go na ring.. Tam pokazuje, że będzie kończył.. Układa przeciwnika na stole.. Sam wskakuje na narożnik, jednak Marco jakimiś ponadludzkimi siłami skacze na liny powodując upadek Raya !! Marco widząc obrót sytuacji wskakuje na liny i ma zamiar wykonać Pure Sickness.. I wykonuje ten chwyt jednak Bubba nie trafia w stojący stół ! Marco łapie się za głowę.. (You fucked up!) Marco przewraca stół i układa go w narożniku.. Podnosi Raya i ma zamiar whipnąć go w ten narożnik jednak Bubba obkręca ręke Ma przeciwnika i wykonuje Sitting Powerbomb ! Odbija się od lin i Knee Drop !

 

Tony Hogański – Mam nadzieje, że ktoś prędzej czy później zlikwiduje ten Polish title... bo jego istnienie w EWF to parodia.

 

Jan Kowalski – Parodia czego?

 

Tony Hogański – Orangutana.

 

Tym czasem Bubba whipuje Marca na liny, próba Back Dropu ale Marco wykonuje X-Factor ! Hip Hopowiec wskakuje na narożnik i czeka aż Bubba się podniesie po czym skacze z Wild Ride ! Marco jest pewny siebie, podnosi Bubbę, wkłada jego głowę między nogi i próbuje wykonać iLL Fortune [Patrz ostatni RP Marca] jednak Ray jest trochę za ciężki.. Marco szybko zmienia zdanie i wykonuje Pandemonium ! Podnosi Raya i układa go na leżącym na narożniku stole.. pokazuje że będzie wykonywał Bronco Buster..  (X-Pac Sucks! X-Pac Sucks!) Bierze rozbieg jednak Bubba chwyta go w locie i zamienia chwyt w Powerbomba !!

 

Tony Hogański – Miejmy nadzieje, że to już koniec.

 

Bubba podnosi wykończonego Marca i whipuje go na narożnik ze stołem jednak eMAeRCeO ześlizguje się z ringu nie uderzając w stół. Bubba zdenerwowany rozstawia stół.. Marco tym czasem wskakuje na narożnik.. Ray podbiega do niego i zaczynają brawlować ! Bubba mniej zmęczony uzyskuje przewagę.. Wchodzi na narożnik i szykuje się do Bubba Cutter jednak Marco wykonuje Standing Crossbody Block !! Bubba plecami przebija stół!! (Zwycięzcą i nadal PCW Polish Champem jest: Marco!)

 

Jan Kowalski – No i po walce.

 

 

(Znów widzimy robotników porządkujących tereny wokół hali. W miejscu, gdzie stal Juice krakowski szpital zostawił rachunek za usługę. Na pokemonowym pagórku Vampirro nadal składa domek dla wróbelków. Jednakże mu to nie idzie, bo oprócz rąk ma zabandażowane także nogi i głowę. Niespodziewanie na pagórek wbiega pies i dwa koty. A po chwili wjeżdża traktor z Mindem i workiem żyta na pokładzie.)

 

Mind Mower – Cip! Cip! Pieski! Kotki! Cip! Cip! Wujek Mower ma małe co nieco!

 

Zwierzęta przebiegają obok Vampa, który właśnie wbił sobie gwoźdź w czoło [z napisem EWF]. Mower jednak nie zauważa go, przejeżdża po domku dla wróbelków, nad którego złożeniem Vampirro męczył się kilkadziesiąt minut. [i tak mu nie wyszło]

 

Mind Mower – Cip! Cip!

 

Vamp nie wytrzymuje. Z trudem wstaje, wyjmuje kilka gwoździ, które pozostały w jego ciele. Biegnie za Mindem, wskakuje mu na traktor i zaczyna go okładać.

 

Vampirro – Ty świnio! Mam już Cię po prostu dość! Dość!

 

Mind traci kontrole nad radzieckim pojazdem i uderza w szopkę z narzędziami. Vamp okłada jakimś młotkiem Minda, po chwili wstaje i ucieka krzycząc:

 

Vampirro – Jeszcze się spotkamy i wtedy udowodnię ci, że nie jestem żadnym królem Pokemonów!

 

(Funkcjonariusze GRU widząc obitego Minda znów wzywają Pogotowie Ratunkowe.)

 

 

Jan Kowalski – Pozostawię to bez komentarza.

 

 

(Realizator przenosi nas do biura KC EWF. Widzimy Franciszka Rokossowskiego siedzącego za swoim biurkiem. Wtedy otwierają się główne drzwi i do wielkiej sali wbiegają Bubba Ray i Claw. Trochę sobie biegną, bo sala jest dosyć długa, aż w końcu dobiegają przed oblicze Pierwszego Sekretarza [co jest w miarę logiczne].)

 

Franciszek Rokossowski – Co was do mnie sprowadza drodzy Towarzysze?

 

Bubba Ray – Nie wiem czy wiesz, ale jesteśmy najlepszy Tag Teamem w historii EWF!

 

Franciszek Rokossowski – Tak?

 

Claw – Na dodatek jesteśmy 2 times... powtarzam: 2 times.... EWF Tag Team Champions!!!

 

Franciszek Rokossowski – I co w związku z tym?

 

Bubba Ray – Słuchaj mój czerwony dobrodzieju. Odkąd utraciliśmy nasze pasy w walce z Tanatosem i Esmeraldą Martinez (heel heat) ani razu... powtarzam: ani razu nie walczyliśmy już w Tag Teamie! Czas to zmienić! Chcemy walczyć w przyszłym tygodniu z Wolfem i Szakalem o ich pasy!!

 

Franciszek Rokossowski – Towarzysze... to nie jest takie proste...

 

Claw – Dlaczego?

 

Franciszek Rokossowski – No cóż... Szakal jest FTW Champem... a ten pas jest priorytetowy, więc jeśli obroni dziś tytuł będzie go bronił za tydzień ze zwycięzcą walki: Hangman vs Wolf. Nawet jeśli straci pas... to title shot może wygrać Wolf, a wtedy on będzie walczył o FTW title i o żadnej walce Tag Teamów nie może być mowie. Oczywiście można założyć, że Hangman i Pain wygrają dziś swoje walki.... ale to mało prawdopodobne....

 

Bubba Ray – A jeśli rzeczywiście wygrają!?

 

Franciszek Rokossowski – Wtedy klnę się na mauzoleum Lenina otrzymacie swój Tag Team titles shot... jeśli nie... to będę o was pamiętał i otrzymacie go w późniejszym terminie. Tylko to mogę dla was zrobić.

 

Claw – Dobre i to....

 

Franciszek Rokossowski – Teraz Towarzysze udajcie się do swojej szatni. Mam sporo pracy. Ku chwale Rewolucji...

 

Bubba Ray – Ku chwale Rewolucji!

 

Claw – Ku chwale....eee..... czego?

 

 

(Realizator przenosi nas do ex-biura Prezydenta EWF, zajmowanego przez Komisarzy Ludowych. Widzimy ich samych. Hangman sobie trochę podskakuje przygotowując się do walki. Wtedy do biura wpada zabandażowany i naszpikowany gwoździami Vampirro.)

 

Tommy Pain – O Król Pokemonów!

 

Vampirro – Nie nazywaj mnie tak!

 

Tommy Pain – No dobra... jak tam czyn społeczny.... imperatorze Pikaczu?

 

Vampirro – Grrr.... Właśnie dlatego tu przybywam!

 

Tommy Pain – Szukasz Pokeballa?

 

Vampirro – Grrr.... Nie!

 

Tommy Pain – Chcesz mnie trenować?

 

Vampirro – Grrr... Nie!

 

Tommy Pain – I tak bym nie chciał. Chcesz wziąć urlop by ruszyć w świat i nałapać mnóstwo Pokemonów by zostać najlepszym trenerem Pokemon?! (na hali zostaje puszczona muzyka z polskiej wersji Pokemonów)

 

John Hangman (nadal podskakując i nucąc sobie pod nosem)Trenuj ze mną... nadszedł czas... Pokemon.... Czy wszystkie masz?

 

Vampirro – Grrr.... Z wami nie da się rozmawiać jak ludzie?!?! Chce walczyć za tydzień z Mind Jobberem!!!!

 

Tommy Pain – Po co te nerwy?

 

John Hangman (nadal podskakując)Wiesz jak my cię lubimy.... Tommy sprawdź czy Mind jest wolny.

 

Tommy Pain – Ok.! Masz Mowera za tydzień...

 

Vampirro – Dzięki... jednak nie jesteście takimi idio...

 

Tommy Pain – No i Ugę-Bugę... to będzie Elimination, no DQ match.

 

Vampirro – Grrr..... nie!!!!

 

Tommy Pain – Tak!!! A teraz czmychaj stąd... w podskokach...

 

(Vampirro zdenerwowany wychodzi, a my przenosimy się na ring)

 

 

Tony Hogański – Pain i Krab są niemili.

 

 

 

Hardcore match:

Vampirro vs Mind Mower vs Juice

 

 

 

Jan Kowalski – Szczerze mówiąc to sądzę, że ta walka się nie odbędzie. Juice i Mower w szpitalu, a Vampirro gdzieś sobie hasa.

 

 

Niespodziewanie rozlega się EWF Theme i spod FeliXtronu wychodzi Dagmara Zielińska (robotnicy – cheer, fani – heel heat), która czym prędzej wchodzi na ring, gdzie otrzymuje mikrofon:

 

Dagmara Zielińska – Drodzy państwo. Przychodzę do was z ogłoszeniem wydanym przez Komitet Centralny EWF. Teraz odczytam go: Z uwagi na absencję większości wrestlerów biorących udział w tej walce, Komitet Centralny EWF postanawia co następuje: walka zostaje odwołana (heel heat) i nie będzie ona zastąpiona jakąś inną, przez co Wrestlepalooza zakończy się wcześniej niż planowano. Z poważaniem: Pierwszy Sekretarz KC EWF – Franciszek Aleksandrowicz Rokossowski (słysząc imię swego wodza robotnicy zaczynają cheerować, a fani dają mu heel heat). Dziękuje i do zobaczenia....

 

Tony Hogański – Ale się rozgadała... jejku....

 

Dagmara opuszcza ring, a gdy jest już przy rampie zaczepia ją działacz WOŚPMNCRSTSz. Dagmara uśmiechając się w stronę kamery wkłada do puszki jakąś tam skromną sumę pieniędzy. (Szakal suxxx! Szakal suxxx! Szakal suxxx!)

 

Tony Hogański – Przyjdź do nas! Do nas! Do nas!

 

Działacz jakby słysząc wołanie Tostera podbiega spokojnie do stolika komentatorskiego.

 

Działacz WOŚPMNCRSTSz – Dobry wieczór Towarzysze!

 

Tony Hogański – Witaj Towarzyszu...

 

Jan Kowalski (od niechcenia)Hey...

 

Działacz WOŚPMNCRSTSz – Nasza organizacja zbiera na szlachetny cel....

 

Tony Hogański – Wiemy, wiemy... i płacimy....

 

Toster wrzuca do czerwonej puszki plik banknotów, działacz podsuwa puszkę pod nos Kowalskiego, jednak ten nie reaguje.

 

Tony Hogański – Płać Janku....

 

Kowalski wyciąga z kieszeni trochę monet i wrzuca do puszki.

 

Działacz WOŚPMNCRSTSz – Dziękujemy Towarzysze!

 

(Robotnik ucieka)

 

 

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wspomóż: Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy mającej na celu remont syrenki Towarzysza Szakala!

WOŚPMNCRSTSz potrzebuje twojego wsparcia!

Pomóż nam i poczuj się jak prawdziwy wierny syn narodu radzieckiego!

Nie czekaj!

Nasi działacze przez tydzień będą krążyć po największych miastach Polski!

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

Jan Kowalski – Za chwilę poznamy osobę, która za tydzień zmierzy się z FTW Champem!

 

Tony Hogański – Czyli z Szakalem.

 

 

 

Zwycięzca otrzyma EWF FTW title shot:

Wolf vs Hangman

 

 

 

(=----- segment wprowadzający -----=)

 

 

Jesteśmy na korytarzu hali EWF gdzie jakaś grupa robotników demontuje świetlówki z sufitu. Po chwili dostrzegamy że kieruje nim sam Johny Hangman.

 

Johny Hangman – I jeszcze te dwie zdejmijcie, a resztę pokruszcie i do wiader.

 

Komisarz ludowy zauważa obecność kamery, więc podchodzi do niej by wygłosić elektryzującą gadkę.

 

John Hangman – Wolf myśli że jest twardy! (What?) Myśli że jest wstanie pokonać eXtreme wrestlera! (What?) A wiecie co ja myślę? (What?) Dzisiaj czeka go krwawa Egzekucja!!, bo NIE MA LITOŚCI DLA SKURWYSYNÓW!! (duży cheer!)

 

Hangman odpycha kamerę i zajmuje się dalej ściąganiem świetlówek

 

 

(=----------------------------------=)

 

 

Jan Kowalski – Nie wiem co powiedzieć.

 

Tony Hogański – Jak to co powiedzieć? To proste - ocipiał jak Pain...

 

 

Zaczyna grać "The Zoo" - Bruce Dickinson and Roy Z i pod FeliXtronem pojawia się Wolf! (mocny heel-heat!) Wolf ma ze sobą krzesło i spokojnie wchodzi z nim na ring. (Kamera pokazuje nam kilka tabliczek z napisami: Hey, where's the chair?!?!)

Po chwili muzyka zmienia się na "Nie ma litości" - Kazik i spod FeliXtronu wyłazi Johny Hangman! (sporawy cheer!) Hangman ma ze sobą dwie rzeczy: mikrofon i świetlówkę. Po chwili używa tego pierwszego.

 

Johny Hangman – Jako że od kilku tygodni jestem władny by wydawać decyzje co do pojedynków na Wrestlepaloozie, postanowiłem też pomieszać troszkę przy swoim match'u. Jako że pozbawiono mnie "Żylety" (Fani EWF buczą i krzyczą: Nacjonalizacja Suxx! Nacjonalizacja Suxx!) to zabawimy się Wilczku w inny sposób.. bo zmieniam ten pojedynek w... Light-Tubes Match!!

 

Tony Hogański – A nie mówiłem.. to wariat!

 

Jan Kowalski – Tym razem przyznam ci racje... ocipiał!

 

Spod FeliXtronu wychodzą pomocnicy Wisielca, którzy za i na ringu usypują kilka kupek z ukruszonych świetlówek. Robotnicy zostawiają też kilka palet z całymi świetlówkami. Gdy wszystko jest już gotowe Hangman wkracza na ring, a jakiś pomocnik podaje Wilkowi obowiązującą w tym pojedynku "broń". Wolf jest nieco zdezorientowany zaistniałą sytuacją, ale przyjmuje postawę do walki. Sędzia z kręci głową wyobrażając sobie co będzie się działo za chwilkę, mimo tego rozpoczyna pojedynek. Gong!! Obaj zawodnicy krążą po ringu mierząc się wzrokiem (scena jak w Star Wars). Po chwili jako pierwszy zamachuje się Wolf, Hangman unika ciosu i Dropkickuje w nogi przeciwnika. Wolf upada, więc Hangman zamachuje się świetlówką i... trafia nią tylko w ring (a ta rozwala się o niego) gdyż partner Szakala usuwa się z linii uderzenia. Wilk wstaje i chce wykonać set-up move (kopniak w brzuch) jednak Erotoman łapie jego nogę i odrzuca poczym sam wykonuje ten cios, by po chwili wynieść do góry przeciwnika i wykonać... Kidman Bomb na rozbite części świetlówki!!! Jan Kowalski – Hangman nie zostawia Wolf'owi nawet chwili na zebranie oddechu.

 

Hangman whipuje przeciwnika do drugiego narożnika.. biegnie tam i.. nadziewa się na nogę Wilka! Wolf bierze za głowę Wisielca (jak do Buldoga) i wyrzuca go przez liny na kupę pokruszonych świetlówek!! Sam zaś wchodzi na narożnik i skacze na leżącego Hangmana!! (EWF! EWF! EWF!) Wrestlerzy chwilę się nie ruszają, po czym pierwszy wstaje Wolf i zaczyna szukać czegoś pod ringiem. Wilk wyjmuje stół i ustawia go opierając jeden koniec o ring a drugi o barierki. Erotoman powoli wstaje więc partner Szakala powala go mocnym Elbowdropem w tył głowy. Wolf idzie po całe świetlówki i rozbija kilka z nich na stole!! Wreszcie po całych przygotowaniach łapie Hangmana do Powerbomb... jednak ten wyrywa się wykonując Back Drop! Wisielec nie traci czasu i whipuje Wilka na barierki, by po chwili unieść w górę świetlówkę i.. przywalić nią prosto w plecy Wolfa!! (Holy shit! + EWF! EWF! EWF!) Na twarzy Hangmana rysuje się głupio-psychodeliczny uśmiech, a Wolf wisi bez ruchu na barierkach.

 

Jan Kowalski – Jezusie Nazarejski!

 

Tony Hogański – Na brodę najwyższego Proroka Mahometa!

 

Komisarz ludowy rozkłada krzesło przed barierkami, rozpędza się i.. Guillotine Legdrop!! Oboje są już za barierkami wśród publiki! (EWF! EWF! EWF!) Fani szaleją a Hangman znów łapie Wilka i... Wolf ostatkiem sił zaczyna walczyć! Trwa brawl w którym partner Szakala przejmuje inicjatywę i whipuje Hangmana na barierki a potem.. Inverted DDT na jakieś krzesło!! (EWF! EWF!) Wolf mimo że wykończony to zaczyna brać krzesła na których siedziała publiczność i obrzucać nimi Hangmana! Wilk wyraźnie krzyczy przy tym: Hey, where's the chair?!?! You SOB!!! Gdy Wisielec jest już przykryty krzesłami to Wolf wychodzi za barierki rozbiega się.. odbija się od krzesła i Dive na przykrytego Hangmana!!! (Holy Shit!! Holy Shit!! Holy Shit!!)

 

Jan Kowalski – Samobójcza akcja Wilka! Takiego czegoś nie widziałem w całej swojej karierze!

 

Tony Hogański – To nie widziałeś nigdy żadnej gali PCW?

 

Obaj wrestlerzy leżą bezruchu, po chwili jednak mocno chwiejący Wolf rozpoczyna odkopywanie Hangmana spod krzeseł. Komisarz jest zakrwawiony i ledwo trafia razem z Wilkiem z powrotem na ring. Tag Team Champ pokazuje że będzie kończył.. powala Hangmana jakimś Suplexem i zaczyna wchodzić na narożnik.. jest już na szczycie i... Pełnia Księżyca (Moonsault)?.. nie!! Erotoman odsuwa się i Wilk ląduje na pustym ringu!! Wisielec wstaje powoli (wzmaga się cheer!) i patrzy na stół kiedyś tam rozłożony przez Wilka. Hangman ustawia przeciwnika to Powerbomb.. wynosi go.. podchodzi do lin.. sędzia chce przerwać!!.. ale Hangman bez litości pakuje Wolfa na zawieszony stół!!! (Holy Shit!! Holy Shit!! Holy Shit!!) Jan Wisielec stacza się za ring do tego co zostało z Wolfa.. PIN! (Sędzia w obawie o zdrowie zawodników liczy szybko!) 1.2.3!! (Zwycięzcą i zdobywcą FTW Title Shot jest: Johny Hangman!) Do zawodników szybko podbiegają sanitariusze i zajmują się szczególnie Wolfem, ale i Hangmanowi udzielana jest pomoc. Wisielec jednak wyrywa się po chwili i wchodzi na ring by przy cheerze publiki oraz okrzykach: EWF! EWF! EWF!, podnieść ledwo jedną rękę do góry świętując wygraną!!

 

Jan Kowalski – Hangman może i ocipiał, ale i wygrał FTW Title Shot w tej brutalnej walce.

 

Tony Hogański – Musimy skończyć z tymi krwawymi praktykami Hangmana!!

 

 

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Chcesz poczuć się jak prawdziwy łysol?

Chcesz żeby było ci łyso?

Kup nawilżający krem produkcji Szakala, dzięki któremu wypadną ci wszystkie włosy!

Robotniku!

Jeśli jesteś fanem Łysego-Szakala musisz kupić ten krem!

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

(Widzimy parking. Dwie karetki pogotowia [coś często dziś kursują do krakowskiej hali] czekają na swych pacjentów. Wtedy podjeżdżają sanitariusze z pierwszym pacjentem czyli Wolfem. Ten im się wyrywa, więc próbują przypiąć go pasami do łóżka na kółkach. Jednak Wilk ostatecznie wyrywa im się, zrywa z siebie wszystkie kabelki, którymi został podłączony do aparatury medycznej i zaczyna uciekać. Potyka się jednak o rozwiązany bandaż i upada na ziemię. Sanitariusze próbują go zeskrobać, ale ten znów wstaje odpycha ich i wraca do budynku. Następnie podjeżdżają inni sanitariusze ze śpiącym Hangmanem, który został umieszczony na wózku inwalidzkim. Służby medyczne próbują zapakować go do karetki, ale ten nagle przytomnieje [wrodzony strach przed lekarzami?] i zaczyna uciekać, także zrywając przy okazji z siebie bandaże. Sanitariusze mogą tylko patrzeć jak swym kaczym chodem oddala się.)

 

Sanitariusz # 1 – Co oni dzisiaj tacy nerwowi?

 

Sanitariusz # 2 – Tak bywa... ale i tak mamy dobry dzień. Już dwóch leży u nas na OIOMie.

 

Sanitariusz # 3 – Zostaną już z nami na dobre i na złe.

 

(Wracamy na ring)

 

 

Jan Kowalski – Szaleńcy! Nie chcą się leczyć!

 

Tony Hogański – Powinni ich zamknąć w jakimś szpitalu neuropsychiatrycznym.   

 

 

 

EWF FTW Championship:

Falls Count Anywhere:

Szakal (c) vs Tommy Pain

 

 

 

Rozlega się Offspring – „Self Esteem”…. Mieszana reakcja publiczności z przewagą heel heatu (robotnicy – cheer, fani – heel heat)... pod FeliXtron zaczynają lecieć kubki, puszki i opakowania. W końcu wyłania się Szakal, ubrany w koszulkę z logiem Syreny... fani znów dają mu olbrzymi heel heat, robotnicy próbują ich przekrzyczeć jednak jest ich mniej. Szakal powoli wchodzi na ring, gdzie oddaje sędziemu FTW title.

 

Tony Hogański – Oto Szakal! Najlepszy wrestler w historii EWF!

 

Następnie słychać Roots, Bloody Roots" – Sepultura i witany w większości cheerem (około 7 % robotników daje mu lekki heel heat, bowiem nie lubi rządów Komisarzy Ludowych). Spod FeliXtronu wychodzi Tommy Pain i wkrótce staje obok Szakala na ringu.

 

Tony Hogański – Daje Painowi 8 minut....

 

Jan Kowalski – Na co?

 

Tony Hogański – Po 8 minutach przegra... to oczywiste...

 

Jan Kowalski – To wszystko?

 

Tony Hogański – Ot tyle.

 

Gong! Pain i Szakal zaczynają krążyć wokół siebie. Pierwszy do ataku rzuca się Pain, jednak obrywa Clotheslinem. Pain wstaje więc Czerwony chce powtórzyć akcje z przed sekundy, jednak Pain schyla się i zachodzi Szakala od tyłu wykonują potem.. Belly-to-Back Suplex. Następnie partner Hangmana wykonuje pięknego Running Bulldoga. Pin! 1... 2... kick out! VIP podnosi Szakala jednak ten sprzedaje mu kilka punchy i zaczyna obijać szybkimi European Uppercutami, by wreszcie powalić mocnym Clotheslinem. Pain mimo tego wstaje dosyć szybko jednak trafia prosto w ręce FTW Champa który wykonuje MeltDown! Następnie Szakal podnosi przeciwnika i whipuje go mocno w narożnik. Szakal przygotowuje się do następnego whipu... whip o liny, Szakal wystawia łokieć do ElbowHit, ale Pain przeskakuje ponad linami i schodzi na dół. Tommy bierze jakieś krzesło i zaprasza do walki Szakala. Szakal z początku nie chce zejść z ringu i pokazuje Painowi "Gest Kozakiewicza". Chce by sędzia zaczął liczyć, ale ten przypomina o typie meczu.

 

Jan Kowalski – Szakal nawet nie wie dokładnie co to za pojedynek! Dobrze że wie chociaż z kim walczy.

 

Tony Hogański – A po co mu to wiedzieć.. i tak skopie dupę temu odszczepieńcowi.

 

Szakal schodzi, więc z ringu. Szakal bierze drugie krzesło i podchodzi do Paina. Obaj wrestlerzy w jednym momencie uderzają krzesłami, przez co żaden nie obrywa. Pod wpływem uderzenia oba krzesła wypadają im z rąk. Szakal próbuje Clothesline, ale Tommy uderza Big Boot. Następnie Pain whipuje potężnie Szakala o barierki, by po chwili zrobić to samo ale o stalowe schody przy ringu! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Szakal wstaje więc VIP dopada go i wykonuje Swinnging Neckbreaker! Czerwony chwieje się na nogach więc Tommy popycha go na barierki i próbuje na rywalu zrobić Splash, lecz Szakal przerzuca rywala nad sobą, który potężnie uderza o podłogę za barierkami! (EWF! EWF! EWF!) Szakal wchodzi na barierki i skacze na Paina z Pocztówką z Parku Sztywnych. Szakal pinuje 1... 2... 2,5... kick out!! (VIP! VIP! VIP!) Obaj wrestlerzy się podnoszą, przy czym FTW Champ robi to szybciej. Pain jednak sprytnie uderza Low Blow, a następnie ciągnie swojego rywala w głąb trybun. Publiczność szaleje, a VIP obijając przeciwnika doprowadza go aż w okolice rampy. Szakal próbuje odzyskać inicjatywę i zaczyna się brawl. Partner Wilka uderza kilka razy łokciem co daje mu przewagę, więc łapie Paina jak do Tombstone Piledriver. Jednak Pain tak kontruje/przewraca przeciwnika że to on teraz może wykonać tą akcje.. a jednak nie.. Pain wykonuje Running Powerslam na posadzkę!!! (EWF! EWF! EWF!) Sędzia sprawdza stan Szakala, a Tommy wdrapuje się na rampę i szykuje się do wykonania jakiegoś desantu.

 

Jan Kowalski O mój boże to chyba będzie już koniec Szakala!!

 

Tony Hogański (z zaciśniętymi kciukami) Wstawaj mistrzu!! Dawaj!! Uda ci się!! A jeśli widzisz jakieś białe światło na końcu tunelu, to nie idź tam!!!

 

Nagle (!!) Paina z tyłu zachodzi mocno pokiereszowany Wolf (sędzia tego go nie widzi). Wolf jest jeszcze w jakiś bandażach i widać obrażenia z poprzedniej walki. Publiczność strasznie buczy widząc partnera Szakala. Wolf puka Paina w plecy, a następnie wykonuje na nim Super Kick. Pain spada z rampy!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Pain spadając "potrącił" sędziego, który leży zupełnie nieprzytomny. Obaj wrestlerzy leżą przez chwilkę po czym zaczyna podnosić się Szakal. Czerwony powoli kładzie Paina na jakimś stole i wtedy Wilk skacze na VIP'a z Pełnią Księżyca!!! (Moonsault) (EWF! EWF! EWF!) Szakal i Wolf, mimo że są mocno obici to przybijają sobie piątki i zaczynają obijać Paina. Publiczność widząc takie zakończenie głośno buczy. W pewnym momencie zaczyna grać "Nie ma litości" - Kazik (cheer!) i team Szakal & Wilk patrzą w stronę FeliXtronu, jednak Hangman (także mocno obity i z bandażami) pojawia się z tyłu za nimi!! (cheer!) Hangman ma w ręku łańcuch i wykonuje Wolfowi Hangman's Neckbreaker, a następnie zaczyna go dusić łańcuchem. Wtedy w całej sytuacji orientuje się Szakal, więc Hangman usiłuje go uderzyć łańcuchem, jednak Szakal łapie łańcuch w locie. Obaj wrestlerzy chwilę się siłują próbując wytrwać sobie łańcuch.

 

Tony Hogański – Co to zawody Strongmanów? Dawaj Szakal pokaż co to wrestling!

 

W pewnym momencie Szakala od tyłu zachodzi Pain i wykonuje German Suplex! Hangman budzi sędziego. Sędzia ledwo pinuje 1...2... kick out! (heel heat!) Na szczęście dla FTW Champa do Hangmana dobiega Wolf, który rozpoczyna z nim brawl. Do walczących po chwili dobiega ochrona i sanitariusze którzy wyprowadzają ich z hali. W tym samym czasie Pain i Szakal podnoszą się i obijając się rozpoczynają powrót w stronę ringu. Przewagę ma Szakal, który whipuje przeciwnika o barierki. Następnie wrzuca go na ring razem z zabranym po drodze krzesłem. Szakalowi jest mało więc do tego wszystkiego pakuje na ring także stół! Następnie wchodzi tam i wykonuje potężny chair-shot na wstającym Painie. (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Dalej mistrzu! Wykończ go! Zrób jakieś Fatality, albo coś..

 

Szakal, zwany tez Złodziejem Pasów rozkłada krzesło. Łysy próbuje wynieść przeciwnika do "pozdrowień", ale Pain nie daje się i wykonuje Rockbottom na krzesło! (EWF! EWF!) Następnie rozstawia stół. Szakal wykorzystując zajęcie przeciwnika podnosi się, bierze skądś pas FTW i uderza nim Paina! (heel heat) Następnie pinuje, ale sędzia pokazuje, że po nieczystym zagraniu odliczać nie ma zamiaru. Szakal whipuje Paina o liny, ale Pain o odbiciu się wykonuje Bulldog na stół!! (EWF! EWF! EWF!) Pin 1..2... kick out! Tommy zakłada rywalowi P4U. Szakal nie chce się poddać, ale w końcu nie ma wyjścia i uderza trzy razy o matę!! (Zwycięzcą i nowym FTW Championem jest: Tommy Pain!)

 

Tony Hogański – Nie! To nie możliwe! Na brodę Proroka! Jak to się mogło stać? Jak?

 

Jan Kowalski – Normalnie... 1-2-3!

 

Tony Hogański – Przestań gadać jak Papa Smerf w okresie rozrodczym!

 

Jan Kowalski – Tym optymistycznym akcentem kończymy dzisiejszą Wrestlepaloozę. Oglądajcie nas za tydzień!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Transmisja urywa się.

 

KC EWF 2002

 


Podobała ci się gala? Nie cierpisz jej? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną


 

 

(Wydarzyło się po gali. Widzimy wielka sale Komitetu Centralnego. Za biurkiem siedzi ukochany przez lud robotniczo-chłopski Pierwszy Sekretarz. Niespodziewanie otwierają się boczne drzwi i do biura KC wchodzą: Szakal i Wolf. Tag Team Champions siadają sobie na biurku Franciszka Aleksandrowicza. Szakal zaczyna oglądać sobie popiersie Lenina, a Wolf bawi się zapalniczka stylizowana na wąsy Stalina oraz chorągiewką w barwach ZSRR.)

 

Franciszek Rokossowski Witam Towarzysze! Co mogę dla was zrobić?

 

Szakal (w dalszym ciągu oglądając popiersie Lenina) Mamy sprawę Franciszku Aleksandrowiczu. Jak wiecie... utraciłem dziś FTW title, a Wolf nie zdobył spodziewanego title shotu. Co spowodowało, ze Wasi Komisarze Franciszku Aleksandrowiczu będą walczyć ze sobą za tydzień. Nasza propozycja jest taka: podczas tej walki... ja będę tak zwanym: Special Guest Referee, a Wolf będzie sobie komentował, zgoda?

 

Franciszek Rokossowski – A jeśli odmowie?

 

Szakal wtedy niby przypadkiem spuszcza popiersie Lenina, które rozbija się na podłodze ozdobionej bizantyjskimi mozaikami.

 

Szakal – Jeśli....

 

Wolf podsuwa chorągiewkę ZSRR pod płomień zapalniczki - tak, ze ta zaczyna się palić.

 

Wolf – Odmówisz...

 

Szakal – Wtedy, możemy być... niegrzeczni...

 

Franciszek Rokossowski (wstając) Towarzysze! Wasze pomysły są genialne i przyświecają ideologii marksistowsko-leninowskiej! Zgadzam się na wasz pomysł, pod warunkiem, ze nie będziecie niegrzeczni, jeśli wybiorę wam przeciwników, którzy zapewne wam się nie spodobają.

 

Szakal – Zgoda Franciszku Aleksandrowiczu. Z kim walczymy? Bo rozumie, że to Tag Team match...

 

Franciszek Rokossowski – Dziś byli u mnie Bubba Ray i Claw... was rywale!!!

 

Szakal – Co? (zwracając się teraz do Wolfa) Stary... powiedz temu czerwonemu świrowi, ze nie możemy walczyć z takimi zerami. Przecież to poniża nas!

 

Wolf – Whatever.

 

Franciszek Rokossowski Zegnam, więc Towarzysze...

 

(Transmisja ostatecznie urywa się)