Powrót na stronę główną.

 

 

 

  

 

 

 

06.04.2009

24 godziny po zakończeniu ostatniej gali

 

 

 

 

 

(Rzecz dzieje się w łódzkim szpitalu. Jak na warunki polskiej służby zdrowia jest tu całkiem schludnie, no ale EWF może pozwolić sobie na wyższy trochę wyższy standard. Światła są tutaj przyciemnione, a mrok rozświetlają tylko odblaski od medycznej aparatury. Realizator robi zbliżenie i zauważamy, że na szpitalnym łóżku, podłączony do różnorakiej maszynerii, leży Jupiter. Jak widać jest on nadal nieprzytomny, ale wydaje się, że jego stan jest bliski poprawie. Wtem w pokoju pojawia się jakiś cień.... a po krótkiej chwili dostrzegamy, że jest to Mind Mower.)

 

Mind Mower – Myślałeś, że możesz przede mną uciec? (uśmiecha się) Nadal mamy kilka niedokończonych spraw.

 

Mower podchodzi do szpitalnego łóżka, podsuwa sobie jakieś krzesło i siada obok. Po chwili chwyta Jupitera za rękę.

 

Mind Mower – Lekarze mówią, że już jutro zostaniesz wybudzony. Podobno obrażenia nie są aż tak poważne jak to się na początku wydawało. Czyż to nie wspaniałe? (znów się uśmiecha) Podobno ludzie w twoim stanie, wszystko słyszą. (przysuwa się do niego) Słyszysz mnie? Jupiterze, czy mnie słyszysz? (zbliżenie na twarz Jupitera) To chyba były kłamstwa. (z nieskrywanym obrzydzeniem puszcza dłoń Jupitera)

 

Mower wstaje. Podchodzi do aparatury, po czym przełącza kilka guzików. Po krótkiej chwili medyczna maszyneria zatrzymuje się.

 

Mind Mower – Żegnaj. Obyśmy się już więcej nie zobaczyli.

 

(Były EWF FTW Champion wychodzi ze szpitalnego pomieszczenia. Koniec materiału filmowego)  

 

 

 

 

 

30.04.2009

jakiś czas przed rozpoczęciem PPV

 

 

 

 

 

(Znajdujemy się na zapleczu krakowskiej hali. Nic tu w zasadzie się nie dzieje, wokół kręcą się niemrawi technicy, którzy zajmują się tym co zawsze [czyli dokładnie nie wiadomo czym]. Dostrzegamy tu Tony’ego Hogańskiego [z Orderem Odrodzenia Polski przypiętym do piersi] oraz jego adoptowaną córkę Viancę Hogańską.)

 

Tony Hogański – Vianco, nadszedł już czas byś się ustatkowała.

 

Vianca Hogańska – O czym ty mówisz umiłowany ojcze mój adoptowany?

 

Tony Hogański – Reprezentujesz zacny i szlachetny ród Hogańskich. Czas byś znalazła sobie męża.

 

Vianca Hogańska – Ale ja nie chcę mieć męża.

 

Tony Hogański – Nonsens Vianco, mam dla ciebie idealnego kandydata.

 

Vianca Hogański – Kogo?

 

Tony Hogański – Mojego wychowanka, Vaclava. To świetny kandydat. Młody, przystojny i opalony niczym Barack Obama.

 

Vianca Hogański – Ale on jest zbyt mroczny.

 

Tony Hogański – Nonsens Vianco, to dobry chłopak jest.

 

Vianca Hogański – Ale ja nie chcę!

 

Nagle i niespodziewanie pojawia się honorowy komisarz Szakal, który zaczyna klepać techników po plecach.

 

Szakal (w biegu) Dobra kurwa robota. Tak dalej!

 

Tony Hogański – Mistrzu!

 

Szakal (nadal w biegu)O! Cześć Tony! Wybacz nie mam czasu. Zabieganym komisarzem jestem.

 

Tony Hogański – Moja córka, Vianca wychodzi za mąż!

 

Szakal (zatrzymuje się)Naprawdę? No to jako jej ojciec chrzestny będę musiał kupić jakiś prezent.

 

Vianca Hogańska – Ale pan nie jest moim ojcem chrzestnym.

 

Szakal – Oczywiście, że kurwa jestem. Prawda Tony?

 

Tony Hogański – Oczywiście mistrzu.

 

Szakal – A kto jest wybrankiem?

 

Tony Hogański – Vaclav.

 

Vianca Hogańska – Wcale nie!

 

Szakal – Ciekawa kurwa koncepcja muszę przyznać. Zamierzasz się wprowadzić do puszczy? Śpiew ptaków, pohukiwania sarenek, dęby, olchy, sosny i kurwa ta... (drapie się po głowie)

 

Tony Hogański – Ściółka leśna? 

 

Szakal – Właśnie. (spogląda na zegarek) Czasu już nie mam! Wiecznie zabiegany! Wiecznie zajęty! (zaczyna się rozpędzać) Zobaczymy się na weselu u Stumilowym Lesie.

 

Tony Hogański – W Sherwood mistrzu.

 

Szakal (już w biegu)Zawsze mi się to myliło.

 

(Komisarz Szakal znika, a Vianca szybko wybiega zostawiając Tostera samego. Ten zaczyna polerować swój Order Odrodzenia Polski, po czym rozdaje kilka autografów technikom, którzy akurat pracowali obok, a byli jego fanami. Koniec materiału filmowego.)

 

 

 

 

 

tuż przed rozpoczęciem gali

 

 

Dark Match:

Reebok vs Samuel Akra

 

Match zaczął się dość typowo - od chopsów. Uderzenie, za uderzeniem. Gdy klatki piersiowe obu wrestlerów były ubite na podobieństwo kotletów schabowych, nastąpił tie up i wzajemnie próby siłowego uzyskania przewagi. W trakcie tej ślamazarnej szamotaniny Samuel nastąpił na nogę RBK, obutej w jego ulubiony rodzaj obuwia. Podenerwowany tym Reebok poprosił o czas, aż zaskoczony tym Dark Sędzia kazał przerwać chwyt. RBK zaczął wywód, jakie to wspaniałe i gustowne są jego buty i jakim szacunkiem powinny się cieszyć. Zaintrygowany tym wszystkim Akra nachylił się, by bliżej im się przyjrzeć i... dostał dość bolesne zbliżenie, czyli kopniak twarz, po którym padł jak rażony. Reebok dopełnił formalności i spinował rywala! (Zwycięzcą walki został: Reebok!)

 

 

Dark Match:

Curtis Heysel vs @

 

Walka nie zaskakiwała. Obaj wreslterzy przy siódmych potach starali się wykrzesać w sobie siły na jakiś oszałamiający publikę cios. Na nic jednak zdały się ich starania - fani zajęci byli lekturą programów, oraz kupnem różnych akcesoriów od wędrownych kramarzy. Nawet obsługa techniczna zdała sobie sprawę, że to dobry moment na ostatnią próbę nagłośnienia przed główną częścią PPV. Po kilku próbnych trzaskach z głośników rozległ się ‘Grabarz” Liroy’a. Publika wydała z siebie olbrzymi cheer, cheder FeliXtron podzielił się na dwie części. Na tej drugiej ukazane było, jak Grabarz udziela ostatnich porad funkcjonariuszom GRU, do chwili usłyszenia swego theme’u. Dojął łopatę (tak, tą legendarną) i szybkim krokiem zameldował się pod FeliXtronem i wreszcie – w ringu. Przerażeni Curtis i @ stali jak wryci. A po chwili już leżeli rozbici na macie - taka oto potęga drzemała w grabarskiej łopacie. Ponury przybliżył obu wrestlerów i bez trudu spinował kładąc na nich ręce. (Zwycięzcą został: Ponury Grabarz!)

 

 

 

 

30.04.2009 – Kraków

11 Floreal 217 roku Republiki

 

 

 

(EWF po raz ósmy w swej pięknej historii gościć będzie w mieście Krakowie. Dla przypomnienia warto dodać, że także pierwsza w historii Kwietniowa Anarchia odbyła się w tym mieście, a działo się to w 2001 roku, gdy jeszcze wszyscy wiedzieli co to takiego jest to PCW. Czasy się zmieniły, ale EWF jakimś cudem i od czasu do czasu istnieje sobie nieprzerwanie. Także miejscowi fani są bardzo uszczęśliwieni i zadowoleni, że EWF po pięciu latach przerwy powraca do Krakowa. Zabytków krakowskich prezentować nie trzeba, więc EWF się tym wyjątkowo nie zajmuje. Od razu przenosimy się w okolice hali. Jak zawsze rozstawiono tu telebimy, choć tym razem są one większe niż zwykle. Zebrała się też liczna rzesza fanów, której nie udało się zakupić biletów, ale za to mogą za darmo obejrzeć galę na świeżym powietrzu. Przenosimy się do wnętrza hali, która wypełniona jest już po same brzegi. Kibice jak zawsze w takich przypadkach zabrali ze sobą transparenty, które bywają czasem intrygujące: „Pozdrowienia z PCW”, „Nikt już nie pamięta o PCW”, „ja pamiętam – były wrestler PCW”, „Ja także! – były komentator PCW”, „Sprzedam kilka pamiątek – były szef ochrony PCW”, „9 lat temu byłem na Rzezi”, „Shambler współpracował z SB”, „Teczka Shamblera pełna jest tajemnic”, „Shambler to autorytet moralny”, „Nie ma już autorytetów”, „Hangman pracuje teraz dla IPNu”, „Zróbcie gale w Rosji”, „Nie, bo tam się Kraven ukrywa”, „Psycho, Psycho pokaż rogi”, „Whiped gryzie”, „Jego wielokropki też”, „Azja dla Azjatów”, „EWF dla EWF”, „Co się dzieje w Osetii?”, „Głosowałem na Vaclava”, „Vaclav wspiera Libertas”, „SeBa startuje do europarlamentu z list SLD”, „Jaki SeBa, taka partia”, „Niech żyje Marksizm!”, „A co z leninizmem?”, „Szkoda Lewińskiej, znów będzie chodzić na Legię”, „Byłem w lesie Vaclava”,  „Gdzie jest Juice?”, „Gdzie jest Gangsta?”, „Gdzie jest Dark Avenger?”, „No gdzie oni są?”, „Gdzie jest Tommy Pain?”, „Najbardziej brak nam Gangsty”, „Hangmanie gdzie się podziałeś?”,  „Jestem 213423553 fanem Dark Avengera!”. Transparentów są oczywiście jeszcze setki, ale brak nam czasu by je analizować. Po chwili zaczyna grać oficjalna muzyka Kwietniowej Anarchii IV czyli „Cara al. Sol”, a publiczność wpada w krakowski szał i zaczyna krzyczeć: EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! Dostrzegamy naszych ulubionych komentatorów.)

 

 

Jan Kowalski – Tony, znów jesteśmy w Krakowie! Znów Kwietniowa Anarchia!

 

Tony Hogański – Preferowałbym zorganizowanie Kwietniowej Anarchii w Bhutanie. Poprzednia zakończyła się wielkim sukcesem.

 

Jan Kowalski – O ile pamiętam to przyczyniła się do jednego z wielu upadków EWF.

 

Tony Hogański – Byłem wtedy ekstraordynaryjnym komisarzem! Byłem wspaniały! Cudowny! Jak każdy kawaler Orderu Odrodzenia Polski!

 

Jan Kowalski – Wtedy nie byłeś jeszcze kawalerem tego znamienitego Orderu.

 

Tony Hogański (zakładając swe hollywoodzkie okulary)Ale byłem już pieprzoną gwiazdą!

 

Jan Kowalski – Nie Tony, nie byłeś jeszcze wówczas gwiazdą.

 

Tony Hogański – Oczywiście, że byłem! Ja mam gwiazdorstwo we krwi!

 

Jan Kowalski – Może i masz, ale gwiazdą światowego formatu jeszcze wtedy nie byłeś.

 

Tony Hogański (zdejmując okulary) Czy ty Janku masz dzisiaj jakiś problem? Dlaczego oczerniasz wielkiego Tostera?

 

Jan Kowalski – Nie oczerniam. Ja po prostu wspieram prawdę.

 

Tony Hogański – Ciekawe słowa jak na dawnego działacza PZPR. Ale wy wszyscy macie. Najpierw Moskwa, dziś Bruksela. Wczoraj pały i ZOMO, a dzisiaj bronicie kurwa demokracji. Jak ja was kurwy nienawidzę.

 

Jan Kowalski – Ale ja nie byłem w PZPR.

 

Tony Hogański – Wszyscy wiemy, że byłeś.

 

Jan Kowalski – Skąd wiesz?

 

Tony Hogański – Od agenta Bolka.

 

Jan Kowalski – No tak. Oczywiście. Może zajmiemy się....

 

Tony Hogański (znów zakłada swe hollywoodzkie okulary) .... moim gwiazdorstwem?

 

Jan Kowalski – Nie, Kwietniową Anarchią IV.

 

Tony Hogański – Ale wszyscy wiemy, że to ja jestem największą gwiazdą.

 

Jan Kowalski – Jak każda gwiazda powinieneś działać charytatywnie. Podziel się swym blaskiem z EWF.

 

Tony Hogański (analizuje to chwilę) Masz rację. Muszę okazywać dobroć maluczkim.

 

Jan Kowalski – W imieniu EWF dziękuję.

 

Tony Hogański (zadowolony z siebie kładzie nogi na stoliku) Proszę, nie krępuj się. (zapala cygaro) Jest zajebiście.

 

Jan Kowalski – Dziś czeka nas jak zwykle wiele atrakcji. Flying Man i Hendrixon już niedługo stoczą pojedynek o Puchar Szczęściarza i o władzę nad Armią Prus Wschodnich. Powracający do EWF Y2J spotka się z Izzy’m Nilsenem. Losy EWF Evolution title rozstrzygnie Ladder match pomiędzy Nasem Jazzowskim, a Scotty’m Whipedem.

 

Tony Hogański (delektując się cygarem) Bardzo to słuszne.

 

Jan Kowalski – W pierwszym w historii Snowboard vs Surfboard matchu, Psycho będzie bronił EWF FTW title przeciwko Chrisowi Attitudowi.

 

Tony Hogański – Mój dobry przyjaciel Psycho! (macha radośnie dłonią) Kontynuuj Janku, kontynuuj.

 

Jan Kowalski – Mind Mower zmierzy się z Shamblerem oraz Vaclavem. Jak pamiętamy na ostatniej gali Mind Mower okaleczył Jupitera i wyeliminował go z dzisiejszej walki. Vaclav zaś dwukrotnie powstrzymał interwencje Shamblera i jak wiadomo ma wraz ze swoją całą drużyną problemy z tajemniczym napastnikiem.

 

Tony Hogański – Słucham cię Janku, nie przeszkadzaj sobie, kontynuuj.

 

Jan Kowalski – W main-evencie po wielu latach przerwy znów zobaczymy EWF eXtreme match. Scyther będzie bronił World title w walce z Toolem.

 

Tony Hogański – Słyszałem te plotki.

 

Jan Kowalski – Jak myślisz, co stało się z Jupiterem? Jak widzieliśmy w materiale filmowym jego los może być nieciekawy.

 

Tony Hogański – Snake nam też kiedyś umierał, a jak się okazało przeżył. Zresztą Jupiter i tak wkurwiał wszystkich. Nikt nie będzie po nim płakał, jak po Basi Blidzie.

 

Jan Kowalski – Kontrowersyjna teoria.

 

Tony Hogański – Gwiazdy muszą być kontrowersyjne jak ruskie tramwaje.  

 

 

(Przenosimy się na zaplecze. Tutaj dostrzegamy Ulrykę Rothschild, która w swoim stylu oparta o ścianę popala papierosa. Po chwili pojawia się Mind Mower.)

 

Ulryka Rothschild – Dobrze, że cię widzę. Czas byś wyjaśnił wszystkim swoje postępowanie.

 

Mind Mower – Od kiedy to jesteśmy na „ty”? (myśli chwilę) Ja nie muszę niczego wyjaśniać.

 

Ulryka Rothschild – Na pewno chcesz się pochwalić jak to wyeliminowałeś z EWF wkurwiającego wszystkich Jupitera.

 

Mind Mower – Ciebie on też wkurwiał?

 

Ulryka Rothschild (uśmiechając się zapala kolejnego papierosa) Tak.

 

Mind Mower – To chyba mogę podzielić się kilkoma refleksjami.

 

Ulryka Rothschild – Nie krępuj się.

 

Mind Mower – Jupiter nie będzie już więcej nikogo wkurwiał. Dzięki mnie jego marna egzystencja w EWF już się zakończyła! (heel heat na arenie) A to czego nie udało mi się osiągnąć w czasie ostatniej gali... (uśmiecha się) .... poprawiłem dzień później. Tym sposobem ostateczne rozwiązanie kwestii Jupitera zakończyło się pełnym sukcesem! (na arenie: Wypierdalaj! Wypierdalaj!)

 

Ulryka Rothschild – Losy Jupitera pozostają nadal nieznane.

 

Mind Mower – Nie jestem kurwa jakimś oprawcą. Przeżył na pewno, ale w EWF nie pojawi się przez najbliższe lata. Przynajmniej na to wszyscy liczymy, prawda? (znów heel heat)

 

Ulryka Rothschild – Co teraz?

 

Mind Mower – Niestety, moja misja nie jest jeszcze zakończona. Mimo, że fizycznie wyeliminowałem tego skurwiela z EWF, to jego duch żyje w tej federacji nadal. Czas to zmienić.

 

Ulryka Rothschild – To znaczy?

 

Mind Mower – Czas rozpocząć dejupiteryzację EWF. Pamięć o Jupiterze musi zginąć. Wszystko co było z nim związane musi zginąć. Jupiter zostanie poddany procedurze damnatio memoriae, potępienia pamięci.

 

Ulryka Rothschild – Jakieś szczegóły może?

 

Mind Mower (uśmiecha się) Wszyscy się niedługo przekonacie co oznacza mój program radykalnej dejupiteryzacji.

 

(Przenosimy się w okolice stanowiska komentatorskiego)

 

 

Tony Hogański – Gdyby w EWF przeprowadzono deubekizację i dekomunizację to nie byłbyś dzisiaj komentatorem.

 

Jan Kowalski – Ja nie byłem w PZPR!

 

Tony Hogański – Danuta Hubner mówiła to samo, a okazało się, że jest czerwona aż miło.

 

Jan Kowalski – Przypominam, że to ty współpracowałeś w EWF z komunistycznym reżimem Franciszka Rokossowskiego.

 

Tony Hogański – Mistrz Szakal obalił komunizm!

 

 

(Zapewne specjalnie na życzenie Tostera przenosimy się teraz do wspaniałego biura honorowego komisarza Szakala. Nie jest dla nikogo niespodzianką fakt, że jak zwykle emanuje ono ciepłem i miłym klimatem uzupełnionym pamiątkami z życia komisarza. Wśród pamiątek dostrzegamy legendarny PCW Polish Title [w szklanej gablocie] oraz legitymację nr.01 KC EWF. Łysy Komisarz siedzi przy biurku, obok niego stoi paprotka, jego lewa ręka jest uniesiona, a on sam wpatruję się w swój zegarek i popija kawę swą jedyną wolną ręką, czyli prawą.)

 

Szakal (nadal spoglądając na zegarek) Mam dokładnie 3 minuty na wypicie kawy. Jeśli nie zdążę, to dla EWF może się to kurwa skończyć tragicznie. Zabieganym komisarzem teraz jestem, prawda paprotko?

 

Paprotka nie odpowiada werbalnie, ale w głębi swej paprociej duszy na pewno rozumie pana komisarza.

 

Szakal – Mam kurwa całą listę rzeczy, które muszę dziś zrobić. (nie odrywając oczu od zegarka wyciąga z kieszeni biurka wielostronicowy plik papierów, po czym zaczyna kontemplować) Zaproszenie od Castro... myślę, że mogę mu poświęcić 30 sekund... ale czy jeśli stracę ten czas, to nie będę musiał zrezygnować z wizyty u chłopaków z GRU? Czyli może kurwa ograniczę wizytę u Castro do 20 sekund? To mi da czas na odwiedzenie cafeterii i zdobycie kubka świeżej kawy. Kawa mnie wzmocni i podwoi moje siły. Zabieganym kurwa komisarzem teraz jestem, prawda paprotko?

 

Paprotka znów nie odpowiada.

 

Szakal – Przepraszam. Zapomniałem, że ty kurwa nie lubisz jak klnę. (nagle) Mam 10 sekund! Kurwa! (bierze wielkiego łyka kawy) Muszę lecieć! Czasu kurwa mi brak! Gubię swój czas!

 

(Szakal wybiega z biura. Przenosimy się do naszych komentatorów.)

 

 

Jan Kowalski – Nie jest łatwo być komisarzem Szakalem.

 

Tony Hogański – Mistrz w swojej pracy się nie leni. Z nadzieją i wielką pogodą ducha wypełnia swoje trudne obowiązki.

 

Jan Kowalski – To imponujące.

 

Tony Hogański – Wiem. Mistrz Szakal traktuje swe obowiązki bardzo poważnie.

 

Jan Kowalski – Tak jak Hendrixon i Flying Man traktują walkę o Puchar Szczęściarza i przywództwo nad Armią Prus Wschodnich.

 

 

 

Puchar Szczęściarza V:

zwycięzca zostanie nowym feldmarszałkiem Armii Prus Wschodnich:

Hardcore match:

Jimmy Hendrixon vs Flying Man

 

 

 

Rozbrzmiewa "Fighter" – Candlefuse, a na rampie pojawia się Flying Man, który trzyma w jednej z rąk drabinę. Mr.Highflying powoli zbliża się do ringu przybijając kilka piątek z kibicami. Drabinę pozostawia obok ringu. Po chwili pojawia się na środku ringu, gdzie zostaje pouczony o zasadach, przez Antoniego Bryndzę, który jest sędzią tego pojedynku.

Po chwili ciszy uderza głośno "The Wind Cries Mary" – Jimi Hendrix, pojawiają się migające ciemne światła a na rampie widzimy Jimmy’ego Hendrixona, który przed sobą pcha sporej wielkości wózek w którym znajdują się różnego rodzaju przedmioty, jak na przykład kilka krzeseł, kij baseballowy, tradycyjnie gitarę a także Puchar Szczęściarza. Po chwili Hendrixon pojawia się przy ringu, z wózka zabiera kij baseballowy i Puchar, po czym dołącza do Flying Mana i arbitra, gdzie zaczyna tauntować wymownie ukazując Puchar Szczęściarza.

 

Tony Hogański – Jak ja kocham walki o Puchar Szczęściarza.

 

Jan Kowalski – Naprawdę?

 

Tony Hogański – Ja je wręcz adoruję.

 

Jan Kowalski – Odważne wyznanie.

 

Sędzia zabiera trofeum, po chwili je unosząc ku górze nakazuje uderzyć w gong. Jacob podchodzi do Hendrixona aby podać oponentowi rękę i życzyć powodzenia ale ten natychmiast stara się powalić Flying Mana kijem, za pierwszym razem nie trafia, Jacob ucieka w stronę lin, Hendrixon po raz kolejny stara się trafić bronią Jacoba ale ten kolejny raz unika przez co Hendrixon trafia w liny. Flying Man ucieka w stronę narożnika, Hendrixon po raz trzeci stara się trafić ale chybia, kolejny raz uderzając w ring, tym razem w narożnik. Po tym uderzeniu Flying Man natychmiast kontruje kopiąc Hendrixona w brzuch, po chwili atakując także pięściami, irish whip na Hendrixonie, posiadacz pucharu mocno odbija się od narożnika, w tym samym momencie Jacob odbija się od lin atakując Bulldogiem, Hendrixon zalicza potężne spotkanie z matą, lecz po chwili wstaje. Jacob błyskawicznie dobiega do przeciwnika, unosząc go, lecz Hendrixon jest zbyt ciężki na możliwości Jacoba, przez co obaj padają na matę, lądując na plecach pretendenta. Obaj powoli wstają, Hendrixona jest odrobinę szybszy, po chwili wrestler schodzi z ringu i zabiera z wózka aluminiową tackę, w tym czasie Jacob powraca do pełni sił na środku ringu. Hendrixon powraca na ring, dopada do Flying Mana po chwili agresywnie uderzając przeciwnika przedmiotem w głowę, Jacob zaczyna się chwiać lecz nie pada.

 

Tony Hogański – Mam nieśmiałą propozycję.

 

Jan Kowalski – Aż boje się pytać.

 

Tony Hogański – Skoro zwycięzca drugiej edycji Pucharu Szczęściarza nie został wyłoniony, to proponuje by przyznać pośmiertnie to trofeum Feliksowi Castro.

 

Jan Kowalski – Nie wiem czy to najlepszy sposób na uczczenie jego pamięci.

 

Tony Hogański – Oczywiście, że świetny. Muszę to zaproponować temu młodemu Felipe. Co on by zrobił bez moich świetnych pomysłów? Czasem mam wrażenie, że on jest tak nieporadny jak Donald Donaldowicz Tusk.

 

Jimmy Hendrixon postanawia jeszcze raz zaatakować przedmiotem, kończąc sukcesem, Flying Man dalej się chwieje na nogach lecz nie pada. Hendrixon jest wyraźnie zirytowany sytuacją więc postanawia uderzyć oponenta po raz trzeci, tym razem Jacob pada na metę. Hendrixon natychmiast unosi przeciwnika, wykonując na nim Tiger Suplex, po czym po raz kolejny schodzi z ringu aby zabrać...drut kolczasty, po chwili wraca na ring, Jacob zaczyna się powoli podnosić, a Hendrixon oplata drut wokół jednego z narożników, następnie podnosi przeciwnik, próba Irish Whip...ale nie w ostatniej chwili Flying Man kontruje i to Hendrixon boleśnie uderza o narożnik. Po plecach Hendrixona zaczyna płynąć krew. Jacob nie wie za bardzo co się dzieje, widać, że uderzenia przedmiotami zrobiły na nim dość spore wrażenie. Hendrixona także jest wyraźnie zmęczony, zaczyna zbliżać się do Jacoba, ale ten ostatkiem sił atakuje go Dropkickiem, obaj wrestlerzy padają.

 

Tony Hogański – Zauważyłeś jak synchronicznie upadli?

 

Jan Kowalski (zdziwiony) Tony! Nie mów mi, że oglądasz walkę?

 

Tony Hogański – Jestem gwiazdą. Mogę okazać trochę współczucia maluczkim. (krzyczy w stronę ringu i klaszcze) Brawo dzieci, brawo!

 

Jan Kowalski – A twoja fundacja charytatywna nie może się tym zająć?

 

Tony Hogański – Jestem dopiero w trakcie jej zakładania. Ale nie martw się, nie zamierzam mieć programu w telewizji i uczyć Polaków jak jeść bezy.

 

Jan Kowalski – Chwała Najświętszej Panience z Gwadelupy! A dlaczego?

 

Tony Hogański – Bo ja biorę takiego beza na raz.

 

Po chwili Flying Man czołgając się schodzi z ringu, skąd zabiera ustawioną wcześniej drabinę. Wrestler stara się wejść z przedmiotem do ringu ale wyraźnie nim chwieje. Hendrixon widząc to pragnie wykonać akt pewnej łaski i pomóc wciągnąć przedmiot na ring. Obaj wrestlerzy zaczynają się szarpać, Flying Man za ringiem a Hendrixon przy linach w ringu, po chwili osłabiony Flying Man puszcza drabinę, przez co odrzuca go jeszcze dalej od ringu, gdzie uderza plecami o barierki oddzielające kibiców od wrestlerów. Hendrixon zadowolony rozkłada drabinę na ringu, po chwili schodząc z niego, zagląda pod ring i zabiera stół, który wsuwa na miejsce walki. W tym samym czasie powolutku Flying Man zaczyna wstawać. Hendrixona rozkłada stół nieopodal drabiny, spokojnie czekając na przeciwnika, Jacob podnosi bardzo powoli dlatego też Hendrixon schodzi z ringu po kolejny stół, także go rozkładając, w tym czasie na ring ostatkiem sił powraca Jacob. Zaczyna się powolny brawl między wrestlerami, Hendrixon w końcu kontruje jedno z uderzeń Jacoba, po chwili wykonując na nim Irish Whip. Wrestler rozpędza się aby wykonać splasha ale w ostatniej chwili Jacob wykonuje unik, przez co Hendrixon rozpierdala się o narożnik. Zwycięzca III Edycji Pucharu Szczęściarza natychmiast zaczyna atakować wszelkimi uderzeniami pięścią i nogami przeciwnika.

 

Tony Hogański – Już mnie nudzą. Kiedy koniec?

 

Jan Kowalski – Ich się spytaj.

 

Tony Hogański (krzyczy w stronę ringu) Dzieci! Kiedy koniec, bo wujek Tony już dłużej nie wytrzyma?

 

Jan Kowalski – No i co?

 

Tony Hogański – Ignorują mnie.

 

Po czym kładzie Hendrixona na stole oddalonym trochę od drabiny, natychmiast wchodzi na narożnik, wymownie pokazując, że będzie kończył walkę. Próba wykonania Swanton Bomb zakończona sukcesem, jednak impet odrzucił pretendenta wyraźnie przez co nie widzimy natychmiastowej próby pinu. To dość przykre, ale niestety takie rzeczy się zdarzają. Nic na to nie możemy poradzić.. Jacob zaczyna się czołgać w stronę oponenta. Po chwili ta sztuka mu się udaję, ostatkiem sił kładzie jedną z rąk na klatce piersiowej swojego przeciwnika. Sędzia odlicza....1.........2...........2,5......Hendrixon wybija. Flying Man jest w szoku, całkowicie wycieńczony leży martwo na ringu. Hendrixon zaczyna pokazywać pierwsze oznaki życia, wrestler wstaje, Jacob także przepełniony adrenaliną także odnosi się. Obaj wrestlerzy w równym czasie zaczynają powolnym krokiem zmierzać w stronę drabiny. Hendrixon wspina się na przedmiot od strony drugiego stołu rozłożonego wcześniej, Flying Man czyni tak samo, wspinając się jednak od strony zewnętrznej, na szczycie rozpoczyna się brawl, Flying Man stara się zrzucić na dół przeciwnika lecz ten kontruje kilkoma ciosami w twarz. Hendrixon mocno chwyta swego przeciwnika, po chwili wciskając głowę Flying Mana pod pachę i unosząc go w górę. Hendrixon trzyma przeciwnika w pionie po czym kończy uchwyt [Jack Hammerem] na stół!! (EWF!! EWF!! EWF!!) .Hendrixon praktycznie tracąc świadomość leży na Jacobie, sędzia zaczyna odliczać........1............2..................3! (Zwycięzcą jest: Jimmy Hendrixon! Jednocześnie wygrywa on Piątą Edycję Pucharu Szczęściarza oraz zdobywa władzę nad Armią Prus Wschodnich!)

 

Jan Kowalski – Puchar Szczęściarza pozostanie w rękach Hendrixona.

 

Tony Hogański – Co tam puchar! Szlachetna i wzniosła jest idea, nie przeczę.... ale władza nad Armią Prus Wschodnich! To jest to!

 

Jan Kowalski – Masz rację.     

 

 

(Kolejny odcinek z epickiego cyklu „Na tropie Dark Division”. Jak pamiętamy nasi dzielni bohaterowie w składzie: Mumin, Mladenov, Fat Boy i Doktor VooDoo wylądowali na Alasce. Tutaj odnaleźć zamierzali Szczęściarza, ale zamieć śnieżna sprawiła, że schronić musieli się w jakiejś chatce. Przejęty ich zaginięciem komisarz Szakal wysłał im na pomoc kartonowych przyjaciół Kid Novy, a na ostatniej gali próbował bezskutecznie dodzwonić się na Alaskę. Dziś wreszcie poznamy ich dalsze losy. Chatka jest bardzo gustowna, choć jednocześnie skromna.  Zauważamy tutaj Mumina, Mladenova oraz Fat Boya.)

 

Fat Boy – Doktora nie ma już od dwóch godzin. A co jeśli coś mu się stało?

 

Mumin – Bądźmy dobrej myśli.

 

Fat Boy – Zjedliśmy już wszystkie zapasy! Nie możemy sobie pozwolić na utratę Doktora!

 

Mladenov – Poprawka. To ty zjadłeś wszystkie zapasy.

 

W pewnym momencie słychać pukanie do drzwi.

 

Mumin – To duch miejscowego eremity!

 

Mladenov – Duchy miejscowych przodków eskimoskich! Czytałem o tym!

 

Fat Boy – Aaaa!! Nie dość, że umrzemy z głodu, to nas jakieś duchy rozerwą na strzępy!

 

Znów słychać pukanie do drzwi. Po chwili otwierają się drzwi i do chatki wchodzi Doktor VooDoo Biały. W ręce trzyma jakąś wielką paczkę.

 

Doktor VooDoo Biały – Dlaczego nie otworzyliście mi drzwi? Widzicie przecież, że mam zajęte ręce.

 

Mladenov – O Biały! Myśleliśmy, że to duch!

 

Doktor VooDoo Biały – Co to za histeria? Przecież duchy nie pukają.

 

Mumin – Fakt.

 

Fat Boy – A co jest w paczce?

 

Doktor VooDoo Biały – Spotkałem po drodze listonosza. To przesyłka z Polski.

 

Fat Boy – Może jedzenie? Dajcie mi sprawdzić!!

 

Rzuca się na Doktora, wyrywa mu paczkę z ręki i rozrywa ją. Jak się okazuje w środku znajdują się kartonowi przyjaciele Kid Novy!

 

Doktor VoDoo Biały (czytając liścik) To dar od komisarza Szakala! Mają nas wspomóc w poszukiwaniach innych kolegów z Dark Division.

 

Mumin – Wiele honoru jest w nim.

 

Mija 10 minut.

 

Doktor VooDoo Biały – Podejrzewam, że możemy nie zastać Szczęściarza. Tkwimy tu od miesięcy, a nie ma po nim śladu.

 

Mumin – A co jeśli Fat Boy zjadł go przez przypadek? W końcu obrobił całą spiżarnię. Co jeśli Szczęściarz uciął tam sobie drzemkę, a Fat w amoku nie odróżnił pieczonego morświna od żywego Szczęściarza?

 

Fat Boy – Nie przypominam sobie bym go zjadał.

 

Lecz oto w tym momencie słychać jakieś szczekanie psów z zewnątrz.

 

Mladenov – To duchy eskimoskie! Duchy inuickich psów!

 

Otwierają się drzwi i do chatki wchodzi.... Szczęściarz!! Wraz z nim do pomieszczenia wpada zaprzęg psów husky . Dumne to psy.

 

Szczęściarz – Witam w moich skromnych progach.

 

Fat Boy (spoglądając na psy) Jedzenie!!

 

Szczęściarz – Doktorze! To ty!? Naprawdę?

 

Doktor VooDoo Biały – Teraz zwą mnie Doktorem VooDoo Białym.

 

Szczęściarz (zachwycony) O Biały! Widzę, że Fat Boy nienażarty jak za najlepszych lat! Co sprowadza was do mojej chatki?

 

Doktor VooDoo Biały – Z polecenia komisarza Szakala, wraz z Muminem, Mladenovem, Fat Boyem i kartonowymi przyjaciółmi Kid Novy poszukujemy zaginionych członków Dark Division. Ruszaj z nami na dalsze poszukiwania!

 

Szczęściarz – Już zaczynałem się trochę nudzić. Tylko ja, śnieg, Eskimosi i moje psy. (spogląda na Fat Boya) Fat, co robisz mojemu psu?

 

Fat Boy – Nic.

 

Szczęściarz – Ruszam z wami! Wsiadajcie do mojego zaprzęgu! Mam informacje, że Shagrath przebywa obecnie w Meksyku.

 

Fat Boy – Meksykańska kuchnia! Tacos! Burrito! Nachos! Tortilla!

 

Szczęściarz – Ruszajmy!

 

(Minęło 30 minut. W chatce nie ma już nikogo, oprócz jednego psa pilnującego domostwo. Wtem zaczyna dzwonić telefon. Pies zaciekawiony podchodzi i łapą zrzuca aparat telefoniczny ze stołka. Ze słuchawki słychać znajomy, honorowy głos: „Halo kurwa, czy to Alaska? Mów mi natychmiast dlaczego nie mogę dodzwonić się na Alaskę?”. Pies przegryza kabel, a transmisja urywa się.)

 

 

Tony Hogański – Hura! Chłopaki żyją!

 

Jan Kowalski – Bardzo miło z ich strony.

 

Tony Hogański – Nawet kartonowi przyjaciele dotarli na miejsce. Szkoda tylko, że nie poczekali chwilę. Mistrz Szakal by się dodzwonił i nie miałby takiego stresu ostatnio.

 

Jan Kowalski – Wielka szkoda.

 

 

(Kamera przenosi się na jeden z korytarzy krakowskiej hali, gdzie zastajemy Izzy’ego Nilsena podchodzącego do jakiś drzwi. Jak się okazuje, za nimi znajduje się szatnia Vaclava, gdzie na podłodze, opierając się o ścianę, zasiada sam gospodarz. Nie opodal niego leży jeden z pasów mistrzowskich dywizji Tag Teamów [drugi spoczywa na ramieniu Nilsena]. Zaś odrobinę dalej na czarnej kanapie zasiada Tool.

 

Izzy Nilsen – Jakie mamy plany co do dzisiejszej nocy, poza przejęciem World Title?

 

Vaclav – Noc dopiero się zaczęła, tysiące ledwie od paru chwil zmierzają wzdłuż strumienia śnienia, przyglądając zmiennej toni swoich marzeń... Bądź tez koszmarów. Lecz pozostaje kilkadziesiąt tysięcy, które śledzą kolejne minuty PPV. Zanim ułożą się do snu, rozpamiętując wrażenia z całego dnia, muszą ujrzeć upadek nieznanego napastnika, dowodząc tego, że nasze czyny nie zamykają się pomiędzy ścianami niemożliwości. Obraz jego twarzy będzie ikoną przedstawiająca grozę nadchodzącego Ragnaroku. Jego atakami będą cierniami korony, którą sam splótł, a którą to nałożę na jego głowę... Strumień krwi będzie znakiem ostrzegawczym, by nie podążać drogą, którą on zapoczątkował… Będzie to tylko preludium do ostatecznego aktu wypełnienia się słów ewangelii zmierzchu - obiekt będący obiektem marzeń każdego wrestlera EWF, po który sięgali powoli w swoich snach, z każdą chwilą przybliżając swoje palce to gładkiego złota, z którego jest wykonany,

 

Tool – To musi być Bubba. Zresztą mogę zadzwonić do niego i sprawdzić jak się czuję po naszym ataku w Gruzji. (Tool wyciąga telefon i próbuje się dodzwonić) Cześć Alfred, tak to ja, tak wiem, że nie powinienem dzwonić. (przykłada telefon do ramienia) Alfred to jego kamerdyner, jakbyście nie wiedzieli. (wraca do rozmowy) Jest Bubba? A co robi? Śpi? Już? No trudno. (rozłącza się) Podobno śpi.

 

Vaclav – Kłamią. Muszą kłamać. Nie ma innej możliwości.

 

Izzy Nilsen – A może to nie jest on?

 

Vaclav – Dowiemy się tego, już wkrótce... teraz idź zapoczątkować nasze dzieło...

 

Były EWF Evolution Champion i aktualny EWF Tag Team Champion wychodzi.

 

Tool – Ja muszę iść przygotować się do siebie.

 

(Pretendent do World title także wychodzi, a Vaclav zostaje sam. W tym momencie przenosimy się w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Twój wychowanek jak zawsze wygadany.

 

Tony Hogański – Urządzę im piękne wesele w Himalajach.

 

Jan Kowalski – A on o tym wie?

 

Tony Hogański – Jeszcze nie. Na pewno się ucieszy. Każdy Barack musi mieć swoją Barackową.

 

 

(Przenosimy się do biura naszego wspaniałego komisarza EWF. Tutaj dostrzegamy to co zwykle: portret generała Franco, portret Jose Antonia Primo de Rivery oraz Feliksa Castro. Za biurkiem widzimy komisarza EWF, pana Felipe Castro. Przed jego obliczem stoi Pan Józef oraz Dagmara Zielińska, a na kanapie obok zasiada jakiś bliżej niezidentyfikowany mężczyzna.)

 

Felipe Castro – Wezwałem was tutaj w bardzo ważnej sprawie.

 

Dagmara Zielińska – Tak wiemy panie komisarzu.

 

Felipe Castro – Esmeralda Martinez niestety nie mogła się stawić, a pan Szakal jest tak zajęty i zabiegany, że nie wiem czy uda mu się nas odwiedzić. Dlatego wy, jako ważni dyrektorzy i wiceprezydenci EWF będziecie musieli robić za świadków tego ważnego wydarzenia.

 

Pan Józef – Ale o co chodzi panie komisarzu?

 

Felipe Castro – O Wrestlepaloozę numer 100! (radość na arenie)

 

Pan Józef – Ale pan komisarz Szakal honorowy już zajął się tą kwestią. Wysłał misję, która zbiera członków zaginionego Dark Division.

 

Felipe Castro – Tak, wiem o tym. To bardzo ważna inicjatywa, ale ja mam na myśli co innego.

 

Dagmara Zielińska – Zamieniamy się w słuch.

 

Felipe Castro – Podpisałem kontrakt z pewnym miastem na organizację Wrestlepaloozy numer 100. Ten pan siedzący tam (wskazuje na kanapę z bliżej nieznajomym mężczyzną) jest właśnie przedstawicielem tamtejszego urzędu miasta oraz równocześnie przedstawicielem administratora tamtejszego obiektu.

 

Pan Józef – Niech pan uchyli wreszcie rąbka tajemnicy. To Kwietniowa Anarchia IV! Idealny moment byśmy poznali miasto-gospodarza Wrestlepaloozy 100.

 

Felipe Castro – Wybierając organizatora kierowałem się tym, by jak największa liczba kibiców mogła obejrzeć galę na żywo. Dlatego postanowiłem. Wrestlepalooza numer 100 odbędzie się na Stadionie Śląskim w Chorzowie!

 

Dagmara Zielińska – Hura!

 

Pan Józef – Hura!

 

W tym momencie otwierają się drzwi i do biura wchodzi honorowy komisarz Szakal.

 

Szakal – Popieram tą decyzję!

 

(Pan Szakal od razu wychodzi, a my po krótkiej chwili przenosimy się w okolice stanowiska komentatorów.)

 

 

Jan Kowalski – Setna Wrestlepalooza na Stadionie Narodowym? To dobra wiadomość dla wszystkich fanów polskiego wrestlingu.

 

Tony Hogański – Moja gwiazda będzie prawdziwie promienieć w tym legendarnym miejscu.

 

Jan Kowalski – Oczywiście. Jak i blask geniuszu całego EWF.

 

Tony Hogański – To co teraz?

 

Jan Kowalski – Właśnie dostałem informację, że tak jak na ostatnim PPV, EWF przygotowało krótkie materiały filmowe, które przypomną nam wydarzenia z poprzednich Kwietniowych Anarchii. Czyż to nie cudowne?

 

Tony Hogański – To był mój pomysł, żeby wprowadzić to w Bhutanie. (wzdycha) Ahhh, czemuż nie jesteśmy znów w Bhutanie?

 

 

(Z serii „Wspomnienia sprzed lat” czyli przypomnienie wcześniejszych Kwietniowych Anarchii organizowanych przez EWF:)

 

EWF PPV „Kwietniowa Anarchia”, 22.04.2001, Kraków, Polska

 

01. The Juice pokonał Blaze'a Baileya w Dark matchu

02. Szakal pokonał Y2J’a w półfinale turnieju o EWF TV title

03. walka pomiędzy Shagrathem a Tanatosem zakończyła się wynikiem nierozstrzygniętym

04. Kraven pokonał Gangstę w EWF World Title Tournament

05. Hangman pokonał Game’a w EWF World Title Tournament

06. Goldberg pokonał Tanatosa w półfinale turnieju o EWF TV title

07. walka Snake’a i Sandmana zakończyła się wynikiem nierozstrzygniętym

08. Game pokonał Kravena w EWF World Title Tournament

09. walka Kravena i Gangsty w EWF World Title Tournament zakończyła się wynikiem nierozstrzygniętym

10. Szakal pokonał Goldberga w finale turnieju o TV title i tym samym zdobył ten pas

11. Game pokonał Gangstę w EWF World Title Tournament

12. Kraven pokonał Gangstę w EWF World Title Tournament i tym samym obronił pas

 

inne ważne wydarzenia z tego PPV:

 

01. Felix Castro odebrał Hangmanowi 20 punktów w turnieju

02. Felix Castro zwolnił Rottweilera

03. Felix Castro zwolnił Snake’a

04. Snake odleciał na pokładzie słynnego UFO z PCW

05. Kraven obronił pas mimo remisowego wyniku w turnieju (ex-aqeuo z Game'em)

 

(Koniec.)

 

 

Tony Hogański – Te wspomnienia. Wtedy jeszcze nie byłem ojcem.

 

Jan Kowalski – Jesteś ojcem dopiero od tego roku.

 

Tony Hogański – No i co z tego? Traktuje moje ojcostwo bardzo poważnie.

 

Jan Kowalski – To bardzo dobrze, że traktujesz je poważnie.

 

Tony Hogański – Moje ojcostwo jest poważniejsze niż Taniec z Gwiazdami z tobą w roli głównej. Chociaż z gwiazdami to tańczyć może Y2J. Jego słodycz jest tak obrzydliwa jak biust Katarzyny Skrzyneckiej.

 

 

 

Izzy Nilsen vs Y2J

 

 

 

Słuchać głośne "I will battle for the sun" – Placebo, a na rampie pojawia się Y2J, który od razu zostaje nagrodzony dużym cheerem. Wrestler szybszym krokiem zbliża się ringu przybijając piątki z fanami. Po chwili wrestler dołącza do sędziego pojedynku Lecha Grudzińskiego, gdzie wykonuje kilka pompek.

Po chwili rozbrzmiewa "Come As You Are" – Nirvana i w tym momencie spod FeliXtronu wychodzi Izzy Nilsen. Powoli dociera on na ring, gdzie publiczność serwuje mu słuszną dawkę heel heatu.

 

Jan Kowalski – Cieszysz się, że Y2J powrócił do EWF? Z pewnością wiele jeszcze usłyszymy o jego zwycięstwie nad Szakalem.

 

Tony Hogański – To był wypadek. Mistrz Szakal był jeszcze wtedy młody i łysy inaczej.

 

Jan Kowalski – Jak to łysy inaczej?

 

Tony Hogański – Nadal łysy, ale w inny sposób.

 

Jan Kowalski – Zdefiniuj inny sposób.

 

Tony Hogański – Łysy, młodzieńczy sposób.

 

Zawodnicy stoją kompletnie bez ruchu, publiczność dla podgrzania atmosfery zaczyna krzyczeć: (EWF! EWF! EWF!) Dochodzi do zwarcia! Obaj wrestlerzy próbują swoich sił, lecz po chwili przewagę osiąga Nilsen - zaczyna spychać Y2J’a do narożnika. W końcu dociska go do rogu i Y2J unosi ręce - sędzia każe Nilsenowi odpuścić. Nilsen spogląda na sędziego... i w tym momencie obrywa całkiem solidnego kopniaka w brzuch! Y2J natychmiast kontynuuje ofensywę i okłada Nilsena serią uderzeń w żebra! Nilsen stara sie zasłaniać gardą i po chwili sam kontratakuje Clotheslinem! Y2J robi unik - nurkuje pod ręką Nilsena i wymierza mu Side Kick w korpus! Nilsen się zatacza i opiera o najbliższe liny... Y2J atakuje dalej - próbuje złapać Nilsena, lecz ten się wyrywa i uderza Y2J’a pięścią w szczękę! Y2J się zatacza, co Nilsen zaraz wykorzystuje - chwyta oponenta i wykonuje Body Slam! Nilsen biegnie na liny, odbija się... i dobija leżącego Y2J’a Leg Dropem!! Nilsen natychmiast wstaje, podnosi skołowanego Y2J’a... whip-in na liny i... Big Boot!! Y2J obrywa i znów pada na matę! Y2J próbuje się podnieść, lecz Nilsen siada mu na brzuchu okrakiem i zaczyna okładać pięściami po głowie!

 

Tony Hogański – To fascynujące.

 

Jan Kowalski – Naprawdę?

 

Tony Hogański – Nie. Będę musiał sobie znaleźć inną rozrywkę.

 

Po chwili łapie Y2J’a za głowę i grzmoci nią o matę! I jeszcze raz! I jeszcze raz! Y2J niezdarnie próbuje się zasłaniać rękami, lecz nie ma sił by blokować Nilsena... Ten w końcu wstaje, podnosi Y2J’a i bez wysiłku wrzuca ogłuszonego przeciwnika w narożnik. Y2J ciężko dyszy, nie ma sił... Izzy wchodzi na narożnik, nad Y2J’a i zaczyna wymierzać raz po raz potężne ciosy w głowę - publiczność liczy uderzenia: 1...2...3...4...5...6... nagle Y2J mobilizuje siły i wstaje z narożnika razem z Nilsenem! Trwa krótka szamotanina... i w końcu Y2J’owi udaje się wykonać SuperPlexa!  Izzy próbuje wstać, ale Y2J uczynił to wcześniej i zaaplikował rywalowi zgrabnego Clothesline’a. Tak jednak wyszło, że Y2J jest wykończony - obaj zawodnicy leżą i dyszą...Wrestlerzy zaczynają się podnosić... Pierwszy wstaje Black Wings! Potrząsa głową by dojść do siebie, a następnie podchodzi do wciąż zbierającego się Y2J’a i chce go podnieść, lecz ten wymierza mu silny cios w brzuch! I kolejny! Nilsen puszcza Y2J, a ten natychmiast kopie go okrężnie w kolano! I jeszcze raz! Nilsen się zatacza! Y2J dalej kopie oponenta w kolano - raz, drugi, trzeci - Nilsen upada! Y2J opiera się o liny i łapie oddech... Nilsen trzyma się za kolano, na jego twarzy widać grymas bólu. Y2J otrząsa się z coraz większego zmęczenia, podchodzi do Nilsena, klęka przy nim zakłada duszenie na szyję! Nilsen się szamocze, lecz Y2J trzyma mocno! Nilsen jeszcze chwilę walczy, lecz w końcu "więdnie". Sędzia sprawdza jego stan - unosi rekę Nilsena w górę... Ręka opada! po raz pierwszy ... Sędzia unosi rękę Nilsena znowu... Ręka opada! po raz drugi Sędzia unosi rekę po raz trzeci... Ręka pozostaje w górze!!!

 

Jan Kowalski – Nie sądzisz, że to było ekscytujące?

 

Tony Hogański – Radio Maryja jest bardziej fascynujące od nich.

 

Jan Kowalski – Ale zobacz ile w nich szybkości i dynamizmu! Są jak Felipe Massa!

 

Tony Hogański – Raczej jak Tadeusz Mazowiecki.

 

Nilsen zaciska pieść i zaczyna się podnosić – Y2J trzyma go ze wszystkich sił! Izzy wstaje na kolano... Y2J traci kontrolę - Nilsen wymierza mu uderzenie łokciem w brzuch i w końcu wyrywa się z uścisku Y2J’a! Black Wings odbija sie od lin i atakuje zamaszystym Clothsline – Y2J robi unik i wyprowadza Super Side Kick! Nilsen obrywa w głowę i się zatacza w tył! Teraz Y2J odbija się od lin i wyprowadza potężny Clothesline, jednakże Nilsen odsuwa się i biedny sędzia zostaje powalony... to go wyłączy z walki na parę minut... Y2J jednak nie rezygnuje, znów odbija się o liny i tym razem w końcu udaje mu się sprawić by Nilsen oberwał, ale mimo to dalej stoi! Nilsen cofa się bardziej i opiera plecami o liny... Y2J po raz kolejny odbija się od lin i... Clothesline! Nilsen wypada z ringu!!! Y2J pada za zmęczenia na matę. Ale w tym momencie...pojawia się dawny wrestler EWF Oscar Knifer który natychmiast dopada za ringiem Nilsena zaczynając atakować członka DoS różnorakimi kopnięciami, kończać swój atak za pomocą Belly to belly suplex a następnie wrzucając Nilsena na ring, gdzie powoli stara się wstać Y2J, sędzia wciąż jest „martwy”, Knifer znika pośród publiczności.

 

Tony Hogański – O! Pamiętam tego dobrego człowieka! Był u nas Evolution Champem!

 

Jan Kowalski – To prawda. Jestem pod wrażeniem, że zapamiętałeś taki niuans.

 

Tony Hogański – Gwiazdy muszą objawiać swoje wielkie serce wobec maluczkich.

 

Jan Kowalski – A ty jesteś wszak wielką gwiazdą.

 

Tony Hogański – Zajebiście wielką.

 

Były EWF TV Champion wyraźnie zdziwiony całą sytuacją podnosi przeciwnika po czym wykonuje na nim Backbreakera, sędzia jest niezdolny do pinu, dlatego też Y2J podnosi przeciwnika i wykonuje na nim Irish Whip, Nilsen boleśnie uderza o narożnik. Y2J dołącza do przeciwnika gdzie zaczyna atakować różnego rodzaju kopnięciami. Nilsen pada martwo w narożniku, Y2J rozpędza się, próba wykonania Bronco Bustera ale Izzy unika, przez co Y2J zalicza bolesne spotkanie z metalową częścią narożnika. Obaj wrestlerzy starają się podnieść, co po chwili zostaje zakończone sukcesem. Zaczyna się powolny brawl, przewagę osiąga Y2J wykonując Irish Whip o liny, rozpędzony Nilsen błyskawicznie zbliża się w stronę Y2J’a, ten próbuje powalić Izzy’ego Clothesline’m ale Apostoł Smutku unika po czym zatrzymuje się błyskawicznie za plecami Y2J’a, ten się odwraca i przyjmuje potężne Kickstart My Heart [Super Kick] Nilsen natychmiast się kładzie na przeciwniku ale sędzia wciąż leży nieruchomo. Nilsen wstaje i agresywnie ciągnie ledwo żywego arbitra w stronę Y2J’a. Widząc, że nic nie osiągnie, zaczyna wchodzić na narożnik pokazując, że zamierza wykonać Rock Star Press [Shooting Star Press] ale w momencie lotu Nilsena, Y2J błyskawicznie się podnosi kontrując atak Nilsena w [Codebreaker], Y2J przechodzi do pinu, sędzia ostatkiem sił zaczyna odliczać.... pin...........1.................2...................3!! (Zwycięzcą jest: Y2J!)

 

Jan Kowalski – Y2J powrócił i zaliczył już drugie zwycięstwo.

 

Tony Hogański – Szkoda, że nie było go w Gruzji.

 

Jan Kowalski – Dlaczego?

 

Tony Hogański – Mógłby Gruzinki podrywać.

 

Jan Kowalski – Myślisz, że ma fetysz gruziński?

 

Tony Hogański – Możesz go zapytać. Ja się nie znam.

 

 

(Przenosimy się do koszar Armii Prus Wschodnich. Tak jak ostatnio wszystkie wschodniopruskie sztandary zostały zdemolowane, rozerwane i zniszczone. Tron feldmarszałka SeBy został przewrócony, a wszystkie standary i pamiątki po Armii Prus Wschodnich są rozrzucone wokół niego. Na głównym, drewnianym stole, przy którym niegdyś feldmarszałek obmyślał plany natarć i ataków stoi teraz Jimmy Hendrixon z czerwonym sztandarem w prawej dłoni, a w lewej trzyma "Kapitał" Marksa. Obok niego stoi Jobber#2 z Pucharem Szczęściarza, na którym umieszczono zdjęcie Franciszka Aleksandrowicza Rokossowskiego. Widać także ustawiony na stole pruski hełm ze złamanym rogiem.)   

 

Jimmy Hendrixon – To koniec! Jestem nowym feldmarszałkiem Armii Prus Wschodnich! Flying Man pokonany! Piąta edycja Pucharu Szczęściarza wygrana przeze mnie! Dzień jest nasz!

 

Jobber#2 – Brawo! Brawo! Franciszek Aleksandrowicz Rokossowski byłby z ciebie dumny!

 

Jimmy Hendrixon – Rozwiązuje oficjalnie Armię Prus Wschodnich. Koniec z tym bękartem wersalskim. Będę teraz podążał swoją ścieżką. Armia Prus Wschodnich nie będzie już nikomu odbierać jego wolności. Każdy człowiek jest wolny, więc może iść swoją drogą. (Hendrixon kopie z pogardą znajdujący się na stole hełm typu pruskiego z ułamanym hełmem) Oto dziś dzień krwi i chwały! Niech żyje Komsomoł!

 

(Na tym kończy się transmisja z koszar właśnie zlikwidowanej Armii Prus Wschodnich.)

 

 

Tony Hogański – Koniec Armii Prus Wschodnich. Wspaniała była, ale widać nadszedł czas by została zlikwidowana.

 

Jan Kowalski – Tak przemija postać tego świata.

 

Tony Hogański – Jimmy Hendrixon został grabarzem Armii Prus Wschodnich.

 

 

Zaczyna grać ' dis iz 4 all my smokers ' - method man & redman, kibice są trochę zdezorientowani ale większość z nich poznaje po głosach przepalonych czarnuchów i wie z kim to się kojarzy. Heel heat jest coraz donośniejszy kiedy na rampie pojawia się Tuan X, w czarnej koszulce Children of Sensi, zaraz za nim Scotty Whiped, heel heat się wzmaga kiedy pojawia się Psycho one z fuck the world title na ramieniu, a po chwili sięga zenitu, kiedy na rampę wychodzi EWF World champion - Scyther. Children o' sensi wchodzą na ring, dostają krzesełka, siadają. Mikrofon dostaje Psycho.

 

Psycho (rozgląda się) Mierda (cholera jasna), Scotty.. nie masz tu jakichś udziałów, w tym wypizdowie? (heel heat) same dziwki dookoła. (mega heel heat) Oooh, come on (w stronę publiki), wolno tu palić? (heel heat) nie?

 

Biały wyciąga zza ucha jointa i z ironicznym uśmiechem odpala go dmuchając w stronę zgromadzonej publiki po czym pokazuje do najbliższej kamery środkowy palec.

 

Scotty Whiped – Zrobiłbym tu dobry interes, fakt. ale największej dziwki nie widzę, Nas, jesteś? (donośne buczenie) jedyny w swoim rodzaju, nazywany w swoich kręgach niedorobem z Czarnobyla, albo pieskiem Esmeraldy, ten sam, przed którym pękają wszystkie lustra gdy w nie spogląda .. pierdolony kono-yaro (psie), wyjdź ze swojej bajeczki bo bajki są piękne i owszem ale twoja bajeczka o sukcesie się skończyła, pajacu, zaczynasz gierki ze mną, nie bądz naiwny Leszek Kaczyński w rozmowach ze Stanami, zaczynasz z children of success .. zdychasz jak cała reszta frajerów, którym wydawało się, że mog .

 

Psycho – Nie mogą, kurwa. I to idzie do wszystkich, począwszy od seby, przez ekipę z sherwood, zieloną rewolucje, państwa m&m's i inne ścierwo, którego tu wokół pełno, niech to będzie jasne: masz jakiś problem do moich ludzi? Są dwie opcje: albo napiszesz list do Przyjaciółki, zamkniesz dupę i będziesz siedzieć cicho albo zaczniesz wojne, z której niektórzy wracają w częściach.

 

Scyther – We takin' over! (heel heat) Pieprzony EWF World title, Fuck the World title białego skurwiela, do tego dorzucimy jeszcze dziś Evolution title, które Scotty z łatwością zabierze nasowi bluessowskiemu i ewf tag team titles w niedalekiej przyszłości i zgadnij co: wszyscy mogą wsadzić głowy z powrotem do dup bo nie udało się zatrzymać pędzącej lokomotywy z napisem Children of Sensi.

 

Psycho – Są tacy, co jeszcze im mało, fakt ale.. (spogląda na Scythera)

 

Scy – Ale muszę was ostrzec, że najbliższa stacja może być na Waszych mordach. (śmiech dzieci sensi i heel heat na trybunach) Tool , mam nadzieje, że postawiłeś w dużego lotka bo masz większe prawdopodobieństwo trafienia pierdolonej szóstki niż wygrania dziś wieczorem, kumasz? Czekałem na tą walkę długo i najwyższy czas  żebym wziął sobie nagrodę za to oczekiwanie.... a nagrodą będzie twoja pieprzona krew na moich rękach, śmieciu. You can't fuck wit us.

 

Psycho – Rememba that.

 

Scotty Whiped – ...bo jak nie to wam wytnę to żyletką na czole. (śmiech + Wypierdalaj! Wypierdalaj! Wypierdalaj!)

 

Panowie zwija się do szatni, publiczność żegna ich niesamowitym buczeniem, a my wracamy do komentatorów

 

 

Jan Kowalski – Twoi koledzy Tony.

 

Tony Hogański – Jak zawsze mili i zdrowi.

 

Jan Kowalski – Zdrowi?

 

Tony Hogański – Wyglądali na chorych?

 

Jan Kowalski – W sensie biologicznym czy psychicznym?

 

Tony Hogański – Detale i niuanse.

 

 

(Znajdujemy się na zapleczu. Dostrzegamy tu Vesnę Obrenowić, obok niej stoi dumny Nas Jazzowski. Na jego ramieniu połyskuje pięknie EWF Evolution title.)

 

Vesna Obrenowić – Już za chwilę czeka cię walka z twoim głównym wrogiem. Ladder match ze Scotty’m Whipedem o EWF Evolution title.

 

Nas Jazzowski – Dziękuję za przypomnienie jak ten kmiot się nazywa. W życiu bym nie zapamiętał. Scotty Whiped, tak?

 

Vesna Obrenowić – Tak.

 

Nas Jazzowski – A ta jego wietnamska dziwka?

 

Vesna Obrenowić – Chiaki... chyba...

 

Nas Jazzowski – To ona jest z Chin czy z Wietnamu?

 

Vesna Obrenowić – Chyba z Japonii.

 

Nas Jazzowski – No tak. Japończycy w końcu w czasie ostatniej wojny sporo się zabawiali z chińskimi kobietami. Nie ma się co dziwić, że później wyszła z takiego związku taka pokraka jak Chiaki.

 

Vesna Obrenowić – Ona chyba nie jest taka stara.

 

Nas Jazzowski – Nie? A wygląda.

 

Vesna Obrenowić – Ostatnia wasza walka zakończyła się wynikiem remisowym. Myślisz, że tym razem uda się wywalczyć zwycięstwo?

 

Nas Jazzowski – Oczywiście. Remis w tym ostatnim 2 out 3 falls matchu to był zwykły przypadek.

 

W tym momencie zza zakrętu wychodzi zabiegany komisarz Szakal.

 

Szakal (w biegu) Przepraszam kurwa! Z drogi! Z drogi kurwa! Komisarz honorowy idzie! (nagle zauważa Jazzowskiego i zwalnia) O! Poznajesz mnie? Sędziowałem twoją walkę ostatnio? Dzisiaj nie mogę kurwa, śpieszę się trochę. Nie wiem jak wy sobie beze mnie poradzicie, ale będziecie kurwa musieli. (spogląda na zegarek) No popatrz kurwa! Już jestem spóźniony! Z drogi!

 

(Komisarz znika za rogiem, a my wracamy w okolice ringu.)

 

 

Tony Hogański – Mistrz nadal dzielny!

 

Jan Kowalski – Jak Scotty Whiped usłyszy jak to Jazzowski obraził Chiaki to pewnie się zdenerwuje.

 

Tony Hogański – Pewnie tak, ale kto to tam wie. On jest samowystarczalny jak Korea Północna w końcu.

 

 

(Kolejny odcinek z cyklu „Na tropie Dark Divison”. Tym razem całkowicie zmieniliśmy klimaty. Zamiast śnieżnej Alaski znajdujemy się w słonecznym Meksyku. Znajdujemy się w jakiejś zapadłej wiosce, na meksykańskiej prowincji. Wokół palmy, meksykańska roślinność, Aztekowie, Meksykanie, meksykańska kuchnia, słońce i wiele innych atrakcji. Środkiem piaszczystej drogi, w hawajskich koszulach których nie powstydziłby się pan Wojtek Cejrowski maszerują Doktor VooDoo w swoim magicznym kapeluszu, Mladenov, Mumin, Szczęściarz oraz niosący na plecach kartonowych przyjaciół Kid Novy, Fat Boy.)

 

Mladenov – O Biały! Jak tu pięknie!

 

Szczęściarz – Szkoda, że moje psy nie mogą tego zobaczyć.

 

Mumin – Sklepik Shagratha znajduje się podobno tuż za rogiem.

 

Doktor VooDoo Biały – To wzruszające, że on nadal sprzedaje VooDoo-Pepsi.

 

Nasi bohaterowie wychodzą zza zakrętu i ich oczom ukazuje się budka, w której Shagrath sprzedaje VooDoo-Pepsi [o TAKĄ]. Postanawiają zaczaić się pod palmą i zrobić mu niespodziankę. Dostrzegamy Shagratha, który uwija się w swojej budce. Po chwili pojawia się jakiś Meksykanin w typowym sombrero, który podaje uśmiechniętemu Shagrathowi kiść bananów. Po krótkiej chwili podbiegają jakieś dzieci, którym Shagrath nalewa pepsi, a one w zamian zostawiają mu koszule wyprane przez ich matki. Następnie pojawia się jakieś urodziwe meksykańskie dziewczę, które wręcza mu talerz z obiadem, a w zamian dostaje także kubek pepsi.

 

Mladenov – O Biały. On wygląda na szczęśliwego.

 

Mumin – Ja mu się nie dziwie.

 

Doktor VooDoo Biały – Przekonamy go do przyłączenia się do naszej sprawy. Ruszajmy!

 

Ekipa poszukiwawcza podchodzi do Shagratha.

 

Shagrath – Doktor VooDoo!! Nie wierzę!!

 

Doktor VooDoo Biały – Teraz zwą mnie Doktor VooDoo Biały! Musimy porozmawiać.

 

Mija 10 minut.

 

Shagrath – Nie opuszczę Meksyku. Jestem tu szczęśliwy.

 

Doktor VooDoo Biały – Ale zrozum. Wrestlepalooza numer 100!

 

Mumin – 100!

 

Doktor VooDoo Biały – Sto!

 

Mumin – Jedna taka gala w życiu!

 

Shagrath – Przykro mi, ale ja tu jestem szczęśliwy. Mam przyjaciół, pracę, jedzenie. Czas płynie wolno, nie muszę się o nic martwić. Witaj Diego!

 

Meksykanin Diego (przechodzący obok) Witaj pepsi-makerze! Przyjacielu drogi!

 

Shagrath – Widzicie? Witaj Joaquin!

 

Meksykanin Joaquin – Witaj mój drogi! Kim są twoi przyjaciele?

 

Shagrath – Musimy ich ugościć. To moi znajomi z Polski. A oto wielki człowiek o którym wam tyle mówiłem. Doktor VooDoo Biały!

 

Meksykanin Joaquin – O Biały! Urządzimy ucztę! Spotkamy się wieczorem!

 

Fat Boy – Ucztę? Tacos? Burrito? Nachos? Tortilla?

 

Meksykanin Diego (który akurat znów przechodził obok) Niczego nie zabraknie mój wielki przyjacielu.

 

Fat Boy – Ja mam tylko wklęsłą klatkę piersiową. (po chwili) Tacos! Burrito! Nachos! Tortilla! To raj! Zostaję tutaj!!

 

Doktor VooDoo Biały (łapiąc się za kapelusz) O nie! Czyżby nasza drużyna miała się rozpaść? Trzeba coś wymyślić! Mumin! Mladenov! (cisza) Gdzie jesteście? (rozgląda się)

 

Mumin i Mladenov zaczynają tańczyć wraz z jakimiś Meksykankami.

 

Doktor VooDoo Biały – Co my teraz zrobimy?

 

Szczęściarz – Nie martw się doktorze. Mam plan.

 

(Koniec transmisji.)

 

 

Jan Kowalski – To niesamowite.

 

Tony Hogański – Też tak sądzę.

 

Jan Kowalski – Czyżby koniec wyprawy?

 

Tony Hogański – Plan Szczęściarza i wykonanie Doktora na pewno uratują drużynę przed zagładą.

 

 

 

EWF Evolution Championship:

Ladder match:

Scotty Whiped vs Nas Jazzowski (c)

 

 

 

Światła na hali nabierają barwy niebiesko-czerwonej, a z głośników uderza Unhallowed Ground. W tym również momencie spod FelixTronu wyłania się postać Nasa Jazzowskiego. Evolution Champ staje na rampie i w chwili gdy wybuchają fajerwerki unosi swój tytuł nad głowę. Następnie  dynamicznym krokiem zaczyna zmierzać ku ringowi przybijając piątki z najbardziej wyrywającymi się fanami. Kiedy jest już w pierścieniu wchodzi na każdy z narożników i unosząc w górę Evo Title nasłuchuje ogromnego cheeru płynącego ze wszystkich stron trybun.

Po chwili słychać donośnie „Fear” Clinta Mansella a pod FeliXtronem pojawi się Chiaki – główna managerka wrestlera EWF Scotty’ego Whipeda, po chwili dzwięki utworu przechodzą w „Requiem For a Dream” Clinta Mansella i dołącza do niej nr. 1 Contender o pas Evolution Scotty Whiped. Para powolnym krokiem dochodzi do ringu. Publiczność jest wyraźnie zirytowana tak długim wyjściem, po chwili Scotty wchodzi na ring a Chiaki pozostaje koło ringu. Słychać gong rozpoczynający walkę.

 

Jan Kowalski – Już niedługo rozstrzygnie się konflikt Jazzowskiego i Whipeda. Jak pamiętamy tydzień temu ich walka zakończyła się remisem.

 

Tony Hogański – Pamiętamy, pamiętamy. Nie ma to jak epicki pojedynek przedstawiciela wiecznie skrzywdzonej Polski „C” i człowieka rodem z koreańskiego obozu koncentracyjnego.

 

Jan Kowalski – O którą Koreę ci chodzi?

 

Tony Hogański – O północną. Fajny kraj, fajny przywódcy, fajni ludzie.

 

Dochodzi do pierwszego zwarcie pomiędzy wrestlerami, Whiped natychmiast przechodzi za plecy przeciwnika chwytając przeciwnika, Jazzowski natychmiast kontruje i to on teraz znajduje się z plecami Whipeda, Scotty odruchowo chwyta jedną z rąk Jazzowskiego i wykonuje arm drag, Whiped dopada do Jazzowskiego i zaczyna zakładać dźwignię na rękę ale Evolution Champion natychmiast przygniata krtań Szahida swą nogą. Whiped natychmiast się wyrywa, obaj wrestlerzy powracają to pozycji wyjściowej. Dochodzi do drugiego zwarcia

Jazzowski zakłada headlocka, Whiped spycha przeciwnika, który wciąż zaciska dzwignie na głowie pretendenta w stronę lin, po chwili Whiped odpycha Jazzowskiego w stronę przeciwległych lin, Whiped pada na matę, Jazzowski nad nim przeskakuje, mistrz kolejny raz odbija się od lin, po czym zostaje natychmiast powalony dropkickiem. Jazzowski chce uciec z ringu aby zaczerpnąć trochę powietrza ale Scotty chwyta przeciwnika, obaj wrestlerzy zaczynają się szamotać na środku ringu, aż Szahid zakłada gilotynę na głowie przeciwnika, jednak Jazzowski swą siła zmusza aby obaj wrestlerzy wstali i zaczyna uderzać Whipeda w brzuch, Jazzowski ciągle uderzając pięściami spycha Whipeda do narożnika, po chwili atakując także kopnięciami. Jazzowski próbuje wykonać Irish Whip do przeciwległego narożnika ale Whiped kontruje i to Jazzowski błyskawicznie zbliża się w stronę turnbackle.

 

Jan Kowalski – Co o tym sądzisz?

 

Tony Hogański – Czy ty wiesz, że dzisiaj jest Noc Walpurgii?

 

Jan Kowalski – Czego?

 

Tony Hogański – Jak ty mało wiesz o życiu. Dziś pewnie wydarzy się w EWF jakiś mityczny i metafizyczny wstrząs. Chociaż jutro 1 maja, to nie wiadomo czy to nie będzie metafizyczny-komunistyczny wstrząs.

 

Jan Kowalski – Komunizm i metafizyka? To pasuje do siebie jak Hitler do Żydów.

 

Jazzowski wskakuje na narożnik i wykonuje back elbow, Whiped lekko zamroczony pada na matę, lecz po chwili wstaje. Whiped stojąc chwieje się tak mocno, że aż cofa go w stronę lin, Jazzowski widząc to natychmiast atakuje Clothesline’m wyrzucając Whipeda z ringu. Mistrz korzystając z chwili schodzi z ringu po jedną z drabin, wrestler postanawia wsunąć przedmiot na ring, ale w tym momencie nie wiadomo skąd na ringu pojawia się Whiped i atakuje niskim drop kickiem drabinę, przez co Jazzowski zalicza bolesne spotkanie z przedmiotem. Whiped nie traci czasu i natychmiast dołącza do przeciwnika z ringiem, uderza kilka razy w twarz, po czym wchodzi na ring i atakuje skutecznie moonsaultem! (EWF! EWF! EWF!) obaj wrestlerzy leża za ringiem, lecz pierwszy podnosi się Whiped który wrzuca drabinę na ring. Whiped chcąc szybko zakończyć walkę rozkłada drabinę i zaczyna się na nią wspinać, gdy jest już prawie na szczycie, na ring błyskawicznie powraca Jazzowski, atakując Scotty’ego uderzeniami w plecy, Whiped przestaje swej wędrówki, a Jazzowski chwyta jedną z nóg Szahida i zrzuca go na ring. Jazzowski zaczyna atakować przeciwnika różnymi kopnięciami, Whiped czołga się w stronę lin, tam Jazzowski go podnosi i próbuje wykonać na nim Irish Whip, Whiped kontruje, i to Jazzowski odbija się od lin, rozpędzony posiadacz pasa Evolution po chwili atakuje Dropkickiem.

 

Tony Hogański – Noc Walpurgii to fajna sprawa. Szkoda, że to nie jest zwykła Wrestlepalooza. Mielibyśmy dobrą nazwę dla niej.

 

Jan Kowalski – Wielka szkoda. Może za rok.

 

Tony Hogański – Za rok Vianca i Vaclav będą już po ślubie.

 

Jan Kowalski – Nie wiem co jest fajnego w wydawaniu własnej córki za mąż za Vaclava.

 

Tony Hogański – Oszczędności na prądzie! Vaclav jest taki mroczny, że na pewno nie używa żarówek!

 

Jazzowski wstaje i przenosi drabinę w miejsce gdzie zawieszony jest pas mistrzowski, zaczyna się stopniowo wspinać, ale Whiped widząc to wstaje i chwyta Jazzowskiego wykonując na nim Powerbomb. Whiped podchodzi na środek ringu, skąd zabiera drabinę po czym ja składa i czeka aż Jazzowski się podniesie. Gdy Jazzowski jest już w pozycji stojącej Whiped z impetem stara się zaatakować przeciwnika ale ten kontruje Dropkickiem przez co to Whiped zostaje ofiarą swego planu. Impet spowodował wyrzucenie drabiny poza ring. Whiped wstaje, obaj wrestlerzy wymieniają spojrzenia, po czym błyskawicznie, każdy z zawodników schodzi z ringu w przeciwległych kierunkach chwytając za drabinę, wsuwając przedmioty na ring. Jazzowski i Whiped w tym samym momencie powracają, podnoszą drabiny, Jazzowski się rozpędza, wrestlerzy zderzają się drabinami raz, nie robi to żadnego wrażenia, następnie drugi raz, tym razem Whiped słabszy fizycznie upuszcza przedmiot, lecz wyraźnie wkurwiony atakuje Jazzowskiego Dropkickiem przez co ten pada na matę.

 

Tony Hogański – Czy ty wiesz, że w Wietnamie mają dzisiaj dzień zwycięstwa?

 

Jan Kowalski – Wstrząsająca wiadomość. Nie wiem jak mogłem do tej pory żyć bez tej wiedzy.

 

Tony Hogański – Myślę, że Scotty powinien świętować wraz z Wietnamczykami. Wszak jest mentalnym Koreańczykiem z północy, a to przecież komunistyczni bracia dla komunistycznych Wietnamczyków.

 

Jan Kowalski – Meandry twego myślenia wielokrotnie mnie już zaskakiwały.

 

Tony Hogański – Kto nie zaskakuje, ten Wrestlepaloozy nie komentuje.

 

Jan Kowalski – Dziś komentujemy Kwietniową Anarchię IV.

 

Tony Hogański – Niuans.

 

Obaj wrestlerzy leża na ringu, Whiped z bólem się podnosi chwiejąc się na nogach, podchodzi do Jazzowskiego którego po chwili układa na leżącej drabinie. Whiped podbiega do lin i atakuje Lionsaultem, Whiped mimo, że atakował odczuł większy ból tej akcji, po chwili Szahid wstaje zabiera drugą z drabin, która zaczyna rozkladać, następnie na nią wchodzi, jest już prawie na szczycie, ale kolejny raz niewiadomo skąd pojawia się Jazzowski, atakując plecy Whipeda, następnie zaczyna wchodzi z tej samej strony co Szahid, Jazzowski jest na tej samej wysokości co Scotty zaczepia swą nogę o nogę Whipeda i atakuje z Russian Legsweep, Whiped leży martwo na ringu, Jazzowski wstaje i zabiera drugą z drabin, kładzie ja na ciele Whipeda, po czym wchodzi na narożnik i atakuje Frog Splashem!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Obaj wrestlerzy leża martwo na ringu, pierwszy podnosi się Jazzowski, zaczyna wchodzić na rozłożoną drabinę, w tym momencie leżący na ringu Whiped odrzuca na bok drabinę która go przygniatała. Jazzowski wspina się po drabinie w górę, Whiped wciąż leży na ringu, widząc to asystentka Whipeda, Chiaki postanawia wejść na ring, zaczyna uderzać w plecy wchodzącego na drabinę Jazzowskiego, Whiped powolutku stara się wstać, lecz niestety czynność ta przychodzi mu z wielkim bólem. Chiaki dalej stara się powstrzymać Jazzowskiego ale ten chwyta ją swą wielką dłonią po czym odpycha. Chiaki ląduje na ringu, uderzając na końcu głową o drabinę, odrzuconą chwilę wcześniej przez Whipeda!!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – To przykre, gdy osoby postronne cierpią.

 

Tony Hogański – Biedna nasza panna z nożem w zębach.

 

Jan Kowalski – Dobry tytuł na obraz.

 

Tony Hogański – Już widzę jak Luwr wywiesza u siebie jej portret „Panna z nożem w zębach”, albo „Panna z nożem w sercu jej ofiary”. Jak myślisz, co lepsze?

 

Jan Kowalski – Nie wiem. Nie znam się na sztuce współczesnej.

 

Asystentka Whipeda zaczyna krwawić, a ten widząc to dostaje swoistej furii, wstając i atakując wściekle Jazzowskiego. Po chwili wokół ringu zjawia się kipa medyczna, która, najprawdopodobniej chce zabrać ranną kobietę do szpitala, jednak żaden z sanitariuszy nie zdobywa się na odwagę aby wejść na ring. Whiped schodzi z ringu i na własnych rękach kładzie Chiaki na noszach, w tym momencie Jazzowski stara się pozbierać po ataku Whipeda. Wściekły Szahid powraca na ring, Chiaki zostaje zabrana przez sanitariuszy, zaczyna się brawl pomiędzy wrestlerami. Konfrontacje wygrywa Jazzowski, po chwili wykonuje irish Whip na Szahidzie, próba powalenia pretendenta Clothesline’m zakończona sukcesem, następnie Jazzowski podnosi Whipeda i stara się wykonać [99 crusher] ale Whiped wyrywa się kontrując następnie Inverted facelock neckbreaker slam. Obaj wrestlerzy leża, po chwili się opornie podnosząc. Whiped chwyta rozłożoną drabinę i przestawia ją w miejsce najbliższe zawieszeniu pasa.

 

Jan Kowalski – Jak myślisz Tony kto zwycięży?

 

Tony Hogański – 30 kwietnia roku 1310 urodził się Kazimierz Wielki, więc pewnie on!!

 

Jan Kowalski – Co? Jak to?

 

Tony Hogański – Kazimierzu Wielki! Wyskakuj spod ringu! Zdobądź pas! Zasługujesz! To w końcu twoje urodziny! Go Kazik! Go!

 

Whiped zaczyna się wspinać na drabinę, z przeciwległej strony wchodzi Jazzowski zaczyna się lekki brawl, cios za cios, obaj wrestlerzy są bardzo zamroczeni, po czym schodzą z drabiny, zaczyna się kolejny brawl, Jazzowski osiąga przewagę po czym wykonuje na Whipedzie irish Whip, Whiped robi unik, zatrzymuje się za plecami Jazzowskiego, gdy ten się odwraca Scotty atakuje z Zyklon B [The Mist] po chwili dobijając za pomocą DACHAU [Superkick], Whiped podchodzi do drabiny, powolutku wchodzi na samą górę, Jazzowski po omacku próbuje wstać, Whiped idzie dalej, chyta obręcz na której zawieszony jest pas, i ściąga pas mistrzowski padając z drabiny na ring! (Zwycięzcą i nowym EWF Evolution Champem jest: Scotty Whiped!)

 

Tony Hogański – Dzień zwycięstwa w Wietnamie! Dzień zwycięstwa dla mentalnego Azjaty. On żałuje, że nie urodził się żółty.

 

Jan Kowalski – Tak sądzisz?

 

Tony Hogański – On i jego wielokropki też tak uważają.

 

 

(Kamera przenosi nas do sławnej kafeterii panny Zosieńki. Widzimy szefową kafeterii, kelnerki, a także Hasmik „Ofelię” Wiśniewską. Dostrzegamy także Tuana i Psycho (heel heat na arenie), którzy siedzą przy jednym ze stolików, biały popija pepsi, a Tuan kończy jeść bulkę.)

 

Psycho – Kurwa, nie mogę uwierzyć, że w tym bufecie, o szumnej nazwie kafeteria, nie ma whiskey. Gdzie my w ogóle jesteśmy??

 

Tee (z pełnymi ustami) Kanapky majo dobfe.

 

Psycho – Dobra skończ pierdolić i dawaj do szatni, musze się napić. Poza tym walka niedługo.

 

Bały wstaje jedna znikąd przed nim wyrasta Chris „More” Attitude! (cheer na arenie) zawodnicy zderzają się czołami, następuje typowe i standardowe straszonko. Tee przepija bułke pepsi i patrzy na nich z pozycji siedzącej. psycho nagle woła:

 

Psycho – Tuan, kurwa, spokojnie!! (Tee robi dziwną mine) Stay fuckein cool, Tee! Zostaw go, nie pomagaj mi, nawet nie wstawaj!

 

Chris daje dwa kroki w tył, jest trochę zdezorientowany, Psycho spogląda na Tuana.

 

Psycho – Siedź, nie wstawaj, nie bij go.

 

Chris reaguje dość szybko, chce rzucić się na Psycho, jednak Tee wstaje i staje między zawodnikami.

 

Tee – Coś ty taki nerwowy, panie surfer. Poczekaj w szatni z kolegami z siłowni, przyjdzie czas to dostaniesz prztyczka w nos.

 

Psycho (szybko dopalając jointa) Head.... (buch) shot.. (dwa buchy) motherfucker !!

 

Po czym rzuca zza Tuana niedopałkiem w twarz Chrisa. Ten jednak zdążył odskoczyć. Krzysztof nie wytrzymuje jednak całej tej sytuacji. Rzuca się na Psycho, udaje mu się nawet przycisnąć go do jakiegoś stolika. Lecz w tym momencie pojawiają się funkcjonariusze GRU, którzy rozdzielają walczących.

 

Chris „More” Attitude – Jeszcze dziś będziesz miał do czynienia z wyższą kulturą wrestlingu, ćpunie!

 

Psycho – Naucz kultury swoją dupę, frajerze. (do Tuana) idziemy Tee.

 

Już wydawało się, że za chwilę przeniesiemy się w okolice ringu, jednak w tym momencie realizator uchwycił wchodzącą do kafeterii postać komisarza Szakala!

 

Szakal – Dzień dobry. Kontrola honorowa.

 

Panna Zosieńka – Czym możemy służyć panie komisarzu?

 

Szakal – Kawę poproszę. Na wynos! Raz! Albo nie! Dwa kurwa razy!

 

Łysy komisarz przepycha się między kelnerkami za bar, a następnie wchodzi do kuchni. Kamera podąża za nim. Szakal podchodzi do jakiegoś garnka, zdejmuje pokrywkę i zagląda do środka.

 

Szakal – Co to jest?

 

Panna Zosieńka (nienaganną francuszczyzną) Stek Chateaubriand de Clermont-Ferrand z departamentu Puy-de-Dôme.

 

Szakal robi głupią minę.

 

Panna Zosieńka – Dostarczyć panu komisarzowi do gabinetu?

 

Szakal (spogląda na zegarek) Myślę, że dam radę. Zróbcie też wersje na wynos, jakbym kurwa nie podołał wyzwaniu. 

 

Panna Zosieńka (wręczając panu komisarzowi dwa kubki świeżej kawusi) Kawa gotowa.

 

Szakal (uśmiechnięty od ucha do ucha) No i aż chce się kurwa żyć! Idę! (już w biegu) Cały czas aktywny! Skupiony! Energiczny!

 

(Przenosimy się w okolice ringu.)

 

 

Tony Hogański – Biedna pani Zosieńka. Tyle stresów musi przeżywać.

 

Jan Kowalski – Kiedy kafeteria była jeszcze podłym i obskurnym bufetem wtedy nikt nie narzekał.

 

Tony Hogański – Bo co tu narzekać skoro większość wrestlerów to menele? Teraz to szykowny lokal.

 

Jan Kowalski – Odkąd z EWF odeszli Game, Kraven, Sandman i Konoe to ten szykowny lokal jest bez klientów.

 

Tony Hogański – Ale ich piętro dla VIPów nadal stoi. Może kiedyś powrócą.

 

Jan Kowalski – Może, może. Marzenia. Twój mistrz nadal aktywny swoją drogą.

 

Tony Hogański – Oczywiście!

 

 

(Z serii „Wspomnienia sprzed lat” czyli przypomnienie wcześniejszych Kwietniowych Anarchii organizowanych przez EWF:)

 

EWF PPV „Kwietniowa Anarchia II”, 27.04.2003, Wrocław, Polska

 

01. Hellspawn pokonał Cisco Kida w Dark matchu

02. Mysterio i Scythe wygrali Battle Royal i awansowali do finału turnieju o Evolution title

03. Tony Hogański pokonał Władimira Sharanovitza i odzyskał stanowisko komentatora

04. Mysterio pokonał Scythera i został pierwszym w historii EWF Evolution Champem

05. Mind Mower pokonał Rottweilera

06. SR-Crazy i Dark Avenger pokonali Bubbę i Toola oraz El Satanico i D Exela i obronili EWF Tag Team titles

07. Kraven, Szakal i Mind Mower pokonali Sandmana, Tanatosa oraz Marco

 

inne ważne wydarzenia z tego PPV:

 

01. wyłoniono pierwszego mistrza Evolution

02. Marco przeszedł na stronę Teamu Sierp & Komercja

03. Esmeralda Martinez utraciła kontrolę nad EWF

 

(Koniec.)

 

 

Tony Hogański – Wtedy też byłem młody.

 

Jan Kowalski – Ja także.

 

Tony Hogański – Kto był w PZPR nie może być młody.

 

Jan Kowalski – Pięknie to powiedziałeś. Ale ja nie byłem w PZPR.

 

Tony Hogański (zakłada swe okulary) Byłeś! Byłeś! Muszę zadzwonić. TVP niedługo nada film dokumentalny o mnie. (wyciąga telefon i próbuje się gdzieś dodzwonić) Olaf nie odbiera.

 

Jan Kowalski – A od kiedy on kręci filmy dokumentalne?

 

Tony Hogański – Kręcił reklamówki pana Game’a, to film dokumentalny o moim życiu też może wyreżyserować.  

 

 

(Przenosimy się do biura prezydenta EWF. Widzimy tutaj naszą ukochaną panią prezydent Esmeraldę Martinez oraz jej nowe, aczkolwiek już wierne asystentki Tamarę „Antonellę” Ostrowską oraz Agnieszkę „Alienor” Sorel”.)

 

Agnieszka Sorel – Nie boi się panienka? Na Kwietniowej Anarchii II została panienka uprowadzona. Na Kwietniowej Anarchii III wydarzyło się to samo. Co jeśli ta sytuacja znów się powtórzy?

 

Esmeralda Martinez – O jejku jej, mam nadzieję, że nie.

 

Tamara Ostrowska – Chce pani o tym porozmawiać? Pomogłam już wielu ludziom, na przykład Scytherowi.

 

Esmeralda Martinez – Mam nadzieję, że jednak nic mi nie grozi. Czasy się zmieniły: nie walczę już z Facundem, nie jesteśmy też w Bhutanie. Nic mi tu nie grozi.

 

W tym momencie w sposób brutalny otwierają się drzwi.

 

Esmeralda Martinez – A jednak!!

 

Do szatni zamiast zamachowców wpada lekarz i pielęgniarka, którzy wwożą tutaj ze sobą znaną skądinąd Chiaki.

 

Lekarz – Cholera! To nie ambulatorium!

 

Pielęgniarka – To nic. Bierzemy kanapę, nie ma czasu, trzeba opatrzyć rany!

 

Sztab medyczny umieszcza na kanapie nieprzytomną Chiaki.

 

Agnieszka Sorel – Co tu się dzieje? To biuro Prezydenta EWF!

 

Lekarz – Przepraszam, ale jesteśmy lekarzami! Musimy ratować życia!

 

Tamara Ostrowska – Zupełnie jak nie w Polsce. A nie zamierzacie strajkować, nie przejmując się zupełnie życiem i zdrowiem waszych pacjentów?

 

Pielęgniarka – Pani nasz obraża.

 

Agnieszka Sorel – Skąd oni się wzięli?

 

Esmeralda Martinez – Z drugiej strony służba zdrowia w EWF była zawsze dobrze dotowana. Może nie znają smutnej rzeczywistości ze świata na zewnątrz? No cóż... leczcie sobie kogo tam macie. Ja zawsze wspierałam ubogich.

 

W tym momencie do pomieszczenia wpada Scotty Whiped z EWF Evolution title w ręku.

 

Scotty Whiped – Gdzie jest Chiaki?

 

Pielęgniarka – Proszę nie przeszkadzać! Pacjentka ma obrażenia głowy! Musimy się nią zająć.

 

Esmeralda Martinez – Nie wiem kim pan jest, ale wygląda pan na niedożywionego. Antonello, podaj panu ciasto.

 

Scotty Whiped – Ciasto?

 

Tamara Ostrowska – Bardzo smaczne ciasto.

 

(Przenosimy się w rejony ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Chiaki jednak ucierpiała w tym upadku. 

 

Tony Hogański – Biedaczka. Nie chcielibyśmy stracić naszej naczelnej miłośniczki noży.

 

 

(Przenosimy się na jeden z wielu korytarzy hali. Krążą tutaj funkcjonariusze GRU oraz kilku techników, którzy coś robią, ale dokładnie to nie wiadomo co. Nagle pojawia się honorowy komisarz Szakal z dwiema kawami w ręku.)

 

Szakal – GRU! Do apelu! Tu wasz komisarz honorowy!

 

Funkcjonariusze GRU ustawiają się szybko w dwuszeregu.

 

Szakal – Kolejno kurwa odlicz. Albo nie. Pozdrawiam was funkcjonariusze!

 

Funkcjonariusze GRU (chórem) Pozdrawiamy was towarzyszu honorowy komisarzu!

 

Szakal – Towarzyszu? Nikt tak dawno do mnie mówił. Co to za zwyczaje kurwa? Przecież ja sam jeden własnoręcznie obaliłem komunizm w EWF? Nie ma już towarzyszy! (bierze łyk kawy i spogląda na zegarek) Gdybym ja miał czas to już bym się z wami rozprawił.

 

Funkcjonariusze GRU – Przepraszamy.

 

Szakal – Doceniam kurwa samokrytykę w waszych oczach. Jesteście solą EWF czy jak to się tam kurwa mówi. Powitał bym was też chlebem i solą... ale mam tylko kawę, a że kawa kurwa ma być, a jako że jest to moja kawa, to nie będę was ani kurwa witał, ani niczym się nie będę dzielił. Zrozumieliście mój przekaz informacji?

 

Funkcjonariusze GRU – Tak jest panie honorowy komisarzu!

 

Szakal – No i kurwa prawidłowo. A teraz skoczcie do mojego biura i zaśpiewajcie coś paprotce, bo nudzi się tam. Ja nie mam czasu, bo zabieganym komisarzem teraz jestem. Cały czas aktywny! Odmaszerować kurwa w podskokach! Nie zaraz! Co wy kurwa robicie? Jak można maszerować w podskokach? Kto was musztry uczył! Jak w tym EWF jest wiele do zrobienia! Muszę pogadać z Grabarzem. (spogląda na zegarek) Czasu mi brak!

 

(Pan Komisarz znika, a my wracamy na ring.)

 

 

Jan Kowalski – Aktywność twego mistrza mnie trochę przeraża. Może on coś bierze?

 

Tony Hogański – Mistrz Szakal? Tylko kawę! Same naturalne składniki!

 

Jan Kowalski – Pamiętam jak Kraven promował zdrową żywność. To były czasy.

 

 

 

EWF FTW Championship:

Snowboard vs Surfboard match:

Psycho (c) vs Chris „More” Attitude

 

 

 

Na hali uderza głośno Method Man & Redman - "I will not loose”. Po chwili spod FeliXtronu wyłania się Psycho i w swoim zajebistym stylu dociera na ring, wyraźnie eksponując niedawno zdobyty EWF FTW Title, a także rzucając kilka pogardliwych spojrzeń w stronę publiki. Wokół ringu widać także wiele ustawionych desek zarówno Snowboardowych jak również Surfingowych.

Po chwili na hali rozbrzmiewają wzruszające, piękne i podniecające niektórych „Chałupy welcome to” Zbyszka Wodeckiego, słychać dość głośny pop a na rampie pojawia się Chris „More” Attitude trzymając deskę surfingową pod pachą. Wrestler przybija kilka piątek „wolną” ręką po czym dołącza do Psycho One i arbitra tejże walki Antoniego Bryndzy.

 

Tony Hogański – O co w ogóle chodzi w tej walce? Snowboard vs Surfboard?

 

Jan Kowalski – Jedynymi możliwymi urządzeniami, które można użyć podczas tej walki to właśnie deska surfingowa i snowboardowa. Użycie jakiegokolwiek innego przedmiotu wiązać się będzie z dyskwalifikacją.

 

Tony Hogański – Fajnie. Ciekawy klimat.

 

Jan Kowalski – Jaki?

 

Tony Hogański – Zimowo-letni. Śnieg na plaży. Świetne.

 

Jan Kowalski – Nie mam pojęcia czym się tak ekscytujesz.

 

Tony Hogański (zakładając swoje wspaniałe okulary)Gwiazdy mają swoje fanaberie!

 

Arbiter zaczyna im tłumaczyć, ze są tu po to by stoczyć czysty, sportowy, pojedynek, a wszelkie łamanie zasad będzie surowo karane. W końcu nakazuje uderzyć w gong i rozpocząć walkę. Obaj oponenci wpatrują się w siebie, żaden nie wykazuje choćby najmniejszej inicjatywy. W reszcie Psycho zdecydował się na atak i wykonuje clothesline z lekkiego rozpędu, co powala Surfera na matę. Great One czeka, aż Attitude wstanie, chce powtórzyć manewr, jednak nie udaje mu się, gdyż spotyka się z unikiem Chrisa, który wykorzystując to, że znajduje się za plecami Psycho, częstuje go kopniakiem w kolano, potem zaś łapie za głowę i wykonuje Bulldoga. Chris następnie siada na plecach Psycho One i zakłada mu camel clutch. Psycho jednak ma dość sił, by chwycić ręce swego adwersarza i rozerwać chwyt. Great One wstaje, to samo czyni Chris Attitude. Gdy obaj są na nogach Psycho chwyta Surfera za rękę i irish whipem posyła w kierunku lin. Krzyś odbija się od nich I trafia prosto w chwyt Psycho, który momentalnie wykonuje Belly to Belly suplex i pin: 1…2… Attitude wykopuje. Gdy obaj znów znajdują się na nogach, Chris kopie oponenta w brzuch i wykonuje DDT. Po tej dewastującej akcji znów próbuje submission - tym razem Boston crab. Chwyta Psycho za nogi, lecz ten się nie daje i silnym szarpnięciem odpycha przeciwnika.

 

Jan Kowalski – Gdzie masz Gomułkę?

 

Tony Hogański – Pojawi się w swoim czasie.

 

Jan Kowalski – To co on teraz robi?

 

Tony Hogański – Leczy rany po 1970 roku.

 

Tym razem Psycho wstaje wolniej, zaś Chris tylko na to czekał, wykonuje superkick i chybia! Tym razem Great One jest za plecami przeciwnika i wykorzystuje to wykonując german suplexa! Biały jest widocznie podbudowany tą akcją, gdyż pomaga wstać Krzysiowi I posyła go w narożnik. Psycho bierze rozpęd I przygniata Attitude Splashem, potem zaś pozwala mu opaść na matę. Znów pomaga mu wstać i dostaje puncha w brzuch! Surfer chwyta go, widać że chce wykonać Overdrive, lecz Psycho wyrywa się z uchwytu i odpycha go na kilka kroków do przodu. FTW champion czeka, rywal się obróci, a gdy to się staje - powala go z Fuzzy Joint! w międzyczasie krzycząc who wantz 2 roll the fuzzy joint !? Pin: 1…2…2,5 - Chris chwyta się lin... Psycho jest podirytowany. Chwyta Chrisa za głowę i pomaga mu wstać. Następnie wykonuje irish whipem posyła go w jeszcze inny narożnik. Tym razem jednak nie przygniata go splashem, lecz chwyta go za głowę i zaczyna uderzać nią o najwyższy turnbuckle. Mordercza seria sięgnęła tylko pięciu uderzeń, gdyż interweniował sędzia. Białemu to zbytnio nie przeszkadza, wciąż trzymając Chrisa za głowę siada na narożniku i Tornado DDT! Psycho nawet nie zamierza pinować rywala, lecz od razu podnosi się i z powrotem wchodzi na narożnik. Tauntuje do publiki, która odpowiada heel heatem i skacze z elbow dropem na Chrisa, trafiając go. Kolejny raz pomaga wstać jednemu z swych największych przeciwników i umieszcza jego głowę między nogami.

 

Tony Hogański – Podobno Czuma kręci coś z Rostowskim.

 

Jan Kowalski – Gdzie to słyszałeś?

 

Tony Hogański – Od Toola.

 

Jan Kowalski – A skąd on wie takie rzeczy?

 

Tony Hogański – Od Katarzyny Hall, która jest bliską koleżanką Fedak i ma konflikt z Kopaczową.

 

Unosi przeciwnika na barkach ku górze ale surfer zaczyna się szamotać przez co Psycho zrzuca przeciwnika, zaczyna się brawl między wrestlerami, przewagę osiąga Attitude, po chwili atakując za pomocą Enziguri, Psycho pada martwo na ringu a Chris schodzi z ringu w stronę przedmiotów pieczołowicie ustawionych przed walką. Chris wsuwa na ring 3 deski Surfingowe, a także wrzuca kilka Snowboardowych, w tym samym czasie Psycho podnosi się. Attitude podnosi jedną z desek surfingowych i z impetem atakuje Psycho ale ten błyskawicznie podnosi deskę Snowboardową uderzając nią Chrisa w brzuch. Attitude pada zwijając się z bólu, Psycho szczerząc kły kolejny raz przypierdala Surferowi w twarz. Następnie Biały próbuje kolejnego uderzenia ale Attitude łapie deskę nad swoją głową, po chwili wstając, kopie Psycho w brzuch, Psycho odrzuca deskę, Chrisa wciska błyskawicznie głowę członka Children of Sensi pod swoją pachę i wykonuje dynamiczne DDT. Psycho leży martwo na ringu, Chris Attitude wstaje, zabiera jedną z desek Surfingowych, po chwili ustawiając ją na ukos przy jednym z narożników. Psycho zaczyna się podnosić, Chris widząc to dołącza do przeciwnika po czym wykonuje Irish Whip wrzucając Psycho do narożnika gdzie stoi deska, Psycho rozpierdala się o przedmiot. po chwili podchodzi do niego Attitude dobijając serią punchy.

 

Jan Kowalski – Chris miał wcześniej problem.

 

Tony Hogański – Sądząc po jego dotychczasowym zachowaniu, to nie jeden.

 

Jan Kowalski – Jesteś nieczuły.

 

Tony Hogański – Ależ nie. Ja doceniam łysą moc Chrisa. Czuję, że gdzieś tam głęboko tkwi w nim wielki potencjał. Ale wiesz co?

 

Jan Kowalski – Co?

 

Tony Hogański – Z wielką siłą wiąże się wielka odpowiedzialność.

 

Attitude odchodzi od ów narożnika, wykonuje rozbieg i atakuje Splashem, po chwili kolejnym, aż Psycho pada martwo na matę. Chris podnosi Psycho, ten jakimś cudem odzyskuje siły i doprowadza do zwarcia. Chwila napięcia, jednak jak łatwo się domyślić w końcu to bardziej rześki Attitude okazuje się silniejszy i udaje mu się wykonać Backbreakera.. Chris Attitude kuca nad Psycho i chce pinować. Antoni Bryndza nie widzi przeciwwskazań... pin.........1............2.........kick out! Chris nie narzekając podnosi przeciwnika, jednak Psycho nie bez powodu jest EWF FTW Champem, od razu rozpoczyna kontratak i w swoim stylu zaczyna punchować Chrisa. Udaje mu się odbić go o liny i z wielkim trudem, ale jednak powalić go Clotheslinem. Psycho ze zmęczenie pada także na ring. Obaj panowie chwilę leżą, pierwszy wstaje Psycho, po raz kolejny chwyta go w pozycję do Piledrivera, ale Chris sobie tylko znanym sposobem wynosi go w górę i wykonuje mu Alabama Slam! Chris „More” Attitude podnosi przeciwnika, kopie go w brzuch, po czym odbija się od lin i wykonuje Swinning Neckbreaker. Po chwili podnosi go znowu i tym razem próbuje zwykłego Neckbreakera, ale Psycho wyrywa się, odbija się o liny i wreszcie udaje mu się wykonać Inverted DDT. Chris podnosi się, ale obecny EWF FTW Champion z nowym zapasem energii zdążył już wskoczyć na narożnik i skacze w kierunku Chrisa wykonując na nim Springboard Hurricanranę!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Czy wspomniałem już, że z wielką siłą wiąże się wielka odpowiedzialność?

 

Jan Kowalski – Tak. Od kogo to słyszałeś?

 

Tony Hogański – Od wujka Bena. Ale wiesz co Janku?

 

Jan Kowalski – Co takiego?

 

Tony Hogański – Wujek Ben wcale nie umarł. On uciekł do Luizjany, został murzynem i tak powstał sos słodko-kwaśny Uncle Ben’s.

 

Jan Kowalski – Naprawdę?

 

Tony Hogański – Swoją drogą straszny syf.

 

Psycho jakimś nagłym skokiem adrenaliny wstaje błyskawicznie, po czym schodzi z ringu w poszukiwaniu jakiegoś przedmiotu, trwa to chwile, Chris „More” Attitude wciąż martwo leży na ringu. Okazuje się, że celem poszukiwań członka Children of Sensi były krzesła, Psycho zabiera dwa egzemplarze na ring, w międzyczasie pogardliwie spoglądając na leżącego wciąż martwo Chrisa Attitude. Ustawia dwa krzesła obok jednego z narożników, dość szeroko, na ów krzesłach kładzie jedną z desek Surfingowych. jednak coś mu nie pasuje. Wrestler po raz kolejny schodzi z ringu po krzesła, Chris „More” Attitude w tym czasie zaczyna się podnosić, Psycho bagatelizuje przeciwnika, kładzie na desce Surfingowej jeszcze dwa krzesła w mniejszym rozwarciu niż te stanowiące podstawę, a na nich dwie deski Snowboardowe. Chris Attitude widząc to wstaje, zaczyna się brawl między wrestlerami, Attitude w szaleńczym ataku spycha oponenta do narożnika koło którego znajduje się budowla Psycho. Chris sadza przeciwnika na narożniku zaczyna okładać dalej Psycho, ale ten dziwnym trafem nie walczy, lecz szuka czegoś w kieszeni, sędzia pojedynku Antoni Bryndza nic nie widzi odgrodzony deskami i krzesłami. Po chwili widać, że tajemniczą rzeczą której szukał Psycho był kastet, członek Children of Sensi, uderza kilkukrotnie surfera w głowę założonym na dłoń przedmiotem, Chris traci równowagę lecz Psycho zatrzymuje przeciwnika w narożniku. Great One wciąga Krzysia na górę po czym podnosi i atakuje za pomocą trip 2 canabvalley [Dominator into Sitout Front Face Slam] prosto na ułożoną wcześniej konstrukcję, która w tym momencie łamie się pod ciężarem zawodników!! (EWF! EWF! EWF! EWF!) Psycho błyskawicznie przechodzi do pinu, Antoni Bryndza odlicza..........1................2..............3!! (Zwycięzcą i nadal EWF FTW Champem jest: Psycho!)

 

Tony Hogański – Brawo! Brawo! Mój dobry kolega Psycho!

 

Jan Kowalski – Tak, tak. Wiem, że się cieszysz.

 

Tony Hogański – Nawet trochę.

 

 

(Z serii „Wspomnienia sprzed lat” czyli przypomnienie wcześniejszych Kwietniowych Anarchii organizowanych przez EWF:)

 

EWF PPV „Kwietniowa Anarchia III”, 17.04.2005, Thimphu, Bhutan.

 

01. Grim Reaper pokonał Shamana, Buddę, Butchera i Itchytude’a i zdobył Evolution title shot

02. Vaclav pokonał The Luke’a i Abrahama Reavena i zdobył EWF Evolution title

03. Mind Mower & Jupiter pokonali Psycho & Johna Hangmana

04. Psycho pokonał Mowera i Jupitera i zdobył EWF FTW title

05. Jupiter pokonał Mowera i zdobył EWF FTW title

06. Tool pokonał Bubbę oraz Sandman i został nowym EWF World Champem

07. Sandman, Kraven i Game pokonali Toola i zostali zbiorowym EWF World Champem

 

inne ważne wydarzenia z tego PPV:

 

01. Tony Hogański był ekstraordynaryjnym komisarzem

02. Nie wyłoniono zwycięzcy Drugiej Edycji Pucharu Szczęściarza

03. Esmeralda Martinez została uprowadzona w niejasnych do dziś okolicznościach

04. EWF przeszło w stan nieaktywności po zakończeniu tej gali

 

(Koniec.)

 

 

Jan Kowalski – Znów te wspomnienia. Pamiętam jakby to było wczoraj.

 

Tony Hogański – Ja pamiętam jak mi wtedy krzywdę zrobiłeś.

 

Jan Kowalski – Zasłużyłeś.

 

Tony Hogański – Teraz oskarżyłbym cię o naruszenie nietykalności. Każdy sąd przyznałby mi rację, bo jestem pieprzoną gwiazdą!

 

 

(Trzeci i najprawdopodobniej ostatni dzisiaj odcinek ze wspaniałej serii „Na tropie Dark Division”. Jak pamiętamy jesteśmy w Meksyku. Jest wieczór. Na placu w miejscowej wiosce pali się ognisko w którym miejscowi autochtoni palą wielkiego świniaka. Mladenov i Mumin tańczą z Meksykankami. Fat Boy pochłania ogromne ilości przysmaków z meksykańskiej kuchni. Doktor VooDoo, Szczęściarz i Shagrath siedzą na uboczu, pod palmą, popijając VooDoo-Pepsi.)

 

Doktor VooDoo Biały – Wróć z nami.

 

Shagrath – Nie chcę, o Biały.

 

Doktor VooDoo Biały – Wiem, że to silniejsze od ciebie. Przypomnij sobie jak wspaniale nam było przed laty w Dark Division.

 

Shagrath – Byłem automatem do VooDoo-Pepsi. Choć były to wspaniałe czasy, to teraz jestem prawdziwie szczęśliwy.

 

Doktor VooDoo Biały (nagle) VooDoo-Pepsi!! (w dłoni doktora, jak za dawnych lat, niewiadomo skąd pojawia się puszka napoju) Widzisz? To silniejsze od ciebie.

 

Shagrath – Nie dziękuję. (chwila ciszy) Moi meksykańscy przyjaciele dziękuję za tą piękną świnkę. O ile Fat Boy jej nie zje jej wcześniej, to myślę, że będzie nam wszystkim smakować. Tylko jak ją tu zorganizowałeś?

 

Szczęściarz (uśmiechając się) Mam swoje sposoby.

 

Wtem z jednej z chatek wybiega jakiś przerażony Meksykanin.

 

Meksykanin – Świńska grypa szaleje!!!!

 

Słychać jedno wielkie „ooooooo” i jeden wielki jęk.

 

Meksykanin – Świńska grypa zabija naszych braci! To epidemia! A może nawet pandemia!!

 

Znów słychać jedno wielkie „ooooooo” i jeden wielki jęk.

 

Inny Meksykanin (chwytając się za głowę) A my pieczemy świnię!!!

 

Jeszcze inny – Skąd ją mamy?

 

Meksykanka – Od obcych!!! Chcą nas zarazić świńską grypą.

 

Shagrath (próbując uspokoić nastroje) Zaraz! Zaraz! Oni są na pewno niewinni!

 

Zbulwersowany Meksykanin – Lud krwi pożąda! Czy to nie przypadek, że gdy w ojczyźnie świńska grypa panuje, obcy przynoszą nam w darze świniaka!?

 

Meksykanin – Wypędźmy ich! Są winni!

 

Meksykanie (chórem) Winni! Winni!

 

Meksykanin – Wypędźmy obcych!

 

Inny Meksykanin – A co jeśli założą Związek Wypędzonych?

 

Meksykanin – Nic to! Wypędźmy ich!

 

Meksykanie (chórem) Obcy są winni! Winni! Wypędzić obcych!

 

Tańczące Meksykanki rzucają się na Mladenova i Mumina.

 

Doktor VooDoo Biały (do Szczęściarza) Chodu!

 

20 minut później.

Gdzieś na wzgórzu za wioską. Widać panoramę meksykańskiego osiedla. Dostrzegamy płonącą budkę z pepsi Shagratha. On sam klęczy nad urwiskiem i rozpacza. Wokół niego stoją: Doktor VooDoo Biały, Szczęściarz, Mumim, Mladenov, kartonowi przyjaciele Kid Novy oraz Fat Boy, który dojada pieczonego świniaka.

 

Shagrath – Moje pueblo!

 

Doktor VooDoo Biały – Przepraszamy. Nie chcieliśmy zakłócać twego szczęścia.

 

Shagrath – Teraz nie mam wyjścia. Widać tak musiało być. Ruszam z wami.

 

Mladenov – Gdzie teraz?

 

Doktor VooDoo Biały – Do Afryki! Tam ukrywa się kilku naszych byłych towarzyszy z Dark Division. Ale potrzebne będzie nam wsparcie.

 

Mumin – Wsparcie?

 

Doktor VooDoo Biały – Napisałem list. (wyciąga kopertę) Trzeba wezwać z EWF pomoc. Tylko on może nam dopomóc.

 

(Koniec transmisji.)

 

 

Jan Kowalski – Jak myślisz? Kogo wezwą na pomoc?

 

Tony Hogański – Pewnie ciebie.

 

Jan Kowalski – Ty masz doświadczenia w poszukiwaniach. Wszak ruszyłeś kiedyś w podróż by odnaleźć twego Bobo.

 

Tony Hogański – Dawne to czasy.

 

 

(Przenosimy się do biura naszej ukochanej pani prezydent. Widzimy tutaj Esmeraldę Martinez, Tamarę Ostrowską oraz Agnieszkę Sorel. Na kanapie leży Chiaki, która została przykryta jakimś kocykiem. Obok niej czuwa pielęgniarka oraz wymieniona wyżej Tamara Ostrowska.)

 

Esmeralda Martinez – A gdzie się podział ten miły pan, który zjadł nam wszystkie zapasy ciasta?

 

Agnieszka Sorel – Pielęgniarka oraz Antonella kazały mu przejść się do szatni i odpocząć. Jak widać zajęły jego miejsce.

 

Esmeralda Martinez – Obejrzałabym sobie „Armando z Zagionego Lasu”. Remake jednego z odcinków z roku 2002, ale nie mam pojęcia gdzie zostawiłam płytę.

 

Agnieszka Sorel – Niestety nie wiem panienko gdzie ona mogła się podziać. Iść poszukać tu i ówdzie?

 

Esmeralda Martinez – Idź, idź.

 

Alienor podchodzi do drzwi i otwiera je. Dziwnym trafem tuż za nimi przechodził korytarzem Y2J. Bezczelnie, zawadiacko i cukierkowo wetknął głowę do środka gabinetu i rozejrzał się dokładnie po wszystkich paniach tu zebranych. Nawet pielęgniarka klęcząca koło kanapy z Chiaki nas pokładzie była młoda i dość ciekawa.

 

Y2J – Ja chyba śnię. To musi być raj.

 

Esmeralda Martinez – A kim ty jesteś dobry człowieku?

 

Y2J – Nie ma Zielińskiej?

 

Esmeralda Martinez – Petruella ma inne obowiązki do spełnienia.

 

Y2J – I dobrze, bo pamiętam, że w 2002 roku była dla mnie niemiła. Zwolniła mnie nawet.

 

Agnieszka Sorel – Przepraszam, ale pana czas antenowy już się skończył. Ja musze przejść. Panienka Esmeralda szuka jednej z płyt ze swojej kolekcji.

 

Y2J – Przepraszam, przepraszam. Ja tu jeszcze wrócę!

 

Esmeralda Martinez (ze zdziwioną miną) Ale po co?

 

Y2J nie odpowiada, wychodzi z biura, a w przejściu mija się z Psycho! Widać, że jest lekko zmęczony po walce, ale tylko trochę. Biały ignoruje jednak zarówno Jay'a jak i wszystkie panny w biurze, po czym podchodzi do Esmeraldy.

 

Esmeralda Martinez – Senior Blanco! Co pana do mnie sprowadza?

 

Psycho One (wyciągając pudełko) Cofam płytę, pożyczyłem ostatnio. Przej.. Świetny ten remake odcinka z 2002 roku. Oglądałaś, panno prezes?

 

Esmeralda Martinez (rozradowana) Tak! Ale naszła mnie właśnie ochota by obejrzeć jeszcze raz!

 

Psycho – Hehe, to się dobrze składa bo mam akurat jointa i trochę wolnego, możemy pooglądać.

 

Esmeralda Martinez (do wchodzącej Alienor) Nie łącz telefonów, mam ważne spotkanie teraz. Zapraszam, senior Blanco.

 

W tym momencie drzwi się otwierają i do biura wchodzi komisarz Szakal.

 

Szakal – Kurwa też bym pooglądał, ale nie mam czasu! (spogląda na zegarek) Gubię swój czas! Zabieganym komisarzem teraz kurwa jestem!

 

(Honorowy komisarz wychodzi, a my przenosimy się w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Dostałem właśnie informację, że walka ta będzie No DQ matchem.

 

Tony Hogański – Znowu zmieniają. Jak tak można?

 

Jan Kowalski – Decyzję podjął hiper-aktywny honorowy komisarz Szakal.

 

Tony Hogański – Piękny plan. Wyczuwam w nim szczyptę geniuszu.

 

Jan Kowalski – Myślisz, że paprotka mu to podpowiedziała?

 

Tony Hogański – Paprotka odznacza się niesamowitym intelektem, ale myślę, że tym razem nie maczała w tym swoich liści.

 

 

 

No DQ match:

Mind Mower vs Shambler vs Vaclav

 

 

 

Rozbrzmiewa "Hero" – Nas, na publiczność pada strumień czerwonego światła, spod FeliXtronu pierwsza pojawia się Queen Double M, za którą pojawia się Legenda PCW Mind Mower, publiczność generuje średniej mocy heel heat. Wrestler po chwili dociera do ringu, nie zwracając uwagi na reakcję publiki. 

Po chwili słychać "Pump the plastic heart" – Acid Drinkers a pod FeliXtronem pojawia się Legenda PCW Shambler, wrestler przechodzi w stronę ringu, po bokach zaczyna płonąć ogień na specjalnie zamontowanych pochodniach, a kilku wolontariusz z EWF Crew stoi obok rampy i trzyma sztuczne ognie wysoko w górze. Shambler dociera do ringu gdzie czeka już sędzia pojedynku Antoni Bryndza.

Jako ostatni rozbrzmiewa "Miseria Cantare - The Beginning" – AFI, publiczność od razu generuje średniej mocy heel heat, wrestler pojawia się pod FeliXtronem, nie spogląda na publikę, która bezlitośnie wygwizduje byłego EWF FTW Championa. Po chwili Vaclav dociera do ringu. Sędzia nakazuje uderzyć w gong.

 

Jan Kowalski – Przypominam, że walka ta pierwotnie miała zamiast Vaclava uwzględniać Jupitera.

 

Tony Hogański – Nie udało się.

 

Jan Kowalski – Nie udało się? Możemy podziękować Mind Mowerowi za zrujnowanie tak ważnej walki.

 

Tony Hogański – Pan Mind miał dobre intencje.

 

Jan Kowalski – Dobre intencje? On być może trwale okaleczył Jupitera! Być może zakończył jego karierę! A na dodatek dopadł go w szpitalu i odłączył od tej całej medycznej aparatury! Co to za zwyczaje?

 

Tony Hogański – Normalne. Jesteśmy w EWF.

 

Sędzia daje natychmiast sygnał do rozpoczęcia walki. Vaclav wyskakuje od razu poza ring w poszukiwaniu przedmiotów którymi zapewne chce zrobić „kuku” przeciwnikom, a Shambler i Mind Mower kontynuując swój pełen nienawiści konflikt rzucają się na siebie. Mind Mower zostaje powalony Clotheslinem, próbuje wstać, ale zostaje skutecznie powalony kolejnym. W tym samym czasie Vaclav wrzuca na pole bitwy stoły, bowiem na ringu lądują już dwa tego typu przedmioty. Shambler rozgląda się po okolicy, gdzie zauważa stół, znajdujący się poza ringiem Vaclav zachęca go do użycia tego typu przedmiotu. Shambler nie czeka więc i rozstawia stół!.. Następnie podnosi Mind Mowera. Ten jednak dość niespodziewanie kontruje z low blow! Shambler z grymasem bólu na twarzy upada na kolana, Mind Mower w międzyczasie odbija się od lin i wykonuje Drop Kick na swoim klęczącym przeciwniku. Vaclav po chwili postanawia dołączyć do przeciwników w towarzystwie krzesła. Shambler wciąż leży martwo odpoczywając sobie, Mind Mower zaczyna tauntować lecz nie zauważa, że tuż za jego plecami chowa się gotowy do natarcia Vaclav. Mind Mower odwraca się i po chwili pada uderzony krzesłem przez Vaclava. Vaclav zaczyna się ironicznie śmiać, co tylko wzbudza wkurwienie u Mind Mowera, który wstaje, tylko po to by paść po chwili po kolejnym uderzeniu krzesłem. Tym razem Mower już się nie podnosi, Vaclav zadowolony rozkłada krzesło na środku ringu, czekając aż przeciwnicy się podniosą, gdy nie może się tego doczekać, schodzi z ringu w poszukiwaniu kolejnych przedmiotów, członek DoS wrzuca na ring kolejny stół, rozkłada przedmiot na środku ringu, w tym momencie Shambler energicznie jak na jego wiek zaczyna się podnosić.

 

Tony Hogański – Shambler to dzielny dziadyga. Chociaż rusza się jakby był piratem z drewnianą nogą u dupy.

 

Jan Kowalski – Przesadzasz.

 

Tony Hogański – Mój wychowanek, Barack Obama IV dobrze się trzyma. Nic dziwnego. Będzie wszak mężem mojej córki adoptowanej.

 

Jan Kowalski – Co on na to?

 

Tony Hogański – Nie wiem, ale czas wreszcie by się ustatkował, tak jak moja Vianca. Ile można zabawiać się w Sherwood z Nilsenami i Toolami?

 

Vaclav widząc to dopada do przeciwnika, atakując silnie punchami, lecz legenda PCW silnie odpycha przeciwnika w stronę stołu, Mind Mower także zaczyna się podnosić. W tym momencie najwięksi adwersarze zaczynają kolejno okładać Vaclava, tworząc swoistą grę w tenisa, Vaclav wędruje od Shamblera do Mind Mowera. Gdy już Vaclav jest zamroczony Mind Mower wrzuca go na stół, po czym wchodzi na narożnik chcąc najprawdopodobniej zaatakować Frog Splashem, ale nie będzie mu dane sfinalizować tej sztuki, ponieważ natychmiast od narożnika podbiega Shambler, chwile obijając na turnbackle, po chwili wrzuca Mind Mowera na swe barki, następnie przechodząc w stronę stołu na którym leży Vaclav, Shambler z impetem rzuca Mind Mowera na stół, lecz Vaclav w ostatniej chwili spada ze stołu, jedynie Mind Mower silnie rozpierdala się o przedmiot! (EWF! EWF! EWF!) Shambler wyraźnie nie zadowolony podnosi Vaclava aby dokończyć dzieło zniszczenia, wciska głowę Apostoła Smutku pod pachę, po czym unosi jego ciało w górę jakby chciał wykonać Jack Hammer ale Vaclav będąc w powietrzu zaczyna się wyrywać, po chwili spadając na nogi i kontrując w DDT.

 

Tony Hogański – Yes we can! Yes we can Barack!

 

Jan Kowalski – A jakie nazwisko przyjmie Vianca po ślubie?

 

Tony Hogański (zdziwiony) Ona? Żadnego! To Vaclav zostanie Vaclavem Hogańskim.

 

Jan Kowalski – Naprawdę chcesz by Vaclav nosił twoje nazwisko?

 

Tony Hogański – Chociaż nie, masz rację. Niech się nazywa Vaclav Obama-Hogański. Brzmi godnie, a familia moja powinna to zaakceptować.

 

Obaj wrestlerzy padają, na ringu cala trojka stara się wrócić do pełni sił, pierwszy mimo początkowych obrażeń podnosi się Min Mower, chwiejąc się na nogach, powolnym krokiem zbliża się w stronę leżącego Vaclava, podnosi Apostoła Smutku ale ten pierwszy uderza Mowera w twarz, Mind Mower chwieje się coraz mocniej, Vaclav kontynuuje swą ofensywę dalej, wciska głowę przeciwnika pod swą pachę po czym uderza The Poison [Evenflow DDT], jednak nie przechodzi do pinu a wspina się na narożnik, przy linach zaczyna się podnosić Shambler, Vaclav jest już na samej górze, ale w tym momencie z wielkim wysiłkiem Shambler chwyta jedną z nóg Vaclava, przez co ten drugi doznaję niespodziewanego kontaktu z narożnikiem. Vaclav swobodnie opada na ring, Shambler zadowolony ze swego uczynku, kładzie się odruchowo na Mind Mowerze, sędzia odlicza....1...........2........Mind Mower wybija, Shambler zaskoczony, postanawia spróbować uzyskać wygraną kosztem Vaclava, sędzia odlicza..........1...............2..........Vaclav kładzie nogę na linie!

 

Jan Kowalski – Trzeba przyznać, że ciekawa walka.

 

Tony Hogański – Nic dziwnego. W końcu dzisiaj rocznica śmierci Zygmunta III Wazy.

 

Jan Kowalski – W Krakowie go chyba nie lubią.

 

Tony Hogański – Bo stoi na kolumnie? W sumie dobry to chłopak był.

 

Shambler wpada we wściekłość, podnosi Vaclava aplikując mu kilka punchy, po czym schodzi z ringu, wracając w towarzystwie stołu, Legenda PCW rozkłada pieczołowicie przedmiot obok jednego z narożników, po chwili podnosi Vaclava, kładąc Apostoła Smutku na stole, Shambler wspina się na narożnik po czym agresywnie atakuje z Fat Ass Slam!! Shambler od razu przechodzi do pinu.........1.................2............Mind Mower przerywa odliczanie. Shamber nie jest w tym momencie najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi, ale Mind Mower zdaje się nie dbać o ten problem. Zaczyna się brawl pomiędzy Mowerem a legendą PCW, przewagę osiąga Mind Mower, wykonuje Irish Whip, po chwili powalając Shamblera Clothesline’m, jednak nie on jest głównym celem teraz a Vaclav, który kolejny raz się podnosi do pionu. Mind Mower powala także Vaclava po chwili schodząc poza ring, i wracając z krzesłem a także stołem. Mower rozkłada stół w pierwszym wolnym miejscu na ringu, a krzesło kawałek przed. Vaclav i Shambler podnoszą się, po chwili spoglądając się na siebie postanawiają zaatakować Mind Mowera, którego agresywnie chwytają za kark, kończąc swój chwyt wyrzuceniem Mowera z ringu, wrestlerzy, którzy pozostali w ringu jednak nie atakują siebie nawzajem, Shambler postanawia podążyć za Mind Mowerem i tam rozpoczyna się brawl między wrestlerami, Vaclav w tym samym czasie stoi spokojnie na środku ringu i się przygląda, lecz w tym samym czasie, pojawią się na rampie tajemnicza postać w kominiarce, postać natychmiast wślizguje się na ring, gdzie pozostał tylko Vaclav!!

 

Jan Kowalski – Czyżby to był on? Tajemniczy prześladowca Disciples of Sorrow?

 

Tony Hogański – Szeryf z Nottingham! Atak na Sherwood!!

 

Tajemniczy człowiek uderza pierwszy Vaclava, po czym rozpoczyna się brawl, Vaclav clothesline’m wyrzuca napastnika z ringu, gdzie sam po chwili się pojawią, tam obaj mężczyźni kontynuują swój brawl, Tajemniczy napastnik wykonuje Irish Whip na Vaclavie, a ten uderza potężnie o barierki okalające ring, po chwili napastnik atakuje z clothesline’m przez co Vaclav wpada w publiczność. Napastnik dołącza do Apostoła Smutku i tam obaj toczą dalszą walkę, po kilku chwilach znikając z pola widzenia.

 

Tony Hogański – Szeryf z Nottingam rozbije szajkę przemytników i rabusiów Vaclava.

 

 Z drugiej strony ringu zaś trwa w najlepsze wojna pomiędzy Mind Mowerem a Shamblerem, legenda PCW osiąga przewagę, kilkukrotnie uderza głową Mowera o Barierki, gdy już Mower jest całkowicie wycieńczony, Shambler wrzuca go na ring, gdzie sam po chwili wchodzi. Shambler stara się podnieść Mind Moera ale ten niespodziewanie atakuje legendę PCW low blowem, Shambler pada na kolana, Mower wstaje, pomaga także wstać Shamblerowi, wykonuje na nim irish whip, po czym dokłada Drop Toe Hold, przez co Shambler silnie uderza głową o wcześniej rozłożone krzesło. Mind Mower wymownie pokazuje, że będzie kończyć walkę, podnosi przeciwnika do pinu, po czym wciska jego głowę pod swoją pachę, wynosi Shamblera w góre i finalizuje za pomocą Mindhammer [Jackhammer] na ustawiony wcześniej stół!! (EWF! EWF! EWF!) Mind przechodzi do pinu, Bryndza odlicza...........1................2................3! (Zwycięzcą jest: Mind Mower!)

 

Tony Hogański – Pan Mind! Brawo! Brawo! Zasłużył!

 

Jan Kowalski – A przyszły maż twojej córki nie?

 

Tony Hogański – On walczy z szeryfem. Ma inne priorytety. Musi bronić Sherwood. 

 

 

(Przenosimy się do szatni Toola. Na podłodze porozrzucane są jakieś papiery...  na ścianie można zauważyć wycinki gazet sprzed 6 lat - stare, pożółkłe, niektóre jakby zmoknięte otaczały cały pokój. Między nimi przypięte pinezkami zdjęcia przypominające pamiętny wieczór... Na środku pomieszczenia widzimy stary, okrągły, drewniany stół. Tool siedzi przy zapalonej świeczce oglądając jedno ze zdjęć.)

 

Tool – Dokonało się... czas zmierzyć się z przeszłością. Mało tego... nadszedł czas by ją wykreować ją na nową, lepszą, prawdziwą. Mówią, że nic nie istnieje bez dowodu... Scy zakwestionował istnienie pewnego faktu, a teraz czas przedstawić mu na tacy dowód , jak bardzo się mylił. Gdzie jesteś Scytherku...

 

Tool zaczyna nucić coś smętnego, po cichu, coś na kształt kołysanki... Po chwili zdjęcie, które wcześniej oglądał Phantom ginie w płomieniach świeczki...

 

Tool – Mówisz, ze łatwo zdobyłeś... czy łatwo oddasz? Co, gdy przekonasz się, że z gry Toola nie ma ucieczki? Bo ja mam ten kurewski pakt z losem, wiesz? I nie wiem jak byś próbował... to stary jest po mojej stronie. Koło fortuny się kręci, kości rzucone, karty wyłożone... czas, by się dokonało...

 

(Były EWF World Champion wstaje od stołu po czym rusza wolnym krokiem w stronę drzwi. Po chwili pomieszczenie zostaje puste, zaś kamera pokazuje tylko czarny obraz.)

 

 

Jan Kowalski – Tool gotowy do eXtreme matchu!

 

Tony Hogański – Świetnie. Na to wszyscy liczymy!

 

Jan Kowalski – Czyżby atmosfera main-eventu Kwietniowej Anarchii ci się udzieliła?

 

Tony Hogański – No, a czemu by nie?

 

 

(Na naszych ekranach pojawia się napis „Wydarzyło się wcześniej”. Jak się okazuje znów jest to 6.04.2009. Znów jesteśmy w łódzkim szpitalu, 24 godziny po zakończeniu ostatniej Wrestlepaloozy. Znów także rozgrywa się ta sama scena. Widzimy Mind Mowera siedzącego przy łóżku Jupitera i trzymającego go za rękę.)

 

Mind Mower – Jupiterze, czy mnie słyszysz? (zbliżenie na twarz Jupitera) To chyba były kłamstwa. (z nieskrywanym obrzydzeniem puszcza dłoń Jupitera)

 

Mower wstaje. Podchodzi do aparatury, po czym przełącza kilka guzików. Po krótkiej chwili medyczna maszyneria zatrzymuje się.

 

Mind Mower – Żegnaj. Obyśmy się już więcej nie zobaczyli.

 

Były EWF FTW Champion wychodzi ze szpitalnego pomieszczenia. Tym razem materiał jednak się nie kończy. Niecałą minutę po zamknięciu się głównych drzwi za Mowerem z cienia wyłania się jakaś postać. To Shambler! Podchodzi on do medycznej aparatury i uruchamia ją ponownie. Następnie podchodzi do łóżka Jupitera i nachyla się nad nim.

 

Shambler – O nic się nie martw. Nie pozwolę tak łatwo zakończyć twojej kariery, ani tym bardziej twojego życia.

 

(W tym momencie materiał filmowy się kończy.)

 

 

Tony Hogański – A Shambler co? Nawrócił się na jupiteryzm?

 

Jan Kowalski – Szkoda, że nie wyemitowano tego materiału przed jego walką. Publiczność pewnie przyjęłaby go przychylniej.

 

Tony Hogański – To pewnie specjalny zamysł władz EWF. Jak wszyscy wiemy oprócz mistrza Szakala i dobrego duszka we władzach EWF są same chamy i prostaki.

 

Jan Kowalski – A Esmeralda?

 

Tony Hogański – Przyjemna, ale tym z Ameryki Łacińskiej trudno ufać.

 

 

(Znów jesteśmy na zapleczu. Tym razem jest to szatnia Chrisa "More" Attitude'a. Tak jak zawsze panują tutaj wyjątkowe hawajskie klimaty. Słychać szum oceanu, pod ścianą stoi kolekcja desek surfingowych, na posadzce ktoś rozrzucił sztuczny piasek, ściany obklejone zostały wyobrażeniami hawajskich plaż. W pewnym miejscu dostrzegamy przewieszony typowy hawajski hamak, ale nikogo w nim nie ma. Chris stoi oparty o ścianę i rozmyśla sobie.)

 

Chris "More" Attitude – Dziś nie udało się zdobyć EWF FTW title, ale to jeszcze nie koniec. Prędzej czy później ten pas albo World title na pewno wpadnie w moje ręce. Jestem to winny Jupiterowi, któremu nie umiałem pomóc. Za morze! Za fale!

 

W tym momencie słychać pukanie do drzwi, a po chwili do szatni wchodzi Ulryka Rothschild.

 

Chris "More" Attitude – Czym mogę służyć?

 

Ulryka Rothschild – Liczę na jakiś intensywny wywiad w stylu hawajskim. Wiele się ostatnio wydarzyło: zniszczenie Jupitera, konflikt z Psycho, porażka w walce o FTW title.

 

Chris "More" Attitude – To tylko kilka niepowodzeń. Mam nadzieję, że Jupiter szybko dojdzie do zdrowia i wkrótce będziemy mogli razem zdominować EWF.

 

Ulryka Rothschild – A jak skomentujesz....

 

Nie wiadomo jak skomentuje, bowiem nagle i niespodziewanie [jak to zwykle w EWF bywa] drzwi wylatują z zawiasów i do szatni wpada Mind Mower z jakimś dziwnie wygiętym krzesłem w ręku. Ulryka szybko chowa się za sztuczną palmą, a panowie rzucają się na siebie. Mind próbuje zdzielić Chrisa krzesłem, ale temu udaje się odskoczyć i cios przeszywa powietrze. Attitude momentalnie rozpędza się i trafia przeciwnika z Dropkicka, tak że krzesło uderza go w twarz!! (wielka radość na arenie) Chris podnosi się i otrzepuje ze sztucznego, plażowego piasku. Podchodzi do Mowera, podnosi go... i w tym momencie dostaje Low Blowa! Obaj panowie padają... ten stan trwa krótką chwilę... pierwszy mimo wszystko podnosi się Mind Mower. Momentalnie chwyta krzesło i z całej siły przypierdala Chrisowi przez plecy. Mind staje pewniej na nogach... i kolejny raz uderza Chrisa w plecy... w ten sposób wymierza mu jeszcze jeden cios.... drugi... trzeci... czwarty.... piąty... szósty... siódmy... ósmy.... dziewiąty... dziesiąty... jedenasty... Chris krwawi. Mower podnosi go.. rogarnia butem sztuczny piasek z posadzki... a następnie wykonuje mu Mindhammera [Jackhammer] prosto na beton!!! (wielki heel heat na arenie + Wypierdalaj! Wypierdalaj!)

 

Mind Mower (łapiąc oddech) – Mówiłem... zapowiadałem... że przeprowadzę w EWF brutalny i drastyczny program dejupiteryzacji. Tylko on może uwolnić i oczyścić EWF. Chris był żywą pamiątką po Jupiterze. Nie mogłem pozwolić by dłużej zaśmiecał ringi EWF.

 

Ulryka Rothschild (która w międzyczasie opuściła swoją kryjówkę) Co teraz?

 

Mind Mower – Co teraz? To krzesło (wskazuje na swą broń) ... wypiło już krew Jupitera i Chrisa. EWF zostało oczyszczone. Czas ruszyć po EWF World title. Czyż to (wskazuje teraz na pobitego i krwawiącego Chrisa) nie jest piękny widok Ulryko?

 

Ulryka Rothschild (zapalając papierosa) Może i tak.

 

(Przenosimy się w okolice ringu, gdzie nasi komentatorzy już na nas czekają)

 

 

Jan Kowalski – Miejmy nadzieję, że Chrisa nie spotka los Jupitera. Niech lepiej zamknie swój pokój w szpitalu na klucz.

 

Tony Hogański – Nic nie mam do Chrisa. Zawsze wyczuwałem w nim łysą moc mistrza Szakala. Dobry chłopak to był, ale pan Mind też jest miły.

 

Jan Kowalski – Nie wydaje mi się.

 

 

(Jesteśmy na zapleczu. Jak widać tutaj nie zakończyła się jeszcze walka: Mind Mower vs Shambler vs Vaclav. Widzimy tajemniczego napastnika Disciples of Sorrow. Tak jak ostatnio jest on cały ubrany na czarno, twarz przesłania kominiarka. Jak widać człowiek ten ucieka w bliżej nieokreślonym kierunku, po chwili zauważamy Vaclava, który puścił się w pogoń za nim. Zamaskowany napastnik chyba nie znajduje się w najlepszej sytuacji, gdyż Vaclav trochę go poobijał. Teraz biedakowi z trudem udaje się uciec przed pościgiem byłego EWF FTW Champa. Tajemniczy agresor dobiega do końca korytarza, gdzie znajdują się tylko jedne drzwi.)

 

Vaclav – Teraz mi nie uciekniesz.

 

(Napastnik otwiera drzwi i próbuje wpaść do środka. Ale Vaclav jest już obok niego. Chwyta go za ramię i rzuca o ścianę. Ten z wielkim hukiem rozbija się na niej, a gdy próbuje wstać zostaje powalony potężnym Clotheslinem. Zamaskowany Prześladowca Disciples of Sorrow rozpaczliwie próbuje się uratować, ale Vaclav chywa wiszącą na ścianie gaśnicę i rozbija ją na głowie swego ciemiężcy. Ten pada zamroczony. Vaclav podnosi go i wrzuca przez otwarte drzwi do pomieszczenia obok. Jest tam ciemno, ale widzimy cienie na ścianie. Vaclav podnosi rywala... i w tym momencie pojawia się jakiś dodatkowy cień tuż za Vaclavem! Następnie Vaclav zostaje uderzony metalową rurą [najprawdopodobniej] prosto w tył głowy i pada na posadzce bez życia! Realizator próbuje zrobić zbliżenie przez otwarte drzwi. Ale widzimy tylko krew na posadzce, która zaczyna zbierać się wokół głowy nieprzytomnego Vaclava. Po chwili ktoś zamyka drzwi, a my przenosimy się w okolice ringu.)

 

 

Jan Kowalski – Prześladowca Disciples of Sorrow znów uderzył!

 

Tony Hogański – Mój wychowanek w niebezpieczeństwie! Przyszły mąż córki mojej adoptowanej!

 

Jan Kowalski – Ruszysz mu na pomoc?

 

Tony Hogański – Skoro przeznaczenie chce by moja córka została wdową przed ślubem, to ja nie będę się wtrącał.

 

Jan Kowalski – Czas już na main-event!

 

Tony Hogański – Hura! Hura! Na to wszyscy czekaliśmy! Im szybciej ta walka się skończy, tym szybciej będę w domu.

 

 

 

EWF World Championship:

EWF eXtreme match V:

Scyther (c) vs Tool

 

 

 

Niespodziewanie zaczyna grać Offspring i „Self Esteem”. Publiczność wie co to oznacza, a po chwili spod FeliXtronu szybkim i dynamicznym krokiem, z kawą w ręku wychodzi honorowy komisarz Szakal. Łysy podchodzi do ringu, gdzie zaczyna domagać się mikrofonu. Głos zostaje mu szybko udzielony.

 

Szakal – Będę mówił krótko, bo nie mam kurwa czasu. Postanowiłem, że będę komentował dzisiejszą walkę wieczoru. Dziękuję kurwa, za uwagę.

 

Pan Komisarz podchodzi do stolika komentatorskiego, a po chwili zaczyna już grać "O Fortuna" – Therion, publiczność generuje heel heat a na rampie pojawia się jeden z Apostołów Smutku, członków Disciples of Sorrow i największych gwiazd EWF Tool. Po chwili  gaśnie światło i zaczynają migać czerwone światła. Pojawia się mgła.  Na telebimie pokazuje się napis "Phantom - the Phenom". Wrestler miarowym krokiem dociera do ringu gdzie czeka już sędzia pojedynku Lech Grudziński.

Następnie potężnie uderza "Ghetto Soldier" – Ky-Mani Marley, cała hala staje w ciemnościach, po chwili pojawia się mnóstwo dymu a hale zaczynają rozświetlać krwisto czerwone światła, w tym momencie pod FeliXtronem pojawia się EWF World Champion Scyther. Publiczność od razu generuje mocny heel heat. Rampage powolnym krokiem zbliża się do ringu, gdzie oddaje swój pas mistrzowski oraz kilka błyskotek obsłudze technicznej. Rampage dołącza po chwili do Toola i Grudzińskiego, a sędzia nakazuje uderzyć w gong.

 

Tony Hogański – A ty mistrzu nie siadasz? Mamy wygodny fotel.

 

Szakal – Mam kurwa swój. (Komisarz przeskakuje ponad barierkami oddzielającymi ring od publiczności, zrzuca jakiegoś fana z jego krzesła, po czym wraca rozstawia je i siada na nich) Nie mogę siedzieć na tych waszych fotelach. Za bardzo kurwa krępują ruchy. A ja muszę być cały czas gotowy do akcji.

 

Jan Kowalski – Aż się dziwię, że pan komisarz znalazł czas by komentować tą walkę.

 

Szakal – Śpieszyłem się no i kurwa wygospodarowałem trochę wolnego czasu.

 

Jan Kowalski – Dawno nie widzieliśmy w EWF naszego klasycznego eXtreme matchu. Zasady są proste. Pierwsza szerokość ringu ma normalne liny, druga lin nie ma w ogóle, trzecia zamiast lin ma drut kolczasty, a czwarta będzie miała drut kolczasty owinięty szmatami i podpalony. Momentem do rozpoczęcia walki jest to, gdy sędzia podpali szmaty.

 

Zgodnie ze słowami Kowalskiego sędzia Lechu Grudziński podpala liny, a Scyther natychmiast rzuca się na Toola atakując spearem, po chwili dokładając serią punchy, Tool zaskoczony nie wie co się dzieje, Scy podnosi przeciwnika, i wykonuje irish whip w stronę normalnych lin, po czym poprawia Back Body Dropem, Tool po chwili się podnosi, teraz to on szaleńczo atakuje mistrza EWF, powalając clothesline’m, Tool podnosi przeciwnika wynosi w górę kończąc akcję Brainbusterem. Scyther powoli się podnosi zaczyna się pierwsze zwarcie wrestlerów, silniejszy Rampage zakłada Headlocka, Tool stara się nieporadnie oswobodzić z dźwigni lecz jego starania okazują się zbyt słabe w porównaniu z siłą mistrza EWF, w końcu Tool zaczyna spychać Rampage’a w stronę płonących lin a ten chcąc uniknąć kontaktu z ogniem puszcza byłego EWF World Champa. Walka przenosi się na środek ringu, dochodzi do zwarcia, tym razem to Tool osiąga przewagę zakładając headlocka, Scyther odpycha agresywnie przeciwnika w stronę normalnych lin po czym kopie rozpędzonego Toola w brzuch chwilę później podnosząc przeciwnika w poprzek odwraca się tyłem w stronę drutu kolczastego i wykonuje potężny Fallaway Slam na druciane ostrza!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański – Zobacz mistrzu kto tu jest dziś z nami! (Toster wyciąga spod stolika zdjęcie Władysława Gomułki) To jest Wiesiu!

 

Szakal (spogląda na zegarek) Ile to kurwa jeszcze będzie trwało? Pozdrawiam Wiesia, chociaż nie rozumiem tej twojej nowej zabawy Tony.

 

Tony Hogański – Dlatego Wiesiu przyprowadził kolegów. (Toster dodatkowo wyciąga spod stolika kolejne dwa zdjęcia) Patrzcie jacy fajni kolesie!

 

Jan Kowalski – Tony! To nie są fajni kolesie! To Józef Cyrankiewicz i Edward Gierek.

 

Tony Hogański – Edward ma lepszy pijar i może rozwalić Józka i Wiesia. Chociaż to Handicap jest. Do walki!

 

 z pleców byłego EWF Champa zaczyna płynąć mały strumyk krwi. Scyther po raz kolejny podnosi przeciwnika ale ten zaczyna się szamotać, przez co wraca do pozycji stojącej, Tool zaczyna atakować pięściami mistrza EWF, dokładając także kilkoma uderzeniami głową, Scy jest lekko zamroczony, natychmiast wykorzystuje to Tool, chwytając Rampage’a z głowę i ciągnąc w stronę lin złożonych z drutu kolczastego, gdzie miarowo od lewej do prawej zaczyna „Wycierać” drut głową przeciwnika, pojawia się sporej wielkości kałuża krwi, po kilku chwilach Tool chwyta od tyłu zakrwawioną głowę Scythera atakując za pomocą Reverse DDT. Scyther nie wie co się dzieje ale odruchowo zaczyna wstawać, Tool widząc to wchodzi na narożnik i atakuje Spingboard hurracanrana, Scyther po raz kolejny pada, Tool przechodzi do pinu, Grudziński odlicza.......1......................2...............Scyther wybija. Były EWF World Champ rozochocony sukcesami kontynuuje swoja ofensywę, podnosi Rampage’a i atakuje z Tool Efect  [Evenflow DDT], jednak nie przechodzi do pinu a podnosi przeciwnika, wynosi w górę chcąc wykonać jakiś rodzaj Suplexu ale sporo ważący Scyther ostatkiem sił zaczyna się wyrywać, kontrując w Ruthless DDT!

 

Tony Hogański – Dawaj Wiesiu! Walcz! Walcz! (Toster uderza zdjęciem Gomułki o zdjęcie Gierka) Dasz radę! Ugryź skurwiela!

 

Szakal – Dlaczego Cyrankiewicz stoi z boku?

 

Tony Hogański – Bo nie mam tylu rąk mistrzu. Janku chcesz pomóc?

 

Jan Kowalski – Nie. O wiele bardziej interesuje mnie EWF eXtreme match V. Przypominam, że w pierwszej takiej walce zmierzył się Hangman z Feliksem Castro. W drugiej Hangman z Kravenem. W trzeciej Marco z SR-Crazy, a w czwartej Hangman z Vampirro.

 

Tony Hogański – Kto by o tym pamiętał, gdy tu losy Polski Ludowej się rozstrzygają! (Toster uderza zdjęciem Gierka o zdjęcie Cyrankiewicza) Z boku stałeś!? To masz! Gierek Elbow Drop!!

 

Szakal – Kurwa, gdybym tylko miał więcej czasu.

 

Obaj wrestlerzy padają martwo na matę, sędzia pojedynku Lech Grudziński wymownie nakazuje wstać obu wrestlerom, pierwszy zaczyna podnosić się Tool, chwilkę po nim Scyther, Tool widząc taki obrazek próbuje się powalić przeciwnika błyskawicznym clothesline’m ale Scyther unika zakładając Drop Toe Hold. Natychmiast Rampage odwraca oponenta, zakładając Scyshooter [Sharpshooter], Toll probuje się wydostać ale słuszna waga i siła Rampage’a nie pozwala mu się tak szybko wydostać. Tool zaczyna się powoli czołgać w stronę lin, centymetr po centymetrze, Tool jest coraz bliżej ale Scyther widząc to osłabia na chwilę swe dźwignię, aby kolejny raz wrócić na środek ringu, Tool zrezygnowany leży martwo. Sędzia podnosi rękę Toola, ręka opada martwo po raz pierwszy, Grudziński podnosi rękę po raz drugi, kończyna opada martwo po raz drugi, sędzia podnosi rękę Toola po raz trzeci, Tool trzyma rękę w pionie, chwilę po tym Tool zaczyna się unosić na rękach ku górze po chwili starając się skręcić całe ciało, Scyther zaczyna odczuwać lekki ból i widząc, że dźwignia nie przynosi zakładanych efektów puszcza uchwyt, pozostawiając wymęczonego Toola na środku ringu.

 

Tony Hogański (dziwnie wygina zdjęcie Gomułki na zdjęciu Gierka) I jest! Gomułka Boston Crab! Zaciskaj Wiesiu! Zaciskaj! Ten skurwiel Gierek kredytów nabierze i ojczyzna zbankrutuje!

 

Jan Kowalski – Gomułka kazał strzelać do robotników.

 

Tony Hogański – Bij go Wiesiu! On kartki na cukier wprowadzi! O nie! (ociera jednym zdjęciem o drugie) Gierek wydostał się z uchwytu. (trzaska zdjęciem Cyrankiewicza o zdjęcie Gierka) Ależ piękny Clothesline w wykonaniu Józefa Cyrankiewicza!

 

Jan Kowalski – Panie komisarzu honorowy. Co pana bardziej interesuje: EWF eXtreme match V czy Władysław Gomułka i Józef Cyrankiewicz vs Edward Gierek?

 

Szakal – Mój kurwa zgubiony czas.

 

Scyther podnosi przeciwnika zaczyna się brawl na środku ringu, po chwili Scyther spycha Toola w stronę płomieni dokładając na końcu Superkickiem przez co Tool ląduje plecami w płomieniach, były EWF World Champ zaczyna się szamotać z bólu, Scyther jednak dalej kontynuuje swój plan podboju, podnosi Toola ale ten nagle kopie go w brzuch i dokłada dynamiczne DDT. Obaj wrestlerzy padają na ringu, Tool zaczyna się czołgać w stronę miejsca gdzie nie ma lin, najprawdopodobniej aby złapać trochę oddechu , Tool powoli wstaje, Rampage także i widząc to zaczyna agresywnie biec w stronę stojącego już Toola, Scy próbuje zaatakować za pomocą Clothesline’u ale Tool unika, Scyther widząc, że ring z tej strony nie ma lin zaczyna desperacko hamować ale w tym momencie zostaje silnie uderzony w plecy Dropkickiem przez Toola, przez co Scyther się rozpierdala poza ringiem. Scyther poza ringiem stara się wstać. Tool widząc to cofa się kilka kroków w stronę centralnej części ringu, wykonuje rozbieg i atakuje Suicide Divem!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Tony Hogański (łapie się za głowę) O nie! Gierek z DDT na Cyrankiewiczu! Wiesiu! Dopadnij skurwiela!

 

Szakal (spogląda na zegarek) Ile do końca?

 

Jan Kowalski – Czy ja mam takie dziwne wrażenie, że main-event i losy EWF World title interesują tylko mnie?

 

Obaj wrestlerzy leżą niemrawo poza ringiem, ledwo ukazując oznaki życia, pierwszy zaczyna się podnosić Tool, widząć wciąż „martwo” leżącego Scythera postanawia wspiąć się na narożnik skąd atakuje Springboard Leg Dropem ale w ostatniej chwili obecny mistrz EWF odsuwa się od miejsca poprzedniego spoczynku przez co teraz Tool boleśnie rozpierdala się o maty poza ringiem. Scyther nieśmiało zaczyna wstawać, chwyta także Toola aby „pomóc” mu wstać po chwili Rampage wrzuca Phantoma na ring. Tam czeka wciąż sędzia pojedynku Lech Grudziński, Scyther podnosi przeciwnika po czym agresywnie kopie Toola w brzuch, chwile później wciska jego głowę między swoje nogi i atakuje z Pedigree, próba pinu przez Scythera, Grudziiński odlicza............1...............2...........Tool wybija! Rampage wściekle stara się założyć Boston Crab ale Tool w porę uświadamia sobie zagrożenie, po czym odpycha Scythera nogami od siebie, aktualny World Champ z impetem pada w drut kolczasty, tym razem krew zaczyna płynąć po jego plecach. Tool powoli wstaje, Scy także zaczyna się uwalniać z bolesnej pułapki, zaczyna się kolejny brawl aż w pewnym momencie obaj wrestlerzy w jednym momencie wykonują na sobie Superkick, Tool i Scyther padają martwo na ring.

 

Tony Hogański – Wiesiu zdobył przewagę. Jak widać kontrofensywa Edwarda była dość słaba. Co się dzieje? Słyszycie to? (Toster przykłada ucho do zdjęcia Gierka) Co on mówi? No co?

 

Jan Kowalski – Dobrze się czujesz?

 

Tony Hogański (z uchem przy zdjęciu Gierka) Towarzysz Edward mówi.... „No to jak, towarzysze, pomożecie?”!

 

Szakal – Ja nikomu nie będę kurwa pomagał.

 

Tymczasem na ringu obaj wrestlerzy leżą martwo. Mija trochę czasu... krakowska publiczność zaczyna się powoli niecierpliwić, ale jakoś będą musieli z tym żyć. W końcu po krótkiej chwili oczekiwania pierwszy podnosi się Tool. Były EWF World Champion podchodzi do aktualnego mistrza. Próbuje go podnieść do jakiejś bliżej nieokreślonej akcji, ale w tym momencie dostaje całkiem niespodziewanego kopa w brzuch i zwykłe DDT!! Obaj panowie znów padają na matę. Przez krótką chwilę znów zbierają siły. Tym razem pierwszy podnosi się Scyther... Tool nadal leży na macie i próbuje sobie poradzić ze swoim wewnętrznym nieszczęściem... Scy podchodzi do leżącego przeciwnika i wymierza mu potężnego kopniaka prosto w twarz... a następnie zaczyna zasypywać plecy swojego przeciwnika i wroga całą serią kopniaków. Podnosi rywala, po czym rzuca go plecami prosto o palące się liny!! (EWF! EWF!) Tool szybko odskakuje od nich, ale zostaje powalony Clotheslinem. Scyther następnie chwyta rywala i wrzuca go prosto do narożnika obok normalnych lin. Od razu bierze rozpęd i próbuje spaść na niego ze Splashem, ale Tool w ostatnim momencie odsuwa się i Scy rozbija się na słupku narożnika!

 

Tony Hogański – Towarzysze nie odpowiedzieli czy pomogą czy nie. Edward pewnie będzie musiał dodać radosny odzew „pomożemy!” później. Wiesiu atakuj! Cyrankiewicz martwy, musisz walczyć o honor Polski Ludowej! Wszak ją budowałeś. Wprawdzie Bierut poleciał do Moskwy w futerku, a wrócił w kuferku, ale ty żyjesz! Walcz o Polskę Ludową!

 

Jan Kowalski – Czy ty nie widzisz co się dzieje na ringu?

 

Tony Hogański – Czy ty nie widzisz, że walczymy o to, że Polska była Polską! Nie przeszkadzaj Edwardowi i Wiesiowi!

 

Jan Kowalski – A pan komisarz co o tym myśli?

 

Szakal (melancholijnie) Gubię swój czas.

 

Tool i Scyther leżą i zbierają siły. W końcu pierwszy unosi się Phantom. Podchodzi do leżącego w narożniku Scythera i zaczyna zasypywać go całą serią różnego typu kopniaków. Trwa to dłuższą chwilę, a z każdą sekundą ciosy byłego mistrza świata stają się coraz brutalniejsze. W końcu Tool przerywa swą ofensywę. Podnosi Scythera, po czym wchodzi z nim na najwyższą linę narożnika. Scy jednak nie ma zamiaru się poddawać,  walczy i nie daje sobie wykonać żadnej akcji. Scyther wymierza swemu odwiecznemu wrogowi kilka ciosów pięścią... chwyta rywala za głowę.... i wykonuje mu DDT wprost z lin na matę!! Obaj wrestlerzy chwilkę leżą.... Scyther pinuje......1..........2..........kick out!! Scy denerwuje się. Podnosi rywala i próbuje wrzucić go na drut kolczasty. Tool jednak blokuje cios, przechwytuje i wrzuca Scythera wprost na palącą się stronę ringu!! Scy z bólem ucieka stamtąd, ale zostaje powalony Clotheslinem. Tool podnosi EWF World Champa, po czym wpycha go prosto w stronę ringu wypełnioną drutem kolczastym. Scy rozdzierając swą skórę i krwawiąc próbuje się wydostać z zabójczej pułapki!! (EWF! EWF! EWF!)

 

Jan Kowalski – Nie wygląda to najlepiej dla Scythera.

 

Tony Hogański – Walcz Wiesiu! (nagle zaczyna dzwonić mu telefon, Toster odbiera go) Halo? Kraven dzwoni!! Cześć Kraven!! Co słychać? Jesteś w Moskwie? Pomyliłeś numer? Szkoda. (nagle) Nieeeeeee!!!! (Toster wyłącza telefon) Co się stało?! (zbliżenie realizatora, jak widać zdjęcie Edwarda Gierka „odliczyło” zdjęcie Władysława Gomułki) Jak widać tak jak w 1970 r. jeden telefon z Moskwy wysadził Wiesia z siodła.

 

Szakal (spogląda na zegarek) Tracę czas i kurwa cierpliwość swoją honorową!

 

Tony Hogański – Wiesiu? Why? Why?

 

W końcu Tool podchodzi do niego. Brutalnie i bezwzględnie wyciąga go za rękę spośród warstw drutu. Rozgląda się i postanawia wrzucić go na część ringu pozbawioną lin! Scy nieuchronnie zmierza w stronę upadku... ale w ostatniej chwili wpada na niczego niespodziewającego się sędziego Lecha Grudzińskiego!! Sędzia wylatuje poza ring i rozbija się tam!! Tool chwyta się za głowę, momentalnie rusza na Scythera, ale ten ostatkiem sił odskakuje i Tool traci równowagę. Scy odbija się od zwykłe liny i rozpaczliwie trafia Toola Dropkickiem!! Ten ląduje prosto w palących się szmatach!!! (EWF! EWF! EWF!) Phantom próbuje się wydostać, ale kiepsko mu to idzie. Mija dłuższa chwila, gdy w nadpalonym stroju wydostaje się ze straszliwej pułapki. Scyther jest tuż przy nim!! Tool od razu obrywa z Death Around The Corner [Rock Bottom]!! Scy chce pinować.... ale nie ma sędziego!

 

Szakal (zrywając z siebie słuchawki) Ja tego kurwa nie wytrzymam! (zagląda do pustego kubka) Kawy brak, a czasu kurwa nie mam! Zabieganym komisarzem jestem!

 

Honorowy Komisarz Szakal poprzez „otwartą” część ringu dostaje się do jego wnętrza. Szakal postanawia zastąpić sędziego, a jak widać mocą swojego honorowego majestatatu i autorytetu jest to możliwe! Pin...........1......................2.......................3!! (Zwycięzcą i nadal EWF World Champem jest: Scyther!)

 

Jan Kowalski – Podejrzewam, że twój mistrz niejako wypaczył wynik walki.

 

Tony Hogański – Co ty gadasz? Zrobił to co każdy honorowy komisarz zrobiłby na jego miejscu. Grudziński sędziować już nie był w stanie, a Bryndza jak widać leniwy jest i nie wybiegł by go zastąpić.

 

Jan Kowalski – W sumie to możesz mieć rację.

 

Tony Hogański – Mam rację. Brawo mistrzu! Brawo Scyther!

 

Zaczyna grać Ghetto Soldier" - Ky-Mani Marley. Szakal wręcza Scytherowi EWF World title, po czym rzucając pod nosem „zabieganym komisarzem teraz kurwa jestem” znika pod FeliXtronem.

 

Jan Kowalski – My chyba podobnie jak Szakal będziemy już kończyć Kwietniową Anarchię IV.

 

Tony Hogański – Przypominam, że dziś żegnają państwa także nasi koledzy: Władysław Gomułka, Józef Cyrankiewicz i Edward Gierek.

 

Jan Kowalski – Oczywiście, trudno o nich zapomnieć. Kolejna Kwietniowa Anarchia przechodzi do historii. Oglądajcie naszą kolejną galę.

 

Tony Hogański – Żegnają państwa Jan Kowalski....

 

Jan Kowalski – .... oraz Tony „Toster” Hogański!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Koniec transmisji.

 

 

EW Federation 2009

dla:

EWF Group™


Podobała ci się gala? Nie cierpisz jej? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną


 

 

(Kolejny odcinek z serii – wydarzyło się po zakończeniu gali. Odcinek pierwszy!)

 

(Trafiamy do najwspanialszego pomieszczenia w całej krakowskiej hali to jest do biura miłościwie nam panującej Esmeraldy Martinez. Tu dostrzegamy wszystko co najlepsze w EWF, mianowicie: Esmeraldę i jej długie nogi oraz asystentki: Tamarę „Antonellę” Ostrowską oraz Agnieszkę „Alienor” Sorel. Zauważamy także siedzącego na kanapie Tony’ego Hogańskiego oraz Szakala. Esmeralda i Tony popijają herbatę, a Szakal delektuje się kawą.)

 

Tony Hogański – Mistrzu. Twa aktywność zachwyca nas wszystkich. Stałeś się bardziej widowiskowy niż kiedykolwiek.

 

Szakal – Też doceniam mój wkład w krzewienie rozrywki i cnót wszelakich.

 

Esmeralda Martinez – My tu sobie gadamy, a ciasto gotowe.

 

W momencie, gdy Alienor i Antonella chcą podać ciasto, słychać pukanie do drzwi. Po chwili do biura wchodzi jakiś lekko brodaty Azjata. Wszyscy zaczynają się w niego intensywnie wpatrywać.

 

Tony Hogański (nagle)Bogdan?!

 

Toster zrywa się z miejsca i rzuca się domniemanemu Bogdanowi w ramiona. Panowie poklepują się po plecach. Po chwili Toster doprowadza swojego domniemanego Bogdana do Esmeraldy oraz Szakala.

 

Tony Hogański – To jest Bogdan, mój znajomy z dawnych lat. Co tam w Korei Północnej? Nie widziałem cię od 1989!

 

Bogdan – Jestem Hae Baeguk. Witam serdecznie. („Bogdan” kłania się nisko)

 

Esmeralda Martinez – Co pana Bogdana do nas sprowadza? EWF nie prowadzi żadnych interesów z Koreą Północną przecież.

 

Hae Baeguk – Uciekłem z Korei Północnej wykorzystując upadek komunizmu w Polsce i trafiłem do Korei Południowej.

 

Szakal – Prawie mnie kurwa wzruszyła ta historia.

 

Hae Baeguk – Domyślam się, że władze EW Federation dostały informacje z Seulu i z Tokio?

 

Esmeralda Martinez (klaszcząc energicznie) Asystentki! Mamy coś z Azji?

 

Asystentki zaglądają na biurko, a po chwili podchodzą do Esmeraldy z jakimiś dokumentami.

 

Hae Baeguk – Wszystko załatwiłem już w centrali w Tokio. Wrestlepalooza 98 odbędzie się w Seulu.

 

Esmeralda Martinez (przeglądając dokumenty) Nie mam nic przeciwko. Tam chyba nie jestem jeszcze sławna.

 

Tony Hogański (zadowolony z siebie) Ja natomiast mam tam swój fan-club. Toster jest gwiazdą wszędzie!

 

Hae Baeguk – Reprezentuje konsorcjum, które jest właścicielem największego i najbardziej luksusowego hotelu w Seulu, największej i najnowocześniejszej hali. Ogółem moja firma zapewni pracownikom EWF wszystko co tylko będą chcieli.

 

Szakal (nagła deklaracja) Ja nie lecę.

 

Esmeralda Martinez – Ależ panie komisarzu! Dlaczego?

 

Szakal (wyciąga z kieszeni jakąś kopertę) Dostałem zaproszenie od członków grupy poszukiwawczej Dark Division. Udaje się do Afryki by osobiście sprawdzić jak się im powodzi i wyłapać kilku opornych członków Dark Division, którzy ukrywają się w kniejach afrykańskiej sawanny.

 

Esmeralda Martinez – Dostaniemy znowu jakieś pamiątki?

 

Szakal – Jestem honorowym komisarzem przecież i honoru kurwa we mnie wiele! Pamiątki tak jak kawa – mają być i będą!

 

Esmeralda Martinez (ucieszona) O jejku jej! Ale zabawa! EWF rusza w świat! My do Korei! A pan Szakal do Afryki!

 

(Koniec transmisji.)

 

 

(Drugi odcinek z serii – wydarzyło się po zakończeniu gali.)

 

 

(Jesteśmy niewiadomo gdzie, gdyż ekran jest znacząco przyciemniony. Trwa to chwilę, a my mamy chwilę czasu na zastanowienie. Wydaje się, że jest to jakiś pojazd, gdyż wyczuć można drgania kamery, słychać też dobiegający skądś typowy gwar uliczny. Trwa to krótką chwilę, aż w końcu zapala się jakieś delikatne światło. Widzimy związanego i zakneblowanego Vaclava. Jest on także trochę pobity, ale nie na tyle by być jakoś szczególnie nieprzytomnym. Zza kamery słychać bliżej nieokreślony i zniekształcony głos.)

 

Głos – Pobudka panie Vaclavie. Cieszysz się, że wreszcie się spotykamy? Tylko ty i twój okrutny, tajemniczy oprawca? Chciałem tu też zaprosić twoich przyjaciół, bo wszyscy jesteście siebie warci.... (pauza) .... no, ale skoro mam już ciebie, to nie będę narzekał.

 

Vaclav próbuje wydać z siebie jakiś dźwięk.

 

Głos – Co tam mówisz? Słabo cię słychać. Zawsze miałeś problemu z komunikowanie się ze światem zewnętrznym.

 

Vaclav zaczyna się szarpać.

 

Głos – To na nic. Jesteś całkowicie w naszych rękach.... (pauza) .... tak, dobrze słyszysz.... naszych. Bo być może jest nas więcej. Chociaż kto to wie? Jak myślisz?

 

Vaclav próbuje coś powiedzieć, ale z wiadomych przyczyn jest to niemożliwe.

 

Głos – Masz pewnie tyle pytań, prawda? Dlaczego ty? Dlaczego twoi koledzy? Dlaczego was prześladuję? Dlaczego was prześladujemy? Co jest tego przyczyną? Kim jestem? Kim jesteśmy? .... (krótka przerwa) .... nasza dzisiejsza historia pokazuje ci jedno: nie możesz uciec, w każdej chwili możemy ciebie lub jednego z twoich kolegów schwytać. Nigdzie nie możesz czuć się bezpiecznym. (śmiech)

 

Zbliżenie na Vaclava.

 

Głos – A co jeśli jestem Toolem? A co jeśli za kierownicą tego samochodu znajduje się Izzy Nilsen? Jesteśmy przyjaciółmi, prawda? Może... kto to wie... ty się na pewno tego dziś nie dowiesz.... pytania, pytania, pytania.... to wszystko zostanie w twojej głowie po dzisiejszej nocy.

 

(W tym momencie samochód zatrzymuje się. Kamera przenosi nas momentalnie w inne miejsce. Jesteśmy na jakimś odludziu, wśród pól i łąk. Na środku drogi stoi zaparkowany czarny van. Otwierają się tylne drzwi, pojazd rusza, a ze środka samochodu zostaje wyrzucony Vaclav. Transmisja dobiega ostatecznego końca.)