Powrót na stronę główną.

 

 

 

 

wrzesień roku 2007

 

 

 

Nagłówki z polskiej prasy:

 

 

„Rzeczpospolita” Śmierć Felixa Castro ostatecznie zabija EWF

 

„Gazeta Wybiórcza” Faszystowskie EWF  upada dzięki sprzeciwowi społecznemu. Koniec zagrożenia dla demokracji

 

„Der Dziennik” Kto wspiera Felipe Castro?

 

„Newsweek” Podejrzane związki dawnych prezesów EWF z aferami rządów SLD

 

„Polityka” Tęsknimy za PRL

 

„Nasz Dziennik” Ale o co tu chodzi?

 

„Gazeta Polska” Związki byłych działaczy EWF Corporation z SB.

 

„Trybuna (Ludu)” Dziś upada faszystowskie EWF. Jutro faszystowski, kaczy rząd!

 

 

 

 

październik roku 2007

 

 

 

 

Początek października. Konferencja prasowa przed jednym z warszawskich sądów.

 

 

Felipe Castro – Sprawa jest w toku i jak twierdzi prokurator jest rozwojowa.

 

Dziennikarz#1 – Czy Felix Castro na pewno chciałby zobaczyć upadek EWF?

 

Felipe Castro – On już zobaczył ten upadek. Prawdziwe EWF skończyło się w roku 2002. Wszystko co pojawiło się później było jedynie marną namiastką, kopią, podrobionym towarem wyprodukowanym gdzieś w dalekiej Azji. Ja nie jestem grabarzem EWF, nie jestem jego zabójcą. Ja chcę przywrócić EWF światu.

 

Dziennikarz#2 – Nie ma powrotu do przeszłości. Co pan chce zrobić z EWF jeśli wygra pan proces?

 

Felipe Castro – To chyba jasne, czyż nie? Nie toczę tej walki dla siebie. Robię to dla wszystkich fanów Extreme Wrestling Federation. Po wygranym procesie ze złodziejami dobrego imienia federacji mam zamiar reaktywować EWF.

 

Dziennikarz#3 – Jakie ma pan doświadczenie w prowadzeniu federacji?

 

Felipe Castro – Jestem synem Felixa Castro. Doświadczenie znalazłem już w mojej kołysce. Dziękuję bardzo, ale wkrótce zaczyna się kolejna rozprawa. 

 

 

Połowa października. Konferencja prasowa pod jednym z warszawskich sądów.

 

 

Sandman – Pan Game z żalem przyjął decyzję sądu o nie odrzuceniu skargi pana Felipe Castro. Uważamy, że pan Castro wyrządza wielką krzywdę polskiemu sportowi. Dzisiejsze kierownictwo nie odpowiada za wydarzenia roku 2002.

 

Dziennikarz#1 – Co będzie jeśli przegracie proces?

 

Sandman – To niemożliwe. Testament Felixa Castro przedstawiony przez pana Felipe nie ma żadnej mocy wiążącej. Felix Castro nie mógł zapisać w spadku czegoś czego nie posiadał.

 

Dziennikarz#2 – A może EWF zostało faktycznie nielegalnie przejęte w roku 2002?

 

Sandman – To wykluczone. Powtarzam jeszcze raz: dzisiejsze kierownictwo nie odpowiada za rok 2002. Przypominam, że pan Game stał się właścicielem EWF dopiero w połowie 2003 roku.

 

Dziennikarz#3 – Czy zatem Esmeralda Martinez jest winna?

 

Sandman – O tym zadecyduje sąd.

 

Dziennikarz#4 – Gdzie w tej chwili przebywa pan Game?

 

Sandman – W Japonii. Złożył już wszystkie zeznania, a w razie czego jest gotowy na pełną współpracę z polskim wymiarem sprawiedliwości. Przepraszam bardzo, ale czas już na mnie.

 

 

 

grudzień roku 2007

 

 

 

Początek grudnia. Konferencja prasowa pod jednym z warszawskich sądów.

 

Felipe Castro – Dlatego uważam za skandaliczną decyzję sądu o przeniesienie rozprawy do Poznania.

 

Dziennikarz#1 – Czy to decyzja polityczna?

 

Felipe Castro – Ja domagam się tylko sprawiedliwości... i wiecznego spokoju dla mojego ojca. Czy w europejskim państwie tak bezczelna kradzież jaką dzisiejsze kierownictwo EWF przeprowadziło w roku 2002 może ujść płazem? Ja tego nie rozumiem.

 

Dziennikarz#2 – Rozprawa na razie się przeciąga.

 

Felipe Castro – Wiem dobrze ile trwają sprawy w Polsce... ale spokojnie, powoli. Nie śpieszmy się. Sprawiedliwość w końcu zwycięży. Musi zwyciężyć.

 

Dziennikarz#3 – Czy jest szansa na ugodę? Dla dobra EWF? Dla dobra fanów?

 

Felipe Castro – Odrzuciłem propozycję ugody przedstawioną przez rezolutnego pana Sandmana. Podobnie jak nielegalne kierownictwo EWF odrzuciło moje propozycje. Nic więcej nie mogę w tej sprawie uczynić.

 

Dziennikarz#4 – Zatem co pozostaje nam robić?

 

Felipe Castro – Czekać! Panowie i panie! Czekać!

 

 

Koniec grudnia. Fragment świątecznego wywiadu z imperatorem Game’m na łamach jednego z japońskich pism.

 

Dziennikarz – Co z pańską działalnością w Polsce? Co z EWF, które przecież zdobyło sobie fanów także w naszym kraju.

 

Game – Na tą chwilę nic się nie zmieniło. Proces o prawa do nazwy i ewentualny zwrot zagrabionego mienia trwa.

 

Dziennikarz – Czy jeszcze kiedyś zobaczymy EWF?

 

Game – Żadnych złudzeń proszę pana. Żadnych złudzeń.

 

 

 

styczeń roku 2008

 

 

 

Początek stycznia, Japonia. Restauracja jednego z luksusowych, tokijskich hoteli. Za oknem widać ładną panoramę miasta. Przy stoliku siedzą: Game, Sandman, Felipe Castro oraz niezidentyfikowany mężczyzna o długich, sięgających ramion blond włosach i okazałej brodzie.

 

Game – Zaprosiłem tu pana by porozmawiać o ugodzie.

 

Felipe Castro – Naprawdę? Ja już przecież przedstawiłem panu moje warunki.

 

Game – Tak, oczywiście... ale... zarówno moja jak i pańska to była propozycja ekstremum. Ja chciałbym pomówić o kompromisie. Dla dobra EWF oczywiście.

 

Felipe Castro – Nie proszę pana. To nie była propozycja ekstremum. To była propozycja zwrotu tego co prawnie powinno być moje, a co zostało mu ukradzione.

 

Game – To ładnie brzmi proszę pana, ale ja nie odpowiadam za to co się stało w roku 2002. Nawet Martinez nie jest całkowicie winna. Wszak to nie tylko ona przejmowała wtedy kontrolę nad EWF.

 

Felipe Castro – Ale to ostatecznie to ona tą kontrolę uzyskała.

 

Game – A pański ojciec ją stracił. Nie było w tym naszej winy.

 

Felipe Castro – A czyja to była wina?

 

Game – Historii może?

 

Felipe Castro – To bardzo zabawne. Pan promuje EWF pod hasłami romantyczności i moralności, czyż nie? Więc niech pan znajdzie w sobie resztki honoru by zwrócić mi moja własność.

 

Game – Nie zaprosiłem pana tu po to by mnie pan obrażał.

 

Sandman – ... i też nie płacimy za pańską rybę po to, żeby nas pan tu obrażał.

 

Nieznajomy (drapiąc się po brodzie) Ja tam ryb nie lubię.

 

Felipe Castro – Ja też.

 

Game – Czyli....?

 

Felipe Castro – Nie będzie żadnej ugody. Nic nie będzie. Wygram proces i EWF będzie moje.

 

Sandman – Pan nie masz doświadczenia by kierować federacją o zasięgu międzykontynentalnym.

 

Felipe Castro – Chodźmy Vlad. Ryba była okropna.

 

 

 

luty roku 2008

 

 

 

Pierwsze dni lutego. Komunikat Polskiej Agencji Prasowej.

 

Dziś o godzinie 7:30 w Warszawie zatrzymana została Esmeralda M., obywatelka Polski i Argentyny. Prezydent EWF jest oskarżona o nieprawidłowości w przejęciu dawnej EWF Corporation w roku 2002. Esmeraldzie M. grozi do 5 lat więzienia. 

 

Komentarz „Gazety Wybiórczej”:

 

Adwokat Esmeraldy M. pan B. S. znany szerzej jako Sandman na łamach prawicowych gazet zaprotestował za jak się wyraził niesprawiedliwe traktowanie. Po pierwszych pogłoskach o postawieniu jej w stan oskarżenia wydaje się, że została ona tylko zatrzymana by nie utrudniać śledztwa. Ambasada argentyńska złożyła oficjalny protest na ręce ministra sprawiedliwości. Poproszony o komentarz pan ?. ?., znany szerzej jako Game, obywatel Polski i Japonii pozostawał dziś nieuchwytny.

 

 

Następnego dnia. Konferencja prasowa zwołana przez Felipe Castro.

 

Felipe Castro – Zatrzymanie Esmeraldy M. to dowód na to, że się nie myliłem! To dowód na to, że EWF ukradziono mojemu ojcu w roku 2002! Teraz należy czekać na pozytywny wyrok sądu, bo już wkrótce, tak proszę państwa, już wkrótce EWF wystartuje ponownie. EWF prawdziwie romantyczne i prawdziwie moralne. EWF jakiego wszyscy pragniemy. Pierwsza winna siedzi już w areszcie. Następni w kolejce są: Game, Sandman, Kraven, Szakal, Hogański i wielu innych.

 

Dziennikarz#1 – Dziś pan triumfuje, ale proces się jeszcze nie zakończył.

 

Felipe Castro – Zatrzymanie Esmeraldy M. to pierwszy krok ku zwycięstwu. EWF Una, Grande y Libre!

 

 

Połowa lutego. Fragment artykuły z „Der Dziennika”.

 

Dziś rano Felipe Felix Castro de Rosas, syn Felixa Castro opuścił Polskę i udał się do Madrytu. Powody jego decyzji nie są znane. Wiadomo, że Esmeralda M. zostanie wkrótce zwolniona w skutek braku dowodów. Z naszych informacji wynika też, że materiał dowodowy przedstawiony sądowi w Poznaniu może się okazać niewystarczający. Może się też zdarzyć, że głośna kampania przeprowadzona przez młodego pana Castro choć przekonała niektóre media (w imię walki z faszyzmem) nie zdobędzie dla niego praw do EWF. Dodatkowo dochodzi jeszcze kwestia inwestycji kapitału japońskiego w obecne EWF, sąd polski może nie mieć jurysdykcji do decydowania o losie federacji. Szanse na sukces Castro przed sądami japońskimi są zaś tylko iluzoryczne.

 

 

Nasz Dziennik. Artykuł „Felipe Castro to jeden z naszych!”

 

Felipe Felix Castro de Rosas przyznał na łamach hiszpańskiej gazety: „Jestem frankistą, tak jak moja matka była frankistką. Ojciec był komunistą i pochodził z Kuby, ale jego błędne i fałszywe przekonania nic dla mnie nie znaczą. Ojca szanuję, ale jego poglądów nie podzielam. W Polsce toczę walkę o zwrot zagrabionego mienia, jest to bowiem część naszej wielkiej antykomunistycznej walki. Arriba España!” . Czyżby Gazeta Wybiórcza popierała znienawidzony przez nich faszyzm i frankizm?”

 

 

 

maj roku 2008

 

 

 

Rzeczpospolita. Artykuł z połowy maja.

 

Proces o prawa do nazwy EWF nadal trwa. Chociaż Felipe Castro opuścił Polskę w lutym tego roku - to jego przedstawiciele toczą zacięte boje przed poznańskim sądem. W mediach pojawiły się informacje o możliwej rezygnacji Felipe Castro z części postulatów. Jak wynika z naszych ustaleń Castro czuje się zniechęcony i zmęczony długotrwałym procesem. Przedstawiciele obecnego zawieszonego kierownictwa EWF odmówili komentarzy.

 

 

 

październik roku 2008

 

 

 

Japonia. Ta sama restauracja jednego z luksusowych, tokijskich hoteli. Za oknem widać ładną panoramę miasta. Przy stoliku siedzą: Game, Sandman, Felipe Castro oraz ten sam niezidentyfikowany mężczyzna o długich, sięgających ramion blond włosach i okazałej brodzie.

 

Game – Miło mi pana znów widzieć. Domyślam się, że dojrzał pan już do decyzji.  

 

Felipe Castro – Okoliczności się zmieniły. Sytuacja się zmieniła. Życie nas zmienia panie imperatorze.

 

Game – Czyli pan już wie, że ten proces jest nie do wygrania, prawda?

 

Felipe Castro – A pan wie, że ten proces jest także nie do przegrania.

 

Game – Tak...tak... za to słyszałem, że od kilku miesięcy zyskuje pan pewne doświadczenie.

 

Felipe Castro – Dzięki wsparciu obecnego tu Vlada.

 

Brodaty mężczyzna – Vlad jestem.

 

Game – To bardzo piękne co panowie robią w Polsce. W pewien sposób was podziwiam.... ale tylko w pewien sposób.

 

Sandman – Zatem ugoda?

 

Felipe Castro – Jesteśmy skłonni do kompromisu. Oczywiście, wy też musicie być skłonni do kompromisów.

 

Game – Proszę pana. My zawsze byliśmy i nadal jesteśmy. Jak rozumiem zapoznał się pan z naszymi propozycjami, a jak pewnie pan rozumie my zapoznaliśmy się z pana poprawkami do naszych propozycji.

 

Vlad – I co?

 

Sandman – I akceptujemy je. Pan Felipe Castro uzyska: „20% akcji EW Federation. 10% otrzyma w ramach zadośćuczynienia za dawne krzywdy od pana imperatora Game’a, drugie 10% w wyniku skupu, które EW Federation przeprowadzi na własny koszt. Pan Castro otrzyma także stanowisko komisarza i prawo do zatrudnienia określonej w aneksie liczby dodatkowego personelu. Pan Castro uzyska też określoną w aneksie liczbę miejsc w radzie nadzorczej, a także odpowiedni procent od zysków federacji. Pan Sandman zostanie nowym przewodniczącym Rady Nadzorczej EW Federation. Pani Esmeralda Martinez pozostanie na stanowisku Prezydenta EWF. Pan Józef K. zostanie dyrektorem do spraw marketingu w randze wiceprezydenta. Pani Dagmara Zielińska zostanie dyrektorem administracyjnym w randze wiceprezydenta. Pan Szakal zostanie Honorowym Komisarzem EW Federation z kompetencjami określonymi w aneksie”. Panów to satysfakcjonuje?

 

Felipe Castro – Tak.

 

Vlad – Całkowicie!

 

Game – Pozostaje jeszcze sprawa waszej niszy.

 

Vlad – To nie jest żadna nisza!!

 

Sandman – Jasne.

 

Felipe Castro – Nie ma co popadać w szczegóły co jest niszą a co nią nie jest. Niech pan, panie imperatorze przyjmie do wiadomości, że zajmiemy się tym i usuniemy ten problem.

 

Game – Zatem ja wprawię w ruch maszynę zwaną EWF, a panowie zajmiecie się transformacją waszego biznesu. Cieszę się, że doszliśmy do porozumienia.

 

Felipe Castro – Amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Koniec transmisji.

 

EW Federation 2008

dla:

EWF Group™


Podobała ci się gala? Nie cierpisz je? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną