Powrót na stronę główną.

 

 

 

  

 

 

 

 

Sankt Petersburg, Rosja:

27.12.2009

07 Nivose 218 roku Republiki

Wielki Konstantynowski Pałac

 

 

 

(Pałac Konstantynowski w Strelnej [od 1961 w granicach obecnego Petersburga] to ładne miejsce. Pewnie dlatego Władimir Putin wybrał go jako jedną z rezydencji prezydenta Rosji. Rzecz jasna ani pana prezydenta ani pana premiera nie ma w tym momencie w Petersburgu, a więc można go swobodnie zwiedzać, a EWF wykorzystało tą okazję i wynajęło za ciężkie pieniądze kilka sal pałacowych. Tym sposobem tegoroczna edycja Felków zyska prawdziwie pałacową oprawę. Po gali wręczenia nagród EWF Corporation przygotowało także wielki bal w stylu końca XIX wieku dla wszystkich pracowników EWF, a także zaproszonych gości. Nieprzypadkowo wybrano Pałac Konstantynowski, gdyż był on niegdyś własnością Wielkiego Księcia Konstantego (1779-1831), wodza naczelnego wojsk Królestwa Polskiego (1815-1830). Znajdujemy się w jednej z reprezentacyjnych sal pałacowych. Wszystko jest tu piękne, błyszczące, ociekające złotem. Nic dziwnego, to w końcu pałac carski, który całkiem niedawno, bo w 2003 został odnowiony z okazji 300-lecia Petersburga. Po oficjalnym przedstawieniu pałacu realizator prezentuje nam fragmenty poprzednich trzech edycji rozdania Felków, na koniec w krótkich migawkach widzimy też najważniejszych nominowanych wrestlerów. Znajdujemy się już z wielkiej sali pałacowej, która jest wypełniona po same brzegi przez nominowanych wrestlerów, pracowników EWF oraz zaproszonych gości. Miejsca w pierwszym rzędzie zajmują między innymi: Esmeralda Martinez, Felipe Castro, Scyther, Jan Kowalski i Psycho. Na podwyższeniu dostrzegamy miejsce dla prowadzących dzisiejszą uroczystość oraz miejsce w którym przyznawane będą nagrody. Wszystko oczywiście urządzone jest zgodnie z kanonami carskiego przepychu. Na uboczu znajduje się miejsce wyznaczone dla Orkiestry Filharmonii Petersburskiej, a także jeden z miejscowych chórów, którzy muzycznie uświetnią dzisiejszą uroczystość. Na początek wykonano Hymn Rosji, a następnie w sposób iście brawurowy EWF Theme. Po tym wstępie na scenie pojawili się prowadzący dzisiejszą ceremonię, czyli Tony Hogański oraz Ulryka Rothschild.)

 

Tony Hogański – Witamy państwa z Sankt Petersburga.

 

Ulryka Rothschild (z radością) Gdzie papierosy i wódka są tanie.

 

Tony Hogański – Ostatnie trzy edycje odbyły się w Sztokholmie, ale kto by lubił tych Szwedów. Dziwni byli i jacyś tacy nieżyciowi, w państwo opiekuńcze wierzą dziwolągi jedne. Teraz przynajmniej, za sprawą Kravena, trafiliśmy do zaprzyjaźnionego, bratniego kraju.

 

Ulryka Rothschild – Szkoda, że Kraven nie może tu być z nami. Na pewno by się ucieszył. To taka poczciwa, rosyjska dusza była.

 

Tony Hogański – Dlaczego ty ze mną prowadzisz Felki w tym roku?

 

Ulryka Rothschild – Losowaliśmy wraz z Vesną, Maxem i asystentkami Esmeraldy, no i padło na mnie.

 

Tony Hogański – Ale tu nie wolno palić.

 

Ulryka Rothschild (ze smutkiem) Jakoś wytrzymam. Przynajmniej szampana donoszą na bieżąco. Antonello, zdrowie! (podnosi kieliszek i wskazuje w stronę siedzącej na widowni Tamary Ostrowskiej, ta jest oczywiście uszczęśliwiona darmowym szampanem, który jest na bieżąco uzupełniany)

 

Tony Hogański (ciężko wzdycha) W 2002 roku prowadzałem Felki wspólnie z Dagmarą Zielińską, w 2003 z Panią Zosią, a w 2004 z nagraniem głosu Feliksa Castro.

 

Ulryka Rothschild – Niech mu ziemia lekką będzie. Poproszę o minutę ciszy dla uczczenia pamięci wielkiego Feliksa Castro.

 

Wszyscy wstają, minuta ciszy. Po jej upływie rozlegają się głośne oklaski, a orkiestra przygrywa jakąś skoczną melodię.

 

Tony Hogański – Jestem kawalerem Orderu Odrodzenia Polski, wydaje mi się, że poradziłbym sobie z samodzielnym prowadzeniem tej uroczystości.

 

Ulryka Rothschild – Ja to wiem Tony, ale EWF nie chce drażnić środowisk feministycznych. Udajemy otwartych na różne głupie i durne pomysły, stąd taki parytet.

 

Tony Hogański – Jakoś to przeżyje.

 

Ulryka Rothschild – Nie masz chyba innego wyjścia. (dostaje napadu lekkiego kaszlu)

 

Tony Hogański – Wszystko w porządku?

 

Ulryka Rothschild (zapija kaszel szampanem) Tak, tak. To z braku fajek.

 

Tony Hogański – Przejdźmy może do pierwszej kategorii, którą będzie najlepsza akcja 2009 roku.

 

Ulryka Rothschild – Na początek jednak, zgodnie z tradycją, zostanie przedstawiona lista nominowanych, a także krótki materiał filmowy przygotowany przez jednego z naszych reporterów.

 

 

    

Najlepsza akcja 2009 roku:

 

Nominowani:

01. SeBa i jego uderzenie pruskim hełmem

02. The Great Barri i jego kombinacje z bananami i małpami

03. Ponury Grabarz i uderzenie łopatą

04. Air Force 666 – Psycho

05. Death Around The Corner – Scyther

06. Otchłań Smutku – Vaclav

07. Fat Ass Slam – Shambler

08. Birkenau [Jumping Cutter] przez płonący stół w wykonaniu Whipeda na Y2Ju – Wrestlepalooza XCIX

09. Powerbomb przez szklany dach w wykonaniu Mowera na Scytherze – Wrestlepalooza XCVIII

10. Shooting Star Press z trzymetrowej drabiny w wykonaniu SR-Crazy'ego – Wrestlepalooza CI

 

Dotychczasowi laureaci:

Rok 2002 – Sandman, za Clothesline spod Konstantynopola

Rok 2003 – Sandman, za Clothesline spod Konstantynopola

Rok 2004 – Rottweiler, za Rott-Killera

 

 

 

(Czas na krótki materiał filmowy, który posłuży za wprowadzenie do wymienionej wyżej kategorii. Vesna Obrenowić przemierza ulice polskich miast, miasteczek i wsi by uzyskać cenne komentarze na temat nominowanych w danej kategorii. Znajdujemy się na ulicach Zakopanego, sporo tu śniegu, a że sezon świąteczny to także mnóstwo ludzi.)

 

Vesna Obrenowić – Jak pani sądzi kto zdobędzie Felka za najlepszą akcję?

 

Turystka – Czy Sandman jest nominowany?

 

Vesna Obrenowić – Nie, podobnie jak w poprzedniej edycji na liście nie znajdziemy szanownego pana Sandmana.

 

Turystka – Typuję, że wygra Sandman za Clothesline spod Konstantynopola!

 

Vesna Obrenowić – Ale on nie jest nominowany!

 

Turystyka – No i co z tego?

 

Inna sytuacja. Vesna i biały miś na Krupówkach.

 

Biały miś – Grabarz! Grabarz! Grabarz!

 

Vesna Obrenowić – Dlaczego nie Barri i jego małpy? Przecież on reprezentuje zwierzęcy ród.

 

Biały miś – Grabarz! Grabarz! Grabarz!

 

Vesna Obrenowić – To ja może poproszę o zdjęcie z panem niedźwiedziem. Jakie ma pan miękkie futro, to niesamowite wręcz.

 

Kolejna scena, Vesna i stary góral.

 

Vesna Obrenowić – Kogo, baco, typujecie?

 

Góral – Hej, ciupaga, ja teraz nie wyzdajać, bo złóbcoki źle naoliwione, obok watry w mojej kolibie. Hej Vaclav, hej! Vacleaux! Poczuj to panienko!

 

(Koniec materiału filmowego.)

 

 

Ulryka Rothschild – Fascynujące. Dobrze, że dostałam robotę tutaj, a nie musiałam śmigać po Zakopanem i gadać z niedźwiedziami i góralami.

 

Tony Hogański – Zwycięzcę ogłosi Pan Józef.

 

Ulryka Rothschild – Zanim Józef do nas dołączy w imieniu EWF informuję o pewnej innowacji. W tym roku ujawniać będziemy także tych, którzy zajęli miejsca trzecie oraz drugie. Ot tak, żeby mieć dokładniejszy obraz wyników głosowań. Zapraszamy Józefa, który już pewnie nie może się doczekać by do nas dołączyć.

 

Tony Hogański – Obecność Józefa to żadna niespodzianka, bowiem poczciwy Józef wręczał Felka w tej kategorii we wszystkich ostatnich edycjach. Zapraszamy Józefa!

 

Filharmonia petersburska przygrywa jakąś radosną pieśń i na scenie pojawia się Pan Józef z kopertą w ręku. 

 

Pan Józef – Witam serdecznie. Cieszę się, że mogę po raz czwarty wręczyć nagrodę za najlepszą akcję roku. Wiele się zmieniło. Niegdyś zawsze zdecydowanym faworytem w tej kategorii był Sandman za swój legendarny Clothesline spod Konstantynopola. W roku 2009 konwencja nagrody jest trochę inna, zobaczymy kto okaże się zwycięzcą.

 

Tony Hogański – Piękny nam wstęp zrobiłeś drogi Józefie, ale do rzeczy, bo mi się tu Ulrike upije przed połową gali. (zbliżenie na Ulrykę, która opróżnia kolejny kieliszek szampana)

 

Pan Józef – Miejsce trzeci zajął Birkenau [Jumping Cutter] przez płonący stół w wykonaniu Whipeda na Y2Ju z Wrestlepaloozy XCIX. Miejsce drugie przypadło Scytherowi za Death Around the Corner.

 

Ulryka Rothschild – Kto wygrał?

 

Pan Józef – Felka za najlepszą akcję roku 2009 otrzymuje Powerbomb przez szklany dach w wykonaniu Mowera na Scytherze z Wrestlepaloozy XCVIII.

 

Gra muzyka, oklaski itp., Scyther dziwnie uśmiecha się pod nosem, bo to w końcu nie było miłe. Mind Mower nie jest obecny na sali.

 

Pan Józef – EWF gratuluje Mind Mowerowi i z pokorą przyjmuje tę nagrodę w jego imieniu.

 

Znów gra muzyka, pan Józef opuszcza scenę.

 

Ulryka Rothschild – Zaprezentujemy teraz skrót walki, która w klasyfikacji na najlepszą walkę roku zajęła szóste miejsce.

 

Tony Hogański – Dobrze, że skrót. Kiedyś zmuszali nas do oglądania całych walk. Kiedyś jeszcze katowano nas chyba ośmioma walkami.

 

Ulryka Rothschild – Prawie bym zapomniała. Miejsca ósme i siódme zostaną przedstawione przeze mnie, bez wizualizacji filmowej. Przykro mi, nie mamy na to czasu. Miejsce ósme: EWF HD „Aborcja” i Abortion Match między Nasem Jazzowski i Toolem. Na miejscu siódmym: walka z Wrestlepaloozy XCII TLC IV match z udziałem: Vaclava i Nilsena, Jupitera i Chrisa, Damage’a i Husara oraz Psycho i Bubby. Przejdźmy do skrótu walki, która uplasowała się na pozycji szóstej.

 

Tony Hogański – Tylko szybko.   

 

 

 

Miejsce szóste:

EWF HD „Aborcja”, 26.07.2009

Bar Room Brawl:

Vaclav vs Mystery Opponent

 

 

 

Vaclav wkracza do środka. Bar wygląda całkiem normalnie, jak w amerykańskich filmach. Ściany wyłożone drewnem, część stolików odsunięto na bok, aby nie zawadzały. Na ścianach wiszą różne dziwne zdjęcia. Za barem widać całe mnóstwo różnego typu alkoholi. W końcu otwierają się drzwi na zaplecze i w pomieszczeniu pojawia się wysoki, postawny, zamaskowany mężczyzna. Walkę sędziować będzie Dark Sędzia, który rozkazuje obu wrestlerom się przygotować. Vaclav z furią w oczach momentalnie rusza na swojego oprawcę. Sędzia widząc to od razu daje sygnał do rozpoczęcia walki. Vaclav atakuje przeciwnika, próbuje Clothesline’a, ale ten odskakuje na bok. Doskakuje do byłego EWF FTW Champa i chwyta go w pozycję do German Suplex... próbuje wykonać tą akcję, ale bez powodzenia, bowiem Vaclav uderza go łokciem w twarz. Ten odsuwa się na bok. Vaclav zrywa ze ściany poroże jelenia i ciska nim w przeciwnika. Rzut nie był zbyt dynamiczny, ale nie jest łatwo wyswobodzić się z takiego czegoś!

 

Tony Hogański – Pierwszy w historii EWF rzut jeleniem na odległość!

 

Jan Kowalski – Chyba głową jelenia.

 

Tony Hogański – Dokładniej to porożem.

 

Przeciwnik wyswobodził się już.... ale tu nieszczęśliwie dla niego Vaclav wdrapał się na jakiś stolik i pięknie trafił go Dropkickiem!! Zamaskowany rywal odrzucony impetem trafił plecami w szafkę z wykwintnymi alkoholami. Ta zatrzęsła się, ale się nie rozbiła. Na twarzy Vaclava, a pewnie także pod maską przeciwnika pojawił się wyraz ulgi. Alkohol przecież nie może się marnować. Mystery Opponent postanowił jednak wykorzystać jedną z butelek. Otworzył szafkę i wyjął tą największą. Ruszył w stronę Vaclava, ten pewnie spodziewał się uderzenia i od razu odskoczył, ale nie przewidział, że jego rywal zamiast zamachnąć się po prostu ciśnie w niego tą butelka. Vaclav pechowo otrzymał uderzenie prosto między oczy... padł jak kłoda z Sherwood. Rywal jego tymczasem chwycił butelkę i dynamicznie rozbił ją na ciele Vaclava, tak że ten został w niemiły sposób oblany alkoholową substancją.

 

Tony Hogański – W wielu polskich domach niejeden człowiek pewnie teraz gorzko zapłakał.

 

Jan Kowalski – Dobrze, że Scyther już nie pije.

 

Tony Hogański – Słyszałem, że w skutek tej przykrej kontuzji Scyther musi się uczyć na nowo jak się chodzi.

 

Mystery Opponent podnosi Vaclava i zaczyna uderzać jego czołem o blat baru... wymierza mu jeden cios... drugi... trzeci... czwarty... piąty... szósty.... w końcu i siódmy. Przestaje i rozgląda się za jakąś ciekawszą bronią. Zauważa oparty o ścianę kij do bilardu. Chwyta go i z całej siły trzaska nim Vaclava! Członek Disciples of Sorrow pada na ziemię. Gdyby twarz Mystery Opponenta nie skrywała się pod maską to pewnie teraz by się uśmiechnął. Kto wie, może i się uśmiecha. Pin......1.........2........kick out! Człowiek w masce podnosi Vaclava, a następnie wykonuje mu jakiś rodzaj Suplexa. Znów pin......1.........2.........i znów kick out! Mystery Opponent znów pomaga Vaclavowi wstać, po czym wymierza mu European Uppercut. Vaclav znów na ziemi. Zamaskowany podchodzi do baru i wyciąga stamtąd butelkę jakiegoś taniego piwa. Dość pokaźną butelkę. W sumie to nawet ładną. Czeka aż Vaclav wstanie...  i wtedy bierze zamach... próbuje ją rozbić na głowie Vaclava... ale lider Disciples of Sorrow chwyta butelkę między dłonie tuż przed jej spotkaniem ze swoim czołem!! Mystery Opponent jest zdziwiony... i to był jego błąd, gdyż Vaclav wykonuje na nim The Posion [Evenflow DDT]!!

 

Tony Hogański – Spodziewałeś się, że Vaclav tak daleko zajdzie?

 

Jan Kowalski – Szczerze mówiąc to nie.

 

Tony Hogański – A ja wiedziałem. Od samego początku, gdy nieśmiało przycupnął w mojej szatni. Wierzyłem w niego.

 

Tajemniczy Prześladowca leży na ziemi. Vaclav przechodzi za bar, otwiera sobie puszkę piwa i spokojnie opróżnia jej zawartość. Widać, że relaksuje się przy tej czynności. Nie zauważył jednak, gdy Mystery Opponent podczołgał się pod bar i niewiadomo dokładnie jak, niewiadomo w jaki sposób wskoczył na niego... całkiem dynamicznie... i rzucił się na Vaclava! Impet uderzenia był tak wielki, a obszar jego oddziaływania tak mały, że panowie rozbili wszystkie możliwe kufle, szklanki i kieliszki. Sporo butelek wódki, piwa i różnych innych trunków zostało bezpowrotnie zniszczone. Miliony ludzi przed telewizorami na całym świecie gorzko zapłakały. Nawet Vaclavowi zrobiło się smutno. Mystery Opponent jednak kontratakował. Wyciągnął Vaclava i umieścił go na barze. Następnie chwycił za typowy barowy stołek i z całej siły uderzył dwukrotnego EWF Evolution Champa w brzuch. Vaclav zobaczył pewnie księżyc przed oczami z powodu tego uderzenia.

 

Jan Kowalski – Być może dzisiaj dowiemy się kim jest tajemniczy oprawca.

 

Tony Hogański – Myślisz? Ja sądzę, że to wszystko będzie skrywane w wielkiej tajemnicy.

 

Jan Kowalski – Ile można czekać?

 

Tony Hogański – Mnie to też irytuje. Podejrzewam jednak, że jeśli nic się nie zmieni to Wrestlepalooza numer 100 będzie optymalnym terminem.

 

Mystery Opponent zrzucił Vaclava z baru, tak że ten spadł po jego drugiej stronie, po tej dla klientów. Następnie przeszedł tam, podszedł do niego. Ale w ostatniej chwili się rozmyślił chwycił za butelkę wódki, rozbił ją i oblał Vaclava zawartością. Po co? Tego pewnie nikt nie wie. Chwycił za resztki butelki i z całej siły przycisnął do ręki Vaclava.... momentalnie pojawiła się krew. Nie wyglądało to najlepiej. Tajemniczy Przeciwnik i zarazem oprawca i prześladowca Disciples of Sorrow pomógł Vaclavowi wstać... i od razu otrzymał DDT!! Próbował jeszcze wstać, ale Vaclav odsunął się na bok i poprawił Superkickiem!! Człowiek w masce padł bez życia. Były EWF FTW Champion wdrapał się na jeden z większych i wyższych stolików, po czym skoczył na rywala z Vaclav's Answer Splash (Frog Splash)!! (na arenie słychać całkiem donośne: EWF! EWF! EWF!) Momentalnie przeszedł do pinu.......1..............2............3!! (Zwycięzcą jest Vaclav!)

 

Jan Kowalski – Vaclav wygrywa! Pokonuje swojego prześladowcę!

 

Tony Hogański – Yes we can! Yes we can! Go Barack go! No drama Obama!

 

(Koniec materiału filmowego.)

 

 

Tony Hogański – Pamiętam tą walkę jak dziś. Tyle emocji co ja mam z moim wychowankiem to nikt nie ma.

 

Ulryka Rothschild – Vacleaux, po prostu to poczuj.

 

Tony Hogański – Czułem już Vacleaux, gdy Vaclav zawitał w gościnne progi mej szatni.

 

Ulryka Rothschild – Tym sposobem dotarliśmy do kolejnej kategorii, którą jest najlepszy menadżer mijającego właśnie roku.

 

Tony Hogański – To była kiedyś strasznie nudna kategoria. Zawsze wygrywały przydupasy SR-Crazy’ego.

 

Ulryka Rothschild – W tym roku im się to jednak nie uda, bowiem nie zostali nominowani, a to zgodnie z obowiązującą zasadą, która mówi, że jak ktoś wygra trzykrotnie jakąś kategorię, to nie może być już ponownie nominowany. Zasługi takich osób są już dość znane, a trzeba dać szansę innym. W dowód wdzięczności osoby takie otrzymują dodatkowo kryształowego Felka w swojej kategorii. Śpieszę z informacją, że panowie Smela oraz Miszka, jako jedyni w EWF taką honorową nagrodę otrzymali.

 

Tony Hogański – Bardzo to szlachetne. To na pewno wprowadził mistrz Szakal.

 

Ulryka Rothschild – To prawda, zasada ta została ustalona przez Szakala. 

 

Tony Hogański (wygraża ręką w stronę siedzącego w pierwszym rzędzie Felipe Castro) Widzisz do czego doprowadziłeś niewdzięczniku! Takiego dobrego człowieka pozbyłeś się z EWF! Mistrza Szakala! Pełnego honoru! Jesteś zakałą EWF! Plamisz dobre imię rodu Castro! Twój ojciec przewraca się w grobie!!

 

Ulryka Rothschild – Uspokój się Tony.

 

Tony Hogański – Już mi lepiej.

 

Ulryka Rothschild – Poznajmy listę nominowanych.

 

 

 

Najlepszy menadżer 2009 roku:

 

Nominowani:

01. Brian & Queen Double M – Mind Mower

02. Chiaki – Scotty Whiped

03. Mitsuko – Scotty Whiped

04. Backstabber – Ordinary Mortal

05. Catherine Angel – Ieshige

06. Król Norwegii Harald V – Vegard Jacobsen (duchowy menadżer)

07. Hae Baeguk – Vaclav

08. Tamara Ostrowska – za pomoc wielu ludziom (np. Scytherowi)

09. Tuan X – Psycho

10. Stewie – Crash Martin

 

Dotychczasowi laureaci:

Rok 2002 – Smela & Miszka (SR-Crazy)

Rok 2003 – Smela & Miszka (SR-Crazy)

Rok 2004 – Smela & Miszka (SR Crazy) oraz żona Jupitera

 

 

 

(Czas na krótki materiał filmowy, który posłuży za wprowadzenie do wymienionej wyżej kategorii. Tym razem to Mariusz Max Kolanko będzie krążył po ulicach i różnych innych zakątkach polskich miast by dowiedzieć się czegoś na temat nominowanych od zwykłych, przeciętnych ludzi. Tym razem trafiamy do Katowic, a konkretniej na słynny, miejscowy dworzec.)

 

Mariusz Max Kolanko – Kto z tej listy najbardziej panu odpowiada?

 

Podróżny – Panie kurwa, ja się na pociąg śpieszę.

 

Mariusz Max Kolanko – To PKP, oni nie uciekną, ani nie odjadą tak szybko.

 

Podróżny – Co racja, to racja. Niech popatrzę... (rzuca okiem na listę) ... Stewie.

 

Mariusz Max Kolanko – Dlaczego akurat on?

 

Podróżny – Widzę w nim pokłady wielkiej charyzmy.

 

Kolejna scenka. Max i miejscowy bezdomny.

 

Bezdomny – Stawiam na Tolka Banana.

 

Mariusz Max Kolanko – Powtórzę po raz kolejny: nagroda EWF w kategorii najlepszy menadżer za rok 2009.

 

Bezdomny – EWF? Ja to ostatni raz oglądałem jesienią 2001 roku... (smutnym głosem) ... gdy jeszcze dom miałem. Co tam u Felixa Castro?

 

Mariusz Max Kolanko – Nie żyje.

 

Bezdomny – O Jezus Maria!

 

Mariusz Max Kolanko – W rzeczy samej.

 

Bezdomny – A kto tam teraz jest mistrzem? Game? Kraven? Szakal? Gangsta? Hangman? Juice?

 

Mariusz Max Kolanko – Game wyjechał do Japonii i szuka zrozumienia. Kraven został zawieszony w prawach pracownika EWF, Szakal zresztą tak samo. Gangsta zaginął, choć ostatnio pojawił się na chwilę. Hangman zakończył karierę, a Juice’a od lat nikt nie widział.

 

Bezdomny – Zmiany, panie, zmiany. Oddaje głos na Mitsuko, bo jej dobrze z oczu patrzy.

 

(Koniec materiału filmowego.)

 

 

Tony Hogański – Nagrodę dla najlepszego menadżera wręczy trzykrotny jej zdobywca, Smela!

 

Ulryka Rothschild – Obecnie członek Rady Nadzorczej EWF Corporation.

 

Gra muzyka wszystkich alkoholików w wersji symfonicznej i na scenie pojawia się Smela wraz z kopertą oraz Felkiem.

 

Smela – Chciałbym dedykować moją tu obecność, mojemu drogiemu węgierskiemu przyjacielowi Miszce, z którym trzykrotnie zdobyłem Felka za najlepszego menadżera.

 

Tony Hogański – Pozdrawiamy wszystkich Węgrów!

 

Smela – Czas poznać zwycięzcę w tej prestiżowej kategorii. (Smela rozrywa kopertę) Miejsce trzecie przypadło Hae Baegukowi za bycie wiernym agentem dzielnego Vaclava (słychać nieśmiałe krzyki: Vacleaux! Vacleaux!) Drugie miejsce zajęła Tamara Ostrowska a pomoc wielu ludziom, na przykład Scytherowi. (radość w sektorze asystentek Esmeraldy, Ulryka Rothschild z dystansu przy pomocy kieliszka szampana także gratuluje jej zajęcia tej wysokiej pozycji) A teraz, to na co wszyscy czekali.... (chwila napięcia) .... and the Felek goes to...... Chiaki!!

 

Ogromna radość w sektorze asystentek. Agnieszka Sorel i Tamara Ostrowska gratulują Chiaki tego sukcesu. Esmeralda Martinez także się uśmiecha pełna radości i pogody ducha. Na końcu realizator pokazuje nam beznamiętne twarze Scotty’ego Whipeda i Mitsuko [która warunkowo otrzymała zgodę na wstęp]. Chiaki w różowej kreacji wygląda uroczo i w równie uroczym stylu wchodzi na scenę, gdzie otrzymuje swoją nagrodę.

 

Chiaki (nieśmiało) Nie wiem co powiedzieć. To wielkie wyróżnienie dla mnie, nie sądzę bym zasłużyła. Chciałabym podziękować Scotty’emu Whipedowi, za to że wraz z nim mogłam pojawić się w Extreme Wrestling Federation. Dziękuję EWF za dobroć okazywaną mi na każdym kroku. Dziękuję Tamarze i Agnieszce za przyjaźń. Dziękuję także panience Esmeralda Martinez, bez której nie odkryłabym, że mimo traumatycznej przeszłości jestem w stanie żyć z radością i uśmiechem. Niech was wszystkich prowadzi kolor różowy! Dziękuję!

 

Chiaki dostaje owację od publiczności, po czym opuszcza scenę wraz z Felkiem.

 

Ulryka Rothschild – Dostaję informację, że czas przenieść się przed budynek Pałacu Konstantynowskiego.

 

Tony Hogański – Na zewnątrz, ale po co?

 

Ulryka Rothschild – Tak widać musi być.

 

 

(Przenosimy się na zewnątrz. Jest tu rzecz jasna dość chłodno, w końcu to grudzień, w końcu to Petersburg, w końcu to Rosja. Tutaj dostrzegamy tłum ludzi ogrzewających się przy płonących beczkach. Tych ludzi jest bardzo dużo, przynieśli ze sobą flagi rosyjskie, flagi radzieckie, a także sztandary z logiem EWF. Pod ścianą pałacu ustawiono drewniany podest, a także trybunę z której można przemawiać. Nagle wszyscy ludzie zaczynają śpiewać Hymn Związku Radzieckiego. Przez tłum przedzierają się... Kraven oraz Szakal! Wdrapują się na podest, gdzie Kraven zaczyna przemawiać.)

 

Kraven – Ludzie! Bracia! EWF zostało bezczelnie okradzione i oszukane. Wy, fani EWF zostaliście oszukani! Bezczelnie oszukani! Felipe Castro oraz Esmeralda Martinez zmówili się przeciwko wam i ukradli EWF! Ale my nie pozwolimy by dobre imię Extreme Wrestling Federation było przez nich kalane. Póki żyjemy, jest nadzieja! Ja oraz towarzysz Szakal nie zamierzamy się poddawać. Będziemy dążyć do odzyskania EWF!

 

Wielka radość i entuzjazm ludu.

 

Kraven – Nie pozwolimy obrażać EWF na świętej rosyjskiej ziemi! Zrobimy wszystko by odzyskać kontrolę nad Extreme Wrestling Federation. Jest tu dziś ze mną Szakal. Zapraszam go na trybunę!

 

Dwukrotny EWF World Champion wstępuje na trybunę.

 

Szakal – Towarzysze! Oszukano nas kurwa, oszukano. Mnie i paprotkę przede wszystkim. Chwała EWF przeminęła. Chwała tego świata przeminęła także. Nie zamierzam się jednak kurwa  poddawać. Oficjalnie ogłaszam się Prezydentem EWF na uchodźstwie. Będziemy walczyć! EWF będzie znów nasze! Dziękuję kurwa za wsparcie w imieniu swoim, EWF i paprotki.

 

Łysy opuszcza trybunę.

 

Kraven – Dla podkreślenia naszej legalności Prezydent EWF na uchodźstwie także wręczy dziś swoje nagrody.

 

Szakal (gramoli się znów na trybunę) Byłbym kurwa zapomniał. Słuchajcie chłopaki i dziewczęta. Skoro zimno tu w cholerę to dobry jak kawa prezydent na wygnaniu ma kilka niespodzianek. Po pierwsza kurwa dywany!

 

Pojawiają się jacyś brodaci Rosjanie, którzy na trybunie rozkładają dywany.

 

Szakal – Po drugie kurwa wódka dla wszystkich.

 

Rosjanie zaczynają rozdawać innym Rosjanom butelki wódki.

 

Szakal – Po trzecie kurwa kawa dla mnie.

 

Łysy dostaje kawę.

 

Szakal – Później wręczmy Platynowego Felka, a następnie szturm na Pałac Zimowy! Zbierajcie kurwa siły, a ja sobie odpocznę. Gdzie moje składane krzesło polowe?

 

(Łysy dostaje składane drewniane krzesło polowe, na którym z radością siada. Koniec materiału filmowego.)

 

 

Tony Hogański – Mistrz jest z nami! Hura! Idę do niego!

 

Ulryka Rothschild – Tony, pamiętaj, że jesteś związany kontraktem z EWF. Czy chcesz stracić pracę?

 

Tony Hogański – Widzę, że należysz do układu. Będziecie tłamsić wszystkich zwolenników mistrza Szakala? A gdzie różnorodność w jedności?

 

Ulryka Rothschild – Spytaj Felipe Castro.

 

Tony Hogański – Nie będę rozmawiał z tą parodią człowieka! Tym zaplutym karłem! Tym pucybutem! Tym psem na usługach wrogów demokracji! Wrogiem wolności! Złodziejem EWF!

 

Ulryka Rothschild – Nie denerwuj się tak Tony. Za chwilę wręczenie nagrody dla najlepszego tag teamu. Oto nominowani.

 

   

 

Najlepszy tag team 2009 roku:

 

Nominowani:

01. Chris „More” Attitude & Jupiter

02. Vaclav & Izzy Nilsen

03. Nas Jazzowski & Y2J

04. Nas Jazzowski & Vaclav

05. Mind Mower & Psycho

06. Vegard Jacobsen & Ieshige

 

Dotychczasowi laureaci:

Rok 2002 – Bubba & Claw

Rok 2003 – Bubba & Tool

Rok 2004 – Tool & Psycho

 

 

 

(Tak jak w poprzednich dwóch przypadkach nadszedł czas na krótki materiał filmowy, który ma za zadanie wprowadzić nas do wyżej wymienionej kategorii. Znów oglądać będziemy w akcji Vesnę Obrenowić, która tym razem znajduje się w Łodzi.)

 

Vesna Obrenowić – Drogi panie, który tag-team okazał się najlepszy w mijającym roku?

 

Drogi pan – Święto Trzech Króli dniem ustawowo wolnym od pracy!

 

Vesna Obrenowić – Popieram, ale który team był najlepszy?

 

Drogi pan – Chwała naszemu miejskiemu prezydentowi, że walczy o więcej dni wolnych dla Polaków!

 

Vesna Obrenowić – Ale która drużyna była najlepsza?

 

Drogi pan (z groźną miną) A pani komu kibicuje?

 

Vesna Obrenowić – Pytam o EWF.

 

Drogi pan – Ah o EWF. Mind Mower i Psycho. To byli mili chłopcy.

 

Vesna Obrenowić – Czy to ostateczna odpowiedź?

 

Drogi pan – Tak.

 

Inne miejsce. Vesna w sklepie spożywczym.

 

Sprzedawczyni – Siedem osiemdziesiąt. Zapakować?

 

Vesna Obrenowić – Ogląda pani EWF?

 

Sprzedawczyni – Mój stary ogląda te pierdoły, ja zawsze twierdziłam, że odkąd wyrzucili Franciszka Rokossowskiego to EWF już nie ma sensu.

 

Vesna Obrenowić – Komunizm w EWF był dobry?

 

Sprzedawczyni – Jak wszędzie. Niestety Żydzi wypieprzyli na zbity pysk tego dobrego człowieka. Spisek żydowsko-masoński.

 

Vesna Obrenowić – Mimo wszystko EWF istnieje dalej.

 

Sprzedawczyni – Wtedy przesiąkał nas wszystkich taki duch wolności i równości. Szakal pisał wiersze, Mower i Juice pracowali społecznie, nacjonalizowano dobra burżujów, John Hangman i Tommy Pain walczyli z kontrrewolucją, GRU spełniało dobrze swoje zadania, a wszystkim nam przewodził Franciszek Aleksandrowicz Rokossowski. Z nim można było się utożsamiać. Był jak każdy z nas. Człowiek z ludu.

 

Vesna Obrenowić – Kto pani zdaniem wygra Felka w kategorii najlepszego tag teamu?

 

Sprzedawczyni – Vegard Jacobsen i Ieshige. Mają wiele zdolności i talentu. Trzeba stawiać na młodzież. Siedem osiemdziesiąt.

 

Vesna Obrenowić – Już płacę.

 

(Koniec materiału filmowego.)

 

 

Ulryka Rothschild – Nagrodę dla najlepszego tag-teamu wręczy Dagmara Zielińska. Zapraszamy!

 

Gra jakaś czarująca pieśń i na scenie pojawia się Dagmara Zielińska wraz ze statuetką Felka oraz zalakowaną kopertą.

 

Dagmara Zielińska – Witam serdecznie. Sama się trochę denerwuje. Mogę się napić? (Petruello opróżnia kieliszek szampana należący do Ulryki, ta spogląda na Zielińską smutnymi oczkami)

 

Tony Hogański – Cholera, czuje się jakiś przygaszony. Moja gwiazda nie świeci odpowiednim blaskiem. Może to przez oświetlenie. Niech ktoś je skoryguje.

 

Światło padające na Tostera zostało skorygowane na bardziej gwiazdorskie.

 

Tony Hogański – Nie będę nikomu dziękował, bo mi się to należało.

 

Dagmara Zielińska – Mogę kontynuować?

 

Tony Hogański – To ty jeszcze nie skończyłaś? Do roboty!

 

Dagmara Zielińska (rozrywa kopertę) Miejsce trzecie zajęli Vaclav oraz Izzy Nilsen. Miejsce drugie: Jupiter oraz Chris „More” Attitude. Miejsce pierwsze zajęli i tym samym zdobyli Felka za najlepszy tag team..... (chwila napięcia) ..... Nas Jazzowski i Y2J! Gratulacje!

 

Y2J jest rzecz jasna nieobecny. Zbliżenie pada więc tylko na uśmiechniętego Jazzowskiego, który po chwili trafia na scenę, gdzie Dagmara Zielińska z gracją wręcza mu Felka. 

 

Nas Jazzowski – Wydaje mi się, że w wrestlingu nie liczy się tylko to czy jest się dobrym zawodnikiem. Szczególnie w dywizji tag team. Tam nawet najwspanialszy indywidualista nie ma szans na odniesienie triumfu. W drużynie liczy się odpowiedni partner i zgodność charakterów. Mi udało się znaleźć właśnie kogoś takiego. Wraz z Y2Jem stworzyliśmy jeden z najlepszych tag teamów w historii EWF czego potwierdzeniem jest ta statuetka, którą niestety odbieram sam. Nie wiem czy kiedykolwiek trafi ona na półkę Jay'a , ale wiem, że zawsze będzie istniała. Złoto podobnie jak wspomnienia na temat naszej drużyny nie zginą nigdy. Dziękuję w swoim i jego imieniu.

 

Owacja na stojąco dla uczczenia pamięci Y2Ja. Jazzowski lekko wzruszony podnosi obie statuetki ponad swą głowę i cieszy się swoim szczęściem. Po krótkiej chwili opuszcza scenę.

 

Tony Hogański – Strasznie to wzruszające.

 

Ulryka Rothschild – Tak sądzisz?

 

Tony Hogański – Słuchając Y2Ja zawsze dostawałem mdłości. Taka nasza Landrynella de la Cukierek. Przykro mi trochę, że zaginął. Mam nadzieję, że nikt go nie zamordował i nie zakopał w lesie. (pauza) Znowu pijesz?

 

Ulryka Rothschild – Brak mi fajek, a coś muszę robić.

 

Tony Hogański – Ale ci się ręce trzęsą. Niesamowite. Co jeszcze potrafisz?

 

Ulryka Rothschild – Zapowiedzieć skrót kolejnej walki. Miejsce numer pięć w naszym rankingu.

 

 

 

Miejsce piąte:

Wrestlepalooza 100, 27.09.2009

EWF World Championship:

Special Guest Referee - John Hangman

Psycho vs Tool vs Nas Jazzowski

 

 

 

Trzej wrestlerzy patrzą na siebie raczej z wrogimi odczuciami. Hangman rozkazuje im się zachować spokój, bo to walka o najważniejsze trofeum, po chwili daje sygnał do rozpoczęcia walki. Jazzowski i Tool od razu ruszają na Psycho.... Jazzowski powala go Clotheslinem, a Tool od razu poprawia Leg Dropem. Biały próbuje wstać, rywale pozwalają mu na to... Tool natychmiast wrzuca go w narożnik, a Jazzowski naskakuje na niego ze Splashem. Jazzowski podchodzi do byłego FTW Championa i zaczyna zasypywać go gradem różnego typu kopniaków, uderzeń, punchy, i tym podobnych rzeczy. Były EWF World Champion chwyta rywala i próbuje wykonać mu jakiś cios, ten jednak nie daje się i wykonuje Toolowi Side Suplex, natychmiastowy pin...1...2...przerywa Jazzowski Elbow Dropem.

 

Tony Hogański – Nigdy nie sądziłem, że to powiem, ale trochę szkoda, że Hangmana już nie będzie w EWF.

 

Jan Kowalski – Był z nami od pierwszej gali, od samego początku. A dziś? Emerytura?

 

Tony Hogański – Trudno mi w to uwierzyć. Mówię to szczerze.

 

Jan Kowalski – Pozostaną nam tylko wspomnienia.

 

Nas podnosi Białego i wrzuca go w narożnik, następnie rozpędza się i próbuje naskoczyć na niego Splashem, jednak Psycho wystawia nogę, na którą właśnie nabija się Nas! Psycho przechodzi do kontrataku, w miarę szybko wchodzi na narożnik i skacze na Jazzowskiego z Flying Elbow! Pin....1.....2....przerywa Tool Psycho One wstaje i pomiędzy nim a Toolem dochodzi do zwarcia.... następuje dość długa szamotanina, w której nikt nie uzyskuje przewagi i John Hangman zmuszony jest ich rozdzielić... kolejne zwarcie.... kolejna szamotanina i znowu bez rezultatu.... znów dochodzi do zwarcia i tym razem przewagę uzyskuje Psycho, któremu udaje się wykonać Toolowi Atomic Drop! Nie ma chwili na filozofowanie na tematy przeróżne. Psycho od razu wrzuca go na liny, a gdy ten wraca do niego serwuje mu Clothesline’a! Psycho czeka aż Tool się podniesie. Trwa to krótką chwilę i były EWF World Champion jest już na nogach. Psycho oczywiście nie odstępuje go nawet na krok, od razu znów rzuca go o liny, gdy wraca chce wykonać na nim jakąś radosną akcję, ale Tool odskakuje, kopie go w brzuch i wykonuje na nim Tornado DDT! Tool ciągnie Psycho na środek ringu, w międzyczasie przebudził się Nas Jazzowski. Dopada on do Toola. Teraz trwa szamotanina między na tym froncie. Phantom poradził sobie jednak wykonując mu Jawbreaker Lariat!

 

Jan Kowalski – Tool prezentuje się godnie.

 

Tony Hogański (smutnym głosem) Niech lepiej uważa. Mistrz w poprzedniej walce też był wspaniały... i co? I co?

 

Jan Kowalski – Takie rzeczy zdarzają się w EWF.

 

Tony Hogański – Został oszukany! Bezwstydnie!!

 

Tool wraca do zwłok Psycho. Chwyta go za nogę i jest już z nim na środku ringu. Co zabawne nie ma zamiaru tej nogi puszczać, tylko zakłada mu Indian Deathlock! Psycho zaczyna syczeć z bólu, jednak nie poddaje się. Próbuje doczołgać się do lin, ale Tool nie jest żadnym debiutantem i jest na tyle przebiegły, że nie pozwala mu na to. Phantom zaciska cios, co na pewno nie jest zbyt przyjemne. Tymczasem budzi się Nas Jazzowski. Wracając do poprzedniego konfliktu zauważamy, że w końcu Biały jednak jakimś cudem kopie Toola prosto w twarz wyginaną nogą. Tool zrywa się na równe nogi i odskakuje. Pechowo dla niego był tam Nas Jazzowski, który momentalnie powalił go Clotheslinem, a gdy ten jakimś cudem wstał, uraczył go jeszcze T-Bone Suplexem. Hangman widząc to uśmiecha się dziwnie, ale kto by tam zrozumiał Johna Hangmana.

 

Jan Kowalski – Wygląda na to, że Nas Jazzowski wraca do gry.

 

Tony Hogański – Nic mnie to nie obchodzi. Po klęsce mistrza Szakala nic mnie już nie interesuje. Chcę do domu.

 

Jan Kowalski – Hangman za to jakiś niezwykle dzisiaj spokojny. Myślałem, że będzie zachowywał się jakoś inaczej.

 

Tony Hogański (zasłania oczy) Nic mnie to nie interesuje!

 

Nas Jazzowski spada z Elbow Dropem na zwłoki Psycho. Następnie próbuje chwycić go za nogę, ale dwukrotny EWF FTW Champion wyrywa mu się. Psycho w podskoku zrywa się na równe nogi i z miejsca powala Jazzowskiego całkiem gibkim Clotheslinem. Teraz to Ostatnia Nadzieja Polaków i Polek Miast i Wsi stara się podnieść, ale dostaje brutalnego kopniaka w kark. Czy Jazzowski ustąpi? Oczywiście, że nie. Nas nie zraża się takimi przeciwnościami losu i od razu próbuje wstać. Psycho tym razem z przyjaźnią i wielkim sercem pomaga mu w tym, podnosi go i wykonuje jakąś formę Side Suplexu. Bardzo to było miłe z jego strony. Nas Jazzowski to twardy zawodnik, wiele w swoim życiu przeszedł i od razu wstaje. Długo to nie trwało, bowiem tym razem oberwał z Vertical Suplexa. Tym razem zostaje już na macie. Psycho ucieszony tym faktem od razu zabiera się do okopywania go... po paru seriach kopniaków wchodzi na narożnik i skacze z Funky Shit [450 Leg Drop]!! Pin......1........2.....przerywa Tool!

 

Jan Kowalski – Tool popsuł zabawę Psycho.

 

Tony Hogański – Cham i prostak. Mógł już być koniec. Ja już nie chcę tu być... (wierci się w krześle) .... dlaczego? Dlaczego mistrz nie wygrał? Jak to się mogło stać?

 

Jan Kowalski – Pech, po prostu pech.

 

Tony Hogański – Co by na to powiedział Władysław Gomułka?

 

Jan Kowalski – Że staliśmy już nad przepaścią, ale uczyniliśmy krok naprzód.

 

Tony Hogański (smutno) Jeszcze kpisz z ukochanego towarzysza Wiesława. Ale Wiesiu odkąd wstąpił do franciszkanów jest dobry i miły. Na pewno ci wybaczy.

 

Psycho denerwuje się. Zaczyna wrzeszczeć na sędziego Hangmana. Extreme Wrestler patrzy na niego dziwnie, a Psycho puszczają nerwy, bo odpycha Kraba. Hangman udaje, że nic się nie stało. No i może dobrze, bo Tool jest przecież cały czas żywy i na chodzie. Pechowo dla Białego Tool chwyta go i takedownem doprowadza do pozycji maty, gdy zaś te próbuje wstać, to Phantom wymierza mu potężnego kopniaka prosto w twarz. Tool postanawia wykorzystać bezwład Jazzowskiego, dopada do niego, poprawia Elbow Dropem.... pin.....1.......2.....kick out!

 

Jan Kowalski – Tool chciał cichaczem wygrać walkę.

 

Tony Hogański – Ciekawe określenie.

 

Jan Kowalski – Na cwaniaka rzekłbym nawet.

 

Tony Hogański – Zadziwiasz mnie czasem.

 

Psycho próbuje wstać. Tool porzucił już Jazzowskiego i ruszył do drugiego przeciwnika. Odbija się o liny i powala wstającego dwukrotnego EWF FTW Champa z Enziguri! Psycho nie poddaje się i podnosi się. Nie oznacza to jednak, że jedyny były EWF World Champion w tym gronie będzie próżnować. Jest już obok swego rywala i uderza na nim Shoulderbreaker. Wstaje, znów pomaga mu wstać.... i tym razem dopada do nich Nas Jazzowski, który Double Clotheslinem wysyła swych przeciwników do krainy emerytowanych wrestlerów. Obaj leżą. Jazzowski podchodzi do nóg Toola i zakłada mu Single leg boston crab! Phantom próbuje się wyrwać, ale czy Nas mu na to pozwoli? Oczywiście, że nie. Nie ma takiej opcji, tylko zaciska ten czarujący i pełen polotu submission move. Ta sytuacja nie oznacza wcale, że Tool tak po prostu się podda, o nie. Stawka jest zbyt wielka. Mimo bólu i niesprzyjających przeciwności losu Tool próbuje się wyrwać. Hangman dzielnie wkracza do akcji i dopytuje się go czy ma może zamiar poddać się, zrezygnować i zakończyć walkę. Phantom kręci tylko przecząco głową. W tym momencie do życia powrócił Psycho, który Elbow Dropem niszczy misterny plan Jazzowskiego i uwalnia Toola.

 

Jan Kowalski – Są emocje, prawda?

 

Tony Hogański – Bez mistrza Szakala dla mnie już nie ma emocji.

 

Jan Kowalski – Powtarzasz się.

 

Tony Hogański – Taka jest prawda. Nie mam zamiaru oszukiwać ani ciebie, ani ojczyzny, ani rodaków. Jestem szczerym Tosterem.

 

Psycho chwyta zwłoki Toola i zagarnia je dla siebie. Odciąga go na środek ringu, pomaga wstać i aplikuje European Uppercut. Następnie poprawia tradycyjnym Elbow Dropem, Biały przechodzi do pinu John Hangman odlicza.... pin.....1.....kick out! Pycho zaczyna klnąc po hiszpańsku, jednak jego nerwy ostudza Jazzowski, który powala go Clotheslinem, a następnie poprawia ładnym i eleganckim Leg Dropem. Pin.....1.......2......przerywa Tool. Dochodzi do zwarcia i Jazzowski chwyta Toola w pozycję do Gorilla Press Slam po czym przechodzi z lżejszym oponentem w stronę lin gdzie wyrzuca go poza ring!! (EWF! EWF! EWF!) Były EWF FTW Champion natychmiast przechodzi pod linami i dołącza do powoli podnoszącego się Toola. Chwyta go za kark i rzuca nim o barierki oddzielające ring od publiczności, następnie znów go podnosi i próbuje uderzyć jego twarzą o barierki oddzielające ring od publiczności, jednak Tool uderza go łokciem w brzuch, by następnie dobić przeciwnika Neckbreakerem. Jazzowski leży.... Tool wdrapuje się na wyżej wymienione barierki i na dodatek dobija młodego pretendenta Elbow Dropem.

 

Jan Kowalski – Tony, postanowiłem.

 

Tony Hogański – Ale co?

 

Jan Kowalski – W sprawie konkursu na nowego prezydenta EWF.

 

Tony Hogański (zainteresowany sprawą) To znaczy?

 

Jan Kowalski – Chcę zmienić EWF. Wystartuję. Będę kandydował.

 

Tony Hogański (zdziwiony) Ty? (teraz rozbawiony) Jan Kowalski prezydentem EWF?

 

Jan Kowalski (poważnie) Tak.

 

Tool zaczyna tauntować, publiczność wytwarza heel heat. Ta chwila nieuwagi kosztuje go jednak sporo, bowiem na ringu do siebie doszedł Psycho One, który momentalnie wdrapał się na narożnik i skoczył na cieszącego się rywala z Crossbody! (EWF! EWF! EWF!) Cała trójka wrestlerów leży poza ringiem. Pierwszy do siebie dochodzi Baiły, który najmniej ucierpiał. Jego radość psuje jednak Jazzowski, który doszedł już do siebie i dotarł w okolice walki obu wrestlerów. Nas chwyta Toola za gardło i próbuje wykonać Chokeslama, jednak Tool kopie go krocze i uderza Single Arm DDT. Następnie poprawia Elbow Dropem. Następnie poprawia Leg Dropem.... Jazzowski powoli wstaje.... a Tool powala go clothesline’m. Tool triumfuje.... chce pinować.... jednak Hangman pokazuje mu, że tego dokonać można tylko na ringu. Tool wścieka się.... podnosi rywala i wrzuca go na ring. Po chwili sam do niego dołącza. Phantom zaczyna brutalnie okopywać swego dawnego sprzymierzeńca. Pomaga mu wstać.... i obrywa Low Blowa od Psycho!! Biały nie próżnuje... zaczyna kopać w rywala.... podnosi go... i wykonuje na nim Psycho Circus [Ki Crusher]! Chce już pinować, ale w tym momencie John Hangman kopie go w brzuch i wykonuje na nim Egzekucję [Pedigree]!!! (ogromna radość)

 

Jan Kowalski – Co takiego?!

 

Tony Hogański – Co robi ten Hangman? Co to ma znaczyć?

 

Hangman w międzyczasie kopie jeszcze Toola w brzuch. Następnie wchodzi na każdy z narożników i zaczyna świętować wraz z publicznością. Ktoś odpowiedzialny za tego typu sprawy puścił w tym momencie nieśmiertelnego Kazika i „Nie ma litości”. Entuzjazm całego Stadionu Śląskiego wybucha na nowo. Hangman chyba w ten sposób chce uczcić swe odejście z EWF. Pozdrawia publiczności i opuszcza ring, następnie powoli, bez pośpiechu zmierza w stronę FeliXtronu. Tam odwiedza jeszcze oba krańce rampy, kłania się publiczności, po czym ostatecznie, po raz ostatni w swej karierze John Hangman, Extreme Wrestler, dwukrotny EWF World Champion, dwukrotny EWF FTW Champion, pięciokrotny EWF Tag Team Champion, kończy swą karierę.

 

Jan Kowalski – To już koniec.

 

Tony Hogański (pogrążony w zadumie) Tak...

 

Jan Kowalski – John Hangman zakończył karierę.

 

Tymczasem na ringu pojawił się Nas Jazzowski. On chyba nie za bardzo zdaje sobie sprawę z tego co zaszło. Rzuca się na leżącego Toola... chce pinować................. no ale nie ma sędziego. Pech Jazzowskiego, ale co począć? Hangman zrobił co zrobił. Trwa chwila konsternacja. Nas pomaga Toolowi wstać, chwyta go do jednej ze swych firmowych akcji.... ale Tool niespodziewanie kopie go i wykonuje na nim swój morderczy Twist of Fate!! Pin...................... nadal nie ma sędziego..............

 

Jan Kowalski – Co teraz?

 

Tony Hogański – Gdzie jest Bryndza? On żyje dla takich chwil jak ta!

 

Nagle zaczyna grać Offspring i „Come out and play”. Niektórzy mieli pewnie nadzieje, być może dziwne złudzenie, że Felix Castro powstał z martwych i wraca do EWF. Nie, nic takiego się nie stało. Spod FeliXtronu w koszulce sędziego wybiegł Felipe Castro, komisarz Extreme Wrestling Federation. Felipe wpada na ring.... akurat żeby odklepać pin........1........................2....................przerywa Psycho!!! Tool łapie się za głowę. Cóż za pech! Wstaje i rusza na Psycho, zaczyna się ostry brawl między nimi. Trudno stwierdzić, który z nich uzyska przewagę. W pewnym momencie były EWF World Champion chwyta Psycho za głowę i już, już prawie, już nieomal wykonał na nim Twist of Fate, ale Psycho odrzuca go od siebie i spycha na liny. Tool odbija się od nie, Psycho od przeciwległe... i spada na Toola z Crossbody! Phantom pada na matę, a Psycho od razu pinuje..........1..............2...........kick out! Biały nie może uwierzyć. W międzyczasie zaczyna budzić się Jazzowski. Psycho ostatkiem sił wstaje i wskakuje na narożnik. Bez chwili wahania, nawet nie spogląda na sytuację na ringu, skacze z Air Force 666 [5 Star Frog Splash]!! Pin................1.......................2....................3!! Jazzowski spóźnił się dwie sekundy z przerwaniem! (Zwycięzcą i nowym EWF World Champem jest: Psycho!)

 

Tony Hogański – Koniec! Nowy mistrz świata EWF! Brawo! Mój kolega od kieliszka.

 

Jan Kowalski – Nagle poprawił ci się humor?

 

Tony Hogański (wzrusza ramionami) Cóż. Trzeba szukać pozytywnych aspektów w życiu.

 

(Koniec materiału filmowego.)

 

 

Tony Hogański – Oczywiście, że trzeba. Tak to już jest. Co ci jest?

 

Ulryka Rothschild – Nic.

 

Tony Hogański – Strasznie zbladłaś.

 

Ulryka Rothschild – Wszystko w porządku. (wypija kolejny kieliszek szampana)

 

Tony Hogański – Co tam mamy teraz w programie?

 

Ulryka Rothschild – Felka za najlepszego cruisera mijającego roku.

 

Tony Hogański – To na co czekamy? Czas ucieka, a mistrz Szakal marznie.

 

 

 

Najlepszy cruiser 2009 roku:

 

Nominowani:

01. Tool

02. Psycho

03. Izzy Nilsen

04. Flying Man/Aero

05. Vegard Jacobsen

06. Ieshige

07. Crash Martin

08. SR-Crazy

09. Reebok

10. Shaman

 

Dotychczasowi laureaci:

Rok 2002 – Marco

Rok 2003 – Tool

Rok 2004 – Tool

 

 

 

Tym razem nie zostaje wyświetlony żaden dodatkowy materiał filmowy.

 

Ulryka Rothschild – Proszę państwa, śpieszę z wyjaśnieniem, że nagrodę dla najlepszego cruisera wręczy nasz nowy honorowy komisarz Scyther, który sam, osobiście wprowadzi nas w klimat tej kategorii. (nagle) A ty Tony, gdzie się wybierasz?

 

Tony Hogański (oddala się od swojego miejsca)Jedynym prawdziwym honorowym komisarzem jest mistrz Szakal! Szanuję Scythera, ale zajmując tą pozycję jest on tylko uzurpatorem w moich oczach. Nie będę firmował swoim nazwiskiem przekrętów tego drania (wskazuje na siedzącego na widowni pana komisarza) Felipe Castro, który swoją działalnością niszczy piękne dziedzictwo EWF! Wrócę później.

 

Toster znika.

 

Ulryka Rothschild – Powitajmy oklaskami honorowego komisarza Scythera!

 

Orkiestra Filharmonii Petersburskiej stara się jak może by odegrać "Ghetto Soldier" - Ky-Mani Marley. Na scenie pojawia się uśmiechnięty Scyther.

 

Scyther – Jak wiadomo powszechnie, małe jest piękne! (chwila zastanowienia) Chociaż, jak w każdym przypadku, zdarzają się wyjątki. Dla przykładu, kto chciałby mieć mało hajsu? Czy jest na sali ktoś, kto nie lubi pieniędzy?? (W tym momencie Vaclav próbuje podnieść nieśmiało rękę, lecz jakiś znany polski celebryta siedzący obok uderza go łokciem w ramię i Vaclav jednak rezygnuje z pomysłu) Może z innej beczki. Ktoś chciałby pić ciągle whiskey z małych, wkurwiających buteleczek, które stawałyby się puste po jednym łyku?? A mam jeszcze lepsze! Który z nas chciałby mieć małego ku... (Scy łapie się za słuchaweczkę w swoim uchu) Cóż, każą mi powoli kończyć, więc wracając do tematu, tak jak powiedziałem na początku, małe jest piękne! Więc jak tu nie być pełnym podziwu dla naszych latających, fruwających niczym awionetki i piękne myśliwce F-16, rocznik 1994, produkcja Denver, Colorado, a wiem, o czym mówię, bo widziałem je na własne oczy, powiem więcej, byłem nawet w środku. Otóż kiedyś na wojnie... (Scy ponownie łapie się za słuchawkę w uchu, z której dobiegają jakieś krzyki, po czym wyjmuje urządzenie i przytyka je sobie do ust) Jestem pierdolonym Honorowym Komisarzem, a ty właśnie stałeś się bezrobotnym słuchawkowym suflerem! (Scy ciska słuchawką o ziemię, po czym odwraca się do ludzi z szerokim uśmiechem na twarzy) O czym to ja? Aaa, no tak, co do awionetek, miałem kiedyś przyjaciela o imieniu Charles. Przebywaliśmy w okopach blisko 3 dni, bo istniało bardzo duże prawdopodobieństwo utraty głowy, jeśli ktokolwiek z nas pomyślałby chociaż o tym, żeby odlać się pod którymś z drzew na froncie. Swoją drogą, oddając tam mocz moglibyśmy stracić coś bardziej drogocennego, niż głowę... Każdy z nas miał w ręku maszynę do zabijania, plus oddział posiadał działko potrafiące zestrzelić każde latające ścierwo w okolicy. Siedzimy, pijemy wódkę, gramy w tych okopach w karty, aż tu nagle... leci sobie 10 awionetek wroga! Myślę sobie: „Popierdoliło ich? Awionetki na polu bitwy? Może to jacyś turyści??” Ale nie, drodzy Państwo! Mój sokoli wzrok dostrzegł oznakowanie tych latawców! To były oddziały wroga! Ale patrzę dalej i co widzę? Jeden to nasz! I znowu myślę sobie, co on robi w tej awionetce? Ale jak wszystkim wiadomo, na wojnie najpierw się strzela, potem myśli, więc łapię za działko i puszczam pieprzoną serię w resztę tych skurwieli! Nie minęła chwila, a na niebie rozbłysły fajerwerki, jakich świat nie widział w żadną noc sylwestrową w historii, a spośród ognia, popiołu i ogólnego chaosu, wyłonił się nasz żołnierz! Jedyny, który wyszedł z tego bez szwanku. Lecący dumnie w swojej małej, jebanej awionetce! I to, moi drodzy Państwo, przedstawia sytuację zwycięzcy tej oto kategorii! Dziewięciu słabych poległo, tylko jeden zdołał przetrwać! Tak więc Najlepszym Cruiserem Roku 2009 zostaje.... (chwila napięcia) ..... Tool.

 

Scy jest lekko zniesmaczony. Realizator aktywnie poszukuje Toola na widowni, ale jego miejsce jest puste. Zaczyna grać jego muzyka, światła zostają przyciemnione, a Toola jak nie ma tak nie ma. W końcu wszystko wraca do normy. Scyther wzrusza ramionami, porzuca Felka i sam też wychodzi. Sytuację stara się ratować Ulryka Rothschild.

 

Ulryka Rothschild – EWF gratuluje Toolowi i z pokorą przyjmuje tę nagrodę w jego imieniu. Tool zwyciężył po raz trzeci dlatego z tej okazji otrzyma specjalnego kryształowego Felka. Informuję także, że miejsce trzecie zajął SR-Crazy, a miejsce drugie Psycho. Wyemitujemy teraz walkę, która zajęła czwarte miejsce w rankingu najlepszych pojedynków mijającego roku.

 

 

 

Miejsce czwarte:

Wrestlepalooza 100, 27.09.2009

Inferno Match:

The Backstabber & Ordinary Mortal vs Vaclav

 

 

Jan Kowalski – Informuję, że w tej modyfikacji Inferno matchu: na trzech stronach ringu na linach płoną oblane benzyną szmaty. Jedna jest pozbawiona tego wynalazku.

 

Tony Hogański – To całkiem miło.

 

Jan Kowalski – Chciałoby się rzec, że będzie gorąco.

 

Tony Hogański – Janku, Janku. Taki prosty i mało subtelny humor. Stać się na coś lepszego.

 

Rozbrzmiewa gong rozpoczynający batalię, od razu Backstabber atakuje Vaclava clothesline’m, jednak chyba, Vaclav rozpędza się i powala jeszcze Ordinary Mortala. Chwile po tym postanawia zaatakować jeszcze raz Backstabbera, który opiera się plecami o narożnik, Vaclav atakuje clothesline’m - skutecznie, ale za jego plecami napiera rozpędzony już Ordinary Mortal, Vaclav w ostatnim momencie się orientuje w sytuacji, Apostoł Smutku odsuwa się od narożnika, przez za Ordinary Mortal, zaatakował clothesline’m swojego Tag partnera. Vaclav nie próżnuje, chwyta Mortala za rękę, whipuje oponenta do narożnika, tam Ordinary Mortal odbija się od turnbackle, a Vaclav powala byłego członka Disciples of Sorrow prężnym i całkiem mrocznym big bootem.

 

Tony Hogański – Gdzie strumyk płynie zwolna, dostaje Mortal w nos.

 

Jan Kowalski – Ładnie to wymyśliłeś.

 

Tony Hogański – Bo ja nie szukam cnej podniety tak jak ty.

 

Jan Kowalski – Czego?

 

Tony Hogański – To cytaty. Z Warszawianki. Znasz? Jeśli nie to polecam teraz wszystkim by się dokształcili. To nie boli, naprawdę.

 

W przeciwległym narożniku ożył także Backstabber, który powoli zmierza w kierunku centralnej części ringu, widząc Vacka, chce go zaatakować jakąś wymyślną szarżą, ale nadziewa się na Big Boot Polskiego Robin Hooda. Vaclav podchodzi do Ordinary Mortala, wykręca pieczołowicie rękę oponenta po czym zaczyna atakować łokciem wykręconą kończynę. Nagle słychać wielkie poruszenie na widowni, które jest zmieszane z heel heatem. Vaclav początkowo nie zwraca uwagi, lecz tumult jest coraz wyraźniejszy. Vaclav odwraca się w stronę FeliXtronu, pod którym stoi Vianca Hogańska, w momencie gdy Vaclav poświęcił jej chwilę skupienia, kobieta zaczyna kroczyć w stronę ringu. Gdy dociera do ringu, zaczyna coś krzyczeć w stronę Vaclava, po chwili pokazując wymownie aby się odwrócił.

 

Tony Hogański – Córko moja! Odejdź stąd! To niebezpieczne!

 

Jan Kowalski – Wszystko będzie dobrze.

 

Tony Hogański – Mój wychowanek, drwal amerykańskich lasów, Robin Hood lubelskich zarośli i Barack Obama polskiego wrestlingu jest nieprzewidywalny!

 

Jan Kowalski – To faktycznie może być niewesoło.

 

Vaclav odwraca się, i zostaje natychmiast złapany przez obu oponentów za krtań, po czym pada po double chokeslamie. Ordinary Mortal podnosi Vaclava, chwyta rękami za krtań po czym wykonuje dynamicznie Chokeslam into Sitdown Powerbomb. Natychmiast na narożnik wchodzi The Backstabber i atakuje Vaclava Elbow Dropem. W tym momencie Ordinary Mortal przechodzi za liny, a na ringu pozostają tylko Vaclav i Backstabber. Backstabber zaczyna kopać Vaclava w parterze, po czym odbija się od lin i dobija elbow dropem, po którym zmienia się z Ordinary Mortalem. Mortal powoli wchodzi na ring, odbija się błyskawicznie od lin i atakuje splashem. Mortal chciałby przejść do pinu, ale sędzia pokazuje wrestlerowi, że musi przeciągnąć Vaclava w stronę ognia, i spowodować podpalenie.

 

Jan Kowalski – Myślałem, że do takiej sytuacji nie dojdzie.

 

Tony Hogański – Naprawdę? Przecież to EWF. Widzisz słowo „extreme” w nazwie federacji?

 

Jan Kowalski – To dawne czasy, dawne przyzwyczajenie. Teraz mieliśmy być bardziej grzeczni. Mili dla ludzi. Dzieci nas oglądają.

 

Tony Hogański – Dzieci chcą też poczuć swąd płonących ciał!!

 

Ordinary Mortal zaprzestaje ataków, podchodzi do Backstabbera z którym się zmienia. Obaj podnoszą Vaclava i ciągną w stronę podpalonych szmat, ale ten wyrywa się z uścisku i zaczyna okładać naprzemiennie Stabbera i Mortala. Wrestlerzy walczą wokół płomieni, Vaclav uderza od swych przeciwników, ale Ci po chwili blokują ciosy słabszego fizycznie wrestera i powalają go Double Head Buttem. Mortal i Stabbler, kolejny raz obaj starają się zaciągnąć oponenta do płonącego miejsca, kolejny raz nieskutecznie. Vaclav tym razem atakuje łokciami głowy oponentów. PO chwili Vaclav kopie potężnie w brzuch Backstabbera po czym przypierdala energicznie The Poison [Evenflow DDT]. Mortal momentalnie rusza w jego stronę, ale Vaclav odbija się o jedyne wolne i niepalące się liny i powala go potężnym, prężnym i rzecz jasna bardzo mrocznym Clotheslinem! W tym momencie poza ringiem znów uaktywniła się Vianca Hogańska, która zaczyna krzyczeć coś w stronę Vaclava. Były EWF FTW Champion niespodziewanie ześlizguje się z ringu i rusza za adoptowaną córką Tostera! Ta chyba nie spodziewała się, że do tego dojdzie i zaczyna uciekać w stronę FeliXtronu, ale pechowo zachaczyła obcasem o jakiś element i upadła na posadzkę. Vaclav jest już tuż obok niej.

 

Tony Hogański (zrywając z siebie słuchawki) Muszę ratować córkę!

 

Jan Kowalski – Ale... Tony! To niebezpieczne!

 

Toster wyskakuje ze stanowiska komentatorskiego i rusza na ratunek córce swojej adoptowanej. Błyskawicznie dopada do niej i na klęczkach pada przez Vaclavem. Lider Disciples of Sorrow nie wie co za bardzo co zrobić. Toster natomiast jak Rejtan rozrywa swoją koszulę i własnym ciałem ochrania Viancę. Vaclav rezygnuje więc z całej akcji i wraca na ring. Tu niemal dobudził się kolega Backstabbera. To oznacza, że w tym momencie aktywni są tylko Vaclav i Ordinary Mortal. Dochodzi do zwarcia.. Mortal przez chwilę zyskuję przewagę i odpycha od siebie Vaclava. Próbuje Atomic Dropu, ale Barack Obama polskiego wrestlingu jakoś sobie z tym radzi. Były EWF FTW Champion zostaje przez przeciwnika rzucony na liny, odbija się, a Ordinary Mortal automatycznie próbuje powalić swego mrocznego Big Bootem, ale Vaclav sprytnie unika ciosu. Ze względu na swoją wagę, Mortalowi ciężko jest wyhamować, wrestler zatrzymuje się 20 cm od płonących lin, odwraca się by znów zaatakować ale Vaclav niespodziewanie atakuje drop kickiem, przez co Ordinary Mortal ląduje w płomieniach. Sędzia nakazuje zakończenie pojedynku, na ring wbiega ekipa techniczna z gaśnicami, którymi gaszą ciało Mortala, a także liny. (Zwycięzcą jest: Vaclav!) 

 

Jan Kowalski – Zemsta na prześladowcach udana. Wreszcie mu się udało.

 

Tony Hogański (zakładając słuchawki) Taki już jest ten nasz Vaclav. Zauważyłeś, że publiczność teraz bardzo go wspiera?

 

(Koniec materiału filmowego.)

 

 

Ulryka Rothschild – Szanowni państwo, powrócił do nas Tony Hogański.

 

Tony Hogański – Moja gwiazda nie mogła dłużej świecić swym blaskiem na zapleczu. Ja potrzebuję widowni! Uwielbienia! Błysków fleszy! Szampana! My Tostery tak mamy! Jestem wszak największą gwiazdą Extreme Wrestling Federation.

 

Ulryka Rothschild – Bez wątpienia.

 

Tony Hogański – Bez dwóch, a nawet trzech zdań.

 

Ulryka Rothschild – Przed nami kolejna kategoria. Najdziwniejszy gimmick roku.

 

Tony Hogański – Zawsze mnie ta nagroda inspirowała. Bardzo.

 

 

 

Najdziwniejszy gimmick 2009 roku:

 

Nominowani:

01. The Great Barri za przyjaciela małp

02. Karl Daniels za mężczyznę, który przeżył aborcję

03. SeBa za feldmarszałka Armii Prus Wschodnich

04. Flying Man za problemy z liczbą mnogą i pojedynczą

05. Jimmy Hendrixon za uwielbienie do marksizmu

06. Shambler za El Masturbatora

07. Y2J za cukierkowość

08. Chiaki za bycie różową

 

Dotychczasowi laureaci:

Rok 2002 – Snake

Rok 2003 – Shaman

Rok 2004 – Shaman

 

 

 

(Trzykrotnie dzisiaj oglądaliśmy filmowe wprowadzenie do wspomnianej wyżej kategorii. Tym razem przyszła znów kolej na Mariusza Maxa Kolanko, który jest w Krakowie zajęty poszukiwaniem komentarzy zwykłych fanów EWF. Max zaczepił jakąś zakonnicę.)

 

Mariusz Max Kolanko – Szczęść Boże. Który gimmick był zdaniem siostry najdziwniejszy?

 

Zakonnica – Trudno to określić. Mamy tu Barriego, mordercę małp i idei świętego Franciszka. Mamy Karla Danielsa, który zabił bezbronne życie w imię chorej lewicowej ideologii. SeBę, który ruszył na wojnę niesprawiedliwą i spowodował cierpienia ludu swego. Flying Mana, który nie umiał sobie poradzić z własną liczbą. To znak upadku ludzkości.

 

Mariusz Max Kolanko – Jeszcze jakiś komentarz?

 

Zakonnica – Jimmy Hendrixon popadł w zachwyt nad marksizmem i tym samym nałożył na siebie ekskomunikę. Shambler za swój image Masturbatora pójdzie do piekła, jak każdy samogwałciciel.

 

Mariusz Max Kolanko – Ktoś zatem służył dobrej sprawie?

 

Zakonnica – Chiaki w wersji różowej i Y2J w wersji cukierkowej. Chodź synu ze mną na Nieszpory.

 

Mariusz Max Kolanko (próbuje się opierać)Ale ja....

 

Maxowi nie udało się uciec i poszedł na Nieszpory do kościoła.

Kolejna sytuacja. Okolice Wawelu. Widzimy Mariusz Maxa Kolanko oraz..... Crasha Martina!

 

Mariusz Max Kolanko – A co ty tutaj robisz?

 

Crash Martin – Wygrałem darmową wycieczkę na Wawel. Chciałbym złożyć kwiaty na grobie króla Stefana Batorego, którego osobiście bardzo szanuję.

 

Mariusz Max Kolanko – Skoro już cię spotkałem, to możesz posłużyć jako Przypadkowy Uliczny Ktoś i odpowiedzieć na parę pytań. Dziś zbieram informacje na temat kategorii najdziwniejszego gimmicku. Kto twoim zdaniem zasługuje na wyróżnienie?

 

Crash Martin – Konkurencja jest spora. Weźmy takiego Great Barriego. Zabił małpę Chokeslamem... aż dziw, że animalsi nie zajęli się tą sprawą, po za tym jestem przeciw równouprawnieniu człowieka i małpy.

 

Mariusz Max Kolanko – To może Chiaki?

 

Crash Martin – Nigdy więcej różu!

 

Mariusz Max Kolanko – Zatem kto jeszcze?

 

Crash Martin – Karl Daniels. Gość po aborcji jest trochę dziwnym zjawiskiem, po za tym jestem zwolennikiem teorii Crazy'ego, że życie powinno być chronione od poczęcia, dlatego wybieram go jako mego faworyta. 

 

Mariusz Max Kolanko – Dziękuję. Idę pokłonić się królowej Jadwidze.

 

(Koniec materiału filmowego.)

 

 

Tony Hogański – To wspaniałe. Rozdajmy wreszcie te cholerne nagrody, bo zaczynam się nudzić.

 

Ulryka Rothschild – Właśnie do tego zmierzam. Nagrodę za najdziwniejszy gimmick roku 2009 wręczy dwukrotny zdobywca Felka w tej kategorii, Shaman!

 

Tony Hogański – Tylko Snake był godny tej nagrody. Yo! Yo! Yo!

 

Zaczyna grać Mory Kante i „Yeke Yeke” w wersji filharmonicznej i na scenie pojawia się Shaman wraz ze statuetką Felkosława oraz zalakowaną kopertą z wynikami. Shaman zaczyna obściskiwać zdziwioną Ulrykę Rothschild, a następnie rzuca się w ramiona Tosterowi. Ten spogląda na niego dziwnie.

 

Tony Hogański – Dosyć tych czułości.

 

Shaman – Uł yeeeeee!! Czy jestem szamanem?

 

Widownia – Jesteś!

 

Shaman – Ale czy na 100%?

 

Widownia – Nawet na 278%!

 

Shaman – Uł yeeeeee!! Jak to miło być dziś tutaj z wami. Dwukrotnie wygrywałem wspaniałego Felka za najdziwniejszy gimmick roku. Statuetki postawiłem sobie w mym karaibskim szałasie obok zdjęcia czcigodnego Ugi-Bugi. Dziś z wielką radością wyłonię swego następcę. Tak jak ja byłem następcą wielkiego Snake’a... tak zdobywca Felka za rok 2009 pójdzie w nasze ślady. Uwaga, oto pierwsza trójka. (Shaman rozrywa kopertę i zaczyna czytać) Miejsce trzecie: Y2J! Brawa dla tego cukierkowego gościa gdziekolwiek teraz jest! Miejsce drugie: Karl Daniels! Niech się nawróci i zrozumie, że życie trzeba chronić, wredny aborcjonista! Teraz czas na zwycięzcę.... and the Felek goes to.... The Great Barri!! Gratulacje!

 

Zaczyna Vox – „Bananowy Song”, na scenie pojawia się The Great Barri. Shaman zaczyna skakać wokół niego niczym karaibska małpa, a następnie wręcza mu Felka. Barri jest wyraźnie wzruszony.

 

The Great Barri – Dziękuję wszystkim! Wraz z mymi małpami przeszedłem długą drogę. Nie rozumiałem ich z początku, stąd nasze waśnie i spory. Później jednak zacząłem żyć z nimi w symbiozie. Wróciłem do pierwotnej natury. Każdy człowiek powinien być przyjacielem małp. W drugiej małpie powinniśmy dostrzegać innego człowieka, a w innym człowieku inną małpę. Tylko w ten sposób ludzkość może odzyskać równowagę. Zacznijmy stosować globalne ocieplenie względem małp! Ogrzejmy nasze serca! Ogrzejmy ich małpie serduszka! Dziękuję za Felka! Pamiętajcie, że The Great Barri ma 223 cm wzrostu i waży 175 kg! (w niektórych miejscach na widowni ludzie kiwają głową z uznaniem) Zapewniam, że będę pracował dla dobra małpio-ludzkiej współpracy! Wspiera mnie nawet prezydent Obama! Do zobaczenia na Plazmozie!

 

Słychać małpie okrzyki, a Barri zajadając się bananami opuszcza scenę.

 

Tony Hogański – To było szalenie emocjonujące.

 

Ulryka Rothschild – To prawda.

 

Tony Hogański – Myślę, że Snake przewraca się w swojej trumnie. Zwłaszcza, że on zawsze bał się nieumarłych i bieżącej wody. A przecież on był taki dumny z tej nagrody. Tak się cieszył, tak ładnie machał łapkami.

 

Ulryka Rothschild – Nowe czasy, nowa jakość.

 

Tony Hogański – Szkoda, że małpia.

 

Ulryka Rothschild – Wyemitujemy teraz skrót walki, która zajęła miejsce trzecie w naszym rankingu najlepszych pojedynków roku 2009. To już ścisła czołówka! 

 

 

 

Miejsce trzecie:

Wrestlepalooza XCIX, 27.06.2009

PKP Match:

Mind Mower vs Vaclav

 

 

 

Przenosimy się na jedną z mniejszych, pobocznych stacji kolejowych jakie znajdują się w Warszawie. Tutaj widzimy Mind Mowera, Vaclava, którzy stoją przed pociągiem „zaparkowanym” tuż przy peronie. Wraz z nimi jest ukochany sędzia wszystkich młodych talentów w EWF, mianowicie znany na cały świat Dark Sędzia.

 

Jan Kowalski – Z moich informacji aby wygrać należy z ostatniego wagonu wraz z przeciwnikiem dostać się do pierwszego i tam go spinować lub ewentualnie, także tam, doprowadzić do jego poddania się. Wypadnięcie z pociągu i dotknięcie dwoma nogami podłoża, czy to przez drzwi czy przez okno skutkować będzie dyskwalifikacją.

 

Tony Hogański – A ten pociąg to on będzie jechać?

 

Jan Kowalski – Nie. Z uwagi na bezpieczeństwo będzie cały pozostawał nieruchomo.

 

Pociąg jak widać jest zwykłym pociągiem osobowym i składa się z jednego składu. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, ot zwykły pociąg Polskich Kolei Państwowych. Rozsuwają się drzwi i wrestlerzy w towarzystwie Dark Sędziego wchodzą do środka, a następnie przechodzą do tylniej części wagonu, tzw. przedziału służbowego. Dark Sędzia rozkazuje komuś stojącemu na peronie uderzyć w gong i w ten oto sposób walka oficjalnie się rozpoczyna. Od razu dochodzi do szamotaniny między wrestlerami. Żaden z nich nie może uzyskać przewagi i są zmuszeni się rozdzielić. Mower podchodzi do ławki umieszczonej pod jednym z okien i szybkim chwytem odrywa ją od ściany. Atakuje przy jej pomocy Vaclava, ale ten odskakuje. Mower próbuje jeszcze raz, ale jego przeciwnik znów odskakuje. W końcu Vaclav bierze lekki rozpęd, wybija się w powietrze i trafia Dropkickiem prosto w ławkę, a tym samym prosto w Mowera!

 

Jan Kowalski – Vaclav zaczął ładnie, mądrze i rozsądnie.

 

Tony Hogański – Mroczni, opaleni murzyni tak mają. Popatrz na prawdziwego Obamę i na naszego własnego.

 

Jan Kowalski – No i co?

 

Tony Hogański – Uderzające podobieństwo, prawda?

 

Vaclav chwyta leżącego Mowera, rozsuwa drzwi i wychodzi na korytarzyk. Tu próbuje go wypchnąć na zewnątrz i tym samym w szybki sposób zapewnić sobie zwycięstwo w walce. Mind jednak zapiera się rękoma i nie daje się wyrzucić z pociągu. Vaclav bierze więc kolejny rozpęd i próbuje trafić rywala Dropkickiem w plecy! Ten w ostatniej niemal chwili odskakuje! Vaclav był jednak w stanie to zauważyć, bowiem udało mu się jakoś wyhamować lot i nie wypaść z pociągu. Chociaż trzeba przyznać, że trochę wystaje na zewnątrz. Nawet bardziej niż trochę.

 

Tony Hogański – Co on się w Cybulskiego bawi?

 

Jan Kowalski – Ale Cybulski to chyba próbował wskakiwać do pociągu, a Vaclav prawie by wyskoczył.

 

Tony Hogański – Co to zmienia? Jest w takim razie zaprzeczeniem Cybulskiego. Anty-Cybulskim. Lub może jego alternatywą. Trzeba by się nad tym zastanowić.

 

Jan Kowalski – Tak zrób. Dla dobra nas wszystkich. 

 

Zarówno Vaclav jak i Mind Mower próbują się pozbierać. Lepiej to wychodzi Mind Mowerowi, który podnosi rywala i przez otwarte drzwi wrzuca go do następnego przedziału. Vaclav próbuje się tu otrząsnąć, ale Mind jest tuż przy nim, chwyta go i wykonuje mu Side Suplexa. Następnie poprawia Chestbreakerem, a na koniec, gdy mimo to Barack Obama polskiego wrestlingu próbuje się podnieść aplikuje mu jeszcze całkiem solidnego Neckbreakera. Następnie wchodzi na jedno z siedzeń i skacze na niego z Elbow Dropem. Następnie odrywa jeden z tych małych stoliczków. Czeka aż jego rywal wstanie i w tym momencie uderza go nim prosto w czoło!! Vaclav pada na ziemię. Mind Mower zauważa przyczepioną do ściany gaśnicę. Chwyta ją i zaczyna okładać nią Vaclava.... następnie chwyta go za rękę i ciągnie w stronę końca wagonu. Otwiera drzwi i przerzuca Vaclava do korytarzyka.

 

Jan Kowalski – Moment przewagi Mind Mowera.

 

Tony Hogański – Pan Mind to dobry człowiek. Na pewno sobie poradzi.

 

Jan Kowalski – Skoro tak uważasz.

 

Tony Hogański – W końcu wrócił z zesłania na Syberię, prawda? To wiele znaczy.

 

Jan Kowalski – Pewnie masz rację.

 

Tony Hogański – No i trzykrotnie wygrał EWF FTW title.

 

Mower chce wyrzucić Vaclava przez otwarte drzwi... okazuje się jednak, że PKP to jednak PKP i w tym miejscu wyjście na zewnątrz nie działa. Trudno, takie rzeczy w pociągach się zdarzają i trzeba to zaakceptować. Mind podnosi Vaclava i rzuca nim o jak mu się wydawało ścianę. To jednak nie była ściana tylko wejście do pociągowej toalety. Vaclav wpada do środka. Mower uśmiecha się i jest nawet zadowolony z całej tej akcji. Podchodzi do zamkniętych drzwi i używając awaryjnego otwierania próbuje je uruchomić. Nic to jednak nie daje. Postanawia więc wrócić do Vaclava. Podchodzi do drzwi... i w tym momencie zostaje oblany wodą! Nagłe uderzenie fali powodziowej prosto w twarz oślepia Mowera tak że ten traci koncentrację. Wykorzystuje to Vaclav, który dopada do niego i powala Clotheslinem! Następnie spada na niego Elbow Dropem, a później dokłada jeszcze Knee Drop! Trzykrotny EWF FTW Champion próbuje wstać, ale Vaclav trafia go Superkickiem!! Impet uderzenia był spory i Mower poleciał prosto plecami na drzwi! Pod wpływem impetu otworzyły się one w końcu, a dokładniej ich połowa i część Mowera znalazła się na zewnątrz pociągu!! (na arenie słychać głośne: EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Pan Mind w opałach!

 

Jan Kowalski – ..... i to poważnych!

 

Dwukrotny PCW Polish Champion próbuje złapać równowagę i wrócić większą częścią ciała do pociągu. Obok niego pojawia się jednak Vaclav, który potężnymi kopniakami próbuje zepchnąć Mowera!! Nawet mu się to udaje! Mind traci równowagę i już ma wypaść poza obręb wagonu, gdy w ostatniej chwili chwyta się Vaclava i w ten sposób ratuje się przed upadkiem. Teraz to Vaclav musi się martwić, żeby nie wypaść na zewnątrz razem z Mowerem. Powoli więc gramoli się do środka, jednocześnie wciągając ze sobą Minda. Vaclav łapie oddech... i tym momencie zostaje trafiony potężnym kopniakiem w brzuch! Następnie otrzymuje w darze Spinebustera!! Mower ledwo trzymając się na nogach otwiera drzwi do następnego przedziału i wchodzi do środka. Tu wraz z Vaclavem wchodzi na najbliższe miejsca siedzące. Chwyta za hamulec bezpieczeństwa, wyciąga go jak najdalej jest to możliwe i próbuje go obwiązać wokół szyi Vaclava i tym samym zacząć go dusić. Członek Disciples of Sorrow wydostaje się jednak z tej opresji. Uderza rywala kilkakrotnie łokciem... a następnie kopie go i wykonuje mu The Poison [Evenflow DDT] z miejsc siedzących wprost na posadzkę!! (EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Kontratak Vaclava zakończony pełnym sukcesem.

 

Tony Hogański – Nie martw się. Pan Mind na pewno sobie jeszcze poradzi.

 

Jan Kowalski – Tak, tak. Wszyscy wiemy, że ty o tym wiesz.

 

Tony Hogański – To po co wchodzisz ze mną w bezsensowne dialogi skoro wiesz, że ja o tym wiem i wiesz też, że mam rację.

 

Jan Kowalski – Tego akurat nie wiem.

 

Tony Hogański – To co ty wiesz?

 

Jan Kowalski – A ty?

 

Tony Hogański (zakłada swoje hollywoodzkie okulary) Że jestem pieprzoną gwiazdą!

 

Realizator pokazuje nam, że obaj panowie są już tylko o jeden przedział od czoła pociągu. Panowie chwilę odpoczywają po trudach walki. W końcu Vaclav pierwszy się podnosi i pomaga wstać swojemu przeciwnikowi. Następnie podchodzi do okna i uderza głową Mind Mowera prosto o szybę nieopodal. Następnie ponawia całą akcję jeszcze jeden raz.... drugi.... trzeci... czwarty.... za potężnym piątym uderzeniem szyba pęka. Czoło Mowera zalewa się krwią. Były FTW Champion chwyta go za kark i przerzuca go na siedzenie bok. Sam chwilę mocuje się z oparciem jednego z foteli, a następnie odrywa je. Chce uderzyć nim we wstającego Mowera, ale ten atakuje go Spearem i obaj panowie lądują na podłodze. Trzykrotny EWF FTW Champion pomaga wstać swemu rywalowi. Następnie robi z nim kilka kroków do przodu po czym z całej siły rzuca go okno. Gdy Vaclav próbuje jakoś zareagować zostaje powalony potężnym Clotheslinem! Mind podchodzi do okna po czym otwiera je... chwyta Vaclava i ustawia jego szyję na wysokości okna, tak że głowa wystaje na zewnątrz. Następnie z całej siły próbuje zamknąć okno jednocześnie dusząc Vaclava!! (na arenie znów słychać głośne: EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Vaclav pewnie nie czuje się z tym najlepiej.

 

Tony Hogański – To dzielny człowiek. Wiele przetrzyma.

 

Jan Kowalski – A jak się czuje Vianca?

 

Tony Hogański – Bardzo dobrze. Nie narzeka. Dobrze ją wychowuję.

 

Jan Kowalski – Przecież ona już odchowana!

 

Tony Hogański – Ile razy będziesz to powtarzał? To tylko detal! Niuans!

 

Mind Mower kontynuuje duszenie Vaclava przy pomocy okna. Jednakże zupełnie nagle i niespodziewanie.... słychać zamykające się drzwi... i pociąg rusza!! Mower jest zdziwiony. Głowa Vaclava na zewnętrz pociągu także jest zdziwiona. Całą tą sytuację wykorzystuje właśnie członek Disciples or Sorrow, który uderza Mowera łokciem w brzuch... jeden raz.... drugi.... trzeci... czwarty.... w końcu weteran walk z czasów PCW odsuwa się na bok... Vaclav wykorzystuje tą sytuację i uwalnia się z niebezpiecznej pułapki. Następnie chwyta Mowera, wchodzi wraz z nim na jedno z siedzeń... po czym wykonuje mu DDT wprost na podłogę!! Mind pada bez życia. Vaclav chwyta go za rękę i ciągnie za sobą w stronę wyjścia z pociągu. Próbuje otworzyć drzwi.... ale te są zamknięte!! Ktoś zablokował je z drugiej strony. Vaclav spogląda co się dzieje z przodu. Widać otwarte drzwi do kabiny maszynisty.... a tam.... jakiś zamaskowany człowiek ubrany cały w czerń! Sądząc po minie Vaclava wpada on na pomysł, że jest to jego tajemniczy prześladowca. Pociąg nadal jedzie i zaczyna powoli przyśpieszać. Vaclav nie myśląc nad tym dłużej chwyta wiszącą na ścianie gaśnicę... po czym roztrzaskuje nią jedno z okien! Następnie zaczyna przez nie opuszczać pociąg!

 

Jan Kowalski – Co on robi? Gdzie on idzie?

 

Tony Hogański – Janku! Przecież to jasne, że tajemniczy prześladowca drużyny Robina z Sherwood zabawia się właśnie z maszynistę! Vaclav ma szansę dopaść swego wroga i poznać jego tożsamość.

 

Jan Kowalski – Tak myślisz?

 

Tony Hogański – Dziś dowiemy się kim naprawdę jest szeryf z Nottingham!

 

Jan Kowalski – Może to książę Jan, przyszły król Jan bez Ziemi?

 

Tony Hogański – Nie wprowadzaj niepotrzebnego zamętu do historii o Robin Hoodzie!

 

Vaclav wychodzi przez okno i delikatnie manewrując dostaje się na dach. Jest to o tyle niebezpieczne, że to przecież nie szynobus, a przewody trakcyjne znajdują się tuż nad jego głową. Vaclav delikatnie przechodzi do przodu wagonu. Jak się okazuje znajduje się tu powietrzny otwór w dachu, akurat na tyle duży, że można spokojnie przez niego przejść. Vaclav próbuje to zrobić... ale nagle coś chwyta go za nogę!! To Mind Mower, który także się tu dostał. Pociąg niebezpiecznie przyśpiesza, choć nadal jest to dość wolna jazda. Panowie unikając przewodów pod napięciem rozpoczynają brawl na dachu pociągu. W końcu Vaclav wrzuca Mowera przez otwarty dach do środka... ten spada, chociaż nie był to dość bolesny upadek. Lider Disciples of Sorrow zagląda do środka przez otwór w dachu... a następnie bez wahania skacze na znajdującego się w środku Mowera z Vaclav’s Answer Splash [Frog Splash]!!! (EWF! EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Efektowne. Muszę przyznać.

 

Jan Kowalski – Trochę w stylu późnego PCW.

 

Tony Hogański – Albo wczesnego.

 

Jan Kowalski – Trudno stwierdzić.

 

Vaclav chce pinowac.... problemem jest jednak brak sędziego. Dark Sędzia nie był bowiem na tyle lekkomyślny, żeby wychodzić oknem i przemieszczać się po dachu. Były EWF FTW Champion dopada do drzwi i odblokowuje je. Odwraca się... i widzi zamaskowanego prześladowcę, który wciąż sprawuje kontrolę nad pociągiem. Poznanie jego tożsamości jest już na wyciągnięcie ręki. Vaclav rusza w tamtą stronę... gdy nagle pociąg gwałtowanie hamuje!! Vaclav, sędzia i akurat podnoszący się Mind Mower tracą równowagę i upadają na podłoże. Członek Disciples of Sorrow od razu rusza w stronę kabiny maszynisty. Ale widać tylko jak człowiek w czerni przez drzwi maszynisty wyskakuje z pociągu. Vaclav udaje się w tym kierunku... ale nagle Mower chwyta go za nogę i nie chce puścić... Vaclav potężnymi kopniakami odpycha go od siebie... podchodzi do otwartych drzwi... i widzi uciekającego prześladowcę. Dark Sędzia pokazuje mu, że opuszczenie pociągu będzie się równać przegranej w walce. Widać jednak, że pokusa poznania tożsamości swego wroga była większa. Vaclav wyskakuje z pociągu i rusza w pogoń za tajemniczym napastnikiem. Sędzia nakazuje uderzyć w znajdujący się poza ringiem gong. Mind Mower podnosi się i uśmiecha pod nosem. (Zwycięzcą walki przez dyskwalifikację jest: Mind Mower!)

 

(Koniec materiału filmowego.)

 

 

Tony Hogański – Tylko Vaclav w tych walkach, no prawie. Cóż za dominacja.

 

Ulryka Rothschild – Widać tak gdzie ciekawa walka, tam ryzyko znalezienia Vaclava jest duże.

 

Tony Hogański – Czarujące to jak cały ten awangardowy ruch Vacleaux. Pokolenie Robin Hooda. Mamy jakieś następne nagrody przewidziane?

 

Ulryka Rothschild – Najbardziej oryginalny i kreatywny gimmick roku 2009.

 

Tony Hogański – Brzmi tak fajnie jak płaskostopie Nilsena. Dawaj Ulrike, czas ucieka, a goście coraz bardziej pijani. Ty zresztą też.

 

Ulryka Rothschild – Jestem trzeźwa.

 

Tony Hogański – Swoim oddechem zamordowałbyś paprotkę mistrza Szakala.

 

 

 

Najbardziej oryginalny/kreatywny gimmick 2009 roku:

 

Nominowani:

01. SR-Crazy za trenera i mentora młodzieży

02. Scotty Whiped za japońsko-krwisty całokształt

03. Psycho za całokształt wzbudzający podziw w niektórych kręgach kulturowych

04. Vaclav za mroczny całokształt

05. Tool za całokształt swej twórczości

06. Nas Jazzowski za całokształt rodem z Kresów Wschodnich

07. Scyther za całokształt walki z alkoholizmem

08. Shambler za el masturbatorski całokształt

09. Chris „More” Attitude za całokształt morsko-surfingowy

10. Jupiter za całokształt co „wszystkich wkurwiał”

 

Dotychczasowi laureaci:

Rok 2003 – Rottweiler

Rok 2004 – Rottweiler

 

 

 

(Kolejnego urokliwego wprowadzenia do kategorii nadszedł czas. Vesna Obrenowić rusza w najbardziej odległe i najbardziej dzikie rejony kraju by zdobyć dla nas komentarze zwykłych fanów EWF. Tym razem jesteśmy we Wrocławiu, w okolicach Hali Ludowej.)

 

Miejscowy element – Wynocha stąd!

 

Vesna Obrenowić – Tylko kilka słów dla EWF!

 

Miejscowy element – Nie będę z nikim rozmawiał! Niech rząd odda mi to co ukradł!

 

Vesna Obrenowić – EWF nie jest rządem!

 

Miejscowy element – Ale to Żydzi jak rząd! Wynocha! Fora ze dwora! Burżujko!

 

Vesna Obrenowić – Nie jestem burżujką!

 

Miejscowy element – To daj 5 złotych na piwo.

 

Vesna Obrenowić – Mogę panu dać na chleb.

 

Miejscowy element – A na chuj mi chleb? Wypierdalaj!

 

Kolejna scena. Okolice zabudowy poniemieckiej i późnego Gomułki. Tu stykają się kultury. Tu spotykamy też Vesnę oraz jakiegoś dziarskiego staruszka z klubu miłośników miasta.

 

Staruszek – Wrocław to prastary polski gród!

 

Vesna Obrenowić – Oczywiście.

 

Staruszek – Piastowski!

 

Vesna Obrenowić – Bez wątpienia.

 

Staruszek – Zawsze pozostawał polski, tylko pod okupacją germańską! Nareszcie wrócił do Macierzy!

 

Vesna Obrenowić – Pan z dziada pradziada miejscowy?

 

Staruszek – Ja? Nie, ja się we Lwowie urodziłem. Lwów to też polskie miasto, tylko obecnie pod sowiecko-ukraińską okupacją.

 

Vesna Obrenowić – Ma się rozumieć.

 

Staruszek (zaczyna śpiewać) Za Katyń, za Grodno, za Wilno i Lwów. Zapłaci czerwona hołota!

 

Vesna Obrenowić – Brawo, brawo.

 

Staruszek (śpiewa dalej) Za mordy, za gwałty, cierpienia i łzy, za lata w niewoli spędzone, za fałsze, oszczerstwa i cyniczne gry. Nadzieje bestialsko zniszczone.

 

Vesna Obrenowić – Kto powinien otrzymać nagrodę za najbardziej oryginalny gimmick w EWF?

 

Staruszek (zdziwiony) W EWF? A nie w PCW?

 

Vesna Obrenowić – PCW upadło w 2001 roku.

 

Staruszek – Chyba mam demencję starczą. Ja nie oglądam EWF dziecko drogie. A ty dziecko, do której klasy ty chodzisz?

 

Vesna Obrenowić – Tylko pech spotyka mnie w tym Wrocławiu.

 

Jakiś czas później. Widzimy Vesnę w towarzystwie rolnika, który przyjechał na zakupy.

 

Vesna Obrenowić – Ogląda pan może EWF?

 

Rolnik – Cała wieś ogląda, oprócz proboszcza, organisty i nauczycielki.

 

Vesna Obrenowić – To zechce pan odpowiedzieć....

 

Rolnik – To pójdzie w telewizji?

 

Vesna Obrenowić – Tak.

 

Rolnik – To 100 złotych panienko za prawa do mojego wizerunku.

 

Vesna Obrenowić – Co takiego?

 

Rolnik – Dopłaty kiepskie, polska wieś klepie biedę, a my chcemy więcej.

 

Vesna Obrenowić – Ale ja już płacę za wasz ZUS!

 

Rolnik – To 50 złotych panienko.

 

Vesna Obrenowić – Nic nie zapłacę.

 

Rolnik – Ty mi dasz 50 złotych, a ja w zamian oddam ci ten wspaniały zestaw rondli! (wyciąga rondle) Kupiłem w sprzedaży wysyłkowej za 1000 złotych. Myślałem, ze okazja, a tu bubel taki. Nawet owce nie chcą z tego żryć.

 

Vesna Obrenowić – Kto pańskim zdaniem otrzyma nagrodę za najbardziej kreatywny gimmick?

 

Rolnik – Ja myślę, że Psycho, ale mój sąsiad obstawia Scythera.

 

Vesna Obrenowić – Jakieś inne propozycje?

 

Rolnik – Szalona mieszanka azjatyckich genów, pan Whiped ma też szanse, koło gospodyń w naszej wsi go wspiera, jego żonę także. Mają nawet ich ślubne zdjęcia na sali plenarnej wywieszone.

 

Vesna Obrenowić – Wreszcie się czegoś dowiedziałam. Dziękuję bardzo.

 

(Koniec materiału filmowego.)

 

 

Ulryka Rothschild – Nie jest łatwo być reporterem pracującym dla EWF.

 

Tony Hogański – Nie jest łatwo być Tosterem.

 

Ulryka Rothschild – Dlaczego?

 

Tony Hogański – Plebs wiele ode mnie wymaga, ja czasem też chciałbym sobie nic nie robić. Tak jak mistrz Szakal. Nic nie robienie jest wspaniałe. No ale trudno. Jak się jest kawalerem Orderu Odrodzenia Polski i największą gwiazdą polskiego show-biznesu to nie ma lekko.

 

Ulryka Rothschild (wznosząc toast) Zdrowie Tostera!

 

Tony Hogański – Dobrze, że stoisz za pulpitem. Przynajmniej masz się o co opierać. Coś widzę, że nogi ci się trzęsą. Tak lekko dygocą.. ale z gracją. Artystycznie rzekłbym nawet.

 

Ulryka Rothschild – Wszystko dobrze, to tylko szampan, a mi brak fajek.

 

Tony Hogański – Felka za najbardziej oryginalny i kreatywny gimmick wręczy Doktor VooDoo Biały!

 

Na scenie pojawia się legendarny Doktor VooDoo Biały. W ręku trzyma Felka oraz kopertę z werdyktem. W międzyczasie tańczy jeszcze swój doktorski taniec, za co publiczność nagradza do owacją na stojąco.

 

Ulryka Rothschild – Witaj o Biały.

 

Doktor VooDoo Biały – Witajcie dzieci moje! Każdy w EWF jest dla mnie jak dziecko. Z chęcią przygarnąłbym was wszystkich do mego serca. Cieszę się, że w tym mijającym roku udało mi się na powrót sprowadzić do EWF moją mroczną dywizję. Pozdrowienia dla nich! (realizator pokazuje siedzących na widowni Szczęściarza, Fat Boya, Mumina, Mladenova, Shagratha i wielu innych) Czas jednak na wyniki. Za chwilę dowiemy się kto otrzyma tego pięknego Felka. (Doktor VooDoo Biały rozrywa kopertę z werdyktem) Miejsce trzecie.... Psycho. Miejsce drugie przypadło Scytherowi. Felka za najbardziej oryginalny i kreatywny gimmick roku 2009 otrzymuje.... (chwila napięcia) .... Scotty Whiped!

 

Dziwny szmer na widowni. Na widowni Whiped spogląda na Mitsuko, po czym wstaje i powoli przechodzi do miejsca odebrania nagrody. Doktor VooDoo Biały z wielką radością wręcza mu Felka. Mimo to mina głównego obecnie pretendenta do zdobycia EWF FTW title jest wyraźnie zniesmaczona.

 

Scotty Whiped – Arigato busaiku, w wolnym tłumaczeniu, dziękuję moi "mili"... (Whiped uśmiecha się w typowy dla siebie sposób) Jako ukochany syn swego narodu, mogłem się spodziewać tej nagrody, lecz nie chciałem. Co to jest (spogląda na statuetkę) marna imitacja nagrody, dodatkowo z taniego jak polskie kobiety tworzywa. Żałosne jest rozdawanie nagród trzeciej kategorii, nagród przyznawanych w sposób pełen hipokryzji. Nie mam racji!? To dlaczego wygrała ta różowa kukiełka zamiast Mitsuko!? No dlaczego!? Banalne pytanie i prosta odpowiedz. Kochacie kicz, wystarczy wam wcisnąć największe prostactwo w pięknym opakowaniu. Wynik? Chiaki jest urocza, Mitsuko nie, to wzruszające w pewien sposób. To przykre, źle się czuję, źle, bo muszę siedzieć w sali wypełnionej polaczkami, pełno waszej hołoty czuć w powietrzu. Baka-janai Korzystając z ostatnich sekund przy tej mównicy, chciałbym życzyć sobie i Imperatorowi wspaniałego przyszłego roku, co więcej, życzę sobie 100 lat, bo dziś są moje urodziny. Sayounara, wstyd mi na was patrzeć.

 

Whiped opuszcza scenę wśród gwizdów publiczności.

 

Tony Hogański – Whiped jak zawsze musiał wprowadzić zamieszanie.

 

Ulryka Rothschild – Cóż, tak już bywa. Szkoda, że nie podrzucił mi paczki fajek.

 

Tony Hogański – Może po prostu zrobisz sobie przerwę i pójdziesz na zaplecze?

 

Ulryka Rothschild – Nie, wytrzymam to. Jestem w stanie.

 

Tony Hogański – Dobra wiadomość. Od razu przechodzimy do kolejnej kategorii.

 

Ulryka Rothschild – Cieszę się bardzo. 

 

 

 

Odkrycie 2009 roku:

 

Nominowani:

01. Nas Jazzowski

02. Scotty Whiped

03. Izzy Nilsen

04. Y2J

05. Vegard Jacobsen

06. Ieshige

 

Dotychczasowi laureaci:

Rok 2002 – Marco

Rok 2003 – Bubba

Rok 2004 – Jupiter

 

 

 

(Zgodnie z dzisiejszą tradycją czas na element wprowadzający. Mariusz Max Kolanko został wysłany do Warszawy, gdzie zajmie się tym czym zajmował się ostatnio. Poszukiwaniem oryginalnych i kreatywnych komentarzy na temat przyznanej mu kategorii.)

 

Warszawiak – Jestem fanem Hangmana!

 

Mariusz Max Kolanko – Jak wszyscy w Warszawie, to nic nowego.

 

Warszawiak – John Hangman był najlepszym wrestlerem w historii EWF. W historii schyłkowego PCW także. W historii EWF to już w ogóle!

 

Mariusz Max Kolanko – Wspominał pan.

 

Warszawiak – Odbudowywałem Zamek Królewski własnymi rękoma. To najlepsze i największe dzieło socjalizmu w Polsce.

 

Mariusz Max Kolanko – Polska Ludowa z pewnością się postarała.

 

Warszawiak – Hangman zapalił znicz na grobie Gomułki, to ja też mogę.

 

Mariusz Max Kolanko – O! Tony Hogański jest wielkim fanem towarzysza Wiesława.

 

Warszawiak – Uważam, że nagrodę za odkrycie roku powinien otrzymać Nas Jazzowski.

 

Okolice Pałacu Kultury i Nauki.

 

Pani z okolic – Felek dla Nasa Jazzowskiego! Duchowy dziedzic Hangmana, chociaż nie stąd.

 

Mariusz Max Kolanko – Dziękuję.

 

Okolice Sejmu.

 

Znany poseł – Dziś nic nie piłem.

 

Mariusz Max Kolanko – Ja nie o tym.

 

Znany poseł – 50 000 za rozporządzenie, 300 000 za ustawę.

 

Mariusz Max Kolanko – Ja też nie tym.

 

Znany poseł – Mówi pan, że mam fryzurę jak generał Radko Mladic?

 

Mariusz Max Kolanko – Kto zdaniem pana otrzyma nagrodę za odkrycie roku?

 

Znany poseł – Izzy Nilsen.

 

Zmiana miejscówki. Okolice Łazienek. Max spotyka człowieka o wyglądzie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.

 

Król Staś – Jak dziś czwartek to zapraszam na obiad.

 

Mariusz Max Kolanko – Kto otrzyma nagrodę za odkrycie roku?

 

Król Staś – Jak to kto? Nas Jazzowski.

 

(Koniec materiału filmowego.)

 

 

Ulryka Rothschild (popijając szampana) Czas na wręczenie nagrody.

 

Tony Hogański – Myślę, że nie powinnaś więcej pić.

 

Ulryka Rothschild – Tony, Tony. Z reguły z Antonellą w czasie pracy wypijamy więcej, więc bądź spokojny. Wszystko pod kontrolą.

 

Tony Hogański – Nagrodę wręczy Jan Kowalski. Zapraszam do nas Janku!

 

Gra jakaś klasyczna muzyka, orkiestra Filharmonii Petersburskiej bardzo się stara. Na scenie pojawia się Jan Kowalski ze statuetką Felka oraz kopertą z wynikami głosowania w ręku.

 

Jan Kowalski – Bardzo się cieszę, że mogę brać udział w tej wspaniałej uroczystości. Wręczałem już nagrodę dla najlepszego tag teamu oraz najlepszego menadżera. W tym roku przyszła kolej na odkrycie roku. Bardzo ważna nagroda, bo często okazywała się przepustką do dalszej, wielkiej kariery. Tak przynajmniej było w przypadku Bubby. Mam wielką przyjemność ogłosić finałową trójkę.... (Kowalski rozrywa kopertę i głośno czyta) Trzecie miejsce zajął Izzy Nilsen. Miejsce drugie przypadło Scotty’emu Whipedowi. Zdobywcą Felka w kategorii odkrycia roku 2009 zostaje..... Nas Jazzowski!

 

Orkiestra gra swoją interpretację „Poznaj swój raj” Kultu. Na scenie pojawia się Nas Jazzowski, któremu Jan Kowalski wręcza Felka. Nas uprzejmie dziękuję.

 

Jan Kowalski – To jednak nie wszystko. EWF postanowiło wręczyć w tym roku także nagrodę specjalną. Osoba, która otrzymała największą ilość głosów otrzyma specjalnego kryształowego Felka, takiego samego jaki otrzymują trzykrotni zwycięzcy w danej kategorii. Miło mi poinformować, że Nas Jazzowski otrzymał najwięcej z możliwych głosów spośród wszystkich kategorii i tym samym to wyróżnienie zostaje przyznane jemu.

 

Pojawia się Tamara Ostrowska, która podaje Kowalskiemu specjalną statuetkę. Kowalski z uśmiechem wręcza kryształowego Felka Nasowi Jazzowskiemu.

 

Nas Jazzowski (przyglądając się dwóm statuetkom) Serdecznie dziękuję. Naprawdę nie wiem co powiedzieć. Z początku w moim zamiarze było pobicie wyczynu Alfreda Hitchcocka z ceremonii rozdania Oscarów, ale on jako jedna z najwybitniejszych person w sztuce filmowej nie musiał nikomu dziękować za swój sukces. Ja natomiast nie odebrałbym tej statuetki bez wsparcia moich fanów, którzy byli ze mną zarówno przy wzlotach jak i upadkach. To dzięki nim tych pierwszych było o wiele więcej i to dzięki nim odbieram dziś tą statuetkę. Kiedy zaczynałem karierę w EWF niespełna rok temu nie śmiałem nawet śnić, że będę stał w tym miejscu i odbierał tak prestiżową nagrodę. Spodziewałem się raczej nominacji do kategorii Najdziwniejszy Gimmick. Tak więc chyba zakończę te swoje mało eleganckie przemówienie, bo sam nie jestem chyba zbyt dobrym producentem. Wydaje mi się to trochę dziwne, że w tygodniu poprzedzającym rozdanie nagród, gdy ze wszystkich stron napływają oferty darmowych butów, spinek i bezpłatnego płukania okrężnicy dla dwojga na rynku przemówień panuje taka dziura. To byłoby wspaniałe gdyby można było wygłosić mowę marki równie eleganckiej co ten lekko przyciasny garnitur Armaniego.

 

Nas otrzymuje owację na stojąco od większej części widowni, po czym opuszcza scenę. W międzyczasie zniknął także Jan Kowalski.

 

Ulryka Rothschild – Gratulujemy Nasowi Jazzowskiemu podwójnego sukcesu. Razem z nagrodą za najlepszy tag team to nawet potrójny sukces.

 

Tony Hogański – Dopóki nie przeprosi, nie będę mu gratulował.

 

Ulryka Rothschild – Widzę, że to ważny konflikt.

 

Tony Hogański – Bardzo poważny. A taki prosty do rozwiązania! Przecież ja wyciągam w jego kierunku swą tosterską dłoń! To ja, największa gwiazda w historii EWF robię ten pierwszy krok. To ja dążę do pojednania! A on co? Nic! Ignoruje mnie! A wystarczyłoby przyznać się do błędu, przeprosić. Przecież ja mu wybaczę, poklepię po ojcowsku po ramieniu. Zrozumiem wszystko. Wysłucham. Dam mu szansę.

 

Ulryka Rothschild – To czarujące co mówisz, ale za chwilę poznamy drugie miejsce w kategorii najlepszych walk mijającego roku.

 

Tony Hogański – Już drugie miejsce? Jak miło. Podoba mi się tegoroczna edycja Felków. Nie jest taka nudna jak bywało przed laty.

 

Ulryka Rothschild – Zapraszam na skrót kolejnej walki. Miejsce drugie!

 

 

 

Miejsce drugie:

Wrestlepalooza 100, 27.09.2009

Kraven vs Szakal vs Scyther

 

 

 

Jan Kowalski – Zapowiada się świetnie.

 

Tony Hogański – Mistrzu! Mistrzu! Tu jestem! Tu! (Toster macha do Szakala, a ten pozdrawia go swoim łysym uśmiechem)

 

Jan Kowalski – Szanse są wyrównane.

 

Tony Hogański – Cóż to za herezja? To jasne, że mistrz Szakal ich zmiecie i zdemoluje! Zobacz w jakiej jest formie! Popatrz tylko!

 

Jan Kowalski – Przecież walka się jeszcze nie zaczęła. Skąd mam wiedzieć w jakiej jest formie?

 

Tony Hogański – Już wszystko jasne. Oni już tą walkę stoczyli w swoich umysłach i mistrz Szakal wygrał. Popatrz jaki jest zadowolony! Brawo mistrzu! Brawo!

 

Wszyscy dzielni i bardzo utytułowani wrestlerzy zgromadzili się już na ringu. Bombowy sędzia Antoni Bryndza informuje ich tradycyjnie o wszystkich zasadach i niuansach. Niby nie trzeba, bo oni o tym wiedzą, ale to taka przyjemna tradycja. Po krótkiej chwili napięcia i oczekiwania wreszcie rozbrzmiewa gong wrestlerzy zaczynają krążyć wokół siebie. Dochodzi do zwarcia między Szakalem z Scytherem, Kraven się tylko przygląda. Szakal whipuje Scythera, Scy zatrzymuje się jednak łapiąc liny, sam rozpędza się w stronę Szakala i powala Komisarza Clotheslinem. Dołącza Kraven, który nagle atakuje Scythera od tyłu mocnym uderzeniem w głowę. Kraven podnosi błyskawicznie oponenta i wykonuje Soviet Bomb [Running Powerbomb]. Kraven przechodzi błyskawicznie do pinu...Bryndza odlicza...1...2....2,6 Szakal przerywa odliczanie!

 

Tony Hogański – Brawo mistrzu! Brawo! Nie daj sobie wydrzeć zwycięstwa ze swoich łysych łapek!

 

Jan Kowalski – Kraven zaczął dobrze, bardzo stanowczo.

 

Tony Hogański – Doceniam klasę Kravena i Scythera, ale z czym do ludzi? Mistrz Szakal jest na ringu!

 

Jan Kowalski – Widzę, że twój entuzjazm jest wielki. Weź może coś na uspokojenie.

 

Tony Hogański – Nie potrzebuję! Chce poczuć te emocje całym sobą!

 

Kraven jest wyraźnie zdenerwowany, żeby nie powiedzieć, że wkurwiony. Scyther leży martwo na ringu. Między Szakalem i Kravenem zaczyna się brawl, stroną przeważającą jest Łowca, który znudzony słabymi ciosami Szakala łapie przeciwnika za gardło, następnie kopie w brzuch, wciska głowę oponenta między swoje nogi, podrzuca na barki, kończąc całość powerbombem. Kraven wdrapuje się na narożnik aby dopełnić działa jakimś finezyjnym atakiem, Kraven spada z elbow dropem... ale Scyther odsuwa zwłoki Szakala na bok – Kraven rozpierdala się na ringu. Kraven dość szybko wstaje na nogi, Szakal zaczyna okazywać oznaki życia, jedynie Scyther jest w miarę „na chodzie”. Scyther wykonuje irish whip, gdy rozpędzony przeciwnik się zbliża Rampage łapie Rosjanina i wykonuje Powerslam. Scy przechodzi do pinu, Bryndza odlicza...1....kick out.

 

Tony Hogański – To było do przewidzenia.

 

Jan Kowalski – Tak sądzisz?

 

Tony Hogański – Mówiłem ci już, że mistrz Szakal wygrał tą walkę. Teraz to tylko formalność, wynik już znamy.

 

Jan Kowalski – Ah tak, znowu ta ciekawa teoria.

 

Tony Hogański – Ciekawa na pewno, za to bardzo prawdziwa!

 

Do walki wraca Szakal, odpycha Scythera na bok, tak że ten zasłania Bryndzy pole widzenia, a sam Szakal atakuje wstającego Kravena low blowem. Scyther odwraca się próbuje wykonać Death Around The Corner [Rock Botttom] na Szakalu, ale ten wyrywa się kopie w brzuch ostatniego posiadacza World Title i wykonuje DDT. Scyther o dziwo dość szybko się podnosi, podbiega do niego Szakal, ale Scy tym razem błyskawicznie i dość niespodziewanie wykonuje Death Around The Corner [Rock Bottom] po czym instynktownie przechodzi do pinu, Bryndza odlicza...1...2....2,9..... Szakal kładzie nogę na dolnej linie!!

 

Jan Kowalski – Trudno w to uwierzyć. Może masz rację z tą wielką formą Szakala.

 

Tony Hogański – Mistrz jest tuuuuuuuuu! Uuuu-u-u! Mistrzu dawaj!

 

Jan Kowalski – Czy ty mnie w ogóle słuchasz?

 

Tony Hogański – Ale po co Janku? Po co? Skoro Szakal jest na ringu i daje popis wrestlingu na najwyższym poziomie. Oczywiście dziękuję za współpracę Kravenowi i Scytherowi, ale oni są tylko tłem.

 

Jan Kowalski – Tłem?

 

Tony Hogański – Tłem, zabawnym, ruszającym się i fikającym kozły niczym Bronisław Geremek tłem.

 

Scyther nie może uwierzyć, wrestler wstaje odbija się od lin i wykonuje leg drop, przechodzi do pinu, Bryndza odlicza...1...2...kick out Szakala! To jeszcze bardziej zirytowało Scythera który wstał kolejny raz... i został powalony Big Bootem przez Kravena. Łowca podnosi Scythera po czym wykonuje irish whip, Scyther próbuje wykonać spear, ale Łowca się odsuwa, Scy uderza szczęką o ring. W tej sytuacji Kraven ciągnie Rampage’a na środek ringu i zakłada Kraven Crossface [Crippler Crossface] Rampage bardzo cierpi ale powoli zaczyna zbliżać się do lin ringowych. W praktyce brakuje tylko kilku centymertów, Scy walczy z bólem i ze swoja psychiką, aż.... ostatkiem sił łapie za linę. Bryndza nakazuje Kravenowi puścić uchwyt, Łowca czyni to niechętnie po kilkunastu sekundach od „prośby” sędziego. Kraven podnosi Scythera, a za ich plecami powoli wstaje Szakal, czego obaj nie widzą. Scyther i Kraven zaczynają powolny brawl koło lin, ale po krótkiej wymianie ciosów coś rozprasza ich uwagę.... to zbliżający się z olbrzymią prędkością Szakal, który...atakuje obu dropkickiem przez co obaj wypadają z ringu. Lecz bardzo dla siebie niefortunnie Scyther pada plecami na matę poza-ringową, a Kraven twarzą na Rampage’u.

 

Tony Hogański – Popatrz! Cóż za forma mistrza! Nawet jego kolana są w świetnej formie!

 

Jan Kowalski – Tak myślisz?

 

Tony Hogański – Nie tylko kolana, ale także łydki, kostki, ramiona i łysina.

 

Jan Kowalski – Jego łysina może być w formie?

 

Tony Hogański – Łysina Szakala jest kluczem do wszystkiego! To źródło jego mocy!

 

Z sytuacji chce skorzystać Szakal, który przechodzi za liny, lecz nie schodzi z ringu, po chwili wskakuje na drugą linę i atakuje obu... wykonując... Pocztówkę z Parku Sztywnych [Moonsault] ale w ostatniej chwili Kraven się odsuwa od Scythera...i to Rampage zostaje ofiara powietrznego ataku Komisarza. Kraven ostatkiem sił jakoś wstaje i wślizguje się na ring, Scyther jest praktycznie martwy, Szakal lekko obolały i kulejący wchodzi na ring. Napięcie na Stadionie Narodowym rośnie. Scyther leży poza ringiem i nie wygląda na to by w ciągu najbliższych minut miał powrócić. Pozostali tylko Kraven i Szakal. Panowie chwilę krążą wokół siebie... po czym dochodzi do długo oczekiwanego i tak upragnionego zwarcia... trwa szamotanina... jednakże żaden z nich nie jest wstanie osiągnąć przewagi i chcąc nie chcąc, ale nie mają innego wyjścia i obaj rozdzielają się. Oczywiście sytuacja taka nie może trwać wiecznie i już po chwili znów krążą wokół siebie. Nietrudno zgadnąć, że tym sposobem jesteśmy świadkami kolejnego zwarcia. Czegóż możemy się teraz spodziewać? No cóż, to znów całkiem ostra szamotanina, która znów nie przynosi żadnych efektów i drugi raz obaj wrestlerzy muszą się rozdzielić.

 

Jan Kowalski – Więcej akcji!

 

Tony Hogański – To już! To teraz! Kluczowy moment! Widzę to w oczach mistrza!

 

Jan Kowalski – Co takiego?

 

Tony Hogański – Tą łysą iskierkę! Zaraz odniesie zwycięstwo! Hura!

 

Toster być może ma rację, ale w tej chwili panowie znów krążą wokół siebie. Szakal decyduje się na coś nowego, no ale niezbyt oryginalnego, chce on bowiem powalić rywala Clotheslinem... ale Kraven w iście rosyjskim stylu odskakuje. Scyther poza ringiem zaczyna dawać oznaki życia. Tymczasem na ringu sytuacja nie ulega zmianie. Kraven the Hunter jakimś nadludzkim wysiłkiem zaskoczył w tym momencie Szakala, bowiem udało mu się wyprowadzić celną akcję i kopnąć rywala w brzuch, a następnie wykonać na nim Neckbreakera. Gdy znaleźli się na poziomie maty Rosjanin nie mógł nie wykorzystać tej sytuacji i momentalnie założył rywalowi Kraven Crossface! Szakal zaczyna cierpieć. Pechowo dla siebie ex-mistrzowie świata znajdują się na środku ringu i lin w okolicy nie ma. Trwa to dłuższą chwilę, a Szakal z każdą chwilą słabnie, jest z nim coraz gorzej. Nagle słychać jakieś zamieszanie wśród publiczności. Nie, to nie Scyther, ten chociaż już z nim lepiej to dopiero podejmuje próby by wstać. Barierki oddzielające ring od publiczności przeskoczył..... Gangsta!!! (ogromna radość!)

 

Jan Kowalski – Co takiego?!

 

Tony Hogański – Witamy ciebie lamo! Ratuj mistrza!!

 

Gangsta wpada na ring, w ręku dierży swoją nieodłączną metalową rurę. Kraven puszcza chwyt i próbuje jakoś zaregować, podnosi się z poziomu maty, ale tylko po to by otrzymać potężny cios z metalowej rury w brzuch!! Rosjanin próbował jeszcze wstać, ale Gangsta poprawił uderzeniem w plecy. Antoni Bryndza zaczyna protestować. Do siebie dochodzi Szakal.... ale Gangsta kopie go w brzuch i wykonuje na nim swój firmowy, potężny Jacknife Powerbomb! Antoni Bryndza ma dość i rozkazuje uderzyć w gong! (Walka kończy się wynikiem nierozstrzygniętym)

 

Tony Hogański – Nie wiem co powiedzieć.

 

Jan Kowalski – Ja także.

 

Zaczyna grać od lat niesłyszany w Extreme Wrestling Federation "Judgement Brings punishment" Slipknota. Publiczność nawet się cieszy, a Gangsta wchodzi po kolei na każdy z narożników i świętuje wraz z publicznością. Trwa to chwile, po czym opuszcza ring. W okolicach FeliXtronu spotka się z Kamilą, której w EWF od lat nie widziano. Po chwili nie ma już po nich śladu.

 

Jan Kowalski – Niespodziewany powrót.

 

Tony Hogański (smutnym głosem) Możemy przenieść się na zaplecze? Teraz?

 

(Koniec materiału filmowego.)

 

 

Tony Hogański – Że też muszą mi tę straszliwą walkę przypominać. Mistrza Szakala niesamowicie tam oszukano.

 

Ulryka Rothschild – Tak, Tony. Pamiętamy.

 

Tony Hogański – Napij się lepiej.

 

Ulryka Rothschild – Przecież piję.

 

Tony Hogański – To więcej. Ja też muszę. (Toster i Ulrike opróżniają swoje kieliszki szampana)

 

Ulryka Rothschild – Lepiej?

 

Tony Hogański – Dużo lepiej.

 

Ulryka Rothschild – Czas zatem na kolejną kategorię. Będzie nią nagroda imienia Dark Avengera, która zostanie przyznana po raz pierwszy.

 

Tony Hogański – To miłe, że tak wspominamy Gumowego i pielęgnujemy pamięć o nim. Kiedyś się z niego śmialiśmy, a teraz nam go brak. Dziwny paradoks. Bardzo mnie to zaskakuje.

 

 

 

Nagroda imienia Dark Avengera za rok 2009:

 

Nominowani:

01. Vegard Jacobsen

02. Ieshige

03. Reebok

04. Crash Martin

05. Jimmy Hendrixon

06. Flying Man/Aero

 

 

 

(Tym razem element wprowadzający różni się od poprzednich. Nie poprowadzi go bowiem ani Vesna Obrenowić ani Mariusz Max Kolanko. Będzie to poczciwy Pan Józef. Został on wysłany do Poznania, gdzie z pewnością czeka na niego wiele smakowitych atrakcji.)

 

Pan Józef – Żebym na starość musiał się w takie coś bawić. (zauważa przypadkowego przechodnia) Przepraszam, przepraszam. Kilka słów dla EWF?

 

Przechodzeń – Nie daję pieniędzy żebrakom.

 

Pan Józef – Jakim żebrakom? Widział pan kiedyś żebraka w garniturze?

 

Przechodzeń – Może kradziony?

 

Pan Józef – Razem z ekipą telewizyjną?

 

Przechodzeń – Materiał dla Cartiasu? Monaru?

 

Pan Józef – Ja w sprawie EWF.

 

Przechodzeń – To trzeba było tak od razu. W czym mogę pomóc?

 

Pan Józef – Kto pana zdaniem otrzyma nagrodę imienia Dark Avengera?

 

Przechodzeń – Dla największej nadziei na przyszłość EWF?

 

Pan Józef – Tak.

 

Przechodzeń – Flying Man co miał kiedyś problemy z liczbą, a obecnie ma problemy z nazwą jak czekolada wydaje się godziwym kandydatem.

 

Pan Józef – Dziękuję bardzo.

 

Kolejna scena. Znajdujemy się w tramwaju, gdzie Pan Józef przeprowadza wywiad z motorniczym.

 

Pan Józef – Od jak dawna ogląda pan EWF?

 

Motorniczy – Od pierwszej gali! Pamiętam jak dziś! Co za emocje... i ten Kraven!

 

Pan Józef – Oglądał pan wszystkie gale?

 

Motorniczy – Wszystkie, nie ominąłem ani jednej. W momentach upadku oglądałem powtórki z taśm. Takim wiernym fanem byłem. Dark Avenger był jednym z moich ulubieńców. Zawsze mi imponowało, że wspierał młodzież. To miłe, że EWF doceniło go i ustanowiło nagrodę jego imienia. Ciekawe gdzie się dzisiaj podziewa?

 

Pan Józef – Tego nie wiem. Jak pan myśli kto ma największe szanse na zdobycie Felka w tej kategorii?

 

Motorniczy – Obrodziło się nam w EWF talentami ostatnio. Vegard Jacobsen i Ieshige są nieźli, ale świetnie zapowiada się też ten cały Crash Martin.

 

Pan Józef – Ja tu wysiadam. Dziękuję za poświęcony mi czas.

 

(W kolejnej scenie Józef próbował przeprowadzić wywiad z mimem, podziwiał koziołki, a następnie próbował przeprowadzić wywiad z pomnikiem koziołków. Niestety, ale bez rezultatów. Koniec materiału filmowego.)

 

 

Tony Hogański – Widzę, że nawet stary Józef musiał rozruszać trochę swe kości.

 

Ulryka Rothschild – Pewnie też czuje wielki żal po odejściu Szakala.

 

Tony Hogański – Mistrz powróci! Jest Prezydentem EWF na uchodźstwie!

 

Ulryka Rothschild – Felka w tej kategorii wręczać będzie.....

 

Tony Hogański – No kto? Uga-Buga?

 

Ulryka Rothschild – Nie, SR-Crazy. Obecny mentor i trener młodzieży EWF.

 

Młodzież nagradza swojego mistrza oklaskami i wielkim entuzjazmem. Na scenie pojawia się SR-Crazy ze złotą statuetką Felka oraz kopertą z wynikami.

 

SR-Crazy – Cieszę się bardzo, że mogę wręczać nagrodę imienia mojego przyjaciela Dark Avengera. Oto jego róg! (Crazy pokazuje zawieszony na łańcuszku jeden z legendarnych rogów Dark Avengera) Avenger z pewnością byłby szczęśliwy, że EWF wreszcie zaczęło wcielać w życie jego myśl i jego nauczanie. On już w 2003 roku pochylił się nad najmłodszymi. Już wtedy wspierał naszą młodzież. EWF dostrzegło ten problem dopiero w roku 2009. Avenger był prekursorem pracy z najmłodszymi! Tyle lat minęło! Avengera nie ma już z nami, nie wiadomo gdzie się podziewa, ale jego idee wreszcie zaczęły być traktowane poważnie. Jestem szczęśliwy, że mogę brać udział w realizacji programu Wyspa. Wierzę, że talenty, które udało mi się wypromować już niedługo zdobędą EWF. To jest nasza przyszłość! Przyszłość EWF! Dla nich też została utworzona ta nagroda. Niech rezultaty tego głosowania będą przykładem dla moich wszystkich podopiecznych znajdujących się obecnie na Wyspie. Gamonie i ćwoki, weźcie się wreszcie do roboty! (zbliżenie na zabiedzonych Wyspiarzy) Czas jednak na wyniki... (aktualny EWF FTW Champion rozdziera kopertę) ..... ciekawa sytuacja, chyba drugi raz dopiero dochodzi do niej w historii Felków. Miejsce trzecie dla Crasha Martina.... uwaga, uwaga. Złożyło się tak, że dwie osoby otrzymały równą ilość głosów. Poproszę więc o dostarczenie drugiego Felka.

 

Pojawia się Agnieszka Sorel, która przynosi zapasowego Felka do zadań specjalnych.

 

SR-Crazy – Zwycięzcami i zdobywcami Felka imienia Dark Avengera są.... (chwila napięcia) ..... Vegard Jacobsen i Ieshige! Zapraszam moich byłych podopiecznych do mnie. Tylko w spokoju i bez awantur. To poważna uroczystość.

 

Prewencyjnie na scenie pojawia się kilku Funkcjonariuszy GRU, którzy będą oddzielać od siebie Vegarda oraz Ieshige. SR-Crazy wręcza każdemu z nich nagrodę. Następnie rzuca monetą, by ustalić, który z nich będzie przemawiał pierwszy. Wypadło na Ieshige.

 

Ieshige – Dzięki.

 

Po tych słowach udał się w swoją stronę. Głos został udzielony norweskiemu EWF Daemusin Champowi.

 

Vegard Jacobsen – Dziękuję za wszystkie oddane na mnie głosy. Nie potrafię wyrazić, jak wspaniałym uczuciem jest, gdy ktoś docenia całą wylaną przez ciebie krew i pot. Mam nadzieję, że nie zawiodę pokładanych we mnie nadziei, a 2010 zostanie zapamiętany jako rok północnej supremacji! Podobnie jak wszyscy młodzi zawodnicy, muszę przebiec maraton bólu i wątpliwości. Wiem jednak, że na mecie czeka na mnie FTW Title. Mamo, tato, Norwegio - wam dedykuję to zwycięstwo.

 

Jacobsen kłania się i opuszcza scenę.

 

Tony Hogański – Mili chłopcy.

 

Ulryka Rothschild – Nie mamy czasu do stracenia. Czas więc na kolejną kategorię.

 

 

 

Najlepsza gala 2009 roku:

 

Dotychczasowi laureaci:

Rok 2002 – EWF Wrestlepalooza XXIX, 25.08.2002

Rok 2003 – EWF PPV Kwietniowa Anarchia II, 27.04.2003

Rok 2004 – EWF Wrestlepalooza LXXXV, 21.11.2004

 

 

 

Ulryka Rothschild – Jak wspomniał przed chwilą nie mamy czasu do stracenia. Zapraszam na scenę Ponurego Grabarza, który ogłosi, która gala została uznana za tą najlepszą.

 

Tony Hogański – Grabarz to porządny człowiek.

 

Na podwyższeniu pojawia się Ponury Grabarz. W ręku trzyma zalakowaną kopertę.

 

Ponury Grabarz – Mam ogromną przyjemność ogłosić, która z gal mijającego właśnie roku została uznana za tą najlepszą. Uwaga, uwaga. Czas na werdykt! (Szef GRU rozdziera kopertę i czyta wyniki) Trzecie miejsce zajęła EWF HD „Aborcja”. Miejsce drugie przypadło Kwietniowej Anarchii IV. Najlepszą galą zorganizowaną w roku 2009 przez Extreme Wrestling Federation została uznana setna Wrestlepalooza. Dziękuję za uwagę.

 

Grabarz opuszcza scenę, a na ekranie zostaje zaprezentowany skrót nagrodzonej gali.

 

Ulryka Rothschild – To jednak nie koniec. Za chwilę poznamy wyróżnienia specjalne jakie co roku są przyznawane.

 

Tony Hogański – Poznajmy je, tylko szybko, bo czas ucieka. Ciekawe co u mistrza? Odwiedziłbym go z chęcią i sprawdził co tam porabia na zewnątrz.

 

Ulryka Rothschild – Oto wyróżnienia specjalne.

 

 

 

Wyróżnienia specjalne:

 

Dla Szakala za bycie człowiekiem honoru.

 

Dla SR-Crazy’ego za wielki wkład w edukację nowej fali młodych zawodników, którzy nieśmiało pukają do bram EWF. Crazy zajął się wszechstronną edukacją młodych adeptów, skupił się na podupadającej u młodzieży tężyźnie i motoryce, jak też poruszył aspekty związane ze sztuką (nauka gry na kontrabasie, nauka tańca i malowania). W dodatku to Crazy w głównej mierze jest odpowiedzialny za selekcję zawodników. Ma on udział w edukacji młodych wrestlerów, przypomina o postaciach takich jak Dark Avenger, dzięki czemu pamięć o dawnych czasach EWF nie zanika.

 

Wyróżnienie specjalne dla Pana Józefa, który pokazał, iż praca u podstaw może prowadzić do gwiazd.

 

Wyróżnienie specjalne powinno trafić w ręce (liście lub też łodygi) paprotki. To ona dopingowała Szakala i sprawiła też, iż stał się aktywny. Następnie to ona sprowadziła go na dobrą drogę, powodując, iż nie stał się postacią komediową. Nie przyznanie tego wyróżnienia paprotce ogólnie wielkim skandalem. Nie ma wolności bez paprotki!

 

 

 

Ulryka Rothschild – To były wyróżnienia specjalne.

 

Tony Hogański – To miłe, że informujesz, bo w życiu bym na to nie wpadł.

 

Ulryka Rothschild – Dostaję informację, że powinniśmy się przenieść w inne miejsce Pałacu Konstantynowskiego.

 

Tony Hogański (z nadzieją) Czyżby? Mistrz Szakal?

 

 

(Znów przenosimy się na zewnątrz, w bliskie okolice Pałacu, konkretniej rejony lewego skrzydła pałacowego. Niewiele się tutaj zmieniło. Tłum zwolenników Kravena i Szakala staje się coraz większy. Ludzie ci zgromadzili się z flagami rosyjskimi, radzieckimi, ze sztandarami z logiem EWF. Ogrzewają się przy płonących beczkach, a także przy pomocy wódki, której braki są na bieżąco uzupełniane. Kraven i Szakal stoją na drewnianej scenie i się naradzają.)

 

Kraven – Szeregi naszych zwolenników rosną. Czas szturmować pałac.

 

Szakal – Nie kurwa nie. Przemyślałem to wszystko i stwierdzam, że dziś jeszcze jest za wcześnie. Jesteśmy kurwa zbyt słabi. Musimy powoli odbudowywać naszą pozycję i prowadzić działania dywersyjne na tyłach wroga. Zaufaj mi kurwa, popatrz w moje łyse oczy.

 

Kraven – Patrzę.

 

Szakal – I co widzisz?

 

Kraven – Miałeś rację. Dziś jeszcze nie czas, dziś musimy tylko zaznaczyć swoją obecność. Pokazać wolę walki.

 

Szakal (klepie Kravena po plecach)No i kurwa prawidłowo. Czas na mnie.

 

Łysy wchodzi na trybunę. Wszystkie rozmowy milkną.

 

Szakal – Ja, prezydent EWF na uchodźstwie pragnę teraz wręczyć nagrody jedynej legalnej władzy w EWF! Czas na platynowego Felka. Przypomnę, że dostaje go osoba, która wyróżnia się w danym roku: niezwykłą uczciwością, uprzejmością, koleżeństwem dla innych, pomocną dłonią dla każdego, radosnym podejściem do życia, wrażliwością na potrzeby ubogich i potrzebujących, osoba ta jest miła dla sierot i kobiet w ciąży, pomaga przechodzić staruszkom na pasach, dokarmia bezdomne psy i gołębie, prowadzi jadłodajnie dla ubogich i schroniska dla bezdomnych.

 

 

 

Platynowy Felek za 2009 rok:

 

Dotychczasowi laureaci:

Rok 2003 – Szakal

Rok 2004 – nie przyznano

 

 

 

Szakal – Czas na werdykt! (Łysy wyciąga jakąś kopertę, rozrywa ją, zakłada na nos okulary i głośno czyta) Miejsce trzecie.... paprotka! Miejsce drugie.... Tony Hogański! Miejsce pierwsze..... Szakal! Dziękuję i kurwa z radością przyjmuję nagrodę.

 

Tłum świętuje po swojego, po czym zaczyna śpiewać Hymn Związku Radzieckiego. Kraven w tle pozdrawia fanów. Następnie Szakal opuszcza trybunę i wraca na swój leżak, gdzie wypija kolejny kubek kawy. Na trybunę wstępuje teraz trzykrotny EWF World Champion.

 

Kraven – Bracia! To nie koniec! Wraz z Szakalem postanowiliśmy też wprowadzić nowy system odznaczeń za zasługi dla EWF. Powołujemy zatem do istnienia Order Felixa Castro, który zostaje przyznany następującym osobom: Szakal, Kraven, Game, Hangman, Juice, Gangsta. Kapitułę Orderu tworzyć będą ja oraz Szakal. Dziękuję za uwagę. Walka trwa! Opór trwa! Walczmy o EWF!   

 

(Koniec materiału filmowego.)

 

 

Tony Hogański – Mistrzu! Jestem wdzięczny! Wszystko co robisz dla EWF jest dobre i czyste!

 

Ulryka Rothschild – Czas na kolejne nominacje.

 

Tony Hogański – To miłe. Dużo ich tam zostało?

 

Ulryka Rothschild – Najlepszy non-wrestler w historii, wyniki rankingu na najlepszą walkę i najlepszy wrestler mijającego roku.

 

Tony Hogański – Proszę państwa, nagrodę wręczy premier Federacji Rosyjskiej, pan Władimir Władimirowicz Putin!

 

Konsternacja na widowni.

 

Tony Hogański – Żartowałem. Hahaha! (Toster jest wyraźnie zadowolony ze swojego żartu)

 

Ulryka Rothschild – Wpierw poznajmy nominowanych.

 

Tony Hogański – Po co? Wystarczy, że ja jestem nominowany... (rozmyśla chwilę) A kto będzie wręczał tego Felka?

 

Ulryka Rothschild (wypijając na raz kolejny już dziś kieliszek szampana) Felipe Castro.

 

Tony Hogański (zbulwersowany) Co?! Skandal! Nie mogę przebywać w jednym miejscu z tym złodziejem! Wrócę później! (Toster odchodzi)

 

Ulryka Rothschild – Przyjrzyjmy się nominowanym w tej kategorii.

 

 

 

Seria „Najlepsze w historii EWF”:

Najlepszy non-wrestler w historii EWF:

 

Nominowani:

01. Esmeralda Martinez

02. Tony Hogański

03. Jan Kowalski

04. Ponury Grabarz

05. Franciszek Aleksandrowicz Rokossowski

06. Dagmara Zielińska

07. Pan Józef

08. Mariusz Max Kolanko

09. Antoni Bryndza

10. Felipe Castro

11. Pani Zosia

12. Doktor VooDoo Biały

13. Pan Wojtek

14. Władimir Sharanovitz

 

Dotychczasowi laureaci:

Rok 2002 (najlepszy wrestler) – Kraven i Game

Rok 2003 (najlepsze ugrupowanie) – Kraven & Sandman & Game

Rok 2004 (najlepszy tag team) – John Hangman & Kraven

 

 

 

(Nikogo oczywiście nie zdziwi fakt, że EWF znów przygotowało krótki materiał filmowy, który ma za zadanie by wprowadzić nas do tej szlachetnej kategorii. Vesna Obrenowić została wysłana do Szczecina, gdzie z pewnością znajdzie wiele ciekawych rzeczy i spotka wielu ciekawych ludzi. Co interesujące jej rozmówca ubrany jest w czarną kominiarkę, okulary przeciwsłoneczne i cylinder.)

 

Vesna Obrenowić – To szczeciński strój ludowy?

 

Miejscowy folklor – Wprowadzam kurwa nowe trendy.

 

Vesna Obrenowić – Podzieli się pan kilkoma refleksjami na temat EWF ze mną?

 

Miejscowy folklor – Na temat EWF zawsze. Choć ostatnio EWF nierządem stoi.

 

Vesna Obrenowić – Dlaczego pan tak uważa?

 

Miejscowy folklor – Jak można było wyrzucić z EWF mojego miejskiego współobywatela honorowego komisarza Szakala? Przecież to była kurwa najwspanialsza postać! Z nim można było łyse konie kraść!

 

Vesna Obrenowić – Nie ja za to odpowiadam.

 

Miejscowy folklor – Grzech kurwa, grzech i zaniedbanie! Paprotki też nie będzie? Aktywności pana komisarza także? Kto utrzyma ten burdel zwany EWF w przysłowiowej kupie? Nie ma wolności bez Szakala! Nie ma EWF bez Szakala!

 

Vesna Obrenowić – Przejdźmy może do meritum sprawy. Kto pańskim zdaniem zdobędzie nagrodę dla najlepszego non-wrestlera w historii?

 

Miejscowy folklor – Tylko Tony Hogański. Później długo, długo nikt. Może Esmeralda. Pan Józef także zawsze był wierny i dzielny.

 

Vesna Obrenowić – Tony będzie głównym faworytem?

 

Miejscowy folklor – Nie mam kurwa co do tego żadnych wątpliwości.

 

Vesna Obrenowić – Ma pan jeszcze coś do dodania?

 

Niespodziewanie człowiek zrywa z siebie kominiarkę, okulary przeciwsłoneczne i zdejmuje cylinder. Naszym oczom ukazuje się promieniejąca łysina Szakala!

 

Szakal – Tak kurwa! Opór trwa! Chcieliście oszukać Szakala? Myśleliście, że jak wykurzycie go z jego honorowej funkcji, zawiesicie w prawach pracownika EWF to ja potulnie schylę łysinę i wycofam się raz na zawsze do mych szczecińskich włości? Nie ma kurwa tak dobrze! Zobaczycie już na następnej Wrestlepaloozie! Żegnam kurwa! Z Bogiem!

 

(Koniec materiału filmowego.)

 

 

Ulryka Rothschild – Tony sobie poszedł, a tu jego mistrz przemawiał. Zapraszam pana komisarza Felipe Castro, który wręczy pięknego Felka w tej równie pięknej kategorii.

 

Orkiestra Filharmonii Petersburskiej przygrywa swoją wersję „Come out and play”. Na scenie pojawia się Felipe Castro, człowiek który oszukał Kravena i Szakala. Pan Komisarz EWF. W ręku trzyma statuetkę Felka oraz kopertę z werdyktem.

 

Felipe Castro – Witam serdecznie. Cudowny mamy dziś wieczór w Petersburgu. Wiele emocji, wiele wzruszeń, kilka niespodzianek. Wichrzyciele próbowali zakłócić naszą uroczystość, ale się im to nie udało. Trzeba wrogom pokazać, że EWF jest silne i zjednoczone. Razem kroczy ku lepszej przyszłości. Nowe kierownictwo EWF Corporation dołoży wszelkich starań by w roku 2010 EWF stało się jeszcze lepsze. Czas jednak poznać zdobywcę Felka w kategorii najlepszego non-wrestlera roku 2009. (Felipe rozrywa kopertę) Oto wyniki: miejsce trzecie zajął Doktor VooDoo Biały. Miejsce drugie przypadło Esmeraldzie Martinez. Zdobywcą Felka został natomiast...... (napięcie) ...... Tony Hogański! Zapraszam!

 

Tym razem orkiestra musiała się wyjątkowo napocić i postarać by zagrać przebój Franka Kimona „Bruce Lee Karate Mistrz”. Na scenie pojawia się Tony „Toster” Hogański. Kawaler Orderu Odrodzenia Polski przyjmuje Felka od Felipe Castro, choć nawet na niego nie spojrzał i odmówił wymiany uścisku dłoni. Felipe opuszcza scenę.

 

Tony Hogański – Dziękuję. Przyznam się szczerze, że spodziewałem się otrzymać tego Felka. Jestem największą gwiazdą jaka kiedykolwiek zagościła w EWF. Obecnie jestem także najjaśniej święcącą gwiazdą na firmamencie polskiego show-biznesu. Nie bez powodu otrzymałem od pana prezydenta Order Odrodzenia Polski. Dlaczego? Bo jestem cholernym Tosterem. Zdobywałem PCW Polish title, EWF Konstantynopol title, EWF Evolution title, EWF Tag Team title. Byłem komisarzem EWF w formie zwyczajnej, a także w formie ekstraordynaryjnej. W 2007 zdobywałem szczyty Kaukazu i wspiąłem się na górę Elbrus, pieprzone 5642 metrów nad poziomem morza! Dlatego ta nagroda od samego początku była stworzona dla mnie. Dziękuję mistrzowi Szakalowi za wszystko. Tak jak mistrz zawsze mi pomagał, tak ja będę go wspierał także w tych trudnych dla niego chwilach. Nasza walka o odzyskanie EWF dopiero się rozpoczyna! Dziękuję!

 

Toster dostaje owację na stojąco i opuszcza scenę.

 

Ulryka Rothschild – Toster powróci później. Teraz czas poznać walkę, która zajęła pierwsze miejsce w naszym ranking. Przed państwem skrót najlepszej walki 2009 roku!  

 

 

 

Miejsce pierwsze:

Najlepsza walka roku 2009:

Kwietniowa Anarchia IV, 30.04.2009

EWF World Championship:

EWF eXtreme Match V

Scyther vs Tool

 

 

 

Tony Hogański – A ty mistrzu nie siadasz? Mamy wygodny fotel.

 

Szakal – Mam kurwa swój. (Komisarz przeskakuje ponad barierkami oddzielającymi ring od publiczności, zrzuca jakiegoś fana z jego krzesła, po czym wraca rozstawia je i siada na nich) Nie mogę siedzieć na tych waszych fotelach. Za bardzo kurwa krępują ruchy. A ja muszę być cały czas gotowy do akcji.

 

Jan Kowalski – Aż się dziwię, że pan komisarz znalazł czas by komentować tą walkę.

 

Szakal – Śpieszyłem się no i kurwa wygospodarowałem trochę wolnego czasu.

 

Jan Kowalski – Dawno nie widzieliśmy w EWF naszego klasycznego eXtreme matchu. Zasady są proste. Pierwsza szerokość ringu ma normalne liny, druga lin nie ma w ogóle, trzecia zamiast lin ma drut kolczasty, a czwarta będzie miała drut kolczasty owinięty szmatami i podpalony. Momentem do rozpoczęcia walki jest to, gdy sędzia podpali szmaty.

 

Zgodnie ze słowami Kowalskiego sędzia Lechu Grudziński podpala liny, a Scyther natychmiast rzuca się na Toola atakując spearem, po chwili dokładając serią punchy, Tool zaskoczony nie wie co się dzieje, Scy podnosi przeciwnika, i wykonuje irish whip w stronę normalnych lin, po czym poprawia Back Body Dropem, Tool po chwili się podnosi, teraz to on szaleńczo atakuje mistrza EWF, powalając clothesline’m, Tool podnosi przeciwnika wynosi w górę kończąc akcję Brainbusterem. Scyther powoli się podnosi zaczyna się pierwsze zwarcie wrestlerów, silniejszy Rampage zakłada Headlocka, Tool stara się nieporadnie oswobodzić z dźwigni lecz jego starania okazują się zbyt słabe w porównaniu z siłą mistrza EWF, w końcu Tool zaczyna spychać Rampage’a w stronę płonących lin a ten chcąc uniknąć kontaktu z ogniem puszcza byłego EWF World Champa. Walka przenosi się na środek ringu, dochodzi do zwarcia, tym razem to Tool osiąga przewagę zakładając headlocka, Scyther odpycha agresywnie przeciwnika w stronę normalnych lin po czym kopie rozpędzonego Toola w brzuch chwilę później podnosząc przeciwnika w poprzek odwraca się tyłem w stronę drutu kolczastego i wykonuje potężny Fallaway Slam na druciane ostrza!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Zobacz mistrzu kto tu jest dziś z nami! (Toster wyciąga spod stolika zdjęcie Władysława Gomułki) To jest Wiesiu!

 

Szakal (spogląda na zegarek) – Ile to kurwa jeszcze będzie trwało? Pozdrawiam Wiesia, chociaż nie rozumiem tej twojej nowej zabawy Tony.

 

Tony Hogański – Dlatego Wiesiu przyprowadził kolegów. (Toster dodatkowo wyciąga spod stolika kolejne dwa zdjęcia) Patrzcie jacy fajni kolesie!

 

Jan Kowalski – Tony! To nie są fajni kolesie! To Józef Cyrankiewicz i Edward Gierek.

 

Tony Hogański – Edward ma lepszy pijar i może rozwalić Józka i Wiesia. Chociaż to Handicap jest. Do walki!

 

z pleców byłego EWF Champa zaczyna płynąć mały strumyk krwi. Scyther po raz kolejny podnosi przeciwnika ale ten zaczyna się szamotać, przez co wraca do pozycji stojącej, Tool zaczyna atakować pięściami mistrza EWF, dokładając także kilkoma uderzeniami głową, Scy jest lekko zamroczony, natychmiast wykorzystuje to Tool, chwytając Rampage’a z głowę i ciągnąc w stronę lin złożonych z drutu kolczastego, gdzie miarowo od lewej do prawej zaczyna „Wycierać” drut głową przeciwnika, pojawia się sporej wielkości kałuża krwi, po kilku chwilach Tool chwyta od tyłu zakrwawioną głowę Scythera atakując za pomocą Reverse DDT. Scyther nie wie co się dzieje ale odruchowo zaczyna wstawać, Tool widząc to wchodzi na narożnik i atakuje Spingboard hurracanrana, Scyther po raz kolejny pada, Tool przechodzi do pinu, Grudziński odlicza.......1......................2...............Scyther wybija. Były EWF World Champ rozochocony sukcesami kontynuuje swoja ofensywę, podnosi Rampage’a i atakuje z Tool Efect  [Evenflow DDT], jednak nie przechodzi do pinu a podnosi przeciwnika, wynosi w górę chcąc wykonać jakiś rodzaj Suplexu ale sporo ważący Scyther ostatkiem sił zaczyna się wyrywać, kontrując w Ruthless DDT!

 

Tony Hogański – Dawaj Wiesiu! Walcz! Walcz! (Toster uderza zdjęciem Gomułki o zdjęcie Gierka) Dasz radę! Ugryź skurwiela!

 

Szakal – Dlaczego Cyrankiewicz stoi z boku?

 

Tony Hogański – Bo nie mam tylu rąk mistrzu. Janku chcesz pomóc?

 

Jan Kowalski – Nie. O wiele bardziej interesuje mnie EWF eXtreme match V. Przypominam, że w pierwszej takiej walce zmierzył się Hangman z Feliksem Castro. W drugiej Hangman z Kravenem. W trzeciej Marco z SR-Crazy, a w czwartej Hangman z Vampirro.

 

Tony Hogański – Kto by o tym pamiętał, gdy tu losy Polski Ludowej się rozstrzygają! (Toster uderza zdjęciem Gierka o zdjęcie Cyrankiewicza) Z boku stałeś!? To masz! Gierek Elbow Drop!!

 

Szakal – Kurwa, gdybym tylko miał więcej czasu.

 

Obaj wrestlerzy padają martwo na matę, sędzia pojedynku Lech Grudziński wymownie nakazuje wstać obu wrestlerom, pierwszy zaczyna podnosić się Tool, chwilkę po nim Scyther, Tool widząc taki obrazek próbuje się powalić przeciwnika błyskawicznym clothesline’m ale Scyther unika zakładając Drop Toe Hold. Natychmiast Rampage odwraca oponenta, zakładając Scyshooter [Sharpshooter], Toll probuje się wydostać ale słuszna waga i siła Rampage’a nie pozwala mu się tak szybko wydostać. Tool zaczyna się powoli czołgać w stronę lin, centymetr po centymetrze, Tool jest coraz bliżej ale Scyther widząc to osłabia na chwilę swe dźwignię, aby kolejny raz wrócić na środek ringu, Tool zrezygnowany leży martwo. Sędzia podnosi rękę Toola, ręka opada martwo po raz pierwszy, Grudziński podnosi rękę po raz drugi, kończyna opada martwo po raz drugi, sędzia podnosi rękę Toola po raz trzeci, Tool trzyma rękę w pionie, chwilę po tym Tool zaczyna się unosić na rękach ku górze po chwili starając się skręcić całe ciało, Scyther zaczyna odczuwać lekki ból i widząc, że dźwignia nie przynosi zakładanych efektów puszcza uchwyt, pozostawiając wymęczonego Toola na środku ringu.

 

Tony Hogański (dziwnie wygina zdjęcie Gomułki na zdjęciu Gierka) I jest! Gomułka Boston Crab! Zaciskaj Wiesiu! Zaciskaj! Ten skurwiel Gierek kredytów nabierze i ojczyzna zbankrutuje!

 

Jan Kowalski – Gomułka kazał strzelać do robotników.

 

Tony Hogański – Bij go Wiesiu! On kartki na cukier wprowadzi! O nie! (ociera jednym zdjęciem o drugie) Gierek wydostał się z uchwytu. (trzaska zdjęciem Cyrankiewicza o zdjęcie Gierka) Ależ piękny Clothesline w wykonaniu Józefa Cyrankiewicza!

 

Jan Kowalski – Panie komisarzu honorowy. Co pana bardziej interesuje: EWF eXtreme match V czy Władysław Gomułka i Józef Cyrankiewicz vs Edward Gierek?

 

Szakal – Mój kurwa zgubiony czas.

 

Scyther podnosi przeciwnika zaczyna się brawl na środku ringu, po chwili Scyther spycha Toola w stronę płomieni dokładając na końcu Superkickiem przez co Tool ląduje plecami w płomieniach, były EWF World Champ zaczyna się szamotać z bólu, Scyther jednak dalej kontynuuje swój plan podboju, podnosi Toola ale ten nagle kopie go w brzuch i dokłada dynamiczne DDT. Obaj wrestlerzy padają na ringu, Tool zaczyna się czołgać w stronę miejsca gdzie nie ma lin, najprawdopodobniej aby złapać trochę oddechu , Tool powoli wstaje, Rampage także i widząc to zaczyna agresywnie biec w stronę stojącego już Toola, Scy próbuje zaatakować za pomocą Clothesline’u ale Tool unika, Scyther widząc, że ring z tej strony nie ma lin zaczyna desperacko hamować ale w tym momencie zostaje silnie uderzony w plecy Dropkickiem przez Toola, przez co Scyther się rozpierdala poza ringiem. Scyther poza ringiem stara się wstać. Tool widząc to cofa się kilka kroków w stronę centralnej części ringu, wykonuje rozbieg i atakuje Suicide Divem!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański (łapie się za głowę) O nie! Gierek z DDT na Cyrankiewiczu! Wiesiu! Dopadnij skurwiela!

 

Szakal (spogląda na zegarek) Ile do końca?

 

Jan Kowalski – Czy ja mam takie dziwne wrażenie, że main-event i losy EWF World title interesują tylko mnie?

 

Obaj wrestlerzy leżą niemrawo poza ringiem, ledwo ukazując oznaki życia, pierwszy zaczyna się podnosić Tool, widząć wciąż „martwo” leżącego Scythera postanawia wspiąć się na narożnik skąd atakuje Springboard Leg Dropem ale w ostatniej chwili obecny mistrz EWF odsuwa się od miejsca poprzedniego spoczynku przez co teraz Tool boleśnie rozpierdala się o maty poza ringiem. Scyther nieśmiało zaczyna wstawać, chwyta także Toola aby „pomóc” mu wstać po chwili Rampage wrzuca Phantoma na ring. Tam czeka wciąż sędzia pojedynku Lech Grudziński, Scyther podnosi przeciwnika po czym agresywnie kopie Toola w brzuch, chwile później wciska jego głowę między swoje nogi i atakuje z Pedigree, próba pinu przez Scythera, Grudziński odlicza............1...............2...........Tool wybija! Rampage wściekle stara się założyć Boston Crab ale Tool w porę uświadamia sobie zagrożenie, po czym odpycha Scythera nogami od siebie, aktualny World Champ z impetem pada w drut kolczasty, tym razem krew zaczyna płynąć po jego plecach. Tool powoli wstaje, Scy także zaczyna się uwalniać z bolesnej pułapki, zaczyna się kolejny brawl aż w pewnym momencie obaj wrestlerzy w jednym momencie wykonują na sobie Superkick, Tool i Scyther padają martwo na ring.

 

Tony Hogański – Wiesiu zdobył przewagę. Jak widać kontrofensywa Edwarda była dość słaba. Co się dzieje? Słyszycie to? (Toster przykłada ucho do zdjęcia Gierka) Co on mówi? No co?

 

Jan Kowalski – Dobrze się czujesz?

 

Tony Hogański (z uchem przy zdjęciu Gierka) Towarzysz Edward mówi.... „No to jak, towarzysze, pomożecie?”!

 

Szakal – Ja nikomu nie będę kurwa pomagał.

 

Tymczasem na ringu obaj wrestlerzy leżą martwo. Mija trochę czasu... krakowska publiczność zaczyna się powoli niecierpliwić, ale jakoś będą musieli z tym żyć. W końcu po krótkiej chwili oczekiwania pierwszy podnosi się Tool. Były EWF World Champion podchodzi do aktualnego mistrza. Próbuje go podnieść do jakiejś bliżej nieokreślonej akcji, ale w tym momencie dostaje całkiem niespodziewanego kopa w brzuch i zwykłe DDT!! Obaj panowie znów padają na matę. Przez krótką chwilę znów zbierają siły. Tym razem pierwszy podnosi się Scyther... Tool nadal leży na macie i próbuje sobie poradzić ze swoim wewnętrznym nieszczęściem... Scy podchodzi do leżącego przeciwnika i wymierza mu potężnego kopniaka prosto w twarz... a następnie zaczyna zasypywać plecy swojego przeciwnika i wroga całą serią kopniaków. Podnosi rywala, po czym rzuca go plecami prosto o palące się liny!! (EWF! EWF!) Tool szybko odskakuje od nich, ale zostaje powalony Clotheslinem. Scyther następnie chwyta rywala i wrzuca go prosto do narożnika obok normalnych lin. Od razu bierze rozpęd i próbuje spaść na niego ze Splashem, ale Tool w ostatnim momencie odsuwa się i Scy rozbija się na słupku narożnika!

 

Tony Hogański – Towarzysze nie odpowiedzieli czy pomogą czy nie. Edward pewnie będzie musiał dodać radosny odzew „pomożemy!” później. Wiesiu atakuj! Cyrankiewicz martwy, musisz walczyć o honor Polski Ludowej! Wszak ją budowałeś. Wprawdzie Bierut poleciał do Moskwy w futerku, a wrócił w kuferku, ale ty żyjesz! Walcz o Polskę Ludową!

 

Jan Kowalski – Czy ty nie widzisz co się dzieje na ringu?

 

Tony Hogański – Czy ty nie widzisz, że walczymy o to, że Polska była Polską! Nie przeszkadzaj Edwardowi i Wiesiowi!

 

Jan Kowalski – A pan komisarz co o tym myśli?

 

Szakal (melancholijnie) Gubię swój czas.

 

Tool i Scyther leżą i zbierają siły. W końcu pierwszy unosi się Phantom. Podchodzi do leżącego w narożniku Scythera i zaczyna zasypywać go całą serią różnego typu kopniaków. Trwa to dłuższą chwilę, a z każdą sekundą ciosy byłego mistrza świata stają się coraz brutalniejsze. W końcu Tool przerywa swą ofensywę. Podnosi Scythera, po czym wchodzi z nim na najwyższą linę narożnika. Scy jednak nie ma zamiaru się poddawać,  walczy i nie daje sobie wykonać żadnej akcji. Scyther wymierza swemu odwiecznemu wrogowi kilka ciosów pięścią... chwyta rywala za głowę.... i wykonuje mu DDT wprost z lin na matę!! Obaj wrestlerzy chwilkę leżą.... Scyther pinuje......1..........2..........kick out!! Scy denerwuje się. Podnosi rywala i próbuje wrzucić go na drut kolczasty. Tool jednak blokuje cios, przechwytuje i wrzuca Scythera wprost na palącą się stronę ringu!! Scy z bólem ucieka stamtąd, ale zostaje powalony Clotheslinem. Tool podnosi EWF World Champa, po czym wpycha go prosto w stronę ringu wypełnioną drutem kolczastym. Scy rozdzierając swą skórę i krwawiąc próbuje się wydostać z zabójczej pułapki!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Nie wygląda to najlepiej dla Scythera.

 

Tony Hogański – Walcz Wiesiu! (nagle zaczyna dzwonić mu telefon, Toster odbiera go) Halo? Kraven dzwoni!! Cześć Kraven!! Co słychać? Jesteś w Moskwie? Pomyliłeś numer? Szkoda. (nagle) Nieeeeeee!!!! (Toster wyłącza telefon) Co się stało?! (zbliżenie realizatora, jak widać zdjęcie Edwarda Gierka „odliczyło” zdjęcie Władysława Gomułki) Jak widać tak jak w 1970 r. jeden telefon z Moskwy wysadził Wiesia z siodła.

 

Szakal (spogląda na zegarek) Tracę czas i kurwa cierpliwość swoją honorową!

 

Tony Hogański – Wiesiu? Why? Why?

 

W końcu Tool podchodzi do niego. Brutalnie i bezwzględnie wyciąga go za rękę spośród warstw drutu. Rozgląda się i postanawia wrzucić go na część ringu pozbawioną lin! Scy nieuchronnie zmierza w stronę upadku... ale w ostatniej chwili wpada na niczego niespodziewającego się sędziego Lecha Grudzińskiego!! Sędzia wylatuje poza ring i rozbija się tam!! Tool chwyta się za głowę, momentalnie rusza na Scythera, ale ten ostatkiem sił odskakuje i Tool traci równowagę. Scy odbija się od zwykłe liny i rozpaczliwie trafia Toola Dropkickiem!! Ten ląduje prosto w palących się szmatach!!! (EWF! EWF! EWF!) Phantom próbuje się wydostać, ale kiepsko mu to idzie. Mija dłuższa chwila, gdy w nadpalonym stroju wydostaje się ze straszliwej pułapki. Scyther jest tuż przy nim!! Tool od razu obrywa z Death Around The Corner [Rock Bottom]!! Scy chce pinować.... ale nie ma sędziego!

 

Szakal (zrywając z siebie słuchawki) Ja tego kurwa nie wytrzymam! (zagląda do pustego kubka) Kawy brak, a czasu kurwa nie mam! Zabieganym komisarzem jestem!

 

Honorowy Komisarz Szakal poprzez „otwartą” część ringu dostaje się do jego wnętrza. Szakal postanawia zastąpić sędziego, a jak widać mocą swojego honorowego majestatatu i autorytetu jest to możliwe! Pin...........1......................2.......................3!! (Zwycięzcą i nadal EWF World Champem jest: Scyther!)

 

(Koniec materiału filmowego.)

 

 

Ulryka Rothschild – Tym sposobem poznaliśmy najlepszą walkę mijającego roku. (Toster przy aplauzie publiczności wraca właśnie na scenę)

 

Tony Hogański – Bardzo dobrze, że mistrz Szakal był tam taki aktywny. To podkreśla jego prestiż.

 

Ulryka Rothschild – Cieszę się, że wróciłeś. Przed nami już tylko jedna kategoria.

 

Tony Hogański – To dla ciebie, nie mogłem już dłużej patrzeć jak się męczysz, znaj dobre serce Tostera. (Tony wręcza Ulryce paczkę papierosów, ta od razu rzuca niemal na nie i odpala jednego)

 

Ulryka Rothschild (z błogim uśmiechem) Dziękuję Tony.

 

Tony Hogański – Nie ma za co... i tak wiem, że jestem wspaniały.

 

Ulryka Rothschild – Czas na ostatnią kategorię. Najlepszy wrestler 2009 roku!

 

 

 

Najlepszy wrestler 2009 roku:

 

Nominowani:

01. Scyther

02. Psycho

03. Vaclav

04. Tool

05. Nas Jazzowski

06. Scotty Whiped

07. Jupiter

08. Chris „More” Attitude

09. Shambler

10. Y2J

11. Mind Mower

12. Ordinary Mortal

 

Dotychczasowi laureaci:

Rok 2002 – Szakal

Rok 2003 – Kraven

Rok 2004 – Rottweiler

 

 

 

Tym razem nie zostaje wyświetlony żaden dodatkowy materiał filmowy.

 

Ulryka Rothschild – Zapraszam do nas panią Prezydent EWF Corporation. Esmeralda Martinez wprowadzi nas do tej kategorii. Powitajmy ją oklaskami!

 

Przy dźwiękach petersburskiej Orkiestry Filharmonicznej na scenie pojawia się Esmeralda Martinez. Jak zawsze wygląda cudnie i bosko. Cała widownia nagradza ją burzliwymi oklaskami.

 

Esmeralda Martinez – Witam serdecznie wszystkich fanów Extreme Wrestling Federation. Ten piękny wieczór zmierza powoli do końca. Pozostała tylko jedna niewiadoma. Kto sięgnie po tytuł najlepszego wrestlera w roku 2009? W poprzednich edycjach wygrywali najlepsi. Szakal, Kraven, Rottweiler. Mimo, że ten ostatni nie był EWF World Champem to na tyle zdominował EWF, że został wybrany tym najlepszym. Kto okaże się najlepszy w tym roku? Konkurencja z pewnością jest silna i bardzo wyrównana. Chciałabym podziękować za wsparcie jakie EWF otrzymywało w mijającym roku. Szczęśliwie udało nam się przetrwać, a także spełnić nasz wieloletni sen, jakim była organizacja setnej Wrestlepaloozy. Mam nadzieję, że rok 2010 będzie dla EWF równie dobry, jeśli nie lepszy. Czas przejść do konkretów. Poproszę o statuetkę i kopertę z wynikami.

 

Na scenie pojawia się Agnieszka Sorel, która podaje Esmeraldzie najważniejszego Felka oraz kopertę z werdyktem. Martinez od razu rozrywa ją i odczytuje wyniki.

 

Esmeralda Martinez – Proszę państwa, uprzejmie proszę wszystkich o uwagę. Czas poznać ostateczne rezultaty. Miejsce trzecie zajął.... (pauza) .... Nas Jazzowski. Drugie miejsce przypadło..... (napięcie rośnie) Psycho. Pierwsze miejsce i tym samym Felka dla najlepszego wrestlera roku 2009 zdobywa..... (chwila napięcia, dość długa) .... Scyther! 

 

Na sali rozlegają się oklaski i brawa. Rampage ubrany w kurewsko drogi, ciemny garnitur, białą koszulę oraz połyskujące, czarne, eleganckie buty wchodzi na scenę, gdzie z uśmiechem na twarzy przystaje przed mównicą. Vanillah Killah wyciąga po chwili małą piersiówkę z wewnętrznej kieszonki swojej marynarki i bierze soczystego łyka bez żadnego grymasu na twarzy. Scy chowa piersiówkę i ustawia sobie odpowiednio mikrofon w taki sposób, żeby nie musiał wyglądać przed nim, jak garbaty karzeł.

 

Scyther (ściągając powoli okulary przeciwsłoneczne) Niesprawiedliwym, nieszczerym i głęboko oszukanym stwierdzeniem byłoby, gdybym powiedział, że nie zasługuję na pieprzoną nagrodę najlepszego wrestlera 2009 roku!! Cieszę się kurwa niezmiernie, że zauważyła to większość tych, którzy oddawali głos w tej królewskiej kategorii, a ci, którzy dostrzec tego nie mogli, są pieprzonymi hipokrytami, którzy całymi dniami siedzą w swoim małym, smutnym jak pizda kojcu, który nazywają mieszkaniem i czekają z ogromnym podnieceniem na nocne reklamy na TV4, bo to jedyna okazja, żeby poczuć się spełnionym. Jestem starszy, niż w 2002 roku. Jestem lepszy, niż w 2002 roku. Jestem mądrzejszy, niż w 2002 roku, ale wojownikiem, który jest gotowy pokroić każdego matkojebcę na plastry pieprzonych steków będę zawsze! Nie ma znaczenia, czy byłem doceniany, czy oszukiwany, czy może celowo pomijany. Nie ma też znaczenia, czy jestem królem pieprzonego ringu, czy Honorowym Komisarzem patrzącym na to z boku. Moja droga przeznaczenia nigdy nie uległa zmianie! Prawdziwy żołnierz zawsze idzie do przodu, nie myśląc o tym, czy dziś go zabiją, lecz zastanawiając się nad tym, ilu to on zabije! Moja droga nie była prosta, nie miałem nikogo, kto przeprowadzałby mnie przez ruchliwą ulicę za rączkę. Do wszystkiego, do czego doszedłem, doszedłem sam! Niektórzy wspominają o mnie nie mając kurwa pojęcia, o kim mówią!

 

Scy ściąga swoją marynarkę i rozpina 2 guziki u góry swojej białej koszuli, po czym podnosi Felka za Najlepszego Wrestlera 2009 Roku w górę, uśmiechając się szyderczo do tłumu.

 

Scyther – Ta nagroda jest ukoronowaniem drogi, o której większość tego pieprzonego rosteru może tylko pomarzyć! To nagroda, która udowadnia wam i całemu światu, że Pieprzony Brudny Harry Tego Biznesu nie zginął w pamięci ludzi z branży, nie zginął w pamięci przyjaciół i wiernych fanów tej federacji. Człowiek, na którego patrzycie to żołnierz, który jest najdłuższym posiadaczem EWF FTW Title w historii... To zwycięzca turnieju o EWF Word Title, w którym udział brał każdy zawodnik z federacji... To jedyny w historii zawodnik, który dzierżył jednocześnie EWF FTW Title i EWF Word Title... to wojownik, który nigdy nie stracił żadnego z tych pasów... nigdy nie został pokonany ani uczciwie pozbawiony pozycji numer 1 w EWF. Człowiek, na którego patrzycie, to nowy Honorowy Komisarz, który będzie budował lepszą i potężniejszą przyszłość z ludźmi, którzy wiedzą, czego chcą, a nagroda, którą teraz przed Wami unoszę, potwierdza jeden oczywisty fakt. W tym roku król był tylko jeden. Król, który zapisał się w kartach historii wrestlingu dokonując rzeczy teoretycznie niemożliwych. Król, którego nikt nie potrafił zdetronizować! To koniec, a zarazem początek nowego rozdziału. Dziękuję tym, z którymi darzę się wzajemnym szacunkiem i witam wszystkich w innym świecie... w moim świecie! EWF... We’re takin’ oooover!

 

Na sali uderza nowy entrance theme Scythera, a zdobywca nagrody dla najlepszego wrestlera 2009 roku opuszcza wolnym krokiem podest z uśmiechem na twarzy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Koniec transmisji.

 

 

EWF Corporation 2009

dla:

EWF Group™


Podobała ci się Felki? Nie cierpisz ich? Najlepiej będzie jak skomentujesz je na FORUM.

Powrót na stronę główną